Przeskocz do treści

Jadwiga Klimkowicz

"Przez Sztukę Bliżej Dobra" to motto, które już od dawna przyświeca naszym działaniom. Piszę naszym, ponieważ dzięki współpracy ze wspaniałymi artystami, a nie sposób nie wspomnieć tu o kimś takim jak p. Piotr Piecha, który dzielnie wspiera działania grupy Teatralnej im. Ksieni Zofii Grothówny, powstają ciekawe spektakle, które cieszą się Państwa - licznie przyjeżdżając z różnych stron - zainteresowaniem. Jest nam niezmiernie miło również i z tego powodu, iż poprzez podejmowane i realizowane tematy wszyscy coraz bardziej zagłębiamy się w poznawaniu kultury polskiej. Nie da się ukryć, że sprzyja temu również miejsce, które przesiąknięte jest sztuką, dobrem, pięknem i miłością!

Klasztor Sióstr Norbertanek w Imbramowicach to miejsce, które każdy powinien odwiedzić, a i czas teraz ku temu sprzyja, by po zwiedzeniu wystawy szopek w krakowskim Muzeum Celestat, wybrać się z całą rodziną, by zobaczyć urzekająco piękną ruchomą Szopkę Norbertańską, a przy okazji prawdziwe polskie Jasełka w reż. wspomnianego już powyżej p. Piotra Piechy. Drodzy Państwo, zachęcamy też do udziału w cyklicznych spotkaniach teatralnych w których każdy może wziąć udział nie patrząc na wiek i wykonywany zawód.

A dlaczego właśnie Klasztor Sióstr Norbertanek w Imbramowicach? Ponieważ jest to nawiązanie do wielowiekowej tradycji szkoły dla Panien, gdzie na nauki oddawane były córki o najbardziej znanych nazwiskach w Polsce, a historię postaramy się przybliżyć podczas następnych spotkań. Zatem, czy może być wspanialsze miejsce na tego typu działania artystyczne?

Pragnę podziękować za miniony rok właścicielowi "Piekarni Mojego Taty" za jak zwykle pyszny chleb oraz p. Monice Kocbuch z biura promocji Muzeum Krakowa za wsparcie nas materiałami dzięki którym możemy Państwa obdarowywać ciekawą literaturą, a co za tym idzie poszerzać wiedzę o historii i sztuce!

Dziękuję p. Mirosławowi Borucie Krakowskiemu za to, że i Państwo możecie się coś więcej o nas dowiedzieć.

Zapraszam zatem na cykliczne spotkania z grupą Teatralną im. Ksieni Zofii Grothówny działającą dzięki wsparciu Sióstr Norbertanek pod moją skromną opieką (TSiT–JK – produkcja filmowa i teatralna).

Życzę Państwu w imieniu swoim oraz wszystkich współpracujących ze mną artystów, Szczęśliwego Nowego Roku, wielu wspaniałych, teatralnych przeżyć, a przede wszystkim Błogosławieństwa Bożego! Dziękuję Wam Kochane Siostry, że to dzięki Wam może dziać się tak dużo! Dziękuję fantastycznej grupie ludzi, która przyjeżdża z różnych stron nie raz w trudnych warunkach atmosferycznych, nie raz prosto z uczelni, pracy, po to by móc poprzez sztukę czynić dobro, a tego nam w dzisiejszych czasach bardzo potrzeba!

Akademickie Kluby Obywatelskie im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego z niepokojem obserwują kolejne wydarzenia związane z ideologizacją debaty publicznej i akademickiej w Polsce. Za istotę ideologizacji można uznać dwa fundamentalnie ważne elementy.

Pierwszym jest roszczenie totalności dla własnej metody poznania (a w konsekwencji poznającego podmiotu), kiedy neguje się perspektywiczność i zakłada wyłączność swojej metody jako jedynie słusznej. Dotyczy to także wycinkowego traktowania przedmiotu poznania i sposobu patrzenia na problem. W naukach o człowieku zamiast dążenia do całościowej antropologii, pojawia się jakaś jej aspektowość – rasy, klasy, seksualności, biologizmu. Wyrazem takiej postawy są szerzące się dzisiaj i narzucane w sposób bezwzględny poglądy ideologii gender czy ekologizmu (zwłaszcza w postaci tzw. „ekologii głębokiej”).

Drugim elementem charakterystycznym ideologizacji jest brak zgodności z doświadczeniem. Ideolog przyjmuje do wiadomości tylko to, co służy jego założeniom, jest fragmentaryczne i selektywnie postrzegane. W ten sposób absolutyzuje swój punkt widzenia. Nietrudno znowu wskazać jako na typowe dwa wymienione przykłady współczesnych ideologii.

W obliczu takiej ideologicznej inwazji obowiązkiem człowieka nauki, człowieka myślącego i zatroskanego o prawdę jest kategoryczny sprzeciw wobec ideologizacji myśli. Dzisiaj konkretnie dotyczy to sprzeciwu wobec dyktatury gender czy też dyktatury ekologizmu. Dlatego z wielkim uznaniem i wdzięcznością przyjmujemy wypowiedzi ks. abp. prof. dr. hab. Marka Jędraszewskiego jako obronę racjonalności myślenia i działania, a przez to godności człowieka.

Jednocześnie wyrażamy głęboki niepokój płynący z faktu, że w miejsce debaty czy polemiki pojawiają się w stosunku do jego poglądów i osoby różne formy ostracyzmu, nie stroniące od inwektyw i wulgaryzmów. Nie możemy się zgodzić na to, zarówno ze względu na szacunek wobec Księdza Arcybiskupa i Profesora, ale także ze względu na szacunek dla naszego własnego środowiska akademickiego.

