Tag Archives: Wydawnictwo Biały Kruk

Karol Wojtyła – Noc wigilijna. Nieznane przemówienia, homilie i nagrania

andrzejkalinowskiAndrzej Kalinowski

Przesyłam Państwu fotorelację z 1 grudnia 2017 roku, z Franciszkańskiej 3. Odbyła się tam prezentacja nowej pozycji „Białego Kruka” – „Karol Wojtyła. Noc wigilijna”, a w czasie spotkania odtworzone zostały fragmenty nieznanych przemówień kardynała Karola Wojtyły. Gospodarzem tego niezwykłego wydarzenia kulturalnego był metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski:
https://photos.app.goo.gl/KXcmiYVTnKJhDRgI3

Imigranci u bram. Kryzys uchodźczy i męczeństwo chrześcijan XXI wieku

davMirosław Boruta

20 czerwca 2017 roku w Sali Papieskiej Domu Arcybiskupów Krakowskich miała miejsce prezentacja najnowszej książki Wydawnictwa „Biały Kruk” – „Imigranci u bram. Kryzys uchodźczy i męczeństwo chrześcijan w XXI wieku”. To zapis rozmowy p. red. Pawła Stachnika z ks. prof. Waldemarem Cisło, przewodniczącym polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. W spotkaniu uczestniczyli m.in. arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita krakowski i biskup Antoine Chbeir, z Kościoła Maronickiego w Syrii.

Zapraszam Państwa do obejrzenia 35 zdjęć z tego wydarzenia:
https://goo.gl/photos/Bg1Aqx5Qt92fuAYT6

Drugi Dzień Patrioty w Krakowie

krakowniezaleznymkInfromacja własna

Warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu…” (Lech Kaczyński)

bialykruklogoW sobotę, 22 października 2016 roku, Wydawnictwo Biały Kruk wraz ze Stowarzyszeniem im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie zaprosiły Mieszkańców i Gości Naszego Miasta do gmachu Opery Krakowskiej przy ul. Lubicz 48 na Drugi Dzień Patrioty. Dla Stowarzyszenia było to jednocześnie nawiązanie do idei nagród wręczanych wcześniej: prokuratorowi, p. Piotrowi Piątkowi, który doprowadził do skazania współtwórcy haniebnego stanu wojennego – Kiszczaka; redaktorowi (wówczas dziennika „Rzeczpospolita”), p. Cezaremu Gmyzowi – „dziennikarzowi dla którego prawda jest najważniejsza”.

siplkwklogoW kolejnym roku premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu (18 kwietnia 2013), podczas odsłonięcia na Rynku Głównym w Krakowie wystawy poświęconej śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, zatytułowanej „Lech Kaczyński w służbie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej” oraz redakcji tygodnika „wSieci” i portalu „wPolityce.pl”. Tę nagrodę odebrali pp. Jacek Karnowski i Piotr Zaremba.

ak1ddpTym razem, naszym wspólnym już Laureatem, został Człowiek jedyny w swoim rodzaju, ten, który nigdy nie zawahał się czy i jak służyć Polsce, zawsze jej wierny, zawsze jej oddany, zawsze jej posłuszny (fot. p. Andrzej Kalinowski). Współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników, wydawnictwa i czasopisma „Głos”… Minister spraw wewnętrznych w latach 1991-92, realizator ustawy lustracyjnej, przewodniczący komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych. W poprzedniej kadencji Sejmu i Senatu przewodniczący Zespołu Parlamentarnego do spraw Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 roku… A teraz Minister Obrony Narodowej – p. Antoni Macierewicz.

ak2ddp„Dzień i wieczór w Operze” były także wielkim świętem książek i albumów Białego Kruka (ponad 350 tytułów!), uroczystą prezentacją dwóch najnowych wydawnictw: „Głos niepodległości” i „Repolonizacji Polski”, spotkań z Autorami, m.in. pp. Temidą Stankiewicz-Podhorecką, Małgorzatą Wassermann (fot. p. Andrzej Kalinowski), Adamem Bujakiem, Antonim Macierewiczem, Krzysztofem Masłoniem, Witoldem Modzelewskim, Andrzejem Nowakiem, Leszkiem Sosnowskim, Krzysztofem Szczerskim, Januszem Szewczakiem i Arturem Śliwińskim. Cztery duże spotkania panelowe poprowadzili pp. Leszek Sosnowski, Paweł Stachnik i Mirosław Boruta.

zg1ddpAtrakcyjne ceny ksiązek a także możliwość wylosowania bardzo wielu z nich były dodatkowymi atutami wielogodzinnego spotkania. Warto dodać, że najserdecznie gratulacje odebrała od organizatorów p. Jadwiga Arnold (fot. p. Zbigniew Galicki), zwyciężczyni nagrody głównej, czyli STO-su (100) książek i albumów Białego Kruka ;-)

W uroczystej Gali i koncercie prowadzonym w całości przez pp. Marię Krakowską i Mirosława Borutę, a w części muzycznej przez słynnego śpiewaka Kazimierza Kowalskiego (bas), wystąpili soliści Polskiej Opery Kameralnej z Łodzi. W programie wieczoru – rozpoczętym wspólną modlitwą, przywitaniem Gości i odśpiewaniem „Roty” – wykład „Tysiącletni duch patriotyzmu” wygłosił prof. Andrzej Nowak.

mon1ddpMogliśmy także obejrzeć film o Laureacie, wysłuchać okolicznościowej laudacji przygotowanej przez ministra, prof. Janusza Kaweckiego, przeżyć mocno sam moment wręczenia nagrody Patrioty Roku 2016 przez prezesa Wydawnictwa „Biały Kruk”, p. Leszka Sosnowskiego w asyście władz Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, prezesa i wiceprezes, pp. Mirosława Boruty i Marii Krakowskiej, by tym mocniej jeszcze wsłuchać się w Słowa Laureata – ministra Antoniego Macierewicza. Po zakończeniu znakomicie przygotowanej, skomponowanej i wykonanej części artystycznej rozległ się gromki śpiew, życzenia 100 lat a całość Gali dopełniły hymn państwowy Rzeczypospolitej Polskiej i „rodzinna” fotografia (fot. mon.gov.pl/multimedia).

Linka do filmu z wystąpieniem p. ministra Antoniego Macierewicza podczas Gali w Operze:
https://www.youtube.com/watch?v=QHrzrOIteww&t=3s

Zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia czterech fotoreportaży. Autorami zdjęć są pp. Sława Bednarczyk, Józef Bobela, Zbigniew Galicki i Andrzej Kalinowski:
https://goo.gl/photos/Sz9XUiLCAZUP77CN7
https://goo.gl/photos/4iK4UorxqvqryTKu7
https://plus.google.com/u/0/photos/111832975820267415038/albums/6344875488846352449?authkey=CIOs4-XhrOGFTw&cfem=1
https://goo.gl/photos/RhNYMjNdSxboaPNcA
oraz do przeczytania relacji i obejrzenia fotografii na stronie Wydawnictwa „Biały Kruk”:
http://www.bialykruk.pl/wydarzenie/ii-dzien-patrioty-i-wreczenie-nagrody-im-kazimierza-odnowiciela/580e0ec04d3f7b301c3927c4

Głos niepodległości

glosniepodleglosciKsiążka już w sprzedaży! / Niektórzy z autorów „Głosu niepodległości” sprawują dziś bardzo wysokie funkcje w państwie. Zaczynali działalność społeczną i pisarską w kraju znajdującym się w sowieckich okowach, ale już wtedy rozważali sposoby wybicia się na niepodległość oraz metody rządzenia, gdy Ojczyzna odzyska wolność. Trudno więc uciec od pytania, dokąd tacy ludzie jak Jarosław Kaczyński czy Antoni Macierewicz (autor przeważającej części pomieszczonych tu publikacji, obdarzony świetnym piórem) poprowadzą nasz kraj? Chcąc lepiej poznać dzisiejszy obóz rządzący, powinno się przeczytać tę książkę. Autorami esejów i artykułów w niej zawartych są wybitni naukowcy, pisarze i publicyści, politycy. Teksty te były niegdyś rozpowszechniane w podziemiu (od 1977 r.) w słynnym swego czasu miesięczniku „Głos”, który od początku współredagował Antoni Macierewicz. Przedstawiają zmagania dwóch zasadniczych systemów pojmowania polskiej państwowości i polskiego patriotyzmu. Jeden z nich opiera się na współpracy z mającym się reformować obozem komunistycznym; autorzy „Głosu” wykazują błędność takiej koncepcji. Środowisko tego czasopisma było ściśle związane z powstałym we wrześniu 1976 r. Komitetem Obrony Robotników i nie wierzyło w możliwość przeistoczenia się komunistów w prawdziwych demokratów, w ludzi nagle oddanych narodowi polskiemu. Dziś wiadomo, że mieli rację, widzimy do czego doprowadziła kolaboracja z ludźmi, dla których polskość dawno straciła wartość. Kolaboracja ta została niestety na dość długo „uświęcona” przy Okrągłym Stole.

bialykruklogoNiekwestionowanym założeniem ideowym całego środowiska „Głosu”, była suwerenność Ojczyzny, nie zaś podległość jakiemuś mniej lub bardziej łaskawemu dla nas hegemonowi. Jak jednak suwerenność tę osiągnąć i utrzymać? Z kim współpracować, a z kim nie? – poglądy na te kwestie ścierają się na łamach tej książki. Środowisko „Głosu” stoi twardo m.in. na stanowisku uwzględniającym nauczanie św. Jana Pawła II. Niejeden czytelnik ze zdumieniem spostrzeże, że zamieszczone w książce rozważania i polemiki nie straciły nic na swej aktualności. „Głos niepodległości” to publikacja zarówno historyczna, jak i bardzo inspirująca. Autorzy zagłębiają się w różne tematy, piszą o kulturze, obronności, polityce międzynarodowej, proponują różne modele społeczne, sięgają do polskiej i europejskiej historii, wyciągają ciekawe wnioski na przyszłość.

pgzlogoAutorzy: Wojciech Arkuszewski, Bohdan Cywiński, Ludwik Dorn, Marcin Gugulski, Jarosław Kaczyński, Jakub Karpiński, Stanisław Krasnowolski, Stefan Kurowski, Krzysztof Łączyński, Jerzy Łojek, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Jan Olszewski i Krzysztof Wolicki. Liczba stron: 432.
Sponsor książki: Polska Grupa Zbrojeniowa.

Za: http://www.bialykruk.pl/ksiazka/glos-niepodleglosci/20313

Czerwonoprądnickie spotkanie z Rodzicami Pana Prezydenta

krakowniezaleznymkInformacja własna

Ilustracje w tekście p. Mirosław Boruta.

20160509jmdjtd19 maja 2016 roku Koło Przyjaciół Radia Maryja w parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Świętego Jana Chrzciciela (przy ul. Dobrego Pasterza 117) zaprosiło do uczestnictwa we Mszy Świętej i do wzięcia udziału w spotkaniu zatytułowanym „Co się w życiu opłaca?” pp. prof. prof. Janinę Milewską-Dudę i Jana Tadeusza Dudę, rodziców p. prezydenta Andrzeja Dudy.

„Skoro nasz syn został wybrany prezydentem, to znaczy, że jako rodzice mamy obowiązek o nim mówić. Podobnie o naszej rodzinie. Po to, by ludzie wiedzieli, skąd wywodzi się Andrzej Duda, co jest dla niego istotne, jaki system wartości wyznaje. Polacy mają do tego prawo” (za: Milena Kindziuk, Rodzice Prezydenta. Janina Milewska-Duda i Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk, Kraków 2015).

20160509jmdjtd2Warto żartobliwie dodać, że instytucja „rodziców Pana Prezydenta” jest wyjątkowym zjawiskiem w polityce współczesnych państw świata i… zaczyna żyć własnym życiem. Bo świat należy do aktywnych ;-)

Dziękujemy tak wielu parafianom i Gościom za przybycie, księdzu proboszczowi Jerzemu Serwinowi za opiekę duchową, siostrze Hiacyncie Niewiadomskiej CSFN – opiekunce Koła – za śpiew i muzykę, pp. Elżbiecie Ślusarczyk i Beacie Jakubowskiej za wysiłek organizacyjny,  a wydawnictwu: „Biały Kruk” za egzemplarze WPiS-u z wywiadem z pp. Dudami oraz dodatkowo wydawnictwu „Esprit” za możliwość nabycia, wspomnianej wyżej książki p. Mileny Kindziuk, a przy tym uzyskania autografów Naszych Gości.

