Category Archives: KRAKÓW Polska Świat

Nie ma idealnych narodów

jerzybukowskiJerzy Bukowski

W każdym narodzie są bohaterowie, tchórze, zdrajcy, bandyci i oportuniści, co w najbardziej spektakularny sposób ujawnia się w tzw. sytuacjach granicznych (wojna, okupacja, kataklizm). Pod tym względem nie ma żadnej różnicy między Polakami, Żydami, Niemcami, Rosjanami, Ukraińcami, Francuzami, itd.

Powyższa konstatacja jest tak oczywista, że aż banalna. Skąd więc tak wielkie oburzenie polityków izraelskich na premiera Mateusza Morawieckiego za jej powtórzenie? Także w narodzie wybranym znalazły się przecież szumowiny, które pomagały Niemcom w eksterminowaniu swoich współbraci i nie należy tego ukrywać, skoro słusznie piętnuje się ich polskich odpowiedników – szmalcowników.

Po co więc ten rejwach?

Uczniowie Gminy Iwanowice w Stolicy

Jarosław Karczyński*

jkucznioweziwanowic59 lutego 2018 roku uczniowie z terenu Gminy Iwanowice wzięli udział w bardzo ciekawej patriotycznej wycieczce do Warszawy. W programie wyjazdu było zwiedzanie Sejmu, Pałacu Prezydenckiego oraz spotkanie z p. ministrem Andrzejem Adamczykiem w Ministerstwie Infrastruktury. Podczas zwiedzania Sejmu uczniowie mieli możliwość wejść na salę obrad, dowiedzieli się jak wygląda praca posłów, w jaki sposób odbywają się głosowania, gdzie zasiadają poszczególni posłowie oraz p. Prezydent, gdy uczestniczy w posiedzeniu Sejmu.

W Pałacu Prezydenckim pani przewodnik w bardzo ciekawy sposób przedstawiła uczniom historię budynku. Mieli oni możliwość zobaczyć wszystkie sale, w których odbywają się spotkania najważniejszych osób w państwie, podejmowane są ważne decyzje dotyczące naszego kraju oraz przyjmowani goście z zagranicy. Było to dla wszystkich uczestników wyjazdu niezwykłe doświadczenie – być osobiście w tak ważnych miejscach, które znamy z telewizji.

jkucznioweziwanowic4Na zakończenie dnia spędzanego w stolicy uczniowie wraz z opiekunami spotkali się w Ministerstwie Infrastruktury z p. ministrem Andrzejem Adamczykiem. Było to bardzo miłe i sympatyczne spotkanie. P. Minister podkreślił, że dobrze zna Gminę Iwanowice i cieszy, że może nas gościć. Po dniu pełnym wielu ciekawych doznań wszyscy zostali w ministerstwie poczęstowani pysznym obiadem i słodyczami.

jkucznioweziwanowic2Wycieczka została zorganizowana przez p. Ewelinę Kmitę na zaproszenie p. senatora Marka Pęka oraz p. ministra Andrzeja Adamczyka, była dla uczniów bezpłatna. Bardzo serdecznie dziękujemy p. Ewelinie za tę bardzo cenną inicjatywę. Dzięki niej uczniowie mieli możliwość zobaczyć naszą stolicę, być w miejscach, które na co dzień nie są dla wszystkich dostępne. Z pewnością pogłębili wiedzę na temat historii Warszawy i ważnych instytucji, które się tam znajdują.

* Autor jest pełnomocnikiem Prawa i Sprawiedliwości w Gminie Iwanowice.

Jaruzelski i Kiszczak będą pozbawieni stopni wojskowych

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu Komitet Stały Rady Ministrów zajmie się projektem pozwalającym na odebranie stopni wojskowych generałom Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi.

- Jaruzelski przysłużył się jak najgorzej nie tylko Wojsku Polskiemu, ale i Polsce, więc pewną koniecznością historyczną jest zamknięcie tego tematu, jakim jest odebranie stopnia generalskiego. Jestem przekonany, że w ciągu najbliższych tygodni, myślę tu o trzech, czterech tygodniach, na Radzie Ministrów stanie projekt ustawy, która pozwoli na odebranie stopnia generalskiego takim osobom jak pan Jaruzelski czy pan Kiszczak – powiedział szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w programie Telewizji TVN 24 “Jeden na jeden”.

To bardzo dobra wiadomość w sprawie, o której pisałem tutaj wielokrotnie. Przypomnę więc tylko, że przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej projekt noweli ustawy o powszechnym obowiązku obrony przewiduje możliwość pozbawiania stopnia oficerskiego lub podoficerskiego – również pośmiertnie – osoby, które z racji ukończonego wieku lub stanu zdrowia nie podlegają obowiązkowi służby wojskowej oraz żołnierzy rezerwy, którzy byli członkami Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, albo pełnili służbę w organach bezpieczeństwa PRL w latach 1944-1990.

O takie właśnie wymierzenie sprawiedliwości historycznej zdrajcom polskiej racji stanu od dawna zabiegało Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, a obiecał je publicznie 13 grudnia 2016 roku były szef MON Antoni Macierewicz, którego zastępcą był Michał Dworczyk.

94. Miesięcznica Smoleńska w Krakowie

krakowniezaleznymkInformacja własna

10 lutego 2018 roku o godz. 16:30 w Archikatedrze Wawelskiej odprawiona została Msza Święta w intencji śp. Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Wszystkich Ofiar Tragedii Smoleńskiej, poprzedzona – o godz. 16:00 – spotkaniem modlitewnym przy sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej.

2018021zgPo Mszy Świętej odbyło się przejście (fot. p. Zbigniew Galicki) pod Krzyż Narodowej Pamięci – Krzyż Katyński, zapalenie 96 białych i czerwonych zniczy oraz złożenie wiązanek kwiatów i modlitwa za Ofiary Tragedii Smoleńskiej. Organizatorem uroczystości – we współpracy ze Związkiem Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 – był Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

Relację fotograficzną przygotował p. Zbigniew Galicki:
https://photos.app.goo.gl/kD14yGvxCo1eY06i1

Lech Kaczyński – Przebaczyliście Niemcom, ponieważ mieli pieniądze, aby Wam zapłacić

wpolityceplZespół wPolityce.pl / ann / Facebook / Rami Mahameed

Ważne świadectwo. Lech Kaczyński do byłej izraelskiej minister edukacji: „Przebaczyliście Niemcom, ponieważ mieli pieniądze, aby Wam zapłacić”

Śp. prezydent Lech Kaczyński dbał o dobre i oparte na prawdzie relacje między Polską a Izraelem. Jeszcze jako prezydent Warszawy podjął decyzje o powstaniu w Warszawie Muzeum Żydów Polskich. Nigdy nie tracił też okazji aby przypomnieć o tym jak naprawdę wyglądała historia polskich Żydów przed wojną i w czasie II wojny światowej.

