Przeskocz do treści

miroslawborutaMirosław Boruta

Troszkę szkoda czasu na takie uwagi, choć może warto... To już ocenią Państwo sami.

Przyniosłem do Księgarni Gazety Polskiej (przy ul. Jagiellońskiej 11) ogłoszenie o najbliższym środowym spotkaniu w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki. Pracująca tam koleżanka dała mi przy okazji korespondencję, były to: list od starszej osoby - pisany przez kalkę pewnie na archaicznym "Łuczniku", można się wzruszyć - osoby, podpisującej się skromnie "Mieszkańcy Krakowa" a niechętnej śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu oraz dwa wycinki z gazety o tytule "Dziennik Polski".

W pierwszym przypadku nie ma co komentować... Są w Krakowie niechętni i są chętni, ci, którym się nie chce i ci, którym się chce, jak niemal we wszystkich sprawach 😉 Ale ten drugi głos bardzo mnie zauroczył. No bo jak uwierzyć, że jest to głos Polaka, że jest to głos polski, skoro dobiega z niemieckiej centrali. To, że napisany jest po polsku to jeszcze nie dowód. Dlaczego? Proszę spojrzeć na "drabinkę zależności" poniżej:     

Konzernstruktur:
Verlagsgruppe Passau GmbH / Geschäftsführer: Simone Tucci-Diekmann, Alexander Diekmann / Passau, Deutschland
Polen, Warszawa/Warschau / Polskapresse Sp.z o.o. / Geschäftsführerin: Dorota Stanek
Dziennik Polski, Gazeta Krakowska

A skoro nie jest to polska gazeta, to z kim i o czym mam debatować. Niemcy mają swojego prezydenta, swoje partie i swoje problemy. Niechże się nimi zajmują. I znów straciłem przez nich dziesięć minut, obiecuję, że więcej nie będę 😉

waclawkujbidafotoWacław Kujbida

Jedwabne - Świadek Historii: Hieronima Wilczewska (the article available also in English below the movie).

Telewizja Niezależna Polonia dotarła do żyjącego, naocznego świadka niemieckiej zbrodni w Jedwabnem 10 lipca 1941. Pani Hieronima Wilczewska którą ekipa TV Niezależna Polonia odwiedziła we wrześniu 2013 w New Britain, stan Connecticut, USA, w dniu zbrodni w Jedwabnem miała 8 lat. W ciągu 6 dni, przechodząc wielokrotnie lub przystając obok stodoły która stała się miejscem kaźni Żydów z Jedwabnego, pani Hieronima była naocznym świadkiem niemieckiego mordu, tragedii i konania tych ludzi co ciągnęło się przez kilka dni. Zapędzonym przez SS i Gestapo do stodoły Żydom kazano wchodzić i układać się warstwami na sobie z powodu braku miejsca. Niemcy wrzucali następnie małe żydowskie dzieci na sama górę .

Następnie, Niemcy oblali benzyną i podpalili z miotaczy ognia budynek. W ten bestialski sposób zamordowano większość, ale nie wszystkich. Ludzie, znajdujący się na dole, żyli jeszcze przez kilka dni. Pani Hieronima zapamiętała jak kiwali się godzinami, w beznadziejnej rozpaczy, poparzeni i spowici popiołem ze swoich spalonych współbraci, często członków swoich rodzin, z górnych warstw.

Gestapo i SS przez te kilka dni trzymało dookoła stodoły uzbrojone warty, pilnując aby nikt z żyjacych jeszcze jakimś cudem Żydów nie wydostał się ze stodoły oraz uniemożliwiając ludności Jedwabnego przynoszenia im wody czy pożywienia. Po kilku dniach, kiedy wszyscy zmarli z głodu, wycieńczenia czy ran, Niemcy zakopali wszystkie zwłoki na miejscu swojej zbrodni.

Przypisywanie polskim, rzekomo mogącym mieć wtedy jakikolwiek wpływ na cokolwiek dookoła siebie, samej tylko możliwości dokonania zbrodni w tym miasteczku w roku 1941, a więc w czasie trwania na całym terytorium okupowanej przez Niemców Polski totalnej, niemieckiej kontroli i totalnego, bezwzględnego niemieckiego terroru, jest takim samym absurdem jak rozgłaszanie kłamstw o "Polskich Obozach Koncentracyjnych" na terenach tejże, okupowanej przez Niemców Polski.

Wszystkie osoby które, czy to w Polsce, W Kanadzie, W USA czy gdziekolwiek na świecie do dzisiaj uczestniczą w manipulacji i fałszowaniu historii na temat Jedwabnego czy też innych, podobnych konfabulacji, biorą na siebie - również wobec tych nieżyjących już, niewinnych ofiar tej jednej z tysięcy podobnych niemieckich zbrodni w Polsce - odpowiedzialność za współudział w ukrywaniu prawdziwych sprawców tego ludobójstwa oraz odpowiedzialność za współudział w mataczeniu i uniemożliwieniu przeprowadzenia rzetelnego śledztwa wokół tej zbrodni, uniemożliwieniu sprawiedliwego jej osadzenia i uniemożliwieniu napiętnowania, potępienia i ukarania jej prawdziwych sprawców. Choćby i - po latach - symbolicznego, ku pamięci i dla sprawiedliwości przelanej tam niewinnie krwi.

