Przeskocz do treści

krakowniezaleznymkInformacja własna

Niedawno mieszkańcy Domu Zasłużonego Kombatanta – domu z ogrodem należy dodać – w maju tego roku dowiedzieli się, że spółdzielnia mieszkaniowa pełniąca obowiązki administracyjne terenu przy ul. Seniorów Lotnictwa 10 na Ugorku ogłosiła przetarg pod zabudowę blokowiskiem ich ogrodu o pow. 1,3 h (fot. poniżej ze strony obroncyogrodu.pl).

ogrodkombatantow1„Pamiętajmy o ogrodach…” Kiedy przywołujemy tę klasykę poezji wiemy na pewno co chcemy przez to przywołanie powiedzieć i mówimy o odwiecznej i nierozerwalnej symbiozie człowieka z przyrodą, ale to człowiek rozumem i sercem jest zobowiązany strzec tej symbiozy.

Obiekt – krakowski Dom Zasłużonego Kombatanta został zbudowany i oddany do użytku kombatantom przez władze miasta na przełomie lat 70-80 wraz z przynależnym do niego zielonym kompleksem rekreacyjno-wypoczynkowym. Sami mieszkańcy przez ponad 30 lat uzupełniali stary, zabytkowy drzewostan i niską roślinność krzewów i kwiatów. I tak powstał ich mały azyl piękna i spokoju, aby łatwiej było zapomnieć przeżycia – często koszmarnie i po ludzku niewyobrażalne. Nawet w złych snach nie wywróżyli sobie, że tę małą oazę zieleni będzie im się na koniec życia odbierać. Na szczęście jest wielu ludzi dobrej woli i zdrowego rozsądku, aby temu „wandalizmowi” zapobiec.

Spółdzielnia mieszkaniowa, która zaplanowała blokowisko w ogrodzie kombatantów jak na ironię nosi nazwę: Spółdzielnia Mieszkaniowa Domy Pogodnej Jesieni i jest przekonana o słuszności swojej decyzji bezwarunkowo. Biuletyn Rady Dzielnicy III z listopada 2011 r. zamieścił obszerny artykuł pt. Kombatanci walczą o ogród, w którym napisano: „Według Spółdzielni decyzja o zabudowie ogrodu została spowodowana wysokimi opłatami za wieczyste użytkowanie terenu, które trzy lata temu zostały sześciokrotnie podniesione i obecnie wynoszą 60 tys. zł. rocznie”.

Będziemy chcieli dopytać w tej kwestii Spółdzielnię i UM, czy chodzi o opłatę za sam ogród, czy cały teren będący w użytkowaniu spółdzielni? W tym miejscu słusznym wydaje się głos rozsądku dr inż. arch. Krzysztofa Wielgusa, pracownika Instytutu Architektury Krajobrazu  Politechniki Krakowskiej. Proponuje on wystąpienie do prezydenta Krakowa o rozwiązanie umowy ze Spółdzielnią o użytkowanie wieczyste tego terenu [pełna wypowiedź w Biuletynie Rady Dzielnicy III nr 4/2011].

A swoją drogą należy zadać pytanie jak to się stało, że ten teren – ogród, będący integralną częścią obiektu pod nazwą Dom Zasłużonego Kombatanta został przekazany jakieś spółdzielni w wieczyste użytkowanie?

ogrodkombatantow2Przywołany tu Biuletyn Dzielnicy podaje, że 30 sierpnia 2011 r. na Sesji Rady III Dzielnicy  postawiono wniosek Spółdzielni o zaopiniowanie zamierzenia inwestycyjnego przy ul. Seniorów Lotnictwa 10. Na obrady przybyli przedstawiciele Spółdzielni i mieszkańcy DZK – „Obrońcy Ogrodu”, którzy powołali w tym celu stowarzyszenie.

W rozmowie z nami Stowarzyszenie Obrony Ogrodu reprezentuje przewodniczący, pan Andrzej Komorowski i pani Elżbieta Kuta. Pani Elżbieta – prof. dr hab. w Zakładzie Cytologii i Embriologii Roślin UJ jest córką nieżyjącej już kombatantki i mieszka w mieszkaniu mamy. W tej sprawie jest wysoki stopień emocji wśród mieszkańców, to w większości osoby w wieku 70-80 lat – mówi pan Komorowski. To sprawa bardzo delikatna i nieumiejętność prowadzenia jej mogłaby spowodować krzywdę tych doświadczonych przez życie ludzi.

Stowarzyszenie wspiera wielu niezależnych ekspertów, jak wspomniany już dr K. Wielgus, czy dyr. Muzeum Lotnictwa Polskiego Krzysztof Radwan. Zdaniem dr Wielgusa po wypowiedzeniu Spółdzielni umowy o wieczyste użytkowanie terenu można niewielkim nakładem środków zyskać gotowy park – teren zielony do użytku publicznego.

