Przeskocz do treści

Mirosław Boruta

Sytuacja we Francji jest bardzo trudna. Protesty społeczne są brutalnie tłumione, a policja nie radzi sobie z terrorystami. Jednak wiceszef Komisji Europejskiej, 57-letni Holender - Frans Timmermans uważa, że "Francja jest krajem, w którym rządy prawa są przestrzegane. Jeśli będzie wskazanie, że jest inaczej, to wtedy Komisja zabierze głos"...

Widząc bezlitośnie bitych manifestantów i ciągniętą za włosy kobietę warto się zastanowić, czy to Francja czy może jednak Polska jest krajem spokoju i przestrzegania praw człowieka i obywatela.

Znany bowiem z licznych ataków na politykę polskiego rządu Timmermans, nb. będący od niedawna kandydatem na nowego przewodniczącego z ramienia Partii Europejskich Socjalistów (PES) uparcie powtarza, że bez "rozwiązania wszystkich kwestii dotyczących praworządności w Polsce, m.in. sprawy Krajowej Rady Sądownictwa czy procedury dyscyplinarnej wobec sędziów, nie może być mowy o zakończeniu procedury z art. 7". Widać wyraźnie, że w trakcie kampanii wyborczej będzie stosował nie tylko podwójne standardy, ale także bez oporów kreował (nie)stniejące wydarzenia i zaprzeczał realnym sytuacjom. Bowiem - jak sam twierdzi - "fakt, że jestem kandydatem wiodącym w europejskich wyborach, nie ma wpływu na moje stanowisko" (fot. Informacje Dnia, 14 XII 2018 roku, 21.34).

Cóż, walka kreacjonistów i realistów zakończy się nieprędko.

Mirosław Boruta

Pani Joanna Teglund żyje w Szwecji od 1981 roku. W latach 2004-2010 była zatrudniona w Agencji Imigracyjnej, a później przez dwa lata pracowała dla Kościoła Szwecji i koordynowała projekt pomocy imigrantom w mieście na południe od Sztokholmu. Mieście znanym z tego, że po wybuchu wojny w Iraku przyjęło więcej uchodźców z Iraku niż Stany Zjednoczone i Kanada łącznie.

Jej krakowskie spotkanie (15 grudnia 2018 roku), przygotowane przez Ruch Narodowy i Wszechnicę Polską, a także jej poglądy utwierdzają nas w przekonaniu, że migracje są złożonym i wielowątkowym zjawiskiem współczesnego świata (fot. p. Mirosław Boruta). Szwecja o której mówiła to kraj wymuszonej poprawności politycznej.

W sierpniu 2014 roku, kiedy ówczesny premier Fredrik Reinfeldt na miesiąc przed wyborami, kiedy już było jasne, że Szwecja tonie pod ciężarem imigrantów, wygłosił mowę w której nawoływał Szwedów do otwarcia serca dla imigrantów i nikt nie zaprotestował, zdała sobie sprawę, że to... koniec Szwecji.

Szwecji, w której oficjalnych mediach Polskę krytykuje się od 2015 roku. Szwecji, skąd ludzie co prawda nie wyjeżdżają, ale gdzie zniszczono tradycyjne więzi rodzinne, międzypokoleniowe, korzenie, wiarę - oficjalny kościół to tylko zwykły urząd z pastorami - urzędnikami. Szwecji, "ludzkiej masie w obłędzie". Oby nigdy nas Polaków i naszego Kraju to nie spotkało... (fot. p. Norbert Polak).

Marek Kolasiński

Wybory samorządowe po raz kolejny udowodniły, że kampanii wyborczej nie wygrywa się merytorycznym programem, czy nawet sukcesami gospodarczymi ale emocjami! Niestety to nie PiS ale Koalicja Obywatelska narzuciła lepsze emocje i dlatego jej wynik jest lepszy od oczekiwań, a wynik PiS słabszy. Z punktu widzenie skuteczności kampanii wyborczej wyborcy nie dzielą się bowiem na prawo, lewo i centrum, ale na wyborców zdecydowanych i niezdecydowanych. Przekonanie wyborcy zdecydowanego co do swoich poglądów politycznych do ich zmiany jest procesem długotrwałym i dlatego kampania wyborcza musi koncentrować się na wyborcach niezdecydowanych. PiS wygrał ostatnie wybory nie dlatego, że miał skuteczną kampanię. ale dlatego, że miał znacznie większe grona wyborców zdecydowanych. Niestety wyborców niezdecydowanych w znacznej mierze przyciągnęła KO. Zaproponowała ona bardzo silny, emocjonalny przekaz, czyli "PiSowska szarańcza zawłaszcza państwo", "Morawiecki i PiS kłamią", "PiS doprowadzi do Polexitu", na który PiS nie potrafił skutecznie odpowiedzieć.

Trzeba pamiętać, że wyborca niezdecydowany prawie zawsze wybierze przekaz emocjonalny zamiast merytorycznego. Dowodem tego jest świetny wynik pani Zdanowskiej w Łodzi. Z jednej strony chłodny, merytoryczny przekaz o paragrafach prawa, a z drugiej opowieść o "kobiecie, która z miłości coś zrobiła, a teraz okrutni mężczyźni chcą ją zniszczyć". Podobny mechanizm działał w przypadku posłanki Sawickiej. Jeśli na bardzo emocjonalny przekaz nie ma się gotowej równie emocjonalnej opowieści to lepiej sprawy nie ruszać nawet jeśli ma się rację. PiS przegrał II turę wyborów samorządowych w wieczór wyborczy po I turze. Miliony Polaków zobaczyło wtedy triumfującego Schetynę i Trzaskowskiego i strapionych działaczy PiS, "bo wygrali za nisko"... To wtedy część wyborców niezdecydowanych zdecydowała o emocjonalnym dołączeniu do KO, ponieważ chciała poczuć entuzjazm zwycięzców, który widziała w sztabie KO. Ten wieczór wyborczy to była wizerunkowa katastrofa PiS, ponieważ nawet gdyby PiS przegrał wybory to nie wolno okazywać zniechęcenia, ponieważ to zniechęcenie udziela się wyborcom. PiS próbował narzucić emocjonalną narrację z imigrantami lecz było to nieskuteczne ponieważ temat imigrantów był przez ostatnie miesiące mało obecny w debacie publicznej. KO od miesięcy budowało narrację o "Misiewiczach, Piesiewiczach i Pisiewiczach", "PiSowskich aferach" i opowieść o "PiSowskiej szarańczy" (zagrywka typowa dla Igora Ostachowicza) się w to wpisywała. Błędem było umieszczanie "PiSowskiej szarańczy" na plakatach ponieważ zamiast oburzenia umacniało ono jedynie poczucie upokorzenia wśród wyborców PiS. Tego typu zagrywki powinny być konsekwentnie ośmieszane, np. młode dziewczyny z PiS mogły wręczyć następnego dnia Schetynie strój pszczelarza, lub zrobić coś w tym stylu.

