Przeskocz do treści

krakowniezaleznymkInformacja własna

30 marca 2015 roku, kandydat na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej p. dr Andrzej Duda odwiedził Nowy Kleparz, jedno z ważniejszych krakowskich targowisk.

20150330adnkRozmawiał z dziennikarzami, sprzedawcami i klientami a członkowie i sympatycy Prawa i Sprawiedliwości rozdawali zgromadzonym torby na zakupy z hasłem: "Komorowski chce euro. Czy puszczą nas z torbami?" oraz najnowszy numer gazety wyborczej "Twój Prezydent Andrzej Duda", zawierający m.in. wywiad z p. Agatą Dudą – żoną Kandydata – zatytułowany "Andrzej to mój najlepszy przyjaciel" oraz artykuł: "Praca dla Polski" (fot. p. Mirosław Boruta).

Zapraszamy Państwa do obejrzenia 21 zdjęć autorstwa p. Józefa Bobeli:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/30Marca2015jb

wpolityceplZespół wPolityce.pl / PAP / lz

W Warszawie i Krakowie w niedzielę odbyły się demonstracje w proteście przeciwko rosyjskiej agresji i okupacji części terytorium Ukrainy. W manifestacjach uczestniczyli mieszkający w Polsce Ukraińcy, ale też Polacy.

W Warszawie demonstracja odbyła się przed siedzibą ambasady Federacji Rosyjskiej. Uczestniczyło w niej około 50 osób, większość z nich to mieszkający w Polsce Ukraińcy, ale byli też Rosjanie i Polacy. Wśród manifestujących wielu miało żółto-niebieskie flagi Ukrainy oraz transparenty z hasłami „Pokój dla Ukrainy”, „Powstrzymać Putina”. Demonstrujący skandowali m.in. „Kijów Warszawa, wspólna sprawa” oraz „Putin - Terrorist”.

Na wschodzie Ukrainy trwa wyniszczająca wojna. Mimo licznych międzynarodowych spotkań na szczycie, deklaracji i protokołów, walki nie cichną, a liczba ofiar wciąż rośnie. Konflikt ten, jak wszyscy wiemy, jest inspirowany i wspierany militarnie przez Rosję. Apelujemy do władz Rosji o zaprzestanie niszczących aktów, wycofanie swojego wojska i broni z terytorium Ukrainy oraz natychmiastowe uwolnienie więźniów politycznych. Apelujemy do władz państw europejskich, Stanów Zjednoczonych i organizacji międzynarodowych o podjęcie działań na rzecz zakończenia konfliktu, na rzecz pokoju – mówiła Natalia Panczenko z fundacji Otwarty Dialog oraz grupy Euromajdan Warszawa, która demonstrację zorganizowała.

W Krakowie blisko stu przedstawicieli środowiska ukraińskiego w Polsce przeszło ulicami spod pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym pod konsulat Federacji Rosyjskiej. „My nie chcemy wojny!” - skandowali podczas marszu. „Europa z Ukrainą”, „Wolna Ukraina bez Putina”, „Kijów Warszawa wspólna sprawa”, „Putin precz”, „Solidarni z Ukrainą” - wznosili okrzyki podczas manifestacji.

Protestujemy przeciwko okupacji wojskowej przez Rosję części Ukrainy Wschodniej, także przeciwko sponsorowaniu prorosyjskich terrorystów na Wschodzie, przeciwko dostarczaniu broni ciężkiej razem z rosyjskimi wojskowymi na Wschód. Chcemy, żeby ta wojna się skończyła, żeby Putin nie próbował zdobyć naszego państwa i uwolnił je od swoich terrorystów, od swojej broni i od swoich wojskowych — mówiła współorganizatorka manifestacji Olga Luber.

20150201puOrganizatorzy manifestacji przypominali, że „na wschodzie Ukrainy trwa wojna. Kramatorsk, Słowiańsk, Mariupol, Wołnowacha przestały być nazwami ukraińskich miast i wsi, a stały się nazwami zbiorowych mogił, miejscami, gdzie przelano krew niewinnych ludzi. Mimo licznych międzynarodowych spotkań na szczycie, deklaracji i protokołów, walki nie cichną, a liczba ofiar wciąż rośnie” (fot. PAP/Jacek Bednarski).

