Category Archives: POLACY Zagranicą

Wizyta oficjalna Pary Prezydenckiej w Republice Chorwacji

prezydentpllogoW dniach 12-14 czerwca 2017 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda z Małżonką złoży wizytę w Republice Chorwacji. W programie wizyty, we środę 14 czerwca zaplanowano także spotkanie Prezydenta RP i Małżonki z przedstawicielami społeczności polskiej w Chorwacji (Hotel Westin, Zagrzeb).

Rozmowa z p. senator Małgorzatą Kopiczko

elzbietaiwaclawkujbidowieElżbieta i Wacław Kujbidowie

W dniach 26–28 maja 2017 roku w Amerykańskiej Częstochowie w Doylestown, Pensylwania, USA miał miejsce IV Zjazd Klubów Gazety Polskiej ze Stanów Zjednoczonych oraz Kanady. Telewizja Niezależna Polonia przedstawia relacje z tego ważnego dla patriotycznej Polonii Ameryki Północnej wydarzenia. Pierwszą jest rozmowa z p. senator Małgorzatą Kopiczko, która była honorowym gościem zjazdu:
http://www.tvniezaleznapolonia.org/iv-zjazd-klubow-gp-w-ameryce-pln-rozmowa-z-senator-malgorzata-kopiczko

Gdzie jesteś Polonio Świata?

waclawkujbidafotoWacław Kujbida*

Po raz kolejny dowiedziałem się dwa dni temu – i to zarówno jako członek mieszkającej za granicą Polonii, jak i dosyć zaangażowany w sprawy polonijne dziennikarz – że oto w Pułtusku (nomen-omen), powołano nowy zarząd organizacji zwanej Polonią Świata, wraz z nową przewodniczącą, uprzednio kierującą przez dwie kadencje Zarządem Głównym Kongresu Polonii Kanadyjskiej – Teresą Berezowski.

Nazwa organizacji według wszelkich kanonów nazewnictwa i zasad języka polskiego, sugerować ma prawo do reprezentowania naszej, wielomilionowej Polonii na świecie zarówno wobec rządu RP, Prezydenta RP jak i wobec innych podmiotów społecznych, politycznych czy gospodarczych, zarówno w kraju jak i za granicą i wyrażania w imieniu tejże Polonii stanowisk, ocen i decyzji.

Czyżby więc – po raz kolejny już – wąskie grono osób (dodajmy też – w większości i od lat osób tych samych) postanawia przyznać sobie po raz kolejny prawo reprezentowania ponad 20 milionowej społeczności Polonusów mieszkających na wszystkich kontynentach Świata. Bez powszechnego mandatu tejże, wielomilionowej Polonii, bez chociażby prób czy pozorów tworzenia i konsultowania demokratyczności czy powszechności tejże organizacji, prób tworzenia i konsultowania jej linii programowej czy kierunków polityki, bez powszechnych wyborów, bez konsultacji społecznych, etc. Po prostu, kolejny raz, wąskie grono osób stwierdza, że oto ono właśnie – nie kto inny – ma prawo i obowiązek reprezentowania głosu całej Polonii Świata.

Pragnę więc tutaj oświadczyć, że ani ja – ani zdecydowana większość milionów mieszkających na świecie Polaków – nigdy nie była konsultowana ani nie udzielała żadnego mandatu na reprezentowanie nas – na skalę światową – przez owo gremium.

Piszę tak bo mnie – chociaż też zaliczam się do owego polonijnego grona od wielu lat – nikt o zdanie nie pytał. Ale, być może – jestem tylko jedynym na owe ponad 20 milionów wyjątkiem.

Również i zasady stworzenia tejże organizacji, jej statut, zasady działania, przydzielanie mandatów i wszystkie tego konsekwencje – zostały ustalone bez jakiejkolwiek konsultacji społecznej (i nie próbuję mówić tutaj nawet o konsultacji na skalę krajów zamieszkanych przez Polonię, ale wręcz o samej Kanadzie) przez grono osób skupionych wokół Zarządu Głównego Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Dodajmy – jest to znowu przeważnie grono tych samych osób które – od lat i niejako rotacyjnie – obierani zostają, kolejno, a to na stanowiska w zarządzie kanadyjskiego kongresu, a to na stanowiska owej Polonii Świata.

Ktoś może tutaj zarzucić, że Polonia Świata ma jednak poparcie niektórych, lokalnych organizacji. Tylko częściowo i nie do końca. Problem w tym, że na przykład w Kanadzie Kongres Polonii Kanadyjskiej będący jak opisałem „modus vivendi” powstania i animacji tego stowarzyszenia, nie tylko nie jest organizacją powszechną ale wyłącznie „zarządów” – tj. w skład której wchodzą tylko zarządy i tylko zrzeszonych w kongresie organizacji i jedynie one – te kilkanaście w sumie osób mają jakikolwiek głos w czymkolwiek na całą, prawie milionowa Polonię. Dodatkowo – KPK reprezentuje w sumie mniej niż 0.5 % polonijnej populacji w Kanadzie jak udowodnił to przed kilkoma miesiącami wieloletni i ofiarny działacz polonijny, prof. Adam Skorek, uprzedni prezes KPK Okręg Quebec, który na znak niedemokratycznie jego zdaniem przeprowadzonych wyborów i niedemokratycznej struktury kongresu, zrezygnował z ponownego ubiegania się o jakiekolwiek stanowisko.

Tak więc, już w dwa dni po wyborze, pani Teresa Berezowski uczestniczyła w imieniu Polonii Świata w oficjalnych uroczystościach Święta Flagi oraz Dnia Polonii. Również w Pałacu Prezydenckim.

Dlatego więc warto może przytoczyć zasługi tej działaczki polonijnej, która – naszym zdaniem – jak mało kto przyczyniała się w czasie poprzednich dwóch kadencji prezesury w Kongresie Polonii Kanadyjskiej – do marginalizacji czy wręcz eliminowania z życia społecznego kanadyjskiej Polonii tutejszego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Do skutecznego blokowania przez lata usiłowań tegoż elektoratu w dotarciu do władz Kanady w sprawie Tragedii Smoleńskiej. I wreszcie przyczyniła się w znacznym stopniu do – prawie skutecznej, chociaż zneutralizowanej w ostatnim momencie – przygotowywanej akcji sabotażu przez KOD Kanada wizyty Prezydenta Andrzeja Dudy w dniu jego wizyty w kanadyjskim parlamencie, w maju ubiegłego roku.

Przytoczmy więc tylko dwie relacje.

Maj roku 2016. Do Kanady przyjeżdża z oficjalną wizytą Prezydent RP Andrzej Duda. Oprócz oficjalnych spotkań dyplomatycznych, mają miejsce przygotowywane uprzednio spotkania prezydenta z Polonią w Toronto i Ottawie. Prezes Teresa Berezowski we współdziałaniu z konsul Aleksandrą Kucy z referatu konsularnego ambasady RP w Ottawie, przygotowują, na zasadach tajności, warunki i zasady możliwości uczestnictwa Polonii w tych spotkaniach. Pani prezes wysyła do podległych sobie regionów i zrzeszonych organizacji poufne, „nie do dalszego rozpowszechniania” wśród polonijnego pospólstwa, wnioski personalnych list osób, „godnych” uczestnictwa w tychże spotkaniach z prezydentem.

Nie trzeba dodawać, że lądują na nich wszyscy zwalczający dotychczas w Kanadzie wściekle PIS, kpiący z Tragedii Smoleńskiej czy braci Kaczyńskich osobiście. Ludzie drwiący z patriotycznych akcji czy demonstracji i personalnie lżący prawicową część kanadyjskiej Polonii. (Skąd my to znamy, prawda?).

Swoistym symbolem osiągnięć obu, koordynujących owe spotkania pań może być tutaj przykład zaproszonego na spotkanie z prezydentem w Ottawie człowieka, który w dniach Tragedii Smoleńskiej rozsyłał wszem i wobec kawały o „Kaczce po Smoleńsku” a po majowym spotkaniu w roku ubiegłym (na które oczywiście był zaproszony) z prezydentem, umieścił swoje zdjęcie i wpis na fejsie KOD Kanada.

Oczywiście – dla szeroko pojętego elektoratu PIS w Kanadzie – począwszy od Klubów Gazety Polskiej, poprzez Solidarnych 2010 a skończywszy na setkach indywidualnych, oddanych patriotów którzy nie zważając na ostracyzm i zniewagi jakim byli poddawani przyczynili się po latach, do decydującego zwycięstwa tutaj, w Kanadzie, w wyborach zarówno PIS jak i prezydenta Andrzeja Dudy – nie było na listach pani prezes i pani konsul miejsca.

Kulminacja jednak kunsztu organizacji tej wizyty miała nastąpić we wtorek, 10 maja 2016. W dniu tym, prezydent RP Andrzej Duda odwiedzał kanadyjski parlament, witany na schodach tegoż parlamentu przez premiera Kanady Justina Trudeau i uczestniczący następnie w specjalnej sesji parlamentu z udziałem polityków i działaczy.

I znowu, utajniona organizacja i w ogóle informacja o tej wizycie, trafiała jedynie do wymienionych już, dziwnym sposobem głównie spoza grona sympatyków PIS osób, umieszczonych na owych tajnych listach.

Ponownie też – elektorat PIS, działacze patriotyczni czy Kluby Gazety Polskiej nie tylko nie zostały uwzględnione przez panią prezes Berezowski, ale w ogóle miały nie widzieć o tym wydarzeniu. (Dowiedziano się o tym dopiero, przypadkiem i prywatnymi kanałami, z Kancelarii Prezydenta, w sobotę, na trzy dni przed wizytą w parlamencie).

O dziwo – tych trudności z dotarciem do szczegółów i kalendarium odwiedzin parlamentu nie miał KOD Kanada, który – z tygodniowym przynajmniej wyprzedzeniem – załatwił sobie urzędową zgodę na demonstracje przeciwko PAD na schodach parlamentu we wtorek 10 maja.

Pragnę tutaj zwrócić szczególna uwagę na niezaprzeczalną szkodę polityczną dla Polski i Polaków, do jakiej prowadziła w tym dniu, świadoma polityka prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej oraz działania konsula RP w Ottawie w tym szczególnym dniu.

Oto – na schodach kanadyjskiego parlamentu, witany jest przez premiera Kanady w otoczeniu najważniejszych polityków i mediów – prezydent Andrzej Duda który przyjeżdża do Ottawy z ważną misją uzyskania poparcia rządu Kanady w nadchodzącym szczycie NATO i późniejszych decyzjach wzmocnienia w Polsce flanki wschodniej.

Wtedy właśnie powitać go miała na schodach parlamentu z czerwonymi kartkami w rękach i gwiżdżąca w gwizdki – w obliczu owych, nieświadomych przecież polskich meandrów i zawiłości politycznych przedstawicieli kanadyjskiej polityki i mediów – nieliczna ale jedyna obecna tam wtedy grupa przedstawicieli KOD Kanada. Jak wszyscy ci politycy i dziennikarze mieli by prawo sądzić – właśnie przedstawicieli całej kanadyjskiej Polonii.

Bo nikogo innego miało tam nie być. Nikt inny – a zwłaszcza nie grupy prawicowej i patriotycznej Polonii – nie zostały o tej nadchodzącej wizycie w parlamencie powiadomione.

Mało tego – wszystko zostało świadomie przed tymi ludźmi utajnione.

O efektach i politycznych skutkach takiego „wprowadzenia” PAD do parlamentu przez tutejsze lewactwo, nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

Na szczęście we wszystkim jest jeszcze Palec Boży i po dotarciu dosłownie w ostatniej chwili to tych poufnych informacji, Klub Gazety Polskiej w Ottawie wraz z Klubem Gazety Polskiej w Montrealu i przy współdziałaniu kilku ottawskich stowarzyszeń i niezawodnej, patriotycznej Polonii – zorganizował skuteczny anty-protest który nie tylko zneutralizował przygotowywaną prowokację ale też zakończył się wspaniałym powitaniem prezydenta Andrzeja Dudy przez Polonię, przed budynkiem parlamentu:
http://www.tvniezaleznapolonia.org/wizyta-prezydenta-rp-andrzeja-dudy-z-malzonka-wkanadzie-2016

Druga relacja z zasług pani prezes Teresy Berezowski też dotyczy miesiąca maja, tylko jeszcze w roku 2012.

