Tag Archives: Sława Bednarczyk

P. Sława Bednarczyk pożegnała się z Teatrem Stańczykiem premierą

nowenaszesprawyNajpierw zabawa, śpiewy i dowcipy, a później szok, niedowierzanie i łzy. Huśtawka nastrojów towarzyszyła premierze spektaklu „Plotki, ploteczki na krakowskim Rynku czyli »bajczymy po krakosku«”. Wyreżyserowała go Sława Bednarczyk, ale najwięcej emocji wzbudził scenariusz napisany przez życie.

pslawabednarczykTeatr Stańczyk przy Fundacji Sztuki Osób Niepełnosprawnych w Krakowie powiększył swój dorobek o kolejny nowy spektakl. Przedstawienie zostało przygotowane w ramach projektu współfinansowanego przez PFRON. Premiera odbyła się 29 czerwca w Teatrze Zależnym Politechniki Krakowskiej. Po jej zakończeniu zapanował nastrój przygnębienia. Wśród aktorów i publiczności dominował jeden temat rozmów. To decyzja, którą Sława Bednarczyk ogłosiła po spektaklu. Prowadząca grupę teatralną poinformowała o swoim rozstaniu ze Stańczykiem. Powód? Wymuszona przez życie przeprowadzka z Krakowa na północ Polski.

- Nie chciałam tego powiedzieć w trakcie przygotowań, bo aktorzy „zgaśliby” psychicznie. Każda z tych osób jest tutaj człowiekiem, a poza teatrem już nie. Świat nie widzi w nas, ludziach niepełnosprawnych, człowieka. Trudno mi się pracowało, ponieważ wiedziałam, że to będzie ciężkie dla nich. W tym momencie tracą grunt pod nogami – powiedziała „NS” Sława Bednarczyk.

Fragment tekstu i zdjęcie za: http://naszesprawy.eu/kultura-i-sztuka/12991-slawa-pozegnala-sie-ze-staczykiem-premiera.html

Brat ubogich

Edyta Neyman-Malczewska*

„Brat ubogich” to tytuł kolejnej już premiery Teatru Stańczyk. Reżyseria spektaklu oparta jest na pięknych tekstach o życiu i działalności świętego Brata Alberta na bazie tekstów i poezji, a do szczęśliwego finału po uciążliwych w tempie prowadzonych próbach – doprowadziła pani Sława Bednarczyk. Premiera – 29 maja 2017 roku na Scenie Teatru Zależnego Politechniki Krakowskiej i 30 maja 2017 roku na Rynku krakowskim pod Sukiennicami (w czasie nieprzewidzianego pogrzebu p. Zbigniewa Wodeckiego).

20170529baPrzygotowania do tego przedstawienia, były o wiele bardziej pracochłonne od wcześniejszych premier. Jakże człowiek współczesny, który nigdy nie był w sytuacji skrajnego ubóstwa potrafi perfekcyjnie zagrać rolę żebraczki lub zdemoralizowanego bezwstydnego człowieka, aby upodobnić się do podopiecznych Brata Alberta -potrafi na scenie zagrać – nie mając przecież żadnego tego typu doświadczeń w swoim życiu, zwłaszcza po przebytej chorobie jak ja. Cóż… nadrzędnym obowiązkiem aktora jest jak najbardziej perfekcyjne odtworzenie postaci – wcielenie się jakby w nią. Bardzo ciężka praca, która jednak uczy cierpliwości i wiedzy o danej epoce, postaciach ważnych dla narodu oraz prawdy o świętych, których znamy tylko „z obrazka”. Opuchlak żebrak – nędzarz – człowiek w łachmanach, brudny, cuchnący, brzydki, bez środków do życia , bez dachu nad głową. Pozornie łatwa rola, ale mała znajomość psychiki biedaka i jego zachowań spowodowała, że p. Bednarczyk musiała wspomóc nas wykładami z psychiatrii, psychologii oraz osobistej obserwacji zachowań tych ludzi poprzez zaprzyjaźnienie się z nimi – i to spowodowało, że prace wykonaliśmy poprawnie.

Bez cienia przesady, powiem, iż po premierze tego spektaklu widzowie wyszli bardzo smutni i przejęci a największe wrażenie zrobiła gra pani reżyser – Sławy Bednarczyk, która wcieliła się w postać głodującego człowieka – kobiety emerytki grzebiącej w śmietnikach, wyjadającej resztki wyrzucane przez ludzi sytych. Widzowie mówili, że najbardziej wstrząsającym momentem w tej roli było poszukiwanie jedzenia w śmietniku. Rola Brata Alberta w którą wcielił się pan Edward Jankowski również bardzo podobała się zaproszonym gościom.

Po premierze towarzyszył mi dziwny smutek i nie wiem właściwie dlaczego, ale może wymowne milczenie moich bliskich miało ten wymiar dramatyczny, który i mnie się udzielił. Przecież tak naprawdę nie wiedzą ludzie NIC o sytuacji tych najniżej dna żyjących. Odwraca się od nich oczy… udając, że ich nie ma. To jakiś wyrzut sumienia a sumienie prawdę odczuwa – choć można go też zniszczyć, otępić, znieczulić bezpowrotnie.

Uświadomiłam sobie, iż w XXI wieku ludzie przyzwyczajeni są do czerpania z życia jedynie przyjemności, luzu, wygodny, chcą się śmiać. Może podczas tego spektaklu ludzie uruchomili w sobie mechanizmy obronne, by nie dotknęła ich taka nędza. Szkoda, że tak łatwo ulegają modzie, pieniądzu, przyjemnościom nie doceniając w pełni wartości duchowych i moralnych w takich spektaklach jak ten. Chodzą na przedstawienia obrzydliwe i bezwstydne, prymitywne i wulgarne a teatr ma nieść dobro, szlachetność i piękno nie „sztukę dla sztuki”.

Część widzów jednak dostrzegła ten ogrom pracy reżyserskiej i aktorskiej p. Sławy, która postarała się przypomnieć Krakowowi problem znieczulicy etycznej świata bogatego, świata ludzi sytych. A ja od 2011 roku biorę udział w premierach. Miałam różne role. Postać Jagustynki z „Chłopów” Reymonta, rolę poetki, zwariowanej nieco literatki w spektaklu „Droga do Marzeń” czy Damy z paryskiego „Ogrodu Apollinaire’a”. A rola żebraczki zwracającej się do Ducha św. Alberta w ostatniej premierze to naprawdę było nie lada zadanie aktorskie. Teksty wymagały ode mnie ogromnej dykcji i nie wstydzę się przyznać że budziły we mnie lęk a nawet frustrację, bo nie wiedziałam czy podołam. Z drugiej strony intrygowały mnie te role, chciałam się z nimi zmierzyć, wspiąć się o jeden stopień wyżej w pracy nad słowem poetyckim, nad artykulacją. Czy ten cel osiągnęłam? Tego nie jestem pewna lecz za mną kolejne aktorskie wyzwanie, które choć trudne dla niepełnosprawnego, dają szansę sukcesu – słowem wyzbycia się kompleksu bycia nikim, mało docenianym i społeczeństwu niepotrzebnym, bezużytecznym, mało wydajnym jako człowiek, podobnie jak dla świętego Brata Alberta nędzarze.

* Autorka jest aktorką Teatru Stańczyk. Tekst zawiera we fragmentach zapis własnych obserwacji i osobistych refleksji nad życiem.

