Suweren a elity. Cienka graniczna linia

miroslawborutaks1Mirosław Boruta*

Gdzie przebiega cienka graniczna linia pomiędzy wolą ludu wyrażoną bezpośrednio (czyli właśnie przez lud) a wolą ludu wyrażoną przez jego przedstawicieli (czyli przez elity). Dowiedzieliśmy się o tym wczoraj. Tylko dziesięciu senatorów na stu (a więc 10% izby) zdecydowało się zaufać procedurom demokratycznym – referendum. Lwia część, bez względu na przynależność partyjną nie poparła wniosku, głosując przeciw bądź wstrzymując się od głosu (co dawało ten sam rezultat), czyli „nie dla referendum”!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, wybierany przez wszystkich obywateli chciał zapytać wszystkich obywateli o nowoczesne fundamenty nowoczesnego państwa. Elity zdecydowały jednak, że wiedzą lepiej.

wybraniecTo co nas czeka w najbliższej przyszłości to przyjrzenie się mechanizmom wytwarzania elit. Jakie są kryteria i tajemnicze sita przez które przechodzą „wybrani”. Kto ma szanse dostania się na wybieralne miejsca list partyjnych. Jakie kryteria spełniają te osoby? Czy decydują rzeczywiste kryteria merytoryczne czy jedynie „bliskość do protektora”, którego obszarem działań jest już tylko władza nad innymi a nie rzeczywiste zasługi dla Polski (fot. fernandacaprio.jusbrasil.com.br). Cóż bowiem zbudujemy na miernych, wiernych i zastraszonych eliminując aktywnych? Jak wiele jest „elit w elitach” a „demokracji w demokracji”?

* Autor jest doktorem socjologii, politykiem i działaczem społecznym, radnym Sejmiku Województwa Małopolskiego.