Tag Archives: Antoni Gazda

Pozwól Dzieciątku…

Antoni Gazda

19 grudnia 2017 roku

Motto:
Gdy skończysz w niebo
wzdychać i kadzić
pozwól się Bogu
tam poprowadzić.

bozenarodzenievjaTo nie przypadek,
lecz Boże Amen,
fiat – łaski pełne –
woli sakrament.

Słowo się rzekło,
Bóg się narodził,
by z serc człowieczych
na świat przychodzić.

Pozwól Dzieciątku
Bosko się bawić,
niech twoją dłonią
świat błogosławi.

bozenarodzenieacaI zobacz nowe
twe podobieństwo,
tam gdzie posyłasz
błogosławieństwo.

Będą się działy
w twym życiu cuda
i wielu z martwych
wskrzesić się uda.

Niech Jego Miłość
napełnia życie,
niech życie pozna,
że to Zbawiciel!

(Od Redakcji: Ilustracje: „Wesołych świąt” – Viggo Johansena (1891) oraz „Choinka” – Alberta Chevalliera Taylera (1911) za: artimeno.blogspot.com).

Pod tym linkiem są życzenia…

Antoni Gazda

Pod tym linkiem są Życzenia,
Wielkanocne – Zmartwychwstałe,
od Niezłomnych Budowniczych,
żyjących na Bożą Chwałę.

Radujcie się, podziwiajcie
te akwarelowe cuda,
a i wierszyk przeczytajcie,
wtedy się „budowa” uda.

Krótko mówiąc: Bądźcie Hojni
i w ten sposób Bogobojni,
bo Pan Jezus Zmartwychwstały -
Wam też nie żałuje Chwały!

http://jerzy-pulchny.pl/nowosciIII-kosciolwola_03.html

Serdeczności Wielkanocne :-)

Dobra zmiana ’2017

Antoni Gazda

1 stycznia 2017 roku

To będzie Dobry Rok,
a w każdym razie lepszy,
jeśli nie spieprzę tego,
co żem w poprzednim spieprzył :-)

snr2017Lecz, żeby się zrobiło
w całej Ojczyźnie lepiej,
z pomocą owej fraszki
zacznij ulepszać siebie.

Przyjmuj więc Boskie plany
jako zamysły własne,
i Jego horyzonty,
gdy własne są przyciasne.

Tego Ci z serca życzę,
i przez wyrachowanie,
bo dla jednego Antka,
zbyt wielkie to zadanie.

(il. pixabay.com/pl)

Miłość przyszła z nieba…

Antoni Gazda

25 grudnia 2016 roku

Biegiem, biegiem, biegiem
troi się doczesność,
aż to zabieganie
zahacza o wieczność.

davNie trzeba i nie ma
zegarków w wieczności,
tylko bezmiar Szczęścia –
w bezkresie Miłości.

Kiedy więc doczesność
o Miłość zahaczy
kończy się ‘bieganie
nie wiadomo za czym’

I czuje nieboga,
„wiecznie zabiegana”,
jak ją Miłość prawdziwa –
rzuca na kolana.

I nogi nieszczęsne
znużone bieganiem,
zażywając bezczasu –
testują klękanie.

davDoczesność – bez czasu
– trwa w nabożnym pędzie,
bo gdy jest na kolanach –
natychmiast jest wszędzie.

……………………..

Dosyć już biegania
„nie wiadomo za czym”,
gdy Boże Dzieciątko
za twym sercem płacze!

Miłość przyszła z nieba
do swego mieszkania,
a serce zajęte
wskutek zabiegania?!

JC patrzy na Wawel

Antoni Gazda

13 kwietnia 2010 roku

Stąd widać Wzgórze Wawelskie,
z niego – glob, sumienia szare:
zdrady, kłamstwa, łzy, podłości,
chciwość, zbrodnie… krew, ofiarę.

Jaś Czytalski chce pamiętać
aż do końca, potem – wiecznie,
że godność i przyzwoitość
zmartwychwstają – ostatecznie!

Taki jest Testament braci,
którzy leżą w obcym lesie…
niech go wierność – pieśń serdeczna
– z mocą w świat oślepły niesie!