I jeszcze kilka fotografii przesłanych przez p. Zdzisława Kireszturę ;-)
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6283344257362679249
a także linka do relacji na stronie parafii:
http://www.janchrzciciel.eu/?page_id=11134

20160509jmdjtd3Kolejne spotkanie Koła Przyjaciół Radia Maryja, organizacyjne, przed lipcowym wyjazdem na Jasną Górę odbędzie się 13 czerwca (poniedziałek), po Mszy Świętej.

Przy tej okazji informujemy, że Nabożeństwa Majowe z udziałem członków i sympatyków naszego Koła Przyjaciół Radia Maryja są odprawiane we wtorki o 20:15 w Kaplicy Świętych Janów.

Apostołowie Bożego Miłosierdzia i Uczynki Miłosierdzia

bialykruklogo31 marca 2016 roku Wydawnictwo Biały Kruk zaprosiło Krakowian i Gości Naszego Miasta na premierę książek „Apostołowie Bożego Miłosierdzia” i „Uczynki Miłosierdzia”. Premiera prasowa odbyła się w siedzibie metropolity krakowskiego, księdza kardynała Stanisława Dziwisza (ul. Franciszkańska 3), a premiera miejska w Auli Świętego Jana Pawła II w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie–Łagiewnikach (ul. Świętej Siostry Faustyny 3).

wiecejnizznakGośćmi specjalnymi tej drugiej byli rodzice Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej: pp. profesorostwo Janina Milewska-Duda i Jan Tadeusz Duda, a także p. Adam Bujak, księża profesorowie Waldemar Chrostowski i Jan Machniak, ksiądz prałat Franciszek Ślusarczyk, p. Jolanta Sosnowska, p. profesor Andrzej Szczerski, p. Halina Łabonarska i p. Jan Kowalczyk (il. obok p. Mirosław Boruta).

Zapraszamy Państwa do obejrzenia dwóch fotoreportaży, autorstwa pp. Mirosława Boruty (44 „komórkowe” ujęcia) i Andrzeja Kalinowskiego (19 zdjęć) oraz do lektury krótkich omówień obu pozycji (za stroną internetową Wydawnictwa – http://www.bialykruk.pl):

https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/31Marca2016mb
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/31Marca2016ak

apostolowiebozegomilosierdziabkWydarzenia z życia św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II ukazane w tej książce lepiej pomagają dostrzec Boży plan zarówno wobec tych dwojga wielkich Apostołów Bożego Miłosierdzia, jak i krzewienia na cały świat orędzia o miłosiernej Miłości Boga. Pan Jezus najpierw wybrał na powiernicę swej wielkiej tajemnicy prostą, słabo wykształconą, ale wybitnie pobożną dziewczynę o znakomitej pamięci. Prawdami o Bożym Miłosierdziu zapisywał jej duszę niczym czystą tablicę, a ona wszystko to skrzętnie zapisała w Dzienniczku. Dzięki jej nieustępliwości i przy pomocy bł. ks. Michała Sopoćki powstał pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego, zaczęto odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Po Faustynie musiał już jednak przyjść ktoś o innej osobowości, wybitny teolog i wielki papież, który dokończy rozpoczęte przez nią dzieło – mocą swego urzędu potwierdzi prawdziwość orędzia, beatyfikuje i kanonizuje Sekretarkę Bożego Miłosierdzia, ustanowi święto Bożego Miłosierdzia, dokona aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu, konsekruje łagiewnicką bazylikę, która stanie się światowym centrum Bożego Miłosierdzia. Dzieło św. Jana Pawła II kontynuują dziś z kolei jego następcy – Benedykt XVI i Franciszek, który ustanowił rok 2016 Rokiem Miłosierdzia. O tym wszystkim opowiada fascynująco ta książka, używając piór wybitnego znawcy teologii Bożego Miłosierdzia ks. prof. Jana Machniaka oraz znakomitej publicystki Jolanty Sosnowskiej, a także fotografii mistrza Adama Bujaka.

uczynkimilosierdziabkWybitny biblista i znakomity pisarz ks. prof. Waldemar Chrostowski pięknie i jasno przybliża „dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy” (Katechizm Kościoła Katolickiego). W dzisiejszych czasach, w których miłosierdzie traktowane jest jako przejaw słabości, a świat opanowują różne niebezpieczne ideologie, potrzeba wyraźnego przypomnienia, że uczynki miłosierdzia są niezbędnym elementem życia chrześcijanina. Właśnie to czyni, odwołując się zarówno do Starego, jak i Nowego Testamentu, ks. Chrostowski. W 14 osobnych esejach w uporządkowany sposób, przejrzyście opisuje 7 uczynków miłosiernych wobec ciała i 7 wobec ducha. Siłę słowa wzmacnia obraz – artystyczne ilustracje ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. Lektura obowiązkowa w Roku Jubileuszu Miłosierdzia.

Profesor Andrzej Nowak – Dzieje Polski, tom II

krakowniezaleznymkInformacja własna

4 marca Księgarnia Gazety Polskiej w Krakowie zaprosiła Krakowin i Gości naszego Miasta na wieczór autorski p. prof. Andrzeja Nowaka, połączony z promocją Jego najnowszej książki: Dzieje Polski, tom 2. Spotkanie w Sali Łuczniczej PTG „Sokół” przy ul. J. Piłsudskiego 27 prowadził p. Jakub Maciejewski.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia kilku pamiątkowych zdjęć autorstwa p. Mirosław Boruty i lektury notki o książce ze strony Wydawnictwa „Biały Kruk”:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/4Marca2016mb

dziejepolskiiiDrugi tom bestsellerowych „Dziejów Polski” pióra znakomitego historyka prof. Andrzeja Nowaka. Kontynuacja opowieści o burzliwych losach naszego kraju w okresie rozbicia dzielnicowego. Tom obejmuje okres od śmierci księcia Mieszka Starego w 1202 r. i objęcia władzy w Krakowie przez Władysława Laskonogiego, aż do wkroczenia Kazimierza Wielkiego na Ruś w 1340 r. Autor w fascynujący sposób przybliża wysiłki zmierzające do odnowienia Królestwa Polskiego podjęte w XIII w. przez Henryka IV Probusa, Przemysła II i Władysława Łokietka. Śledzi ich wytrwałe starania, opisuje przemiany polityczne, cywilizacyjne i kulturalne na ziemiach polskich, ścieranie się wpływów niemieckich, czeskich, mongolskich i litewskich, wzrost i upadek sąsiadów Polski. Podobnie jak w poprzednim tomie pokazuje kolejne etapy formowania się nad Wisłą, Wartą i Bugiem wspólnoty politycznej, kulturalnej i językowej, która w przyszłości przekształci się w naród polski. Ta książka powinna znaleźć się w każdym polskim domu!

Prawda o świecie banków

krakowniezaleznymkInformacja własna

3 marca 2016 roku w Auli Świętego Jana Pawła II w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia miała miejsce krakowska premiera najnowszej książki wydawnictwa „Biały Kruk” – „Banksterzy. Kulisy globalnej zmowy”.

banksterzyAutor dzieła (fot. bialykruk.pl), znany ekonomista, p. Janusz Szewczak obnażył w nim świat systemów bankowych i płynące stamtąd zagrożenia.

W spotkaniu wzięli udział m.in. pp. Maciej Pawlicki, publicysta, polityk, działacz społeczny, prezes Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”, Leszek Sosnowski, prezes Wydawnictwa Biały Kruk, Adam Bujak, fotograf i autor 130 książek, Janusz Szewczak, ekonomista i przewodniczący Sejmowej Podkomisji ds. Instytucji Finansowych, Andrzej Nowak, profesor historii i Wojciech Grzeszek, przewodniczący Zarządu regionu Małopolska NSZZ „Solidarność”. Spotkanie uświetnił p. Jan Pietrzak z zespołem.

Zapraszamy do obejrzenia kilkunastu zdjęć nadesłanych przez p. Mirosława Borutę:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Marca2016mb

Trzy wybitne dzieła, czyli inauguracja nowej polityki historycznej z udziałem… Józefa Piłsudskiego

adamsosnowskiAdam Sosnowski

Zdjęcia w tekście p. Mirosław Boruta.

Prof. Andrzej Nowak, powołany przez prezydenta RP do kreowania polskiej polityki historycznej, zdradza siedem filarów, na których ta się będzie opierała.

„Podam dowód, jak skuteczna może być polityka historyczna prowadzona także w złej intencji, w celu zafałszowania przeszłości. Mało kto bowiem kojarzy dzisiaj Belgię i Brukselę, stolicę Unii Europejskiej, jako centrum największego przed Holocaustem ludobójstwa w dziejach ludzkości. Tak, to Belgia jest ośrodkiem jednego z największych ludobójstw w historii. Jest odpowiedzialna za śmierć 10 milionów Murzynów w Kongo belgijskim w pierwszej dekadzie XX w.”.

20151217_171137zwTe słowa prof. Andrzeja Nowaka mogło usłyszeć wczoraj ponad 600 osób w wypełnionym po brzegi pięknym krakowskim Teatrze im. Juliusza Słowackiego, gdzie odbyła się uroczysta inauguracja nowej polityki historycznej prezydenta Andrzeja Dudy. Parę minut wcześniej na tle wspaniałej kurtyny Henryka Siemiradzkiego zabrzmiały donośnie zwrotki „Roty”. Głębokie wzruszenia ogarnęło całą śpiewającą salę. „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród, nie damy pogrześć mowy, polski my naród, polski lud, królewski szczep Piastowy” – to najlepsze motto zarówno do tego spotkania w Teatrze, jak i dla całej nowej polityki historycznej.

20151217_182516zpSpotkaniu towarzyszyła premiera trzech bardzo ważnych książek historycznych: „966. Chrzest Polski” prof. Krzysztofa Ożoga, „Dzieje Polski, tom 2” prof. Andrzeja Nowaka oraz „Maryja. Królowa Polski” Adama Bujaka i ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, wydanych staraniem wydawnictwa Biały Kruk. W Teatrze im. Słowackiego byli obecni wszyscy autorzy, przybyli także dwaj prezydenccy ministrowie Krzysztof Szczerski i Wojciech Kolarski, a także ks. prof. Jan Machniak (bardzo bliski współpracownik kard. Stanisława Dziwisza) oraz prezes Białego Kruka Leszek Sosnowski. Spotkanie prowadziło dwoje wybitnych aktorów Halina Łabonarska i Jerzy Zelnik. Oboje zachwycili publiczność wspaniałymi recytacjami polskiej poezji patriotyczno-maryjnej, a dodatkowy aplauz wzbudził Jerzy Zelnik prezentując się jako Józef Piłsudski i recytując z wileńskim akcentem ulubionego poetę Marszałka, czyli Juliusza Słowackiego.

20151217_195712zgCi wybitni polscy intelektualiści i artyści zgromadzeni na deskach znakomitego teatru przedstawili, w jakim kierunku będzie zmierzała nowa polska polityka pamięci – po ośmiu latach wstydu i małostkowości (przemawia ks. prof. Jan Machniak).

„Między państwami tzw. starej Unii, a nowymi krajami członkowskimi bardzo często panuje relacja nauczyciel-uczeń. W Brukseli brakuje prawdziwego dialogu z Europą Wschodnią; utrwaliła się sytuacja jednostronnej komunikacji, pouczeń uczniów ze Wschodu przez nauczycieli zachodnich, co powoduje błędną perspektywę historyczną”, zauważył prof. Andrzej Nowak.

A wracając do belgijskiego ludobójstwa z początku XX w. dodał: „Ci Murzyni zostali zamordowani lub zamęczeni nieludzką pracą w kolonii króla Leopolda II., którego pomnik stoi w Brukseli. Nikt o tym nie pamięta. Natomiast politycy belgijscy często są pełni pouczeń wobec polityków Węgier, Bułgarii, Rumunii, Polski czy Słowacji. Mówi się tym krajom, że ukazały swoją ohydną twarz, nie przyjmując odpowiedzialności za zbrodnie kolonializmu europejskiego. Mówiąc delikatnie, to jest dramatyczne nieporozumienie, bo wymienione przeze mnie kraje nie tylko nie były odpowiedzialne za zbrodnie kolonializmu w Afryce czy w Azji, lecz wręcz przeciwnie, były ofiarami kolonializmu osmańskiego, niemieckiego i rosyjskiego. Nie chodzi o czynienie rachunku krzywd, ale o podjęcie uczciwej rozmowy o wspólnej przeszłości”.