Dlatego PiS jeśli chce wygrać kolejne wybory to już teraz musi odpowiedzieć sobie na pytanie jaka emocjonalna narracja ma by tematem kolejnej kampanii wyborczej. Jeśli ma to być opowieść "Schetyna i KO chcą wprowadzić walutę euro, żeby Niemcy się bogacili, a my zapłacimy za to drożyzną" to temat ten już teraz powinien stopniowo pojawiać się w debacie publicznej ponieważ wrzucenie go w ostatniej chwili jak spotu z imigrantami wyjdzie sztucznie i odniesie taki sam skutek jak ten spot, czyli żaden. PiS nie powinien więc wyciszać emocje jak się czasami słyszy, ale wyciszać jedynie te emocje, które są dla niego niekorzystne a pobudzać emocje pozytywne dla siebie i negatywne dla przeciwników.

Maria Krakowska

Cracovia es una ciudad situada en el sur de Polonia, en los márgenes del río Vístula. Se trata de la segunda ciudad más grande del país. Es la antigua capital de Polonia, ciudad de coronación y necrópolis de los reyes polacos.

Es la capital del de la Pequeña Polonia.
– superficie: 326,8 km2.
– número de habitantes: 759 800.

Para muchos, Cracovia es la joya de Polonia. Tiene larga, hermosa tradición y ofrece al turista diferentes monumentos, museos, locales interesantes y una gastronomía para chuparte los dedos. Cracovia tradicionalmente ha sido uno de los centros económicos, científicos, culturales y artísticos del país. Durante gran parte de la historia polaca fue la capital de Polonia. Por eso, todavía es el corazón de Polonia para muchos ciudadanos. Actualmente, Cracovia es un centro muy importante del turismo local e internacional, con más de ocho millones de turistas al año. El centro histórico de Cracovia fue declarado, junto con el centro histórico de Quito, como Patrimonio de la Humanidad por la Unesco en 1978. También fue Capital Europea de la Cultura en el año 2000.

Maria Krakowska

Wawel es uno de los complejos arquitectónicos más valiosos del mundo y el símbolo más representativo de Polonia. Catedral de Wawel: Considerada el centro espiritual de Polonia, la Catedral de Wawel es un símbolo de la historia de la nación polaca.

Museo Catedralicio Juan Pablo II: Inaugurado en 1978 por Karol Wojtyla, el museo muestra diferentes objetos religiosos y valiosas insignias reales. Cueva del Dragón: Conocida en toda Polonia, según la leyenda esta cueva fue el lugar en que vivió el Dragón de Wawel. La gruta cuenta con unos túneles 270 metros de longitud y llega hasta la orilla del Vístula, donde se puede ver una escultura del dragón.

Palacio Real: Primera residencia de los reyes de Polonia, el Palacio Real de Wawel fue construido en el siglo XI para convertirse en uno de los puntos clave en la historia del país. Wawel Perdido: Ubicada en los sótanos del palacio, esta exposición muestra el aspecto de la colina hace 1.000 años. Además de los restos del castillo gótico se pueden ver expuestos diferentes objetos procedentes de la Edad Media.

Salas de Estado: La exposición principal del castillo incluye varias salas en las que se conservan valiosas pinturas, muebles italianos del siglo XVI, hermosos tapices, techos de estuco y numerosos elementos originales. Apartamentos Reales: Las salas pertenecientes a los Apartamentos Reales solamente se pueden visitar con una visita guiada en inglés o polaco, por lo que para los que no entiendan inglés es más recomendable visitar las Salas de Estado sin guía.

El Tesoro de la Corona y la Armería: A lo largo de numerosas salas se muestran piedras preciosas, numerosas armas y armaduras y algunos objetos de gran valor como la espada de coronación de los reyes polacos. Museo de Arte oriental: Este apartado ubicado en antiguas estancias incluye algunas alfombras, sedas, tapices, cerámica china y porcelana japonesa.

Universidad Jaguelónica es una universidad de Polonia que está en Cracovia, y tiene el primer lugar del Times Higher Education Supplement como la mejor universidad en Polonia. Fue fundada en 1364 por el rey Casimiro III el Grande con el nombre de Academia de Cracovia, nombre que perduró durante siglos. En 1817 fue renombrada a su actual denominación (Uniwersytet Jagielloński) para conmemorar a la dinastía de los Jagellón, cuyo primer rey fue Jogaila, gran duque de Lituania. Bajo el mecenazgo de esta dinastía se destacó entre las grandes universidades del Renacimiento y el humanismo. Es una de las mayores universidades europeas. En ella estudiaron Copérnico y Juan Pablo II.

Una de las escenas más famosas y más relevantes de Polonia, que funciona ininterrumpidamente desde el año 1893. El Teatro Juliusz Słowacki es considerado uno de los monumentos más valiosos de la arquitectura teatral europea. Actualmente, el Teatro Juliusz Słowacki abarca también otras escenas.

La “Escena Miniatura” funciona desde 1976 en el antiguo edificio de la central eléctrica del teatro. el moderno Jardín del Arte de la Región de Małopolska, situado en la calle Rajska, House of Theatre Artigianato, así como el Salón Cracoviano de la Poesía dirigido por la actriz Anna Dymna. Es una universidad de Polonia que está en Cracovia, y tiene el primer lugar del Times Higher Education Supplement como la mejor universidad en Polonia. Fue fundada en 1364 por el rey Casimiro III el Grande con el nombre de Academia de Cracovia, nombre que perduró durante siglos.

Museo Nacional. El museo alberga tres galerías permanentes: Galería del Arte Polaco del siglo XX – la colección de este tipo de arte más amplia de Polonia. Aquí, los visitantes pueden conocer los fenómenos seleccionados del arte polaco del siglo pasado y el actual (desde la Joven Polonia hasta los tiempos contemporáneos); Galería de la Artesanía Artística – la mayor exposición permanente de este tipo en Polonia, con colección que presenta la riqueza de la artesanía artística polaca y de Europa Occidental, desde la temprana Edad Media hasta el modernismo (completada por una impresionante colección de objetos relacionados con la tradición judía); Galería de Armas de Polonia – presenta una de las colecciones más amplias y valiosas de los objetos militares polacos, derivados desde la Edad Media hasta la Segunda Guerra Mundial.

