Tag Archives: Mirosław Boruta

Czym jest polityka historyczna?

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Polityka historyczna służy podnoszeniu prestiżu własnego narodu. W wersji łagodnej – bez obniżania prestiżu innych narodów i narodowości, natomiast w wersji agresywnej – przy ciągłym poniżaniu innych.

godlopolskiPolska, stosująca łagodną politykę historyczną styka się teraz z agresywnymi politykami innych narodów. Jak przetrwamy tę próbę? Z całą pewnością najlepszymi metodami postępowania są cierpliwość, systematyczność i… ciężka praca, wykonywana przede wszystkim przez Ministerstwo Edukacji, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Najważniejsi są eksperci, których przekaz, jego sedno i sens będą na wskroś polskie (Il. Herb Rzeczypospolitej Polskiej ustanowiony w 1956 r. przez Rząd na Uchodźstwie, za: Wikipedia). I tylko taka wizja historii powinna pójść mocno „w świat”, podana pięknie tak pod względem formy (albumy, ilustrowane opracowania, zbiory dokumentów), jak i poziomu tłumaczenia na języki obce, perfekcyjnego poziomu, to jasne.

Muzułmanie we Włoszech

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Na początek warto przypomnieć, że Włochy są mniejszym państwem od Polski. Niewiele, ale zawsze. Z tym, że na 300 tysiącach kilometrów kwadratowych żyje tam 61 milionów obywateli. Jak wiemy ze statystyk, już ponad 4% włoskiego społeczeństwa, czyli dwa miliony sześćset tysięcy stanowią muzułmanie. Najczęściej z Maroka, Albanii i Bangladeszu czy Egiptu.

Oczywiście, że polityka imigracyjna państwa włoskiego stanowi jego domenę, ale warto zawsze zastawiać się nad jej konsekwencjami dla Włoch, Europy i religii – katolicyzmu, współdzielonego przez oba nasze narody, choć w odróżnieniu od nas tak słabo we Włoszech praktykowanego.

Pamiętajmy, że islam jako religia nie jest skłonny poddawać się procesom asymilacyjnym w obu wymiarach czynnym i biernym. Rozróżniam te wymiary w ten oto sposób, że czynny islam to islam wojujący. Oczywiście nie oznacza to zawsze przemocy, oznacza to raczej ciągła i aktywną akcję proislamizacyjną prowadzoną wobec całego włoskiego otoczenia.

Konsekwencją tego będzie wkrótce, w wymiarze dekady z pewnością 10% udział aktywnego islamu przy coraz malejącym udziale biernego, symbolicznego już tylko katolicyzmu. Podbijanie religijne Europy stanie się wkrótce faktem, a konsekwencje tego faktu są łatwe do przewidzenia.

W tym kontekście obecna polityka rządu polskiego jest polityką wyróżniająca się na korzyść w Europie, jest polityką mądra i przewidującą.

To wielka szkoda, że nie rozumieją tego inne państwa i rządzące nimi elity: w Belgii, Francji, Niemczech czy Szwecji, a nawet Wielkiej Brytanii, choć ten ostatni kraj, jako wychodzący ze Wspólnot Europejskich nie będę już wkrótce tak mocno na nasz kontynent oddziaływać.

Komitet Społeczny Rady Ministrów

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Mądrze i skutecznie rozwijana idea dumnego narodu w silnym państwie, które jak wspomniał premier Mateusz Morawiecki powinno być także spójne społecznie, sprawiedliwe i solidarne zostaje na naszych oczach dopełniona właśnie poprzez inaugurujący swoją działalność Komitet Społeczny Rady Ministrów pod kierownictwem wicepremier Beaty Szydło.

Kwestia demografii to kwestia ludnościowej podstawy projektu. Wielorakie zachęty, by polskie rodziny miały coraz więcej dzieci to najlepsza inwestycja na przyszłość. Przypomnę, że ze 124 osobami na kilometr kwadratowy zajmujemy 90 miejsce na świecie. Holandia, Belgia, Wieka Brytania, Niemcy, Włochy, Czechy czy Dania mające wyższy współczynnik niż Polska nie są przecież przeludnione. A jeśli chodzi o liczbę ludności, jesteśmy 36 państwem świata… czyli, że może nas Polaków być dużo, dużo więcej.

Podczas obrad poruszono też kwestię seniorów, ale musimy popatrzeć na to całościowo, polityka prorodzinna obejmuje tak tych najmłodszych, jak i ich rodziców, ale i dziadków, bowiem to najczęściej trzy pokolenia decydują o dobrostanie całej rodziny, wszystkich jej członków.

I ostatnia uwaga: ilość a jakość, a to przecież to idzie w parze. Chodzi o to by było nas wielu i by żyjąc w Polsce jak najdłużej czuć się dobrze, zasobnie i szczęśliwie.

Pozostaje mi, jako socjologowi życzyć Komitetowi Społecznemu, by jego głos i ustawy przyjmowane przez Sejm, Senat oraz Prezydenta miały zawsze na względzie dobro polskiej rodziny.

Orlęta Lwowskie naprzeciw Marszałka Józefa Piłsudskiego?

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Do opisywanych tu przeze mnie kilkakrotnie imponujących krakowskich planów pomnikowych na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości doszła jeszcze jedna propozycja, o której mówiło się już od kilku lat w gronie miłośników Lwowa. Teraz przybrała ona konkretną formę.

Jak poinformował „Dziennik Polski”, Towarzystwo Miłośników Lwowa, Polskie Towarzystwo Gimnastyczne Sokół-Kraków i PTG Sokół „Macierz-Lwów” chcą uczcić bohaterskich obrońców „zawsze wiernego” miasta z listopada 1918 roku. Jest już nawet gotowy projekt pomnika autorstwa profesora Stefana Dousy oraz wybrane miejsce: pas zieleni w biegu ulicy Retoryka, około 50 metrów od skrzyżowania z ulicą Piłsudskiego, na wprost stojącego tam od kilku lat pomnika Komendanta.

pomnikorlatMonument miałby około 3,5 m wysokości i przedstawiał wykutego z kamienia lwa (takiego jak na cmentarzu Łyczakowskim) oraz wykonanych z brązu dwóch młodych obrońców Lwowa (fot. dziennikpolski24.pl).

„- Mamy już pozytywną opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków” – powiedział gazecie jeden z inicjatorów budowy pomnika, dyrektor XLIV Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie Mariusz Graniczka.

Komitet Budowy Pomnika „Orlęta – Obrońcy Lwowa – 1918 r.” formalnie wystąpił do prezydenta miasta, profesora Jacka Majchrowskiego, o poparcie tej inicjatywy.

„Jak przekazuje rzeczniczka prezydenta, zgodnie z obowiązującą od końca stycznia procedurą, Wydział Kultury Urzędu Miasta wystąpił o stosowne opinie do innych wydziałów magistratu, miejskich jednostek oraz Instytutu Pamięci Narodowej (ten już wydał opinię pozytywną)” – napisał „DP”.

