Tag Archives: Jacek Majchrowski

Dla kogo Oleandry?

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Zbiory Muzeum Czynu Niepodległościowego znajdujące się w zajmowanym przez Związek Legionistów Polskich Domu im. Józefa Piłsudskiego przy alei 3 Maja 7 w Krakowie przejmie Muzeum Narodowe w Krakowie, które chce tam utworzyć swój oddział – poinformowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Tak skomentował na gorąco tę decyzję na Facebooku prezydent miasta profesor Jacek Majchrowski: O ile przejęcie zbiorów uważam za dobrą decyzję, ponieważ daje ona szansę na ich uporządkowanie (a przypominam, że ich stan został bardzo krytycznie oceniony przez Ministerstwo Kultury), o tyle zdziwiony jestem informacją o planach ministra Piotra Glińskiego w stosunku do Oleandrów. Zgodnie z wpisem w księdze wieczystej właścicielem Oleandrów jest miasto. Jest dla mnie rzeczą oburzającą, że Ministerstwo chce decydować o cudzej własności, w dodatku bez jakichkolwiek rozmów i konsultacji z miastem! Jestem zdeterminowany, by doprowadzić realizacji mojego planu, żeby w przyszłości w Oleandrach znalazło się miejsce dla stowarzyszeń i organizacji niepodległościowych.

oleandryCzyżby szykował się przełom w sprawie, którą opisywałem w tym miejscu wiele razy na przestrzeni ostatnich kilku lat? Mam nadzieję, że MKiDN oraz władze samorządowe dojdą do porozumienia i wspólnie uratują tak budynek jak eksponaty muzealne.

Najważniejsze, że będące w bardzo złym stanie zbiory przejdą w ręce fachowców, którzy będą musieli natrudzić się, aby przywrócić im pierwotny stan. Istotna jest również powtórzona pod raz kolejny deklaracja prezydenta Krakowa, że w Domu im. Józefa Piłsudskiego znajdą się pomieszczenia dla organizacji patriotycznych zgodnie z przedwojennymi planami zagospodarowania sanktuarium niepodległości mającego pełnić na równi funkcję muzealną, jak wychowawczą.

Obecnie kończy się pierwszy etap remontu elewacji zabytkowego obiektu. W grudniu mają zostać wymienione wszystkie okna.

Krakowska opozycja wystawiona do wiatru

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Jak od początku trafnie przewidywali znawcy lokalnej polityki, bardzo krótko trwał sen o koalicji ubiegającego się już po raz piąty o prezydenturę podwawelskiego grodu profesora Jacka Majchrowskiego oraz jego klubu radnych Przyjazny Kraków z Platformą Obywatelską i Nowoczesną.

Toczące się od kilku tygodni i ponoć bardzo już zaawansowane rozmowy zostały zerwane niedługo potem, jak prezydent otrzymał absolutoriom od Rady Miasta Krakowa za wykonanie budżetu, do którego bardzo potrzebował głosów PO.

„Gazeta Krakowska” ustaliła, że stało się tak, ponieważ radni PK wolą iść do wyborów samorządowych z osobną listą, która daje im większą gwarancję sukcesu niż koalicyjna. Ostatecznie przesądził oczywiście sam Majchrowski, co oznacza, że nie wyklucza on w przyszłości współpracy także z klubem Prawa i Sprawiedliwości, który z pewnością uzyska niezły wynik a wtedy jego klub może odgrywać rolę przysłowiowego języczka u wagi.

Oburzeni działacze krakowskich oraz małopolskich struktur Platformy uważają zachowanie strony prezydenckiej za niepoważne i obiecują przedstawić swojego kandydata do prezydentury w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Prawdopodobnie będzie to ktoś z dwójki: senator Bogdan Klich i zdobywca trzeciego miejsca w poprzednich wyborach (z bardzo dobrym wynikiem prawie 12 procent głosów) dawny działacz tej partii, potem związany z Ruchem Palikota, a obecnie przewodzący Logicznej Alternatywie Łukasz Gibała. Na razie ostro krytykują Majchrowskiego za egoizm.

