Przeskocz do treści

Katarzyna Kubik

Generacja Zmian to projekt odpowiadający na problem niskiego zaangażowania społecznego wśród młodzieży i biernej postawy wobec lokalnych wspólnot. Już w jego nazwie podkreślamy, że my, czyli Polki i Polacy reprezentujący pokolenie Z, chcemy realnie działać i angażować się w społeczeństwo obywatelskie.

Nasz projekt składa się z kampanii w mediach społecznościowych oraz strony internetowej z artykułami podzielonymi na główne kategorie takie jak polityka młodzieżowa, aktywizm klimatyczny, wolontariat i harcerstwo, kultura i debaty oksfordzkie. Na stronie prezentujemy opisy lokalnych, ogólnopolskich i międzynarodowych inicjatyw, w które może angażować się młodzież w wieku licealnym i artykuły przedstawiające historie konkretnych aktywistek i aktywistów w naszym wieku, którzy podejmują realne działanie. Beneficjentami naszego projektu są przede wszystkim licealiści z Krakowa - ponieważ w dużej części skupiamy się na inicjatywach realizowanych w naszym mieście, jednak mamy nadzieję, że nasza akcja wywoła również lawinę działań młodzieży z innych miejscowości! Zachęcamy także osoby dorosłe do śledzenia naszego projektu, bo nigdy nie jest za późno na zaangażowanie się w różne inicjatywy. Stworzyliśmy stronę internetową - http://generacjazmian.pl - dla krakowskich licealistów i prowadzimy kampanię na https://www.facebook.com/generacja.zmian.

Tworzymy też filmy, takie na przykład jak sonda społeczna, badająca stopień naszego zaangażowania: https://www.youtube.com/watch?v=dkIJbEaYSxw

Zjednoczoną Prawicą trzęsą doświadczeni politycy. W PiS alfą i omegą jest 70-letni Jarosław Kaczyński, od dekad w polityce funkcjonują też koalicjanci Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro. Polacy wskazali, którzy z ich młodszych kolegów powinni odgrywać większą rolę. Patryk Jaki powinien odgrywać większą rolę w obozie rządzącym - uważają Polacy.

Kto pana/pani zdaniem, z pokolenia dzisiejszych 30-40-latków, powinien odgrywać większą rolę w obozie Zjednoczonej Prawicy? Takie pytanie Instytut Badań Spraw Publicznych zadał Polakom. Lider wygrywa zdecydowanie, zdobywając więcej wskazań niż pozostali politycy razem wzięci - i jest nim Patryk Jaki. Eks-wiceministra sprawiedliwości wybrało 29 proc. badanych.

- Był postacią centralną kampanii samorządowej i komisji weryfikacyjnej, więc wydaje się, że jeśli młody polityk, to właśnie on - mówi Wirtualnej Polsce Adam Hofman. Przed dekadą to właśnie on był jednym z najbardziej obiecujących polityków na prawicy. Jego karierę w 2014 zakończyła tzw. afera madrycka. Hofman podkreśla, że w sondażu brakuje pytania, czy większa obecność wskazanych młodych liderów jest w życiu publicznym potrzebna. - Odpowiedź mogłaby być ciekawa. Bo żaden z wymienionych, nawet Patryk Jaki, który zdecydowanie zwycięża, nie wnosi żadnych nowych wartości politycznych, nowego stylu, sposobu rozwiązywania konfliktów - tłumaczy. Zdaniem Hofmana wszyscy - a przede wszystkim Jaki - umacniają obecny system. - Są sprawniejsi, skuteczniejsi, lepsi medialnie, ale działają w ramach obecnego porządku. Rebelianci to to nie są. Częściową odpowiedzią jest liczba wskazań "nie wiem/trudno powiedzieć". Ten młody lider to dopiero ma szanse - ironizuje.

Jeszcze większą przewagę Jaki ma wśród zadeklarowanych wyborców PiS. Choć sam jest politykiem Solidarnej Polski, bije na głowę Michała Dworczyka, Dominika Tarczyńskiego czy Radosława Fogla. Ten, mimo stałej obecności w mediach od połowy 2019 roku, ma ok. procenta wskazań. - Fogiel dopiero zaczyna. Ten proces trwa lata, to nie jest tak, że ktoś kilka razy pójdzie do telewizji i już wszyscy go znają - komentuje Hofman (...) Adam Hofman rozmowę konkluduje radą dla bohaterów sondażu. - Bądźcie bardziej sobą. Nie próbujcie dostosować się do systemu, tylko system do siebie!

"Badanie opinii i poglądów politycznych Polaków" zostało przeprowadzone przez Instytut Badań Spraw Publicznych w dn. 18-20.02 2020 r. metodą CATI. Przebadano reprezentatywną próbę n=1000 pełnoletnich mieszkańców Polski. Próba została dobrana w sposób kwotowo-losowy w oparciu o kryteria: płeć, wiek, wielkość miejscowości i województwo (dane wg GUS).

Fragmenty tekstu oraz ilustracja za: https://wiadomosci.wp.pl/sondaz-polacy-wskazali-kto-powinien-przejac-stery-w-koalicji-rzadzacej-6484318387107457a

– Będziemy dalej walczyć o prawdę i równe traktowanie państw członkowskich, nie pozwolimy na traktowanie Polski gorzej – mówi europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki w rozmowie z Łukaszem Żygadło.

W Sądzie Apelacyjnym w Paryżu francuska żandarmeria brutalnie rozprawiła się z przedstawicielami zawodów prawniczych. W tym samym czasie w Polsce przeszedł Marsz Tysiąca Tóg, gdzie jedność z polskimi sędziami wyrazili sędziowie z innych krajów. Pan postanowił działać. Wraz z europoseł Beatą Kempą podjęliście próbę wyprostowania niesprawiedliwej oceny sędziów.

Tak. Wysłaliśmy wraz z europoseł Kempą wniosek do wiceszefowej Komisji Europejskiej Věry Jourovej, w którym prosimy o debatę dotyczącą praworządności we Francji. W Paryżu, pod okiem rządów prezydenta Macrona, doszło do brutalnej pacyfikacji protestujących osób, w tym przypadku przedstawicieli środowisk prawniczych. To nie pierwszy tego typu przypadek, dlatego prosimy o pilną interwencję Komisji Europejskiej.

Dlaczego uważacie, że debata czy nawet interwencja się należy?

Każdy, kto widział, jak wyglądał protest w paryskim Sądzie Apelacyjnym, zdaje sobie sprawę, że użyta wobec protestujących siła była nieadekwatna do sytuacji. To nie pierwszy raz, kiedy francuskie państwo stosuje takie represje. Dodam, że są to działania uderzające w fundamenty Unii Europejskiej.

Na jakiej podstawie taki wniosek?

W naszym wniosku do komisarz Jurovej wskazujemy na art. 11 Karty Praw Podstawowych, który brzmi: „Każdy ma prawo do wolności wypowiedzi. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe”. Natomiast w art. 12 Karty czytamy: „Każdy ma prawo do swobodnego, pokojowego zgromadzania się, oraz do swobodnego stowarzyszania się na wszystkich poziomach, zwłaszcza w sprawach politycznych, związkowych i obywatelskich, z którego wynika prawo każdego do tworzenia związków zawodowych i przystępowania do nich dla obrony swoich interesów”. Jakie z tego wnioski? Otóż w sposób oczywisty rząd francuski używając siły wobec własnych obywateli i prawników łamie powyższe zasady, do których odwołuje się Traktat o Unii Europejskiej i Traktat Ustanawiający Wspólnotę Europejską sporządzony w Lizbonie 13 grudnia 2007 r.

A jak Pan ocenia wspominany we wniosku warszawski marsz „tysiąca tóg”?