20151217_193234wkZ prof. Andrzejem Nowakiem zgodził się minister prezydencki Wojciech Kolarski, który w Kancelarii Prezydenta odpowiada za politykę historyczną oraz dialog społeczny. „Polityka historyczna jest jednym z fundamentów prezydentury Andrzeja Dudy”, zapewnił. „Pamięć i tożsamość to ważne elementy polskiej polityki. Nie pytamy już dzisiaj na szczęście czy Polska potrzebuje polityki historycznej, lecz pytamy jakiej potrzebuje. A przecież jeszcze nie tak dawno temu jakże mało ludzi 3 maja wywieszało flagi narodowe, młodzież nie chodziła w koszulkach z emblematami patriotycznymi, a wspominając godzinę ‘W’ Warszawa nie baczyła na wyjące syreny. Dzisiaj jesteśmy w takiej sytuacji i mamy taką możliwość, żeby nadać polityce historycznej wymiar polityki państwowej. Taki jest cel prac podjętych przez prezydenta Andrzeja Dudę oraz jego współpracowników, z prof. Andrzejem Nowakiem na czele, który kieruje sekcją Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez prezydenta”.

20151217_205100ksPodobną deklarację złożył minister Krzysztof Szczerski, który jako główny strateg myśli polityki zagranicznej prezydenta Andrzeja Dudy także ma realny wpływ na kształt polskiej polityki historycznej. „Również w relacjach międzynarodowych aspekt historii jest niezwykle ważny. Stąd polityka zagraniczna pana prezydenta zaczęła się od wizyty w Estonii właśnie dnia 23 sierpnia, czyli w Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. To pokazało, że jest bezpośrednie powiązanie świadomości historycznej ze współczesną polityką międzynarodową. Każdemu naszemu rozmówcy za granicą prezydent Andrzej Duda mówi bardzo wyraźnie, że Polacy są narodem, dla którego wymiar historyczny ma bardzo duże znaczenie także w ocenie współczesnej polityki. Wiele wydarzeń dzisiejszych interpretujemy przez mądrość i wiedzę wypływającą z refleksji historycznej. Jesteśmy historycznie bardzo doświadczonym narodem. Wspominam dziedzictwo prezydentury Lecha Kaczyńskiego, który wiele zjawisk potrafił przewidzieć dlatego, że był niezwykle świadomy historycznie”.

Zresztą przyglądając się dotychczasowym wizytom zagranicznym polskiej głowy państwa widać doskonale, że zawsze wiele czasu i uwagi prezydent Andrzej Duda poświęca odwiedzinom w miejscach symbolicznych i o ważnym znaczeniu zarówno dla naszej historii, jak i historii kraju odwiedzanego.

20151217_190417abAdam Bujak bardzo ciekawie wspominał czasy sprzed pół wieku, czyli obchody Millenium Chrztu Polski w 1966 r. Wspomnienia te doprowadziły go do gorzki refleksji. Zauważył mianowicie, że tak, jak 50 lat temu gomułkowska propaganda usiłowała wszelkimi sposobami zagłuszyć miliony Polaków świętujących na Jasnej Górze, na Wawelu i w wielu innych miejscach tysiąclecie Chrztu Polski, tak dziś usiłuje się zakrzyczeć głos patriotów usiłujących przywrócić Polakom poczucie wartości i dumę narodową. Zaapelował do nowych władz o natychmiastowe i gruntowne zmiany w mediach publicznych, bo „nie możemy już dłużej ścierpieć tych kłamstw i antynarodowej propagandy”.

20151217_203944ko„Pamięć historyczna i pamięć narodu powinna się kierować ku tym, którzy położyli fundament pod ten nasz polski dom”, zauważył prof. Krzysztof Ożóg. „Fundament pod ten dom został położony w X w. i było nim chrześcijaństwo. Piastowie ponad tysiąc lat temu okazali się roztropnymi budowniczymi, ponieważ zdecydowali się oprzeć swoje państwo i władzę na skale Chrystusa, na skale Kościoła i Ewangelii. Decyzja o przyjęciu chrztu przez Mieszka w imieniu swoim, a także rodzącego się księstwa Polan, miała zasadnicze znaczenie dla dalszych losów dynastii, dziejów narodu i państwa polskiego. Być może to oklepane; niemniej powtórzę: Rok Pański 966 pozostaje najważniejszą datą naszej historii”, zakończył znany krakowski mediewista, który z okazji 1050-lecia chrztu Polski w swym wspaniałym dziele „966. Chrzest Polski” z talentem literackim opisał historię chrztu Mieszka oraz Polski, a także genezę tego wydarzenia i jego skutki, uwzględniając najbardziej aktualne wyniki badań naukowych.

20151217_191204wchNiezwykle ciekawą perspektywę wniósł ks. prof. Waldemar Chrostowski, jeden z najbardziej cenionych biblistów świata i laureat Nagrody Ratzingera (2014) określanej mianem katolickiego Nobla. Ks. prof. Chrostowski wskazał bowiem, że już na kartach Biblii mamy do czynienia z budowaniem tożsamości narodowej w oparciu o historię. „Perspektywę historyczną mamy w całej Biblii, w Starym i Nowym Testamencie, a Pismo Święte bywa przecież określane jako świadectwo historii Zbawienia, czyli obecności Boga w dziejach Izraela, a następnie Kościoła. W tzw. księgach prorockich Pisma Świętego retrospekcja historii towarzyszy rzetelnemu oglądowi teraźniejszości po to, aby na takiej glebie kształtować przyszłość. Nie przepowiadać, nie zgadywać – ale właśnie kształtować.

Żeby być kimś, trzeba być sobą. Żeby można było być świadkiem Boga w świecie pogańskim, trzeba było wiedzieć kim się jest. I stąd na kartach Pisma Świętego mamy nie jedną, lecz kilka wspaniałych, dokonanych z różnych punktów widzenia syntez historycznych. A czym jest historia? To są fakty i wartości. Fakty istnieją niezależnie od nas, natomiast wartości nosimy w sobie. Dlatego nigdy nie było, nie ma i nie będzie jednej historii. Historia odzwierciedla nie tylko to, co się wydarzyło, ale i to, kim jesteśmy. I dokładnie tak też jest na kartach Pisma Świętego”.

20151217_200902anNajszerzej wizję polityki historycznej przedstawił prof. Andrzej Nowak, który w Teatrze Słowackiego nie tylko występował jako autor drugiego tomu „Dziejów Polski”, ale także jako koordynator tej polityki z ramienia prezydenta Andrzeja Dudy. „Myślę, że naszą, polską politykę historyczną warto oprzeć wyłącznie na pozytywnych doświadczeniach”, zaznaczył prof. Andrzej Nowak. „Polityka historyczna budowana na lęku, strachu czy upiorach przeszłości nie jest zdrowa. Lepsza wydaje mi się polityka historyczna na pozytywnych emocjach, czyli uczuciu wdzięczności wobec tych, którzy kiedyś odważyli się walczyć o całość naszego polskiego i europejskiego domu. I tak my powinniśmy na przykład pamiętać o naszych bohaterach spod Płowiec w 1331 r., o czym wspominam w drugim tomie ‘Dziejów Polski’. Jest to wdzięczna pamięć o naszych obrońcach, którzy niejednokrotnie ginęli w imię trwałości naszego domu”.

Łącznie prof. Andrzej Nowak podał siedem obszarów, pozytywnych aspektów, na których powinna się opierać polska polityka historyczna. Oprócz wymienionej już wdzięcznej pamięci wobec poprzednich pokoleń, autor „Dziejów Polski” wskazał na polską kulturę, a także polską naukę. „To ogromna gałęź dumy i zobowiązania, że nadal powinniśmy dorównywać wzorom, które udawało się tworzyć przez wieki w Polsce. Pierwsze przykłady możemy datować już na wiek XIII, kiedy żył i działał Witelon, twórca europejskiej optyki, czy Benedykt Polak i nieznany z imienia franciszkański mnich z Brzegu, którzy jako pierwsi Europejczycy relacjonowali geograficzne odkrycia z Azji. W Polsce te przykłady są już mało znane. Przypominam je w swoich ‘Dziejach Polski’, gdyż pokazują również potencjał polskiej nauki”.

20151217_203156mpKolejne filary polskiej polityki historycznej według prof. Andrzeja Nowaka to polska przedsiębiorczość, a następnie świętość. „Być może właśnie przez wspaniałych świętych Polska na świecie jest dziś najbardziej znana, przez św. Jana Pawła II, przez św. Siostrę Faustynę czy przez św. Maksymiliana Kolbe. A najbardziej poczytną polską pisarką nie jest Wisława Szymborska czy Olga Tokarczuk, ale właśnie św. Faustyna ze swoim Dzienniczkiem”.

Ostatnim punktem konstruowania nowej polityki historycznej w zamyśle prof. Nowaka jest budowanie miłości do Ojczyzny, do narodowej wspólnoty.

Prezes Leszek Sosnowski pod koniec spotkania zauważył, iż najwięcej mówi się o potrzebie wielkiego dzieła filmowego, na miarę hollywoodzką, promującego naszą historię, ale „na to zapewne trzeba będzie dłużej poczekać, natomiast dobra książka jest łatwiejsza i nieporównywalnie tańsza w realizacji. Dobrej, prawdziwie polskiej książce trzeba przywrócić należną jej rangę. Sądzę, że prezentowane tu trzy wybitne dzieła, mogą budować naszą dumę narodową – a o to przecież chodzi po ostatnich latach tzw. odkłamywania historii, czyli samobiczowania dokonywanego zgodnie z dyspozycjami przekazywanymi z ośrodka na Czerskiej także do mediów publicznych, w tym i TVP. Niezbędna tu będzie pomoc państwa, bowiem tego typu książki wymagają tłumaczeń i rozpowszechniania także kanałami dyplomatycznymi. Skoro można to było czynić np. z ‘Idą’, która zohydzała Polskę, to może uda się również np. z ‘Dziejami Polski’ prof. Nowaka, czy ‘Chrztem Polski’ prof. Ożoga”.

20151217_211239hpWygląda na to, że się uda, bowiem marszałek Sejmu Marek Kuchciński przysłał dwa specjalne listy do uczestników spotkania wyrażające wdzięczność za wydawnicze inicjatywy Białego Kruka oraz zapowiedział dalsze ich wspieranie. Swe listy przesłali także senator Grzegorz Bierecki, który podkreślił ważną rolę patriotyzmu gospodarczego i zwrócił uwagę na to, że poczucie własnej wartości i pewność siebie wynikające z tożsamości narodowej mają realny wpływ na wynik ekonomiczny, oraz wicepremier Piotr Gliński, który zapowiedział konkretne kroki swojego ministerstwa w sprawie polityki historycznej. „Ważnym elementem realizacji polityki historycznej będzie opracowanie i wdrożenie wieloletniego programu rządowego ‘Niepodległa 2018’ na 100-lecie niepodległości, który w ramach organizowanych przez cały rok wydarzeń, konferencji i uroczystości stymulować będzie refleksję nad polską historią w całości, a zwłaszcza jej ostatnich 100 lat,” obiecał premier Piotr Gliński.

Kiedy na koniec spotkania w historycznych wnętrzach teatru, który pamięta jeszcze Wyspiańskiego, Solskiego i tylu innych wybitnych twórców, zagrzmiał śpiewany przez wszystkich hymn narodowy, naprawdę czuło się, że nadeszła dobra zmiana – mimo wszelkich przeciwności i niegodziwości, z jakimi jeszcze spotyka się ona każdego dnia.