Jeśli wszystkie zebrane opinie będą miały podobny wydźwięk, a prezydent zechce wesprzeć ten pomysł, przygotowany zostanie projektu uchwały Rady Miasta Krakowa o wzniesieniu pomnika.

lwowcmorlat2006Szacowany koszt jego budowy wynosi około pół miliona złotych. Komitet uzbierał 33 tysiące, ma także obietnice wsparcia od sponsorów (Cmentrz Orląt we Lwowie, fot. p. Mirosław Boruta).

„- Kiedy już będzie uchwała w sprawie pomnika, rozpoczniemy dużą kampanię i będziemy zbierać pieniądze. Liczę, że zbierzemy większość potrzebnych środków, może też poprosimy gminę o drobną kwotę, a może nie będzie takiej potrzeby” – stwierdził Graniczka w rozmowie z „Dziennikiem Polskim”.

Idealną datą na odsłonięcie tego monumentu byłby 22 listopada br. – stulecie zakończenia 22-dniowej walki z Ukraińcami o Lwów.

Polacy ratujący Żydów przed Niemcami. Muzeum w Markowej

krakowniezaleznymkInformacja własna

Za Wikipedią: Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej to muzeum budowane od roku 2013 przez Muzeum – Zamek w Łańcucie.

davOtwarte 17 marca 2016 roku. Muzeum upamiętnia Polaków ratujących z narażeniem życia Żydów skazanych na zagładę.

Józef Ulma, jego żona Wiktoria i ich szóstka dzieci zostali zamordowani przez Niemców 24 marca 1944 roku, wraz z ośmioma Żydami, których ukrywali). W Markowej sześć innych rodzin ukrywało kolejnych ok. 20 Żydów. 17 z nich przetrwało do końca wojny.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia 84 zdjęć z Muzeum oraz miejsc upamiętnienia rodziny Ulmów, bohaterskich Polaków z Markowej. Autorem fotografii jest p. Mirosław Boruta:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6313180810819288529

Polacy w Brazylii

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

W tym wielkim (27 razy większym od Polski), a tak odległym kraju Ameryki Południowej nieliczni Polacy żyli od połowy XVII wieku a polskie osadnictwo datuje się od połowy XIX wieku, czyli… polskich uchodźców politycznych po Powstaniu Listopadowym.

kurytybacentrumEmigracja osadnicza i zarobkowa z przełomu XIX i XX wieku (szczególnie do stanu Parana i jego stolicy Kurytyby) spowodowała, że w 1914 roku doliczono się w Brazylii ponad 150.000 Polaków. Mieli oni swoje parafie, organizacje, szkoły i 18 tytułów prasowych. Okres międzywojenny powiększył tę liczbę o kolejne 50.000 osób, podobnie lata II wojny światowej i powojenne. Podczas II wojny światowej do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie zgłosiło się z Brazylii aż 580 ochotników.

janpaweliiwparanieWspółcześnie Polacy i Brazylijczycy polskiego pochodzenia to – według różnych źródeł – od 800.000 do 3.000.000 osób. W historii najnowszej szczególnie ważny był rok 1978, gdyż wybór polskiego papieża, Jana Pawła II, odrodził w Brazylijczykach polskiego pochodzenia zainteresowanie Polską (Papież był w Paranie już w 1980 roku, fot. rp.pl).

flagabrazylii11 listopada 1989 roku powstał Polbras, w dużym stopniu tożsamy z działalnością Towarzystwa União Juventus, które jest jego trzonem, a 27 stycznia 1990 roku Braspol – Centralna Reprezentacja Wspólnoty Brazylijsko-Polskiej w Brazylii, który ma za zadanie odrodzenie poczucia polskości w potomkach polskich emigrantów. Podstawą działania obu organizacja są zasoby polskiej kultury stworzone na ziemi brazylijskiej przez pokolenia polskich osadników. A na fladze Brazylii hasło „Porządek i postęp”, tak bliskie każdemu uczniowi Augusta Comte’a ;-) .

panbalcerwbrazyliiI jeszcze literacka perełka, „Pan Balcer w Brazylii” – poemat epicki Marii Konopnickiej opublikowany po raz pierwszy w 1910 roku. Treścią utworu są niezwykle trudne, wręcz dramatyczne dzieje masowej, chłopskiej emigracji polskiej (w tym wielu okrutnie prześladowanych przez Rosjan unitów) w Brazylii i wyrosła z tych doświadczeń miłość do pozostawionej daleko Polski.

Więcej informacji znajdą Państwo w dostępnych w sieci opracowaniach, autorstwa ks. Zdzisława Malczewskiego TChr i p. Iwony Popławskiej:
http://poloniawbrazylii.pl/materialy/polonia.pdf
http://poloniawbrazylii.pl/materialy/polonia2.pdf

I Sympozjum Myśli Krakowskich. Naród – Państwo – Obronność

krakowniezaleznymkInformacja własna

Fotografie w tekście p. Andrzej Kalinowski.

18 grudnia 2017 roku odbyło się „I Sympozjum Myśli Krakowskich. Naród – Państwo – Obronność”, zorganizowane – w hotelu Sheraton Grand – przez Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie. Uczestników sympozjum, mówców, gości w tym członków i sympatyków Stowarzyszenia powitali dr Mirosław Boruta, prezes i p. Maria Krakowska, wiceprezes.

20171218ismk1W sesji pierwszej głos zabrali prof. zw. dr hab. Jan Tadeusz Duda z Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, który zaprezentował ideę patriotyzmu ekonomicznego, ks. dr Roman Piwowarczyk z Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy i Konfederacji Interpolonia, przedstawiający filozoficzne fundamenty patriotyzmu polskiego w wymiarze idei narodowej i obywatelskiej podmiotowości, prof. dr hab. Bogusław Kopka z Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej im. płk. dypl. Mariana Porwita z tematem „Pamięć i bezpieczeństwo” oraz p. Maria Krakowska, wiceprezes Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z okolicznościowym opracowaniem „Lech Kaczyński – Warto być Polakiem…”.

20171218ismk2Warto dodać, że w tej części sympozjum statuetkę Stowarzyszenia, wyróżnienie dla osób najbardziej zaangażowanych w działania upamiętniające śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego otrzymał prof. zw. dr hab. Jan Tadeusz Duda.

Po przerwie na herbatę, kawę i poczęstunek, w sesji drugiej głos zabrał dr Mirosław Boruta, prezes Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, uczestnik obrad Rady Naukowej Konfederacji Interpolonia, adiunkt w Uniwersytecie Pedagogicznym prezentując rozbudowaną, a jednocześnie podsumowującą wiele wątków sesji pierwszej, koncepcję Ministerstwa Polaków Zagranicą.

20171218ismk3Końcową część I Sympozjum Myśli Krakowskich, wielowątkową dyskusję z udziałem Uczestników i Gości, zakończyły życzenia świąteczne i zaproszenie na drugie Sympozjum, które Stowarzyszenie zamierza zorganizować na wiosnę.

Za moc włożonej w zorganizowanie Sympozjum pracy, za życzliwośc dla naszych działań i za ciągłe wspieranie, dziękujemy bardzo pp. Beacie i Robertowi Chołostom, Romanowi Głowackiemu, Jolancie i Mariuszowi Grudniakom, Adamowi Jakubowskiemu, Damianowi Kaweckiemu, Andrzejowi Kalinowskiemu, Alicji Kondraciuk, Marii Michałek, Barbarze Rewieńskiej, Alicji Rostockiej i Andrzejowi Szełędze.

Warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu…” (Lech Kaczyński).

Relacje fotograficzne przygotowali pp. Roman Głowacki i Andrzej Kalinowski:
https://photos.app.goo.gl/r5GMNJaSqD7suXHn2
https://photos.app.goo.gl/QIWT9euuNFtjl64p1

a o Sympozjum poinformowała także Kronika Krakowska (7:43-9:29):
https://krakow.tvp.pl/35261386/18122017-2130

Najnowsze sondaże CBOS

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Zapraszam Państwa do obejrzenia prezentacji dr. hab. Tadeusza Sozańskiego, którą 25 X 2017 roku poznali klubowicze i sympatycy Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

tadeuszsozanskiDr hab. Tadeusz Sozański (na zdjęciu obok), jest socjologiem pracującym w Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie i członkiem Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, sympatykiem Klubu od 2010 roku, szczególnie, gdy przewodniczył mu inny socjolog – dr Mirosław Boruta ;-) Prezentacja omawia najnowsze sondaże CBOS na temat preferencji partyjnych i zawiera informacje, które mogą zainteresować wszystkich (niezależnie od własnych preferencji politycznych): http://www.cyf-kr.edu.pl/~ussozans/ts_klub_gp_251017.pdf

Co mówią ostatnie sondaże CBOS

edwardkuligaEdward Kuliga

Komunikaty z badań CBOS z października i listopada 2017 roku dają niezwykle wysokie poparcie dla PiS jako partii rządzącej w granicach 45 %. Zważywszy na 2 letni już okres rządzenia i bezpardonowe ataki totalnej opozycji wspieranej z zagranicy, zjawisko to należy uznać za ewenement polityczny i socjologiczny, wskazujący na istotne zmiany w świadomości społecznej i reorientację postaw politycznych. Zmiany te są z jednej strony skutkiem realnej, prospołecznej polityki państwa, a z drugiej mają charakter żywiołowy, jako rezultat dynamiki życia społecznego. Stosunkowo duży stopień poparcia społecznego wskazuje na zgodność polityki Rządu z oczekiwaniami i potrzebami społecznymi.

Każda zmiana postaw społecznych bierze swój początek w sferze ducha gdzie walka o wybór dobra lub zła trwa nieustannie. Spośród wielu czynników sprawczych nie wolno pominąć przemian duchowych związanych z wielką modlitwą i wydarzeniami patriotycznymi w ostatnich latach, jak: 1050 lecie Chrztu Polski, wydobycie z dołów śmierci i uroczyste pogrzeby żołnierzy niezłomnych, Wielka pokuta 15 października 2016 roku na Jasnej Górze, Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana 19 listopada 2016 r., akt poświęcenia Polski Niepokalanemu sercu Maryi oraz krucjata różańcowa za Ojczyznę, 100-lecie objawień w Fatimie, Różaniec do granic, miesięcznice smoleńskie i wiele innych. Wszystko to ożywiło znacznie świat wartości i stworzyło nowy klimat polityczny.

Skończył się 25 letni etap gospodarczy i polityczny dominacji polityki neoliberalnej w Polsce wskutek załamania się jej paradygmatu, oderwanego od prawdy i realnych potrzeb społecznych oraz zużycia moralnego jej protagonistów i przekroczenia przez nich progu akceptacji społecznej. Dotychczasowe próby PO obalenia Rządu PiS poprzez rewoltę i dyskredytację w oczach świata i własnych obywateli wywołały skutki odwrotne do zamierzonych: wytworzyły dysonans poznawczy wśród części dotychczasowych zwolenników PO i reakcje obronne u ludzi dotąd niezaangażowanych politycznie. Zamiast planowanej izolacji i rozbicia, nastąpiła konsolidacja społeczna wokół działań Rządu.

Wysokie poparcie dla PiS to dobra ocena Rządu Beaty Szydło lecz należy je odczytywać raczej jako duże i silne oczekiwanie społeczne na szybkie i radykalne zmiany i likwidację pozostałości postkomunizmu, a zwłaszcza ulokowanych wysoko i nisko układów mafijnych. To także wyraz nadziei na niepodległe, sprawne i sprawiedliwe Państwo Polskie. Dowodem na te oczekiwania jest utrzymujący się w dłuższym czasie i wzrastający trend poparcia dla formacji rządzącej w miarę jak broni podmiotowości państwa i prowadzi zdecydowane działania prospołeczne i naprawcze oraz towarzyszący mu wysoki (około 70%) stopień deklaracji udziału w wyborach we wszystkich kategoriach społecznych.

Rozkład preferencji wyborczych wśród zwolenników PiS i PO według kategorii społeczno-zawodowych (robotnicy, kadra kierownicza, emeryci, itd.) nie odbiega istotnie od struktury ogółu głosujących. Wyjątkiem jest tu przewaga kadr kierowniczych oraz uczniów i studentów po stronie PO, a rolników po stronie PiS. Czynnikami najsilniej różnicującymi oba elektoraty jest uczestnictwo w praktykach religijnych, czyli stosunek do religii katolickiej(duże uczestnictwo po stronie głosujących na PiS), i deklarowane poglądy polityczne. Platforma sytuuje się po stronie centrum i lewicy, PiS zdecydowanie po stronie prawicy. Przy czym podział lewica – prawica, odnosi się tu do kwestii obyczajowych i światopoglądowych, a nie do poglądów na kwestie ekonomiczne. Widać z tego wyraźnie ,że występujące w Polsce podziały polityczne nie mają uwarunkowań wynikających z przynależności do klas społecznych i nie są zdeterminowane stosunkiem do własności ani pozycją społeczną głosujących, choć po stronie PO jest więcej osób o wyższej pozycji społecznej. Osoby z wyższym wyksztalceniem i zamieszkujące w dużych miastach częściej preferują PO, zaś mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości oraz mniej wykształceni – PiS. Wyższe wykształcenie nie tyle oznacza tu kierunek preferencji politycznych, co wskazuje na większą podatność zwolenników PO na ideologię lewicową i postmodernistyczną panującą na wyższych uczelniach. Podobnie miejsce zamieszkania, mniejsze miasto i wieś, samo z sobie nie determinuje postaw politycznych lecz wskazuje na inny styl życia i mniejszy zasięg odziaływania mediów liberalnych, które są głównymi narzędziami indoktrynacji ideologicznej.

Najważniejszymi czynnikami różnicującymi politycznie Polaków jest stosunek do uznawanego systemu wartości, a zwłaszcza do religii katolickiej i prawa Bożego oraz bieżące interesy społeczne i ekonomiczne.