Na Facebooku znaleźć można ważne świadectwo byłej byłej minister edukacji Juli Tamir dla Haaretz. Wspomina ona swoje spotkanie z Lechem Kaczyńskim. Fragment artykułu tłumaczy Rami Mahameed.

Dwugodzinna rozmowa z prezydentem Polski spowodowała, że inaczej widzę ich udział czyli Polaków w Holokauście – podkreśla izraelska polityk.

Lech Kaczyński zrobił jej dobrą i nieocenioną lekcję historii.

Co pani wie o historii Żydów w Polsce – zapytał. Tysiąc lat wspólnej historii żydowsko – polskiej, co pani wie o tym? Prawdę mówiąc wiem dużo o końcu, a mało o początku – odpowiedziałam z wahaniem. Powiem pani… powiedział, i rozpoczął szczegółową i fascynującą lekcję historii. Wiesz, dlaczego przed wojną było tak wielu Żydów w Polsce- zapytał. Nie czekał na odpowiedź, Polacy zaakceptowali Żydów i przyznali im prawa, których nie mieli w innych krajach; W Polsce były miasta i miasteczka, w których Żydzi stanowili większość; Naród polski nie uważał Żydów za wrogów. Zamierzam stworzyć muzeum, które będzie badać te setki lat – setki lat wspólnego życia, które skończyły się obozami śmierci — opisuje była minister edukacji Izraela.

W rozmowie nie zabrakło tematu II wojny światowej.

20180207lkNie neguję tego, co wydarzyło się w obozach zagłady, ale trzeba pamiętać, że gdyby naziści nie doszli do władzy w Niemczech, nie byłoby w Polsce obozów koncentracyjnych. Polacy nigdy nie dążyli do eksterminacji Żydów. Naziści nas okupowali, kontynuował, Polskę rozszarpali na strzępy. Moi rodzice byli członkami polskiego podziemia – co pani wie o polskim oporze przeciwko nazistom? Co pani wie o powstaniu w Warszawie? Co pani wie o prześladowaniu polskiej inteligencji? Co pani wie o zniszczeniu Starego Miasta w Warszawie? Zniszczyli ją doszczętnie, Nie zostawili w nim kamienia na kamieniu – opowiadał ś.p. Lech Kaczyński.

Nie mówię, że wszyscy byliśmy sprawiedliwi. Byli Polacy, którzy chętnie współpracowali, u innych ta współpraca wynikała z obojętności, inni współpracowali ze strachu a byli też tacy, którzy walczyli. Byliśmy narodem okupowanym, Polacy przegrywali bitwę po bitwie, w II wojnie światowej zginęło sześć milionów Polaków, z czego połowę stanowili Żydzi. Cała ludność polska ucierpiała z powodu niemieckiej okupacji, Polacy zostali wypędzeni ze swoich domów, setki tysięcy wysłano do Niemiec na przymusową pracę, wielu z nich nie wróciło. Nie usprawiedliwia to współpracy z nazistami, nawet zabijania jednego człowieka! — wspomina Julia Tamir.

I tu następują najważniejsze słowa.

Rozumiem ten straszny ból i silne pragnienie, aby nie zapomnieć o tym co się wydarzyło, powiedział Kaczyński, ale Niemcom wybaczyliście. Przebaczyliście im, ponieważ mieli pieniądze, aby Wam zapłacić, kupili Wasze przebaczenie za pieniądze. My byliśmy biedni, żyliśmy pod rządami Sowietów, więc nie mogliśmy Wam nic zaoferować, a wy w sposób cyniczny podjęliście decyzję obarczyć właśnie Nas winą. Wysyłacie swoich uczniów do Polski, chodzą po naszych ulicach, machają izraelskimi flagami, zioną nienawiścią i strachem, patrzą na nas jak gdyby zobaczyli diabła, a potem udają się do Berlina, aby tam się bawić . I oni są szczęśliwi w Berlinie, siedzą w kawiarniach niedaleko siedziby Gestapo i czują się komfortowo. W Niemczech widzą kulturę i sztukę, u nas widzą tylko martwe ciała – mówił Kaczyński do izraelskiej minister.

To wy piszecie historię na nowo , podniósł głos nagle, wyglądał na wyczerpanego i rozgniewanego. Celowo chcecie rozmyć różnicę między wstrząsającymi świadectwami o Polakach, którzy mordowali i masakrowali Żydów, a faktem, iż naród polski i ówczesny rząd Polski nigdy nie wypowiedział wojnę przeciwko Żydom ani ich eksterminacji – polityka eksterminacji była oficjalną niemiecką polityką. Szanuję i rozumiem ból ofiar, ale my także byliśmy ofiarami. Nasza historia jest historią porażek: Polska była okupowana, została podzielona, przechodziła z rąk do rąk. Teraz Polska jest niepodległym krajem, a ona (Polska) napisze swoją historię jeszcze raz, jak to przystało na wolny naród.

Po tej rozmowie Julia Tamir przyjechała do Warszawy, by spojrzeć na to miasto z innej strony.

Każdego ranka musiałam się zastanawiać się, czy w poruszających słowach Kaczyńskiego jest jakaś prawda – podkreśla.

Tłumacz jej artykułu Rami Mahameed podkreśla: Stara się zrozumieć problem, stać ją na obiektywizm, głębszą analizę. Nie boi się trudnych pytań o to, jak zachowałby się Izrael w przypadku bycia pod taką okupacją.

Tekst i ilustracja za: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/380140-wazne-swiadectwo-lech-kaczynski-do-bylej-izraelskiej-minister-edukacji-przebaczyliscie-niemcom-poniewaz-mieli-pieniadze-aby-wam-zaplacic

Blasts before Smolensk plane crash – Wybuchy poprzedziły katastrofę samolotu w Smoleńsku

Artykuł / Smolensk crash: Explosions on board before plane hit ground, investigator says:
https://news.sky.com/story/smolensk-crash-explosions-on-board-before-plane-hit-ground-investigator-says-11233792

Film / Nearly eight years after a plane crash in Russia that killed the Polish President, his wife and senior government and military figures, official explanations for the tragedy are still disputed. A Russian investigation blamed pilot error, but a British investigator has told Sky News that he has no doubt there were explosions on board the plane before it crashed:
https://news.sky.com/video/blasts-before-smolensk-plane-crash-11234417

O wspólny front obrony Polski

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Być może w trakcie przygotowywania nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej popełniono jakieś błędy, ale negatywna reakcja na nią sporej części izraelskich, niemieckich, amerykańskich oraz ukraińskich polityków i mediów powinna skłonić naszą opozycję do zajęcia zdecydowanego stanowiska w obronie polskiej racji stanu, zwłaszcza że Prezydent RP już ją podpisał ją, ale zarazem odesłał do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym, co umożliwi korektę jej najbardziej kontrowersyjnych zapisów.

