Przeskocz do treści

Kościół katolicki od początku epidemii stosuje się do wszystkich ograniczeń sanitarnych, wprowadzanych przez władze państwowe. Biskupi zwracają uwagę na konieczność przestrzegania tych rygorów dla dobra wspólnego, także w czasie Triduum Paschalnego i Świąt Wielkanocnych – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Ks. Rytel-Andrianik zaznaczył, że od dnia ogłoszenia państwowych ograniczeń sanitarnych, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, zalecił by w Mszach św., liturgiach i nabożeństwach uczestniczyło do pięciu osób, nie wliczając w to w celebransów. Dodał, że dekrety w tej sprawie wydali biskupi diecezjalni. Przypomniał też, że udzielone zostały dyspensy od uczestnictwa w niedzielnych i świątecznych Mszach świętych.

„Pomimo obowiązujących rygorów księża biskupi proszą, by epidemia nie zabrała nam Triduum Paschalnego i Wielkanocy. Zachęcają do łączenia się ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje Mszy św. i nabożeństw w środkach społecznego przekazu. To czas, w którym szczególnie modlimy się w naszych domach, jeszcze bardziej odkrywając znaczenie liturgii domowej w naszych rodzinach. W internecie możemy znaleźć wiele propozycji na duchowe przeżycie tych dni” – powiedział rzecznik Episkopatu.

Zaapelował również, by dostosować się do zaleceń służb sanitarnych i w czasie Wielkanocy zrezygnować z zwyczajowych odwiedzin oraz spotkań z rodzinami i znajomymi. „Pozostając w naszych domach dajemy wyraz chrześcijańskiej miłości bliźniego i troski o innych” – dodał.

Ks. Rytel-Andrianik zachęcił też, do udziału w nowych inicjatywach, które podczas Triduum Paschalnego i w czasie Wielkanocy będą prowadzone w mediach społecznościowych.

„Nie będziemy odwiedzali się w czasie świąt, ale nie oznacza to, że nie możemy być ze sobą w kontakcie telefonicznym i za pomocą internetu. Zapraszam do wzięcia udziału w nowej inicjatywie jaką jest tworzenie wielkiego „wirtualnego stołu wielkanocnego”. W Wielką Niedzielę i Wielkanocny Poniedziałek wysyłajmy naszym bliskim i znajomym zdjęcia i filmiki z naszego świętowania w domach i publikujmy je w mediach społecznościowych z hasztagiem #Wielkanoc. Materiały możemy wykonać np. smartfonem. Dzięki temu będziemy razem w tym trudnym czasie i pomimo izolacji stworzymy wspólnotę” – wskazał.

Rzecznik Episkopatu poinformował też, że wielkanocne inicjatywy będą prowadzone w mediach społecznościowych także w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. „W dniu, w którym wspominamy oraz rozważamy mękę i śmierć za nas Jezusa Chrystusa, zamieszczajmy zdjęcia krzyży, które mamy w domach z hasztagiem #Krzyz i cytatami z Pisma Świętego. Ustawmy krzyż w centralnym miejscu naszego domu, tak by w Wielki Piątek był szczególnie widoczny. Podczas modlitwy i adoracji przy krzyżu możemy zapalić świecę” – powiedział.

„W Wielką Sobotę zapraszam do publikacji w mediach społecznościowych z hasztagiem #Swieconka zdjęć tradycyjnych koszyczków, m.in. z pisankami, które przygotujemy na Wielkanoc. W tym roku wyjątkowo, ze względu na rygory sanitarne, obrzęd poświęcenia pokarmów w kościołach zostanie zastąpiony ich błogosławieństwem w Wielką Niedzielę, którego na początku uroczystego śniadania wielkanocnego dokona ojciec rodziny lub inna osoba. Formułę błogosławieństwa pokarmów można znaleźć m.in. w intrenecie” – dodał ks. Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że w czasie Triduum Paschalnego i Wielkanocy można włączać się w transmisje ogólnopolskie na przykład z Jasnej Góry, od czwartku do soboty o godz. 18.00 w TVP3. Liturgie będzie transmitowało on-line również wiele parafii. Będą też transmisje z Watykanu, m.in. Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek o godz. 21.00 z papieżem Franciszkiem oraz w Wielkanoc w południe modlitwy Regina Coeli i błogosławieństwa +Urbi et Orbi+, którego całemu światu udzieli Ojciec Święty. W Wielką Sobotę o godz. 20.00 telewizyjne orędzie wielkanocne wygłosi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Tekst za: https://episkopat.pl/rzecznik-episkopatu-respektujmy-zalecenia-sanitarne-takze-w-czasie-wielkanocy