Museo subterraneo debajo de Sukiennice. La exposición subterránea presenta no sólo la rica historia de Cracovia, sino también las relaciones que unían esta ciudad con los centros comerciales y culturales más importanes de la Europa medieval. El recorrido turístico en el Museo Subterráneo debajo de la Plaza Mayor pasa entre las paredes de piedra y ladrillo situadas en los sótanos de los antiguos establecimientos comerciales, tales como: Establos de Boleslao (Kramy Bolesławowe), Establos de Ricos (Kramy Bogate), Báscula Grande (Waga Wielka) y Lonja de los Paños (Sukiennice).

Maria Krakowska

La Plaza del Mercado de Cracovia es el lugar más importante de la ciudad. Entre sus numerosas y agradables terrazas y los hermosos coches de caballosque esperan a sus clientes podríamos destacar los siguientes puntos:

Lonja de Paños (Sukiennice):

Situada en el centro de la Plaza del Mercado, la Lonja de Paños fue inaugurada en el siglo XIII como una especie de “centro comercial” compuesto por tenderetes que más tarde se verían transformados en el edificio que es en la actualidad.

Basílica de Santa María:

Con una imponente fachada flanqueada por dos torres de diferentes alturas, la Basílica de Santa María es uno de los principales monumentos de la ciudad.
Según el cronista Jan Długosz, la primera iglesia parroquial en la plaza Mayor de Cracovia fue fundada en 1221-1222 por el obispo de Cracovia, Iwo Odrowąż. El edificio fue destruido durante la invasión de los mongoles de Polonia. Entre 1290–1300 una nueva iglesia gótica temprana fue construida sobre los cimientos anteriores. Fue consagrada veinte años más tarde, en 1320. A finales del siglo XV, la iglesia de Santa María se enriqueció con dos piezas de renombre esculpidas por Veit Stoss: el retablo de madera, el más grande de toda Europa, de 12 m de longitud y 11 m de alzada, tallado entre 1477 y 1489, de estilo gótico tardío; y un gran crucifijo de arenisca.

Torre del Antiguo Ayuntamiento:

Construida en el siglo XIV, esta torre de 70 metros de altura es la única parte que se conserva el antiguo Ayuntamiento de la ciudad. Es posible subir hasta la parte superior para ver la ciudad desde las alturas. El casco gótico original que adornaba la torre fue consumido por el fuego causado por un rayo en 1680. La posterior reconstrucción de la torre se realizó entre 1683 y 1686.
La obra fue dirigida por el arquitecto real Piotr Beber, quien diseñó el nuevo e imponente casco barroco, que sobrevivió solo hasta 1783. En aquel año, el casco comenzó a derrumbarse, y fue sustituido por una estructura más pequeña patrocinada por el Arzobispo Kajetan Sołtyk.

Iglesia de San Adalberto:

Tan pequeña y modesta que podría pasar desapercibida, fue construida en el siglo X en el lugar en el que, según la leyenda, San Adalberto predicaba sus sermones. En la actualidad, las paredes de la iglesia están descubiertos para mostrar su nivel más bajo. En el lado sur hay una portada románica con su escalón de piedra correspondiente. La cripta de la iglesia ha sido adaptada por el Museo Arqueológico como un pequeño museo de la historia de la plaza del mercado que muestra una exposición permanente de “La historia del mercado de Cracovia.” Para un visitante desprevenido San Adalberto parece más atractiva desde el exterior.

Maria Krakowska

El gueto judío de Podgorze y la lista de Schindler:

El distrito de Podgorze es el auténtico gueto judío de Cracovia. Fue creado por el régimen nazi durante el 41 para “limpiar” la ciudad y mantenerlos juntos (y encerrados) en unas condiciones infrahumanas. Es conocido que muchos judíos murieron de inanición y enfermedades en este lugar.

En la plaza Bohaterów, plaza principal del gueto y donde se seleccionaba a los judíos que iban a ser transportados al campo de concentración, se encuentra el monumento de las sillas, un homenaje de Roman Polanski (superviviente al holocausto) para recordar a los judíos que tuvieron que irse de sus casas con sus pertenencias a cuestas. Allí mismo,se encuentra todavía la única farmacia del gueto (Apteka pod Orlem).

Todavía es posible ver parte de este muro que cerraba el gueto en las calles Lwowska 25 y en Limanowskiego 62 así la fábrica de Schindler, creada para aprovecharse de la mano de obra barata y que acabó salvando la vida de cientos de personas, en la que se basa la película ” La lista de Schindler”. Como dato curioso, decir que, en la película, las escenas en las que aparece el gueto judío fueron grabadas en Kazimierz y no en Podgorze, ya que este barrio conservó la apariencia de lo que era un barrio judío, no así Podgorze que quedó destrozado.

El trompetista de Cracovia:

Una canción cada hora del día.
Cada hora, y desde hace 700 años, desde la torre alta de la Basílica de Santa Maria, en la plaza principal de Cracovia, un trompetista toca la canción Hejnał Mariacki.

Carruaje con caballos:

El lujo asequible es alquilar un carruaje de caballos y dar una vuelta por el casco viejo.
En otros lugares, esta opción es prohibitiva, pero aquí da gusto preguntar el precio.

Maria Krakowska

Además de todo lo que hay que ver y hacer en Cracovia, una buena forma de conocer la ciudad es disfrutando de sus fiestas y festivales tradicionales.

Festival Paschalia Misteria. El primer gran festival se celebra durante la Semana Santa, se trata del Festival Paschalia Misteria, uno de los más importantes de música clásica de toda Polonia.

A lo largo de una semana se dan cita en Cracovia artistas de gran renombre mundial, son las estrellas de los conciertos que se realizan en las principales iglesias de la ciudad. También es la mejor ocasión para deleitarse escuchando a la Filarmónica de Cracovia.

Desfile del Lajkonik. La otra gran fiesta es el Desfile del Lajkonik, una figura mitológica que se remonta a las Invasiones Tártaras del siglo XIII.

El evento principal es un popular desfile con trajes típicos de la época comandado por Lajkonik, recorre las calles de Cracovia desde el Monasterio Zwierzyniec hasta la Plaza del Mercado.

Festival Pierogi. A mediados de agosto es el Festival Pierogi, un evento gastronómico que se celebra en plena Plaza del Mercado. Es el momento ideal para degustar los pierogi y otros platos tradicionales de Polonia, en un espectacular mercado al aire libre que se instala en la mayor plaza medieval de Europa.

Fiesta Nacional de la Independencia.

El 11 de noviembre es la Fiesta Nacional de la Independencia.

Ese día los desfiles militares recorren las principales calles del casco histórico.

