Przeskocz do treści

miroslawborutaMirosław Boruta

W samo południe, 17 września 2013 roku odprawiono w Krakowie, w kaplicy Cmentarza Rakowickiego, uroczystą Mszę Świętą  w intencji Ofiar zbrodniczej ideologii komunistycznej oraz Polaków pomordowanych przez Rosjan w latach 1939-1945. Organizatorami uroczystości, poświęconej 74. rocznicy agresji Rosji na Polskę 17 wrześniu 1939 roku byli: Komitet Opieki Nad Miejscami Zbrodni Komunizmu, Towarzystwo Pamięci Narodowej im. Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego oraz Związek Piłsudczyków, Oddział Małopolski.

20130917r1W uroczystościach, które poprowadził p. Kazimierz Wiatr, udział wzięli kombatanci, żołnierze Armii Krajowej i Sybiracy; reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość poseł na Sejm Rzeczypospolitej, p. dr Andrzej Duda; żołnierze służby czynnej Wojska Polskiego; krakowski radny Prawa i Sprawiedliwości, p. Krzysztof Durek; przedstawiciele Komisji Krajowej oraz Zarządu Regionu Małopolska NSZZ "Solidarność" Jacek Smagowicz i Jerzy Smoła; młodzież z krakowskich szkół wraz z kuratorem p. Andrzejem Palczewskim, Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki z przewodniczącym, dr. Mirosławem Borutą, Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989 z przewodniczącym, p. Krzysztofem Bzdylem i wiele innych organizacji i stowarzyszeń.

20130917r2Mszę Świętą koncelebrowali ojciec Jerzy Pająk OMFCap, duszpasterz środowisk kombatanckich i ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który w swojej homilii nawiązał do tragedii i zbrodni 1939 roku i ich historycznych oraz współczesnych - niekorzystnych dla Polski i Polaków - konsekwencji. Po uroczystościach przy Pomniku Ofiar Komunizmu dalsza ich część odbyła się przy Pomniku Ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach Ziem Wschodnch Rzeczypospolitej. Także i tam modlono się za Ofiary, a słowem poezji uraczyli zebranych aktorzy, pp. Sława Bednarczyk, Alicja Kondraciuk i Edward Wilhelm Jankowski.

Zapraszamy jeszcze do obejrzenia zdjęć, autorstwa pp. Alicji Rostockiej i Józefa Bobeli:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2013ar1
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2013jb

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

Z zakazaną piosenką i śpiewem, 10 września 2013 roku przeszła ulicami Krakowa manifestacja, zorganizowana przez Związek Konfederatów Polski Niepodległej, wspierana przez Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, a zakończona wiecem na Rynku Głównym przy pomniku Adama Mickiewicza. O celowym i świadomym niszczeniu polskiej gospodarki, służby zdrowia, szkolnictwa i oświaty przez koalicyjny rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego mówił w swoim wystąpieniu członek Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, p. Jacek Smagowicz. Następnie przemawiali: Krzysztof Bzdyl - przewodniczący Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89, dr Mirosław Boruta - przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki i Adam Kalita - krakowski radny z Klubu Prawa i Sprawiedliwości. Wystąpiła także znana krakowska aktorka, p. Sława Bednarczyk: http://www.youtube.com/watch?v=zu7PCsLtgvE

Zapraszamy też do obejrzenia zdjęć, autorstwa p. Elżbiety Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Wrzesnia2013es3
oraz relacji z poprzedniej manifestacji (10 sierpnia 2013 r.):
https://www.krakowniezalezny.pl/jak-platforma-obywatelska-niszczy-i-likwiduje-polske

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

Arogancja sprzedajnych i skorumpowanych sędziów i prokuratorów - to motto jednego z wystąpień przewodniczącego Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989, p. Krzysztofa Bzdyla 10 sierpnia 2013 roku na Rynku Głównym w Krakowie. Film ten dopełnia relację zamieszczoną pod linkiem:
https://www.krakowniezalezny.pl/jak-platforma-obywatelska-niszczy-i-likwiduje-polske


http://www.youtube.com/watch?v=bwd2DEvIka0

miroslawborutaMirosław Boruta

Nie wolno Polce, nie wolno Polakowi głosować na polityków Platformy Obywatelskiej.

20130810zpo1Czy Polacy mogą sobie pozwolić dalej na pozostawanie biernymi wobec spraw publicznych? Jak przekonać siebie i innych do aktywności? Jak otworzyć oczy zagubionym i oszukanym przez kłamstwa propagandy polskojęzycznych, bo przecież nie polskich mediów? Jak przygotować się do zmian i jak je przeprowadzić? Przede wszystkim wygrać wybory!
Ale jak, jakim sposobem docierać do potencjalnych wyborców? Może właśnie tak (fot. powyżej Zbigniew Galicki)...

20130810zpo210 sierpnia wieczorem Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989, przy współudziale Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, zaprosił Krakowian i Gości Naszego Miasta na manifestację w obronie niszczonego i stopniowo likwidowanego - przez rząd Donalda Tuska i parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego - Państwa Polskiego.

Manifestacja rozpoczęła się na placu im. Ojca Adama Studzińskiego (u wylotu ul. Grodzkiej pod Wawelem) natychmiast po zakończeniu uroczystości 40-tej Miesięcznicy Smoleńskiej. Ze śpiewem i hasłami przeszliśmy ul. Grodzką wokół Rynku Głównego aż pod krakowski Ratusz (fot.powyżej Zbigniew Galicki).

20130810zpo3Do licznie zebranych przemawiali: Krzysztof Bzdyl, przewodniczący Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989, dr Mirosław Boruta, przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz Jacek Smagowicz z Komisji Krajowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Entuzjazm zebranych, wspaniałą parafrazą wiersza Juliana Tuwima " Całujcie mnie wszyscy w d…" wzbudziła aktorka Teatru "Stańczyk", p. Sława Bednarczyk (fot. powyżej p. Anna Loch). Całość wzbogacona została poprzez fragmenty piosenek i antypeolskie hasła.

Jak napisał w zaproszeniu p. Krzysztof Bzdyl: "zlikwidujmy ich poprzez mądre decyzje wyborcze zanim oni zlikwidują Polskę".

Zapraszamy do obejrzenia relacji filmowej autorstwa p. Stefana Budziaszka:
http://www.youtube.com/watch?v=Ml0Voo5sUnM

Kraków, dnia 14.07.2013

Rzecznik Praw Obywatelskich Pani Profesor Irena Lipowicz
Dotyczy: bicia i duszenia Adama Słomki przez policję katowicką

Piszę do Pani Rzecznik Praw Obywatelskich kolejny raz w sprawie bandyckich zachowań polskiej policji kierowanej przez funkcjonariuszy Platformy Obywatelskiej. Jeszcze nie została wyjaśniona sprawa rozbicia wiecu wyborczego Adama Słomki i jego pobicia w dniu 17.09.2011 r., a już 10 lipca 2013 r. w tym samym miejscu tj. pod pomnikiem zbrodniarzy komunistycznych i oprawców narodu polskiego w Katowicach policja pobiła Adama Słomkę, tak, że stracił przytomność i został zawieziony do szpitala MSW.

Jestem prezesem ogólnopolskiego Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 i nie mogę przechodzić obojętnie wobec faktów bandyckich zachowań policji broniących pomników okupanta sowieckiego przed społeczeństwem. Tak postępowała milicja obywatelska za czasów PRL, kiedy rządzili komunistyczni zdrajcy z nadania Moskwy. W niepodległej Polsce jest to niedopuszczalne. Chyba, że Donald Tusk jest kukłą w rękach Putina i zwykłym zdrajcą, ale jeżeli tak jest, to już dawno powinien być pozbawiony immunitetu poselskiego i znaleźć się w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Ponieważ Pani stoi na straży wolności, praw człowieka i obywatela proszę o podjęcie interwencji w tej sprawie, doprowadzenie do ukarania bandytów niegodnych być policjantami, przeproszenia i zadośćuczynienia Adamowi Słomce za wyrządzony ból i krzywdę. Adam Słomka jest postacią znaczącą w życiu politycznym, przez dziesięć lat zasiadał w ławach sejmowych, był więźniem politycznym w latach PRL. Jest jednym z bohaterów walki o niepodległą Polskę.

