Tag Archives: Angela Merkel

Prezydent Andrzej Duda politykiem roku według sondażu CBOS. Aż 50 proc. Polaków nie wskazało swojego faworyta

wpolityceplZespół wPolityce.pl / ems / PAP

13 proc. badanych w grudniowym sondażu CBOS uważa, że miano polityka roku 2017 należy się prezydentowi Andrzejowi Dudzie, 11 proc. wskazało na b. premier Beatę Szydło, a według 23 proc. na ten tytuł nie zasłużył żaden z polityków.

Na pytanie otwarte o to, któremu z polskich polityków należy się tytuł polityka roku 2017, jako wyróżnienie człowieka, który w minionym roku „najlepiej działał, zrobił najwięcej w interesie kraju, społeczeństwa”, nikogo nie wskazało łącznie 50 proc. respondentów. 27 proc. tłumaczyło się brakiem zainteresowania lub kompetencji w sprawach politycznych; 23 proc. stwierdziło natomiast, że na tak zdefiniowany tytuł polityka roku nie zasługuje żaden z polskich polityków.

Pozostali badani najczęściej – w 13 proc. przypadków – wskazywali na prezydenta Dudę. Według 11 proc. politykiem roku można określić Beatę Szydło – która w czasie przeprowadzania sondażu pełniła jeszcze funkcję szefowej rządu. Trzecie miejsce zajął obecny premier, a ówczesny wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki, z 8 proc. wskazań respondentów. Zdaniem 5 proc. badanych politykiem roku 2017 był prezes PiS Jarosław Kaczyński, a 3 proc. mianem tym określiło przewodniczącego Rady Europejskiej, b. premiera Donalda Tuska.

Pozostali politycy – m.in. liderzy ugrupowań opozycyjnych, Grzegorz Schetyna, Katarzyna Lubnauer, Paweł Kukiz i Władysław Kosiniak-Kamysz – nie przekroczyli progu jednego proc. wskazań w sondażu.

20180102adJak wskazano w komunikacie CBOS, obecny prezydent RP (fot. Jakub Szymczuk/KPRP) po raz trzeci z rzędu wysunął się na czoło tego rankingu, zyskując zarazem jeden punkt proc. od sondażu wyłaniającego człowieka roku 2016 i cztery od analogicznego badania sprzed dwóch lat.

Ośrodek zwrócił również uwagę, że w stosunku do ub. roku Polacy „mieli mniejszy problem z wyborem polityka roku niż poprzednio” – o 5 punktów proc. obniżył się odsetek ankietowanych, którzy nie umieli wymienić żadnego polityka, któremu ten tytuł by się należał, a o 3 punkty spadła liczba respondentów, zdaniem których nie zasłużył na niego żaden polski polityk.

W rankingach CBOS od 1993 r. najwięcej razy, dziesięciokrotnie, zwycięstwo odnosił b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, który uzyskiwał w nim nawet ponad 30 proc. wskazań.

Polacy zostali też zapytani przez CBOS o to, komu przyznaliby tytuł polityka roku 2017 na świecie. W tym przypadku niewiedzę zadeklarowało 51 proc. badanych, a 17 proc. stwierdziło, iż nikt spośród polityków działających na arenie międzynarodowej na takie miano nie zasługuje.

Spośród polityków wymienianych przez ankietowanych najwięcej wskazań, z wynikiem 12 proc., uzyskał prezydent USA Donald Trump, zaś drugie miejsce w rankingu, z wynikiem 7 proc., uzyskała kanclerz Niemiec Angela Merkel. Próg 1 proc. wskazań przekroczyli ponadto Donald Tusk (3 proc.), b. amerykański prezydent Barack Obama, prezydent Francji Emmanuel Macron oraz szef węgierskiego rządu Viktor Orban (po 2 proc.).