Są bowiem takie sytuacje, w których wszyscy powinniśmy czuć się zobowiązani do solidarnego odpierania zmasowanych ataków światowej opinii publicznej na nasz kraj. Trzeba wtedy mocno zacisnąć zęby i myśleć jedynie o Polsce, a nie uprawiać gry politycznej na użytek wewnętrzny (wyborczy) w sferze narodowych imponderabiliów. Dopiero po zażegnaniu niebezpieczeństwa możemy powrócić do codziennych waśni, surowo rozliczać winnych, piętnować złe decyzje i wskazywać lepsze rozwiązania, których zaniedbała aktualna władza.

W kwestii odpowiedzialności wyłącznie III Rzeszy za Holokaust nikt poważny – od Argentyny po Australię – nie może mieć żadnych wątpliwości, co dobitnie podkreślił ostatnio niemiecki minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel. Dlaczego więc do frontu obrony dobrego imienia Rzeczypospolitej nie chcą przyłączyć się wszyscy polscy politycy, dziennikarze i publicyści?

Mamy znakomitą okazję, aby udowodnić sobie samym i całemu światu, że potrafimy zjednoczyć się w obliczu zagrożeń różnego rodzaju nie tylko podczas wojen. Trzeba ją wykorzystać.

Pomnik – Tym co stawiali opór komunizmowi

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

27 stycznia 2018 roku miało miejsce spotkanie na Placu Inwalidów, w miejscu, gdzie przed 17 laty wmurowano i uroczyście poświęcono kamień węgielny. Na spotkanie, w imieniu Komitetu Budowy Pomnika „Tym, którzy stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956″ zaprosiła Krakowian p. Małgorzata Janiec: https://www.youtube.com/watch?v=0N-Ar1g34Ws

Odważna i słuszna decyzja wojewody mazowieckiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Wielu prawników i polityków będzie zapewne szczegółowo analizować zasadność wczorajszej decyzji wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery o zamknięciu od 31 stycznia do 5 lutego ulic wokół Ambasady Izraela w Warszawie, aby uniemożliwić organizowanie pod nią jakichkolwiek manifestacji. Zwolennicy rządu pośpieszą z pochwałami, przeciwnicy skupią się na podważaniu jej prawomocności, co już zrobił Rzecznik Praw Obywatelskich doktor Adam Bodnar.

A ja uważam, że nawet jeżeli da się znaleźć w tej decyzji jakieś uchybienia prawne, to należy pochwalić wojewodę za odważne wkroczenie do akcji w bardzo gorącym i trudnym momencie stosunków polsko-izraelskich. Nietrudno się przecież domyślić, co mogłoby wydarzyć się wczoraj po południu w tym miejscu i jak zostałoby to przedstawione przez nieżyczliwe naszemu krajowi, a zwłaszcza jego obecnemu rządowi, media na całym świecie.

Trzeba więc pochwalić Zdzisława Sipierę za to, że stanął na wysokości nie tylko politycznego, ale także patriotycznego zadania. Krytykami nie ma się zaś co przejmować, kiedy w grę wchodzi dobre imię Polski.

Kto ma największy wpływ na decyzje w Polsce?

adjkdorzeczyW badaniu przeprowadzonym przez Kantar Millward Brown SA na zlecenie „Faktów” TVN i TVN24, aż 62 procent ankietowanych zagłosowało na prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego (fot. Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński / Źródło: PAP / Leszek Szymański).

Znacznie za nim, na drugim miejscu jest prezydent Andrzej Duda – 13 procent głosów i premier Mateusz Morawiecki – 8 procent głosów.

Tekst oraz ilustracja za: https://dorzeczy.pl/kraj/51449/Kto-ma-najwiekszy-wplyw-na-decyzje-w-Polsce-Sondaz-dla-TVN-i-TVN24.html

Z Podhala do Syrii i Libanu

jerzybukowskiJerzy Bukowski

84 dzieci z Podhala wyruszyło razem z opiekunami w 12 grupach kolędników misyjnych, aby głosić Dobrą Nowinę mieszkańcom Białego Dunajca, Poronina i Suchego.

Ta podana przez portal internetowy krakowskiego wydania „Gościa Niedzielnego” informacja nie byłaby warta odnotowania, gdyby nie szlachetny cel ich kolędowania: wsparcie cierpiących z powodu konfliktów zbrojnych rówieśników z Syrii i z Libanu.

„Zebrane pieniądze zostaną przekazane dzieciom w krajach misyjnych. Za dzieło kolędników misyjnych w Poroninie odpowiada siostra Nazariusza, michalitka. Wpierają ją katechetki i rodzice” – czytamy w portalu.

- Po raz kolejny podejmujemy modlitwę o pokój w świecie, a także zbieramy fundusze na rzecz ofiar wojny – powiedziała dziennikarzowi „GN” s. Nazariusza.

Kraków godnie uczcił Marszałka Józefa Piłsudskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Msza Święta w szczelnie wypełnionej królewskiej katedrze na Wawelu z okazji 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego oraz uroczystość w krypcie pod wieżą Srebrnych Dzwonów zainaugurowały w niedzielę, 10 grudnia, krakowskie obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości gromadząc licznych przedstawicieli środowisk piłsudczykowskich, kombatanckich i patriotycznych oraz 14 pocztów sztandarowych.

- Józef Piłsudski zajmuje szczególne miejsce w dziejach Ojczyzny i Narodu. Polska stała się jego rodziną, to o taką rodzinę walczył i potem jej bronił, a więc to do nas należy pamięć o pierwszym marszałku. Naczelnik państwa, naczelny wódz, pierwszy marszałek, wybitny polityk, najważniejsza postać naszych dziejów w okresie międzywojennym. Należy do tego pokolenia Polaków, które walczyło o niepodległość i doczekało się niepodległości. Przez 50 lat żył w niewoli, tylko 18, jakie mu pozostały, przeżył w wolnej Polsce – powiedział w homilii ksiądz profesor prałat Jacek Urban.

grobmarszalkajozefapilsudskiegoPrzed złożeniem kwiatów na trumnie Komendanta przedstawiciel kierownictwa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odznaczył Społeczną Szkołę Podstawową nr 1 im. Józefa Piłsudskiego, a także m.in. jej dyrektora Jerzego Gizę i prezesa Towarzystwa im. Józefa Piłsudskiego Tadeusza Żabę nadanymi im przez szefa UdSKiOR, ministra Jana Józefa Kasprzyka, medalami „Pro Patria”.

Na zakończenie uroczystości odśpiewano „Pierwszą Brygadę”.

Wcześniej, dokładnie w dniu urodzin Pierwszego Marszałka Polski, czyli 5 grudnia, delegacje szkół jego imienia oraz mających za patronów osoby zasłużone dla polskiej niepodległości uczciły pamięć Komendanta i Legionistów w wawelskiej krypcie oraz pod ich pomnikiem przy ulicy Józefa Piłsudskiego. W ramach obchodów na biało-czerwono oświetlone zostały kładka ojca Bernatka na Wiśle i estakada tramwajowa Lipska-Wielicka.