Fakt istnienia w Polsce reliktów komunistycznych jest gloryfikowaniem totalitarnego systemu komunistycznego, a przez to przestępstwem z artykułu 256 Kodeksu Karnego. Ponieważ prokuratura kryje przestępców, którzy bronią, a nawet odbudowują takie relikty komunistyczne wnioskuję o interwencje w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku. Mimo mojego zawiadomienia o przestępstwie z tego artykułu popełnionym przez prezydenta Pawła Adamowicza z Platformy Obywatelskiej Prokuratura Gdańska odpowiedziała, że kradzież publicznych pieniędzy i odbudowa reliktu komunistycznego nie jest przestępstwem. W sytuacji tak jawnego łamania prawa wnoszę o podjęcie interwencji prowadzącej do poszanowania prawa i ukarania Pawła Adamowicza i jego wspólników z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Dodatkowo chciałbym zwrócić uwagę na likwidowanie wolności słowa przez tzw. rozgrzanych sędziów przy pomocy stosowania artykułu 212 Kodeksu Karnego, wprowadzonego w stanie wojennym jako komunistyczny knebel przeciw wolności i prawdzie. Dziś ten knebel stosują ochoczo sądy doprowadzając do ruiny finansowej ludzi. Przykładem ostatnim jest Jan Maria Rokita były wieloletni poseł, a dziś komentator polityczny ukarany grzywną w wysokości 350.000 zł.. Albo sejm zlikwiduje artykuł 212, albo będziemy mieć nadal do czynienia z cenzurą i zniewoleniem społeczeństwa. W tym przypadku również jest konieczna interwencja Rzecznika.

Z poważaniem,
Krzysztof Bzdyl – prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89

krzysztofbzdyl

Krzysztof Bzdyl

Kraków,  8.07.2013 r.

Pan Dariusz Różycki
Prokurator Okręgowy w Gdańsku
00-853 Gdańsk, ul. Wały Jagiellońskie 36

Z a ż a l e n i e

na zawiadomienie o odmowie wszczęcia śledztwa przez referendarza Alicję Cieślik Sygn. Akt 3 Ds/128/13 w sprawie popełnienia przestępstwa z artykułu 256 KK przez prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza  polegającego na gloryfikacji systemu komunistycznego i kradzieży pieniędzy publicznych na ten cel.

Jako weteran walki o niepodległość Polski jestem szczególnie oburzony, że prokuratura rejonowa  Gdańsk-Wrzeszcz  lekceważy moje zawiadomienie, a po drugie umożliwia - w mojej opinii -  przestępcy pełnienie funkcji funkcji publicznej i ochrania go przed postawieniem przed wymiarem sprawiedliwości.

W związku z powyższym oczekuje od Pana Prokuratora zmiany tej skandalicznej decyzji i odpowiedzi na poniżej zadane pytania:
– od kiedy w III RP kradzież publicznych pieniędzy i gloryfikacja systemu komunistycznego nie jest przestępstwem,
– dlaczego Prokuratura Gdańsk-Wrzeszcz lekceważy art. 13 Konstytucji o totalitarnej partii komunistycznej i jej praktyce działania, jak również lekceważy artykuł 19 Konstytucji mówiący o otaczaniu szczególną troska weteranów walk o niepodległość, a tutaj mamy do czynienia ze szczególnym niechlujstwem i zaniedbaniem obowiązków prokuratorskich,
– dlaczego pozwala się Adamowiczowi łamać prawo o zabytkach, co przejawia się w dokonywaniu zmian na bramie Stoczni Gdańskiej i umieszczeniu na niej imienia zbrodniarza komunistycznego wbrew zapisowi karty tego zabytku,
– czy i jak zostanie ukarana referendarz Alicja Cieślik za udzielanie pomocy w przestępstwie Pawłowi Adamowiczowi,
– czy Prokuratura Gdańska wykonuje polecenia partyjnego funkcjonariusza Platformy Obywatelskiej, podobnie jak sędzia Ryszard Milewski, też w Gdańsku,
– proszę również o odpowiedź, czy cała Prokuratura Gdańska jest tak skorumpowana jak sędzia Milewski,
– ponieważ są to sprawy niezwykle ważne dla istnienia sprawiedliwego i uczciwego państwa proszę o merytoryczne ustosunkowanie się do każdego zarzutu.

O Pana odpowiedzi poinformuję zarówno Porozumienie Organizacji   Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Małopolska, jak i inne organizacje kombatanckie i niepodległościowe. Panie Prokuratorze, czas komuny i kpin z patriotyzmu i z prawa się już zakończył, także dla referendarza Alicji Cieślik.

W zależności od Pana odpowiedzi zastrzegam sobie prawo do podjęcia stosownych kroków.

Z poważaniem,
Krzysztof Bzdyl

Nowy Wiśnicz, 25.05.2013 r.

Prezydent Bronisław Komorowski
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz

zkpnlogoMy, internowani, więźniowie polityczni i represjonowani w latach PRL zgromadzeni w Nowym Wiśniczu w dniu 25 maja 2013 r.  na corocznej uroczystości poświęconej ofiarom komunizmu zwracamy się do Szanownych Adresatów, aby w końcu zajęli się lustracją sędziów i prokuratorów, reformą sądownictwa, prokuratury i policji. Sądy jak również prokuratura wciąż działają wg wzorców państwa totalitarnego. Ich działania i wyroki mają niewiele wspólnego ze sprawiedliwością, a wiele wspólnego z mentalnością komunistyczną.

Nie czas i miejsce teraz na dokonywanie analizy tego stanu rzeczy. Uważamy, że Szanowni Adresaci zdają sobie sprawę z gangreny moralnej toczącej te środowiska i tylko z wiadomych sobie powodów nic nie robią, aby naprawić sądownictwo.  Proszę się  przyjrzeć uniewinniającym wyrokom lub tylko wyrokom w zawieszeniu wobec sprawców stanu wojennego, wobec sprawców masakry na Wybrzeżu w grudniu 1970 r., ochranianiu przez sędziów głównych zbrodniarzy komunistycznych, czyli Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i szeregu innych prokuratorów, i sędziów, i specjalistów ubecko-esbeckich od łamania kości. A przecież oni odpowiadają za zamordowanie setek ludzi. Sędziowski parasol ochronny obejmuje też skorumpowanych działaczy Platformy Obywatelskiej.

Państwo w którym nie ma prawdy, nie ma sprawiedliwości, w którym sędziowie wykonują swój zawód jak w okupowanym kraju, nie może ani się rozwijać, ani długo przetrwać.   Nie zgodzimy się nigdy, aby krzywoprzysiężni sędziowie terroryzowali naród polski. Oni muszą być usunięci z sądownictwa raz na zawsze.   Oczekujemy od Szanownych adresatów przygotowania odpowiednich ustaw, które naprawią cały aparat sądowniczy i prokuraturę. Oczekujemy również uchwalenia ustawy nakazującej usunięcie wszystkich reliktów komunistycznych włącznie z pomnikami okupanta sowieckiego, takimi jak ten odnawiany kosztem  dwu mln złotych ukradzionych obywatelom Warszawy przez wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej i równocześnie prezydenta Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Nasze poprzednie listy wzywające do naprawy państwa były lekceważone. Tak dłużej nie może być. Wasza postawa bardzo przypomina postawę komunistycznych satrapów i jeżeli dalej będziecie kontynuować ich sposób rządzenia, zostaniecie w podobny sposób, w niesławie wyrzuceni przez naród.

Oczekujemy udzielenia pisemnej odpowiedzi. Naszym  przedstawicielem  jest prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89  Krzysztof Bzdyl – adres Aleja Pokoju 6/26, 31-548 Kraków, i na jego ręce prosimy przesłać odpowiedź.

W imieniu zebranych,
Prezes ZKPN 1979-89
Krzysztof Bzdyl

miroslawborutaMirosław Boruta

Szanowni Państwo,

Cieszy każde zwycięstwo prawa i sprawiedliwości, cieszy każde zwycięstwo wolności i prawdy nad niewolą i kłamstwem. A symbolem niewoli i kłamstwa był właśnie Lenin, którego imię przywrócił na Bramę Stoczni Gdańskiej prezydent Gdańska z Platformy Obywatelskiej – Adamowicz.