Ja, Solidarność do Was wołam!

Antoni Gazda

Kraków, 7 września 2012 roku

Pamięci p. Anny Walentynowicz (15 VIII 1929 – 10 IV 2010)

Byłam w więzieniach w Tczewie, Gdańsku,
i w psychiatrycznych kilku spa,
i nawet wbrew owemu draństwu,
wspominać ciepło – coś się da.

Miliony poszły za Judaszem,
który Wolności sztandar złapał,
a potem przyrzekł, że złoczyńca
wkrótce już boso będzie człapał.

annawalentynowicz2009Dziś rozproszone, zabłąkane
w gwarze aplauzów i zachwytów,
nie mogą pojąć, czemu znowu
dla nich nie staje – dobrobytu.

Glejt bezkarności chroni dzisiaj
kastę w niedzielę urodzonych,
gorycz zawodu pali serca
braci zdradzonych, pohańbionych.

Stąd, z wysokości tych co legli
od wrażych kul w katyńskich dołach,
i tych co po grób czci ich strzegli –
Ja, Anna, z nimi do Was wołam:

W życiu – jak wczoraj i na wieki,
Prawda się liczy, i sumienie:
kłamstwa, zaprzaństwa, żądze, zbrodnie,
to gry piekielne – w nieistnienie!

Oto się zbliża czas rozumu,
gdy Naród po prawicy siędzie
Miłości, co nas znów zespoli –
czas kiedy Polska – Polską będzie!

(fot. powyżej za: wzzw.wordpress.com)

W stajence

Antoni Gazda

Do pewnego obrazka Kingi Perzanowskiej (2008)

Radujmy się Drogi Józku,
20151223szdbo choć w żłóbku, a nie w wózku,
chociaż w szopie, a nie w willi -
Dzieciąteczko bosko kwili!

Weselmy się! – rzekł osiołek,
Radujmy się! – odparł wołek…
Bo zwierzęta, z miast i wiosek
w tę noc mówią – ludzkim głosem !

Gwiazdka złoty blask rozsiewa,
a Niebo – kolędy śpiewa!

Fot. powyżej p. Mirosław Boruta.

Dziękuję Dobry Jezu

Antoni Gazda

W Krakowie 10-11 marca 2015 roku.

Dziękuję Dobry Jezu,
że w Tobie istnieję
i mogę Cię uwielbiać –
wtulony w Nadzieję.

Dziękuję Boże Wielki –
że się objawiłeś
i me złości – na krzyżu –
Krwią Najświętszą zmyłeś.

Dziękuję, że cierpliwie –
w głębi serca mego –
czekałeś, aż się zbudzę
ze snu bezbożnego.

cblochzmartwywstanieDziękuję, żeś Zmartwychwstał,
a my wszyscy – w Tobie;
że nie ma żniwa grzechu,
nie ma śmierci w grobie.

Dzięki, że nas ożywiasz
swoim Ciałem Świętym,
i Najświętszą Krwią poisz –
Boże niepojęty.

Dzięki za Twoje dla nas
rozkosze serdeczne
teraz i w dobie śmierci,
a po śmierci – wieczne.

(Il. Carl Heinrich Bloch, Zmartwychwstanie Chrytusa)

Kolęda Królewska

Antoni Gazda

Zdjęcia p. Jan Lorek

jlszopka1Otwarły się Niebiosa
i świętość zeszła na dół,
by wzniósł się nad jej szczyty –
do Ojca – ziemski padół.

U stóp tych szczytów świętych
Syn Boży się narodził,
żeby wskazywać ścieżki,
na które warto wchodzić.

   Idź wyżej – co dzień wyżej,
planeto ty bezdomna –
w Królestwie czeka Ojciec
i Radość przeogromna

jlszopka2Syneczek – nieobuty,
z padołem ziemskim w duszy
do Króla Niebieskiego
przez osiem szczytów ruszył.

A za Nim – od stuleci,
pokoleń pokolenia
dużych i małych dzieci
wznoszą się – do Zbawienia.