Do Kanady z oficjalną wizytą przyjeżdża premier Donald Tusk. Także ma być witany na schodach, przed wejściem do kanadyjskiego parlamentu w Ottawie przez premiera Stephana Harpera.

Patriotyczna część Polonii przygotowuje demonstracje przed budynkiem parlamentu w Ottawie, przeciwko polityce premiera Tuska a głównie przeciwko jego decyzjom w sprawie Tragedii Smoleńskiej oraz z żądaniami umiędzynarodowienia śledztwa. Do demonstracji dołącza przebywający w Kanadzie Andrzej Melak.

Te sama, patriotyczna część Polonii apeluje do pani prezes Berezowski aby – po pierwsze – solidaryzując się z większością Polonii, zbojkotować oficjalne spotkania z udziałem premiera Tuska i – po drugie – aby przedstawić premierowi Kanady sprawę Tragedii Smoleńskiej. Apel ten popierają prezesi niektórych organizacji. Jest niepowtarzalna, wyjątkowa okazja zainteresowania rządu Kanady Tragedią Smoleńską i możliwość uzyskania oficjalnego poparcia tego, liczącego się na międzynarodowej arenie kraju.

Wszystkie te apele zostają przez ówczesną prezes i Zarząd Główny Kongresu Polonii Kanadyjskiej odrzucone. Bezpowrotnie mija niepowtarzalna okazja międzynarodowej pomocy w śledztwie smoleńskim. Mało tego – na oficjalne spotkania z premierem Tuskiem – wprowadzani są, często nieświadomi rzeczywistych intencji i polityki premiera Tuska – zasłużeni weterani II Wojny Światowej. Bohaterowie Powstania Warszawskiego czy Bitwy o Monte Cassino. My – niezwykle licznie zgromadzona, patriotyczna Polonia z Ottawy, Ontario, Toronto i okolic – oddzieleni kordonem policji u podnóża dolnych schodów – protestujemy. „Nasi polonijni przedstawiciele ” – uczestniczą z uśmiechem w spotkaniach z premierem Tuskiem i milczą grzecznie w sprawach Katastrofy.

Sytuacja powtarza się dzień potem. Premier Tusk jedzie na kanadyjskie Kaszuby gdzie „nasi przedstawiciele” zapraszają tutejszych potomków Kaszubów i potomków pierwszych, popowstaniowych generacji emigracji z Polski, na spotkanie z premierem z Polski. I tutaj – prawicowa Polonia znowu poza nawiasem, na marginesie, może jedynie protestować: http://m.vod.gazetapolska.pl/1716-powitanie-tuska-przed-parlamentem-w-ottawie http://niezalezna.pl/28418-kluby-gp-w-kanadzie-przeciw-tuskowi

Dodajmy do tego wieloletnie, świadome wykluczanie prawicowych stowarzyszeń i ich działaczy (Kluby Gazety Polskiej, Solidarni2010, etc.) ze zorganizowanego życia społecznego, politycznego i kulturalnego w zakresach organizowanych działań KPK na wszystkich praktycznie szczeblach i mamy pełny obraz poprzedniej aktywności pani prezes.

W pierwszych dniach maja tego roku Stowarzyszenie Polonia Świata opublikowało właśnie na Internecie zarys biograficzny nowej prezes i swoje zadania.

W zarysie jakoś ani słowa o wymienionych powyżej, dosyć istotnych osiągnięciach prezes Berezowski w działalności w poprzedniej organizacji. W zadaniach zaś, mowa jest między innymi o: -”…integracji środowisk Polonii i Polaków na całym świecie a także pomoc mniejszym skupiskom polonijnym, – propagowanie i obronę dobrego imienia Polski i Polaków, występowanie w imieniu zrzeszonej Polonii i reprezentacja wobec władz RP…”

Po opisanych przykładach interpretacji „integracji środowisk polonijnych…” i „występowania w imieniu…” aż strach pomyśleć, co nas, Polonię czeka i co będzie dalej.

Na koniec całkiem trywialny, prozaiczny chociaż równie istotny aspekt działania w imieniu Polonii takich gremiów i grup.

Ludzie ci na swoje podróże, obrady, zjazdy, spotkania, działalność – w przeciwieństwie do wszystkich, oddanych, indywidualnych i anonimowych działaczy polonijnych – w większości nie wydają swoich prywatnych pieniędzy.

Korzystają głównie ze społecznych pieniędzy zebranych od ludzi ciężkiej pracy tutaj, za granicą, lub z funduszy na Polonię w kraju, z puli urzędów, ministerstw, sejmu, senatu czy Kancelarii Prezydenta. Również i wszelkiego rodzaju krajowych dotacji, nagród i dofinansowań. Również przecież nie spadających z nieba ale zebranych od polskiego podatnika.

Z pieniędzy przeznaczanych właśnie na Światową Polonię, ale Światową Polonię w dosłownym i pełnym tego słowa znaczeniu.

I co? Dalej, ciągle te same, zaklęte kręgi ludzi z tej czy innej szerokości geograficznej, uczestniczą, decydują, reprezentują, wygłaszają, zabierają głos i oświadczają w imieniu rzesz rodaków których prawdopodobnie nie tylko nikt, nigdy ani nie zapytał o zdanie w tej sprawie, ale nawet nie poprosił o zgodę na występowanie w ich imieniu. Wypada więc znowu zapytać – tym razem – gdzie jesteś Polonio Świata?

Czy stać nas – ponad 20 milionów Polaków rozsianych na świecie – wreszcie na stworzenie prawdziwie demokratycznej, powszechnej i rzeczywiście reprezentującej nas grupy? Jak widać chociażby na podanych przykładach – istniejące, skostniałe i reprezentujące wąskie grupy, najczęściej ciągle tych samych wybierających się od dekad we własnym gronie ludzi, w ułamku procenta reprezentujące, jak przynajmniej w Kanadzie, polonijną populację – nie są skłonne do otwarcia się na powszechność swoich organizacji, na ogólny, indywidualny i bezpośredni dostęp do swoich szeregów (a nie poprzez pośrednictwo kolejnych szczebli zarządów i działaczy) i umożliwienie tym samym bezpośredniego udziału w demokratycznie rozumianych wyborach do zarządów głównych i bezpośrednim kształtowaniu polityki tych gremiów. Nie mają zamiaru konsultowania się z tą indywidualną Polonią, kształtowania swoich założeń, kierunku polityki, działań, nie mówiąc już o wsłuchiwanie się w głos całej Polonii i wyrażanie głosu tych polskich społeczeństw a nie reprezentowanie wszem i wobec postaw i stanowisk wąskich grup działaczy zarządów. Przecież dzisiaj – w wieku powszechnego użycia i dostępu do elektroniki i sieci internetowej, wyjście naprzeciw tym, demokratycznym wymaganiom, to tylko kwestia dobrej woli. Właśnie dzięki internetowi można przecież było lata temu rozpocząć społeczne konsultacje, społeczne ankiety i badanie opinii tysięcy Polonusów bez względu na odległości i miejsca zamieszkania. Świetnym przykładem jest tutaj IEEE – największe na świecie, profesjonale światowe stowarzyszenie technologów i techników – od lat przeprowadzające właśnie wyłącznie przez Internet wybory do swoich władz i w ten sam sposób koordynujące też swoją działalność czy przeprowadzające narady i zebrania ze swoimi, rozsianymi na całym, globie członkami.

Tutaj, moim dużym, kolejnym osobistym rozczarowaniem były ostatnie wybory do Zarządu Głównego Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Miałem nadzieję, że atmosfera dobrej zmiany wpłynie też i na tutejszy KPK i spowoduje wreszcie przekształcenie tej, mieniącej się reprezentantem Polonii Kanadyjskiej organizacji w powszechną, do której wstępować mogą i mogą mieć demokratyczną szansę na ubieganie się do władz nie tylko członkowie innych organizacji ale wszyscy Polonusi którym sprawy Polonii nie są obojętne. Ale, jak widać na wspomnianych przykładach „dobierania” przez KPK i Konsulat RP zapraszanych na spotkania z prezydentem RP uczestników czy w innych przypadkach, na przykład przy wyborach gremiów które mają reprezentować Polonię i działać w jej imieniu, miejsce „polonijnego pospólstwa” jest ciągle za zamkniętymi gdzieś i przez kogoś drzwiami.

Nie zdziwiło mnie więc już i to, że po dwóch kadencjach przewodniczenia Zarządowi KPK przez panią Teresę Berezowski, od października 2016 nowym prezesem został Władysław Lizoń. Dla niewtajemniczonych parę informacji. Przed kadencjami pani Berezowski prezesem KPK właśnie był pan Lizoń. Potem został posłem kanadyjskiej Partii Konserwatywnej ale przepadł w ostatnich wyborach. Teraz więc, ponownie został prezesem KPK a pani Berezowski z kolei, prezesem Polonii Świata. I tak “dookoła Wojtek”. Jak więc widać, oprócz wąskiego grona ciągle tych samych działaczy polonijnych z Toronto, w blisko milionowej społeczności Polaków w Kanadzie nie ma ciągle nikogo kto w ogóle “nadawałby się” do reprezentowania tej naszej, niemałej przecież społeczności. Nie wiem, czym zasłużył się Władysław Lizoń i co zrobił dla Polonii w czasie swojej czteroletniej kadencji jako poseł Partii Konserwatywnej. Jeżeli ktoś wie, proszę mnie oświecić. Wiem natomiast, czego nie zrobił. Nie poparł nigdy naszych społecznych, wielokrotnych akcji, protestów i wystąpień w sprawie umiędzynarodowienia śledztwa Katastrofy Smoleńskiej chociaż nikt nie miał ku temu lepszej okazji jak właśnie człowiek, mający przez cztery lata dostęp do najważniejszych osób w państwie, polityków, posłów i senatorów. W roku 2015 kiedy nie tylko sprawa Katastrofy Smoleńskiej ale i sympatyzowanie z PIS czy w ogóle z prawicowo – patriotycznymi tendencjami nawet w Kanadzie, nie było raczej w obozie polskiej władzy a i tutejszej ambasady mile widziane, mimo ponawianego, osobistego zaproszenia organizatorów poseł Lizoń nie przybył z Toronto na wielki, wielonarodowościowy protest i wiec polityczny, zorganizowany w Ottawie pod budynkiem kanadyjskiego parlamentu pod hasłem: „Ukraina nie była pierwsza – kto będzie następny?” Powód? : „…Sesja parlamentu jeszcze się wtedy nie zaczyna….” – jak słyszeli organizatorzy.

W proteście, na którym gościł będący wtedy w Kanadzie redaktor naczelny Gazety Polskiej Tomasz Sakiewicz, wzięło udział wiele kanadyjskich społeczności etnicznych. Oprócz Polaków, Ukraińców byli tez Białorusini i przedstawiciele Republik Bałtyckich.

Podobnie też, jak urzędujący wtedy w Ottawie Ambasador RP Marcin Bosacki (poprzednio doradca ministra Sikorskiego, jeszcze wcześniej dziennikarz Gazety Wyborczej), poseł Lizoń nie wziął też udziału w wydanym wieczorze tego dnia, pierwszym w historii Ottawy, uroczystym polsko-ukraińskim obiedzie, na którym obecny był obecny wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy, wtedy ambasador Ukrainy w Kanadzie – Vadim Pristaiko:
http://www.tvniezaleznapolonia.org/ukraina-nie-byla-pierwsza-kto-bedzie-nastepny
http://www.tvniezaleznapolonia.org/ukraine-isnt-the-first-who-is-next-3
http://www.tvniezaleznapolonia.org/polish-ukrainian-dinner-in-ottawa

Z mojego osobistego, podwórka dorzucić jeszcze mogę, niezwykle bulwersującą wręcz sprawę z jaką zetknąłem się przy okazji realizacji innego, dziennikarskiego zadania. Przypadek nie załatwienia przez posła Lizonia sprawy przywrócenia kanadyjskich uprawnień weterana wojennego dla jednego z najmłodszych uczestników Powstania Warszawskiego, mieszkającego w Mississauga pana Andrzeja Łysakowskiego. Wiele lat temu Kanada odebrała przyznawane zaraz po wojnie, uprawnienia weteranów wojennych dla uczestników Powstania Warszawskiego. Odebrano je, również i liczącemu dzisiaj 86 lat panu Łysakowskiemu. I paru innym weteranom Powstania.

