Przeskocz do treści

szymonhuptys1Szymon Huptyś*

Fotografie w tekście - ze strony Stowarzyszenia Passionart - p. Jacek Stokłosa.

W piątek 29 sierpnia w Filharmonii Krakowskiej odbył się Koncert Wolności i Solidarności, podczas którego uhonorowano medalami zasługi wybitne postaci z okresu transformacji. Jednakże poza ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim próżno było wśród wyróżnionych szukać osób, o których choćby co jakiś czas wspominały media w kontekście przemian ustrojowych. Przeciętny Polak będzie kojarzył z Solidarnością tylko Lecha Wałęsę. Część bardziej uświadomionych może przypomni sobie, jaką rolę odgrywał w tych przemianach śp. Lech Kaczyński (dla wielu osób myślozbrodnią będzie przyznanie zasług Antoniemu Macierewiczowi). Osoby uważniej wsłuchujące się w polską historię wspomną jeszcze byś może o śp. Annie Walentynowicz, być może skojarzą ks. Jerzego Popiełuszkę.

20140829aWszystko to są jednak nazwiska „frontmenów” – osób, które swoim autorytetem porywały tłumy osób. Ten tłum wszakże nie był jednolity. Byli szeregowi „żołnierze”, czyli ci, którzy codzienną pracą organiczną chcieli przyczynić się do osłabienia (quasi-)komunistycznego reżimu. Ale byli też tacy, którzy organizowali tych szeregowych żołnierzy. Ludzie wielcy, waleczni. Ludzie, którzy zaleźli za skórę władzy na tyle, że ta postanowiła ich zaszczuć, zniszczyć. Ci ludzie wreszcie doczekali się upamiętnienia.

20140829bNa początku koncertu przemawiał przewodniczący Sejmiku Małopolskiego Kazimierz Barczyk. Sala nie przyjęła go ciepło ze względu na to na kabotyńskie wrzutki w rodzaju „dzięki Sejmikowi powstało...”, „Sejmik zainicjował...”, przypominające o zbliżających się wyborach samorządowych. Jego wystąpienie było znaczące też z innego powodu. Oto mieliśmy okazję doświadczyć szoku poznawczego. Człowiek, który w procesie przemian co prawda uczestniczył, ale nie był w tamtym czasie postacią wyróżniającą się, stoi przed publicznością w pięknym garniturze, uśmiechnięty, beztroski. Ludzie, którzy otrzymali wyróżnienia to ludzie, którzy w przeciwieństwie do pana Barczyka na przemianach wcale nie skorzystali. Ludzie niejednokrotnie zmordowani życiem, biedni. Upamiętnienie ich jest wspaniałą inicjatywą i próbą choć częściowego zadośćuczynienia. Właśnie dlatego uroczystość obfitowała w wiele wzruszających chwil.

Sam koncert był świetnie zorganizowany. Całość działań koordynował, obecny bardzo często przy tego typu inicjatywach, Mateusz Prendota. Zaprezentowała się orkiestra i chór Stowarzyszenia Passionart oraz chór Uniwersytetu Papieskiego "Psalmodia". Widzowie usłyszeli m. in. piosenki Przemysława Gintrowskiego, Jana Pietrzaka i oczywiście Jacka Kaczmarskiego. Szczególnie porywające było wykonanie utworów „Janek Wiśniewski padł” z sopranowym solo Dagmary Sysuły oraz melodii góralskiej „Choćbyś Wojtuś trzy dekrety wyrychtował (...)” z tenorowym solo Mateusza Prendoty. Wszystkie utwory opracował na orkiestrę, chór i solistów Marek Pawełek. Dyrygował Janusz Wierzgacz.

20140829cSzef Regionu Małopolskiego NSZZ "Solidarność" zapowiada, że to nie ostatnie takie spotkanie. Oby rzeczywiście tak było. Nigdy nie dość odznaczania ludzi zasłużonych, wielkich – a zapomnianych. W takich chwilach powinniśmy się zdobyć na chwilę refleksji i wraz z podziękowaniami za wolność przeprosić za to, że ta wolność tak wygląda – wolność, w której ci, którzy o nią walczyli, stracili niejednokrotnie sens życia.