Dodać należy, że teren ten przylega do obiektu terenów zielonych należących do Muzeum Lotnictwa, a całość leży w pasie ekologicznym Krakowa, co uwidacznia mapa cennych siedlisk i korytarzy ekologicznych opracowana dla UM Krakowa. Ogród jest częścią pasa regionalnego tzw. korytarza przewietrzania ochrony klimatu i regeneracji powietrza, co dla zadymionego smogiem Krakowa nie jest bez znaczenia. Mapa wskazuje ten teren wraz z ogrodem jako korytarz ekologiczny biegnący od Wisły do północnej granicy Krakowa.

Znowu nasuwa się pytanie – w jakim celu opracowuje się mapy ekologiczne i roślinności  Krakowa, aby potem nikt nie brał ich pod uwagę, kiedy w grę wchodzi biznes?

ogrodkombatantow3Pani Elżbieta przedstawia szereg naukowych opracowań i ekspertyz o walorach przyrodniczych tego terenu, które świadczą o występowaniu licznych gatunków drzew, kwiatów i krzewów, a także zwierząt szczególnie motyli. W opracowaniach tych jest wzmianka o odkryciu fragmentów  ogrodu w stylu angielskim. Ze starego drzewostanu rosną tu wierzby kruche i robinie akacjowe, ale dzisiejszy tak różnorodnie zagospodarowany ogród to dzieło mieszkańców. Zachwyt budzi kwitnący okaz bluszczu pospolitego, pnący się po strzelistej robinii akacjowej na wysokość dwóch pięter domu.

Wbrew mapom i ekspertyzom Spółdzielnia twierdzi: „…w ogrodzie nie występują cenne przyrodniczo elementy, ani istotne walory ekologiczne…”, ale w tej sprawie inne zdanie mają takie instytucje jak: Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, Rady dzielnic II, III, i XIV, liczne organizacje kombatanckie, Fundacja dla Domu Opieki Społecznej Dzieci Głęboko Upośledzonych i prywatnie wielu Krakowian.

Będziemy bronić naszego ogrodu: mówią przedstawiciele Stowarzyszenia, gdyż jest on integralną częścią całości obiektu – Domu Zasłużonego Kombatanta i takie było jego pierwotne przeznaczenie. Świadczy o tym jego  zaprojektowanie i urządzenie: wylano sieć betonowych alejek, postawiono przy nich 36 latarni, zbudowano basen z fontanną, drewniane altany i 50 ławeczek, więc nie był to teren do dowolnego urządzania przydomowych ogródków, czy czekający na przyszłą zabudowę wolny plac.

ogrodkombatantow4Pani prof. E. Kuta przytacza nam piękną idę „miasta ogrodu”, którą jak twierdzi wspierają  krakowscy urbaniści i architekci krajobrazu. Miasto ogród wymyślił Anglik Ebenezer Howard, dziennikarz i działacz społeczny, urbanista amator. Przedstawił i opublikował w 1898 r. koncepcję osiedla łączącego w sobie zalety wsi i miasta, a która jednocześnie unikała ich wad. Może więc – dowodzą państwo Elżbieta Kuta i Andrzej Komorowski ze Stowarzyszenia – problemowy dziś „Ogród” stanie się zaczątkiem, maleńkim kroczkiem praktycznej realizacji tej idei? A dlaczego by nie…? Tu należy przypomnieć, że w 1912 r. Ebenezer Howard odwiedził Kraków i nazwał to miasto „miastem ogrodem z naturalnego rozwoju”. Dlaczego więc ta idea „miasta ogrodu” nie miałaby się odnowić w 2012 roku? Ideę rozwoju Krakowa jako ”miasta ogrodu” przyjąłby zapewne z entuzjazmem każdy z mieszkańców choćby dlatego, żeby wywietrzyć płucami przyrody to zadymione, duszące się miasto.

Niedawno w Polsce nie bez powodu powstały na uczelniach Wydziały Architektury Krajobrazu, to młoda ale jakże ważna dziedzina nauki, u nas jeszcze nie doceniana. Podczas gdy na Zachodzie Europy od dawna każdy projekt budowy zaczyna się od architektury krajobrazu.

Co zrobią urzędnicy miejscy i jak rozwiążą ten problem?

6 września o sprawie poinformowała także "Kronika Krakowska": http://www.tvp.pl/krakow/informacja/kronika/wideo/6-ix-2011-godz-2145/5215420

miroslawborutaMirosław Boruta

W sobotę, 19 listopada 2011 roku, w Galerii Krakowskiej miała miejsce już czternasta – krakowska – edycja ogólnopolskiej akcji „Czytamy Obciachowe Gazety”. Tym razem z wielkim zapałem promowaliśmy najnowszy tytuł na polskim rynku prasowym – „Gazetę Polską Codziennie”, oczywiście o innych patriotycznych tytułach prasowych nie zapominając. Warto dodać, że mieliśmy także okazję, aby rozdać ulotki z tytułami wolnej prasy i mediów. Kolejna edycja 17 grudnia, w trzecią sobotę miesiąca.