Z tego co wiem, pan Władysław Lizoń znalazł w 2011 roku czas aby trafić do tego, jednego z ostatnich żyjących jeszcze, bohaterów powstania kiedy go potrzebował i kiedy zabiegał również o jego poparcie w swojej kampanii poselskiej.

Z informacji jakie posiadam, kiedy już został posłem, pan Andrzej Łysakowski dostarczył mu kilkakrotnie swoje papiery, zaświadczenia i kilkakrotnie prosił o interwencję w kanadyjskim ministerstwie. Cisza. Nie dostał nigdy żadnej odpowiedzi. Kiedy kontaktowałem się w tej sprawie w listopadzie ubiegłego roku z kanadyjskim Ministerstwem d/s Weteranów powiedziano mi, że nikt się tą sprawą przedtem nie interesował. A przecież poseł rządzącej wtedy w Kanadzie partii musiał przynajmniej kilka razy w ciągu tych czterech lat natknąć się w pomieszczeniach parlamentu Kanady na ministra tego ministerstwa. Te 6 lat temu, owych weteranów Powstania żyło w Kanadzie dużo więcej. Załatwiając sprawę Łysakowskiego, poseł Lizoń mógłby załatwić równocześnie sprawę przyznania kanadyjskich uprawnień kombatanckich wszystkim pozostałym bohaterom Powstania, mieszkającym w Kanadzie. Dzisiaj Andrzej Łysakowski ma już 86 a na ostatnich uroczystościach w Toronto, oprócz pana Andrzeja, zjawiło się już tylko dwóch, żyjących żołnierzy Powstania.

Polonio Kanadyjska – Polonio Świata – gdzie więc i jacy są nasi liderzy? Kto, gdzie i kiedy i na jakich warunkach ich wybiera? Kogo reprezentują? Polonio Świata – gdzie jesteś?

Post Scriptum 1 / Przytoczę na koniec kulisy historii zneutralizowania wspomnianego, przygotowywanego sabotażu wejścia do kanadyjskiego parlamentu prezydenta Andrzeja Dudy bo jest tego warta. Można powiedzieć, że historia ta jest jakby rodem z filmu sensacyjnego, gdyby nie to, że oparta na smutnych faktach przezwyciężania przez zwyczajnych ludzi, porządnych Polonusów, nieobliczalnych skutków działań ich własnych „reprezentantów”.

W sobotę 8 maja 2016 przed Ambasadą RP w Ottawie ma miejsce wspaniały wiec poparcia dla prezydenta Andrzeja Dudy przed jego nadchodzącą za jeden dzień, pierwszą wizytą wraz z małżonką w Kanadzie. Wiec jest licznie reprezentowaną i silną odpowiedzią na wcześniejszy protest KOD Kanada przeciwko PAD tego samego dnia, kilka godzin wcześniej:
http://www.tvniezaleznapolonia.org/ottawski-wiec-poparciadla-prezydenta-rzeczypospolitejpolskiej-andrzeja-dudy

Wiec organizowany jest przez Klub Gazety Polskiej w Ottawie – konkretnie na moją prośbę przez wiceprzewodniczącego naszego Klubu GP Ottawa, Wiesława Zadrożnego, z imponującym poparciem Klubu Gazety Polskiej w Montrealu, przy wsparciu pozostałych lokalnych organizacji prawicowych jak Solidarni2010, Instytut im. Haleckiego czy Polska Jedność Narodowa. My w tym czasie jesteśmy z żoną w Warszawie na polskiej prapremierze naszego filmu dokumentalnego „Jedwabne-Świadkowie-Świadectwa-Fakty”, którą otwierano 6 maja 2016 doroczny festiwal Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich „Maj na Foksal”.

Oprócz tego, korzystając z pobytu w Polsce, upominam się w Kancelarii Prezydenta w sprawie nierównego traktowania Polonii, szczególnie dyskryminowania kanadyjskiego elektoratu PIS w czasie nadchodzącej wizyty prezydenta w Ottawie i Toronto. Jeden z wyższych urzędników wyraża zdziwienie i w czasie rozmowy dowiaduję się, że kancelaria wysłała dawno już prośby zarówno do ambasady RP w Ottawie, konsulatów w Ottawie i Toronto jak i do KPK o zorganizowanie uczestnictwa całej Polonii w czasie wizyty prezydenta. Wtedy to, po małym dziennikarskim “śledztwie” – co się potem potwierdza – dowiadujemy się o „tajnych” listach uczestników przygotowywanych przez tych, i kilku jeszcze, pomniejszych indywidualnych, kontaktowanych bezpośrednio przez kancelarię, organizatorów. Udaje mi się więc „upchnąć’ w ostatniej chwili na spotkanie z PAD w Ottawie trzy osoby z naszego klubu. Słownie trzy. O reszcie całej, kilkusetosobowej w sumie, przefiltrowanej dokładnie przez KPK i konsulat listy uczestników można powiedzieć co najmniej to, że z pewnością nie był to elektorat Prawa i Sprawiedliwości. (Można by powiedzieć dużo więcej, jak choćby o zaproszonym również, wspomnianym już autorze rozsyłanych 6 lat temu kawałów o „Kaczce po Smoleńsku”, ale chyba szkoda papieru). Do Toronto już nie mogę nikogo dokooptować i nie ma na to czasu (konieczne dane personalne, numery PESEL, paszportów, etc.).

Wracając już do Kanady, 8 maja rano, w niedzielę wcześnie rano, po odprawie na lotnisku w Krakowie otwieram laptop i czytam wiadomość od owego wysokiego urzędnika z którym nawiązałem uprzednio kontakt. Gratulując nam udanego wiecu poparcia dzień wcześniej, urzędnik ten pisze: „…Dzięki za zdjęcia i obywatelskie zaangażowanie. Wygląda imponująco. Niestety zwolennicy KOD mają zamiar nas powitać 10tego podczas Święta Narodowego. Zamierzają mieć swoje pięć minut….”

Boże. Wybieram cyfry numeru na telefonie. Dopiero wtedy dociera do nas w ogóle wiadomość, że prezydent Andrzej Duda przybędzie za dwa dni, we wtorek 10 maja do parlamentu. Że powita go na schodach premier Kanady. Że będzie specjalna sesja parlamentu. Wiadomości i detale o których nie mieliśmy pojęcia. My – elektorat PIS tego nie wiedział. Za to detale te, „w tajemnicy i poufności” znane były szerokiemu gronu osób: KPK, konsulat, ambasada, KOD Kanada…

Najpierw z poczekalni lotniska, potem z pokładu samolotu, z drugiej poczekalni we Frankfurcie zaczynam rozsyłać gorączkowe listy w sprawie zorganizowania przed parlamentem kontrakcji. Machina rusza zanim jeszcze postawimy nogę na kanadyjskiej ziemi. Wspaniałe, niezawodne, wymienione powyżej grono Polonusów z Ottawy i Montrealu i teraz nie zawodzi. Przygotowywany i umożliwiony mniej lub bardziej świadomie, polityczny sabotaż przeradza się w imponujące powitanie prezydenta Andrzeja Dudy zarówno wtedy, kiedy wchodzi, jak i wychodzi z budynku Parlamentu. Zamiast wsiąść do przygotowanych samochodów, kawalkada aut rozjeżdża się nagle na boki i prezydent Andrzej Duda podchodzi do barierek za których cisną się rodacy. To właśnie jest prawdziwa Polonia. Prawdziwa Polonia Świata.

Post Scriptum 2 / Dodatkowym – nazwijmy to „odpryskowym” efektem wizyty premiera Tuska w 2012 na kanadyjskich Kaszubach jest stopniowy odwrót od polskich korzeni jaki daje się obecnie zauważyć w tej zawsze dumnie pielęgnującej od setek lat swoje polskie tradycje – unikalnej społeczności Kanadyjskich Kaszubów. Pamiętać jednak trzeba, że przez lata, po wizycie „kaszubskiego premiera” nastąpiły oficjalnie sponsorowane przez poprzedni rząd kursy, szkolenia, wyjazdy, etc. Ale pewnie znowu się czepiam. Pewnie to tylko inna wersja tej „pomocy innym mniejszym środowiskom polonijnym”.

* Autor jest właścicielem stacji TV Niezależna Polonia w Ottawie, stolicy Kanady:
http://www.tvniezaleznapolonia.org

Dzień Polonii i Polaków za Granicą

witoldwaszczykowskiWitold Waszczykowski / Minister Spraw Zagranicznych

Dzień Polonii i Polaków za Granicą obchodzony 2 maja został ustanowiony przez Sejm RP z inicjatywy Senatu RP w 2002 roku w „dowód uznania wielowiekowego dorobku i wkładu Polonii i Polaków za granicą w odzyskanie przez Polskę niepodległości, wierność oraz przywiązanie do polskości, a także pomoc Ojczyźnie w najtrudniejszych momentach” (fot. M. Jasiulewicz/MSZ).

Z okazji dzisiejszego święta Polonii i Polaków za granicą dziękuję za Państwa oddanie sprawom Ojczyzny, za pielęgnowanie polskiego dziedzictwa, języka i kultury, a także promowanie pozytywnego wizerunku Polski na całym świecie. W imieniu moim i polskiej dyplomacji życzę Państwu także sukcesów zarówno w życiu osobistym, zawodowym i w sferze publicznej. Liczę, że nie tylko będziecie Państwo utrzymywać kontakty z naszym Krajem, ale także będziecie do niego powracać, gdyż nasze drzwi pozostają dla Państwa zawsze otwarte. Żywię też głęboką nadzieję na dalszą udaną współpracę na rzecz dobrego imienia Polski i jeszcze skuteczniejszego promowania dorobku Polaków poza granicami naszego kraju.

Biuro Rzecznika Prasowego / Ministerstwo Spraw Zagranicznych

polskaapolacyk3Według danych MSZ, między 18-20 milionów Polaków żyje poza granicami kraju – ok. 12,5 mln w Ameryce Północnej i Południowej, 4,3 mln w Europie Zachodniej oraz 1,5 mln w Europie Wschodniej. Największa polska diaspora znajduje się w Stanach Zjednoczonych, gdzie w 2012 roku polskie pochodzenie zadeklarowało ponad 9,6 mln osób (il. Wikipedia).

W expose wygłoszonym w Sejmie RP w lutym 2017 roku minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podkreślił, że „Polonia i Polacy żyjący poza granicami kraju zajmują wyjątkowe miejsce w polityce zagranicznej Rzeczpospolitej. Są członkami naszej polskiej rodziny, cząstką Polski w najdalszych zakątkach świata”.

Polski rząd pielęgnuje kontakty z Polonią i Polakami żyjącymi za granicą na wiele sposobów, m.in. poprzez „Rządowy program współpracy z Polonią i Polakami za granicą w latach 2015-2020”, definiujący strategiczne cele: wspieranie nauczania języka polskiego, w języku polskim i o Polsce, umacnianie polskiej tożsamości i zapewnienie możliwości uczestniczenia w kulturze narodowej, wzmacnianie środowisk polskich za granicą, wspieranie powrotów Polaków do kraju oraz tworzenie zachęt do osiedlania się w Polsce osób polskiego pochodzenia, a także wielopłaszczyznowy rozwój kontaktów z Polską (za: www.msz.gov.pl).

Tłusty czwartek w Hamtramck… to znaczy Pączki Day

davMirosław Boruta

Hamtramck – miasto w stanie Michigan, enklawa otoczona całkowicie miastem Detroit. Liczba mieszkańców: ok. 23 tys. (2000).

Osada powstała na początku XVII w. jako ośrodek handlu futrami. W 1914 r. bracia Dodge otworzyli fabrykę aut, powodując duży napływ polskich imigrantów. W ciągu dziesięciolecia liczba mieszkańców zwiększyła się kilkunastokrotnie. W 1922 zawiązano tam korporację miejską (prawa miejskie). Do lat 80. XX wieku większość mieszkańców była pochodzenia polskiego. W granicach miasta znajduje się jedna z największych fabryk General Motors Corporation (za: Wikipedią).

A teraz video niespodzianka (5:05), którą nadesłał p. John Boruta z Lexington (Michigan):


http://www.youtube.com/watch?v=WhVUjar905E

Podpisanie ustawy o ulgowych przejazdach dla dzieci i młodzieży polonijnej

prezydentdrandrzejduda12 stycznia 2017 r. (czwartek) o godz. 13.00 w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda podpisze „Ustawę o zmianie ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego oraz niektórych innych ustaw”.