Przekazując Księdzu Arcybiskupowi słowa solidarności, zwracamy się do jego oponentów z apelem o uszanowania rygorów racjonalnej debaty. Chcemy wierzyć, że są do niej zdolni.

Przewodniczący Akademickich Klubów Obywatelskich: prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak – Poznań / prof. dr hab. inż. Artur Świergiel – Warszawa / prof. dr hab. Bogusław Dopart – Kraków / prof. dr hab. Michał Seweryński – Łódź / prof. dr hab. inż. Andrzej Stepnowski – Gdańsk / prof. dr hab. inż. Bolesław Pochopień – Katowice / prof. dr hab. Waldemar Paruch – Lublin / prof. dr hab. Jacek Piszczek – Toruń / prof. dr hab. Małgorzata Suświłło – Olsztyn

Poznań, Warszawa, Kraków, Łódź, Gdańsk, Katowice, Lublin, Toruń, Olsztyn, 30.12.2019 r.

Tekst za: http://ako.poznan.pl/9787 (Od Redakcji: na tej stronie mogą Państwo złożyć też swój podpis jako wyraz poparcia dla Oświadczenia AKO).

miroslawborutaks1Mirosław Boruta Krakowski

W tym wielkim (27 razy większym od Polski), a tak odległym kraju Ameryki Południowej nieliczni Polacy żyli od połowy XVII wieku a polskie osadnictwo datuje się od połowy XIX wieku, czyli... polskich uchodźców politycznych po Powstaniu Listopadowym.

kurytybacentrumEmigracja osadnicza i zarobkowa z przełomu XIX i XX wieku (szczególnie do stanu Parana i jego stolicy Kurytyby) spowodowała, że w 1914 roku doliczono się w Brazylii ponad 150.000 Polaków. Mieli oni swoje parafie, organizacje, szkoły i 18 tytułów prasowych. Okres międzywojenny powiększył tę liczbę o kolejne 50.000 osób, podobnie lata II wojny światowej i powojenne. Podczas II wojny światowej do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie zgłosiło się z Brazylii aż 580 ochotników.

janpaweliiwparanieWspółcześnie Polacy i Brazylijczycy polskiego pochodzenia to – według różnych źródeł – od 800.000 do 3.000.000 osób. W historii najnowszej szczególnie ważny był rok 1978, gdyż wybór polskiego papieża, Jana Pawła II, odrodził w Brazylijczykach polskiego pochodzenia zainteresowanie Polską (Papież był w Paranie już w 1980 roku, fot. rp.pl).

flagabrazylii11 listopada 1989 roku powstał Polbras, w dużym stopniu tożsamy z działalnością Towarzystwa União Juventus, które jest jego trzonem, a 27 stycznia 1990 roku Braspol – Centralna Reprezentacja Wspólnoty Brazylijsko-Polskiej w Brazylii, który ma za zadanie odrodzenie poczucia polskości w potomkach polskich emigrantów. Podstawą działania obu organizacja są zasoby polskiej kultury stworzone na ziemi brazylijskiej przez pokolenia polskich osadników. A na fladze Brazylii hasło „Porządek i postęp”, tak bliskie każdemu uczniowi Augusta Comte’a 😉 .

panbalcerwbrazyliiI jeszcze literacka perełka, „Pan Balcer w Brazylii” – poemat epicki Marii Konopnickiej opublikowany po raz pierwszy w 1910 roku. Treścią utworu są niezwykle trudne, wręcz dramatyczne dzieje masowej, chłopskiej emigracji polskiej (w tym wielu okrutnie prześladowanych przez Rosjan unitów) w Brazylii i wyrosła z tych doświadczeń miłość do pozostawionej daleko Polski.

Więcej informacji znajdą Państwo w dostępnych w sieci opracowaniach, autorstwa ks. Zdzisława Malczewskiego TChr i p. Iwony Popławskiej:
http://poloniawbrazylii.pl/materialy/polonia.pdf
http://poloniawbrazylii.pl/materialy/polonia2.pdf

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia składamy nasze najserdeczniejsze życzenia wszystkim naszym Rodakom w kraju i za granicą.

Życzymy Państwu zdrowia, spokoju i radości oraz wielu wspaniałych chwil spędzonych w gronie rodziny i bliskich. Niech wigilijny stół jednoczy nas i łączy, a wspólne śpiewanie kolęd przypomina nam o naszych pięknych polskich tradycjach.

Niech w tym szczególnym czasie nikt nie będzie samotny i smutny. Bo przecież Święta to czas uśmiechu i bycia razem. Pamiętajmy w te Święta o potrzebujących. Okażmy serdeczność i dobroć wszystkim, którzy być może na co dzień jej nie doświadczają.

Niech okres Bożego Narodzenia będzie dla Państwa czasem naprawdę niezwykłym. Wszystkim Państwu raz jeszcze życzymy radosnego i pogodnego świętowania. Wesołych Świąt!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Pierwsza Dama
Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda

Tekst i linka do filmu za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1630,zyczenia-od-pary-prezydenckiej-z-okazji-swiat-bozego-narodzenia.html

Mirosław Boruta Krakowski

Od razu uprzedzam PT. Czytelników, że informacja nie jest sensacyjna. Jest… taka sobie. A jej źródłem jest opracowanie, zatytułowane 125 lat „Jedynki”, a zredagowane przez zespół pod kierownictwem p. Barbary Stoczewskiej (pracownika UJ), wymienionej jako pierwszej w składzie Komitetu Redakcyjnego.

