Tag Archives: Ryszard Kukliński

Ku czci pierwszego polskiego oficera w NATO

jerzybukowskiJerzy Bukowski

88 lat temu urodził się Ryszard Kukliński – jeden z największych bohaterów w najnowszej historii świata, dzięki któremu zimna wojna między Wschodem z Zachodem nie przekształciła się w gorącą.

Cieszy mnie, że w tę nieokrągłą przecież rocznicę pięknie uczczono jego pamięć tam, gdzie przyszedł na świat, czyli w Stromcu (powiat białobrzeski) i w Krakowie, którego jest honorowym obywatelem. Te obchody były znacznie bardziej uroczyste niż odsłonięcie 4 czerwca poświęconego mu pomnika na krakowskim placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Na rozpoczętą Mszą Świętą w kościele, w którym został ochrzczony ojciec Kuklińskiego, ceremonię z udziałem Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego w Stromcu listy okolicznościowe przysłali premier Mateusz Morawiecki, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Pierwszy z nich napisał: „Jesteśmy winni generałowi Kuklińskiemu pamięć i wdzięczność. Jest bowiem bohaterem naszej wolności. Dziś, w roku jubileuszu odzyskania przez nasz kraj niepodległości, testament życia Generała Kuklińskiego wybrzmiewa jeszcze pełniej.”

pulkownikryszardkuklinskiMinister Błaszczak podkreślił zasługi „dzielnego żołnierza, który w pojedynkę podjął misję wyrwania Ojczyzny z kręgu imperialnych interesów Związku Sowieckiego”, a „uderzając z wielką siłą i determinacją w podstawy Układu Warszawskiego, zniweczył sowieckie plany III wojny światowej, w której największą cenę mieli ponieść Polacy”. Zaznaczył, że nie oczekiwał on nagrody za swoje bohaterstwo, a „jedynym czego pragnął była wolna, bezpieczna i demokratyczna Ojczyna”, o którą walczył i „był gotów ponieść najwyższą ofiarę”.

A oto fragment listu Jarosława Kaczyńskiego: „Mój Brat, Prezydent Lech Kaczyński to, co zawdzięczamy Generałowi Ryszardowi Kuklińskiemu, zawarł w dwóch krótkich zdaniach <Gdyby sowieckie imperium ruszyło na Europę – Polska przestałaby istnieć. I to jest miarą zasług Pułkownika Kuklińskiego – jesteśmy>. Niestety przez lata to wszystko, co dla nas uczynił Generał Ryszard Kukliński nie było należycie doceniane. Trzeba było walczyć w przestrzeni publicznej o jego dobre imię.”

W Krakowie w niedzielę, 10 czerwca, odprawiono rocznicową Mszę Świętą w kościele ojców Kapucynów. Wzięły w niej udział poczty sztandarowe Wojska Polskiego i organizacji kombatanckich, żołnierze, strzelcy, na wstępie odczytano przesłanie od sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i jego pełnomocnika do spraw dialogu międzynarodowego senator Anny Marii Anders. Wspaniałą patriotyczną homilię wygłosił kapelan krakowskich środowisk niepodległościowych o. Jerzy Pająk.

Polacy i Amerykanie pod pomnikiem gen. Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

4 czerwca 2018 roku wieczorem odbyła się uroczystość odsłonięcia (w formie włączenia iluminacji) pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Krakowie.

- To taka specyfika naszej historii, że pełno mamy postaci tragicznych, które muszą się zachowywać jak Konrad Wallenrod. Dlatego Kraków zdecydował się postawić ten pomnik. Jest on ku czci Kuklińskiego, ale są też fragmenty skruszonego muru berlińskiego, więc jest to taki szerszy przekaz naszej historii – powiedział prezydent miasta profesor Jacek Majchrowski.

pulkownikryszardkuklinskiProf. Andrzej Waśko odczytał list od Prezydenta Andrzeja Dudy: „Śp. generał Ryszard Kukliński to postać niezwykła, to człowiek, któremu zawdzięczamy prawdopodobnie więcej niż możemy sobie wyobrazić. Człowiek, który widząc nadciągające widmo zagłady swojej ojczyzny, a może i całego globu, dokonał trudnego wyboru, by w pojedynkę stawić czoła imperium zła. Był to wybór dramatyczny, który kosztował go bardzo wiele. Gen. Ryszard Kukliński wybiegał myślą w przyszłość, kierował się wizją świata bez zimnej wojny i żelaznej kurtyny; myślał o rzeczywistości, w której Europa, a w niej Polacy i inne wolne narody będą wspólnie tworzyć lepszą przyszłość. Sięgał myślą daleko poza doraźną perspektywę i poza własne korzyści. Taka jest też wymowa postawionego tu pomnika. Upadające mury i braterstwo w imię wolności to idee, którym gen. Ryszard Kukliński poświęcił swoje życie. Wizja Ryszarda Kuklińskiego szczęśliwie urzeczywistniła się. Polska jest dziś wolnym krajem, członkiem UE i NATO. Nie wiemy, czy byłoby to możliwe bez odwagi, determinacji, jakimi wykazał się wówczas pułkownik. Ryszard Kukliński. To on był pierwszym polskim oficerem w NATO, zanim jeszcze jako kraj przystąpiliśmy do Sojuszu. Nie waham się powiedzieć, że jest bohaterem wolnej Polski, ale dołączył także do grona wielkich bohaterów walk o wolność dwóch narodów: polskiego i amerykańskiego obok takich wspaniałych postaci, jak Kazimierz Pułaski czy Tadeusz Kościuszko. Kierując się takimi samymi ideałami on również zasłużył się w sposób bezprecedensowy. Rzeczpospolita może być dumna, że w trudnym okresie komunistycznego zniewolenia miała w świecie tak wspaniałych orędowników. Nie byłoby dzisiaj wolnej Polski, gdyby nie ruch <Solidarności> i wytrwała walka milionów Polaków, ale nie byłoby jej też, gdyby nie gen. Kukliński, gdyby nie Jan Nowak-Jeziorański, gdyby nie wielki Polak papież Jan Paweł II. Jesteśmy im winni wdzięczność, ale powinniśmy też uczyć się od nich tego, jak można kochać swoją ojczyznę, jak wiele można dla niej zrobić i jak wiele można dla niej poświęcić.”

Przewodniczący Stowarzyszenia im. płk. Ryszarda Kuklińskiego (inicjatora budowy pomnika) Henryk Pach odczytał list od ambasadora USA w Polsce w latach 1997-2000 Daniela Frieda, w którym stwierdził on, że było dla niego „zaszczytem brać udział w staraniach o oddanie sprawiedliwości człowiekowi, który tak wiele poświecił i wycierpiał”. Nawiązując do jego rehabilitacji podkreślił, że „przyznanie przez Polskę w 1997 roku, że płk. Kukliński działał w stanie wyższej konieczności było słuszne wtedy i jest właściwe obecnie”

pomnikgrk3mbEmerytowany oficer CIA Aris Pappas, który opracowywał przekazywane przez Kuklińskiego informacje, przeczytał bardzo osobiste przesłanie do uczestników uroczystości od byłego wicedyrektora CIA Davida Fordena, który bezpośrednio współpracował z „pierwszym polskim oficerem w NATO” (fot. pomnika p. Mirosław Boruta). Nazwał go „wybitnym, a jednocześnie niezwykle skromnym człowiekiem, który kochał swój kraj miłością głęboką i bezinteresowną”. Zaznaczył, że „to nie my go zwerbowaliśmy, to on zwerbował nas” i „nie chodziło mu o chwałę, nie interesował się swoją sytuacją osobistą, chodziło mu jedynie o nowe horyzonty dla Polski”. Forden nie pozostawił wątpliwości, że dzięki doskonałemu zrozumieniu sposobu działania Układu Warszawskiego oraz planów wywołania III wojny światowej, Zachód był w stanie uniknąć eskalacji napięcia ze Związkiem Sowieckim. „Bez wnikliwej perspektywy Kuklińskiego historia mogła przybrać inny bieg i nie bylibyśmy teraz w wolnej, dynamicznie rozwijającej się Polsce” – zakończył swój list Forden, który w kontaktach z Kulińskim używał imienia Daniel.

W ceremonii odsłonięcia pomnika wzięli też udział syn prof. Zbigniewa Brzezińskiego Mark (były ambasador USA w Sztokholmie) oraz były ambasador RP w Waszyngtonie Jerzy Koźmiński, którego zasługi w procesie rehabilitacji Kuklińskiego podkreśliło większość mówców, w gronie których znaleźli się jeszcze przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider, marszałek województwa małopolskiego Jacek Krupa i senator Platformy Obywatelskiej Bogdan Klich (wygwizdany przez część uczestników uroczystości).

A mnie jest żal, że organizatorzy nie zadbali o zaproszenie ministra obrony narodowej, generalicji Wojska Polskiego (był tylko po cywilnemu doradca prezydenta Bronisław Komorowskiego gen. Stanisław Koziej) oraz Kompanii Honorowej. Zabrakło także orkiestry, dobrze więc, że na koniec spontanicznie odśpiewaliśmy hymn państwowy.