Ustawa uprawnia do korzystania z ulg w publicznym transporcie zbiorowym oraz z ulg za wstęp do muzeów i parków narodowych dzieci i młodzież realizujące program nauki języka polskiego, historii i geografii Polski lub innych przedmiotów nauczanych w języku polskim w okresie pobierania nauki w szkołach prowadzonych przez organizacje społeczne za granicą, w szkołach działających w systemach oświaty innych państw oraz w szkołach europejskich. Ulgę w publicznym transporcie zbiorowym uzyskają również nauczyciele tych szkół.

Planowane wystąpienie Prezydenta RP.

Za: Serwis Prezydent.pl (prowadzony przez Kancelarię Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej).

Głosy Polaków z Kanady i USA

elzbietaiwaclawkujbidowieElżbieta i Wacław Kujbidowie*

W ten najpiękniejszy czas roku TV Niezależna Polonia przedstawia głosy Polaków z Kanady i USA skierowane do rządzących obecnie Polską – do prezydenta RP p. Andrzeja Dudy i Pierwszej Damy, do personelu Jego Kancelarii i Pałacu, do pani premier Beaty Szydło, Jej Ministrów i Pracowników Ministerstw, do prezesa Prawa i Sprawiedliwości p. Jarosława Kaczyńskiego, do Posłów i Senatorów Zjednoczonej Prawicy oraz do prawicowych Polityków i Działaczy:
http://www.tvniezaleznapolonia.org/glosy-polakow-z-kanady-i-usa

Tegoroczna, świąteczna edycja audycji TV Niezależna Polonia “Moim Zdaniem” to zebrane od kilkunastu osób – Polek i Polaków mieszkających na stałe w różnych miejscach Kanady czy Stanów Zjednoczonych – oceny i komentarze dotyczące bieżących, dramatycznych wydarzeń w Polsce, w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia AD 2016. Oprócz związanych z tym okresem, tradycyjnych życzeń usłyszycie Państwo opinie a czasem i przesłanie do sił politycznych rządzących obecnie w Polsce i odpowiedzialnych za przyszłość ojczyzny.

To głos Polaków z Kanady i USA na temat tego, co się obecnie w kraju dzieje. Jednym słowem – Naszym – Polaków zza oceanu – Zdaniem. Zapraszamy.

* Autorzy od lat prowadzą Telewizję Niezależna Polonia w Ottawie, stolicy Kanady.

Na grobie Mariana Hemara

0120160815hemarZa Wikipedią: Marian Hemar, urodzony jako Jan Marian Hescheles, pseud. Jan Mariański, Marian Wallenrod, Harryman i inne (ur. 6 kwietnia 1901 we Lwowie, zm. 11 lutego 1972 w Dorking) – polski poeta, satyryk, komediopisarz, dramaturg, tłumacz poezji, autor tekstów piosenek.

Marian Hemar był autorem tekstów ponad dwóch tysięcy piosenek, m.in. takich szlagierów jak Kiedy znów zakwitną białe bzy, Czy pani Marta jest grzechu warta, Ten wąsik, Nikt, tylko ty, Może kiedyś innym razem, Upić się warto, Jest jedna, jedyna.

0320160815hemarW jego poezji wyraźnie zarysowały się dwa nurty – żartu i satyry oraz refleksji i tęsknoty. Do końca życia był urzeczony polskością i Lwowem. W 1935 roku przyjął chrzest katolicki.

Po wojnie pozostał w Londynie. Prowadził tam teatrzyk polski w klubie emigrantów polskich. Współpracował m.in. z muzą „Wesołej Lwowskiej Fali” – Władą Majewską. Prowadził także jednoosobowy „Teatr Hemara” – cotygodniowy kabaret radiowy na antenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Wygłaszał w nim wierszowane komentarze satyryczne do bieżących wydarzeń.

0520160815hemarPisał o sobie: Moja gorąca miłość nie może się pogodzić z inną Polską, tylko najlepszą, najszlachetniejszą, najuczciwszą w świecie. Uczyli mnie tej miłości Słowacki, Żeromski i Piłsudski. Był bezkompromisowy i do końca wierny prawdzie i sprawiedliwości. Nie zgadzał się na komunistyczne zniewolenie Polski. Jego utwory były objęte cenzurą PRL.

A tak pisał choćby o dygnitarzach PRL czczących rocznicę Powstania Warszawskiego:

0620160815hemarA dzisiaj ta ciżba moskiewskich zaprzańców,
a dzisiaj te same psubraty
z butami się pchają na groby powstańców
i wieńce im niosą i kwiaty.

Dziś oni te groby chcą wziąć w swą arendę
i ukraść im honor tej chwili.
I zwołać umarłych pod swoją komendę,
gdy żywych już sami dobili.

0720160815hemarAch, precz stąd, radzieccy kamraci!
Ach, precz stąd, zdradzieccy psubraci!
Czekaliście wtedy, i dziś poczekajcie,
Nie bójcie się, Bóg wam zapłaci!

Zmarł w Dorking pod Londynem. Pochowany wraz ze swoją amerykańską żoną na cmentarzu w Coldharbour w pobliżu Leith Hill, w którym mieszkał.

(Od Redakcji): Dziękujemy za zdjęcia, nadesłane przez p. Stanisława Zamojskiego.

Wizyta Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z Małżonką w Królestwie Szwecji

prezydentpllogoOd 29 listopada (wtorek) do 1 grudnia (czwartek) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda z Małżonką złoży wizytę w Królestwie Szwecji. Warto podkreślić, że w ramowym programie wizyty, w Sztokholmie, w Ambasadzie RP, przewidziano spotkanie Pary Prezydenckiej z Polakami mieszkającymi w Królestwie Szwecji oraz wystąpienie Prezydenta RP.

Spotkanie z grupą nauczycieli polonijnych z Wielkiej Brytanii i Litwy

prezydentpl22 listopada br. Szef Gabinetu Prezydenta Adam Kwiatkowski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z 50-osobową grupą nauczycieli polonijnych z Wielkiej Brytanii oraz polskich z Litwy, przebywających w Polsce na zaproszenie Stowarzyszenia Odra-Niemen z Wrocławia.

20161122akWizyta gości z zagranicy była okazją do rozmowy o aktualnych potrzebach Rodaków dotyczących oświaty i nauczania języka polskiego. Minister podkreślił, że wspieranie pracy nauczyciela w szkołach polonijnych i polskich w świecie jest obowiązkiem Państwa Polskiego.

Sekretarz Stanu w KPRP Adam Kwiatkowski podziękował nauczycielom za pełną poświęcenia pracę pedagogiczną, dzięki której młode pokolenie urodzone za granicą jest wychowywane w duchu polskości.

Tekst i zdjęcie za: http://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,513,spotkanie-z-nauczycieli-polonijnych-z-wielkiej-brytanii.html

Minister Adam Kwiatkowski spotkał się nauczycielami polonijnymi w Irlandii

prezydentplPodczas wizyty w Irlandii w dniach 11-14 listopada, na zaproszenie Polskiej Macierzy Szkolnej w Irlandii, Sekretarz Stanu, Szef Gabinetu Prezydenta Adam Kwiatkowski odwiedził Szkołę Polską w Galway, w której naukę języka polskiego i przedmiotów ojczystych pobiera niespełna 500 dzieci z polskich rodzin.

20161112ak1Sekretarz Stanu Adam Kwiatkowski wraz z całą społecznością szkolną, uczestniczył w programie artystycznym przygotowanym z okazji Narodowego Święta Niepodległości przez harcerzy i uczniów szkoły. Następnie na zaproszenie prezes Marty Szutkowskiej-Kiszkiel minister wziął udział w konferencji metodycznej dla nauczycieli polonijnych, zorganizowanej z inicjatywy Polskiej Macierzy Szkolnej w Irlandii.

20161112ak2Konferencja, w której uczestniczyło blisko 40 nauczycieli i dyrektorów szkół polonijnych z całej Irlandii przebiegała pod hasłem Uczymy się przez wymianę doświadczeń. Dyskusję wzbogaciły prezentacje działalności poszczególnych szkół. Wspólną cechą tych prezentacji była kreatywność w podejściu do nauczania dzieci i młodzieży z rodzin polskich emigrantów oraz wskazanie potrzeb i barier rozwoju szkolnictwa polonijnego w Irlandii. Minister odwiedził Szkolny Punkt Konsultacyjny im. Janusza Korczaka, przy Ambasadzie RP w Dublinie. Minister Adam Kwiatkowski spotkał się z dyrektorem placówki i gronem pedagogicznym. Z oferty oświatowej SPK korzysta około tysiąca dzieci i młodzieży.

Tekst i zdjęcia za: http://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,511,minister-adam-kwiatkowski-spotkal-sie-nauczycielami-polonijnymi-w-irlandii.html

Jerzy Smolicz, uczony w świecie wartości

davMirosław Boruta

Przyjacielowi w dziesiątą rocznicę śmierci. Dla Kamili i Krzysztofa

„Żeby być dobrym Australijczykiem, trzeba być dobrym Polakiem”.
Jerzy Jarosław Smolicz (2 II 1935 – 3 XI 2006) – uczony w świecie wartości

Jerzy Jarosław Smolicz (George Smolicz) był uczonym wszechstronnym. W jego życiorys wpisują się doświadczenia kultur wielu krajów i kręgów społecznych. Urodził się w niepodległej Polsce w 1935 roku, a data ta oznaczała tyle, że szybko doznał tragedii sowieckiej okupacji i tułaczego losu prześladowanych przez Rosjan Polaków. Ojciec trafił do jednego z syberyjskich łagrów, a matka i syn do kołchozu w Kazachstanie, a później do Uzbekistanu. Po utworzeniu Wojska Polskiego rodzina Smoliczów wydostała się ze Związku Sowieckiego do Persji i Libanu. Później, już w Szkocji, w 1960 roku uzyskał stopień naukowy doktora chemii. Zainteresowany naukami społecznymi (Oxford, Cambridge, Leicester) i przez nie uformowany, osiadł w 1965 roku w Australii, kraju fascynującym tak pod względem przyrodniczym, jak i społecznym. Mieszance kultur i grup etnicznych.

Miałem okazję spotkać Jerzego Smolicza w Krakowie w połowie lat osiemdziesiątych, kiedy zainteresowany moją pracą magisterską o Polakach zza wschodniej i południowej granicy II Rzeczypospolitej (Białoruska i Ukraińska Republiki Sowieckie, Estonia, Litwa, Łotwa, ale i Czechosłowacja oraz Rumunia) odbył ze mną szereg rozmów dotyczących relacji pomiędzy grupą etniczną a obcym politycznie, kulturowo i religijnie środowiskiem.

Warto wspomnieć tutaj także o próbie realnej pomocy dla młodego badacza w nieciekawej połowie lat osiemdziesiątych PRL-u, jaką była propozycja dwuletniego stypendium doktorskiego w Univerity of Adelaide, gdzie Jerzy Smolicz był profesorem. Nie trzeba dodawać, że w totalitarnych realiach PRL była to próba skazana na niepowodzenie, Australia dała mi wizę a „polscy komuniści” odmówili paszportu [1].

jerzysmoliczProfesor Jerzy Smolicz (fot. przeglad.australink.pl) zafascynowany był socjologią humanistyczną, dziedzictwem myśli Emila Durkheima i Maxa Webera, cenił niezwykle dorobek Floriana Znanieckiego i jego teorie systemów społecznych, współczynnika humanistycznego czy rozważania nad rekonstrukcją doświadczenia o której ten ostatni pisał na długo przez Thomasem S. Kuhnem [2]. W tak wielobarwnym kulturowo społeczeństwie jak jest to w przypadku Australii, gdzie „siłą rzeczy wchodzi się w procesy interakcji społecznej z członkami różnych grup etnicznych” [3] typologia Jerzego Smolicza, o której więcej poniżej, typologia powstała na gruncie wartości społecznych, pozwalała uchwycić najczęstsze ścieżki zachowań proetnicznych i propaństwowych, co najciekawsze, wśród nich także ścieżki możliwie równoległe i niesprzeczne [4].