Do końca stycznia w Bibliotece Głównej Akademii Górniczo-Hutniczej przy alei Mickiewicza 30 można oglądać wystawę pt. „Krakowskie ślady Marszałka Józefa Piłsudskiego. 150 rocznica urodzin”.

Warto przypomnieć, że w sobotę, 9 grudnia, prezydent Andrzej Duda zainaugurował obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę złożeniem kwiatów przed tablicą upamiętniającą powstanie w 1913 roku pierwszej na ziemiach polskich Oficerskiej Szkoły Strzeleckiej w Stróży nieopodal Limanowej.

Nie byłoby 11 listopada bez 6 sierpnia

jerzybukowskiJerzy Bukowski

To hasło podpowiadam Prezydentowi RP w związku z rozpoczynającymi się właśnie obchodami 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wymarsz Pierwszej Kompanii Kadrowej 6 sierpnia 1914 roku z krakowskich Oleandrów na szlak, którego zwieńczenie stanowił triumf 11 listopada 1918 roku był rozpoczęciem drogi wyznaczanej z jednej strony trudem militarnym, z drugiej mądrością polityczną Józefa Piłsudskiego i dlatego nie można go pominąć.

Na szczęście prezydent Andrzej Duda, który był w latach 80. ubiegłego wieku drużynowym 5 Krakowskiej Drużyny Harcerskiej „Piorun” im. Legionistów 1914 roku w znanym z patriotycznych tradycji szczepie należącego do Hufca Kraków-Krowodrza Związku Harcerstwa Polskiego „Wichry” doskonale rozumie sens ciągłego podkreślania roli „Kadrówki” dla jej ostatecznego zwycięstwa w ponad cztery lata po obaleniu przez nią słupów granicznych między zaborem austriackim a rosyjskim w podkrakowskich Michałowicach.

matkaisercesynaDobrze stało się więc, że inauguracja 100-lecia powrotu Polski na mapę Europy nastąpiła 5 grudnia, czyli w 150. rocznicę urodzin Komendanta. Prezydent RP wygłosił tego dnia orędzie przed Zgromadzeniem Narodowym, środowiska patriotyczne odwiedziły Zułów, w którym przyszedł na świat Piłsudski oraz cmentarz na wileńskiej Rossie, gdzie w grobowcu Matki spoczęło serce Syna (fot. Archiwum KN), a krakowskie szkoły imienia Pierwszego Marszałka Polski odwiedziły kryptę pod wawelską wieżą Srebrnych Dzwonów oraz złożyły kwiaty pod pomnikiem przy ulicy jego imienia. W ten sposób oddano należny hołd temu, który „dał Polsce moc, wolność, granice, moc i szacunek”, jak pięknie powiedział w trakcie wawelskiego pogrzebu prezydent Ignacy Mościcki.

Niczego nie ujmując innym ojcom-założycielom polskiej niepodległości w 1918 roku, to właśnie Józef Piłsudski stał się jej symbolem dla kolejnych pokoleń rodaków, a wielu polityków bezskutecznie stara się po 1989 roku przekonać opinię publiczną, że to oni są jego ideowymi spadkobiercami. Taka postawa jest z jednej strony godna politowania, z drugiej stanowi natomiast najlepszy dowód, że każdy z nich chciałby być nim, a nie Romanem Dmowskim, Ignacym Paderewskim, Wincentym Witosem, Ignacym Daszyńskim, czy Wojciechem Korfantym.

Oczekuję od prezydenta Andrzeja Dudy jako głowy państwa, piłsudczyka, harcerza i krakusa, że tytułowe hasło uczyni motywem przewodnim bogatych obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

Spod strzeleckiego „Parasola”

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Bardzo się cieszę, że prezydent Andrzej Duda postanowił zainaugurować obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę nie tylko orędziem wygłoszonym przed Zgromadzeniem Narodowym w 150. rocznicę urodzin Józefa Piłsudskiego, ale także złożeniem kwiatów przed tablicą upamiętniającą powstanie w 1913 roku pierwszej na ziemiach polskich Oficerskiej Szkoły Strzeleckiej, która mieściła się na budynku dzisiejszej Szkoły Podstawowej im. Stanisława Wyspiańskiego w Stróży (powiat limanowski).

To właśnie ruch strzelecki, który zrodził Pierwszą Kompanię Kadrową, a potem Legiony Polskiej, był zarzewiem czynu zbrojnego podjętego przez Komendanta w czasie I wojny światowej. Wielu wychowanków zorganizowanej przez niego strzeleckiej szkoły stanowiło trzon „Kadrówki”. Skoro nie byłoby zaś 11 listopada 1918 roku bez 6 sierpnia 1914 roku, kiedy to z krakowskich Oleandrów wyruszyła ogarnięta patriotycznym zapałem garstka „chorych na Polskę” niepodległościowców, Prezydent RP znakomicie wybrał miejsce rozpoczęcia jubileuszu 100-lecia powrotu naszej Ojczyzny na mapę Europy.

strozaad2107Budynek dworski (fot. www.prezydent.pl), w którym od lipca do sierpnia 1913 roku odbywały się zajęcia przygotowane przez kierownictwo Związku Strzeleckiego, przekazał na siedzibę szkoły oficerskiej właściciel Stróży Ludwik Lazar. Wśród 90 kursantów było wielu wybitnych oficerów i dowódców, jak choćby generałowie z okresu II Rzeczypospolitej Janusz Głuchowski, Stanisław Grzmot-Skotnicki, Tadeusz Kasprzycki i Michał Tokarzewski-Karaszkiewicz, czy legendarny pułkownik Leopold Lis-Kula. 67 absolwentów, którzy zostali potem oficerami miało prawo do noszenia słynnego „Parasola” – odznaki zaprojektowanej przez Włodzimierza Tetmajera.

Inicjatorem założenia szkoły był Piłsudski, który prowadził w niej również zajęcia, podobnie jak jeden z jego najbliższych współpracowników, pełniący później funkcję szefa sztabu Pierwszej Brygady LP a w latach 1943-44 Wodza Naczelnego Wojska Polskiego – Kazimierz Sosnkowski (Wódz Naczelny Wojska Polskiego w latach 1943-44).

Wśród wykładanych w Stróży przedmiotów były m.in. taktyka piechoty, historia wojen, musztra, budowa fortyfikacji i strzelanie z broni ręcznej, którego uczył sam Piłsudski. Zajęcia terenowe odbywały się na szczytach i przełęczach pobliskiego Beskidu Wyspowego.

W 1933 roku na budynku oddanym przez Lazara po odzyskaniu niepodległości miejscowej szkole zawisła pamiątkowa tablica, którą komuniści zerwali, zniszczyli i wrzucili do rzeki wkrótce po objęciu władzy. Mieszkańcy Stróży uratowali ją jednak, potajemnie przechowali, a w 1989 roku doprowadzili do zrekonstruowania oraz przywrócenia na dawne miejsce.