Zakres przedmiotowy badań i tradycyjny podział głosujących na kategorie społeczno-zawodowe nie pozwala wnioskować o przyczynach i kierunkach przepływu elektoratów pomiędzy głównymi partiami. Stosunkowo wysoki stopień deklaracji udziału w wyborach wynoszący 70% w porównaniu do realnego uczestnictwa nie przekraczającego 60%, pozwala sądzić o aktywizacji politycznej osób dotąd nie czynnych politycznie. Różnice polityczne w odniesieniu do podziału na kategorie społeczno-zawodowe ulegają obecnie zatarciu. Aby wyjaśnić źródła i kierunki przepływu elektoratów i czy istniejące notowania partii politycznych są zjawiskiem względnie trwałym, trzeba zastosować dodatkowy podział uwzględniający cechy osobowościowe i motywacje polityczne głosujących. Ze względu na przekonania i motywacje można wyróżnić stosunkowo stabilny elektorat ideowy zmotywowany określonym systemem wartości. Ten jest świadomy swoich celów i interesów i jest gotowy stawać w obronie dobra wspólnego. Mowa tu o elektoracie patriotycznym nie ulegającym łatwo manipulacji i działającym z wyższych pobudek. Po przeciwnej stronie patriotów znajdują się liberałowie, kosmopolici i lewicowcy ale już o motywacji bardziej indywidualistycznej. Druga kategoria to szeroko rozumiany elektorat socjalny, oczekujący dobrobytu, bezpieczeństwa i przysłowiowego świętego spokoju. Należałoby go ocenić jako chwiejny i podatny na manipulacje i na „kiełbasę wyborczą”. Jest to najliczniejsza grupa wyborców poddana ustawicznej „obróbce” socjotechnicznej i „przeciąganiu liny”. Kolejna grupa to głosujący według mody lansowanej przez media i celebrytów. Chcą być nowocześni i postępowi i nie odstawać od wylansowanych stereotypów. I ostatnia grupa to różnego rodzaju interesariusze bardziej lub mniej uzależnieni od danego układu władzy lub chcący pozyskać jej względy. Jest to stosunkowo liczna grupa pracobiorców i różnych interesantów, działaczy, urzędników i biznesmenów, powiązanych z rządzącym establishmentem. Ludzie interesu dominujący w tej grupie, wykluczając układy mafijne, są nastawieni pragmatycznie i szybko zmieniają opcje polityczne w zależności od potrzeb i interesów. W praktyce podziały te zachodzą na siebie, podobnie jak motywacje ludzkie, lecz zachowują cechy dominujące. Postawy polityczne są zawsze prawdziwą lub zmanipulowaną reakcją wyborców na postrzeganie polityków i spraw państwa.

Biorąc po uwagę wyniki badań i obserwację uczestniczącą można stwierdzić, że w przypadku PiS mamy do czynienia z przyrostem, choć nierównomiernym, we wszystkich wymienionych wyżej grupach elektoratów oraz z częściową aktywizacją wyborców dotychczas nieczynnych. Jedno nie ulega wątpliwości: mit neoliberalny III RP pękną i utracił zdolność przyciągania tłumów. Jego kanon polityczny oparty na utopii raju dla wybranych i antytezie polskości, uległ załamaniu. Po 70 latach wasalizmu politycznego dojrzała świadomość społeczna i zaistniały warunki pozwalające na powrót do polskiego kanonu politycznego, opartego na polskiej racji stanu. Mimo ciągłych ataków totalnej opozycji i zagranicy poparcie społeczne dla tej polityki nie maleje.

Zachowania wyborcze nie ugruntowane strukturalnie w systemie wychowawczym i aksjologicznym oraz w rodzinach i organizacjach społecznych i nie oparte na uświadomionych postawach patriotycznych, są jak wiatr i nie mogą stanowić trwałego oparcia politycznego. Z drugiej strony nic nie zastąpi dobrego przykładu i wierności polityków i przedstawicieli władzy. Dopiero odbudowa ładu moralnego i polityki rozumianej jako roztropna troska o dobro wspólne może zapewnić pokój społeczny i warunki stabilnego rozwoju Polski.

11 listopada 2017 roku. Premier Jarosław Kaczyński w Krakowie

krakowniezaleznymkInformacja własna

Narodowe Święto Niepodległości uczczono w Krakowie także po południu w Archikatedrze Wawelskiej podczas uroczystej Mszy Świętej oraz przy sarkofagach Marszałka Józefa Piłsudskiego i śp. Pary Prezydenckiej – Marii i Lecha Kaczyńskich. W spotkaniu, w pobliskim hotelu Sheraton, oprócz premiera Jarosława Kaczyńskiego uczestniczyło też kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości, wielu ministrów rządu polskiego z premier Beatą Szydło i ministrem obrony narodowej, p. Antonim Macierewiczem na czele, marszałkowie Sejmu i Senatu, członkowie i sympatycy partii.

davPremier Jarosław Kaczyński mówił o historii i współczesnych problemach Polski. O odzyskanej niepodległości, połączeniu myśli politycznej i czynu zbrojnego, współpracy ponad podziałami, wspólnym wysiłku elit i większości społeczeństwa, budowaniu polskiej świadomości narodowej i państwowej. wspomniał, że rany zadane Polskom przez Niemców i Rosjan w latach 1939-1989 jeszcze trwają i należy uczynić wszystko, by je zaleczyć. Ponowił żądanie reparacji wojennych od Niemiec, „tu nie chodzi tylko o środki materialne, ale też o nasz honor”. Premier Jarosław Kaczyński podkreślił także, że najważniejsze są fakty i sukcesy, to, by po czterech latach, po zakończeniu kadencji można było powiedzieć, że polska się rozwija, że umacnia się polska wolność i demokracja, i że „ta żałosna bajka o polskiej dyktaturze” to „tylko wymysł chorych umysłów i najgorzej rozumianej propagandy”. Dodał, że liczy na kilka kadencji tego rządu ;-) Mówca wspomniał także swojego brata, śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jako prezydent Warszawy, a potem prezydent Rzeczypospolitej rozpoczął proces odbudowy polskiego patriotyzmu, który był niszczony za czasów komunizmu, a także – i to jest bardzo bolesne – po 1989 roku, „to Jego wielka historyczna zasługa, a jednocześnie nasze zobowiązanie” – dodał. „Odrzucamy w tej chwili ten ciężki worek kamieni, który nosiliśmy jako naród po 1989 roku, worek z korupcją, złodziejstwem, nieuczciwością, niemoralnością, niszczeniem polskiego patriotyzmu i niszczeniem polskiej wspólnoty”.

Drugim mówcą był p. Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”. Mówił o braciach Węgrach, którzy po raz kolejny przybyli do Krakowa, by wraz z nami świętować odzyskanie niepodległości, o roli Polonii, historii Polski, wyjątkowego kraju, który pierwszy utworzył „stany zjednoczone” i „unię europejską”. Uroczystość, rozpoczętą Hymnem Narodowym, zakończył wspólny śpiew, m.in. „Warszawianki” i „Marszu Pierwszej Brygady”.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia fotografii, tak jak powyżej autorstwa p. Mirosława Boruty:
https://photos.app.goo.gl/iiMIvDJEzcJxVW1r1

BandanaDay. Solidarni z chorymi…

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Już przed południem na krakowskim Rynku Głównym rozpoczęły się przygotowania do pierwszej edycji akcji Bandana Day, współorganizowanej przez Katedrę Dydaktyki i Metodologii Instytutu Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu pedagogicznego oraz Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci z Chorobą Nowotworową „Koliber”. Bandana to chustka, noszona często przez dzieci, młodzież (i dorosłych), którzy stracili włosy w trakcie leczenia choroby nowotworowej. Stąd też od wielu już lat w wielu krajach świata obchodzony jest właśnie Bandana Day – dzień solidarności z młodymi ludźmi chorymi na nowotwory… dzień nadziei na lepsze jutro i wyzdrowienie.

