Przeskocz do treści

Radio Maryja

Rząd przyspiesza z programem Emerytura plus. Projekt ustawy przeszedł pierwsze czytanie. Opozycja zgłasza poprawki i zarzuca rządowi, że program ma przekonać seniorów do głosowania na PiS. W odpowiedzi premier Mateusz Morawiecki wytknął swoim politycznym przeciwnikom brak wiarygodności i argumentuje, że Emerytura plus to element szerokiej strategii. Prace nad programem Emerytura plus nabierają tempa.

– To dla nas program fundamentalny, program społeczny, jeden z programów powszechnych, jeden z programów, który ma zmieniać, poprawiać życie naszych obywateli – mówił premier Mateusz Morawiecki. Projekt ustawy o „trzynastce” dla emerytów trafił do Sejmu. Rząd za cel stawia sobie budowanie bardziej sprawiedliwego państwa, co podkreślał premier Mateusz Morawiecki. – Czymże jest państwo bez sprawiedliwości? Chyba tylko bandą zbójców – wskazał premier. Premier tłumaczył, że tzw. trzynastka to jeden z trzech impulsów finansowych, jakie w tym roku rząd adresuje do emerytów.

– Ubiegłoroczna waloryzacja była najwyższa od pięciu lat – powiedziała minister Elżbieta Rafalska. To – jak mówiła szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej – pierwszy element szerokiego programu. – Nie ma takich osób, które mają wymagany czas pracy, a otrzymałyby waloryzację niższą niż 70 zł, a pamiętamy, że bywało tak, że wynosiła ona 5-6 zł – dodała szefowa resortu rodziny.

Drugim elementem jest 13. emerytura i trzecim zapowiedziana przez rząd obniżka PIT-u o jeden punkt procentowy. Projekt ustawy, jaki trafił do Sejmu, budzi wątpliwości opozycji. – Przejęliście nieumiejętnie projekt trzynastej emerytury, ten zgłosił w Łodzi jesienią 2017 roku Grzegorz Schetyna – mówiła poseł PO Magdalena Kochan.

Premier podkreślał, że opozycja wciąż zmienia zdanie i wypomniał swoim politycznym przeciwnikom wydłużenie wieku emerytalnego. – Tym rzeczywiście różnimy się od Koalicji Europejskiej, od Platformy Obywatelskiej, że my nie tylko składamy obietnice, ale je wykonujemy, je realizujemy – powiedział premier. – Tutaj wreszcie mamy rząd, który wie, czym jest prawdziwa i mądra polityka zrównoważonego rozwoju kraju – stwierdził socjolog Mirosław Boruta.

Trzynastą emeryturę poprze Kukiz’15. Poseł Agnieszka Ścigaj przypomniała jednak, że emeryci i renciści, których duża cześć żyła poniżej minimum socjalnego, wciąż czekają na więcej. – Tym ludziom należy się stały wzrost dochodów, dlatego że oni sobie już na to zapracowali – zaakcentowała poseł Kukiz’15 Agnieszka Ścigaj.

PSL odczytuje działania rządu jako walkę o głosy. – Bo dlaczego emeryci mają płacić za to, że w przyszłym roku nie ma wyborów. Czy w przyszłym roku koszty życia będą niższe – pytała poseł PSL Urszula Pasławska. Socjolog Mirosław Boruta stwierdził, że to praktyka znana z poprzednich rządów i dodaje, że PO-PSL koncentrowało się na tych grupach, które gwarantowały jej przedłużenie władzy. – Na grupach związanych z dużymi koncernami medialnymi, na grupach majętnych – powiedział socjolog Mirosław Boruta.

Systemowych działań w sprawie emerytur domagał się poseł Robert Winnicki z Ruchu Narodowego. – Dzisiaj tą kwestią, która powinna was zajmować, to kwestia całościowej reformy systemu emerytalnego, to kwestia niewydolności tego systemu – mówił poseł Robert Winnicki.

Premier argumentował, że rząd chce dzielić się pieniędzmi z grupą, która jest najbardziej potrzebująca. Zdania na opozycji są jednak podzielone. Marek Belka, „jedynka” na listach Koalicji Europejskiej, nazwał 13. emeryturę ochłapem. Stąd takie słowa premiera Mateusza Morawieckiego. – Czy odżegnujecie się od tych słów waszego czołowego przedstawiciela? Pytam Platformę Obywatelską i Koalicję Europejską – podsumował premier Mateusz Morawiecki.

Jednorazowe świadczenie, tzw. trzynastka, ma trafić do blisko 10 mln osób. Dla budżetu to koszt około 11 mld zł. Według badania CBOS, program Emerytura plus popiera 84 proc. społeczeństwa.

Tekst i zrzuty ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/projekt-emerytura-plus-zostal-pozytywnie-przyjety-przez-wiekszosc-sejmu

Radio Maryja

Rodzice, dziadkowie, nauczyciele, działacze społeczni protestują przed warszawskim ratuszem przeciw deprawacji dzieci w szkołach. Takie zagrożenie niesie podpisana w lutym przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego Karta LGBT+. – To jest pewien początek działań – podkreślił Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. Działań, które mają w założeniu Rafała Trzaskowskiego zmienić myślenie warszawiaków, ale nie tylko. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest podpisana 18 lutego przez prezydenta stolicy karta lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów. – Nikt w moim, naszym mieście nie będzie się czuł dyskryminowany – mówił prezydent Warszawy. Karta wprowadza cały szereg przywilejów dla środowisk homoseksualnych. Utworzenie hostelu interwencyjnego dla osób LGBT, powołanie dla nich centrum kulturalno – społecznościowego, wsparcie dla klubów sportowych zrzeszających osoby homoseksualne. Jednak to co szczególnie zbulwersowało opinię publiczna, a zwłaszcza rodziców to ten zapis deklaracji: „Wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychofizycznej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)”

Warszawscy rodzice i dziadkowie zaprotestowali przeciw urzędowej demoralizacji dzieci. – Nie ma zgody, nie ma zgody – krzyczeli protestujący. Zdecydowane „nie” powiedzieli dziś przed stołecznym ratuszem mieszkańcy. – Mam 6 wnuków i nie chciałabym, aby dzieci były w ten sposób uczone. To znaczy, żeby uczono seksualności już w tym wieku, przyzwyczajano, że małżeństwo może być jednopłciowe – podkreśliła jedna z protestujących kobiet. – Żeby moje dzieci mogły się wychowywać w normalnym środowisku i warunkach, a nie wśród patologii – mówiła protestująca mieszkanka Warszawy.

Protest zorganizowało Centrum Życia i Rodziny. – Chcieliśmy stanąć w obronie ponad 200 tys. dzieci w warszawskich szkołach i 4,5 mln dzieci w szkołach całej Polski. To, co dzieje się w Warszawie, to, co zostało zapowiedziane, jutro będzie odbywać się w innych miastach polski – zaznaczył Kazimierz Przeszkowski z Centrum Życia i Rodziny.

Przeciw narzucaniu lokalnym społecznościom lewicowej ideologii gender protestują także mieszkańcy Gdyni. Zwrócili się do prezydenta miasta Wojciecha Szczurka, aby nie przyjmował Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w życiu lokalnym , o co z kolei apelują środowiska homoseksualne. – Europejska Karta Równości jest pierwszym krokiem do formalnego wprowadzenia w Gdyni ideologii gender, zakładającej dowolny wybór płci – napisano w liście do prezydenta Gdyni.

Lewicowa ideologia promująca gender i homoseksualizm jest od lat realizowana na Zachodzie. Wprowadzano ją stopniowo. Także tę taktykę lewica chce zastosować w Polsce. – Nie jestem zwolennikiem zmieniania społeczeństwa na siłę, więc jestem za etapowaniem: najpierw wprowadźmy związki partnerskie, potem równość małżeńską, a na koniec przyjdzie czas na adopcję dzieci – ujawnił w jednym z wywiadów Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy, zadeklarowany homoseksualista. Paweł Rabiej, najbliższy współpracownik Rafała Trzaskowskiego i działacz Nowoczesnej wchodzącej w skład Koalicji Europejskiej, został za te słowa skrytykowany przez koalicjantów. Tę taktykę potwierdził inny zadeklarowany homoseksualista Robert Biedroń, lider Wiosny. – Paweł Rabiej nie ma za co przepraszać – wskazał Robert Biedroń.

Promocja osób homoseksualnych pod hasłami równouprawnienia i antydyskryminacji jest politycznym hasłem zarówno Koalicji Europejskiej, jak i partii Wiosna. Tak skrajne poglądy bardzo dzielą społeczeństwo – zauważył socjolog dr Mirosław Boruta. – Ciągle trwa walka ideologiczna o pewien model człowieka. Nie ma społeczeństwa oraz społeczeństw, które realizują jednocześnie dwa różnorodne albo rozchodzące się modele życia społecznego – tłumaczył dr Mirosław Boruta, socjolog. Ideologia gender, rewolucja kulturowa i seksualna, skrajny feminizm to główne narzędzia, którymi neomarksistowska lewica zmieniła społeczeństwa zachodniej Europy. Teraz te same narzędzia wykorzystuje, aby zmienić mentalność Polaków.

Tekst i zrzuty ekranowe: http://www.radiomaryja.pl/informacje/warszawa-rodzice-protestowali-przeciwko-deprawacji-dzieci-w-szkolach

Radio Maryja

Izrael wciąż nie przeprosił za skandaliczne słowa szefa swojej dyplomacji. O pojednanie na linii Warszawa-Tel Aviv apelują Stany Zjednoczone. Oświadczenie w sprawie relacji polsko-izraelskich wydał Departament Stanu USA.

– Zarówno Izrael, jak i Polska są naszymi ważnymi sojusznikami i przyjaciółmi. Wzywamy naszych sojuszników i przyjaciół do znalezienia drogi do usłyszenia się nawzajem, pójścia naprzód oraz kontynuowania bliskiej współpracy i dbania o wspólne interesy – zaapelował Departament Stanu USA.

Jasne stanowisko przedstawiła też ambasador USA w Polsce, która oczekuje, że szef izraelskiej dyplomacji przeprosi za swoje skandaliczne słowa o Polakach.