* Autor to językoznawca, absolwent Leiden Universiteit (Holandia), doktorant UJ.

kstadeuszisakowiczzaleski2Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Przyznanie nacjonalistom ważnych stanowisk państwowych niczego Ukrainie dobrego nie wróży.

Ci co chcieli Ukrainę sowiecką zastąpić banderowską mogą mieć satysfakcję, bo wśród nowych ministrów ukraińskich znalazło się kilku czcicieli UPA. Pierwszy z nich to Arsenij Jaceniuk, premier. Jako prezes Fundacji Open Ukraine realizował on program „Wspólna historia – wspólna przyszłość”, w ramach którego we wschodniej Ukrainie promował UPA. Drugi z nich to Ołeksander Sycz, wicepremier, rodem z Wołynia. Jako historyk zajmuje się badaniami nad życiem Stepana Łenkawskiego, głównego ideologa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, autora „Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”. W 2011 r. uczestniczył w hucznych obchodach 102. rocznicy urodzin Bandery. Jak pisał Eugeniusz Tuzow-Lubański, nazwał on wówczas region karpacki "banderowską krainą", a radnych samorządów regionu wzywał do stania się "duchowymi i urzędowymi banderowcami. 

Trzeci z nich, to Borys Tarasiuk, wicepremier ds. integracji z UE (w ostatniej chwili ponoć wycofał się). Przez lata pracował w dyplomacji radzieckiej m.in. w Nowym Yorku. Na takim stanowisku trzeba było być albo agentem KGB, albo osobą przez niego akceptowaną. Później był instruktorem Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Ukrainy. 

Z kolei w 2007 r., w 65. rocznicę powstania UPA wezwał prezydenta Wiktora Juszczenkę do uznania tej zbrodniczej organizację za stronę walczącą o niepodległość. Czwarty to Andrij Mochnyk, minister środowiska, aktywny polityk "Swobody". W 2009 r. wraz Ołehem Tiahnybokiem i Ołeksandrem Syczem zwracał się do prezydenta o nadanie Banderze tytułu bohatera narodowego. Rok później miałem wątpliwą przyjemność poznać go osobiście, gdy jako „sotnik” bojówki zerwał konferencję prasową w Kijowie, poświęconą zagładzie Polaków, Ormian i Żydów. I co ten bojówkarz ma wspólnego z ekologią? Piąty to Ihor Szwajka, minister rolnictwa, poseł „Swobody”. 

Osobną sprawą jest wprowadzenie do rządu ludzi z skrajnego Prawego Sektora, naśladującego UPA. Przyznanie nacjonalistom ważnych stanowisk państwowych niczego Ukrainie dobrego nie wróży. Poza tym, będą oni bardziej zajmować się stawianiem kolejnych pomników UPA i SS Galizien niż ratowaniem upadających fabryk.

Na koniec dobra wiadomość z Polski. Przyjęto dymisję złożoną przez wojewodę lubelską Jolantę Szołno-Koguc, która m.in. ocenzurowała napis na pomniku w Lublinie, poświęconym ofiarom ludobójstwa na Kresach. Innych urzędników. którzy boją się prawdy, zachęcam, aby zrobili to samo.

Za: http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=9122

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

22 stycznia 2014 roku w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki (spotkania odbywają się teraz "Pod Jaszczurami" w Rynku Głównym 8) odbyła się promocja nowej książki księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego "Personalnik subiektywny". Jest to publikacja zawierająca spis alfabetyczny znanych postaci z różnych środowisk, ilustrowany licznymi zdjęciami, które dotąd nie były nigdzie publikowane:
https://www.youtube.com/watch?v=J32x9x39-2w

Zapraszamy Państwa także do obejrzenia fotoreportażu, autorstwa p. Tomasza Kowalczyka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/22Stycznia2014

krakowniezaleznymkInformacja własna

7 stycznia w restauracji „Biała Róża” (obok Hotelu Maltańskiego) przy ul. Straszewskiego 16 miała miejsce konferencja prasowa Fundacji im. Brata Alberta i Fundacji Anny Dymnej Mimo Wszystko.

personalniksubiektywnyPodczas konferencji ogłoszono listę laureatów Medalu św. Brata Alberta za rok 2013, poinformowano o przygotowaniach do XIV Festiwalu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie „Albertiana”, zaprezentowano kalendarz „z gwiazdami” oraz najnowszą książkę księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, pt. „Personalnik subiektywny”.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia fotoreportażu z wydarzenia (fotografie: Mirosław Boruta):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/7Stycznia2014

bozenarodzenieKristos cynwec jev hajtnywec, dzez mez mec awetis!
Chrystus narodził się i objawił się, nam i Wam jako Dobra Nowina!