Radio Maryja

Obowiązują nowe obostrzenia związane z walką z koronawirusem. Dotyczą one sklepów, hoteli, a także bulwarów i parków. Obostrzenia są odpowiedzią na rosnącą liczbę zachorowań. Liczba zarażonych to już ponad 2 tys. 400 osób. Z dnia na dzień liczba zakażonych koronawirusem rośnie. Wzrasta także liczba osób zmarłych. Dlatego też rząd po raz kolejny stanął przed trudną decyzją.

– Stoimy przed bardzo trudnym wyborem: albo sytuacja będzie dramatycznie gorsza w najbliższych miesiącach, albo będzie trudniejsza, będzie gorsza, ale będzie możliwa do zarządzenia – mówił we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Rząd zdecydował się zaostrzyć ograniczenia wychodzenia z domu. Nowe zasady obowiązują w sklepach. Od dzisiaj mogą w nich przebywać trzy osoby na kasę lub inne stanowisko do płacenia. Pozostali klienci muszą czekać na swoją kolej przed sklepem.

Wszyscy klienci będą musieli także robić zakupy w jednorazowych rękawiczkach. Nie wszyscy stosują się do tego wymogu, bo są trudności z kupnem rękawiczek. – Klienci powinni robić zakupy w rękawiczkach jednorazowych – nie robią tak. Nie są w rękawiczkach jednorazowych, kupują dalej tradycyjnie, tak jak było. Nie wiem, gdzie mogą je kupić. Także ten problem istnieje dalej – podkreślił właściciel sieci piekarni Grzegorz Pellowski.

W większych sklepach dostępne są foliowe rękawiczki, które klienci powinni zakładać przed wejściem do sklepu. By zapewnić większe bezpieczeństwo seniorom, rząd zdecydował, że w godzinach od 10.00 do12.00 sklepy będą otwarte dla osób powyżej 65. roku życia. Z takiego rozwiązania skorzysta wielu seniorów, m.in. pan Adam. – Ten czas między 10.00 a 12.00 dla seniorów będzie takim jakby kokonem – bezpieczeństwem dla nas wszystkich – mówił pan Adam.

Zgodnie z rządowymi restrykcjami zamknięte będą salony urody, takie jak np. zakłady fryzjerskie. Ograniczenia dotyczą również wyłączenia z ruchu rowerów miejskich. Zamknięty jest także dostęp do parków, bulwarów, promenad i zieleńców. – Jeżeli ograniczymy nasze kontakty, jeżeli ograniczymy je drastycznie, nie mówimy tutaj o ograniczeniu naszych kontaktów o 50 proc., bo to nie za wiele zmieni, ale mówimy o ograniczeniu kontaktów o dwie trzecie, o trzy czwarte, o 90 proc. , wówczas możemy mówić o tysiącach osób zakażonych, a nie o milionach – podkreślił rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Od czwartku na mocy decyzji wojewodów straże miejskie i straże gminne zostaną poddane zwierzchniemu nadzorowi policji. – Straże miejskie będą wspierały policję. Policja będzie razem ze strażą miejską tworzyła wspólne patrole, które będą pilnowały porządku na terenie naszego województwa. Również Wojska Obrony Terytorialnej i żołnierze będą w tym procesie uczestniczyli – mówił wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz.

A za łamanie zasad dotyczących epidemii nakładane będą kary w trybie szybszej ścieżki. – Jeżeli ktoś nie podporządkuje się dla dobra innych obywateli zasadom wprowadzonym w tym trudnym czasie, poniesie wszelkie konsekwencje finansowe, a jeśli to nie pomoże albo sprawa będzie od razu bulwersująca, również będzie w trybie karnym izolowany od reszty społeczeństwa – podkreślił szef MSWiA Mariusz Kamiński. To od naszej odpowiedzialności zależy, co się stanie w najbliższych dniach i tygodniach – jak będzie wyglądała skala zakażeń.