– Wyraziłam się jasno co do tego, jak niewłaściwy był komentarz ministra spraw zagranicznych Izraela. W ciągu dnia lub dwóch pojawią się moje kolejne wpisy odnoszące się z szacunkiem do tego, jak Polska walczy z antysemityzmem – podkreśliła Georgette Mosbacher.

Jesteśmy zadowoleni ze stanowiska USA – zaznaczył wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.

– Bardzo się cieszę, że to stanowisko wyrażone przez panią ambasador jest jednoznaczne – wspierające Polskę – podkreślił.

Piłka jest cały czas po stronie Izraela.

– Każda godzina braku jednoznacznej reakcji władz izraelskich na te haniebne słowa, które padły, jest problemem dla Izraela, bo to z całego świata i środowisk żydowskich padają słowa potępienia – akcentował Szymon Szynkowski vel Sęk.

Część izraelskich polityków świadomie atakuje Polaków – wskazał dr Leszek Pietrzak.

– Ten rzekomy polski antysemityzm to ma być taki straszak na stronę Polską w relacjach polsko-izraelskich. On jest zawsze w takich kryzysowych momentach przywoływany – zaznaczył historyk.

Atmosferę podgrzewają też niektóre izraelskie media, które publikują nieprawdziwe informacje. Dziś „Times of Israel” oraz „Jerusalem Post” podały, że w Świdnicy zdewastowano żydowski cmentarz. Na kłamstwo zareagował ambasador Polski w Izraelu Marek Magierowski (...)

Do dewastacji żydowskich cmentarzy dochodzi coraz częściej, ale we Francji. Niedawno zniszczono 80 grobów w okolicach Strasburga. Na miejscu pojawił się prezydent Emmanuel Macron.

– Chcę zadeklarować nasze pełne zaangażowanie w zwalczaniu antysemityzmu, niezależnie od tego, jaki kształt on przybierze – zadeklarował Emmanuel Macron.

W ubiegłym roku we Francji zgłoszono ponad pół tysiąca antysemickich ataków. Ich liczba w porównaniu z 2017 wzrosła o ponad 70%. Wczoraj w Paryżu oraz innych miastach Francji odbyły się marsze przeciwko antysemityzmowi.

– Musimy zjednoczyć się i powiedzieć, że nie możemy zaakceptować i tolerować tego odrodzenia, które zbyt często się zdarza, tego wznowienia antysemickich ataków – powiedział były prezydent Francji François Hollande.

Wciąż najwięcej ataków na Żydów notuje się w Niemczech. Problem istnieje też w Wielkiej Brytanii i Holandii. Według danych Komisji Europejskiej dziewięciu na dziesięciu Żydów twierdzi, że w ciągu ostatnich pięciu lat antysemityzm w krajach europejskich nasilił się. Równocześnie Polska uznana została za bezpieczne miejsce – podkreślił dr Mirosław Boruta.

– W świetle faktów antysemityzm w Polsce miejsca nie ma – wskazał dr Mirosław Boruta.

Prezes IPN Jarosław Szarek zadeklarował dziś, że Instytut jest gotowy do jeszcze większego wysiłku na rzecz upowszechniania wiedzy o relacjach polsko-żydowskich w okupowanej przez Niemców Polsce.

Tekst i ilustracje za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/izrael-zwleka-z-przeprosinami-za-slowa-p-o-szefa-izraelskiego-msz

Jerzy Bukowski

W wieku 88 lat zmarł w Aleksandrii pod Waszyngtonem emerytowany funkcjonariusz CIA David Forden - „Daniel” - najpierw oficer prowadzący, a potem wielki przyjaciel pułkownika (od 2016 roku generała brygady) Ryszarda Kuklińskiego.

Jak poinformowała jego rodzina, odszedł we śnie, otoczony najbliższymi i słuchając ulubionej muzyki. Przy jego łóżku było zdjęcie polskiego przyjaciela.

Właśnie Forden wypowiedział słynne słowa o Kuklińskim: „To nie myśmy go zwerbowali, to on nas zwerbował, bo uznał, że USA jest jedynym krajem, który może pomóc Polsce odzyskać wolność”. Powtórzył je w liście odczytanym przez analityka CIA Arisa Pappasa podczas uroczystości odsłonięcia pomnika „pierwszego polskiego oficera w NATO” na krakowskim placu Jana Nowaka Jeziorańskiego 4 czerwca ubiegłego roku, na którą nie mógł przybyć osobiście ze względu na stan zdrowia.

Nazwał go w nim „wybitnym, a jednocześnie niezwykle skromnym człowiekiem, który kochał swój kraj miłością głęboką i bezinteresowną”, któremu „nie chodziło o chwałę, nie interesował się swoją sytuacją osobistą, chodziło mu jedynie o nowe horyzonty dla Polski”. Forden (fot. radiomaryja.pl) nie pozostawił wątpliwości, że dzięki doskonałemu zrozumieniu sposobu działania Układu Warszawskiego oraz planów wywołania przez Kreml III wojny światowej, Zachód był w stanie uniknąć eskalacji napięcia ze Związkiem Sowieckim.

„Bez wnikliwej perspektywy Kuklińskiego historia mogła przybrać inny bieg i nie bylibyśmy teraz w wolnej, dynamicznie rozwijającej się Polsce” - zakończył swój list Forden, który jako pierwszy przedstawiciel Agencji spotkał się z nim w czerwcu 1973 roku w Hamburgu.

W latach 90. ubiegłego wieku „Daniel” był jedną z osób, które najbardziej domagały się unieważnienia wyroku śmierci, na jaki zaocznie skazał Kuklińskiego w 1984 roku sąd wojskowy. Wielokrotnie podkreślał, że bez pełnej rehabilitacji jednego z największych bohaterów epoki zimnej wojny Polska nie powinna zostać przyjmowana do NATO. Ten argument nieoficjalnie przedstawił prezydent USA Bill Clinton prezydentowi RP Aleksandrowi Kwaśniewskiemu i został on wkrótce spełniony.

David Forden nigdy nie nazywał Kuklińskiego - również w cytowanym liście - szpiegiem, czy agentem, lecz zawsze sprzymierzeńcem (aliantem) Stanów Zjednoczonych, co znalazło wyraz w filmie Władysława Pasikowskiego pt. „Jack Strong”.

Radio Maryja

Lech Wałęsa musi przeprosić Jarosława Kaczyńskiego – to decyzja Sądu Okręgowego w Gdańsku. Sprawa dotyczy m.in. wypowiedzi Wałęsy, że szef PiS jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską. Wyrok nie jest prawomocny.

Lech Wałęsa spotkania w sądzie z Jarosławem Kaczyńskim nie będzie dobrze wspominał, ponieważ tym razem – zgodnie z decyzją sądu – nie uniknie słowa „przepraszam”.

– Poważne i konkretne oskarżenie musi być oparte na poważnych i konkretnych podstawach – taką argumentację przyjął Sąd Okręgowy w Gdańsku, który nakazał Lechowi Wałęsie przeprosić Jarosława Kaczyńskiego.

Były prezydent obwiniał prezesa PiS za katastrofę smoleńską, ale w swoich słowach poszedł za daleko, bo nazwał byłego premiera „smoleńskim mordercą”.

– Lech Wałęsa, swymi wypowiedziami dotyczącymi wydania polecenia lądowania samolotu, granicę swobody wyrażania opinii w debacie politycznej – zdaniem sądu – przekroczył – wskazała sędzia Weronika Klawonn. Dlatego teraz były prezydent musi wydać oświadczenie, w którym padną słowa: „Tymi słowami naruszyłem dobre imię i godność osobistą pana Jarosława Kaczyńskiego. Lech Wałęsa”.

Przeprosiny mają przybrać formę listu.

– Co, tak myślę, dla prezydenta Lecha Wałęsy, znając jego wypowiedzi i charakter, będzie naprawdę dotkliwą karą – stwierdził dr Mirosław Boruta, socjolog. Dodaje, że sąd nie mógł podjąć innej decyzji.

– Te zarzuty, które postawił premierowi Kaczyńskiemu prezydent Wałęsa, były na tyle absurdalne, że nie spodziewaliśmy się nawet w tej pierwszej instancji innego wyroku – powiedział dr Mirosław Boruta.

Jednak sąd tylko w części uwzględnił żądania Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS domagał się jeszcze wpłaty 30 tys. zł na cele społeczne. Tutaj jednak sąd oddalił roszczenia. Podobnie zachował się w przypadku słów Lecha Wałęsy, że „Jarosława Kaczyński nie jest zdrowy psychicznie”.

– Sąd uwzględnił żądania powoda Jarosława Kaczyńskiego częściowo, jedynie w zakresie wypowiedzi o jego odpowiedzialności za decyzję o lądowaniu w Smoleńsku. W pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone – oznajmiła sędzia Weronika Klawonn.

Lech Wałęsa ma pokryć koszty publikacji przeprosin w mediach. Oświadczenie byłego prezydenta ma się ukazać na antenie radia TOK FM, ale też w tygodniku „Newsweek” i na stronie gazeta.pl.

– Czekamy na uzasadnienie i na pewno po analizie będą podjęte decyzje – powiedział Paweł Janc, pełnomocnik Lecha Wałęsy. Jednak z ust Lecha Wałęsy już wcześniej padały słowa, że będzie odwołanie, i to nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku nie jest prawomocny.

Tekst i zrzuty ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/sad-okregowy-w-gdansku-lech-walesa-przekroczyl-granice-swobody-wyrazania-opinii-w-debacie-politycznej

Radio Maryja

Parlament Europejski przyjął krytyczną wobec Niemiec rezolucję w sprawie Jugendamtów. Deputowani wzywają rząd w Berlinie do zapewnienia dokładnych kontroli, procedur i praktyk stosowanych przez Niemieckie Urządy ds. Dzieci i Młodzieży. Odbieranie rodzicom dzieci przez urzędników Jugendamtów bez rzetelnego sprawdzenia sytuacji w rodzinach to poważny problem – podkreślali eurodeputowani.

Od lat do komisji petycji Parlamentu Europejskiego płynęły skargi rodziców na Niemieckie Urzędy ds. Dzieci i Młodzieży tzw. Jugendamty.

– Urząd krytykowany jest za opieszałość, zbytnie ingerowanie w życie rodzin, naruszanie prywatności. To wszystko nie sprzyja prywatności dziecka, a nawet prowadzi do różnych zaburzeń psychicznych – mówiła w Parlamencie Europejskim Urszula Krupa.