A tutaj można obejrzeć zdjęcia, autorstwa p. Benedykta Cebuli:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Listopada2011

miroslawborutaMirosław Boruta

10 listopada 2011 roku przy wawelskim sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej – Lecha i Marii Kaczyńskich modlili się Krakowianie, którym przewodził ks. prof. dr hab. Józef Krzywda. Wiązanki kwiatów złożyli: przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej – dr Mirosław Boruta oraz – w imieniu Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie – p. Józef Bobela. Na sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej złożono także wiązankę kwiatów od nieobecnego tym razem p. posła Andrzeja Dudy. Mszę świętą odprawił i kazanie wygłosił ksiądz prałat Zdzisław Sochacki, proboszcz Katedry Wawelskiej, a jednym z koncelebransów był ks. prof. dr hab. Józef Krzywda.

Po Mszy Świętej pochód ponad sześciuset Krakowian i Gości z flagami narodowymi, transparentami, kwiatami i zapalonymi zniczami przeszedł z Katedry Wawelskiej pod Krzyż Narodowej Pamięci (Krzyż Katyński). Przemarszowi towarzyszyła muzyka i pieśni patriotyczne – w tym legionowe – ze względu na wigilię Narodowego Święta Niepodległości.

Uroczystość, którą poprowadził przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej – dr Mirosław Boruta, rozpoczęła się słowem i modlitwą za Zmarłych poprowadzoną przez ks. prof. dr hab. Józefa Krzywdę a modlitwę za Ojczyznę ks. Piotra Skargi odmówił wraz z zebranymi kleryk naszego krakowskiego, Wyższego Seminarium Duchownego Księży Misjonarzy – Jacek Międlar. Następnie wiązankę kwiatów, w imieniu Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej, złożyła p. Ewa Kwiatkowska-Rachwał, a zebrani, z przyniesionych zniczy, ułożyli biało-czerwony krzyż.

Wśród nich byli m.in. p. Jacek Smagowicz z Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, artysta fotografik Stanisław Markowski, trzymający w swych rękach piękny portret śp. Pary Prezydenckiej czy były krakowski senator, mecenas Zbigniew Cichoń, który podziękował wszystkim obecnym za poparcie w ostatnich wyborach. Specjalny, okolicznościowy list od p. posła Andrzeja Dudy odczytał p. prof. Jan Tadeusz Duda:

Szanowni Państwo,

pragnę serdecznie pozdrowić wszystkich, którzy - jak co miesiąc od ponad półtorej roku - zgromadzili się w Katedrze Wawelskiej na mszy świętej za dusze śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego Małżonki Marii i pozostałych Ofiar tragedii smoleńskiej, a teraz stanęli pod krzyżem katyńskim.

Piszę te słowa, gdyż ze względu na podjęte ponad rok temu zobowiązania nie mogę być dzisiaj z Państwem. Chcę jednak Państwa zapewnić o mej wdzięczności i łączności duchowej w modlitwie. W modlitwie za naszych Poległych i za Ojczyznę, której potrzeba dziś nie tylko naszego wysiłku i pracy, ale przede wszystkim jedności wśród ludzi reprezentujących tak silnie zwalczaną od wielu lat opcję patriotyczną i propaństwową.

Pozostając w przekonaniu, że kontynuacja dzieła budowy silnego państwa, przerwanego w 2007 roku, wymaga wspólnego wysiłku i wyrazistego przywództwa, jeszcze raz dziękuję za wsparcie jakiego udzielacie Państwo Prawu i Sprawiedliwości. Głęboko wierzę, że własnie ta droga prowadzi nas ku lepszej dumnej i silnej Polsce, ku Polsce równych szans o jakiej marzył Pan prezydent Lech Kaczyński.

Z serca pozdrawiam, Wasz poseł, Andrzej Duda

Wykład, poświęcony historii polskich zmagań o niepodległość, zasługach poprzednich pokoleń Polaków i znaczeniu ich niepodległościowych zmagań dla współczesności, wygłosił dr Maciej Korkuć z Instytutu Pamięci Narodowej. Nie zabrakło również comiesięcznego Kalendarza Patriotycznego, którego bohaterami obrońcy Warszawy z 1794 roku, wyzwoliciele Lwowa w 1918 roku, w tym bohaterski Jurek Bitschan i Powstańcy Listopadowi.

Apel, który na 19. miesięcznicę tragedii smoleńskiej – 10 listopada 2011 roku, przygotowały Kluby Gazety Polskiej odczytał wiceprzewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej, p. Marek Michno:

Jutro będziemy obchodzić Święto Niepodległości. Polska po ponad stu latach niewoli dźwignęła się z upadku do którego doprowadziły elity polityczne i obce mocarstwa. Zanim rozpadła się pierwsza Rzeczpospolita wielu naszych rodaków nie rozumiało wagi dbania o interes narodowy i o silne państwo. Pozwalano, by w wewnętrzną politykę ingerowały ambasady ościennych mocarstw.

Kluczowe osoby dla życia Polski czerpały korzyści z wysługiwania się obcym dworom. Zbyt wielu naszych rodaków zapomniało co to honor i do czego zobowiązuje bycie Polakiem. Za ich błędy płaciło krwią kilka pokoleń. Polska się podźwignęła dzięki dojrzałości całego narodu i wielkim przywódcom.