Apelujemy do władz Rosji o zaprzestanie niszczących aktów, wycofanie swojego wojska i broni z terytorium Ukrainy. Apelujemy do władz państw europejskich, Stanów Zjednoczonych i organizacji międzynarodowych o podjęcie działań na rzecz zakończenia konfliktu, na rzecz pokoju. Apelujemy do społeczności międzynarodowej. Nie bądźcie obojętni wobec tej tragedii! Nie pozwólcie, by ta wojna pochłonęła jeszcze więcej ludzkich istnień! — wzywali.

W manifestacji uczestniczyli również Polacy.

My Polacy zawsze byliśmy w awangardzie narodów i ludów walczących o wolność — mówił pod konsulatem socjolog z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie Mirosław Boruta, nawołując do solidarności między wszystkimi krajami, które leżą między Niemcami a Rosją.

wzwrzrTo bardzo ważne, by być solidarnym, by między tymi dwiema potęgami budować coś, co pomoże nam wszystkim nie tylko przetrwać, ale i ułożyć zasobne i spokojne życie bez krwi, bez ofiar, bez wojen — mówił Mirosław Boruta.

Miejsce Ukrainy jest przede wszystkim w rodzinie narodów europejskich. Tylko musimy pamiętać, że jest ktoś, komu bardzo zależy, żeby do tego nie doszło. To są Rosjanie. I trzeba powiedzieć tym ludziom: dość. Nigdy więcej imperium rosyjskiego — apelował.

W ostatnich tygodniach walki ze wspieranymi przez Rosję separatystami na wschodniej Ukrainie zaostrzyły się. Tylko w ciągu ostatniej doby zginęło tam 13 ukraińskich wojskowych. W sobotę Rosjanie przysłali na opanowane przez separatystów ziemie w obwodzie donieckim i ługańskim swój kolejny tzw. konwój humanitarny. Do Doniecka przyjechało w nim 85 ciężarówek, zaś do Ługańska – 90. Przedstawiciel Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Wołodymyr Polowyj powiedział PAP, że Rosja już po raz kolejny wysyła na Ukrainę swój konwój, nie uzgadniając przy tym tego ani z władzami w Kijowie, ani z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem. Przedstawiciel RBNiO podkreślił, że zazwyczaj po przybyciu takich konwojów na ukraińskie terytoria separatyści zwiększają intensywność ataków na siły rządowe. Zasugerował tym samym, że Rosja nie przekazuje na Ukrainę pomocy, lecz broń i amunicję.

Tekst i ilustracja za:
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/232096-w-warszawie-i-krakowie-protestowali-przeciwko-rosyjskiej-agresji

miroslawborutaMirosław Boruta

Zwyczaj wystawiania szopek krakowskich na cokole pomnika Adama Mickiewicza w pierwszy czwartek grudnia wciąż nas, Krakowian i Gości Naszego Miasta przyciąga. W tym roku bez śniegu - ale zawsze w radosnej, kolorowej atmosferze Kraków znów przeżywał jedyne takie w Polsce i świecie chwile...

Zapraszam Państwa do obejrzenia 26 "komórkowych" zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/4Grudnia201402

krakowskieszopki(Od Redakcji): Jak pisze p. Monika Kocbuch z Referatu Promocji Muzeum Historycznego Miasta Krakowa ogłoszenie wyników nastąpi w niedzielę 7 grudnia o godz. 12:00 w sali audytoryjnej Kupferhaus w Pałacu Krzysztofory (Rynek Główny 35) a wszystkie zgłoszone szopki będą tradycyjnie prezentowane na pokonkursowej wystawie od 8 grudnia 2014 roku do 22 lutego 2015 roku, niedziela–czwartek: 9:00–18:00, piątek–sobota: 9:00–19:00.

mateuszrojewskiMateusz Rojewski

Marek Lasota – kandydat na Prezydenta Krakowa szerokiej koalicji partii centroprawicowych (PiS-PRJG-Solidarna Polska) dużo mówi o potrzebie wykorzystania potencjału młodych ludzi w Krakowie. Co to konkretnie oznacza?