Drugi Dzień Patrioty w Krakowie

krakowniezaleznymkInfromacja własna

Warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu…” (Lech Kaczyński)

bialykruklogoW sobotę, 22 października 2016 roku, Wydawnictwo Biały Kruk wraz ze Stowarzyszeniem im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie zaprosiły Mieszkańców i Gości Naszego Miasta do gmachu Opery Krakowskiej przy ul. Lubicz 48 na Drugi Dzień Patrioty. Dla Stowarzyszenia było to jednocześnie nawiązanie do idei nagród wręczanych wcześniej: prokuratorowi, p. Piotrowi Piątkowi, który doprowadził do skazania współtwórcy haniebnego stanu wojennego – Kiszczaka; redaktorowi (wówczas dziennika „Rzeczpospolita”), p. Cezaremu Gmyzowi – „dziennikarzowi dla którego prawda jest najważniejsza”.

siplkwklogoW kolejnym roku premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu (18 kwietnia 2013), podczas odsłonięcia na Rynku Głównym w Krakowie wystawy poświęconej śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, zatytułowanej „Lech Kaczyński w służbie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej” oraz redakcji tygodnika „wSieci” i portalu „wPolityce.pl”. Tę nagrodę odebrali pp. Jacek Karnowski i Piotr Zaremba.

ak1ddpTym razem, naszym wspólnym już Laureatem, został Człowiek jedyny w swoim rodzaju, ten, który nigdy nie zawahał się czy i jak służyć Polsce, zawsze jej wierny, zawsze jej oddany, zawsze jej posłuszny (fot. p. Andrzej Kalinowski). Współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników, wydawnictwa i czasopisma „Głos”… Minister spraw wewnętrznych w latach 1991-92, realizator ustawy lustracyjnej, przewodniczący komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych. W poprzedniej kadencji Sejmu i Senatu przewodniczący Zespołu Parlamentarnego do spraw Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 roku… A teraz Minister Obrony Narodowej – p. Antoni Macierewicz.

ak2ddp„Dzień i wieczór w Operze” były także wielkim świętem książek i albumów Białego Kruka (ponad 350 tytułów!), uroczystą prezentacją dwóch najnowych wydawnictw: „Głos niepodległości” i „Repolonizacji Polski”, spotkań z Autorami, m.in. pp. Temidą Stankiewicz-Podhorecką, Małgorzatą Wassermann (fot. p. Andrzej Kalinowski), Adamem Bujakiem, Antonim Macierewiczem, Krzysztofem Masłoniem, Witoldem Modzelewskim, Andrzejem Nowakiem, Leszkiem Sosnowskim, Krzysztofem Szczerskim, Januszem Szewczakiem i Arturem Śliwińskim. Cztery duże spotkania panelowe poprowadzili pp. Leszek Sosnowski, Paweł Stachnik i Mirosław Boruta.

zg1ddpAtrakcyjne ceny ksiązek a także możliwość wylosowania bardzo wielu z nich były dodatkowymi atutami wielogodzinnego spotkania. Warto dodać, że najserdecznie gratulacje odebrała od organizatorów p. Jadwiga Arnold (fot. p. Zbigniew Galicki), zwyciężczyni nagrody głównej, czyli STO-su (100) książek i albumów Białego Kruka ;-)

W uroczystej Gali i koncercie prowadzonym w całości przez pp. Marię Krakowską i Mirosława Borutę, a w części muzycznej przez słynnego śpiewaka Kazimierza Kowalskiego (bas), wystąpili soliści Polskiej Opery Kameralnej z Łodzi. W programie wieczoru – rozpoczętym wspólną modlitwą, przywitaniem Gości i odśpiewaniem „Roty” – wykład „Tysiącletni duch patriotyzmu” wygłosił prof. Andrzej Nowak.

mon1ddpMogliśmy także obejrzeć film o Laureacie, wysłuchać okolicznościowej laudacji przygotowanej przez ministra, prof. Janusza Kaweckiego, przeżyć mocno sam moment wręczenia nagrody Patrioty Roku 2016 przez prezesa Wydawnictwa „Biały Kruk”, p. Leszka Sosnowskiego w asyście władz Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, prezesa i wiceprezes, pp. Mirosława Boruty i Marii Krakowskiej, by tym mocniej jeszcze wsłuchać się w Słowa Laureata – ministra Antoniego Macierewicza. Po zakończeniu znakomicie przygotowanej, skomponowanej i wykonanej części artystycznej rozległ się gromki śpiew, życzenia 100 lat a całość Gali dopełniły hymn państwowy Rzeczypospolitej Polskiej i „rodzinna” fotografia (fot. mon.gov.pl/multimedia).

Linka do filmu z wystąpieniem p. ministra Antoniego Macierewicza podczas Gali w Operze:
https://www.youtube.com/watch?v=QHrzrOIteww&t=3s

Zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia czterech fotoreportaży. Autorami zdjęć są pp. Sława Bednarczyk, Józef Bobela, Zbigniew Galicki i Andrzej Kalinowski:
https://goo.gl/photos/Sz9XUiLCAZUP77CN7
https://goo.gl/photos/4iK4UorxqvqryTKu7
https://plus.google.com/u/0/photos/111832975820267415038/albums/6344875488846352449?authkey=CIOs4-XhrOGFTw&cfem=1
https://goo.gl/photos/RhNYMjNdSxboaPNcA
oraz do przeczytania relacji i obejrzenia fotografii na stronie Wydawnictwa „Biały Kruk”:
http://www.bialykruk.pl/wydarzenie/ii-dzien-patrioty-i-wreczenie-nagrody-im-kazimierza-odnowiciela/580e0ec04d3f7b301c3927c4

Krakowskie Impresje Performance. Spektakl Teatru Stańczyk w Rynku Głównym 2016

teatrstanczykTeatr Stańczyk przy Fundacji Sztuki Osób Niepełnosprawnych powstał w 2002 roku i – jak mówi p. Sława Bednarczyk, „spiritus movens” Teatru – tych premier przez ostatnie lata uzbierało się już 30 (!). Zapraszamy Państwa do obejrzenia relacji p. Wojciecha Serafina z zeszłorocznego spektaklu w… Rynku Głównym ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=ocgVk0MZ3Cg

Moje zdumienie sądem nad jasełkami!

slawabednarczykSława Bednarczyk

Fotografie w tekście – Jasełka w Szkole Podstawowej przy ul. Miodowej – p. Mirosław Boruta.

17 maja 2016 roku odbył się sąd nad nieszczęsnymi jasełkami, pastorałkami i aniołkami. Sąd ów rozegrał się w Krakowie przy Rondzie Mogilskim, pawilon K p. 614 od godz. 9:00 aż do 12:00. Sąd w którym uczestniczyła publiczność (w tym ja).

jaselkasp11mb1Przysłuchiwaliśmy się „karnie” uciszani, bowiem „nerwy nam puszczały” a powód tych zmagań – naszych emocji z rozsądkiem był okrutnie trudny! Dlaczego? Oto na rozprawie pani Dyrektor pewnego przedszkola w Bieżanowie (4 rozprawa!) domagała się przeprosin publicznych w Internecie, odszkodowania w kwocie 10.000 zł – które ofiarowałaby ponoć na zwierzątka bezdomne – za narażenie na szwank dóbr osobistych… gdyż wiadomość o inwigilacji dzieci, nauczycieli, jak też i rodziców umieściło na swojej stronie www Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, nb. po uzgodnieniu i na prośbę poszkodowanych rodziców. Poszkodowanych przez p. Dyrektor, która swą władzę sprawowała oj, oj… wiele lat – jeszcze od czasów PRL. Zwolenniczka ideologii gender (chyba) utrudniała dostęp do lekcji religii a wychowawcom zabraniała nauczania pastorałek, kolęd czy przedstawień teatralnych – jasełek.

jaselkasp11mb2Rodzice umieszczając w przedszkolu państwowym swoje maluszki liczyli na ich pełny rozwój – w tym rozwój duchowy-religijny (co im gwarantuje Konstytucja RP) – poprzez organizowanie zajęć jasełkowych w okresach Bożego Narodzenia, śpiew pastorałek, kolęd i nauki religii. Okazało się jednak, że ta p. Dyrektor zwyczajnie zabraniała, utrudniała, szykanowała różnymi metodami i sposobami wszystkich. Nawet na zajęciach plastycznych dzieciom wolno było malować wyłącznie diabełki lecz aniołków już nie! Argumentowała swoje decyzje (w sądzie) tym, że 4-5 latki nie rozumieją tekstu kolęd i trzeba im dopiero wyjaśniać – a to byłoby nauczaniem religii… a to byłoby… niewłaściwe dla dzieci (rzekomo nie wierzących?)

jaselkasp11mb3Plątała się w wypowiedziach… by nie przyznać, że edukacja genderowa wyklucza takie zajęcia. Zaleca za to edukację seksualną (teatrzyki z przebieraniem się w stroje innej płci -dziewczynki za chłopców, chłopcy za dziewczynki by rozmydlić tożsamość płciową już od lat przedszkolnych) – w ramach lekcji o rodzinie! (dopisek mój).