Podczas uroczystości z udziałem głowy państwa oraz minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej prezes Instytutu Pamięci Narodowej doktor Jarosław Szarek ogłosił rozpoczęcie ogólnopolskiego projektu edukacyjnego „Akademia Niepodległości”, w ramach którego w wielu szkołach w całej Polsce przypomniana zostanie przez historyków IPN długa i trudna droga do suwerenności.

Dobrze, że najważniejsze osoby w naszym państwie doskonale rozumieją potrzebę podkreślania genezy tego, co tak pięknie zwieńczył 11 listopada 1918 roku, dbają o to, aby umacniać międzypokoleniową więź ludzi i środowisk walczących o wolną Polskę, stoją na straży narodowych imponderabiliów.

Święty Jan Paweł II. Papież – Poeta – Artysta

andrzejkalinowskiAndrzej Kalinowski

Przesyłam Państwu zdjęcia z koncertu „Święty Jan Paweł II. Papież – Poeta – Artysta”, który odbył się 28 listopada 2017 roku w Bazylice Bożego Ciała Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich Świętego Augustyna w Krakowie.

Koncertowi towarzyszyły ważkie wydarzenia – przekazanie przez kardynała Stanisława Dziwisza relikwii Świętego Jana Pawła II dla Bazyliki oraz odznaczenie księdza infułata Jerzego Bryły Złotym Medalem Gloria Artis: https://photos.app.goo.gl/3aIsDX1HmpM1vDbC3

Sylwester dla biednych materialnie, ale bogatych duchem

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Trwają intensywne przygotowania do sylwestrowej zabawy organizowanej już po raz drugi w Krakowie dla osób ubogich – poinformował portal internetowy krakowskiego wydania „Gościa Niedzielnego”.

Akcję można wesprzeć modlitewnie i materialnie, a potrzeb jest wiele: od przystrojenia sali i zakupu jedzenia poprzez opłaty za paliwo oraz media aż po przygotowanie paczek dla gości.

- Z radością wspominamy zeszłoroczne wydarzenie. Dzięki zaangażowaniu ofiarodawców i wolontariuszy nie zabrakło wodzireja, wspólnych tańców, pysznych potraw, a także strawy duchowej w postaci Eucharystii o północy. Ostatnia sylwestrowa noc, na którą młodzi z różnych krakowskich wspólnot, grup i organizacji zaprosili potrzebujących, nie była tylko zabawą. Ona przełamała granice, w których są zamykane na co dzień osoby samotne i bezdomne. Bardzo mocno uwrażliwiła nas na problemy bliźniego w potrzebie, zwłaszcza przez szczere rozmowy przy stołach. Nie mieliśmy zamiaru zmieniać nikogo na siłę. Wiedzieliśmy też, że nasza inicjatywa nie odmieni ich codziennej rzeczywistości. Chcieliśmy jednak pobyć radośnie z naszym gośćmi z należnym im szacunkiem, a także pokazać innym, że często ich ubóstwo jest niczym niezawinione – powiedziała portalowi koordynatorka wydarzenia Magdalena Chyłka.

sylwesterzubogimiKoordynatorka „Sylwestra z ubogimi” podkreśliła, że bardzo wzruszający był moment pożegnania już w Nowym Roku: – Przekazaliśmy uczestnikom naszego sylwestra paczki. Niektórzy ze łzami w oczach dziękowali za wspólny czas i otrzymane dary. Wszystko to sprawiło, że zdecydowaliśmy się zorganizować ponownie wydarzenie i gorąco zapraszamy do jego wsparcia.

„Cały czas zbierane są rzeczy, z których zostaną przygotowane paczki. Potrzebne są: czapki, szaliki, ciepłe skarpety, rękawiczki, termosy, koce czy środki higieniczne. Tuż przed 31 grudnia będzie można ofiarować żywność – wędliny, chleb, owoce, ciasta, napoje czy już gotowe posiłki. Szczegółowe informacje o wydarzeniu są dostępne na stronie internetowej www.krakow.sylwesterzubogimi.pl – czytamy w portalu „GN”.

#DOBRE2LATA dla Małopolski

Biuro Prasowe Wojewody

Małopolska jest jednym z tych regionów, które bardzo wyraźnie odczuło dobre zmiany z ostatnich dwóch lat. Wiele trzeba było nadrobić, w wielu obszarach przyspieszyć… Wystarczy podać przykład małopolskich inwestycji kolejowych, których skala jest teraz tak duża, że niektórzy porównują obecny okres do czasu, gdy kolej powstawała. Niejako zaczynamy na nowo tworzyć sieć kolejową. Na realizację inwestycji kolejowych w Małopolsce przewidzianych jest blisko 8 miliardów złotych, a na projekty Krajowego Programu Kolejowego, które mają służyć aglomeracji krakowskiej – ponad 4 miliardy złotych zł. Ważne, że ten rozwój infrastruktury przebiega w sposób zrównoważony i obejmuje także sieć dróg czy rozbudowę Międzynarodowego Portu Lotniczego w Balicach. Nasze cele są jasne i będziemy konsekwentnie dążyć do ich realizacji. Po pierwszej połowie możemy też powiedzieć, że jest 2:0 dla polskich rodzin, które dzięki programowi „Rodzina 500 plus” zyskały stabilizację i bezpieczeństwo – mówił wojewoda małopolski Piotr Ćwik podczas briefingu prasowego poświęconego podsumowaniu dwóch lat polskiego rządu z perspektywy Małopolski. W briefingu wzięli również udział: komendant wojewódzki policji w Krakowie nadins. dr Krzysztof Pobuta, małopolski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Stanisław Nowak oraz ppłk SG Stanisław Laciuga – komendant Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

Wojewoda mówił również o tym, że aktualnie nastał dobry czas dla Małopolski, czego przejawem jest bardzo niskie bezrobocie – w Małopolsce w październiku wynoszące 5,3% (w Polsce – 6,6%). W Krakowie we wrześniu było jeszcze lepiej, bo stopa bezrobocia wynosiła 3%. Ten wynik jest jeszcze lepszy niż w skali kraju, gdzie wskaźnik bezrobocia wynosi 6,6%. W stolicy naszego regionu bardzo wyraźnie widać, że aktualnie mamy do czynienia z rynkiem pracownika, a potencjał krakowskich uczelni jest wielowymiarowo wykorzystywany i ceniony na całym świecie.

Jak mówi wojewoda, cieszy wiele danych, które pokazują także, że nie sprawdziły się prognozy – na przykład te dotyczące spadku liczby etatów nauczycieli. Jest dokładnie odwrotnie – w Małopolsce mamy o 2,6% więcej etatów i pod tym względem zajmujemy drugą pozycję w kraju po województwie mazowieckim.