Zapraszam Państwa do obejrzenia fotoreportażu z tej szczytnej akcji:
https://photos.app.goo.gl/nNHawBFU0xToUMQh1

Ilu Polaków zginęło 11 września z rąk morderców, terrorystów?

miroslawborutaks1Mirosław Boruta*

Opracowania i statystki ofiar ataków terrorystycznych na World Trade Center w Nowym Jorku oraz Pentagon i Kapitol (udaremniony), podają, że w zamachach zginęły 2973 osoby (kolejne 26 uznano za zaginione). Wśród nich było sześcioro Polaków: Maria Jakubiak, Dorota Kopiczko, Jan Maciejewski, Łukasz Tomasz Milewski, Anna Pietkiewicz i Norbert Szurkowski (syn Ryszarda Szurkowskiego).

Pamiętajmy jednak, że społeczeństwo Stanów Zjednoczonych Ameryki współtworzyły od końca XIX wieku miliony Polaków, emigrantów z ziem polskich. Ich potomkowie, liczeni współcześnie na 10 milionów osób także zginęli 11 września 2001 roku.

Oczywiście lista wyszukanych polskich i polskobrzmiących nazwisk to kryterium umowne, warto jednak o tej kolejnej, polskiej także ofierze krwi przy okazji rocznicy tych tragicznych wydarzeń wspomnieć. Byli to: Jean Ann Andrucki, Michael George Arczynski, Michael Asciak, Gregg Arthur Atlas, Walter Baran, Kenneth William Basnicki, Nicholas Andrew Bogdan, Martin Boryczewski, John Edwards Bulaga, Jr., John Chipura, Steven Chucknick, Tara E. Debek, Luke A. Dudek, Jennifer Louise Fialko, Carol Ann Flyzik, Steven Elliot Furman, Ronald F. Golinski, Sebastian Gorki, Jon Richard Grabowski, Joseph Grzelak, Matthew James Grzymalski, Marian R. Hrycak, Stephen Huczko, Jr., Virginia May Jablonski, Jake Denis Jagoda, Charles Karczewski, Scott Kopytko, Patricia Kuras, William E. Krukowski, Gary Edward Lasko, Paul Laszczynski, David W. Laychak, John Peter Lozowsky, Edward Joseph Mardovich, Susan J. Miszkowicz, Cheryl Ann Monyak, William David Moskal, John Ogonowski, Linda Mary Oliva, Christopher Orgielewicz, Margaret Orloske, James R. Ostrowski, Joseph Piskadlo, John Rodak, Paul G. Ruback, Francis John Sadocha, Gregory Sikorsky, Joseph Michael Sisolak, John P. Skala, Paul A. Skrzypek, Robert F. Sliwak, Stanley S. Smagala, Jr., Sushil S. Solanki, Colleen Supinski, Kevin Thomas Szocik, Allan Tarasiewicz, Michael Warchola, Alan L. Wisniewski, Frank Thomas Wisniewski, John D. Yamnicky, Myrna Yaskulka oraz Ivelin Ziminski.

* Autor jest doktorem socjologii, napisał m.in. „Nazwisko, tożsamość i więzi rodzinne”, trzecią (po Janie St. Bystroniu i Zofii Kaletowej) w dziejach polskiej humanistyki książkę o kulturowych aspektach polskich nazwisk.

Eurojackpot w Polsce

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Pojedynczy zakład tej nowej w Polsce gry liczbowej kosztuje aż 12,50 zł, choć i wygrana jest niebagatelna… Może wynieść kilkaset milionów złotych (np. 12 września 2017 roku 90.000.000 euro warte jest 382.050.000 złotych, choć jeszcze nie o taką sumę toczy się dzisiaj gra). Takie maksymalne wygrane zdarzyły się w 2015 roku w Czechach i w 2016 roku w Niemczech.

Loteria Eurojackpot dostępna dla mieszkańców i obywateli następujących państw: Chorwacji, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Hiszpanii, Holandii, Islandii, Litwy, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Polski, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch.

eurojackpotPrawdopobieństwo trafienia 5 cyfr z 50 oraz dodatkowo 2 z 10 wynosi jak 1 do 95.344.200… Ale za to jest aż 12 stopni wygranych od 5+2, poprzez 5+1, 5+0, 4+2, 4+1, 4+0, 3+2, 2+2, 3+1, 3+0, 1+2 do 2+1. Odpowiednie prawdopobieństwa takich wygranych to 1:5.959.013, 1:3.405.150, 1:423.752, 1:26.485, 1:15.134, 1:9.631, 1:672, 1:602, 1:344, 1:128, 1:42. Oczywiście te najmniejsze wygrane premiowane są dość skromnie, ale kilkaset czy kilkadziesiąt złotych za jedynkę z dwójką bądź dwójkę z jedynką i to tak więcej niż 10 zł za trójkę w Lotto Plus (P: 1:57).

Minusem jest możliwość gry tylko na jedno losowanie w przód (najbliższe odbędzie się w piątek, 15 września wieczorem). Wygrane do 2280 zł są wolne od podatku, wyższe obłożone są 10% „podatkiem od wzbogacenia”, no, ale i tak sporo zostaje ;-)

Tak więc ilość płacących nie tylko ten podatek, ale także i inny, bardziej bolesny: „podatek od naiwności” wzrośnie w Polsce znacząco. Ale też pierwszy Polak ma szansę dostać się na listę euromilionerów ;-)

George Soros. Najniebezpieczniejszy człowiek świata

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

George Soros (ur. w 1930 roku w Budapeszcie w żydowskiej rodzinie jako Gyorgy Schwartz), finansista i polityk może – wbrew zapowiedzi wydawcy – nie jest najniebezpieczniejszym człowiekiem świata, ale z pewnością jest człowiekiem wpływowym.

Andreas von Rétyi, autor opracowania życia i działalności Sorosa pisze o nim niezwykle celnie: „zawsze występuje w imieniu demokracji i zawsze przy „okazji” zarabia (…) wymyślił dla nas wszystkich świat inny, w jego mniemaniu lepszy, bo pozbawiony narodów, tradycji, religii, za to oparty na nieustannych spekulacjach gospodarczych, głównie walutowych, co uczyniło zeń miliardera”.

A jak dodaje wydawca („Biały Kruk”): Soros zajmuje się także kształtowaniem opinii na szeroką skalę, za pomocą mediów pozornie niezależnych. Mogą one być co prawda niezależne od poszczególnych rządów, ale na pewno nie od imperium Sorosa. Otóż to, jesteśmy celowo manipulowani przez główne media za pomocą technik propagandowych, co do niedawna wyśmiewano – w tychże mediach – jako teorię spiskową.

georgesorosKsiążka o George’u Sorosie, złożona z dziesięciu rozdziałów to opowieść o jego biografii, finansowych poczynaniach, związkach z wieloma politykami, finansistami, działaczami, o magii robienia pieniędzy (niekiedy na pograniczu lub wbrew prawu) i wykorzystywaniu tych pieniędzy do robienia kolejnych.