Modląc się za ofiary tragedii smoleńskiej pamiętajmy o przyczynach upadku i źródłach odrodzenia Rzeczpospolitej. W tej wielkiej tragedii tkwi też sedno odnowy. W sprawie smoleńskiej spotkały się tak poważne wyzwania jak obrona naszej suwerenności, elementarne przestrzeganie prawa, podmiotowość Polski a na koniec także prawo do uczczenia poległych i obrona znaku naszej wiary.
Jeżeli z tego zakrętu historii wyjdziemy z honorem, poradzimy sobie także i z innymi problemami dręczącymi nasz naród.

Kluby Gazety Polskiej

Na zakończenie uroczystości, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Krakowie – dr Mirosław Boruta, zaprosił wszystkich zebranych na odbywające się w tym miesiącu w Krakowie spotkania i uroczystości patriotyczne oraz na kolejną uroczystość, 10 grudnia, po mszy świętej o godzinie 16:30. Niezwykle podniosłą uroczystość zakończyło odśpiewanie hymnu „Boże, coś Polskę…”.

Relację filmową z tego wydarzenia przygotował p. Stefan Budziaszek:
http://www.youtube.com/watch?v=7c2eAZhHnas

miroslawborutaMirosław Boruta

11 listopada to data szczególna. Już od wielu lat jest ona dla Polaków symbolem niepodległości odzyskanej po 146 latach zaborów i 123 latach rozbiorów. W 1918 roku ziściły się marzenia sześciu pokoleń o odzyskanej Rzeczypospolitej. Wszystkie środowiska społeczne, przywódcy – tacy jak Józef Piłsudski i Roman Dmowski – rodacy za granicą, wszyscy doznali wówczas chwili największego szczęścia i patriotycznego uniesienia.

kkgp584Po 93 latach Krakowianie przypomnieli o tych wydarzeniach uczestnicząc niezwykle licznie we mszy świętej w Archikatedrze Wawelskiej, pochodzie patriotycznym i gromadząc się na trasie przemarszu, na ulicach naszego miasta. Krakowski Klub Gazety Polskiej przygotował 500 egzemplarzy śpiewnika zawierającego takie tytuły jak „Hej, hej ułani”; „Jedzie, jedzie na kasztance”; „Marsz Polonia”; „Piechota”; „Pierwsza Brygada”; „Pierwsza Kadrowa”; „Przybyli ułani” czy „W dzień deszczowy i ponury” („Marsz lwowskich dzieci”). Wraz z Klubowiczami i Związkiem Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989 szły także i z wielkim zapałem śpiewały wspaniałe dzieciaki z Teatru Słowa i Tańca J.K. (fot. Monika Oleksy).

Razem z nami pieśni i piosenki legionowe śpiewali bardzo liczni członkowie i sympatycy Prawa i Sprawiedliwości oraz delegacje innych Klubów Gazety Polskiej: Gdańskiego, Krakowskiego w Nowej Hucie i Tyskiego. Wszystkim za ten liczny i tak piękny współudział dziękują organizatorzy i twórcy oprawy artystycznej: pp. Sława Bednarczyk, Mirosław Boruta, Krzysztof Bzdyl i Stanisław Zamojski.

Warto dodać, że 10 i 11 listopada, dzięki ogromnej pracy p. Marka Michny i jego wspaniałych współpracowników Klub Krakowski Gazety Polskiej rozdał 2000 (dwa tysiące!) egzemplarzy „Gazety Polskiej Codziennie”.

Relację filmową z obchodów 93. Rocznicy Odzyskania Niepodległości przygotował p. Stefan Budziaszek: http://www.youtube.com/watch?v=HiiK-WlYA0U

miroslawborutaMirosław Boruta

10 listopada 2011 roku na Międzynarodowym Konkursie Perkusyjnym PASIC w Indianapolis (USA) pierwsze miejsce zajął Krakowianin Tomasz Arnold; po raz pierwszy w trzydziestosześcioletniej historii tego konkursu zwyciężył muzyk z Polski.

tomaszarnold1Tomasz Arnold studiuje perkusję klasyczną oraz kompozycję na renomowanej Eastman School of Music w Rochester, w USA i mimo młodego wieku (21 lat) pięciokrotnie został już laureatem pierwszych nagród na międzynarodowych konkursach perkusyjnych. W lutym br ukazała się jego debiutancka płyta „Incoming” zawierająca głównie utwory na marimbę solo.

Muzyk ma także na swoim koncie występy solowe i z towarzyszeniem orkiestr w kraju i za granicą; w lutym 2011 roku mieliśmy możliwość usłyszenia go w bydgoskiej Filharmonii Pomorskiej podczas finałowego koncertu IX Festiwalu Laureatów Konkursów Muzycznych, z kolei w lipcu br. wykonał recital marimbowy na wawelskim dziedzińcu Batorego.

tomaszarnold2Organizatorem wspomnianego konkursu jest PAS, (Stowarzyszenie Sztuki Perkusyjnej), najliczniejsza organizacja skupiająca perkusistów klasycznych i jazzowych z całego świata. Stowarzyszenie rokrocznie organizuje międzynarodowy kongres pod nazwą PASIC, który uchodzi za największe i najbardziej prestiżowe tego typu wydarzenie na świecie; PASIC to m.in: festiwal muzyczny, kursy mistrzowskie oraz wykłady. Wieloetapowy i wymagający konkurs PASIC jest testem na wszechstronność wykonawców obejmując złożoną prezentację na wielu instrumentach perkusyjnych. Eliminacje (nagrania DVD) do poszczególnych etapów trwały kilka miesięcy, a każdy etap oceniany był przez inny zespół jurorów; w finale bezpośrednio przed jury występuje 4 solistów.

