Przeskocz do treści

miroslawborutaandrzejkalinowskiMirosław Boruta, Andrzej Kalinowski

Dobiegające dzisiaj (26 października) końca XVIII Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie obfitowały w taką ilość spotkań i wydarzeń, że nawet sama, internetowa strona Targów nie zdołała tego unieść 😉 Dodajemy więc garść informacji i zdjęć od siebie...

20141023tkOd spotkania z Braćmi Węgrami we czwartek (fot. p. Mirosław Boruta) - warto dodać, że uczestniczyli w nim przedstawiciele Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie), do sobotniej prezentacji najnowszej książki redaktora Tomasza Sakiewicza z "Gazety Polskiej" ("Testament I Rzeczypospolitej. Kulisy śmierci Lecha Kaczyńskiego", Wydawnictwa "M"), poprzez szczególne spotkania przy stoisku "Białego Kruka".

Na zdjęciach zobaczycie Państwo m.in. ojca Leona Knabita OSB, profesora Andrzeja Nowaka i redaktorów: Tomasza Sakiewicza i Krzysztofa Ziemca. Oczywiście szczególnie zadbaliśmy o zaprzyjaźnione stoisko Wydawnictwa "Biały Kruk", ale to przecież zrozumiałe 😉 Autorem zdjęć do których prowadzi linka jest p. Andrzej Kalinowski:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/25Pazdziernika2014

krakowniezaleznymkInformacja własna

Od 14 do 17 marca 2014 roku trwała trzecia wyprawa Krakowian na Węgry - Wielki Wyjazd Klubów Gazety Polskiej do Budapesztu.

3wyjazdnawegry3Wraz z Krakowskim Klubem Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki także i inne krakowskie środowiska patriotyczne (w tym Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89) wspierały Braci Węgrów i uczestniczyły w uroczystościach Święta Narodowego na Węgrzech.

Zapraszamy do obejrzenia obszernego (212 zdjęć) fotoreportażu, autorstwa pp. Sławy Bednarczyk i Stanisławy Juszczyk:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/18Marca2014sbsj

bartoszstawiarski2Bartosz Stawiarski

Już w najbliższą niedzielę obchodzić będziemy kolejny Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Sejm przyjął datę 23 marca jednogłośnie już w 2007 r., jednak obecne władze coraz wyraźniej stają doń plecami. Dość wspomnieć żałosne przepychanki sprzed 3 lat, jakie miały miejsce przy okazji odsłonięcia tablicy upamiętniającej kluczową pomoc Węgrów w naszej walce z bolszewicką szarańczą w 1920 r. (odnośnik podaję na końcu tekstu). Dlatego nagłaśnianie tego dnia leży praktycznie w gestii zwykłych obywateli, co czynione jest oddolnie z coraz większym zapałem. Popularyzujmy tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską, szczególnie wśród studentów i młodzieży!

polakwegierPróżno szukać w mediach głównego nurtu (może adekwatniej byłoby opuścić literkę „ł” w słowie charakteryzującym ów nurt?) informacji o zacieśniającej się z miesiąca na miesiąc przyjaźni polsko-węgierskiej. Narodowe Święto 15 marca, obchodzone w rocznicę wybuchu Węgierskiej Wiosny Ludów w 1848 r., tradycyjnie zbywane jest przez resortową brać pogardliwym milczeniem – tak samo jak rokroczna, trzecia już z tej okazji kilkutysięczna obecność Polaków w Budapeszcie. Wspaniała patriotyczna oprawa tych obchodów, naznaczona tuzinami biało-czerwonych flag, to w zasadniczej mierze wynik niezłomnej, organicznej pracy Klubów Gazety Polskiej. Kto był w naddunajskiej stolicy, ten widział łzy radości Bratanków, ściskał szpaler węgierskich rąk bijących nam brawo, czuł w powietrzu tę niewysłowioną jedność! Wydaje się, iż słowa Stanisława Worcella z 1849 r. – zacytujmy początek: „Węgry i Polska to dwa wiekuiste dęby” – dawno nie trafiały na tak podatny grunt wśród obu bratnich (bez sowieckiej konotacji) Narodów. Z dumą nadrabiamy stracone lata hibernacji w tym zakresie.

polakwegier2W bieżącym roku główne uroczystości Dnia Przyjaźni odbywają się w Egerze i rozciągnięte są aż na cały tydzień. Gospodarzem obchodów są naprzemiennie miasta polskie i węgierskie. I tak, w historycznych edycjach były to kolejno:  2007 – Przemyśl, 2008 – Debreczyn, 2009 – Krosno, 2010 – Obuda (najstarsza dzielnica Budapesztu), 2011 – Poznań, 2012 – wspólnie Opusztaszer i Szeged (uwaga: czytamy Seged!), w ub r. Tarnów; za rok obchody odbędą się w Łodzi. Warto wspomnieć, że 15 marca br. w Tarnowie odbył się II Marsz Przyjaźni im. Gen. Józefa Bema. Jednocześnie z radością warto oznajmić, że w Krakowie ponownie otwarto węgierski konsulat. I pomimo braku sygnałów o większych obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w naszym kraju, to my Polacy możemy go uczcić na wiele sposobów. Można ten niedzielny dzień przede wszystkim okrasić żarem sympatii płynącym z serca, np. wpinając w ubiór trójkolorowy węgierski kotylion; bądź pochylić się nad niejednym już w Polsce miejscem upamiętniającym naszą przyjaźń; zapalić znicz na rozsianych w południowo-wschodniej Polsce grobach żołnierzy węgierskich poległych równo wiek temu na krwawym froncie w walce z ruską nawałą; odwiedzić Zamek Wawelski promieniejący naszą wspólną historią; lub też zjeść niedzielny posiłek w węgierskiej restauracji, czy wreszcie przygotować domowy gulasz, a deser zakropić ulubionym gatunkiem „węgrzyna”.

Naprzód Węgry, naprzód Polska!

Niech żyje przyjaźń polsko-węgierska!
Éljen a lengyel-magyar barátság!

Odnośnik do warszawskich wydarzeń z 23 marca 2011 r.:
http://www.bibula.com/?p=35105

wpolityce14 marca 2014, w piątek odbędzie się ponowne otwarcie Konsulatu Generalnego Węgier w Krakowie. 15 marca zaś obchodzone jest narodowe święto Węgier wybuchu Powstania 1848/49 i walki o wolność.

