Przeskocz do treści

adamslomka1Adam Słomka*

Nieco umilkły publiczne pytania o to, czy kolejne pokolenia aktywistów Komunistycznej Partii Polski lub Komunistycznej Partii USA ze znanego dziennika są spadkobiercami poglądów nielegalnych organizacji sterowanych z Kremla. Cywilny proces o duchowy spadek po KPP przegrał poeta i pisarz Jarosław Marek Rymkiewicz, pomimo że wychowanie rodzinne w określonej tradycji ideowej w znaczącej większości determinuje to, jakie poglądy w sobie wypracowuje "latorośl". Są oczywiście przykłady na to, że ktoś wychowany w rodzinie komunistycznej stał się przez młodzieńczą kontestację i bunt zwolennikiem poglądów wolnościowych. To jednak były przypadki nieliczne i dotyczyły ludzi o mocnych charakterach. Zresztą przecież zdarzało się, że osoba wywodząca się z patriotycznej rodziny w swoim życiu szła drogą zdrady wpływając na ocenę całej swojej rodziny. Przykładem może być to Feliks Dzierżyński i "cień nazwiska" rzucony na jego brata Władysława, płk Wojska Polskiego, żołnierza AK, autora pierwszego polskiego podręcznika do neurologii, który został zamordowany przez Niemców 20 marca 1942 r.

Zygmunt Miernik na sali sądowej w trakcie ogłaszania wyroku 2 miesięcy więzienia za "tortowy protest" w sprawie komunistycznego zbrodniarza Czesława Kiszczaka podniósł publicznie w mocnych słowach wątpliwość co do postawy ideowej sądzącej go Joanny Dryll z Sądy Rejonowego dla Warszawy - Woli. Dosadne określenie Miernika miało naruszyć powagę sądu. Nazwisko Dryll nie jest specjalnie popularne i stąd można szybko odnaleźć w XXI wieku wiele informacji o kilku pokoleniach rodziny Dryll. I tak, Witold Jerzy Dryll, urodzony w Warszawie 29 sierpnia 1918 r. był członkiem GL/AL, ZWM, PPR, a następnie PZPR. Od 17 marca 1953 do 29 sierpnia 1979 roku członek, a później sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPW w Warszawie. W 1977 r. podsekretarz stanu w Ministerstwie Energetyki i Energii Atomowej. Inny Dryll, urodzony w 1953 roku, to udziałowiec firmy energetycznej zajmującej się energią dla przemysłu i atomową, który chwali się w swoim CV, że w latach 1979 - 1989 był członkiem zespołu badań w Instytucie Badań Jądrowych w Świerku i współpracował z Instytutem Badań Jądrowych w Mińsku (ZSRR). Kim dla w/w jest sędzia Joanna Dryll, która zafundowała Zygmuntowi Miernikowi więzienie? Czy należy do tych Dryllów z urodzenia czy też weszła do tej rodziny przez małżeństwo? Może należy do innych Dryllów? A obaj w/w stanowią różne gałęzie Dryllów i to tylko zbieżność, a sędzia Dryll to jeszcze inna rodzina Dryll?

Zaraz po wojnie funkcjonariusze UB przejęli od NKWD taktykę nakazywania przesłuchiwanym pisania ich życiorysów z uwzględnieniem najbliższej rodziny trzy pokolenia wstecz. Również chętni do służby Kremlowi pisali życiorysy z uwzględnieniem tego co robili ich ojcowie i dziadowie. Sens tych zabiegów był prosty. Ustalenie czy rodzinnie istnieje choć cień możliwości, że osoba interesująca UB ma jakieś nawet hipotetyczne związki z polskim patriotyzmem, a to wywoływało określone konsekwencje. W III RP publikacje typu "Resortowe dzieci" są wściekle zwalczane przez media mętnego nurtu choć całkiem zasadnie stawiają pytania o powody kariery niektórych "latorośli" komunistycznych kacyków. Odpowiedź o powody takiej nie raz spektakularnych karier jest oczywista!

