Author Archives: admin

24 czerwca – To warto wiedzieć!

cedynia97224 czerwca 972 roku Mieszko I zwyciężył wojska margrabiego Hodona w bitwie pod Cedynią: „Kiedy w dzień św. Jana Chrzciciela starli się z Mieszkiem, odnieśli zrazu zwycięstwo, lecz potem w miejscowości zwanej Cidini brat jego Czcibor zadał im klęskę, kładąc trupem wszystkich najlepszych rycerzy z wyjątkiem wspomnianych grafów”. Walki wojów polskich pod Cedynią zostały, po 1990 roku, upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic, „CEDYNIA 24 VI 972″ (fot. cedynia.org).

stanislawzolkiewski24 czerwca 1610 roku Polacy zwyciężyli Rosjan w bitwie pod Carowym Zajmiszczem. Hetman Stanisław Żółkiewski to pierwszy Europejczyk, który zdobył Moskwę i jedyny, który okupował stolicę Rosji. Pozostawił po sobie dzieło „Początek i progres wojny moskiewskiej”, spopularyzował też słynne powiedzenie „pięknie i słodko umrzeć za ojczyznę”). Rosyjskie wojska otoczył siecią umocnionych posterunków, obsadzonych przez 700 jazdy, 800 piechoty i 3000 Kozaków. Rosjanie próbowali przerwać blokadę, ale podczas wypadów stracili ponad 500 ludzi i zostali ostatecznie zmuszeni do poddania się. Główne siły polskie wyruszyły natomiast w kierunku Kłuszyna, by wydać obozującym tam wojskom rosyjskim walną bitwę.

napoleonpodborodino24 czerwca 1812 roku Wielka Armia pod wodzą Napoleona Bonaparte rozpoczęła wojnę z Rosją. W rozmowie na początku kampanii 1812 Napoleon wyjawił cele tej wojny: Jestem tu, aby raz na zawsze skończyć z tym barbarzyńskim kolosem Północy. Szpada została już dobyta. Trzeba ich zapędzić jak najdalej w ich lody, aby przez najbliższe 25 lat nie byli w stanie mieszać się w sprawy cywilizowanej Europy. Nawet za czasów Katarzyny Rosjanie prawie nie odgrywali żadnej roli w życiu politycznym Europy. Z cywilizacją zetknęli się dopiero przez rozbiór Polski. Nadszedł więc teraz czas, aby Polacy pokazali im, gdzie ich miejsce… Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy Katarzyna dzieliła Polskę, chwiejny Ludwik XV drżał ze strachu w Wersalu, a caryca zachowywała się tak, że wychwalały ją wszystkie paryskie plotkary. Po spotkaniu w Erfurcie Aleksander zrobił się zbyt zarozumiały, a już zdobycie Finlandii zupełnie przewróciło mu w głowie. Jeżeli potrzebne mu są zwycięstwa, to niech się wyprawi na Persów, ale nie miesza się w sprawy Europy. Cywilizacja odrzuca tych dzikusów z Północy. Europa obejdzie się bez nich.

polacyzomska24 czerwca 1833 roku Polscy zesłańcy syberyjscy zawiązali tzw. spisek omski. Latem w 1832 r. do Omska trafiło ok. 2500 Polaków, zesłanych za udział w powstaniu listopadowym. Z tej grupy zaraz po zesłaniu wyodrębniło się kilku przywódców, którzy stawiali sobie za cel dalszą walkę z rosyjskim zaborcą, jednak poprzez wybuch powstania na terenach syberyjskich, które w dalszym etapie rozciągnęłoby się na inne okupowane przez Rosjan ziemie w tym polskie. Jak pisze Ałła Junakowska z Uniwersytetu Omskiego: W rodzinach istnieją rozliczne „wspomnienia” o przodkach-Polakach. Często są to „zerowe” wiadomości zachowane jedynie wśród osób starszego pokolenia i nieprzekazane młodszym członkom rodziny: „ojciec spalił jakieś polskie dokumenty”, „mini-wspomnienia” istniejące w rodzinie: „przyjechali z Polski”, włącznie z informacją o krewnych w Polsce, „wspomnienia związane z Polską” zachowane w rodzinie i przekazane innym pokoleniom (Polacy z Omska przy nowej kaplicy, fot. p. Leszek Wątróbski).

prawdaoniemcach24 czerwca 1942 roku Niemcy wymordowali we Lwowie 6-8 tys. Żydów mieszkających poza granicami getta (il. Plakat prawdy o Niemcach, fot. p. Mirosław Boruta).
24 czerwca 1943 roku rozpoczęła się akcja pacyfikacyjno-wysiedleńcza przeprowadzona przez Niemców na Zamojszczyźnie w czerwcu i sierpniu 1943 roku, podczas której wysiedlono ok. 60 tys. Polaków ze 171 wsi.
24 czerwca 1943 roku w Zbydniowie na Podkarpaciu Niemcy wymordowali 19 uczestników wesela odbywającego się we dworze rodziny Horodyńskich.

lwowcmorlat200624 czerwca 2005 roku Otwarto odbudowany Cmentarz Obrońców Lwowa, autonomiczną część cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie, święte miejsce Polaków. Cmentarz zajmuje stoki wzgórz od strony Pohulanki. Znajdują się na nim mogiły uczestników obrony Lwowa i Małopolski Wschodniej, poległych w latach 1918–1920 lub zmarłych w latach późniejszych (fot. p. Mirosław Boruta, 2006). Często nazywany jest Cmentarzem Orląt, gdyż spośród pochowanych tam prawie 3 000 żołnierzy, większość to Orlęta Lwowskie, czyli młodzież szkół średnich i wyższych oraz młoda, polska inteligencja.

(opr. na podstawie Wikipedii)

VII Narodowa Pielgrzymka Węgrów do Polski. 25-28 czerwca 2018 roku

arankaialeksandermalkieiwczowieAranka i Aleksander Małkiewiczowie

W tym roku po raz siódmy mamy przyjemność współpracować przy organizacji Narodowej Pielgrzymki Węgrów do Polski, odnoszącej się do fundamentów tysiącletniej przyjaźni polsko-węgierskiej, a ofiarowanej w intencji umocnienia chrześcijańskiej przyjaźni obu narodów. Nasi Bratankowie po raz pierwszy zorganizowali taką pielgrzymkę w 2011 roku, kiedy to Polsce przekazywali prezydencję w Unii Europejskiej. Od tej pory coroczne pielgrzymowanie do Polski weszło do kalendarza duchowych wydarzeń odnawiających więzy łączące nasze narody.

W tegorocznej pielgrzymce weźmie udział ok. 800 Węgrów, którzy 25 czerwca wieczorem przyjadą do Częstochowy specjalnym taborem kolejowym, a następnie, po uroczystościach na Jasnej Górze, odwiedzą Kraków. Pielgrzymom towarzyszyć będą m.in. Miklós Soltészs, węgierski minister ds. wyznań, mniejszości narodowych i organizacji pozarządowych oraz prof. Adrienne Körmendy, Konsul Generalny Węgier w Krakowie. Przewodnictwa duchowego podjęło się liczne, wysokiej rangi, duchowieństwo.

polakwegier27 czerwca o godz. 11.00 w Bazylice Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach odbędzie się uroczysta msza, podczas której ks. Arcybiskup Marek Jędraszewski dokona poświęcenia namalowanego na Węgrzech obrazu Jezusa Miłosiernego, który następnie odbędzie peregrynację w węgierskich parafiach. Peregrynacji przewodzić będą Misjonarze Werbiści, którzy poprowadzą w parafiach rekolekcje pod hasłem: „Eucharystia jako sakrament miłosierdzia w przygotowaniu na Kongres Eucharystyczny 2020 w Budapeszcie”.