Znany jest pomysł Lasoty, aby najzdolniejsi studenci mogli nabyć mieszkania w Krakowie po korzystniejszych cenach – miałoby to zatrzymać młodych w Krakowie i tym samym przyczynić się do szybkiego i wszechstronnego rozwoju miasta.

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości deklarował też, że gdy zostanie Prezydentem Miasta Krakowa, drzwi Magistratu zawsze będą stały otworem nie tylko dla mieszkańców zameldowanych w stolicy Małopolski, ale także dla studentów przyjeżdżających tutaj z najróżniejszych zakątków Polski – bo to w nich drzemią olbrzymie pokłady energii i możliwości, i dlatego ten perspektywiczny element społeczny warto w Krakowie zatrzymać na stałe.

Marek Lasota nie rzucał słów na wiatr – z list PiS-u do Rady Miasta, ale również do poszczególnych Rad Dzielnic, startuje wielu niezauważanych dotychczas działaczy. Należy odnotować, że aż w pięciu okręgach w pierwszej piątce znalazła się taka osoba w wieku oscylującym między 20 a 25 lat.

Prawo i Sprawiedliwość coraz częściej stawia na ludzi młodych w polityce. Zmiany te można było już odczuć kilka lat temu, gdy przedstawiono tzw. aniołki Kaczyńskiego. Marek Lasota wie na pewno lepiej od urzędującego Prezydenta Miasta Krakowa, że młodzi ludzie stanowią przyszłość tego miasta. Niestety znaczna większość z nich nie jest w stanie kupić mieszkania, dlatego każda próba wsparcia młodych mieszkańców w tym zakupie będzie cenna – mówi Maciej Michałowski – wiceprzewodniczący Forum Młodych PiS i kandydat do Rady Miasta Krakowa.

szymonhuptys1Szymon Huptyś*

Wydaje się, że jest szansa na to, aby zakończyć prezydencką karierę prof. Jacka Majchrowskiego. Jeśli rzeczywiście się tak stanie, jego następca będzie miał możliwość wprowadzania zmian, których nie udało się w ostatnich latach zrealizować. Nie dlatego jednak, że dane pomysły okazały się wadliwe, a dlatego, że nie próbowano ich wcielić w życie. Niniejszy tekst można traktować jako litanię życzeń do nowego prezydenta.

Dojazd do Krakowa / Poziom zaniedbania tematu wschodniego i północnego dojazdu do Krakowa jest przerażający. Jednopasmowa ul. Warszawska nie jest w stanie udźwignąć ogromnego samochodowego ruchu, jaki codziennie w godzinach szczytu się tu odbywa. Trud związany z koniecznością dobudowania chociaż jednego pasa w jedną stronę (chyba lepiej w stronę Krakowa niż w przeciwną) warto ponieść, nawet jeśli byłoby to kosztowne. Podobnie rzecz wygląda ze wschodnim wjazdem do Krakowa, czyli ul. Igołomską. Pomijając już fakt, że niemal zawsze jest ona w stanie nie nadającym się do normalnej jazdy, to jest ona zwyczajnie za wąska. Wjeżdżając do Krakowa od wschodniej strony nijak nie dostrzeże się, że wjeżdżamy do dużego miasta, a tabliczka „Witaj w Krakowie, mieście królów polskich” przy tak źle utrzymanej drodze wygląda po prostu komicznie. Przez lata zaniedbań mieszkańcy przyzwyczaili się do tego stanu rzeczy i może nawet nie zdają sprawę, że mogłoby być lepiej. Moim zdaniem nie tylko mogłoby, ale i powinno.