zygmuntmiernik1arZygmunt Miernik (fot. p. Alicja Rostocka), dwukrotnie internowany w nielegalnym stanie wojennym, działacz pierwszej "Solidarności" być może trafił przypadkowo w rodzinne koligacje sądzącej go Joanny Dryll. Jeśli tak, to zastanawia też jej wyznaczenie do prowadzenia sprawy Miernika, który patriotycznym protestem zwrócił uwagę społeczną na bezkarność komunistycznego zbrodniarza Czesława Kiszczaka. Zresztą SSR Joanna Dryll jeszcze w maju 2012 roku nie miała ugruntowanej pozycji. Jak pisze Krajowa Rada Sądownictwa w swojej uchwale 173/2012 w sprawie objęcia przez stanowisk sędziego Sądu Rejonowego dla Warszawy Woli (wówczas prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Wola), że ta nie wykazała się takimi osiągnięciami i przymiotami jak osoby rekomendowane przez KRS na wolne stanowiska sędziowskie. Ogólna ocena kwalifikacji obejmująca doświadczenie życiowe, opinie wizytacyjne i służbowe, wielkość uzyskanego poparcia sędziowskiego, a także oceny na dyplomie ukończenia studiów wyższych i egzaminie zawodowym nie są tak wyróżniające.

Co spowodowało zmianę tej oceny i fakt, że prokurator Joanna Dryll dostała pracę w charakterze sędziego i od razu "wykazuje się" uwięzieniem Miernika i jego skazaniem za społecznie słuszny protest przeciwko bezkarności komunistycznego zbrodniarza? Czy nie "klepnęła" aktu oskarżenia wysmażonego przez byłych kolegów z Prokuratury Rejonowej Warszawa - Wola

Bronisław Komorowski na początku lat 80-tych XX wieku wykazywał się patriotyzmem i uczestniczył w patriotycznych i nielegalnych wówczas demonstracjach. Jednak nie bez wpływu na niego pozostała rodzina jego własnej żony i teściowie umoczeni w służbę dla MSW PRL. Jak sam ujawnił, już w 1989 roku nasyłał na kolegów z opozycji ZOMO. To najlepszy przykład, że poprzez presję rodziny można zaprzepaścić sobie pozytywny życiorys.

Joanna Dryll musi ujawnić czy Witold Dryll "Marek" z GL/AL, sekretarz KW PZPR, wiceminister w komunistycznych rządach należał do jej kręgu rodzinnego. Bez tego nie ma żadnego prawa moralnego, aby posyłać Zygmunta Miernika do więzienia, a nadto mając tego świadomość, że sądzi ofiarę Kiszczaka, w sprawie politycznej powinna wyłączyć się od rozpoznawania tej sprawy.

W sprawie uwięzienia Zygmunta Miernika jest wiele znaków zapytania. Tym ważnym jest rozwianie tajemnicy i ustalenie czy za skazaniem opozycjonisty czasów PRL nie stoi drugie lub trzecie pokolenie "utrwalaczy władzy ludowej".

Zatem skoro nie mamy jasności w sprawie motywów działalności SSR Joanny Dryll to 8 października br. o godz. 13:00 przed Aresztem Śledczym na warszawskim Służewcu przy ulicy Kłobuckiej 5 odbędzie się wiec w obronie Zygmunta Miernika, który powinien zostać objęty statusem więźnia politycznego (art. 107 kk) - również z uwagi na wyżej wyartykułowane wątpliwości.

* Autor to przewodniczący Konfederacji Polski Niepodległej – Niezłomni, był posłem na Sejm RP I, II i III kadencji, więźniem politycznym PRL.

Warszawa, 22 maja 2015 r.

adniezlomniRuch Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych "Niezłomni" udziela poparcia w II turze wyborów prezydenckich wyznaczonych na 24 maja 2015 r. dr. Andrzejowi Dudzie oraz rekomenduje wszystkim członkom opozycji demokratycznej z czasów PRL oddanie głosu za Andrzejem Dudą, tj. przeciwko reelekcji Bronisława Komorowskiego. Wyrażamy nadzieję, że nasze wsparcie będzie odczytane jako swoisty kredyt zaufania, a wynik głosowania 24 maja br. i zwycięstwo Andrzeja Dudy będzie głosem oddanym za dekomunizacją i lustracją oraz głosem za rozliczeniem wszystkich komunistycznych zbrodniarzy oraz apologetów systemu totalitarnego, którzy do dziś pracują w sądownictwie, prokuraturze czy służbach podległych MSW.