Zastraszani rodzice w końcu poszli po rozum do głowy i wezwali pomoc – Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, które po zbadaniu sprawy, konsultacjach z odpowiednimi władzami – w tym prezydenta Majchrowskiego (ten – niestety… hmm… wiadomo…) zadziałali jak należy w obronie praw obywatelskich rodziców. No i sąd rozpatrzy sprawę wagi państwowej – oczywiście unijnej również i pewnie międzynarodowej wyrokiem dnia 31 maja 2016 roku w tym samym Sądzie.

jaselkasp11mb4Teraz moja refleksja. III RP to spadkobierca sowieckich zasad wychowawczych, nadal działają tu ich wychowankowie, wychowankowie systemu niszczącego tożsamość państwową, narodową i chrześcijańską. Krecią robotę realizują niszcząc narodowość, korzenie – fundament kultury łacińskiej, chrześcijańskiej i mają pracę w obecnych czasach. Działają jawnie lub skrycie podkopując fundamenty odradzania się zdrowego państwa polskiego, które realizuje nowy rząd, wybrany demokratycznie i uczciwie przez naród.

jaselkasp11mb5Gdyby te inwigilacje w przedszkolach dokonywała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (za PRL – Urząd Bezpieczeństwa) to… „nie dziwi nic”… bo wiemy kim są, ale nauczyciel? Wychowawca maluchów… z pewnością walcząca u boku KOD o demokrację i tolerancję na ulicznych puczach. Nie wolno własnych dewiacji czy upodobań przelewać na dzieci nieświadome manipulacji, również przez zastraszanie środowiska przedszkolnego. Bądźmy czujni!

(Od Redakcji): Wyrok w „procesie jasełkowym” ma zostać wydany we wtorek, 31 maja o godz. 13:20 w sali K-614 krakowskiego Sądu Okręgowego.

„Droga do marzeń”, czyli z teatru do opery

ddmcztdoTeatr Stańczyk Fundacji Sztuki Osób Niepełnosprawnych W Krakowie pisze kolejny chlubny rozdział swojej historii. Premiera przedstawienia „Droga do marzeń” przyciągnęła komplet publiczności. Talenty aktorskie i wokalne zostały nagrodzone zasłużoną burzą oklasków.

21 kwietnia na scenie Teatru Zależnego Politechniki Krakowskiej, na bajkowej ulicy Kanoniczej pod Wawelem, odbyła się premiera spektaklu „Droga do marzeń”. Dwuaktówka powstała na podstawie tekstu Edyty Malczewskiej, która wcieliła się również w postać literatki.

- Najbardziej jestem dumna, że Edyta przeszła samą siebie. Przekroczyła granice możliwości niepełnosprawności, bo nie chodziła i mówiła bardzo kiepsko. Nauczyła się artykulacji, więc jest to dla mnie wstrząsające i najwspanialsze – powiedziała „NS” Sława Bednarczyk, autorka scenariusza i reżyserii tego spektaklu, a także prowadząca Teatr Stańczyk.

Śpiewać każdy może?
„Droga do marzeń” jest historią tenora amatora (Edward Jankowski). Pobiera on lekcje śpiewu, żeby dostać się do opery. Jednak realizacja planu nie przebiega bez przeszkód. Bohater źle znosi słowa krytyki korepetytora muzycznego (Halina Wacyra). Ponadto ćwiczenie śpiewu w nocy wywołuje niezadowolenie m.in. tenora-sąsiada (Stanisław Zając). W efekcie interweniować musi policjantka (Maria Hebracka).

O angażu ma zadecydować przesłuchanie w operze. Kolejnym kandydatom akompaniuje dyrektor opery (Jerzy Michał Bożyk). W dokonaniu wyboru pomagają mu szalona artystka (Alicja Kondraciuk) oraz korepetytor muzyczny, który faworyzuje tenora amatora. Sporo zamieszania swoim występem i zachowaniem wprowadza Carmen (Barbara Styrska). Również literatka staje przed komisją. Końcówka przedstawienia przynosi zaskakujący werdykt.

- Takie spektakle jak dzisiaj, kiedy widz przyjdzie, podziękuje, poda rękę, są lepsze niż te wszystkie pieniądze pana Pazury czy innego wielkiego, sławnego aktora. Ludzie podchodzą, są wzruszeni, zadowoleni, wychodzą z wewnętrznymi przeżyciami – opisał Edward Jankowski, który ma na swoim koncie wiele ról. Karierę artystyczną rozpoczął w wieku siedemnastu lat. Szlify aktorskie zdobywał m.in. w Teatrze Kolejarza, działającym do 1986 r. przy ul. Bocheńskiej.

Sztuka rehabilitacji
Teatr Stańczyk przy Fundacji Sztuki Osób Niepełnosprawnych powstał w 2002 r.
- Premier było już ponad 20, zazwyczaj odbywają się tutaj [na scenie Teatru Zależnego Politechniki Krakowskiej - przyp. red]. Występ w takim miejscu bardzo nobilituje. Cieszy mnie, że zawsze jest pełna widownia. Różne teatry niszowe cierpią na brak widzów – powiedziała Helena Maślana, prezes Fundacji Sztuki Osób Niepełnosprawnych.

Stańczyk stawia na integrację. Obok osób ze sporym doświadczeniem aktorskim występują niepełnosprawni, dorośli i dzieci. „Droga do marzeń” została zrealizowana w ramach projektu FSON „Rehabilitacja osób niepełnosprawnych przez sztukę Europy” współfinansowanego ze środków PFRON. Dzięki tej inicjatywie organizowane są również zajęcia teatralne. Odbywają się one w każdą środę w galerii Fundacji Sztuki Osób Niepełnosprawnych.

- Nasza pani reżyser posiada dar aktorski, maluje pięknie, sama robi scenografię, a także ma odpowiednie podejście do młodzieży i dzieci. Tu, oprócz talentu artystycznego, jest pedagogika bardzo potrzebna. Pani Sława Bednarczyk ma coś takiego, do niej się wszyscy garną, a ona wykrzesze talent z każdego, jak tylko go gdzieś zobaczy – podkreśliła Alicja Kondraciuk.

Sława Bednarczyk: – Dobrze powiedziane, że wykrzeszę talent z każdego. Niepełnosprawny, dziecko, młodzież, staruszka czy nawet troszeczkę upośledzona osoba. Mam umiejętność duchową wniknąć w ich serca. Mówię: „Potrafisz, dasz radę, jesteś cudowny człowieku”. Kiedy słyszę: „Ale ja przecież nie umiem mówić”, odpowiadam: „To będziesz ruszał rękoma”.
Nas świat nie widzi. Proszę zobaczyć, jakie mamy spektakle w teatrach profesjonalnych. Tutaj są ludzie z sercem, z pazurem. Każdy człowiek niepełnosprawny jest bardzo wrażliwy. Wiele osób ma problemy w rodzinie, karierze, w zawodzie. Tutaj nas to jednoczy w jakimś celu. Mamy radość, że ludzie się cieszą i przyjdą znów. Idea jest jedna. Może będę banalna, Rok Miłosierdzia, ale kochajmy się wszyscy, rozumiejmy się wszyscy.

Edward Jankowski: – Jestem bardzo wzruszony, że nasza koleżanka, polonistka napisała sercem te dwa akty opowiastki, wesoły dramacik. Zainteresowaliśmy się tym, chętnie skorzystaliśmy z propozycji. W tym teatrze są ludzie pełnosprawni, z dużym doświadczeniem aktorskim, jak też niepełnosprawni. Tutaj radość jest większa niż gdzie indziej. Ma się satysfakcję z pracy w duchu Roku Miłosierdzia. Pracuje się z ludźmi, którym daje się szansę grania. Dzisiaj wyróżniliśmy koleżankę, która kocha muzykę Bocelli’ego.

I jeszcze zdjęcia:
http://naszesprawy.eu/galerie/10998-droga-do-marze-czyli-z-teatru-do-opery.html

Tekst i fot. Marcin Gazda / Data publikacji: 26.04.2016 r.
Za: http://naszesprawy.eu/kultura-i-sztuka/10997-droga-do-marze-czyli-z-teatru-do-opery.html

30 km na południe od Krakowa – Lanckorona

(Za Wikipedią): „Miejscowość Lanckorona (1361) lub Lanczkoruna (1360) (łac. Landiscorona) powstała ze względu na częste odwiedziny bogatych terenów łowieckich przez Kazimierza III Wielkiego i bliską odległość od Wawelu (30 km). Ze źródeł pisanych, głównie manuskryptów Jana Długosza wynika, że Zamek w Lanckoronie został ufundowany przez Kazimierza III Wielkiego na początku XIV wieku a wykończony w połowie XIV wieku (1345-1355).

lanckorona1cbOd XV wieku przyjmować się zaczyna nazwa Lanckorona. Zamek pełnił również funkcję strategiczną, chroniąc drogi do Krakowa. Twierdza strzegła granicy między Krakowem a księstwem oświęcimskim.