Z tych dwóch okazji w piątek 14 marca o godz. 7.30 na Wawelu u św. Jadwigi królowej sprawowana będzieMsza św. w intencji Polaków i Węgrów, o wierność dziedzictwu św. króla Stefana, św. Jadwigi i innych wspólnych Świętych i Błogosławionych. Mszy św. będzie przewodniczył bp. Jan Zając z Bazyliki Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, gdzie znajduje się węgierska kaplica Communio Sanctorum, w której przechowywane są relikwie św. Stefana.

pielgrzymkawegrowKraków dla Węgrów od wieków pełnił szczególną rolę. Tam urodził się św. Władysław – László, drugi największy król Węgier, tam żyły bł. Salomea i św. Kinga, a później św. Jadwiga Uniwersytet Jagielloński przez wieki był głównym ośrodkiem akademickim dla Węgrów. Pierwszy konsulat węgierski otwarty został już w 1918 r. i działał jeszcze po wkroczeniu wojsk niemieckich. Ponowne otwarcie nastąpiło w 1994 r., w czym swój wielki udział miał prof. István Kovács. Decyzją węgierskiego rządu socjalistów i liberałów konsulat został zamknięty w 2009.

Główna uroczystość otwarcia konsulatu generalnego odbędzie się w Sukiennicach o godz. 16.00, weźmie w niej udział minister spraw zagranicznych Węgier János Martonyi. Konsulem generalnym Węgier w Krakowie jest Adrienne Körmendi.

(Od Redakcji): Komplet informacji o polsko-węgierskich związkach i wkładzie w nie Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki znajdą Państwo pod tagiem:
https://www.krakowniezalezny.pl/tag/wegry-magyarorszag

Za: http://wpolityce.pl/depesze/76305-otwarcie-konsulatu-generalnego-wegier-w-krakowie

krakowniezaleznymkInformacja własna

Fot. w tekście: Mirosław Boruta.

carteblanche0W drugim dniu Nowego - 2014 - Roku, Cracovia Andante pp. Aranki i Aleksandra Małkiewiczów zaproponowała nam - Krakowianom i Gościom Naszego Miasta wspaniały wieczór. Noworoczny Koncert podczas którego zagrali znakomici polscy muzycy, ze specjalnym udziałem Roby’ego Lakatosa, koncert zatytułowany "Carte Blanche".

SW czwartkowym koncercie, który odbył się w "Starej Zajezdni" przy ul. Św. Wawrzyńca 12, miejscu o niezwykłej architekturze i... atmosferze – w obu jego częściach – zagrali: gość specjalny – Roby Lakatos  (urodzony w 1965 roku na Węgrzech w rodzinie znakomitych muzyków, potomków legendarnego wirtuoza Janosa Bihariego – „Króla Cygańskich Skrzypków”) – skrzypce; Piotr Baron - saksofon; Michał Heller – perkusja; Szymon Klima – klarnet; Adam Kowalewski – kontrabas, Wiktor Modrzejewski - skrzypce oraz Piotr Wyleżoł – fortepian.

SWśród jazzowych interpretacji zespołowych i oczywiście indywidualnych popisów muzycznych nie zabrakło takich przebojów jak: "Nie oczekuję dziś nikogo", "Oczy czarne" czy "Ta ostatnia niedziela" (niespodziewanie acz cudownie uzupełniona przez Piotra Barona tematem "Besame mucho")... Oby więcej takich początków roku, to i do Wiednia nie trzeba będzie jeździć 😉

(Od Redakcji): Dziękujemy pp. Arance i Aleksandrowi Małkiewiczom - niezmordowanym krzewicielom polsko-węgierskich relacji - nie tylko za wspaniały koncert, ale także za możliwość objęcia tej imprezy patronatem medialnym „Krakowa Niezależnego”.

Zapraszamy Państwa także do obejrzenia fotoreportażu (23 zdjęcia), którego autorką jest p. Maria Machl:
https://plus.google.com/photos/113826734217089771149/albums/5964412344580174417

miroslawborutaMirosław Boruta

Eljen a magyar szabadsag,
Eljen a haza!!!

27 listopada Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki zaprosił Krakowian i Gości Naszego Miasta na spotkanie zatytułowane „Węgierski łącznik 2”. Było ono kontynuacją poprzedniego, z 20 listopada, gdzie Gośćmi wieczoru byli pp. Imre Molnar, niegdyś attache kulturalny Ambasady Węgier w Warszawie oraz dwójka jego młodych przyjaciół, pp. Eszter Deli i Sebastian Kęciek. Za zgodą pozostałych uczestników spotkania oddaliśmy Im wówczas palmę pierwszeństwa.

20131127wl2aAle tym razem wieczór należał już do pp. Aranki i Aleksandra Małkiewiczów, Kazimierza Koszyka, Bartosza Stawiarskiego i Piotra Stefaniaka. W gościnnych progach Klubu „Pod Jaszczurami” w Rynku Głównym 8 mieliśmy okazję wysłuchać opowieści o kontaktach polsko-węgierskich w historii, zasłużonych postaciach, świętych, błogosławionych, koronowanych, wojskowych, politykach... O węgierskich, a w tym szczególnie budapesztańskich, polonicach, Węgrach w Krakowie (tych, którzy są - po prostu - Krakowianami, ale i tych "przygodnych"), o dziejach poszczególnych rodzin i - co zrozumiałe - o zawiłościach języka węgierskiego.

20131127wl2bW poznawaniu tych ostatnich pomogły nam śpiewane po polsku i węgiersku piosenki i pieśni. I nie dziwmy się, że na zakończenie padła propozycja, aby po Nowym Roku zorganizować kolejny polsko-węgierski wieczór - szczególnie, że wypadnie on przed trzecim już Wielkim Wyjazdem na Węgry, w dniach 14-15 marca, na który to wyjazd i spotkanie z Braćmi Węgrami w Budapeszcie już dzisiaj się cieszymy.

Zapraszamy także do obejrzenia kompletu zdjęć z dzisiejszego spotkania, ich autorem – podobnie jak zdjęć powyżej - jest p. Tomasz Kowalczyk:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/27Listopada2013

miroslawborutaMirosław Boruta

20 listopada o godzinie 17:00, spotkaniem zatytułowanym „Węgierski łącznik”, Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki zadebiutował w nowym miejscu spotkań - znanym "od zawsze" (czyli od 1960 roku) centrum krakowskiej kultury studenckiej - w Klubie „Pod Jaszczurami” w Rynku Głównym 8.

SZaproszonymi przez nas Gości mieli być Państwo: Aranka i Aleksander Małkiewiczowie, Kazimierz Koszyk, Bartosz Stawiarski i Piotr Stefaniak. Świadomie piszę "mieli być", gdyż ogromną niespodziankę sprawili nam kolejni Goście: p. Imre Molnar, niegdyś attache kulturalny Ambasady Węgier w Warszawie, który przyjechał na rozpoczynającą się dzisiaj (21 listopada) konferencję "Europa Środkowo-Wschodnia. W oczekiwaniu na powrót imperium?" oraz dwójka jego młodych przyjaciół, pp. Eszter Deli i Sebastian Kęciek (fot. Mirosław Boruta).

20131120kgp2Tym samym liczba Gości przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania i spowodowała, że spotkanie przebiegło wspaniale i owocnie - a że z całą pewnością nie wszyscy chętni spośród licznie zebranej publiczności Klubowiczów i sympatyków Klubu (fot. Alicja Rostocka), zabrali głos - to za tydzień (we środę, 27 listopada o 17:00) rozpocznie się jego... II część - „Węgierski łącznik 2”.