W czasie kampanii wyborczej w swojej książce, pt. „Zwykły, polski los” Bronisław Komorowski ujawnił, że osobiście polecił interwencję ZOMO i MO podlegających ministrowi Kiszczakowi wobec członków Konfederacji Polski Niepodległej - co w jasny sposób dyskwalifikuje go jako "prezydenta wolności". Faktem jest też, że Bronisław Komorowski lansuje kłamliwą tezę o wolnych wyborach z 4 czerwca 1989 r., pomimo że IPN potwierdził prowadzenie w 1989 roku przez MSW PRL Czesława Kiszczaka operacji „URNA” mającej na celu fałszowanie wyników do Sejmu PRL X kadencji.

Bronisław Komorowski jest symbolem i gwarantem stagnacji oraz 26 lat trwania zmowy części "realistów" ze zbrodniarzami spod znaku "sierpa i młota" Przy tym jest też symbolem zapewnienia bezkarności Jaruzelskiemu - jedynemu dyktatorowi z XX wieku, któremu za zbrodnie przeciwko własnemu narodowi nie poniósł żadnej realnej odpowiedzialności. Nadto Bronisław Komorowski wielokrotnie publicznie nobilitowałtego komunistycznego dyktatora, a nadto uczynił go swoim istotnym doradcą w czasie swojej prezydentury.

Apelujemy przy tym o szeroką kontrolę społeczną przebiegu głosowania i obliczania wyników II tury wyborów. Mamy nadzieję, ze wybór dr. Andrzeja Dudy będzie wyrazem sprzeciwu Polaków przeciwko tym, którzy stoją za wszystkimi ostatnimi nierozliczonymi aferami, a nadto ułatwi wyjaśnienie niejasnych związków obozu rządzącego z biznesem czy służbami specjalnymi oraz zakończy rządy liberałów spod znaku Donalda Tuska oraz Ewy Kopacz. Nie bez znaczenia jest dla nas też deklaracja poparcia dla Bronisława Komorowskiego ze strony b. komunistycznych dygnitarzy i zbrodniarzy z Ludowego Wojska Polskiego czy jawnego agenta komunistycznych służb specjalnych Andrzeja Olechowskiego.

Z wyżej wymienionych przyczyn - obdarzając kredytem zaufania pod warunkiem realizacji rozliczenia komunistycznej przeszłości w celu budowy normalnego i uczciwego Państwa Polskiego - udzielamy poparcia dr. Andrzejowi Dudzie.

Za Ruch Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych "Niezłomni", Zygmunt Miernik

elzbietaserafinElżbieta Serafin

W piątek 13 lutego w nowosądeckim Sądzie Rejonowym III Wydział Rodzinny i Nieletnich odbyła się rozprawa Kacpra Szewczyka młodego patrioty, którego wraz z ojcem aresztowała nowosądecka policja podczas manifestacji pod sowieckim obeliskiem.

20150213es1By wesprzeć Kacpra i Jego wspaniałych Rodziców do Nowego Sącza przybyli patrioci z wielu stron Polski, nawet ze Szczecina. Przybył również Zygmunt Miernik z Ruchu Obrony Praworządności – 27 września maltretowany przez nowosądeckich policjantów, chroniących zakazany w Polsce symbol komunizmu. Pojawił się także Adam Słomka - kandydat Niezłomnych na Prezydenta RP, jeden z organizatorów wiecu. Krzysztof Bzdyl - prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 powiedział, że młodego człowieka oskarżają o to, że dokonał jakiegoś zniszczenia. Zniszczenia nie było, bo nie minął miesiąc, kiedy władze miasta usunęły wszystko, a nie usunęłyby, gdyby nie ta nasza akcja. Tu sąd ma być o dokonanie zniszczenia tego, co miasto samo usunęło. Za patriotyzm nikt w Polsce nie powinien być karany. To w czasach komuny i w czasach zaborów karano za patriotyzm. Przyjechaliśmy tu z różnych miast, żeby bronić tego młodego człowieka, bo on jest przykładem dla innych młodych ludzi, że ich obowiązkiem jest dbać o Polskę, tak jak my dbaliśmy.