Z okazji świątecznego dnia 6 stycznia, który dla rzymskich katolików jest uroczystością Objawienia Pańskiego, dla Ormian uroczystością Astwacahajnutiun, czyli połączoną pamiątką Bożego Narodzenia, Objawienia Pańskiego i Chrztu Jezusa w Jordanie, a dla  prawosławnych i grekokatolików Wigilią Bożego Narodzenia, składam życzenia, aby pomimo różnych trudności Gwiazda Betlejemską, wskakująca drogę Mędrcom ze Wschodu, również i nam wskazała drogę do miłości, przyjaźni i pokoju.

Równocześnie zapraszam:
w niedzielę, 5 stycznia, na godz. 12:00 do kościóła Bożego Miłosierdzia przy ul. Smoleńsk na Ormiańską Liturgię Objawienia Pańskiego i Chrzest Wody (na obrzęd chrztu wody proszę zabrać naczynia na poświęconą wodę).

Sznorhawor Surb Cnund! – Błogosławionych Świąt!
Jerżanik Nor Tari – Szczęśliwego Nowego Roku - Roku Pańskiego 2014!

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
www.isakowicz.pl
Fundacja im. Brata Alberta
www.albert.krakow.pl

miroslawborutaMirosław Boruta

W samo południe, 17 września 2013 roku odprawiono w Krakowie, w kaplicy Cmentarza Rakowickiego, uroczystą Mszę Świętą  w intencji Ofiar zbrodniczej ideologii komunistycznej oraz Polaków pomordowanych przez Rosjan w latach 1939-1945. Organizatorami uroczystości, poświęconej 74. rocznicy agresji Rosji na Polskę 17 wrześniu 1939 roku byli: Komitet Opieki Nad Miejscami Zbrodni Komunizmu, Towarzystwo Pamięci Narodowej im. Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego oraz Związek Piłsudczyków, Oddział Małopolski.

20130917r1W uroczystościach, które poprowadził p. Kazimierz Wiatr, udział wzięli kombatanci, żołnierze Armii Krajowej i Sybiracy; reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość poseł na Sejm Rzeczypospolitej, p. dr Andrzej Duda; żołnierze służby czynnej Wojska Polskiego; krakowski radny Prawa i Sprawiedliwości, p. Krzysztof Durek; przedstawiciele Komisji Krajowej oraz Zarządu Regionu Małopolska NSZZ "Solidarność" Jacek Smagowicz i Jerzy Smoła; młodzież z krakowskich szkół wraz z kuratorem p. Andrzejem Palczewskim, Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki z przewodniczącym, dr. Mirosławem Borutą, Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989 z przewodniczącym, p. Krzysztofem Bzdylem i wiele innych organizacji i stowarzyszeń.

20130917r2Mszę Świętą koncelebrowali ojciec Jerzy Pająk OMFCap, duszpasterz środowisk kombatanckich i ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który w swojej homilii nawiązał do tragedii i zbrodni 1939 roku i ich historycznych oraz współczesnych - niekorzystnych dla Polski i Polaków - konsekwencji. Po uroczystościach przy Pomniku Ofiar Komunizmu dalsza ich część odbyła się przy Pomniku Ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach Ziem Wschodnch Rzeczypospolitej. Także i tam modlono się za Ofiary, a słowem poezji uraczyli zebranych aktorzy, pp. Sława Bednarczyk, Alicja Kondraciuk i Edward Wilhelm Jankowski.

Zapraszamy jeszcze do obejrzenia zdjęć, autorstwa pp. Alicji Rostockiej i Józefa Bobeli:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2013ar1
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2013jb

miroslawborutastefanbudziaszekMirosław Boruta, Stefan Budziaszek

8 września 2013 roku, przy ulicy Konstytucji 3 Maja 1 w Skawinie odsłonięto tablicę upamiętniającą podporucznika Mieczysława Majdzika (1929-2002), legendarną postać krakowskiej opozycji. Był synem Zygmunta Majdzika, policjanta zamordowanego przez Rosjan w 1940 roku w Twerze. Po powrocie z przymusowych robót w Niemczech, na które został zesłany jako nastolatek, wstąpił do Organizacji Armii Krajowej Polski Podziemnej. Aresztowany i torturowany przez UB-eków, został skazany na 12 lat więzienia.