Wielokrotnie daliśmy też dowody tego, że wsłuchujemy się w głos obywateli i w miarę naszych możliwości staramy się reagować na docierające do nas sygnały. To kwestia zaufania i poczucia odpowiedzialności. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby pozyskać środki na karetkę potrzebną Uniwersyteckiemu Szpitalowi Dziecięcemu w Krakowie do transportu noworodków – to na wniosek wojewody małopolskiego Piotra Ćwika premier Beata Szydło podpisała zarządzenie przyznające ministrowi zdrowia środki finansowe z ogólnej rezerwy budżetowej (400 tys. złotych) z przeznaczeniem na wnioskowany zakup.

Pod względem uzyskanego wsparcia z rezerwy celowej budżetu państwa jesteśmy na pierwszym miejscu w kraju (ponad 18 milionów). Wojewoda Małopolski występował o wsparcie z tej rezerwy dotyczące budowy i rozbudowy szkół, przedszkoli, żłobków (np. „Rozbudowa i przebudowa Zespołu Szkół w Skawicy”, „Budowa Szkoły Podstawowej w Rąbkowej”, „Budowa przedszkola i żłobka w Zakliczynie”), sprzętu dla szpitali (angiograf dla Szpitala im. św. Łukasza w Tarnowie) czy pomocy w stworzeniu mieszkań dla ludzi, którzy mieszkali w zniszczonym i częściowo spalonym w pożarze budynku (w Wolbromiu). Rozpoczęliśmy też spotkania z samorządami. Okazały się one bardzo potrzebne i wyczekiwane. Powstała płaszczyzna partnerskiego dialogu, której dotychczas bardzo brakowało.

Niewątpliwie w ciągu ostatnich dwóch lat wiele było wydarzeń, gdy oczy nawet całego świata były skierowane na Polskę: Światowe Dni Młodzieży, 41. Sesja Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO, otwarcie Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO. Cieszyliśmy się, gdy cmentarz w Łużnej decyzją Komisji Europejskiej został wyróżniony Znakiem Dziedzictwa Europejskiego. Przygotowując się do obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości, będziemy wiele mówić o tak licznych cmentarzach z okresu I wojny światowej, które znajdują się w Małopolsce (w ciągu niespełna trzech lat 1916-1918, w czasie działań wojennych, powstało na obszarze dawnej Galicji Zachodniej, czyli dzisiejszej Małopolski i Podkarpacia 401 cmentarzy wojennych.

- Jaki obraz Małopolski pozostaje po tych dwóch latach? Daliśmy radę z wielkimi wyzwaniami, z którymi żaden inny region wcześniej nie miał do czynienia. Pokazaliśmy, ze Polska jest krajem bezpiecznym i gościnnym, potrafiącym dobrze zorganizować nawet tak wielkie wydarzenia jak Światowe Dni Młodzieży. I codziennie widzimy, że potencjał Małopolski jest traktowany jak kapitał, który trzeba pomnażać. Nie chodzi tylko o inwestycje infrastrukturalne. Najlepszą inwestycją okazały się bowiem polskie rodziny, które mocno odczuły efekty programu „Rodzina 500 plus”. To zresztą było bardzo ważne, by przywrócić rodzinom poczucie podmiotowości – tego, że nie są liczbą w statystykach, ale mają kluczowe znaczenie dla naszego kraju. A z drugiej strony – chodziło o to, by przyjąć ich perspektywę. To dzięki temu widać, jak ważne są żłobki czy dzienne domy dla seniorów albo chodniki, kładki nad drogami, posterunki policji czy szkoły w małych miejscowościach. Te dwa lata to dowód, że brakowało czytelnych drogowskazów. My postawiliśmy na Rozwój, Rodzinę i Bezpieczeństwo. I na patrzenie na problemy każdego regionu z codziennej perspektywy jego mieszkańców. To były i nadal będą nasze cele – podsumował wojewoda Piotr Ćwik.

Dość udawania. Polska została zdradzona! Zapamiętajmy nazwiska ludzi, których trzeba się wstydzić!

annadabrowskaAnna Dąbrowska*

Dzień dzisiejszy to dzień hańby dla polskich euro-deputowanych spod znaku totalnej opozycji. Słusznie zauważyła pani Premier Beata Szydło, że: „politycy szkalujący swój kraj na forum międzynarodowym nie są godni jego reprezentowania”. Słowa oczekiwane, zasadne, choć wypowiedziane być mogły już dużo wcześniej.

Polityczna poprawność, obawa przed kolejnymi furiackimi atakami, przesadna kurtuazja – wszystko to razem spowodowało, że pozwoliliśmy totalniakom na tak nikczemne zachowania. Wszak już w grudniu ubiegłego roku pokazali na co ich stać. Nazwiska, które widnieją pod rezolucją wzywającą polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności, są Polakom dobrze znane. Znane i zapamiętane z kompromitujących decyzji, wypowiedzi i zachowań. To w większości doświadczeni partyjni aktywiści, którzy w różnych ugrupowaniach działali zawsze przeciw polskiej racji, historii i kulturze czerpiąc z tego nie tylko satysfakcję. Dziś potwierdzili jedynie to, co od zawsze reprezentowali – zaprzaństwo!

20151115adksd1To na ich wyraźne żądanie dopisano w przyjętej rezolucji apel do PE polskiego rządu, by potępił „ksenofobiczny i faszystowski” Marsz Niepodległości.

To, ze europejscy politycy są w swej większości niedouczonymi, pazernymi lewakami, którzy pojęcia nie mają nie tylko o historii, ale również teraźniejszości, wiemy od dawna. Tylko tacy mogą być dziś zasiadać na brukselskich urzędach. Ich rola sprowadza się de facto do przyklepywania decyzji podejmowanych w zupełnie innych gabinetach. Do tego scenariusza obecna Polska nijak nie pasuje.

20151115adksd2Polska rozwijająca się gospodarczo, uniezależniająca się politycznie i ekonomicznie, wstająca z kolan, dumna, walcząca o należne jej miejsce w Europie i Świecie. Polska patriotów, rozmodlona, dla której Bóg, honor i Ojczyzna to wciąż wartości a nie puste słowa, jest dla lewackich ośrodków NIE DO ZNIESIENIA. Nie spoczną w próbach odzyskania wpływu na naszą politykę, więc wściekle atakują wykorzystując krajowych sprzymierzeńców. Repolonizacja banków, miliony odzyskane przez zablokowanie VAT-owskich przekrętów, planowane i już realizowane inwestycje. To się podobać nie może promotorom zagranicznych biznesmenów, którzy jeszcze nie tak dawno, świetne nad Wisłą kręcili geszefty.