Serdecznie zapraszamy 😉

Poniżej linka do "fotoreportażu przyjaciół", na który składają się zdjęcia autorstwa pp. Renaty Groyeckiej (fot. 1-2), Alicji Rostockiej (fot. 3-8), Mirosława Boruty (fot. 9-28) i Stanisława Jacka Jasińskiego (fot. 29-30):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/20Listopada2013

miroslawborutaMirosław Boruta

Jednym z pokłosi wizyty braci Węgrów w Polsce (a w tym i w Krakowie 10 i 11 listopada 2013 roku) było zwiększone zainteresowanie różnymi rodzajami działalności politycznej i społecznej Polaków i Węgrów na rzecz swoich krajów, a także na rzecz odnowy Europy w duchu patriotycnzym, narodowym.

pemlogoWśród tych przedsięwzięć warto odnotować także i to, którego znaczek otrzymałem na pamiątkę - jest to biała odznaka z pięknym bukietem polnych kwiatów i napisem Patriota Europa Mozgalom...

Na tronie Patriotycznego Ruchu Europy odnaleźć można kilka wersji językowych deklaracji ideowej Ruchu, poniżej wersja polska (co nieco - językowo - poprawiona). A może i u nas ktoś podejmie takie wyzwanie 😉

Budapeszt, 1 lutego 2012 r.

My, patrioci, obywatele Europy, tworzymy nowy ruch o nazwie Patriotyczny Ruch Europy w celu głoszenia i obrony naszych wspólnych wartości. Dla nas, węgierskich demokratów ochrona praw człowieka, solidarność społeczna, wolność przedsiębiorczości, wiara w sprawiedliwy podział owoców wzrostu gospodarki i prawo do nieskażonej natury i ochrony środowiska są takimi samymi podstawowymi wartościami, jak ochrona węgierskich tradycji kulturalnych i naszego wyjątkowo bogatego języka ojczystego i połączenia ich celem harmonijnego rozwoju.

Bez tych wartości nie można sobie wyobrazić demokracji i praworządnego państwa, ponieważ te wartości są dla nas tak samo ważne jak patriotyzm lub właśnie nasza tożsamość europejska oparta na tradycjach i kulturze chrześcijańskiej i antycznej.

pem2Na wiosnę 2010 r. w ramach wolnych wyborów dwie trzecie naszego narodu upoważniło obywatelskie partie polityczne patriotów do tego – by dzięki tej wspólnej woli - stworzyły warunki, aby w sposób parlamentarny nastąpiły w naszej ojczyźnie rewolucyjne zmiany opierające się na obywatelskim porządku wartości: zdecydowana większość wyborców spodziewała się, że nowy rząd przekształci dogłębnie skorumpowaną, rozpadającą się postkomunistyczną półdemokrację w demokrację obywatelską opartą na rzeczywiście nowej konstytucji i ustawach (fot. polskieradio.pl).

Instynktowną reakcją naszego narodu wciągniętego w prawie beznadziejne zepsucie gospodarcze i moralne było udzielenie nowemu rządowi pełnomocnictwa przez dwie trzecie wyborców, dzięki czemu naród upoważnił osobiście Wiktora Orbana i kierowane przez niego obywatelskie, demokratyczne siły polityczne do przeprowadzenia gorąco oczekiwanych zmian.

My, założyciele ruchu, jesteśmy tak samo stanowczy jak przed dwoma laty, nie pozwolimy na to, aby zarówno krajowe, jak i zagraniczne siły polityczno-ekonomiczno-finansowe i ich sojusznicy w kulturze oraz aby w wyniku braku znajomości faktów przez media lub z powodu świadomych kłamstw, często stosując podwójną miarkę, pouczano nas i aby w wyniku zarzutów nasza gospodarka pchana była do coraz bardziej beznadziejnego stanu.

Niezłomnie popieramy przywódców państwowych naszego wpędzonego w fatalną sytuację kraju i nie pozwolimy, aby byli oni po wielokroć oskarżani – a przez to również miliony węgierskich obywateli, którzy drogą demokratyczną ich wybrali – przy pomocy oszczerczych, kłamliwych stwierdzeń. Nie pozwolimy, aby były nam zarzucane takie przewinienia i grzechy, przeciwko którym zawsze walczyliśmy poprzez całą naszą historię - i dzisiaj również przeciwko nim walczymy.

pem3Uważamy za krzywdzące, że my, europejscy patrioci węgierscy mamy się jeszcze tłumaczyć z naszych demokratycznych uczuć; nam, którym tutaj, w środku Europy, 1100- letnia państwowość wyryła wręcz w genach patriotyzm i wszystkie kryteria europejskiego porządku wartości obywatelskich.

Tak więc zakładamy Patriotyczny Ruch Europy. Wzywamy naszych współobywateli i organizacje cywilne, aby przyłączyły się do nas. Niech miliony wyrażą swoją opinię, że nie pozwolimy zbezcześcić naszych wartości, nie damy się upokarzać! (Dr Laszlo Csizmadia - pierwszy z prawej - przemawia, 10 listopada 2013 roku, przy Krzyżu Narodowej Pamięci, fot. p. Andrzej Rychławski).

Ozdóbmy swoją pierś kwiatem albo rysunkiem kwiatu rysowanym przez nasze dzieci, wnuki! Niech kwiat będzie symbolem Patriotycznego Ruchu Europy.

W imieniu pięciuset organizacji cywilnych Basenu Karpackiego przedstawiciele Rady Współpracy Obywatelskiej:

Laszlo Meszaros i dr Laszlo Csizmadia, założyciele ruchu.

(Od Redakcji): zapraszamy Państwa do obejrzenia (i wysłuchania) kilkuminutowej relacji z polsko-węgierskich uroczystości w Krakowie 10 listopada i 11 listopada (część przedpołudniowa). Za relację dziękujemy bardzo p. Csabie Nemethowi z ZsolcaTV.


http://www.youtube.com/watch?v=37oYc5l7XQs

miroslawborutaMirosław Boruta

Uroczystości popołudniowe

Organizowane przez Prawo i Sprawiedliwość ogólnopolskie, społeczne obchody Święta Niepodległości w Krakowie rozpoczęły się o 16:15. Premier Jarosław Kaczyński złożył wieniec biało-czerwonych kwiatów przed pomnikiem Błogosławionego Jana Pawła II na Wzgórzu wawelskim. Po Mszy Świętej w Archikatedrze Wawelskiej, odprawionej pod przewodnictwem biskupa Jana Szkodonia, delegacja najwyższych władz Prawa i Sprawiedliwości złożyła także kwiaty i modliła się przy sarkofagach Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej.