Po komunistycznych represjach z czerwca 1976 roku pomagał robotnikom Radomia. Później aktywnie działał w Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Był członkiem - założycielem Konfederacji Polski Niepodległej. Uczestnik głodówki w Podkowie Leśnej i głodówki w Arce Pana. W 1980 roku w elektrowni Skawina zakładał NSZZ "Solidarność". Od 1981 uczestniczył w Marszach Szlakiem I Kompanii Kadrowej. W stanie wojennym był internowany w Nowym Wiśniczu i Załężu do lipca 1982 roku.

mieczyslawmajdzikW oknie swego domu na parterze bloku przy ulicy Konstytucji 3 Maja 1 (wówczas Spokojnej 1), wystawiał okolicznościowe obrazy i hasła przypominające o rocznicach narodowych i dniach pamięci: 3 Maja, 15 Sierpnia, 17 Września czy 11 Listopada a także prawdę o rosyjskich zbrodniach w Katyniu (za: Encyklopedią Solidarności i Wikipedią).

Tablicę odsłonił syn Mieczysława Majdzika - Ryszard, tak jak Ojciec, jeden z najbardziej znanych krakowskich opozycjonistów.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia relacji filmowej, a także zdjęć z uroczystości, autorstwa p. Alicji Rostockiej: 
http://www.youtube.com/watch?v=viYGdcZO3aU

https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/8Wrzesnia2013

23 lipca 2013 r.

Dotyczy ataku na polskich patriotów, którzy zorganizowali inscenizację historyczną w Radymnie

Szanowny Panie Pośle! 

Gdy rok temu wiele razy dzwonił Pan do mnie i innych Kresowian, a tuż przed Wigilią przyjechał nawet do mojego domu, to z Pańskich ust usłyszałem wiele obietnic i deklaracji. Były one skierowane do Rodzin Kresowych, które wbrew establishmentowi Trzeciej RP pielęgnują pamięć o ludobójstwie dokonanym przez ukraińskich zbrodniarzy z UPA i SS Galizien. Przyznam się, że w te obietnice przez pewien czas wierzyłem.  

Kiedy jednak po swoich licznych zabiegach otrzymał Pan w końcu z nominacji partyjnej fotel współprzewodniczącego Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa, to  okazało się, że są to tylko „gruszki na wierzbie”. Do Forum weszli bowiem wyłącznie „sami swoi”, bez jednego choćby przedstawiciela Rodzin Kresowych. I to ma być przełom? Z kolei w czerwcu br. zwołane przez Pana spotkanie Forum z Rodzinami Kresowymi zakończyło się fiaskiem, bo z Forum przybyła łaskawie tylko jednak osoba. Aż wstyd pisać o takim postępowaniu.

Miałem tego wszystkiego nie upubliczniać, ale dziś na Pańskiej stronie przeczytałem dwa teksty, w których, wtórując  imperium medialnemu Adama Michnika i Związkowi Ukraińców,  nie tylko atakuje Pan organizatorów rekonstrukcji historycznej w Radymnie, ale i szarga hasło Rodzin Kresowych „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”. Przy tym powołuje się Pan na Jana Pawła II, ks. Jerzego Popiełuszkę i Krzysztofa Kieślowskiego. Obrzydliwa manipulacja.

W ten sposób staje się Pan nie kreatorem nowych relacji na linii obóz władzy  a Rodziny Kresowe, ale politycznym sobowtórem swoich towarzyszy partyjnych. Tak tych dawnych z PiS (Pawła Kowala, Anny Fotygi i Michała Kamińskiego), jak byłych i obecnych z PO (Janusza Palikota, Mirona Sycza i Radosława Sikorskiego).

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że służąc w szeregach PiS nie miał Pan odwagi krytykować publicznie ewidentnych absurdów czynionych przez obóz śp. Prezydenta, Podobnie i obecnie, służąc w szeregach PO, kolejnych absurdów, czynionych przez obóz obecnego Prezydenta.

