Tag Archives: Oleandry

Oleandry nadal niezdobyte

jerzybukowskiJerzy Bukowski

O tym, co dzieje się od wielu lat wokół Domu im. Józefa przy alei 3 Maja 7 w Krakowie, czyli na Oleandrach, pisałem już tutaj wielokrotnie na przemian wyrażając nadzieję oraz powątpiewanie w przejęcie przez władze miasta stanowiącego – na mocy wyroków sądowych – ich własność zabytkowego budynku symbolizującego początek polskiej drogi do niepodległości, którą rozpoczęli właśnie w tym miejscu strzelcy z Pierwszej Kompanii Kadrowej.

„Bez 6 sierpnia 1914 roku nie byłoby 11 listopada 1918 roku” – pod takim hasłem odbywają się w podwawelskim grodzie jubileuszowe obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę suwerennego bytu. Ich kulminacją będą uroczystości na Wawelu i pod kopcem Józefa Piłsudskiego na Sowińcu 5 sierpnia oraz na Oleandrach i w Michałowicach (miejscu przekroczenia przez „Kadrówkę” granic zaboru austriackiego i rosyjskiego) 6 sierpnia z przewidywanym udziałem prezydenta Andrzeja Dudy.

Niestety, wejście do Domu im. Józefa Piłsudskiego będzie nadal niemożliwe, ponieważ komornik ma podjąć czynności dopiero w drugiej połowie sierpnia. Jego pierwsze wejście na początku czerwca zakończyło się spektakularną porażką: nie został wpuszczony przez Komendanta Naczelnego Związku Legionistów Polskich – organizacji nie będącej (co również stwierdziły sądy różnych właściwości oraz instancji) prawnym, a więc tym bardziej majątkowym spadkobiercą przedwojennego stowarzyszenia skupiającego tych, którzy poszli za Piłsudskim w bój o wolną Ojczyznę.

oleandryWładze Krakowa od dawna zapewniają, że są gotowe wziąć w depozyt i właściwie zabezpieczyć zbiory, które mogą znajdować się w pomieszczeniach będących przedmiotem egzekucji komorniczej oraz rozpocząć natychmiast remont będącego w fatalnym stanie budynku (fot. Wikipedia).

Wiosną w funkcjonującym na Oleandrach Muzeum Czynu Niepodległościowego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeprowadziło kontrolę, która wykazała szereg nieprawidłowości, m.in. utrudniony dostęp do zbiorów, przechowywanie ich w niewłaściwych warunkach, niewystarczający stan techniczny pomieszczeń.

Prezydent miasta profesor Jacek Majchrowski od wielu lat deklaruje chęć wprowadzenia do Domu im. Józefa Piłsudskiego wielu bezdomnych organizacji patriotycznych oraz Fundacji Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego, która w swoim statucie zapisała to miejsce jako swoją siedzibę. Na razie nie może jednak odnotować sukcesu w tej materii, chociaż trzeba przyznać, że miasto zrobiło co w jego mocy, aby zakończyć tę kompromitującą Kraków na całą Polskę tragikomedię.

Teraz ruch należy do państwa, w imieniu którego działa komornik. Czy okaże się ono skuteczne w sprawie, która wydaje się dosyć prosta na mocy wyroków sądowych?

ZLP nie zasiedział Oleandrów

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Sąd Okręgowy w Krakowie nieprawomocnym wyrokiem oddalił wniosek Związku Legionistów Polskich o zasiedzenie Domu im. Józefa Piłsudskiego na Oleandrach.

Ponieważ o tej sprawie pisałem już wiele razy, krótko przypomnę, że budynek wzniesiony w latach 30. ubiegłego wieku przy alei 3 Maja 7 według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza i Stefana Strojka w miejscu, z którego 6 sierpnia 1914 roku wyruszyła na szlak niepodległości Pierwsza Kompania Kadrowa Strzelców Józefa Piłsudskiego jest od 1991 roku użytkowany przez ZLP nie będący jednak – na mocy wcześniejszych wyroków – prawnym, a więc także majątkowym spadkobiercą przedwojennej organizacji o tej samej nazwie.