Oceniam krytycznie. Według zapisów polskiej konstytucji sędziowie nie mogą należeć do partii politycznych ani prowadzić żadnej działalności politycznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Dlatego jeśli widzimy na ulicach polskich miast przedstawicieli środowisk sędziowskich, którzy uczestniczą w jawnie antyrządowych manifestacjach, to należy powiedzieć, że ci sędziowie łamią konstytucję.

Sędziowie uważają, że to ich prawo, wręcz obowiązek protestować, kiedy zachodzi taka potrzeba.

Pytanie, czy zachodzi, jeśli rząd, ministerstwo wprowadza przepisy bazujące na rozwiązaniach działających w państwach Unii Europejskiej? Nie możemy być zakładnikami, dać się szantażować grupie, której przedstawiciele sami siebie nazywają „nadzwyczajną kastą”. Polski wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, obywatele czekają na sprawiedliwe wyroki, chcą szybszego działania sądów. Dziś możemy zobaczyć, że skazywany jest Jan Śpiewak, który mówił głośno o przekrętach warszawskiej reprywatyzacji, a wypuszczany jest człowiek za nią odpowiedzialny.

Pan już raz próbował pytać o praworządność komisarz Jurovą. Jak to się skończyło?

Uważam, że w debatach na temat praworządności za mało mówi się językiem szczegółowym, a za bardzo politycznym. Za każdym razem, gdy pytam, na czym polegać ma praworządność, to słyszę w odpowiedzi, że np. wybór sędziów w Polsce jest upolityczniony. Uznałem, że przytoczę podczas debaty z udziałem komisarz Jurovej dwa systemy: polski i niemiecki, następnie poprosiłem panią komisarz o opinię i komentarz. Wie pan jaka była odpowiedź?

Domyślam się.

Otóż pani komisarz najpierw się zawahała, następnie powiedziała, że nie można ocenić praworządności w państwach członkowskich tak, jak oceniamy pewne rzeczy w polityce budżetowej. Komisarz Jurová dodała, że obywatele, którzy nie studiowali prawa, nie rozumieją o co chodzi oraz że ktoś, kto wygrywa wybory, nie może przejmować wszystkiego. W taki oto sposób unijne elity podchodzą do swojej pracy. Nie ma żadnej merytorycznej dyskusji, są tylko polityczne ataki.

Wracając do wniosku o debatę ws. Francji. Został odrzucony. Co teraz?

Będziemy dalej walczyć o prawdę i równe traktowanie państw członkowskich, nie pozwolimy na traktowanie Polski gorzej. Najgorsze, co możemy zrobić, to biernie przyglądać się, gdy szkalowana jest Polska.

Tekst i zdjęcie za: https://warszawskagazeta.pl/polityka/item/6799-patryk-jaki-nie-mozemy-biernie-sie-przygladac-gdy-szkalowana-jest-polska-nasz-wywiad

Solidarna Polska to partia konsekwentnie stająca w obronie polskiej suwerenności i praw polskich rodzin. Pomysłodawcą i założycielem ugrupowania był Zbigniew Ziobro. Przez cały czas działania partii, czyli od 2012 roku, jest też jej prezesem. Politycy Solidarnej Polski dali się poznać Polakom jako twórcy i realizatorzy reformy wymiaru sprawiedliwości. Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez Prezesa Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro przygotowało i przeprowadziło oczekiwaną przez wielu Polaków reformę wymiaru sprawiedliwości oraz zmiany w prokuraturze. Resort zrealizował także wiele kluczowych zmian w prawie, dzięki którym mocniej zagwarantowane są prawa obywateli, a budżet państwa zasilają pieniądze odebrane przestępcom. To przede wszystkim nowe przepisy zaostrzające odpowiedzialność za przestępstwa VAT, konfiskata rozszerzona, prawo ułatwiające walkę z lichwiarzami czy zabraniające odbierania rodzicom dzieci tylko i wyłącznie ze względu na biedę.

Swoją pierwszą reprezentację parlamentarną partia miała w VII kadencji Sejmu (2011-2015). Przed wyborami w 2015 roku Solidarna Polska weszła w skład Zjednoczonej Prawicy, która zwyciężyła w wyborach parlamentarnych. Politycy Solidarnej Polski weszli w skład rządów Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. Zbigniew Ziobro został ministrem sprawiedliwości, a po przeprowadzeniu reformy prokuratury także prokuratorem generalnym. Beata Kempa w rządzie Beaty Szydło objęła funkcję ministra – członka Rady Ministrów i szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a w rządzie Mateusza Morawieckiego – ministra ds. pomocy humanitarnej. W 2019 r. zastąpił ją na tym stanowisku inny polityk Solidarnej Polski, Michał Woś.

W 2019 roku Zjednoczona Prawica powtórzyła swój sukces wyborczy, po raz drugi z rzędu uzyskując samodzielną większość parlamentarną. Przyczynił się do tego znakomity wynik wyborczy kandydatów Solidarnej Polski. Politycy tej partii zdobyli aż 18 mandatów, a obecnie ich reprezentacja parlamentarna liczy 19 posłów. W nowym rządzie Mateusza Morawieckiego znaleźli się Zbigniew Ziobro, jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny, oraz Michał Woś jako minister środowiska.

Solidarna Polska ma też swoją reprezentację w Parlamencie Europejskim. W zwycięskich dla Zjednoczonej Prawicy eurowyborach w 2019 r. mandaty uzyskali Beata Kempa i Patryk Jaki. Podobnie jak inni europosłowie PiS, zasiadają oni we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR). Partia posiada też liczną reprezentację w polskich samorządach, w tym we władzach sejmików wojewódzkich, dzięki udanemu startowi w wyborach samorządowych w 2018 r.

Dzięki zaangażowaniu polityków Solidarnej Polski udało się podjąć skuteczną walkę z warszawską mafią reprywatyzacyjną. W efekcie działań Komisji Weryfikacyjnej, na której czele stał najpierw Patryk Jaki, a następnie Sebastian Kaleta, Warszawa uzyskała możliwość odzyskania wielu nieruchomości przejętych w wyniku niezgodnych z prawem działań.

Obecnie w skład władz Solidarnej Polski wchodzą: prezes Zbigniew Ziobro, wiceprezesi Beata Kempa i Michał Wójcik, sekretarz generalny Mariusz Kałużny, skarbnik Michał Woś oraz przewodniczący Rady Głównej Edward Siarka.

Za: https://solidarna.org/o-nas

13 lutego 2020 roku (czwartek) o godz. 13.00 w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda weźmie udział w spotkaniu "Polska pomoc dla Australii", podsumowującym zbiórkę środków na rzecz odbudowy Parku Narodowego Kościuszki w Australii. Planowane jest wystąpienie Prezydenta RP.

Zbiórka została zainicjowana przez strażaków-ochotników z Poręby Spytkowskiej (woj. małopolskie) na rzecz odbudowy Parku Narodowego Kościuszki w Australii, który ucierpiał na skutek tragicznych pożarów. Park Narodowy Kościuszki ma szczególne znaczenie dla Polaków w Polsce i Australii. Pełni symboliczną rolę w historii stosunków polsko-australijskich. Zgromadzone fundusze zostaną przekazane Fundacji Parków Narodowych i Dzikiej Przyrody.

Za Wikipedią: Park Narodowy Kościuszki (ang. Kosciuszko National Park) – park narodowy w Australii, w stanie Nowa Południowa Walia. Obejmuje najwyższe partie Alp Australijskich (Góry Śnieżne), leżące w południowej części Wielkich Gór Wododziałowych, z kulminacją na Górze Kościuszki (2228 m n.p.m.). Atrakcję stanowi także ok. 60 jaskiń ozdobionych stalaktytami i ciepłe źródła. Piętrowość roślinna - lasy eukaliptusowe, obfitujące w drzewiaste paprocie, przechodzą w niskie, krzewiaste zarośla eukaliptusowe, które na wysokości 1700-1950 m n.p.m. zastępują formacje trawiaste, tzw. tussock; powyżej pola wiecznych śniegów. Faunę reprezentują: kangury olbrzymie, kangury górskie, wombaty, kolczatki, dziobaki, a z ptaków - emu, lirogony i liczne papugi. W latach 1977 utworzono tu rezerwat biosfery.