No właśnie, słowo… komitet. Kiedyś tak bardzo kojarzące się z partią komunistyczną, w krajowej wersji była to Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, czyli, jak głosił współczesny jej dowcip, cztery słowa i jednocześnie cztery kłamstwa. Ale do rzeczy.

manipulacjasp11Literatura przedmiotu za najsłynniejsze manipulacje fotograficzne uważa usuwanie postaci polityków, którzy popadli w niełaskę. Zjawisko to, było szczególnie charakterystyczne dla partii komunistycznych, choćby rosyjskiej czy chińskiej. Na pierwszym ze zdjęcia znika Nikołaj Jeżow, na drugim Po Ku (za: fotoblogia.pl).

manipulacjasp12A kto zniknął w Szkole Podstawowej nr 1 przy ulicy Św. Marka 34 w Krakowie? Pani Maria Żurowska, nauczycielka śpiewu. Na zdjęciu z 1974 siedzi ostatnia z prawej strony i trzyma w rękach podręcznik „Nuty, moje nuty”…

A dlaczego nie ma Jej na zdjęciu wydrukowanym w książce (widać tylko fragmencik podręcznika). Czyżby była jakoś związana z ruchem komunistycznym?

manipulacjasp13Pewnie nie, chociaż – zobaczmy co zniknęło po wykadrowaniu zdjęcia nie tylko na długość, ale i na wysokość. Bingo! Kącik POP – Podstawowej Organizacji Partyjnej (PZPR). No tak, w 1998 roku wstyd się było do niej Komitetowi Redakcyjnemu przyznać 😉 I znów, przez „komunistów” zaginął człowiek.

Bardzo serdecznie Panią Profesor pozdrawia, przechowujący w domu pamiątkowe zdjęcie grona nauczycielskiego, wówczas uczeń klasy VIII B…

Boże Narodzenie... Dzieląc się wigilijnym opłatkiem składamy Państwu z serca płynące życzenia wszelkich darów, a zwłaszcza wiary, nadziei i miłości (Grota Narodzenia, fot. p. Andrzej Kalinowski).

A przy tej okazji wszelkiej pomyślności w Nowym - 2020 - Roku, zdrowia, życzliwości, wspaniałych przyjaciół i odwagi w podejmowaniu życiowych wyzwań i dróg, nawet jeśli zmuszają nas one do wędrówki nieznanymi szlakami...

W imieniu Zarządu i Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie:

- dr Mirosław Boruta Krakowski, prezes

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia wszystkim naszym Autorom, Czytelnikom, Przyjaciołom i Sympatykom składamy najlepsze życzenia wszelkiej pomyślności, oraz obfitości wszelkich dóbr.

Życzymy pokoju Chrystusowego, zdrowia i błogosławieństwa Bożego. Niech nadchodzący nowy rok przyniesie jak najwięcej łask i niech nie zabraknie w nim nieustającej opieki Nowonarodzonego Jezusa.

Niech radość i pokój Świąt Bożego Narodzenia, miłość i życzliwość oraz sukcesy prywatne i zawodowe towarzyszą Wam przez cały 2020 rok. A dobry Bóg niech nie skąpi Wam swoich łask i przychylności.

Wszystkim PT. Czytelnikom i Przyjaciołom Krakowa Niezależnego:

autorom filmów, tekstów i zdjęć (fot. p. Kazimierz Bartel), nadsyłającym zaproszenia lub linki do ciekawych miejsc i wydarzeń, podpowiadającym jak „wokoło siebie mieć piękniejsze Miasto, piękniejszą Polskę i piękniejszy Świat”

składam najbardziej serdeczne życzenia wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, tak dobrego jak nigdy 😉 Mirosław Boruta Krakowski

Mirosław Boruta Krakowski

Spencer Wells, uczeń Luigiego Luci Cavalli-Sforzy kontynuuje dzieło rekonstrukcji prehistorycznej globalnej wędrówki ludów. Dowodzi, że wszyscy żyjący obecnie na Ziemi ludzie są potomkami niewielkiego afrykańskiego plemienia myśliwych zbieraczy, którzy żyli w Afryce około 60 tys. lat temu. Homo sapiens zaledwie 50-80 tys. lat temu opuścił afrykańskie równiny i rozpoczął powolną ekspansję na wszystkie kontynenty, różnicując się z upływem pokoleń na Eskimosów, Aborygenów, Europejczyków, Indian i Afrykanów. Celem badań, którymi kieruje Spencer Wells jest zatem sporządzenie mapy migracji człowieka w ciągu tysiącleci. Osoby, które zgłoszą się do uczestnictwa w programie, dowiedzą się, skąd pochodzą ich przodkowie. Fundusze pochodzące ze sprzedaży zestawów do pobrania próbek DNA wspomogą rozwój edukacji wśród tubylczych plemion całego świata.

Czy można w sposób jednoznaczny określić wszystkie aspekty, jakie niesie z sobą ten nurt badań? Myślę, że jest na to jeszcze zbyt wcześnie. Można jednak stwierdzić, że zasadniczym wymiarem kulturowym, dotykającym sedna przesłania, jakie niosą ze sobą współczesna antropologia i socjologia jest całkowite wyzbycie się postawy centrycznej i podniesionej, do rangi wartościującej oceny, ważności pierwiastka etniczno-kulturowego. To, co interesujące, zawiera się tutaj w wartości, jaką może być wspólnota, bez względu na pochodzenie, język, czy koloru skóry.

Jak ujął to Spencer Wells, odpowiadając na pytanie: „jakie przesłanie niesie ze sobą ów projekt naukowy? - „Wszyscy ludzie są kuzynami, łączą nas nasi przodkowie. Pamiętajmy: rasy nie istnieją”, a Ewa Nowicka dodaje: „Ci, którzy antropologię nazywają najbardziej wyzwalającą nauką, mają na myśli wyzwalanie od etnocentryzmu, przesądów rasowych i etnicznych”.