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo w dniach 1-7 grudnia 2017 roku na liczącej 925 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Tekst i ilustracja za: https://wpolityce.pl/polityka/374496-prezydent-andrzej-duda-politykiem-roku-wedlug-sondazu-cbos-az-50-proc-polakow-nie-wskazalo-swojego-faworyta

Ostrzegam: muzułmańscy terroryści mogą uderzyć w Polskę!

jerzyrobertnowakJerzy Robert Nowak

Najnowsze tak straszne zamachy w Paryżu może przebudzą wreszcie choć część zajadłych rzeczników poprawności politycznej, plotących bzdury o potrzebie ratowania tysięcy nieszczęśliwych uchodźców i multikulturowości. Tylko ślepi nie dostrzegli dotąd, że gros imigrantów stanowili nie kobiety i dzieci, lecz zdrowi młodzi mężczyźni, silne byczyska, pędzące na nasz kontynent, by zyskać jak największy „socjał’. Część z nich jest aż nadto gotowa, by gwałcić i rabować. Dowiodły tego rozliczne incydenty, na ogół starannie przemilczane w mediach.

To Orbán miał rację!

Fakty pokazały, że najszybciej rozpoznał zagrożenie dla Europy premier Węgier Viktor Orbán, tak mocno atakowany za rzekomy nacjonalizm przez głupawych pseudo-„Europejczyków”.Przypomnijmy tu, że kanclerz Austrii oskarżał Orbána za rzekomy „neonazizm” w związku z budową przez Węgry odrutowanego płotu granicznego. A teraz nawet austriacki minister spraw wewnętrznych opowiedział się za budową płotu granicznego. A już budują takie płoty Słowenia, Chorwacja czy Bułgaria. Nic dziwnego, że nawet premier Bawarii Horst Seehofer powiedział, że rację w sprawie uchodźców miał Orbán, a nie Merkel, coraz bardziej potępiana w swoim kraju. Orbán kolejny raz okazał się najbardziej odważnym i przewidującym politykiem Europy, jej najlepszym obrońcą.

Dlaczego Merkel dała taką plamę?

Najbardziej skompromitowała się kanclerz A. Merkel przez swe niemądre, skandaliczne wypowiedzi otwierające drogę dla najazdu imigrantów na Europę. To Merkel jest główną winną tak wielu ofiar w Paryżu – wszak wśród muzułmańskich morderców było paru „uchodźców”, którzy z łatwością przedostali się z Grecji, wykorzystując totalny brak kontroli. Dlaczego Merkel dała taką plamę? Przecież kanclerz Merkel nie jest głupią, a wręcz przeciwnie, jest bez porównania mądrzejszą od F. Hollanda i najgorszego prezydenta w dziejach USA po 1945 r. B. Obamy – jak wciąż powtarza Max Kolonko. Zdumiewające jest przy tym, że ta tak przebiegła kanclerz dalej nieracjonalnie upiera się przy swych niemądrych decyzjach, otwierających drogę inwazji imigrantów na Europę. Dlaczego to robi?
Być może dlatego, że ulega naciskom różnych nieformalnych wpływowych gremiów, którym zależy na globalizacji za wszelką cenę i rozbijaniu państw narodowych w różnych częściach Europy. Tak jak to robi od lat zajadły wróg państw narodowych i religii George Soros, wciąż marzący o obaleniu Orbána. Nader celnie akcentował te groźby świadomego rozwadniania poczucia narodowego i religii redaktor Maciej Pawlicki parę miesięcy temu w programie J. Pospieszalskiego.

Jaki z tego płynie wniosek? Otóż to, że muzułmańscy terroryści już w najbliższych miesiącach mogą za cel swego ataku wybrać właśnie Polskę. Mogą zrobić to z awersji do nas, jako kraju najbardziej jednorodnego religijnie, zdominowanego przez katolików, ojczyzny papieża Jana Pawła II, i stąd państwa szczególnie znienawidzonego przez fanatycznych muzułmanów. A na dodatek – jak dowiodła afera taśmowa – mamy szczególnie słabe, wręcz mizerne i skłócone służby specjalne. Apeluję – nie lekceważmy przedstawionych tu potencjalnych zagrożeń dla Polski!

Za: http://jerzyrnowak.blogspot.com/2015/11/ostrzegam-muzumanscy-terrorysci-moga.html