Już cztery lata temu sąd stwierdził, że nieruchomość jest własnością gminy Kraków i powinna być jej wydana. W odpowiedzi Związek złożył wniosek o zasiedzenie, ponieważ zajmuje go od końca grudnia 1990 roku. SO uznał jednak, że gmina swoim wnioskiem sprzed dziewięciu lat przerwała proces zasiedzenia.

Komendant ZLP zapowiedział apelację od wyroku sądu pierwszej instancji, co spowoduje, że sprawa zapewne będzie się ciągnąć przez kolejne miesiące, a może nawet lata i jest mało prawdopodobne, aby Dom im. Józefa Piłsudskiego został wyremontowany przed tegorocznymi, wyjątkowo hucznymi – z racji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości – uroczystościami sierpniowymi.

oleandryWładze Krakowa są gotowe na rozpoczęcie remontu wnętrza niszczejącego, sześciokondygnacyjnego budynku oraz jego elewacji jeszcze przed definitywnym zakończeniem sporu prawnego (fot. Wikipedia). Zagwarantowane są na ten cel pieniądze zarówno ze środków miejskich jak i Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa w łącznej sumie ponad 5 milionów złotych.

Prezydent profesor Jacek Majchrowski zapewnia, że po remoncie zabytkowy obiekt stanie się siedzibą bezdomnych organizacji kombatanckich i patriotycznych oraz Fundacji Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego.

Na Oleandrach trwa obecnie prowadzona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego kontrola mieszczącego się tam Muzeum Czynu Niepodległościowego, a policja prowadzi pod nadzorem prokuratury postępowanie mające wyjaśnić, czy nie doszło do znieważenia szczątków ludzkich. O obu tych sprawach niedawno obszernie tutaj pisałem.

Czy 6 sierpnia prezydent Andrzej Duda, członkowie rządu, przedstawiciele organizacji patriotycznych i uczestnicy Marszu Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej będą mogli wreszcie wejść do przywróconego do przedwojennej świetności Domu im. Józefa Piłsudskiego? Oto jest pytanie!

Ministerialna kontrola na Oleandrach

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Niedawno pisałem, że Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza wszczęła śledztwo mające wyjaśnić, czy w Domu im. Józefa Piłsudskiego na krakowskich Oleandrach doszło do znieważenia szczątków ludzkich w postaci przechowywania w akwarium czaszki jednej z ofiar mordu katyńskiego oraz prochów ostatniego Komendanta Głównego Armii Krajowej generała Leopolda Okulickiego i wicepremiera rządu RP Jana Jankowskiego (tego drugiego w puszce po kawie), a już „Dziennik Polski” napisał, że kontrolę mieszczącego się tam Muzeum Czynu Niepodległościowego prowadzonego przez Związek Legionistów Polskich zapowiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

„Informacja o tym znalazła się w liście prof. Franciszka Ziejki, przewodniczącego Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. W sprawie Domu im. Piłsudskiego, zajmowanego wbrew wyrokom sądu przez komendanta naczelnego ZLP Krystiana A. Waksmundzkiego, prof. Ziejka interweniował w resorcie kultury w grudniu ubiegłego roku” – czytamy w gazecie.

W tę sprawę zaangażowała się również była dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie Zofia Gołubiew, która w styczniu rozmawiała w Sukiennicach z wicepremierem i ministrem profesorem Piotrem Glińskim uzyskując obietnicę zajęcia się przez jego resort tym przykrym problemem.

oleandry„- Jest nadzieja, że wreszcie uda się dowiedzieć, co znajduje się w zbiorach muzeum, jaka jest ich wartość, jak należy je przechowywać (fot. Wikipedia). To nie są prywatne pamiątki pana Waksmundzkiego, lecz zbiory Związku Legionistów Polskich” – powiedział „Dziennikowi Polskiemu” prof. Ziejka. Z informacji, do jakich dotarła gazeta wynika, że kontrola może się rozpocząć już w tym miesiącu. Na razie nie wiadomo jeszcze, jaki będzie jej zakres.