Częstą praktyka stosowaną przez urzędników Jugendamtów, zwłaszcza wobec rodzin obcokrajowców lub rodzin mieszanych, jest odbieranie dzieci bez należytych podstaw i kierowanie ich do niemieckich rodzin. Na to często skarżyli się rodzice – wskazywała podczas debaty o Jugendamtach europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

– Wielokrotnie słyszymy w Polsce skargi zrozpaczonych rodziców, którym Jugendamt odebrał dzieci zakazując im nawet spotkań z nimi. Utrudniając, a nawet zakazując, porozumienia się w języku polskim – akcentowała Urszula Krupa.

Takiego stanowiska polskiej europoseł nie podzieliła europoseł Julia Pitera z Platformy Obywatelskiej, która stwierdziła na forum komisji petycji, że skargi, które trafiają do komisji nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Według niej krytyka Jugendamtów ma charakter polityczny i jest nieuzasadniona.

– Temat ten regularnie powraca, stając się – podobnie jak histeria antyszczepionkowa – narzędziem w walce politycznej, zwłaszcza w okresach przedwyborczych. To zasiewa niepokój i podważa, nie tylko zaufanie do władzy, ale wzajemne zaufanie w ramach wspólnoty europejskiej – podkreślała europoseł PO.

W opinii dr Mirosława Boruty takie stanowisko polskiej deputowanej, to rodzaj walki ideologicznej między państwem narodowym a tożsamością obywatelską, dla której kultura i język nie mają większego znacznie.

– Trudno byśmy godzili się, że polski eurodeputowany zamierza przyklaskiwać germanizacji polskich dzieci, to może 150 lat temu, ale nie w XXI w. – mówił socjolog.

Julia Pitera zgłosiła 16 poprawek, które miały znacząco łagodzić wydźwięk rezolucji. Jedna z nich zmierzała do wykreślenia z tekstu dokumentu zapisu, w którym Parlament Europejski: „Wzywa Komisję Europejską do zapewnienia dokładnych kontroli procedur i praktyk stosowanych przez Niemiecki Urząd ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamt) pod kątem ich niedyskryminacyjnego charakteru w zakresie sporów dotyczących rodzin międzynarodowych”.

Parlament Europejski ostatecznie odrzucił te poprawki, a samą rezolucję przyjął większością 307 głosów, przy 211 przeciw; 112 eurodeputowanych wstrzymało się od głosu.

To politycznie ważny gest, ale prawnie nie wiąże rządu niemieckiego – zauważył prof. Robert Alberski.

– Ta rezolucja Parlamentu Europejskiego jest dokumentem politycznym, który reprezentuje stanowisko parlamentu, natomiast nie ma takiej mocy bezwzględnej obowiązującej – podkreślił politolog.

Rezolucja może wesprzeć starania polskiego rządu, którzy forsuje na forum unijnym regulacje zmierzające do ograniczające traumy dzieci na wypadek gdyby były odebrane rodzicom.

– Jeżeli dziecko jest odbierane to ma być umieszczane gdzie? Przede wszystkim u krewnych. Chyba, że to jest niemożliwe – mówił Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości.

Rząd chce, by dziecko w razie konieczności było umieszczane w rodzinie, która mówi w jego ojczystym języku. Gdy dziecko ma polskich rodziców powinno trafić do polskiej, a nie niemieckiej rodziny.

Tekst i zrzuty ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/krytyczna-rezolucja-parlamentu-europejskiego-ws-jugendamtow

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Skandal to mało powiedziane. Poseł Platformy Obywatelskiej - Grzegorz Furgo użył niemieckiego, nazistowskiego plakatu do bieżącej walki politycznej. Jest to głupota pomieszana z perfidią, dlatego, że wykorzystywanie jako bazy do walki propagandowej w Polsce współczesnej niemieckich, nazistowskich plakatów, jest zarówno perfidne, jak i głupie.

20181016rmZ której strony nie spojrzeć na ten wybryk, jest to kolejne przekroczenie granic dobrego smaku i przyzwoitości. Są wśród nas tacy, którzy nie oglądając się na nic niszczą wszystko. Na wszelkie sposoby należy temu zapobiegać, upominać i jeśli tylko można, nawet karać.

Linka do materiału multimedialnego:
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/informacje-dnia-16-10-2018-10-00

Radio Maryja

Według najmowych danych we Włoszech tym kraju mieszka już ponad dwa i pół miliona wyznawców islamu. Według raportu instytutu EURISPES „Italia 2018”, we Włoszech mieszka 2,6 mln muzułmanów. W samym Rzymie od 1994 roku powstało 28 meczetów.

– Ilość muzułmanów w społeczeństwie włoskim osiągnie około 10 procent. To jest szybki i bezbolesny podbój Europy – mówi socjolog doktor Mirosław Boruta. Każdego roku przybywa do Włoch 8 tysięcy muzułmanów. Imigranci stanowią największą grupę wyznawców islamu we Włoszech. Jest ich w sumie milion siedemset tysięcy. – Polityka wewnętrzna państwa włoskiego, to jego domena, ale musimy pamiętać o konsekwencjach jakie ta polityka ma dla Włoch, Europy i dla, katolicyzmu, który wraz z Włochami podzielamy. Włosi są oczywiście w tym swoim katolicyzmie niezwykle bierni. Nasz katolicyzm jest katolicyzmem aktywnym. Natomiast islam jest religia wojującą, w tym czynnym i biernym wymiarze. Czynny wymiar islamu, ten który jest zwrócony nie zawsze ku przemocy, ale zawsze ku prowadzeniu akcji proislamizacyjnej będzie w społeczeństwie biernym wydawał szybko dobre dla islamu owoce – wskazuje socjolog.

Najwięcej imigrantów muzułmańskich – aż 364 tysiące z mieszka w Rzymie. 37 proc. z nich przybyło z Bangladeszu a 15 proc. z Egiptu.

Tekst i zrzut ekranowy za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/rosnie-liczba-muzulmanow-we-wloszech

Radio Maryja

Kolejny atak Donalda Tuska na rząd w Polsce wywołał medialną burzę i falę komentarzy. W niedzielę przewodniczący Rady Europejskiej na Twitterze zasugerował, że polski rząd realizuje kremlowski scenariusz izolacji Polski. Opozycja zaciera ręce i mówi o powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki. Szef RE nie był i nie jest neutralny politycznie, a jego słowa to głos współczesnej Targowicy uderzającej w Polskę – mówią już nie tylko przedstawiciele obozu sprawującego władzę. W niedzielę przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk alarmował na Twitterze, że Rosja i prezydent Putin cieszą się z polityki prowadzonej przez polski rząd. „Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie” – napisał Donald Tusk.

Premier Beata Szydło odpowiedziała także na Twitterze. „Donald Tusk jako przewodniczący Rady Europejskiej nic dla Polski nie zrobił. Dzisiaj, wykorzystując swoje stanowisko do ataku na polski rząd atakuje Polskę” – odpowiedziała. Być może Donald Tusk próbuje wrócić dla polskiej polityki, ale Polacy mu nie ufają – mówił dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Natomiast Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, zauważył, że szef Rady Europejskiej jawnie łamie unijne prawo. – Szef Rady Europejskiej i szef Komisji Europejskiej nie mogą – i tu są jasne reguły gry i jasne unijne prawo – komentować sytuacji wewnątrz poszczególnych państw członkowskich, a już zwłaszcza własnego kraju członkowskiego – podkreślił Ryszard Czarnecki.

O zachowaniu neutralności Donald Tusk zapewniał w marcu, przed wyborem na kolejną kadencję szefa Rady Europejskiej. – Znam swoją rolę jako przewodniczącego Rady Europejskiej. Jestem i będę w przyszłości bezstronny i politycznie neutralny wobec wszystkich 28 państw członkowskich. Myślę, że przynajmniej próbowałem w czasie pełnienia urzędu zachować neutralność i bezstronność. Wierzę, że mi się to udało. Ale w tym samym czasie jestem odpowiedzialny za ochronę europejskich zasad i wartości – mówił Donald Tusk. Zdaniem Konrada Szymańskiego, wiceministra spraw zagranicznych, te słowa nigdy nie będą spełnione. – Donald Tusk nie jest w stanie w stanie zachować neutralności i bezstronności, której oczekujemy od wszystkich urzędników międzynarodowych. Dla nas to było oczywiste. Myślę, że teraz jest (to) oczywiste dla wszystkich – zaznaczył Konrad Szymański.

Donald Tusk ciągle prowadzi polityczną rozgrywkę. W czerwcu skrytykował premier Beatę Szydło, która powiedziała, że Auschwitz to lekcja, jak uczynić wszystko, aby chronić obywateli. Z kolei w lipcu Donald Tusk komentował nieprzychylnie zmiany w polskim sądownictwie, i to tuż przed wetem prezydenta. Z Polską i polskością Donald Tusk ma jednak życiowy problem. W 1987 r. w miesięczniku „Znak” były polski premier tak mówił na temat polskości: "Polskość to nienormalność, takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością".

Donald Tusk był zwolennikiem karcącej Polskę rezolucji Parlamentu Europejskiego. Po atakach na Marsz Niepodległości jego niedzielny wpis to kolejny krok w walce Platformy z polskim rządem – wskazał politolog dr Aleksander Kozicki. – Nie można poszczególnych działań wymierzonych w Polskę traktować jako działań odosobnionych i nieskoordynowanych. Byłaby to wielka naiwność – powiedział dr Kozicki. Platforma Obywatelska widzi w Donaldzie Tusku przyszłego prezydenta. Świadczy o tym wypowiedź posła PO Jana Grabca. – Nie ulega wątpliwości, że osoba z tak dużymi zasługami dla Polski jako premier i dzisiaj zasługami jako przewodniczący Rady Europejskiej byłaby świetną kandydaturą, jeśli chodzi również o stanowisko prezydenta – wskazał polityk Platformy.