Julia Pitera, Barbara Kudrycka, Danuta Huebner, Danuta Jazłowiecka, Róża Thun i Michał Boni – zapamiętajmy tych ludzi, ich nazwiska, czyny, słowa, które wypowiadają i … róbmy swoje! Eurodeputowanym nie jest się dożywotnio. Będą nowe wybory…

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Za: https://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/5266-dosc-udawania-polska-zostala-zdradzona-zapamietajmy-nazwiska-ludzi-ktorych-trzeba-sie-wstydzic

Polski historyk uznany za persona non grata w Rosji

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej zatrzymała w Moskwie adiunkta w Zakładzie Historii Europy Wschodniej Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz pracownika Oddziałowego Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie doktora habilitowanego Henryka Głębockiego i nakazała mu opuszczenie Rosji w ciągu 24 godzin pod groźbą przymusowej deportacji – poinformowała Polska Agencja Prasowa powołując się na oświadczenie wydane w tej sprawie przez IPN, w ocenie którego oznacza to zablokowanie mu możliwości prowadzenia dalszych badań w tamtejszych archiwach.

„Decyzja FSB, która była bez wskazania merytorycznego powodu wydalenia oraz możliwości odwołania, oznacza jednocześnie zakaz ponownego wjazdu na terytorium Rosji” – czytamy w depeszy PAP.

Głębocki wrócił już do domu i tak przedstawił kulisy akcji FSB wobec niego w rozmowie z PAP: – Do zatrzymania doszło w piątek około północy po moim powrocie z Petersburga do Moskwy. Po wyjściu z pociągu na dworcu zostałem zatrzymany przez patrol dworcowy i doprowadzony do pomieszczenia, gdzie czekała duża grupa funkcjonariuszy FSB, którzy przy użyciu kamery odczytali mi postanowienie Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Z przedstawionego mi pisma wynikało, że mam w ciągu jednej dobry opuścić terytorium Rosji. Samo zatrzymanie trwało krótko, bez przesłuchania i przeszukania. Wyraźnie chodziło o formalne przedstawienie dokumentu, który miał wymusić mój wyjazd z Federacji Rosyjskiej.

Dodał, że nie podpisał dokumentu o wydaleniu, mimo że zażądali tego funkcjonariusze: – Odmówiłem stwierdzając, że nigdy w podobnych okolicznościach w PRL zatrzymywany przez Służbę Bezpieczeństwa niczego nie podpisywałem i teraz także bez obecności przedstawicieli ambasady polskiej niczego nie podpiszę. Dokument więc został podpisany przez trzech funkcjonariuszy, następnie został on przedarty na pół; część z podpisami została w ich rękach, natomiast reszta tego porwanego dokumentu została mi wręczona i na tym spotkanie zakończyło się – wyjaśnił dziennikarzowi PAP.

Głębocki zamierzał zostać w Rosji do 10 grudnia, by prowadzić badania w archiwach na temat polityki Imperium Rosyjskiego wobec tzw. kwestii polskiej w XIX wieku oraz Związku Sowieckiego wobec Polaków w XX wieku.

„IPN dodał, że historyk wygłosił również, na zaproszenie Instytutu Polskiego w Sankt Petersburgu, dwa wykłady otwarte, poświęcone losom Polaków oraz rocznicy tzw. operacji polskiej NKWD w ramach Wielkiego Terroru w ZSRS 1937-1938. Wykłady odbyły się w siedzibie petersburskiego Memoriału, a następnie w Instytucie Polskim w Sankt Petersburgu” – napisała PAP.

- Zastanawiam się, czy badanie rękopisu „Dziennika podróży na Wschód” Juliusza Słowackiego, dziejów Maurycego Beniowskiego lub Józefa Piłsudskiego w szponach ochrany jest na tyle niebezpieczne dla interesów Federacji Rosyjskiej, że owocuje nagłym nakazem jej opuszczenia. Jeżdżę do Rosji od 24 lat, badając w tamtejszych archiwach problemy stosunków polsko-rosyjskich w XIX i XX. Zaowocowało to m.in. napisanymi przeze mnie kilkoma książkami – powiedział Głębocki redaktorowi Bogdanowi Gancarzowi z krakowskiej redakcji „Gościa Niedzielnego”.

Zakaz ponownego wjazdu do Rosji znacznie utrudni historykowi kontynuowanie pracy badawczej, która była w dużej mierze oparta na osobistym zapoznawaniu się z zasobami archiwalnymi w tym kraju.

Gancarz sugeruje, że decyzja o wydaleniu mogła być retorsją za niedawne usunięcie z Polski rosyjskiego historyka z Nowosybirska Dymitra Karnauchowa wykładającego w Akademii Humanistycznej w Pułtusku.

glebockigurowskiGłębocki jest – oprócz profesora Andrzeja Nowaka – jednym z najlepszych znawców Rosji i stosunków polsko-rosyjskich w XIX oraz w XX wieku. Wydał m.in. wyróżniane prestiżowymi nagrodami naukowymi książki: „Fatalna sprawa. Kwestia polska w rosyjskiej myśli politycznej 1856-1866”, „Kresy Imperium. Szkice i materiały do dziejów polityki Rosji wobec jej peryferii XVIII-XXI wiek”, „<Diabeł Asmodeusz> w niebieskich binoklach i kraj przyszłości. Hr. Adam Gurowski i Rosja” (fot. ksiegarnia.arcana.pl).

Bada również najnowszą historię Polski, czego owocem są m.in. książki: „Studencki Komitet Solidarności w Krakowie” i „Policja tajna przy robocie. Z dziejów państwa policyjnego w PRL”. (2005). Współredaguje również krakowski dwumiesięcznik „Acana”, kierując jego działem historycznym.

„Krakowski historyk dokonał także sensacyjnego odkrycia w Moskwie rękopisu <Dziennika podróży na Wschód> Juliusza Słowackiego, uważanego od 1939 r. za zaginiony. Odnalazł go w 2003 r. r., skopiował zaś 7 lat później. Odnalazł go w trakcie badań w Rosyjskiej Bibliotece Państwowej w Moskwie. 74 stronicowy rękopis zawiera m. in. notatki z podróży w latach 1836-1838 do Egiptu, Libanu i Syrii, szkice do <Anhelliego> oraz rysunki. Rękopis był przechowywany w Bibliotece Krasińskich w Warszawie” – czytamy w portalu „GN”.

- Wypożyczono go stamtąd na wystawę z okazji 130-lecia urodzin Słowackiego, która miała być otwarta w jego rodzinnym Krzemieńcu 4 września 1939 r. W międzyczasie wybuchła wojna. Po 17 września do Krzemieńca weszły wojska sowieckie. Po rękopisie urwał się ślad. „Wypłynął” w 2001 roku, gdy oficjalnie wpisano go do katalogu dawnej Biblioteki im. Lenina. Obecnie trwają prace nad naukowym wydaniem tego skarbu kultury polskiej – powiedział Henryk Głębocki Bogdanowi Gancarzowi.

Darcie łacha, robienie w konia i zaorywanie

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Opozycję można zwalczać na różne sposoby.