Biskup archidiecezji Szombathely, dr János Székely, w wypowiedzi na temat peregrynacji obrazu, odwołał się do wzmocnienia chrześcijańskich fundamentów oraz więzi łączących Polaków z Węgrami: „Węgrów z Polakami łączą więzy braterstwa i chrześcijańskie korzenie. Wzmacnianie ich w dzisiejszych czasach jest dla nas bardzo ważne, ponieważ może przyczynić się do utrzymania jedności całej Europy. Uważam, że istotny wpływ na naszą wspólnotę duchową miał św. Jan Paweł II, który mówił, że orędzie Miłosierdzia Bożego zawsze było mu bliskie i drogie, a historia wpisała je w tragiczne doświadczenie II wojny światowej. Ojciec Święty uczył nas poznawania tajemnicy Miłosierdzia Bożego oraz przekonywał, że miłosierdzie to miłość potężniejsza od zła. Historia wielokrotnie pokazała, że wiara narodu polskiego stawała się barierą chroniącą przed złem. Staramy się na Węgrzech szerzyć kult do Miłosierdzia Bożego, dlatego wierzymy, że peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego umocni wiarę w naszym narodzie”.

28 czerwca odbędą się uroczystości w Tarnowie. Po uroczystej mszy w tarnowskiej katedrze, która odbędzie się o godz. 10.00, nastąpi odsłonięcie, ufundowanej przez Węgrów, Ławki Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Miasto Tarnów przygotowało dla niej miejsce przy ul. Wałowej, obok pomnika Józefa Bema.

Zapraszamy serdecznie do udziału we wspólnej modlitwie oraz uroczystościach związanych z pielgrzymką.

List do Przewodniczącego Komisji do spraw etyki w nauce Polskiej Akademii Nauk

Prof. dr hab. Andrzej Zoll
Przewodniczący Komisji do spraw etyki w nauce PAN
Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1 00-901 Warszawa

Warszawa, 12 czerwca 2018 r.

Szanowny Panie Profesorze,
W Gazecie Polskiej Codziennie z dnia 28 maja br., znalazła się jako temat dnia poniższa informacja

listdopkepan

(BARBARZYŃCA! SPOŁECZEŃSTWO / Wojciech Jabłoński, dr politologii UW, ogłosił na Twitterze akcję oddawania moczu na pomnik Smoleński. Obiecał obecność kamer zagranicznych mediów i bezkarność: „Grozi nam jedynie grzywna za oddawanie moczu w miejscu publicznym”.)

którą znależć można i w innych mediach zarówno drukowanych jak i elektronicznych. Wynika z niej, że dr Wojciech Jabłoński z UW publicznie nawołuje do publicznego znieważania pomnika upamiętniającego śmierć 96 ofiar Katastrofy Smoleńskiej.

Rektor UW Marcin Pałys w odpowiedzi na list w tej sprawie stwierdził, że –
Wielokrotnie już wyjaśnialiśmy wszystkim mediom, że p. Jabłoński od 2016 r. nie jest naszym pracownikiem” oraz, że „To smutne, bo wygląda na to że wprowadzili w błąd także Panów”.

Jak widać przedmiotem smutku Rektora UW nie jest zachowanie dra Wojciecha Jabłońskiego, lecz jedynie nieskuteczność informacji, iż od 2016 nie jest on pracownikiem UW. Skądinąd ze strony UW nie pojawiła się żadne potępienie ani inicjatora ani samej akcji zaproponowanej przez wieloletniego pracownika UW.

Szanowny Panie Profesorze, kieruje Pan Komisją ds. etyki w nauce Polskiej Akademii Nauk, a więc ciałem, które swą jurysdykcją obejmuje wszystkich pracowników nauki i stoi na straży Kodeksu Etyki Pracownika Naukowego uchwalonego przez Zgromadzenie Ogólne Polskiej Akademii Nauk w dniu 1 grudnia 2016 r. Właśnie w Preambule do tego kodeksu czytamy:

Kodeks etyki pracownika naukowego opiera się na podstawowych zasadach etyki, uznanych w naszym kręgu kulturowym za naturalne i powszechnie obowiązujące. Uznanie tych zasad zostało przyjęte jako fundament, bez potrzeby analizy źródła tego przeświadczenia. Za podstawowe zasady etyki uznaje się tu poszanowanie godności człowieka oraz życia we wszystkich jego przejawach, prawdomówność, uczciwość, obowiązek przestrzegania przyjętych zobowiązań oraz uznanie prawa do wolności przekonań i prawa własności. Strażnikiem w sprawach etycznych danej osoby jest sumienie, natomiast ocena faktów i czynów zewnętrznych naruszających dobra innych osób podlega osądowi wiarygodnych gremiów”.

Wierząc, że kierowana przez Pana Komisja ds. etyki w nauce stanowi właśnie „wiarygodne gremium” zwracamy się z prośbą o osąd etyczny akcji zainicjowanej przez doktora Wojciecha Jabłońskiego jak też osąd samego inicjatora. Wobec braku reakcji ze strony Uniwersytetu Warszawskiego jedynie publiczny osąd tych wydarzeń przez Komisję ds. etyki w nauce może zdjąć odium hańby, jakie pada na wszystkie oficjalne instytucje nauki polskiej z tytułu ich milczącego przyzwolenia na zdziczenie obyczajów wśród pracowników nauki.

Do wiadomości
1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
2. Premier Rządu Rzeczypospolitej Polskiej
3. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego
4. Prezes Polskiej Akademii Nauk
5. Rektorzy wyższych uczelni

Podpisało 67 niżej wymienionych pracowników nauki / Za zgodność podpisów – Piotr Witakowski

Podpisy:

1. Dr hab. inż. Piotr Witakowski, emeryt. prof. AGH
2. Prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji
3. Prof. dr hab. Lucjan Piela,
4. Dr Ryszard Kopiecki, absolwent i wieloletni wykładowca UW
5. Dr hab. Leszek Stolarczyk, prof. UW
6. Prof. dr hab. Włodzimierz Klonowski
7. Prof. zw. dr hab. Mariusz Ziółkowski
8. Prof. dr hab. inż. Grzegorz Eugeniusz Jemielita
9. Prof. dr hab. Witold Daniel Dobrowolski, Instytut Fizyki PAN
10. Prof. dr hab. Ludwik Dobrzyński, Narodowe Centrum Badań Jądrowych
11. Dr hab. Marek Gutowski, adiunkt w Instytucie Fizyki PAN
12. Dr hab. Inż. Zbigniew Gajek, prof. INTiBS PAN, Wrocław
13. Prof. dr hab. Artur Terzyk – Wydział Chemii UMK w Toruniu
14. Dr hab. inż. Jerzy Głuch prof. nadzwyczajny Politechniki Gdańskiej
15. Prof. dr hab. Sławomir Szymański, profesor emerytowany, Instytut Chemii Fizycznej PAN
16. Dr hab. Piotr Tomczak, prof. UAM
17. Prof. dr hab. Tadeusz Jasudowicz, emeryt. prof. WPiA UMK
18. Prof. dr hab. Grzegorz Gładyszewski
19. Dr hab. Grzegorz Musiał, prof. UAM i WSKSiM
20. Prof. dr hab. Andrzej Borzymowski, emerytowany profesor Politechniki Warszawskiej.
21. Dr hab. Marek Wolf, prof. ndzw. UKSW
22. Dr hab. Wit Foryś, UJ, AGH
23. Prof. dr hab. Maria Korytowska
24. Dr n. hum. Marek Mariusz Tytko, pedagog, historyk sztuki, Uniwersytet Jagielloński, Kraków,
25. Mgr Barbara Stanisława Tytko, psycholog kliniczny, Kraków.
26. Profesor Stanisław Mikołajczak, Przewodniczący AKO Poznań
27. Mgr inż. Mariusz Klapper, emeryt, AKO Kraków
28. Prof. dr hab Stefan Sokołowski
29. Dr hab. inż. Ryszard Golański
30. Prof. dr hab Zbigniew Czarnocki
31. Prof. zw. dr hab. med. Lech Torliński
32. Prof. zw. dr hab. inż. Jacek F. Gieras, IEEE Fellow
33. Dr Mirosław Boruta, socjolog, Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
34. Dr Elżbieta Morawiec
35. Dr hab. inż. Andrzej Pfitzner, prof. PW
36. Prof. dr hab. Krzysztof Cena, AKO Kraków
37. Mgr Irena Gąsior
38. Dr hab. Jacek Wójcik
39. Prof. zw. dr hab. inż. A.Korbel
40. Dr hab. Adam Korytowski, emerytowany prof. n. AGH
41. Prof. dr hab. Łukasz Kaczmarek, prof. zw. w Instytucie Farmaceutycznym
42. Prof. dr hab. inż. Andrzej Stepnowski, prof. zw. Politechniki Gdańskiej
43. Prof. dr hab. inż. Janina Milewska-Duda
44. Prof. Jerzy Konior, Instytut Fizyki UJ
45. Prof. dr hab. inż. Jacek Rońda
46. Prof. dr hab. inż. Kazimierz Flaga , dr h.c. multi Rektor Politechniki Krakowskiej w latach 1996-2002
47. Dr inż. Andrzej Augustynek
48. Prof. zw. dr hab Zbigniew Jelonek
49. Dr hab. inż. Wojciech Fabianowski, Politechnika Warszawska
50. Prof. dr hab. Robert Gałązka, czł. rzeczywisty PAN, prof. zwyczajny w Instytucie Fizyki PAN.
51. Dr hab. Barbara Marczuk, UJ
52. Mgr inż. Andrzej Ossowski
53. Dr inż. Feliks Stalony-Dobrzański, em. pracownik naukowy AGH
54. Prof. zw. dr hab. Maria Dzielska, em. UJ
55. Dr med. Andrzej Przybyszowski, em. ordynator Chirurgii Szpitala Specj. w Nowym Sączu
56. Prof. dr hab. inż. Andrzej Flaga, wykładowca na Politechnice Krakowskiej
57. Prof. dr hab. Romuald Lemański
58. Prof. dr hab. inż. Bolesław Pochopień, przewodniczący AKO Katowice
59. Prof. zw. dr hab. inż. Zdobysław Flisowski, emeryt Politechniki Warszawskiej, b. minister Edukacji Narodowej
60. Dr Janusz Kamocki, emeryt, etnograf, wieloletni wykładowca na UMCS i U.Śl.
61. Dr inż. Adam Kisiel, redaktor naczelny Tygodnika Rodzin Katolickich „Źródło”
62. Prof. dr hab. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz, Wydział Fizyki UAM.
63. Dr inż. Marek Maj – adiunkt na Wydziale Budownictwa Politechniki Wrocławskiej i prezes Stowarzyszenia Koinonia Jan Chrzciciel
64. Dr hab. inż. Andrzej Ubysz – profesor nadzw. na Wydziale Budownictwa Politechniki Wrocławskiej
65. Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński – KUL
66. Prof. dr hab. inż. Krzysztof Fitzner, emerytowany prof. zwyczajny, AGH w Krakowie
67. Dr hab. inż. Jerzy Z. Sobolewski, emeryt. prof. PW

Skansenova tematem obrad Komisji Kultury

malopolskalogoRozwój muzeów na wolnym powietrzu był głównym tematem obrad Komisji Kultury SWM 19 czerwca 2018 roku.

O bogactwie małopolskich skansenów opowiadał radnym dziekan Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. dr hab. Jan Święch. Wiele uwagi w dyskusji poświęcono muzeom, dla których organizatorem jest samorząd województwa, a więc m.in. Muzeum Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie, czy Orawskiemu Parkowi Etnograficznemu w Zubrzycy Górnej.

20180619mbsCzłonkowie komisji zapoznali się również z realizacją projektu „Skansenova”. Jest to przedsięwzięcie polegające na renowacji ponad 100 zabytkowych obiektów prezentujących dziedzictwo Małopolski. Dzięki niemu zabytkowe budynki zostaną nie tylko zabezpieczone przed nieuchronnym działaniem czasu i sił przyrody, ale powstaną w nich też m.in. nowe wystawy i sale edukacyjne dla najmłodszych. Projekt realizowany jest dzięki dofinansowaniu z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014–2020, które wynosi ponad 9,1 mln zł. Pozostałą kwotę – czyli prawie 4,5 mln zł – pokrywają środki województwa, małopolskich instytucji kultury oraz poszczególnych gmin.

Za: https://www.malopolska.pl/aktualnosci/samorzad/skansenova-tematem-obrad-komisji-kultury

Kto ma pamiątki z sypania polskiej Mogiły Mogił?

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Muzeum Historyczne Miasta Krakowa przygotowuje wystawę poświęconą historii kopca Józefa Piłsudskiego na krakowskim Sowińcu (zwanego też polską Mogiłą Mogił, ponieważ złożono w nim ponad 4,5 tysiąca miejsc z całego świata, gdzie ginęli oraz byli mordowani walczący o niepodległość swej ojczyzny Polacy) i szuka pamiątek związanych z jego sypaniem w latach 1934-1937.

Jeżeli ktoś ma fotografie, pocztówki i inne dokumenty związane z sypaniem kopca, a także jest w posiadaniu pisemnych bądź ustnych relacji uczestników budowy tego nietypowego pomnika niepodległości, a także jego odnawiania po 1980 roku, proszony jest o zgłoszenie się w najbliższą niedzielę od godziny 14.00 do 16.00 w Domu Zwierzynieckim.

kopiecpilsudskiegoWystawa pt. „Kopiec pamięci” zostanie otwarta w 104. rocznicę wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej z Oleandrów, czyli 6 sierpnia br. i potrwa do 27 stycznia 2019 roku.

Jako przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego przy Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa w pełni popieram apel Muzeum, z którym współpracujemy przy kreowaniu tej ekspozycji.

Bezpieczeństwo na małopolskich drogach. Obrady Komisji Rozwoju Regionu, Promocji i Współpracy z Zagranicą

malopolskalogoBezpieczeństwo na małopolskich drogach było jednym z głównych tematów dzisiejszych (18 czerwca) obrad Komisji Rozwoju Regionu, Promocji i Współpracy z Zagranicą.

20180618mbsInformację poświęconą bezpieczeństwu na drogach województwa małopolskiego przedstawili radnym eksperci, w tym funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. W dyskusji członkowie komisji zwrócili uwagę na konieczność poprawy infrastruktury technicznej dróg, w tym zwłaszcza ich oznakowania.

Komisja omówiła także raport przedstawiony przez dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie Martę Maj, poświęcony kosztom postępowań przetargowych prowadzonych przez Zarząd. Radni zapoznali się również z projektami uchwał na najbliższą sesję sejmiku, w tym zmiany w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej województwa.

