Tag Archives: Mirosław Boruta

Życzenia najszczersze i najserdeczniejsze…

raffaellinodelgarboNa świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat (Ewangelia Świętego Jana 16, 33).

Raffaellino del Garbo (1466–1524), Zmartwychwstanie (Galleria dell’Accademia, Florencja).

Czas święty pozwala się nam odradzać a Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa to najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości, On zwyciężył…

Wspaniałych, błogosławionych Świąt Wielkanocnych ;-) życzy Państwu – Mirosław Boruta, dr, radny Sejmiku Województwa Małopolskiego i prezes Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie

Prawda bowiem, jak wiemy, boi się światła…

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Socjologowie bardzo często zadają pytania: komu to służy, w czyim interesie, kto za tym stoi, to bardzo stare pytania: cui bono? Cui prodest scelus is fecit?

Komu zależy na tym, by zmieniać opinię o premierze Mateuszu Morawieckim, o premierze, którego rząd prowadzi Polskę i Polaków w dobrym kierunku, zasobnego, dumnego narodu w silnym państwie.

W jednej z publikacji postawiłem niegdyś takie pytanie, kto ma interes być Polakiem? Oczywiście, że tylko my – Polacy – przede wszystkim my. I wszyscy którzy są w świecie przyjaciółmi Polski i Polaków, tak jak my wspieramy przyjazne nam państwa i narody.

A kto takiego interesu nie ma, nasi wrogowie zewnętrzni i wewnętrzni. Ci, chcąc nas osłabić nie cofną się przed plotką, pomówieniem, oszczerstwem, przeinaczaniem lub fałszowaniem rzeczywistości.

Myślę, że jest jednak na to rada. Takie zachowania nie mogą pozostać bezkarne, bezkarność rozzuchwala kłamców i oszczerców. Liczę, że zreformowany wymiar sprawiedliwości odda tę sprawiedliwość pomówionym i ukarze kłamców. Jeśli nie nazwiemy dobra dobrem a zła złem stracimy na tym wszyscy. Prawda bowiem, jak wiemy, boi się światła, sam tego w życiu właśnie teraz doświadczam.

Dr Mirosław Boruta usunięty z partii Prawo i Sprawiedliwość

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

10 marca 2018 roku przy Krzyżu Narodowej Pamięci (Krzyżu Katyńskim) przemawiał radny Małopolskiego Sejmiku Wojewódzkiego, dr Mirosław Boruta. Powiedział m.in.: „W tydzień po objęciu mandatu radnego – na życzenie p. posła Ryszarda Terleckiego – zostałem skreślony z listy członków Prawa i Sprawiedliwości”. Wypowiedź radnego Mirosława Boruty – w całości (4:33) znajdą Państwo tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=lcZnXdwhxxw

95. Miesięcznica Smoleńska w Krakowie

krakowniezaleznymkInformacja własna

10 marca 2018 roku o godz. 16:30 w Archikatedrze Wawelskiej odprawiona została Msza Święta w intencji śp. Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Wszystkich Ofiar Tragedii Smoleńskiej, poprzedzona – o godz. 16:00 – spotkaniem modlitewnym przy sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej.

20180310zgPo Mszy Świętej odbyło się przejście pod Krzyż Narodowej Pamięci – Krzyż Katyński, zapalenie 96 białych i czerwonych zniczy oraz złożenie wiązanek kwiatów i modlitwa za Ofiary Tragedii Smoleńskiej. Modlitwie przewodził ksiądz prof. dr hab. Józef Krzywda CM a przemawiali pp. Jacek Smagowicz, Mirosław Boruta, Marek Michno i Stanisław Markowski (fot. p. Zbigniew Galicki). Organizatorem uroczystości – we współpracy ze Związkiem Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 – był Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

Relację filmową przygotował p. Stefan Budziaszek a fotoreportaż p. Zbigniew Galicki:
https://www.youtube.com/watch?v=7N_nMAoXYIA
https://photos.app.goo.gl/2FyICIwfbTLHY1nA3

(Od Redakcji): Zamieszczamy jeszcze Apel Klubów Gazety Polskiej:

klubygazetypolskiejlogoZa miesiąc mija osiem lat od smoleńskiej tragedii. Przez osiem lat spotykaliśmy się by nie zginęła pamięć o tych co polegli w służbie Ojczyźnie. Trwaliśmy nie tylko w czasie deszczu czy mrozu. Trwaliśmy gdy spotykało się to z szyderstwami a nawet represjami. Historia marszy pamięci stanie się bez wątpienia ważnym elementem współczesnych dziejów naszego kraju. To unikalne poruszenie społeczne, od Warszawy, Krakowa aż po niewielkie miejscowości w Polsce i na świecie, tam gdzie żyją nasi rodacy, stała się ewenementem społecznej aktywności. Marsze, zrodzone z żałoby i bólu, są dzisiaj miejscem tworzenia patriotycznej wspólnoty. Kiedy pojawiły się po raz pierwszy, nikt nie sądził, że będą trwały aż osiem lat. Tyle lat trzeba było, żeby polegli w Smoleńsku zyskali prawo do pomnika w sercu Warszawy. W tym czasie powstało setki pomników i poświęconych im miejsc pamięci. Fundowano je na całym świecie: od miast w Gruzji, Żytomierza, Budapesztu, Essen, Pensylwanii i Chicago aż po niewielkie miejscowości w Polsce. Bez tego wielkiego ruchu społecznego to wszystko nie mogłoby się zdarzyć.

Kończą się co miesięczne marsze pamięci ale nasza pamięć będzie trwać, przede wszystkim o tych zginęli. Wdzięcznym sercem pamiętajmy też o tych co wytrwali.

W ósmą rocznicę stawmy się w Warszawie by razem pomodlić się za poległych, oddać im hołd przed pomnikiem na który tyle lat czekaliśmy. Niech ta historia będzie świadectwem zwycięstwa niepodległego ducha Polaków. Ducha, który nie upadł w chwili próby.

XLVI sesja Sejmiku Województwa Małopolskiego – 26 lutego 2018 roku

malopolskalogoŚlubowanie Mirosława Boruty, który w sejmiku województwa małopolskiego zajął miejsce minister Jadwigi Emilewicz, a ponadto rozstrzygnięcie projektu „Małopolskie boiska” czy kontynuacja dwóch programów zdrowotnych: szczepień przeciwko pneumokokom i HPV – to tylko niektóre tematy, jakimi zajęli się małopolscy radni podczas dzisiejszej sesji Sejmiku Województwa Małopolskiego.

XLVI sesja sejmiku rozpoczęła się od uczczenia minutą ciszy zmarłego 2 lutego Artura Puszko, dyrektora szpitala im. Śniadeckich w Nowym Sączu oraz burmistrza Trzebini Adama Adamczyka, który odszedł w miniony weekend – w nocy z 24 na 25 lutego.

Małopolski sejmik z nowym radnym

20180226sm0Podczas lutowej sesji SWM ślubowanie złożył Mirosław Boruta, który w małopolskim sejmiku zajął miejsce Jadwigi Emilewicz. Przypomnijmy, że w styczniu Jadwiga Emilewicz objęła urząd minister przedsiębiorczości i technologii i zrezygnowała z mandatu radnej. Nowy radny, Mirosław Boruta jest doktorem socjologii, pracuje w Instytucie Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie.

20180226sm1- Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu Polskiego, strzec suwerenności i interesów Państwa Polskiego, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny, wspólnoty samorządowej województwa i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej. Tak mi dopomóż Bóg – ślubował Mirosław Boruta.

Już niebawem… Dożynki i Dzień Samorządowca

Małopolanie co roku – pod koniec sierpnia – spotykają się w innej części regionu, aby dziękować rolnikom za ich trud i ciężką pracę. I choć zima w Małopolsce jeszcze nie ustępuje, już teraz wiemy, gdzie w tym roku odbędą się dożynki wojewódzkie – 26 sierpnia 2018 r. zostaną one zorganizowane w Radziszowie (pow. krakowski). Dzięki decyzji radnych, na organizację tegorocznego święta plonów przekazano dotację w wysokości 120 tys. zł.