Jeżeli jest ona dobrze zorganizowana oraz zdyscyplinowana i zagraża obozowi rządzącemu osiągając podobne do niego wyniki w sondażach, trzeba traktować ją serio, podejmując z nią rzeczową polemikę. Jeśli nie wykazuje jednak żadnych oznak powagi, a jej rozpaczliwe próby zaszkodzenia ekipie sprawującej władzę oraz pozyskania elektoratu budzą na przemian śmiech, litość i pogardę, wystarczy w dowcipny sposób czynić z nią to, co popularnie określa się jako darcie łacha lub robienie w konia.

Ta druga metoda stosowana jest ostatnio dosyć często i na różnych poziomach kultury politycznej przez Zjednoczoną Prawicę wobec rozbitej i skłóconej opozycji, która nie umie wypracować żadnego sposobu ani na zaszkodzenie rządowi, ani na wzbudzenie sympatii potencjalnych wyborców. Takich nieudaczników najlepiej jest zaś pognębiać ironią, lekceważeniem, kpiną, przemilczaniem, szyderstwem, co kolokwialnie zwie się ich zaorywaniem.

jaroslawkaczynskiPrawdziwym mistrzostwem popisał się w tej materii podczas ostatniej debaty sejmowej i po niej Jarosław Kaczyński (fot. Wikipedia). Prezes Prawa i Sprawiedliwości bardziej niż atakami posłów opozycji zainteresowany był przeglądaniem „Atlasu kotów”, czym skupił na sobie życzliwą uwagę wielu czołowych polityków i ważnych mediów na całym świecie, a także milionów internautów. W dodatku przekazał natychmiast tę książkę z osobistą dedykacją Krakowskiemu Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami na aukcję, której finał nastąpi w czasie charytatywnego koncertu „Granie na szczekanie” w sali filharmonii. Kiedy piszę te słowa, cena atlasu przekroczyła już 25 tysięcy złotych!

Cokolwiek by powiedzieli czy zrobili w najbliższym czasie politycy opozycji, tym zachowaniem przywódca obozu „dobrej zmiany” pokazał im, jak w prosty sposób, bez emocji i bez używania wielkich słów można skutecznie przykryć oraz zminimalizować wszystko, co oni usiłują zrobić dla pozytywnego zaistnienia w oczach opinii publicznej.

Lwowski doktorat honoris causa dla krakowskiego uczonego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Profesor Jacek Purchla, o którym niedawno obszernie tutaj pisałem z uwagi na dobiegającą końca 26-letnią misję kierowania przez niego Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie, otrzymał kolejny laur do swojej bogatej kolekcji zaszczytów: Narodowy Uniwersytet „Politechnika Lwowska” przyznał mu doktorat honoris causa w uznaniu dla jego znakomitych osiągnięć naukowo-badawczych na arenie międzynarodowej w kilku obszarach: historii sztuki, historii architektury, ochrony dziedzictwa kulturowego.

W jednomyślnej uchwale Senatu przypomniano, że to właśnie on rozpoczął przed ponad ćwierćwieczem pionierskie wówczas studia nad architekturą i urbanistyką Lwowa w XIX i XX wieku oraz nad rozwojem stolicy Galicji. Wyliczono, że prawie 50 publikacji, których autorem lub współautorem jest prof. Purchla, poświęconych zostało rozwojowi Lwowa i jego architekturze oraz roli Politechniki w kształtowaniu krajobrazu kulturowego miasta oraz regionu. Nie zapomniano także podkreślić jego wielkiej roli jako przewodniczącego Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO.

aulapolitechnikilwowskiejPodczas ceremonii wręczania doktoratu przez władze założonej w 1844 roku, najstarszej, a na przełomie XIX i XX wieku jedynej polskiej uczelni technicznej (na fotografii fragment auli Politechniki Lwowskiej, za Wikipedią), była również mowa o wieloletnich działaniach krakowskiego uczonego na rzecz zbliżenia Polaków i Ukraińców poprzez prowadzenie dialogu, otwartej dyskusji, współpracy, budowanie postawy wzajemnego szacunku i zrozumienia. Przełożyło się to na organizację przez MCK licznych konferencji, seminariów, wystaw, programów edukacyjnych i stypendialnych, w których często brali udział również pracownicy liczącego dzisiaj 35 tysięcy studentów Narodowego Uniwersytetu „Politechniki Lwowskiej”.

Zmiana na gorsze w Nowoczesnej

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Znane już w starożytności, a sformułowane przez Mikołaja Kopernika i Thomasa Greshama ekonomiczne prawo o wypieraniu lepszego pieniądza przez gorszy często sprawdza się także w polityce. Właśnie mamy do czynienia z jego niezwykle spektakularnym zastosowaniem w Nowoczesnej, w której Ryszarda Petru zastąpiła na funkcji przewodniczącego Katarzyna Lubnauer.

Wprawdzie twórca i dotychczasowy przywódca marniejącego z dnia na dzień i umiejętnie marginalizowanego przez Grzegorza Schetynę ugrupowania opozycyjnego jest wyjątkowo kiepską moneta polityczną, ale jego następczyni prezentuje się – chociaż trudno w to uwierzyć – jeszcze gorzej.

Jest beznadziejna merytorycznie, całkowicie zagubiona w świecie polityki, którego kompletnie nie rozumie, nie potrafi prowadzić rzeczowej polemiki, nieporadnie usiłuje zagadać każdego rozmówcę przy pomocy steku banałów, co skutkuje wywoływaniem niepotrzebnych konfliktów oraz skutecznym zniechęcaniem do siebie i do Nowoczesnej każdego, kto ma wątpliwą przyjemność wejść z nią w dyskusję.

W dodatku Lubnauer – podobnie jak jej najbardziej znane partyjne koleżanki Kamila Gasiuk-Pihowicz, Joanna Scheuring-Wielgus i Joanna Schmidt – jest całkowicie pozbawiona kobiecego wdzięku, który można umiejętnie wykorzystać nawet w ferworze ostrych starć z przeciwnikami. Wiele obecnych w polityce pań potrafi znakomicie grać tym atrybutem swojej płci przysparzając swoim ugrupowaniom sporo sympatii, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. Czołowe reprezentantki Nowoczesnej są natomiast oschłe, nieprzyjemne i antypatyczne, nie więc dziwnego, że odstręczają – zamiast przyciągać – potencjalnych wyborców od reprezentowanej przez nie partii.

Nie mająca wyrazistego programu, skłócona wewnętrznie, kierowana przez bezbarwną osobę Nowoczesna powinna wkrótce zniknąć z politycznej sceny, czego zapewne szczerze życzy jej nie Zjednoczona Prawica, dla której tak słaby przeciwnik jest niegroźny i bardzo wygodny, ale Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz wszystkie ugrupowania liberalne liczące na przejęcie jej elektoratu.

Jest tylko kwestią czasu, kiedy Katarzyna Lubnauer złoży Nowoczesną do politycznego grobu, w czym z pewnością pomoże jej nie kryjący rozgoryczenia z powodu bolesnej i nieoczekiwanej przez siebie porażki w wyborach przewodniczącego Ryszard Petru.