Za: https://www.malopolska.pl/aktualnosci/samorzad/bezpieczenstwo-na-malopolskich-drogachobrady-komisji-rozwoju-regionu-promocji-i-wspolpracy-z-zagranica

33. Msza Święta w intencji Pana Prezydenta

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

Przesyłam Państwu linkę do zdjęć z kolejnej Mszy Świętej dziękczynnej – odprawionej, 17 czerwca 2018 roku, za opiekę Bożą nad Panem Prezydentem dr. Andrzejem Dudą, wraz z prośbą o mądrość i siłę dla Niego w sprawowaniu Urzędu, a także o jedność w Obozie Dobrej Zmiany i za naszych nieprzyjaciół:
https://photos.app.goo.gl/u57xc6qhr22tMXH89

Ku czci pierwszego polskiego oficera w NATO

jerzybukowskiJerzy Bukowski

88 lat temu urodził się Ryszard Kukliński – jeden z największych bohaterów w najnowszej historii świata, dzięki któremu zimna wojna między Wschodem z Zachodem nie przekształciła się w gorącą.

Cieszy mnie, że w tę nieokrągłą przecież rocznicę pięknie uczczono jego pamięć tam, gdzie przyszedł na świat, czyli w Stromcu (powiat białobrzeski) i w Krakowie, którego jest honorowym obywatelem. Te obchody były znacznie bardziej uroczyste niż odsłonięcie 4 czerwca poświęconego mu pomnika na krakowskim placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Na rozpoczętą Mszą Świętą w kościele, w którym został ochrzczony ojciec Kuklińskiego, ceremonię z udziałem Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego w Stromcu listy okolicznościowe przysłali premier Mateusz Morawiecki, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Pierwszy z nich napisał: „Jesteśmy winni generałowi Kuklińskiemu pamięć i wdzięczność. Jest bowiem bohaterem naszej wolności. Dziś, w roku jubileuszu odzyskania przez nasz kraj niepodległości, testament życia Generała Kuklińskiego wybrzmiewa jeszcze pełniej.”

pulkownikryszardkuklinskiMinister Błaszczak podkreślił zasługi „dzielnego żołnierza, który w pojedynkę podjął misję wyrwania Ojczyzny z kręgu imperialnych interesów Związku Sowieckiego”, a „uderzając z wielką siłą i determinacją w podstawy Układu Warszawskiego, zniweczył sowieckie plany III wojny światowej, w której największą cenę mieli ponieść Polacy”. Zaznaczył, że nie oczekiwał on nagrody za swoje bohaterstwo, a „jedynym czego pragnął była wolna, bezpieczna i demokratyczna Ojczyna”, o którą walczył i „był gotów ponieść najwyższą ofiarę”.

A oto fragment listu Jarosława Kaczyńskiego: „Mój Brat, Prezydent Lech Kaczyński to, co zawdzięczamy Generałowi Ryszardowi Kuklińskiemu, zawarł w dwóch krótkich zdaniach <Gdyby sowieckie imperium ruszyło na Europę – Polska przestałaby istnieć. I to jest miarą zasług Pułkownika Kuklińskiego – jesteśmy>. Niestety przez lata to wszystko, co dla nas uczynił Generał Ryszard Kukliński nie było należycie doceniane. Trzeba było walczyć w przestrzeni publicznej o jego dobre imię.”

W Krakowie w niedzielę, 10 czerwca, odprawiono rocznicową Mszę Świętą w kościele ojców Kapucynów. Wzięły w niej udział poczty sztandarowe Wojska Polskiego i organizacji kombatanckich, żołnierze, strzelcy, na wstępie odczytano przesłanie od sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i jego pełnomocnika do spraw dialogu międzynarodowego senator Anny Marii Anders. Wspaniałą patriotyczną homilię wygłosił kapelan krakowskich środowisk niepodległościowych o. Jerzy Pająk.

Biało-czerwone niemieckie obozy

jerzybukowskiJerzy Bukowski

„Najwyższy Czas!” zamieścił reprodukcję zaprezentowanej w jerozolimskim Instytucie Yad Vashem mapy Europy, na której zaznaczono niemieckie obozy koncentracyjne funkcjonujące w czasie II wojny światowej w Polsce, na Białorusi i na Ukrainie oraz w III Rzeszy.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie oznaczenie tych miejsc zagłady milionów ludzi różnych narodowości biało-czerwonymi kołami z zarysem drutu kolczastego w górnej części. Czy jest to tylko przypadek, czy też dyskretne sączenie kłamstwa o rzekomym udziale Polski w Holokauście, na które mogą się nabrać osoby słabo zorientowane w historii XX wieku, zwłaszcza spoza Europy?

Spotkanie modlitewne

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

10-ego każdego miesiąca, przy Krzyżu Pamięci Narodowej (Krzyżu Katyńskim) ma miejsce spotkanie modlitewne. Prowadzi je były działacz opozycji niepodległościowej, były członek Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, p. Jacek Smagowicz: https://www.youtube.com/watch?v=bZz6VzlRxqo

Relację fotograficzną nadesłał p. Zbigniew Galicki:
https://photos.app.goo.gl/RcyWwPL3QAGc66WSA

Jak się napić za darmo, to tylko na wernisażu

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Właścicielka jednej ze znanych krakowskich galerii sztuki Zofia Weiss postanowiła ograniczyć liczbę osób przychodzących na wernisaże nie dla przeżyć duchowych, lecz aby napić się wina – poinformowało Radio Kraków.

Zapytana przez dziennikarkę o powód wywieszenia przy wejściu kartki z napisem: „Stop odwiedzaniu wernisaży w poszukiwaniu darmowego alkoholu” wyjaśniła, że na prezentację dzieł sztuki coraz częściej przychodzą grupy ludzi, którzy nie interesują się wyłącznie poczęstunkiem, a głównie winem.

- Po przerwie w odwiedzaniu nas przez cały zastęp powtarzających się osób, które przychodzą przede wszystkim napić się alkoholu, znowu odczuliśmy ich najazd, uderzenie takie, które zakłóca przebieg wernisażu. On powinien być szczególny, elegancki. Powinniśmy wtedy zajmować się czymś innym niż staniem przy stole i obserwowaniu, z której butelki można sobie jeszcze dolać do kieliszka i co można zjeść. To i mnie, i ludziom, którzy przychodzą do mojej galerii, szalenie przeszkadza. Nie czujemy się w swoim gronie – powiedziała na antenie krakowskiej rozgłośni.

„Jak podkreśla właścicielka galerii, często zdarza się, że butelki ze wspomnianym winem są puste, jeszcze zanim rozpocznie się oficjalne przywitanie gości. Zofia Weiss twierdzi, że ci niekoniecznie zainteresowani sztuką bywalcy galerii pojawiają się regularnie, a z takiego żerowania uczynili sobie rozrywkę” – czytamy na stronie internetowej RK.

- Większość osób jest rozpoznawalna. Od kilkudziesięciu lat bywam na wernisażach. To te same twarze. Oni są szalenie dobrze zorganizowani. Słyszę ich rozmowy, że za godzinę się widzą w tej galerii, potem w MOCAK-u też jest wernisaż. To ludzie starsi, którym może się w życiu nie powiodło – dodała.
Poczęstunek dla uczestników wernisażu finansuje artysta, który często chce w ten sposób ugościć swoich przyjaciół i potencjalnych kupców.
- Wtedy można poznać twórczość artystów, porozmawiać z artystą i z całym środowiskiem. Można też napić się wina. Nie wypada jednak pić do woli. To symboliczna lampka wina – stwierdzili zapytani przez dziennikarkę krakowianie.

O zdanie na temat zachowania gości na wernisażach oraz o pomyśle wywieszania takich informacji w galerii sztuki reporterka zapytała także Justynę Nowicką z Redakcji Kultury Radia Kraków, która na wernisaże chodzi służbowo.