Słowa Donalda Tuska nie są głosem przedstawiciela domniemanego europejskiego ludu, lecz echem międzynarodowych układów elit – powiedział socjolog dr Mirosław Boruta. – Jeśli słowa wrogie Polsce albo nawet słowa o Polsce nierozumne, wypowiadane są przez obcych, to one wtedy mniej bolą, jeśli tak potraktować Donalda Tuska, to staje się on po prostu elementem pewnej międzynarodowej gry o wpływy, o prestiż, o pieniądze – podkreślił dr Boruta. Kadencja Donalda Tuska zakończy się jesienią 2019 r., pół roku przed wyborami prezydenckimi w Polsce.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/medialna-burza-kolejnym-ataku-d-tuska-polski-rzad

Radio Maryja

Jedna z gmin w Szwecji kupiła trzy mieszkania dla imigranta z Syrii i jego trzech żon. Lokale kosztowały półtora miliona euro. W Szwecji oficjalnie poligamia jest zakazana.

Podsztokholmska gmina Nacka zakupiła trzy mieszkania dla 57–letniego imigranta z Syrii, jego trzech żon oraz ich 16 dzieci. Mężczyzna mieszka z żoną oraz ich siedmiorgiem dzieci w mieszkaniu w dzielnicy Saltsjobaden. Obok po sąsiedzku mieszka jego druga żona z czwórką dzieci. W tej samej nieruchomości przydział otrzymała kolejna żona imigranta z pięciorgiem dzieci. Lokale zostały przydzielone rodzinie na dwa lata – tyle trwa program, podczas którego imigranci powinni nauczyć się języka szwedzkiego i znaleźć pracę.

To kwestia kultury, prawa i polityki – komentuje sprawę socjolog dr Mirosław Boruta. – Jeśli chodzi o kulturę – to one (kultury – red.) są różne – Szwedzi wiedzą, że budują w jakiś sposób społeczeństwo wielokulturowe. Jeśli chodzi o prawo – jeśli ono zezwala na tego typu postepowanie, jeśli wszystko jest lege artis, a Szwedzi są oburzeni, to znaczy, że gdzieś rozeszły się prawo i sprawiedliwość – szczególnie ta sprawiedliwość społeczna. I oni będą się starali to prawo zmienić. Natomiast kwestia polityków, to politycy szwedzcy tak zdecydowali, to elity szwedzkie tak zdecydowały. Nasze polskie elity zdecydowały inaczej i my tych problemów po prostu nie mamy – mówi socjolog dr Mirosław Boruta i wskazuje na to, jaką politykę migracyjną prowadzi ten kraj. – To jest rozważanie na temat polityki państwa. Nasze państwo postawiło na trochę inne wartości, inaczej chcemy zbudować naszą wspólnotę. Szwedzi zrobili to kiedyś inaczej – prowadzili bardzo liberalną politykę dotyczącą imigrantów – dodaje dr Mirosław Boruta.

Choć szwedzkie prawo zakazuje wielożeństwa z rejestrów urzędu skarbowego wynika, że jest tam ponad 300 przypadków poligamii. W minionym roku do Szwecji przybyło wielu imigrantów – mówi profesor Piotr Marszałek, prawnik. „Do Szwecji przybyło 160 tysięcy imigrantów. W roku bieżącym szacuje się, że tych imigrantów będzie mniej, ale też będzie to liczba ok. 100 tysięcy. Szwecja liczy raptem 9 mln mieszkańców, więc jest to znaczne obciążenie” – zauważa prof. Piotr Marszałek.

Od 2016 roku gmina Nacka, która nie posiada własnych zasobów komunalnych, zakupiła 94 mieszkania oraz przyjęła 339 imigrantów z przyznanym prawem pobytu w Szwecji. Większość lokali trafiło do nowo przybyłych obcokrajowców. „Szwecja od dziesiątków lat znana jest jako państwo opiekuńcze, w którym dzięki bardzo wysokim podatkom państwo realizuje bardzo różne programy socjalne – w tym także dla imigrantów. Warto pamiętać, że w latach 80. i 90. z tych programów korzystali również nasi rodacy, którzy emigrowali w tym czasie do Szwecji” – wskazuje prof. Piotr Marszałek.

Szwecja od dziesiątków lat znana jest jako państwo opiekuńcze, w którym poprzez bardzo wysokie podatki realizowane są programy socjalne, w tym także dla imigrantów. W latach 80. i 90. korzystali z nich też nasi rodacy, którzy emigrowali do Szwecji.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/szwedzka-gmina-wsparla-imigranta

citizengoJego Świątobliwość Ojciec Święty Franciszek Palazzo Apostolico Vaticano 00120 Citta del Vaticano

Wasza Świątobliwość, Najukochańszy Ojcze Święty!

W imieniu świeckich katolików, przesyłamy Tobie Umiłowany Ojcze Święty wyrazy najwyższej czci i oddania oraz wyrażamy ogromną wdzięczność za słowo i błogosławieństwo, otrzymane od Waszej Świątobliwości z okazji 25-tej rocznicy powstania Radia Maryja.

Ze smutkiem, niestety, informujemy Waszą Świątobliwość, że w naszej Ojczyźnie wolność katolickich mediów jest bardzo poważnie zagrożona. To zagrożenie wynika z działań "totalnej opozycji", związanych z nią polityków oraz mediów liberalno-lewicowych. Posługując się kłamstwem i manipulacją próbują zdyskredytować w oczach opinii publicznej dyrektora Radia Maryja o. dr. Tadeusza Rydzyka oraz dzieła ewangelizacyjne utworzone i działające z Jego inspiracji.

Tym listem pragniemy wobec Waszej Świątobliwości zaświadczyć o ogromnej roli jaką pełni Radio Maryja oraz dzieła w jego klimacie wyrosłe i rozwijające się. Ta katolicka rozgłośnia wiernie służy Panu Bogu, Kościołowi i Polakom wspomagając ich formację katolicką i patriotyczną. Jako jedyna rzetelnie informuje oraz broni wartości chrześcijańskich. Katecheza i modlitwa wyznaczają rytm każdego dnia słuchaczy Radia Maryja, a prowadzona na antenie codzienna modlitwa w intencjach Ojca Świętego oraz bezpośrednie transmisje z podróży apostolskich skutecznie wspierają budowanie wspólnoty wiernych zjednoczonych z Piotrem naszych czasów. Przez wiele lat swojej działalności ta katolicka rozgłośnia i dzieła przy niej powstałe otrzymały liczne wsparcie ze strony Kościoła Katolickiego m.in. od Ojca św. Jana Pawła II, Benedykta XVI, Rady Stałej Episkopatu Polski, Biskupów, a także od wielu organizacji samorządowych i stowarzyszeń.

Przy tej okazji pragniemy przekazać Waszej Świątobliwości, że również my niżej podpisani nie ustaniemy w działaniach na rzecz przywrócenia dobrego imienia dziełom powstałym przy Radiu Maryja, tworzonym przez ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka. Umiłowany Ojcze Święty przedstawiając powyżej nasze świadectwo o roli ojca dyrektora doktora Tadeusza Rydzyka w budowaniu dzieł ewangelizacyjnych, skutecznie wspierających formację Polaków w wierze i miłości do Ojczyzny zapewniamy o naszej żarliwej modlitwie we wszystkich Twoich intencjach i prosimy o błogosławieństwo.

(Od Redakcji): List cytujemy za stroną www.citizengo.org, tam też można go tutaj:
http://www.citizengo.org/pl/71534-wasza-swiatobliwosc-najukochanszy-ojcze-swiety-w-imieniu-swieckich-katolikow-przesylamy-tobie

Radio Maryja

Radio Maryja to fenomen. Dzięki rozgłośni ludzie mogą uczestniczyć we wspólnej modlitwie, ale nie tylko. Katolicka rozgłośnia oferuje swoim słuchaczom szeroki wachlarz tematów społecznych, ekonomicznych czy politycznych.

Radio Maryja to medium, które chętnie zaprasza swoich słuchaczy do współtworzenia programu, brania czynnego udziału w wielu audycjach – zwraca uwagę prof. Piotr Jastrzębski z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Bardzo duża część społeczeństwa, która w rynku aktywnie nie może uczestniczyć, nie jest godnym (zdaniem reklamodawców) odbiorcą ogłoszeń, pozostawałaby bez swojego środka przekazu, gdyby nie media w rodzaju Radia Maryja czy Telewizji Trwam – zauważa prof. Jerzy Jastrzębski.

Toruńska rozgłośnia to nie tylko fenomen w wymiarze społecznym. Jak mówi pedagog Zofia Ptasznik, Radio Maryja rozwija duchowość oraz pełni ogromną rolę w wychowaniu patriotycznym. – Wychowanie ku budowaniu tożsamości, więc to są takie aspekty, które owocują także w naszej społeczności lokalnej (nie tylko w naszej zresztą) gdzie ludzie organizują się. Myślę, że odzwierciedleniem tego jest też to, że liczniej uczestniczymy w różnych uroczystościach patriotycznych czy kościelnych – wskazuje Zofia Ptasznik.

Radio Maryja to także socjologiczny fenomen – podkreśla socjolog dr Mirosław Boruta. – Gdyby nie było Radia Maryja, podejrzewam, że zmiany w Polsce nie potoczyłyby się w tak dobrym kierunku, jak dziś to możemy powiedzieć, bo 25 lat pedagogiki wstydu zostało bardzo skutecznie zneutralizowane działalnością wszystkich dzieł przy Radiu Maryja – akcentuje dr Mirosław Boruta.

Prof. Piotr Jaroszyński mówi, że po wielu latach zniewolenia i zakłamania, Radio Maryja odegrało wielką rolę w odzyskaniu prawdy. – Dopiero naród scementowany prawdą może podjąć wielkie wyzwania i to jest szczególnie ważne, że Radio Maryja pomogło ludziom uwierzyć w to, że mogą być skuteczni, że to nie skończy się tylko na jakimś narzekaniu, ale że potrafią się zebrać i dokonać wielkich rzeczy – zaznacza prof. Piotr Jaroszyński.