20130523w1Cieszy zwycięstwo, choć być może sprawa była nie największego kalibru, choć była tylko „odpryskiem” od innej sprawy, przesłuchania p. Jacka Smagowicza, w którego obronie wystąpiliśmy spontanicznie 16 listopada ubiegłego roku. Cieszy, gdyż wpisuje się w coraz bardziej widoczny trend społeczny, coraz bardziej wyraźnie wraca do nas Polska.

Słowa szczególnej wdzięczności kieruję do p. mecenas Małgorzaty Wassermann, bo to jest także Jej wygrana (fot. Andrzej Kalinowski).

20130523w2Do licznie zgromadzonej Publiczności, która nie została jednak wpuszczona do sali sądowej, podobno specjalnie dla Niej przygotowanej (ta rejterada przed jawnością, transparentnością to największy minus tej rozprawy). Publiczności z tak wspaniałymi osobami jak pp. Jacek Smagowicz i Krzysztof Bzdyl, Klubowiczami Gazety Polskiej ze Śródmieścia i Nowej Huty, Związkiem Konfederatów Polski Niepodległej, przyjaciółmi z Prawa i Sprawiedliwości oraz NSZZ „Solidarność” (fot. Andrzej Kalinowski).

Dziękuję także moim Najbliższym, którzy doznali szykan (emocjonalnych z pewnością). Przecież to głupota rządzących, od Adamowicza począwszy, poprzez aparat prokuratorsko-policyjnych represji sterowanych przez Platformę Obywatelską powoduje te nasze kłopoty i troski … Oby jak najkrócej.

I na koniec - bo "wszystko dobre, co się dobrze kończy" - anegdota. 526 lat temu, w 1487 roku, mój przodek Maciej Borutha z Drwini wystąpił na drogę sądową przeciwko Marcie z Mikluszowic. Gdyby nie ta sprawa sądowa nikt by o nim słyszał. A tak wiem, że był, że walczył, dowodził swoich racji.

Bo warto być aktywnym, warto być Polakiem, warto by Polska trwała. Za wyrazy solidarności dziękuję wszystkim Państwu raz jeszcze.

Relację filmową (i - co ma tym razem ogromne znaczenie - także dźwiękową) z przebiegu rozprawy przygotował p. Stefan Budziaszek:
http://www.youtube.com/watch?v=bjbnpmE9hSo

Zapraszam też do obejrzenia fotorelacji, autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/23Maja2013

I jeszcze linki do dwóch fotoreportaży, autorstwa pp. Alicji Rostockiej i Adama Zyzmana:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/23Maja2013ar
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/23Maja2013az

krzysztofbzdylKrzysztof Bzdyl

Rozprawa w Sądzie Rejonowym Kraków-Śródmieście II Wydział Karny, ul. Przy Rondzie 7

23 maja, we czwartek o godz. 14:20 w sali B-125 odbędzie się rozprawa przeciwko dr. Mirosławowi Borucie za to, że wziął udział w spontanicznej manifestacji pod Komendą Miejską Policji w Krakowie w dniu 16 listopada 2012 r. Obwinia się go o przewodniczenie tej manifestacji. Jest to już druga rozprawa w tej sprawie.

bramastoczni3Mamy ewidentny przykład represji sądowych za korzystanie z wolności zgromadzeń gwarantowanych w Konstytucji artykułem 57, a przypomnę, że wystąpiliśmy w obronie weterana walki o niepodległą Polskę - Jacka Smagowicza, represjonowanego za usuwanie symboli komunistycznych. Obecnie sędziom wydaje się, że mogą ferować wyroki tak jak w czasach PRL tj. nie licząc się z faktami, z prawdą i ze sprawiedliwością. Do tego nie możemy dopuścić.

Dlatego prosiłbym o jak najliczniejsze przyjście na tą rozprawę, bo musimy być solidarni, ale również dlatego, bo musimy uzmysłowić sędziom, że nie pozwolimy, aby wróciły czasy politycznych represji sądowych i wyroków na zamówienie rządzących funkcjonariuszy PO.

W obliczu zła nie wolno milczeć, bo to tylko rozzuchwala prześladowców.
Spotykamy się w sądzie - czwartek, 23 maja, godz. 14.20, sala B-125.

krzysztofbzdylKrzysztof Bzdyl

Szanowni Państwo!

Tydzień temu, przy okazji święta 3 Maja, mówiłem, że rządzi nami moralny margines, przy pomocy demagogii, kłamstw i fałszywych obietnic. Dzisiaj z uwagi na ostatnie represje polityczne dokonywane przez rozgrzanych sędziów trzeba choć pobieżnie opisać działanie wymiaru niesprawiedliwości. Używam tego sformułowania celowo, bo przecież trudno nazwać wymiarem sprawiedliwości sprzedajnych sędziów, gotowych na skinienie funkcjonariuszy Platformy Obywatelskiej wydawać wyroki uniewinniające lub skazujące w zależności od zamówienia lub uniewinniających zbrodniarzy komunistycznych od odpowiedzialności za popełnione zbrodnie.

Wyjaśnienie tego fenomenu jest proste, bo sędziów i prokuratorów nigdy nie zweryfikowano i obecnie mamy wśród nich agenturę komunistyczną, jak i byłych funkcjonariuszy służb specjalnych PRL, nie licząc oczywiście licznego potomstwa małżeństw ubeckich, esbeckich i komunistycznych zdrajców. Większość sędziów zaczynała swoją karierę w PRL i widocznie uważają, że tamten okres zniewolenia narodu ma być dla nich wzorcem postępowania, bo tak właśnie postępują.

Warto tu powiedzieć, że w zasadzie wszystkie procesy komunistycznych oprawców kończą się jeżeli nie uniewinnieniem, to wyrokami w zawieszeniu . Arogancja i bezczelność sędziów przejawia się w tym, że odmawia sądzenia takich zbrodniarzy jak Jaruzelski i Kiszczak odpowiedzialnych za setki zamordowanych, natomiast ich pomocników bez których te mordy byłyby niemożliwe nie skazują nawet na jeden dzień więzienia. Tak było przecież w procesie sprawców stanu wojennego,  w procesie winnych masakry robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. Tak samo sędziowie  potraktowali Kazimierza Graffa zastępcę naczelnego prokuratora wojskowego w czasach stalinowskich, który żądał i uzyskiwał wyroki śmierci dla żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Zarówno Warszawski Sąd Okręgowy jak i Sąd Najwyższy w 2009 r. uniewinniły  go od wszelkich zarzutów, stwierdzając, że działał on zgodnie z ówczesnym prawem. I te Sądy musiały zdawać sobie sprawę, że wydały haniebne wyroki, bo utajniły nazwiska sędziów orzekających.

Te sądy potrafiły tylko jedno, przy okazji uniewinniania zbrodniarzy komunistycznych skazały  już dwukrotnie na karę wiezienia Adama Słomkę – posła trzech kadencji  i więźnia politycznego w PRL. Pierwszy raz w procesie sprawców stanu wojennego za to, że odważył się głośni mówić o zbrodniach komunistów. Od  dwu dni , tj. od 8 maja Adam Słomka jest znowu więziony w Zakładzie Karnym w Białołęce za to, że jako redaktor pisma „Wolny Czyn” wykonując swoje dziennikarskie obowiązki usiłował  rejestrować przebieg rozprawy przeciw funkcjonariuszom SB winnym tortur i morderstwa w okresie stanu wojennego.

Przykład  represji wobec Adama Słomki pokazuje jak nisko upadły sądy, osiągnęły poziom peerelowskiego  sądownictwa.  Na to nie możemy się zgodzić i nie możemy też milczeć. Piszmy listy protestujące do Ministra Sprawiedliwości i do Rzecznika Praw Obywatelskich. Sędziowie nie mogą być nietykalną kastą. Ci sędziowie, a jest ich wielu, którzy sądzą nie licząc się z prawdą, sprawiedliwością, uczciwością muszą być od sądzenie odsunięci. Adam Słomka użył o tych sędziach takich słów: „Jest to po prostu jedna wielka szajka, szambo moralne, prawne, polityczne. Czas najwyższy zweryfikować tych sędziów, tych około tysiąca sędziów dyspozycyjnych i wyrzucić.”