Kazimierz Bartel

Jan Olszewski to jedna z najwybitniejszych postaci w historii współczesnej Polski. Człowiek, który walczył o wolną i niepodległą ojczyznę. Dzisiaj (12 lutego 2020 roku) Jego Imieniem nazwano jedną z sejmowych sal, odsłaniając przy tym popiersie Premiera:
https://photos.app.goo.gl/1CZUmuo1dGXDii1X7

"W 2015 r., kiedy to wysoko nieśliśmy na sztandarach obietnicę zreformowania wymiaru sprawiedliwości, wyborcy obdarzając nas zaufaniem, wyraźnie opowiedzieli się za przeprowadzeniem zmian w tej sferze. W zeszłym roku obiecywaliśmy kontynuację tej reformy. I w tym przypadku wyborcy znowu nas poparli. Mamy zatem wyjątkowy mocny mandat do działania" – napisał prezes Prawa i Sprawiedliwości w liście do uczestników konwencji Solidarnej Polski, 9 lutego 2020 roku.

"My ze swej drogi nie zejdziemy, dalej będziemy reformować wymiar sprawiedliwości, bo tego potrzebuje Rzeczpospolita i jej obywatele. Nie ugniemy się pod naciskami ani wewnętrznymi, ani zewnętrznymi" – oświadczył w liście prezes Jarosław Kaczyński.

"Nie może być mowy o sprawiedliwej Polsce bez właściwie funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości. Doskonale pamiętamy, że siły głównego nurtu, najpierw tworzące a potem utrwalające system postkomunistyczny zawsze były zmianom w tej dziedzinie przeciwne. Ich opór doprowadził do anachronicznej sytuacji, w której wymiar sprawiedliwości pozostał w zasadzie jedyną sferą życia publicznego, która nie została poddana przekształceniom na miarę potrzeb demokratycznego państwa" – napisał Jarosław Kaczyński.

"To, co dzieje się teraz wokół Polski w instytucjach europejskich ma znacznie szerszy wymiar niż kwestie związane z praworządnością. Z traktatów europejskich jasno wynika, że sprawy ustrojowe wymiaru sprawiedliwości leżą w gestii państw członkowskich oraz że są one sobie równe w materii organizacji sądownictwa. A to oznacza, że każdy kraj może stosować te same rozwiązania prawne, które występują w innych państwach UE.

A zatem chce się nas przymusić do tego, by Polska godziła się na łamanie traktatów, a przez to sama uznała się za państwo członkowskie drugiej kategorii, wobec którego można sobie pozwolić na działania pozaprawne, niezgodne z traktatami europejskimi. To podcięłoby naszej Ojczyźnie skrzydła i skazało ją trwale na status państwa zależnego. A na to nigdy nie wyrazimy zgody" - podkreślił prezes Jarosław Kaczyński.

Fragmenty listu za: https://www.dorzeczy.pl/kraj/129009/nie-ugniemy-sie-pod-naciskami-zdecydowana-deklaracja-kaczynskiego.html oraz https://www.tysol.pl/a43314-Kaczynski-Chce-sie-nas-przymusic-do-tego-aby-Polska-sama-uznala-sie-za-panstwo-drugiej-kategorii-

Radio Maryja

W najbliższą sobotę w Warszawie odbędzie się konwencja programowa Solidarnej Polski poświęcona reformie wymiaru sprawiedliwości. Chcemy podsumować dotychczasowe reformy w tej kwestii oraz nakreślić kolejne propozycje zmian – zapowiedział polityk SP Mariusz Kałużny.

Konwencja pt. „Sprawiedliwa Polska” odbędzie się w warszawskim Teatrze Palladium, a jej początek zaplanowano na godz. 12.00.

Wśród uczestników spotkania pojawić mają się najważniejsi politycy Solidarnej Polski, w tym lider ugrupowania, minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro, europosłowie – Beata Kempa i Patryk Jaki, a także wiceszefowie resortu sprawiedliwości .

„Hasłem tej konwencji będzie <<Stańcie razem z nami w walce o prawo Polski do zmian w sądownictwie>>” – mówił sekretarz generalny Solidarnej Polski Mariusz Kałużny (fot. Wikipedia).

Jak dodał podczas konwencji politycy Solidarnej Polski będą przedstawiać to, co „udało się już w wymiarze sprawiedliwości dokonać w tej i w poprzedniej kadencji, czyli od czasu, gdy Zbigniew Ziobro objął urząd ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego”.

„Podczas konwencji będziemy też podejmować takie zagadnienia jak obrona suwerenności Polski. Będziemy podkreślać, że nie jesteśmy obywatelami drugiej kategorii, że Niemcy czy Francja i inne kraje mogą mieć sądownictwo niezależne od instytucji europejskich” – mówił sekretarz generalny Solidarnej Polski.

Mariusz Kałużny dodał, że w trakcie konwencji zostaną też nakreślone „perspektywy przyszłości w wymiarze sprawiedliwości”.

Szef Ministerstwa Sprawiedliwości przed miesiącem w rozmowie z Radiem Maryja mówiąc o przeprowadzanej reformie wymiaru sprawiedliwości zapowiedział dalsze zmiany w sądownictwie, ale powiązał je z tym, czy uda się dokończyć już rozpoczęte przez obóz Zjednoczonej Prawicy.

„Następnie chcielibyśmy zmienić strukturę sądownictwa. Obecnie są cztery szczeble. Po co aż tyle? To jest właśnie biurokracja. My chcielibyśmy tę strukturę spłaszczyć, żeby były trzy szczeble np. sądy okręgowe, apelacyjne i Sąd Najwyższy” – mówił wówczas Zbigniew Ziobro.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę z dnia 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw.

Informacja w sprawie ustawy z dnia 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw

Zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy, jej podstawowym celem jest „uporządkowanie zagadnień ustrojowych związanych ze statusem sędziego Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, wojskowych oraz administracyjnych”. Ustawa wprowadza zmiany w następujących ustawach: ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawie z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. – Prawo o ustroju sądów wojskowych, ustawie z dnia 25 lipca 2002 r. ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy z dnia 28 stycznia 2016 r. – Prawo o prokuraturze, dotyczące m.in.:

1) wprowadzenia definicji sędziego sądu powszechnego, sędziego Sądu Najwyższego, sędziego sądu wojskowego i sędziego sądu administracyjnego oraz definicji jurysdykcji sędziego,
2) zakazu ustalania lub oceny „zgodności z prawem powołania sędziego” oraz „wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości”, a ponadto zakazu „kwestionowania umocowania sądów i trybunałów, konstytucyjnych organów państwowych oraz organów kontroli i ochrony prawa”,
3) definicji i znamion przewinienia służbowego (dyscyplinarnego),
4) zakazu podejmowania przez kolegia i organy samorządu sędziowskiego uchwał w sprawach politycznych oraz zajmowania stanowisk podważających zasady funkcjonowania władz Rzeczypospolitej Polskiej i jej konstytucyjnych organów,
5) wprowadzenia obowiązku składania pisemnych oświadczeń o „członkostwie w zrzeszeniu, w tym w stowarzyszeniu”, „funkcji pełnionej w organie fundacji nieprowadzącej działalności gospodarczej”, wcześniejszym „członkostwie w partii politycznej”. Przedmiotowe oświadczenia mają być jawne i będą udostępnianie w Biuletynie Informacji Publicznej. Analogiczny obowiązek nałożono również na prokuratorów,
6) składu i zadań kolegiów sądów apelacyjnych oraz kolegiów sądów okręgowych, jak i organów samorządu sędziowskiego,
7) zmian w przepisach regulujących wybór kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego,
8) upoważnienia Prezydenta RP do określenia regulaminu Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Ustawa wejdzie w życie, co do zasady, po upływie 7 dni od dnia ogłoszenia.