20180226sm2Z kolei wcześniej, w maju, odbędą się obchody Małopolskiego Dnia Samorządowca. Tradycyjnie, będą one obchodzone w Starym Sączu – mieście św. Kingi, patronki samorządowców. Warto przypomnieć, że dzień ten upamiętnia pierwsze, w pełni wolne wybory samorządowe do rad gmin i miast z 27 maja 1990 r. Umożliwiły one mieszkańcom współdecydowanie o losie swoich „małych ojczyzn” i dały początek powstania lokalnych, demokratycznych samorządów. Co roku spotkanie to jest doskonałą okazją do rozmów, podsumowania osiągnięć, wymiany doświadczeń oraz wspólnego świętowania w gronie samorządowców z całej Małopolski. Na wsparcie tej inicjatywy przeznaczono 100 tys. zł. z budżetu województwa.

Radni w obronie prywatności obywateli

Radni sejmiku województwa przyjęli apel w sprawie projektu ustawy o jawności życia publicznego. Wyrazili w nim głębokie zaniepokojenie dla planowanych zmian w polskim prawie, wedle których pracownicy administracji publicznej – także ci, którzy nie pełnią funkcji decyzyjnych – musieliby przekazywać szczegółowe informacje o stanie majątku, a także posiadanych przedmiotów i nieruchomości. Informacje te miałyby być publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej. Obowiązek ten może objąć nawet milion obywateli.

20180226sm3Ta ustawa będzie mieć ogromny wpływ na prywatność osób pracujących w instytucjach administracji publicznej oraz na bezpieczeństwo ich i ich rodzin. W internecie będą publikowane bowiem nie tylko informacje o posiadanym majątku, ale też o wszystkich kupionych przedmiotach o wartości powyżej tysiąca złotych. Ludzie mogą przez to bać się pracy w administracji publicznej, ale to nie wszystko – nowe rozwiązania prawne przewidują również, że osoby, które donoszą na swoich sąsiadów czy kolegów z pracy, będą chronione przez ustawodawcę – mówił do radnych marszałek Jacek Krupa, prosząc o poparcie tego apelu. – Mamy poważne obawy wobec tego projektu ustawy, stąd nasz apel. To kwestia sumienia każdego z nas, radnych, reprezentujących interesy lokalnej społecznej – podkreślał marszałek Krupa.

Apel został przyjęty – „za” było 19 radnych, „przeciwko” – 17 (tak właśnie głosował cały Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – dop. Mirosław Boruta). Zostanie on wysłany do prezydenta RP, prezesa rady ministrów, posłów i senatorów…

Szczepienia dla Małopolan i Małopolanek

Podczas dzisiejszej sesji radni zdecydowali także o przekazaniu dotacji na dwa programy profilaktyczne. Pierwszy z nich dotyczy zapobiegania zakażeniom wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) w Małopolsce. Wsparcie finansowe w wysokości prawie 280 tys. zł pozwoli zaszczepić w tym roku kolejne dziewczęta w wieku 13 lat.

20180226sm4Kontynuowana będzie też realizacja programu profilaktyki zakażeń pneumokokowych – radni zdecydowali, że w 2018 r. na te szczepienia zostanie przeznaczone prawie 482 tys. zł z budżetu województwa. Warto przypomnieć, że do tej pory – dzięki corocznemu wsparciu samorządu województwa – zaszczepiono ponad 10 tys. małych dzieci z Małopolski. Łącznie w latach 2011-2017 na ten cel Województwo Małopolskie przekazało ponad 3,2 mln zł.

Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. Dlatego samorząd województwa od kilku lat realizuje programy profilaktyczne, dzięki którym co roku szczepimy kolejne setki mieszkanek i mieszkańców Małopolski. To jednak nie wszystko – nie tylko finansujemy szczepienia, ale zauważając coraz większy ruch antyszczepionkowy, informujemy też dorosłych o tym, jak ważna jest profilaktyka – mówił wicemarszałek Wojciech Kozak.

Zabytki zyskają dawny blask

Podczas dzisiejszej sesji jednogłośnie podjęto także decyzję o dofinansowanie kwotą 2,6 mln zł renowacji aż 120 zabytkowych obiektów z regionu. Jakich? Chociażby urokliwie położonych dworków, średniowiecznych zamków oraz zachwycających kościołów czy cerkwi…
Moc wydarzeń kulturalnych

20180226sm5W tym roku w całej Małopolsce nie zabraknie możliwości obcowania z kulturą na najwyższym poziomie. Radni SWM zdecydowali o przyznaniu dofinansowania w wysokości 600 tys. zł dla Gminy Miejskiej Kraków na działalność Krakowskiego Biura Festiwalowego. Dzięki temu odbędą się kolejne ciekawe inicjatywy, z których będą mogli skorzystać chociażby miłośnicy filmu: na Regionalny Fundusz Filmowy przekazano 500 tys. zł, a na Forum Audiowizualne przy Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie – 100 tys. zł.

Ciekawe wydarzenia będą odbywać się jednak nie tylko w stolicy regionu – dzięki dotacji w wysokości 100 tys. zł na ziemi gorlickiej po raz kolejny odbędzie się Kromer Biecz Festival, czyli festiwal muzyki dawnej organizowany corocznie od 2015 r. Mieszkańcy i odwiedzający miasto Marcina Kromera, czyli Biecz, mogą liczyć na mnóstwo muzycznych uniesień w dawnych, epokowych wnętrzach i w wykonaniu wybitnych artystów. Z kolei w Myślenicach nie zabraknie spotkań z folklorem całego świata za sprawą tegorocznego Międzynarodowych Małopolskich Spotkań z Folklorem 2018 – na ten cel przeznaczono 198 tys. zł.

To jednak nie wszystkie inicjatywy kulturalne, które zostały wsparte przez radnych podczas XLVI sesji SWM. Dzięki dotacjom w wysokości 190 tys. zł każda – w gminach Olkusz i Miechów będą mogły rozwijać swoją działalność biura wystaw artystycznych, upowszechniające sztukę oraz organizujące ciekawe inicjatywy kulturalne dla mieszkańców. Dotacja w wysokości 100 tys. zł trafi z kolei do Tarnowa, gdzie będzie mogła rozwijać się sztuka współczesna.

Będą boiska jak malowane

To kolejna sportowa inicjatywa Województwa Małopolskiego skierowana do dzieci i młodzieży z regionu. Już niedługo uczniowie z całego województwa będą mogli uprawiać sport i trenować w jeszcze bardziej komfortowych warunkach. Dzięki programowi „Małopolskie boiska” we wszystkich zakątkach regionu, w blisko 60 miejscowościach, zostaną wyremontowane przyszkolne boiska. Starą, często niebezpieczną dla młodych sportowców nawierzchnię, zastąpi nowoczesna – poliuretanowa…

Za: https://www.malopolska.pl/aktualnosci/samorzad/xlvi-sesja-sejmiku-wojewodztwa-malopolskiego

Sejmik Małopolski

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Szanowni Państwo,

w listopadzie 2014 roku Dzięki Państwu zdobyłem 2.488 głosów w wyborach w okręgu Kraków do Sejmiku Województwa Małopolskiego, co dało mi bardzo dobry wynik wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy. Był to piąty wynik wśród wszystkich szesnastu kandydatów, choć uzyskany z dziesiątego miejsca ;-)

prawoisprawiedliwoscOd dzisiaj – 26 lutego 2018 roku – obejmuję mandat w Sejmiku Małopolskim właśnie z Państwa woli, woli moich Wyborców.

Głównym założeniem programu Prawa i Sprawiedliwości jest zrównoważony rozwój Małopolski. Gospodarka, infrastruktura, służba zdrowia, polityka prorodzinna, edukacja oraz efektywne wdrażanie pieniędzy unijnych z naciskiem na działania prorozwojowe, tworzące nowe miejsca pracy to główne obszary zainteresowania partii.