20150213es2Na salę nie wpuszczano publiczności, sprawa była niejawna. Dostępu do sali rozpraw bronili ochroniarze z prywatnej firmy ochroniarskiej, którzy nie chcieli się przedstawić. W normalnym kraju – powiedział Adam Słomka - w państwie prawa każdy funkcjonariusz publiczny, który uniemożliwia obywatelowi wejście do urzędu, za który my płacimy podatki, powinien podać imię, nazwisko, przydział służbowy, na czyje polecenie działa (nazwisko, podstawa prawna). Tutaj mamy do czynienia z jakimiś przebierańcami. Nie może legalnie jakaś prywatna firma pozbawić obywateli prawa wejścia do sądu. Sąd może wyłączyć jawność na wokandzie, ale nawet wówczas przysługuje dwóm obserwatorom, osobom zaufania publicznego prawo wejścia na salę.

Dzięki zdecydowanej postawie Niezłomnych, walczących z bezprawiem okazało się, że można było znaleźć się na Sali.

20150213es3Postępowanie w sprawie Kacpra umorzono. Wielokrotnie represjonowany Zygmunt Miernik mówił, że tu nie chodzi o umorzenie, chodzi o oddalenie. Janusz Fatyga słusznie mówił, że to nie jest PRL, tu nie ma żadnej winy, że należy oddalić jako bezzasadny ten akt oskarżenia. Rodzice wyjaśnili nam werdykt sądu. Cały ten proces, całe wydarzenie, to co się działo wokół chłopca uznane zostało jako kara, to co miał przeżyć to już przeżył. Ale nękanie jest karalne - odpowiedział Zygmunt Miernik. I ma rację. Oczywiście, chłopak od 27 września jest nękany. Już po zatrzymaniu na komendzie był nękany przez Emanuela Leśniaka, który donosił i wymyślał zarzuty dla wielu uczestników pokojowej manifestacji pod sowieckim obeliskiem z 27 września. Ten wyjątkowy funkcjonariusz występował w dniu manifestacji w ubraniu cywilnym. Chronił sowiecki symbol razem ze swoimi kolegami z nowosądeckiego posterunku, a na komendzie klaszcząc w ręce skandował „jak ja się cieszę”, „jak ja to lubię”, kiedy jego dowódca kazał dokładać patriotom wyssane z palca zarzuty. Miłe to jest jak człowiek kocha swoją pracę, ale ta jego i jego kolegów praca to zwyczajna gangsterka, bezprawie.