Wspomnieć należy także o wywiadzie, którego, z mojej inspiracji, udzielił Profesor krakowskiemu miesięcznikowi „Znak” w 1988 roku. Z całą pewnością zafascynowany był postawą papieża Jana Pawła II, o którym mówił, że „trudno znaleźć innego myśliciela katolickiego, który by wyraźniej podkreślił, że kultura jest nierozerwalną częścią istoty ludzkiej: stajemy się w pełni ludźmi przez naszą kulturę. Jeżeli więc kultura jest tak ważna w życiu człowieka, to musi być poszanowana i nie wolno jej zdzierać z człowieka. Gdyby ktoś chciał to czynić postępowałby wbrew godności ludzkiej” [5]. Profesor był też niezmiernie rad, że papieskie słowa o potrzebie wielokulturowości wypowiedziane zostały w 1987 roku właśnie w Adelajdzie, mieście życia i pracy Jerzego Smolicza.

W tym samym wywiadzie pojawiają się także słowa Profesora o koniecznej dwujęzyczności, w sposób bardzo charakterystyczny oddający jego stosunek do tej „umiejętności”: „Trzeba też, żeby księża z Polski zrozumieli, że pracują dla grupy etnicznej, która nie ma zamiaru wymierać, ani być zasymilowana po upływie jednego pokolenia, zatem jest to praca na długo czas. Taki jej charakter podkreślają papieże (Paweł VI i Jan Paweł II). Jeżeli sami będą dwujęzyczni to sami lepiej zrozumieją potrzeby ludzi dwujęzycznych” [6].

Konieczność zachowania języka polskiego, wynikająca przecież także z rozpoznania go jako centralnej wartości dla kultury polskiej przejawia się w wielu pracach Jerzego Smolicza. Wśród badań polskiej grupy etnicznej szczególnie interesujące były te z połowy lat siedemdziesiątych, opublikowane po angielsku w książce, współautorstwa Margaret Joyce Secombe, „The Australian School through Children’s Eyes” [7].

Wychodząc z założeń teorii i metodologii socjologii humanistycznej autorzy opisali w niej społeczne systemy australijskiej szkoły i polskiej rodziny, nawiązali do, opisanej poniżej, typologii osobowościowych systemów społecznych uczniów w konfrontacji z kulturą polską, określili także preferencje językowe i postawy wobec używania języka polskiego w Australii.

Na podstawie wypowiedzi osób badanych Jerzy Smolicz i Margaret Secombe stworzyli typologię aktywizacji kulturowej w oparciu o kategorie: „skrajnych etników”, osób zdecydowanie dwukulturowych, osób niezdecydowanie dwukulturowych, osób „angloasymilacyjnych” oraz osób „marginalnych”, a także typologię samoidentyfikacji od polskiej, poprzez trzy dualistyczne (przeważająco polską, zrównoważoną i przeważająco australijską), do niesprecyzowanej i w końcu nierozważanej [8]. Oboje uczeni doskonale zdawali sobie sprawę z trudności zachowania języka etnicznego wobec dominującej kultury anglosaskiej, tym bardziej kładli nacisk na konieczność rozwijania wielokulturowej oświaty etnicznej: „każda polityka utrzymująca, iż opiera się na zasadach pluralizmu kulturowego” – pisali – „musi zagwarantować, by szkoła i inne instytucje oświatowe pomagały w przekazie literackiego i intelektualnego dziedzictwa nie tylko dzieciom anglo-australijskim, lecz również młodzieży o innym pochodzeniu etnicznym. W ten tylko sposób australijskie dzieci polskiego pochodzenia, a wśród nich autorzy pamiętników, mogą stać się osobami zdecydowanie dwukulturowymi – Polakami i Australijczykami” [9]. Przez całą publikację przewija się także mocno podkreślana teza o niesprzeczności identyfikacji etnicznej z państwową (oficjalną, uniwersalną dla całego społeczeństwa przyjmującego) oraz potrzebie ciągłego rozwijania i uzupełniania etnicznej kompetencji kulturowej oraz wywodzących się stąd korzyści dla całego społeczeństwa australijskiego [10].

Konsekwentne podkreślanie roli języka polskiego jako wartości rdzennej (core value) dla kultury polskiej, o czym wspomniałem już wyżej, przejawiło się w tekstach Profesora, z których kilka ukazało się – także i w moim tłumaczeniu – w redagowanych w Krakowie, w środowisku ówczesnego Instytutu Badań Polonijnych, publikacjach książkowych oraz poświęconym problematyce polskich i polonijnych skupisk za granicą „Przeglądzie Polonijnym” [11].

Jak pisał Jerzy Smolicz: „Polacy stanowią jeden z najlepszych przykładów kultury, w której język ojczysty ma status wartości podstawowej bądź centralnej. W ciągu XIX wieku, kiedy kraj podzielony był pomiędzy trzech potężnych sąsiadów, właśnie język, w rezultacie zdecydowanych prześladowań, przybrał bezspornie rolę wartości podstawowej. Bezwzględne metody stosowane przy próbach jego eliminacji sięgały od usuwania uczniów ze szkół, jeśli przyłapano ich na posługiwaniu się językiem ojczystym na szkolnych korytarzach, po zsyłanie na Syberię rodziców, którym udowodniono organizację lekcji języka polskiego we własnych domach.

W ten sposób wytworzyła się trwała więź pomiędzy językiem polskim i Polakami jako odmienną od innych grupą społeczną i kulturową. Próba wykorzenienia języka rodzimego, a przez to i kultury jako całości, doprowadziła w tym przypadku do podniesienia rangi języka jako symbolu samoistnego trwania grupy oraz symbolu ochrony jej kulturowego dziedzictwa (…)

We współczesnej Polsce język nie jest obecnie ani obiektem prześladowań, ani też nie usiłuje się do niego nikogo zniechęcać. Jednakowoż inne, tradycyjne wartości zmieniane są przez nową ideologię, narzucaną z pomocą systemu oświatowego, środków masowego przekazu i państwowego rozdziału miejsc pracy. W rezultacie jedną ze szczególnie mocno podtrzymywanych wartości podstawowych jest religia rzymskokatolicka. W ciągu dziewiętnastego stulecia religia rzymskokatolicka dość ściśle związała się z polską etnicznością. Proces ten rozpoczął się już wcześniej w obliczu narastających konfliktów z luterańskimi w większości Prusami i prawosławną Rosją. Podejmowane po II wojnie światowej próby podważenia wpływów Kościoła w Polsce zakończyły się ponownym ożywieniem wiary, która, przynajmniej wśród pewnych grup społecznych, jako wartość podstawowa zbliżyła się dość mocno do roli języka, bynajmniej jednak z nim nie rywalizując. Ogólnie można więc rzec, że zewnętrzny nacisk na grupę, a zwłaszcza jakakolwiek próba zmiany jej tradycyjnej kultury pociąga za sobą przeciwdziałania, które pomagają dokładnie określić wartości traktowane przez grupę jako podstawy jej kultury i zasługujące na obronę przy użyciu wszystkich sił” [12].

Powyższe słowa Profesora w obecnej sytuacji Polski brzmią jak wciąż aktualne memento. Czyżby „projekt Polska”, rozpoczęty w 966 roku, miał się wkrótce zakończyć i roztopić w „europeizmie”, tak interesująco zdiagnozowanym przez byłego czeskiego prezydenta Václava Klausa [13]?

Jerzy Smolicz doskonale i na bieżąco znał sprawy polskie i świetnie rozumiał częste rozwarcie sfery propagandy i sfery prawdziwego życia, tak charakterystyczne również dla obecnej Polski (w listopadzie 2008 roku – M. B.). Opisując sytuację sprzed trzydziestu lat zauważał: ”Ta wizyta… trochę pomogła przywrócić równowagę. Miałem dobre porównanie co do ogólnej atmosfery panującej w tych dwu światach” [14]. Nie był zwolennikiem działań radykalnych, ale też nie pochwalał „ustępstw, które i tak do niczego nie prowadzą” [15].

Jak zwykle w takich momentach warto zwrócić też uwagę na biografię uczonego. Jak pisze jeden z jego uczniów i współpracowników Jan Lencznarowicz: „W dzieciństwie deportowany, później był uchodźcą dojrzewał w różnych krajach, edukację pobierał w różnych językach. Aktywność naukową i społeczną w społeczeństwie australijskim oraz głębokie zadomowienie w kulturze anglosaskiej łączył z wielkim zamiłowaniem i przywiązaniem do rodzimej kultury polskiej, do polskich wzorów życia rodzinnego, do polskich przyjaciół” [16].

Profesor Jerzy Jarosław Smolicz lubił historię, tę w wymiarze rodzinnym także. W zbiorze publikacji, który pod znamiennym tytułem „Współkultury Australii”, ukazał się w 1999 roku [17], dodał do swego nazwiska rodowego także i herb – Kotwic (inaczej Kotwicz, Kotficz albo Ćwieki – M. B.), którym pieczętowała się rodzina Smoliczów [18]. Nie udało mi się jednak już namówić Profesora na odkrycie koligacji z zasłużonym dla idei niepodległości Białorusi Arkadiuszem Smoliczem [19]: zawsze podkreślał polskość swoją i rodziców, Adolfa (zm. I 1987) i Janiny z Kuroczyńskich, przed wybuchem II wojny światowej nauczycieli w Nieświeżu, „wychowanków Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, ukształtowanych w wyniesionej z rodzinnych Kresów tradycji obrony wiary katolickiej oraz polskiego języka i kultury” [20].

Zgodnie ze swoją wolą, profesor socjologii Jerzy Jarosław Smolicz, doktor honoris causa University of Santo Tomas w Manili na Filipinach i kawaler maltański, został pochowany wraz z nimi, na cmentarzu w Sevenhill, gdzie nieopodal – w 1856 roku, czyli sto pięćdziesiąt lat wcześniej – powstała osada o znamiennej nazwie Polish Hill River i gdzie do dzisiaj odnaleźć można potomków polskich osadników [21].

[1] J. J. Smolicz, Listy do autora artykułu z 24 lipca 1985 r. i 8 lutego 1986 r., archiwum domowe.

[2] Por. J. J. Smolicz, Kultura i nauczanie w społeczeństwie wieloetnicznym, przeł. E. Grabczak-Ryszka, Warszawa 1990, s. 43-44. Oryginalna wersja książki, zatytułowana Culture and Education in a Plural Society opublikowana została w Canberze w październiku 1979 roku, w cyklu: ”Culture and Curriculum Series”.

[3] Tamże, s. 229.

[4] Por. M. Kijewska-Trembecka, Australijska koncepcja pluralizmu kulturowego – teoretyczna propozycja Jerzego J. Smolicza (w:) „Przegląd Polonijny” 1984, z. 3, s. 73-83.

[5] O Kościele w Australii, dialogu kultur i Polakach. Z prof. Jerzym Jarosławem Smoliczem rozmawia Stefan Wilkanowicz (w:) „Znak” 1989, nr 1 (404), s. 58.

[6] Tamże, s. 63.

[7] Książkę tę, opublikowaną w 1981 roku w serii: „The Second Century in Australian Education”, przełożył piszący te słowa w 1987 roku. Trzy lata później ukazała się ona w warszawskim „Wydawnictwie Polonia”, pod tytułem „Zostać Australijczykiem? Polski dom, australijska szkoła”.

[8] Zob. R. Mcl. Harris, J. J. Smolicz, Australijczycy polskiego pochodzenia. Studium adaptacji i asymilacji młodego pokolenia, przekł. i oprac. G. Babiński, Wrocław 1984, s. 163-187 oraz J. J. Smolicz, M. J. Secombe, Zostać Australijczykiem? Polski dom, australijska szkoła, przeł. M. Boruta, s. 126-142. Por. też: M. Boruta, J. Lencznarowicz, Polacy w Australii wczoraj i dziś. Przegląd współczesnej literatury przedmiotu (w:) „Przegląd Polonijny” 1989, z. 4,  s. 117, 121.

[9] J. J. Smolicz, M. J. Secombe, Zostać Australijczykiem?, op. cit., s. 149. Por. też: J. J. Smolicz, M. J. Secombe, Polish Culture and Education in Australia: A Review of Some Recent Research and Educational Developments (w:) Language and Nation. Material from a symposium edited by W. Miodunka, English language editors J. Reed and M. Rzepka, Warszawa-Kraków 1987, s. 113-151.