Stańmy solidarnie przy pomniku generała Ryszarda Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski*

W imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluję do wszystkich rodaków, którym drogie są narodowe imponderabilia i pamięć historyczna, a zwłaszcza do mieszkańców duchowej stolicy Polski, o wzięcie udziału w odsłonięciu w poniedziałek, 4 czerwca, o godzinie 21.00 pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Powinna to być wielka, patriotyczna uroczystość ponad wszelkimi politycznymi podziałami, ponieważ „pierwszemu polskiemu oficerowi w NATO” obce było wszelkie partyjniactwo. Podjęta przezeń z narażeniem życia własnego i rodziny misja ratowania świata przed imperialistycznymi zapędami Związku Sowieckiego miała na celu także odzyskanie niepodległości przez Polskę i dlatego przy poświęconym mu monumencie powinni stanąć wszyscy, którzy szczerze kochają Ojczyznę.

pomnikgrk4mbZ uznaniem przyjmuję zaproszenie przez prezydenta Krakowa, profesora Jacka Majchrowskiego, na tę podniosłą uroczystość urzędującego Prezydenta RP oraz jego wszystkich żyjących poprzedników. Mam nadzieję, że zapominając o tym, co ich na co dzień dzieli, solidarnie oddadzą hołd bohaterowi narodowemu, o którym śp. doradca do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy´ego Cartera śp. profesor Zbigniew Brzeziński powiedział, że dobrze zasłużył się Polsce (te słowa widnieją na pomniku), a były szef CIA William Casey sugestywnie podsumował efekty jego działalności w jednym zdaniu: „Nikt w ciągu ostatnich 40 lat nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak” (fot. p. Mirosław Boruta).

Apeluję do generalicji i kadry oficerskiej Wojska Polskiego o liczny udział w tej ceremonii, a do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka o to, aby zapewnił asystę Kompanii Honorowej WP i stanął pod pomnikiem ramię w ramię ze swoim poprzednikiem Antonim Macierewiczem, na którego wniosek prezydent Andrzej Duda mianował niespełna dwa lata temu płk. Ryszarda Kulińskiego generałem brygady, o co od dnia jego śmierci 11 lutego 2004 roku apelowało nasze Porozumienie.

Organizacje kombatanckie, harcerskie i strzeleckie proszę o uczczenie ostatniego Żołnierza Niezłomnego hołdem sztandarowym.

* Autor to były reprezentant prasowy generała Ryszarda Kuklińskiego w Kraju, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie

Prezydenci zaproszeni pod pomnik generała Ryszarda Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prezydent Krakowa profesor Jacek Majchrowski zaprosił na zaplanowaną na 4 czerwca o godzinie 21.00 na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego uroczystość odsłonięcia (w formie włączenia iluminacji) pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego prezydenta Andrzeja Dudę i jego poprzedników: Lecha Wałęsę, Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego.

- Ryszard Kukliński należy do grona honorowych obywateli Krakowa, ale to postać ważna dla historii całej Polski i prezydent uznał, że na tej uroczystości powinny być władze państwowe, takie było także oczekiwanie środowisk kombatanckich. Na razie władze miasta nie mają potwierdzenia, czy politycy przybędą na uroczystość – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Majchrowskiego Monika Chylaszek.

Bardzo się cieszę z tej decyzji włodarza podwawelskiego grodu, ponieważ powinna to być wielka, patriotyczna uroczystość ponad wszelkimi politycznymi podziałami, jako że „pierwszemu polskiemu oficerowi w NATO” obce było wszelkie partyjniactwo. Podjęta przezeń z narażeniem życia własnego i rodziny misja ratowania świata przed imperialistycznymi zapędami Związku Sowieckiego miała na celu także odzyskanie niepodległości przez Polskę i dlatego przy poświęconym mu monumencie powinni stanąć wszyscy, którym drogie są narodowe imponderabilia.

Niepodległa Rzeczpospolita jest zobowiązana uroczyście oddać należny hołd swemu bohaterowi, który – jak powiedział profesor Zbigniew Brzeziński – dobrze jej się zasłużył (te słowa widnieją na pomniku). Były szef CIA William Casey najlepiej podsumował efekty jego działalności: „Nikt w ciągu ostatnich 40 lat nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak”.

pomnikgrk3mbChciałbym, żeby 4 czerwca stanęli przy pomniku (fot. p. Mirosław Boruta) wszyscy, dla których gen. Kukliński jest jedną z najważniejszych postaci w najnowszej historii Polski i świata, na czele z prezydentem Andrzejem Dudą, który nadał mu pośmiertnie stopień generała brygady oraz z byłym ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem – autorem wniosku o ten awans. Nie może też zabraknąć byłego ambasadora RP w USA Jerzego Koźmińskiego, którego roli w procesie przywracania godności Kuklińskiemu nie sposób przecenić.

Doceniłbym również udział w tej uroczystości przedstawicieli obecnej opozycji, nie tylko parlamentarnej, bo mam we wdzięcznej pamięci postawę prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Leszka Millera, którzy w wbrew własnym przekonaniom oraz swojemu postkomunistycznemu elektoratowi, ale w zgodzie z polską racją stanu uznali w 1996 roku za konieczne zrehabilitowanie skazanego na karę śmierci przez ich ideowych poprzedników bohatera, ponieważ bez tego postanowienia nasz kraj nie zostałby członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Mam nadzieję, że obok generalicji, oficerów oraz Kompanii Honorowej Wojska Polskiego staną poczty sztandarowe wielu organizacji kombatanckich, bo był on przecież ostatnim Żołnierzem Niezłomnym.

„Autorami projektu pomnika są Czesław Dźwigaj i Krzysztof Lenartowicz. Ma on formę stalowego łuku sięgającego w najwyższym punkcie 9,2 m od poziomu placu, który wznosi się nad pochylonymi betonowymi płytami symbolizującymi obalenie muru berlińskiego. Na płytach umieszczono m.in. życiorys Ryszarda Kuklińskiego, informacje o dacie wyboru Karola Wojtyły na papieża oraz o powstaniu Solidarności. Budowa pomnika kosztowała blisko 1,5 mln zł, z czego ok. 1,2 mln zł to środki pochodzące z budżetu miasta”- czytamy w depeszy PAP.

Budujemy na solidnych fundamentach

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Budujemy na solidnych fundamentach. Tak wiele lat czekaliśmy na oficjalne potwierdzenie prawdy o Katyniu. O tym, że to Rosjanie byli mordercami. Powracamy wciąż myślą do prawdy,  że mordercami Polaków i Żydów podczas II wojny światowej, byli Niemcy – nie faszyści, nie hitlerowcy, nie naziści, po prostu Niemcy. Podejmujemy kwestie mordowania Polaków przez Ukraińców na Wołyniu i Kresach Wschodnich, zaboru Zaolzia przez Czechów w 1920 roku. Wciąż nie możemy się doczekać uczciwych relacji polsko-żydowskich.

godlopolskiBudujemy na solidnych fundamentach. Żołnierzy Niezłomnych, bohaterów Wolnej Polski do października 1963 roku. Dorobku powojennej emigracji politycznej z Rządem i Prezydentem na Uchodźstwie (Il. Herb Rzeczypospolitej Polskiej ustanowiony w 1956 r. przez Rząd na Uchodźstwie, za: Wikipedia) i opozycji z czasów PRL-u. Sojuszu państw narodowych Europy Środkowo-Wschodniej, przede wszystkich Polski i Węgier. Podstawach społecznej gospodarki rynkowej i przepływie środków finansowych z budżetu państwa do społeczeństwa. Ale również i obrony naszych granic dzięki NATO, a przede wszystkich dzięki sojuszowi, sile i zaangażowaniu militarnym Stanów Zjednoczonych.

Symbolem tego sojuszu jest bohaterska postać generała Ryszarda Kuklińskiego, którego pomnik już wkrótce odsłonięty zostanie w centralnym punkcie Krakowa. Zapraszam Państwa do obejrzenia kilkunastu zdjęć pomnika: https://photos.app.goo.gl/skoEZcWSkyohnnRU7

Pierwsze lekcje historii pod pomnikiem generała Ryszarda Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Przechodząc w pobliżu nie odsłoniętego jeszcze pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego na krakowskim placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego już z daleka zobaczyłem sporą grupę dzieci w wieku około 10 lat, które pilnie słuchały, co do nich mówi opiekunka. Stanąłem obok niej i z ogromną radością stwierdziłem, że opowiada im ona w prosty, stosowny do ich wieku sposób, kim był bohater, którego uczczono tak ogromnym monumentem w centrum Krakowa. Potem było jeszcze kilka zbiorowych zdjęć i gromadka poszła dalej, a ja serdecznie podziękowałem młodej wychowawczyni.

pomnikgrk2mbBardzo mnie ucieszyło to, co zobaczyłem i usłyszałem. Nie spytałem, czy nauczycielka specjalnie przyprowadziła swoich podopiecznych pod ten pomnik, czy też po prostu szli tamtędy i zainteresowali się nietypową konstrukcją. Najważniejsze, że dzieci dostały krótką, ale ciekawą lekcję historii, w której z pewnością pomocny był opis samotnej misji „pierwszego polskiego oficera w NATO” umieszczony na symbolizujących upadający mur berliński płytach w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej (fot. p. Mirosław Boruta).