– My nie możemy mieć pretensji do kogokolwiek o ograniczenia, jeżeli te ograniczenia są dla naszego dobra. A nieprzestrzeganie tych ograniczeń spowodowałoby masowy wzrost zachorowań, a nawet zgonów – mówił socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. Dlatego też ciągły apel zarówno ze strony prezydenta, premiera, ale i Ministerstwa Zdrowia o pozostanie w domu na czas epidemii. – Pamiętajmy, że im bardziej każdy z nas izoluje się od społeczeństwa, tym mniej możliwości transmisji tego wirusa, czyli przekazywania tego wirusa z osoby na osobę. To, co sprawdziło się w Chinach, to jest drastyczna izolacja obywateli od siebie – zaznaczył Wojciech Andrusiewicz. Wszystko zatem zależy od nas, czy pozwolimy, by wirus się rozprzestrzeniał, czy dość szybko zakończy swoją żywotność.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/nowe-obostrzenia-w-zwiazku-z-pandemia-koronawirusa

Mirosław Boruta Krakowski

Warto zauważyć, że śmiertelność wśród mieszkańców Hiszpanii i Włoch z powodu koronawirusa ma nie tylko przyczyny polityczne (niefrasobliwość elit, polityczna poprawność, ufność w… no właśnie, w co?), ale i społeczne. Bowiem społeczeństwa o dużym odsetku osób starszych, a przy tym charakteryzujące się głębokim przywiązaniem do rodzinności, do najbliższych, przyjaciół i znajomych są najbardziej dotknięte epidemią.

Decydującymi czynnikami stały się tutaj masowe wyjazdy do rodziny (z północy na południe Włoch) i wielotysięczne manifestacje feministyczne w Hiszpanii, pod (szyderczo już dzisiaj brzmiącym) hasłem: „Heteropatriarchat zabija bardziej niż koronawirus” (fot. Wikipedia). Podobnie organizacja koncertów i dużych wydarzeń kulturalnych w Wielkiej Brytanii zbiera teraz tragiczne żniwo.

Opamiętanie, jakie stało się udziałem Polaków przed najważniejszą dla rozwoju choroby niedzielą - 15 marca (rezygnacja z uczestnictwa w Mszach Świętych) i zdecydowana postawa władz państwowych, niemal codziennie zaostrzających przepisy dotyczące kontaktów międzyosobowych, uratowała zdrowie i życie wielu z nas.

Bądźmy nadal mądrzy, wówczas wygramy.

24 marca zmarł ks. Roman Kopacz, proboszcz parafii Drwinia w dekanacie Uście Solne.

Ksiądz Roman Kopacz urodził się 27 lutego 1961 roku w Jaśle. Egzamin dojrzałości złożył w 1980 roku w Liceum Ogólnokształcącym w Bieczu. Wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie, a po ukończeniu studiów filozoficzno-teologicznych, otrzymał 25 maja 1986 roku święcenia kapłańskie.

Jako wikariusz pracował w Gręboszowie, Bobowej i Szczepanowicach. Od 1991 roku do 1999 roku pracował jako misjonarz na Ukrainie. 2 października 2000 roku został mianowany proboszczem parafii pw. Niepokalanego Serca NMP w Przybysławicach. 1 lipca 2007 roku został proboszczem w Drwini...

Fragment tekstu i fotografia za: https://www.radioem.pl/doc/6228838.Nie-zyje-ks-Roman-Kopacz-Byl-zarazony-koronawirusem

Mirosław Boruta Krakowski

Dziwny to czas i - tak po ludzku - nie do końca zrozumiały. Wróg jest niewidzialny, przychodzi cicho i zabija. Szczególnie upodobał sobie tych, którym i tak los nie szczędził chorób i cierpień.

Księdza Romana Kopacza poznałem jako proboszcza parafii Drwinia lata temu, a połączyła nas historia regionu, tej najmniejszej z ojczyzn, a także... zamiłowanie do Kresów Wschodnich, gdzie ks. Roman pełnił posługę duszpasterską pośród Polaków żyjących na Ukrainie. Na Jego zaproszenie miałem także zaszczyt współświętować, w 2011 roku, 30-lecie parafii Matki Boskiej Królowej Polski, utworzonej z części macierzystej parafii mikluszowickiej w 1981 roku. Byliśmy - z racji Jego społecznych pasji i mojej, socjologicznej profesji - niemal w stałym kontakcie, ostatnio w lutym br. Wieczne odpoczywanie racz Mu dać, Panie. Żegnaj Księże Romanie, żegnaj Przyjacielu...