Komunikacja w samym Krakowie / Od kilku lat daje się obserwować tendencja do intensywnego łączenia poszczególnych dzielnic ze Śródmieściem. I chwała za to, bo oczywiście dojazd do ścisłego centrum, zwłaszcza w obliczu „monocentryczności” Krakowa, jest niezwykle istotny. Niestety zaniedbano zupełnie kwestię połączeń pomiędzy samymi dzielnicami. Znacznie łatwiej jest obecnie dostać się z Ruczaju do Centrum lub z Płaszowa do Centrum niż z, przypuśćmy, z Nowej Huty do Bieżanowa. Brakuje czegoś w rodzaju małych obwodnic. Takich, które jednak nie wyrzucałyby pasażerów poza miasto na autostradę, tylko takich, które ułatwiłyby podróż w obrębie miasta. Gdyby takie połączenia powstały, koniecznością byłoby wybudowanie obok nich także tras tramwajowych. To tramwaje są najbardziej ekologicznym środkiem transportu komunikacji zbiorowej.

Kultura / My, krakowianie, lubimy uważać nasze miasto za stolicę kultury. Uciekł stąd jednak Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena, a pompowane do granic możliwości Sacrum Profanum nie prezentuje poziomu, którego wielu odbiorców by oczekiwało. Miasto nie partycypuje w organizacji największego międzynarodowego festiwalu chóralnego „Cracovia Cantans”, którego dyrektorem artystycznym jest Ryszard Źróbek, a dyrektorem ds. organizacyjnych Maciej Przerwa. Co roku do Krakowa przyjeżdżają znakomite chóry, a miasto pozostaje wobec tego całkowicie bierne. To błąd.

Nocna rozrywka / Ścisłe centrum Krakowa jest oczywistym ośrodkiem nocnego życia. Kraków jako miasto akademickie musi oferować studentom sposobność do rozrywki. Nie ma co do tego wątpliwości. Z tej roli zresztą wywiązuje się bardzo dobrze. W porównaniu z innymi akademickimi ośrodkami w Europie, mnogość, a przede wszystkim zagęszczenie, klubów i pubów w ścisłym centrum budzi uznanie. Nie można jednak zaniedbywać przy tym względów bezpieczeństwa. Kary dla dewastujących mienie publiczne podchmielonych jegomości muszą być dotkliwe. Również dla tych zagranicznych, którzy obecnie ochoczo płacą za mandat, bo płacąc i za alkohol, i za mandat zapłacą i tak mniej niż u siebie w kraju za sam alkohol. Natomiast policja czy straż miejska musi przestać działać na zasadzie wypełniania statystyk. Do tego jest potrzebna presja magistratu. I oczywiście należy radykalnie odkazić ścisłe centrum Krakowa z klubów ze striptizem. Amatorzy takich rozrywek mogą co prawda mieć ofertę dla siebie, ale na pewno nie może być to krakowski Rynek i przylegające do niego starodawne ulice. Nie wolno nam sprowadzać Krakowa do rangi „dziwkarskiego zagłębia”, a nim się niestety powoli staje.

Cztery różne kwestie – cztery wielkie oczekiwania od nowego prezydenta Krakowa. Jeśli nie uda się zmienić władzy w magistracie, oczekiwania te przybiorą zapewne na sile, bo nie należy się spodziewać, by pod tą samą władzą przez 4 lata coś w tych sprawach ruszyło. Należy stawiać przed wybranymi na następną kadencję włodarzami miasta konkretne zadania i surowo ich z nich rozliczać.

* Autor jest językoznawcą, doktorantem UJ, absolwentem Leiden Universiteit (Holandia).

aleksanderrybczynskiAleksander Rybczyński

spocone czoło południa odbija się w pełni księżyca
trudno było przetrwać między prawdą i kłamstwem
dlatego staraliśmy się przemykać zmierzchem
albo alejkami świtu przez Park Krakowski
nasłuchując ptaków i zgrzytu tramwaju
rozpędzającego się w wąwozie Karmelickiej
uciekaliśmy z miasta do miasta z pierwszej strony
„Trybuny Robotniczej” między wiersze „Sztuki Krakowa”

miasto oduczyło nas poczucia czasu i banalnych przebudzeń
znosiliśmy długotrwałe deszcze a dławiącą się dymem mgłę
wdziewaliśmy jak zbroję przed walką porywając za sobą
oddziały gołębi – wiedzieliśmy że przestrzeń Krakowa
nie ma trwałych granic i utrzymując się na wysokich
barowych stołkach w „Piwnicy pod Baranami”
tulimy dymiące głowy do zimnych czaszek
bohaterów piwniczek na Rakowicach