„Gmina Kraków stara się o odzyskanie Domu im. Piłsudskiego, odkąd Naczelny Sąd Administracyjny uznał w 2011 r., że ZLP Krystiana Waksmundzkiego nie jest prawnym kontynuatorem organizacji założonej przed wojną przez podkomendnych Józefa Piłsudskiego. Obecnie sąd stara się rozstrzygnąć, czy ZLP ma prawo do Oleandrów wskutek zasiedzenia. Proces może się ciągnąć latami, a Dom im. Piłsudskiego niszczeje. Miasto chciałoby go wyremontować przed przypadającą w tym roku 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości, ale nie zgadza się na to Waksmundzki. Powód? Miasto proponowało, by na czas prac pamiątki zdeponowano w jednym z oddziałów Muzeum Historycznego Miasta Krakowa” – przypomniał „Dziennik Polski”.

Czaszka w akwarium, prochy ludzkie w puszce po kawie

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza wszczęła śledztwo mające wyjaśnić, czy w Domu im. Józefa Piłsudskiego na krakowskich Oleandrach (często opisywanym przeze mnie w kontekście wieloletnich starań władz Krakowa o odzyskanie go od bezprawnie mieszczącego się w nim Związku Legionistów Polskich) doszło do znieważenia szczątków ludzkich – poinformowały Radio Kraków oraz jeden z portali internetowych, którego redaktor naczelny złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa po wizycie w tym miejscu.

Prezentowane są tam czaszka rzekomo pochodząca z dołu katyńskiego (w akwarium!) oraz prochy ostatniego Komendanta Głównego Armii Krajowej generała Leopolda Okulickiego (w łusce armatniej) i wicepremiera rządu RP Jana Jankowskiego (w puszce po kawie!).

oleandry- Dochodzenie jest w toku, ale z uwagi na dobro postępowania nie możemy ujawniać szczegółów sprawy. Powinno ono wszechstronnie wyjaśnić, skąd miały pochodzić ludzkie szczątki i czy mamy tu do czynienia z przestępstwem znieważenia zwłok, ludzkich prochów lub też znieważenia miejsca spoczynku zmarłego – powiedział krakowskiej rozgłośni rzecznik małopolskiej policji młodszy inspektor Sebastian Gleń.

Reporterce Radia Kraków udało się porozmawiać z komendantem ZLP Krystianem W., który stwierdził, że czaszka jest prawdziwa, a prochy symboliczne.

Jak ustalił portal, przesłuchany już Krystian W. przedstawił śledczym „swoją wersję tej historii”.

- Bez zgody prokuratury nic nie mogę ujawnić. Nie powinniśmy uprzedzać faktów. Dochodzenie ma kompleksowo wyjaśnić sprawę. Nie oceniajmy, poczekajmy, aż śledczy wyjaśnią tę sprawę – wyjaśnił rzecznik Gleń portalowi.

Czy tragikomedia na Oleandrach  (fot. powyżej za Wikipedię) nigdy się nie skończy?

Czy minister Ziobro pomoże Krakowowi odzyskać Oleandry?

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Rada Miasta Krakowa zaapelowała do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o objęcie szczególnym nadzorem postępowań sądowych dotyczących Domu im. Józefa Piłsudskiego przy Alei 3 Maja 7 (tzw. Oleandry) – poinformowała Polska Agencja Prasowa.

Radni napisali, że mimo prawomocnych wyroków sądów stwierdzających, że Związek Legionistów Polskich nie jest następcą prawnym organizacji o tej samej nazwie istniejącej w latach 1923-39 oraz że nieruchomość stanowi własność gminy, trwają kolejne procesy sądowe, a gmina nie może dysponować swoim budynkiem. Podkreślili, że na rozprawach nie stawiają się przedstawiciele ZLP, który wnosi kolejne pozwy.

„Niekończące się procesy uniemożliwiają przede wszystkim remont i adaptację na potrzeby nowoczesnego muzeum historycznego miejsca, co jest szczególnie bulwersujące przed zbliżającą się rocznicą 100-lecia odzyskania niepodległości” – czytamy w cytowanej przez PAP rezolucji radnych ze wszystkich klubów.