20150213es4Mówiąc o zachowaniu się Kacpra podczas manifestacji 27 września Krzysztof Bzdyl przypomniał, że taki patriotyzm, który zaczyna się i kończy na słowach jest patriotyzmem pustym, z niego niewiele wynika. Za patriotyzmem musi iść czyn. Ten czyn towarzyszył w 1914 roku Legionom, Pierwszej Brygadzie, bo oni czynem pokazali, że o Polskę trzeba walczyć. I dzisiaj potrzebujemy tak samo czynu jak wtedy. Gdybyśmy wszyscy działali tak jak ten 16-letni chłopak ze szkoły średniej, który nie obawiał się represji, który czynem pokazał swój patriotyzm, to w tej chwili nie byłoby ani jednego reliktu komunistycznego w Polsce, ani jednego pomnika okupacyjnego. Adam Słomka mówił: „dzisiaj im się nie udało, bo była silna postawa, przegoniliśmy jakichś przebierańców, którzy nie podawali nazwisk, podstawy prawnej, jakichś bandytów, którzy bronili nam wejścia na salę. Jak się okazało mogliśmy legalnie tam wejść. 19 marca toczymy ważną bitwę. Dzisiaj była ona o tyle istotna, że nauczyliśmy szeregowych policjantów, że po naszej stronie jest prawo, czyli że mamy prawo wziąć udział, przyjść, posłuchać, że nie może nam bezprawnie jakaś ochroniarska, ubecka firma zabraniać dostępu do sądu. To jest bardzo ważna nauczka dla sądu, nauka dla mediów i wielka nauka dla ludzi miejscowych z Nowego Sącza. (…) Widzimy się 19 marca, ciąg dalszy szkolenia zorganizowanej grupy przestępczej kierującej policją i sądami, już nie mówię o prokuraturze. Musimy im pokazać co to są standardy europejskie, co to jest patriotyzm, żeby wiedzieli, że bronienie pomników sowieckich to jest obrona morderców policjantów polskich z Ostaszkowa. (…) Ciemnota, głupota i manipulacja chciała tu wygrać. Wiemy jedno - środowiska są tu dobrze zorientowane. Jesteśmy na tyle mocni, że tą sprawę z 19-tego poprowadzimy i ją z sukcesem zakończymy. Trzeba przede wszystkim ustalić kto wydał imiennie decyzję o napaści policjantów z bronią długolufową, z miotaczami gazu na pokojową demonstrację pod obeliskiem ruskich okupantów. To jest ważne czy to był komendant miejski w Nowym Sączu czy to był wojewoda Miller, czy to był minister spraw wewnętrznych, czy to był premier. Musimy pociągnąć do odpowiedzialności kierownicze zorganizowane grupy ubeckie, które kierują tymi instytucjami publicznymi, żeby ich odsunąć, oczyścić i wtedy będziemy mieli normalne państwo, takie o które walczyliśmy, jakie sobie wymarzyliśmy.”

20150213es5Adam Słomka podziękował wszystkim za przybycie. „Postawa wszystkich pokazała, że dzisiaj można wygrać z arogancją władzy, z poczuciem utajniania, z poczuciem pogardy wobec praw obywatelskich. My musimy przed mediami pokazać innym Polakom, żeby się nie bali upominać o swoje prawa w innych równie ważnych dla nich życiowo sprawach. Jak się nie nauczą upominać i bronić swoich spraw, to oczywiście nie będzie elementarnej sprawiedliwości” - powiedział na zakończenie. Spotkanie zakończyliśmy odśpiewaniem Roty. Ciekawe czy znów dostaniemy zarzuty zakłócania porządku publicznego śpiewem.

Zapraszam Państwa jeszcze do obejrzenia kompletu moich zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/13Lutego2015es

zygmuntmiernikZygmunt Miernik*

Dzisiaj, 8 grudnia w poniedziałek odbył się pogrzeb Kazimierza Świtonia, założyciela pierwszego komitetu Wolnych Związków Zawodowych w PRL (1978) , działacza Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO), więźnia politycznego (1979, 1982) współtwórcy Komitetu Budowy Pomnika upamiętnienia ofiar masakry na KWK „Wujek” oraz obrońcy krzyża papieskiego na Żwirowisku w b. niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.

spkazimierzswiton0Msza żałobna odprawiona została w kościele pod wezwaniem świętego Szczepana w Katowicach - Bogucicach. Koncelebrował uroczystość kapelan środowisk patriotycznych ksiądz prałat Jan Szkoc.

Zmarłego pożegnało kilkaset osób, przybyły liczne delegacje z Krakowa, Wrocławia i Łodzi. Obecni byli przyjaciele i współpracownicy zmarłego: Antoni Macierewicz (KOR), Andrzej Rozpłochowski szef NSZZ Solidarność Regionu Śląsko - Dąbrowskiego w 1981r, Dominik Kolorz (obecny szef regionalnej Solidarności) i Adam Słomka (KPN).

spkazimierzswiton1Przybyły poczty sztandarowe AK, kopalń ROW i Solidarności Walczącej. Delegacje IPN oraz Strzelca, Solidarnych 2010, Klubów Gazety Polskiej z Katowic - Koszutki i Chorzowa. Prywatnie w pogrzebie uczestniczył także wicewojewoda p. Piotr Spyra.