Z radością spostrzegłem też kilka wiązanek kwiatów położonych pod różnymi elementami monumentu oraz zatrzymujących się przy nim ludzi, także z torbami podróżnymi i plecakami (dworce PKP i PKS są w niewielkiej odległości), którzy zagłębiali się w lekturę napisów.

Okazuje się, że pomnik stanął w znakomitym miejscu, a swoim niebanalnym kształtem budzi zaciekawienie przechodzących krakowian i osób przybywających do naszego miasta. Mam nadzieję, że tak będzie już zawsze i niejedna klasa szkolna lub drużyna harcerska sporo nauczy się przy nim o historii najnowszej, deskorolkarze powstrzymają się zaś przed wykorzystywaniem go jako miejsca dla swoich popisów.

O Order Orła Białego dla śp. generała Ryszarda Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski*

Wielce Czcigodni Panie Kanclerzu i Członkowie Kapituły Orderu Orła Białego,

w Święto Narodowe 3 Maja, które wpisuje się w tym roku w obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości po raz kolejny zwracam się do Państwa w imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, a także wielu innych środowisk patriotycznych, o wystąpienie do Prezydenta RP z wnioskiem o pośmiertne włączenie w poczet kawalerów Orderu Orła Białego śp. generała brygady Ryszarda Kuklińskiego.

Awansując go do tego stopnia 11 listopada 2016 roku prezydent Andrzej Duda jednoznacznie uznał „pierwszego polskiego oficera w NATO” za bohatera, który z narażeniem życia własnego i rodziny w ogromnej mierze przyczynił się do tego, że zimna wojna między Związkiem Sowieckim i zniewolonymi przez niego państwami Europy środkowo-wschodniej a Zachodem nie przekształciła się w planowane przez imperium zła aż do połowy lat 80. atomowe starcie skutkujące m.in. totalną zagładą Polaków.

pulkownikkuklinski24 czerwca na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Krakowie zostanie odsłonięty poświęcony mu pomnik symbolizujący obalenie muru berlińskiego i połączenie Wschodu z Zachodem, w czym ogromny udział miał człowiek, o którym kierujący CIA za czasów Ronalda Reagana William Casey powiedział: „Nikt na świecie w ciągu ostatnich czterdziestu lat nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak. Narażając się na wielkie niebezpieczeństwo, Kukliński konsekwentnie dostarczał niezwykle cenne, wysoce tajne informacje na temat Armii Sowieckiej, planów operacyjnych i zamierzeń Związku Sowieckiego, przez co przyczynił się w bezprecedensowy sposób do utrzymania pokoju. Ci, którzy znają Kuklińskiego osobiście, widzą w nim człowieka wielkiego charakteru, odwagi, polskiego patriotę i bohatera.”

A doradca do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy´ego Cartera, ówczesny szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych śp. profesor Zbigniew Brzeziński powitał go w Waszyngtonie po ewakuacji z Polski w listopadzie 1981 roku słowami: „Pan dobrze zasłużył się Polsce, panie pułkowniku.”

W naszym odczuciu najlepszą datą uhonorowania generała Ryszarda Kuklińskiego najwyższym polskim orderem byłby 15 sierpnia, czyli Święto Wojska Polskiego obchodzone na pamiątkę wiekopomnego zwycięstwa odniesionego przez nie w 1920 roku nad Armią Czerwoną, której w samotnej misji z powodzeniem przeciwstawił się on w latach 70. i 80. ubiegłego wieku.

* Autor to były reprezentant prasowy generała Ryszarda Kuklińskiego w Kraju, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie

Zjednoczmy się wokół bohatera

jerzybukowskiJerzy Bukowski*

4 czerwca na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Krakowie zostanie odsłonięty pomnik generała Ryszarda Kuklińskiego.

Uważam, że powinna to być wielka, patriotyczna uroczystość ponad politycznymi podziałami, ponieważ „pierwszemu polskiemu oficerowi w NATO” obce było wszelkie partyjniactwo. Podjęta przezeń z narażeniem życia własnego i rodziny misja ratowania świata przed imperialistycznymi zapędami Związku Sowieckiego miała na celu także odzyskanie niepodległości przez Polskę i dlatego przy poświęconym mu monumencie powinni stanąć wszyscy, którym drogie są narodowe imponderabilia.

Podzielam opinię przewodniczącego Stowarzyszenia im. Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego Henryka Pacha, dzięki którego staraniom powstał ów monument, że uczczony nim człowiek był niezwykle skromny i wcale nie zależało mu na zaszczytach ani na sławie, twierdził bowiem, że spełnił tylko – chociaż w niezwykle dramatycznych okolicznościach – swój oficerski obowiązek obrony ojczyzny.

Niepodległa Rzeczpospolita jest jednak zobowiązana oddać należny hołd swemu bohaterowi, bo – jak powiedział profesor Zbigniew Brzeziński – dobrze jej się zasłużył (te słowa widnieją na pomniku), a były szef CIA William Casey sugestywnie podsumował efekty jego działalności: „Nikt w ciągu ostatnich 40 lat nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak”.

projektpomnikagrkWyobrażam sobie, że 4 czerwca na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego  (il. za: inwestycje-krakow.pl) staną ramię w ramię wszyscy, dla których gen. Kukliński jest jedną z najważniejszych postaci w najnowszej historii Polski i świata, na czele z prezydentem Andrzejem Dudą, który nadał mu pośmiertnie stopień generała brygady oraz z byłym ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem – autorem wniosku o ten awans. Nie może też zabraknąć byłego ambasadora RP w USA Jerzego Koźmińskiego, którego roli w procesie przywracania godności Kuklińskiemu nie sposób przecenić.

Doceniłbym również udział w tej uroczystości przedstawicieli obecnej opozycji, nie tylko parlamentarnej, bo mam we wdzięcznej pamięci postawę prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Leszka Millera, którzy w wbrew własnym przekonaniom oraz swojemu postkomunistycznemu elektoratowi, ale w zgodzie z polską racją stanu uznali w 1996 roku za konieczne zrehabilitowanie skazanego na karę śmierci przez ich ideowych poprzedników bohatera, ponieważ bez tego postanowienia nasz kraj nie zostałby członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Mam nadzieję, że delegację na wysokim szczeblu przyślą Amerykanie, a obok generalicji oficerów oraz Kompanii Honorowej Wojska Polskiego staną poczty sztandarowe wielu organizacji kombatanckich, bo przecież był on ostatnim Żołnierzem Niezłomnym.

Apeluję do organizatorów ceremonii, aby we współpracy z władzami Krakowa, którego honorowym obywatelem jest od 3 maja 1997 roku generał Ryszard Kukliński (często powtarzał, że to właśnie podwawelski gród „wyrąbał” mu powrotną drogę do Polski) dołożyli wszelkich starań celem uczynienia z uroczystości odsłonięcia jego pomnika wspaniałego, apolitycznego, krzepiącego polskiego ducha wydarzenia gromadzącego wszystkich patriotów bez względu na ich polityczne sympatie.

* Autor to były reprezentant prasowy generała Ryszarda Kuklińskiego w Kraju

Zakończono budowę pomnika gen. Ryszarda Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Dzisiaj po południu dokładnie oglądnąłem z bliska gotowy już pomnik generała Ryszarda Kuklińskiego na krakowskim placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego (dawniej Dworcowym) po usunięciu osłaniającego teren budowy płotu.

Monument robi spore wrażenie, chociaż osobiście wolałbym, żeby był on figuralny, a nie symboliczny, czyli wymagający szczegółowych objaśnień, bo nie każdy skojarzy przecież, że pochylone płyty kamienne z napisami w językach polskich i angielskim (znakomity pomysł, bo przez ten plac przechodzą codziennie dziesiątki tysięcy obcokrajowców) to walący się mur berliński, a łuk symbolizuje zarazem szablę oficerską, jak połączenie Wschodu z Zachodem.

Najważniejsze jednak, że imponujący kształtem i rozmiarem pomnik autorstwa profesora Czesława Dźwigaja i Krzysztofa Lenartowicza stanął w centrum miasta, którego „pierwszy polski oficer w NATO” (te słowa profesora Zbigniewa Brzezińskiego umieszczono na nim) jest od 1997 roku honorowym obywatelem. Znalazło się też u podstawy monumentu sformułowanie o „heroicznej misji obezwładnienia imperium zła rozumem i wolą samotnego żołnierza”, a także cytat z księdza profesora Józefa Tischnera: „Żadne stanowione prawo, żadne przysięgi, żadne pogróżki nie powstrzymają ludzkiego sumienia”.