- Wydaje nam się, że należy wzmocnić działania pana prezydenta miasta zmierzające do odzyskania własności gminy Kraków. Zbliża się setna rocznica odzyskania niepodległości i trudno sobie wyobrazić, aby ten budynek nie był miejscem centralnych uroczystości. Niestety, może się okazać, że tak się nie stanie, bo budynek wymaga generalnego remontu, po którym powinien być udostępniany zarówno zwiedzającym, jak i organizacjom kombatanckim – powiedział PAP autor rezolucji Adam Kalita.

oleandry„Dom im. Józefa Piłsudskiego zwany także Domem Legionisty powstał w latach 30. XX wieku w miejscu, z którego w 2014 r. wyruszyła Pierwsza Kompania Kadrowa. Decyzję o jego budowie podjęli dawni legioniści, którzy na ten cel przekazywali własne fundusze. Modernistyczny budynek został zaprojektowany przez prof. Adolfa Szyszko-Bohusza i Stefana Strojka. Projektu nie udało się zrealizować w całości przed wybuchem II wojny światowej (fot. Wikipedia). O pilne ratowanie tego cennego zabytku w związku ze zbliżająca się 100. rocznica odzyskania niepodległości apelował w uchwale Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa (SKOZK), a Stała Konferencja Dyrektorów Muzeów Krakowskich apelowała o przyspieszenie działań władz samorządowych zmierzających do odzyskania budynku” – czytamy w depeszy PAP.

- Miasto jest gotowe w każdej chwili przeznaczyć pieniądze na remont tego obiektu, tym bardziej, że wsparcie finansowe deklaruje także SKOZK. Prace remontowe będą możliwe dopiero wtedy, gdy miasto będzie mogło dysponować budynkiem – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka prezydenta miasta Monika Chylaszek.

Krakowscy piłsudczycy zawieszają współpracę z Muzeum Józefa Piłsudskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Komitet Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego przy Towarzystwie Miłośników Historii Zabytków Krakowa zawiesił współpracę z Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku po nawiązaniu przez tę placówkę kontaktów z kierowanym przez Krystiana Waksmundzkiego Związkiem Legionistów Polskich nie będącym – co stwierdził sąd – kontynuatorem przedwojennej organizacji o tej samej nazwie.

Kilka tygodni temu Muzeum poprosiło Komitet o wypożyczenie na wystawę stałą paru eksponatów, m.in. szarfy z wieńca złożonego przez delegację prezydenta RP generała Wojciecha Jaruzelskiego na trumnie Józefa Piłsudskiego 11 listopada 1990 roku. Początkowo władze KOnKJP wyraziły zgodę, ale wycofały ją po informacjach, że muzealnicy z Sulejówka zamierzają współpracować z działającym przy ZLP Muzeum Czynu Niepodległościowego.

„Nasze zaniepokojenie budzi bezpieczeństwo ewentualnych depozytów, jak i ofiarowanych Wam wcześniej naszych pamiątek związanych z budową i odbudową Kopca Józefa Piłsudskiego (Protokół przejęcia nr 55/17 z 14 lipca 2017 roku). Choćby sprawa współpracy tzw. Muzeum Czynu Niepodległościowego ze Skarbcem Jasnogórskim i jej finał (kradzież buławy i szabli Marszałka Rydza–Śmigłego – zakończona prawomocnym wyrokiem sądowym skazującym Krystiana Waksmundzkiego niestety bez zwrotu cennych narodowych pamiątek) dyskwalifikuje w naszej ocenie Muzeum na Oleandrach jako wiarygodnego i profesjonalnego partnera. Obawiamy się, że nasze eksponaty mogłyby podzielić los jasnogórskich pamiątek. Nasze stanowisko utwierdza oświadczenie dyrektorów krakowskich muzeów odcinające się od kontaktów z Krystianem Waksmundzkim i opisujące szereg nieprawidłowości w działalności tej instytucji” – czytamy w liście wiceprzewodniczącego Komitetu Andrzeja Fischera do dyrektora Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku Krzysztofa Jaraczewskiego.

ZLP i związane z nim muzeum funkcjonują w Domu im. Józefa Piłsudskiego na Oleandrach (aleja 3 Maja 7), do którego prawo ma – zgodnie z wyrokiem sądowym – gmina miasta Krakowa i obiecuje w najbliższym czasie przejąć go w posiadanie (fot. Wikipedia), o czym poinformowana została placówka w Sulejówku.