Również tu w Krakowie mają miejsce represje sądowe. Za skorzystanie z konstytucyjnie zagwarantowanego prawa do wolności zgromadzeń na skutek fałszywego oskarżenia policyjnego odbędzie się 23 maja  druga rozprawa przeciw dr. Mirosławowi Borucie w Sądzie Rejonowym dla Krakowa- Śródmieścia ul. Przy Rondzie. Znaleziono bowiem sędziego, który sprawę nadającą się tylko do umorzenia dalej prowadzi. Przyjdźmy tam wszyscy, tak licznie, jak tu jesteśmy.  Nikt w obliczu represji nie powinien stać samotnie. Zło triumfuje, gdy uczciwi ludzie milczą. Pokażmy w sądzie, że nie boimy się sprzedajnych sędziów, że jesteśmy solidarni, że z naszych wolności nie zrezygnujemy, bo jesteśmy ludźmi wolnymi.

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

10 maja w Krakowie o stanie "polskiego Wymiaru nieSprawiedliwości", mówił Krzysztof Bzdyl ze Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989. Mówił m.in. o bezprawnym aresztowaniu Adama Słomki oraz o represjach wobec dr. Mirosława Boruty, przeciwko któremu kolejny termin rozprawy w krakowskim sądzie, wyznaczony został na 23 maja na godz. 14:20.


http://www.youtube.com/watch?v=fLdjRxtYvlY

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

3 maja 2013 roku, po Mszy Świętej w Archikatedrze Wawelskiej, wyruszył pochód z Wawelu pod Krzyż Narodowej Pamięci (Krzyż Katyński), gdzie złożono kwiaty, a następnie ul. Grodzką, przez Rynek Główny, ulicą Floriańską na Plac Matejki. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza przemawiali m.in.: Krzysztof Bzdyl - ZKPN 1979-1989, przewodniczący Małopolskiej Solidarności Wojciech Grzeszek, Paweł Kukla - Liga Obrony Suwerenności, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Krakowie dr Mirosław Boruta i Marian Kowalski - Ruch Narodowy. Po raz pierwszy wojewoda Jerzy Miller, wzorem komunistów z lat okupacji sowieckiej w Polsce, zlikwidował uroczyste obchody Święta 3 Maja, zabraniając udziału w uroczystościach kompaniom reprezentacyjnym Wojska Polskiego, Policji i Straży Miejskiej:
http://www.youtube.com/watch?v=Tbdxh4c5vKs

Zapraszamy także do obejrzenia trzech fotoreportaży z uroczystości. Nadesłali je pp. Kazimierz Bartel, Andrzej Kalinowski i Andrzej Rychławski. Dziękujemy!
1) https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Maja2013kb
2) https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Maja2013ak02
3) https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Maja2013

Kraków, dnia 22.04.2013 r.

Piszę do Pana w imieniu osób, które w czasie uroczystości trzeciej rocznicy pogrzebu pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich nadawały przez przenośne nagłośnienie pieśni patriotyczne dla podkreślenia wagi i znaczenia tego wydarzenia. Nie jesteśmy jak Pan raczył o nas powiedzieć oszołomami, nie należymy do partii Prawo i Sprawiedliwość. Nie znamy również ludzi, którzy w stosunku do zamachu smoleńskiego posługują się wiarą. Nie wiem czym zasłużyliśmy sobie na szereg stwierdzeń, które w Pana ustach brzmiały jak, i miały być inwektywami. Jesteśmy byłymi więźniami politycznymi z czasów PRL i narażaliśmy nasze życie i życie naszych rodzin, aby mieć Polskę Niepodległą i Sprawiedliwą, i Solidarną. Dzisiaj również zabieramy głos w ważnych sprawach dla naszego Państwa, a prawo to wywalczyliśmy poprzez liczne więzienia, od Montelupich, poprzez Rakowiecką, przez szereg innych, aż do Strzelina.

Utwór „Miejcie nadzieję” wykorzystaliśmy ze względu na piękno poezji patriotycznej powstańca styczniowego Adama Asnyka. Oczywiście cenimy Pana jako wybitnego kompozytora muzyki. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że Pan będzie przeciwny odtworzeniu  swojej muzyki wywieszonej na „You Tube”. Od szeregu już lat na różnych uroczystościach narodowych nadajemy pieśni patriotyczne różnych poetów i kompozytorów i jeszcze nigdy nie spotkaliśmy się z groźbami represji sądowych za to. Nieraz odtwarzamy pieśń „Solidarni” hymn NSZZ „Solidarność” z muzyką Stanisława Markowskiego. Kompozytor, Stanisław Markowski nie reaguje na to groźbą represji sądowych, a tylko dziękuje, że zaznajamiamy społeczeństwo z pięknem jego muzyki. To co robimy, robimy za darmo, płacąc za konieczny sprzęt z naszej emeryckiej kieszeni.

Jeżeli jednak jest Pan wciąż nieusatysfakcjonowany naszymi wyjaśnieniami, to oczywiście poniesiemy wszelkie stosowne opłaty, które są Panu potrzebne, a których  przez niedopatrzenie nie przekazaliśmy Panu. Jak również w imieniu zaangażowanych w przedsięwzięcie byłych członków Konfederacji Polski Niepodległej przyrzekamy więcej nie używać Pana utworów podczas manifestacji patriotycznych, a tylko w takich uczestniczymy.

Krzysztof Bzdyl, więzień polityczny PRL, członek Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych

zkpnlogoZwiązek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 zwraca się z apelem do narodu, a zwłaszcza do środowisk patriotycznych, aby w obliczu narastającej kampanii kłamstw i poniżania narodu polskiego prowadzonej w Niemczech i Rosji nie pozostawało bierne. Podobne zachowania antynarodowe widzimy ze strony obecnych władz państwowych i sądownictwa.

Musimy wymienić kilka takich przykładów. W serialu publicznej telewizji niemieckiej ZDF „Nasze matki, nasi ojcowie” widzianym przez 21 milionów odbiorców obraża się w sposób niewiarygodnie podły Żołnierzy Armii Krajowej, przedstawiając ich jako skrajnych antysemitów w przeciwieństwie do dobrych Niemców, a przecież my znamy prawdę. To Niemcy mordowali Polaków za to, że nieśli pomoc Żydom. I ten serial ma być teraz pokazywany w USA.

A w Polsce w tym samym czasie doktor z Instytutu Slawistyki PAN analizując książkę „Kamienie na Szaniec” o bohaterskich młodych ludziach z Szarych Szeregów AK, którzy w walce z Niemcami zginęli, oskarża ich o antysemityzm i homoseksualizm. Oni złożyli ofiarę ze swojego życia za wolność Polski, a dziś Elżbieta Janicka pracująca w Polskiej Akademii Nauk poniża ich pamięć we współpracy z antypolskim mediami.

W kampanii niszczenia pamięci historycznej i tożsamości narodowej wzięły również udział sądy. W Sądzie Okręgowym w Krakowie toczyła się sprawa o publiczne znieważenie Narodu lub Rzeczypospolitej Polskiej. Redaktor i historyk Mariusz Nowik w czasopiśmie „Przekrój” napisał, że Polacy sami sobie zgotowali obozy koncentracyjne, komory gazowe i getta. Sędzia Katarzyna Wysokińska-Walenciak stwierdziła, że te ewidentne kłamstwa nie znieważają narodu polskiego. Jeżeli można takie kłamstwa bezkarnie drukować, to rzeczywiście sprawiedliwości nie ma w polskich sądach.

Jeszcze bardziej oburzający jest wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie pod przewodnictwem Wojciecha Małka, ogłoszony 18.04.2013. Sądzono przez 18 lat winnych masakry robotników i mieszkańców Wybrzeża w grudniu 1970 r. Dokonało tej zbrodni wojsko i ZOMO na rozkaz Wojciecha Jaruzelskiego i Stanisława Kociołka. Sąd nikogo nie skazał na karę bezwzględnego więzienia. Główni komunistyczni zbrodniarze zostali uniewinnieni. A przecież zamordowano 45 osób, a blisko 1300 zostało rannych. Jak widać dla sądu nie ważna jest prawda, nie ważna jest sprawiedliwość. Sądy w Polsce cały czas pokazują, że działają przeciw narodowi polskiemu, tak jak sądy stalinowskie i, że nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością.