20131111pwOkoło 18:00 tysiące Krakowian i Gości Naszego Miasta, w tym kilkusetosobowa delegacja z Węgier oraz dziesiątki Klubów Gazety Oolskiej, przeszły przed Krzyż Katyński (Krzyż Narodowej Pamięci), gdzie, po odśpiewaniu Hymnu Narodowego, ze sceny przemówili do zebranych premier Jarosław Kaczyński, redaktor Tomasz Sakiewicz i dr. Laszlo Csizmadia (prezes CET / Rady Porozumienia Obywatelskiego).

Ogłoszono także powstanie Komitetu Honorowego, pod przewodnictwem prezesa Prawa i Sprawiedliwości, dr. Jarosława Kaczyńskiego, który to Komitet wspomagał będzie obchody Stulecia Wymarszu Pierwszej Kadrowej (1914-2014). Uroczystości zakończyło odśpiewanie pieśni "Marsz, Marsz Polonia".

Zapraszamy do obejrzenia dwóch fotoreportaży, autorstwa pp. Kazimierza Bartla i Zbigniewa Koleckiego oraz filmu, autorstwa p. Stefana Budziaszka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Listopada2013kbd
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Listopada2013zkhttp://www.youtube.com/watch?v=GHqZ3AHPRj8

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

11 listopada w Krakowie, w uroczystych obchodach Święta Niepodległości, zorganizowanych przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Kluby Gazety Polskiej, wzięła również udział 500-set osobowa grupa naszych przyjaciół z Węgier. W Krakowskim Magistracie odbyła się wspólna, polsko-węgierska konferencja prasowa.


http://www.youtube.com/watch?v=pd6v3sh2PfE

miroslawborutaMirosław Boruta

Uroczystości przedpołudniowe

Obchody Narodowego Święta Niepodległości - dla upamiętnienia rocznicy odzyskania przez Naród Polski niepodległego bytu państwowego po 123 latach rozbiorów i 146 lat zaborów dokonanych przez Austrię, Prusy i Rosję - są w Krakowie zawsze wyjątkowe. To właśnie tutaj, w Archikatedrze Wawelskiej, spoczywa ciało jednego z dwóch największych "architektów polskiej niepodległości" - Pierwszego Marszałka Polski, Józefa Klemensa Piłsudskiego.

20131111amW obchodach Święta biorą zawsze udział tysiące mieszkańców Krakowa i Goście Naszego Miasta. A w tym roku były dwie takie wspaniałe grupy - Węgrzy pod przewodnictwem p. dr. Laszlo Csizmadii (prezesa CET / Rady Porozumienia Obywatelskiego) oraz Kluby Gazety Polskiej pod przewodnictwem pp. Tomasza Sakiewicza i Ryszarda Kapuścińskiego, Kluby z Polski i świata (fot. p. Zbigniew Zegan).

20131111netPo porannej Mszy Świętej w Archikatedrze Wawelskiej, odprawionej pod przewodnictwem krakowskiego kardynała, księdza Stanisława Dziwisza barwny pochód wielu środowisk społecznych przeszedł ulicami Krakowa, zatrzymując się przy Krzyżu Narodowej Pamięciu (Krzyżu Katyńskim) na pl. Ojca Adama Studzińskiego i przed Grobem Nieznanego Żołnierza na pl. Jana Matejki. Jednym z elementów pochodu był "euroekran telewizyjny najnowszej generacji" (fot. p. Kazimierz Bartel), niesiony przez Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki. Gdy lokalne "media" nie piszą nic lub niewiele wystarczają proste środki, by setki ludzi - od Wawelu po pl. Jana Matejki - przeczytało wiadomość o tym, że dzisiaj po południu do Krakowa przyjedzie p. premier Jarosław Kaczyński.

Zapraszamy do obejrzenia pięciu fotoreportaży oraz filmu, autorstwa p. Marka Budziaszka. Autorami zdjęć są pp. Krystyna Sagan, Kazimierz Bartel, Jakub Kalinowski, Andrzej Rychławski i Zbigniew Zegan:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Listopada2013ks
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Listopada2013kb
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Listopada2013jk
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Listopada2013ar
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Listopada2013zz
http://www.youtube.com/watch?v=yva_SN0AsJE

miroslawborutaMirosław Boruta

10 listopada 2013 roku o godz. 16:30 w Archikatedrze Wawelskiej odprawiona została Msza Święta w intencji śp. Pary Prezydenckiej – Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Wszystkich Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Mszę Świętą zamówił Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

W?grzy na WaweluWcześniej, przy Sarkofagu Pary Prezydenckiej odmówiona została modlitwa w intencji Ofiar Tragedii Smoleńskiej, którą prowadził o.  Józef Kachel OMF (fot. p. Zbigniew Galicki). Złożono tam także wiązanki kwiatów od: Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie oraz Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” Regionu Małopolska. warto w tym miejscu dodać, że Region Małopolski "Solidarności" towarzyszył nam wraz ze swoim pocztem sztandarowym.

W?grzy na WaweluWraz z Polakami (w tym delegacją środowisk patriotycznych z Łodzi) w uroczystościach 10 listopada uczestniczyli także Węgrzy, których kilkusetosobowa grupa, pod przewodnictwem p. dr. Laszlo Csizmadii (prezesa CET / Rady Porozumienia Obywatelskiego) była z nami na Mszy Świętej w Archikatedrze i przeszła pod Krzyż Narodowej Pamięci – Krzyż Katyński. Delegacja węgierska, wraz z Polakami, złożyła także wiązanki kwiatów na Sarkofagu Pary Prezydenckiej oraz króla Stefana Batorego (fot. p. Zbigniew Galicki) i Świętej królowej Jadwigi.

20131110ms3Przy Krzyżu, po złożeniu kwiatów, zapaleniu 96 białych i czerwonych zniczy i modlitwie za Zmarłych, przemawiali pp. dr Laszlo Csizmadia (fot. p. Andrzej Rychławski) i dr Andrzej Duda, poseł Prawa i Sprawiedliwości na Sejm Rzeczypospolitej, bliski współpracownik śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Apel Klubów Gazety Polskiej odczytał ich prezes, p. Ryszard Kapuściński a szczególnie gorące pozdrowienia dla Węgrów i premiera Victora Orbana przekazał p. Jacek Smagowicz z Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

Po uroczystościach zebrani przeszli w Marszu upamiętniającym Ofiary Tragedii Smoleńskiej ulicami Krakowa: Grodzką, linią E-F Rynku Głównego, ul. Św. Anny i Studencką. Nie zabrakło także akcentów przedświątecznych, 11 listopada znów będziemy świętować wspólnie z Braćmi Węgrami. Dziękujemy Im za to serdecznie.