Do dnia dzisiejszego istnieje mogiła, ogrodzona drewnianymi belkami – jest ona jednym z obiektów tzw. Szlaku Konfederatów Barskich, wytyczonego na pograniczu gmin: Lanckorona i Budzów. Wewnątrz mogiły znajdują się, obramowane kamieniami, groby ziemne, położone po obu stronach kilkusetletniej lipy z kapliczką, przedstawiającą św. Michała. Prawdopodobnie pochowano tu około 300 konfederatów poległych w bitwie stoczonej z wojskami rosyjskimi w 1771″.

Fotoreportaż z Lanckorony (ze stycznia 2016 roku), zawdzięczamy p. Sławie Bednarczyk:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/21Lutego2016cb

Dekoracja orderami Polonia Restituta „Partyzanta” i „Skarabeusza” z II Obszaru KPN z lat 1979-89

ryszardbocianRyszard Bocian

W piątek, 22 stycznia 2016 roku w krakowskim Urzędzie Wojewódzkim, minister p. Wojciech Kolarski z Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w asyście wicewojewody krakowskiego p. Piotra Ćwika udekorował naszych Kolegów z II Obszaru Konfederacji Polski Niepodległej z tamtych lat.

20160122stanislawkurekKrzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski otrzymał p. Stanisław Kurek ps. Partyzant, a Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski p. Danuta Czechmanowska ps. Skarabeusz. Obecny był poczet z naszym obszarowym sztandarem z 1988 roku, zgromadzili się Konfederaci z lat 1979-1989 z kierownictwami Zarządów: Głównego i II Obszaru Związku byłych kapeenowców na czele. Były przemówienia (najlepsze kolegi „Partyzanta”, wyrażające nadzieje na dobrą zmianę) – i łzy wzruszenia (na zdjęciu pp. Sława Bednarczyk i Stanisław Kurek).

(Od Redakcji): Za przesłane zdjęcia dziękujemy p. Stanisławowi Zamojskiemu:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/22Stycznia2016sz

Chwała Bohaterom! 76-ta rocznica powstania Polskiego Państwa Podziemnego

krakowniezaleznymkInformacja własna

W niedzielę, 27 września 2015 roku 35 Żołnierzy Niezłomnych spoczęło w odsłoniętym mauzoleum „na Łączce” na Wojskowych Powązkach. Zapraszamy Państwa do obejrzenia dwóch relacji fotograficznych z tych podniosłych wydarzeń. Pierwszej, autorstwa p. Anny Loch i drugiej, nadesłanej przez p. Sławę Bednarczyk:
https://goo.gl/photos/ae56B2Y58bVwQxBVA
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/27Wrzesnia2015cb

Krakowskie uroczystości z okazji 71-szej rocznicy Powstania Warszawskiego

miroslawboruta15Mirosław Boruta

Krakowianie pamiętają! 1 sierpnia 2015 roku miały miejsce w Naszym Mieście liczne wydarzenia związane z pamięcią o heroicznej walce Polaków z Niemcami rozpoczętej 71 lat temu.

20150801mb1Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Małopolska, Prezydent Miasta Krakowa oraz Muzeum Armii Krajowej w Krakowie zaprosiły nas na uroczystości upamiętniające 71-szą rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego i Akcji „Burza” (fot. p. Mirosław Boruta). Nie brakowało także społecznych obchodów – przede wszystkim z udziałem młodzieży („Małopolscy Patrioci”, „Trzecia Droga” i wyborcy Pawła Kukiza) - o czym przekonują zdjęcia pp. Sławy Bednarczyk i Alicji Rostockiej oraz film p. Stefana Budziaszka (linki na dole tekstu).

20150801mb2Warto odnotować też sygnał syren alarmowych w godzinie „W”, czyli o 17:00, uroczystą Mszę Święta w kościele OO. Kapucynów przy ul. Loretańskiej w intencji Ojczyzny i żołnierzy poległych za Jej wolność (z homilią o. Jerzego Pająka), uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza z udziałem Wojska Polskiego  (fot. p. Mirosław Boruta) oraz spotkanie w Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie, gdzie można było obejrzeć wystawę zdjęć „Powstańcza Warszawa okiem Sylwestra Brauna”, pokaz filmu TVP „Żółta bluzka ze spadochronu” w reżyserii p. Macieja Piwowarczuka oraz wysłuchać wykładu prof. Wiesława J. Wysockiego „Pamięć historyczna a polityka historyczna. Refleksje po ponad 70 latach od Powstania Warszawskiego”.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia dwóch relacji fotograficznych: pierwszej, p. Sławy Bednarczyk (58 zdjęć) oraz drugiej, p. Alicji Rostockiej (fot. 1-88), relacji uzupełnionej o trzy zdjęcia p. Mirosława Boruty (fot. 89-91):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/1Sierpnia2015cb
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/1Sierpnia2015
a także relacji filmowej z Rynku Głównego przygotowanej przez p. Stefana Budziaszka:


• https://www.youtube.com/watch?v=uzCeib8LOEk

Ogrodowy salonik Apollinaire’a

krakowniezaleznymkInformacja własna

Krakowianie już dwukrotnie mieli okazję obejrzeć niezwykły spektakl – „Ogrodowy salonik Apollinaire’a”. Chwilę oddechu w klimacie wierszy poety francuskiego, o rodowodzie również polskim, zaproponowała nam p. Sława Bednarczyk, reżyser, scenograf i kostiumolog.

Drugi ze spektakli upamiętniła na 42 fotografiach p. Alicja Rostocka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Lipca2015ar

Bez mądrej, polskiej edukacji nie będzie naprawy Rzeczypospolitej

slawabednarczykSława Bednarczyk

Naród żyje nadal emocjami wyborczymi a z pola widzenia znika problem zagrożenia przez deprawację moralną narzucaną Polsce przez ideologię zła w przedszkolach, szkołach i uniwersytetach. Ostatni moment przeciwstawić się temu, poznać metodę ratowania i pomocy dzieciom i wnukom. Czy marzenia, żeby Polska była Polską spełnią się jeśli młode pokolenie będzie zdeprawowane, pozbawione zasad, nie przygotowane do obowiązków i odpowiedzialności za rodzinę i Ojczyznę? Wyzute z patriotyzmu i wiary ? Jaka będzie ta nasza przyszłość, bez zasad, odpowiedzialności, miłości, narodowej kultury, korzeni, szacunku do historii i pradziadów przelewających krew za nasze (tu i teraz) moje i twoje pokolenie?

dzieciwrzesniDzieci bez naszej umiejętnej pomocy nie potrafią uchronić się od deprawacji i zniszczenia, bowiem naciski edukacyjnego zła są tak mocne, tak nachalnie atakujące w mediach, grach komputerowych, zabawach, bajkach, książkach – wszędzie w każdej przestrzeni życia człowieka, a my jesteśmy nieczuli na zagrożenie, niby kochamy dzieci kupując co chcą, czego żądają, lecz to nie miłość – to łatwizna na którą idziemy dla świętego spokoju, aby nie było awantur w domu, gdy tymczasem zostają one same, opuszczone, borykające się z przerażającą rzeczywistością brutalnego systemu egzystencji, co skutkuje samobójstwami, piciem alkoholu, życiem na luzie jako ucieczki od rzeczywistości; niemocy w walce z obowiązującymi wśród kolegów, koleżanek zasady „róbta co chceta” (fot. Dzieci polskie we Wrześni, u góry pośrodku Bronisława Śmidowiczówna, która oddając nauczycielowi niemiecki katechizm, trzymała go przez fartuszek, aby „nie splamić sobie rąk”). Naiwnością jest egzaltować się Prezydentem Elektem, bo on niewiele zrobi bez naszej pomocy, bez Narodu! Jeżeli chce On naprawdę coś zmienić to wpierw trzeba zmienić edukację i to w szerokim tego słowa znaczeniu – od przedszkolaków począwszy aż do – wstyd przyznać ale to prawda (widać po głosowaniach) starego pokolenia babć i dziadków karmiących swe umysły papką telewizyjnego rażenia obłudą, kłamstwem, chamstwem, rozebranymi celebrytkami, gejowskimi popisami atakującymi normalność czyli normy odwiecznie obowiązujące, zdrowe i sprawdzone.