(Od Redakcji); Zapraszamy do obejrzenia kilkudziesięciu zdjęć, autorstwa, p. Mirosława Boruty:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Grudnia2015mb

Dialogi o naprawie Rzeczypospolitej


Informacja własna

W sobotę, 19 września 2015 roku w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach (w Auli Świętego Jana Pawła II), miała miejsce uroczysta prezentacja najnowszej książki prof. Krzysztofa Szczerskiego i o prof. Krzysztofie Szczerskim – „Dialogi o naprawie Rzeczypospolitej”.

dialogiak1W spotkaniu, uświetnionym pieśniami patriotycznymi p. Jana Kowalczyka, modlitwą za Ojczyznę i – co oczywiste – obecnością setek Krakowian i Gości Naszego Miasta zabrali głos: p. prof. Andrzej Nowak, autor wstępu; p. prof. Ryszard Legutko, europoseł; p. poseł Antoni Macierewicz; p. prof. Krzysztof Szczerski, sekretarz Stanu oraz p. Leszek Sosnowski, prezes Wydawnictwa „Biały Kruk”, a jednocześnie, poprzez wnikliwe i analityczne pytania, nie pozbawione wielu refleksji o współczesnej kondycji Polski i Polaków, współautor dzieła ;-)

dialogiak2Wśród Gości byli również politycy kandydujący z krakowskiej listy Prawa i Sprawiedliwości: pp. mec. Małgorzata Wassermann (nr 1 na liście) i dr Mirosław Boruta (nr 16 na liście), kandydująca do Senatu p. dr Renata Godyń-Swędzioł, poseł Prawa i Sprawiedliwości, p. Stanisław Piotrowicz oraz wiceminister finansów w rządzie premiera Jarosława Kaczyńskiego, p. Marian Banaś a także, co bardzo ważne w kontekście dziejących się obecnie w Europie Środkowo-Wschodniej procesów, p. konsul Republiki Węgier, prof. Adrienne Körmendy.

Nie zabrakło oczywiście rodziny i przyjaciół Bohatera Wieczoru, prof. Krzysztofa Szczerskiego a kolejka po autografy i chwilę rozmowy z Nim wydawała się nie mieć końca. Kolejny wspaniały krakowski wieczór już poza nami, z niecierpliwością czekamy na następne.

Zdjęcia powyżej oraz fotoreportaż z prezentacji zawdzięczamy p. Andrzejowi Kalinowskiemu:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Wrzesnia2015ak
a poniżej jeszcze linka do pięciu zdjęć – „komórkowych fotouzupełnień” p. Mirosława Boruty:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Wrzesnia2015mb
otrzymanego na początku października fotoreportażu p. Elżbiety Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Wrzesnia2015es

a także relacji filmowej, którą publikujemy dzięki uprzejmości Wydawnictwa:
https://www.youtube.com/watch?v=DRr8sS-bu_s

Jan Pietrzak. Śmiech i złość

krakowniezaleznymkInformacja własna

Niech żyje Polska,
niepodległa, biało-czerwona,
Niech żyje Polska,
solidarna, nieustraszona.

W piątek, 19 czerwca 2015 roku, w Auli Świętego Jana Pawła II Sanktuarium Bożego Miłosierdzia odbyła się uroczysta prezentacja najnowszej książki Wydawnictwa „Biały Kruk” – „Śmiech i złość. Felietony z lat 2008–2015″, p. Jana Pietrzaka. Przy mikrofonie – prócz Bohatera Wieczoru – mogliśmy usłyszeć i zobaczyć także prof. prof. Andrzeja Nowaka i Krzysztofa Szczerskiego w towarzystwie prezesa Wydawnictwa, p. Leszka Sosnowskiego.

janpietrzaknascenie„Gdyby ktoś nazwał tę książkę Felietonowa historia Polski 2008-2015, wcale nie mijałby się z prawdą. Ileż tu autentycznych postaci, wydarzeń, faktów – a wszystko opatrzone niebywale celnym, satyrycznym komentarzem. Felietony powstawały pod wpływem chwili (publikowane były najczęściej w „Tygodniku Solidarność”, ale i w „Dzienniku Polskim”, a ostatnio we „wSieci”). Mimo to inteligentne spostrzeżenia Autora nadal pozostają aktualne, a i dowcip, którym skrzą się poszczególne teksty, nie stracił na swej świeżości. Nie o sam dowcip, choćby najbłyskotliwszy, jednak tu chodzi, lecz o tak ukochaną przez Jana Pietrzaka Ojczyznę – o jej stan obecny i szanse na przyszłość. Pietrzak to niezwykle spostrzegawczy satyryk, który celnie potrafi wyśmiać, a nawet wyszydzić każde zło dotykające nasz kraj, każdego łotra sięgającego po władzę i publiczny grosz (fot. p. Andrzej Kalinowski).

janpietrzakzzakulis2Śmiech i złość to książka dla przedstawicieli różnych pokoleń. Starsi ze wzruszeniem wspomną Jana Pietrzaka, który w mniej lub bardziej ponurym okresie PRL budził swymi estradowymi występami i popularnymi przebojami serca Polaków i zarażał śmiechem. Średnie pokolenie powinno bacznie prześledzić znakomicie zanalizowane w tej książce mechanizmy mataczenia, politycznego zakłamania, mydlenia oczu, hipokryzji wśród tzw. elit władzy. Najmłodsi mogą natomiast skorzystać z olbrzymiego doświadczenia i wiedzy Jana Pietrzaka jako bardzo ważnego świadka najnowszej historii. Wiedzy, którą przyswaja się błyskawicznie dzięki emocjonalnemu zaangażowaniu w czytany tekst. Wszyscy bowiem, niezależnie od wieku, mogą zachwycić się tyleż lapidarnym, co kunsztownym stylem felietonów Jana Pietrzaka. Książka, uzupełniona niemal setką świetnie korespondujących ze słowem dowcipnych rysunków Andrzeja Krauzego oraz dokumentalnych fotografii, jest ponadto wybitnym dziełem edytorskim. Całość znakomicie uzupełnia wstępem profesor Andrzej Nowak – jeden z najwybitniejszych polskich historyków i autor bestsellerów” (fot. p. Mirosław Boruta).

Zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia zdjęć, autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Czerwca2015ak
a Wydawnictwu „Biały Kruk” dziękujemy za możliwość zamieszczenia oficjalnej relacji filmowej:


• https://www.youtube.com/watch?v=TNwGvzwvHVM

Dom Świętego. Sanktuarium Świętego Jana Pawła II

miroslawborutaMirosław Boruta

7 czerwca, w ósmy już Dzień Dziękczynienia za Świętego Jana Pawła II, miała miejsce uroczysta premiera albumu wydawnictwa „Biały Kruk” – Dom Świętego. Sanktuarium Świętego Jana Pawła II. Gośćmi biskupiego wikariusza i kustosza sanktuarium, księdza prałata Jana Kabzińskiego byli m.in.: papieski fotografik, p. Adam Bujak, prof. Janusz Kawecki, dr Janusz Szewczak, i p. Jolanta Sosnowska, wiceprezes wydawnictwa. Mszę Świętą i spotkanie uświetniły pieśni religijne i patriotyczne w wykonaniu p. Jana Kowalczyka (bas, baryton).

* * *

domswietegoTen Dom Świętego, Dom Jana Pawła II jest nam wszystkim tak bardzo potrzebny. Historia życia Karola Wojtyły, związek z tą, łagiewnicką, częścią Naszego Miasta, upamiętnienie…

Zdjęcia p. Adama Bujaka i tekst p. Jolanty Sosnowskiej znakomicie się uzupełniają. A sama, bajkowa wręcz architektura Centrum, Małego Rzymu Jana Pawła II z widokiem na Centrum Miłosierdzia Bożego, to miejsce wspaniałe.

Tak jak Jan Paweł II był cudem dla Polski tak i Jego Dom na Białych Morzach jest cudem dla Krakowa. Na krwi i pocie Karola Wojtyły wyrosło tak godne Sanktuarium – dziękujemy wszystkim zaangażowanym w to dzieło, dzieło wiekopomne, tak jak wiekopomny był ten pontyfikat.

Zapraszam Państwa jeszcze do obejrzenia kilku „komórkowych” zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/7Czerwca2015
i do odpowiedniej strony internetowej Wydawnictwa „Biały Kruk”:
http://www.bialykruk.pl/wydarzenie/hold-dla-sw-jana-pawla-ii-spotkanie-w-sanktuarium-na-bialych-morzach/5576a3314d3f7b021b0f7b3d

Polsko, uwierz w swoją wielkość

polskouwierz16 Polskich Biskupów staje w obronie Polski i wiary. Wspólne „non possumus” naszych Hierarchów.

„Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bezdomnym, bez przyszłości. Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej”

Kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia

Książka ta jest wyrazem sprzeciwu wobec triumfujących od kilku lat treści i tonu antypolskiej oraz antychrześcijańskiej propagandy. Wielu ludzi dostrzega zło, sądzą jednak, że są wobec niego bezsilni. Dzieło to dowodzi, że głos w obronie moralności, tradycji, polskości, normalności, w obronie uczciwości, a przeciwko chciwości wcale nie jest w Polsce odosobniony, także wśród hierarchów Kościoła. Naród polski przez wieki słuchał głosu swoich biskupów – oni i teraz nie zamilkli! Tyle że marnie słychać ich w medialnym jazgocie.

20150506ak1Zwalczanie i odrzucanie prawd ewangelicznych oraz nauki Kościoła skutkuje negatywnie w każdej sferze ludzkiego życia. W tej niespotykanej książce 16 hierarchów porusza wiele najbardziej aktualnych tematów (52 artykuły!). To kompendium pokaźne i reprezentatywne, choć oczywiście głosów takich jak tutaj rozlega się w kraju znacznie więcej (fot. p. Andrzej Kalinowski). Biskupi potrafią zatroszczyć się nie tylko o zagubionych moralnie, ale i o upadającą hutę, o tracących pracę, o emigrujących za chlebem, o śledztwo smoleńskie… Niepokoją ich bezduszna biurokracja, łamanie sumień, znieczulenie społeczne, katastrofalny poziom ochrony zdrowia czy szkolnej edukacji, itd. Odważnie walczą o Polskę duchową, ale i tę materialną. Biskupi napominają, nieraz napiętnują, ale stawiają przy tym diagnozy. Kto i kiedy skorzysta z ich oczywistych recept?

20150506bkGłos hierarchów winien być z oczywistych powodów szczególnie doniosły. Dlaczego jest akurat odwrotnie? Trzeba przeczytać to kompendium, a odpowiedź przyjdzie sama. Przekaz ten obnaża ułudę i kłamstwa. Hierarchowie nasi posługują się przeważnie wspaniałym językiem polskim, są bardzo oczytani; przekazują wiedzę i prawdę z autentycznym talentem literackim. 80 znakomitych zdjęć, głównie mistrza Adama Bujaka, czyni przekaz słowny jeszcze bardziej wymownym i sugestywnym.

Rozdziały: 1. Niepodległość i suwerenność 2. Odpowiedzialność władzy 3. Hekatomba smoleńska 4. Świat nieludzki 5. Kościół nie będzie milczeć.

Autorzy: Bp Ignacy Dec / Abp Wacław Depo / Bp Antoni Dydycz / Abp Andrzej Dzięga/ Kard. Stanisław Dziwisz / Bp Edward Frankowski / Abp Stanisław Gądecki / Abp Sławoj Leszek Głódź / Abp Henryk Hoser / Abp Marek Jędraszewski / Abp Józef Kupny / Bp Wiesław Mering / Abp Józef Michalik / Bp Stanisław Napierała / Bp Krzysztof Zadarko / Bp Józef Zawitkowski.

Fotografie: Adam Bujak / 280 stron, 20,5 x 25 cm, twarda oprawa, laminowana obwoluta.