[10] Zob. Pod naciskiem rzeczywistości. Z prof. Jerzym J. Smoliczem – socjologiem kultury z uniwersytetu w Adelajdzie rozmawia Jerzy Kołątaj (w:) „Tygodnik Powszechny” 1986, nr 37 (1942), s. 3; J. J. Smolicz, List do autora artykułu z 16 stycznia 1987 r., archiwum domowe. Por. też: M. Boruta, Stan i możliwości rozwoju kultury polskiej w warunkach australijskiej polityki wielokulturowości (w:) Kultura skupisk polonijnych. Materiały z III sympozjum naukowego, Warszawa, 12 i 13 maja 1988 r., opracowanie naukowe K. Groniowski, A. Kłossowski, W. Stankiewicz, Warszawa 1994, s. 231-248.

[11] Zob. np. J. J. Smolicz, M. J. Secombe, Języki społeczności etnicznych. Wartości rdzenne a zachowywanie kultury: doświadczenia australijskie ze szczególnym uwzględnieniem grup: greckiej, łotewskiej i polskiej. Część I (w:) „Przegląd Polonijny” 1988, z. 4, s. 5-24; J. J. Smolicz, M. J. Secombe, Języki społeczności etnicznych. Wartości rdzenne a zachowywanie kultury: doświadczenia australijskie ze szczególnym uwzględnieniem grup: greckiej, łotewskiej i polskiej. Część II (w:) „Przegląd Polonijny” 1989, z. 1, s. 5-17; J. J. Smolicz, Osobowościowe systemy kulturowe w społeczeństwie pluralistycznym (w:) O język i kulturę polską w środowiskach polonijnych. Materiały z II Konferencji Okrągłego Stołu, Łańcut, 26-28 lipca 1986 r., redakcja R. Kantor i J. Rokicki, Warszawa 1990, s. 13-30; J. J. Smolicz, Język jako wartość podstawowa kultury (w:) Język polski w świecie, zbiór studiów pod redakcją W. Miodunki, Warszawa-Kraków 1990, s. 23-38, współautor: L. Korporowicz.

[12] J. J. Smolicz, Język jako wartość…, op. cit., s. 24-25.

[13] V. Klaus, Czym jest europeizm? Warszawa 2008, passim.

[14] J. J. Smolicz, List do autora artykułu z września 1986 r., archiwum domowe.

[15] Tamże.

[16] J. Lencznarowicz, Profesor Jerzy Smolicz (1935-2006) (w:) „Przegląd Polonijny” 2007, z. 3,  s. 116.

[17] J. J. Smolicz, Współkultury Australii, Warszawa 1999.

[18] Por. np. S. Górzyński, J. Kochanowski, Herby szlachty polskiej, rysował A. Jońca, Warszawa 1990, s. 87-88.

[19] Problemy tożsamości, rodzinnych korzeni i nazwisk omawialiśmy podczas naszego ostatniego w Krakowie, spotkania z Jerzym Jarosławem Smoliczem, 25 maja 2003 roku.

[20] J. Lencznarowicz, op. cit.

[21] Por. R. Sussex i J. Zubrzycki, Introduction (w:) Polish people and culture in Australia, ed. By R. Sussex i J. Zubrzycki, Canberra 1985, s. 3. Zob. też: L. Paszkowski, Polacy w Australii i Oceanii 1790-1940, z przedmową J. Zubrzyckiego, Londyn 1962, s. 24-38 lub tenże, Poles in Australia and Oceania 1790-1940, Sydney 1987, s. 7-20.

Premier Beata Szydło spotkała się z Polakami w polskiej szkole im. Ity Kozakiewicz w Rydze

20161104bsTutaj się czuje naszą tradycję i historię mimo, że jesteśmy tak daleko od kraju” – powiedziała szefowa rządu w trakcie spotkania z Polakami w Rydze. W przeddzień szczytu Chińska Republika Ludowa – Europa Środkowo-Wschodnia (16+1) w Rydze Prezes Rady Ministrów odwiedziła polską szkołę im. Ity Kozakiewicz. Polska jest w naszych sercach i to nas łączy – zaznaczyła premier Beata Szydło. Jak dodała obowiązkiem państwa jest myśleć o każdym obywatelu, pomimo ich pobytu poza granicami kraju. Wizyta była również okazją do zwiedzania przez premier Szydło sal do nauki języka polskiego, historii i geografii w polskiej szkole w Rydze. W roku 2016 obchodzone jest 25-lecie odrodzenia szkolnictwa polskiego na Łotwie. W uroczystości wziął również udział arcybiskup Rygi Zbigniew Stankiewicz.

Tekst i ilustracja za: https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/ryga-premier-beata-szydlo-spotkala-sie-z-organizacjami-polonijnymi-oraz.html

Spotkanie z dziećmi i nauczycielkami z Polskiej Szkoły Przedmiotów Ojczystych

prezydentplWe wtorek Szef Gabinetu Prezydenta RP minister Adam Kwiatkowski spotkał się z dziećmi i nauczycielkami z Polskiej Szkoły Przedmiotów Ojczystych im. Heleny Modrzejewskiej w Londynie.

20161025akMinister A. Kwiatkowski zaprosił uczniów szkoły do Pałacu Prezydenckiego podczas swojej ostatniej wizyty w Londynie.

Szkoła im. Heleny Modrzejewskiej oprócz nauki przedmiotów w języku ojczystym dodatkowo stara się o zachowanie przez dzieci tradycji polskich i wychowuje ich w duchu patriotyzmu.

Podczas spotkania minister wręczył dzieciom gry edukacyjne i książki o historii Polski od Pary Prezydenckiej.

Tekst i zdjęcie za: http://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,479,spotkanie-z-dziecmi-i-nauczycielkami-z-polskiej-szkoly-przedmiotow-ojczystych.html

Szef Gabinetu Prezydenta RP spotkał się z Polonią w Wielkiej Brytanii

prezydentplSzef Gabinetu Prezydenta RP minister Adam Kwiatkowski zakończył w niedzielę trzydniową wizytę w Wielkiej Brytanii, w trakcie której spotkał się z przedstawicielami szkół polonijnych, a także wziął udział m.in. w konferencji historycznej o wkładzie Polaków w złamanie Enigmy.

W pierwszym dniu wizyty minister spotkał się z wdową po ostatnim Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie Ryszardzie Kaczorowskim, Panią Karoliną Kaczorowską oraz Księdzem Stefanem Wylężkiem, który od 2010 roku stoi na czele Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii.

Minister A. Kwiatkowski uczestniczył w otwarciu konferencji w Ambasadzie RP, poświęconej polskiemu wkładowi w tzw. „sztafetę Enigmy”.

20161016akNastępnie kibicował drużynie siatkarskiego mistrza Anglii, IBB Polonii Londyn, która pokonała Cheltenham & Gloucester VC 3:0.

Wieczorem w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK) w Hammersmith w zachodnim Londynie, minister Adam Kwiatkowski obejrzał premierowy pokaz „Zemsty” Aleksandra Fredry.

Szef Gabinetu Prezydenta RP wręczył Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski Krystynie Cywinski, uczestniczce Powstania Warszawskiego, wieloletniej pracownicy Sekcji Polskiej Radia BBC, felietonistce m.in.: „Tygodnika Polskiego”, „Nowego Dziennika” w Nowym Jorku, „Nowego Czasu” wychodzącego w Londynie.

W niedzielę wraz z Ambasadorem RP Arkadym Rzegockim, minister Kwiatkowski wziął udział w otwarciu wystawy poświęconej pamięci płk. Ryszarda Kuklińskiego. W swoim wystąpieniu podkreślił, że zachowywanie pamięci o polskich bohaterach oraz prezentowanie polskiej historii poza jej granicami odgrywa istotną rolę w budowaniu wizerunku Polski na świecie.

Tekst i zdjęcie za: http://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,470,szef-gabinetu-prezydenta-rp-spotkal-sie-z-polonia-w-wielkiej-brytanii.html

Minister Adam Kwiatkowski na obchodach Dnia Edukacji Narodowej w Wielkiej Brytanii

prezydentplZ okazji Dnia Edukacji Narodowej Szef Gabinetu Prezydenta RP, Minister A. Kwiatkowski podczas wizyty w Wielkiej Brytanii odwiedził Szkołę Przedmiotów Ojczystych im. Heleny Modrzejewskiej w Hanwell, gdzie wziął udział w obchodach Dnia Nauczyciela. Minister przekazał dzieciom gry edukacyjne i książki od Pary Prezydenckiej. Po akademii zorganizowanej przez dyrekcję szkoły, minister rozmawiał z nauczycielami i rodzicami dzieci o potrzebach polskich szkół poza granicami kraju.

20161014ak2W niedzielę Szef Gabinetu Prezydenta wręczył, w imieniu Prezydenta RP, nauczycielkom zaangażowanym w propagowanie języka polskiego w Wielkiej Brytanii odznaczenia państwowe za działalność pedagogiczną na rzecz Polonii. Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej otrzymała Janina Bytniewska wiceprezes Zrzeszenia Nauczycielstwa Polskiego Za Granicą, a Złote Krzyże Zasługi nauczycielki: Maria Działowska, Grażyna Ross i Monika Sawicka-Wolna.

Po uroczystości minister Adam Kwiatkowski uczestniczył w polskiej mszy św. w intencji nauczycieli i pedagogów.

20161014ak1Następnie wziął udział w centralnych obchodach Dnia Nauczyciela organizowanych przez obchodzące w tym roku 75-lecie Zrzeszenie Nauczycielstwa Polskiego za Granicą. Minister odczytał list Pary Prezydenckiej skierowany do nauczycieli pracujących za granicą z okazji Dnia Edukacji Narodowej.

Minister Adam Kwiatkowski podkreślił, że liczy na to, że jeszcze w tym roku parlament uchwali prezydencki projekt ustawy przyznający uczniom szkół polonijnych prawo do polskich legitymacji szkolnych, które dadzą dzieciom uprawnienia do zniżek na przejazdy środkami transportu publicznego oraz na wejście do muzeów i parków narodowych.

Przedstawiciel Biura do Spraw Kontaktu z Polakami za Granicą KPRP odwiedził polską szkołę w Thetford, aby dokonać oficjalnego otwarcia szkoły w nowym budynku oraz przekazać dzieciom upominki od Pary Prezydenckiej.

Tekst i zdjęcie za: http://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,469,minister-adam-kwiatkowski-na-obchodach-dnia-edukacji-narodowej-w-wielkiej-brytanii.html

List Pary Prezydenckiej do Nauczycieli Szkół Polonijnych i Polskich za Granicą

prezydentpllogoNauczyciele
Szkół Polonijnych i Polskich za Granicą

Szanowni Państwo!
Drodzy Rodacy!

W Dniu Edukacji Narodowej, obchodzonym w Polsce uroczyście i radośnie jako święto państwowe, nasze myśli i serdeczne życzenia kierujemy do nauczycieli, którzy realizują zawodowe powołanie wśród rzeszy uczniów szkół polonijnych i polskich poza granicami kraju.

Praca nauczyciela w polskiej szkole za granicą jest szczególną misją i wyzwaniem. Oprócz głębokiej wiedzy i wszechstronnych umiejętności wymaga pełnego zaangażowania w kształtowanie charakteru i ducha nowego pokolenia, często urodzonego i wychowanego poza Polską. Niesie wiele wyrzeczeń, wymaga poświęcenia. Za patriotyczną postawę służby ojczystemu krajowi i Rodakom należą się Państwu słowa najwyższego uznania i wdzięczności.

Szanowni Państwo! Nasz naród ma bogatą i barwną historię. Nie brakowało w niej okresów trudnych, wiodących do dziejowych przełomów. Wracamy dziś pamięcią do czasów oświecenia, gdy powołana z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego Komisja nad Edukacją Młodzi Szlacheckiej Dozór Mająca stała się pierwszą instytucją o charakterze ministerstwa oświaty publicznej nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie. Utworzona w trudnym momencie dziejowym, na mocy uchwały Sejmu Rozbiorowego z dnia 14 października 1773 roku, sprawiła, że – pomimo pogarszającej się sytuacji politycznej, która ostatecznie przyniosła Rzeczypospolitej utratę państwowości – wychowano wspaniałe pokolenia Polaków świadomych swojej tożsamości. Wprowadzono wówczas wiele koniecznych i nowatorskich refor m systemu edukacji narodowej. Dzisiaj Wy, Drodzy Państwo, jesteście spadkobiercami i kontynuatorami szczytnej tradycji troski i dbałości o młodzieży chowanie.

paraprezydencka1W tym szczególnym dniu kierujemy do Państwa (fot. Kancelaria Prezydenta RP, za: http://wiadomosci.wp.pl/) wyrazy naszego głębokiego uznania i wdzięczności za wytrwały nauczycielski trud, z ofiarnością i oddaniem wkładany każdego dnia w edukację, a przede wszystkim w wychowanie w duchu polskości młodych pokoleń urodzonych na emigracji, często w najdalszych zakątkach świata. Ze wzruszeniem wspominamy każde ze spotkań z Państwem, każdą z rozmów o Polsce, o której tradycje i kulturę dbacie Państwo z ogromnym zaangażowaniem.