(Od Redakcji): streszczenie artykułu zamieszczonego w: Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis. Studia Sociologica - 2010, z. 3, s. 4-13 uzupełniamy o 15 zdjęć z wystawy (grudzień 2018 roku) w siedzibie Towarzystwa Słowaków w Polsce (ul. św. Filipa 7):
https://photos.app.goo.gl/dbYeJV3SS8g7q9Bm8

Kazimierz Bartel

14 grudnia 2019 roku w Ośrodek Kultury im. Cypriana Kamila Norwida na os. Górali 5 miał miejsce finał projektu „Literacki przewodnik po Nowej Hucie” realizowanego w ramach obchodów 70-lecia Nowej Huty. Podczas spotkania z autorką - dr Anną Grochowską, zaprezentowano treść książki. Zapraszam Państwa do obejrzenia fotoreportażu: https://photos.app.goo.gl/5jL6fV4XNbnstNfq6

120 lat temu Rada Miasta Krakowa przyjęła uchwałę o powołaniu Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Od 120 lat krakowskie muzeum miejskie snuje opowieść o ludziach, zabytkach i wydarzeniach, budując swoją pozycję jako partnera i inicjatora dyskusji o tożsamości miasta. 11 grudnia, na finiszu roku jubileuszowego, Muzeum otrzymało od władz miasta srebrny medal Cracoviae Merenti.

Rada Miasta Krakowa od prawie trzydziestu lat nadaje osobom i instytucjom zasłużonym dla Krakowa to szczególne odznaczenie, jakim jest medal Cracoviae Merenti.

Dla Muzeum Krakowa – jako instytucji od 120 lat wpisanej w kulturowy krajobraz miasta i przekazującej szczególną o nim opowieść – jest to wydarzenie niezwykle zaszczytne. Otrzymanie medalu Cracoviae Merenti w roku jubileuszowym to znak, że władze miejskie dostrzegają rolę Muzeum w kształtowaniu genius loci Krakowa.

W okazjonalnej laudacji Prezydent Miasta Krakowa, prof. Jacek Majchrowski, przypomniał rys historii Muzeum Krakowa, mówiąc o wzroście znaczenia, jaki był udziałem instytucji na przestrzeni lat. „Początkowo dysponowało jedynie pamiątkami przynoszonymi w darze przez mieszkańców. Dziś to muzeum jest wzorem dla innych muzeów, należy do ścisłej czołówki najważniejszych i najnowocześniejszych placówek muzealnych w Polsce. Posiada 19 oddziałów wraz z filiami. Rocznie odwiedza je ponad milion trzysta tysięcy osób” – mówił Prezydent.

W roku jubileuszowym Muzeum zrealizowało szereg inicjatyw, z których najlepiej odebrane były cykl wystaw PrzeMieszczanie (poświęconych lokalnym tożsamościom Krakowa) i akcja #jestemkrakow, w ramach której miasto napełniło się setkami luster, a w mediach społecznościowych powstała spontaniczna, barwna galeria zdjęć, stanowiących różne refleksy doświadczania i myślenia o Krakowie.

„Jesteśmy dziś świadkami, jak mała idea, zasiana 120-lat temu, i zrodzona początkowo jako organiczna część Archiwum Narodowego w Krakowie, nie tylko znalazła sposób na samodzielny byt jako muzeum miejskie, ale stała się inspiratorem nowych idei i nieodłączną częścią tożsamości Krakowa. Po tych wszystkich latach jesteśmy szczęśliwi, że misja i samoświadomość Muzeum Krakowa zamykają się w dwóch prostych, a tyle znaczących słowach: Jestem Kraków. Jesteśmy wdzięczni Radzie Miasta Krakowa i Panu Prezydentowi za docenienie naszej działalności właśnie w tym momencie, w roku jubileuszowym” – mówił Dyrektor Muzeum, dr Michał Niezabitowski.

Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej umieszczam linkę do zdjęć z 38. rocznicy haniebnego wprowadzenia przez komunistyczną juntę wojskową stanu wojennego w Polsce, niweczącego nadzieję na wyzwolenie spod czerwonego okupanta:
https://photos.app.goo.gl/1LkK1H3Xtikw4neWA

Alexander Smaga

Szanowni Państwo, dotarły do nas smutne wiadomości. Zmarł generał Tadeusz Bieńkowicz, jeden z inicjatorów budowy pomnika Armii Krajowej w Krakowie. Wieczne odpoczywanie racz mu dać, Panie...

Tadeusz Bieńkowicz urodził się w 1923 roku w Lidzie, w województwie nowogródzkim. Walczył w II wojny światowej, był żołnierzem okręgu nowogródzkiego Armii Krajowej. Aresztowany przez "Urząd Bezpeczeństwa" za działalność antykomunistyczną, został poddany wielomiesięcznym przesłuchaniom i torturom, więziony i skazany przez komunistyczne władze na karę śmierci. Kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari, w 2016 roku odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez Prezydenta Andrzeja Dudę.

Śp. generał Tadeusz Bieńkowicz był także sygnatariuszem Aktu Erekcyjnego Budowy Pomnika Armii Krajowej na Bulwarze Czerwieńskim, budowy dotąd nie zrealizowanej.

W wieku 75 lat w Krakowie zmarł we wtorek wieczorem (10 grudnia) Attila Leszek Jamrozik, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, projektant wielu obiektów użyteczności publicznych, na początku lat 80. prezes okręgu krakowskiego Związku Polskich Artystów Plastyków. Informację o śmierci artysty potwierdził PAP jego przyjaciel Jerzy Giza.

"Attila odszedł w święto Matki Bożej Loretańskiej, co ma swoją wymowę, bo przez wiele lat aktywnie działał w Towarzystwie Ratowania Kaplicy Loretańskiej w Krakowie. Został za to odznaczony przez oo. Kupucynów Krzyżem św. Franciszka" - mówił Jerzy Giza.