„Nowoczesna najchętniej poparłaby Łukasza Gibałę. Wspólny komitet PO, N i Gibały z nim jako kandydatem na prezydenta mógłby poważnie zagrozić Jackowi Majchrowskiemu. Niewykluczony byłby wtedy scenariusz, gdzie do II tury wyborów wchodzą Gibała i Majchrowski kosztem Małgorzaty Wassermann” – czytamy w gazecie.

Na mocy zerwanego właśnie porozumienia radni PK na siedem okręgów wyborczych mieli dostać cztery pierwsze miejsca, PO – dwa, Nowoczesna – jedno. Obie partie miały otrzymać natomiast aż pięć drugich miejsc.

„Już wtedy pisaliśmy, że taki podział może nie dać gwarancji dostania się radnych prezydenckich do rady miasta, bo mogą ich wyprzedzić bardziej rozpoznawalni kandydaci PO. W przypadku osobnych list prezydenccy mogą liczyć spokojnie na 6-7 mandatów z pierwszych miejsc” – napisała „Gazeta Krakowska”.

Nie po raz pierwszy Majchrowski wystawił opozycję do wiatru sprytnie pozyskując ją do pomocy przy uzyskaniu absolutorium, a następnie bezlitośnie porzucając. Platforma Obywatelska jest zaskoczona, ponieważ z zamówionych tak przez nią, jak przez niego sondaży wynikało, że niedoszła koalicja zdobywa zdecydowaną większość w RMK, a on sam – jako wspólny kandydat – wygrywa w I turze.

Jeżeli nic się nie zmieni (a czasu do wyborów jest coraz mniej) prof. Jacek Majchrowski wystartuje z własnego komitetu, a na listach Przyjaznego Krakowa znajdą się – podobnie jak w poprzednich latach – ludzie związani z Polskim Stronnictwem Ludowym i z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, do którego należał wcześniej obecny włodarz podwawelskiego grodu, chociaż stara się to wymazać z pamięci jego mieszkańców.

Finansowe problemy londyńskiego Instytutu Piłsudskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Kontynuujący wraz ze swoim nowojorskim odpowiednikiem misję przedwojennego Instytutu Badania Najnowszej Historii Polski w Warszawie, działający od siedemdziesięciu lat Instytut Piłsudskiego w Londynie bez wsparcia finansowego może przestać funkcjonować, a jego bezcenne zbiory, w tym unikatowy egzemplarz Enigmy wywieziony przez Mariana Rejewskiego z Francji, trafić na licytację – poinformował „Dziennik Polski” powołując się na wywiad, jakiego udzieliła polonijnemu Radiu Star sekretarz generalna tej ważnej placówki Anna Stefanicka: „- Wykorzystaliśmy już wszystkie znane nam sposoby na to, jak pozyskać środki potrzebne do kontynuowania naszej misji. Jako organizacja charytatywna utrzymujemy się z darowizn, dotacji i składek członkowskich. Polscy emigranci wojenni, którzy bardzo mocno wspierali Instytut odchodzą, nie mamy wsparcia finansowego z Polski, a środki, które otrzymaliśmy z brytyjskich grantów powoli nam się kończą. Ostatnio został nam też podniesiony czynsz w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym. Gdyby udało nam się zebrać wystarczającą ilość pieniędzy moglibyśmy pomyśleć o przeniesieniu Instytut do samodzielnej siedziby, Ale póki co walczymy o przetrwanie” – powiedziała w cytowanej przez krakowską gazetę rozmowie.

dawnasiedzibaijpGotowość przyjęcia zbiorów Instytutów Piłsudskiego w Londynie i w Nowym Jorku (fot. 381 Park Avenue South, Manhattan. Trzecia siedziba Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce) od dawna zgłasza prezydent Krakowa profesor Jacek Majchrowski. Jest to jednak uzależnione od przejęcia przez miasto Domu im. Józefa Piłsudskiego (Oleandrów), które – mimo korzystnych dla niego wyroków sądów – wciąż nie może się wprowadzić do swojego budynku.