Tomasz Arnold jako zdobywca pierwszego miejsca został zaproszony do występu na indywidualnym koncercie w dn. 11 listopada 2011 zorganizowanym w ramach specjalnych festiwalowych prezentacji PASIC. Grał, podobnie jak podczas finału, utwory na multiperkusję, marimbę solo oraz kotły. Licznie zgromadzona publiczność przyjęła jego występ owacją na stojąco.

We wtorek, 18 października 2011 roku, odbyło się w Częstochowie spotkanie z pp. Zuzanną Kurtyką i Mirosławem Borutą na temat: "Po co nam suwerenność?". Relację filmową przygotowali gospodarze spotkania, Częstochowski Klub Frondy:


• https://www.youtube.com/watch?v=Luowu1O_lIY

prawoisprawiedliwoscSzanowni Państwo,

w naszej dzielnicy na Komitet Wyborczy Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Sejmu 9 października 2011 roku oddano 6782 głosy, w tym na lidera listy – p. Andrzeja Dudę 4424 głosy.
Kandydatka do Senatu, p. Zuzanna Kurtyka zebrała w naszych komisjach obwodowych 8033 głosy.

W Ich imieniu, a także w imieniu Komitetu Dzielnicowego Prawa i Sprawiedliwości, za Państwa wkład pracy i ogromny wysiłek włożony w dzieło budowania wolnej Polski serdecznie dziękuję,

Mirosław Boruta

miroslawborutaMirosław Boruta

Spotkanie i prezentacja najnowszej książki dr. Sławomira Cenckiewicza

Spotkanie i prezentacja najnowszej książki dr. Sławomira Cenckiewicza "Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943-1991", odbyło się we środę, 5 października w Krakowie.

dlugieramieZorganizowały je Wydawnictwo "Zysk" oraz Klub Wtorkowy, a dzięki współpracy innych środowisk patriotycznych, m.in. Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej i uczestników seansów w Kinie Odkrywców Historii spotkanie cieszyło się nadzwyczajną frekwencją. Warto nadmienić, że książka dedykowana jest śp. Prezydentowi Rzeczypospolitej Lechowi Kaczyńskiemu, inicjatorowi likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, będących kontynuacją wywiadu wojskowego PRL (fot. okładki ze strony wydawcy: zysk.com.pl).

A zdjęcia ze spotkania autorstwa pp. Andrzeja Kalinowskiego (fot. 1-11) i Andrzeja Rychławskiego (fot. 12-29) można zobaczyć tutaj: https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Pazdziernika2011

SSzanowni Państwo,

serdecznie dziękuję tym z Państwa, którzy w ostatnią niedzielę (28 sierpnia 2011 roku) dopomogli nam w zebraniu kilkuset podpisów pod kandydaturami p. Zuzanny Kurtyki do Senatu oraz dwudziestki ósemki naszych Kandydatów do Sejmu.

Mirosław Boruta

Pod spodem linka do kilku  pamiątkowych zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/28Sierpnia2011

elzbietamorawiecElżbieta Morawiec

Od początku rządów ekipy PO, której głównym narzędziem jest „polityka miłości” namnożyło się zagadkowych samobójstw, głównie przez powieszenie. A także dziwnych zabójstw. Ostatnio ofiarą samobójstwa padł Andrzej Lepper, szef „Samoobrony”. Przed nim powiesili się (w monitorowanych celach) dwaj gangsterzy ze sprawy Olewnika, zginął strażnik więzienny, w przeddzień Bożego Narodzenia 2009 powiesił się na … sznurze odkurzacza dyrektor kancelarii Tuska, Grzegorz Michniewicz, w roku 2010 zamordowany został wybitny ekspert lotniczy, Edward Wróbel. Podobno przez syna, którego prędziutko skazano na pobyt w … psychiatryku. Syn, bowiem był nie tylko mordercą , ale i ciężkim psychopatą – poćwiartował ciało ojca i wrzucił je do stawu. Jak na polskie standardy – wykrycie sprawcy i wyrok odbyły się błyskawicznie.