Zapraszamy do obejrzenia fotoreportaży,  autorstwa pp. Zbigniewa Galickiego i Andrzeja Rychławskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Listopada2013zg
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Listopada2013
oraz 36 zdjęć z wieczoru polsko-węgierskiego, autorstwa p. Elżbiety Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Listopada2013es
oraz filmu, autorstwa p. Stefana Budziaszka:
http://www.youtube.com/watch?v=9i0dorHJ0CI

(Od Redakcji): Poniżej publikujemy także treść Apelu:

95 lat temu Polska odzyskała niepodległość dzięki wysiłkowi kilku pokoleń patriotów. Wielkie zrywy zbrojne, organiczna praca i umiejętność tworzenia struktur państwa i armii w warunkach braku niepodległości, ale przede wszystkim ogromna wiara w odrodzenie  Ojczyzny, przyniosły nam wolność. Nim do tego doszło wielu ludzi traciło wiarę, opuszczało ręce, nie wierzyło, że można było wyrwać się z pęt nałożonych przez trzy potężne mocarstwa. Siła ducha narodu okazała się potężniejsza od przeciwności. Nasi przodkowie czekali na swój dzień i gdy nadszedł, odbudowali Polskę, która i dziś jest dla nas wzorem patriotyzmu.

klubygazetypolskiej10 kwietnia 2010 roku bardzo poważnie została zagrożona suwerenność państwa. Na oczach świata i polskiej opinii publicznej dokonała się zagłada elity naszego narodu. Polski rząd w śledztwie w sprawie tej tragedii stał się jedynie popychadłem Moskwy. W rezultacie również na arenie międzynarodowej przestano nas traktować jak suwerenny podmiot. Na szczęście na odzyskanie suwerenności nie musimy czekać przez pokolenia. Polacy budzą się z kilkuletniego letargu i chcą nowej Polski. Chcą Polski wolnej, która nie odcina się od swoich tradycji i potrafi walczyć o interesy własnych obywateli. O takiej Polsce mówił prezydent Lech Kaczyński w swoim ostatnim przemówieniu z okazji 11 listopada w 2009 r.:

"Naród polski bowiem nigdy nie zrezygnował. Nie wolno, nie można i nie uda się pozbawić niepodległości dużego, europejskiego narodu. A takim jesteśmy, byliśmy i pozostaniemy."

Kluby Gazety Polskiej

miroslawborutaMirosław Boruta

Rok 2013 Rokiem Witolda Lutosławskiego

Wakacyjny Kraków potrafi zauroczyć, a już pomysłami muzycznymi szczególnie. A z pewnością był takim urokliwym wieczór poświęcony Witoldowi Lutosławskiemu i jego kompozycjom (tak zwanym "mniej poważnym") tworzonym pod pseudonimem "Derwid".

piosenkiderwidaTo właśnie na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych powstały takie niezapomniane przeboje jak: Cyrk jedzie (1957) – wykonawca Sława Przybylska; Czarownica (1957) – wykonawca Regina Bielska; Daleka podróż (1957) – wykonawca Sława Przybylska; Milczące serca (1957) – wykonawca Jerzy Michotek; Jak zdobywać serduszka (1958) – wykonawca Jerzy Michotek; Warszawski dorożkarz (1958) – wykonawca Olgierd Buczek (fot. za: 4evermusic.pl); Nie oczekuję dziś nikogo (1959) – wykonawca Rena Rolska; Tabu (1959) – wykonawca Halina Kunicka; Plamy na słońcu (1961) – wykonawca Ludmiła Jakubczak; Tylko to słowo (1961) – wykonawca Tadeusz Woźniakowski czy W naszym pustym pokoju hula wiatr (1961) – wykonawca Wiesława Drojecka (za: studiomts.pl).

letnifestwiallutoslawskiTym większa zasługa organizatorów koncertu „Lutosławki–Retuned”, który odbył się 8 sierpnia 2013 roku w Starej Zajezdni przy  ul. Świętego Wawrzyńca 12 w Krakowie (aż chce się napisać "w cieniu majestatycznej Bazyliki Bożego Ciała"), pp. Aranki i Aleksandra Małkiewiczów z Cracovia Andante (www.cracoviaandante.com.pl), że w ten wieczór wprowadzili nas także - to oczywiście Ich a nie moje słowa:

"W klasyczno-jazzową interpretacją dzieł, przygotowaną specjalnie na Rok Lutosławskiego, obchodzony w setną rocznicę urodzin Kompozytora. Na program koncertu złożyły się „Preludia taneczne”, w oryginale napisane przez Lutosławskiego na klarnet z fortepianem, które tutaj, dzięki interpretacji muzyków, reprezentujących na co dzień odmienne środowiska twórcze (muzyka klasyczna, jazz, gospel) zyskują nowe, niepowtarzalne brzmienie i oryginalną interpretację nieklasyczną. Warto przy tym zauważyć, iż w linii klarnetu zostaje w całości tekst oryginalnie napisany przez Lutosławskiego, jednakże w wykonaniu Trio wzbogacony jest licznymi improwizacjami jazzowymi".

SW czwartkowym koncercie – w obu jego częściach – zagrali: Gość Specjalny – Roby Lakatos  (urodzony w 1965 roku na Węgrzech w rodzinie znakomitych muzyków, potomków legendarnego wirtuoza Janosa Bihariego – "Króla Cygańskich Skrzypków") – skrzypce; Michał Heller – perkusja; Szymon Klima – klarnet; Adam Kowalewski – kontrabas oraz Piotr Wyleżoł – fortepian.

(Od Redakcji): Dziękujemy Organizatorom nie tylko za koncert i niezapomniane chwile, ale także i za możliwość objęcia tej imprezy patronatem medialnym "Krakowa Niezależnego" 😉 

I jeszcze linka do kilkunastu "komórkowych" zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/8Sierpnia2013

bartoszstawiarski2Bartosz Stawiarski

Jako przedsmak nadchodzącego kulturalnego wydarzenia "Letni Festiwal Muzyki i Tańca" polecam do wypromowania bratnią pieśń sławiącą przyjaźń polsko-węgierską w wydaniu zespołu Hungarica - no, może nieco inną w klimacie muzycznym 😉

Tytuł płyty "Test es ver" oznacza "Ciało i krew". Stąd ciekawostka słowotwórcza: "testver" pisane razem oznacza "brat rodzony" lub "bliski przyjaciel".


http://www.youtube.com/watch?v=zMO4Vja-HfY

miroslawborutaMirosław Boruta

Środowe spotkania Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki mają niezwykły charakter. Jest dokładnie środek wakacji a tutaj odbywa się dyskusja o Polsce, o wartościach, o polityce w szczególności. Ogłaszane są komunikaty o uroczystościach i spotkaniach, krytykowane są jedne środowiska (szczególnie te o „rozbijackim” charakterze), a jednocześnie wspierane jest Prawo i Sprawiedliwość.

I to wspieranie najpełniej jak można, poprzez wstępowanie do partii. Prawda, że termin ten nie brzmi, choć od „transformacji” minęło 24 lata? Oto, jak bardzo lewactwo, spod znaku PZPR zniszczyło etos partii jako organizacji politycznej powołanej do kreowania dobra wspólnego.

fideszPowoli jednak wychodzimy i z tego. Pokazujemy np. przykład węgierski, partii Victora Orbana - Fideszu, która głosi program zjednoczenia dla przyszłości - odbudowy zarówno węgierskiej dumy narodowej, jak i węgierskiego państwa.