Bez tej edukacji nie będzie naprawy Rzeczpospolitej i na nic walka nowego prezydenta i nowego parlamentu o gospodarcze czy polityczne sukcesy. Medialne środowisko – to twór deprawacji na usługach struktur, którym zależy by wynarodowić społeczeństwa z jego odwiecznych PRAW i ich własnych korzeni. Im zależy na zachwianiu tych praw, na podtrzymywaniu lęku, zagrożeń terroryzmem, utratą wolności i demokracji – rzekomo przez normy moralne czy etyczne, które wpaja religia – jedyny jeszcze bastion zdrowej egzystencji. Ten twór trzeba uzdrowić. Tu trzeba dokonać zmian personalnych, bo deprawacja w nich dosięgła dna! Deprawacja – zniszczenie tkanki narodu jest świadomym niszczeniem serca i ducha każdego państwa! Zniszczyć łatwo, lecz odbudować bardzo trudno, zwłaszcza przy naciskach genderyzmu, który jest przemocą i szantażem narzucany państwom i narodom.

Zatem ratując nasze państwo należy zaktywizować społeczeństwo do współpracy z rządem – daj Boże naszym – nad odnową moralną młodego pokolenia i wszystkich bez wyjątku obywateli. Pod tym warunkiem uda się odrodzić Ojczyznę ku nowemu życiu, tak by zachować tę resztkę suwerenności jaka jeszcze jest do uratowania, aby Polska była POLSKĄ ! Nadzieja i wiara w pracy dla Polski niech nam towarzyszy -tego życzmy sobie nawzajem – wierna Ojczyźnie.

Ewangelizacja pod Wawelem

slawabednarczykSława Bednarczyk

W niedzielę – 19 kwietnia, przy ul. Powiśle obok Wawelu uczestniczyłam w akcji Ewangelizacji, ściślej głoszenia Dobrej Nowiny, tj. dawania świadectwa, że Zmartwychwstały Jezus Chrystus jest obecny w naszym życiu prywatnym i społecznym, wspiera, pomaga i nawraca.

ewangelizacja1Uczy chrześcijanina walki ze złem, ale nie z człowiekiem, którego należy kochać i szanować, nie tylko przyjaciół, ale też nieprzyjaciół. Grupa modlących się za każdego człowieka śpiewem i tańcem, radością i nadzieją, przekonywała ludzi z ulic, o potrzebie mądrego i dobrego wyboru swojej drogi życiowej oraz w intencji Ojczyzny, w związku ze zbliżającymi się wyborami.

Świadectwa przemawiających przy mikrofonie osób były wstrząsające, bowiem opowiadały o zmarnowanym przez siebie życiu przez nałogi i grzechy, z których Chrystus ich wyprowadził. Dziś są szczęśliwymi ludźmi, wolnymi i przyjaznymi dla innych.

ewangelizacja2Wspólnota neokatechumenalna uczy się od Zmartwychwstałego Jezusa jak żyć w zgodzie z samym sobą, w rodzinie i w społeczeństwie, bez nienawiści, w przebaczaniu wrogom, gdyż wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga, bez względu na narodowość, rasę, a nawet poglądy.

Uczy „dobrem zło zwyciężać” (błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko).

Zapraszam Państwa do obejrzenia fotorelacji:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Kwietnia2015cb

Film „Pod Mocnym Aniołem” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego

Edyta Neyman-Malczewska

Film Wojciecha Smarzowskiego „Pod Mocnym Aniołem” to prawdziwa historia ludzi zniewolonych nałogiem alkoholowym. Reżyser w sposób naturalistyczny ukazuje dramat grupy alkoholików i ich rodzin, które muszą znosić widok pijanych i brudnych bliskich. Dziecko jednego z bohaterów, które po każdej agresji pijanego rodzica – z nerwów oddaje mocz, kobieta, która wykrada pieniądze rodzinie, by tylko kupić wódkę a inna znaleziona na łóżku pijana – zostaje w środku nocy wyrzucona z domu bratowej.

Te dramatyczne wydarzenia dla rodzin – jak również samych chorych – mogą niewątpliwie stać się punktem zwrotnym w procesie terapii ludzi zmagających na co dzień się z chorobą alkoholową.

podmocnymaniolemNaturalizm obrazów z życia alkoholików nie jest widokiem łatwym i przyjemnym, ale – jeżeli ma służyć terapii antyalkoholowej – to ten brud, zwidy, halucynacje alkoholików może staną się terapią wstrząsową dla innych, którym alkohol niszczy życie w każdym jego wymiarze (fot. Wikipedia).

W filmie akcja jest bardzo dynamiczna dzieje się w różnych miejscach, w domu alkoholików, na oddziale szpitalnym i w sklepie monopolowym. Jednak to właśnie oddział szpitalny jest miejscem ratowania życia tych ludzi przez lekarzy oraz przymusowej terapii psychologicznej. Godziny spotkań alkoholików to również ich dramaty jak bezradność wobec nałogu, agresja innych uzależnionych i ogólna beznadzieja oraz bezsilność do zmiany życia pozbawionego jakiegokolwiek celu…

Alkohol i jego ofiary to nie jedyny temat filmu. Reżyser zadbał o pokazanie tradycji Świąt Bożego Narodzenia, w tym słów lekarza nie pozbawionych nadziei. Lekarz podczas wspólnie zorganizowanej wieczerzy wigilijnej składa życzenia swoim pacjentom „życzę Wam byście przestali pić”.

W filmie – pani z pieskiem (Sława Bednarczyk), dama w kapeluszu, elegancka i szykowna w niedowierzaniu , wręcz w szoku obserwuje upojonego wódką człowieka. Gra też inną postać; piękną kobietę szalejącą na balu, też z alkoholikiem. Zastanawia mnie dlaczego taka koncepcja tytułu filmu. Czy to tylko nazwa baru a może WŁADZA złego anioła, która stacza człowieka na samo dno? Ludzie po filmie – z kina wychodzą milczący… Refleksja osobista własnego picia po prostu dobija… Tak myślę.

Coroczna pielgrzymka do grobów wspaniałych Księży

alicjarostockaAlicja Rostocka

Coroczna pielgrzymka do grobów wspaniałych księży: Adolfa Chojnackiego w Juszczynie i Kazimierza Jancarza w Makowie Podhalańskim odbyła się w sobotę 21 marca 2015 roku. Zorganizował ją – tak jak od lat – p. Grzegorz Kowalski z Duszpasterstwa Ludzi Pracy przy kościele w Mistrzejowicach.

2015cpd1Juszczyn to miejscowość gdzie „zesłano” w srogą zimę księdza Adolfa Chojnackiego. Kościół był w budowie, wokół niezbyt życzliwi mieszkańcy. To właśnie wierni z Krakowa podtrzymywali Go wówczas na duchu. Milicja zastawiała pułapki na wysiadających z pociągu, ale udawało się je często ich zmylić. Ksiądz Adolf Chojnacki zmarł przedwcześnie. W Juszczynie kościół jak zwykle zamknięty był na głucho. Czy coś się zmieniło od tamtych lat?

2015cpd2Natomiast ksiądz Kazimierz Jancarz jest chyba znany każdemu wierzącemu w Krakowie. Ksiądz – „Ikona Walki o Wolność”. Tu przywitał nas osobiście proboszcz Sanktuarium Matki Bożej Opiekunki i Królowej Rodzin ks. Tadeusz Różałowski. Była kawa i pączki. W wypełnionej po brzegi salce przykościelnej ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zalewski zaprezentował książkę o ks. Kazimierzu. A przy okazji i inne swoje dzieła. Następnie odbyła się Droga Krzyżowa i Msza Święta odprawiona przez ks. Tadeusza. Oprawa muzyczna p. Grzegorza Kowalskiego a poetycka w wykonaniu p. Alicji Kondraciuk.

2015cpd3No i dla mnie wyjątkowe spotkanie w Niepokalanowie ks. Piotra Natanka. Cudowne miejsce, tak to widziałam w snach. Bajka. O tym spotkaniu marzyłam od dawna. Niestety zdjęcia nie do udostępniania. Tak, że pokazuję tylko to jedno, na którym jesteśmy z księdzem Natankiem, ja i p. Sława Bednarczyk. Towarzyszy nam moja suczka Bobi. W Niepokalanowie jest mnóstwo chodzących swobodnie psów, kotów, kóz, krów i koni. A ja pierwsze skojarzenie miałam z Betlejem – miejscem dla wszystkich stworzeń – ludzi i zwierząt. Cały autobus zazdrościł nam tego niespodziewanego spotkania i rozmowy.