Śmierć Andrzeja Leppera obfituje jednak w okoliczności, których w poprzednich samobójstwach nie było. Lepper poprzedniego dnia umawiał się na spotkanie w swoim warszawskim biurze z bliskim współpracownikiem, Maksymiukiem, aby, jak się wyraził, przekazać mu informacje na temat spotkania z jakimś tajemniczym gościem. Prosił, aby Maksymiuk przyszedł po 11. Maksymiuk przyszedł po 11, przyszła też pono dziennikarka z TVN, umówiona na wywiad, ale Andrzeja Leppera w pokoju nie znaleźli, telefony także nie odpowiadały. O 16.20 ciało teścia, powieszonego w łazience odnalazł zięć. Policja zjawiła się … już o 17!!! Doprawdy, zdumiewający pośpiech, 40 minut, aby dotrzeć w centrum Warszawy do miejsca tragedii czy zbrodni, popełnionej na znanym polityku. Śledczy zjawili się, podobnie „już” o 22 i pracowali do 3. A że był piątek, pan prokurator, nomen omen Ślepokura, uznał, że sekcję zwłok należy odłożyć do poniedziałku. Ale jeszcze przed sekcją wydał komunikat, że nie ma śladów udziału osób trzecich, że było to samobójstwo – najpewniej na tle „kłopotów finansowych”. Tu, w przeciwieństwie do podjęcia podstawowych działań śledczych – tempo błyskawicy. Zdumiewająco podobne do tempa, w jakim po tragedii smoleńskiej miarodajne czynniki i miarodajne media ogłosiły wszem i wobec  – „zawinili piloci”.

I byłoby wszystko cacy – propaganda ruszyła pełna parą – Żakowscy, Śpiewaki – też od razu wszystko wiedzieli, gdyby nie redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, Tomasz Sakiewicz. Sam się zgłosił do prokuratury i oświadczył, że jest w posiadaniu rozmowy nagranej z Andrzejem Lepperem jesienią, w której ten ujawnił mu nazwisko osoby, odpowiedzialnej za przeciek w aferze gruntowej. I że lęka się o własne życie. Zobowiązał jednak Sakiewicza do zachowania absolutnej tajemnicy. W niedzielę,7. główne media – TVP, TVPInfo, program I PR milczały na ten temat, chociaż informacja wisiała juz w Internecie, podało ją także Radio RMF FM. Nadal trwała bajka o „motywach finansowych” samobójstwa. News, który powinien być informacją dnia – został zamilczany. W poniedziałek już się milczeć nie dało, przeto coś tam przez zaciśnięte zęby w TVP1 wyduszono, snując równocześnie bogate hipotezy na temat domniemanego samobójstwa.

Charakter świadomych zaniechań jest w tej sprawie tyleż ponury co zastanawiający. I też łudząco przypomina Smoleńsk. Orzeczenie – natychmiastowe, ale policja, która się nie śpieszy, śledczym – też nie pilno, prokurator – działa na dwu prędkościach. Gdybym była marszałkiem Niesiołowskim doradziłabym panu Ślepokurze, aby zmienił zawód, skoro nie zna jego podstawowych arkanów. Średnio inteligentny nastolatek wie dziś przecież, że jeśli użyto wobec kogoś substancji obezwładniającej(np. „pigułki gwałtu” czy pavulonu), to jej śladów może nie być w organizmie ofiary już po kilkunastu godzinach, cóż dopiero po trzech dobach. Ale Stefanem Niesiołowskim nie jestem, przeto tylko opisuję fakty. Suponuję takoż, że gdyby Jacek Żakowski był dziennikarzem „Washington Post” za Nixona – Nixon suchą stopą przeszedłby przez Watergate, sławiony jeszcze jako obrońca demokracji.

W sprawie Andrzeja Leppera jest także zastanawiająca analogia ze sprawą Grzegorza Michniewicza. W wieczór przed swoją samobójczą śmiercią Michniewicz robił plany, umawiał się, że dojedzie do żony na Wybrzeże nazajutrz. D o p i e r o po spacerze z psem, na którym bez wątpienia k o g o ś spotkał, przyjaciel z Londynu, rozmawiający z nim przez telefon stwierdził głębokie przygnębienie. K o g o spotkał na spacerze Michniewicz? Co spowodowało gwałtowną zmianę nastroju – nie wiadomo. Bo nikt się jakoś nie starał, aby było wiadomo.

Andrzej Lepper też miał plany na feralny piątek: spotkanie z Maksymiukiem, wywiad z dziennikarką. Kto te plany tak dramatycznie odmienił i z jakiego powodu? – Jaki samobójca układa plany na jutro? – to są pytania, które normalnemu człowiekowi narzucają się same. Ale nie prokuratorowi Ślepokurze.

Na koniec trochę psychologii. Nigdy nie byłam zwolenniczką Leppera, nie czas jednak dziś analizować jego sylwetkę polityczną. Ale jako człowiek – bez wątpienia nie był typem samobójcy, był twardym facetem, który potrafił znieść wielkie życiowe klęski, walczył o życie ciężko chorego syna. W dodatku, jak twierdzą bliscy mu ludzie, był głęboko wierzącym katolikiem.

Są i inne dziwne fakty w sprawie tego samobójstwa. Na zapleczu budynku, w którym pracował szef Samoobrony wzniesione były rusztowania od parteru po dach. Pomieszczenia szefa Samoobrony miały klimatyzację, okien tam nie otwierano. W dniu dramatu – wszystkie trzy okna były otwarte. Czas zgonu Andrzeja Leppera ustalono na godziny między 8.30 a 12. Ale dziwnym trafem zastopowany obraz telewizyjny zatrzymał się na audycji z 13.15 z Donaldem Tuskiem. Śmierć nastąpiła później niż ustalono czy też może duch Andrzeja Leppera zatrzymał przekaz telewizyjny? A może „inni szatani byli przy tym czynni”?