- Rzeczywiście, bywa tak na wernisażach, że wina znikają. Taka jest jednak tradycja, że ludzie po to wino przychodzą na wernisaże. Każdy właściciel może zaprosić swoich gości. Jeśli chce się ograniczyć dostęp takich osób do wernisaży, powinno się sprawdzać zaproszenia. Czy to jest jednak eleganckie? Wernisaże są na ogół otwartymi wydarzeniami. Nie byłoby to fajne, jakby takie ogłoszenia wywieszały muzea narodowe, MOCAK, Bunkier Sztuki. W przypadku prywatnego właściciela – wolnoć Tomku w swojej galerii – brzmiała odpowiedź

Zofia Weiss twierdzi, że jej apel już poskutkował, bo od kiedy kartki wiszą na drzwiach wejściowych, amatorów darmowego wina na wernisażach znacznie ubyło.

Genialne sekundniki, tylko… dlaczego tak ich mało

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Dla każdego z nas, kierowców, sygnalizacja świetlna jest źródłem stresu. Zdążę, czy nie zdążę na zielonym, a może zdążę na żółtym, lub – co nie daj Boże – „późnym żółtym”, czyli… najczęściej „wczesnym czerwonym”.

sekundnikOczywiście piszę tutaj o sekundnikach (fot. wykop.pl), które pojawiały się na krakowskich skrzyżowaniach i pomagają nam – kierowcom – w ekonomice jazdy i postoju. Ba, unikamy dzięki nim wielu stresów i chwil (nieprzewidywalnego) oczekiwania… Czy to już? Czy może za kilka bądź kilkanaście sekund. A przecież wiedząc, ile zajmie nam włączenie się do ruchu możemy ruszyć natychmiast… Wiedząc ile mamy czasu możemy wysłać smska lub – po prostu – rozejrzeć się wokoło. Ważne, że znaczna część kierowców chwali sobie to rozwiązanie komunikacyjne. I ma rację ;-)

Protest studencki, a nie polityczny

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Nie wiem jak długo potrwa rozpoczęty we wtorek strajk studentów Uniwersytetu Warszawskiego przeciw projektowi nowej ustawy o nauce i szkolnictwie wyższym, a także czy przyłączą się do niego ich koledzy z innych uczelni, jednego jestem jednak pewien: nie wolno wpuszczać na niego żadnych polityków.

Jeżeli wśród studentów pojawią się te same twarze, które do znudzenia oglądamy na ostatnich protestach przeciw rządowi, a opozycja i popierający ją celebryci staną się rzecznikami strajku, nabierze on wymiaru stricte politycznego i wpisze się w scenariusz od dawna konsekwentnie pisany przez wrogów obecnego obozu władzy.

Podejmujący akcję strajkową studenci i popierająca ich zapewne spora część kadry naukowo-dydaktycznej muszą udowodnić opinii publicznej, że ich jedynym celem jest zablokowanie kolejnej próby podporządkowania sobie przez państwo polskich uczelni poprzez ograniczenie ich autonomii. Tak postępuje każdy rząd bez względu na polityczne barwy, ponieważ żadna władza nie lubi elit, których nie może sobie w pełni podporządkować i zaprząc do realizacji własnych celów. W tej kwestii Zjednoczona Prawica w niczym nie różni się od Platformy Obywatelskiej, niedaleko odbiega również od peerelowskich nadzorców szkolnictwa wyższego.

A skoro walczy się właśnie o autonomię, to należy utrzymywać ją również podczas strajku, żeby nie dać nikomu powodów do oceniania go w kategoriach następnej antyrządowej awantury. Większość studentów ma z pewnością określone poglądy polityczne, ale powinni powstrzymać się z demonstrowaniem ich w trakcie tej akcji, bo walczą o inne, znacznie szlachetniejsze i ważniejsze w perspektywie społecznej cele.

Z pewnością przy rozpalonym przy nich ogniu będą usiłowali upiec swoje pieczenie ci sami politycy, którzy pojawiali się wcześniej przy podobnych okazjach, ale nie powinni być oni wpuszczani do pomieszczeń zajmowanych przez strajkujących studentów, a tym bardziej wypowiadać się w ich imieniu dla mediów.

Mam nadzieje, że młodzi ludzie dobrze to rozumieją i nie dopuszczą polityków do lansowania się na ich słusznym, apolitycznym proteście.

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych o ludziach z komunistyczną przeszłością…

Kraków, 7 czerwca 2018

Prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej
Prof. dr hab. Leszek Żukowski
00-108 Warszawa, ul. Zielna 39

pokinnowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie jest zaniepokojone faktem zajmowania najwyższych stanowisk w otoczeniu Pana Prezesa, czyli w Prezydium Zarządu Głównego ŚZŻAK przez wieloletnich członków PZPR, wyższych oficerów LWP, agenta WSW, czy członka najwyższych władz PRL będącego w jednej organizacji z wysokimi rangą przedstawicielami PZPR, w tym generała z WRON.

Te fakty są dokładnie opisane przez dr. hab. Sławomira Cenckiewicza, dyrektora Wojskowego Biura Historycznego, w artykule „Światowy Związek Żołnierzy…PRL” w najnowszym numerze tygodnika „Do Rzeczy”.

Nasze Porozumienie skupia organizacje kombatanckie i niepodległościowe, a warunkiem uczestnictwa w nim jest niekomunistyczny rodowód danego stowarzyszenia. Do tej pory uważaliśmy ŚZŻAK za organizację głęboko patriotyczną, odcinającą się od jakichkolwiek związków z PRL i z ludźmi tworzącymi komunistyczny system. Chcielibyśmy tak dalej uważać.

Z treści artykułu wynika, że wiceprezes Związku ds. organizacyjnych Marek Cieciura to wieloletni członek i sekretarz PZPR donoszący na sąsiada, sekretarz Zarządu Głównego ŚZŻAK Ryszard Dorf był od najmłodszych lat zaangażowany w działalność komunistyczną, w pełni wcielając w życie tę ideologię, a także tajnym współpracownikiem WSW. Obniża to zaufanie do obecnych władz Waszego Związku. Poza tym wszystkim takie osoby zgodnie z §12. Statutu nie mogą być członkami ŚZŻAK. Takich informacji jest w artykule o wiele więcej.

Chcielibyśmy mieć jak najlepszą opinię o Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Dlatego apelujemy o udzielenie nam pełnej odpowiedzi na zarzuty podniesione przez dr. hab. S. Cenckiewicza. Mamy nadzieję, że Pan Prezes podejmie właściwe decyzje i zgodnie ze Statutem dokona niezbędnych zmian personalnych w Prezydium i w innych strukturach organizacji.

Przewodniczący Porozumienia, Krzysztof Bzdyl
Sekretarz Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski

Czy karać niesfornych posłów i senatorów?

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Mam mieszane uczucia w sprawie karania parlamentarzystów przez marszałków i wicemarszałków Sejmu oraz Senatu (w tej drugiej izbie takie przypadki są o wiele rzadsze).

Z jednej strony podoba mi się dyscyplinowanie wyjątkowo niesfornych i często przekraczających granice kultury wypowiedzi, a bywa że także zachowania posłów oraz senatorów, z drugiej każdy z nich powinien mieć swobodne prawo zaprezentowania swoich poglądów oraz samego siebie. Prezydia Sejmu i Senatu muszą jednak błyskawicznie reagować na zdecydowanie zbyt ekspresyjne postępowanie reprezentantów narodu, chociaż od ich rzetelnej oceny są w obu izbach komisje mające w nazwie słowo „etyka”.