Warto dodać, że Biały Orzeł na fladze „Przymierza Wolność-Naród-Suwerenność”, niesiony przez p. Sławę, jest tym samym, który wisi w Grzechyni.

Zapraszam Państwa do obejrzenia 149 zdjęć z tych pięknych miejsc i uroczystości:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/21Marca2015ar

(Od Redakcji): Fotoreportaż z uroczystości zawdzięczamy także p. Zbigniewowi Galickiemu:
https://picasaweb.google.com/lh/sredir?uname=ZbigniewGalicki&target=ALBUM&id=6129197695216849249&authkey=Gv1sRgCOixv5GM-u3FpAE&feat=email

W hołdzie śp. Romanowi Dmowskiemu

krakowniezaleznymkInformacja własna

Fotografie w tekście p. Mirosław Boruta.

W piątek, 2 stycznia 2015 roku Przymierze Naród-Wolność-Suwerenność i Obóz Narodowo-Radykalny Brygada Małopolska zaprosili Krakowian i Gości Naszego Miasta na obchody 76-tej rocznicy śmierci Romana Dmowskiego, wielkiego polityka przedwojennej Polski.

Na płycie Rynku Głównego w Krakowie, vis a vis Bazyliki Mariackiej mieliśmy okazję pomodlić się za duszę Wielkiego Polaka, architekta polskiej niepodległości po I wojnie światowej. Przemawiali pp. Dawid Gołąb z Obozu Narodowo-Radykalnego Brygada Małopolska, dr Mirosław Boruta z Prawa i Sprawiedliwości oraz Paweł Kukla z Przymierza Naród-Wolność-Suwerenność. Strofy poezji zaprezentowała p. Sława Bednarczyk.

20150102rd1„Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.

Bo im szersza strona mego ducha żyje życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe, tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuję potrzebę dbania o jego całość i rozwój” (za: Wikipedią).

20150102rd2Po zakończonej manifestacji, o godzinie 18:15 w Hotelu Europejskim przy ul. Lubicz, odbyło się spotkanie poświęcone Romanowi Dmowskiemu, wykład główny, zatytułowany „Myśl polityczna Romana Dmowskiego” wygłosił p. Adam Seweryn z Obozu Narodowo-Radykalnego Brygada Małopolska.

Był też czas na rozważania o współczesnych implikacjach myśli narodowej, dyskusję oraz podsumowanie prac Stowarzyszenia Komitet Budowy Pomnika Romana Dmowskiego w Krakowie. Wśród wypowiedzi na wyróżnienie zasługuje z pewnością ta jedna: „potrzebujemy mężów stanu a nie polityków”.

Zdjęcia z pikiety i wykładu zawdzięczamy p. Elżbiecie Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/2Stycznia2015es

Kraków w hołdzie Powstańcom Wielkopolskim

krakowniezaleznymkInformacja własna

W sobotę, 27 grudnia 2014 roku Przymierze Naród-Wolność-Suwerenność, Obóz Narodowo-Radykalny Brygada Małopolska i Młodzież Wszechpolska zaprosiły Krakowian na obchody 96-tej rocznicy wybuchu zwycięskiego, największego polskiego zrywu – Powstania Wielkopolskiego.

20141227mbPrzy kwaterze Powstańców Wielkopolskich na Cmentarzu Wojskowym (ul. Biskupa Prandoty 1), przemawiali przedstawiciele Obozu Narodowo-Radykalnego, Prawa i Sprawiedliwości oraz Przymierza Naród-Wolność-Suwerenność. Okolicznościowy utwór poetycki zaprezentowała p. Sława Bednarczyk.

Były znicze, okolicznościowy wieniec, modlitwa i patriotyczne pieśni (fot. p. Mirosław Boruta). Jak zaznaczył p. Paweł Kukla, główny organizator uroczystości,  były to pierwsze w Krakowie obchody zwycięskiego powstania Wielkopolan od czasów międzywojnia. Dziękujemy.

20141227pwPowstanie Wielkopolskie w dziejach naszego narodu było wydarzeniem szczególnym. Dzięki heroicznej walce, zakończonej zwycięstwem, Wielkopolanie zyskali wolność, a ziemie stanowiące kolebkę państwowości polskiej wróciły do Macierzy. Warto dodać, za Wikipedią, że ostatni powstaniec wielkopolski, porucznik Jan Rzepa, zmarł 24 marca 2005 roku, w wieku 106 lat.

Zdjęcia z uroczystości zawdzięczamy p. Elżbiecie Serafin: https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/27Grudnia2014es

Co jedli Maria i Józef, wędrując z Nazaretu do Betlejem?

slawabednarczykSława Bednarczyk

Gorący etap kulinarnych zakupów i prac na wieczerzę wigilijną nie sprzyja refleksji w kwestii odżywiania małżonków Marii i Józefa, syna Jakuba. Kogo dziś obchodzi odżywianie dwa tysiące siedem lat temu, albo coś koło tego, prawda ? Tymczasem warto o ich diecie co nieco wiedzieć i pozazdrościć, bowiem standard odżywczy to „najwyższa półka” choć dla współczesnego człowieka, zwłaszcza emeryta – niestety za droga. W tamtych czasach była to dieta raczej dla ubogich. Co jedli Maria i Józef, wędrując z Nazaretu do Betlejem? … Możemy sobie wyobrazić na podstawie dzisiejszej kuchni Bliskiego Wschodu i archeologicznych danych o dostępnych produktach.

bozenarodzenie2012Decyzja podróży z Nazaretu do Betlejem – trudna i pośpieszna z uwagi na stan błogosławiony młodej żony Marii, była ciężka. Przed nimi – około stu pięćdziesięciu kilometrów drogi. Nawet jeśli mieli jucznego osła, to mogli zabrać jedynie najpotrzebniejsze rzeczy, trochę jedzenia i zapas wody (szli przez pustynię) owoce suszone, migdały, orzechy, bo zajmują mało miejsca i dobrze się przechowują, również są bombą energetyczną. Zmielone suszone figi gotowane w miodzie ze zmielonymi migdałami po ostudzeniu dają się dobrze ugnieść i w formie placka wygodnie spakować. Batony z suszonych moreli namoczone w wodzie karmią… i gaszą pragnienie.

Jeżeli Maria wzięła soczewicę, oliwę, cebulę i czosnek – a pewnie wzięła – to dziki tymianek mogła znaleźć po drodze i mieli na kolację gotowaną zupę, gorącą – esencjonalną – może taką, za jaką Ezaw oddał Jakubowi przywileje pierworództwa w biblijnej przypowieści. Dostępne dla niezamożnych podróżnych było również ziarno jęczmienia i orkiszu. Zagęszczano nim zupy, przerabiano na placki, rozgotowywano na kleik. Gorąca kasza z bakaliami zjedzona na śniadanie dawała siłę na cały dzień. Nie jadano wtedy częściej jak dwa razy dziennie.

20141226w1Znalezienie noclegu w zatłoczonym Betlejem okazało się niemożliwe. Gospody zresztą oferowały jedynie miejsce na podłodze we wspólnym pomieszczeniu lub na otoczonym murem podwórzu, koło zwierząt. Dla Marii byłoby to krępujące. Gdy znaleźli pustą grotę w odosobnieniu, tam się schronili. Maria już posiadała wiedzę o rodzeniu, bo kilka miesięcy wcześniej towarzyszyła przy narodzinach swego kuzyna Jana, syna Elżbiety. W nocy pojawiło się dziecko – syn. Józef był z nią, pomocny i opiekuńczy. Dzieciątko zasnęło cichutko i bezpiecznie, wtedy do zmęczonej mamy zapewne docierał głód (Szopka Bożonarodzeniowa Anno Domini 2014 w Archikatedrze Wawelskiej, fot. p. Mirosław Boruta).

Pasterze, którzy paśli na pobliskich stepach stada bydła i owiec, może przynieśli w darze mleko i ser podpuszczkowy, warzony z cielęcych żołądków, i ser z odsączonego jogurtu. Pasujące do niego zioła, jak mięta, mniszek i lubczyk – można było zbierać dziko rosnące (byłam na pustyni chorwackiej i widziałam też rosnące naturalnie zioła). Sól była powszechnie używana, prócz niej – kmin i czarnuszka. Pachnącymi ziarnami doprawiano chleb a nieduże placki wypiekano nie tylko w piecach, ale również na kamieniach rozgrzanych w ognisku.

bozenarodzenie2013Może tym razem piekł go Józef (była to praca kobiet), bo przecież nie zostawił żony i nie pobiegł do sklepu po bułki. Kawałki chleba były wygodnym narzędziem do nabierania gęstych sosów i kremów np. dziś znanego humusu, kremu z roztartych ziaren ugotowanej ciecieżycy, doprawionego sezamową pastą tahinii kremu z oliwek – tapenady.