• https://www.youtube.com/watch?v=W9vX09wU4YI


• https://www.youtube.com/watch?v=757fhzr-eik

(Od Redakcji): Dziękując za możliwość umieszczenia materiałów na naszych stronach zapraszamy Państwa na stronę internetową Wydawnictwa: http://www.bialykruk.pl oraz do obejrzenia 26 zdjęć ze spotkania. Ich autorem jest p. Andrzej Kalinowski:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6Maja2015ak

Wygaszanie Polski 1989-2015

krakowniezaleznymkInformacja własna

W sobotę, 14 marca 2015 roku, w Auli Jana Pawła II Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie–Łagiewnikach zaprezentowano oficjalnie w Krakowie kolejną, znakomitą inicjatywę wydawniczą „Białego Kruka” – zbiór szkiców zatytułowany „Wygaszanie Polski 1989-2015″. Książka składa się z dwudziestu jeden esejów wybitnych polskich naukowców, publicystów, polityków i menadżerów, specjalistów z wielu dziedzin”, z których na spotkaniu głos zabrali: p. Adam Bujak, p. prof. Andrzej Nowak, p. prof. Janusz Kawecki, p. Janusz Szewczak, ks. prof. Dariusz Oko i p. poseł Antoni Macierewicz.

wygaszaniepolski1Jak nadmieniono na stronie Wydawnictwa „od 1989 roku, od Okrągłego Stołu, gdzie doszło do zawarcia kontraktu między komunistycznym establishmentem a częścią przedstawicieli „Solidarności”, którzy zdradzili idee Sierpnia’80 i ogłosili się samozwańczo elitą narodu, rozpoczęły się powolny demontaż i wyprzedaż polskiego państwa za plecami społeczeństwa. Wraz z niszczeniem państwa dokonuje się od lat zamierzone i w szczegółach zaplanowane niszczenie polskości – zarówno wielowiekowej polskiej tradycji i dorobku kulturalnego opartego na chrześcijańskich wartościach, jak i współczesnej polskiej gospodarki, zwłaszcza przemysłu. Ów tragiczny proceder nazywamy w tej książce „wygaszaniem Polski”, bo, jak wykazała walka rządu z górnikami, teraz niczego się nie likwiduje, np. kopalń, lecz – wygasza, kolejne oszukańcze słowo w lewackiej nowomowie.

bialykruklogoWygaszanie Polski lawinowo nabrało na sile po śmierci św. Jana Pawła II i jeszcze przyspieszyło po katastrofie smoleńskiej. Dwudziestu jeden wybitnych autorów – naukowców, publicystów, posłów, specjalistów z wielu dziedzin dokonuje niezwykle trafnej, przenikliwej analizy obecnej sytuacji w naszym kraju. Ci wybitni patrioci analizując postępującą gwałtownie degrengoladę państwa, potrafią zarazem dać odpowiedź na pytanie: co robić, by zatrzymać dokonujący się na naszych oczach kolejny rozbiór Polski”.

wygaszaniepolski2Do spisu treści, na który składają się następujące artykuły: Adam Bujak – wygaszanie Krzyża, fotografie jako celny komentarz do tekstów / Prof. Bogdan Chazan – wygaszanie służby zdrowia / Prof. Piotr Gliński – wygaszanie społeczeństwa obywatelskiego / Marek Gróbarczyk – wygaszanie gospodarki morskiej / Andrzej Jaworski – wygaszanie stoczni / Prof. Janusz Kawecki – wygaszanie szkolnictwa wyższego / Jerzy Kłosiński – kronika wygaszania Polski od 1989 / Dr Grzegorz Kwaśniak – wygaszanie sił zbrojnych / Antoni Macierewicz – wygaszanie obronności / Krzysztof Masłoń – wygaszanie literatury i czytelnictwa / Dr Piotr Naimski – wygaszanie energetyki polskiej / Prof. Andrzej Nowak – wygaszanie pamięci narodowej / Ks. prof. Dariusz Oko – wygaszanie rodziny / Wojciech Reszczyński – wygaszanie polskich mediów / Prof. Marek Sitarz – wygaszanie kolejnictwa / Leszek Sosnowski – wygaszanie zarządzania na przykładzie górnictwa / Temida Stankiewicz-Podhorecka – wygaszanie polskiej kultury i teatru / Prof. Krzysztof Szczerski – wygaszanie polskiej dyplomacji / Janusz Szewczak – wygaszanie polskiej bankowości / Prof. Jan Szyszko – wygaszanie lasów państwowych / Prof. Artur Śliwiński – wygaszanie polskiej własności – warto dodać jeszcze kilka zdań komentarza:

miroslawborutaMirosław Boruta

Po pierwsze: a co w Polsce wygaszane nie jest? Czy jest dziedzina, obszar życia społecznego z którego Polacy mogą i są dumni. A jeśli nawet znajdziemy taki obszar, lub nawet dwa, to co z resztą? Nie chodzi o to, by się zwijać, o to może chodzić wrogom Polski i polskości – chodzi o to, by we wszystkich tych dziedzinach – wymienionych w spisie treści publikacji – zatrzymać te spadki i ruch po równi pochyłej, by odwrócić trendy i ruszyć do przodu.

20150314bk1Pierwszym warunkiem koniecznym jest zmiana ekipy rządzącej (jej wygaszenie), bowiem to działania Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego prowadzą wprost do degrengolady wszystkich bez mała dziedzin życia społecznego w Polsce.

Ta obszerna publikacja krakowskiego wydawnictwa ma przecież kształt aktu oskarżenia, materiału dowodowego, wymierzonego albo w głupców (bo „jeżeli nie potrafisz to nie bądź królem”) albo sprzedajnych „namiestników”, elity kompradorskie, jak nazywa je p. Stanisław Michalkiewicz, choć wobec użycia słowa elity byłbym tutaj niezwykle sceptyczny.

20150314bk2Na liście zabrakło mi, choć oczywiście pewne elementy w książce już znalazłem, ale jednak… Zabrakło mi wygaszania języka polskiego, jego powszechnej wulgaryzacji, wprowadzania języka prostackiego, wykoślawionego (nagminne nieodmienianie nazwisk, słowa: ministra, polityczka, premiera), wygaszania opieki nad Polakami za granicą (to wciąż 20 milionów ludzi, czujących się Polakami, lub mających i chcących podtrzymywać świadomość swojego polskiego pochodzenia), a poza tym… wygaszania… honoru i wygaszania… nadziei. No, z tym, że tej ostatniej wygasić przecież nie można ;-)

Zasięg ideologicznego lewactwa, które promuje antywartości jest ogromy. A czy my będziemy potrafili z tym walczyć? Liderzy, przywódcy już są a czy są już żołnierze, szczególnie młodzi żołnierze? Będziemy to wiedzieli już niebawem – 10 maja i jesienią. Warto być Polakiem, warto by Polska trwała i zwyciężała.

(Od Redakcji): zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia 25 zdjęć, autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego oraz oficjalnego filmiku promującego album:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/14Marca2015


• https://www.youtube.com/watch?v=UcfuOYPxLN8

Polecamy, bo… kto czyta WPiS rozumie więcej

krakowniezaleznymkInformacja własna

W najnowszym numerze miesięcznika wydawnictwa Biały Kruk – WPiS. Wiara, Patriotyzm i Sztuka, gdzie na okładce widnieje hasło „Wszyscy jesteśmy górnikami” przeczytają Państwo m.in.:

wpis20151• Rząd nie zabierze nam godności – wystąpienie przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy;
• Malować pięknie, czynić dobrze – w 150-lecie urodzin Olgi Boznańskiej;
• Stoimy właśnie przed dylematem: uległość czy niepodległość – Antoni Macierewicz omawia najnowszą książkę prof. Andrzeja Nowaka;
• Płaca minimalna w Polsce: 37 zł za godzinę! – o wprowadzonej w tym roku w Niemczech minimalnej stawce za godzinę pracy;
• Hipolit Cegielski. Wzór na dzisiejsze czasy – w rocznicę urodzin Hipolita Cegielskiego przedstawiamy życie i dorobek tego niezwykłego Polaka;
• Handlarze cudzymi nieszczęściami i śmiercią – relacja dwójki ostatnich żyjących świadków zbrodni w Jedwabnem. Hieronima Wilczewska i Stefan Boczkowski opowiadają o prawdziwym przebiegu wydarzeń z 10 lipca 1941 r.

Obszerne omówienie treści czasopisma znajdą Państwo tutaj:
http://e-wpis.pl/pl/archiwum-numerow/12015

Płaca minimalna w Polsce. 37 zł za godzinę!

leszeksosnowskiLeszek Sosnowski

To wcale nie żart. Wygląda na to, że taka stawka, jak podana w tytule, jest realna do uzyskania na terenie naszego kraju i to od zaraz. Choć na pewno nie we wszystkich przedsiębiorstwach, to jednak w bardzo wielu. Stanie się tak za sprawą… naszych zachodnich sąsiadów. Wszyscy nad Wisłą dyskutowali i podziwiali parę miesięcy temu, jak rośnie w Niemczech dobrobyt, gdzie od 1 stycznia 2015 r. ma się ustawowo zarabiać nie mniej niż 8,5 euro za godzinę. Netto! Według aktualnego kursu wynosi to w złotówkach prawie 37 zł. Miesięcznie daje to wcale pokaźną pensję w wysokości 6586 zł. Przypominam: chodzi o płacę minimalną. Bez godzin nadliczbowych i różnych dodatków.

Niemcy postanowili swoje przepisy o bardzo wysokiej, nawet na warunki zachodnie, stawce minimalnej poszerzyć także na… zagranicę. Nie mam tu wcale na myśli zatrudnionych u nich sezonowo cudzoziemców przy zbieraniu np. szparagów lub truskawek, bo dla tych poczyniono wyjątki: nie zarobią 8,5 euro. Zarobią sporo mniej, aby rodzimy przedsiębiorca nie stracił. Otóż kierując się zdumiewającą logiką wprowadzono naprawdę nowatorską interpretację ustawy o płacy minimalnej: kierowcy zagranicznych firm transportowych, którzy będą przejeżdżać przez teren zjednoczonych Niemiec, muszą również otrzymywać co najmniej 8,5 euro za każdą godzinę pracy spędzonej za kółkiem tira w tym wysoko rozwiniętym kraju. Kraju, który nie od dziś specjalizuje się w unikatowych formach zdobywania siły roboczej.

wpisnowyMożna się zżymać, że Niemcy postanowili „dowalić” polskim (i z paru innymkrajów) firmom transportowym, które były dotychczas bardziej konkurencyjne. Kierowcy ci na pewno nie pogniewają się, jak dostaną większą zapłatę za jazdę po republice federalnej, co najwyżej popadną w konflikty ze swoim pracodawcą – nie na długo jednak. Dopóki ten nie zbankrutuje. (…) Nierozsądni polscy przedsiębiorcy transportowi, naiwnie przypuszczają, że coś wywalczą w Brukseli. Tam wywalczyć owszem można i to niemało, i w wielu sprawach, ale do tego potrzebne jest zdecydowane, twarde stanowisko polskiego rządu, polskich europarlamentarzystów, polskich wysokich urzędników unijnych. Machina biurokratyczna w Brukseli zanim drgnie, to niejedna z polskich firm będzie już kolejnym polskim bankrutem.

Dużo lepiej zatem zaakceptować sytuację w całej pełni i zacząć jak najszybciej działać zgodnie z duchem niemieckiej ustawy i zastosować taką interpretację, jaką przewidział jej twórca. Skoro ustawa obejmuje zarówno wszystkie niemieckie firmy (poza pracą sezonową jak wspomnieliśmy), jak i firmy zagraniczne korzystające z niemieckich dróg, skoro dotyczy nie tylko obywateli niemieckich (nawet nie trzeba być zamieszkałym lub zameldowanym w Niemczech) to znaczy, że owe minimum 8,5 euro za godzinę pracy muszą otrzymywać również wszyscy pracownicy niemieckich firm działających w Polsce! Skoro to niemieckie minimum obowiązuje każdą zagraniczną firmę, to co dopiero firmę stricte niemiecką, co prawda nie korzystającą w tym przypadku z niemieckich dróg (chociaż może też), ale za to z niemieckich maszyn, z niemieckiego menedżmentu, niemieckiego know how itd. To dużo więcej niż przejechanie szosą kilkuset kilometrów.

359pensjaInterpretacja prawna jest ewidentna i to nie jest żaden żart – od tych tysięcy niemieckich przedsiębiorstw na polskiej ziemi trzeba jak najszybciej twardo zażądać egzekwowania obowiązującej także Polaków ustawy o płacy minimalnej. Skoro obowiązuje ona w polskiej firmie, to co dopiero w niemieckiej! Przecież według tej ustawy w ogóle nie ma znaczenia, gdzie zlokalizowana jest dana firma, co wykazują sami niemieccy urzędnicy państwowi. Argumentację mamy lepszą niż republika federalna w stosunku do kierowców przemierzających ich drogi ciężarówkami z cudzoziemską rejestracją. Nie znam dokładnej liczby ludzi zatrudnionych w niemieckich firmach na terenie naszego kraju, ale to na pewno będzie grubo ponad milion. Ci ludzi mogą się wzbogacić z dnia na dzień! A z nim ich rodziny, a z tymi rodzinami cały kraj. A jak to pobudzi konsumpcję! Jak ruszą produkcja i handel! Któż będzie chciał wyjeżdżać za granicę zarabiając minimum prawie 7 tys. zł na rękę?! Tyle można było ewentualnie zarobić dotychczas u naszych zachodnich sąsiadów, ale na czarno i przy najcięższej robocie, za którą Niemiec chwycić się nie chciał  (fot. e-wpis.pl).