   Idź wyżej – co dzień wyżej,
planeto ty bezdomna –
w Królestwie czeka Ojciec
i Radość przeogromna

jlszopka3Czuwa Królowa Niebios
nad dziećmi w dzień i w nocy,
a kiedy coś im grozi –
nie szczędzi im pomocy

Więc dzieci idą pewnie
na szczyty błogosławieństw
trzymając się różańca,
gdy przepaść się pojawi.

   Idź wyżej – co dzień wyżej,
planeto ty bezdomna –
jlszopka4w Królestwie czeka Ojciec
i Radość przeogromna

Choć ciężko jest zaiste
przetrwać na górskich szlakach,
nie biorąc z sobą butów,
prowiantu i plecaka…

To Boski nasz Przewodnik
jest wszystkim, co nam trzeba;
jest źródłem żywej wody
oraz – żywego chleba.

jlszopka5   Idź wyżej – co dzień wyżej,
planeto ty bezdomna –
w Królestwie czeka Ojciec
i Radość przeogromna!

i Miłość…
i Wolność…
i Pokój…
i …
i Piękno…
i Dobro…

Kolęda na kolanach

akszopka1Antoni Gazda

Zdjęcia pp. Andrzej Kalinowski i Jan Lorek

Wysłuchał Bóg modlitwy sług
i próśb Dziewicy Świętej,
by przyszedł już – zbawić Swój Lud
doli przez grzech przeklętej.

Anioł tę wieść miał zaszczyt nieść –
od Boga to zwiastował,
że w chwałę chwał, że w Swoją cześć
Jej łono ukształtował.

jlszopka6Maryi wdzięk pokonał lęk,
i ufność Ją chroniła;
‘Niech mi się stanie Słowa sens’…
nim rzekła – Matką była.

Dziś stał się cud: pomiędzy lud
wszedł oto Jezus mały;
z Dziewicy Bóg, sługą swych sług
stał się Król wszelkiej chwały.

Dziś stał się cud: zobaczył lud
dobroć i świętość Pana;
że Dziecię Boże w sercach jest –
i upadł na kolana.

„Święty Dogmatyk” – wiecznie żywy

Antoni Gazda

Na fotografii poniżej Wisła przypływająca przez Kraków widok z Wawelu (za: Wikipedią).

wislazwaweluLimeryk z batami

Pewien z Krakowa „fanatyk”
znalazł nad Wisła patyk,
i jął ją patykiem zawracać,
a choć niezależna to praca,
brał baty, że niby dogmatyk.

Limeryk bez smoka

Pewien z Krakowa patyk,
co to go… nad Wisłą… fanatyk,
choć aż od tego się zgiął,
że ów nim zawracać ją jął,
to nie pękł, bo nie pił – dogmatyk.

Rekolekcja Wielkanocna

rekolekcja1Antoni Gazda*

Pierwszy Filatelista,
Ten Który ludzi kocha,
pragnie – rzecz oczywista,
szczęścia każdego pieszczocha.

Każdemu Miejsce Pierwsze
przeznacza w Swej kolekcji
rekolekcja2jednak niejeden „Znaczek”
wymaga rekolekcji.

Tam wady, zaplamienia –
czarniejsze niż atrament,
przechodzą w stan olśnienia
na wielki wieków amen.

* Wiersz napisany do wielkanocnego numeru miesięcznika „Filatelista” pod pseudonimem aco.

Gazeta Polska w Czerniowcach 1883-1914

miroslawborutaMirosław Boruta

13 lutego 2014 roku w sali konferencyjnej Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, przy ul. Jagiellońskiej 6 została zaprezentowana monografia autorstwa dr. Jana Bujaka, ps. „Bukowińczyk” na temat czerniowieckiej „Gazety Polskiej 1883-1914″

20140213jb0Tak podczas prezentowania monografii, jak i odpowiedzi na pytania, pochodzący z Bukowiny i jeżdżący tam często Autor wykazał maksimum kompetencji i znajomości środowiska bukowińskich Polaków.