Tekst i zdjęcie za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1668,prezydent-podpisal-nowelizacje-ustaw-sadowych.html

Wielce Szanowni Państwo!
Drogie Babcie i Drodzy Dziadkowie!

Z okazji Dnia Babci oraz Dnia Dziadka składamy wszystkim Państwu nasze najlepsze i najserdeczniejsze życzenia.

Są Państwo dla swoich wnuków wyjątkowymi osobami, nauczycielami życia, cierpliwymi słuchaczami i prawdziwymi przyjaciółmi. Towarzyszą im, poświęcając swój czas i okazując życzliwość, a dzieląc się życiowym doświadczeniem i mądrością, stają się przewodnikami na drodze ku dorosłości.

Dziękujemy za trud i wysiłek włożony w wychowanie wnuków. Za to, że przekazują Państwo wartości, że kształtują postawy i zaszczepiają dobre wzorce. To ważne i odpowiedzialne zadanie, ale i wielkie szczęście móc dzielić się z najbliższymi miłością i troską. Niech radość i duma z wnuków, tych młodszych i tych już dorosłych, nieustannie Państwu towarzyszą, a okazane dobro zawsze spotyka się z wdzięcznością.

Życzymy wszystkim Babciom i wszystkim Dziadkom zdrowia, pogody ducha oraz wszelkiej pomyślności. Niech to szczególne święto stanie się okazją do tego, by doświadczać rodzinnego ciepła. Niech każdego dnia otacza Państwa serdeczność i dobroć najbliższych, a życiowa satysfakcja i poczucie szczęścia stale Państwu towarzyszą.

Z wyrazami szacunku

Andrzej Duda
Agata Kornhauser-Duda

Tekst i zdjęcie za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/inne/art,1279,-zyczenia-z-okazji--dnia-babci-i-dnia-dziadka.html

Andrzej Duda spotkał się z mieszkańcami Zwolenia (woj. mazowieckie). – Próbują nam dzisiaj na wszystkie sposoby odebrać nasze prawo do posiadania uczciwego, dobrego wymiaru sprawiedliwości, do jego naprawy.

Nie pozwólmy na to, aby inni decydowali za nas. My Polacy mamy prawo sami decydować o sobie, o swoich prawach – po to walczyliśmy o demokrację – przekonywał Prezydent.

I podkreślał: Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy. – Tak, tu jest Unia Europejska i bardzo się z tego cieszymy, że jest, ale przede wszystkim tu jest Polska – zakończył.

Fragment tekstu i zdjęcie za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-krajowe/art,429,prezydent-w-zwoleniu.html

(Od Redakcji): Całe wystąpienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej odnajdą Państwo tutaj: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/art,942,wystapienie-andrzeja-dudy-w-zwoleniu.html

Szanowna Pani Komisarz, Szanowny Panie Przewodniczący,

Dnia 9 stycznia bieżącego roku francuska żandarmeria brutalnie zaatakowała protestujących przeciwko reformom rządu prawników, w Sądzie Apelacyjnym w Paryżu. Wobec adwokatów, prawników oraz przedstawicieli innych zawodów, użyto siły.

Było to już kolejne, po brutalnych pacyfikacjach protestów tzw. „żółtych kamizelek”, nadużycie francuskiego państwa (fot. nczas.com). Takie zachowanie było nie tylko nieproporcjonalne do zagrożenia, ale również uderzało w fundamentalne prawa Unii Europejskiej.

Zgodnie z art. 11 Karty Praw Podstawowych: „Każdy ma prawo do wolności wypowiedzi. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.” Natomiast w art. 12 Karty czytamy: „Każdy ma prawo do swobodnego, pokojowego zgromadzania się, oraz do swobodnego stowarzyszania się na wszystkich poziomach, zwłaszcza w sprawach politycznych, związkowych i obywatelskich, z którego wynika prawo każdego do tworzenia związków zawodowych i przystępowania do nich dla obrony swoich interesów.”

W sposób oczywisty rząd francuski używając siły wobec własnych obywateli (fot. tysol.pl) i prawników łamie powyższe zasady, do których odwołuje się Traktat o Unii Europejskiej i Traktat Ustanawiający Wspólnotę Europejską, sporządzony w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r.

Pragniemy podkreślić, że w tym czasie w Polsce odbywa się antyrządowy protest sędziów tzw. „1000 tóg” . Przypominamy, że wg. Polskiej Konstytucji (art. 178):„Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.” Wobec powyższego w sposób oczywisty sędziowie, którzy biorą udział w antyrządowych protestach łamią Konstytucję. A mimo to, polski rząd podjął decyzję, że udzieli manifestacji (z którą się głęboko nie zgadza) ochrony, a nie użyje siły, jak to miało miejsce we Francji.

W związku z powyższym, wnioskujmy o pilną debatę w Parlamencie Europejskim o brutalnym zachowaniu państwa francuskiego wobec własnych obywateli i wszczęcie procedury z art. 7 wobec Francji. Ponadto oczekujemy natychmiastowej reakcji Komisji Europejskiej, która ma obowiązek stanąć w obronie fizycznie atakowanych prawników oraz bezbronnych obywateli.

Z poważaniem, Beata Kempa i Patryk Jaki,
posłowie do Parlamentu Europejskiego

Radio Maryja

Opozycja nie wykorzystała kolejnej okazji, którą stworzyła w Sejmie Zjednoczona Prawica przez nieobecność jej posłów w czasie głosowania. Rodzą się pytania nie tylko o dyscyplinę partii opozycyjnych, ale także partii rządzącej. Sejm debatował wczoraj nad przyznaniem mediom publicznym rekompensaty z budżetu państwa za nieopłacany abonament w wysokości blisko 2 miliardów złotych. Opozycja mocno krytykowała to rozwiązanie. – Czy misją publiczną jest szkalowanie ludzi, atakowanie opozycji? Czy misją publiczną, na którą mają iść te pieniądze, jest porównywanie Grety Thunberg do Hitlera i Stalina? – pytała Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy.

Tuż przed głosowaniem opozycja chciała zablokować zmiany, zrywając kworum. Przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Borys Budka wstał i pokazał posłom opozycji, żeby wyciągnęli karty do głosowania. Akcja jednak się nie udała. Dwie parlamentarzystki opozycji zagłosowały przeciw. Iwona Śledzińska-Katarasińska i Małgorzata Tracz z Koalicji Obywatelskiej przeprosiły za swój błąd. Senator Bogdan Zdrojewski, który ubiega się o fotel przewodniczącego PO, mówi jednak o konieczności zwołania sztabu kryzysowego w partii. – Coś znowu nie zadziałało, bo to nie pierwszy raz – podkreślił Bogdan Zdrojewski.

W grudniu ubiegłego roku opozycja mogła z kolei odrzucić nowelizację ustaw sądowych. Zabrakło jednak trzydziestu posłów, którzy nie pojawili się rano w Sejmie. Okazję dla opozycji tworzy jednak Zjednoczona Prawica, która też ma problemy z dyscypliną. – Nie ciesz się dziadku z czyjegoś upadku. A po za tym przepraszam, ale to my stworzyliśmy szansę – bił się w piersi poseł Tadeusz Cymański. Temat dyscypliny miał być poruszany na wczorajszym spotkaniu kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Musimy się mobilizować – mówił poseł Jan Mosiński. – Dyscyplina musi być bez wątpienia, bo to są sprawy ważne dla Polski i Polaków. My nie możemy sobie pozwolić na to, żeby przegrywać głosowania – zaznaczył Jan Mosiński.