Także i ja, w swoich przedwyborczych wywiadach, akcentowałem konieczność stworzenia jak największej liczby miejsc pracy… A przy tym powrót do tradycyjnych wartości, szacunku dla historii narodu i Państwa Polskiego.

miroslawborutarswmTo, dane mi przez Państwa, półrocze w Sejmiku to wyzwanie wynikające z potrzeby działania dla dobra wspólnego, dla innych, dla miasta, województwa, Polski, z potrzeby udowodnienia, że polityka jest ważna, że trzeba się nią zajmować, nawet gdyby inni nas do niej zniechęcali.

Mało tego, do uprawiania trzeba wszystkich namawiać. Warto iść razem z aktywnymi, nawet jeśli należą do innych środowisk… Warto wstępować do partii politycznych, zmieniać je na lepsze, tak zmieniać priorytety, by codziennie podnosić standard życia. I zmieniać prawo, tak, by służyło ludziom, by było sprawiedliwe.

Dziękując za okazane mi przed laty zaufanie, serdecznie zapraszam Państwa do współpracy. Dobra zmiana wciąż trwa, wspólnie osiągniemy więcej!

Polski Holokaust

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Stanowcze potępienie dla filmu fundacji Ruderman Family, w którym pojawia się fraza „polski Holokaust”, wyraziły w środę m.in. Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce i naczelny rabin Polski Michael Schudrich. Określenie to jest kłamliwe i szkodliwe – podkreślono w oświadczeniu.

Dlaczego? Zapytam… przecież z rąk Niemców zginęło 3.000000 Polaków i 3.000000 Żydów, obywateli Polski i innych krajów – podbitej przez Niemców – Europy.

Tak, to był polski Holokaust! Zginęli Polacy i Żydzi, a nie tylko Żydzi… To bardzo ważne.

Ważniejsze jest jednak i to, by przypominać, wszędzie i zawsze, że mordercami Polaków i Żydów, byli Niemcy – nie faszyści, nie hitlerowcy, nie naziści, po prostu Niemcy…

Niemieckie obozy zagłady

jerzybukowskiJerzy Bukowski

W pełni popieram pomysł, aby wszystkie muzea powstałe na terenach założonych przez Niemców w czasie II wojny światowej w Polsce obozów śmierci (zagłady, koncentracyjnych) miały w swojej nazwie sprawców, którymi byli nasi zachodni sąsiedzi. Nie żadni naziści, ale po prostu Niemcy – zgodnie z prawdą historyczną, bo przecież te miejsca kaźni powstały zgodnie z prawem III Rzeszy.

Ostatnio z inicjatywą rozszerzenia nazwy placówki na Majdanku wystąpił wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Aby tamtejsze muzeum mogło używać adekwatnej nazwy: „niemiecki nazistowski obóz” potrzebna jest zmiana ustawowa, którą obiecał w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

Dodał on, że ponieważ filiami Majdanka są muzea w Sobiborze i Bełżcu, zmiany nazewnictwa obejmą także te placówki, jak również Stutthof. Podobne rozmowy są prowadzone również na temat muzeum w Rogoźnicy.

prawdaoniemcachPropozycja rozszerzenia nazw byłych obozów koncentracyjnych o przymiotnik „niemiecki” znalazła poparcie w Instytucie Pamięci Narodowej. W rozmowie z „ND” taką deklarację złożył jego prezes doktor Jarosław Szarek: „Jeżeli do Instytutu Pamięci Narodowej wpłynie wniosek o opinię w tej sprawie, to nasza odpowiedź będzie jednoznaczna: chcemy, aby nazwa każdego obozu przypominała o jego założycielach – Niemcach. To w sposób wyraźny oddawałoby, kto budował obozy, kto był twórcą całej machiny zbrodniczego systemu” (il. Plakat prawdy o Niemcach, fot. p. Mirosław Boruta).

Całkowicie zgadzam się ze słowami prezesa IPN, jak również z argumentem redakcji „Naszego Dziennika”: „W obliczu brutalnych ataków na Polskę i przypisywania nam odpowiedzialności za holokaust zmiany nazewnictwa są dziś racją stanu”.

Czym jest polityka historyczna?

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Polityka historyczna służy podnoszeniu prestiżu własnego narodu. W wersji łagodnej – bez obniżania prestiżu innych narodów i narodowości, natomiast w wersji agresywnej – przy ciągłym poniżaniu innych.

godlopolskiPolska, stosująca łagodną politykę historyczną styka się teraz z agresywnymi politykami innych narodów. Jak przetrwamy tę próbę? Z całą pewnością najlepszymi metodami postępowania są cierpliwość, systematyczność i… ciężka praca, wykonywana przede wszystkim przez Ministerstwo Edukacji, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Najważniejsi są eksperci, których przekaz, jego sedno i sens będą na wskroś polskie (Il. Herb Rzeczypospolitej Polskiej ustanowiony w 1956 r. przez Rząd na Uchodźstwie, za: Wikipedia). I tylko taka wizja historii powinna pójść mocno „w świat”, podana pięknie tak pod względem formy (albumy, ilustrowane opracowania, zbiory dokumentów), jak i poziomu tłumaczenia na języki obce, perfekcyjnego poziomu, to jasne.

Muzułmanie we Włoszech

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Na początek warto przypomnieć, że Włochy są mniejszym państwem od Polski. Niewiele, ale zawsze. Z tym, że na 300 tysiącach kilometrów kwadratowych żyje tam 61 milionów obywateli. Jak wiemy ze statystyk, już ponad 4% włoskiego społeczeństwa, czyli dwa miliony sześćset tysięcy stanowią muzułmanie. Najczęściej z Maroka, Albanii i Bangladeszu czy Egiptu.

Oczywiście, że polityka imigracyjna państwa włoskiego stanowi jego domenę, ale warto zawsze zastawiać się nad jej konsekwencjami dla Włoch, Europy i religii – katolicyzmu, współdzielonego przez oba nasze narody, choć w odróżnieniu od nas tak słabo we Włoszech praktykowanego.

Pamiętajmy, że islam jako religia nie jest skłonny poddawać się procesom asymilacyjnym w obu wymiarach czynnym i biernym. Rozróżniam te wymiary w ten oto sposób, że czynny islam to islam wojujący. Oczywiście nie oznacza to zawsze przemocy, oznacza to raczej ciągła i aktywną akcję proislamizacyjną prowadzoną wobec całego włoskiego otoczenia.

Konsekwencją tego będzie wkrótce, w wymiarze dekady z pewnością 10% udział aktywnego islamu przy coraz malejącym udziale biernego, symbolicznego już tylko katolicyzmu. Podbijanie religijne Europy stanie się wkrótce faktem, a konsekwencje tego faktu są łatwe do przewidzenia.

W tym kontekście obecna polityka rządu polskiego jest polityką wyróżniająca się na korzyść w Europie, jest polityką mądra i przewidującą.

To wielka szkoda, że nie rozumieją tego inne państwa i rządzące nimi elity: w Belgii, Francji, Niemczech czy Szwecji, a nawet Wielkiej Brytanii, choć ten ostatni kraj, jako wychodzący ze Wspólnot Europejskich nie będę już wkrótce tak mocno na nasz kontynent oddziaływać.

Komitet Społeczny Rady Ministrów

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Mądrze i skutecznie rozwijana idea dumnego narodu w silnym państwie, które jak wspomniał premier Mateusz Morawiecki powinno być także spójne społecznie, sprawiedliwe i solidarne zostaje na naszych oczach dopełniona właśnie poprzez inaugurujący swoją działalność Komitet Społeczny Rady Ministrów pod kierownictwem wicepremier Beaty Szydło.