W ostatnich latach rząd i większość parlamentarna, albo z głupoty, przez nieumiejętne rządzenie, albo celowo dokonują systematycznego niszczenia państwa.

Dlatego apelujemy do społeczeństwa o jak najszybsze doprowadzenie do wyborów i odsunięcie od władzy PO i PSL. Zlikwidujmy ich, zanim oni zlikwidują Polskę.

Prezes ZKPN 1979-89 Krzysztof Bzdyl

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

10 kwietnia 2013 roku w Trzecią Rocznicę Tragedii nad Smoleńskiem z Krakowskiego Rynku Głównego wyruszył Marsz Pamięci poświęcony Parze Prezydenckiej i Wszystkim Ofiarom katastrofy. O godz. 8:41 pod Krzyżem Katyńskim minutą ciszy rozpoczęła się uroczystość patriotyczna, w której uczestniczyli m.in.: dr Zuzanna Kurtyka oraz przewodniczący Małopolskiej Solidarności Wojciech Grzeszek:
http://www.youtube.com/watch?v=FIUL4So8vWs

leszeksmagowiczLeszek Smagowicz

W dniu wczorajszym odbył się proces przewodniczącego Krakowskiego Klubu „Gazety Polskiej” im. Janusza Kurtyki w krakowskim sądzie. Jest kilka ciekawych wątków dotyczących samej rozprawy p. Mirosława Boruty, ale najpierw ustosunkuję się do zdania z podtytułu.

W dniu dzisiejszym tj. 4 kwietnia w dodatku krakowskiego GW, niejaki SID pisze, że po pierwsze, „przyszło kilkadziesiąt osób”, a było około sto pięćdziesiąt. Po drugie mówiąc, że „Niektórzy przyszli z biało czerwonymi opaskami na rękawach” nie informuje, że były to osoby ze związku Ak-owskiego. Po trzecie: napisał jegomość, że: „Wchodzących na salę świadków związanych ze środowiskiem prawicy witały gromkie brawa”, co jest kolejnym kłamstwem, bo świadek takowy był TYLKO JEDEN. Pozostali dwaj poprzedzający p. Krzysztofa Bzdyla, byli to: urzędnik samorządowy i policjant. Po czwarte: przedstawia w sposób manipulujący, że z publiczności podrywały się osoby, zwracające się wprost do stołu sędziowskiego, odpowiadając na zadane świadkowi pytanie, o to kto jeszcze przemawiał, w czasie zaistniałej sytuacji, o którą oskarżany jest p. Boruta. Owszem podrywały się osoby mówiąc, że przemawiały pod komisariatem, ale te osoby mówiły prawdę. Był to między innymi p. Stanisław Markowski, który się wcześniej Sądowi przedstawiał, a na sali sądowej nagrywał proces dla TV Republika. Po piąte: po informacji sędziego Tadeusza Cichonia, że proces jest odroczony, obok słów „Hańba! i Precz z Komuną!” padły tylko (słowa starszej Pani) „Rozliczymy sądy!”. Nie, bo długo krzyczano przede wszystkim „Precz z Leninem!”, a to głównie on jest winny całej tej rozprawy. O tym SID, raczył zapomnieć, no ale dziwić się nie ma w sumie czemu. To między innymi dzięki takim pismakom wiernych na służbie, haniebny napis, gloryfikujący czerwonego mordercę bez oporu, ponownie stanął nad bramą Stoczni w Gdańsku. Po szóste w końcu napisał, że zgromadzeni zaśpiewali pieśń solidarnościową i „Rotę”. Już nie mógł biedaczysko zdzierżyć „rozcapierzonych palców w kształcie litery V” i nie wie, że odśpiewano na końcu mazurka Dąbrowskiego.

niechcemyiliczaOczywiście cały popełniony przez SID-a artykuł, jest przedstawieniem krakowskiego środowiska patriotycznego jako brzydkiego, odpychającego sabatu czarownic. Trudno się dziwić pewnym zachowaniom publiczności, jak słyszy co chwilę, nienadążającą za relacją świadków stenotypistkę. Wolno pisząca paniusia, nie znająca historii i zasad polskiej gramatyki, pisząc „Gazecie Polskiej”, używa słowo gazeta od małej, a słowo polskiej od dużej litery. Pan K. Bzdyl niektóre wyrazy musiał literować. I tak było w przypadku rozwinięcia skrótu NSZZ „S”. Pani zapisująca pytała „Niezależny?, y?, jaki?”. Załamała się gdy p. K. Bzdyl zarzucał całemu polskiemu państwu (policji, prokuraturze, sądowi, administracji samorządowej w osobie prezydenta Gdańska) działania antykonstytucyjne. Mówił on min. „tego zgromadzenia nigdy by nie było, gdyby przestrzegano prawa”. Prosił, by zapisywać te słowa, które przetrawić nie mogły uszy zdumionej stenotypistce. Cierpliwy skądinąd, sędzia Tadeusz Cichoń, próbował pójść na ratunek piszącej damie, elegancko przerywając i sugerując by kończyć. Nie dający się zbić z tropu p. Bzdyl kontynuował; „tu chodzi o całą prawdę, a nie o to by kończyć,” zadziwiając swoją wiedzą dotyczącą Konstytucji RP wszystkich zebranych, nie wyłączając pani mecenas Małgorzaty Wassermann, broniącej p. M. Boruty.

Cały proces, mimo że nie w białoruskich standardach, w ogóle jest wielką farsą i marnowaniem środków publicznych. Ciąga się ludzi o to, że wspierają się nawzajem w czasach pełzającego nawrotu komuny w życiu codziennym. Dookoła oprócz symboli reklamujących towar czy usługi wykorzystuje się twarze czerwonych morderców. Ich imiona są zachowane w niektórych miejscach w całej Polsce. Na placach ,ulicach, pomnikach. W Warszawie, nieustannie „śpiący” nie dają za wygraną i znów chcą symbolicznie wkroczyć na skrzyżowanie przy al. Solidarności.

Z samego przesłuchania świadka K. Bzdyla, dziwić się można, że to on nie siedział na ławie obok oskarżonego p. M. Boruty. Ale zachowanie osób, które były zarówno pod komendą w Krakowie 16 XI ub. r., jak i wczoraj na sali sądowej wyrażało jasno, że za tak przedstawione zarzuty panu Borucie, oni również powinni się wśród oskarżonych znaleźć. Każdy z nich, wówczas przewodniczył tym grupkom pod krakowskim komisariatem. Każdy był przewodnikiem Narodu z ostatniego rozkazu gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”. Podobnie jak członkowie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, którzy odpiłowali komunistyczny relikt z bramy Stoczni Gdańskiej.

Tylko o tym pracownik GW, nie miał i nie ma zielonego pojęcia.

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

3 kwietnia 2013 roku w Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Śródmieście odbyła się pierwsza rozprawa przeciwko przewodniczącemu Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, dr. Mirosławowi Borucie, oskarżonemu o zorganizowanie w dniu 16 listopada 2012 roku nielegalnej manifestacji przed Komendą Miejską Policji w Krakowie przy ul. Siemiradzkiego 24. Wówczas na komendzie trwało przesłuchanie przez policję członka Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" p. Jacka Smagowicza. Termin następnej rozprawy to 23 maja 2013 roku, godz. 14:20:

http://www.youtube.com/watch?v=PWUBtHm-kb0

Poniżej linka do fotoreportażu z tego wydarzenia, autorstwa pp. Andrzeja Kalinowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Kwietnia2013

O rozprawie poinformowała także Kronika Krakowska (14:17-15:58):
http://www.tvp.pl/krakow/kronika/wideo/3-iv-2013-godz-1830/10616015

miroslawborutastefanbudziaszekMirosław Boruta, Stefan Budziaszek

10 marca o godz. 16:30 w Archikatedrze Wawelskiej została odprawiona Msza Święta w intencji śp. Pary Prezydenckiej – Marii i Lecha Kaczyńskich oraz Wszystkich Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Mszę Świętą, w której uczestniczyły setki Polek i Polaków, patriotycznej elity Naszego Kraju, zamówił Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

201300310ms

silkPo niej odbyło się przejście pod Krzyż Narodowej Pamięci (Krzyż Katyński), złożenie wiązanek kwiatów od Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, Regionu Małopolska a także jedenasty z wykładów „O Polsce przy Krzyżu”. Wygłosił go prezes Stowarzyszenia im. Lecha Kaczyńskiego w Krakowie – p. Wojciech Kolarski.