Nie ma Pan także odwagi protestować w Brukseli przeciwko narastającym na zachodniej Ukrainie fatalnym zjawiskom: faszyzmowi, antysemityzmowi i antypolonizmowi oraz gloryfikacji ludobójców. A milczenie jest wspieraniem zła.

Tej odwagi zabrakło również min. Radosławowi Sikorskiemu. W swoim przemówieniu straszył on posłów którzy chcieli prawdy o ludobójstwie na obywatelach Drugiej RP (w tym też Żydach i sprawiedliwych Ukraińcach). Kilku się wyłamało., ale zabrakło zaledwie dziesięciu sprawiedliwych. Tak jak w Gomorze i Sodomie.

Odwagi zabrakło też prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, który nie tylko, że odmówił patronatu nad uroczystościami społecznymi, przygotowanymi przez Rodziny Kresowe, ale i uchylił się na wiosnę br. od osobistej rozmowy z krewnymi ofiar, choć jednocześnie omawiał wszystkie kwestie z Mironem Syczem, synem członka krwawego kurenia UPA „Mesnyki”. Żadna z Rodzin Kresowych nie została także zaproszona na żałobną panichidę w cerkwi w Warszawie, a większość z nich nie otrzymała zaproszenia na odsłonięcia pomnika w dniu 11 lipca br.  Przy selekcji zaproszeń zastosowano chyba metody Czesława Kiszczaka, który swego czasu tworzył „konstruktywną opozycję”.

Inna sprawa, że Prezydent RP nie powiedział prawdy o ludobójstwie, a wspomniany pomnik po naciskami Pańskich  towarzyszy stanął nie w centrum stolicy, ale na peryferyjnych ogródkach Żoliborza. Z kolei ambasador Ukrainy, w przeciwieństwie do ambasadora Izraela, nie przybył na żadną z uroczystości, a prezydent Janukowycz odmówił przyjazdu do Łucka. Pełna żenada. 

Większość przedstawicieli Rodzin Kresowych tę odwagę jednak ma. I tym zasadniczo różnimy się od wielu polityków i tzw. autorytetów moralnych. Proszę przeczytać choćby teksty Ewy Siemaszko, dr Lucyny Kulińskiej, prof. Czesława Partacza  czy prof. Bogusława Pazia, a także moje własne, gdy prezydentem był śp. Lech Kaczyński a marszałkiem Sejmu Bronisław Komorowski. Nikt z nas nie bał się wtedy krytykować ani tych dwóch polityków, ani innych.

Dziś mówimy i piszemy to samo, gdy prezydentem jest Bronisław Komorowski, który nie tak dawno jeszcze twierdził, że „za Wołyń odpowiadają Sowieci”. Dlaczego nasze środowisko, choć było bite po twarzy tak w czasach PRL, jak i Trzeciej RP, tę odwagę wciąż ma? Pomimo bowiem wielu swoich wad, jak i wewnętrznych podziałów, nie jesteśmy kunktatorami i kameleonami politycznymi. Nie mamy też geszeftów ani z ekipą Juszczenki, ani Janukowycza.

W najbliższym czasie odbędzie się kilka kampanii wyborczych, w tym do Europarlamentu. Mam nadzieję, że osoby, które dały się nabrać na wspomniane obietnice, przypomną to Pańskim potencjalnym wyborcom.

I jeszcze jedno. Po powrocie z Radymna zastanawiałem się, czy z okazji przypadającej w przyszłym roku 70. rocznicy ludobójstwa w Małopolsce Wschodniej (w tym też w Korościatynie k. Buczacza, rodzinnej wsi moich dziadków) warto powtórzyć inscenizację, czy nie. Pańskie dwa teksty przekonały mnie, że warto. Jest to jedyny plus jaki mogę zapisać na Pańskie konto.

Z należnym poważaniem,
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski,
członek Komitetu Honorowego Inscenizacji Historycznej w Radymnie

miroslawborutaMirosław Boruta

10 lipca o godz. 17:30 w Archikatedrze Wawelskiej odprawiona została Msza Święta w intencji śp. Pary Prezydenckiej – Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Wszystkich Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Mszę Świętą zamówił Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, a poprzedziło ją tradycyjne zejście do Krypty Prezydenckiej, modlitwa którą poprowadził o. Józef Kachel OMF oraz złożenie na sarkofagu wiązanek kwiatów od: Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, Regionu Małopolska.