Kwestia demografii to kwestia ludnościowej podstawy projektu. Wielorakie zachęty, by polskie rodziny miały coraz więcej dzieci to najlepsza inwestycja na przyszłość. Przypomnę, że ze 124 osobami na kilometr kwadratowy zajmujemy 90 miejsce na świecie. Holandia, Belgia, Wieka Brytania, Niemcy, Włochy, Czechy czy Dania mające wyższy współczynnik niż Polska nie są przecież przeludnione. A jeśli chodzi o liczbę ludności, jesteśmy 36 państwem świata… czyli, że może nas Polaków być dużo, dużo więcej.

Podczas obrad poruszono też kwestię seniorów, ale musimy popatrzeć na to całościowo, polityka prorodzinna obejmuje tak tych najmłodszych, jak i ich rodziców, ale i dziadków, bowiem to najczęściej trzy pokolenia decydują o dobrostanie całej rodziny, wszystkich jej członków.

I ostatnia uwaga: ilość a jakość, a to przecież to idzie w parze. Chodzi o to by było nas wielu i by żyjąc w Polsce jak najdłużej czuć się dobrze, zasobnie i szczęśliwie.

Pozostaje mi, jako socjologowi życzyć Komitetowi Społecznemu, by jego głos i ustawy przyjmowane przez Sejm, Senat oraz Prezydenta miały zawsze na względzie dobro polskiej rodziny.

Orlęta Lwowskie naprzeciw Marszałka Józefa Piłsudskiego?

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Do opisywanych tu przeze mnie kilkakrotnie imponujących krakowskich planów pomnikowych na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości doszła jeszcze jedna propozycja, o której mówiło się już od kilku lat w gronie miłośników Lwowa. Teraz przybrała ona konkretną formę.

Jak poinformował „Dziennik Polski”, Towarzystwo Miłośników Lwowa, Polskie Towarzystwo Gimnastyczne Sokół-Kraków i PTG Sokół „Macierz-Lwów” chcą uczcić bohaterskich obrońców „zawsze wiernego” miasta z listopada 1918 roku. Jest już nawet gotowy projekt pomnika autorstwa profesora Stefana Dousy oraz wybrane miejsce: pas zieleni w biegu ulicy Retoryka, około 50 metrów od skrzyżowania z ulicą Piłsudskiego, na wprost stojącego tam od kilku lat pomnika Komendanta.

pomnikorlatMonument miałby około 3,5 m wysokości i przedstawiał wykutego z kamienia lwa (takiego jak na cmentarzu Łyczakowskim) oraz wykonanych z brązu dwóch młodych obrońców Lwowa (fot. dziennikpolski24.pl).

„- Mamy już pozytywną opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków” – powiedział gazecie jeden z inicjatorów budowy pomnika, dyrektor XLIV Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie Mariusz Graniczka.

Komitet Budowy Pomnika „Orlęta – Obrońcy Lwowa – 1918 r.” formalnie wystąpił do prezydenta miasta, profesora Jacka Majchrowskiego, o poparcie tej inicjatywy.

„Jak przekazuje rzeczniczka prezydenta, zgodnie z obowiązującą od końca stycznia procedurą, Wydział Kultury Urzędu Miasta wystąpił o stosowne opinie do innych wydziałów magistratu, miejskich jednostek oraz Instytutu Pamięci Narodowej (ten już wydał opinię pozytywną)” – napisał „DP”.

Jeśli wszystkie zebrane opinie będą miały podobny wydźwięk, a prezydent zechce wesprzeć ten pomysł, przygotowany zostanie projektu uchwały Rady Miasta Krakowa o wzniesieniu pomnika.

lwowcmorlat2006Szacowany koszt jego budowy wynosi około pół miliona złotych. Komitet uzbierał 33 tysiące, ma także obietnice wsparcia od sponsorów (Cmentrz Orląt we Lwowie, fot. p. Mirosław Boruta).

„- Kiedy już będzie uchwała w sprawie pomnika, rozpoczniemy dużą kampanię i będziemy zbierać pieniądze. Liczę, że zbierzemy większość potrzebnych środków, może też poprosimy gminę o drobną kwotę, a może nie będzie takiej potrzeby” – stwierdził Graniczka w rozmowie z „Dziennikiem Polskim”.

Idealną datą na odsłonięcie tego monumentu byłby 22 listopada br. – stulecie zakończenia 22-dniowej walki z Ukraińcami o Lwów.

Polacy ratujący Żydów przed Niemcami. Muzeum w Markowej

krakowniezaleznymkInformacja własna

Za Wikipedią: Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej to muzeum budowane od roku 2013 przez Muzeum – Zamek w Łańcucie.

davOtwarte 17 marca 2016 roku. Muzeum upamiętnia Polaków ratujących z narażeniem życia Żydów skazanych na zagładę.

Józef Ulma, jego żona Wiktoria i ich szóstka dzieci zostali zamordowani przez Niemców 24 marca 1944 roku, wraz z ośmioma Żydami, których ukrywali). W Markowej sześć innych rodzin ukrywało kolejnych ok. 20 Żydów. 17 z nich przetrwało do końca wojny.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia 84 zdjęć z Muzeum oraz miejsc upamiętnienia rodziny Ulmów, bohaterskich Polaków z Markowej. Autorem fotografii jest p. Mirosław Boruta:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6313180810819288529

Polacy w Brazylii

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

W tym wielkim (27 razy większym od Polski), a tak odległym kraju Ameryki Południowej nieliczni Polacy żyli od połowy XVII wieku a polskie osadnictwo datuje się od połowy XIX wieku, czyli… polskich uchodźców politycznych po Powstaniu Listopadowym.

kurytybacentrumEmigracja osadnicza i zarobkowa z przełomu XIX i XX wieku (szczególnie do stanu Parana i jego stolicy Kurytyby) spowodowała, że w 1914 roku doliczono się w Brazylii ponad 150.000 Polaków. Mieli oni swoje parafie, organizacje, szkoły i 18 tytułów prasowych. Okres międzywojenny powiększył tę liczbę o kolejne 50.000 osób, podobnie lata II wojny światowej i powojenne. Podczas II wojny światowej do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie zgłosiło się z Brazylii aż 580 ochotników.

janpaweliiwparanieWspółcześnie Polacy i Brazylijczycy polskiego pochodzenia to – według różnych źródeł – od 800.000 do 3.000.000 osób. W historii najnowszej szczególnie ważny był rok 1978, gdyż wybór polskiego papieża, Jana Pawła II, odrodził w Brazylijczykach polskiego pochodzenia zainteresowanie Polską (Papież był w Paranie już w 1980 roku, fot. rp.pl).

flagabrazylii11 listopada 1989 roku powstał Polbras, w dużym stopniu tożsamy z działalnością Towarzystwa União Juventus, które jest jego trzonem, a 27 stycznia 1990 roku Braspol – Centralna Reprezentacja Wspólnoty Brazylijsko-Polskiej w Brazylii, który ma za zadanie odrodzenie poczucia polskości w potomkach polskich emigrantów. Podstawą działania obu organizacja są zasoby polskiej kultury stworzone na ziemi brazylijskiej przez pokolenia polskich osadników. A na fladze Brazylii hasło „Porządek i postęp”, tak bliskie każdemu uczniowi Augusta Comte’a ;-) .

panbalcerwbrazyliiI jeszcze literacka perełka, „Pan Balcer w Brazylii” – poemat epicki Marii Konopnickiej opublikowany po raz pierwszy w 1910 roku. Treścią utworu są niezwykle trudne, wręcz dramatyczne dzieje masowej, chłopskiej emigracji polskiej (w tym wielu okrutnie prześladowanych przez Rosjan unitów) w Brazylii i wyrosła z tych doświadczeń miłość do pozostawionej daleko Polski.

Więcej informacji znajdą Państwo w dostępnych w sieci opracowaniach, autorstwa ks. Zdzisława Malczewskiego TChr i p. Iwony Popławskiej:
http://poloniawbrazylii.pl/materialy/polonia.pdf
http://poloniawbrazylii.pl/materialy/polonia2.pdf

I Sympozjum Myśli Krakowskich. Naród – Państwo – Obronność

krakowniezaleznymkInformacja własna

Fotografie w tekście p. Andrzej Kalinowski.