Wcześniej jeszcze modlitwę poprowadził i rozważania poświęcone Żołnierzom Niezłomnym wygłosił ksiądz dr hab. Henryk Majkrzak SCJ a Krzysztof Bzdyl, przewodniczący Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989 odniósł się do ostatnich wydarzeń godzących w podstawowe wolności obywatelskie (profanacja popiersia Danuty Siedzikówny "Inki", wezwanie sądowe na 3 kwietnia dla osób domagających się usuwania symboli komunistycznych z przestrzeni publicznej oraz sprawy braku zgody na upamiętnienie Ofiar Tragedii Smoleńskiej w postaci płaskorzeźby "Krzyża za Krzyżem"). Apel Klubów Gazety Polskiej (tekst poniżej) odczytał wiceprzewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, p. Marek Michno.

I jeszcze linka do filmu, którego autorem jest p. Stefan Budziaszek:
http://www.youtube.com/watch?v=nhzHnwF_3Ic

(Od Redakcji): Poniżej publikujemy treść apelu, który został odczytany przez środowiska Klubów Gazety Polskiej we wszystkich miejscach obchodów 35-tej Miesięcznicy Smoleńskiej:

Spotykamy się na miesiąc przed trzecią rocznicą smoleńskiej tragedii. Dzięki badaniom polskich i amerykańskich naukowców wiemy, że w czasie tragicznego lotu polskiej delegacji do Katynia doszło do eksplozji, która była bezpośrednią przyczyną katastrofy. Rosjanie chcieli w nieudolny sposób oszukać opinię międzynarodową i zagłuszyć informację o wynikach badań. Kłamstwo było tak oczywiste, że musiała mu zaprzeczyć nawet nasza prokuratura. Mimo to, rząd Donalda Tuska, po raz kolejny pozwolił Kremlowi na propagowanie kłamstw o śmierci polskiego prezydenta i elity naszego narodu.

Bez zmiany obecnej władzy nie ma możliwości ukarania winnych ani poinformowania międzynarodowej opinii o przyczynach tragedii. Za miesiąc musimy zgromadzić się w Warszawie na masowym proteście przeciwko kłamstwu smoleńskiemu, szarganiu pamięci poległych i żądać ukarania winnych. Podejmijmy maksymalny wysiłek mobilizacji społecznej. Pomóżmy dotrzeć do stolicy wszystkim chętnym. Powiadommy o naszej akcji przyjaciół, znajomych, kolegów w zakładach pracy. Pokażmy naszą siłę i determinację w dążeniu do prawdy.

Niech 10-ty kwietnia będzie początkiem końca skompromitowanej władzy.

krzysztofbzdylKrzysztof Bzdyl

W imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych chciałbym powitać serdecznie wszystkich przybyłych na tę uroczystość patriotyczną poświęconą pamięci tych, którzy walczyli w latach 1939-1956 o niepodległą Polskę. Będziemy mówić o ofiarach komunizmu, szczególnie  o zamordowanych w tym więzieniu.

W okresie międzywojennym było tu Wojskowe Więzienie Śledcze. Już w pierwszych tygodniach okupacji we wrześniu 1939 r. Niemcy zorganizowali w nim więzienie podległe Gestapo. Tu, w tych budynkach więziono, torturowano i mordowano polskich patriotów. Tak postępowano z każdym podejrzanym o jakikolwiek sprzeciw lub akt oporu przeciw okupantowi niemieckiemu. Dokonywano masowych egzekucji więźniów także w okolicach Krakowa. Ci którzy przeżyli śledztwo byli wywożeni w transportach do obozów koncentracyjnych na niechybną śmierć. Taki był los blisko 50 tys. więźniów.

Należy też pamiętać, że w niedalekim zakładzie Helclów gestapo zarządzało więzieniem dla kobiet w podobny sposób i wiele z nich kończyło życie pędzone w transporcie do Auschwitz. Po blisko  pięciu latach okupacji niemieckiej wojska sowieckie wkroczyły na terytorium II Rzeczypospolitej, wypierając niemiecki Wehrmacht i w styczniu 1945 r. wkroczyły do Krakowa.  Złudzenia, które część społeczeństwa mogła żywić, że odzyskaliśmy niepodległość rozwiały się szybko. To przecież na skutek paktu Ribbentrop-Mołotow Niemcy hitlerowskie i Związek Sowiecki wspólnie we wrześniu 1939 r. napadły Polskę i dokonały IV rozbioru. Podobnie jak Niemcy mordowali masowo Polaków, w tym ponad 20 tysięcy oficerów i inteligencji polskiej w 1940 r.

W 1945 r. pieczę nad więzieniem przejęło NKWD, a potem komunistyczny Urząd Bezpieczeństwa.  Celem było zniszczenie przy pomocy krwawych represji wszelkiego oporu przeciw wprowadzaniu reżimu komunistycznego tj. rządowi agentów i zdrajców przysłanych z Moskwy. I znów rozpoczęto torturowanie i mordowanie żołnierzy AK, NSZ, WiN i innych organizacji niepodległościowych. Tym razem robili to Rosjanie i polscy komuniści, agenci Moskwy, wśród nich Stefan Michnik ukrywający się teraz na terenie Szwecji. Mordowano polskie elity intelektualne na podstawie sfabrykowanych, kłamliwych dowodów i wyroków wydawanych przez bandytów ubranych w togi sędziowskie. Bowiem dla komunistów największą zbrodnią była walka polskich patriotów o wolność swojej ojczyzny. Zabijano w tym więzieniu i w kilkudziesięciu innych na terenie całej Polski. Setki, i tysiące innych więźniów,  wysyłano transportami  kolejowymi  do łagrów sowieckich na Sybir. Większość tam zginęła i do Polski nie wróciła. I tak do 1956 r. Więźniowie polityczni w większej ilości znów wrócili w latach 80-tych zwłaszcza po wprowadzeniu stanu wojennego przez namiestnika Moskwy  Wojciecha Jaruzelskiego. Tu więziono działaczy Konfederacji Polski Niepodległej, „Solidarności” i innych niezależnych ugrupowań. Umieszczano ich na tzw. Getcie pod kontrolą Służby Bezpieczeństwa. Zamykano w celach razem ze skazanymi na karę śmierci. W czasie stanu wojennego na mocy rozkazów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka zamordowano blisko 300 patriotów podczas strajków, manifestacji lub skrytobójczo.

Na murze więzienia są Tablice Pamięci poświęcone tym działaczom

niepodległościowym, którzy zostali rozstrzelani przez komunistycznych oprawców. Blisko 80 % z nich to byli młodzi ludzie, którzy nie przekroczyli 30 roku życia.

Całe  życie było przed nimi, ale komunistyczni sędziowie odebrali im to prawo i prawo całemu narodowi do życia w wolnym i niepodległym kraju. Wśród ofiar jest 19 letni uczeń Liceum im. Jana Sobieskiego Marek Kubliński, jest ksiądz-kapelan Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej Władysław Gurgacz. Są też nazwiska członków II Zarządu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” legionisty, majora i oficera AK Waleriana Tumanowicza, Józefa Ostafina – posła na Sejm II RP i członka ZWZ-AK,   Alojzego Kaczmarczyka – dawnego legionisty i kawalera Orderu Virtuti Militari.  Takich ofiar mordów sądowych, wg niekompletnych statystyk było około 8 tysięcy.