Ponieważ nie brak jeszcze w Polsce sierot po PRL, pomnik będzie – przed i po odsłonięciu – pilnowany non stop przez 24 godziny na dobę przez patrol Straży Miejskiej oraz kilka kamer.

Stosunek do Kuklińskiego probierzem patriotyzmu

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Ilekroć czytam długie artykuły lub śledzę namiętne dyskusje medialne na temat generała Ryszarda Kuklińskiego, w których padają skrajnie różne oceny jego postępowania i dochodzi do przysłowiowego dzielenia włosa na czworo, tylekroć przypomina mi się fragment felietonu, jaki zamieścił w styczniu 2014 roku w „Rzeczpospolitej” pisarz, poeta, scenarzysta i reżyser telewizyjny Artur Ilgner): „Gdy ktoś obcy próbuje wciągnąć mnie w dyskusję o polskich sprawach, zadaję mu krótkie pytanie: co pan/pani sądzi o Kuklińskim? I od razu mam jasność. Z kim mam przyjemność lub nie”.

Chyba nikt równie krótko i dosadnie nie streścił istoty sporu o człowieka, który z miłości do Ojczyzny samotnie rzucił wyzwanie sowieckiemu imperium zła.

Jestem niezwykle wdzięczny autorowi zacytowanych wyżej słów, którymi często wspomagam się w licznych debatach o jednym z największych bohaterów w najnowszej historii nie tylko Polski, ale całego świata.

Generał Ryszard Kukliński zasłużył na Order Orła Białego

jerzybukowskiJerzy Bukowski*

Wielce Czcigodni Panie Kanclerzu i Członkowie Kapituły Orderu Orła Białego,

Zwracam się do Państwa w imieniu własnym, Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, a także wielu innych środowisk patriotycznych o wystąpienie do Prezydenta RP z wnioskiem o pośmiertne włączenie w poczet kawalerów najwyższego polskiego odznaczenia śp. generała Ryszarda Kuklińskiego.

W naszym odczuciu najlepszą datą dla ogłoszenia tej decyzji byłby 15 sierpnia, czyli Święto Wojska Polskiego obchodzone na pamiątkę wiekopomnego zwycięstwa odniesionego przez nie w 1920 roku nad Armią Czerwoną, której w samotnej, bohaterskiej misji z powodzeniem przeciwstawił się w latach 70. i 80. ubiegłego wieku „pierwszy polski oficer w NATO”.

pulkownikryszardkuklinskiAwansując pułkownika Kuklińskiego do stopnia generała brygady 11 listopada 2016 roku prezydent Andrzej Duda jednoznacznie wyraził uznanie dla człowieka, który z narażeniem życia własnego i rodziny znacznie przyczynił się do tego, że zimna wojna między Związkiem Sowieckim i zniewolonymi przez niego państwami Europy środkowo-wschodniej a Zachodem nie przekształciła się w planowane przez imperium zła aż do połowy lat 80. atomowe starcie skutkujące m.in. totalną zagładą Polaków.

Ponieważ Kapitułę OOB tworzą obecnie wielcy patrioci, którzy doskonale wiedzą, jak ogromne zasługi nie tylko dla wyrwania naszego kraju spod sowieckiej okupacji, ale także dla uratowania światowego pokoju położył ten dzielny i prawy oficer, pozwalam sobie wyrazić nadzieję na zarekomendowanie przez nią głowie państwa zaliczenia śp. generała brygady Ryszarda Kuklińskiego do grona kawalerów Orderu Orła Białego w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

* Autor to były reprezentant prasowy generała Ryszarda Kuklińskiego w Kraju, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie

Rośnie pomnik generała Ryszarda Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prawie codziennie przechodzę przez krakowski plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego (dawniej Dworcowy), żeby z radością odnotowywać widoczne postępy przy budowie pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego. Wprawdzie teren, na którym uczczony zostanie już niedługo „pierwszy polski oficer w NATO” jest szczelnie ogrodzony, ale można zajrzeć przez szpary w metalowym ogrodzeniu i zobaczyć, że z każdym dniem inwestycja posuwa się do przodu.

Będąc w kontakcie z inicjatorem wzniesienia tego pomnika przewodniczącym Stowarzyszenia im. płk. Ryszarda Kuklińskiego Henrykiem Pachem wiem, że powinien on być gotowy za kilka tygodni, czyli 20 lat od pierwszej po ewakuacji z Polski wizycie jednego z największych bohaterów w najnowszej historii świata w ojczyźnie, podczas której spędził on kilka dni w Krakowie, gdzie odebrał przyznane mu 3 maja 1997 roku przez radnych honorowe obywatelstwo podwawelskiego grodu.

projektpomnikagrkZaprojektowany przez zwycięzców ogłoszonego przez prezydenta miasta konkursu profesora Czesława Dźwigaja i Krzysztofa Lenartowicza monument będzie miał formę upadających betonowych płyt symbolizujących obalenie muru berlińskiego, ponad którymi znajdzie się symbolizujący oficerską szablę oraz połączenie Wschodu z Zachodem stalowy łuk sięgający w najwyższym punkcie 9,2 metra od poziomu placu (il. za: inwestycje-krakow.pl). Na pomniku będą słowa o „heroicznej misji obezwładnienia imperium zła rozumem i wolą samotnego żołnierza”, oraz cytat z księdza prof. Józefa Tischnera: „Żadne stanowione prawo, żadne przysięgi, żadne pogróżki nie powstrzymają ludzkiego sumienia”.

Budowa ruszyła w dużym tempie, ponieważ zapewnione są pieniądze. Stowarzyszenie zebrało około 220 tysięcy złotych w ramach publicznej zbiórki, 10 tys. zł dołożyła Komisja Robotnicza Hutników Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” ArcelorMittal Poland S.A., a zarządzająca placem i pobliską Galerią Krakowską firma ECE nieodpłatnie udostępniła miejsce. Największego wsparcia udzieliła jednak Rada Miasta Krakowa, przeznaczając na monument aż 1,2 miliona zł. 200 tys. zł. dołożył Sejmik Województwa Małopolskiego z puli na obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę.

Jako były reprezentant prasowy płk. Ryszarda Kuklińskiego w Kraju z ogromną satysfakcją obserwuję jak jego pomnik wyłania się z powierzchni placu i oczekuję na wielkie, patriotyczne wydarzenie, którym niewątpliwie będzie jego odsłonięcie.

Te pomniki muszą stanąć!

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Jako rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie wracam do kilkakrotnie opisywanych tu przeze mnie problemów ze wzniesieniem w naszym mieście dwóch pomników poświęconych zbiorowym bohaterom najnowszej historii Polski: „Tym, co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956” na placu Inwalidów oraz mającej upamiętnić Armię Krajową „Wstęgi Pamięci” na bulwarze Czerwieńskim (między Wawelem a Skałką).

Nie jestem zwolennikiem zabudowania całego centrum podwawelskiego grodu okazałymi monumentami i całkowicie popieram wysunięty już dosyć dawno temu przez radną miejską doktor Małgorzatę Jantos postulat, aby ograniczyć liczbę wznoszenia nowych do rozsądnej liczby, np. jednego w roku, a może nawet w całej, czteroletniej kadencji samorządu.

pomniknaplacuinwalidow1Uważam, że po wybudowaniu wspomnianych wyżej ważnych znaków pamięci (plus będącego już w fazie wykonawczej pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego) powinniśmy wszyscy pohamować ewentualne dalsze zapędy w tej materii. Niech monumenty na placu Inwalidów i nad Wisłą zwieńczą proces honorowania w dawnej stolicy Rzeczypospolitej godnych takiej formy uwiecznienia postaci, organizacji, formacji militarnych tudzież wydarzeń historycznych, bo chyba nikogo, ani niczego ważnego nie przeoczyliśmy.

Skoro Rada Miasta Krakowa podjęła uchwały o uczczeniu pomnikami Armii Krajowej i żołnierzy antykomunistycznego podziemia niepodległościowego – włącznie z lokalizacją oraz z projektami – to prezydent profesor Jacek Majchrowski ma obowiązek zrealizować je, zwłaszcza że środowiska, które wystąpiły z owymi inicjatywami uzbierały już spore kwoty ze społecznych zbiórek na ich budowę mając słuszne przekonanie, iż prace montażowe ruszą lada chwila.

wstegapamieciprojektPojawiające się ostatnio propozycje, aby zamiast tych dwóch monumentów posadzić drzewa są przejawem skrajnie populistycznego myślenia mającego zapewne przysporzyć sympatii (a może i głosów w następnych lokalnych wyborach) występującym z nimi osobom jako rzekomo dbającym o miejską kasę. Jeżeli Rada demokratycznie zdecydowała o ich wzniesieniu i przeznaczyła na ten cel niemałe środki finansowe, należy się z tym pogodzić, a co najwyżej zabezpieczyć Kraków na przyszłość przed szerzeniem się pomnikomanii, o co zabiega dr Jantos.