Zbrodnia w Jedwabnem, w 1941 roku na terenie okupowanej przez Niemców Polski, została dokonana przez Niemców, z ich inicjatywy i pod ich całkowitą kontrolą, jak tysiące podobnych zbrodni niemieckich w Polsce i  bez jakiegokolwiek udziału sprawczego jakiegokolwiek Polaka.

Jest rzeczą fizycznie niemożliwą, aby w spowitej terrorem okupowanej Polsce, gdzie na przykład chociażby tylko za samo posiadanie odbiornika radiowego, można było stracić życie w więzieniu, aby polska cywilna ludność miasteczka mogła mieć przy sobie broń, miotacze ognia czy też mogła zorganizować i przeprowadzić na własną rękę jakąkolwiek akcję zbrojną czy pacyfikacyjną bez wiedzy i kontroli Niemców. Osoba propagująca takie absurdy wystawia tylko świadectwo albo o poziomie swojej wiedzy albo wręcz o złej woli lub też o chęci fałszowania historii z sobie tylko wiadomych pobudek i powodów:

http://www.tvniezaleznapolonia.org/jedwabne-swiadek-historii

Jedwabne Massacre eyewitness testimony: On 10 July 1941 Ms. Hieronima Wilczewska was 8 years old when she saw the massacre in Jedwabne, in German-occupied Poland.

The 1941 massacre in Jedwabne in German-occupied Poland was committed by Germans, on their own initiative and under their sole supervision like thousands of similar German crimes in Poland.

Imputing the commission of this crime to the Polish population of Jedwabne is equally absurd as speaking of "Polish concentration camps".

Considering the German rule of terror in the occupied Poland, where even owning a radio receiver could result in imprisonment and death, it would have been physically impossible for the Polish inhabitants of a town to possess weapons or to be able to organize and independently conduct any armed or pacificatory action without Germans' consent and control.

Dissemination of such absurdities bespeaks their author's ignorance, ill will, or an intent to falsify history based on ulterior motives.

Out of all German-occupied countries, in Poland alone any form of aid extended to people of Jewish descent carried a death sentence. The punishment was dealt out immediately, most often without a trial, not only to the helper but also to his or her entire family.

In other words, the whole family would be stood against the nearest wall and shot.

In this context, and as defined by Germans - “help" meant any assistance, in the broadest sense of the word: from hiding Jews through giving them clothes, food or water. The punishment was carried out on Poles with the utmost severity.

In German-occupied Poland Germans annihilated, in most cases through bestial murders, over 5 million Polish citizens, including over 2,5 million Poles of Jewish descent. Over 2 million Polish non-Jews were subjected to genocide in German concentration and death camps or killed as a result of various forms of terror and repression.

Out of the total of 25,685 people who have to this day been granted the highest civilian award of the State of Israel, i.e. the title of "Righteous Among the Nations" of the Yad Vashem International Institute for Holocaust Research based in Jerusalem, 6,532 were Poles.

The title of "Righteous Among the Nations", the highest civilian award in Israel, is granted in recognition of documented cases where non-Jews risked their lives to help Jews. This means that the State of Israel has acknowledged that, of all the nations engulfed by the war waged by the German Third Reich, out of all 21 German-occupied countries, non-Jewish Poles are credited with as much as 25 percent of all documented cases of aiding Jews at the peril of death to the helper and his or her family. However, it needs to be added that the number of over 6,000 awards is only symbolic. Historical estimates indicate that the total number of Poles engaged in organizing clandestine help for Jews in occupied Poland was as high as 2 million. For instance, securing help for a single Jew in the German-occupied and terrorized country required the concerted, clandestine and life-threatening effort of 20 non-Jewish Poles.

Unique among the occupied countries, both the Polish Underground State during WWII and the Polish Home Army - also unparalleled in the occupied Europe and Asia established official administrative, financial and organizational structures whose task was to help and protect Jews in German-occupied Poland. This was perfectly executed, using all available means in the time of terror and oppression, at the cost of incarceration, bestial torture and death of thousands of non-Jewish Poles at German hands. From the Jewish Department set up specifically to this end in the Department of Information of the Bureau of Information and Propaganda at the Polish Home Army HQ, through the Provisional Committee to Aid Jews, to the Council to Aid Jews operating through the Polish Government Delegation for Poland - this effort was initiated, organized, managed, implemented and led at the peril of death by the clandestine structures of the Polish Underground State and the Home Army (yes, the "anti-Semitic" Home Army - as it is portrayed in some of today's Polish and international "newspapers", "scientific papers", according to "historians", “journalists" or German TV miniseries "Unsere Muetter, Unsere Vaeter" - “Generation War”).

