Przeskocz do treści

Z roku na rok – wyniki matur coraz słabsze

stefanbudziaszekmichalciechowskiStefan Budziaszek, Michał Ciechowski

Prawo i Sprawiedliwość domaga się reformy szkolnictwa

Ok. 30% uczniów podchodzących w tym roku do matury nie zdało egzaminu dojrzałości. To zdecydowanie więcej niż w latach ubiegłych. Wyniki tegorocznych matur pokazują jednoznacznie, że system edukacji w Polsce szwankuje. Prawo i Sprawiedliwość przekonuje, że potrzebna jest gruntowna reforma szkolnictwa w naszym kraju. Trzeba wrócić do czteroletniego liceum, odbudować szkolnictwo zawodowe, oraz przywrócić egzaminy na studia – postulują posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

20140707kp1Podczas konferencji prasowej profesor Włodzimierz Bernacki (Prawo i Sprawiedliwość) mówił, że w Polsce trzeba powrócić do systemu czteroletnich liceów ogólnokształcących. Obecne rozwiązanie z podziałem na gimnazja i licea nie sprawdziło się. Licea przestają pełnić swoja rolę. Zamiast wszechstronnie kształcić, wyrównują zaległości wyniesione przez uczniów już z gimnazjów, a przez ostatnie dwa lata przygotowują jedynie do matury. Po za tym - liczne zmiany miejsca nauki, w krytycznym dla młodzieży okresie dojrzewania nie służą procesowi kształcenia. Kadrę nauczycielską z gimnazjów można z powodzeniem wykorzystać w liceach.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości odniósł się także do konieczności przywrócenia w Polsce jakże potrzebnego na dziś szkolnictwa zawodowego oraz podniesienia poziomu nauki, szczególnie matematyki w technikach, który w ostatnich latach wyraźnie się obniżył. "Stan polskiego szkolnictwa wygląda dziś mniej więcej tak jak zaniedbane budynki, w których dawniej w Krakowie istniały szkoły zawodowe". Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości obecny system nie kształci ale przygotowuje do matur. Jednak nawet w tym jest niewydolny. Dlatego, w trosce o odpowiednie kształcenie polskiej młodzieży, należy zastanowić się czy nie wrócić do egzaminów, a przynajmniej do rozmowy kwalifikacyjnej przeprowadzanej przez wyższe uczelnie podczas przyjmowania na studia.

20140707kp2Minister Edukacji w rządzie PO-PSL Joanna Kluzik-Rostkowska winą za słabe wyniki tegorocznych matur raczyła obarczyć przystępujący do egzaminu dojrzałości rocznik. Z takim postawieniem sprawy nie zgodził się profesor Ryszard Terlecki (Prawo i Sprawiedliwość). "Nie przyjmuje do wiadomości, że to wina uczniów. Wypowiedź Pani Minister to kolejny dowód na zrzucanie przez rząd odpowiedzialności na wszystkich poza sobą. To tłumaczenie żywo przypomina niechlubną wypowiedź wicepremier Bieńkowskiej, która winą za problemy polskiej kolei obarczyła... klimat. Dziś rząd mówi – sorry, ale taki mamy rocznik".

Obecna na konferencji radna miasta Krakowa, wieloletni nauczyciel – p. Barbara Nowak, zwróciła uwagę, że w obecnym systemie nauczania, nauczyciele są obciążani nadmierną ilością obowiązków.

I jeszcze relacja filmowa z konferencji prasowej, zapraszamy:


• https://www.youtube.com/watch?v=xNbrdIG9QtY