Przeskocz do treści

Film “Wołyń” wciąż natrafia na przeszkody. Trzeba pomóc

kstadeuszisakowiczzaleski2Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski*

Jedną z najważniejszych, tegorocznych premier filmowych będzie premiera filmu Wojciecha Smarzowskiego "Wołyń", zapowiadana na 6 października. Film ten - jak zapowiada Rafał Jankowski, rzecznik Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej - ukaże polskiemu i zagranicznemu widzowi ludobójstwo dokonane przez zbrodniarzy z Ukraińskiej Powstańczej Armii na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej.  Akcja filmu obejmuje okres od wiosny 1939 roku do lata 1945 roku, a główna jej część toczy się w wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów, w południowo-zachodniej części województwa wołyńskiego.
REKLAMA

Tematyka ta, tak w okresie PRL, jak i Trzeciej RP, była "zakazana" ze względu na naciski polityków polskich i ukraińskich (wcześniej radzieckich). Najnowszym tego przykładem była presja prezydenta Bronisława Komorowskiego i Adama Michnika, szefa "Gazety Wyborczej", w wyniku której kluby Platformy Obywatelskiej i Ruchu Palikota doprowadziły do zamiany w uchwale sejmowej z dnia 12 lipca 2013 r. słowa "ludobójstwo" na potworka językowego "czystki etniczne  o znamionach ludobójstwa". Dzisiaj z kolei środowiska związane ze wspomnianą "Gazetę Wyborczą" oraz Związkiem Ukraińców w Polsce (którego przewodniczący Piotr Tyma zaprzecza publicznie ludobójstwu na Wołyniu) próbują dezawuować tak osoby broniące prawdy, jak i sam film.

20160320tiz"Ten film kosztował mnie bardzo dużo emocji, ale to są emocje rozłożone na trzy i pół roku. Myślę, że widz, który pójdzie na ten film dostanie bardzo dużą porcję emocji i wzruszeń. Nie tylko wiedzy na temat tamtych czasów" – mówi o swoim najnowszym projekcie filmowym "Wołyń" Wojciech Smarzowski (il. Kadr z filmu "Wołyń", fot. Producent filmu).

Warto posłuchać rozmowy z twórcami filmu. Materiał wideo posiada także napisy angielskie - https://www.youtube.com/watch?v=PPEMg5vBZHA.

Film, którego producentem jest  Film it Sp. z o.o., otrzymał od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej 6 mln zł., czyli maksymalną stawkę przewidzianą dla filmu historycznego. Ze względu na wspomniane naciski polityczne ciągle brakuje 2,5 miliona złotych na dokończenie . Dlatego też powstała specjalna fundacja na rzecz filmu „Wołyń”, która apeluje do społeczeństwa o pomoc. Numer konta, jak i inne informacje są na stronie fundacji - http://filmwolyn.org.

Trzeba pomóc. Liczy się dosłownie każda złotówka.

* Autor to duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, publicysta, opozycjonista.

(Od Redakcji): Dziękujemy księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu za zgodę na publikację tekstu także i u nas.