Warto dodać, że dla węgierskiego premiera wielką wartość dodaną w działalności politycznej stanowi wsparcie Polaków (nie mylić z rządem Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego). Podczas wiosennego pobytu w Polsce wspomniał o tym dobitnie: "Jestem bardzo wdzięczny Polakom, którzy wspierali nas w ramach solidarności środkowoeuropejskiej w trudnych momentach, kiedy Węgry były opuszczone. Takich państw było bardzo niewiele. Polska do nich należała, miała odwagę nas wspierać. Pomogliście Węgrom i naszej politycznej rodzinie przetrwać ten polityczny nacisk, pod którym się znaleźliśmy, zatem bardzo serdecznie za to dziękuję" (za: instytutwolnosci.pl). 

Przypomnijmy, że w wyborach parlamentarnych z kwietnia 2010 roku Fidesz wygrał, zdobywając 58,8% mandatów. Tyle i nam – Prawu i Sprawiedliwości – trzeba 😉

SA tymczasem przyjaźń polsko-węgierską rozwijamy na szczeblu społecznym, promując wizyty kulturalne węgierskich artystów i zespołów. I z takim przesłaniem byli u nas we środę specjalni goście: pp. Aranka i Aleksander Małkiewiczowie.

Program festiwalu znajdą Państwo na stronach Krakowa Niezależnego.

Fotoreportaż ze środowego spotkania, autorstwa p. Tomasza Kowalczyka, można natomist obejrzeć tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/31Lipca2013

miroslawborutaMirosław Boruta

Kolejne pielgrzymie etapy to: droga z Wawelu, ul. Grodzką na Franciszkańską 3 i spotkanie z metropolitą krakowskim, kardynałem Stanisław Dziwiszem oraz pobyt na płycie Rynku Głównego, gdzie nasi węgierscy Goście o 14:00 wysłuchali hejnału, a strażak z Wieży Mariackiej pozdrowił ich węgierską flagą, potem było wspólne śpiewanie z p. Jerzym Bożykiem przy pomniku Adama Mickiewicza oraz spacer po Rynku.

collegiummaiusW tym czasie miałem okazję pomóc ekipie katolickiej telewizji węgierskiej, zainteresowanej wspólnymi polsko-węgierskimi śladami, miejsc takich w Krakowie sporo. Zawędrowaliśmy więc na dziedziniec Collegium Maius (fot. Wikipedia), najstarszej siedziby Uniwersytetu Jagiellońskiego, a zarazem najstarszego z zachowanych budynków uniwersyteckich w Polsce, zbudowany w XV wieku, w stylu gotyckim z zapisu królowej Jadwigi. Naszym Gościom podobał się także zegar, wygrywający o godz. 9:00, 11:00, 13:00, 15:00 i 17:00 utwór Jana z Lublina z XVI wieku oraz pieśń akademicką Gaudeamus Igitur. Z zegara wychodzą wówczas figury, przedstawiające sześć postaci: woźnego UJ, królową Jadwigę, króla Władysława Jagiełłę, Jana z Kęt, Hugona Kołłątaja oraz Stanisława ze Skarbimierza.

Obejrzeliśmy także wspólnie pamiątkową tablicę na budynku przy ul. Gołębiej, gdzie polonistykę w latach 1938-1939 studiował Karol Wojtyła (bł. Jan Paweł II) oraz ul. Bracką, gdzie mieści się historyczny budynek Bursy Węgierskiej (na przełomie XV i XVI w. w czasach rozkwitu Uniwersytetu Jagiellońskiego kształciło się w nim aż 1300 studentów z Węgier) i Instytut Kultury Węgierskiej.

SNastępnie, już wszyscy razem udaliśmy się na Dworzec PKP, skąd nasi Goście odjechali do Budapesztu. Żegnali ich serdecznie już tylko Klubowicze Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, a wśród nich także i dr Bartosz Stawiarski, który swoją znajomością języka węgierskiego wzbudzał powszechny podziw i entuzjazm, zarówno wśród Węgrów jak i Polaków. Był to dla nas wszystkich bardzo udany dzień - dzień prawdziwej polsko-węgierskiej sympatii i przyjaźni.

Relację fotograficzną zawdzięczamy tym razem pp. Janowi Pieczyrakowi i Pawłowi Waloszczykowi):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/27Czerwca2013pw

miroslawborutaMirosław Boruta

Z krakowskiego Dworca PKP węgierscy pielgrzymi udali się specjalnymi tramwajami, oznaczonymi polskimi i węgierskimi chorągiewkami, do Łagiewnik. Warto wspomnieć, iż wystrój jednej z łagiewnickich kaplic – Kaplicy Communio Sanctorum (Świętych Obcowania) – jest darem Kościoła Węgierskiego. Na jej obu bocznych ścianach znajduje się mozaika świętych, błogosławionych i bohaterów wiary z Polski, Węgier i innych krajów europejskich. W relikwiarzu w kształcie prawej dłoni złożono także relikwie Świętego Stefana, króla Węgrów. Kaplica została poświęcona 9 października 2004 roku przez prymasa Węgier, kardynała Petera Erdo oraz metropolitę krakowskiego, kardynała Franciszka Macharskiego.

W Bazylice Bożego Miłosierdzia odprawiona została okolicznościowa Msza Święta a po niej węgierscy pielgrzymi udali się na Wawel. Tam, na ręce księdza prałata Zdzisława Sochackiego przekazali wotum dziękczynne dla Świętej Królowej Jadwigi, złożyli także wieńce przy grobach: pochodzącego z Siedmiogrodu (Transylwanii) króla Polski Stefana Batorego oraz polskiej Pary Prezydenckiej - Lecha i Marii Kaczyńskich.

Materiał fotograficzny z tej części pielgrzymki nadesłali pp. Paweł Waloszczyk (fot. 1-3) i Alicja Rostocka (fot. 4-45), a film p. Stefan Budziaszek:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/27Czerwca2013pwar


http://www.youtube.com/watch?v=ptqcnmWobCY

miroslawborutaMirosław Boruta

Do Polski dotarła Narodowa Pielgrzymka Czarnej Madonny z Węgier. Nasi bratankowie odwiedzili najsłynniejsze polskie sanktuaria, w Częstochowie i Łagiewnikach. O godz. 9:00 w Bazylice Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach koncelebrowano Mszę Świętą z udziałem kard. Stanisława Dziwisza i bp. Jana Zająca. Na Wawelu pielgrzymi złożyli również wotum dziękczynne dla Świętej Jadwigi i kwiaty przy grobach króla Stefana Batorego oraz Pary Prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich.