Czyżby miłośnicy zastępowania monumentów drzewami zapomnieli o jednej z najstarszych zasad prawa rzymskiego głoszącej, że nie wolno go stosować wstecz (Lex retro non agit), co przypominają im kombatanci?

W imieniu od początku oraz konsekwentnie popierającego budowę obu pomników POKiN po raz kolejny i mam nadzieję ostatni apeluję do władz duchowej stolicy Polski o zrealizowanie w roku 100-lecia odzyskania niepodległości uchwał bardzo dawno temu podjętych w tych sprawach przez Radę Miasta Krakowa.

Rozliczmy do końca przeszłość, aby godnie świętować 100-lecie odzyskania niepodległości

jerzybukowskiJerzy Bukowski

W imponującym tempie przebiegają prace parlamentarne nad projektem ustawy umożliwiającej odebranie stopni wojskowych członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego z generałem Wojciechem Jaruzelskim na czele oraz wszystkim oficerom i podoficerom, którzy w latach 1943-1990 dopuścili się czynów haniebnych wobec Polaków walczących o odzyskanie przez nasz kraj niepodległości.

Ciesząc się z tego mocno spóźnionego aktu wymierzenia sprawiedliwości dziejowej w stosunku do osób, które splamiły swoim postępowaniem mundur wojskowy przypominam, że trzeba jeszcze załatwić kilka innych spraw podnoszonych od wielu lat przez środowiska patriotyczne w całym kraju, przede wszystkim zaś przez Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, o których wielokrotnie tutaj pisałem jako jego rzecznik, przypomnę je więc teraz w ogromnym skrócie.

Wciąż czekamy na odebranie orderów Virtuti Militari niegodnym noszenia ich ludziom, których listę (około 80 nazwisk) dawno już przekazał do Kancelarii Prezydenta RP Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Żywimy nadzieję, że wkrótce znikną z Powązek Wojskowych okazałe grobowce komunistycznych zdrajców, a w alei zasłużonych tej narodowej nekropolii spoczywać będą wyłącznie bohaterowie.

Liczymy na rychłe zakończenie przez Prokuraturę Krajową analizy działania zarejestrowanej w 2002 roku (!) Komunistycznej Partii Polski i przekazanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o jej delegalizację.

Oczekujemy znacznego podniesienia emerytur i rent oraz zapewnienia udogodnień socjalnych wszystkim weteranom walki zbrojnej i cywilnej o niepodległą Polskę, a także uhonorowania śp. generała Ryszarda Kuklińskiego Orderem Orła Białego.

Byłoby pięknie, gdyby powyższe postulaty udało się zrealizować w jubileuszowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Pomniki dla bohaterów, degradacje dla zdrajców

jerzybukowskiJerzy Bukowski

W Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych rząd przyjął projekt ustawy stwarzającej możliwości prawne pozbawienia stopni wojskowych osób, które służąc w Wojsku Polskim w latach 1943-1990 swoją postawą sprzeniewierzyły się racji stanu Rzeczypospolitej, a na krakowskim placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego rozpoczęła się budowa pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego.

Te dwa wydarzenia mają symboliczny charakter: oto wolna Polska jednocześnie honoruje jednego ze swoich największych bohaterów i rozpoczyna proces rozliczania zdrajców.

- Marzeniem naszego pokolenia było, żeby tę sprawiedliwość przywrócić już na początku okresu transformacji, jednak nie było to możliwe, dziś staje się to możliwe. Projekt ściśle definiuje katalog osób, które są odpowiedzialne za wiele zła popełnionego od czasów drugiej wojny światowej wobec naszych bohaterów, wobec ludności cywilnej, wobec osób niewinnych. Chcemy naprawić trochę tego zła i przyjmujemy w związku z tym projekt ustawy, który to umożliwia – powiedział premier Mateusz Morawiecki po obradach Rady Ministrów.

Jeżeli Sejm przyjmie proponowaną przez rząd ustawę, to z mocy prawa stopnie utracą członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, a także ci oficerowie i podoficerowie, którzy m.in. zwalczali polskie podziemie niepodległościowe, pacyfikowali protesty społeczne, planowali wojnę napastniczą przeciwko państwom NATO w ramach Układu Warszawskiego, przyczyniali się do pogłębiania narzuconego siłą reżimu komunistycznego oraz uzależnienia naszej armii od sił zbrojnych Związku Sowieckiego, podjęli agenturalną współpracę z sowieckimi organami bezpieczeństwa, planowali i realizowali działania wymierzone w polskie Uchodźstwo.

projektpomnikagrkW czasie, kiedy rząd debatował nad tym dokumentem, plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego przed Galerią Krakowską został częściowo ogrodzony. Za metalowym płotem stanie wkrótce pomnik „pierwszego polskiego oficera w NATO” autorstwa profesora Czesława Dźwigaja i Krzysztofa Lenartowicza (il. za: inwestycje-krakow.pl). Na pomniku w kształcie symbolizującego oficerską szablę oraz połączenie Wschodu z Zachodem łuku przechodzącego nad oznaczającymi upadający mur berliński płytami mają się znaleźć słowa o „heroicznej misji obezwładnienia imperium zła rozumem i wolą samotnego żołnierza”, a także cytat z księdza profesora Józefa Tischnera: „Żadne stanowione prawo, żadne przysięgi, żadne pogróżki nie powstrzymają ludzkiego sumienia”.

I tak właśnie ma być w niepodległej Polsce: bohaterowie na piedestały, zdrajcy w niesławę.

Generał Ryszard Kukliński coraz popularniejszy wśród młodzieży

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Nowym patronem XLIV Liceum Ogólnokształcącego w Watszawie został jeden z najwybitniejszych polskich matematyków – profesor Setfan Banach. W głosowaniu pokonał on 12 innych kandydatów, wśród których był m.in. generał Ryszard Kukliński.

Jak już tutaj pisałem, „pierwszy polski oficer w NATO” został dopisany do listy w ostatniej chwili. Dzielnie walczył o to uczeń jednej z pierwszych klas Andrzej Kamiński, który w ciekawy sposób zaprezentował społeczności szkolnej sylwetkę jednego z największych bohaterów z czasów zimnej wojny.

pulkownikryszardkuklinskiCieszy mnie, że gen. Kukliński budzi coraz większe zainteresowanie naszej młodzieży, która widzi w nim człowieka nie wahającego się podjąć niezwykle trudnej, odważnej i samotnej misji w imię miłości Ojczyzny, honoru oficerskiego oraz wierności narodowym imponderabiliom dla storpedowania kremlowskich zamiarów wywołania III wojny światowej, a także dla zrzucenia sowieckiego jarzma niewoli z ukochanej przez niego Polski.

Dobrze więc się stało, że w warszawskim liceum mówiono o nim przez kilka dni, a nagłaśniały to „Nasz Dziennik” oraz portale internetowe. Niezależnie od wyniku głosowania z pewnością zapadł on w pamięć wielu uczniów i nauczycieli.

Mam też nadzieję, że wkrótce ta kandydatura na patrona szkoły pojawi się także w innych polskich liceach, ponieważ bohaterską postawę gen. Ryszarda Kuklińskiego warto przedstawiać jako wzór dla polskiej młodzieży.

W dniu poświęconym niezłomnym patriotom rząd rozliczy ich katów

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Decyzją premiera Mateusza Morawieckiego najbliższe posiedzenie rządu, na którym zajmie się on projektem ustawy o pozbawianiu stopni wojskowych takich osób jak generałowie Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak oraz inni członkowie uznanej przez Sąd Okręgowy w Warszawie w styczniu 2012 roku za związek przestępczy o charakterze zbrojnym Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, czy dowódca plutonu egzekucyjnego Danuty Siedzikówny-„Inki”, zostało przesunięte na 1 marca, czyli na Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – poinformował na Twitterze szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk.

„Projekt ustawy pozwalającej pozbawiać stopni wojskowych żołnierzy niebędących już w służbie czynnej, także pośmiertnie, zapowiadał b. minister obrony Antoni Macierewicz. Pod koniec 2016 r. projekt został skierowany do konsultacji wewnątrzresortowych, w lipcu 2017 został opublikowany na stronie RCL. Jesienią ub. roku opublikowano stanowiska zgłoszone w ramach konsultacji i odpowiedzi wnioskodawcy” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.

Jak już tutaj wielokrotnie pisałem, o takie symboliczne rozliczenie epoki PRL apelowało od wielu lat Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie domagając się awansowania do stopnia generała brygady oraz zaliczenia w poczet kawalerów Orderu Orła Białego śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego i pozbawienie stopnia generalskiego oraz Orderu Virtuti Militari generała Wojciecha Jaruzelskiego. Byłoby to wyraźne wskazanie rodakom – zwłaszcza młodym – kto był kim w naszej najnowszej historii.