RODZINA po jakimś czasie – zdolna do podróży – wróciła do Betlejem i zamieszkała w wynajętym domu. Tam świętowano uroczystości, którym zazwyczaj towarzyszyły dania mięsne i wino. Dzieciątko obrzezano – Symeon był rozradowany, że ujrzał na własne oczy głoszonego przez proroctwa – Zbawiciela – i nadano dziecku imię JEZUS – Emanuel - BÓG Z NAMI.

A ja na własne oczy widziałam tę pustynną trasę Maryi i Józefa z okazji wspaniałej pielgrzymki do Ziemi Świętej parę lat temu, jak też rosnące na pustkowiu kępki roślinek- w tym zioła. Odczułam także upał za dnia a od wieczora i w noc zimno. Błogosławionych Świąt!

Świętej Pamięci Pan Kazimierz Świtoń

Sława Bednarczyk

Niech mu ziemia lekką będzie! Wczoraj pożegnano wybitnego Polaka… odważnego, konsekwentnego, prawego i wiernego Bogu – Pana Świtonia! Dwa lata temu rozmawialiśmy w cztery oczy. Zawsze ten sam, twardy, nieugięty i nie pozbawiony nadziei.

Przypomnę – o czym nikt publicznie na łamach mediów tzw. niepodległych nie wspomniał. Pan Świtoń był wiernym bojownikiem o zachowanie krzyża tzw. papieskiego i innych, które to krzyże stawialiśmy dla obrony świętego miejsca przy obozie w Oświęcimiu, gdzie Siostry Zakonne nieprzerwanymi modłami wstawiały się do Boga za dusze pomordowanych przez Niemców!

spkazimierzswitonPrzypomnę, jakiś czas – i owszem – jeździł Kraków / Huta i inni na tzw. Ż w i r o w i s k o, by się modlić o zachowanie krzyża – symbolu katolickiej wiary na tym strasznym miejscu, a jako znak solidarności z panem Świtoniem – w obronie krzyża – wkopywaliśmy własny przywożony krzyż. Bronił krzyża bo kochał prawdziwie Boga i Kościół. Często tam nocował pilnując by krzyży nie wyrywano (fot. zygmuntbialas.salon24.pl). Co jadł? Ano jadł swoje skromne pożywienie. Nie miał żadnego wsparcia finansowego ani innego. Czasem ktoś z nas przywiózł mu kawę, troszkę żywności, choć nie chciał nic. Ubożał.

Kto wtedy z tych rzesz, których formował i organizował przed laty zadbał o niego… chyba nikt. Popadł w zapomnienie. W naszej ojczyźnie trzeba umrzeć, aby się przypomnieć. Tak u nas umierają b o h a t e r o w i e. Atak na niego był ogromny; wariat, nawiedzony, idiota! Takie przylepiano mu określenia. Nawet – jak wiemy – sprawa oparła się o Watykan i Papież zdecydował – krzyż usunąć. Nawet Siostry wypędzono, bo przeszkadzały Izraelowi…

Jakoś n i k t z prawicy nie zorganizował narodowego protestu i obrony pamiątkowego krzyża. A dziś z mniej ważnych przyczyn (bo chyba krzyż-wiara, Bóg to priorytet wierzącego społeczeństwa) potrafimy protestować. Świtoń został sam… na gołej ziemi… i płakał… w owym czasie rozpętano akcję nienawiści przeciw krzyżowi i jego obrońcy, a przecież to nasza ziemia, nasz kraj, nasze sióstr zakonnych modlitwy, na tym zbrodniczym miejscu. Widać, że od dawna już nie jesteśmy gospodarzami u siebie…

Widzę zdjęcia z pogrzebu, czytam piękne słowa o działaczu niepodległościowym i zdziwienie ogarnia, że jeden człowiek tyle potrafił zdziałać dla Polski… Sam jeden! Nie bał się. Na pogrzebie byli świadkowie jego życia i walki… dobrze, że byli… na pogrzebie… Szkoda tylko, że żył w biedzie… Szkoda, że tylko kilka osób pozostało mu wiernych w ostatnich latach jego życia. Chorujemy na niepamięć narodową.

Niech mu ziemia lekką będzie, a duszę jego Pan zabrał blisko Swego serca. Taki los Bohaterów.

III Kwesta Smoleńska. Żołnierzom Niezłomnym

jolantajanusJolanta Janus*

III Kwesta Smoleńska odbyła się 1 i 2 listopada 2014 roku na krakowskich cmentarzach: Batowickim, Podgórskim, Rakowickim oraz na Grębałowie i Salwatorze. W tym roku przywołaliśmy pamięć o Żołnierzach Niezłomnych („Wyklętych”), tych którzy żyli, pracowali i walczyli o Niepodległą Polskę. Zbiórka była kontynuacją cyklicznej już Kwesty Smoleńskiej, która odbywa się co roku na krakowskich cmentarzach z udziałem profesorów, parlamentarzystów, artystów i dziennikarzy.

3kwestasmolenskaIII Kwesta Smoleńska w szczególności dedykowana była śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i śp. profesorowi Januszowi Kurtyce, prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej – rzecznikom ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych – polskiego święta państwowego obchodzonego corocznie 1 marca, oraz śp. Andrzejowi Przewoźnikowi, sekretarzowi generalnemu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, śp. generałowi Stanisławowi Nałęcz-Komornickiemu i śp. Czesławowi Cywińskiemu – żołnierzom Armii Krajowej.

Celem Kwesty było zebranie środków potrzebnych na sfinansowanie prac, które będą dotyczyć poszukiwania informacji o miejscu zamordowania ok. 200 partyzantów Narodowych Sił Zbrojnych z oddziałów Henryka Flame „Bartka” na Śląsku Opolskim tzw. Śląskiego Katynia. Ciągle szukane jest miejsce, w którym zostali zamordowani. Wiemy już bardzo dużo o tej zbrodni ale nie wiemy, w którym dokładnie miejscu do niej doszło. Materiały o tym bestialskim morderstwie znajdują się, z dużym prawdopodobieństwem, w archiwach zagranicznych m.in. w USA.

Fundacja „Łączka” postanowiła podjąć wyzwanie i zaangażować się w poszukiwania „opolskiej Łączki” – miejsca, w którym znajdują się szczątki zamordowanych partyzantów.

20141101znUdział w kweście wzięli zaproszeni Goście m.in. p. Adam Macedoński – Honorowy Obywatel Miasta Krakowa, profesorowie: Henryka Kramarz, Janusz Kawecki, Andrzej Nowak, Stefan Taczanowski, generałowa Krystyna Kwiatkowska, posłowie: Andrzej Duda i Jarosław Gowin, radni Miasta Krakowa: Barbara Nowak, Adam Kalita i Jerzy Sonik a także pp. Jadwiga Emilewicz, Liliana i Bogusław Sonikowie, Mirosław Boruta (najlepszy kwestarz!), Adam Bujak, Kazimierz Cholewa, Leszek Długosz, Adam Kalita, Zbigniew Kares, Wojciech Marchewczyk, Andrzej Ossowski i Jacek Smagowicz oraz „niezawodni”: Sława Bednarczyk, Jolanta Janus, Stanisława Juszczyk, Katarzyna Kapelak-Legut, Aldona Klein, Alicja Kondraciuk, Maria Machl, Elżbieta i Wojciech Serafinowie, Lidia Świstak, Małgorzata Wójtowicz, Helena Zacharska, Andrzej Buczkowski, Szymon Huptyś, Paweł Jarzyński, Adam Zbigniew Karski, Grzegorz Piątkowski i Daniel Sokół (fot. p. Elżbieta Serafin).

Warto i trzeba dodać, że wsparcia kweście dla Żołnierzy Niezłomnych udzielił, podczas wcześniej konferencji prasowej, p. Tadeusz Polkowski.

* Autorka jest inicjatorem i współorganizatorem I, II i III Kwesty Smoleńskiej.