Jeszcze kilka lat temu dyrekcje obu placówek zgodnie twierdziły, że potrafią utrzymać się same, a rozmowy z władzami Krakowa nigdy nie nabrały oficjalnego kształtu. Surowa rzeczywistość może jednak skłonić je do zmiany stanowiska. Szkoda byłoby bowiem, gdyby ważne dla naszej historii najnowszej zbiory uległy rozproszeniu, albo nawet zostały rozsprzedane.

Smogowy bieg sylwestrowy

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Od wielu lat w ostatni dzień roku w Krakowie organizowany jest z wielkim powodzeniem bieg sylwestrowy, do udziału w którym zachęcają władze podwawelskiego grodu.

Tak było i 31 grudnia 2016 roku, tyle że tym razem na stronach internetowych magistratu i innych miejskich jednostek obok zachęty do biegania pojawił się równolegle apel o niewychodzenie z domu z uwagi na znaczne przekroczenie norm zanieczyszczenia powietrza. Ogłoszony został pierwszy stopień zagrożenia smogiem, co oznacza, że dzieci, młodzież, osoby starsze i cierpiące na choroby układu oddechowego powinny unikać długotrwałego przebywania na „świeżym” powietrzu.

Co ciekawe, alert smogowy obowiązywał w Krakowie już od kilku dni, a jednak nikt w magistracie nie pomyślał, żeby przestać zachęcać do udziału w biegu sylwestrowym (wśród jego uczestników było wiele dzieci), może nawet zrezygnować z niego. Normy stężenia szkodliwych pyłów zawieszonych były bowiem w minioną sobotę przekroczone w centrum podwawelskiego grodu kilkukrotnie.

Prezydent stolicy Małopolski profesor Jacek Majchrowski nie widzi problemu: “Bieg sylwestrowy jest co roku, niezależnie od wszystkiego. On jest promowany. Sytuacja z powietrzem wychodzi z dnia na dzień. Te rzeczy się tak zbiegły. Tutaj nie widzę niekonsekwencji. To takie głupie zdarzenia, które się zeszły. Proszę pamiętać, że my – jako Kraków – stosujemy zupełnie inne normy niż ustawowe. Przyjęliśmy znacznie niższe kryteria. Jakby wziąć ustawowe kryteria to wszystko było w porządku. Niektórzy mówią: nie wychodzić, nie oddychać. To wpadanie w panikę” – powiedział Radiu Kraków.

A może – skoro nie zapadła decyzja o odwołaniu biegu sylwestrowego – należało na jego starcie lojalnie powiadomić wszystkich chętnych do udziału w nim, że ryzykują zdrowiem a tym, którzy mimo to pobiegliby ulicami miasta, rozdać antysmogowe maseczki?

Petycja do prezydenta Majchrowskiego

robertpieculewiczRobert Pieculewicz

17 października 2016 roku złożyłem pismo z petycją w sprawie muzykowania na Rynku Głównym w Krakowie do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Petycję podpisało w sumie 365 osób – w tym: Janusz Panasewicz (Lady Pank), Renata Przemyk, Artur Gadowski (IRA), Michał Wiśniewski (Ich Troje), Mietek Jurecki (eks Budka Suflera) oraz 9-ciu członków Rady Miasta Krakowa Pierwszej Dzielnicy z przewodniczącym Tomaszem Darosem.

Szanowny Pan
prof. Jacek Majchrowski
Prezydent Miasta Krakowa

Jestem krakowskim muzykiem działającym artystycznie od 1991 roku. W swoim dorobku artystycznym mam m.in. 5 autorskich płyt. Jestem laureatem dwóch konkursów gitarowych, w których zdobyłem wyróżnienia: w Lozannie w 2000 roku oraz w Lublinie w 2007 roku.