Tak jak miało to miejsce przez ostatnie lata, kiedy Rodzina Radia Maryja walczyła o przyznanie TV Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie. Prof. Janusz Kawecki akcentuje, że w magazynach KRRiT znajduje się dużo materiałów przesłanych przez starających się o uzyskanie miejsca na MUX-ie dla katolickiej stacji. – 60 metrów bieżących w magazynach zajętych jest przez pudła, które wypełnione są kartami zapisanymi strona po stronie, przesłanymi przez protestujących – informuje prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki. Mimo dyskryminacji i nagonki, dzięki Rodzinie Radia Maryja, toruńska rozgłośnia może dziś świętować 25-lecie swojej działalności.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/fenomen-radia-maryja-juz-xxv-istnienia-katolickiej-rozglosni

kazimierzbartelKazimierz Bartel

Modlitwami i koncertem rozpoczęły się 3 grudnia w Toruniu obchody 25-lecia powstania Radia Maryja. W obchodach uczestniczył prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, p. dr Andrzej Duda, ale także ministrowie rządu p. premier Beaty Szydło, a także m.in. posłowie, senatorowie i członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Zapraszam Państwa do obejrzenia „telewizyjnego” fotoreportażu – 32 zdjęć:
https://goo.gl/photos/6jvH1H31NG4aLEAMA

Mirosław Boruta

Radio Maryja rozpoczęło nadawanie programu 9 grudnia 1991 roku, nazajutrz po jednym z najważniejszych świąt katolickich, Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, a idea radia - jak podają źródła - zrodziła się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Radio Maryja i dzieła z nim związane są jednym z najważniejszych i najbardziej wartościowych przedsięwzięć o charakterze socjologicznym, to znaczy: religijnym, kulturowym, politycznym, społecznym nie tylko w Polsce, oddziałują one także na Polaków poza granicami Ojczyzny. Radio Maryja to dzisiaj najlepszy przewodnik po wierze chrześcijańskiej, katolickiej, po problematyce życia społecznego z punktu widzenia nauki Kościoła.

radiomaryjaRadio Maryja walczy z szatanem, z lewicową wizją świata, obala mity i stereotypy, ignorancję i łatwiznę w pojmowaniu rzeczywistości społecznej i relacji międzyludzkich, szuka najważniejszego, sedna spraw, zagadnień, procesów, decyzji. Odwołując się do takich pojęć jak cywilizacja życia kontra cywilizacja śmierci, cywilizacja prawicy (z Bogiem) kontra cywilizacja lewicy (bez Boga), cywilizacja tożsamości wiary i Ojczyzny kontra cywilizacja nijakości, nudy i egzystencjalnej pustki słyszymy codziennie, że Radio Maryja jest zawsze po stronie tych pierwszych.

Wspólnota słuchaczy Radia Maryja, to cała wielka Rodzina: Biura, Koła, Kółka Różańcowe, pielgrzymki, do tego Telewizja Trwam, prasa i wydawnictwa, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej kształcąca ideową młodzież oraz skupiający polską elitę Zespół Wspierania Radia Maryja.

Radio Maryja to wielkie dzieło, któremu zawdzięczamy, że dzisiaj Polska „wraca” a znakomita większość Polaków jest coraz bardziej dumna z historii i osiągnięć swojego wczoraj i dzisiaj. Wbrew całej, rozwijanej przez 25 lat pedagogice wstydu, jesteśmy dumnym narodem w coraz silniejszym państwie i to jest rezultat działalności Radia Maryja, rezultat mądry i piękny. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica... Teraz i zawsze...

Radio Maryja

Rząd przyjął uchwałę w sprawie programu Mieszkanie Plus. Przewiduje on budowę tanich mieszkań, które będą dostępne przede wszystkim dla rodzin.

Poprawa sytuacji mieszkaniowej Polaków była jedną z głównych obietnic przedwyborczych Prawa i Sprawiedliwości. W Polsce brakuje co najmniej 400 tysięcy mieszkań. Co trzeci trzydziestolatek mieszka ze swoimi rodzicami, ponieważ nie stać go na własne lokum. – Obecnie na rynku mamy wygórowane ceny nieruchomości, ponieważ mamy zbyt dużo osób, które chcą nabyć, a zbyt mało dostawców – mówi dr Krystian Mieszkała, ekonomista, prawnik.

Ten problem najbardziej dotyka młodych małżeństw oraz rodzin z dziećmi. Program Mieszkanie Plus ma to zmienić – zapewnia poseł Gabriela Masłowska. – Program ten ma na celu zbudowanie tańszych mieszkań w pierwszej kolejności dla rodzin wielodzietnych oraz dla ludzi mniej zamożnych – stwierdza dr Gabriela Masłowska. Mieszkania będą w założeniu na wynajem. Jego koszty będą się wahać między 10 a 20 zł za metr kwadratowy. Oferowany będzie również wynajem z możliwością dojścia do własności. Program obejmie cały kraj. Za realizację programu będzie odpowiedzialny Narodowy Fundusz Mieszkaniowy. W całej Polsce trwa przegląd dostępnych działek, na których powstaną tanie mieszkania. – Koszty całej inwestycji zostaną obniżone dzięki temu, że grunty, które posiadają gminy, powiaty, Skarb Państwa będą włączone jako działki do tych inwestycji, co obniży koszy inwestycji – wyjaśnia dr Gabriela Masłowska.

Działania rządu pozytywnie ocenia socjolog dr Mirosław Boruta. – Najpierw jest „500 plus” na dziecko, teraz jest dach nad głową – czyli Mieszkanie Plus, są niektóre darmowe leki dla babć, dla dziadków. Wszystko to służy ogromnej polityce prorodzinnej jakiej w Polsce, przynajmniej po 1989 roku, nie było – zauważa dr Mirosław Boruta, socjolog. Oprócz tanich mieszkań na wynajem rząd chce też wspierać Polaków w oszczędzaniu na własne mieszkanie czy dom w ramach Indywidualnych Kont Mieszkaniowych. Pierwsze inwestycje w ramach programu Mieszkanie Plus mają ruszyć w 2018 roku. Rok później pierwsze rodziny otrzymają klucze do swoich mieszkań.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/rzad-przyjmie-uchwale-ws-programu-mieszkanie-plus

Radio Maryja

Platforma Obywatelska zmienia front w aferze warszawskiej. Przewodniczący partii zapowiada obronę Hanny Gronkiewicz-Waltz, oskarżanej przez media, działaczy społecznych oraz część polityków za nadużycia urzędników ratusza przy zwrocie nieruchomości.

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie staje się coraz bardziej głośna. Przed dziennikarzami z nieprawidłowości tłumaczą się miejscy urzędnicy, a nie prezydent stolicy. Hanna Gronkiewicz–Waltz jest oficjalnie na urlopie. To dość dziwna sytuacja – przyznaje warszawski radny Cezary Jurkiewicz i zaznacza, że w takiej sytuacji każdy odpowiedzialny człowiek powinien przerwać urlop i przyjeżdżać, bo sytuacja jest bardzo konkretna. Pani prezydent może się obawiać, ponieważ sprawa jest naprawdę poważna – twierdzi Dariusz Figura, radny Prawa i Sprawiedliwości. – Gdy patrzymy na historię reprywatyzacji w Warszawie, to widzimy, że skala roszczeń po roku 2007 gwałtownie wzrosła, a potem gwałtownie wzrósł odsetek reprywatyzacji wtórnych, czyli udział osób, które odkupywały roszczenia i ubiegały się o zwroty – podkreśla Dariusz Figura.

Prezydent Warszawy z urlopu wraca w piątek i być może tego dnia spotka się z dziennikarzami. Do tego czasu może zastanawiać się nad strategią obrony. To również czas dla władz Platformy na zastanowienie się, czy stanąć murem za wiceprzewodniczącą partii, czy też nie. – Podkreślę, że dla mnie nie ma znaczenia, kto rządzi w Warszawie. Jeżeli popełniono błędy i nadużycia, to nie będę go bronił, nawet, jeżeli był z Platformy (…) Nie zamierzam nikogo bronić i powinna to wytłumaczyć przede wszystkim prezydent Gronkiewicz-Waltz, a prokuratura powinna to wyjaśniać – mówił dziennikarzom jeszcze kilka dni temu Borys Budka, były minister sprawiedliwości w rządzie Ewy Kopacz. Pod wpływem części mediów sprzyjających PO, partia zmieniła jednak retorykę w sprawie prezydent Warszawy. Przewodniczący Grzegorz Schetyna na antenie radia TOK FM powiedział, że jego partia będzie absolutnie bronić i wspierać Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Strategia przewodniczącego PO jest typowo korporacyjna – mówi socjolog Mirosław Boruta. – Bronimy swoich. Brakuje mu szerszego horyzontu, żeby nie tyle bronić ludzi, ile bronić sprawy – ocenia Mirosław Boruta. Afera warszawska i obrona Hanny Gronkiewicz-Waltz może mieć dla Platformy poważne skutki. Warszawa to jeden z bastionów PO. Być może dojdzie do kolejnego referendum, które w bardzo zmienionej sytuacji politycznej będzie udane – podkreśla socjolog. W październiku 2013 r. w Warszawie odbyło się referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. O mały włos prezydent nie straciłaby stanowiska. Do ważności głosowania zabrakło niecałego procenta. Zdecydowana większość, która poszła do urn, była za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/broni-prezydent-warszawy

krakowniezaleznymkInformacja własna

"Ja Panu Bogu codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio i że się nazywa Radio Maryja" (Jan Paweł II)

kosciolmaryigwiazdynowejewangelizacjiJak podaje Wikipedia: "prace budowlane przy Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i Świętego Jana Pawła II rozpoczęto 20 czerwca 2012 roku z inicjatywy o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, z datków wiernych przez Zgromadzenie Redemptorystów. Obiekt ma pomieścić ok. 3.000 wiernych (fot. Wikipedia). W kościele będzie 900 miejsc siedzących. Na dolnym poziomie zaplanowana jest Kaplica Pamięci. Projektantem obiektu jest inż. Andrzej Ryczka. 20 czerwca 2012 roku poświęcono plac pod budowę kościoła, 8 września 2012 roku wmurowano akt erekcyjny, 5 września 2015 roku wmurowano kamień węgielny a 18 maja 2016 roku świątyni poświęcono. Konsekratorem był ks. kard. Zenon Grocholewski, a współkonsekratorami ks. kard. Stanisław Dziwisz, ks. abp Mieczysław Mokrzycki oraz ks. abp Celestino Migliore, ówczesny nuncjusz apostolski w Polsce".