W każdej kadencji trafiają się wyjątkowo krewcy posłowie i senatorowie, którzy przysparzają problemów nie tylko marszałkom, ale także szefom swoich klubów parlamentarnych oraz macierzystych partii. Dla zapewnienia powagi obrad można ich przywoływać do porządku, a w skrajnych przypadkach – zwłaszcza recydywy – karać, trzeba to jednak robić z ogromnym wyczuciem, którego nie da się zobiektywizować, ponieważ marszałkowie oraz ich zastępcy także mają różne charaktery i progi odporności na próby zakłócania obrad.

Parlament wcale nie musi być miejscem ugrzecznionej debaty. Wręcz przeciwnie, właśnie w nim powinni ostro i bezkompromisowo spierać się ze sobą polityczni przeciwnicy. Lepiej byłoby oczywiście, gdyby robili to nie po chamsku i z pogardą dla interlokutorów, ale ze swadą i dowcipnie, czyli zgodnie z wypracowanymi przez wieki tradycjami europejskiej retoryki, aczkolwiek nie mam też nic przeciw merytorycznie uzasadnionym chwytom erystycznym, byleby nie przekraczać podczas ich stosowania granic dobrych obyczajów.

Polacy też są w tej materii podzieleni. Jednym podoba się surowe traktowanie parlamentarnych „wichrzycieli” przez marszałków, drudzy uważają, że niestandardowe zachowania posłów i senatorów powinny być oceniane wyłącznie przez ich elektorat podczas następnych wyborów, co wcale nie oznacza, iż będą to głównie negatywne opinie, bo wielu rodakom coraz bardziej podoba się, niestety, łamanie wszelkich norm.

Przez Sztukę bliżej Dobra

jadwigaklimkowicz1Jadwiga Klimkowicz

„Przez Sztukę bliżej Dobra” to cykliczne spotkania na które serdecznie zapraszam, ale co, jak i kiedy następnym razem, tymczasem 4 maja 2018 roku imbramowickie Siostry Norbertanki umożliwiły i w dużej mierze przygotowały premierę filmu „Moja Fatima”.

20180504tsit1Jest to 30-sto minutowe wspomnienie siostry Łucji, opowiada nam, przypomina obrazy z dzieciństwa w których osobiście wraz ze swymi małymi przyjaciółmi uczestniczyła. Film ten jest krótką opowieścią m.in. o modlitwie, ma na celu pomóc zapewne nie jednej rozdartej duszy odpowiedzieć czym dla nas w dzisiejszym świecie jest modlitwa. W realizacji tej odpowiedzi wsparła mnie grupa motocyklistów uczestników pielgrzymki do Fatimy, ale i uczniowie, studenci, koło gospodyń wiejskich, nauczyciele, wykładowcy lekarze, księża a nawet dwuletni chłopczyk któremu słowo modlitwa nie jest obce.

20180504tsit2Dziękuję im wszystkim, dziękuję krakowskim i nie tylko krakowskim aktorom, ponieważ część nagrań została zrealizowana w USA przez artystów, którzy bez chwili wahania włączyli się w tę realizację. Dziękuję za umożliwienie wykorzystania – poezji, która przybliża nam sens istnienia. Dziękuję wszystkim, że jesteście ze mną, a wszystkich tych z Państwa, którzy zechcieliby obejrzeć film w całości zapraszam na pokazy organizowane na terenie całego kraju. Informacja telefoniczna 660-951-909 oraz e-mail: teatrsit1@op.pl.

I jeszcze zachęcająca linka: https://www.youtube.com/watch?v=76q8OodNi3w

PS. Poniższym psalmem – który dziś Państwu polecam – napisanym przez Martę Grabysz z muzyką Piotra Piechy rozpoczęliśmy premierowe spotkanie – dziękuję Wam kochani – nie spodziewałam się! Dziękuję niezwykłej publiczności, która włączyła się w ciszy, by później wspólnie rozważać fenomen modlitwy.

Marta Grabysz (Kraków 2018)

20180504tsit3Psalm „Na rozstajach”

Sterczę na wietrze
Pośród pól Twych Panie
Jak strach na wróble
Z potarganą duszą
W starej kapocie wyświechtanej CZASEM
Z umęczoną myślą,
Zalęknioną dolą.

20180504tsit4Jak zdarty kapelusz…
Tak serce dziurawe
Skrzyżowanych ramion zmurszałe kikuty
Unoszę ku Tobie w modlitwie.

Zdławionym bezgłosiem rozpaczliwie
Wołam -
Odpuść mi Panie
Wśród łąk,
Na rozstajach
Me grzechy bezduszne…
I te co nie moje!

20180504tsit5Jak kostur starca na wiór wysuszony -
Odwiecznym wichrem
W pokorze chyląc się ku ziemi przodków
Odziany w łachman znoju
By jeszcze się unieść
Uklękam…
Zaszlocham…
Zanucę…

W promieniach łask Twoich
Stoję TU – o Panie,
By chciwe ptactwo
Ślepych oczu dołów
Nie chciało znów dziobać
Nim w proch się obróci
Spróchniałe ciało -
Pod ciężarem losu…
Tak chciałeś o Panie…
Tak dałeś o Panie…

20180504tsit6Tym wierszem pragnę pochylić się nad
Krzyżem na rozstaju dróg do Imbramowic
I pokłonić się kochanym Siostrom
Norbertankom za ich modlitwy,
dzięki którym mogę TAM powracać.

Jadwidze Klimkowicz i ekipie filmu „Moja Fatima” -
w podziękowaniu za niezwykle przeżycia
i najpiękniejsze emocje jakie mogą się rodzić
tylko w chwili największego skupienia,
porozumienia i przyjaźni
podczas pracy artystycznej.

W takich momentach dziękuję Bogu,
że TU JESTEM.

Polacy i Amerykanie pod pomnikiem gen. Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

4 czerwca 2018 roku wieczorem odbyła się uroczystość odsłonięcia (w formie włączenia iluminacji) pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Krakowie.

- To taka specyfika naszej historii, że pełno mamy postaci tragicznych, które muszą się zachowywać jak Konrad Wallenrod. Dlatego Kraków zdecydował się postawić ten pomnik. Jest on ku czci Kuklińskiego, ale są też fragmenty skruszonego muru berlińskiego, więc jest to taki szerszy przekaz naszej historii – powiedział prezydent miasta profesor Jacek Majchrowski.