Jedną z form mojej działalności są występy uliczne, podczas których wykonuję własne kompozycje – również na Rynku Głównym w Krakowie obok Wieży Ratuszowej. Moje występy odbywają się w ten sposób: partie gitary solowej wykonuję oczywiście na żywo z podkładem akompaniamentu, który aranżuję i przygotowuję w studiu nagrań po to, aby zaoferować słuchaczom brzmienie całego, bogato rozbudowanego zespołu muzycznego. Gram na gitarze elektrycznej, gdyż ten instrument (w przeciwieństwie do tradycyjnych instrumentów akustycznych) daje nieograniczone możliwości kreowania dowolnych brzmień, dzięki czemu moje jednoosobowe koncerty są o wiele bardziej atrakcyjne i urozmaicone dla słuchaczy niż koncerty muzyka grającego solowo na tradycyjnym, akustycznym instrumencie bez użycia przygotowanego w studiu nagrań akompaniamentu. Wobec tego używanie przeze mnie sprzętu elektrycznego jest koniecznością i nie ma na celu osiągnięcia dużego natężenia dźwięku. Używam wzmacniaczy małej mocy, które nie są w stanie przekroczyć dopuszczalnego na Rynku Głównym natężenia dźwięku. Podjęta przez Radę Miasta Krakowa Uchwała wprowadzająca „Park Kulturowy” na terenie ścisłego centrum Krakowa zakazała prowadzenia tego typu działalności artystycznej.

W związku z licznymi apelami środowiska artystów Dzielnica I Stare Miasto podjęła Uchwałę proponującą urzędnikom rozwiązanie problemu muzyków grających na instrumentach elektrycznych na Rynku, w której zaproponowano wyznaczenie czterech miejsc w obrębie Paru Kulturowego, w których mogłyby prezentować swoją twórczość osoby używające sprzętu nagłaśniającego.

Niestety, pomysł ten został odrzucony bez merytorycznego uzasadnienia, tłumacząc odmowę Ustawą o ochronie środowiska. Od pewnego czasu stosuje się w Polsce przeciwko muzykom ulicznym grającym na instrumentach elektrycznych art. 156 Ustawy Prawo ochrony środowiska, która absurdalnie zakazuje używania „sprzętu nagłaśniającego”, nie podając definicji tego sprzętu i nie podając dopuszczalnego natężenia dźwięku, zatem zakazuje ona używania nawet dopuszczalnego poziomu, tym samych wybiórczo uniemożliwiając muzykowania tylko muzykom grającym na instrumentach elektrycznych niezależnie od tego, jak bardzo cicho oni grają. Urzędnicy motywują stosowanie tej ustawy walką z hałasem, lecz jednocześnie wydają bardzo często zezwolenia na masowe imprezy, które używają faktycznego sprzętu nagłaśniającego o mocy wielu tysięcy watów.

Posiadam dokument od Straży Miejskiej, który stwierdza, że podczas mojego muzykowania na Rynku obok Wieży Ratuszowej w roku 2015 nie było na mnie żadnych skarg, a pomiary natężenia dźwięku dokonywane regularnie przez Straż Miejską podczas moich występów nigdy nie wykazały przekroczenia dopuszczalnych prawem i rygorystycznych norm hałasu. Zakaz używania „wzmacniaczy i kolumn głośnikowych” (niezależnie od ich mocy i emitowanej energii akustycznej) wprowadzony na Rynku Głównym w Krakowie, który poziomu hałasu na Rynku nie obniżył, nie jest walką z hałasem, lecz walką z abstrakcyjnym określeniem „sprzęt nagłaśniający”.

W podobnej sytuacji znalazło się wielu artystów, którzy do tej pory wzbogacali przestrzeń publiczną swoimi występami. To właśnie artyści tworzą niepowtarzalny klimat naszego miasta, dlatego apelujemy, by mogli dalej prezentować w sposób legalny swoją twórczość w centrum miasta.