Trzeba się niezwykle cieszyć, że Polska posiada takich ekspertów i żałować, że do ich poziomu ani trochę nie dorastają władze „odpowiedzialne” za pomoc dla środowisk polskich za granicą. Część zebranych rozstała się z nadzieją, że ta sytuacja niebawem, po wyborach, ulegnie zmianie na lepsze ;-)

janbujakgazetapolskaWarto także docenić wysiłek p. dr. Jana Bujaka i Jego Najbliższych, by dzieło „Gazeta Polska w Czerniowcach 1883-1914″ (fot. dziennikpolski24.pl), kopalnia wiedzy o Polakach i ich wysiłkach dla utrzymania polskości ujrzało światło dzienne.

Docenił to z pewnością jeden z uczestników wieczoru, p. Antoni Gazda pisząc, drukując, a wreszcie i recytując okolicznościowy wiersz.

Utwór  ”Niech orzeł runie” z 23 stycznia 2014 roku, zadedykowany został pp. Anieli i Janowi Bujakom dla Wszystkich Dzieci Bukowiny:

Dla nas Ojczyzna się zaczyna, tam gdzie kochana Bukowina,
gdzie Orzeł skrzydła swe rozległe wznosi nad serca niepodległe,
i nad ten głos co nuci swojsko serdeczną pieśń:
Kocham Cię Polsko!

20140213jb1Naród, Ojczyzna, Patriotyzm –
każdy potrafi myśleć o tym
a może coś uczynić nawet
z szansą na wrogość i niesławę.

Zbyt często tak to z nami bywa,
że Orzeł w nas się w lot wyrywa,
mając spętane woli skrzydło
myślą przewrotną, złą, obrzydłą.

W „czekoladowym kacu” leży
nim znów – że Honor ma – uwierzy,
nim wielką walkę w sobie stoczy,
nim się w Rycerza przeistoczy.

20140213jb2Bo w końcu spadnie zeń plugawy
kaftan frazesów, słów głupawych –
i moc się w troskę przyoblecze
i runie ogniem cnót i mieczem…

W boju ze zdrajcą i szalbierzem,
nie sięgnie serca lęk, obawa –
czy aby nie przegrana sprawa,
bo Prawda – będzie mu puklerzem.

Dzięki p. Antoniemu Gaździe możemy także zaprosić Państwa do lektury biogramu dr. Jana Bujaka, pióra dr hab. Henryki Kramarz, em. profesor Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie:
http://www.wsp.krakow.pl/konspekt/19/slownik.html.

(Od Redakcji): Warto wiedzieć, że w latach 1866–1874 oraz 1887–1905 burmistrzem Czerniowiec był Antoni Kochanowski, drugi po Jakubie von Pietrowiczu Polak na tym stanowisku. W 1930 roku miasto, należące wówczas do Rumunii, miało 112 427 mieszkańców w tym Polacy (i polscy Ormianie) stanowili 8% (ok. 9.000 osób). W 1925 roku do Rady Miejskiej Czerniowiec wybrany został Grzegorz Szymonowicz, który sześć lat później objął urząd wiceburmistrza.

Dzisiaj polska społeczność Czerniowiec liczy 2. 500 osób, a Dom Polski w Czerniowcach mieści siedzibę główną Obwodowego Towarzystwa Kultury Polskiej im. Adama Mickiewicza, które zrzesza ponad 500 osób.

Testament Katyński 1940-2010

Antoni Gazda

13 kwietnia 2012 roku

Polskie serca nie zginęły
póki pamiętacie!
Choć nam kule świat zdmuchnęły
Wy nadal kochacie!

     Marsz, marsz do Polski
     przez nadzieje, przez troski;
     przez prawdę i zgodę
     Jesteśmy Narodem!

Jak Prezydent do Katynia
leciał solidarnie,
tak niech Wasza pamięć zawsze
szuka nas ofiarnie.

     Marsz, marsz do Polski
     przez nadzieje, przez troski;
     przez prawdę i zgodę
     Jesteśmy Narodem!

Minie żałość i żałoba,
zabliźnią się rany,
dał nam przykład Syn Światłości,
jak zwyciężać mamy.

     Marsz, marsz do Polski
     przez nadzieje, przez troski;
     przez prawdę i zgodę
     Jesteśmy Narodem!