"Człowiek niezmiernie prawy i prostolinijny"
"Miałem zaszczyt być jego przyjacielem. To był człowiek niezmiernie prawy i prostolinijny, jak pisał Norwid 'bez światłocienia'. Nie wszyscy z tego powodu za nim przepadali, bo potrafił prosto w oczy powiedzieć najcięższą prawdę, a przy tym był człowiekiem wewnętrznie niezwykle ciepłym i życzliwym. Ja osobiście w czasach stanu wojennego wiele zaznałem pomocy i wiele od niego się nauczyłem" - podkreślił.

Giza dodał, że kiedy w Krakowie powstała pierwsza szkoła społeczna, artysta od początku ją wspierał, choć sam nie miał dzieci - poświęcał jej czas i wykonywał dla niej społecznie różne projekty. "Straciliśmy wielkiego przyjaciela" - powiedział Giza.

Artysta projektant, działacz "Solidarności"
Attila Jamrozik urodził się 24 października 1944 r. w Balatonfoldvar na Węgrzech. Jego matka wywodząca się z krakowskiego Zwierzyńca podczas okupacji była kurierem na Węgry. Attila ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie i zaczął studia na Akademii Sztuk Pięknych. W 1968 r., po wystąpieniach studenckich, został wydalony z uczelni. Przywrócono go na studia po interwencji kolegów. Ukończył Wydział Architektury Wnętrz w 1971 r.

Był projektantem w Spółdzielni Meblomet w Mszanie Dolnej i w Spółdzielni Elektrometal w Wieliczce. Od 1973 r. pracował na własny rachunek (fot. ipn.gov.pl). Wraz z żoną - także artystką - zaprojektował ok. 100 różnych obiektów użyteczności publicznej: sklepów, banków, muzeów, szpitali, domów wczasowych, mieszkań i elementów wyposażenia. Był autorem aranżacji wnętrz i kolorystyki szpitala Rehabilitacyjno-Leczniczego Instytutu Pediatrii UJ w Krakowie-Prokocimiu (1979-88).

W latach 1971-1990 Jamrozik był członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków, a od 10 grudnia 1980 do 1 marca 1983 r. prezesem okręgu krakowskiego tego związku.

W 1980 r. był współzałożycielem Komitetu Porozumiewawczego Stowarzyszeń Twórczych i Naukowych. Od 10 do 13 grudnia 1981 r. uczestniczył w Kongresie Kultury Polskiej w Warszawie. Tuż po wprowadzeniu stanu wojennego napisał list do komitetu partii i wojewody z żądaniem zwolnienia internowanych kolegów, w związku z tym był przesłuchiwany przez SB, przeszukiwano jego dom i pracownię.

Od 1982 r. Attila Jamrozik (fot. bialykruk.pl) był zaangażowany w ruch kultury niezależnej, m.in. jako współorganizator wystaw. Zajmował się dystrybucją pomocy stypendialnej oraz koordynacją pomocy materialnej i medycznej wśród plastyków. Współpracował z Komitetem Pomocy Więzionym i Prześladowanym przy krakowskiej kurii. Był członkiem Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa (1984-1989).

W 1989 r. był współorganizatorem i przewodniczącym pierwszego zjazdu reaktywującego ZPAP.

Za swoją działalność został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, nadanym przez Rząd RP na Uchodźstwie w Londynie (1989). Artystę uhonorowano też: Złotą Odznaką Związku Polskich Artystów Plastyków, Krzyżem św. Franciszka oo. Kapucynów w Krakowie, Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej, Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Mirosław Boruta Krakowski

9 grudnia 2019 roku na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie odbyła się konferencja pt. "Ideologia LGBT i gender. Doświadczenia państw UE i polityka UE", zorganizowana przez europosłów "Solidarnej Polski" (w ramach Zjednoczonej Prawicy) pp. Beatę Kempę i Patryka Jakiego.

Wśród Gości konferencji - jej panelistów - byli profesorowie: ks. Paweł Bortkiewicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu (kapelan Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu), Andrzej Nalaskowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, ks. Dariusz Oko z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie oraz redaktor Jacek Karnowski (W Sieci, wPolityce.pl).

W czasie typowo naukowej debaty pokazywano wiele przykładów badań z wielu krajów świata, jednoznacznie krytykujących rozwiązania, które - w związku z działaniami na rzecz przedstawicieli "mniejszości seksualnych" - wprowadziły już społeczeństwa "zachodnie". Jednoznacznie stwierdzono, by nie wprowadzać ich w Polsce.

Naukową debatę próbowała zakłócić niewielka grupa przedstawicieli ideologii LGBT. Stojąc najbliżej nich miałem okazję usłyszeć nie tylko wznoszone okrzyki, ale także i szeptane komentarze. Szczególnie te ostatnie, pełne jadu nienawiści wobec profesury i zebranych, wobec religii, kościoła, wiary... zarówno w trakcie referatów, jak i wypowiedzi powiedziały mi dużo więcej o protestujących niż ich skład i oficjalne wypowiedzi w "cierpiętniczym tonie". Cóż, socjologia tak ma, że dużo ciekawsza i bardziej prawdziwa jest w głębi niż na powierzchni, bliżej prawdy niż propagandy...

Fotoreportaż z wydarzenia (jak i zdjęcia powyżej) zawdzięczamy p. Andrzejowi Kalinowskiemu: https://photos.app.goo.gl/LkyULt2V94jJHfcd6

Aleksander Maciej Jabłoński*

Wielebny Ojcze Proboszczu!
Wielebni Księża i Ojcowie!
Szanowna Grażyno!
Drodzy Izabelo, Adamie, Aleksandrze i Dominiku z Rodzinami!
Szanowne Panie Siostry, Mario Krystyno, Izabelo i Jadwigo!
Droga Rodzino śp. Jerzego Księcia Czartoryskiego!
Ekscelencjo, Panie Ambasadorze Rzeczypospolitej Polskiej!
Szanowni Państwo!
Drodzy Przyjaciele!