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych o profanacji Muzeum Armii Krajowej

Kraków, 3 marca 2016

Prezydent miasta Krakowa
Prof. Jacek Majchrowski

Dotyczy: sprzeciw Porozumienia wobec wynajmowania sali na cele polityczne.

pokinlogonowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych jest oburzone faktem wynajmowania Sali przez muzeum AK na rozpoczynanie działalności politycznej przez Kluby Obywatelskie Platformy Obywatelskiej. Statut muzeum Armii Krajowej w § 6 mówi wyraźnie, że jego celem jest trwała ochrona dóbr kultury, informowanie o wartościach i treści gromadzonych zbiorów – dokumentów i pamiątek materialnych związanych z działalnością Armii Krajowej, które są świadectwem przeszłości narodu polskiego.

Włączanie się muzeum w bieżące, bardzo gorące spory polityczne poprzez użyczanie sali jakiejkolwiek partii politycznej na działalność polityczną jest niezgodne ze statutem i powoduje pogłębienie podziałów politycznych. Tym bardziej, że PO próbuje poprzez swoją działalność delegitymizować legalny rząd polski Prawa i Sprawiedliwości, a nawet sugeruje obalenie go poprzez manifestacje uliczne i pomoc ośrodków zagranicznych. Armia Krajowa łączyła Polaków do wspólnej walki z okupantem. Dlatego wykorzystywanie tego miejsca do egoistycznych celów partyjnych jest obrzydliwe i niegodziwe. A to muzeum działa pod Pana nadzorem.

pokinlogoPorozumienie apeluje do Pana o natychmiastowe zwrócenie uwagi pani Joannie Mrowiec na błędną decyzję i doprowadzenie do wycofanie zgody na wynajem sali na inauguracje działalności Klubów Obywatelskich. Takie decyzje są niedopuszczalne. Mamy nadzieję, że Pan rozumie powagę sytuacji. My kombatanci i weterani walk o Niepodległą Polskę nigdy nie zgodzimy się na wykorzystywanie muzeum do bieżącej walki politycznej. Jest przecież zasadnicza różnica między tym muzeum, a firmami, które zajmują się zawodowo wynajmem sal. Kto takich rzeczy nie rozumie nie powinien pracować w muzeum AK.

płk Tadeusz Bieńkowicz, przewodniczący POKiN

Nauczyciele z pasją nagrodzeni!

Dzień Komisji Edukacji Narodowej, nazywany też Dniem Nauczyciela jest okazją do uhonorowania pracy i docenienia osiągnięć nauczycieli krakowskich placówek oświatowych. W piątek, 16 października Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wręczył wyróżnienia „Nauczyciel z pasją” oraz nagrody dla nauczycieli pracujących w szkołach i przedszkolach samorządowych oraz innych placówkach edukacyjnych.

nzpdorotaborutaOd dłuższego czasu miasto podejmuje działania służące tworzeniu klimatu mody na wiedzę, działania związane z podnoszeniem jakości kształcenia, doceniania i nagłaśniania sukcesów szkół, uczniów i nauczycieli. Konkurs „Nauczyciel z pasją” odbywa się po raz drugi i cieszy się coraz większym zainteresowaniem szkół i placówek. Przewidywane kolejne edycje być może wyłonią nauczyciela, który będąc posiadaczem kilku certyfikatów zasłuży na najwyższy, złoty certyfikat dla wychowawcy szczególnie wyróżniającego się pasją w wykonywaniu swojego zawodu (nagrodę otrzymuje p. Dorota Boruta, zbieżność nazwisk nie jest tu przypadkiem – wprost przeciwnie 😉 fot. p. Wiesław Majka).