Od 11 listopada 2016 roku Ryszard Kukliński jest już pośmiertnie generałem brygady. Skoro niepodległa Rzeczpospolita tak godnie uhonorowała jednego ze swoich najdzielniejszych oficerów, to najwyższy już czas, aby generalskie i oficerskie szlify oraz odznaczenia państwowe utracili zaprzańcy, którzy dobrowolnie zaprzedali się wrogiemu Polsce mocarstwu na jego rozkaz zniewalając, mordując, prześladując, represjonując swoich rodaków.

Były minister Macierewicz podzielił to przekonanie i 13 grudnia 2016 roku powiedział: – Podejmujemy kroki prawne mające na celu odebranie stopni wojskowych zarówno panu Jaruzelskiemu jak i panu Kiszczakowi. Zbrodniarze odpowiedzialni za działanie zbrojne przeciwko własnemu narodowi nie zasłużyli na to, by nosić te stopnie wojskowe. Czcimy ludzi takich jak Kukliński, czy Karski, którzy zostali awansowani do stopnia generała, a równocześnie takie stopnie szanujemy i akceptujemy u ludzi, którzy popełnili nie tylko zdradę, ale i zbrodnię. Ci, którzy popełnili zbrodnię powinni być pozbawieni stopni. Ja wobec Jaruzelskiego nie używałbym sformułowania: generał. Zasłużył na potępienie przez historię i społeczeństwo.

Macierewicz postanowił objąć projektem ustawy wszystkie osoby, które „pełniły służbę wojskową na rzecz totalitarnego państwa i swoją postawą sprzeniewierzyły się polskiej racji stanu”, co nie spodobało się nawet niektórym politykom Prawa i Sprawiedliwości. Ostro zaprotestowały także organizacje skupiające byłych żołnierzy z okresu PRL, które określiły projekt ustawy jako „akt zemsty politycznej o charakterze represyjnym.”

Nowy minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zmodyfikował nieco propozycje swojego poprzednika i skierował projekt do Komitetu Stałego Rady Ministrów, a ten przedstawił go rządowi.

„Projektowana nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony zakłada, że osoba, która z racji wieku lub stanu zdrowia nie podlega obowiązkowi służby wojskowej, oraz żołnierz rezerwy, którzy byli członkami WRON, pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej mogą być pozbawieni stopnia oficerskiego lub podoficerskiego. O pozbawieniu stopnia miałby decydować – wobec generałów i admirałów – prezydent, a w odniesieniu do pozostałych oficerów i podoficerów minister obrony. Postępowanie byłoby wszczynane z urzędu lub na wniosek ministra obrony, IPN, Wojskowego Biura Historycznego, archiwów państwowych oraz organizacji kombatanckich i niepodległościowych. Pozbawienie stopnia miałoby następować w formie postanowienia” – napisała Polska Agencja Prasowa.

Według uzasadnienia „projekt jest wynikiem licznych wystąpień organów i organizacji społecznych domagających się podjęcia prac nad pozbawieniem stopni wojskowych osób, które swoją postawą dokonywały czynów uwłaczających godności posiadanego stopnia wojskowego i tym samym podważyli wierność dla Rzeczypospolitej Polskiej”, pozwoli też „na zadośćuczynienie społeczeństwu polskiemu i stanowić będzie symboliczne rozliczenie epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”.

To bardzo dobrze, że ten projekt będzie rozpatrywany przez rząd właśnie w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, przeciw którym walczyli służący obcemu mocarstwu zdrajcy polskiej racji stanu w wojskowych mundurach.

14. rocznica śmierci generała Ryszarda Kuklińskiego

Andrzej Lorenc

Ogólnopolski Komitet Uczczenia XIV Rocznicy Śmierci Generała Ryszarda Kuklińskiego pod przewodnictwem Wicemarszałek Senatu RP p. senator Marii Koc zorganizował w Krakowie uroczystości z okazji rocznicy śmierci Generała. Mszę Świętą w intencji Ojczyzny i Generała z pełnym ceremoniałem wojskowym Sił Zbrojnych RP odprawił o. Jerzy Pająk, kapelan żołnierzy Armii Krajowej i środowisk niepodległościowych. Liturgię śpiewem i recytacją wzbogacili p. Anna Plewniak – sopran Opery Krakowskiej i aktorzy, pp. Wojciech Habela i Piotr Piecha.

pulkownikryszardkuklinskiNastępnie zaproszeni goście honorowi i uczestnicy w towarzystwie Kompani Reprezentacyjnej Garnizonu Kraków i Orkiestry Wojskowej oddali hołd Konfederatom Barskim przy Mogile przed kościołem Braci Mniejszych Kapucynów. Po oddaniu hołdu i zapaleniu zniczy uczestnicy wraz z Kompanią Honorową WP przy wtórze Orkiestry Wojskowej przemaszerowali ulicami Krakowa do Parku im. dra Henryka Jordana. Podczas przemarszu zapalono również znicze przy pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego. Uroczystość patriotyczna w parku przy popiersiu gen. Ryszarda Kuklińskiego rozpoczęła się od Hymnu Narodowego po którym wygłoszono przemówienia. Jako pierwszy zabrał głos Andrzej Lorenc, prezes Stowarzyszenia Sympatyków Generała Ryszarda Kuklińskiego, który powitał serdecznie gości honorowych i wszystkich uczestników. Następnie głos zabrała p. senator Maria Koc, wicemarszałek Senatu RP, przypominając postać Generała, który podjął się patriotycznej i niebezpiecznej misji informowania Stanów Zjednoczonych o przygotowaniach ZSRS i Układu Warszawskiego do ataku nuklearnego, w którym najwięcej ucierpiałaby Polska. Senator Zbigniew Cichoń w swoim przemówieniu wspomniał o słusznym moralnym rozstrzygnięciu dylematu przez Generała, między służbą Ojczyźnie a zobowiązaniem służby wobec Sowieckiego Imperium z racji bycia wysokim oficerem WP.

Po przemówieniach dowódca Kompanii Reprezentacyjnej Garnizonu Kraków wystawionej przez 5 Batalion Dowodzenia im. Stanisława Hallera – kapitan Krzysztof Rybicki odczytał Apel Pamięci Oręża Polskiego, po którym nastąpiła salwa honorowa i sygnał WP. Uroczystość zakończyła ceremonia składania wieńców i kwiatów oraz pieśń Reprezentacyjna Wojska Polskiego. Uroczystość prowadził p. Gniewomir Rokosz–Kuczyński, dyrektor generalny Instytutu Tradycji Rzeczypospolitej i Samorządu Terytorialnego.

(Od Redakcji): Okolicznościowy fotoreportaż nadesłał p. Zbigniew Galicki, dziękujemy:
https://photos.app.goo.gl/pVy1my2kIcqfEnPh1

Pierwszy polski oficer w NATO może zostać patronem warszawskiego liceum

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Generał Ryszard Kukliński został dopisany na listę kandydatów na nowego patrona XLIV Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie.

Jak niedawno pisałem, po wejściu w życie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej placówka ta nie może dłużej nosić imienia członka Komunistycznej Partii Polski oraz Polskiej Partii Robotniczej Antoniego Dobiszewskiego.

Początkowo na liście zgłoszonych przez członków społeczności szkolnej kandydatów na takiego patrona, który będzie – jak napisał w komunikacie dyrektor XLIV LO Bogdan Sekinda – „dla uczniów i grona pedagogicznego punktem odniesienia, opiekunem, symbolicznym drogowskazem, bo nadaje kierunek refleksji i służy przykładem” znaleźli się Ronald Reagan, profesor Jerzy Kondracki, powstańcy Mokotowa, Adam Jerzy Czartoryski, Margaret Susan Ryder, Stanisław Lem, Sławomir Mrożek, rotmistrz/pułkownik Witold Pilecki, Stanisław Żółkiewski, Stefan Banach, Stefan Korboński, Orlęta Lwowskie.

Nie trafił na nią natomiast gen. Ryszard Kukliński, o czym ze smutkiem poinformował mnie uczeń, który go zgłosił. Nieoficjalnie dowiedział się od jednego z członków zespołu, że jeden z największych bohaterów w najnowszej historii nie tylko Polski, ale całego świata jest postacią nazbyt kontrowersyjną.

pulkownikkuklinski2Na szczęście po kilku dniach, doszło do zmiany tej decyzji, o której krytyczny tekst ukazał się w „Naszym Dzienniku”, była też omawiana w kilku portalach internetowych. Teraz odbędzie się na terenie szkoły prezentacja postaci „pierwszego polskiego oficera w NATO” (fot. za stroną: polishclub.org) przygotowana dzięki pomocy Izby Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego prowadzonej przez radnego stołecznego Filipa Frąckowiaka – syna śp. prof. Józefa Szaniawskiego, a w najbliższy poniedziałek, 26 lutego, głosowanie.