 

A final de ese mismo mes se instala en la Plaza del Mercado

el tradicional mercado de Navidad

de Cracovia, a lo largo de diciembre las celebraciones navideñas se suceden aquí y en otros puntos de la ciudad.

Maria Krakowska

 

 

Mikołaj Kopernik (1473-1543).

Nicolás Copérnico nació en Torun.
Él es uno de los científicos más famosos del mundo: un matemático, médico, abogado, economista, pero en primer lugar: el mayor de los astrónomos.
Se ha convertido en mundialmente famoso por su obra „De revolutionibus Orbium Coelestium”, revelando la revolucionaria teoría heliocéntrica del universo.
Murió en Frombork y fue enterrado en la catedral local.

Santa Faustina (1905–1938).

Faustina Kowalska fue canonizada por Juan Pablo II en 2000 conocido como el Apóstol de la Misericordia de Dios.

Fue enterrada en Cracovia, en Lagiewniki, donde es famoso el Santuario de la Divina Misericordia.

 

 

San Juan Pablo II (1920–2005).

Juan Pablo II parece ser uno de los Papas más famosos de la historia. Antes de convertirse en Papa, su nombre era Karol Wojtyla.
Él era de Cracovia obispo, cardenal, y, después de su elección en 1979, el Papa Juan Pablo II. Se ha convertido en el gran apóstol de la reconciliación entre las naciones y religiones.
En Polonia existe una ruta especial de Juan Pablo II, volviendo sobre su vida y misión. Ha sido canonizado el 27 de abril de 2014 en St. Plaza de San Pedro en el Vaticano.

Stanisław Lem (1921-2006).

Stanislaw Lem fue un escritor polaco cuya obra se ha caracterizado por su tono satírico y filosófico. Sus libros, entre los cuales se encuentran Ciberíada y Solaris, se han traducido a 40 lenguas y ha vendido 27 millones de ejemplares.
Es considerado como uno de los mayores exponentes del género de la ciencia ficción y uno de los pocos escritores que siendo de habla no inglesa ha alcanzado fama mundial en el género.

Wisława Szymborska (1923–2012).

Wislawa Szymborska fue una poetisa polaca muy famosa. También fue traductora literaria y crítica.
En 1996 fue galardonada con el Premio Nobel de Literatura. En 2001 recibió el diploma de la Academia Americana de Artes y Literatura, el premio más importante dado por esta institución.

Maria Krakowska

Cracovia es la unica ciudad de Polonia donde se puede probar dos productos regionales (inscritos por la Comisión Europea en el Registro de denominaciones de origen protegidas e indicaciones geográficas protegidas). Estos son obwarzanek krakowski y pan de Prądnik.

Obwarzanek krakowski parece un anillo. Tiene una forma ovalada con un agujero en el centro, rara vez toma la forma de un círculo regular. Aparece en varios colores – desde dorado claro hasta marrón claro.

Para decorar el obwarzanek se puede añadir sal, semillas de sésamo, semillas de amapola, comino negro, una mezcla de diferentes hierbas o condimentos, una mezcla de especias salados (pimentón, comino, pimienta), queso o cebolla.

Pan de Prądnik – es oscuro con el piel de 4-6 mm y el color marrón o marrón oscuro. Se lo produce en dos formas: ovalada (14 kg y 4,5 kg) y vuelta (4,5 kg).
Bebidas: licor de ciruela, aguardiente de ciruela de Lacko.

Otros productos: balsam kapucyński, sal de Wieliczka.

Comidas y platos preparados: żurek de Krakowa, sopa de remolacha (barszcz czerwony).

Productos de panadería y confitería: panecillo de Kazimierz, chorizo “lisiecka”.

Verduras y frutas: col de Charsznica, zumo de frambuesa de Zakliczyn.

Pescado: Carpa de Zator.

Otros platos tipicos de la cocina cracoviana:

Rollitos de repollo con aroz y carne picada:

Tortitas de patata:

Sopa de harina de centeno con setas:

Tarta de queso cracoviana:

Maria Krakowska

Cada 3 de mayo, los polacos conmemoran el aniversario de su primera Carta Magna, que data de 1791. Esta circunstancia convierte a Polonia en el segundo país del mundo (sólo se le adelantó Estados Unidos) que contó con un texto constitucional.

Dado que tanto esta jornada como el primero de mayo son festivos nacionales, muchos ciudadanos deciden descansar también el 2 de mayo, que es conocido como el Día de la Bandera. A estas tres jornadas se les denomina Majówka (foto: Paweł Janik, Mirosław Boruta, Maria Krakowska y Dariusz Dudek durante la conferencia, 22 de junio de 2018) .

Maria Krakowska

Wielka Sobota - Sábado Santo: Los católicos polacos acuden en masa el Sábado Santo a la iglesia para bendecir los huevos y otros alimentos como manda una antigua tradición cristiana, muy seguida en Polonia y en sus países vecinos durante las fiestas de Pascua.

Los niños son los que decoran el día anterior los huevos con motivos y técnicas artísticas que varían de una región a otra.

Algunos niños siguen utilizando métodos antiguos como la pintura, la cera o la piel de cebolla que, tras ser hervida, dan a los huevos un color burdeos. Otros pegan directamente calcomanías compradas en tiendas.

Los "pisanki" se colocan después en pequeñas cestas de mimbre decoradas, junto a otros alimentos

Es un día muy importante. Lo tradicional es preparar una canastitas con varias cosas llenas de:
• unos trozos de pan
• huevos duros previamente pintados (pisanki)
• sal y pimienta
• un trozo de salchicha o de otro tipo de carne,
• unas hierbas típicas
• una figura de un pollito (kurczatko)
• una figurita de un corderito normalmente hecho de azúcar
Todo eso se llama "Święcone" o "Święconka" y se deja para el desayuno del domingo.

Maria Krakowska

Festival de la cultura judia en Cracovia:

Desde el día 28 de junio y hasta el 7 de julio, las calles de Cracovia se llenan de música klezmer (música popular judía), danzas, actuaciones de teatro, jornadas cinéfilas, espectáculos y exposiciones, en un programa que ofrece más de un centenar de actos.

La ciudad entera se sumerge en un viaje en el tiempo que recupera la gran presencia y trascendencia que tuvieron los judíos en la ciudad hasta la segunda guerra mundial.

Maria Krakowska

El último sábado de junio los bulevares del Vístula resuenan con música, y por el Vístula flotan hermosas guirnaldas de colores. Igual que en el caso de muchas otras tradiciones, la génesis de Wianki (guirnaldas) se remonta a tiempos paganos.