gdyby w oknie na Franciszkańskiej
nie pojawiła się biała postać
gdybyśmy nie usłyszeli
bijących dzwonów
Kraków byłby jak umarły
szaroskrzydły motyl wbity w płytę
Rynku osmolonym ramieniem studzienki
przy której spłonął w proteście Walenty Badylak

wiedziałem że jestem emisariuszem historii
świadkiem rozmów czynów wykonawcą testamentu
kronikarzem koncertu Zbigniewa Seiferta w „Jaszczurach”
i współlokatorem powstańców styczniowych którzy ze Lwowa
przenieśli się w 1906 roku na Rajską 4 drugie piętro tam
gdzie mieszkałem siedemdziesiąt lat później bez broni
oblężony i wierny miastu wierny jego prawom
i wierny jego zdradzonej pieśni

(Od Redakcji): Zapraszamy Państwa raz jeszcze do lektury wiersza, tym razem wraz z impresją filmową autorstwa p. Bogusława Dąbrowy-Kostki:


• https://www.youtube.com/watch?v=SZ2Ew45zZ-8

miroslawborutaMirosław Boruta

There are albums about Cracow that you reach for with joy - of returning to your childhood days or even times before your birth. There are works of photographic prowess, or the ones telling the city’s past with pictures focusing  on its social aspect… Today is the time to add another album to the vast collection, alongside the creations of Ignacy Krieger, Franciszek Klein, Henryk Hermanowicz or Henryk Tomasz Kaiser – “The Cracow Millenium” by Mr. Adam Bujak, as it both should be included and is worth of introducing.

In the introduction of the album, by Mr. Krzysztof Czyżewski, the city’s history is described in a nutshell. This part is an astonishing reconnaissance through Cracow’s past and the works of its architecture and art and learning about it is beneficial and worth the time.

Among the photographs, one can discover places less known, or completely inaccessible, like cloisters of enclosed religious orders, one might return to the places from childhood - in my case, the churches of Corpus Christi and St. Nicholas, one shall become astonished by the breathtaking angles and takes, or the beauty of natural light at dawn and dusk.

thecracowsmilleniumTruly captivating are the photographs in which Mr. Adam Bujak captured a moment. A one of a kind moment. Be it a Holy Mass, a funeral, monthly celebration of Smolensk Catastrophe (commemorating the great tragedy in which President Lech Kaczyński lost his life), a prayer, a procession, or fun that the students are having at their festival, the Juwenalia. The conjunctions of pictures are what fascinates the most, e.g. the comparison of a museum of wonderful art with a museum of modern technology. Or an incredible monument and a hideous – though, in this case, politically quite appropriate – sign on it.

It’s worth to spend a moment of thought over, for example, the sarcophagus belonging to the bountiful polymath Józef Ignacy Kraszewski in the Skałka Monastery, the enormity of Stanisław Wyspiański’s stained glass windows, the wonderful examples of Art Nouveau style in Jama Michalika café, or the fate of the sculptures of Twelve Apostles, when you still have in mind those original ones, lying, mutilated by the previous, communist regime, in the garden of Collegium Broscianum, the place where we were once studying philosophy, geography, sociology in the 1980s.

One can spend hours over this album, taking joy from it and becoming emotional thanks to it. One can also write about it for hours. And, for certain, one should definitely have it and… spread the news about it around. God, grant us a wise local government, Polish diplomacy and cabinet – only then the beauty of Cracow, in many languages, will be granted to thousands… Maybe that shall occur this year, maybe the next. Cracow, urbs celeberrima, is worthy of this effort.

Translated by Konrad Boruta.