Od dawna już twierdzę, że człowiek nie wahający się podjąć niezwykle trudnej, odważnej i samotnej misji w imię miłości Ojczyzny, honoru oficerskiego oraz wierności narodowym imponderabiliom dla storpedowania kremlowskich zamiarów wywołania III wojny światowej, a także dla zrzucenia sowieckiego jarzma niewoli z ukochanej przez niego Polski jest idealnym kandydatem na szkolnego patrona.

Taką bohaterską postawę warto przedstawiać jako wzór dla polskiej młodzieży. Dlatego z całego serca popieram tych uczniów, ich rodziców, nauczycieli oraz pracowników administracyjnych i obsługi XLIV LO w Warszawie, którzy chcą, aby generał Ryszard Kukliński został jego patronem w uczciwym, demokratycznym głosowaniu.

Czy zdrajcy w polskich mundurach stracą stopnie wojskowe?

Pan Minister Obrony Narodowej
Mariusz Błaszczak

pokinnoweW imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, które od wielu lat domaga się pozbawienia stopni wojskowych tych generałów i oficerów Wojska Polskiego, którzy w latach 1944-1989 działali w interesie zniewalającego Polskę Związku Sowieckiego chciałbym się dowiedzieć, czy rozpoczęta przez Pańskiego poprzednika Antoniego Macierewicza procedura legislacyjna w tej materii jest kontynuowana w Sejmie, do którego podobno trafił już zaakceptowany przez rząd po uzgodnieniach międzyresortowych, a przygotowany w MON projekt nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP umożliwiający takie działania.

13 grudnia 2016 roku były minister Macierewicz powiedział: – Podejmujemy kroki prawne mające na celu odebranie stopni wojskowych zarówno panu Jaruzelskiemu jak i panu Kiszczakowi. Zbrodniarze odpowiedzialni za działanie zbrojne przeciwko własnemu narodowymi nie zasłużyli na to, by nosić te stopnie wojskowe. Czcimy ludzi takich jak Kukliński, czy Karski, którzy zostali awansowani do stopnia generała, a równocześnie takie stopnie szanujemy i akceptujemy u ludzi, którzy popełnili nie tylko zdradę, ale i zbrodnię. Ci, którzy popełnili zbrodnię powinni być pozbawieni stopni. Ja wobec Jaruzelskiego nie używałbym sformułowania: generał. Zasłużył na potępienie przez historię i społeczeństwo.

Wojciech Jaruzelski powiedział kiedyś: „jeśli uznamy Kuklińskiego za bohatera, to znaczy, że my wszyscy jesteśmy zdrajcami”. Wyjątkowo przyznaję rację dyktatorowi stanu wojennego, ale z zastrzeżeniem, że przez „my wszyscy” należy rozumieć nie całość w większości patriotycznej kadry oficerskiej WP w okresie PRL, a jedynie jego ścisłe kierownictwo całkowicie zaprzedane Sowietom i gotowe przelewać polską krew w imię imperialnych interesów Kremla.

pokinlogoOd 11 listopada 2016 roku Ryszard Kukliński jest generałem brygady. Skoro niepodległa Rzeczpospolita tak godnie uhonorowała jednego ze swoich najdzielniejszych oficerów (czekamy jeszcze na zaliczenie go w poczet kawalerów Orderu Orła Białego), to najwyższy już czas, aby generalskie i oficerskie szlify oraz odznaczenia państwowe utracili zaprzańcy, którzy dobrowolnie zaprzedali się wrogiemu Polsce mocarstwu na jego rozkaz zniewalając, mordując, prześladując, represjonując swoich rodaków.

Nasze Porozumienie oczekuje od Pana Ministra – w porozumieniu z Marszałkiem Sejmu – kontynuowania słusznych działań legislacyjnych podjętych w tej sprawie przez Antoniego Macierewicza tak, aby na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości zdrajcy w mundurach – z Jaruzelskim na czele – utracili stopnie wojskowe.

W imieniu Rady Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie
- dr Jerzy Bukowski, rzecznik POKiN

Kolejne pieniądze na krakowski pomnik generała Ryszarda Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Władze Krakowa przeznaczyły dodatkowe 700 tysięcy złotych na budowę pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego (dawnym Dworcowym) przed Galerią Krakowską.

Przedstawiający pękający mur berliński i wygięte w łuk ostrze szabli jako symbol oficerskiego honoru monument ma stanąć – jak niedawno informowałem – wiosną br.

Wcześniej radni zdecydowali o przyznaniu półmilionowej dotacji na pomnikowe upamiętnienie „pierwszego polskiego oficera w NATO” i honorowego obywatela Stołecznego, Królewskiego Miasta Krakowa.

projektpomnikagrk- Skoro powiedzieliśmy A, to teraz trzeba powiedzieć B. Stowarzyszenie im. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego nie zebrało całej kwoty to trzeba dołożyć pieniądze żeby zakończyć budowę (il. za: inwestycje-krakow.pl). Na początku to Rada Miasta uchwaliła, że ten pomnik powstanie. Była to więc nasza inicjatywa, z której nie możemy się teraz wycofać. Sprawy zaszły już za daleko, jest już decyzja o powstaniu pomnika, budowa w jakiś sposób się rozpoczęła, jedynym rozsądnym wyjściem jest jej dokończenie – powiedział Radiu Kraków Dariusz Nowak z Biura Prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Stowarzyszenie zebrało około 220 tysięcy złotych w ramach publicznej zbiórki, 10 tys. zł dołożyła Komisja Robotnicza Hutników Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” ArcelorMittal Poland S.A., a zarządzająca placem i Galerią firma ECE nieodpłatnie udostępniła miejsce pod pomnik. Prezydent Krakowa profesor Jacek Majchrowski wystąpił też z prośbą o finansowe wsparcie budowy pomnika do marszałka województwa małopolskiego Jacka Krupy przypominając obietnicę złożoną przez jego poprzednika Marka Sowę.

Budowa pomnika gen. Ryszarda Kuklińskiego na ostatniej prostej

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Kilka dni temu pisałem na temat sporej liczby pomników, które mają zostać odsłonięte w Krakowie w jubileuszowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Znajduje się wśród nich szczególnie bliski memu sercu monument ku czci generała Ryszarda Kuklińskiego, który ma stanąć na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego (dawniej Dworcowym). I właśnie on jest najbliższy realizacji.

Przewodniczący Stowarzyszenia im. płk. Ryszarda Kuklińskiego Henryk Pach powiadomił mnie, że pomnik powinien stanąć wiosną br., czyli równo 20 lat od pierwszej po ewakuacji z Polski wizycie jednego z największych bohaterów w najnowszej historii świata w ojczyźnie, podczas której spędził on kilka dni w Krakowie, gdzie odebrał przyznane mu 3 maja 1997 roku przez radnych honorowe obywatelstwo podwawelskiego grodu.

Zajmujące się budową monumentu Stowarzyszenie zebrało około 220 tysięcy złotych w ramach publicznej zbiórki. Rada Miasta Krakowa zdecydowała o przekazaniu na ten cel pół miliona zł, prezydent prof. Jacek Majchrowski wystąpił z prośbą o finansowe wsparcie do marszałka województwa małopolskiego Jacka Krupy (taką obietnicę złożył jego poprzednik Marek Sowa), a zarządzająca placem i pobliską Galerią Krakowską firma ECE nieodpłatnie udostępniła miejsce pod pomnik. 10 tys. zł przeznaczyła na ten szlachetny cel Komisja Robotnicza Hutników Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” ArcelorMittal Poland S.A.

Dwa lata temu RMK wystosowała do prezydenta Andrzeja Dudy i do premier Beaty Szydło rezolucję z prośbą o dofinansowanie pomników płk. Ryszarda Kuklińskiego i Armii Krajowej (na bulwarze Czerwieńskim między Wawelem a Skałką).

projektpomnikagrkSporej wielkości monument zaprojektowali zwycięzcy konkursu profesor Czesław Dźwigaj i Krzysztof Lenartowicz. Ma on formę upadających betonowych płyt symbolizujących obalenie muru berlińskiego, ponad którymi wznosi się stalowy łuk sięgający w najwyższym punkcie 9,2 metra od poziomu placu (il. za: inwestycje-krakow.pl). Na pomniku w kształcie symbolizującego oficerską szablę oraz połączenie Wschodu z Zachodem łuku przechodzącego nad oznaczającymi upadający mur berliński płytami mają się znaleźć słowa o „heroicznej misji obezwładnienia imperium zła rozumem i wolą samotnego żołnierza”, a także cytat z księdza profesora Józefa Tischnera: „Żadne stanowione prawo, żadne przysięgi, żadne pogróżki nie powstrzymają ludzkiego sumienia”.

Lokalizację dla monumentu mającego uczcić „pierwszego polskiego oficera w NATO” wybrali sami krakowianie w ankiecie ogłoszonej przez magistrat w 2010 roku. Plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego spodobał im się bardziej niż brane również pod uwagę pl. Centralny im. Ronalda Reagana w Nowej Hucie, park Lotników, aleja Róż oraz obszar pomiędzy Nowohuckim Centrum Kultury a osiedlem Centrum E.