S"Węgrzy przyjechali z pielgrzymką do Polski już po raz trzeci. Pierwsza pielgrzymka miała miejsce w 2011 roku, gdy w związku z przekazaniem prezydencji w UE Polsce, grupa ok. 700 Węgrów postanowiła zorganizować pielgrzymkę do Częstochowy i Krakowa i modlić się w intencji obu narodów. Wówczas zapadła decyzja, aby od tej pory organizować co roku Narodową Pielgrzymkę do Polski. Teraz rozpoczyna się już trzecia pielgrzymka, w której uczestniczy ok. 750 osób, w tym kilkudziesięciu duchownych i biskupów – wyjaśniła w rozmowie z portalem niezalezna.pl p. Aranka Małkiewicz, opiekunka grupy węgierskiej.

W pielgrzymce Węgrów wzięli udział hierarchowie kościelni, wśród nich biskupi: Miklos Beer, Istvan Katon i Jozsef Tamas, a także politycy, z przewodniczącym parlamentu węgierskiego Laszlo Koverem na czele: (za: http://niezalezna.pl/42801-wegrzy-na-pielgrzymce-w-polsce).

Przedstawiamy pierwszą część naszej, krakowskiej relacji. Materiały z powitania węgierskich pielgrzymów na Dworcu PKP. Wśród witających byli m.in.: poseł Prawa i Sprawiedliwości na Sejm Rzeczypospolitej, p. Andrzej Adamczyk, krakowscy radni, redaktor naczelny Gazety Polskiej i prezes jej Klubów, pp. Tomasz Sakiewicz i Ryszard Kapuściński oraz Klubowicze i sympatycy obu krakowskich Klubów Gazety Polskiej: im. Janusza Kurtyki i Nowohuckiego. Film z tego wydarzenia oraz późniejszej wizyty na Wawelskim Wzgórzu przygotował p. Stefan Budziaszek:

http://www.youtube.com/watch?v=7pBJtCe7XkE

I jeszcze dwa fotoreportaże: na pierwszy składają się zdjęcia pp. Jana Pieczyraka (fot. 1-15) i Pawła Waloszczyka (fot. 16-30), a na drugi zdjęcia autorstwa p. Tomasza Orłowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/27Czerwca2013jppw
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/27Czerwca2013to

miroslawborutaMirosław Boruta

19 czerwca w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki odbyła się gorąca dyskusja na temat ostatniego, krakowskiego Marszu w Obronie Wolności mediów oraz ważnej roli jaką w tym wydarzeniu odegrały Kluby Gazety Polskiej.

SNaszym gościem był Prezes Klubów Gazety Polskiej, p. Ryszard Kapuściński, który odczytał oświadczenie w związku z porannym artykułem o. dr. Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja.

Mieliśmy także okazję zapoznać się z planowanym programem pobytu w Krakowie, Narodowej Pielgrzymki Węgrów, która rozpocznie się we czwartek, 27 czerwca rano, ok. 7:05 przyjazdem kilkuset Gości do Naszego Miasta na Dworzec Główny PKP.

Serdecznie Państwa zapraszamy by Ich powitać.

W Krakowie pasażerów specjalnego pociągu, wiozącego uczestników II Wielkiego Wyjazdu na Węgry, pożegnał poseł Prawa i Sprawiedliwości, p. Andrzej Adamczyk oraz liczni krakowscy Klubowicze.

2wyjazdnawegry

Wybór zdjęć autorstwa p. Kazimierza Bartla, znajdą Państwo tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/14Marca2013

jolantaciodykJolanta Ciodyk

11 października 2012 roku Krakowski Klub Gazety Polskiej z Nowej Huty gościł w Auli Kościoła pod wezwaniem Świętego Józefa na osiedlu Kalinowym przy ul. Dunikowskiego 5 w Krakowie,  profesora z Węgier, pana László Zichy’ego. Organizatorami spotkania były także Krakowski Klub Wtorkowy oraz Stowarzyszenie NZS 1980.

Wysłuchaliśmy bardzo interesującego wykładu, mającego na celu przedstawienie nam historycznych oraz bieżących wydarzeń mających miejsce na Węgrzech. Nie łatwo było wysłuchać bez emocji przekazu o narodzie węgierskim, który przeszedł prześladowania, rewolucję 1956 roku, korupcję, reorganizację,  by dzisiaj znaleźć się na dobrej drodze prowadzącej od bankructwa do stabilizacji.

20121011knkKomuniści stworzyli po wojnie listy rodzin do likwidacji, zniesiono wówczas majątek prywatny, likwidowano prawicę, powstały obozy na terenie kraju, zamordowano kilkadziesiąt tysięcy osób. Profesor przedstawił także inne rodzaje prześladowań: szantaże kupców, właścicieli fabryk a także osób prywatnych, prześladowani byli także Żydzi.

Należy przypomnieć także sprawy oleju opałowego czy korupcji. Na rozwiązanie spraw mafii niemieckiej i rosyjskiej czekano ponad 30 lat, a w tym czasie zadłużenie Węgier wzrosło, nastąpiły grabieże, a przy „prywatyzacji” na  Węgrzech zniknęły ogromne sumy pieniędzy.

W kraju nastąpiło też zaburzenie tożsamości, utrata wiary, nadziei – mówił Profesor. Pod koniec 2009 roku i na początku 2010 roku setki osób, które zaciągnęły kredyty na mieszkania, obawiało się ich utraty a bezrobocie wzrosło do 10 %. Wzrosła także ilość rencistów, a  3,5 mln  pracujących utrzymywało 10 mln obywateli.

Dopiero Viktor Orban ograniczył wydatki państwa poprawiając sytuację w kraju, a w bankach zastosowano dopłaty. Na Węgrzech nastąpiła ostatnio reorganizacja przemysłu zbrojeniowego, a także reorganizacja kształcenia zawodowego czego skutki już są widoczne.

Profesor  László Zichy przedstawił w ten sposób drogę państwa: od bankructwa do stabilizacji. Pokazał potrzebę współpracy na drodze Węgrzy –  Polacy w różnych dziedzinach i zaproponował wzmocnienie kontaktów w tych dziedzinach, ponieważ jego zdaniem kontakt ten jest zbyt słaby.

Lekcja ta jest dobra także dla nas, Polaków. Jest to przykład jak należy postępować na drodze do stabilizacji a jednocześnie jak trudna jest ta droga. Na tej drodze nie należy zapominać także o uczciwym przekazywaniu informacji do narodu, inaczej stwarza się możliwość manipulacji, prowokacji, tak jak działo się na Węgrzech jeszcze niedawno. Dziękujemy za tę lekcję  Panie Profesorze László Zichy!