Hacia mediados del siglo XIX, la costumbre de celebrar Wianki adquirió la forma ampliada de un espectáculo público y hasta hoy en día tiene un carácter y desarrollo similar. Espectáculos tipo “luz y sonido”, conciertos de estrellas mundiales de la música popular y, en los últimos años, escenarios musicales colocados no solo en bulevares, sino también en plazas y plazoletas cracovianas, reúnen a multitudes de público. Toda la Fiesta de la Música termina con la tradicional exhibición de fuegos artificiales junto al Vístula.

También alude a la tradición la Feria de San Juan, organizada durante Wianki y que dura tres días. Esta extraordinaria reconstrucción nos traslada en el tiempo a una ciudad medieval con su artesanía, costumbres, ceremonias, bailes y juegos populares. Como ataño, a Cracovia acuden comediantes, prestidigitadores, trovadores, comerciantes y mercaderes ambulantes desde lugares lejanos para participar en la Feria de San Juan.

Maria Krakowska

Este desfile se realiza para conmemorar al dragón de Wawel:

La leyenda del Dragón de Wawel cuenta que reinando Krakus, supuesto fundador de la ciudad, había un dragón que se comía el ganado e incluso a algunos habitantes de la aldea.

Muchos intentaron matarlo, pero fue a un zapatero al que se le ocurrió la idea de rellenar una oveja con una mezcla de azufre y alquitrán para cuando el dragón la comiera explotara con su propio fuego.

Actualmente desde la Cueva de Wawel parten desfiles con grandes dragones que recorren la orilla del Vístula, para terminar el día con un espectáculo pirotécnico junto al río.

Maria Krakowska

La Mina de Sal "Wieliczka" es uno de los monumentos de cultura material y espiritual más valiosos que hay en Polonia. Cada año la visitan más de un millón de turistas de todo el mundo.

Es también un monumento de valor universal, uno de la primera decena de monumentos inscritos en la Lista del Patrimonio Mundial de la Humanidad de la UNESCO.

Hoy en día la Mina de Sal "Wieliczka" es una fusión entre los siglos de tradición y la modernidad.

Se puede percibir como un cuento muy largo o como una ciudad subterránea con todas sus infraestructuras. La mina es herencia de incontables generaciones de mineros, un monumento de historia de Polonia y de la nación, es una marca que existente en la mentalidad polaca desde hace siglos.

Mirosław Boruta

Za Wikipedią: Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku to monument znajdujący się na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Został zrealizowany przez Komitet Społeczny Budowy Pomników: Śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku według projektu artysty rzeźbiarza Jerzego Kaliny i odsłonięty 10 kwietnia 2018 roku. Na pomniku znajduje się lista 96 ofiar katastrofy w Smoleńsku. Monument ma formę bryły obłożonej czarnym granitem nawiązującej do trapu samolotu, samolotowego statecznika oraz katafalku. Pomnik składa się z części podziemnej o głębokości 2 m, symbolizującej „doły śmierci” w Katyniu, przykrytej szklanym stropem. Nadziemna część pomnika ma 6 m wysokości. Na jego ścianie czołowej wyryte są nazwiska 96 ofiar tragedii smoleńskiej w kolejności alfabetycznej, bez żadnych wyróżnień czy tytułów. Tekst na pomniku głosi: „Pamięci ofiar tragedii smoleńskiej 10 kwietnia 2010”.

Zapraszam Państwa do obejrzenia 6. zdjęć pomnika z września i 7. z 11 listopada 2018 roku, dnia Narodowego Święta Niepodległości: https://photos.app.goo.gl/nXmjsdyuV6THUwwz6

Jan Szczepankiewicz

W ostatnich tygodniach mieliśmy w Polsce dwa święta. Pierwszym z nich było tzw. „święto demokracji”, czyli powszechne i wolne wybory samorządowe, a drugim równie powszechne obchody 100 rocznicy odzyskania przez naród niepodległości fetowane w prawdziwie wolnym, choć znów nie całkiem suwerennym państwie.

W zasadzie narracja tak krajowej „totalnej opozycji”, jak wspierających ją jawnie wrogich nam imperialistów od początku zmiany układu władzy nie ma nic wspólnego z dobrą wolą, czy nawet minimum przyzwoitości. Zdumiewająco nie liczy się także z faktami.

Warto w tym miejscu przypomnieć słowa amerykańskiego polityka Hirama Johnsona żyjącego na przełomie wieków XIX i XX , który w swoim senackim przemówieniu z roku 1918. zauważył, że to właśnie „prawda jest pierwszą ofiarą wojny”.

Gdy gra idzie o wielką władzę i przeogromne pieniądze warunkiem uzyskania zysku jest zniewolenie umysłów oraz dezinformacja, skutkujące ogłupieniem narodu na celowniku tak, by ten zaniechał oporu, opuścił rzeczywistych przywódców, a swoim „ugodowcom” dał najlepiej tzw. demokratyczny mandat - do kapitulacji.

Zatem jeśli w każdym przypadku ofiarą wojny staje się Prawda, to właśnie obserwowane jakże masywne zjawisko uświadamia nam, że nie toczymy obecnie dobrosąsiedzkich sporów, historycznych debat, czy ideologicznych dyskusji, a trudnej drogi do konsensusu nikt z nami przemierzać nie myśli. Będzie jak zawsze na wojnie, tylko „kto kogo”, koszty zapłacą przegrani, a historię napiszą zwycięzcy.

Wracając do naszych świąt. Pierwsze w wyborczy wieczór wykreowało o dziwo samych wygranych. Nawet stronnictwo, które w stosunku do poprzedniego wyniku odnotowało utratę połowy mandatów usiłowało publice zrobić „wodę z mózgu”, wieszcząc ogromny sukces. Nie inaczej było z resztą opozycyjnych partii. Zapanowała w nich wielka radość, motywowana głównie tym, że nie stracono wszystkiego, a PiS nie wszędzie wygrał.

Mizerię wyborczych rezultatów dla potrzeb swojego elektoratu, jak również obcych „przyjaciół” przekuto zatem medialnie wprost w gigantyczną wiktorię. Liczby, ani proporcje nie uczyniły w tym względzie żadnej istotnej przeszkody. Na wojnie liczą się przecież nie fakty, czy ich rzetelna ocena, a propaganda, która jeśli nawet nie może przekonać wroga, to winna chronić własne szeregi przed defetyzmem i konserwować sojusze.

Nie inaczej stało się zatem przy drugim święcie, które tym razem znowu zapisać można po stronie sukcesów nie tylko „pisowskich” władz, ale de facto wszystkich uczciwych Polaków radujących się w całym kraju, jak też poza jego granicami rodzinnie, bezpiecznie i co bardzo tu ważne - godnie.