(Od Redakcji): Podczas zbiórki – 1 listopada – udało się kwestującym i darczyńcom osiągnąć kwotę 8.321,79 zł a 2 listopada 8.702,17 zł co daje razem 17.023,96 zł. Serdecznie dziękujemy ;-)

Fotoreportaż z Cmentarza Podgórskiego i pracy przy podliczaniu efektów pierwszego dnia kwesty zawdzięczamy p. Elżbiecie Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/1Listopada2014
a drugi dzień kwesty dokumentuje zestaw zdjęć, nadesłany przez p. Jolantę Janus (uzupełniony przez trzy zdjęcia autorstwa p. Arkadego Rzegockiego) oraz fotoreportaże pp. Sławy Bednarczyk i Elżbiety Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/2Listopada201402
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/2Listopada2014cb
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/2Listopada2014es

Przeciwko gloryfikacji ukraińskiego ludobójstwa

krakowniezaleznymkInformacja własna

We czwartek, 23 października, w całej Polsce odbyły się pikiety przed ukraińskimi placówkami dyplomatycznymi i konsularnymi. W Krakowie było to przed Konsulatem Generalnym Ukrainy, przy al. Władysława Beliny-Prażmowskiego 4 (w pobliżu Ronda Mogilskiego).

ukrainskazbrodniawlipnikachOrganizatorem były środowiska kresowe i patriotyczne a protest był reakcją na procesy re-nazyfikacji Ukrainy przez obecną ekipę rządząca w Kijowie i milczenie władz Polski – Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w obliczu poniżania pamięci 200 000 Kresowian, pomordowanych przez Ukraińców. Szczególnie zadrażniający wzajemne, polsko-ukraińskie relacje jest dekret prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, nadający dacie powstania ludobójczej OUN-UPA (14 października) charakter święta państwowego (il. Zbrodnia w Lipnikach, zamordowani przez Ukraińców Polacy).

20141024pkPrzemawiali: ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, doktor Rafał Łatka (Ruch Narodowy) (fot. p. Kazimierz Bartel), p. Adam Kukla (Przymierze Naród-Wolność-Suwerenność) i doktor Mirosław Boruta (socjolog, autor książki „Wolni z wolnymi, równi z równymi”. Polska i Polacy o niepodległości wschodnich sąsiadów Rzeczypospolitej, Kraków 2002, Wydawnictwo Arcana). Okolicznościowy utwór poetycki zaprezentowała p. Sława Bednarczyk.

Fotoreportaże z pikiety nadesłali pp. Elżbieta Serafin i Kazimierz Bartel:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/24Pazdziernika2014es
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/24Pazdziernika2014kb

W hołdzie Polskim Ofiarom rosyjskiej inwazji 1939 roku

krakowniezaleznymkInformacja własna

Módlmy się za wszystkich, którzy sumiennie walczą o dobro Naszej Ojczyzny oraz sprawiedliwość społeczną i godne warunki życia każdego człowieka. Ciebie prosimy…

kkgpnhlogo19 września – w piątek – Komitety Dzielnic XVI (Bieńczyce) i XVIII (Nowa Huta) Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie oraz Krakowski Klub Gazety Polskiej w Nowej Hucie i środowiska patriotyczne zaprosiły Krakowian i Gości Naszego Miasta na uroczystość w hołdzie Polskim Ofiarom rosyjskiej inwazji 1939 roku. Wspominaliśmy także Ofiary Tragedii Smoleńskiej, do której, bez haniebnej agresji rosyjskiej 17 września 1939 roku. nigdy by nie doszło…

20140919mlUroczystość rozpoczęła koncelebrowana Msza Święta - z patriotyczną homilią ojca Augustyna Spasowicza - w kościele pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej na os. Szklane Domy 7.

Po zakończeniu Mszy Świętej przeszliśmy do pomnika Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki, przy którym miało miejsce złożenie kwiatów, zapalenie zniczy oraz okolicznościowe mowy i występ artystyczny p. Sławy Bednarczyk, którą muzycznie wspierał p. Stanisław Zamojski. W uroczystości wziął udział kandydat na Prezydenta Miasta Krakowa, p. dr Marek Lasota (fot. p. Mirosław Boruta).

Zapraszamy Państwa do obejrzenia fotoreportażu, autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Wrzesnia2014

75-ta rocznica agresji Rosji na Polskę. Uroczystość przy Pomniku Ofiar

krakowniezaleznymkInformacja własna

17 września 2014 roku, w dniu 75-tej rocznicy rosyjskiej, zbrodniczej napaści na Polskę, odprawiona została – w kaplicy Cmentarza Rakowickiego – uroczysta Msza Święta w intencji Ofiar ideologii komunistycznej oraz Polaków pomordowanych przez Rosjan od 17 września 1939 roku.

20140917hriKoncelebrowali ją ojciec Jerzy Pająk OMFCap i ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który wygłosił piękną, patriotyczną homilię nagrodzoną oklaskami. Po zakończeniu Mszy Świętej odbyły się okolicznościowe obchody tej tragicznej rocznicy. Organizatorem uroczystości był Komitet Opieki Nad Miejscami Zbrodni Komunizmu, działający pod przewodnictwem p. Antoniego Wiatra (fot. p. Mirosław Boruta).

Uroczystość upamiętniająca Polskie Ofiary ukraińskich zbrodni odbyła się także przy pomniku Ofiar Ukraińskiego Ludobójstwa na Polakach Kresów Wschodnich (pomnik zlokalizowany jest przy południowo-zachodnim murze Cmentarza Rakowickiego, w pasie nr 49, obok cmentarza wojennego czasów I wojny światowej).

Zapraszamy Państwa do obejrzenia okolicznościowych fotoreportaży, autorami zdjęć są pp. Sława Bednarczyk, Alicja Rostocka, Józef Bobela i Mirosław Boruta:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2014cb
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2014ar
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2014jb
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2014mb

Znasz li ten Kraj, Polaku?

cbsobotawrzesienslawabednarczykSława Bednarczyk

„Choć ojca nie znał, matki tyż,
Wychował si byz troski,
Żył, boć najmniejsza żyji wesz,
Nikt go ni pytał: Jak si zwiesz?
Na Łyczakoskij”.

(Za: Wikipedią).

Zapraszam Państwa na całodniową, sobotnią i… wrześniową wycieczkę złożoną ze 131 zdjęć ;-)
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/14Wrzesnia2014cb

Jędrzejów i nie tylko. Glossa do Marszu Kadrówki

slawabednarczykSława Bednarczyk

Witam Państwa, przesyłam ciekawostkę. Oto w jednej ze szkół w Jędrzejowie, gdzie spaliśmy na podłogach – takie cudo! Kącik patriotyczny! Gdyby wszystkie szkoły polskie takie miejsca w głównym korytarzu miały!

jedrzejow1Smutno, że w katolickiej Ojczyźnie już zabiło się Boga w edukacji. Wczoraj na uroczystościach wiele osób pytało czy prawdą jest, że szłam na nogach do Kielc. Proszę Państwa, tak byłam… Mało tego – był mój wnuk Juliusz wraz z kolegą z tej sami klasy – Kacprem. Mimo strasznego wysiłku z mojej strony jestem pewna, iż ta lekcja patriotyzmu w pamięci tych chłopców będzie procentować, bo to była jedyna moja motywacja w podjęciu tego trudu.

jedrzejow2Oczywiste – zaliczyłam dawno – marsze i zyskałam odznakę z legitymacją jeszcze w czasach gdy komendantem był śp. p. Wojciech Pęgiel. Dodam jeszcze, że dzieci i młodzieży to na palcach jednej ręki zliczyć można. A w marszu brała udział rekordowa liczba uczestników bo 700 osób! Dziadkowie i wujkowie mówili, że wnuki i dzieci – nastolatkowie – nie chcą iść na żadną patriotyczną akcję, a czas swój poświęcają grom na komputerze, że się śmieją z dziadków.

Takie oto widać młodzieży polskiej wychowanie przez liberalną i ateistyczną edukację genderowską! Podkreślam jeszcze raz mój smutek z tego powodu i również z zaniedbania przez prawicę polską tej kwestii, a problem był znany dawno. Upadek duchowo-moralny musiał doprowadzić do upadku etyki w obszarze gospodarczo-ekonomicznym (oszustwa, niesprawiedliwość, kumoterstwo, korupcja, bezwstyd, szantaże, zabójstwa seryjne, łamanie konstytucji i praw człowieka- w tym aborcja itp.). Tym należało się zająć i przeciwdziałać – walczyć!