pulkownikryszardkuklinskiProf. Andrzej Waśko odczytał list od Prezydenta Andrzeja Dudy: „Śp. generał Ryszard Kukliński to postać niezwykła, to człowiek, któremu zawdzięczamy prawdopodobnie więcej niż możemy sobie wyobrazić. Człowiek, który widząc nadciągające widmo zagłady swojej ojczyzny, a może i całego globu, dokonał trudnego wyboru, by w pojedynkę stawić czoła imperium zła. Był to wybór dramatyczny, który kosztował go bardzo wiele. Gen. Ryszard Kukliński wybiegał myślą w przyszłość, kierował się wizją świata bez zimnej wojny i żelaznej kurtyny; myślał o rzeczywistości, w której Europa, a w niej Polacy i inne wolne narody będą wspólnie tworzyć lepszą przyszłość. Sięgał myślą daleko poza doraźną perspektywę i poza własne korzyści. Taka jest też wymowa postawionego tu pomnika. Upadające mury i braterstwo w imię wolności to idee, którym gen. Ryszard Kukliński poświęcił swoje życie. Wizja Ryszarda Kuklińskiego szczęśliwie urzeczywistniła się. Polska jest dziś wolnym krajem, członkiem UE i NATO. Nie wiemy, czy byłoby to możliwe bez odwagi, determinacji, jakimi wykazał się wówczas pułkownik. Ryszard Kukliński. To on był pierwszym polskim oficerem w NATO, zanim jeszcze jako kraj przystąpiliśmy do Sojuszu. Nie waham się powiedzieć, że jest bohaterem wolnej Polski, ale dołączył także do grona wielkich bohaterów walk o wolność dwóch narodów: polskiego i amerykańskiego obok takich wspaniałych postaci, jak Kazimierz Pułaski czy Tadeusz Kościuszko. Kierując się takimi samymi ideałami on również zasłużył się w sposób bezprecedensowy. Rzeczpospolita może być dumna, że w trudnym okresie komunistycznego zniewolenia miała w świecie tak wspaniałych orędowników. Nie byłoby dzisiaj wolnej Polski, gdyby nie ruch <Solidarności> i wytrwała walka milionów Polaków, ale nie byłoby jej też, gdyby nie gen. Kukliński, gdyby nie Jan Nowak-Jeziorański, gdyby nie wielki Polak papież Jan Paweł II. Jesteśmy im winni wdzięczność, ale powinniśmy też uczyć się od nich tego, jak można kochać swoją ojczyznę, jak wiele można dla niej zrobić i jak wiele można dla niej poświęcić.”

Przewodniczący Stowarzyszenia im. płk. Ryszarda Kuklińskiego (inicjatora budowy pomnika) Henryk Pach odczytał list od ambasadora USA w Polsce w latach 1997-2000 Daniela Frieda, w którym stwierdził on, że było dla niego „zaszczytem brać udział w staraniach o oddanie sprawiedliwości człowiekowi, który tak wiele poświecił i wycierpiał”. Nawiązując do jego rehabilitacji podkreślił, że „przyznanie przez Polskę w 1997 roku, że płk. Kukliński działał w stanie wyższej konieczności było słuszne wtedy i jest właściwe obecnie”

pomnikgrk3mbEmerytowany oficer CIA Aris Pappas, który opracowywał przekazywane przez Kuklińskiego informacje, przeczytał bardzo osobiste przesłanie do uczestników uroczystości od byłego wicedyrektora CIA Davida Fordena, który bezpośrednio współpracował z „pierwszym polskim oficerem w NATO” (fot. pomnika p. Mirosław Boruta). Nazwał go „wybitnym, a jednocześnie niezwykle skromnym człowiekiem, który kochał swój kraj miłością głęboką i bezinteresowną”. Zaznaczył, że „to nie my go zwerbowaliśmy, to on zwerbował nas” i „nie chodziło mu o chwałę, nie interesował się swoją sytuacją osobistą, chodziło mu jedynie o nowe horyzonty dla Polski”. Forden nie pozostawił wątpliwości, że dzięki doskonałemu zrozumieniu sposobu działania Układu Warszawskiego oraz planów wywołania III wojny światowej, Zachód był w stanie uniknąć eskalacji napięcia ze Związkiem Sowieckim. „Bez wnikliwej perspektywy Kuklińskiego historia mogła przybrać inny bieg i nie bylibyśmy teraz w wolnej, dynamicznie rozwijającej się Polsce” – zakończył swój list Forden, który w kontaktach z Kulińskim używał imienia Daniel.

W ceremonii odsłonięcia pomnika wzięli też udział syn prof. Zbigniewa Brzezińskiego Mark (były ambasador USA w Sztokholmie) oraz były ambasador RP w Waszyngtonie Jerzy Koźmiński, którego zasługi w procesie rehabilitacji Kuklińskiego podkreśliło większość mówców, w gronie których znaleźli się jeszcze przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider, marszałek województwa małopolskiego Jacek Krupa i senator Platformy Obywatelskiej Bogdan Klich (wygwizdany przez część uczestników uroczystości).

A mnie jest żal, że organizatorzy nie zadbali o zaproszenie ministra obrony narodowej, generalicji Wojska Polskiego (był tylko po cywilnemu doradca prezydenta Bronisław Komorowskiego gen. Stanisław Koziej) oraz Kompanii Honorowej. Zabrakło także orkiestry, dobrze więc, że na koniec spontanicznie odśpiewaliśmy hymn państwowy.

Wołyń. Krwawa epopeja Polaków, tom I

wolyn.krwawaepopeja12 czerwca 2018 roku ukaże się książka p. Marka A. Koprowskiego – „Wołyń. Krwawa epopeja Polaków” (tom I). Wstrząsające wspomnienia bezpośrednich świadków tragicznego losu Polaków na Wołyniu. Wołyniacy doświadczyli strasznych i dramatycznych wydarzeń. Stali się przedmiotem aktów nieludzkiego terroru ze strony Rosjan, Niemców i Ukraińcow. W walce z nim Polacy zdobywali się na brawurowe przejawy heroizmu. Fenomenem stały się ośrodki samoobrony, tworzone ad hoc, by bronić mieszkańców Wołynia przed całkowitą eksterminacją, zaplanowaną przez kierownictwo Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Książka zawiera liczącą kilkaset nazwisk, w tym unikatową listę obrońców Przebraża, ustalonych przez śp. ppłk. Mirosława Łozińskiego.

Podobnym fenomenem była powstała z ocalałych z rzezi regularna dywizja Armii Krajowej. Sformowana w latach 1943–1944 27 Wołyńska Dywizja Piechoty w marcu 1944 roku osiągnęła stan ok. 6 tys. żołnierzy. Tworzyli ją mieszkańcy Wołynia, którzy w obronie przed OUN i UPA samorzutnie chwycili za broń, cichociemni, a nawet partyzanci, których regularny uzbrojony oddział wraz z dowódcą Janem Kiwerskim „Oliwą” przyjechał ciężarówkami z Warszawy. Formalnie zmobilizowana rozkazem z 15 stycznia 1944 r., wzięła udział w akcji „Burza” na Kresach.

ukrainskazbrodniawlipnikachWiększość autorów zamieszczonych w niniejszym tomie relacji była członkami polskich oddziałów samoobrony i Armii Krajowej. Jednak ich wspomnienia mają wymiar znacznie szerszy. Są dokumentem rachunków jeszcze niezamkniętych. Przepełnia je groza sytuacji, duma z walczących i rozczarowanie nierozliczeniem zbrodni. Zbrodniarzy nie tylko nie napiętnowano, ale chodzili oni wiele lat w aureoli bohaterów narodowych. Natomiast wiele ofiar tych zwyrodnialców nigdy nie doczekało chrześcijańskiego pogrzebu i do dziś nie ma grobów (il. Zbrodnia w Lipnikach, zamordowani przez Ukraińców Polacy).

Krakowskie kurtyny wodne

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Wyjątkowo wcześnie zapanowały w tym roku w całej Polsce bardzo wysokie temperatury. Wiele osób szuka ochłody, zwłaszcza w rozgrzanych ponad majowo-czerwcową normę miastach.

Chcąc ulżyć doli krakowian i coraz liczniejszych o tej porze turystów władze podwawelskiego grodu uruchomiły trzy kurtyny wodne na Rynkach: Głównym, Małym i Podgórskim, a przy wejściu do parku im. doktora Henryka Jordana oraz obok wieży Ratuszowej ustawiono pitniki z zachwalaną przez magistrat dobrą i zdrową wodą prosto z miejskich wodociągów.

Można się również ochłodzić wskakując do fontann; nie jest to wprawdzie zgodne z przepisami, ale strażnicy miejscy przymykają w dzień upalny oko na takie zachowania, zwłaszcza na placu Szczepańskim, gdzie sporo dzieci, ale i osób starszych odreagowuje tropikalne temperatury pod strumieniami wody.