18 grudnia 2017 roku odbyło się „I Sympozjum Myśli Krakowskich. Naród – Państwo – Obronność”, zorganizowane – w hotelu Sheraton Grand – przez Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie. Uczestników sympozjum, mówców, gości w tym członków i sympatyków Stowarzyszenia powitali dr Mirosław Boruta, prezes i p. Maria Krakowska, wiceprezes.

20171218ismk1W sesji pierwszej głos zabrali prof. zw. dr hab. Jan Tadeusz Duda z Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, który zaprezentował ideę patriotyzmu ekonomicznego, ks. dr Roman Piwowarczyk z Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy i Konfederacji Interpolonia, przedstawiający filozoficzne fundamenty patriotyzmu polskiego w wymiarze idei narodowej i obywatelskiej podmiotowości, prof. dr hab. Bogusław Kopka z Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej im. płk. dypl. Mariana Porwita z tematem „Pamięć i bezpieczeństwo” oraz p. Maria Krakowska, wiceprezes Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z okolicznościowym opracowaniem „Lech Kaczyński – Warto być Polakiem…”.

20171218ismk2Warto dodać, że w tej części sympozjum statuetkę Stowarzyszenia, wyróżnienie dla osób najbardziej zaangażowanych w działania upamiętniające śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego otrzymał prof. zw. dr hab. Jan Tadeusz Duda.

Po przerwie na herbatę, kawę i poczęstunek, w sesji drugiej głos zabrał dr Mirosław Boruta, prezes Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, uczestnik obrad Rady Naukowej Konfederacji Interpolonia, adiunkt w Uniwersytecie Pedagogicznym prezentując rozbudowaną, a jednocześnie podsumowującą wiele wątków sesji pierwszej, koncepcję Ministerstwa Polaków Zagranicą.

20171218ismk3Końcową część I Sympozjum Myśli Krakowskich, wielowątkową dyskusję z udziałem Uczestników i Gości, zakończyły życzenia świąteczne i zaproszenie na drugie Sympozjum, które Stowarzyszenie zamierza zorganizować na wiosnę.

Za moc włożonej w zorganizowanie Sympozjum pracy, za życzliwośc dla naszych działań i za ciągłe wspieranie, dziękujemy bardzo pp. Beacie i Robertowi Chołostom, Romanowi Głowackiemu, Jolancie i Mariuszowi Grudniakom, Adamowi Jakubowskiemu, Damianowi Kaweckiemu, Andrzejowi Kalinowskiemu, Alicji Kondraciuk, Marii Michałek, Barbarze Rewieńskiej, Alicji Rostockiej i Andrzejowi Szełędze.

Warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu…” (Lech Kaczyński).

Relacje fotograficzne przygotowali pp. Roman Głowacki i Andrzej Kalinowski:
https://photos.app.goo.gl/r5GMNJaSqD7suXHn2
https://photos.app.goo.gl/QIWT9euuNFtjl64p1

a o Sympozjum poinformowała także Kronika Krakowska (7:43-9:29):
https://krakow.tvp.pl/35261386/18122017-2130

Najnowsze sondaże CBOS

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Zapraszam Państwa do obejrzenia prezentacji dr. hab. Tadeusza Sozańskiego, którą 25 X 2017 roku poznali klubowicze i sympatycy Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

tadeuszsozanskiDr hab. Tadeusz Sozański (na zdjęciu obok), jest socjologiem pracującym w Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie i członkiem Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, sympatykiem Klubu od 2010 roku, szczególnie, gdy przewodniczył mu inny socjolog – dr Mirosław Boruta ;-) Prezentacja omawia najnowsze sondaże CBOS na temat preferencji partyjnych i zawiera informacje, które mogą zainteresować wszystkich (niezależnie od własnych preferencji politycznych): http://www.cyf-kr.edu.pl/~ussozans/ts_klub_gp_251017.pdf

Co mówią ostatnie sondaże CBOS

edwardkuligaEdward Kuliga

Komunikaty z badań CBOS z października i listopada 2017 roku dają niezwykle wysokie poparcie dla PiS jako partii rządzącej w granicach 45 %. Zważywszy na 2 letni już okres rządzenia i bezpardonowe ataki totalnej opozycji wspieranej z zagranicy, zjawisko to należy uznać za ewenement polityczny i socjologiczny, wskazujący na istotne zmiany w świadomości społecznej i reorientację postaw politycznych. Zmiany te są z jednej strony skutkiem realnej, prospołecznej polityki państwa, a z drugiej mają charakter żywiołowy, jako rezultat dynamiki życia społecznego. Stosunkowo duży stopień poparcia społecznego wskazuje na zgodność polityki Rządu z oczekiwaniami i potrzebami społecznymi.

Każda zmiana postaw społecznych bierze swój początek w sferze ducha gdzie walka o wybór dobra lub zła trwa nieustannie. Spośród wielu czynników sprawczych nie wolno pominąć przemian duchowych związanych z wielką modlitwą i wydarzeniami patriotycznymi w ostatnich latach, jak: 1050 lecie Chrztu Polski, wydobycie z dołów śmierci i uroczyste pogrzeby żołnierzy niezłomnych, Wielka pokuta 15 października 2016 roku na Jasnej Górze, Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana 19 listopada 2016 r., akt poświęcenia Polski Niepokalanemu sercu Maryi oraz krucjata różańcowa za Ojczyznę, 100-lecie objawień w Fatimie, Różaniec do granic, miesięcznice smoleńskie i wiele innych. Wszystko to ożywiło znacznie świat wartości i stworzyło nowy klimat polityczny.

Skończył się 25 letni etap gospodarczy i polityczny dominacji polityki neoliberalnej w Polsce wskutek załamania się jej paradygmatu, oderwanego od prawdy i realnych potrzeb społecznych oraz zużycia moralnego jej protagonistów i przekroczenia przez nich progu akceptacji społecznej. Dotychczasowe próby PO obalenia Rządu PiS poprzez rewoltę i dyskredytację w oczach świata i własnych obywateli wywołały skutki odwrotne do zamierzonych: wytworzyły dysonans poznawczy wśród części dotychczasowych zwolenników PO i reakcje obronne u ludzi dotąd niezaangażowanych politycznie. Zamiast planowanej izolacji i rozbicia, nastąpiła konsolidacja społeczna wokół działań Rządu.

Wysokie poparcie dla PiS to dobra ocena Rządu Beaty Szydło lecz należy je odczytywać raczej jako duże i silne oczekiwanie społeczne na szybkie i radykalne zmiany i likwidację pozostałości postkomunizmu, a zwłaszcza ulokowanych wysoko i nisko układów mafijnych. To także wyraz nadziei na niepodległe, sprawne i sprawiedliwe Państwo Polskie. Dowodem na te oczekiwania jest utrzymujący się w dłuższym czasie i wzrastający trend poparcia dla formacji rządzącej w miarę jak broni podmiotowości państwa i prowadzi zdecydowane działania prospołeczne i naprawcze oraz towarzyszący mu wysoki (około 70%) stopień deklaracji udziału w wyborach we wszystkich kategoriach społecznych.