Acting on the order of the Polish Underground State and the Home Army, underground armed forces heroes, like Rittmeister Witold Pilecki, voluntarily infiltrated German death camps to document the decimation of the Polish population and the extermination of Jews. The report, entitled "The Mass Extermination of Jews in German Occupied Poland", was officially introduced to all nations of the world on 10 December 1942, at the League of Nations forum in Washington, and later presented directly, in person, to US President Franklin D. Roosevelt. The message was completely ignored both by the leaders and their nations.

miroslawborutaMirosław Boruta

Krakowski Klub Wtorkowy gościł wczoraj (25 czerwca) jednego z lepiej rozpoznawalnych polskich polityków – pięćdziesięciolatków, posła Prawa i Sprawiedliwości i historyka, p. Jarosława Sellina. Pamiętam jego bardzo dobry artykuł, zamieszczony trzy lata temu w „Nowym Państwie”, analizę polityki wewnętrznej i zagranicznej prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W takim duchu, dobrej, wnikliwiej analizy utrzymany był także wczorajszy wykład. I w 95% trzeba się z tezami wykładu zgodzić.

Ale zgoda w tym kontekście jest mniej ciekawa niż polemika. Zapraszam więc do lektury dwóch zdań.

SZaczęło się od wywołanego przez jednego z dyskutantów tematu ukraińskiego ludobójstwa na Polakach Wołynia i polskich Kresów na co padła odpowiedź, że trudno teraźniejsze państwo ukraińskie obwiniać za grzechy tamtych lat. Wobec tego pierwsze spięcie: czy łatwo obciążać współczesne państwo polskie za niemieckie zbrodnie na Polakach i Żydach z lat wojny? Łatwo, a jak to łatwo widać zarówno w narracji niemieckiej jak i żydowskiej…

Drugi kontrowersyjny wątek podjęty przez Gościa Klubu to stwierdzenia, że zbrodnia na Żydach stała się przecież na polskiej ziemi i powinniśmy o tym pamiętać. Już sobie wyobrażam, jak po 1945 roku, ponieważ na Syberii zmarło kilkanaście tysięcy Polaków – żołnierzy wywiezionych tam na śmierć przez Rosjan „odpowiedzialność” za te zbrodnie biorą na siebie ludy syberyjskie. Nie miejsce tu by roztrząsać niuanse, pora natomiast zastanawiać się nad każdym zdaniem, każdym wyrazem wypowiadanym w przestrzeni publicznej…

miroslawborutaMirosław Boruta 

W ostatnią środę, 12 czerwca w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki odbyło się spotkanie z p. Aleksandrem Szumańskim, lwowianinem, poetą, krytykiem literackim i niezależnym publicystą. Tematem spotkania był mord polskich dzieci w niemieckim getcie dla Żydów w Łodzi.

mordpolskichdzieciWarto dopowiedzieć, że p. Aleksander Szumański wykonał tytaniczną pracę, by dotrzeć do nielicznych świadków bestialskiego mordu, dokonanego na polskich dzieciach w łódzkim getcie. O tym, że takie miejsce istniało, nie wiedzieli nawet mieszkańcy Łodzi. Niemcy zwozili tam polskie dzieci, zmuszali do wyczerpującej pracy, głodzili i katowali. Niewielu jest tych, którym udało się przeżyć. Podejmowane ucieczki nie miały szans na sukces, bo policja żydowska dostarczała uciekinierów w ręce Niemców. Autor zebrał skąpe świadectwa historyczne oraz wspomnienia więźniów.

Za: http://polskaksiegarnianarodowa.pl/pl/p/Mord-polskich-dzieci-wlodzkim-getcie/247

Autor tego wstrząsającego i jakże ważnego opracowania zaskoczył nas nie tylko ogromną erudycją, osadzając tematykę w szerokim kontekście historycznym prześladowań Polaków tylko za to, że byli i są Polakami ale także i... hojnością. Uczestnikom spotkania - oczywiście tym najbardziej aktywnym 😉 podarował bowiem dziesięć egzemplarzy ksiązki. Bardzo, bardzo dziękujemy.  

(Od Redakcji): O tych niemieckich zbrodniach pisze także portal wpolityce:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/55003-samotny-hold-arcybiskupa-jedraszewskiego-oddany-dzieciom-zamordowanym-w-lodzkim-obozie-koncentracyjnym

SW tym samym dniu przyjechał także do nas p. prof. dr hab. Piotr Małoszewski, krakowianin, absolwent Akademii Góniczo-Hutniczej, obecnie pracujący w Monachium.

Państwo Małoszewscy to bardzo znani działacze tamtejszych środowisk polskich i katolickich, śmiało można napisać, że także i bojownicy o polską oświatę. Szkoda  tylko, że takim osobom jak pp. Małoszewscy, zupełnie nie pomaga obecna ekipa rządowa Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Miejmy nadzieję, że ten niefortunny stan rzeczy zbliża się już do końca.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć ze spotkania, "komórkowych", autorstwa piszącego te słowa (fot. 1-10) oraz p. Tomasza Kowalczyka (fot. 11-18):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/12Czerwca2013

zkpnlogoZwiązek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 zwraca się z apelem do narodu, a zwłaszcza do środowisk patriotycznych, aby w obliczu narastającej kampanii kłamstw i poniżania narodu polskiego prowadzonej w Niemczech i Rosji nie pozostawało bierne. Podobne zachowania antynarodowe widzimy ze strony obecnych władz państwowych i sądownictwa.