Drugą intencją (tę wspomagał Krakowski Klub Gazety Polskiej w Nowej Hucie) tej uroczystej Mszy Świętej, odprawianej przez biskupa Grzegorza Rysia, było upamiętnienie 70-lecia tragedii ludobójstwa popełnionego przez Ukraińców na Polakach Wołynia i Kresów Polskich - "Za ofiary ludobójstwa dokonanego przez UPA na Polakach i obywatelach polskich innych narodowości na Kresach Wschodnich Drugiej Rzeczypospolitej".

70latzmowymilczeniaGrzegorz Motyka pisze, że 11 lipca 1943 Ukraińcy zaatakowali 99 miejscowości, w których żyli Polacy. Timothy Snyder podaje, że "od wieczora 11 lipca 1943 r. do rana 12 lipca", było tych miejscowości 167. W całym lipcu 1943 celem napadów stało się 520 wsi i osad, zamordowanych zostało około 10-11 tysięcy Polaków. Grzegorz Motyka uważa też, że 11 lipca 1943 roku był dla Polaków jednym z najtragiczniejszych dni II wojny światowej (za: Wikipedią). Polacy zginęli z rąk ukraińskich braci i sąsiadów zaczadzonych niemieckimi ideami morderczego nacjonalizmu. Wieczne odpoczywanie racz Im dać Panie...

Po Mszy Świętej odbyło się przejście - w Obu Intencjach - z Archikatedry Wawelskiej pod Krzyż Narodowej Pamięci (Krzyż Katyński). Tam z kolei nastąpiło złożenie wiązanek kwiatów (w imieniu wymienionych już wyżej czterech organizacji), zapalenie 96 białych i czerwonych zniczy oraz modlitwa i rozważania poświęcone pamięci Polskich Ofiar Obu Tragedii.

miesiecznica39Przy Krzyżu modlitwę poprowadził ksiądz profesor Józef Krzywda CM, a po nim przemawiali kolejno: przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki - dr Mirosław Boruta; niezłomny krzewiciel prawdy - ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski (fot. p. Marcin Pałys); doktor Zuzanna Kurtyka, swoje wiersze czytał poeta - p. Bogdan Stanisław Kasprowicz oraz p. Sława Bednarczyk - krakowska aktorka, "stamtąd ocalała".

Uroczystość zakończyło odczytanie apelu Klubów Gazety Polskiej (tekst poniżej), bieżące ogłoszenia, których treść odnajdą Państwo zarówno na internetowych stronach Krakowa Niezależnego, jak i w jego wersji drukowanej, rozdawanej przy Krzyżu dzięki pracy redakcyjnej p. Grzegorza Nieradki oraz odśpiewanie hymnów: „Boże, coś Polskę...” i „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy...”

Relację filmową z przejścia od Bramy Herbowej do Krzyża Narodowej Pamięci (Krzyża Katyńskiego) przygotował p. Stefan Budziaszek:
http://www.youtube.com/watch?v=0x5dh1eDGts

Zapraszamy także do obejrzenia fotoreportaży autorstwa pp. Tomasza Kowalczyka i Marcina Pałysa:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Lipca2013
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Lipca2013mp

(Od Redakcji): poniżej publikujemy treść apelu, który został odczytany w środowiskach Klubów Gazety Polskiej we wszystkich miejscach obchodów 39-tej Miesięcznicy Smoleńskiej:

Od pierwszych chwil po smoleńskiej tragedii naszym najważniejszym żądaniem było dojście do prawdy o śmierci polskiego prezydenta i elity naszego narodu. Na setkach marszy organizowanych przez kluby „Gazety Polskiej” domagaliśmy się elementarnej uczciwości w  ustalaniu faktów. Mimo fałszerstw i  ukrywania dowodów przez Moskwę a także matactw polskich władz, udało się nakreślić niemal dokładny obraz przebiegu zdarzeń. Znaczna część opinii publicznej jest co do niego przekonana. Zdecydowana większość nie ufa rządowym ustaleniom. Tymczasem władze zamiast skorygować swoje badania o najbardziej oczywiste fakty coraz bardziej brną w kłamstwa podważając oczywiste dowody i kpiąc ze zdrowego rozsądku.