20 i 21 sierpnia 1026 roku Sanktuarium nawiedziła krakowska pielgrzymka członków i sympatyków Kół Przyjaciół Radia Maryja z dwóch czerwonoprądnickich parafii: pod wezwaniem Matki Bożej Ostrobramskiej (ul. Janusza Meissnera 20) i pod wezwaniem Świętego Jana Chrzciciela (ul. Dobrego Pasterza 117). Zdjęcia nadesłała p. Beata Jakubowska, dziękujemy:
https://goo.gl/photos/oaZzBkhpdguFz1n89

krakowniezaleznymkInformacja własna

W niedzielę, 10 lipca 2016 roku na Błoniach Jasnogórskich odbyły się główne uroczystości XXV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. W tym wydarzeniu wzięły udział tysiące pątników z całej Polski i zza granicy, by zawierzyć siebie, swoje rodziny, Ojczyznę, Polaków oraz Radio Maryja i Telewizję Trwam opiece Matki Najświętszej.

davWśród nich byli oczywiście arcybiskupi i biskupi polscy, liczne duchowieństwo, p. premier Beata Szydło, p. minister Małgorzata Sadurska reprezentująca p. prezydenta Andrzeja Dudę, p. minister Beata Kempa, wielu parlamentarzystów, wspaniała "Kapela znad Baryczy" i oczywiście... Krakowianie z Koła Przyjaciół Radia Maryja w parafii Świętego Jana Chrzciciela na Prądniku Czerwonym, a także z Azorów, Bohaterów Września, Mistrzejowic i Wieczystej.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia dwóch fotoreportaży, nadesłali je pp. Mirosław Boruta (107 zdjęć) i Mieczysław Suczyński (171 zdjęć):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6305714633540628833
https://goo.gl/photos/838JwTLQ5GMFQbMH9

Zespół Wspierania Radia Maryja
w służbie
Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu
wyróżniony Złotą Odznaką Radia Maryja z Diamentem

Warszawa-Kraków, 1 lipca 2016 roku

Już za kilka dni rozpocznie się 25. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja do Pani Jasnogórskiej. Przyzwyczailiśmy się podczas naszego, jak zawsze licznego, lipcowego pielgrzymowania przedkładać Patronce naszej rozgłośni wszystkie sprawy dotyczące Radia Maryja i wielu innych dzieł służących nowej ewangelizacji, które powstały i rozwijają się w środowisku radiomaryjnym.

Staniemy przed Obliczem Królowej Polski, aby w modlitwie wyrazić wdzięczność za Jej nieustanną opiekę nad naszą rozgłośnią, skutecznie wspomagającą formację religijną i patriotyczną Polaków. W tegorocznej pielgrzymce uczestniczymy z poczuciem radości z powstania świątyni pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Zachowując we wdzięcznej pamięci niedawną uroczystość konsekracji i treść poprzedzającego ją listu od Ojca Świętego, wieziemy radość z faktu, iż byliśmy zjednoczeni w modlitwie z Legatem Papieskim, z licznie przybyłymi przedstawicielami Konferencji Episkopatu Polski i z ponad pięciuset kapłanami.

Przybędziemy do Pani Jasnogórskiej również z dziękczynieniem za ubiegłoroczne otwarcie serc i umysłów wielu Polaków na program naprawy Rzeczypospolitej. Pojawiła się szansa, że wyniki wyborów prezydenckich i parlamentarnych doprowadzą do przywrócenia właściwych drogowskazów na drodze, którą współcześnie przebywa Polska.

Już tylko te przykłady (możemy w naszej pamięci przywołać wiele innych) świadczą dobitnie o tym, jak skuteczna w uwrażliwianiu serc i sumień jest modlitwa wielu osób. Wzywał nas do modlitewnego wspierania dobrych dzieł św. Jan Paweł II. Już na początku Wielkiego Pontyfikatu ogłosił z Kalwarii Zebrzydowskiej, że najważniejszym, najistotniejszym orędziem papieskim jest wezwanie do modlitwy.

W naszym dziękczynieniu Pani Jasnogórskiej nie może zabraknąć wdzięczności za obdarowanie nas Kapłanami odważnymi, miłującymi Pana Boga, Kościół i Polskę. To na Ojcach Redemptorystach, w szczególności na o. Tadeuszu Rydzyku spoczywa odpowiedzialność za prowadzenie tych wyjątkowych dzieł. Ich posługa wspierana jest przez Pasterzy naszego Kościoła i olbrzymią rzeszę wiernych stanowiących Rodzinę Radia Maryja. Tych wszystkich Kapłanów i rezultaty ich aktywności obejmiemy naszą modlitwę przed Panią Jasnogórską.

Podczas konsekracji toruńskiej świątyni ks. kard. Zenon Grocholewski, legat papieski przypomniał również trudności i ataki mające na celu powstrzymanie, a nawet zniszczenie tych dobrych dzieł. Chodziło o to, aby ich owoc nie docierał do polskich umysłów i serc.

Pielgrzymując, wspomnijmy więc również ataki, dyskryminację, kłamliwe zarzuty i złośliwe działania wielonakładowych mediów „mętnego nurtu”, a nawet krzywdzące decyzje niektórych wysokich urzędników państwowych. Trzeba to wszystko również widzieć, trzeba stanowczo zło nazywać złem. Trzeba też objąć czyniących zło naszą modlitwą o otwarcie ich na dobro. W ostatnich miesiącach dostrzegamy bowiem nowe kłamstwa i manipulacje tych, którzy do niedawna rządzili, a dzisiaj określają się jako „totalna opozycja”. To z tego środowiska wychodzą takie kłamstwa, według których np. zwrot bezprawnie zabranej – w 2008 roku – Fundacji Lux Veritatis dotacji na geotermię określa się jako „pieniądze dane ojcu Rydzykowi”. Pomija się zupełnie wypowiedź sądu w tej sprawie, który nie tylko uznał ówczesne działania urzędników państwowych jako naruszające prawo, ale również stwierdził, że w przypadku, gdyby nie została zawarta ugoda między stronami, to koszty które musiałby ponieść Skarb Państwa, byłyby zdecydowanie wyższe od sumy odszkodowania dla Fundacji Lux Veritatis. Wiązanie zwrotu bezprawnie zabranej dotacji z nazwiskiem oddanego Polsce Kapłana jest zwykłym nadużyciem.

Podobne potraktowanie projektu „By pamięć o nich trwała”, zgłoszonego na konkurs Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest kolejnym kłamstwem. Projekt ten dotyczył upamiętnienia męczeńskiej ofiary wielu Polaków ratujących Żydów podczas okupacji niemieckiej. Wynik konkursu i ujęcie tego projektu w licznej grupie zwycięzców konkursu środowisko dzisiejszej „totalnej opozycji” upowszechnia jako „odpłacenie ojcu Rydzykowi za pomoc w ubiegłorocznych wyborach”.

Powyższe działania wyraźnie korespondują z decyzjami tych, którzy rządzili w poprzednich ośmiu latach. Przypomnijmy - jako przykładowe - odbieranie dotacji na rozwój uczelni toruńskiej, nawet przez pokrętną zmianę zasad jej przyznawania. Mamy jeszcze w pamięci bezprawne niszczenie toruńskiej inicjatywy w zakresie geotermii, potem zaś wspieranie - dotacjami państwowymi – innego, zagranicznego inwestora. Pamiętamy też stawiane coraz to nowe przeszkody, aby tylko uniemożliwić przyznanie Telewizji Trwam miejsca na multipleksie. Kiedy wielomilionowe protesty otworzyły drogę do telewizji naziemnej, to nadawcę Telewizji Trwam, zmuszono do ponoszenia przez pewien czas opłat za koncesję, ale bez dostępu do multipleksu i możliwości nadawania w ten sposób.

Te wszystkie bolesne sprawy niesiemy w naszym tegorocznym pielgrzymowaniu do Patronki Radia Maryja. Warto, abyśmy radując się z dokonań i zdając sobie sprawę z trudności pamiętali również o potrzebie naszego wkładu w rozwój materialny dzieł radiomaryjnych. To dzięki naszym ofiarom, nawet niewielkim, ale systematycznie przekazywanym, utrzymują się Radio Maryja i Telewizja Trwam, wspierana jest Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, budowana jest świątynia – wotum wdzięczności za Wielki Pontyfikat św. Jana Pawła II. To są wyjątkowe dzieła naszej ofiarności. Wszyscy, uczestnicząc w modlitwie oraz przekazując ofiary na posługę sprawowaną za pomocą tych narzędzi ewangelizacji, stajemy się ich współtwórcami. Być współtwórcą takich dzieł jest wielkim darem Opatrzności dla każdego z nas. Jest to również zobowiązanie do dbania o te dzieła. Dzięki naszemu solidarnemu działaniu będą one służyły Panu Bogu, Kościołowi, Polsce i Polakom na całym świecie.

W imieniu Zespołu Wspierania Radia Maryja
przewodniczący, prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki

Skład Zespołu Wspierania Radia Maryja: prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki / prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak / prof. dr hab. Aleksander H. Krzymiński / prof. dr hab. dr h.c. Wacław Leszczyński / prof. dr hab. inż. Piotr Małoszewski / prof. dr hab. Janina Marciak-Kozłowska / prof. dr hab. Janina Moniuszko-Jakoniuk / prof. dr hab. n. med. Ludwika Sadowska / prof. dr hab. Kazimierz Tobolski / prof. dr hab. Jerzy Wojtczak-Szyszkowski  / dr inż. Antoni Zięba.

Radio Maryja

Wczoraj w Warszawie odbyło się spotkanie programowe Komitetu Obrony Demokracji, które zainaugurowało projekt „Przestrzeń Wolności”. Liderzy komitetu zapewniają, że w ciągu najbliższego roku chcą trafić ze swoim przekazem do wszystkich Polaków.

Eksperci nie mają wątpliwości, jaka będzie przyszłość Komitetu Obrony Demokracji. – To się przerodzi w partię polityczną czy w obóz polityczny, który będzie chciał startować w najbliższych wyborach. Na ile to się uda zrobić przez najbliższe trzy lata, to czas pokaże – mówi dr Krzysztof Sławski, politolog.

Pod płaszczykiem walki o demokrację KOD w rzeczywistości walczy z demokratycznie wybranym rządem – podkreśla socjolog dr Mirosław Boruta. – Spoiwem tego ruchu jest niechęć i nienawiść, a budowanie na takich fundamentach jest budowaniem słabym – wskazuje dr Mirosław Boruta.