Urząd Miasta Krakowa przypomina też o zakazie postoju dorożek w Rynku Głównym w godzinach 13.00 – 17.00, gdy temperatura przekroczy 28 stopni Celsjusza (według wskazań termometru zawieszonego na ścianie Sukiennic). Dorożkarze mogą wówczas korzystać – także poza tymi terminami – z postojów zastępczych: na alejce Plant przy ulicy Podzamcze, przy Barbakanie oraz na ul. Mikołajskiej przy Bazylice Mariackiej.

Kalwaryjskie refleksje. Czerwiec 2018

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

W filmie wykorzystano fragmenty homilii Ojca Świętego Jana Pawła II wygłoszonej w Kalwarii Zebrzydowskiej, w czasie Jego pierwszej pielgrzymki do Polski w dniu 7 czerwca 1979 roku. Ojciec Święty zakończył homilię słowami: „I o to proszę, proszę, abyście się za mnie tu modlili, za życia mojego i po śmierci”:
https://www.youtube.com/watch?v=bnCnv91DBAE

Generalski awans dla pułkownika Tadeusza Bieńkowicza

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prezydent Andrzej Duda wręczył nominację generalską żołnierzowi Armii Krajowej, kawalerowi Orderu Virtuti Militari pułkownikowi Tadeuszowi Bieńkowiczowi-„Rączemu”.

- Nie byłoby tej dzisiejszej uroczystości, gdyby nie wspaniała służba Bogu i Polsce Pana Generała przez II wojnę światową, poprzez Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari w 1944 roku, służbę Rzeczypospolitej po zakończeniu II wojny światowej, wiarę w to, że Polska może być wolna, niepodległa, suwerenna, poprzez drogę Żołnierza Niezłomnego, komunistyczne więzienie przez sześć lat, tortury, niezwykły hart ducha, bohaterstwo, które, nam, współczesnym, nawet trudno sobie wyobrazić. Panie Generale, dziękuję w imieniu Rzeczypospolitej za tamte niezwykłe lata służby, za wszystko, co dla Polski, dla wychowania młodzieży, dla budowania postaw patriotycznych czyni Pan do dzisiaj, mimo – co byśmy nie powiedzieli – zaawansowanego już wieku. A jednak cały czas Pan jest i cały czas Pan służy. Ogromnie za to dziękuję. Powiedziałbym: Rzeczpospolita marzy o takich żołnierzach, chciałaby mieć ich jak najwięcej. Jesteśmy ogromnie, Panie Generale, za to wdzięczni – powiedział Prezydent RP podczas uroczystości, która odbyła się w Dowództwie Komponentu Wojsk Specjalnych w Krakowie (cytaty za portalem internetowym krakowskiego wydania „Gościa Niedzielnego”).

Towarzyszący głowie państwa minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak wręczył nowemu generałowi pamiątkową szablę.

95-letni kombatant dziękując za nominację przyznał, że powinien ją otrzymać już dawno, ale było to niemożliwe, gdyż Polska znajdowała się w niewoli sowieckiej.

- Jestem wdzięczny że doczekałem się momentu, kiedy w niepodległej Polsce zostało uznane, to, co mi się należało dużo wcześniej. Wytrwałość moja, miłość do ojczyzny pozwoliły doczekać, tego momentu: otrzymania nominacji z rąk prawdziwego patrioty, Polaka, prezydenta.

plktadeuszbienkowiczUrodzony 19 kwietnia 1923 roku w Lidzie weteran był ochotnikiem w batalionie frontowym harcerzy w Lidzie w kampanii wrześniowej, w czasie okupacji sowieckiej działał w Szarych Szeregach. Po wejściu Niemców na Nowogródczyznę wstąpił do II batalionu 77. Pułku Piechoty AK, z którym uczestniczył w wielu akcjach bojowych, m.in. w rozbiciu więzienia w Lidzie w styczniu 1944 roku, gdzie wraz z 9 towarzyszami przebranymi w mundury niemieckie uwolnił około 80 więźniów dowodząc atakiem na wartownię, za co uhonorowano go Virtuti Militari (il. 5 czerwca 2013 roku, spotkanie w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej, fot. p. Tomasz Kowalczyk).

Po ponownym wkroczeniu Sowietów kontynuował działalność konspiracyjną w oddziale Jana Borysewicza – „Krysi” (ze względu na odwagę nazywano go „pistoletem” dowódcy) a później m.in. w Gdańsku. Po zakończeniu wojny nie ujawnił się działając do czerwca 1950 roku w konspiracyjnym Ruchu Oporu Armii Krajowej.

Później rozpoczął studia w krakowskiej Akademii Handlowej (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny), w 1950 roku został jednak aresztowany i po siedmiomiesięcznym, pełnym tortur śledztwie skazany na dożywocie (prokurator żądał kary śmierci). Z więzienia wyszedł dopiero na mocy amnestii w 1956 roku. Na początku lat 90. został zrehabilitowany sądownie, a 16 lipca 2016 roku odznaczony przez prezydenta Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Mimo sędziwego wieku i zmagań z chorobą nowotworową, generał brygady Tadeusz Bieńkowicz – „Rączy” jest sekretarzem Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz aktywnym członkiem (kilkakrotnie przewodniczącym na trzymiesięczne kadencje) Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, wspiera Muzeum AK oraz proces poszukiwań szczątków Żołnierzy Niezłomnych. Regularny kontakt utrzymują z nim wolontariusze z powązkowskiej „Łączki”.

Morawica. Dziękczynienie w 100-lecie Niepodległości Polski

krakowniezaleznymkInformacja własna

2 czerwca 2018 roku w parafii Świętego Bartłomieja Apostoła w Morawicy nieopodal Krakowa, przy pomniku wdzięczności „Niezłomnym – Ojczyzna” została odprawiona uroczysta Msza Święta, której przewodniczył metropolita krakowski, ksiądz arcybiskup Marek Jędraszewski.

20180602splkW programie uroczystości, który przygotował ksiądz proboszcz Władysław Palmowski znalazły się m.in. poświęcenia pomnika ks. abp Antoniego Baraniaka, Apel dziękczynienia i pamięci, odsłonięcie tablicy z imionami i nazwiskami mieszkańców gminy Liszki, którzy oddali życie na drodze Niepodległości 1914–1945 oraz złożenie kwiatów pod pomnikiem „Niezłomnym – Ojczyzna”. W uroczystości wzięła także udział delegacja Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie – dr Mirosław Boruta, prezes; p. Maria Krakowska, wiceprezes oraz p. Tomasz Orłowski, członek Zarządu (fot. p. Andrzej Kalinowski).

Relacje fotograficzne zawdzięczamy pp. Zbigniewowi Galickiemu i Andrzejowi Kalinowskiemu:
https://photos.app.goo.gl/lOHCSV5Sdbb10V9w1
https://photos.app.goo.gl/xA9OCgFz0Ioe8rzk1

Katolicki nokaut

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Nie wiem, czy jakiś ośrodek badania opinii publicznej sumuje liczbę uczestników procesji Bożego Ciała, których dziesiątki tysięcy przechodzą co rok przez polskie miasta, miasteczka i wsie, ale z pewnością można mówić o milionach rodaków publicznie oddających cześć Bogu.

I jak ma się ta masa rozmodlonych Polaków do liczonej najwyżej w tysiącach frekwencji podczas różnych czarnych marszów skupiających wrogów religii ziejących nienawiścią do ludzi wierzących oraz wyznawanych przez nich wartości?