W III Rzeczypospolitej, nikt z komunistycznych oprawców  nie został ukarany. Nie ukarano szefa Naczelnej Komunistycznej Prokuratury Wojskowej Stanisława Zarakowskiego, tego który fałszywie oskarżał właśnie w procesie II Zarządu WiN, nie ukarano sędziego Mieczysława Widaja, który wydał 105 wyroków śmierci na żołnierzy AK, a zmarł kilka lat temu, podobnie było z sędziami Ryszardem Wierciochem, Władysławem Sierackim i Zbigniewem Furtakiem. Każdy z nich wydał po kilkadziesiąt wyroków śmierci na niewinnych ludzi. Dziesięciu  zbrodniarzy z UB  żyje dostatnio, na wysokich emeryturach w samej Warszawie, przez nikogo nie niepokojonych. Żyje też około 50 sędziów i prokuratorów odpowiedzialnych za te zbrodnie, opływając w dostatki. Kaci z więzień i wykonawcy egzekucji hodują róże w swoich willach. Ich ofiary, którym udało się przeżyć tortury i więzienia wegetują na głodowych emeryturach.  Sędziowie byli pobłażliwi dla swoich kolegów, nikogo nie ukarali. Być może odczuwają solidarność zawodową ze swoimi kolegami – mordercami skazującymi polskich patriotów na śmierć. A przecież chodzi tutaj o elementarną sprawiedliwość. Mordercy w niepodległej Polsce nie tylko nie zostali skazani, ale nawet nie zostali napiętnowani. Obecny prezydent Bronisław Komorowski  zaprosił do siebie na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zbrodniarza komunistycznego Wojciecha Jaruzelskiego. Jest nawet całe lobby postkomunistyczne z  Gazetą Wyborczą na czele, które uważa  Jaruzelskiego za bohatera.

Dlaczego  nie ukarano zbrodniarzy komunistycznych, dlaczego nie wymierzono sprawiedliwości ? Jaki sygnał III RP daje młodym pokoleniom. Te pytania były zadawane już setki razy. Dziś coraz mniej spodziewam się odpowiedzi od rządzących i od sędziów.

Dlatego apeluję do młodszych pokoleń, a szczególnie do młodzieży, aby nie zapomnieli o tych, którzy walczyli i ginęli za wolną Polskę, tak na drodze walki zbrojnej jak i cywilnej, aby bronili ich pamięci.  Dzięki nim Polska wciąż istnieje na mapie świata. Ich nazwiska są wypisane na tych Tablicach.

Cześć Ich pamięci.

miroslawborutaMirosław Boruta

Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89, przy udziale Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, zorganizował manifestację w obronie niszczonego i stopniowo likwidowanego państwa polskiego przez rząd Donalda Tuska i parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Odbyła się ona 11 września 2012 od godz. 16:00 przed wejściem do biura poselskiego Jarosława Gowina, przy ul. Karmelickiej 1, a wspaniałą oprawę muzyczną zapewnil p. Stanisław Zamojski. Wśród Krakowian rozdawano „Gazetę Polską Codziennie” i „Głos Krakowa Niezależnego”.

Podczas ponad godzinnej pikiety pp. Ryszard Bocian (ZKPN), Krzysztof Bzdyl (ZKPN), Jacek Smagowicz (NSZZ „Solidarność”) i Mirosław Boruta (KKGP) mówili m.in. o okradaniu obywateli z ich emerytur, o korupcji, nepotyzmie i aferach, o likwidowaniu lekcji historii i niszczeniu patriotyzmu, przy równoczesnej obronie reliktów komunistycznych. Tak działa partia o nazwie Platforma Obywatelska i jej koalicjant – Polskiego Stronnictwo Ludowe. Relacja filmowa p. Stefana Budziaszka:
http://www.youtube.com/watch?v=LialiDcBAV0

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

10 sierpnia 2012 roku przed siedzibą partii o nazwie Platforma Obywatelska w Krakowie, przy ulicy Św. Gertrudy (Hotel Royal), odbyła się pikieta zorganizowana przez Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989. Pikietę prowadził przedstawiciel Związku, p. Krzysztof Bzdyl. W manifestacji udział wzięli także członkowie i sympatycy Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.


http://www.youtube.com/watch?v=6jzhA91ASw0

(Od Redakcji): I jeszcze fragment – wart zapamiętania – urzędowego zgłoszenia manifestacji: Cel zgromadzenia: protest przeciwko sprzecznej z interesem Narodu Polskiego postawie parlamentarzystów PO oraz dokonanie krytycznej oceny działań rządów Tuska. Program: wystąpienia uczestników zgromadzenia omawiające najgorsze ustawy sejmowe, nieudolne i złe rządy premiera Tuska, omówienie obstrukcji sejmowej w wykonaniu marszałka Ewy Kopacz, wręczenie petycji do parlamentarzystów PO w sprawie przywrócenia nauki historii w liceach oraz w sprawie usunięcia reliktów komunistycznych, polskie pieśni narodowe i patriotyczne, spektakl słowno-muzyczny dla uczczenia 68. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego „63 dni – Raport z oblężonej Warszawy” – z cyklu poznaj historię Polski.

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

10 lipca 2012 roku Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989 zorganizował manifestację przed siedzibą senatora PO – Bogdana Klicha. „Oni nie mogą czuć się bezkarnie, niszczą państwo, na to nie ma zgody” – powiedział w końcowym wystąpieniu lider ZKPN 1979-1989 – Krzysztof Bzdyl. W pikiecie licznie uczestniczyli Krakowianie, w tym m.in. członkowie Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.


http://www.youtube.com/watch?v=gIgjrg_ReZM

pawelkuklaPaweł Kukla

11 lipca o godz. 14:30 w Krakowie przed Konsulatem Ukrainy odbyła się zorganizowana przez Ligę Obrony Suwerenności pikieta w 69. rocznicę najbardziej brutalnego mordu na polskiej ludności w historii naszego narodu, potocznie zwanego „krwawą niedzielą”. Zgromadziła tych, którym leży na sercu pielęgnacja pamięci o tym tragicznym dla naszego narodu wydarzeniu.

20120711pkW pikiecie wzięły udział także delegacje: Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej oraz Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989. Pikieta rozpoczęła się od symbolicznej minuty ciszy i zapaleniu zniczy przy zdjęciach pokazujących to bestialskie ludobójstwo. Jako pierwszy przemawiał pełnomocnik LOS Małopolska, p. Paweł Kukla, który przypomniał o braku jakiegokolwiek upamiętnienia tego straszliwego ludobójstwa na terenach mordu, o braku dobrej woli ze strony władz państwowych w celu ustanowienia 11 lipca Dniem Męczeństwa Kresowian, a także odczytał apel poległych. Następnie zabrał głos p. Krzysztof Róż, który odczytał oświadczenie Ligi Obrony Suwerenności. A pikietę zakończył p. Krzysztof Bzdyl (ZKPN), który mówił o potrzebie pamięci tej zbrodni oraz o omijaniu tej tragedii przez media. Tutaj warto zacytować słowa Zbigniewa Herberta: „Naród który traci pamięć traci sumienie”. Pikieta zgromadziła ok. 20 osób i zakończyła  odśpiewaniem Hymnu Narodowego. Wszystkim przybyłym serdecznie dziękujemy.

Relację filmową z tej uroczystości sporządził p. Marek Czapla:
http://www.youtube.com/watch?v=ibbEAUFp6PQ
a zdjęcia autor:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Lipca2012pk

agnieszkakomusinskaAgnieszka Komusińska

1 czerwca działacze koła krakowskiego Młodzieży Wszechpolskiej, przy wsparciu Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego Podhale oraz Instytutu Pamięci Narodowej zorganizowali marsz w obronie polskiej edukacji. Było to, obok strajków głodowych Solidarności, jedno z ważniejszych wydarzeń w ramach ogólnopolskiego sprzeciwu dla wchodzącej od września reformy.

20120601agDemonstracja rozpoczęła się przed pomnikiem księdza Piotra Skargi przy ul. Grodzkiej. Na wstępie głos zabrał koordynator akcji – Paweł Głogowski, mówiąc o idei strajku oraz o zmianach, jakie nadejść mają wraz z początkiem nowego roku szkolnego. Następnie przemawiał przewodniczący klubu Gazety Polskiej, dr Mirosław Boruta, przedstawiając zagrożenia płynące z uchwalonej przez rząd reformy w odwołaniu do historii i w oparciu o wybitną myśl wielkiego kaznodziei. Spod pomnika księdza Piotra Skargi przeszliśmy ulicą Grodzką do Rynku, pod pomnik Adama Mickiewicza. W trakcie marszu rozdawaliśmy ulotki i naklejki – „I love HISTORIA„, nie zabrakło dobitnych haseł, jak: „Donald matole, nie rządzisz już w polskiej szkole!”; „Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela – edukację nam odbiera!”, punktujących poczynania rządu i premiera. U stóp Wieszcza odbyła się krótka pikieta, na której na przemian głos zabierali koordynator strajku, p. Krzysztof Bzdyl ze Związku Konfederatów i przewodniczący Klubu GP. Manifestacja zgromadziła około sześćdziesięciu osób i spotkała się z żywym zainteresowaniem przechodniów, a kilkanaście osób spontanicznie dołączyło do protestujących.