Rozkład preferencji wyborczych wśród zwolenników PiS i PO według kategorii społeczno-zawodowych (robotnicy, kadra kierownicza, emeryci, itd.) nie odbiega istotnie od struktury ogółu głosujących. Wyjątkiem jest tu przewaga kadr kierowniczych oraz uczniów i studentów po stronie PO, a rolników po stronie PiS. Czynnikami najsilniej różnicującymi oba elektoraty jest uczestnictwo w praktykach religijnych, czyli stosunek do religii katolickiej(duże uczestnictwo po stronie głosujących na PiS), i deklarowane poglądy polityczne. Platforma sytuuje się po stronie centrum i lewicy, PiS zdecydowanie po stronie prawicy. Przy czym podział lewica – prawica, odnosi się tu do kwestii obyczajowych i światopoglądowych, a nie do poglądów na kwestie ekonomiczne. Widać z tego wyraźnie ,że występujące w Polsce podziały polityczne nie mają uwarunkowań wynikających z przynależności do klas społecznych i nie są zdeterminowane stosunkiem do własności ani pozycją społeczną głosujących, choć po stronie PO jest więcej osób o wyższej pozycji społecznej. Osoby z wyższym wyksztalceniem i zamieszkujące w dużych miastach częściej preferują PO, zaś mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości oraz mniej wykształceni – PiS. Wyższe wykształcenie nie tyle oznacza tu kierunek preferencji politycznych, co wskazuje na większą podatność zwolenników PO na ideologię lewicową i postmodernistyczną panującą na wyższych uczelniach. Podobnie miejsce zamieszkania, mniejsze miasto i wieś, samo z sobie nie determinuje postaw politycznych lecz wskazuje na inny styl życia i mniejszy zasięg odziaływania mediów liberalnych, które są głównymi narzędziami indoktrynacji ideologicznej.

Najważniejszymi czynnikami różnicującymi politycznie Polaków jest stosunek do uznawanego systemu wartości, a zwłaszcza do religii katolickiej i prawa Bożego oraz bieżące interesy społeczne i ekonomiczne.

Zakres przedmiotowy badań i tradycyjny podział głosujących na kategorie społeczno-zawodowe nie pozwala wnioskować o przyczynach i kierunkach przepływu elektoratów pomiędzy głównymi partiami. Stosunkowo wysoki stopień deklaracji udziału w wyborach wynoszący 70% w porównaniu do realnego uczestnictwa nie przekraczającego 60%, pozwala sądzić o aktywizacji politycznej osób dotąd nie czynnych politycznie. Różnice polityczne w odniesieniu do podziału na kategorie społeczno-zawodowe ulegają obecnie zatarciu. Aby wyjaśnić źródła i kierunki przepływu elektoratów i czy istniejące notowania partii politycznych są zjawiskiem względnie trwałym, trzeba zastosować dodatkowy podział uwzględniający cechy osobowościowe i motywacje polityczne głosujących. Ze względu na przekonania i motywacje można wyróżnić stosunkowo stabilny elektorat ideowy zmotywowany określonym systemem wartości. Ten jest świadomy swoich celów i interesów i jest gotowy stawać w obronie dobra wspólnego. Mowa tu o elektoracie patriotycznym nie ulegającym łatwo manipulacji i działającym z wyższych pobudek. Po przeciwnej stronie patriotów znajdują się liberałowie, kosmopolici i lewicowcy ale już o motywacji bardziej indywidualistycznej. Druga kategoria to szeroko rozumiany elektorat socjalny, oczekujący dobrobytu, bezpieczeństwa i przysłowiowego świętego spokoju. Należałoby go ocenić jako chwiejny i podatny na manipulacje i na „kiełbasę wyborczą”. Jest to najliczniejsza grupa wyborców poddana ustawicznej „obróbce” socjotechnicznej i „przeciąganiu liny”. Kolejna grupa to głosujący według mody lansowanej przez media i celebrytów. Chcą być nowocześni i postępowi i nie odstawać od wylansowanych stereotypów. I ostatnia grupa to różnego rodzaju interesariusze bardziej lub mniej uzależnieni od danego układu władzy lub chcący pozyskać jej względy. Jest to stosunkowo liczna grupa pracobiorców i różnych interesantów, działaczy, urzędników i biznesmenów, powiązanych z rządzącym establishmentem. Ludzie interesu dominujący w tej grupie, wykluczając układy mafijne, są nastawieni pragmatycznie i szybko zmieniają opcje polityczne w zależności od potrzeb i interesów. W praktyce podziały te zachodzą na siebie, podobnie jak motywacje ludzkie, lecz zachowują cechy dominujące. Postawy polityczne są zawsze prawdziwą lub zmanipulowaną reakcją wyborców na postrzeganie polityków i spraw państwa.

Biorąc po uwagę wyniki badań i obserwację uczestniczącą można stwierdzić, że w przypadku PiS mamy do czynienia z przyrostem, choć nierównomiernym, we wszystkich wymienionych wyżej grupach elektoratów oraz z częściową aktywizacją wyborców dotychczas nieczynnych. Jedno nie ulega wątpliwości: mit neoliberalny III RP pękną i utracił zdolność przyciągania tłumów. Jego kanon polityczny oparty na utopii raju dla wybranych i antytezie polskości, uległ załamaniu. Po 70 latach wasalizmu politycznego dojrzała świadomość społeczna i zaistniały warunki pozwalające na powrót do polskiego kanonu politycznego, opartego na polskiej racji stanu. Mimo ciągłych ataków totalnej opozycji i zagranicy poparcie społeczne dla tej polityki nie maleje.

Zachowania wyborcze nie ugruntowane strukturalnie w systemie wychowawczym i aksjologicznym oraz w rodzinach i organizacjach społecznych i nie oparte na uświadomionych postawach patriotycznych, są jak wiatr i nie mogą stanowić trwałego oparcia politycznego. Z drugiej strony nic nie zastąpi dobrego przykładu i wierności polityków i przedstawicieli władzy. Dopiero odbudowa ładu moralnego i polityki rozumianej jako roztropna troska o dobro wspólne może zapewnić pokój społeczny i warunki stabilnego rozwoju Polski.

11 listopada 2017 roku. Premier Jarosław Kaczyński w Krakowie

krakowniezaleznymkInformacja własna

Narodowe Święto Niepodległości uczczono w Krakowie także po południu w Archikatedrze Wawelskiej podczas uroczystej Mszy Świętej oraz przy sarkofagach Marszałka Józefa Piłsudskiego i śp. Pary Prezydenckiej – Marii i Lecha Kaczyńskich. W spotkaniu, w pobliskim hotelu Sheraton, oprócz premiera Jarosława Kaczyńskiego uczestniczyło też kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości, wielu ministrów rządu polskiego z premier Beatą Szydło i ministrem obrony narodowej, p. Antonim Macierewiczem na czele, marszałkowie Sejmu i Senatu, członkowie i sympatycy partii.

davPremier Jarosław Kaczyński mówił o historii i współczesnych problemach Polski. O odzyskanej niepodległości, połączeniu myśli politycznej i czynu zbrojnego, współpracy ponad podziałami, wspólnym wysiłku elit i większości społeczeństwa, budowaniu polskiej świadomości narodowej i państwowej. wspomniał, że rany zadane Polskom przez Niemców i Rosjan w latach 1939-1989 jeszcze trwają i należy uczynić wszystko, by je zaleczyć. Ponowił żądanie reparacji wojennych od Niemiec, „tu nie chodzi tylko o środki materialne, ale też o nasz honor”. Premier Jarosław Kaczyński podkreślił także, że najważniejsze są fakty i sukcesy, to, by po czterech latach, po zakończeniu kadencji można było powiedzieć, że polska się rozwija, że umacnia się polska wolność i demokracja, i że „ta żałosna bajka o polskiej dyktaturze” to „tylko wymysł chorych umysłów i najgorzej rozumianej propagandy”. Dodał, że liczy na kilka kadencji tego rządu ;-) Mówca wspomniał także swojego brata, śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jako prezydent Warszawy, a potem prezydent Rzeczypospolitej rozpoczął proces odbudowy polskiego patriotyzmu, który był niszczony za czasów komunizmu, a także – i to jest bardzo bolesne – po 1989 roku, „to Jego wielka historyczna zasługa, a jednocześnie nasze zobowiązanie” – dodał. „Odrzucamy w tej chwili ten ciężki worek kamieni, który nosiliśmy jako naród po 1989 roku, worek z korupcją, złodziejstwem, nieuczciwością, niemoralnością, niszczeniem polskiego patriotyzmu i niszczeniem polskiej wspólnoty”.