Platforma skupiła się na wewnętrznych wyborach prezesa partii. Borys Budka uzyskał dziś poparcie kilkudziesięciu parlamentarzystów oraz samorządowców. – Jestem przekonany i wierzę w to głęboko, że razem stworzymy profesjonalne ugrupowanie, które będzie wygrywać kolejne wybory – powiedział Borys Budka. Poparcia posłowi Budce udzielił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. – Platforma Obywatelska musi mówić nowym językiem, PO musi wyciągać wnioski z tych ostatnich lat – zauważył Rafał Trzaskowski.

Platforma powinna skupić się na swoim programie. KO jest z pewnością formacją najsilniejszą liczebnie, jednak najsłabszą ideowo – wskazał socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. – Jeśli Lewica jest dosyć wyraźna, jeśli PSL także wróciło na jasne programowe pozycje, jeśli Konfederacja jest za bardzo wyrazista, to o PO i jej koalicjantach nie można powiedzieć wiele. A kto będzie głosował na coś, co jest tak bardzo nieokreślone? – powiedział dr Mirosław Boruta Krakowski.

Komentatorzy zwracają również uwagę, że wewnętrzne wybory w PO szkodzą Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, która będzie ubiegać się o fotel prezydenta Polski. Partyjni działacze skupiają się na wewnętrznych walkach, a nie na kampanii prezydenckiej.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/problemy-z-partyjna-dyscyplina-zarowno-w-partii-rzadzacej-jak-i-w-opozycji

Drodzy Rodacy!
Szanowni Państwo!

Żegnamy rok 2019. Jakim słowem możemy go podsumować?

To słowo to energia. Ambicja i zapał Polaków wciąż budzą podziw! Tempo wzrostu gospodarczego stawia nas w czołówce państw europejskich. Kiedy rozmawiamy, słyszę często o wyższym poziomie życia polskich rodzin. O przełamaniu kolejnych barier niemożności. O nowoczesnych rozwiązaniach i inwestycjach. Także w „zieloną energię”, w czystą wodę i czyste powietrze.

Innym słowem roku 2019 jest frekwencja. Rekordowa liczba głosów oddanych w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz do Sejmu i Senatu była prawdziwym sukcesem polskiej demokracji. Wszyscy możemy go sobie pogratulować. Nasza obywatelska wspólnota rośnie w siłę. A wraz z nią – Rzeczpospolita.

Słowem roku jest także bezpieczeństwo. Mam wielką satysfakcję, że uczestniczyłem w negocjacjach, których efektem jest pogłębiona współpraca między członkami NATO oraz zwiększona obecność sił amerykańskich w Polsce. Trwają zakupy najnowocześniejszego uzbrojenia dla Wojska Polskiego i wspólne ćwiczenia z naszymi sojusznikami. Granice naszego kraju są dobrze strzeżone.

Bezpieczeństwo energetyczne wzmocniły tegoroczne decyzje zapewniające nam stabilne dostawy gazu ziemnego i ropy naftowej. Bezpieczeństwo socjalne zwiększyło się dzięki wprowadzeniu takich świadczeń, jak 13. emerytura czy 500+ już na pierwsze dziecko.

Drodzy Państwo!

Co nas czeka od pierwszego stycznia?

Ufam, że będzie to rok polskich zwycięstw! Że tym słowem, które będziemy odmieniać najczęściej w roku 2020 będzie słowo sukces.

W stulecie wygranej bitwy warszawskiej 1920 roku przypomnimy zmagania, które przesądziły o wyniku wojny polsko-bolszewickiej – a także o losach świata sto lat temu.

Czekają nas również wielkie sportowe emocje. Liczymy na zwycięstwa naszej reprezentacji podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej oraz na medale polskich sportowców w czasie letnich igrzysk olimpijskich w Tokio. Będziemy kibicować Biało-Czerwonym!

Relacje międzynarodowe to współpraca, ale też i rywalizacja. Jestem pewien, że niepodległa Polska w zjednoczonej Europie – Polska sprawnie rządzona – także w roku 2020 będzie umacniała swoją silną pozycję.

Panie i Panowie!

Drodzy Rodacy w kraju i za granicą!

Życzę, aby nowy rok przyniósł Państwu wiele osobistych zwycięstw i sukcesów! Aby spełniły się Państwa pragnienia i oczekiwania. Aby powiodły się wszelkie plany. Przyjmijcie Państwo życzenia zdrowia, rodzinnego szczęścia i dostatku. Niech wzajemna życzliwość i uprzejmość pomagają nam iść przez życie ze spokojem i pogodą ducha.

Jeszcze raz – wszystkiego najlepszego!

Do siego roku!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda

Tekst i materiały za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1634,noworoczne-oredzie-prezydenta-rp.html

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia składamy nasze najserdeczniejsze życzenia wszystkim naszym Rodakom w kraju i za granicą.

Życzymy Państwu zdrowia, spokoju i radości oraz wielu wspaniałych chwil spędzonych w gronie rodziny i bliskich. Niech wigilijny stół jednoczy nas i łączy, a wspólne śpiewanie kolęd przypomina nam o naszych pięknych polskich tradycjach.

Niech w tym szczególnym czasie nikt nie będzie samotny i smutny. Bo przecież Święta to czas uśmiechu i bycia razem. Pamiętajmy w te Święta o potrzebujących. Okażmy serdeczność i dobroć wszystkim, którzy być może na co dzień jej nie doświadczają.

Niech okres Bożego Narodzenia będzie dla Państwa czasem naprawdę niezwykłym. Wszystkim Państwu raz jeszcze życzymy radosnego i pogodnego świętowania. Wesołych Świąt!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Pierwsza Dama
Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda

Tekst i linka do filmu za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1630,zyczenia-od-pary-prezydenckiej-z-okazji-swiat-bozego-narodzenia.html

Radio Maryja

W polskim Parlamencie trwa bitwa o wartości. Lewica chce legalizacji związków homoseksualnych oraz adopcji dzieci przez takie pary. Posłowie Lewicy gotowi są także oddać część swojego uposażenia na środowiska LGBT. Z kolei Koalicja Obywatelska przygotowała projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt na futra. Tymczasem w Naczelnym Sądzie Administracyjnym została wygrana bitwa o rodzinę.

Naczelny Sąd Administracyjny dwa dni temu wydał uchwałę potwierdzającą, że w każdym polskim akcie urodzenia muszą zostać wskazani oboje rodzice dziecka, czyli kobieta i mężczyzna.

„Rodzicami dziecka w prawie polskim mogą być tylko matka i ojciec; polskie ustawodawstwo nie zna innej kategorii rodzica” – brzmi uzasadnienie uchwały NSA.

– NSA w ten sposób opowiedział się po stronie instytucji małżeństwa – podkreślił mec. Rafał Dorosiński z Instytutu Ordo Iuris, który wysłał do sądu swoją opinię w tej sprawie.

– Opowiedział się tym samym po stronie dzieci, dla których małżeństwo, instytucja małżeństwa jest podstawowym, najlepszym gwarantem ich optymalnego rozwoju – powiedział mec. Rafał Dorosiński.