Warto przypomnieć, że Waksmundzkiemu stawiano w przeszłości wiele zarzutów zaboru mienia na szkodę osób prywatnych oraz KOnKJP. Najgłośniejsza była sprawa wypożyczenia i niezwrócenia ojcom paulinom z Jasnej Góry buławy i szabli marszałka Polski Edwarda Rydza-Śmigłego, za co został skazany prawomocnym wyrokiem sądowym na karę dwóch lat pozbawienia wolności. Po odbyciu połowy kary, warunkowego zwolnienia udzielił mu – w ramach prawa łaski – prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Dlatego właśnie Komitet Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego obawia się o losy pamiątek wypożyczanych instytucji podejmującej współpracę z Muzeum Czynu Niepodległościowego na Oleandrach.

Z komornikiem, z notariuszem i ze ślusarzem na Oleandry

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Wygląda na to, że władze Krakowa postanowiły definitywnie zakończyć sprawę jednego z największych skandali w podwawelskim grodzie, jakim jest zajmowanie Domu im. Józefa Piłsudskiego przy alei 3 Maja 7 (tzw. Oleandrów) przez nieuprawnioną do tego organizację, o której to sprawie pisałem tutaj wielokrotnie.

Oto fragment rozmowy przeprowadzonej przez redaktora Jacka Bańkę z prezydentem, profesorem Jackiem Majchrowskim, na antenie Radia Kraków:
- Środowiska kombatanckie chciały, żeby do końca lipca uporządkował pan kwestię Domu Piłsudskiego. Miasto wejdzie do tego domu? Jest na to szansa, czy czekamy na prace sądów?
- My czekamy na sąd od paru lat. Sąd wydał wyrok, że dom należy do gminy. Jest kwestia wydania tego domu. Pan Waksmundzki mówi, że nie odda. Na nasz wniosek jest postanowienie o ustanowieniu zarządu sądowego w sprawie zabezpieczenia roszczeń. Jak to się uprawomocni, to w tym miesiącu wejdziemy do tego miejsca, żeby je wyremontować. To idzie w ruinę. Są popękane kaloryfery, fatalny parkiet, nieszczelne okna. Pan Waksmundzki za to powinien odpowiedzieć.
- Będą konsekwencje z tego wyciągane?
- Sądzę, że tak.
- Jak będzie trzeba to miasto użyje swojego ślusarza?
- Tak. Wejdziemy ze ślusarzem, notariuszem, komornikiem i fachowcami, którzy wszystko spiszą.

To bardzo konkretna, publiczna deklaracja, która zapewne nie pozostaje bez związku z ultimatum, jakie postawiło kilka tygodni temu władzom miasta w tej sprawie krakowskie Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych (fot. Wikipedia).

Oby na stulecie odzyskania niepodległości Dom im. Józefa Piłsudskiego odzyskał przedwojenny wygląd i zaczął wreszcie służyć celom, dla jakich został wybudowany w latach 20. ubiegłego wieku, czyli kultywowaniu tradycji niepodległościowej i myśli państwowej w duchu narodowych imponderabiliów.

Odbijemy Oleandry

Kraków, dnia 19.05.2017 r.

Prezydent Miasta Krakowa
Prof. Jacek Majchrowski

pokinlogonoweW związku z przedłużającą się niemocą władz miasta Krakowa w sprawie wyegzekwowania prawa własności do Domu im. Józefa Piłsudskiego przy alei 3 Maja 7 (Oleandry) wzywamy je do przejęcia nieruchomości do końca lipca br. Jeżeli po tym terminie budynek będzie nadal zajmowany przez nieposiadającą do niego – na mocy wyroków sądowych – tytułu prawnego organizację używającą nazwy Związku Legionistów Polskich, Dom im. Józefa Piłsudskiego zostanie zajęty przez organizacje patriotyczne.

Liczymy jednak na to, że władze Krakowa same zechcą położyć kres temu kompromitującemu nasze miasto od ćwierćwiecza skandalowi. Nie wyobrażamy sobie bowiem, aby na 100. rocznicę odzyskania niepodległości budynek będący symbolem walki o nią nie mógł wreszcie służyć społeczeństwu i nadal popadał w ruinę.

Do wiadomości: Radni miasta Krakowa.