W niedzielę 17 listopada 2019 w godzinach rannych, odszedł do wieczności nasz nieodżałowany przyjaciel i opiekun, człowiek wielkiego serca Jerzy Andrzej Bobola Jan Bosko Maria Książę Czartoryski na Klewaniu i Żukowie, herbu Pogoń Litewska, który widnieje dzisiaj na oficjalnych godłach państwowych współczesnej Litwy i Białorusi.

Jerzy pochodził z zasłużonego rodu książąt krwi, wywodzącego się od Konstantego, księcia na Czartorysku, syna księcia litewskiego Koriata, a brata Olgierda, i wnuka wielkiego księcia litewskiego Giedymina. Linia klewańska rodu, do której należy Jerzy, przetrwała do dzisiejszych czasów. Książę Adam Michał Józef, ojciec Jerzego był wnukiem Konstantego Adama brata Adama Jerzego. Matką Jerzego była Jadwiga Tekla z hrabiów Stadnickich, herbu Drużyna z Nawojowej.

Jerzy był rozmiłowany w historii Polski, polskiej genealogii i heraldyce. Wykonał wieloletnią i żmudną pracę, tworząc monumentalną bazę danych żyjących potomków Księcia Adama Kazimierza, generała wojsk podolskich i ojca Konstantego Adama i Adama Jerzego. Baza ta zawiera ponad 175,000 osób. Materiały te Jerzy przekazał najważniejszemu, żyjącemu genealogowi polskiemu, dr Markowi Janowi Minakowskiemu z Krakowa, twórcy Wielkiej Genealogii Polaków. Jerzy opracował również wiele opisów ogromnego zbioru starych i współczesnych fotografii związanych z genealogią własnej rodziny. Napisał też wspomnienia w trzech tomach i prowadził swój dziennik wydarzeń.

Każdy posiada swoje miejsca, które pamięta, które tworzą razem z domem rodzinnym, miejsca w pielgrzymowaniu po tym łez padole. Babki, Szczawnica, Kraków i Poznań – to były polskie miejsca wędrówki Jerzego.

Jerzy urodził się 1 stycznia 1939, w majątku w lasach głuszyńskich, w Babkach, pod Poznaniem. Lata dziecięce podczas okupacji spędził głównie w Szczawnicy, należącej do dóbr Jego Dziadka, Adama hr. Stadnickiego z Nawojowej, wspaniałego gospodarza i miłośnika lasów w ziemi sądeckiej. Wówczas Jerzy odwiedzał często z Rodzicami Kraków, ze względu na osobę Ich krewnego, księcia Metropolity Krakowskiego, Kardynała Adama Stefana Sapiehy. Po wojnie Rodzice przenieśli się z dziećmi do Poznania. Jerzy po skończeniu szkoły podstawowej, ukończył w latach 1952-1956, VIII Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 1956 roku wziął udział w wypadkach poznańskich i tegoż roku udał się do Krakowa by wstąpić na Wydział Geologii Poszukiwawczej i Geofizyki Akademii Górniczo-Hutniczej. W 1961 roku wrócił do domu do Poznania, gdzie skończył studia magisterskie w dziedzinie geografii ekonomicznej na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jego Ojciec, książę Adam Michał Józef, był wtedy pracownikiem naukowym w dziedzinie dendrologii, czyli drzewoznawstwa. Może dlatego, Jerzy tak pokochał wszelkie drzewa, krzewy i wszystko, co rodzi ziemia i znał świetnie wszystkie ich gatunki. Życie blisko natury sprawiało Mu wielką przyjemność.

Niedługo po ukończeniu studiów wyruszył do Ameryki na pokładzie m/s "Batory”. Początkowo przebywał w stanie Nowy Jork, a stamtąd, w 1965r., pojechał do Alberty, do swego Stryja Piotra Czartoryskiego. Dom Czartoryskich w Edmonton, był to dom niezwykle patriotyczny. Stryj Piotr był byłym oficerem AK, a Jego żona pochodziła z zasłużonego rodu hr. Zamoyskich.

Jerzy rozpoczął pracę zawodową, jako sekretarz projektu Atlas of Alberta i piastował tę funkcję w latach 1965-1970. Celem projektu było opracowanie pierwszego atlasu geograficznego Prowincji Alberta. Ta pozycja umożliwiła mu otrzymanie w 1971 r. ważnego stanowiska w służbie publicznej - Head of Geomatics Research, w ministerstwie Fisheries and Oceans w Ottawie. Jerzy prowadził tam nowatorskie prace nad komputerowymi systemami do produkcji map morskich i nawigacji morskiej.

W Ottawie założył rodzinę z Grażyną z domu Babińską. Tutaj w 1998 przeszedł na emeryturę i rozpoczął działalność społeczną na rzecz Polonii ottawskiej i kanadyjskiej. W latach 1985-2005 pełnił funkcję wice-prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Okręgu Stołecznego w Ottawie, za prezesur kolejno, Marii Gawalewiczowej, Piotra Staniszkisa, dr Jerzego Zarzyckiego i dr Kamila Stefańskiego. W 2005 został wybrany prezesem Okręgu Ottawskiego KPK i funkcję tę pełnił przez dwie kadencje do marca 2013. Wtedy też był członkiem Rady KPK.