Jaki jest sposób Sorosa na pomnażanie majątku, najczęściej pod dymną zasłoną filantropii i rozwoju demokracji? Tak ustawić sobie wcześniej wykorzystywany podmiot (region świata, państwo, system finansowy, obszar działalności gospodarczej), by zarobić jak najwięcej, w ostateczności stracić jak najmniej. Przykłady ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, świata arabskiego, Rosji czy w końcu Europy są w tej książce dobrze zanalizowane i uzasadnione.

Opowiadając o gigantycznej sieci organizacji i think tanków Sorosa, bardzo często wykorzystujących naiwność ludzi nieświadomie zaangażowanych w „procesy demokratyzacji”, aż po przejmowanie mediów, tej czwartej a niekiedy pierwszej władzy – Andreas von Rétyi stworzył książkę – ostrzeżenie. Ważną także dla Polski i Polaków. Bądźmy jednak mądrzejsi od Sorosa, nie dajmy zdestabilizować naszej Ojczyzny finansowo, gospodarczo czy społecznie. Nie gódźmy się nigdy na Polskę pozbawioną państwa, narodu, kultury…

Polacy w Kazachstanie

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

W połowie lat dwudziestych ubiegłego stulecia, doliczono się w Kazachskiej Sowieckiej Republice Socjalistycznej 3.742 osób pochodzenia polskiego. Kolejny spis, z 1939 roku to już 54.809 osób, i kolejno – od 1959 roku co dziesięć lat: 53.102, 61.355, 61.136, 59.956. W 1999 roku już tylko 47.302 osoby a w 2009 – 34.057 osób. Dwa ostatnie spisy pokazują wysoki poziom zaawansowania procesów asymilacyjnych, najczęściej do kultury rosyjskiej oraz emigrację z Kazachstanu, ale nie do Polski (!), głównie na Białoruś i do Rosji (w tym do obwodu królewieckiego).

Historia najważniejszego dla współczesności środowiska polskiego w Kazachstanie, tego liczebnego skoku pomiędzy latami 1926 i 1939 rozpoczęła się gdzie indziej. Rosjanie postanowili bowiem stworzyć nieopodal granicy z II Rzeczpospolitą Polską modelowego „Polaka sowieckiego”, pracującego ponad miarę, szczęśliwego w kołchozie czy komunie i – przede wszystkim – żyjącego bez Boga. A było kogo urabiać, bo po Traktacie Ryskim z 1921 roku pozostało za nowo wytyczoną granicą ok. 650.000 Polaków. Utworzono w tym celu „polski rejon im. Juliana Marchlewskiego” ze stolicą w Marchlewsku (d. Dowbysz), gdzie Polacy stanowili 70% ludności (ok. 37.000). Pomimo przemocy Polacy opierali się sowietyzacji i po blisko 11 latach oporu bolszewicy postanowili barbarzyńsko rozprawić się z naszymi rodakami. 28 kwietnia 1936 roku podpisano ściśle tajną uchwałę nr 776-120 o wysiedleniu z Ukraińskiej SRS i gospodarczym urządzeniu w Karagandyjskim Obwodzie Kazachskiej ASRS 15000 polskich i niemieckich gospodarstw. Dla porządku warto też przypomnieć o drugim „polskim rejonie”, noszącym imię jednego z największych rosyjskich morderców – Feliksa Dzierżyńskiego wokół Kojdanowa, przemianowanego okolicznościowo na Dzierżyńsk. Również i stamtąd pod koniec lat trzydziestych wywożono Polaków na zsyłkę, także i do Kazachstanu. Brutalna deportacja Polaków nie tylko z Marchlewszczyzny, ale również z Wołynia, Podola i Polesia odbyła się w dwóch falach, w maju i czerwcu oraz jesienią 1936 roku.

polacywkazachstaniePo rosyjskiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku przeprowadzono jeszcze cztery akcje deportacyjne: w lutym 1940 roku (w tym 5.549 osób do Kazachstanu), w kwietniu 1940 roku (w tym 61.092 osoby do Kazachstanu), w czerwcu 1940 roku a także w maju i czerwcu 1941 roku (w tym do Kazachstanu 15.413 osób). Ogółem, w latach 1940-1941 żyło już wówczas w Kazachstanie 200.000 Polaków. Część z nich, czyli ci, którzy mogli to uczynić, opuściła Kazachstan wraz z armią generała Władysława Andersa, część z armią Berlinga, pozostali na mocy powojennej umowy repatriacyjnej z 6 lipca 1945 roku. Ta obejmowała jednak tylko obywateli polskich, którzy mogli udowodnić posiadanie tegoż obywatelstwa przed 17 września 1939 roku. Ci, którzy nie byli w stanie udowodnić swojego prawnego statusu przy Polsce wracali nawet jeszcze w latach 1956-1957 (podstawą notki jest właśnie ta książka, polskiej uczonej pochodzącej z Kazachstanu, dr Natalii Rykowskiej).

Pamiętajmy jednak wciąż, że na terytorium Kazachstanu od 1936 roku, podczas trwania wojny i po wojnie żyją Polacy deportowani z zachodniej części ówczesnego imperium, oni nie mają polskich dokumentów, bo nigdy ich nie mieli. Nie mają – tym samym – żadnych szans na repatriację. Jak im tłumaczono: „Wy nie Polacy… wy Ukraińcy, w Ukrainie mieszkaliście przed wywiezieniem, po ukraińsku rozmawiacie”. To właśnie te 53.102 Polaków w 1959 roku, 61.355 w roku 1970, 61.136 w roku 1979, 59.956 w roku 1989, 47.302 w 1999 roku, 34.057 w roku 2009…

Czy doczekamy się wreszcie ich repatriacji i powstrzymamy tym samym proces wynarodowienia? Pozostaje mieć taką nadzieję.

Nowy polski paszport. Plebiscyt Ministerstwa Spraw Wewnętrznych

Mirosław Boruta

To już ostatni tydzień głosowania w plebiscycie MSW na motywy tła nowego polskiego paszportu. Dzisiaj (4 września 2017 roku), tak jak miesiąc temu na pierwszym miejscu jest Marszałek Józef Piłsudski, pokazany na wspólnym zdjęciu z prezydentem Gabrielem Narutowiczem (86.955 głosów). Tuż za Marszałkiem jest Kopiec Czynu Niepodległościowego, czyli… Kopiec Marszałka Józefa Piłsudskiego (86.830 głosów), a trzeci Orzełek Legionowy (79.276 głosów).

zaprojektujpaszportDrugą trójkę otwiera Ostra Brama w Wilnie, ukochane miasto Marszałka, wspaniały symbol polskiej wiary i kultury, dzisiaj w stolicy sąsiedniej Litwy (73.512 głosów) a ponad 70 tysięcy głosów zebrał Eugeniusz Kwiatkowski, fenomenalny działacz gospodarczy (72.166 głosów) oraz… „Polonia”, obraz Jacka Malczewskiego (70.570 głosów).