Musimy wymienić kilka takich przykładów. W serialu publicznej telewizji niemieckiej ZDF „Nasze matki, nasi ojcowie” widzianym przez 21 milionów odbiorców obraża się w sposób niewiarygodnie podły Żołnierzy Armii Krajowej, przedstawiając ich jako skrajnych antysemitów w przeciwieństwie do dobrych Niemców, a przecież my znamy prawdę. To Niemcy mordowali Polaków za to, że nieśli pomoc Żydom. I ten serial ma być teraz pokazywany w USA.

A w Polsce w tym samym czasie doktor z Instytutu Slawistyki PAN analizując książkę „Kamienie na Szaniec” o bohaterskich młodych ludziach z Szarych Szeregów AK, którzy w walce z Niemcami zginęli, oskarża ich o antysemityzm i homoseksualizm. Oni złożyli ofiarę ze swojego życia za wolność Polski, a dziś Elżbieta Janicka pracująca w Polskiej Akademii Nauk poniża ich pamięć we współpracy z antypolskim mediami.

W kampanii niszczenia pamięci historycznej i tożsamości narodowej wzięły również udział sądy. W Sądzie Okręgowym w Krakowie toczyła się sprawa o publiczne znieważenie Narodu lub Rzeczypospolitej Polskiej. Redaktor i historyk Mariusz Nowik w czasopiśmie „Przekrój” napisał, że Polacy sami sobie zgotowali obozy koncentracyjne, komory gazowe i getta. Sędzia Katarzyna Wysokińska-Walenciak stwierdziła, że te ewidentne kłamstwa nie znieważają narodu polskiego. Jeżeli można takie kłamstwa bezkarnie drukować, to rzeczywiście sprawiedliwości nie ma w polskich sądach.

Jeszcze bardziej oburzający jest wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie pod przewodnictwem Wojciecha Małka, ogłoszony 18.04.2013. Sądzono przez 18 lat winnych masakry robotników i mieszkańców Wybrzeża w grudniu 1970 r. Dokonało tej zbrodni wojsko i ZOMO na rozkaz Wojciecha Jaruzelskiego i Stanisława Kociołka. Sąd nikogo nie skazał na karę bezwzględnego więzienia. Główni komunistyczni zbrodniarze zostali uniewinnieni. A przecież zamordowano 45 osób, a blisko 1300 zostało rannych. Jak widać dla sądu nie ważna jest prawda, nie ważna jest sprawiedliwość. Sądy w Polsce cały czas pokazują, że działają przeciw narodowi polskiemu, tak jak sądy stalinowskie i, że nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością.

W ostatnich latach rząd i większość parlamentarna, albo z głupoty, przez nieumiejętne rządzenie, albo celowo dokonują systematycznego niszczenia państwa.

Dlatego apelujemy do społeczeństwa o jak najszybsze doprowadzenie do wyborów i odsunięcie od władzy PO i PSL. Zlikwidujmy ich, zanim oni zlikwidują Polskę.

Prezes ZKPN 1979-89 Krzysztof Bzdyl

elzbietamorawiecElżbieta Morawiec

Głośno i słusznie zrobiło się po niemieckim serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” (21 mln widzów), w którym AK przedstawiono jako bandę antysemitów. A już przyszła serialowi z Dojczlandu w sukurs zagończyk polska, dr hab. Elżbieta Janicka z Instytutu Słowianoznawstwa  PAN. Zdaniem tej uczonej białogłowy „Kamienie na szaniec” to książka wielce szkodliwa, jako że uczy patriotyzmu jako gotowości umierania za ojczyznę. Zaś dwu bohaterów walczącej Warszawy: „Rudego” i „Zośkę” z pewnością łączyła szlachetna więź miłości homoseksualnej. Od antysemityzmu, zdaniem dr(h)aby też AK nie było wolne.

Cóż za sojusz, jaka symetria ponad podziałami! Niemiec, Polak dwa bratanki do antypolskiej połajanki. Nie wiem, czego naucza dr(h)aba Janicka , ale wolno domniemywać, że zgodnie ze starą tezą rasy panów także niższości rasy słowiańskiej...