Razem z Jerzym, brałem udział w wielu Walnych Zjazdach KPK, w różnych ośrodkach polonijnych w Kanadzie i stworzyliśmy wtedy linię działalności patriotycznej na tym forum i to z niemałymi przeciwnościami. Był to wstęp do szerszych działań na forum polonii kanadyjskiej i światowej. W latach 2008 – 2012, Jerzy brał udział w pracach Forum Polonijnego organizowanego przez ośrodek toruński Ojca Dyrektora dr Tadeusza Rydzyka i wtedy kilkakrotnie przewodniczył prezydium obrad. Podczas Forum miał możność poznać wybitnych przedstawicieli współczesnej elity polskiej, która pracowała nad wielkim programem odnowy Polski. Wtedy też, Jerzy został zaproszony do Ameryki Południowej przez Jana Kobylańskiego na szereg Zjazdów USOPAŁ (Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej) w Urugwaju. Przyniosło to pozytywne rezultaty, ale spowodowało też wzrost ataków środowisk prowadzących działania antypolskie i antynarodowe w skali światowej. Istniały oczywiście, mniejsze, ale równie zdecydowane działania przeciwko obranej przez nas linii w Kanadzie. Jerzy lubił działalność społeczną i przywiązywał do niej dużą wagę, i wtedy stał się wyrazicielem naszych dążeń do odnowy życia polonijnego, w harmonii z odnową samej Rzeczypospolitej.

Miejsca kanadyjskie, wędrówki Jerzego obejmowały: Edmonton w Albercie, Ottawę w Ontario, Aylmer i Fulford w Quebec. Pomimo ostatnich ciężkich przeżyć związanych z upadkiem i złamaniem biodra, oraz skutków trąby powietrznej w 2018, która przeszła w okolicach Ottawy, Jerzy pozostał do końca w swoim domu w Aylmer.

W 2008 powstał pomysł stworzenia ośrodka medialnego, tzw. platformy medialnej dla Polonii kanadyjskiej i światowej. Dzięki trudnej pracy powstał portal multimedialny TVinterPOLONIA w Calgary, prowadzony przez Wojciecha Grabowskiego i wspomagany przez Koordynacyjną Radę Programowo-Techniczną na czele z Jerzym. Wtedy też powstał pomysł stworzenia organizacyjnej bazy dla tego ośrodka przez powołanie do życia Polskiej Jedności Narodowej, która przyjęła w ostatniej dekadzie formułę organizacji kanadyjskiej.

Oprócz pracy w Kongresie Polonii Kanadyjskiej, Jerzy pełnił szereg ważnych funkcji społecznych, jako współzałożyciel i prezes Polskiej Jedności Narodowej (od 2008), współzałożyciel i członek Instytutu Naukowego im. Oskara Haleckiego w Kanadzie (od 2013), a wcześniej członek Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie (od 2004), oraz jako długoletni członek Stowarzyszenia Inżynierów Polskich w Kanadzie. W 2013 roku postanowiliśmy razem z Jerzym uczcić ofiary Tragedii Smoleńskiej i Zbrodni Katyńskiej w kościele św. Jacka Odrowąża w Ottawie. Została ufundowana płyta z czarnego granitu a pod nią złożone ampułki z ziemią ze Smoleńska i z Katynia, dostarczone przez Związek Rodzin Ofiar Tragedii Smoleńskiej, oraz akt podpisany przez cztery osoby, w tym przez Jerzego Czartoryskiego (il. Autor tekstu - 22 maja 2013 roku w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, fot. p. Mirosław Boruta Krakowski).

Jerzy, jako przedstawiciel rycerskiego rodu, był Kawalerem Honoru i Dewocji Związku Polskich Kawalerów Maltańskich – czyli Komturii Polskiej Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego, zwanego Rodyjskim i Maltańskim.

Spotykamy się dzisiaj by uczcić Pamięć Jerzego. Niósł wielkie dziedzictwo i to Go ośmielało do wielu działań, do świadczenia sobą w niełatwych czasach, w kórych przyszło Mu żyć. W czasach, w których polska pamięć narodowa uległa istotnemu zachwianiu. Przeminęła I Rzeczpospolita, od morza do morza, którą Jerzy miłował. Przeminęła też II Rzeczpospolita, w której trwało dziedzictwo dawnej świetności Korony i Litwy. Ta pamięć trwała w Twojej osobie Jerzy, w Twoich działaniach dla dobra wspólnego, dla dobra dalekiej i bliskiej Twemu sercu Ojczyzny, dla dobra Kanady i dla dobra Polonii, nie tylko kanadyjskiej.

W imieniu własnym, koła Przyjaciół, Polskiej Jedności Narodowej, Instytutu Naukowego im. Oskara Haleckiego w Kanadzie, TVinterPOLONIA, w imieniu Pana Waltera Wiesława Gołębiewskiego, Prezesa Światowej Rady Badań nad Polonią i Kongresu Polonii Amerykańskiej, stanu Floryda – składam Szanownej Wdowie Pani Grażynie, Dzieciom Jerzego, Izabeli, Adamowi, Aleksandrowi i Dominikowi z Rodzinami, Jego Siostrom Paniom Marii Krystynie, Izabeli i Jadwidze, wyrazy głębokiego współczucia i wielkiego żalu z powodu straty męża, ojca i brata.

Jerzy Książę Czartoryski był pełnym osobistego uroku człowiekiem i takim pozostanie w naszej pamięci. Był zawsze dostępny dla wszystkich i był wyznawcą najważniejszych trzech cnót: Wiary, Nadziei i Miłości.

Żegnaj Mości Książę!
Żegnaj Jerzy, nasz Wierny Przyjacielu!
Polonia kanadyjska i światowa poniosły wielką stratę.
Non omnis moriar...