Ponad ćwierć miliona uczestników Marszu Niepodległości - „Dla Ciebie Polsko”, który realizował ideę jedności całego narodu, demokratycznej partycypacji wszystkich środowisk, a przy tym ukazał doskonałą myśl polityczną władz, sprawność wszelakich służb i siłę państwa, za naszą zachodnią granicą okrzyknięto nie tylko naszą „katastrofą”, ale wręcz wydarzeniem groźnym dla całej jedynie słusznej i obowiązującej idei „demokracji liberalnej” w wymiarze europejskim.

Nb. przywoływana tu „liberalna demokracja”, której zagrażać mają świętujący swą niepodległość Polacy tak naprawdę także nie jest tam ani liberalna, ani demokratyczna. Podobnie rzecz ma się z wszechobecnym „faszyzmem”, który nie musi być nawet równanym z nim, a zupełnie inaczej definiowanym nacjonalizmem, czy już zupełnie niewinnym i nieprzystającym patriotyzmem. On się pojawia tam, gdzie jest propagandzie potrzebny, czyli bez związku z bezużyteczną - Prawdą.

Jak zwykle nie poznajemy w licznych, a zawsze podobnie brzmiących relacjach ani siebie, ani rzeczywistości, która nas otacza. Gdy korespondentka Tageszeitung pisze w kontekście Marszu o „katastrofie dla polskiej demokracji” i dalej, że w naszym kraju „już wszyscy przyzwyczaili się do tego, że przez polskie miasta maszerują ekstremiści, którzy rycząc antysemickie i rasistowskie hasła palą unijne flagi oraz atrapy Żyda”, to trudno nam sobie przypomnieć choć jeden podobny widok.

Z kolei Frankfurter Allgemeine Zeitung zauważa zupełnie niepożądaną gloryfikację przez Polaków ich II Rzeczypospolitej, która podobnie, jak i ówczesne Niemcy miała być państwem niedemokratycznym, wręcz autorytarnym (czyt. faszystowskim?). Zatem nasz cały szacunek dla Ojców Niepodległej oraz obrońców tejże z września 1939. także musi być przesadzony? Bo nie ma z czego się cieszyć, nie ma czego żałować? Dowiadujemy się, że bardzo była podobna do III Rzeszy!

Taki obraz obchodów polskiego święta, jako żywo ma wpisać się w stary, bo znany nam od stuleci przekaz, że ponoć Polacy sami rządzić się nie potrafią, toteż zawsze trzeba im „pomóc”.

Jednakże w omawianym przypadku bismarckowskie szyderstwo nijak nie może znaleźć potwierdzeń wobec tysięcy imprez z ponad ćwierćmilionowym Marszem na czele, przeprowadzonym bezpiecznie i z organizacyjną precyzją podobną do nie tak dawnych, także budzących powszechny podziw Światowych Dni Młodzieży.

Wszystko to w czasie, gdy na fatalnie rokującym „zachodzie” trwa chaos, szaleje terror, organizacje prawdziwych „neofaszystów” maszerują non stop, a liczba incydentów antysemickich sytuuje te najmądrzejsze z krajów na czele światowych rankingów, zmuszając państwową policję do permanentnej ochrony żydowskich praktyk. W przeciwieństwie do demokratycznej, bezpiecznej i obiektywnie, bo potwierdzonej wiarygodnymi liczbami tolerancyjnej, a przy tym bezpiecznej Polski.

Toczy się jednak wojna prawdziwa o prolongatę życia na cudzy koszt, w czym niewątpliwie przeszkodą jest trzeźwy osąd podmiotów na które zagięły parol władze społeczeństw starych, sytych i zdemoralizowanych.

Ich „wolne media”, które poddają obywatelom tylko poprawne opisy własnej rzeczywistości, w naszym kontekście także uprawiać muszą typowo wojenną propagandę, której sam Goebbels powstydzić by się nie musiał. Polak nie widzi w takich relacjach siebie? Nie szkodzi. Grunt że się wstydzi za swoich rodaków, swój rząd i cały „ten kraj”. Że znów jest niepewny swego, chętny do pracy bądź gdzie, wdzięczny za dobre słowo.

Jedyną prawdą akceptowaną przez hegemonów jest stan umysłów i rzeczy, w którym demokracja istnieje wtedy, kiedy w prowincji imperium wygrywa opcja na służbie imperialisty, zaś z politycznej debaty każdą możliwą metodą, w tym także kłamstwem ruguje się nawet bardzo liczne grupy obywateli, słusznie niwecząc ich wolność, a dalej prawa, w tym to najpierwsze, prawo do realnego samostanowienia.

Anna Dąbrowska*

Były prezydent Lech Wałęsa nie skorzysta z zaproszenia prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy do wspólnych obchodów stulecia Niepodległości Polski. Skorzystał natomiast z okazji do kolejnego, obrzydliwego donosu na Polskę.

Napisał laureat Pokojowej Nagrody Nobla list na okoliczność święta wspomnianego i opublikował go w „Gazecie Wyborczej” oraz pokrewnych jej ideologicznie, europejskich gazetach: „Le Monde”, „La Reubblica” i „La Vanguardia”.

List o tytule: „Na 100. Rocznicę Odzyskania Niepodległości” jest klasycznym Wałęsowskim bełkotem. W duchu internacjonalizmu, bardzo poprawny politycznie, bez najmniejszych wątpliwości stanie się dla unijnych polityków pokroju Fransa Timmermansa, kolejny pretekstem do pokrzykiwania na Polskę. Pozbawiona choćby cienia patriotyzmu epistoła, bo niby skąd miałby go Wałęsa wziąć, w kolekturze Totolotka nie dawali, kolejny raz obnaża rozbuchane ego autora: „Ludzie formatu Karola Wojtyły, Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka, Zbigniewa Brzezińskiego, Jana Nowaka Jeziorańskiego, Władysława Bartoszewskiego, i ja także, byliśmy przekonani, że wstąpienie do najsilniejszego paktu wojskowego i najnowocześniejszej wspólnoty międzynarodowej ostatecznie rozstrzyga o przynależności Polski do cywilizacji Zachodu”.

Nie mógł nie wykorzystać nasz trybun ludowy okazji, by kolejny już raz podrzucić swym zachodnim klakierom, kilka zgrabnych argumentów, do uderzania w polski rząd. Nie ma dla niego znaczenia, że są nieprawdziwe, że kształtują fałszywy obraz tego, co w Polsce się dzieje. Wszak prawda, co podkreślają np. działacze WZZW, znający Wałęsę od końca lat 70-tych, nie miała dla niego nigdy większego znaczenia. Liczył się tylko zysk: materialny, polityczny, czy wizerunkowy. Pisze więc Wałęsa (fot. YouTube) do europejskiego czytelnika m.in.: „Dewastacja, zwana „dobrą zmianą”, niszczy państwo, jego instytucje i procedury. Kłamstwo czyni narzędziem sprawowania władzy, wzmaga wzajemną nieufność i sortuje obywateli na kategorie”.