Oczywiście działające w Polsce niemieckie firmy stosując płacę minimalną 8,5 euro (37 zł) na godzinę będą musiały sprzedawać swe produkty trochę drożej. Niemcy będą mieć jednak ważną dla nich świadomość, a nawet poczucie dumy, że wspierają swego rodaka męczącego się jako przedsiębiorca gdzieś tam w Polsce! No i nie będą mieć żadnych trudności z naborem i doborem kadry; takie minimalne wynagrodzenie prawie wszyscy zaakceptują na całe długie lata i na pewno będą się w pracy bardzo starć. Jeżeli zaś któryś z tych niemieckich przedsiębiorców mimo to jednak zbankrutuje, no to cóż począć, jak wiemy rynek litości nie zna – nastąpi likwidacja. Choć może niekoniecznie; na pewno znajdą kogoś z Polaków, któremu będą mogli niedrogo odsprzedać firmę – oczywiście bez długów i gdy zejdą z ceny.

Takie wdrożenie płacy minimalnej spada rzecz jasna na barki polskiego parlamentu i rządu, który w tej sytuacji będzie miał jednak ten wyjątkowy komfort, że związki zawodowe we wszystkim mu pomogą, poprą w całej rozciągłości.

Rząd nasz funkcjonuje, jak wiemy, różnie, tak samo jak i jego emanacja w parlamencie, ale czasem potrafią działać zdumiewająco szybko; tak też musi być i teraz, bowiem współczesna niemiecka płaca minimalna już obowiązuje od 1 stycznia 2015 r. Nie ma co zwlekać, trzeba bowiem sobie zdać sprawę z tego, że każdy dzień to strata jakichś 100 mln zł! Konieczna jest błyskawiczna specustawa.

* Felieton ukazał się w najnowszym numerze Miesięcznika WPIS (51, 1/2015). Serdecznie dziękujemy Autorowi i Wydawnictwu za możliwość publikacji tekstu.

Krakowianie: Rozmowa z p. Adamem Bujakiem

waclawkujbidafotoWacław Kujbida*

TV Niezależna Polonia przedstawia rozmowę z jednym z najbardziej znanych współczesnych fotografów polskich, Adamem Bujakiem. Autor ponad 130 albumów fotograficznych, za życia św. Jana Pawła II kronikarz życia i podróży Polskiego Papieża, Adam Bujak jest również autorem, od lat, niepowtarzalnych ujęć Krakowa, innych miast i miejsc w Polsce. Szczególne miejsce w jego sztuce zajmują też obiekty sakralne i pielęgnowanie tradycji wiary.

Członek Związku Polskich Artystów Fotografików oraz Królewskiego Stowarzyszenia Fotografików w Londynie, jest również starszym Arcybractwa Męki Pańskiej w Krakowie. Zasłużony laureat wielu międzynarodowych i krajowych konkursów i nagród z których warto wymienić chociażby otrzymaną w 2003 roku Nagrodę Totus (za osiągnięcie w krzewieniu kultury chrześcijańskiej) czy watykańską Nagrodę Per Artem ad Deum (Poprzez sztukę do Boga), od roku 1996 związany jest na stałe z Wydawnictwem Biały Kruk w Krakowie, w którym wydał ponad 100 albumów. To właśnie w siedzibie tego wydawnictwa TV Niezależna Polonia przeprowadziła w październiku 2014 rozmowę z tym wyjątkowym artystą.

Adam Bujak opowiada między innymi o swoim najnowszym albumie Tysiącletni Kraków, o tajnikach swojego warsztatu ale mówi też o wyjątkowych wyzwaniach przed którymi stoi zarówno świat jak i współczesne pokolenie Polaków.

Więcej na: http://www.tvniezaleznapolonia.org

* Autor jest właścicielem stacji TV Niezależna Polonia w Ottawie, stolicy Kanady.


• http://www.tvniezaleznapolonia.org/rozmowa-z-adamem-bujakiem

Uległość, czy niepodległość

miroslawborutaMirosław Boruta

„Polsce i Polakom uległość nigdy nie przyniosła i przynieść nie może pożytków”.

6 grudnia 2014 roku Wydawnictwo Biały Kruk zaprosiło Krakowian i Gości Naszego Miasta na promocję książki p. prof. dr. hab. Andrzeja Nowaka – „Uległość, czy niepodległość”, książki będącej zbiorem esejów, tekstów i myśli poświęconych najważniejszym wartościom od wieków kształtującym Polskę i Polaków, Bogu, Honorowi i umiłowaniu Ojczyzny.

20141206bk1mbPodczas spotkania, w wypełnionej do ostatniego miejsca Auli im. Świętego Jana Pawła II w Łagiewnikach, wysłuchaliśmy modlitwy księdza prałata Franciszka Ślusarczyka, słów pp. przewodniczącego Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność”, Wojciecha Grzeszka, ministrów: Krzysztofa Szczerskiego i Antoniego Macierewicza, profesora Andrzeja Nowaka (fot. p. Mirosław Boruta), prezesa Leszka Sosnowskiego, artysty fotografika Adama Bujaka i węgierskiej konsul w Krakowie Adrienne Körmendy.

20141206bk2mbNie zabrakło także podziękowań p. Jolanty Janus (fot. p. Mirosław Boruta), która wręczyła kwestującym w dniach 1 i 2 listopada dyplomy Fundacji „Łączka” oraz pieśni w wykonaniu p. Jana Kowalczyka przy akompaniamencie p. Ziemowita Pawlisza i (bardzo często) zebranych ;-)

Całość uroczystości poprowadziła p. Jolanta Kochniarczyk, która w Wydawnictwie „Biały Kruk” jest dyrektorem do spraw marketingu.

Zapraszamy Państwa także do obejrzenia zdjęć, autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6Grudnia2014ak
a więcej informacji o samym albumie znajdą Państwo tutaj:
http://www.krakowniezalezny.pl/juz-wkrotce-premiera-najnowszej-ksiazki-profesora-andrzeja-nowaka

Już wkrótce premiera najnowszej książki profesora Andrzeja Nowaka

Prof. Andrzej Nowak, Uległość, czy niepodległość, Wydawnictwo Biały Kruk, 256 str., format 17×24 cm, papier 150 g, twarda oprawa.

andrzejnowakucnNajnowsze dzieło prof. Andrzeja Nowaka to zbiór jego głębokich refleksji nad losem naszego narodu. Cieszący się ogromną popularnością i szacunkiem pisarz polski, wybitny patriota i uczony, zabiera głos w dyskusji o sensie walki Polaków o niepodległość – zarówno dawniej, jak i teraz. Wyjaśnia nie tylko sens, ale i uwarunkowania powstań, poczynając od konfederacji barskiej, sens wojny z bolszewikami, września 1939, zrywu i czynu solidarnościowego z końca XX stulecia. Rozprawia się również z rosnącym zakłamaniem III RP. Odwołuje się do dawnej i najnowszej historii, do roli Krzyża w życiu narodu, a wszystko po to, abyśmy zrozumieli czego Polska może spodziewać się dzisiaj. Jego pogląd jest jasny: Polsce i Polakom uległość nigdy nie przyniosła i przynieść nie może pożytków.     

Błyskotliwie i z wielką wiedzą (profesor analizował nieznane dotychczas archiwa zachodnie i rosyjskie) dowodzi, że bohaterstwo i ofiara złożona przez tyle pokoleń naszych rodaków godne są chwały, a nie poddawania w wątpliwość lub lekceważenia. Szerzenie tej wiedzy i tego sposobu widzenia naszej Ojczyzny, które przekazuje Czytelnikowi prof. Andrzej Nowak, jest niezbędne do podnoszenia świadomości narodowej, zwłaszcza w obliczu coraz silniejszego marginalizowaniu Polaków w ich własnym kraju. Autor wyraźnie wskazuje na funkcjonujące tutaj i za granicą ośrodki antypolskie oraz metody ich działania; jedną z podstawowych jest manipulacja historią albo jej eliminowane także z programów szkolnych.

bialykruklogoTo książka, którą powinien przeczytać każdy dorosły mieszkaniec Rzeczypospolitej, a w szczególności – politycy, bowiem prof. Andrzej Nowak nie tylko objaśnia sens i konieczność patriotyzmu, ale także precyzyjnie tłumaczy istotę i korzenie zagrożeń dla naszego kraju ze strony otaczających nas imperiów oraz ze strony… nas samych. Książka napisana jak zwykle porywająco! Najstarsze teksty pochodzą z okresu po Tragedii Smoleńskiej, a najnowsze z listopada 2014. Kilkadziesiąt ilustracji wzmacnia jeszcze siłę przekazu.

(Od Redakcji): Relację z promocji albumu – 6 grudnia 2014 roku – odnajdą Państwo tutaj:
http://www.krakowniezalezny.pl/uleglosc-czy-niepodleglosc

Krakowianie: Rozmowa z p. Leszkiem Sosnowskim

waclawkujbidafotoWacław Kujbida*

Leszek Sosnowski. Autor, dziennikarz, scenarzysta. Artysta fotografik mający na swoim koncie 48 krajowych i zagranicznych nagród za swoje fotografie. Ale przede wszystkim Wydawca. Założyciel i prezes Wydawnictwa Biały Kruk w Krakowie. Dziewiętnaście lat działalności wydawnictwa, dziesiątki tysięcy kilkujęzycznych albumów przybliżających piękno świata, Polski, kolejnych papieży w tym Papieża Polaka. Fotograficzne i artystyczne dokumentacje z Watykanu i Polski. Jego przyjaciel, Adam Bujak, jest współautorem wielu z tych dzieł. Leszek Sosnowski wydaje też jeden z najbardziej istotnych miesięczników kulturalno-społecznych w Polsce: WPiS (Wiara, Patriotyzm i Sztuka).

Swoistym świadectwem obecnej władzy w Polsce jest kompletny brak tych wydawnictw za granicą a zwłaszcza w placówkach dyplomatycznych i państwowych instytucjach mających skądinąd reprezentować Rzeczpospolitą Polską za granicami. Przecież wydawane w wielu językach, wypełnione artystyczną dokumentacją fotograficzną albumy Białego Kruka tak wspaniale i od lat promują naszą narodową historie, kulturę, religię. Nasz dorobek w historii i rozwoju świata. Polskę po prostu. Wydawać by się więc mogło, że nie ma lepszego wydawnictwa do promowania Polski za granicą. W ambasadach, konsulatach i placówkach handlowych RP. Niestety, jedyna interpretacja pojęcia „demokracja” zdolna do zaakceptowania przez obecny rząd oraz podległe mu placówki MSZ to współpraca wyłącznie z tymi, którzy popierają „jedynie słuszną drogę jedynie słusznej rządzącej partii”. Zgodnie więc z tym swoistym rozumieniem współczesnej demokracji, środki przeznaczone konstytucyjnie na Polonię za granicą, trafiać zaczynają wyłącznie do grup i organizacji które bezkrytycznie i ślepo popierają działania placówek rządowych i bez szemrania zaakceptują wszystko, nawet niektóre działania zagranicznych placówek RP, godzące po prostu w dobre imię Narodu i Państwa i całkowicie niezgodne z polską racją stanu. Również działacze czy aktywiści, media czy dziennikarze polonijni którzy ośmielą się mieć swoje zdanie albo nie być „w zgodzie” i „po linii z jedynie słuszną drogą partii rządzącej”, są przez te placówki ignorowani i wyłączani z wszystkich, organizowanych przez te instytucje uroczystości, obchodów i przedsięwzięć (dodajmy – organizowanych przecież za pieniądze polskiego podatnika a nie za fundusze rządzącej obecnie opcji politycznej). Jak więc widać, „wycinanie watah”, ku radości i satysfakcji wszystkich wrogów i przeciwników Narodu i Państwa Polskiego, postępuje do przodu całkiem szybko i sprawnie. Także samo więc półki poczekalni placówek zagranicznych MSZ zaśmiecone są teraz często sponsorowanymi przez te instytucje książkami czy wydawnictwami czwarto- czy pięciorzędnych autorów, których jedyną zasługą jest wierność obecnemu systemowi. Dodajmy – najczęściej będąca kontynuacją wierności jeszcze z lat PRL-u. Dlatego też, nie ma tam miejsca dla albumów Białego Kruka. Dla zawartej w nich Polski, Jej historii, tradycji, wiary i walki o niepodległość.