Zebrani nad grobem odśpiewali Rotę. Podkreślano ideową i niezłomną postawę życiową zmarłego Wielkiego Patrioty.

spkazimierzswiton2Oburzenie wywołała decyzja Premier Ewy Kopacz i Ministra Obrony o odmowie (z godziny 9.00 dnia dzisiejszego) uwzględnienia wniosku rodziny śp. Kazimierza Świtonia i Stowarzyszenia Więźniów Politycznych "Niezłomni" o nadanie pogrzebowi charakteru państwowego i asysty kompanii honorowej!

Przypominamy, iż systematycznie Prezydent, Premier i Minister Obrony organizują oficjalne pogrzeby zbrodniarzy komunistycznych (W. Jaruzelskiego, F. Siwickiego, prokuratorów - stalinowskich morderców sądowych żołnierzy „wyklętych” np. płk Wacława Krzyżanowskiego – współodpowiedzialnego za rozstrzelanie Danuty Siedzikówny „Inki” itp.).

spkazimierzswiton3Bulwersuje nadto, iż Marszałek Sejmu proponuje parlamentowi uczczenie minutą ciszy śp. Kazimierza Świtonia w towarzystwie propagandysty komunistycznego (z PZPR i TPPR) S. Mikulskiego, pochowanego z nadętym ceremoniałem – odmawiając nawet wysłania delegacji prezydium Sejmu na pogrzeb parlamentarzysty I Kadencji.

* Autor jest koordynatorem Stowarzyszenia Więźniów Politycznych "Niezłomni"

(Od Redakcji): P. Adamowi Słomce dziękujemy za udostępnienie zdjęć z uroczystości pogrzebowej.

krzysztofbzdylKrzysztof Bzdyl*

W dniu 23.10.2014 przebywałem w Nowym Sączu i byłem obecny na rozprawie w Sądzie Rejonowym o godz. 13.00 w przedmiocie rozpoznania zażalenia na brutalne zatrzymanie Zygmunta Miernika (z wleczeniem po chodniku) przez policję w dniu 27 września 2014 r. pod obeliskiem sowieckich zbrodniarzy w Nowym Sączu przy alei Wolności. Sędzia Renata Wajda wydała decyzję o utajnieniu rozprawy wbrew obowiązującemu prawu. O 13.37 do sądu wkroczyła uzbrojona policja pod dowództwem starszego sierżanta Macieja Drzymały z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu i zablokowała wejście na salę rozpraw. Policja nie potrafiła odpowiedzieć na proste pytanie, kto im wydał to polecenie (imiennie). Policjanci odmówili również odpowiedzi na pytanie, czy na polecenie sędziego będą do nas strzelać. Nie wpuszczono na rozprawę sądową przedstawicieli środowisk kombatantów, weteranów i więźniów politycznych, co spowodowało protest pokrzywdzonego Zygmunta Miernika, który nie zgodził się na utajnianie i złożył wniosek o odsunięcie sędzi Renaty Wajdy od prowadzenia sprawy.

Bezpośrednio po tym wydarzeniu przed budynkiem Sądu Rejonowego o godz. 13.55 odbyła się pikieta jako protest przeciwko łamaniu Konstytucji RP art. 45 i podstawowych praw człowieka gwarantowanych także przez Unię Europejską. Pikieta zakończyła się o godz. 14.20. Następnie wraz z innymi uczestnikami pikiety udałem się w kierunku dworca autobusowego. Grupa ta liczyła około 10 osób. Przemarszowi towarzyszyły piosenki niepodległościowe (Orlątko, Pułkownik Kula-Lis, Pierwsza Brygada, A gdy na wojenkę szli Ojczyźnie służyć).