Stanisław Pazurkiewicz, przewodniczący POKiN
Edward Jankowski, sekretarz POKiN

Stanowczo o Oleandrach

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Wiele razy opisywałem tutaj jeden z największych krakowskich skandali, jakim jest bezprawne zajmowanie przez 27 już lat (!) Domu im. Józefa Piłsudskiego przy alei 3 Maja 7, powszechnie zwanych Oleandrami, przez organizację używającą wprawdzie historycznej nazwy Związku Legionistów Polskich, ale nie będącej – co stwierdziły już sądy różnych właściwości i instancji – prawnym, a więc również majątkowym kontynuatorem przedwojennego ZLP.

W ostatnich tygodniach zabrały głos w tej bulwersującej i kompromitującej władze podwawelskiego grodu sprawie dwie bardzo poważne oraz kompetentne instytucje.

Pierwszy zwrócił się z apelem do władz samorządowych i państwowych Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa prosząc je o „intensyfikację działań prowadzących do ostatecznego zakończenia trwającego do wielu lat sporu prawnego o popadający w ruinę Dom”.

W podpisanym przez przewodniczącego KOZK profesora Franciszka Ziejkę oraz sekretarza Macieja Wilamowskiego liście czytamy: „Zbliżająca się 100. rocznica odzyskania Niepodległości winna być argumentem przemawiającym za pilnym przystąpieniem do ratowania tego cennego zabytku, będącego materialnym wyrazem myśli niepodległościowej II Rzeczypospolitej, a zarazem dziełem Adolfa Szyszko-Bohusza – jednego z najwybitniejszych architektów polskich XX wieku.”

SONY DSCJeszcze mocniejsze sformułowania znalazły się w liście skierowanym do prezydenta Krakowa profesora Jacka Majchrowskiego i przewodniczącego Rady Miasta Bogusława Kośmidera przez Stałą Konferencję Dyrektorów Muzeów Krakowskich, która z narastającym zaniepokojeniem i ze zdecydowaną dezaprobatą obserwuje zawłaszczanie Oleandrów (fot. Wikipedia) przez tzw. Związek Legionistów Polskich. Oto jego najważniejsze fragmenty: „Powszechną krytykę wywołuje nieporadność i ślamazarność postępowania egzekucyjnego w tej sprawie. (…) Dzieje się to na rok przed setną rocznicą odzyskania niepodległości, której obchody powinny odbywać się między innymi w tym właśnie budynku i w jego otoczeniu. Nie można także przymykać oczu na niewłaściwości w funkcjonowaniu <Muzeum Czynu Niepodległościowego> kierowanego przez wspomniane stowarzyszenie. (…) Ze smutkiem trzeba stwierdzić, iż wejście do sal ekspozycyjnych zależy wyłącznie od dobrej woli osoby decydującej o prawie wejścia do muzeum. Wieloletni opiekun tego muzeum nigdy nie był członkiem Stałej Konferencji Dyrektorów Muzeów Krakowskich. Z uwagi na prawomocne skazanie go za przywłaszczenie buławy i szabli marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, a następnie nieoddanie obu przedmiotów, mimo warunku pod jakim został zwolniony przedterminowo z zakładu karnego, nie wchodziło nigdy rachubę dopuszczenie go do tego grona, które w swoich działaniach kieruje się Kodeksem Etyki Muzealników i nie współpracuje z osobami prawomocnie skazanymi. Nieuczciwe postępowanie pana Waksmundzkiego wobec powierzonych mu cennych obiektów podważa zaufanie, do jakiego środowisko muzealników przywiązuje wielką wagę.(…) Dalsze utrzymywanie aktualnego stanu rzeczy prowadzi do stopniowego niszczenia budynku będącego cennym zabytkiem.(…)”

W konkluzji SKDMK prosi adresatów swojego pisma „o osobiste zajęcie się tą sprawą i podjęcie takich działań które by doprowadziły do niezwłocznego usunięcia omawianego stowarzyszenia z budynku Oleandry, a także innych lokatorów, którym jego zarząd bezprawnie wynajmuje pomieszczenia”, co pozwoliłoby na przeprowadzenie „nawet w trybie awaryjnym remontu najbardziej zagrożonych destrukcją części gmachu”.

Przypomnę, że na początku marca „Gazeta Krakowska” poinformowała o zażądaniu przez tzw. ZLP prawie 2 milionów złotych od miasta za promowanie go w latach 1990-2016 poprzez prowadzenie Muzeum.