Niewiele dalej, ale już na 7 – pierwszym „pod kreską” – miejscu jest słynny ekonomista Władysław Grabski (69.473 głosy). Kolejne miejsca zajmują: ksiądz Ignacy Skorupka, jeden z symboli oporu przeciwko rosyjskim wojskom w 1920 roku (48.249 głosów), bohaterka polskich zmagań o wolność – generał Maria Wittek (42.125 głosów), Pieczęć Rzeczypospolitej Polskiej z 1919 roku (36.411 głosów), Order Odrodzenia Polski (31.942 głosy), Pomnik Powstańców Śląskich (31.493 głosy) i generał Józef Haller (30.096 głosów).

Głosować można raz dziennie, do 10 września 2017 roku na stronie:
http://zaprojektujpaszport.gov.pl

Narodowe Czytanie już po raz szósty

davMirosław Boruta

Kulminacja wspaniałej akcji popularyzującej polskość i polszczyznę przypadła w tym – 2017 – roku na sobotę, 2 września. Tym razem wybrano do czytania „Wesele”, narodowy dramat Stanisława Wyspiańskiego z 1901 roku. Prezydent Andrzej Duda wraz z Małżonką rozpoczęli to święto w Ogrodzie Saskim w Warszawie. W Warszawie „Wesele” czytali także m.in.: Anna Dereszowska, Małgorzata Foremniak, Katarzyna Kołeczek, Izabela Kuna, Joanna Trzepiecińska, Agnieszka Więdłocha, Piotr Cyrwus, Piotr Głowacki, Sebastian Karpiel-Bułecka, Paweł Królikowski, Rafał Królikowski, Mateusz Rusin i Jan Wieczorkowski.

Zapraszam Państwa do obejrzenia kilkunastu fotografii z tego wydarzenia:
https://photos.app.goo.gl/GbrEnwl7pl6VTrBg2

Academic Ranking of World Universities 2017 czyli lista szanghajska

davMirosław Boruta

W wielu dziedzinach życia społecznego Polska i Polacy odnajdują się na coraz wyższych miejscach i zajmują coraz wyższe pozycje. Niestety, w dziedzinie szkolnictwa wyższego wciąż „drepczemy w miejscu”, co pokazała najnowsza lista szanghajska (Academic Ranking of World Universities 2017).

Wśród wyższych uczelni świata w prestiżowej pierwszej 500 najlepszych z nich – znalazły się tylko dwie: Uniwersytet Warszawski na miejscach 301-400 i Uniwersytet Jagielloński na miejscach 401-500. Wśród kolejnych trzystu są jeszcze Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie (601-700) oraz poznański Uniwersytet Adama Mickiewicza, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach i Uniwersytet Wrocławski (701-800).

harvarduniversityPierwsza dziesiątka uczelni świata to osiem uniwersytetów amerykańskich – 1. Harvard University (fot. Massachusetts Hall – najstarszy budynek na kampusie Harvarda, wzniesiony w 1720 roku – za: Wikipedią), 2. Stanford University, 4. Massachusetts Institute of Technology, 5. University of California (Berkeley), 6. Princeton University, 8. Columbia University, 9. California Institute of Technology i 10. University of Chicago oraz dwa brytyjskie – 3. University of Cambridge i 7. University of Oxford.

Natomiast w pierwszej dwudziestce poza amerykańskimi 11. Yale University, 12. University of California (Los Angeles), 13. University of Washington, 14. Cornell University, 15. University of California (San Diego), 17. University of Pennsylvania, 18. Johns Hopkins University i 20. Washington University in St. Louis są jeszcze tylko brytyjski – 16. University College London i jedyny poza tymi państwami, szwajcarski – 19. Swiss Federal Institute of Technology Zurich.

Na koniec warto zauważyć, że po wyjściu Wielkiej Brytanii ze Wspólnot Europejskich, uczelnianym liderem tego projektu politycznego zostanie – 30. na liście – duński University of Copenhagen.

Całość listy odnajdą Państwo tutaj: http://www.shanghairanking.com/ARWU2017.html

Lewactwo goni w piętkę

davMirosław Boruta

Jak donoszą media, członkowie Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego przeszli we wtorek (15 sierpnia 2017 roku) ulicami Warszawy w III Marszu Zwycięstwa Rzeczpospolitej i uczcili 97 rocznicę Bitwy Warszawskiej. Ich pochód próbowali kilkukrotnie zablokować „Obywatele RP” i członkinie „Ogólnopolskiego Strajku Kobiet”.

cudnadwisla1920To, co najbardziej kuriozalne a zarazem socjologicznie interesujące w nielegalnej kontrmanifestacji lewactwa, to hasła: „Warszawa wolna od faszyzmu!” i „Precz z faszyzmem!”.

Czyli, że uczczenie polskiego zwycięstwa nad Rosjanami przez polską młodzież w polskiej Stolicy jest… faszyzmem? Cóż walka polityczna różne ma oblicza i różnych liderów, ale takich głupich i propagandowo prostackich haseł jak u wyżej wymienionych organizacji jeszcze u nas nie było…

NKWD. Zabić Polaków 1937-1938

davMirosław Boruta

Po wyznaczeniu granic w Traktacie Ryskim 1921 roku setki tysięcy Polaków pozostały w republikach sowieckich i państwach bałtyckich. Szczególnie prześladowano ich w białoruskiej i ukraińskiej części ZSRS, podobnie jak w Rosji (Moskwie czy Petersburgu), a ponieważ eksperyment wytworzenia Polaka sowieckiego poniósł fiasko, postanowiono w 1936 roku zesłać ich na Syberię i do Kazachstanu, a potem 130.000 Polaków oskarżono o zdradę, 111.000 mordując natychmiast, tylko za to, że byli Polakami. To pięciokrotnie więcej niż kilka lat potem w Katyniu.

nkwdzabicpolakowW najnowszym czasopiśmie „Biuletynie IPN” (7-8/2017) mowa jest głównie o przerażającej zbrodni rosyjskiej na Polakach. Jak czytamy w Wikipedii „była to operacja dotycząca zbiorowo (w formie oficjalnej) największej liczby członków konkretnej narodowości, w tym wypadku polskiej. Akcja objęła wszystkich Polaków, bez względu na przynależność klasowo-społeczną, decydowała narodowość. Wśród zamordowanych i deportowanych byli: Polacy, mieszkańcy dawnego terytorium Rzeczypospolitej na wschód od granicy państwowej II RP, ustalonej w 1921 traktatem ryskim; wszyscy jeńcy polscy po wojnie polsko-bolszewickiej, znajdujący się jeszcze w ZSRR; wszyscy imigranci z Polski; uchodźcy polityczni z Polski (głównie członkowie KPP); członkowie i założyciele PPS oraz innych partii niekomunistycznych; działacze narodowi mniejszości polskiej w ZSRR (w praktyce każdy Polak); rodziny tych osób. Eksterminacja zdziesiątkowała także polskie duchowieństwo katolickie, które zostało przeznaczone do całkowitej likwidacji. Spośród 470 duchownych, świadczących posługę w sowieckiej Rosji po zakończeniu czystki etnicznej, pozostało zaledwie 10 kapłanów oraz dwa czynne kościoły katolickie – w Moskwie i Leningradzie”. Większość aresztowano i stracono przypisując im niepotwierdzoną żadnymi dowodami przynależność do Polskiej Organizacji Wojskowej.