Lech Wałęsa nie jeden już raz kompromitował siebie i Polskę. Tym razem jednak, jego czyn jest wyjątkowo obrzydliwy, ponieważ dopuścił się go w czasie i na okoliczność wielkiego święta Polski i Polaków. List Wałęsy „Na 100. Rocznicę Odzyskania Niepodległości” jest wystarczającym powodem, by raz na zawsze wyrzucić tę postać na śmietnik historii. To będzie najpiękniejszy prezent dla Niepodległej!

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Tekst i ilustracja za: https://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/6013-lech-walesa-znow-nie-skorzystal-z-okazji-by-milczec-pisze-jubileuszowy-donos-na-polske

Anna Dąbrowska*

Nie ma miejsca na wartości w świecie, gdzie polityką rządzą możni tego świata, wspierani przez kreatorów wizerunku i media. Ci ostatni znają doskonale techniki manipulacyjne począwszy od gestów, przez sowa a skończywszy na myśli. Jeśli społeczeństwa, dla maksymalnego ułatwienia sobie życia, zrezygnują z używania mózgów na rzecz korzystania z gotowych produktów, podsuniętych im przez wyżej wskazanych speców od politycznego marketingu, nie ma szans na przetrwanie państw narodowych.

Ostatnie wybory, a jeszcze lepiej przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją sejmową ds. afery Amber Gold, której ofiarami stały się tysiące Polaków, pokazało, jak w szkle powiększającym, czym jest dzisiejsza polityka.

Donald Tusk mógł przerazić. Przez ułamek sekundy był tym samym człowiekiem, który stał z Putinem w smoleńskim błocie w miejscu katastrofy polskiego samolotu, nad zwłokami polskich prezydentów. Zimny, wyrachowany gracz, bez litości i skrupułów, znaczy dobry polityk. Czytam dziś tytuły w prasie polskojęzycznej: „Kto wygrał? Tusk czy Wassermann?” Jakie to symboliczne. Te dwa nazwiska. Córka ojca, który tam zginął i człowiek, który nie zrobił NIC, by wyjaśnić największą w dziejach Polski katastrofę. Pozwolił na opluwanie polskich generałów, bezczeszczenie zwłok i haniebne insynuacje swoich partyjnych kolegów. Jego wczorajsze zachowanie, to kolejny, po tamtym, policzek wymierzony Polakom. Tym razem wszystkim, którzy stracili swój – nierzadko – cały majątek, przez zaniedbania służb jemu podlegającym. Każdym słowem drwił Tusk nie z komisji, ale właśnie z nich.

Ta sprawa nie interesuje mediów „zaprzyjaźnionych”. Dziś ważne dla nich było, kto był bardziej skuteczny w złośliwościach i bardziej bezwzględny. Kto opanował emocje, kto się nim poddał. I nie wytłumaczą redaktorzy, że są ludzie, co nie muszą nad niczym panować, bo nic nie czują. Oni wiedzą, że dla czytelnika ich tekstów nie liczy się, kto mówi prawdę, kto kłamie. On wie, że Tusk (fot. YouTube) „ma gadanę” i jest „twardziel”, fajter, zwycięzca. Takiego polityka kupi. Dlatego mu go dają. Wszystko pod zamówienie.

Gdyby tak myśleli Polacy przed 100 laty, gdyby takie mieli ideały, dziś bylibyśmy wymarłym plemieniem Polan, o którym nawet w szkołach by nie uczyli. Gdyby, na przykład, Piłsudski był wykreowaną przez media marionetką na usługach obcych mocarstw, nie byłoby ani Polski, ani Polaków.

I co dalej? Polska to kraj demokratyczny. Dali więc Polacy w wyborach szansę wielu włodarzom pokroju polityka Tuska. Mają oni teraz następną kadencję, by wychować jeszcze spore grono swych następców, wyedukować swoje dzieci, które będą z pewnością godnie kontynuować dynastię „panów na włościach”, nie tych , to innych.

Smutne to wszystko i po ludzku, nie do rozwiązania. Dobrze, że wciąż sporo w narodzie ludzi wierzących. Dziś, bez szturmu modlitewnego o przemianę serc i głów Polaków, nie damy rady.

Nadzieja dla Polski znów na Jasnej Górze, która od dni kilku w barwach Biało-Czerwonych. Tam czeka Matka i Królowa! Tam ratunek.

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Tekst i ilustracja za: https://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/6008-komisja-wybory-czyli-o-nas-z-dzis-refleksje-gorzkie-tusk-kolejny-raz-wymierzyl-policzek-polakom

ksinfulatjanuszbielanski3 listopada 2018 roku zmarł ksiądz infułat Janusz Bielański, wieloletni proboszcz Katedry na Wawelu, kanonik Kapituły Katedralnej. Miał 79 lat. W krakowskim seminarium duchownym był rocznikowym kolegą ks. kardynała Stanisława Dziwisza oraz ks. biskupa Jana Zająca. W 1983 roku ks. infułat Janusz Bielański (fot. Archidiecezja Krakowska) został proboszczem Królewskiej Katedry na Wawelu - na to stanowisko mianował go ks. kardynał Franciszek Macharski.

(Od Redakcji); Zdjęcia z uroczystości pogrzebowych (8 listopada 2018 roku) i Mszy Świętej pod przewodnictwem metropolity krakowskiego, ks. arcybiskupa Marka Jędraszewskiego nadesłał p. Adam Zyzman, dziękujemy: https://photos.app.goo.gl/vJghKn5w3BHA1MveA

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej umieszczam linkę do zdjęć z dzisiejszej (5 listopada 2018 roku) uroczystości upamiętniających Ofiary komunizmu, przed Krzyżem Pamięci (mur więzienia) przy ul. Montelupich 7. Uroczystości zorganizowało Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie:
https://photos.app.goo.gl/f8Nx3trFYcHNFx9a6

(Od Redakcji): I jeszcze linka do relacji filmowej, nadesłanej przez p. Stefana Budziaszka:
https://www.youtube.com/watch?v=39hOAMA3ReQ

Mirosław Boruta

Kanadyjska kolekcja broni dra Stanisława Wcisły liczy 193 sztuk broni długiej oraz 49 sztuk broni krótkiej, kilkanaście bagnetów, a także hełmy oraz inne drobne elementy żołnierskiego ekwipunku. Najstarsze zaprezentowane egzemplarze zostały wyprodukowane w latach 70. XIX wieku.