Sprawa dotyczy chłopca polskiego obywatela, który ze względu na miejsce urodzenia posiada brytyjski akt urodzenia. Jako rodzice wpisane są w nim dwie homoseksualistki. Korzystny wyrok NSA w sprawie ochrony tożsamości rodziny jest sukcesem, jednak rozgrywka o przyszłość rodziny i małżeństwa nadal trwa. Lewica już kilkukrotnie zapowiadała legalizację tzw. aborcji czy adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

– O ile mi wiadomo, płody nie są obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ nie dostają ani PESEL, ani dowodu osobistego – powiedziała w jednym z wywiadów przewodnicząca sejmowej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej Magdalena Biejat.

Takie wypowiedzi z ust przewodniczącej tak ważnej komisji są nie na miejscu. Dlatego też PiS zapowiedziało odwołanie poseł Biejat z funkcji przewodniczącej. Miała by ją zastąpić poseł PiS Dominika Figurska-Chorosińska.

– Ta sprawa wkrótce zostanie rozwiązana. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale tak jak w życiu, także w polityce zdarzają się różne zwroty akcji – powiedział w niedawnym wywiadzie „Gazety Polskiej” prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Pomysł odwołania poseł Biejat z szefostwa w komisji rodziny nie podoba się natomiast Lewicy.

– My jesteśmy w stanie zrobić w druga stronę w Senacie. Tylko czy o to chodzi w polityce. Mówię do PiS-u jasno i precyzyjnie, wiecie o tym, że się zmieniła sytuacja polityczna. Nie będziecie nas straszyli, że będziecie nam zabierali to, to, to – mówił przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty.

Posłowie Lewicy w swej ofensywie ideologicznej posuwają się coraz dalej i zapowiadają, że część swoich poselskich uposażeń będą przeznaczać na organizacje i środowiska LGBT.

– Jest to moim zdaniem kolejny polityczny chwyt czy kolejna polityczna hucpa związana z jakiegoś rodzaju ideologiczną wojenką, którą sobie Państwo na Lewicy wymyślili. Nie jest to dobry pomysł – powiedział dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog.

Tymczasem w parze z kontrowersyjnymi pomysłami Lewicy idzie Koalicja Obywatelska, która przygotowała projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt na futra.

– Uważamy, że jest jasny trend w Europie i na świecie, odchodzi się od hodowli futer – oznajmiła Małgorzata Tracz, poseł PO-KO.

Inaczej do sprawy podchodzą sami hodowcy zwierząt futerkowych, którzy kolejny projekt ustawy, niemal identyczny do poprzednich traktują jako zamach na wolność gospodarczą.

– Tak naprawdę jest to atak na polską gospodarkę i na polskie rolnictwo, bo jesteśmy tylko ogniwem, ale niezmiernie ważnym ogniwem w polskim rolnictwie. Likwidacja branży hodowli zwierząt futerkowych pociągnie za sobą łańcuch zdarzeń. Następny w kolejce będzie drób – powiedział Daniel Żurek, wiceprezes Zarządu Polskiego Związku Hodowców Zwierząt Futerkowych.

Lewica i Koalicja Obywatelska od samego początku kadencji konsekwentnie realizują swoje ideologiczne zapowiedzi z kampanii wyborczej.

Fragmenty tekstu i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/lewicowa-ofensywa-w-polskim-parlamencie

Informacja własna

We czwartek (29 listopada 2019 roku) szefowie "Prawa i Sprawiedliwości" - Jarosław Kaczyński, "Porozumienia" - Jarosław Gowin i "Solidarnej Polski" - Zbigniew Ziobro podpisali nową umowę koalicyjną w ramach Zjednoczonej Prawicy 😉

Nowa umowa w ramach Zjednoczonej Prawicy była negocjowana od dłuższego czasu, a jej podpisanie było konieczne, gdyż poprzednia umowa wygasła 11 listopada br., wraz z końcem minionej kadencji parlamentu.

Zjednoczona Prawica, czyli "Prawo i Sprawiedliwość", "Porozumienie" i "Solidarna Polska", w wyniku wyborów parlamentarnych wprowadzili łącznie do Sejmu i Senatu 235 posłów i 48 senatorów. Partia Jarosława Gowina - "Porozumienie" wprowadziła 18 posłów i 2 senatorów, podobnie jak "Solidarna Polska" Zbigniewa Ziobry, która również wprowadziła 18 posłów i 2 senatorów (fot. zdjęcie ilustracyjne, Tomasz Hamrat / Gazeta Polska za: niezalezna.pl).

Warszawa. Obchody Narodowego Święta Niepodległości przed Grobem Nieznanego Żołnierza:

Drodzy Rodacy,
Wielce Szanowna Pani Marszałek Sejmu,
Szanowny Panie Marszałku Seniorze,
Szanowny Panie Marszałku Senatu,
Szanowna Pani Marszałek Senior Senatu,
Wielce Szanowny Panie Premierze,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Ministrowie,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Parlamentarzyści,
Szanowni Panowie Generałowie,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Oficerowie,
Żołnierze,
Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
Czcigodni Księża Biskupi, Kapelani Wojska Polskiego,
Czcigodni Duchowni,
Wielce Szanowni Państwo,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście na czele z naszymi wspaniałymi Weteranami, obrońcami ojczyzny,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

Gdy stoimy 11 listopada tu, na placu im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie – placu świadku tylu niezwykłych historycznych wydarzeń, wielkiej, czasem trudnej, ale niesamowitej, radosnej historii naszego kraju; gdy patrzymy na stojących tu pięknych polskich żołnierzy; gdy patrzymy, jak lśni polska broń – jak złotych kłosów łan w listopadowym słońcu; gdy nad nimi łopoczą biało-czerwone sztandary przyniesione tu przez szczęśliwych i uśmiechniętych rodaków; gdy patrzymy, jak spogląda na to ze swego postumentu Marszałek Józef Piłsudski, patrząc z zasumowaną miną na plac dziś swego imienia, na Grób Nieznanego Żołnierza, na symboliczny grób jego chłopców, legionistów, ochotników, którzy oddali życie za niepodległą, wolną, suwerenną Polskę; gdy patrzymy na te 101 lat od czasu uzyskania niepodległości, a wcześniej na te ponad 123 lata zaborów i walkę kolejnych pokoleń o odzyskanie Polski, niepodległej ojczyzny, wolności; gdy patrzymy na II Rzeczpospolitą; gdy patrzymy na jej upadek; gdy potem patrzymy na zdradę i sowieckie zniewolenie, i na zwycięstwo – to bezkrwawe sprzed 30 lat; gdy wreszcie patrzymy na tę naszą dzisiejszą Polskę w tamtej, tej ponad dwuwiekowej od 1772 roku perspektywie – to chce się powiedzieć, bo na usta cisną się słowa piosenki: „Ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą. Ja to mam szczęście”.

Historycy mówią, że dzisiejsza Polska to najbardziej wolna, najzamożniejsza i najbezpieczniejsza Polska od XVII wieku. Aż trudno w to uwierzyć. Nie wiem, czy tak do końca mają rację, czy nie, ale patrząc powierzchownie na naszą historię, wydaje się, że jest to wielce prawdopodobne. Całe pokolenia nie miały takiego szczęścia jak my, a zwłaszcza jak mają ci młodzi, którzy urodzili się po 1989 roku – którzy nie pamiętają czasów, gdy Polska nie była w pełni niepodległa, wolna, suwerenna, gdy nie można było w Polsce mówić tego, co się chce, spotykać się z kim i gdzie się chce, gdy zabraniano tego, co dzisiaj należy do praw fundamentalnych, całkowicie naturalnych i podstawowych.

30 lat i 101 lat w tamtej wielkiej perspektywie odzyskania niepodległości. Świętowaliśmy w zeszłym roku tak pięknie – za co wszystkim jeszcze raz z całego serca dziękuję – stulecie odzyskania niepodległości. Tamten wielki dzień 11 listopada, gdy cała Europa świętowała zakończenie I wojny światowej, a my – że nasze państwo wracało na mapę.