Do numeru dołączono płytę DVD z filmami: Liliany Komorowskiej i Diany Skay’i „Ojcu” i Grzegorza Górnego „Marchlewszczyzna”. Szkoda tylko, że na okładce zamiast zdjęć Ofiar, Ich rodzin lub miejsc pamięci (choćby ze stron 74, 79, 112 lub 120) znalazła się fotografia katów – rosyjskich morderców.

Więcej informacji o biuletynie znajdą Państwo na stronie www.pamiec.pl:
http://pamiec.pl/pa/biblioteka-cyfrowa/biuletyn-ipn/biuletyn-ipn-od-2017/17078,Biuletyn-IPN-nr-7-82017.html

Róża, cierń i zdrada

davMirosław Boruta

Sytuacja, która niedawno zaistniała w studiu telewizyjnym podpowiada, by po raz kolejny zastanowić się nad pojęciem interesu narodowego bądź tegoż interesu zdradą.

Niegdyś Targowica, bo „w Polsce nie szanuje się wolności i praw szlacheckich, czego dowodem jest zniesienie liberum veto i wolnej elekcji”, potem Komunistyczna Partia Robotnicza Polski, potępiająca „postanowienia traktatu wersalskiego, który przyznał Polsce niepodległość, dostęp do morza przez przyznanie Pomorza Gdańskiego, zaakceptował przyłączenie Wielkopolski i części Górnego Śląska, oderwał od Niemiec i utworzył Wolne Miasto Gdańsk”, następnie Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, „poddana ścisłej kontroli władz Związku Sowieckiego”, no i wreszcie dzisiaj fanatycznie proniemieccy „europejczycy” – oni wszyscy „troszczą się o dobro Polski”.

W imieniu i interesie Rosjan lub Niemców, na zmianę lub pospołu, troszczą się tak bardzo, by prawie nic już z polskości i Polski nie zostało…

aplechkaczynskiI wówczas, jak najlepsze lekarstwo, przypomnieć trzeba słowa śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego (fot.www.prezydent.pl):

Warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu, są także Waszym i moim drogowskazem. Zapobiec zmniejszaniu się liczebności naszego narodu, a więc dbać o rodzinę, o elementarne warunki jej rozwoju, dbać o oświatę, o to wszystko, co zapewnia wzrost – to polski obowiązek, a więc i mój obowiązek”.

Motywy dla nowego polskiego paszportu

davMirosław Boruta

Interesujący z wielu względów konkurs (plebiscyt) na motywy tła nowego polskiego paszportu wygrywa dzisiaj (10 sierpnia 2017 roku) „w cuglach” Marszałek Józef Piłsudski, pokazany na wspólnym zdjęciu z prezydentem Gabrielem Narutowiczem. I choć tylko imieniem i nazwiskiem prezydenta Gabriela Narutowicza podpisana jest ilustracja – widać, że organizatorzy nie uwierzyli w… „moc” Marszałka ;-) (65.912 głosów). Druga jest Ostra Brama w Wilnie, wspaniały symbol polskiej wiary i kultury, dzisiaj w stolicy sąsiedniej Litwy (60.834 głosy).

zaprojektujpaszportPonad 50 tysięcy głosów zebrał Eugeniusz Kwiatkowski, fenomenalny działacz gospodarczy (52.075 głosów) i… Orzełek Legionowy (51.551 głosów). „40-tysięczniki” to ksiądz Ignacy Skorupka, jeden z symboli oporu przeciwko rosyjskim wojskom w 1920 roku (41.890 głosów) i „Polonia”, obraz Jacka Malczewskiego (41.182 głosy).

Niewiele dalej, ale już na 7 – pierwszym „pod kreską” miejscu jest Kopiec Czynu Niepodległościowego, czyli Kopiec Marszałka Józefa Piłsudskiego (36.247 głosów), a następnie słynny ekonomista Władysław Grabski (30.220 głosów). bohaterka polskich zmagań o wolność – generał Maria Wittek (24.122 głosy), Pieczęć Rzeczypospolitej Polskiej z 1919 roku (16.792 głosy), Order Odrodzenia Polski (13.183 głosy), Pomnik Powstańców Śląskich (12.260 głosów) i generał Józef Haller (11.711 głosów).

Głosować można raz dziennie, do 10 września 2017 roku na stronie:
http://zaprojektujpaszport.gov.pl.

Dziejowa szansa

davMirosław Boruta

20 lipca 2017 roku to dzień dziejowej szansy dla Polski. Szansy odwrócenia tego wszystkiego, co zaczęło się niemiecką i rosyjską agresją na Polskę 1 i 17 września 1939 roku. Szansy odwrócenia tego wszystkiego, co pozostawiły po sobie komunistyczne rządy z rosyjskiego nadania po 1945 roku.

Opór wobec powrotu do Polski i polskości jest duży, niekiedy wręcz wściekły. Wynika najczęściej ze słabej wiedzy o wartościach, o zasadach suwerenności i uczciwości państwa polskiego wobec obywateli.

Część z tych opozycjonistów jest jednak ewidentnie na usługach obcych sił. Tych ludzi należy pozbawić wpływu na Państwo Polskie jak najrychlej…

Straty w ludziach, w elitach, są właściwie nie do nadrobienia…

davMirosław Boruta

Podczas sobotniego – 1 lipca 2017 roku – spotkania Prawa i Sprawiedliwości w mazowieckiej (choć historycznie małopolskiej) Przysusze, premier Jarosław Kaczyński wspomniał niemieckie i rosyjskie zbrodnie z lat II wojny światowej, począwszy od września 1939 roku i spytał „czy otrzymaliśmy za to, za te gigantyczne szkody, których tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś, straty w ludziach, w elitach, są właściwie nie do nadrobienia, to trzeba 5, czy 7 pokoleń, żeby to nadrobić – czy otrzymaliśmy jakikolwiek odszkodowanie? Nie”.

Skupię się tutaj tylko na środkowej części zdania, bo „straty w ludziach, w elitach, są właściwie nie do nadrobienia, to trzeba 5, czy 7 pokoleń, żeby to nadrobić”. Widać to bardzo wyraźnie, szczególnie dzisiaj, gdy komisje sejmowe czy komisje nadzwyczajne przesłuchują „elity”: urzędników, adwokatów, prokuratorów…

Bez wymiany lumpenelit i desantu wschodniego (terminy prof. Anny Pawełczyńskiej), bez wymiany elit pasożytniczych, dbających o swoje dobro na elity rycerskie, dbające o dobro reszty społeczeństwa (terminy prof. Czesława Znamierowskiego) będziemy się wciąż borykać ze słabą kadrą…

Kłania się nauka o elitach i mechanizmach ich doboru, bowiem ludzie o mentalności kolonialnej, ludzie służby nigdy nie będą niepodlegli. Wolą codziennie wymyślać nowe przeszkody na tej drodze. Może nie potrwa to jednak aż… tak długo ;-)