Bez natychmiastowej zmiany władzy śledztwo w sprawie największej tragedii po 1945 r. nie zostanie zakończone a opinia publiczna będzie dalej karmiona kłamstwami. Ostatnie wydarzenia pokazują,  że Polacy ponad wszystko chcą zmian i mają dosyć  rządzących. Musimy stale przypominać, że rozliczać będziemy nie tylko odpowiedzialnych za katastrofę ale też i tych, którzy świadomie utrudniali jej wyjaśnienie. Tym razem nie uda się im uciec od odpowiedzialności.

Kluby "Gazety Polskiej"

kstadeuszisakowiczzaleskiWe wtorek 11 czerwca, ok. 15.00  ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (fot. Wikipedia), prezes Fundacji im. Brata  wracając z posługi duszpasterskiej wśród osób niepełnosprawnych intelektualnie w warsztatach terapii zajęciowej w Brzeszczach-Jawiszowicach,  uległ w miejscowości Olszyny k. Chrzanowa groźnemu wypadkowi samochodowemu. W samochód osobowy marki KIA, użyczony na potrzeby Fundacji przez Firmę Bracia Wadowscy uderzyła czołowo furgonetka z węglem, która, aby ominąć stojącego na przeciwległym pasie busa, zjechała na lewy pas.

Ks. Zaleski jako pasażer odniósł obrażenia i przebywa pod opieką lekarzy. Kierowca KIA był trzeźwy i jechał prawidłowo po swoim pasie, zachowując odpowiednią prędkość. Innych pasażerów w samochodzie nie było. Ks. Zaleskiego i wszystkich uczestników wypadku polecamy modlitwom.

Za Zarząd Krajowy Fundacji im. Brata Alberta - Małgorzata Urbanik

(Od Redakcji): Ocalił nas św. Brat Albert. A także KIA braci Wadowskich - dramatyczna relacja o wypadku - blog księdza Tadeusza Zaleskiego-Isakowicza jest tutaJ: http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=7977

miroslawborutastefanbudziaszekMirosław Boruta, Stefan Budziaszek

Od 24 do 26 maja 2013 roku w Kalwarii Zebrzydowskiej odbywał się VIII Zjazd Klubów Gazety Polskiej.

W ostatniej części naszych relacji rozmawiamy z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim oraz Klubowiczami Gazety Polskiej z Dublina, Piotrkowa Trybunalskiego i Nowego Jorku. Wszystkim naszym Rozmówcom (a także chłopakom z Poronina za miłe towarzystwo) serdecznie dziękujemy!
http://www.youtube.com/watch?v=a7LKTkWg1Yw

andrzejkalinowskiAndrzej Kalinowski

23 marca 2013 odbyła się pielgrzymka hutników, przyjaciół oraz parafian z Mistrzejowic z okazji 20. rocznicy śmierci księdza Kazimierza Jancarza, wieloletniego kapelana Solidarności oraz duszpasterza mistrzejowickiego, organizatora słynnych Mszy Świętych za Ojczyznę w stanie wojennym.

20130323mpNa miejscu, w Makowie Podhalańskim odbyła się Msza Święta, którą odprawił ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Następnie złożono kwiaty i zapalono znicze, oddając w ten sposób cześć pamięci księdza Kazimierza Jancarza. Na koniec odbyło się krótkie spotkanie przy herbacie, podczas którego ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski zaprezentował kilka swoich najnowszych publikacji.