Ale to nie koniec naszej wielkiej celebracji, to był początek. Bo przecież wiemy, że Polska kształtowała się długo, to wszystko nie było takie proste, że nie było jej tak łatwo uzyskać stabilne granice, że jeszcze wiele krwi po tamtym 11 listopada musiało się polać, by Polska mogła się ustabilizować i twardo oprzeć się w swoich granicach.

To przecież najpierw powstanie wielkopolskie – piękne, wspaniałe, zwycięskie, dobrze zaplanowane, które odzyskało dla nas Wielkopolskę i kształtowało tę część granicy zachodniej. To wreszcie także świętowane w tym roku I powstanie śląskie – pierwszy z trzech zrywów, który pozwolił ukształtować granicę na zachodzie, ale niżej, na południe. Który odzyskał dla nas tę tak ważną część późniejszej II Rzeczypospolitej – część przemysłową o wielkiej tradycji pracy, ale też część, która zawierała tak niezwykłe i ważne bogactwa naturalne, dzięki którym II Rzeczpospolita mogła się odbudowywać szybciej, dzięki którym można było później myśleć o budowie Centralnego Okręgu Przemysłowego.

Ale przecież musimy pamiętać, że to także późniejsze walki w obronie Rzeczypospolitej przed sowiecką napaścią. To wielkie zwycięstwo pod Warszawą, które nazywamy Cudem nad Wisłą – przede wszystkim był to cud geniuszu polskich dowódców, ale głęboko wierzymy, że i opieka Matki Najświętszej nad naszą ojczyzną. I bohaterstwo polskiego żołnierza ze wszystkich warstw ówczesnego polskiego społeczeństwa. Wszyscy razem stanęli, by bronić Polski – by była na mapie, suwerenna, niepodległa, a nie komunistyczna. Byli gotowi oddać za to życie i oddawali je. Tę wielką rocznicę będziemy świętowali w przyszłym roku – 2020.

I potem będziemy nadal czcili naszych bohaterów w latach 2021 i 2022, aż nie uzyskaliśmy całej Polski dla nas – gdy wreszcie także na Górny Śląsk mogły wejść polskie oddziały, by stał się on częścią Rzeczypospolitej dzięki bohaterstwu Polaków mieszkających na tamtej śląskiej ziemi, którzy nie wyobrażali sobie, że mogliby nie mieszkać w Polsce po tylu latach obrony przed germanizacją. To wielki dla naszego państwa i narodu czas. Patrzymy na niego także z perspektywy właśnie ostatniego 30-lecia.

Ogromnie się cieszę, że cały czas dojrzewamy jako państwo i społeczeństwo. Że coraz lepiej rozumiemy naszą historię wraz ze wszystkimi jej zaszłościami, także tymi bardzo trudnymi. Wyrazem zrozumienia zaszłości – także tych bardzo trudnych – II Rzeczypospolitej, o których przecież niezbyt chętnie dziś mówimy, czasem ze wstydem pochylając głowę, były te olbrzymie konflikty polityczne, które powodowały, że bohaterowie niepodległej Polski szli do więzienia, byli zamykani, internowani, musieli wyjeżdżać za granicę na przymusową emigrację. Tak też było.

Ci, których dzisiaj nazywamy ojcami niepodległości, nie umieli się porozumieć, mieli odmienne wizje co do przyszłości polskiego państwa i po tym, jak odzyskali niepodległość, nawet w tych najważniejszych sprawach trudno im było znów uzyskać porozumienie. Jakoś nie potrafili powrócić wspomnieniem do tamtego wspólnego czasu, gdy umieli piersią zastawiać Polskę przed komunistyczną nawałą, nie oglądając się na konflikty i różne wizje.

Dziś, pamiętając o tym, postawiliśmy ich we wspólnej alei, którą śmiało możemy nazywać aleją ojców niepodległości – choć to przecież plac Trzech Krzyży, Aleje Ujazdowskie, plac Na Rozdrożu, wreszcie Belweder. To jest właśnie ta aleja teraz ojców niepodległości, która rozpoczyna się dla jadącego z Pałacu Prezydenckiego Prezydenta Rzeczypospolitej na placu Trzech Krzyży przy pomniku Wincentego Witosa – premiera, który porzucił pług, by stanąć w obronie Polski, wzywając polskich chłopców z wiejskich chat do obrony Rzeczypospolitej w 1920 roku. To oni zatrzymali sowiecką nawałę.

To dalej Ignacy Jan Paderewski w parku Ujazdowskim spokojnie siedzący i patrzący dzisiaj na Rzeczpospolitą, o którą tak zabiegał, o której rozmawiał przecież z ówczesnym prezydentem Stanów Zjednoczonych – Wilsonem, który dzięki m.in. jego zabiegom dyplomatycznym umieścił tę niepodległą Polskę w Europie wśród swoich tez.

To dalej Plac Na Rozdrożu, a przy nim Ignacy Daszyński, a przy nim Roman Dmowski, a przy nim wreszcie Wojciech Korfanty od tak niedawna zdobiący to ważne miejsce stolicy swoją osobą tak symbolicznie – obok postumentu, w pozie dyskusji o ważnych polskich sprawach, dyskusji spokojnej, w gronie polityków, ważnej, poważnej.

I wreszcie Belweder, a przed nim marszałek Józef Piłsudski. Dziś wszyscy razem na jednej alei. Tak ważne to dla nas i tak ważna niech to będzie lekcja dla nas i dla wszystkich następnych pokoleń, że Polska najlepiej się rozwija i Polska jest najsilniejsza wtedy, kiedy rozumiemy, że te najważniejsze sprawy polskie musimy prowadzić razem, wspólnie i bez oglądania się na podziały i bez oglądania się na różne wizje w szczegółach.

Niech oni wszyscy razem znaczą dzisiaj dla nas to niezwykle ważne przesłanie, które, myślę, że gdyby spojrzeć uważnie, to obiektywnie dla nich wszystkich i w nich wszystkich było także w tych słowach tak mocno wyrażonych i jasno i, powiedziałbym, lapidarnie przez Romana Dmowskiego: „Jestem Polakiem i obowiązki mam polskie”. Tak, jesteśmy Polakami i obowiązki mamy polskie. Od prawa do lewa.

Niechże to będzie na dziesięciolecia i stulecia naszej dalszej historii dla nas to najważniejsze przesłanie: że jesteśmy Polakami, bośmy wyrośli z tych ponad tysiąc pięćdziesięcioletnich korzeni, z tej naszej wielkiej tradycji. Jesteśmy Polakami, bośmy wyrośli z tej ziemi, niezależnie od tego w szczegółach, jakiej narodowości jesteśmy. Jesteśmy Polakami, gdy mieszka w nas Polska. I gdy mieszka w nas polskość tej właśnie tradycji. Czasem różnych religii, ale jednak wszystko obrośnięte na tym jednym pniu, wyrastające z tego jednego historycznego korzenia: tradycji, kultury ukształtowanej przez różne prądy, ale jakże cennej i jakże zażarcie bronionej przez kolejne pokolenia, które nie dały sobie jej odebrać.

Nie wchodząc w szczegóły, niechże samo to nam wystarczy. Jak bardzo mocno jej broniono i co byli gotowi przez całe dziesięciolecia, stulecia dla niej oddać. Nawet i życie. Ci wszyscy wspominani dzisiaj a apelu poległych, w apelu bohaterów niepodległej, wolnej, suwerennej Rzeczypospolitej.

Tak, dzisiaj się rozwija. Tak, wierzę w to, że dzisiaj jest coraz mądrzejsza, coraz światlejsza właśnie nami, rodakami, swoimi obywatelami.

