Pomnikowe dylematy

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Zaledwie kilka dni temu pisałem – w imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie – o kłopotach z budową pomnika „Tym, którzy stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956” na placu Inwalidów, a już muszę poinformować o problemie związanym z kolejnym z monumentów, jakie mają powstać w roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę w tym mieście.

Tym razem nie chodzi o ideę, ani o kształt, ale o niemożność rozstrzygnięcia ogłoszonego już po raz trzeci przetargu na wykonanie poświęconej Armii Krajowej „Wstęgi Pamięci” między Wawelem a Skałką. Zgłosiły się wprawdzie dwie firmy, ale zaproponowały zbyt wysokie kwoty w stosunku do zaplanowanych.

20160919wstega1Prezes Małopolskiego Okręgu Światowego Związku Żołnierzy AK 93-letni major Ryszard Brodowski powiedział mi, że liczy na dołożenie brakujących pieniędzy przez władze państwowe, zwłaszcza że honorowy patronat nad budową „Wstęgi Pamięci” objął Prezydent RP.

Warto przypomnieć, że wzniesienie obu monumentów, ich lokalizacje oraz projekty uchwaliła wiele lat temu Rada Miasta Krakowa, dawno temu wmurowano również kamienie węgielne i na pl. Inwalidów (w 2001 roku), i na bulwarze Czerwieńskim (w 2013 roku).

Mimo to nie brakuje osób i środowisk, które starają się nie dopuścić do uczczenia w podwawelskim grodzie żołnierzy AK oraz kontynuujących walkę o niepodległość Rzeczypospolitej członków formacji zbrojnych antykomunistycznego podziemia w latach największego nasilenia represji stalinowskich.

Czy krakowscy kombatanci oraz ich ideowi spadkobiercy zdołają przezwyciężyć ten opór oraz inne trudności i doprowadzić do wybudowania obu pomników? Oby im się to udało i to jak najszybciej, zanim umrą ostatni bohaterowie walk z Niemcami, Sowietami oraz rodzimymi zdrajcami.