Bauer (Wydawnictwo) rozpoczęło działalność w Polsce w listopadzie 1991 roku. Wydawnictwo wchodzi w skład Bauer Media Group, do której należy także Grupa RMF oraz Interia.pl. Posiada pięć oddziałów: redakcje w Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, drukarnie w Ciechanowie i Wykrotach. Portfolio: Pani, Twój Styl, SHOW, poradnicze: Mam dziecko, Świat kobiety, Kobieta i Życie, Tina, rozrywkowe: Bella Relaks, Chwila dla Ciebie, Na Żywo, Rewia, Świat i ludzie, Takie jest życie, Twoje Imperium, Życie na Gorąco, młodzieżowe: Bravo, Bravo Girl, Bravo Love, Bravo Sport, Fun Club, Twist, komputerowe: CD-Action, PC Format, Playbox, telewizyjne: Imperium TV, Kurier TV, Super TV, Świat Seriali, Tele Max, Tele Świat, Tele Tydzień, To & Owo, TV 14, motoryzacyjne: Auto Moto, Motor, Motor. Poradnik Kupującego. Używane, popularnonaukowe: Świat Wiedzy.

Edipresse Polska – polska filia międzynarodowego szwajcarskiego wydawnictwa Groupe Edipresse istniejąca od 1995 r. z siedzibą w Warszawie. Od 2000 r. ma status spółki akcyjnej ze 100-procentowym udziałem kapitału szwajcarskiego. Portfolio: „Dom & Wnętrze” – miesięcznik wnętrzarski, „Mamo, to ja” – miesięcznik dla rodziców, „Przedszkolak” – dwumiesięcznik dla rodziców, „Przyjaciółka” – dwutygodnik poradnikowy, „Pani Domu” – dwutygodnik poradnikowy, „Kuchnia Pani Domu” – miesięcznik kulinarny, „Twoje Dziecko” – miesięcznik dla rodziców, „Twój Maluszek” – miesięcznik dla rodziców, „Przedszkolak” – kwartalnik dla rodziców, „Uroda” – miesięcznik dla kobiet, „Vita” – miesięcznik zdrowotny, „Viva!” – dwutygodnik typu people, „Viva! Moda” – kwartalnik poświęcony modzie, „Party – życie gwiazd – dwutygodnik typu people, serwisy internetowe:  Polki.pl, AfterParty.pl, BabyOnline.pl, Wizaz.pl, Ciazaporod.pl, Mamacafe.pl, ABCkarmienia.pl, Zdrowybobas.pl, Pomocni.pl, Niania.pl, PomoceDomowe.pl, OpiekaSeniora.pl, OpiekaZwierzat.pl, Remontuj.pl, sklepy internetowe: Hitsalonik.pl, Waszeokazje.pl.

ktowydajegazetyGruner+Jahr Polska – polska filia niemieckiego wydawnictwa z siedzibą w Warszawie. Istnieje od 1993 r. Ma status spółki komandytowej. Portfolio: magazyny drukowane „Claudia” – miesięcznik dla kobiet, „Rodzice” – miesięcznik dla rodziców, „Focus” – miesięcznik popularnonaukowy, „Focus Historia” – miesięcznik historyczny, „Gala” – tygodnik typu people, „Sekrety Nauki”- miesięcznik popularnonaukowy, „Glamour” – miesięcznik dla kobiet, „Kaleidoscope” – magazyn pokładowy Polskich Linii Lotniczych LOT, „Moje Gotowanie” – miesięcznik kulinarny, Naj” – tygodnik poradniczy dla kobiet, „National Geographic Polska” – miesięcznik krajoznawczo-przyrodniczy, „National Geographic Traveler” – dwumiesięcznik dla zainteresowanych podróżami, serwisy internetowe: Guj.pl, Kobieta.pl, MojeGotowanie.pl, Focus.pl, Gala.pl, Glamour.pl, Rodzice.pl, National-Geographic.pl, Odyssei.com, Boja.pl, Stylio.pl, Story.gala.pl, Epuls.pl (fot. z sieci).

Polskapresse (Grupa Wydawnicza) wchodzi w skład międzynarodowego koncernu Verlagsgruppe Passau i jest wydawcą 8 dzienników regionalnych (Polska Dziennik Bałtycki, Polska Dziennik Łódzki, Polska Dziennik Zachodni, Polska Gazeta Krakowska, Polska Głos Wielkopolski, Polska Gazeta Wrocławska, Express Ilustrowany, Kurier Lubelski), 3 regionalnych dodatków telewizyjnych (Tele Magazyn, Super Tele, TV Pilot), 4 tygodników ogłoszeniowych (Moto Express, Autogiełda Wielkopolska, „Jarmark”, Motojarmark), tygodników regionalnych Nasze Miasto, bezpłatnego dziennika Echo Miasta ukazującego się dwa razy w tygodniu w siedmiu miastach Polski oraz od końca czerwca posiada 100% udziałów w spółce Polski Dom Medialny, wydawcy Dziennika Polskiego. W skład grupy Polskapresse wchodzą także media internetowe. Polskapresse jest współwłaścicielem serwisu ogłoszeniowego Gratka.pl i Alegratka.pl, serwisu motoryzacyjnego Motofakty.pl oraz właścicielem miejskiego portalu informacyjnego NaszeMiasto.pl, internetowej wersji dodatku telewizyjnego TeleMagazyn.pl oraz serwisu opartego na dziennikarstwie obywatelskim – Wiadomości24.pl. Od 2004 roku działają Instytut Dziennikarstwa Polskapresse, prowadzący szkolenia dla dziennikarzy i stypendystów Polskapresse oraz Agencja Prasowa Polskapresse przygotowująca codzienny serwis informacyjny dla gazet regionalnych. W Polskapresse zatrudnionych jest ok. 2600 osób, w tym ok. 760 dziennikarzy. 15 października 2007 rozpoczęto wydawanie nowego ogólnopolskiego dziennika „Polska”, we współpracy z „The Times”. Sprzedaż ogółem dzienników Grupy Wydawniczej Polskapresse objętych tytułem „Polska” w styczniu 2008 r. wyniósł 311.988 egz. (dane Związku Kontroli Dystrybucji Prasy).

