Przeskocz do treści

W trosce o Kraków Prawo i Sprawiedliwość składa wniosek do CBA

stefanbudziaszekmichalciechowskiStefan Budziaszek, Michał Ciechowski

Informacja prasowa

Ostatnie wydarzenia, które za sprawą prowokacji dziennikarskiej wyszły na światło dzienne, rzucają ponury cień - zarówno na działalność Komitetu Konkursowego Kraków 2022, jak i całą ideę Igrzysk Olimpijskich. Dlatego składamy wniosek do CBA o kontrolę. Działalność Komitetu musi być transparentna, a w chwili obecnej nie jest. Wygląda raczej na drogi lans władzy za publiczne pieniądze – mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej poseł Andrzej Duda.

20140414kp19 kwietnia br., na jednym z portali internetowych, ukazał się artykuł pt. „Komitet Konkursowy ZIO to siedlisko patologii”, w którym autor opisuje podejmowane przez posłankę Platformy Obywatelskiej a zarazem przewodniczącą zarządu w/w stowarzyszenia, panią Jagnę Marczułajtis–Walczak (w sobotę 12.04.2014 – p. Marczułajtis podała się do dymisji) oraz jej męża Andrzeja, próby pozyskania przychylności dziennikarzy dla podejmowanych przez Kraków starań o organizację igrzysk olimpijskich w 2022 roku. Celem tych zabiegów miało być zapewnienie publikacji pozytywnych dla Krakowa artykułów, które w szczególności miały zaprzeczać informacjom o wysokości całkowitego kosztu organizacji igrzysk. Co istotne, wszystko wskazuje na to, że wspomniane wyżej wynagrodzenie miało zostać wypłacone z pieniędzy będących w dyspozycji komitetu, a pochodzących – w myśl §33 Statutu tego stowarzyszenia – m.in. ze składek członkowskich tj. ze środków wpłaconych m.in. przez stowarzyszone gminy oraz województwo małopolskie, a więc z pieniędzy publicznych.

W przywołanym artykule pojawiły się także informacje świadczące o silnych związkach osobistych pracowników komitetu oraz o możliwości wpływania przez osoby nieuprawnione na podejmowane w nim decyzje. Informacje te uprawdopodabnia inna publikacja prasowa pt. „Tajny komitet igrzysk 2022. Coś ukrywają?”, która również pojawiła się w Internecie 9 kwietnia br. Opisano w niej nieudaną próbę uzyskania przez dziennikarzy informacji o tym kto został zatrudniony do pracy w komitecie. Z treści artykułu dowiadujemy się, że powołaną przez przedstawicieli komitetu podstawą odmowy udzielenia tych informacji był formalny brak oświadczenia zatrudnionych osób o rezygnacji z prawa do ochrony prywatności oraz fakt, że aktualnie nie pełnią żadnych funkcji publicznych. Odmowa ta oznacza, że nie można zweryfikować tego kto i za co pobiera pensję, która wynosić ma – wg. przekazywanych informacji – średnio ok. 5 100 zł miesięcznie.

20140414kp2Wszystkie opisane powyżej zachowania przedstawicieli Komitetu Konkursowego Kraków 2022 nie wyczerpują listy podnoszonych publicznie przez różne środowiska zastrzeżeń. Ich syntetyczne omówienie już z końcem lutego br. przedstawiła na swoich łamach gazeta „Newsweek”. Już wówczas w artykule „Olimpiada po krakowsku” autor wskazywał na wątpliwą celowość wydawanych przez komitet pieniędzy i niejasne podstawy zatrudniania. Chodzi głównie o klip promujący organizację igrzysk w Krakowie, który został wyemitowany podczas telewizyjnej relacji z olimpiady w Soczi. Film powstał pomimo tego, że de facto nie był potrzebny, ponieważ nie może go wyemitować żadna zagraniczna stacja z uwagi na zakaz reklamy starań o organizację igrzysk do jesieni br. wprowadzony przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski.

„Doniesienia o podejmowanych próbach pozyskania (…) przychylności dziennikarzy obietnicami przekazania znacznych kwot pieniędzy, jak również podejrzenia o nepotyzm i marnotrawienie funduszy zgromadzonych w budżecie komitetu, skłoniły nas do niezwłocznego wystąpienia z prośbą o rozważenie możliwości podjęcia przez Centralne Biuro Antykorupcyjne działań (…) w celu zweryfikowania pojawiających się informacji, dokonania ich karnoprawnej oceny i zabezpieczenia prawidłowości wydatkowania publicznych środków” – czytamy we wniosku do Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego – Pawła Wojtunika.

Posłowie PiS ponowili swoje żądanie aby Prezydent Krakowa oraz Marszałek Województwa Małopolskiego przedstawili tzw. „białą księgę” wszystkich dotychczasowych wydatków finansowych oraz wielkości potwierdzonych umowami przyszłych zobowiązań Komitetu wobec osób i podmiotów zewnętrznych. – „Mieszkańcy Krakowa, przed zbliżającym się referendum mają prawo poznać pełną prawdę o działalności Komitetu.”

20140414kp3Poseł Krzysztof Szczerski zwrócił uwagę, że działalność członków komitetu na razie ogranicza się do drogich wyjazdów, wycieczek za publiczne  pieniądze. Pisanie wniosku natomiast zlecono firmie zagranicznej, która ma jedynie wypełnić druki przygotowane już przez Komitet Olimpijski. „Cała działalność Komitetu wydaje się, że nie polega na organizowaniu, ale na imprezowaniu”

Za przykład budzącej kontrowersje aktywności promotorów igrzysk w Krakowie podaje się wyjazd byłej już przewodniczącej komitetu do Rosji, gdzie – oficjalnie – wraz z 8 innymi osobami z Polski miała promować Kraków oraz uczyć się przygotowywania dokumentacji „Wycieczka” ta – jak można przeczytać w prasie – miała kosztować 90 tysięcy złotych.

20140414kp4Obecny na konferencji poseł Andrzej Adamczyk odniósł się także do dzisiejszej wypowiedzi Marszałka Województwa Małopolskiego – Marka Sowy, który w audycji radiowej stwierdził: "Mamy szereg inwestycji wprowadzonych warunkowo. Ich gwarancje są zależne od przyznania nam ZIO. Deklaracje rządu są warunkowe. Będą Igrzyska – będą drogi " (Radio Kraków, 14.04.2014 - http://www.radiokrakow.pl/www/index.nsf/ID/KORI-9J69ZM)

„To jest swoiste draństwo ze strony Platformy Obywatelskiej. Marszałek Województwa Małopolskiego nie powinien warunkować realizacji inwestycji drogowych powiedzeniem "tak" w referendum. To jest szantaż. Wstyd, panie Marszałku – komentował poseł Adamczyk. Poseł przypomniał, że wśród inwestycji warunkowych jest m. in. droga S7, którą ministrowie i posłowie PO obiecują mieszkańcom regionu już od kilku lat, a najgorliwiej podczas kampanii wyborczych.


https://www.youtube.com/watch?v=hWTmqWr3j7k