"Hej, księżycu, ty wagancie, co wędrujesz miasty,
Weź nasz Kraków aż do nieba i opraw go w gwiazdy".
Adam Polewka

miroslawborutaMirosław Boruta

Są albumy o Krakowie, które przegląda się z radością powrotu do dzieciństwa, a nawet niewidzianej własnymi oczy historii miasta. Są dzieła fotograficznego kunsztu, są także i te bardziej społeczne, opowiadające dzieje miasta obrazami… Obok dzieł Ignacego Kriegera, Franciszka Kleina, Henryka Hermanowicza czy Henryka Tomasza Kaisera warto od dzisiaj położyć także najnowszy - „Tysiącletni Kraków” p. Adama Bujaka. Warto i trzeba...

Warto i trzeba przeczytać historię miasta w pigułce, rewelacyjny rekonesans po historii Krakowa oraz dziełach jego architektury i sztuki, pióra p. Krzysztofa Czyżewskiego.

Można odkryć miejsca mało znane czy wręcz niedostępne, jak wirydarze zakonów klauzurowych, można wrócić do miejsc dzieciństwa, w moim przypadku choćby do kościołów Bożego Ciała i Świętego Mikołaja, można zachwycić się zaskakującymi ujęciami bądź pięknem naturalnego światła o poranku czy zmierzchu…

tysiacletnikrakowZ pewnością zajmujące są fotografie na których p. Adam Bujak uchwycił chwilę, jedyną taką chwilę… Mszy Świętej, pogrzebu, miesięcznicy smoleńskiej, modlitwy, procesji, juwenaliowej zabawy. Fascynują połączenia, np.  muzea wspaniałej sztuki i nowoczesnej techniki, czy pięknego pomnika i szpetnego - choć politycznie słusznego na nim - napisu 😉

Zaduma nad sarkofagiem niezwykle wprost pracowitego a pochowanego na Skałce Józefa Ignacego Kraszewskiego, nad wielkością witraży Stanisława Wyspiańskiego, nad urokiem secesji w Jamie Michalika czy nad losem 12 figur Świętych Apostołów, gdy wciąż mam w pamięci oryginalne, sponiewierane przez poprzedni, komunistyczny reżim, figury z podwórka Collegium Broscianum gdzie studiowaliśmy filozofię, geografię czy socjologię w latach osiemdziesiątych.

Można ten album oglądać godzinami, cieszyć się nim i przeżywać. Można o tym albumie godzinami też pisać, a już z całą pewnością trzeba go mieć i… jak najszerzej rozpowszechniać. Daj nam kiedyś Boże mądrej krakowskiej władzy, polskiego rządu i polskiej dyplomacji – wówczas piękno Krakowa w kilku językach otrzymają tysiące… Może już w tym roku, może w przyszłym. Kraków, urbs celeberrima, wart jest tego wysiłku.

Prezentacja najnowszej publikacji wydawnictwa "Biały Kruk" miała miejsce 17 czerwca 2014 roku w siedzibie firmy. Zapraszam Państwa do obejrzenia kilku pamiątkowych zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Lipca2014mb
a także filmu, przygotowanemu przez Wydawnictwo:


• https://www.youtube.com/watch?v=c6Yv9bmLDvo

Lekturę wiersza, autorstwa Adama Polewki, wiersza opublikowanego już 75 lat temu, wzbogaciliśmy dla Państwa zdjęciami i linką do całego fotoreportażu o nocnym, zawsze odświętnym Krakowie:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/8Grudnia2013

krakownajpiekniejszy5Są to zdjęcia p. Andrzeja Kalinowskiego, a możliwość ich udostępnienia to dla naszego portalu ogromna przyjemność i zaszczyt! Serdecznie dziękujemy 😉

Któż wypowie Twoje piękno Krakowie prastary,
Chyba, że na Sukiennicach przemówią maszkary,
Chyba że się w hymn przemieni Twa duma strzelista,
Z jaką Wieża Maryjacka płynie w gwiezdną przystań.

Patrz Mariacka Wieża stoi – dla miasta strażnica,
Na jej widok myśl się korzy, a dusza zachwyca,
Na wysmukłej jej kibici sześć wieków drzymało,
Przecie piękna jak dziewica, przecie stoi cało.

krakownajpiekniejszy6Hej, księżycu, ty wagancie, co wędrujesz miasty,
Weź nasz Kraków aż do nieba i opraw go w gwiazdy,
A wy coście drzwi otwarli, dla wędrownych ptaków,
Idźcie do dom i sny śnijcie tak piękne jak Kraków.