Stanisław Wcisło (1917-2006) ps. "Junak", "Grom" był żołnierzem Armii Krajowej. W chwili rozwiązania Armii Krajowej broń pododdziału została zakonserwowana i ukryta w jego domu rodzinnym na Bieżanowie. Stanisław Wcisło (fot. Muzeum Armii Krajowej) ujawnił skrytkę dopiero w 1997 roku i przekazał broń do Muzeum.

W 1947 roku, zagrożony aresztowaniem, opuścił kraj. Osiadł na stałe w Kanadzie, gdzie przez wiele lat pracował jako radca w tamtejszym Ministerstwie Sprawiedliwości. W przestronnych gablotach można poznać historię rozwoju broni palnej w XIX i XX w. według systemów działania typu: Mauser, Mannlicher, Mosin lub wg państw użytkowników-producentów.

Zapraszam Państwa do obejrzenia zdjęć z wystawy w Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila”: https://photos.app.goo.gl/tGmnFvLwSfk1HGsVA

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Jak podaje Wikipedia, Cieśnina Piławska leży pomiędzy dwiema częściami Mierzei Wiślanej i łączy Zalew Wiślany z wodami Morza Bałtyckiego. Nazwa cieśniny pochodzi od historycznej, polskiej nazwy miasta położonego nad jej brzegami – Piławy. Dzisiaj Piława to Bałtyjsk, miasto i port morski w... Rosji, w obwodzie królewieckim. Ale i ośrodek życia polskiego, a mieszkający tu Polacy przybyli w przeważającej mierze z okolic Grodna.

zalewwislanyzsatelityPo II wojnie światowej strona rosyjska "zezwoliła na żeglugę polskich statków handlowych do Elbląga w czasie pokoju". W praktyce jednakże nie było to respektowane, w związku z militaryzacją obwodu królewieckiego, a strona polska (wówczas komunistyczna przecież) nie domagała się realizowania prawa do żeglugi (fot. zdjęcie satelitarne Zalewu Wiślanego i Cieśniny Pilawskiej). Dopiero od 1991 roku podjęto negocjacje z Federacją Rosyjską, po których żegluga stała się możliwa, aczkolwiek bywała ona zawieszana z różnych powodów, a po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku Rosjanie stanęli na stanowisku, że protokół z 1945 roku wygasł (chociaż był zawarty bezterminowo). W toczących się kilkanaście lat negocjacjach dotyczących zawarcia nowej umowy regulującej żeglugę w Cieśninie Piławskiej Polska proponowała dotychczas zapewnienie żeglugi niektórym kategoriom statków niezależnie od bandery. Federacja Rosyjska natomiast godziła się na żeglugę tylko statków polskich...

kanalzeglugowyNa szczęście dzisiaj to już (prawie) historia. Niebawem, dzięki kanałowi - o długości 1,3 km - wykopanemu poprzez polską część Mierzei Wiślanej (il. za Wikipedią) statki będą mogły wpływać i wypływać z Elbląga bez obcej ingerencji. Odzyskujemy suwerenność na kolejnym, nie tylko prestiżowym, ale i ekonomicznym polu.

Rozpoczęcie inwestycji nastąpiło 16 października 2018 roku, oddanie jej do użytku planowane jest na rok 2022. To wielka chwila dla Polski i regionu.

dobrypoczatekWczoraj, w uroczystości symbolicznego wbicia łopaty pod budowę kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, łączącego Zatoką Gdańską z Zalewem Wiślanym i rozpoczęcia największej polskiej inwestycji morskiej, pozwalającej na połączenie portu w Elblągu z Bałtykiem udział wzięli: prezes Prawa i Sprawiedliwości, premier Jarosław Kaczyński, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk oraz kandydat na prezydenta Elbląga, poseł Jerzy Wilk (fot. TV Trwam, YouTube).

jerzywilkKandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Elbląga, Jerzy Wilk powiedział m.in: "wreszcie będziemy mieli dostęp do morza i do wszystkich portów Bałtyku...

Dodał, że na inwestycji skorzystają wszystkie gminy położone nad Zalewem Wiślanym - Tolkmicko, Frombork, Braniewo, Stegna, Sztutowo, Krynica Morska. Gdy kanał na Mierzei Wiślanej powstanie, wszystkie te porty morskie będą miały szanse na rozwój gospodarczy, turystyczny, a także na wzrost poczucia bezpieczeństwa. Dzięki budowie tego kanału żeglugowego powstanie 2,5 tys. miejsc pracy. Najpierw przy budowie, potem przy obsłudze i przy wszystkich działaniach związanych z rozwojem portu w Elblągu i tych portów rybackich, również jachtowych położonych nad Zalewem Wiślanym (fot. https://www.facebook.com/jerzy3wilk).

To wielka chwila dla Polski, krok w dobrym kierunku, ku budowaniu silnego państwa... bo, jak mówił śp. prezydent Lech Kaczyński: "warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie".

papieziprezydent1Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda z Małżonką, Agatą Kornhauser-Dudą, w dniach 14-16 października 2018 roku (niedziela-wtorek) złoży wizytę w Watykanie. Prezydent RP z okazji Światowego Dnia Żywności złoży także wizytę w Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz w Światowym Programie Żywnościowym (WFP).

W programie prasowym wizyty odnajdujemy m.in.:

Poniedziałek, 15 października 2018 roku

Watykan / Przyjazd Prezydenta RP i Małżonki na Dziedziniec Św. Damazego przed Dom Papieski w Watykanie / Audiencję Prezydenta RP z Małżonką u Papieża Franciszka / Spotkanie Prezydenta RP z Kardynałem Pietro Parolinem.

papieziprezydent2Wtorek, 16 października 2018 roku

Watykan / Udział Pary Prezydenckiej we Mszy Świętej w Bazylice Św. Piotra przy grobie Św. Jana Pawła II i złożenie wieńca przy grobie Św. Jana Pawła II przez Prezydenta RP.

Rzym / Udział Prezydenta RP w sesji plenarnej Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) / Planowane wystąpienie Prezydenta RP / Spotkanie Prezydenta RP Andrzeja Dudy z Dyrektorem Generalnym FAO Jose Graziano da Silva / Wizytę Prezydenta RP i Małżonki w siedzibie głównej Światowego Programu Żywnościowego (WFP) / Złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą poległych w akcjach humanitarnych / Spotkanie Prezydenta RP Andrzeja Dudy i Dyrektora Zarządzającego WFP Davida Beasleya.

(Od Redakcji): Ilustracją do komunikatu jest zdjęcie i modlitwa z okolicznościowego folderu, przywiezionego z tegorocznych wakacji 😉