npzdziennauczyciela– Dorobek ubiegłego i obecnego roku zaczyna stanowić ciekawą i coraz bogatszą bazę informacji o tym, jak interesujące, a czasami nawet unikalne rzeczy robią nasi nauczyciele, by podnosić jakość kształcenia w szkołach i placówkach. Przykładem niech będzie nauczyciel V LO, który może się pochwalić największą ilością olimpijczyków przypadających na jednego nauczyciela w Polsce. Mamy też nauczyciela – humanistę uczącego w szkole technicznej, którego wszyscy zdają egzamin maturalny z jego przedmiotu – powiedział Prezydent Jacek Majchrowski (na zdjęciu powyżej także p. Dorota Boruta, fot. archiwum rodzinne).

W tym roku wyróżniono aż 156. nauczycieli, 63. uczących w przedszkolach i szkołach podstawowych oraz 93. pracujących w gimnazjach, szkołach ponadgimnazjalnych i innych placówkach.

Za: http://krakow.pl/aktualnosci/194898,34,komunikat,nauczyciele_z_pasja_nagrodzeni_.html

Husaria oddała hołd królowi Janowi III Sobieskiemu

adamzyzmanAdam Zyzman

– Chcemy trasę z Krakowa do Wiednia pokonać w strojach historycznych niosąc sztandar z Orłem Białym wśród mieszkańców Polski, ale też Czech i Austrii, przypominając wszystkim, że to Polacy ocalili Europę – mówił Dariusz Wasilewski, rotmistrz Podlaskiej Chorągwi Husarskiej stojący na czele Rajdu Konnego Szlakiem Króla Jana III Sobieskiego, zorganizowanego z okazji 330. rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAUczestnicy Rajdu w piątek 23 sierpnia odwiedzili Kraków oddając hołd zwycięscy spod Wiednia i składając kwiaty na sarkofagu Jana III Sobieskiego w Katedrze Wawelskiej. 12 jeźdźców na koniach i ponad 20 osób idących pieszo uroczyście przemaszerowało też pod Pałac Biskupów, gdzie pod oknem papieskim wspólnie z ze zgromadzonymi widzami i przebywającymi w Krakowie turystami zmówiono modlitwę do Matki Bożej Królowej Polski z prośbą o błogosławieństwo dla uczestników rajdu. Jednocześnie zaproszono wszystkich na uroczyste spotkanie w niedziele 25 sierpnia w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie uczestnicy mają otrzymać błogosławieństwo ks. kardynała Stanisława Dziwisza.

Kilkanaście minut później wyruszającą pod Wiedeń husarię pożegnał prof. Jacek Majchrowski, prezydent miasta Krakowa. – W czasach, gdy większość mediów wmawia Polakom, że powinni się wstydzić tego że są Polakami, niszczy się polska kulturę i oczernia, my chcemy kultywować pamięć o wielkim zwycięstwie Polaków, które uratowało cała Europę – mówił przed krakowskim magistratem rotmistrz Wasilewski, przypominając, że 330 lat temu, to właśnie Kraków był miejscem koncentracji wojsk polskich przed wymarszem w kierunku Wiednia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA– Bitwa pod Wiedniem była jedną z tych bitew, które odmieniły losy nie tylko Polski, ale i całej Europy – przypominał prof. Jacek Majchrowski, prezydent miasta Krakowa. – Uczestnikom rajdu życzę, byście spod Wiednia wrócili szczęśliwie, tak jak wrócił Jan III Sobieski.

Spotkanie pod krakowskim magistratem zakończyło odśpiewanie najstarszego hymnu rycerstwa polskiego „Bogurodzica”.

 Organizatorami wydarzenia byli: Fundacja Obowiązek Polski (FOP), Podlaska Chorągiew Husarska i Stowarzyszenie Wspólnota Polska, a partnerami: Polskie Stowarzyszenie Łucznictwa Konnego, Małopolska Chorągiew Husarska i Stowarzyszenie Piotra Skargi.

Zapraszamy do obejrzenia całego fotoreportażu:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/23Sierpnia2013