Rozdawano również przechodniom śpiewnik z tymi pieśniami. O godzinie 14.39 na alei Wolności pod wielkim bilbordem wyborczym członków Prawa i Sprawiedliwości Ryszarda Nowaka i Jerzego Gwiżdża (prezydent i z-ca prez. Nowego Sącza) uczestnicy patriotycznego przemarszu zostali brutalnie zaatakowani przez ok. 50 osobową grupę policjantów z wydziału prewencji i referatu patrolowo-interwencyjnego, zachowujących się jak bandyci, albo Zomowcy z czasów stanu wojennego w PRL. Akcją wleczenia na legitymowanie dowodził "zomowiec" w stopniu podinspektora Krzysztof Chochliński. Mogę stwierdzić, że nawet w PRL nie potraktowano mnie tak brutalnie jak obecnie, a przecież byłem więziony przez ponad dwa lata w siedmiu ciężkich więzieniach. Podaję ich nazwy: więzienie przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, więzienie w Nowym Wiśniczu, więzienie Montelupich w Krakowie, Racibórz, Strzelce Opolskie, Kłodzko i Strzelin. Bandyci w mundurach policji wlekli mnie za ręce i za nogi do radiowozu. Podobnie potraktowano pozostałe osoby. W trakcie tej akcji policjanci uszkodzili również sprzęt nagłaśniający będący naszą własnością. Szczególnie agresywnie zachowywał się podczas tej akcji starszy sierżant Maciej Drzymała z Komendy Miejskiej Policji w Nowy Sączu. W małym mieście zgromadzono do bicia i zastraszania byłych więźniów politycznych około 50 „zomowców” i około 15 radiowozów i samochodów policyjnych.

Te bandyckie zachowania policji nowosądeckiej muszą się skończyć. Oczekuję, że Pani Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Irena Lipowicz przestanie przekazywać skargi na policję do policji, a przeprowadzi sama skuteczne i rzetelne dochodzenie. Moja poprzednia skarga na policję w Nowym Sączu z dnia 2.10.2014 r. przekazana do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, jako rezultat przyniosła jeszcze bardziej brutalne zachowanie policjantów z Nowego Sącza. Mam nadzieję, że tym razem sprawa bandytów w mundurach policyjnych znajdzie swój epilog w sądzie, jak również otrzymam wyczerpującą odpowiedź, jak Rzecznik Praw Obywatelskich zamierza takim aktom bezprawia przeciwdziałać. Nadmieniam, że zbiry policyjne podobnie postępowały podczas manifestacji w dniu 27.09.2014 pod obeliskiem ku czci sowieckich zbrodniarzy. Na okoliczność tego również złożyłem skargę do Rzecznika.

I jeszcze jedna uwaga. Czy Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Irena Lipowicz czeka, aż ktoś z nas byłych więźniów politycznych w wyniku brutalnego pobicia stanie się inwalidą, albo zostanie zamordowany w nieustalonych bliżej okolicznościach przez policję w Nowym Sączu. Wkrótce, bo 9 listopada będziemy tam organizować kolejną manifestację, aby doprowadzić do usunięcia pomnika okupacyjnej zbrodniczej Armii Czerwonej. Liczę na to, że Pani położy kres bezprawiu i bezkarności policyjnej w Nowym Sączu.

Skargę tę upublicznię w środkach masowego przekazu.

Nazwiska wszystkich świadków są znane policji, bo legitymowała i spisywała nas wszystkich.

* Autor jest prezesem Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89, członkiem Prezydium Zarządu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Małopolska i członkiem Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych ostatniej kadencji.

alicjarostockaAlicja Rostocka

Dzisiaj, 6 października, po ośmiu dniach opuścił szpital w Nowym Sączu nasz kolega Zygmunt Miernik. Na dworcu PKS u w Krakowie przygotowaliśmy mu zasłużone powitanie.

20141006zmA później... mieliśmy o czy mówić, także o cichych bohaterach akcji likwidacji haniebnego obelisku w Nowym Sączu, którymi są ojciec i jego 16-letni syn z miejscowości pod sądeckiej, 17-letni samotny chłopak który przyjechał z Krakowa i jedna piękna rudowłosa dziewczyna, będąca znanym fotografem i przewodnikiem po Krakowie, którą policjanci po chamsku wyzywali (oczywiście poza jej plecami)... Myślę, że dalszy ciąg sprawy nastąpi. My nie odpuścimy.