Powróćmy jednak do piękna na kartach wydawnictw Białego Kruka i do twórcy tego niezwykłego wydawnictwa. Polecamy rozmowę z p. Leszkiem Sosnowskim jaką przeprowadziła ottawska TV Niezależna Polonia w październiku 2014 roku w Krakowie.

Więcej na: http://www.tvniezaleznapolonia.org

* Autor jest właścicielem stacji TV Niezależna Polonia w Ottawie, stolicy Kanady.


• http://www.tvniezaleznapolonia.org/leszek-sosnowski-i-jego-bialy-kruk

XVIII Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

miroslawborutaandrzejkalinowskiMirosław Boruta, Andrzej Kalinowski

Dobiegające dzisiaj (26 października) końca XVIII Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie obfitowały w taką ilość spotkań i wydarzeń, że nawet sama, internetowa strona Targów nie zdołała tego unieść ;-) Dodajemy więc garść informacji i zdjęć od siebie…

20141023tkOd spotkania z Braćmi Węgrami we czwartek (fot. p. Mirosław Boruta) – warto dodać, że uczestniczyli w nim przedstawiciele Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie), do sobotniej prezentacji najnowszej książki redaktora Tomasza Sakiewicza z „Gazety Polskiej” („Testament I Rzeczypospolitej. Kulisy śmierci Lecha Kaczyńskiego”, Wydawnictwa „M”), poprzez szczególne spotkania przy stoisku „Białego Kruka”.

Na zdjęciach zobaczycie Państwo m.in. ojca Leona Knabita OSB, profesora Andrzeja Nowaka i redaktorów: Tomasza Sakiewicza i Krzysztofa Ziemca. Oczywiście szczególnie zadbaliśmy o zaprzyjaźnione stoisko Wydawnictwa „Biały Kruk”, ale to przecież zrozumiałe ;-) Autorem zdjęć do których prowadzi linka jest p. Andrzej Kalinowski:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/25Pazdziernika2014

Blaski i nędze życia w PRL

krakowniezaleznymkInformacja własna

W sobotę, 18 października 2014 roku w Auli Świętego Jana Pawła II w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia przy ul. Świętej Siostry Faustyny 3 w Krakowie – Łagiewnikach miała miejsce uroczysta prezentację najnowszego albumu wydawnictwa Biały Kruk – ”Blaski i nędze życia w PRL”.

blaskiinedze1Podczas spotkania głos zabrali pp.: Wacław Klag, autor, artysta fotografik; prof. dr hab. Andrzej Nowak, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Akademii Nauk oraz Wojciech Grzeszek, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Małopolska.

Spotkanie, prowadzone p. Jolantę Kochniarczyk, wsparł swoim programem artystycznym p. Marcin Wolski, pisarz, satyryk, jak napisano w zaproszeniu „doświadczony w PRL-u” ;-)

Zapraszamy Państwa na stronę internetową Wydawnictwa:
http://www.bialykruk.pl
oraz do obejrzenia zdjęć ze spotkania. Ich autorem jest p. Andrzej Kalinowski:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/18Pazdziernika2014

E – Ethos rycerski i jego odmiany

„Ethos rycerski i jego odmiany” to dzieło p. profesor Marii Ossowskiej sprzed 40 lat (Warszawa 1973)… Odwołuje się tam Ona do Arystotelesa, jego „Etyki Nikomachejskiej” i wzoru człowieka „słusznie dumnego”. Jakaż to wspaniała odtrutka na te ostatnie 25 lat „pedagogiki wstydu”, serwowanej nam przez wraże Polsce i polskości media…

Zapraszam Państwa do lektury wywiadu jaki miałem zaszczyt udzielić miesięcznikowi „WPiS” (10/2014), wydawanemu przez zasłużone dla kultury, Polski i Kościoła, krakowskie Wydawnictwo „Biały KruK” (ilustracje pochodzą z przywołanego tutaj numeru czasopisma):

Pięknie zawzięty na Polskę. Rozmowa z dr. Mirosławem Borutą

wpis201410Leszek Sosnowski: Działał Pan od paru lat w środowiskach Klubów Gazety Polskiej, które gromadzą bardzo różnorodnych ludzi, np. jeśli chodzi o wykształcenie. Od wielu lat jest Pan pracownikiem naukowym, tymczasem w Klubach są także ludzie, do których nie można mówić językiem intelektualisty. Jak Pan się z nimi dogadywał?

Dr Mirosław Boruta: Bardzo prosto, łączy nas wszystkich poczucie patriotyzmu, troska o Ojczyznę, o Polskę. To jest ponad wszelkie różnice. Myślę, że pomaga mi też doktorat w zakresie socjologii, dyscypliny, która kształci do tego, żeby rozmawiać ze wszystkimi grupami społecznymi. Po prostu łączyć, bo socjolog interesuje się każdym, kto tworzy społeczeństwo. Podkreślam – tworzy, a nie niszczy – bo to ważne rozróżnienie. Ponadto wyrosłem w Krakowie, na Kazimierzu, a większą część dorosłego życia spędziłem na Wesołej (taki właśnie kinder z Grzegórzek, jak napisał p. Leszek Piskorz), a teraz już długo, długo mieszkam na Prądniku Czerwonym. Rodzice wynieśli mnie z kamienicy i zanieśli do kościoła Bożego Ciała, żeby mnie ochrzcić. Ksiądz narzekał, że imienia Mirosław w ogóle się nie notuje (był rok 1960), a że był to drugi dzień świąt, dano mi na drugie imię Szczepan. Dlatego na drukach wyborczych oficjalnie występuję jako Mirosław Szczepan Boruta i nie każdy wie, że to jestem właśnie ja… Moje dzieciństwo, młodość i sporą część dorosłości wiążę z ulicą Zyblikiewicza; w jedną stronę miałem robotnicze Grzegórzki, Halę Targową, słynny ogródek dla dzieciaków za lodowiskiem, a zaraz w drugą stronę – Planty, szkołę przy ul. św. Marka, Floriańską, Rynek Główny z Domem Boruciny, Bazylikę Mariacką, trochę dalej Wawel…

Faktycznie, środowisko wymarzone dla przyszłego socjologa i zarazem działacza patriotycznego.

wpis201410aNapisałem dwa lata temu krótką notkę podsumowującą moją pracę w Klubie GP, bodajże za rok 2012. Określiłem w niej ludzi z naszego środowiska jako „pięknie zawziętych na Polskę”. „Pięknie zawziętych” w tym sensie, że emanuje z nich wielka energia! Niestety nie zawsze mogę przyklasnąć wszystkim poglądom i pomysłom, to jasne, ale drugiego takiego środowiska Kraków nie ma na pewno. Szczególnie boleśnie odczuwam, gdy dochodzi do rozchodzenia się środowiska klubowego z tym czy innym środowiskiem kościelnym. Dla mnie, Polaka i katolika, słowa Bóg, honor, ojczyzna rzeczywiście stanowią jedność, są nierozłączne. Ktoś, kto próbuje je rozdzielać, szerzy mity. Np. o rozdziale Kościoła od państwa. Oczywiście, że w pewnych obszarach da się to zrobić, ale czy ja, będąc katolikiem w niedzielę, mam przyjść w poniedziałek na uczelnię jako osoba niewierząca?

Jest gorzej, bowiem nasila się inna tendencja; nie chodzi już nawet o oddzielenie Kościoła od państwa, bo prawdopodobnie uważa się to za dokonane. Chodzi o to, żeby oddzielić nie instytucję, lecz wiarę i Pana Boga od państwa. I to jest bardziej niebezpieczne.

Powiem tylko tyle – absolutnie nie godzę się, by religia stała się dla każdego człowieka sprawą jedynie prywatną, nie godzę się, by nikt i nigdy nie akcentował jej w życiu publicznym. Chciałbym np. wreszcie po latach zobaczyć prezydenta Krakowa, który potrafi w kościele przyklęknąć, przeżegnać się i zmówić modlitwę. Z drugiej strony na siłę, ordynarnie, wpycha się do sfery publicznej rzeczy, które, moim zdaniem, powinny pozostać tajemnicami alkowy; niech one tam będą uprawiane, a nie publicznie. Robi się taką zamianę: rzeczy dobre, piękne, wzniosłe i sprawiedliwe mają zejść na poziom prywatny, być skrywane, natomiast, mówiąc oględnie, rzeczy niepiękne oraz niedobre mają zostać upublicznione i nagłośnione. Społeczeństwo musi być posadowione na fundamentach pewnych, na wartościach właściwych wspólnocie, a nie na dewiacjach.

Na przykład? Wymieńmy te wartości. Powiedzmy, co naprawdę nas łączy.

wpis201410bZastanówmy się, co to znaczy, kiedy młody człowiek na podstawowe pytanie: kto ty jesteś? odpowiada: Polak mały. To znaczy, że wspólnota narodowa jest tą trzecią najważniejszą ze wspólnot, naturalną, wielką. Pierwszą jest wspólnota rodzinna. Między nią a wielką wspólnotą narodową jest jeszcze społeczność lokalna. Będąc rodowitym krakowianinem, cenię sobie łączność z innymi mieszkańcami naszego miasta. Podważanie tych wspólnot – rodziny, społeczności lokalnej i narodu, tworzenie jakichś trans-rodzinnych, trans-regionalnych czy trans-narodowych hybryd nakierowane jest na urzeczywistnienie starej zasady dziel i rządź. Chodzi o ujednostkowienie, uegoistycznienie ludzi po to, by łatwiej nimi zarządzać. O wiele trudniej zarządza się mocnymi wspólnotami, które łączą tradycyjne więzi. Już Machiavelli w początku XVI w. wywodził, że każdy z poddanych ma podlegać księciu bezpośrednio. Nie jest dobrze, by poddani porozumiewali się między sobą, bo to dla księcia, dla władcy jest groźne. Po to tworzy się te sztuczne, wydumane twory, aby łatwiej nami zarządzać. Jednakże zdrowego społeczeństwa zbudować na tym się nie da. Wrócę jeszcze do drugiej rzeczy, która bardzo leży mi na sercu i o której chcę opowiedzieć, a jest nią relatywizm. Mamy wręcz do czynienia z dyktaturą relatywizmu (za Roberto de Matteim). Usiłuje się nam wmówić, że plus i minus właściwie są sobie równe. Nie są, nie były i nie będą. To są mity, które trzeba obalać. Być może jest to jakieś pokłosie rewolucji francuskiej, to nadużywanie hasła „wolność, równość, braterstwo”… Wartości fundamentalne, prawdziwe, wynikające z dziesięciu przykazań i całego piękna, które z nich wyrosło, nie podlegają żadnemu relatywizmowi.

Ciekawe spostrzeżenie; faktycznie warto zastanowić się nad relatywizmem tych trzech pojęć, które w okresie oświecenia wyniesione zostały na piedestał: wolność, równość i braterstwo. Na pozór nie można tym hasłom nic zarzucić, brzmią przecież znakomicie.

Na tym polega sedno propagandy, dzisiaj mówi się pijaru (PR) – brzmi znakomicie.

Spójrzmy, co się dzieje wtedy, gdy te pojęcia zostają zrelatywizowane. Kiedy na przykład wolność rozumiana jest jako zła wola, ale wciąż nazywana jest wolnością. To coś, czego doświadczaliśmy przed i po oświeceniu, ale teraz chyba w szczególny sposób.

Wolno mi kraść, wolno mi zabijać, wolno mi cudzołożyć – odniosę się do przykazań – mam do tego prawo, bo jestem wolny. Owszem, możesz to robić, ale musisz się liczyć z poważnymi społecznymi konsekwencjami. Bez powrotu do podstawowych fundamentalnych zasad, bez kontroli społecznej, bez rozsądnego zdyscyplinowania – właśnie dla dobra wspólnego, a nie dla zachcianek jednostki – rozejdzie się nam społeczeństwo, upadnie. Będziemy mieli naprawdę trudno.