I jeszcze zdjęcia, które można zobaczyć na stronie: https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/1Czerwca2012

krzysztofbzdylKrzysztof Bzdyl

Minęły już dwa lata i jeden miesiąc od katastrofy smoleńskiej, która, co jest o wiele bardziej prawdopodobne, była po prostu zamachem i mordem zorganizowanym przez rosyjskie służby specjalne na polskim prezydencie i towarzyszącej mu elicie politycznej. Należałoby więc dokonać choćby pobieżnego rachunku zmian, które w tym czasie zaszły w Polsce i siły naszego oddziaływania na kierunek wydarzeń. Mówiąc o nas myślę nie tylko o klubach Gazety Polskiej, ale o całym spectrum środowisk prawicowych i niepodległościowych w Polsce, które zaangażowały się w walkę o wyjaśnienie przyczyn tej tragedii.

Tragiczna śmierć prezydenta Lech Kaczyńskiego ułatwiła premierowi Tuskowi i innym politykom Platformy Obywatelskiej niszczenie fundamentów państwa polskiego  poprzez skrajny serwilizm w kierunku Rosji i Niemiec, poprzez  korupcję, nepotyzm, pospolite złodziejstwa, jak również poprzez stanowienie prawa i wydawanie rozporządzeń rządowych, które  niszczą poczucie podmiotowości i bezpieczeństwa obywateli, poddając ich samowoli setek tysięcy urzędników. Rządy premiera Tuska doprowadziły do ogromnego, ponad dwumilionowego bezrobocia, równocześnie zatrudniając ponad 100 tysięcy nowych urzędników spośród klienteli Platformy, powiększając dramatycznie deficyt budżetowy.

Źródłem tych wszystkie antypolskich działań premiera Tuska jest prawie na pewno jego skrywana wrogość do Polski, a publicznie ujawniona w oświadczeniu, że polskość to nienormalność. Zgodnie więc, ze swoją filozofią Tusk dokonuje powolnego demontażu państwa polskiego razem z opryczniną platformerską, podporządkowując równocześnie Polskę w polityce zagranicznej Niemcom i Rosji. Likwidacja armii polskiej dokonana przez zatrudnionego w rządzie na stanowisku Ministra Obrony Narodowej psychiatrę z Krakowa o nazwisku Bogdan Klich jest jaskrawym przykładem robienia polityki na kolanach. Uzasadniono to dobrymi relacjami z sąsiadami, zwłaszcza z Rosją. A przecież zaledwie kilka dni temu szef sztabu generalnego armii rosyjskiej generał Nikołaj Makarow w Moskwie, zagroził Polsce prewencyjnym atakiem, jeżeli przyjmie natowskie instalacje obronne. Oto jaka jest wartość polityki obronnej rządu Tuska, rządu, który całe śledztwo w sprawie zamachu smoleńskiego oddał w ręce Rosji, o której nawet ludzie nieinteresujący się polityką wiedzą, że jest państwem mafijnym, niedemokratycznym w którym struktury państwa tworzą ludzie ze służb specjalnych  jeszcze z czasów Sowietów. Dlatego śledztwo smoleńskie zostało zakończone wypełnionym kłamstwem raportem rosyjskim, który zaakceptował minister Jerzy Miller, bez dokonywania podstawowych badań technicznych, bo jak stwierdził nie było na to czasu, ani pieniędzy, a poza tym wszystkie dowody są wciąż w areszcie rosyjskim.

W ramach polityki wewnętrznej rząd Tuska podjął również szereg działań zmierzających do niszczenia, a w konsekwencji do likwidacji państwa polskiego. Poza  armią polską rząd zlikwidował stocznie, przemysł cukrowniczy,  niszczy służbę zdrowia,  szpitale, kradnie nasze emerytury i zabiera prawo do emerytury, wprowadza cenzurę i niszczy wolne media, a dba tylko o pomniki okupanta sowieckiego i pomniki ludobójczej Armii Czerwonej. Bo na to są pieniądze, na służbę zdrowia nie ma. Ten rząd likwiduje szkoły i placówki oświatowe, ośrodki zdrowia, biblioteki, urzędy pocztowe, dworce i połączenia kolejowe, i autobusowe, szczególnie w wielu miejscowościach Polski powiatowej. Proces zniszczenia objął również szkolnictwo ogólnokształcące. Zgodnie z nową podstawą programową zlikwidowane będą  lekcje historii, a inne podstawowe przedmioty znacząco zredukowane. Ma to ułatwić Platformie niszczenie tożsamości narodowej, likwidowanie patriotyzmu, a na końcu musi doprowadzić do rozkładu państwa. Tak działa nowa Targowica w XXI wieku.

Na protestujących rodziców przeciw zamykaniu szkół są wysyłane oddziały prewencji policji. Bo ta władza nie przestrzega prawa. Zresztą ten rząd lekceważy sobie protesty społeczeństwa. Nasze listy protestacyjne, petycje są wyrzucane do koszy, a nasze marsze w obronie wolności mediów są lekceważone. Ci, którzy walczą w obronie podstawowych praw i swobód obywatelskich, jak również w obronie państwa polskiego, są potem obrażani przez medialnych spadkobierców Urbana zatrudnionych w mediach, których właściciele są obcokrajowcami, albo wywodzą się z rodzin komunistycznych zdrajców i oprawców.

Mamy więc sytuacje bardzo trudną, bo z jednej strony mamy rząd antynarodowy, stosujący miękkie represje i posługujący się stale kłamstwem,  co umożliwia mu  poparcie  sprzedajnych mediów, a z drugiej społeczeństwo w większości niezorganizowane, okłamywane i poddane praniu mózgów, a przez to niepotrafiące dokonać mądrego wyboru.

Tylko odsunięcie Platformy Obywatelskiej od władzy pozwoli przerwać proces niszczenia i rozkładu państwowości polskiej. Nie możemy czekać na następne wybory, bo dochodzi cały czas do zniszczeń, które będzie bardzo trudno naprawić. Dlatego najlepszym rozwiązaniem będą poza naszymi dotychczasowymi formami protestu, masowe demonstracje  przed urzędami centralnymi w Warszawie, przed urzędami wojewodów, przed biurami poselskimi Platformy Obywatelskiej i PSL.  W obronie szkolnictwa i lekcji historii należałoby poza głodówkami rozpocząć pikiety i w miarę możliwości okupacje Ministerstwa Szkolnictwa i Oświaty i wszystkich Kuratoriów i ich Delegatur, aż do skutku. Należy wejść do sejmu, do biur rządu i  tam od polityków Platformy zażądać zdania rachunku z wszystkich przekrętów, złodziejstw, z decyzji o przesunięciu wieku emerytalnego na czas późnej starości, po prostu z niszczenia naszej Ojczyzny. Bo dla nich Polska to tylko postaw czerwonego sukna, z którego Tusk i jemu podobni chcą urwać i ukraść jak najwięcej dla siebie.

Nie możemy na to pozwolić. Musimy wyjść na ulice i swoim przykładem pociągnąć niezdecydowanych. Przede wszystkim musimy przekonać młodych ludzi, naiwnych, ogłupionych propagandą platformianą.

Musimy się zorganizować w szerokim obozie niepodległościowym, zbierając wszystkich, którzy chcą silnej, niepodległej, solidarnej i sprawiedliwej Polski.

Ta drogą odzyskamy nasze państwo z rąk zdrajców i zaprzańców .

Godzina pomsty wybiła.

Zwyciężymy.

Autor jest Przewodniczącym Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie i prezesem Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89.