KOD może liczyć na ogromną przychylność mediów i środowisk liberalno-lewicowych. – KOD to jest ziszczenie marzeń środowisk związanych z Adamem Michnikiem, żeby stworzyć taki centrolewicowy szeroki obóz, który byłby przeciwwagą dla centroprawicy, czyli obecnie dla PiS – twierdzi dr Krzysztof Sławski, politolog. Znaczące jest jednak to, że nowy ruch społeczny chcą współtworzyć politycy, którzy przeszli na polityczną emeryturę. W sobotnim marszu KOD i we wczorajszym spotkaniu programowym uczestniczyli byli prezydenci: Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski. Sympatii do KOD-u nie kryje też Lech Wałęsa.

– Taki najbardziej jaskrawy przykład, jaki ostatnio dostaliśmy, to obecność tych prezydentów na pogrzebie Wojciecha Jaruzelskiego i nieobecność na pogrzebie majora Łupaszki – akcentuje dr Mirosław Boruta. KOD, stając się nową siłą, zagraża Platformie Obywatelskiej, która po ośmiu latach rządzenia została zepchnięta przez wyborców do opozycji.

– Ryszardowi Petru i KOD-owi chodzi o zniszczenie PO od wewnątrz, by przestała ona funkcjonować jako lider opozycji. Grzegorz Schetyna połapał się w tych ruchach i mówi, że nie chce działać w systemie KOD-owskim – mówi dr Krzysztof Sławski. Symbolem tego była nieobecność lidera Platformy na sobotnim marszu KOD-u w Warszawie. Najbliższe miesiące pokażą, czy nowy projekt polityczny z wykorzystaniem zgranych już kart, przekona do siebie Polaków.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/kod-partia-polityczna

Zespół Wspierania Radia Maryja
w służbie
Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu
wyróżniony Złotą Odznaką Radia Maryja z Diamentem
30-523 Kraków, ul. Zamoyskiego 56

Warszawa, dnia 11 maja 2016 r.

KOMUNIKAT

Już wkrótce, bo 18 maja 2016 roku, w Toruniu zostanie uroczyście konsekrowany kościół pod wezwaniem Matki Bożej Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Będzie to wyjątkowe wydarzenie nie tylko dla całej Rodziny Radia Maryja. Tę wyjątkowość podkreśla fakt, że konsekracji dokona specjalny wysłannik Ojca Świętego Franciszka,  ks. kard. Zenon Grocholewski, do niedawna Prefekt Kongregacji Wychowania Katolickiego. W liście skierowanym do Niego Ojciec Święty napisał, że wysyła „wybitnego Męża, by Mnie reprezentował  i okazał Moją miłość dla tej wspólnoty”. Już słowa te, jak i inne zawarte w cytowanym liście świadczą dobitnie, że nadchodzące wydarzenie będzie wyjątkowe.

Cała Rodzina Radia Maryja zdaje sobie z tego sprawę i zapewne licznie przybędzie do Torunia. Zarówno uczestniczący w uroczystej konsekracji, jak i towarzyszący temu wydarzeniu za pośrednictwem Radia Maryja i Telewizji Trwam będą we wspólnocie dziękować Panu Bogu za Pontyfikat św. Jana Pawła II w Kościele powszechnym i w Kościele w Polsce. Toruńska świątynia zajmuje poczesne miejsce wśród dzieł ewangelizacyjnych powstałych w klimacie stworzonym przez Radio Maryja. Jest ważnym dopełnieniem tych dzieł.  Zlokalizowanie świątyni w bezpośrednim sąsiedztwie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu nawiązuje do przesłania św. Jana Pawła II, które zostało przedstawione w Encyklice „Fides et Ratio”.

Ojciec Święty Franciszek w swoim liście na konsekrację świątyni podkreślił, iż powstanie kościoła jest rezultatem wspólnego zaangażowania kapłanów i ludzi świeckich. Czytamy w  tym liście, że to „sanktuarium wybudowano staraniem członków Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, z pomocą wielu Polaków, żyjących zarówno w Ojczyźnie, jak i wśród innych Narodów” i ma ono służyć „dla pomnożenia wiary i praktykowania miłości w codziennym życiu”.  Wyraźne podkreślenie przez Ojca Świętego w dalszej części listu roli słuchaczy Radia Maryja zobowiązuje nas do jeszcze gorliwszej pracy dla Chrystusa i Jego Kościoła. Na naszej drodze życia umieszczamy więc kolejny drogowskaz zawierający życzenie Ojca Świętego, aby „wierni umiłowanej Polski także dzisiaj ukazali całemu światu miłość Ewangelii i przykład chrześcijańskich cnót, jakie należy urzeczywistniać w codziennym życiu”.

Wśród tych cnót na poczesnym miejscu znajduje się głoszenie prawdy o naszej wierze, o przeszłości i teraźniejszości naszego Narodu. Stałemu utrzymywaniu w naszej pamięci tego zadania służy również wystrój toruńskiej świątyni. Nie sposób opisać w krótkim komunikacie poszczególnych elementów tworzących całość tego przekazu. Trzeba tu jednak podkreślić szczególną wymowę wystroju dolnej części kościoła. Na granitowych tablicach zamieszczono tam nazwiska tych Polaków, których męczeńska śmierć z rąk niemieckiego okupanta spowodowana była tym, iż ratowali Żydów, a fakt ten jest jednoznacznie udokumentowany. Taka forma upamiętnienia jest realizacją zobowiązania, aby pamięć o tych męczennikach trwała wśród nas i wydawała dobre owoce.

Uczestnicy uroczystej konsekracji kościoła dziękując Panu Bogu za powstanie pięknego dzieła pamiętają w swej modlitwie o jego twórcach. Kościół jako obiekt sakralny jest przecież rezultatem pracy i twórczego zaangażowania: projektanta, budowniczych, Ojców Redemptorystów, a nade wszystko inicjatora i koordynatora tych wszystkich działań. Wzniesienie tej pięknej świątyni, w tak krótkim czasie było możliwe dzięki ofiarności wielu darczyńców. Jest to kolejny dowód na to, iż ofiary przekazywane na zbożne cele wydają zwielokrotnione owoce. Pamiętajmy o tym, gdy słyszymy o potrzebie społecznego wsparcia takich środków społecznego komunikowania się jak Radio Maryja i Telewizja Trwam. Pamiętajmy o potrzebach związanych z rozwojem Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. To dzięki naszemu zaangażowaniu w różne formy ich wspierania dociera do nas to światło „swoistej jasnej latarni dla Polski, dla Europy i dla Kościoła”  (słowa abpa J. Tobina) jakim jest Radio Maryja i wokół niego zorganizowane dzieła tworzące katolickie centrum medialne.

W imieniu Zespołu Wspierania Radia Maryja
przewodniczący, prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki

Skład Zespołu Wspierania Radia Maryja: prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki / prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak / prof. dr hab. Aleksander H. Krzymiński / prof. dr hab. dr h.c. Wacław Leszczyński / prof. dr hab. inż. Piotr Małoszewski / prof. dr hab. Janina Marciak-Kozłowska / prof. dr hab. Janina Moniuszko-Jakoniuk / prof. dr hab. n. med. Ludwika Sadowska / prof. dr hab. Kazimierz Tobolski / prof. dr hab. Jerzy Wojtczak-Szyszkowski  / dr inż. Antoni Zięba / z Zespołem stale współpracuje ponad 1200-osobowa Grupa Wspomagająca.

Radio Maryja

Rozmowa z Mirosławem Borutą, doktorem nauk humanistycznych w zakresie socjologii.

2 maja przypada święto Flagi Narodowej, jednak gdy przechodzimy koło blokowisk, czy wzdłuż kamienic – mało kto wywiesza tę flagę. Co jest powodem?

2 maja to nowe święto. Zarówno dzień Polonii i Polaków za granicą – to jest bodajże 2002 rok, jak i Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polski – 2004 r., jeszcze się tak dobrze nie przebiły i nie zaistniały. Pomysł wydaje mi się świetny. To między św. Józefem-robotnikiem 1 maja, a Matką Bożą Królową Polski 3 maja. Proszę pamiętać o jednym: 1 maja to święto poświęcone bardzo ważnej działalności człowieka – pracy, do której tak pięknie odnosił się Norwid czy Jan Paweł II. Przez tyle lat było zawłaszczone przez komunistów, że punktem honoru było dla nas nie wywiesić flagi 1 maja. Być może większości z nas tak zostało. Natomiast punktem honoru jest wywiesić flagę 3 maja. Ten 2 maja jest trochę zawieszony w próżni.

Jakie znaczenie dla naszego narodu mają symbole narodowe?

Jeżeli praca i wartości materialne są ważne, bo jednak na nich budujemy, to z kolei 3 maja, jak idziemy w kierunku państwa, które nad tym wszystkim powinno czuwać to wartości duchowe: flaga, biały orzeł, barwy narodowe czy hymn polski i wkład Polaków za granicą w polskość w utrzymywanie tożsamości, czyli wartości stricte duchowe – one tak pięknie 3 maja się łączą. Pomimo krytyki tych, którzy święto 1 maja chcą utrzymywać, spróbowałbym zrobić święto trzy-dniowe. Wartości materialne, wartości duchowe, a na tym piękne państwo ze swoją Konstytucją i opieką nad wszystkimi (Jak już będziemy mieli piękną Konstytucję).

To jest nowe święto. Jak zachęcać młode pokolenie, by ta flaga jednak zawisła?

Nie będzie z tym problemu, bo młode pokolenie ma swoich nowych, wspaniałych bohaterów, których wcześniejsze pokolenia nie miały, tzn. miały, ale nie mogły o nich mówić. Było to skrzętnie ukrywane. Myślę tu o Żołnierzach Niezłomnych, którzy mają swoje święto 1 marca, ale mimo to ten dzień barw narodowych, flagi biało-czerwonej, dla której ginęli, bo to była dla nich największa wartość, czyli patriotyzm, tożsamość polska – można to też przenieść na 2 maja. Myślę, że warto to by było połączyć. Zdajemy sobie sprawę, że biały orzeł, biało-czerwone barwy są bardzo ważne. Ten 2 maja zawieszony pomiędzy 1 a 3 maja będzie kiedyś piękną klamrą. Myślę, że damy radę i te flagi będą wisieć.