I jeszcze linka do kilku pamiątkowych zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/23Marca2013ak

tomaszkorneckiTomasz Kornecki

Przerażająca, niewyobrażalna, tragiczna. Ta historia wydarzyła się naprawdę. Niewiele z nas o niej wie. Media praktycznie milczą. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski ujawnia prawdę. Prawdę o rzezi Polaków na Kresach.

ludobojstwonakresachKsiążka Przemilczane ludobójstwo na Kresach to opowieść o piekle jakie Ukraińcy zgotowali Polakom na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich. Opowieść podzielona na dwie części. Pierwsza zawiera felietony ks. Isakowicza-Zaleskiego pisane dla Gazety Polskiej a dotyczące właśnie tej rzezi. Druga część to wspomnienia świadków, którzy widzieli, często jako dzieci, jak ich najbliżsi byli w straszny sposób torturowani i zabijani. Tylko dlatego, że byli Polakami na polskiej ziemi. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, mający korzenie kresowe, jest strażnikiem pamięci. Pamięci i prawdy o tym, co wydarzyło się w latach czterdziestych. A towarzyszy mu motto Jana Zaleskiego: Kresowian zabito dwukrotnie; raz przez ciosy zadane toporami, drugi raz przez przemilczenie. Ksiądz Isakowicz-Zaleski nie milczy. Odkrywa prawdę.

W dniach 16-25 czerwca w Kanadzie gościł ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Tym razem celem wizyty była promocja najnowszej pracy Księdza, opublikowanej przed kilkoma tygodniami w wydawnictwie Fronda, książki pt. Chodzi mi tylko o prawdę. Pierwszym miastem w którym ksiądz Tadeusz spotkał sie z kanadyjską Polonią, była Ottawa. Następne spotkania autorskie odbyły się w Montrealu, London oraz Toronto. Telewizja Niezależna Polonia przedstawia rozmowę, jaką przeprowadziliśmy z Księdzem, w naszym ottawskim studio, w niedzielę 17 czerwca 2012 roku:

http://www.youtube.com/watch?v=DwIlPXm9mgM

chodzimitylkooprawde„Chodzi mi tylko o prawdę” to obszerny wywiad księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, udzielony redaktorowi Tomaszowi Terlikowskiemu. Publikacja dla wszystkich, którzy są przeciwko „poprawności politycznej” i tzw. michnikowszczyźnie oraz przeciwko „sojuszowi ołtarza z tronem” i „zamiataniu pod dywan” w Kościele polskim trudnych spraw. Warto polecić ją także tym, którzy interesują się przemilczanymi tematami historycznymi, w tym  zwłaszcza ludobójstwem dokonanym przez rząd turecki na Ormianach oraz ludobójstwem dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich z UPA i SS „Galizien” na Polakach. Oczywiście wiele wątków poświęconych jest również osobom niepełnosprawnym intelektualnie i Fundacji im. Brata Alberta. Poszczególne rozdziały naszą tytuły: 1. Życie po lustracji. 2. Kapłaństwo. 3. Kościół. 4. Służba. 5. Ormianin. 6. Ukraina.

Publikacja ta jest kontynuacją wywiadu-rzeki, którego – pod tytułem „Moje życie nielegalne” – ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski udzielił redaktorowi Wojciechowi Bonowiczowi w 2007 roku, a którego drugie wydanie nakładem „Małego Wydawnictwa” ukaże się także w bieżącym miesiącu.

miroslawborutaMirosław Boruta

13 lutego w sali Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 27 odbyło się kolejne spotkanie w Salonie Gościnnym Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej. Tym razem z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim rozmawialiśmy o Bogu, o ludziach, o Polsce i Jej Kresach, po prostu o życiu.

kkgpsglogo

kstadeuszisakowiczzaleskiMożna napisać, że był to mini wywiad o rodzinie, o „rodzinnej ulicy” Zyblikiewicza (i prezydencie Mikołaju Zyblikiewiczu), o parafii św. Mikołaja, o najbliższych i sąsiadach, o powołaniu, o miłości bliźniego (Radwanowicach i Fundacji im. Brata Alberta), o Ojczyźnie (polskości i ormiańskości), o lustracji wśród księży i na uczelniach, o ubekach i ich metodach niszczenia ludzi, a także o Kresach, Lwowie, aktualności problematyki kresowej, Polakach i katolikach na Kresach, o II wojnie światowej i wreszcie o książkach. Dziękujemy księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu (fot. Wikipedia) także za kalendarze, którymi obdarował sporą grupę słuchaczy oraz za wspaniale spędzone dwie godziny. Spotkanie i rozmowę - przy pełnej sali - prowadził przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej, Mirosław Boruta (także wieloletni mieszkaniec ul. Zyblikiewicza).

Warto też wiedzieć, że ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski prowadzi własną stronę internetową: http://www.isakowicz.pl