Ringier Axel Springer Polska Sp. z o.o. – spółka prawa handlowego, wydawca prasy. Istnieje od 1994 roku (do 2010 r. jako Axel Springer Polska Sp. z o.o.) i należy do grona największych wydawców prasy w Polsce. Od 2010 roku firma jest częścią międzynarodowej spółki medialnej Ringier Axel Springer Media AG (z siedzibą w Zurychu), która oprócz Polski działa również w Czechach, na Słowacji i w Serbii. Właścicielami Ringier Springer Media AG są: niemiecki koncern medialny Axel Springer AG (50 proc. udziałów) i szwajcarska spółka medialna Ringier AG (50 proc. udziałów). Pierwszym prezesem Ringier Axel Springer Polska był Wiesław Podkański, obecnie prezes honorowy firmy i prezes Izby Wydawców Prasy. Portfolio wydawcy obejmuje gazetę Fakt, dwa dzienniki sportowe – ogólnopolski Przegląd Sportowy i regionalny Sport, a także tygodnik Newsweek Polska, miesięcznik biznesowy Forbes, czasopisma komputerowe (m.in. Komputer Świat, Play) i motoryzacyjne (m.in. Auto Świat, Top Gear). Spółka posiada również ponad 20 serwisów internetowych, a wśród nich portale informacyjne (np. fakt.pl), serwisy sportowe (np. przegladsportowy.pl), lifestylowe (np. ofeminin.pl), motoryzacyjne (np. autoswiat.pl), komputerowe (np. komputerswiat.pl) i e-commerce (np. literia.pl). Ringier Axel Springer Polska posiada także 49 proc. udziałów w spółce INFOR Biznes, wydawcy Dziennika Gazety Prawnej. W czerwcu 2009 r. INFOR PL SA i Ringier Axel Springer Polska (wówczas Axel Springer Polska) podpisały porozumienie, na mocy którego spółka INFOR Biznes przejęła Dziennik Polska-Europa-Świat oraz serwis internetowy dziennik.pl od Axel Springer Polska w zamian za 49 proc. jej udziałów. Wydawane tytuły Fakt, Przegląd Sportowy, Sport (dzienniki), Newsweek Polska (tygodnik), Forbes (miesięczniki), tygodnik Auto ŚWIAT, miesięcznik Auto Świat Poradnik, kwartalnik Auto Świat 4×4, miesięcznik TopGear, miesięcznik Komputer ŚWIAT, miesięcznik PLAY, dwumiesięczniki: Komputer Świat Twój Niezbędnik, Komputer ŚWIAT GRY , Biblioteczka Komputer Świat, Komputer Świat Gry Extra, Komputer Świat Gry dla dzieci.

(na podstawie Wikipedii)

waclawkujbidafotoWacław Kujbida, Ottawa, sierpień 2013

Lekcja Historii o Polskim Państwie Podziemnym i o Polskiej Armii Podziemnej

Przy najbliższej wizycie w podwawelskim grodzie, chciałbym zachęcić do odwiedzenia Muzeum Armii Krajowej w Krakowie. Wizyta w tym muzeum, nie jest bowiem zwykłym zwiedzaniem przeciętnego muzeum. To wspaniała lekcja historii i co najważniejsze - prawdy - o Polskim Państwie Podziemnym oraz o Polskiej Armii Podziemnej.

Czy naprawdę wiemy wszystko o tej najnowszej i bohaterskiej, wojennej przeszłości dzięki której istniejemy jeszcze jako Naród Polski i jako Państwo Polskie? Czy rozróżniamy Polskie Państwo Podziemne od Polskiej Armii Podziemnej? Czy wiemy, że było to jedyne na świecie, tak zorganizowane podziemne państwo z wszystkimi jego gałęziami gospodarki, obrony i administracji?

Odwiedzając krakowskie Muzeum Armii Krajowej będziemy mogli się również przekonać o podłości nieprawdziwych zarzutów o anysemityzmie Polskiej Armii Podziemnej czy Polaków, o kłamstwach jakoby Polska w czasie terroru okupacji niemieckiej nie robiła nic, aby uchronić swoich współobywateli pochodzenia żydowskiego przed zagładą.