Tekst i zdjęcie za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/barwy-narodowe-i-patriotyzm-to-wartosci-najwyzsze

Radio Maryja

Przed Sądem Okręgowym w Krakowie odbyła się wczoraj manifestacja Związku Konfederatów Polski Niepodległej. Protestowano przeciw bezprawiu sądowemu, uniewinnianiu zbrodniarzy komunistycznych oraz skazywaniu na więzienie polskich patriotów, którzy się temu sprzeciwiają.

Sądy, prokuratura, policja to od tych instytucji społeczeństwo polskie oczekuje pomocy i wsparcia. Niestety często jest zupełnie inaczej. Polacy stają się ofiarami licznych uchybień sądów czy prokuratur, w których działania prawne stały się w rzeczywistości bezprawiem. – Sądy, niestety, od 45 roku są komunistyczne i nie chcą się zmieniać – mimo że mamy już nowy rząd, nowego prezydenta – oceniła Monika Bieniek, uczestniczka protestu.

Tolerowanie korupcji, afer, niszczenia i przywłaszczanie majątku narodowego, ponadto poniewieranie i niszczenie ludzi ofiarnie służących ojczyźnie – to główne zarzuty formułowane przez uczestników krakowskiego protestu. – Tak sądzić, w tym stylu jak za czasów komuny, nie wolno, nie można. Jeżeli będą tak robić dalej (…), należy doprowadzić do opcji zerowej i pousuwać tych sędziów, którzy nie rozumieją tego że Polska i Polacy są wolnym krajem i nie mogą zachowywać się tak, jakby reprezentowali interesy Kremla, Moskwy czy interesy Berlina bądź Brukseli – mówi Krzysztof Bzdyl, prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej.

„Prawo” i „sprawiedliwość” muszą iść w parze. Samo „prawo” – jak zauważa dr Mirosław Boruta, socjolog – nie wystarcza. – Ja sobie nie wyobrażam funkcjonowania polskiego państwa, które nie bierze na swoje barki takich rzeczy jak niemieckie kłamstwa dotyczące obozów, ludzi którzy odpowiadają za ofiary stanu wojennego, za to że kombatanci, którzy byli wtedy prześladowani, są w jakimś sensie prześladowani również i teraz – komentuje dr Mirosław Boruta. Dlatego uczestnicy protestu domagali się przeprowadzenia gruntownej reformy całego wymiaru sprawiedliwości.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/krakow-protestowano-przeciw-bezprawiu-sadowemu

parafiaswjchKolejne spotkanie Koła Przyjaciół Radia Maryja, w poniedziałek, w dniu 11 kwietnia 2016 roku, rozpoczęła Msza Święta sprawowana przez ks. Ryszarda Gacka. Gościem był znany wszystkim słuchaczom Radia Maryja i widzom Telewizji Trwam prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki z Politechniki Krakowskiej.

20160411kprm1Ponieważ KPRM powstało stosunkowo niedawno, Profesor poruszył temat: „Nasza posługa wobec Radia Maryja”. Informacje oraz osobiste refleksje podane przez niego z pewnością uzupełniły wiedzę zgromadzonych o toruńskich mediach. Na początku spotkania zabrzmiały słowa radiomaryjnej pieśni: „Musimy siać, choć wiatr porywa ziarno… Musimy siać, musimy tworzyć cud”, z gitarowym akompaniamentem s. Hiacynty Niewiadomskiej CSFN. Potem prof. Janusz Kawecki dzielił się swą bogatą wiedzą i przemyśleniami związanymi z Radiem Maryja oraz dziełami przy nim powstałymi. Nie brakło także i innych tematów.

Pierwsza część wystąpienia naszego Gościa poświęcona była początkom Radia Maryja, idei jego powstania, trudnościom z uzyskaniem koncesji, wielu kłopotom założyciela rozgłośni o. Tadeusza Rydzyka i atakami na jego osobę. Podkreślono, iż działalność toruńskiej katolickiej rozgłośni jest posługą ewangelizacyjną, pełną modlitwy, posługą, która formuje słuchacza. Wspomniano również o szykanowaniu Radia Maryja poprzez nakładanie kar pieniężnych przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji za rzekome przekroczenie przepisów dotyczących koncesji nadawcy społecznego.

20160411kprm2Prof. Kawecki szczegółowo poinformował o ostatnich kłopotach jednego z dzieł wyrosłych przy Radiu Matyja – Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej – związanych z przyznaniem dotacji na realizację powstałych projektów. Wspomniał także o „utrąceniu” geotermii toruńskiej. Najpierw przyznano dotację na realizację tego zadania, ale nowy rząd cofnął ją za rzekome uchybienia we wniosku. Sprawa została skierowana na drogę sądową i obecnie zawarto ugodę. Pojawił się nowy atak na o. Tadeusza Rydzyka, że otrzymuje pieniądze ze Skarbu Państwa. Niestety, pomija się w nim, że zrezygnowano z milionowych odsetek. Kolejne ataki dotyczyły dotacji na realizację konkursowego projektu upamiętnienia Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej (ma to miejsce w świątyni pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II). Wspomniane także zostały kłopoty z uzyskaniem miejsca na multipleksie cyfrowym dla Telewizji Trwam, zakończone podwyższeniem opłat koncesyjnych, nawet za okres, kiedy to miejsce było jeszcze zajęte przez TVP. Profesor z naciskiem podkreślił, że wszystkie kary, opłaty były pokrywane ze składek słuchaczy.

20160411kprm3Oczywiście nie mogło zabraknąć refleksji związanych z ostatnimi wydarzeniami politycznymi i społecznymi, a szczególnie z rocznicą katastrofy smoleńskiej. Prof. Janusz Kawecki poinformował, że wielu polskich uczonych, specjalistów z rozmaitych dziedzin nauki, chciało pomóc w wyjaśnianiu przyczyn tej tragedii narodowej, organizowano rozmaite konferencje z konkretnymi propozycjami lecz zostały one odrzucone. W spotkaniu uczestniczył także ks. proboszcz Jerzy Serwin, który podziękował prof. Januszowi Kaweckiemu za przybycie do naszej parafii. Nakreślił także swoje oczekiwania odnośnie działalności poszczególnych grup funkcjonujących we wspólnocie świętojańskiej. Spotkanie zakończył Apel Jasnogórski i kapłańskie błogosławieństwo Księdza Proboszcza.

Tekst i zdjęcia za: http://www.janchrzciciel.eu/?page_id=11034

(Od Redakcji): Dziękujemy także za zdjęcia ze spotkania, nadesłane przez pp. Mirosław Borutę (fot. 1-5) i Zdzisława Kireszturę (fot. 6-15):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Kwietnia2016kprm
kprmlogom

A przy tej okazji informujemy, że Nabożeństwa Majowe z udziałem członków i sympatyków naszego Koła Przyjaciół Radia Maryja będą odprawiane we wtorki o 20:15 w Kaplicy Świętych Janów.

miroslawboruta15Mirosław Boruta

W poniedziałek 8 lutego 2016 roku w parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Świętego Jana Chrzciciela (przy ul. Dobrego Pasterza 117) po raz drugi zebrało się nasze, niewielkie jeszcze, Koło Przyjaciół Radia Maryja. Tym razem - oprócz kwestii bieżących i organizacyjnych oraz "ostatkowej" uczty przygotowanej przez p. Elżbietę Ślusarczyk - opowieścią o Zgromadzeniu Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu uraczyła nas opiekunka Koła, s. Hiacynta Niewiadomska CSFN.

20160208kprm1Za stroną internetową Prowincji Krakowskiej Imienia Maryi Zgromadzenia warto podać, że:

"Jako osoby obdarowane powołaniem do życia konsekrowanego, jesteśmy zaproszone do szczególnej relacji z Bogiem, do naśladowania Chrystusa w Jego miłości, ubóstwie i posłuszeństwie Ojcu. Łączy nas powołanie do jednej rodziny zakonnej – Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Uczestnicząc w Jezusowej misji szerzenia Królestwa Bożej Miłości, angażujemy się w różne formy działalności w Kościele katolickim, zwłaszcza w posługę wobec rodziny.

20160208kprm2Nasze Zgromadzenie powstało w 1875 roku w Rzymie. Założyła je Polka – bł. Franciszka Siedliska. Duchowość naszej rodziny zakonnej ma swoje źródło w tajemnicy życia Jezusa, Maryi i Józefa. O sobie mówimy najczęściej – Nazaretanki, a o Zgromadzeniu po prostu – Nazaret.

Nazaret to: poszukiwanie i odnajdywanie Boga w najzwyklejszych doświadczeniach życia / prostota, otwartość i gościnność / zjednoczenie z Bogiem, wierność Duchowi Świętemu i pełnienie woli Bożej objawiającej się nam na wiele sposobów / umiłowanie Kościoła, Ojca Świętego i wzajemna miłość we wspólnotach / codzienna modlitwa i troska o rodziny.

20160208kprm3Najpiękniejszym owocem nazaretańskiego charyzmatu jest męczeńska śmierć sióstr z Nowogródka, które świadomie oddały swoje życie za aresztowanych przez Niemców członków rodzin. Męczennice Nowogródzkie zostały beatyfikowane w Rzymie przez Jana Pawła II 5 marca 2000 roku. Obecnie trwa również proces beatyfikacyjny jedynej ocalałej z tej świętej wspólnoty siostry – Sługi Bożej s. Małgorzaty Banaś.

20160208kprm4Naszą misję realizujemy na 4 kontynentach, w 12 krajach świata (Polska, Stany Zjednoczone, Rosja, Białoruś, Ukraina, Kazachstan, Australia, Filipiny, Francja, Italia, Anglia, Izrael), w 168 wspólnotach.

W Polsce jest nas 840. Mieszkamy w 80 wspólnotach podzielonych administracyjnie na dwie prowincje: krakowską i warszawską".

W planach na dalsze miesiące działalności świętojańskiego Koła Przyjaciół Radia Maryja są spotkanie m.in. z pp. Adamem Bujakiem, prof. Januszem Kaweckim, Janiną Milewską-Dudą i Janem Tadeuszem Dudą, rodzicami p. prezydenta doktora Andrzeja Dudy, poseł Barbarą Bubulą... Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji, prowadź nas, prowadź Radio Maryja i bądź jego opiekunką. Amen.

I jeszcze linka do dziesięciu "komórkowych", pamiątkowych zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/8Lutego2016mb