Uczynimy, co w naszej mocy, aby nauczyciele szkół polonijnych i polskich za granicą mogli odczuć opiekę Państwa Polskiego i mieli pewność, że dla Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej tworzenie jak najlepszych warunków dla rozwoju oświaty polonijnej i polskiej poza granicami kraju zawsze mieć będzie znaczenie priorytetowe.

Drodzy Rodacy! Przy tej okazji dziękujemy za chętne, aktywne i twórcze włączanie się w inicjatywy upowszechniające historię, język ojczysty, kulturę i dziedzictwo narodowe, zwłaszcza te, które są realizowane pod patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej lub Pary Prezydenckiej.

Odzew Rodaków ze świata na zaproszenie do udziału w Narodowym Czytaniu dzieł Henryka Sienkiewicza w tym roku przerósł nasze najśmielsze oczekiwania.

Z okazji Dnia Edukacji Narodowej składamy Państwu najserdeczniejsze życzenia wielu sukcesów w pracy pedagogicznej. Życzymy szczęścia i pomyślności w życiu osobistym. Sercem jesteśmy z Wami.

Agata Kornhauser-Duda
Andrzej Duda

Tekst za: http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/inne/art,260,list-pary-prezydenckiej-do-nauczycieli-szkol-polonijnych-i-polskich-za-granica.html

Para Prezydencka w Doylestown – Amerykańskiej Częstochowie

prezydentpllogoFotografie w tekście p. Andrzej Hrehorowicz.

Andrzej Duda jako pierwszy Prezydent RP odwiedził Amerykańską Częstochowę. Wraz z Małżonką uczestniczył w Mszy Świętej w Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown w Pensylwanii.

20160918ad1Polską Parę Prezydencką powitał przeor Sanktuarium ojciec Rafał Walczyk. Zwrócił uwagę, że ta pierwsza wizyta Prezydenta RP w sanktuarium zbiega się z 1050. rocznica chrztu Polski.

Po Mszy świętej, Prezydent wręczył odznaczenia państwowe zasłużonym przedstawicielom Polonii amerykańskiej. Wziął także udział w uroczystości na cmentarzu w Doylestown, gdzie złożył kwiaty pod pomnikiem husarza, popiersiem gen. W. Andersa oraz obeliskiem upamiętniającym tragedię smoleńską. Odsłonił także pomnik upamiętniający Żołnierzy Wyklętych.

20160918ad2Cmentarz znajdujący się na terenie Amerykańskiej Częstochowy jest największym poza granicami Polski cmentarzem wojskowym. Spoczywa na nim blisko 2 500 kombatantów. Łącznie na cmentarzu zostało pochowanych blisko 5 000 osób. Spoczywają na nim paulini i kapłani diecezjalni w sekcji kapłańskiej, mężowie stanu, artyści, wynalazcy, obrońcy polskiej mowy i kultury w alei zasłużonych, polscy generałowie, żołnierze I i II wojny światowej oraz byli więźniowie obozów koncentracyjnych w sekcji kombatanckiej, zwanej jako „Polish Arlington”.

20160918ad3Założycielem i budowniczym Sanktuarium był o. Michał Zembrzuski — Paulin, który w latach 50-tych przybył do USA z myślą utworzenia, jak to sam określił „Amerykańskiej Częstochowy”. W 1955 r. poświęcił pierwszą kaplicę Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown. Kaplica służyła przez 11 lat jako Sanktuarium przybywającym pielgrzymom. Szybko stała się miejscem licznych pielgrzymek, zjazdów Polaków, a przede wszystkim Centrum Kultu Matki Bożej Częstochowskiej. Poświęcenia świątyni dokonał 16 października 1966 r. abp John Krol – ówczesny ordynariusz archidiecezji filadelfijskiej, na terenie której leży Doylestown.

Tekst i zdjęcia za: http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-zagraniczne/art,112,para-prezydencka-w-doylestown—amerykanskiej-czestochowie.html

Dokończmy historię, która zaczęła się wiele lat temu…

Do Liceum Polonijnego w Warszawie uczęszczają wyjątkowi, młodzi ludzie. Łączy ich historia o której wciąż zbyt mało się mówi – urodziliby się w Polsce gdyby ich dziadkowie i pradziadkowie nie zostali zmuszeni do opuszczenia Ojczyzny. Wnukowie deportowanych, wypędzonych, tych którzy bez własnej woli znaleźli się poza granicami Polski. Dziś wracają do kraju przodków dokończyć ich historię. Do końca września trwa akcja „Nie ma jak w Domu”, w czasie której zbierane są środki na zmianę wyposażenia i doposażenie internatu dla młodzieży z Liceum Polonijnego.

liceumpolonijne1609aKażdego roku wracają do Polski, aby uczyć się języka polskiego, historii i polskiej kultury. Potomkowie tych, którzy zostali zesłani na Wschód zmuszonych porzucić swoje domy, rodziny, zostawić wszystko, co mieli. Tych, którzy nie dostali szansy na to, by wrócić do ukochanej ojczyzny. Pochodzą z Białorusi, Ukrainy, Mołdawii, Kazachstanu, Uzbekistanu, Rosji, Gruzji, Armenii… Mieszkają w internacie. Z dala od rodziców, rodzeństwa, przyjaciół, z którymi się wychowali. Ale tak naprawdę są wreszcie tam, gdzie powinni – w domu, w ojczyźnie swoich dziadków. Dlatego tak ważne jest to, by czuli się tu jak u siebie.

- Jestem Polką z krwi i kości i jestem z tego niezmiernie dumna. W 1936 roku moi dziadkowie zostali zesłani na stepy Kazachstanu tylko dlatego, że byli Polakami. Mieli tam zginąć, lecz przetrwali. Dzięki nim cała nasza rodzina zachowała polskość, wiarę, miłość do Ojczyzny, tradycji i kultury, które pozostały w ich sercach – mówi Helena Gałgan, która powróciła do Polski z Kazachstanu.

liceumpolonijne1609bNiestety w przyszkolnym internacie brakuje wielu rzeczy codziennego użytku, a te, które są, bardzo często już zużyte i zniszczone. Utrudniają zwyczajne, codzienne życie. Potrzeba pralek, suszarek, żelazek, odkurzaczy, lodówek i czajników. Łóżka i materace są stare i nie nadają się do spania. Brakuje kołder i koców. Ściany wymagają odnowienia, a wykładzina lata świetlności ma już za sobą. Liceum przyjmuje coraz więcej uczniów, by kolejne młode osoby dostały szansę na życie w Polsce, by mogły podjąć naukę i zrealizować swoje marzenia o lepszej przyszłości. Dlatego potrzeby z każdym rokiem rosną. Fundacja dla Polonii chce zebrać 100 tysięcy złotych do końca września, żeby zapewnić dobre warunki 130 uczniom. Aby dać im dom, którego przyjechali tu szukać. Udało się zdobyć 40% wymaganych środków. By pomóc młodzieży z Liceum Polonijnego wystarczy wejść na stronę www.jakwdomu.info.

- Dzięki hojność i wsparciu darczyńców, którzy od lat interesują się szkołą i systematycznie wspierają jej działalność, wielu uczniów skorzystało z szansy powrotu do ojczyzny przodków – mówi Karol Walas, koordynator akcji „Nie ma jak w Domu” – Mimo problemów, które od lat trapią działalność szkoły wierzymy, że ze wsparciem Ludzi Wielkich Serc uda nam się oddać przodkom to co jesteśmy im winni od wielu pokoleń – możliwość powrotu ich wnuków do Polski.

Kontakt do Liceum Polonijnego:
Karol Walas 537-404-264
Koordynator akcji „Nie ma jak w domu”

(Od Redakcji): Materiały nadesłał p. Sebastian Kęciek, dziękujemy ;-)

Wizyta Pary Prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Spotkania z Polakami

prezydentpllogoOd niedzieli do czwartku (18-22 września 2016 roku) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, p. dr Andrzej Duda z Małżonką złożą wizytę w Stanach Zjednoczonych Ameryki, podczas której Prezydent weźmie m.in. udział w Debacie Generalnej 71. Sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

amerykanskaczestochowaW ramowym program wizyty znalazły się także spotkania z Polakami, żyjącymi w USA. Odbędą się one w niedzielę, 18 września. W Doylestown (fot. czestochowa.us) (godz. 12.30) / Udział Pary Prezydenckiej we Mszy Świętej w „amerykańskiej Częstochowie”, The National Shrine of Our Lady of Czestochowa. Tamże (godz. 15.00) / Spotkanie Prezydenta RP i Małżonki z Polakami. Uroczystość odznaczenia zasłużonych przedstawicieli Polaków, żyjących w USA, The National Shrine of Our Lady of Czestochowa, sala spotkań w Domu Pielgrzyma / Wystąpienie Prezydenta RP. Tamże (godz. 16.00) / Uroczystości na cmentarzu w Doylestown z udziałem Pary Prezydenckiej, złożenie kwiatów pod Pomnikiem Husarza, popiersiem generała Władysława Andersa oraz obeliskiem upamiętniającym Tragedię Smoleńską, odsłonięcie przez Prezydenta RP pomnika upamiętniającego Żołnierzy Wyklętych, The National Shrine of Our Lady of Czestochowa, cmentarz / Wystąpienie Prezydenta RP. Jersey City (godz. 18.30) / Złożenie kwiatów pod Pomnikiem Katyńskim, Exchange Place, Jersey City.

Londyński koncert na rzecz budowy Pomnika Armii Krajowej „Wstęga Pamięci” u stóp Wawelu

krakowniezaleznymkInformacja własna

19 września 2016 roku Fundacja Wstęga Pamięci organizuje wraz z polską emgiracją i polskimi weteranami w Anglii, w Klubie Ognisko w Londynie – Kensington, byłym klubie oficerskim II Korpusu Polskiego, uroczysty wieczór galowy połączony z koncertem na rzecz budowy Pomnika Armii Krajowej w Krakowie „Wstęga Pamięci”. Wieczór poświęcony jest upamiętnieniu wydarzeń 17 września 1939 roku, związanych z Paktem Ribbentrop-Mołotow.

20160919wstega1Pomnik Armii Krajowej jest projektem z inicjatywy ostatnich żyjących bohaterów AK i łączy w sobie współczesność i tradycję. Weterani Armii Krajowej, w trosce o kontynuację etosu żołnierzy Wojska Polskiego i AK postanowili pozostawić po sobie Pomnik Armii Krajowej, wielki memoriał polski, świadectwo walki o wolność Kraju podczas drugiej wojny światowej, największej Armii Podziemnej w okupowanej Europie. Memoriał będzie usytuowany na Bulwarze Czerwieńskim nad Wisłą, w pobliżu królewskiego Zamku Wawelskiego w Krakowie. Kształt pomnika o niewielkim placu dla spotkań i uroczystości nawiązuje do historycznych granic II RP w momencie wybuchu II wojny światowej. Jego unikatowa koncepcja zwraca się do wszystkich Polaków i potomków bohaterów Armii Krajowej na świecie, tworząc symbol wolności i niepodległości. Pomnik powstaje jako instalacja parkowo-ogrodowo-rzeźbiarska typu memoriałów waszyngtońskich i będzie ważnym miejscem refleksji i kontemplacji. Autor pomnika inspirował się najważniejszymi miejscami pamięci w Polsce i memoriałami alianckimi w południowej Anglii czy we Włoszech np. Monte Cassino.

20160919wstega3W związku z galowym wieczorem odbędzie się też licytacja limitowanych miejsc na tablicy pamiątkowej w Ogrodzie Pamięci Narodowym u stóp Wawelu. Pamiątkowa tablica z nazwiskami mecenasów i darczyńców ma stanąć w Ogrodzie Pamięci Narodowej w bezpośrednim sąsiedztwie pomnika. W kwietniu br. zbiórka (akcja crowdfundingowa) „popieramak.pl” odniosła duży sukces. Ponad 1500 osób wsparło budowę pomnika i pobity został rekord Polski w zbiórkach tego rodzaju na portalu Polakpotrafi! Inicjatwę wspiera ponad 20000 młodych ludzi na www.popieramak.pl.