Ktokolwiek odwiedził czy też miał odwiedzić Andrzeja Leppera nie był na pewno sąsiadem z jego WSI. Wedle Sakiewicza wzmiankowany w rozmowie z Lepperem autor przecieku był osobą publicznie znaną. Pytanie z czego ów dżentelmen był znany nie należy do ostatnich, jakie powinna postawić prokuratura.

Na szczęście niezwykle szybkiemu w orzekaniu prokuratorowi Ślepokurze przyjdzie teraz w sukurs, na wniosek posłów PiS, monitoring prokuratora generalnego. Bo na ekipie rządzącej ta śmierć nie zrobiła większego wrażenia. Donald Tusk tak był zajęty urodą nowo otwartego stadionu gdańskiego, że zdołał tylko wyrazić krótko i po męsku – wyrazy smutku. Żadnych zaleceń co do śledztwa – a przecież zginął były wicepremier.

Zagończycy PO już ruszyli do kampanii z mantrą znana od dawna: PiS „gra” śmiercią Leppera przed wyborami. Braliśmy to już po wielekroć. I cóż to za argument! Zginął człowiek, jest rzeczą normalną w każdym normalnym kraju, że należy zadbać o rzetelne dochodzenie. W normalnym kraju, ale nie tu, gdzie monopol na, rzeczywiście brudną, „grę” śmiercią ma towarzysz Kalisz.

Dziwne rzeczy dzieją się za ulepioną z rajskich widoków teraźniejszości fasadą „Polski w budowie”, „zielonej wyspy”. Coraz bardziej to, co za fasadą przypomina dzieje innej szczęśliwej wyspy, Sycylii i jej wszechmocnych właścicieli spod znaku Cosa Nostra i Toto Riiny.

Autorka jest krytykiem teatralnym i literackim, publicystką, członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

miroslawborutaMirosław Boruta

Klub Krakowski Gazety Polskiej współorganizuje spotkanie z dr. Sławomirem Cenckiewiczem

31 sierpnia w wypełnionej, gościnnej sali Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" odbyło się spotkanie poświęcone wspaniałej Annie Walentynowicz. O Niej i książce Jej poświęconej opowiadał Autor, dr Sławomir Cenckiewicz.

scasZaszczyt powitania gości - współorganizatorów spotkania, w tym p. Henryka Łabędzia, wiceprzewodniczącego Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność", dr Cecylii Kuty z Instytutu Pamięci Narodowej, p. Ryszarda Kapuścińskiego - przewodniczącego Klubów Gazety Polskiej, ppłka Władysława Ćwika z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie, p. Kazimierza Cholewy z Towarzystwa Parku im. dr. Henryka Jordana i p. Konrada Firleja, naczelnika "Sokoła" wziął na siebie piszący te słowa.

20100831scasWprowadzenie oraz sylwetkę Autora przestawił natomiast dr Jarosław Szarek, pracownik Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej (fot. Tomasz Kowalczyk). W dyskusji nie brakowało akcentów krakowskich, a szczególnie aktywni byli przyjaciele i znajomi śp. Anny Walentynowicz, w tym dr Tadeusz Ryłko wraz z Małżonką. Przewodniczący Towarzystwa Parku im. dr. Henryka Jordana poinformował o inicjatywie odsłonięcia pomnika "Matki Solidarności", co ma nastąpić wiosną przyszłego roku. Spotkaniu towarzyszyły media, TVP Kraków, Polskie Radio Kraków i Radio Wnet.

Zdjęcia autorstwa p. Tomasza Kowalczyka (fot. 1-7) (i jeszcze dwa z własnej komórki) są tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/31Sierpnia2010

Relację filmową ze spotkania z dr. Sławomirem Cenckiewiczem przygotowała także "Kronika Krakowska" (2:59-4:41): http://www.tvp.pl/krakow/informacja/kronika/wideo/31-viii-2010-godz-2145/2569975

dav(2019) Surrogate motherhood from the perspective of sociology and cultural anthropology (in:) Fundamental legal problems of surrogate motherhood. Global perspective, ed. Piotr Mostowik, The Institute of Justice, Warsaw 2019, s. 133-161.

(2019) Ciąża zastępcza. Perspektywa antropologii kulturowej i socjologii (w:) Fundamentalne prawne problemy surrogate motherhood. Perspektywa krajowa, red. Piotr Mostowik, Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, Warszawa 2019, s. 97-107.

(2018) praca recenzowana: Polska emigracja polityczna 1939-1990. Stan badań / pod redakcją Sławomira Łukasiewicza, Instytut Pamięci Narodowej. Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Warszawa 2016, ss. 600 / Studia Sociologica 2018, z. 10, vol. 1, s. 221-225.

(2017) Mirosław Boruta / Nazwisko jako fundament tożsamości poza Ojczyzną. Gruzińska gałąź Poniatowskich, Kraków 2017, ss. 229.