* Autor to prof. dr inż., prezes Instytut Naukowy im. Oskara Haleckiego w Kanadzie.

Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej umieściłem linkę do dzisiejszych (5 grudnia 2019 roku) zdjęć z liturgicznego święta Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, w Katedrze Wawelskiej oraz przypadającej właśnie 152. rocznicy urodzin pierwszego Marszałka Polski – Józefa Piłsudskiego: https://photos.app.goo.gl/Z5auesgsSDzzEFAP723

miroslawborutaks1Mirosław Boruta Krakowski

Wśród parlamentarzystów pojawił się pomysł, by ograniczyć czas reklam do czterech minut w czasie jednej godziny emisji programu. Trudno już teraz oceniać samą ideę lub jej ekonomiczne skutki czy to dla reklamodawców, czy to dla nadawców.

Ale zawsze warto, przy tej okazji, upomnieć się o ustawowy obowiązek informowania ile trwa blok reklamowy - najlepiej za pomocą niewielkiego licznika w rogu ekranu. Wygoda tego rozwiązania dla każdego z nas - widzów - jest poza dyskusją 😉

Radio Maryja

W polskim Parlamencie trwa bitwa o wartości. Lewica chce legalizacji związków homoseksualnych oraz adopcji dzieci przez takie pary. Posłowie Lewicy gotowi są także oddać część swojego uposażenia na środowiska LGBT. Z kolei Koalicja Obywatelska przygotowała projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt na futra. Tymczasem w Naczelnym Sądzie Administracyjnym została wygrana bitwa o rodzinę.

Naczelny Sąd Administracyjny dwa dni temu wydał uchwałę potwierdzającą, że w każdym polskim akcie urodzenia muszą zostać wskazani oboje rodzice dziecka, czyli kobieta i mężczyzna.

„Rodzicami dziecka w prawie polskim mogą być tylko matka i ojciec; polskie ustawodawstwo nie zna innej kategorii rodzica” – brzmi uzasadnienie uchwały NSA.

– NSA w ten sposób opowiedział się po stronie instytucji małżeństwa – podkreślił mec. Rafał Dorosiński z Instytutu Ordo Iuris, który wysłał do sądu swoją opinię w tej sprawie.

– Opowiedział się tym samym po stronie dzieci, dla których małżeństwo, instytucja małżeństwa jest podstawowym, najlepszym gwarantem ich optymalnego rozwoju – powiedział mec. Rafał Dorosiński.

Sprawa dotyczy chłopca polskiego obywatela, który ze względu na miejsce urodzenia posiada brytyjski akt urodzenia. Jako rodzice wpisane są w nim dwie homoseksualistki. Korzystny wyrok NSA w sprawie ochrony tożsamości rodziny jest sukcesem, jednak rozgrywka o przyszłość rodziny i małżeństwa nadal trwa. Lewica już kilkukrotnie zapowiadała legalizację tzw. aborcji czy adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

– O ile mi wiadomo, płody nie są obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ nie dostają ani PESEL, ani dowodu osobistego – powiedziała w jednym z wywiadów przewodnicząca sejmowej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej Magdalena Biejat.

Takie wypowiedzi z ust przewodniczącej tak ważnej komisji są nie na miejscu. Dlatego też PiS zapowiedziało odwołanie poseł Biejat z funkcji przewodniczącej. Miała by ją zastąpić poseł PiS Dominika Figurska-Chorosińska.

– Ta sprawa wkrótce zostanie rozwiązana. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale tak jak w życiu, także w polityce zdarzają się różne zwroty akcji – powiedział w niedawnym wywiadzie „Gazety Polskiej” prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Pomysł odwołania poseł Biejat z szefostwa w komisji rodziny nie podoba się natomiast Lewicy.

– My jesteśmy w stanie zrobić w druga stronę w Senacie. Tylko czy o to chodzi w polityce. Mówię do PiS-u jasno i precyzyjnie, wiecie o tym, że się zmieniła sytuacja polityczna. Nie będziecie nas straszyli, że będziecie nam zabierali to, to, to – mówił przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty.

Posłowie Lewicy w swej ofensywie ideologicznej posuwają się coraz dalej i zapowiadają, że część swoich poselskich uposażeń będą przeznaczać na organizacje i środowiska LGBT.

– Jest to moim zdaniem kolejny polityczny chwyt czy kolejna polityczna hucpa związana z jakiegoś rodzaju ideologiczną wojenką, którą sobie Państwo na Lewicy wymyślili. Nie jest to dobry pomysł – powiedział dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog.

Tymczasem w parze z kontrowersyjnymi pomysłami Lewicy idzie Koalicja Obywatelska, która przygotowała projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt na futra.

– Uważamy, że jest jasny trend w Europie i na świecie, odchodzi się od hodowli futer – oznajmiła Małgorzata Tracz, poseł PO-KO.

Inaczej do sprawy podchodzą sami hodowcy zwierząt futerkowych, którzy kolejny projekt ustawy, niemal identyczny do poprzednich traktują jako zamach na wolność gospodarczą.

– Tak naprawdę jest to atak na polską gospodarkę i na polskie rolnictwo, bo jesteśmy tylko ogniwem, ale niezmiernie ważnym ogniwem w polskim rolnictwie. Likwidacja branży hodowli zwierząt futerkowych pociągnie za sobą łańcuch zdarzeń. Następny w kolejce będzie drób – powiedział Daniel Żurek, wiceprezes Zarządu Polskiego Związku Hodowców Zwierząt Futerkowych.

Lewica i Koalicja Obywatelska od samego początku kadencji konsekwentnie realizują swoje ideologiczne zapowiedzi z kampanii wyborczej.

Fragmenty tekstu i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/lewicowa-ofensywa-w-polskim-parlamencie