20160919wstega2Realizacje budowy Pomnika AK i Polskiego Państwa Podziemnego „Wstęga Pamięci”, autorstwa architekta Alexandra Smagi wspierają: Bank Gospodarstwa Krajowego, Budimex S.A., SWAP Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, rodziny Sybiraków „Kresy Family”, honorowy Konsul w Miami Lady Blanka Rosenstiel, Stowarzyszenie Studenci dla RP, Burmistrz Krynicy… Wokół projektu powstała grupa ludzi, którą łączy muzyka i pasja dla dzieła naszych bohaterów. Projekt został objęty patronatem Prezydenta RP i Prezydenta Miasta Krakowa.

Ważne Daty: przewidywane rozpoczęcie budowy Pomnika Armii Krajowej: początek 2017 roku / zaplanowane uroczyste odsłonięcie pomnika: 3 maja 2017 roku (jako datę aternatywną przyjęto 27 września 2017 roku, w dniu Święta Polskiego Państwa Podziemnego.

(Od Redakcji): Informację nadesłał p. Alexander Smaga, architekt. Dziękujemy ;-)

Prezydent do Polaków w Chorwacji: jesteście ambasadorami Polski

prezydentpllogo

Fotografie w tekście p. Andrzej Hrehorowicz.

Prezydent Andrzej Duda dziękował Polonii chorwackiej za jej pracę. – Jesteście tu ambasadorami Polski – mówił podczas spotkania w Konavle koło Dubrownika.

20160826ad1aPrezydent RP powiedział, że ważne jest, aby Polacy za granicą, zwłaszcza ci, którzy za granicą się urodzili, znali język polski, trzymali się swoich korzeni i polskiej tradycji. – Możliwość uczenia się języka polskiego jest kwestią absolutnie podstawową – zaznaczył. Andrzej Duda dziękował za prowadzenie w Chorwacji trzech polskich szkół i punktu konsultacyjnego oraz za pracę nauczycieli.

20160826ad2Szkołom prezydent przekazał zbiór dzieł Henryka Sienkiewicza, przypominając, że lekturą Narodowego Czytania w 2016 r. jest „Quo vadis”.

Poinformował, że według danych przedstawionych mu przez ambasadora Polski w Zagrzebiu, w wakacje tego roku Chorwację odwiedziło ponad 700 tys. Polaków.

20160826ad5Obecnym na spotkaniu polskim policjantom dziękował za dbanie o bezpieczeństwo polskich turystów. Grupa ośmiu polskich policjantów przebywa obecnie na chorwackim wybrzeżu, by w razie potrzeby służyć pomocą obywatelom RP. Polskie patrole policji pełnią służbę w Chorwacji podczas wakacji od 2010 roku. - Nie jest daleko z Warszawy do Chorwacji na wybrzeże, jakieś 1200 km, ale tyle samo jest z powrotem. Dlatego proszę, abyście odwiedzali Polskę, co – mam nadzieję – czynicie. Po drugie chciałbym, abyście namawiali swoich znajomych, przyjaciół, rodziny do tego, by odwiedzali nasz kraj – mówił do Polonii prezydent (PAP).

Tekst i zdjęcia za: http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-zagraniczne/art,107,prezydent-do-polonii-jestescie-ambasadorami-polski.html

Udział Prezydenta RP w forum państw ABC

krakowniezaleznymkInformacja własna

25 i 26 sierpnia 2016 roku (czwartek i piątek) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, p. Andrzej Duda weźmie udział w forum państw ABC („Strenghtening Europe: Connecting North and South”), które odbędzie się w Dubrowniku (Chorwacja). W ramach wizyty, w piątek – 26 sierpnia – przewidziano także spotkanie p. Prezydenta RP z przedstawicielami Polaków żyjących w Chorwacji.

Czerwcowe Obrady Sejmiku Polonii w Austrii odbyły się w dwóch terminach

sejmikpolakowwaustriiKonsultacje polonijne w ramach otwartego spotkania z przedstawicielami Polonii z senatorem prof. Janem Żarynem odbyły się 19 czerwca 2016, natomiast spotkanie sprawozdawczo-informacyjne Sejmiku Polonii miało miejsce 25 czerwca 2016 r.

Oficjalnym powodem przyjazdu prof. senatora Jana Żaryna do Wiednia był wykład pt. „Aktualna sytuacja społeczna i polityczna w Polsce”, który odbył się 18.06.2016 o godz. 20.00 w Centrum Pastoralnym „Emaus” na zaproszenie ks. rektora Krzysztofa Kasperka, szefa Polskiej Misji Katolickiej w Wiedniu. Podczas rozmów interwencyjnych w Warszawie w sprawie historycznych tablic Reprezentantka Polonii, p. Agnieszka Heckhausen zaproponowała poszerzenie wizyty Senatora w Wiedniu o uczestnictwo w otwartych Konsultacjach Polonijnych organizowanych w ramach kwartalnych obrad Sejmiku Polonii. Wedle ustaleń, 18 czerwca w godzinach przedpołudniowych, miały odbyć się Konsultacje Polonijne, a wieczorem o godz. 20.00 wykład – w obu przypadkach z udziałem prof. Żaryna.

Niestety, z przyczyn niezależnych od organizatorów Sejmiku Polonii, otwarte spotkanie z Polonią ustalone z prof. Żarynem na 18 czerwca w godzinach przedpołudniowych, musiało zostać przesunięte na 19.06. 2016 (czytaj: PS.).

18 czerwca 2016 r., podczas dwugodzinnego spotkania z przedstawicielami Polonii, senator Żaryn informował w ponad godzinnym wkładzie o zakresie współpracy Senatu z Polonią. Ponieważ Senator tego dnia wracał do kraju, obecnym na zgromadzeniu przedstawicielom wiedeńskiej Polonii zabrakło więc czasu aby w pełni zaprezentować działalność i problemy środowisk, które reprezentują. Niemniej jednak konsultacje te należy uznać za przełomowe, gdyż było to pierwsze tego typu otwarte dla wszystkich spotkanie (w odróżnieniu do poprzednich wizyt polityków zapraszanych na koszt podatnika, jednak izolowanych od działaczy czy chociażby mediów polonijnych przez prezesów Forum Polonii). Ponadto warta odnotowania jest publiczna wypowiedź prezes Forum Polonii p. Kopeć, która po raz pierwszy przyznała, że nie jest „pełnomocnym reprezentantem Polonii” a jedynie reprezentuje organizacje zrzeszone w Forum Polonii.

Podczas zebrania sprawozdawczo-informacyjnego Reprezentantów Polonii wyłonionych w I Sejmiku Polonii 25 czerwca 2016 r. omówiono:
- bulwersującą większość Polonii sprawę utajnionego wywozu historycznych tablic z byłego Domu Polskiego, obecnie Polskiej Akademii Nauk, administrowanej przez prof. Dybasia,
- skrytykowano i potępiono samowolne decyzje dotyczące wywozu własności i dziedzictwa Polonijnego i udzielenie zezwolenia na przekazanie tablic do Polski przez prezesów Forum Polonii i Strzechy,
- postanowiono podjąć kroki niezbędne do zorganizowania powrotu tablic do Domu Polskiego,
- omówiono działania i protesty Sejmiku Polonii oraz innych organizacji polonijnych w sprawie niechlubnego tekstu red. Martina Pollacka, opublikowanego 1 maja 2016 r. w Der Standard „Polen: Das Freund-Feind-Schema”,
- dyskutowano główne kierunki dalszej działalności Reprezentantów Polonii,
- ustalono termin kolejnych obrad Sejmiku Polonii na 24 września 2016.

PS.
Kwartalne obrady Sejmiku Polonii nie odbyły się 18 czerwca 2016 roku ponieważ prof. Jerzy Żaryn w ostatniej chwili zmienił pierwotnie ustalony z Reprezentantami Polonii termin. Uzgodniony udział w Sejmiku Polonii prof. Żaryn dopasował do spontanicznych planów ustalonych w porozumieniu z Forum Polonii a Polską Misją Katolicką, spotykając się ze zmobilizowanymi w ostatniej chwili wybrańcami prezes Forum Polonii.

O planowanych spotkaniach prof. Żaryna z Polonią starali się poinformować Reprezentanci Polonii wybrani na I Sejmiku Polonii oraz redakcja I Love Polen, jednak z powodu braku szczegółowego i konkretnego (względnie opóźnionego) potwierdzenia ze strony Misji Katolickiej, niedoprecyzowana informacja podana została dopiero w przeddzień spotkań, czyli późnym wieczorem 17.06 br.

Za: http://www.sejmikpolonii.at/index.php/aktualnosci/14-kwartalne-obrady-sejmiku

Uczestnicy KMP spotkali się z Szefem Gabinetu Prezydenta

prezydentplFotografie w tekście p. Grzegorz Jakubowski.

Szef Gabinetu Prezydenta Adam Kwiatkowski spotkał się w czwartek z uczestnikami Kongresu Młodzieży Polonijnej oraz delegatem KEP ds. duszpasterstwa emigracji bp Wiesławem Lechowiczem.

20160719ak1- Bez Kościoła polskość poza granicami tak pięknie by nie trwała – powiedział minister Kwiatkowski.

Podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim Szef Gabinetu Prezydenta podkreślił, że Kongres Młodzieży Polonijnej jest ważną inicjatywą z dwóch powodów. Po pierwsze jest to – jak mówił – „preludium Światowych Dni Młodzieży”, które rozpoczną się w przyszłym tygodniu, a po drugie jest spotkaniem młodych ludzi, którzy mimo że mieszkają poza granicami Polski, „czują się Polakami i o Polsce pamiętają”.

20160719ak2- To jest ten moment, kiedy trzeba wam za to podziękować, jak również tym, którzy się wami na co dzień opiekują: rodzicom, duszpasterzom, nauczycielom. Myślę, że bez Kościoła ta polskość by tak pięknie nie trwała – powiedział minister Kwiatkowski.

Jak zaznaczył, szacuje się, że Polonia na całym świecie liczy około 20 mln ludzi. Podkreślił, że prezydent Andrzej Duda podczas swych podróży zagranicznych spotyka się z reprezentantami Polonii w danym kraju. Podkreślił, że te spotkania to zaproszenie wszystkich Polaków, którzy mieszkają poza granicami kraju, do budowania „wspólnoty, której na imię Polska”.

20160719ak3Delegat KEP ds. duszpasterstwa emigracji polskiej bp Wiesław Lechowicz podziękował Kwiatkowskiemu za zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego. Według niego jest to dowód otwartości prezydenta Dudy i jego kancelarii na Polonię, a także dowód doceniania przez prezydenta środowiska duszpasterstwa polonijnego.

Bp Lechowicz podziękował za docenianie przez prezydenta tego, że „Polacy żyjący poza granicami kraju są również częścią narodu polskiego i nie tylko mogą, ale też powinni, tworzyć jego teraźniejszość i przyszłość”.

20160719ak4- Nie ma zagrożenia, jak dotychczas myślano, jeśli chodzi o współpracę Kościoła, szkoły i rodziny. Wręcz przeciwnie. Im większa będzie współpraca, harmonia pomiędzy tym trzema podmiotami, tym więcej wszyscy będziemy mieli z tego korzyści. Dlatego chciałbym złożyć na ręce pana ministra podziękowania dla prezydenta za docenienie wagi współpracy między państwem, Kościołem i rodzinami – powiedział bp Lechowicz.

20160719ak5Kongres Młodzieży Polonijnej to pierwsze w historii spotkanie młodzieży z całego świata, mającej polskie pochodzenie. Celem kongresu jest stworzenie przestrzeni do współpracy młodzieżowych środowisk polonijnych i zachęcenie ich do wymiany doświadczeń.

Kongres objął patronatem prymas Polski abp Wojciech Polak, przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz, metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz oraz marszałek Senatu Stanisław Karczewski.Po pobycie w Warszawie uczestnicy Kongresu wyjadą do Krakowa, aby wziąć udział w Światowych Dniach Młodzieży. (PAP)

Za: http://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,384,uczestnicy-kmp-spotkali-sie-szefem-gabinetu-prezydenta.html