Drugim mówcą był p. Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”. Mówił o braciach Węgrach, którzy po raz kolejny przybyli do Krakowa, by wraz z nami świętować odzyskanie niepodległości, o roli Polonii, historii Polski, wyjątkowego kraju, który pierwszy utworzył „stany zjednoczone” i „unię europejską”. Uroczystość, rozpoczętą Hymnem Narodowym, zakończył wspólny śpiew, m.in. „Warszawianki” i „Marszu Pierwszej Brygady”.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia fotografii, tak jak powyżej autorstwa p. Mirosława Boruty:
https://photos.app.goo.gl/iiMIvDJEzcJxVW1r1

BandanaDay. Solidarni z chorymi…

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Już przed południem na krakowskim Rynku Głównym rozpoczęły się przygotowania do pierwszej edycji akcji Bandana Day, współorganizowanej przez Katedrę Dydaktyki i Metodologii Instytutu Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu pedagogicznego oraz Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci z Chorobą Nowotworową „Koliber”. Bandana to chustka, noszona często przez dzieci, młodzież (i dorosłych), którzy stracili włosy w trakcie leczenia choroby nowotworowej. Stąd też od wielu już lat w wielu krajach świata obchodzony jest właśnie Bandana Day – dzień solidarności z młodymi ludźmi chorymi na nowotwory… dzień nadziei na lepsze jutro i wyzdrowienie.

Zapraszam Państwa do obejrzenia fotoreportażu z tej szczytnej akcji:
https://photos.app.goo.gl/nNHawBFU0xToUMQh1

Ilu Polaków zginęło 11 września z rąk morderców, terrorystów?

miroslawborutaks1Mirosław Boruta*

Opracowania i statystki ofiar ataków terrorystycznych na World Trade Center w Nowym Jorku oraz Pentagon i Kapitol (udaremniony), podają, że w zamachach zginęły 2973 osoby (kolejne 26 uznano za zaginione). Wśród nich było sześcioro Polaków: Maria Jakubiak, Dorota Kopiczko, Jan Maciejewski, Łukasz Tomasz Milewski, Anna Pietkiewicz i Norbert Szurkowski (syn Ryszarda Szurkowskiego).

Pamiętajmy jednak, że społeczeństwo Stanów Zjednoczonych Ameryki współtworzyły od końca XIX wieku miliony Polaków, emigrantów z ziem polskich. Ich potomkowie, liczeni współcześnie na 10 milionów osób także zginęli 11 września 2001 roku.

Oczywiście lista wyszukanych polskich i polskobrzmiących nazwisk to kryterium umowne, warto jednak o tej kolejnej, polskiej także ofierze krwi przy okazji rocznicy tych tragicznych wydarzeń wspomnieć. Byli to: Jean Ann Andrucki, Michael George Arczynski, Michael Asciak, Gregg Arthur Atlas, Walter Baran, Kenneth William Basnicki, Nicholas Andrew Bogdan, Martin Boryczewski, John Edwards Bulaga, Jr., John Chipura, Steven Chucknick, Tara E. Debek, Luke A. Dudek, Jennifer Louise Fialko, Carol Ann Flyzik, Steven Elliot Furman, Ronald F. Golinski, Sebastian Gorki, Jon Richard Grabowski, Joseph Grzelak, Matthew James Grzymalski, Marian R. Hrycak, Stephen Huczko, Jr., Virginia May Jablonski, Jake Denis Jagoda, Charles Karczewski, Scott Kopytko, Patricia Kuras, William E. Krukowski, Gary Edward Lasko, Paul Laszczynski, David W. Laychak, John Peter Lozowsky, Edward Joseph Mardovich, Susan J. Miszkowicz, Cheryl Ann Monyak, William David Moskal, John Ogonowski, Linda Mary Oliva, Christopher Orgielewicz, Margaret Orloske, James R. Ostrowski, Joseph Piskadlo, John Rodak, Paul G. Ruback, Francis John Sadocha, Gregory Sikorsky, Joseph Michael Sisolak, John P. Skala, Paul A. Skrzypek, Robert F. Sliwak, Stanley S. Smagala, Jr., Sushil S. Solanki, Colleen Supinski, Kevin Thomas Szocik, Allan Tarasiewicz, Michael Warchola, Alan L. Wisniewski, Frank Thomas Wisniewski, John D. Yamnicky, Myrna Yaskulka oraz Ivelin Ziminski.

* Autor jest doktorem socjologii, napisał m.in. „Nazwisko, tożsamość i więzi rodzinne”, trzecią (po Janie St. Bystroniu i Zofii Kaletowej) w dziejach polskiej humanistyki książkę o kulturowych aspektach polskich nazwisk.

Eurojackpot w Polsce

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Pojedynczy zakład tej nowej w Polsce gry liczbowej kosztuje aż 12,50 zł, choć i wygrana jest niebagatelna… Może wynieść kilkaset milionów złotych (np. 12 września 2017 roku 90.000.000 euro warte jest 382.050.000 złotych, choć jeszcze nie o taką sumę toczy się dzisiaj gra). Takie maksymalne wygrane zdarzyły się w 2015 roku w Czechach i w 2016 roku w Niemczech.

Loteria Eurojackpot dostępna dla mieszkańców i obywateli następujących państw: Chorwacji, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Hiszpanii, Holandii, Islandii, Litwy, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Polski, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch.

eurojackpotPrawdopobieństwo trafienia 5 cyfr z 50 oraz dodatkowo 2 z 10 wynosi jak 1 do 95.344.200… Ale za to jest aż 12 stopni wygranych od 5+2, poprzez 5+1, 5+0, 4+2, 4+1, 4+0, 3+2, 2+2, 3+1, 3+0, 1+2 do 2+1. Odpowiednie prawdopobieństwa takich wygranych to 1:5.959.013, 1:3.405.150, 1:423.752, 1:26.485, 1:15.134, 1:9.631, 1:672, 1:602, 1:344, 1:128, 1:42. Oczywiście te najmniejsze wygrane premiowane są dość skromnie, ale kilkaset czy kilkadziesiąt złotych za jedynkę z dwójką bądź dwójkę z jedynką i to tak więcej niż 10 zł za trójkę w Lotto Plus (P: 1:57).

Minusem jest możliwość gry tylko na jedno losowanie w przód (najbliższe odbędzie się w piątek, 15 września wieczorem). Wygrane do 2280 zł są wolne od podatku, wyższe obłożone są 10% „podatkiem od wzbogacenia”, no, ale i tak sporo zostaje ;-)

Tak więc ilość płacących nie tylko ten podatek, ale także i inny, bardziej bolesny: „podatek od naiwności” wzrośnie w Polsce znacząco. Ale też pierwszy Polak ma szansę dostać się na listę euromilionerów ;-)

George Soros. Najniebezpieczniejszy człowiek świata

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

George Soros (ur. w 1930 roku w Budapeszcie w żydowskiej rodzinie jako Gyorgy Schwartz), finansista i polityk może – wbrew zapowiedzi wydawcy – nie jest najniebezpieczniejszym człowiekiem świata, ale z pewnością jest człowiekiem wpływowym.

Andreas von Rétyi, autor opracowania życia i działalności Sorosa pisze o nim niezwykle celnie: „zawsze występuje w imieniu demokracji i zawsze przy „okazji” zarabia (…) wymyślił dla nas wszystkich świat inny, w jego mniemaniu lepszy, bo pozbawiony narodów, tradycji, religii, za to oparty na nieustannych spekulacjach gospodarczych, głównie walutowych, co uczyniło zeń miliardera”.

A jak dodaje wydawca („Biały Kruk”): Soros zajmuje się także kształtowaniem opinii na szeroką skalę, za pomocą mediów pozornie niezależnych. Mogą one być co prawda niezależne od poszczególnych rządów, ale na pewno nie od imperium Sorosa. Otóż to, jesteśmy celowo manipulowani przez główne media za pomocą technik propagandowych, co do niedawna wyśmiewano – w tychże mediach – jako teorię spiskową.

georgesorosKsiążka o George’u Sorosie, złożona z dziesięciu rozdziałów to opowieść o jego biografii, finansowych poczynaniach, związkach z wieloma politykami, finansistami, działaczami, o magii robienia pieniędzy (niekiedy na pograniczu lub wbrew prawu) i wykorzystywaniu tych pieniędzy do robienia kolejnych.