Patriotyczne postulaty na rok wielkiego jubileuszu

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Stojący już za progiem 2018 rok będzie przebiegał w Polsce pod znakiem świętowania 100-lecia odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości po 123 latach zaborów. Warto więc przypomnieć o kilku nadal czekających na doprowadzenie do końca kwestiach, bez których te obchody byłyby nieco kulawe, podobnie jak quasi suwerenność, którą wypracowano w 1989 roku przy Okragłym Stole.

Oto lista spraw, które powinny zostać – zdaniem reprezentowanego przeze mnie Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie – definitywnie rozstrzygnięte w najbliższych 10 miesiącach, aby 11 listopada 2018 roku móc świętować godnie i z podniesionym czołem. Mam nadzieję, że poniższe postulaty poprą inne środowiska patriotyczne, bo część z nich podnosiły one w ostatnich latach. Kolejność nie ma znaczenia.

1. Odebranie stopni generalskich i oficerskich członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego oraz innym zdrajcom polskiej sprawy w wojskowych mundurach z lat 1944-1989.

2. Przeniesienie grobów peerelowskich dygnitarzy z Powązek Wojskowych na inne cmentarze, nowe zagospodarowanie alei zasłużonych na tej narodowej nekropolii.

3. Uhonorowanie Orderem Orła Białego śp. generała brygady Ryszarda Kuklińskiego – jednego z największych bohaterów w najnowszej historii świata i zbudowanie mu pomnika w centrum Krakowa.

4. Delegalizacja zarejestrowanej w 2002 roku (!) przez Sąd Okręgowy w Warszawie Komunistycznej Partii Polski.

5. Odebranie Orderu Virtuti Militari niegodnym posiadania go realizatorom sowieckiej racji stanu w Polsce.

6. Postawienie na Bulwarze Czerwieńskim między Wawelem a Skałką pomnika Armii Krajowej.

7. Podniesienie emerytur i rent oraz zapewnienie innych udogodnień socjalnych wszystkim weteranom walki zbrojnej i cywilnej o niepodległą Polskę.

Ta lista może być oczywiście uzupełniona przez tych, którzy mają inne pomysły na uczczenie wielkiego jubileuszu Polski Niepodległej.

Zdrajcy bez stopni wojskowych

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Ministerstwo Obrony Narodowej skonsultowało już z organizacjami skupiającymi kombatantów poprawki do ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej umożliwiające pobawienie stopni oficerskich i podoficerskich tych, którzy służąc w Wojsku Polskim w latach 1944-90 „przyczynili się do utrzymywania lub podtrzymywania reżimu komunistycznego”.

Teraz tylko od marszałka Sejmu zależy, jak szybko będzie ona procedowana. Wiadomo natomiast, że zacznie obowiązywać już po dwóch tygodniach po zakończeniu procesu legislacyjnego, ponieważ – jak powiedział wiceminister Michał Dworczyk Onetowi – „proces degradacji oficerów LWP, którzy przyczynili się do zniewolenia Polski, trzeba przeprowadzić niezwłocznie”.

W uzasadnieniu nowelizacji ustawy czytamy: „Projekt pozwoli na zadośćuczynienie społeczeństwu polskiemu i stanowić będzie symboliczne rozliczenie epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”.

W projekcie wymienieni są członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która 13 grudnia 1981 roku wprowadziła stan wojenny. W styczniu 2012 roku Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie orzekł, iż było to działanie nielegalne, określając WRON jako związek przestępczy o charakterze zbrojnym pod kierunkiem generała Wojciecha Jaruzelskiego. W tej grupie są obok niego m.in. były minister spraw wewnętrznych gen. Czesław Kiszczak i były minister obrony gen. Florian Siwicki.

Warto przypomnieć, że działania MON w tej materii zaczęły się w grudniu ubiegłego roku, kiedy to w rocznicę ogłoszenia stanu wojennego minister Antoni Macierewicz powiedział: – Podejmujemy kroki prawne mające na celu odebranie stopni wojskowych zarówno panu Jaruzelskiemu jak i panu Kiszczakowi. Zbrodniarze odpowiedzialni za działanie zbrojne przeciwko własnemu narodowymi nie zasłużyli na to, by nosić te stopnie wojskowe. Czcimy ludzi takich jak Kukliński, czy Karski, którzy zostali awansowani do stopnia generała, a równocześnie takie stopnie szanujemy i akceptujemy u ludzi, którzy popełnili nie tylko zdradę, ale i zbrodnię. Ci, którzy popełnili zbrodnię powinni być pozbawieni stopni. Ja wobec Jaruzelskiego nie używałbym sformułowania: generał. Zasłużył na potępienie przez historię i społeczeństwo.

Warto przypomnieć, że z inicjatywą zdegradowania Jaruzelskiego wystąpiło jako pierwsze Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, które apelowało równolegle do Prezydenta RP o pośmiertne awansowanie do stopnia generała brygady pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, co nastąpiło 11 listopada ubiegłego roku.

Skoro niepodległa Rzeczpospolita tak godnie uhonorowała jednego ze swoich najdzielniejszych oficerów, to najwyższy już czas, aby generalskie szlify i odznaczenia państwowe utracili zaprzańcy, którzy dobrowolnie służyli obcemu, wrogiemu Polsce mocarstwu zniewalając na jego rozkaz swoich rodaków z Wojciechem Jaruzelskim – głównym symbolem owego zaprzaństwa – na czele.

Procedowana obecnie nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku wojskowym uczyni zadość sprawiedliwości historycznej, zgodnie z którą suwerenne państwo winno czcić swoich bohaterów i piętnować zdrajców. A jest w tej materii sporo do zrobienia, by wspomnieć trzy inne, wciąż jeszcze niezrealizowane propozycje POKiN: odebrania Orderu Virtuti Militari tym, którzy otrzymali je nie za walkę o niepodległość Polski, lecz za wierność sowieckiej racji stanu, często przejawiającą się w mordowaniu i represjonowaniu żołnierzy zbrojnego podziemia po 1945 roku, usunięcia z Powązek Wojskowych grobów zdrajców Rzeczypospolitej oraz zdelegalizowania Komunistycznej Partii Polski.

Czy kiedykolwiek poznamy prawdę o konfidentach?

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Kilka razy miałem okazję poruszyć w rozmowach ze śp. generałem Ryszardem Kuklińskim problem nierozliczenia się III Rzeczypospolitej ze wstydliwymi kartami z epoki PRL znaczonymi nazwiskami ludzi, którzy byli tajnymi współpracownikami służb specjalnych (cywilnych i wojskowych), ale uniknęli po 1989 roku odpowiedzialności za zdradę polskiej racji stanu. Co więcej, wielu z nich pełniło i nadal pełni ważne funkcje w aparacie władzy III RP, a niejeden stał się nawet moralnym autorytetem. Pytałem go, jakie ma zdanie w tej sprawie i czy nie sądzi, że należałoby ujawnić wszystkich, którzy zhańbili się służbą obcemu mocarstwu, a brak im było odwagi przyznać się do tego.

W odpowiedzi słyszałem zawsze te same słowa: – Gdyby Polacy poznali nazwiska konfidentów z tamtych lat, zwłaszcza prowadzonych przez służby wojskowe oraz tych, który nigdy nie byli formalnie zarejestrowani będąc tak zwanymi agentami wpływu, byliby w szoku, a najnowszą historię naszego kraju trzeba byłoby napisać na nowo. Myślę jednak, że powinniście jak najszybciej zmierzyć się z tym problemem, bo z każdym kolejnym rokiem będzie wam trudniej ustalić prawdę.

Te rozmowy przypominają mi się, ilekroć powraca kwestia odtajnienia aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. A powraca dosyć często i staje się powodem zażartych dyskusji, w których ów dokument urasta do rangi najważniejszego w tej materii. Ostatnio rozgorzała na nowo, jako że podczas kampanii parlamentarnej obecny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz obiecał jego publikację wkrótce po dojściu Zjednoczonej Prawicy do władzy.

Ważny głos zabrał w niej niedawno lider obozu rządzącego Jarosław Kaczyński, który – według „Gazety Polskiej” – powiedział: „- Ja należę do nielicznych ludzi, którzy czytali aneks. Naprawdę lepiej będzie, jeśli nie zostanie opublikowany. To jest moje głębokie przeświadczenie. Nie dlatego, że tam są jakieś interesujące nazwiska. Z innych powodów. Mój brat nie podejmował takich decyzji pochopnie. Ja tę decyzję popierałem i popieram.”

Podobne słowa miały paść również podczas piątkowego spotkania Prezydenta RP z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Belwederze.

Nie wiem, jakie są „inne powody”, o których wspomniał Kaczyński, ale skoro podobne zdanie ma – co przyznał jego rzecznik prasowy – również prezydent Andrzej Duda, nie należy się spodziewać poznania nazwisk figurujących w aneksie. Nie napiszemy więc – by odwołać się do opinii gen. Kuklińskiego – na nowo historii Polski po 1944 roku.