To właśnie w Polsce, Państwo Podziemne zorganizowało formalne, konspiracyjne struktury administracyjno-organizacyjne mające za cel pomoc Żydom. To właśnie w Polsce, w szalejącym terrorze okupacji niemieckiej, tysiące Polaków oddało swoje życie, a często również i życie swoich najbliższych rodzin jako karę, za przechowywanie i pomoc swoim żydowskim współbraciom. Bo przecież nigdzie indziej na świecie poza okupowaną Polską, w żadnym innym okupywanym przez siebie kraju Niemcy nie wprowadzili bezwzględnej kary śmierci za pomoc Żydom zarówno dla osoby która tej pomocy udzielała, jak i dla całej rodziny tej osoby. Tych ofiar było właśnie najwięcej w Polsce. Za pomoc. Tak samo to właśnie Polacy otrzymali po wojnie najwięcej dyplomów “Sprawiedliwy wśród narodów Świata” za udokumentowaną pomoc i ocalenie życia wielu swoim współobywatelom pochodzenia żydowskiego.

To właśnie z inicjatywy i wysiłkami Polskiego Państwa Podziemnego i Polskiej Armii Podziemnej postanowiono zaalarmować Świat Zachodu o bestialstwach terroru okupacji niemieckiej i o rozpoczynającej się zagładzie Żydów. Z tej to inicjatywy powstał specjalny raport. Aby taki raport mógł powstać, bohater podziemia, rotmistrz Pilecki sam zgłosił się do obozu koncentracyjnego Auschwitz, aby na własne oczy zobaczyć i udokumentować realia panujące w niemieckich obozach zagłady. Następnie tacy kurierzy Polskiej Armii Podziemnej jak Jan Nowak-Jeziorański i Jan Karski, przekraczali z narażaniem życia, kilkakrotnie granice okupowanej Europy, aby dotrzeć do Londynu i przekazać tam państwom Zachodu raport o trwającej w okupowanej Polsce zagładzie Żydów. W latach 1942-1943 raport ten był prezentowany osobiście przez Karskiego oraz przez oficjalnych przedstawicieli Rządu Polskiego na Wychodźstwie rządom i dyplomatom prawie wszystkich zachodnich administracji i rządów, włączając w to rząd Wielkiej Brytanii oraz USA. Karski spotykał się z przywódcami wszystkich partii politycznych ówczesnej Anglii, reporterami mediów oraz z rabinami i liderami organizacji żydowskich w Wielkiej Brytanii oraz USA. 10 grudnia 1942 minister spraw zagranicznych Rządu Polskiego na Wychodźstwie Edward Raczyński, zaprezentował ten raport, znany pod nazwą “The mass extermination of Jews in German occupied Poland” rządom i przedstawicielom wszystkich państw świata podczas sesji Ligi Narodów Zjednoczonych.

28 czerwca 1943 roku Karski spotkał się osobiście w Białym Domu z prezydentem Stanów Zjednoczonych, Franklin D. Roosevelt aby przekazać mu raport i ustną relację z tego, co sie dzieje w okupowanej przez Niemców Polsce zarówno z Polakami jak i Żydami. Spotkał się też następnie z przedstawicielami świata filmowego w Hollywood oraz amerykańskimi dziennikarzami. W roku 1944 z kolei opublikował swoja własna książkę, opisującą bestialstwa wojny w Polsce, p.t. : “The Story of a Secret State”.

Wtedy, wszystkie te wysiłki zostały przez wszystkich systematycznie ignorowane. Nikt nie zrobił nic, aby powstrzymać masakrę Żydów oraz Polaków w okupowanej Polsce. Nie dość tego, dokładnie w tym samym czasie państwa Zachodu rozpoczynały właśnie tajne negocjacje ze Stalinem, planując kolejną zdradę Polski i oddanie jej pod jarzmo następnej, totalitarnej niewoli. Te haniebne i zdradzieckie negocjacje rozpoczęto w Teheranie już w grudniu 1943 a uwieńczono w porozumieniach w Jałcie, w lutym 1945.

Przypomnijmy raz jeszcze, że tłem tych porozumień były następujące, polskie ofiary: zginęło lub zostało zamordowanych ok 6 milionów obywateli Polski, w tym ok. 3 miliony obywateli polskich pochodzenia żydowskiego oraz około 2.5 miliona Polaków. Polska Armia Podziemna straciła w walkach z Niemcami około 100 tysięcy swoich żołnierzy, następne ponad 50 tysięcy tych żołnierzy wywieziono w głąb Związku Radzieckiego, zakatowano w więzieniach lub stracono już w Polsce po wojnie, w czasach komunistycznego terroru. Dodajmy do tego 150 tysięcy cywilnej ludności Warszawy bestialsko zamordowanej przez Niemców po upadku Powstania Warszawskiego oraz około 200 tysięcy ludności polskiej, zamordowanej bestialsko przez nacjonalistów ukraińskich w pogromach na Wołyniu i Kresach Rzeczypospolitej.