Jaki jest sposób Sorosa na pomnażanie majątku, najczęściej pod dymną zasłoną filantropii i rozwoju demokracji? Tak ustawić sobie wcześniej wykorzystywany podmiot (region świata, państwo, system finansowy, obszar działalności gospodarczej), by zarobić jak najwięcej, w ostateczności stracić jak najmniej. Przykłady ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, świata arabskiego, Rosji czy w końcu Europy są w tej książce dobrze zanalizowane i uzasadnione.

Opowiadając o gigantycznej sieci organizacji i think tanków Sorosa, bardzo często wykorzystujących naiwność ludzi nieświadomie zaangażowanych w „procesy demokratyzacji”, aż po przejmowanie mediów, tej czwartej a niekiedy pierwszej władzy – Andreas von Rétyi stworzył książkę – ostrzeżenie. Ważną także dla Polski i Polaków. Bądźmy jednak mądrzejsi od Sorosa, nie dajmy zdestabilizować naszej Ojczyzny finansowo, gospodarczo czy społecznie. Nie gódźmy się nigdy na Polskę pozbawioną państwa, narodu, kultury…

Polacy w Kazachstanie

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

W połowie lat dwudziestych ubiegłego stulecia, doliczono się w Kazachskiej Sowieckiej Republice Socjalistycznej 3.742 osób pochodzenia polskiego. Kolejny spis, z 1939 roku to już 54.809 osób, i kolejno – od 1959 roku co dziesięć lat: 53.102, 61.355, 61.136, 59.956. W 1999 roku już tylko 47.302 osoby a w 2009 – 34.057 osób. Dwa ostatnie spisy pokazują wysoki poziom zaawansowania procesów asymilacyjnych, najczęściej do kultury rosyjskiej oraz emigrację z Kazachstanu, ale nie do Polski (!), głównie na Białoruś i do Rosji (w tym do obwodu królewieckiego).

Historia najważniejszego dla współczesności środowiska polskiego w Kazachstanie, tego liczebnego skoku pomiędzy latami 1926 i 1939 rozpoczęła się gdzie indziej. Rosjanie postanowili bowiem stworzyć nieopodal granicy z II Rzeczpospolitą Polską modelowego „Polaka sowieckiego”, pracującego ponad miarę, szczęśliwego w kołchozie czy komunie i – przede wszystkim – żyjącego bez Boga. A było kogo urabiać, bo po Traktacie Ryskim z 1921 roku pozostało za nowo wytyczoną granicą ok. 650.000 Polaków. Utworzono w tym celu „polski rejon im. Juliana Marchlewskiego” ze stolicą w Marchlewsku (d. Dowbysz), gdzie Polacy stanowili 70% ludności (ok. 37.000). Pomimo przemocy Polacy opierali się sowietyzacji i po blisko 11 latach oporu bolszewicy postanowili barbarzyńsko rozprawić się z naszymi rodakami. 28 kwietnia 1936 roku podpisano ściśle tajną uchwałę nr 776-120 o wysiedleniu z Ukraińskiej SRS i gospodarczym urządzeniu w Karagandyjskim Obwodzie Kazachskiej ASRS 15000 polskich i niemieckich gospodarstw. Dla porządku warto też przypomnieć o drugim „polskim rejonie”, noszącym imię jednego z największych rosyjskich morderców – Feliksa Dzierżyńskiego wokół Kojdanowa, przemianowanego okolicznościowo na Dzierżyńsk. Również i stamtąd pod koniec lat trzydziestych wywożono Polaków na zsyłkę, także i do Kazachstanu. Brutalna deportacja Polaków nie tylko z Marchlewszczyzny, ale również z Wołynia, Podola i Polesia odbyła się w dwóch falach, w maju i czerwcu oraz jesienią 1936 roku.

polacywkazachstaniePo rosyjskiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku przeprowadzono jeszcze cztery akcje deportacyjne: w lutym 1940 roku (w tym 5.549 osób do Kazachstanu), w kwietniu 1940 roku (w tym 61.092 osoby do Kazachstanu), w czerwcu 1940 roku a także w maju i czerwcu 1941 roku (w tym do Kazachstanu 15.413 osób). Ogółem, w latach 1940-1941 żyło już wówczas w Kazachstanie 200.000 Polaków. Część z nich, czyli ci, którzy mogli to uczynić, opuściła Kazachstan wraz z armią generała Władysława Andersa, część z armią Berlinga, pozostali na mocy powojennej umowy repatriacyjnej z 6 lipca 1945 roku. Ta obejmowała jednak tylko obywateli polskich, którzy mogli udowodnić posiadanie tegoż obywatelstwa przed 17 września 1939 roku. Ci, którzy nie byli w stanie udowodnić swojego prawnego statusu przy Polsce wracali nawet jeszcze w latach 1956-1957 (podstawą notki jest właśnie ta książka, polskiej uczonej pochodzącej z Kazachstanu, dr Natalii Rykowskiej).

Pamiętajmy jednak wciąż, że na terytorium Kazachstanu od 1936 roku, podczas trwania wojny i po wojnie żyją Polacy deportowani z zachodniej części ówczesnego imperium, oni nie mają polskich dokumentów, bo nigdy ich nie mieli. Nie mają – tym samym – żadnych szans na repatriację. Jak im tłumaczono: „Wy nie Polacy… wy Ukraińcy, w Ukrainie mieszkaliście przed wywiezieniem, po ukraińsku rozmawiacie”. To właśnie te 53.102 Polaków w 1959 roku, 61.355 w roku 1970, 61.136 w roku 1979, 59.956 w roku 1989, 47.302 w 1999 roku, 34.057 w roku 2009…

Czy doczekamy się wreszcie ich repatriacji i powstrzymamy tym samym proces wynarodowienia? Pozostaje mieć taką nadzieję.

Nowy polski paszport. Plebiscyt Ministerstwa Spraw Wewnętrznych

Mirosław Boruta

To już ostatni tydzień głosowania w plebiscycie MSW na motywy tła nowego polskiego paszportu. Dzisiaj (4 września 2017 roku), tak jak miesiąc temu na pierwszym miejscu jest Marszałek Józef Piłsudski, pokazany na wspólnym zdjęciu z prezydentem Gabrielem Narutowiczem (86.955 głosów). Tuż za Marszałkiem jest Kopiec Czynu Niepodległościowego, czyli… Kopiec Marszałka Józefa Piłsudskiego (86.830 głosów), a trzeci Orzełek Legionowy (79.276 głosów).

zaprojektujpaszportDrugą trójkę otwiera Ostra Brama w Wilnie, ukochane miasto Marszałka, wspaniały symbol polskiej wiary i kultury, dzisiaj w stolicy sąsiedniej Litwy (73.512 głosów) a ponad 70 tysięcy głosów zebrał Eugeniusz Kwiatkowski, fenomenalny działacz gospodarczy (72.166 głosów) oraz… „Polonia”, obraz Jacka Malczewskiego (70.570 głosów).

Niewiele dalej, ale już na 7 – pierwszym „pod kreską” – miejscu jest słynny ekonomista Władysław Grabski (69.473 głosy). Kolejne miejsca zajmują: ksiądz Ignacy Skorupka, jeden z symboli oporu przeciwko rosyjskim wojskom w 1920 roku (48.249 głosów), bohaterka polskich zmagań o wolność – generał Maria Wittek (42.125 głosów), Pieczęć Rzeczypospolitej Polskiej z 1919 roku (36.411 głosów), Order Odrodzenia Polski (31.942 głosy), Pomnik Powstańców Śląskich (31.493 głosy) i generał Józef Haller (30.096 głosów).

Głosować można raz dziennie, do 10 września 2017 roku na stronie:
http://zaprojektujpaszport.gov.pl