Sądzę że to właśnie spowodowało opisaną wyżej reakcję Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa i Stałej Konferencji Dyrektorów Muzeów Krakowskich. Czy wywoła ona wreszcie oczekiwaną przez nie i przez wiele środowisk patriotycznych (głównie piłsudczykowskich) reakcję władz państwowych i samorządowych, kończąc chocholi taniec wokół miejsca, z którego 6 sierpnia 1914 roku wyruszyła na wiodący ku 11 listopada 1918 roku szlak niepodległości Pierwsza Kompania Kadrowa?

OKnO czyli Oleandry 1914-2014

waclawkujbidafotoWacław Kujbida*

28 września 2014 roku TV Niezależna Polonia miała okazję do przeprowadzenia w Krakowie krótkiej rozmowy z Piotrem Kaliszem, reprezentującym – jako sekretarz – Obywatelski Komitet na Rzecz Oleandrów – OKnO. Zainicjowany przez znanych działaczy niepodległościowych, architektów, urbanistów i profesorów krakowskich Obywatelski Komitet na Rzecz Oleandrów – OKnO ma na celu przywrócenie pamięci i rangi Oleandrom, ocalenie tego miejsca od zapomnienia i spowodowanie powstania na Oleandrach ośrodka edukacyjnego i naukowego upamiętniającego czyn z 6 sierpnia 1914 roku.

Nie bez przyczyny to – chciałoby się przecież powiedzieć, że najważniejsze dla historii niepodległości Polski miejsce – było na “cenzurowanym” najpierw okupacyjnych władz niemieckich, potem komunistycznej administracji tzw. PRL-u. Imię znienawidzonego przez obu okupantów Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz Oleandry, miejsce, z którego wyruszył niosąc Polsce niepodległość, miały zniknąć na zawsze zarówno ze słowników jak i map świata. Powstanie tego komitetu i jego cele to jedne z najważniejszych obecnych przedsięwzięć i wyzwań jeżeli chodzi i zachowanie pamięci Narodu Polskiego. Jego ducha, historii, kultury i ciągłości społeczno politycznej we współczesnej politycznej rzeczywistości Europy, pozbawiającej się samoistnie i samobójczo wypracowywanych pokoleniami i stuleciami wartości i tradycji.

Komitet powstał ze społecznej inicjatywy zacnych i znanych Krakowian. I tutaj apel do widzów naszej rozmowy. Z pewnością, w wielu domach, po wielu miejscach na świecie rozsiane są jeszcze pamiątki związane z Legionami. Dokumenty, odznaczenia, zdjęcia. Może części umundurowania, fragmenty sztandarów, korespondencji czy broni. Niestety. Nikt z nas nie jest wieczny, przynajmniej jeżeli chodzi o nasze życie tutaj, na Ziemi. Nie czekajmy aż przedmioty te trafią do antykwariatów albo co gorsza, na śmietniki. Skontaktujcie się proszę z Komitetem aby przekazać powstającemu właśnie Centrum Oleandry te bezcenne z punktu widzenia historii państwowości polskiej, kolekcje, jeżeli są one w Państwa posiadaniu. Uniknijmy powtórzenia się sytuacji sprzed dwóch dekad, kiedy to – pod pozorem tworzenia “Muzeum Legionów” – prywatne osoby wyłudzały jedyne w swoim rodzaju pamiątki legionowe od wielu rodzin w Krakowie i okolicach.

Nie zapominajmy, że bez tego co zaczęło się w Oleandrach w 1914 roku, dzisiaj być może pisałbym te słowa w jakimś obcym języku a nazwa Polska nie widniałaby nadal na żadnym z atlasów i map.

Więcej na: http://www.tvniezaleznapolonia.org/okno-oleandry-1914-2014

* Autor jest właścicielem stacji TV Niezależna Polonia w Ottawie, stolicy Kanady.

(Od Redakcji): Na temat tej cennej inicjatywy pisał już w lutym 2014 roku, na swoim blogu, p. dr Jerzy Bukowski. W tekście znajdziemy również tekst Deklaracji Założycielskiej Komitetu, zapraszamy do lektury:
http://www.naszdziennik.pl/wpis/757,okno-chce-ratowac-oleandry.html