Zapraszam Państwa do obejrzenia okolicznościowego fotoreportażu:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/7Pazdziernika2014

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

27 września 2014 roku w czasie manifestacji przy obelisku rosyjskiego okupanta w Nowym Sączu, został aresztowany p. Zygmunt Miernik, działacz Konfederacji Polski Niepodległej - Niezłomni. Uczestnicy manifestacji udali się pod gmach nowosądeckiej policji, gdzie domagano się uwolnienia zatrzymanego.


• https://www.youtube.com/watch?v=OcaPAQhhLjM

Zapraszamy Państwa także do obejrzenia zdjęć, nadesłanych przez p. Elżbietę Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/29Wrzesnia2014es2

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

27 września 2014 roku w Nowym Sączu, przy pomniku rosyjskiego okupanta, odbyła się manifestacja Klubów Gazety Polskiej oraz środowisk patriotycznych z Nowego Sącza, Krakowa i Katowic. W czasie interwencji funkcjonariuszy sądeckiej policji - uzbrojonych w broń palną, pałki, miotacze gazu i tarcze - aresztowane zostały trzy osoby, m.in. p. Zygmunt Miernik z Konfederacji Polski Niepodległej - Niezłomni.


• https://www.youtube.com/watch?v=WjZ2Nf2NTy8

Zapraszamy Państwa także do obejrzenia zdjęć, nadesłanych przez p. Elżbietę Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/29Wrzesnia2014es1

Kraków, 7.06.2013 r.

III Rzeczpospolita formalnie jest za ofiarami zbrodni komunistycznych. Realnie jednak jest za zbrodniarzami. Sądy i Prokuratura w PRL były – rzecz oczywista – ważną częścią aparatu represji komunistycznego państwa. Ten stan rzeczy w III RP nie uległ zmianie, przyjął jedynie pewne barwy ochronne.

Prokuratura i Sądy stosują wszystkie możliwe sztuczki prawne wskutek czego zbrodniarz Kiszczak i inni pozostają nie ukarani – wręcz przeciwnie ścigani są ludzie którzy przeciw temu protestują. Organy praworządnego jakoby państwa ograniczają się co najwyżej do narzekań na brak szybkości w załatwianiu spraw jakoby to, a nie sprawiedliwość i uczciwość były najważniejsze.

rbipwpn1W tej sytuacji tworzymy ruch byłych i przyszłych więźniów politycznych „Niezłomni” (fot. natemat.pl), gdyż uznaliśmy, że ktoś winien mieć obowiązek wystąpienia w obronie czci ofiar skoro państwo tego nie czyni. Jak wiadomo Kiszczak wydał rozkaz strzelania do ludzi i jego siepacze zabili 9 górników a wielu innych ranili. Sąd Okręgowy w Warszawie uniemożliwił ukaranie zbrodniarza wykonując dyrektywę Michnika „odpieprzcie się od generała”.

W obronie Polski uczciwej najłagodniejszym z możliwych przejawów naszego obywatelskiego nieposłuszeństwa był protest z tortem i tylko zwyrodnieniu naszego systemu zawdzięczamy, że tort jest ważniejszy od godności i czci ofiar. Zygmunt Miernik najpełniej z nas wszystkich spełnił obywatelski obowiązek wobec tych, którzy Polsce oddali swoje życie. Słyszymy teraz, że Sądy zamienią się w oblężone twierdze. Po cóż to? Czy nie lepiej sprawiedliwie sądzić?

Wzywamy wszystkich uczciwych Prokuratorów i Sędziów. Odważcie się i zrzućcie tę przestępczą mafię, która również was knebluje.

Z upoważnienia Przewodniczącego KPN Katowice Adama Słomki -

Janusz Fatyga, uczestnik akcji w Sądzie Okręgowym w Warszawie, Prezes Związku Weteranów III Konspiracji 1956-1989 z siedzibą w Łodzi

*Podpisani, to członkowie tego Ruchu, do którego należą  byli więźniowie polityczni z PRL, jak i młodsi koledzy, którzy zdecydowali się walczyć o sprawiedliwą i uczciwą Polskę, gdzie sądy będą zlustrowane, a krzywoprzysiężni sędziowie usunięci.