Relację fotograficzną z tego wydarzenia, autorstwa pp. Moniki Oleksy i Tomasza Orłowskiego można obejrzeć tutaj: https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Pazdziernika2012

Leszek Długosz

Na dzień 29 września 2012 roku

Daleko od Warszawy
Me serce tam w Warszawie w pochodzie pójdzie
Z Wami

Ej Ty, Człowieku, gdziekolwiek mieszkasz
Jeżeli słyszysz łopot biało czerwony
Jeżeli sercem czujesz ciężar sprawy
Której jest imię – polska sprawa
Stań obok
Ramię w ramię
Niechaj zobaczą skłamani i niewolni
Pobladli strachem, za murem skryci władzy
- Sojusznicy nieczystych sumień
Niechaj zobaczą i  usłyszą
Nie odstąpimy i nie oddamy
Domu i wiana i krwi
Co tu wsiąkała pokoleniami
Nie pozwolimy zagarnąć i splugawić
Domu i barwy i honoru
Imienia które nam jest święte
Ej Ty, Człowieku  prawy
Gdy czyste w tobie serce
Stań obok, ramię w ramię
Ślij głos swój, wolę swego serca do Warszawy
Obudź się Polsko
Piosenkę tę
Nasze marzenie i zobowiązanie
- Żeby Polska była Polską
Pamiętamy

Daleko od Warszawy
Me serce tam w Warszawie w pochodzie
Pójdzie z Wami

Leszek Długosz

Fotografia poniżej autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego.

leszekdlugosz15032012Choć wydawało się nie do pojęcia, tak było. 15 marca, czyli w ostatni czwartek, nie znalazłem w ciągu dnia, ani  w tzw. głównych wieczornych wydaniach dzienników telewizyjnych jednej relacji, małej choćby scenki przekazanej z Budapesztu. Nie ujrzałem niczego w żadnej z tzw. obiektywnych niezależnych telewizji. A odgadnijcie, któraż to z nich nie zgłasza roszczeń do takiego miana? Przecież do manifestującej w tym dniu w Budapeszcie, rzeszy Węgrów, z wyrazami wsparcia, pociągnęło tam kilka tysięcy Polaków! Kto orientuje się w polityce polskich mediów, domyśli się łatwo – skąd taki ostracyzm w tym temacie? No bo gdyby? Ciśnie się dalej… – Ach, no bo gdyby to Inni Polacy (a nie prawicowe oszołomstwo  spod  znaku Gazety Polskiej)  gdyby to inni postępowi i światli Polacy, spod innej Gazety, pociągnęli do innych Węgrów? Obfitości doniesień i zachwytów nie brakowało by. To pewne.  Nawet wprost przeciwnie. Zalewałoby nas.  

Na szczęście mamy Internet. Z premedytacją więc przytaczam fragmenty spośród tego com znajdował tego wieczora na internetowych portalach. A niech i za moją przyczyną trochę szerzej będzie wiadome, co powinno być wiadome. Czyli – co się tego dnia w Budapeszcie „wyprawiało”. (I czego w Warszawie się nie pokazało).

Najpierw jednak kilka zdań „historycznego przypomnienia”. – 15 marca 1848 roku na Węgrzech rozpoczęło się powstanie. Miało doprowadzić do wyzwolenia spod panowania austriackiego. Powołano parlament i niezależny rząd ,na czele którego stanął  Lajos Kossuth. Rewolucję  węgierską poparł emigracyjny rząd polski. W walkach – z połączonymi wojskami austryjacko-rosyjskimi -  po stronie węgierskiej walczyli  Polacy. Pod  gen. Józefem Wysockim. W ostatnim etapie powstania naczelnym wodzem armii węgierskiej został gen. Józef Bem. Dla Węgrów, to  wielki ich Duch. (Ich „Ojczulek”). Dzień 15 marca stał się znakiem odniesienia. Narodowym dniem świątecznym.

W obecnej sytuacji państwa węgierskiego, w dniu historycznego i dzisiejszego ich świętowania, pociągnęli ze wsparciem również Polacy. Rzec chyba można – odnaleźli się w tej tradycji? (A  przebiegając listę, edukacyjnie dołączmy – węgierskie wsparcie w 1920 roku, dołączmy okres okupacyjnego schronienia się Polaków na Węgrzech, dopiszmy rok 1956). To takie wybrane punkty na  wspólnej mapie historii i losów. By już nie sięgać do dziejów Pierwszej Rzeczpospolitej, do wspólnych  Panujących, solidarnego wojowania z Turcją.

Wróćmy do dziś. Zorganizowane przez Kluby Gazety Polskiej autobusy i pociąg specjalny, wszystko to ruszyło do Budapesztu z wielką” wyprawą wsparcia”. Oto tego dnia (czyli w czwartek 15 marca) czytam  na portalach internetowych. – Na placu Kossutha w centrum Budapesztu jest kilka tysięcy Polaków! Po przejściu z Góry Zamkowej nasi rodacy zostali owacyjnie przyjęci przez gospodarzy. Na ten moment utworzyli oni specjalny uroczysty szpaler. Węgierskie portale internetowe z przyjazdu tysięcy Polaków uczyniły informację dnia. Na głównym placu Budapesztu, na placu Kossutha wyłoniło się „morze biało-czerwonych flag ze znakiem solidarności”. Ze znakiem będącym wsparciem dla premiera Victora Orbana. Nie mogło też zabraknąć hasła oczywistego – Polak Węgier dwa bratanki. Plac i okoliczne ulice wypełnił tłum szacowany na ok. 300 tysięcy. Do obecnych wśród  Węgrów kilku tysięcy Polaków, zwrócił się Premier Orban, mówiąc po polsku – Za wolności wasza i naszą!

Cóż… Tego dnia, telewidz w Polsce tego obrazu nie mógł zobaczyć. I żeby tak się stało, przecież komuś zależało? To oczywiste.

Pociąg do Budapesztu wyruszył z Warszawy dzień wcześniej, zatrzymując się po drodze (zabierając  kolejnych uczestników) w Radomiu, Kielcach, Krakowie, Tarnowie, w Nowym Sączu. Na ostatnim w Polsce przystanku, czyli w Nowym Sączu jakaż niespodzianka! Siostry zakonne od Św. Kingi (wiadomo, patronat i żywe widać wciąż polsko węgierskie wstawiennictwo działa i zobowiązuje) przybyły na dworzec, ze swoimi wypiekami, z  poczęstunkiem  przygotowanym dla podróżnych.

Miałem plan i wielką ochotę pociągnąć z tą wyprawą. Myślę, że warto było przeżyć takie tam chwile, pod wspólną chorągwią. Chwile łączności i ze sprawą i jednocześnie, tak to określę – łączności z tradycją. Niestety splot niedobrych okoliczności (w tym zdrowotnych) nie pozwolił mi wypuścić się na Węgry! Ach, nawet nie zszedłem na dół, na ulicę Bracką, słysząc tego dnia pod Ośrodkiem Węgierskim  (czyli vis a vis moich okien) manifestację. – Śpiewy i głosy poparcia dla Węgrów. Ale  akurat róże, które goście   do domu dopiero co przynieśli, poleciały z okna ku Zebranym. (A zwłaszcza już ku przemawiającej akurat Szefowej Ośrodka Węgierskiego w Krakowie). Tyle więc milej i raźniej mi było. – Żem się tym sposobem,  wyraźniej przyłączył. A ofiarodawca róż? Cóż…

Pewny jestem, zrymowałby się też z tym gestem.