Przyjrzyjmy się pojęciu równości – co dzieje się, kiedy równość staje się relatywna? Znamy dobrze powiedzenie, nie tylko w naszym języku ono występuje, że są równi i równiejsi, prawda?

wpis201410cTak, przypomina się tu wspaniały George Orwell z Folwarkiem zwierzęcym i z tym cytatem. Socjologowie mają na ten temat mnóstwo do powiedzenia, ale pamiętajmy, że równość może być zarówno pozorna jak i rzeczywista. Jeżeli damy podwyżkę emerytom i rencistom np. jednoprocentową, to jeden dostanie trzy złote, drugi trzydzieści złotych. Procentowo dostali równo, chociaż de facto – nierówno. Ale przykłady ze świata ekonomii czy świata przyrody nie zawsze są adekwatne do świata społecznego. Co to znaczy, że jesteśmy równi? Będę upraszczał – wszyscy jesteśmy ludźmi, mamy to, co jest przyrodzone, urodziliśmy się i już jesteśmy – to jest równość najbardziej generalna. Są mężczyźni, kobiety, wierzący w Boga na różne sposoby, mający różne kolory skóry, mówiący różnymi językami, mający różne obywatelstwa itd. Właściwie każda kolejna dystynkcja powoduje swego rodzaju nierówności, tylko to, że jesteśmy ludźmi, to równość pewna i stała. Ale mamy też i różnicę: ktoś jest kobietą, a ktoś mężczyzną. Nie jesteśmy w tym sobie równi. Ale są środowiska, w których te nierówności są słabo akcentowane albo wręcz negowane.

Dla normalnie myślącego różnice są oczywiste, co przecież wcale nie ma oznaczać, że z powodu tych różnic kobieta jest gorsza, a mężczyzna lepszy lub odwrotnie.

W tym przypadku liczy się to, jakim jesteś człowiekiem, bez względu na płeć. Chcę powiedzieć, że z tego powodu jestem bardzo przeciwny tzw. parytetom, np. jeśli chodzi o rejestrację list partii politycznych, na których 35% członków musi być drugiej płci. No, za chwilę pewnie dowiemy się, że trzeba wyznaczyć parytety także dla jakiejś trzeciej albo czwartej płci… To absurd.

To jest właśnie przykład na to, co dzieje się z równością, gdy jest fałszywie pojmowana.

wpis201410dOna w tym momencie jest karykaturalna. A zatem Partia Kobiet (pomijam pomysł) będzie musiała mieć na listach 35% mężczyzn? Inaczej takie listy nie zostaną zarejestrowane, chyba że będzie prawny wyjątek, bo prawo też potrafi czynić cuda. Po to się właśnie idzie po władzę, by zmieniać prawo… Ale wrócę jeszcze do parytetu. Wyobraźmy sobie: w Polsce mamy, a to nie jest trudno sobie wyobrazić, 460 fantastycznych kobiet, które są posłankami i jeszcze 100, które są senatorami, i jeszcze jedna prezydentem. Nic by mi to nie przeszkadzało. Bardzo często zdarza się, że w domu rządzi kobieta, nie oszukujmy się… Jednak nie te kryteria są w tym momencie ważne, tylko kryteria merytoryczne, kryteria doświadczenia, kryteria organizacyjne, kompetencyjne, umiejętności społeczne. Zdarzają się wśród nas, u kobiet czy mężczyzn, ludzie, którzy bardziej się do czegoś nadają i tacy, którzy mniej.

O tym trzeba przede wszystkim pamiętać, udając się na wybory, a nie kierować się płcią kandydatów. Pan reprezentuje od lat zawód nauczyciela, w którym płeć męska na pewno nie dominuje, szczególnie w szkolnictwie niższym oraz w zarządzaniu oświatą. Poziom nauczania obniża się w Polsce z roku na rok i gdybym był męskim szowinistą, winiłbym za to głównie kobiety – przecież to byłoby bez sensu.

Oczywiście. Powiem też od razu: nauczyciele są bardzo liczną grupą, która w naszym kraju nie jest właściwie traktowana. Nauczyciele polscy powinni być grupą, na której trzyma się polskość. Powinni wychowywać i uczyć o Polsce, mówić o niej dużo i pięknie, powinni przekazywać młodym ludziom wspaniały polski patriotyzm, pokazywać pedagogikę dumy z tego, że jest się Polakiem. Tymczasem uprawia się pedagogikę wstydu, wstydu, że jest się stąd, że jest się katolikiem, że jest się Polakiem. To jest ohydna manipulacja. Niech polski nauczyciel kształtuje ucznia Polaka, a ten, gdy dorośnie, stanie się urzędnikiem polskiego państwa – to najlepszy kierunek zmian. Natomiast wsparcie polskości ze strony państwa w wydaniu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego jest w tym momencie, bądźmy miłosierni, słabiutkie. Także w moim zawodzie.

Mówi Pan często i pisze o konieczności jednoczenia się. Kogo i wokół czego chciałby Pan łączyć?

wpis201410eSocjolog jest właśnie po to, żeby łączyć ludzi. A chciałbym to robić wokół polskich wartości, wokół takich wartości, wobec których powinniśmy przestać mieć jakiekolwiek opory wymieniania ich w przestrzeni publicznej: Bóg, honor i ojczyzna. To najprostsze i najpiękniejsze hasło wyborcze. Jestem człowiekiem wierzącym i bardzo dobrze się z tym czuję, czy to w rodzinie, czy w pracy, czy gdziekolwiek indziej. Jestem Polakiem i jestem z tego dumny. Wszędzie to podkreślam, bo stoi za mną ponad tysiąc lat wspaniałych dziejów, bo w pewnych sytuacjach umiem przedłożyć wartości duchowe ponad wartości materialne. Może nie powinienem tego mówić w wywiadzie, bo to zbyt osobiste, ale… byłem jedynym wicedyrektorem Instytutu, wybranym na czteroletnią kadencję i odwołanym po dziesięciu miesiącach, ponieważ powiedziałem – a było w maju 2010 roku – że są rzeczy ważniejsze niż 400 czy 500 złotych miesięcznie, a kto tego nie zrozumiał – jego strata, nie moja. I może nie żyje mi się z tym honorem łatwo, ale żyję tak, jak chcę. Mało tego, od czasu do czasu zaczyna mi to procentować. Chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, że jeżeli jestem teraz kandydatem do Sejmiku Małopolskiego, to jestem nim przede wszystkim po to, żeby przyczynić się do kierowania środków tam, gdzie uważam je za najbardziej wartościową inwestycję, a także po to, żeby upraszczać, mądrze zmieniać prawo. Wydaje mi się, że te dwa aspekty władzy są najważniejsze. Pieniądze mają iść w dobre ręce i w dobre miejsca, a prawo musi być bardziej klarowne, jasne i łatwe do zinterpretowania nie tylko przez prawników i ludzi, którzy z tego żyją. A wcale nie jest trudno to zrobić i wydaje mi się, że akurat w Prawie i Sprawiedliwości znalazłaby się grupa ludzi, którzy chętnie zrobiliby taką reformę prawną. Tak to widzę. Najpierw wartości, a na nich będziemy budować resztę. A także sensowna praca.

Czyli prosty program wyborczy: Bóg, honor, ojczyzna.

Dołożę do tego jeszcze ora et labora. Wydaje mi się, że warto z tym programem pójść, ponieważ zarówno modlitwa, jak i praca czynią nas ludźmi naprawdę wartościowymi; bardzo będę się tutaj odwoływał do tego wszystkiego, czego uczył nas Jan Paweł II. Jestem z jego pokolenia, jak najbardziej się do tego przyznaję. To jest ten autorytet, który jest dla mnie niezachwiany, bez względu na to, jak ktoś próbowałby go szarpać – akurat tutaj niewiele są w stanie zrobić. Jego się trzymajmy – bo jakże inaczej?

Rozmawiał: Leszek Sosnowski.

Audycja radiowa profesora Andrzeja Nowaka

krakowniezaleznymkInformacja własna

O pierwszym tomie monumentalnej serii autorstwa profesora Andrzeja Nowaka pt. „Dzieje Polski”, tomie obejmującym okres od (pra)początków państwa polskiego do 1202 roku (śmierć Mieszka III Starego) opowiada w radiowej audycji sam Autor.

dziejepolskiKreślony przez Niego – na podstawie źródeł i przekazów – obraz społeczeństwa wolnych obywateli, którzy wraz z mądrym, dobrym władcą (takim, którym działa dla dobra wspólnego) wykuwają podstawy dobrobytu i szczęścia – skonfrontowany z momentami społecznego (obywatelskiego) oporu przeciw władcom niegodnym (Sieciech, Bolesław Śmiały) przypomina – w tym drugim przypadku (oporu)… aż do bólu, czasy nam współczesne…

Obraz polskości od czasów Wincentego Kadłubka – patriotyzm, republikanizm, obywatelskość, związek z królem poprzez mądre i egzekwowane prawo dopełniony zostaje przez kolejną, historyczną reminiscencję – zdań z listu napisanego w 1147 roku przez krakowskiego biskupa Mateusza do Świętego Bernarda z Clairvaux: „Naród ów ruski, swą niepoliczalną liczbą gwiazdom podobny nie dochowuje przepisów wiary prawdziwej, Ruś jest jak inny świat, przesiąknięty zgoła heretycka przewrotnością. Chrystusa tylko imieniem wyznaje, czynami zaś całkowicie się wyrzeka…”. Naprawdę warto posłuchać ;-)

Dziękujemy p. Jolancie Kochniarczyk z Wydawnictwa „Biały Kruk” za linkę…
http://www.polskieradio.pl/8/3664/Artykul/1184866,Andrzej-Nowak-pisanie-historii-Polski-zaczalem-od-przyjrzenia-sie-ziemi

The Cracow Millenium – of a city one and only…

miroslawborutaMirosław Boruta

There are albums about Cracow that you reach for with joy – of returning to your childhood days or even times before your birth. There are works of photographic prowess, or the ones telling the city’s past with pictures focusing  on its social aspect… Today is the time to add another album to the vast collection, alongside the creations of Ignacy Krieger, Franciszek Klein, Henryk Hermanowicz or Henryk Tomasz Kaiser – “The Cracow Millenium” by Mr. Adam Bujak, as it both should be included and is worth of introducing.

In the introduction of the album, by Mr. Krzysztof Czyżewski, the city’s history is described in a nutshell. This part is an astonishing reconnaissance through Cracow’s past and the works of its architecture and art and learning about it is beneficial and worth the time.

Among the photographs, one can discover places less known, or completely inaccessible, like cloisters of enclosed religious orders, one might return to the places from childhood – in my case, the churches of Corpus Christi and St. Nicholas, one shall become astonished by the breathtaking angles and takes, or the beauty of natural light at dawn and dusk.

thecracowsmilleniumTruly captivating are the photographs in which Mr. Adam Bujak captured a moment. A one of a kind moment. Be it a Holy Mass, a funeral, monthly celebration of Smolensk Catastrophe (commemorating the great tragedy in which President Lech Kaczyński lost his life), a prayer, a procession, or fun that the students are having at their festival, the Juwenalia. The conjunctions of pictures are what fascinates the most, e.g. the comparison of a museum of wonderful art with a museum of modern technology. Or an incredible monument and a hideous – though, in this case, politically quite appropriate – sign on it.

It’s worth to spend a moment of thought over, for example, the sarcophagus belonging to the bountiful polymath Józef Ignacy Kraszewski in the Skałka Monastery, the enormity of Stanisław Wyspiański’s stained glass windows, the wonderful examples of Art Nouveau style in Jama Michalika café, or the fate of the sculptures of Twelve Apostles, when you still have in mind those original ones, lying, mutilated by the previous, communist regime, in the garden of Collegium Broscianum, the place where we were once studying philosophy, geography, sociology in the 1980s.

One can spend hours over this album, taking joy from it and becoming emotional thanks to it. One can also write about it for hours. And, for certain, one should definitely have it and… spread the news about it around. God, grant us a wise local government, Polish diplomacy and cabinet – only then the beauty of Cracow, in many languages, will be granted to thousands… Maybe that shall occur this year, maybe the next. Cracow, urbs celeberrima, is worthy of this effort.

Translated by Konrad Boruta.