W przeciwieństwie do innych okupowanych krajów, Polska nigdy nie stworzyła kolaboranckiego rządu i nigdy nie współpracowała z Niemcami. Dla przykładu: kolejarze polscy współpracowali w czasie wojny z Polską Armią Podziemną zarówno w sprawach transportu jak i sabotażu, często przewozili żołnierzy podziemia czy też Żydów w miejsca ukrycia. W przeciwieństwie do tego, koleje francuskie nie tylko służyły Niemcom w transporcie wojennym i okupacyjnym, ale jeszcze zarabiały pokaźne kwoty na transportach Żydów do centralnej Europy, często na późniejszą śmierć.

Za to wszystko spotykają dzisiaj Polaków oszczerstwa i kłamstwa. Możemy też obejrzeć kłamliwe i propagandowe seriale niemieckie, które ośmielają się oceniać bohaterów Polskiej Armii Podziemnej, przedstawiając ich w kłamliwym, oszczerczym świetle. Robią to dzisiaj ci sami Niemcy których okrucieństwa terroru wojennego, również wobec Polaków, nie znajdują sobie równych w całej historii Świata. Ci sami Niemcy, dzięki którym runął porządek spokojnego świata lat trzydziestych, aby już nigdy, do dnia dzisiejszego, nie podnieść się z powrotem do normalności i wolności.

To również dzięki tej wizycie w muzeum możemy zastanowić się znowu, kim naprawdę byli tzw. “naziści”? Czyżby byli to jacyś kosmici, którzy sterroryzowali nagle i niespodziewanie naród niemiecki, zmuszając go wbrew jego woli do przeistoczenia się w demony i potwory jakim się stali, czy może byli to jednak Niemcy, którzy z chęcią, skrupulatnością i bez zbędnych skrupułów służyli partii hitlerowskiej?

Zwiedzając ekspozycje krakowskiego muzeum dowiemy się też, jak wiele Zachód zawdzięczał w czasie Drugiej Wojny Światowej Polskiej Armii Podziemnej oraz Polskim Siłom Zbrojnym na Zachodzie. Samo złamanie szyfrów Enigmy - dodajmy, zawłaszczone dzisiaj bezwstydnie i niegodnie przez Anglików - skróciło, według Winstona Churchila, wojnę o przynajmniej dwa lata. Dodajmy do tego przechwyconą i przetransportowaną przez Polskie Podziemie do Anglii rakietę V2, dzięki czemu można było opracować sposoby jej strącania i zapobiec niszczeniu miast brytyjskich. Dodajmy do tego gigantyczny wkład polskich pilotów w obronę nieba nad Anglią... W zamian za to byliśmy zdradzani przez wszystkich naszych sojuszników, kilkakrotnie, zarówno w czasie wojny jak i po niej ...

Łącznie z tą największa zdradą, oddania po wojnie naszego narodu i państwa pod nową, totalitarną okupację. I już chyba jako perwersyjny chichot paranoicznej historii służą fakty, że to właśnie na tym samym Zachodzie, znaleźli bezpieczne schronienie kaci i zbrodniarze, zarówno niemieccy, ukraińscy jak i polscy oprawcy komunistyczni. Wielu z nich dożywa tam bezpiecznie swoich starszych lat do dzisiaj. Co więcej, państwa to chronią ich pieczołowicie, nie zgadzając się na ekstradycję do Polski tych nielicznych których wytropiono czy którym udowodniono winy.

Wystawa krakowskiego muzeum pokazuje nam również gehennę zesłań Polaków na Sybir, terror i prześladowania komunistyczne w czasie oraz po wojnie. Pokazuje świadectwa więźniów komunistycznego systemu, również i te, pozostałe po zamordowanych w latach 1944-1954 przez komunistycznych oprawców ponad 50,000 bohaterów Polskiej Armii Podziemnej. Krakowskie Muzeum Armii Krajowej posiada największą w kraju oraz jedną z największych na świecie kolekcję związaną z Polskim Państwem Podziemnym oraz Polską Armia Podziemną. Jest tam ponad 12,000 dokumentów oraz ponad 7,000 eksponatów pokazanych w nowoczesny, medialny sposób.

Zachęcam wszystkich zwłaszcza pokolenia młodych Polaków na całym świecie, jeżeli możecie, to odwiedźcie to muzeum osobiście. To jedno z najbardziej polskich miejsc na świecie, jakie sobie można tylko wyobrazić. Jest to miejsce, gdzie, chociaż tylko przez chwile i chociaż tylko medialnie, można obcować z Tymi, którzy przeszli niewyobrażalne nieszczęścia i niedogodności. Którzy oddali niewyobrażalne ofiary swoich cierpień a również i życia. Którzy byli niewyobrażalnie odważni. szlachetni, bohaterscy. Którzy stawili się na apel Boga, Honoru i Ojczyzny bez chwili wahania, zostawiając za sobą w jednej chwili, całe swoje życie.

Z Tymi, dzięki którym istnieje zarówno nasza Polska, jak i dzięki którym i my sami żyjemy.

(Od Redakcji): Zapraszamy także do obejrzenia filmu, autorstwa pp. Elżbiety i Wacława Kujbidów: 
http://www.youtube.com/watch?v=qfj24G8eXAA