Poleć pieśni, poleć ptakiem, na rozstajne drogi,
Rybałtowskim nieś się szlakiem, aż pod niebios progi.
Może kiedyś cię usłyszę na dalekiej niwie,
Duch waganta mi wyszepce: stary Kraków żywie!

Hej, księżycu, ty wagancie, co wędrujesz miasty,
Weź nasz Kraków aż do nieba i opraw go w gwiazdy.

(Za: http://blogpress.pl/node/13238)

miroslawborutaMirosław Boruta

W naszym, "rozpędzonym" życiu takie chwile są rzadkością, rzadkością piękną... Zwyczaj wystawiania szopek krakowskich na cokole wokół pomnika Adama Mickiewicza w pierwszy czwartek grudnia przyciąga Krakowian i Gości naszego miasta od lat. Tak było i w tym roku, a zdjęcia (niezwykle) amatorskie -  wzbogacające notkę z Wikipedii  - uzupełnia fotoreportaż 😉

Tak po prostu - piękny jest Kraków...   

20131205sz1Szopki krakowskie – bogato zdobione, wielowieżowe sceny o architekturze nawiązującej do zabytków Krakowa, przedstawiające misterium Bożego Narodzenia. W II połowie XIX wieku wykształciły się cechy architektoniczne wyraźnie odróżniające szopki wykonywane w Krakowie od innych. Wpłynęły na to wzorce zabytkowych krakowskich budowli: głównie kościołów. Stylowa różnorodność krakowskich zabytków dostarczała twórcom bogatego źródła inspiracji. Wykształciła się szopka w formie smukłej budowli z dominującymi wieżami. Twórcami tej oryginalnej formy byli murarze i pracownicy budowlani z przedmieść Krakowa: Krowodrzy, Zwierzyńca, Czarnej Wsi, Grzegórzek, Ludwinowa.

20131205sz2Sezonowość ich zawodu, sprzyjała szukaniu dodatkowych źródeł zarobku w okresie jesienno-zimowym, kiedy prace murarskie nie są prowadzone. Wykonywali oni szopki w dwóch rozmiarach: małe, o figurkach nieruchomych – przeznaczone na sprzedaż oraz duże, będące przenośnymi teatrzykami przeznaczonymi do odgrywania przedstawień kukiełkowych – do obnoszenia po domach przez zespoły kolędnicze. Ten typ szopek jest całkowicie unikatowy i występował wyłącznie w Krakowie.

20131205sz3By nie dopuścić do zaniku szopkarskiej tradycji, w 1937 roku z inicjatywy Jerzego Dobrzyckiego – wielkiego miłośnika krakowskich tradycji i zwyczajów – zorganizowano u stóp pomnika Adama Mickiewicza konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską. Rok później odbyła się druga edycja konkursu. W okresie okupacji niemieckiej konkursów nie organizowano i dopiero w grudniu 1945 roku przy zburzonym przez Niemców pomniku po raz trzeci pojawili się szopkarze.

20131205sz4Od 1946 roku organizacją konkursu zajmuje się Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. W 2013 roku odbyła się 71. edycja konkursu. Konkurs wykreował nowy rodzaj szopki krakowskiej, umownie nazwany szopką konkursową. Poza nielicznymi wyjątkami, szopki te nie pełnią już swej pierwotnej funkcji – nie są scenkami dla odgrywania przedstawień, lecz przeznaczone są wyłącznie do kontemplacji estetycznej. Stąd też wysiłek twórców koncentruje się na doskonaleniu walorów architektonicznych, dekoracyjnych szopki, natomiast miejsce kukiełek zajęły figurki nieruchome, lub – od lat 60. wprawiane w ruch mechanizmami elektrycznymi.

I jeszcze linki: do 24 zdjęć "komórkowych" oraz profesjonalnego fotoreportażu, autorstwa p. Kazimierza Bartla:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Grudnia2013
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Grudnia2013kb