(2017) prace recenzowane: Najnowsze publikacje o Polakach i ich potomkach w Kazachstanie: Natalia Rykowska, Polacy w Kazachstanie jako środowisko wychowawcze, Wydawnictwo KUL, Lublin 2015, s. 243; Wołanie ze stepów. 80-ta rocznica deportacji Polaków z Ukrainy Sowieckiej na stepy Kazachstanu 1936-2016, redakcja: Piotr Hlebowicz, Natalia Rykowska, Aleksandra Ślusarek, Kraków 2016, s. 184 / Studia Sociologica 2017, z. 9, vol. 1, s. 174-177.

(2016) Mirosław Boruta / Czy powstanie Ministerstwo Polaków za Granicą? / Polskość jest przywilejem. Antologia publicystyki patriotycznej, red. Leszek Sosnowski, Jolanta Sosnowska, Adam Sosnowski, Kraków 2016, s. 100-103.

(2016) Mirosław Boruta / praca recenzowana: Crimes of Globalization. New Directions in Critical Criminology / Dawn L. Rothe, David O. Friedrichs. – London, 2015 / Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis. Studia Sociologica 2016, z. 9, vol. 2, s. 261-262.

(2016) Mirosław Boruta / Czy powstanie Ministerstwo Polaków za Granicą? / Wiara, Patriotyzm i Sztuka. - 2016, nr 5, s. 74-75.

(2016) Mirosław Boruta / Jak trudno rozmawiać... (Wokół Ziem Straconych i Ziem Odzyskanych) / Śląski Kurier Wnet. - 2016 (15 kwietnia), nr 22, s. 2.

(2016) Mirosław Boruta / Propaganda jako socjologia. Dziwny przypadek prof. Ireneusza Krzemińskiego / Wiara, Patriotyzm i Sztuka. - 2016, nr 2, s. 50.

* * *

(2020 w druku): Historia obecności Polaków na Wschodzie w kontekście wyzwań współczesności (tom pokonferencyjny "Perspektywy jedności Polaków i Polonii w przeddzień 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę", Łódź 2017).

(2020 w druku): Wielki Terror w sowieckiej Gruzji 1937-1938. Represje wobec Polaków, seria: Polacy w Gruzji - Gruzini w Polsce, tom I, wybór i redakcja naukowa Dawid Alawerdaszwili, Eliso Kukhalaszwili, Wladimer Luarsabiszwili, Stanisław Koller, Marcin Majewski, Omar Tuszuraszwili, Instytut Pamięci Narodowej. Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Warszawa - Tbilisi 2016, ss. 408, il. (recenzja w: Przegląd Wschodni 2018, nr 3).

(2020 w druku): Media from the perspective of a sociologist, Catholic and journalist (in:) Budapest Forum for Christian Communicators 2019.

stefankaszaStefan Kasza

Ksiądz Józef Joniec. Zginął 10 kwietnia 2010 roku w drodze na uroczystości katyńskie. Uroczystosci pogrzebowe Ojca Józefa Jońca, pijara odbyły się 20 kwietnia 2010 roku. Materiały użyte w tym filmie niechaj będą dla Niego podziękowaniem:
https://www.youtube.com/watch?v=ww8BdieS91o

Marek Morawski

13 kwietnia 2010

Panie Prezydencie, Ojczyzna wzywa
Osierocony Naród płacze!
Kto się za Polską, za nami ujmie?
Jesteśmy w rozpaczy.

kwiecien2010bp1Twoją dewizą – Bóg, honor, Ojczyzna.
Dla Ciebie polskość to nie czcze słowo.
Historia, tradycja – narodu ostoją.
Trzeba ich bronić sercem i głową.

Nie srebro, złoto, działki, nadania,
Wartością Twoją moralności siła.
Ojczyzna – służba, miłość – rodzina.
To był Twój oręż, niewzruszona bryła.

Naród nie ogłuchł, nie utracił wzroku,
Mądrą wrażliwość z serc swych wyrywa,
Lekceważony, otumaniony,
lecz prawda zawsze na wierzch wypływa.

kwiecien2010bp2Obłuda wrogów, kłamstwa, oszczerstwa,
Każde plugastwo – cel uświęca środki.
Zniszczyć człowieka, pozbawić godności,
Jak niegdyś, jak wprzódy – moralne blotki.

Umilkły karły podłej nienawiści –
już nie wypada, to niebezpieczne.
Pękła jak bańka propagandy szmira.
Teraz wrogowie występują grzecznie.

Jesteśmy silni, jakże nas wielu,
Choć w bitwie padłeś, nie poniosłeś klęski.
Z Tobą nasz Lechu, Prezydencie Polski,
Twój obraz Polski jest zwycięski.

* Wiersza nie udało się umieścić na łamach żadnego dziennika czy periodyku. Rzeczpospolita umieściła go w swej internetowej Księdze kondolencyjnej, ale ocenzurowała – pominęła przedostatnią zwrotkę, która przecież nie zawiera nieprawdy. Zawiera to, co właśnie same media ujawniły. W jakim my żyjemy kraju? Czy to jest wolność, suwerenność?

(Od Redakcji): Tekst śp. p. Marka Morawskiego przygotował do druku p. Andrzej Ossowski, a fotografie nadesłała p. Beata Podolska, dziękujemy.