Dlaczego to mówię? Dlatego, że dajecie Państwo wszyscy tego świadectwo: że ja szanujecie, taką, jaka dzisiaj jest. Coraz bardziej biało-czerwona, coraz bardziej świadoma swojego miejsca, swojej siły i swojej roli. Tej roli, o której mówił do nas przez tyle lat nasz Ojciec Święty Jan Paweł II także wtedy, kiedy szliśmy do Unii Europejskiej. Roli ważnej nas, europejskiego narodu tu zakorzenionego od ponad tysiąca lat. Roli, której nie można nie doceniać, a która trzeba rozumieć, i która rozumiana jest coraz lepiej. Roli państwa, w którym demokracja wyrastała w czasach, w których inni o demokracji nawet jeszcze nie myśleli, nawet o niej nie śnili, nawet jeszcze nie rozumieli, co to jest. Tu, na tej ziemi, ona wzrastała – w swoich ówczesnych pierwszych wzrostach, w ówczesnych swoich pierwszych znaczeniach. Oczywiście, nie taka, jak dzisiaj. Ale nowoczesna, jak na tamte czasy. Choćby wyrastająca z tej majowej konstytucji tamtego, wspominanego co roku, 3 maja 1791 roku.

Szanowni Państwo, dzisiaj tę demokrację rozumiemy coraz lepiej, tę współczesną, i coraz bardziej ją urzeczywistniamy. Dziękuję wszystkim tym, którzy poszli w tym roku do wyborów: najpierw tych do Parlamentu Europejskiego, a potem do naszego, polskiego Parlamentu. Te prawie 62%, te prawie 46% wcześniej w wyborach europejskich, to jasne świadectwo tego, że coraz lepiej rozumiemy znaczenie naszej decyzji i naszej odpowiedzialności za polskie sprawy. I powiem tak: to tego właśnie z całą pewnością oczekują od nas Ojcowie Niepodległości. Żebyśmy tak właśnie rozumieli naszą odpowiedzialność za Polskę, że idziemy i wybieramy. Że idziemy i opowiadamy się. Że idziemy, bo jesteśmy gotowi brać tą właśnie odpowiedzialność w swoje ręce.

O to proszę, żeby dalej tak było. Za to dziękuję, ale i zarazem domagam się, aby tak pozostało, aby było nas coraz więcej, aby ta liczba naszych rodaków, którzy wybierają w Polsce władzę, którzy wybierają władzę w Unii Europejskiej, z wyborów na wybory wzrastała. Żebyśmy mogli mówić z podniesioną głową: tak, my wybieramy świadomie; tak, nasze władze, czy to delegowane do Unii Europejskiej, czy pracujące tutaj, w Rzeczpospolitej, mają silną legitymację. Są wybrane przez naród, są wybrane przez zdecydowaną większość.

Polska tego potrzebuje i Polska taka się staje. Cieszę się ogromnie z tak wielu naszych sukcesów ostatniego trzydziestolecia. Jest sukcesem ta sytuacja gospodarcza, którą dzisiaj mamy, mimo wszystkich problemów, które były, mimo wszystkich potknięć, mimo wielu łez, które się wylały przez te ostatnie 30 lat, zwłaszcza na początku, kiedy działy się procesy niezrozumiałe i często niepojęte, kiedy niestety popełniono też wiele błędów; że dzisiaj umiemy z tego wychodzić i umiemy budować Polskę coraz silniejszą, że jesteśmy dzisiaj członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje nasze bezpieczeństwo, że jesteśmy członkami Unii Europejskiej od 15 lat. Że wszystkie te rocznice świętujemy w tym roku, włącznie z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej, na którą przybyło do nas tak wielu przywódców państw, z kilkudziesięcioma delegacjami z całego świata. Że jesteśmy państwem i narodem liczącym się, nie tylko u nas, tu w Polsce, ale że nasi przedstawiciele liczą się także poza granicami, co w wielu miejscach jest podkreślane.

Że kiedy stajemy się podmiotem międzynarodowych głosowań – tak, jak wtedy, kiedy wybierano nas do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, to 190 państw głosuje za Polską. To jest świadectwo, kim jesteśmy i jakim dzisiaj jesteśmy państwem.

Za to wszystko chcę podziękować moim drogim rodakom w kraju i poza jego granicami. To jest wielka Wasza zasługa. Nie byłaby dzisiejsza Polska taka, gdyby nie Wasza ciężka praca i Wasz wysiłek. Ale dziękuję też wszystkim, którzy przez te 30 lat pracowali dla Polski i dziękuję wszystkim, którzy przez te 30 lat prowadzili polskie sprawy.

Chcę to jasno powiedzieć, nie mam żadnych wątpliwości i wierzę w to głęboko, że wszyscy prowadzili je po to, by Polska rozwijała się jak najlepiej, z głębokich pobudek patriotycznych. I wierzę w to, że tak będzie nadal.

Jedna jest Polska, będzie jedna, i my wszyscy jej służymy. I wierzę w to głęboko, że będziemy jej służyć my i następne pokolenia.

Cześć i chwała bohaterom! Wieczna chwała poległym! Niech żyje niepodległa, suwerenna, wolna Rzeczpospolita! Niech żyje naród polski!

Tekst i zdjęcie za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/art,870,prezydent-jedna-jest-polska-i-my-wszyscy-jej-sluzymy.html

The main ceremonies of the Independence Day took place in Warsaw's central square that bears the name of Marshal Józef Piłsudski:

Dear Compatriots,
Most Distinguished Madam Marshal of the Sejm,
Distinguished Senior Marshal,
Distinguished Marshal of the Senate,
Distinguished Madam Senior Marshal of the Senate,
Most Distinguished Prime Minister,
Distinguished Ministers,
Honourable Members of Parliament,
Distinguished Generals, Officers, Soldiers,
Members of the Diplomatic Corps,
Reverend Bishops, Chaplains of the Polish Army,
Venerable Priests,
Ladies and Gentlemen,
All the distinguished Guests, and especially our wonderful Veterans, the Defenders of the Home Country,
Ladies and Gentlemen!

As we stand on November 11 here, in Marshal Józef Piłsudski Square in Warsaw - a square that was a witness to so many extraordinary historical events, to the great, sometimes difficult, but incredible and cheerful history of our country; as we look at the fine figures of the Polish soldiers standing here; as we look at the shining Polish weapons - like golden grain tips in a field in November sun; as we see white and red banners flapping above our heads, brought here by our happy smiling compatriots; as we see Marshal Józef Piłsudski looking at it from his pedestal with his face looking at the square bearing his name today, at the Tomb of the Unknown Soldier, at the symbolic grave of his boys, the legionaries and volunteers who gave their lives for an independent, free and sovereign Poland; as we look on the 101 years since independence, and on the earlier 123 years of partitions and the struggle of subsequent generations to regain Poland, an independent Home Country, and to regain freedom; as we look at the Second Republic; as we look at its collapse; as we finally look at our contemporary Poland from that perspective, spanning more than two centuries since 1772, we want to say the following words, because the lyrics of the song readily comes to our mind : "I am lucky to live in the country on the Vistula River right now.”

Historians say that today's Poland is the most free, prosperous and safest Poland ever since the 17th century. It is hard to believe. I do not know if they are right or wrong, but looking at our history, at least roughly, it seems highly probable. Whole generations have not been as fortunate as we are, and especially as those young people who were born after 1989 - who do not remember the times when Poland was not fully independent, free and sovereign, when it was not possible in Poland to speak your mind freely, to meet whom you wanted and where you wanted to meet, when the rights which are today fundamental, completely natural and basic were denied.

Thirty years and 101 years in that broader perspective of regaining independence. Last year, and I would once again like to thank everyone wholeheartedly for that, we celebrated so beautifully the centenary of regaining independence. That great day of November 11, when all of Europe celebrated the end of the First World War, and we celebrated the fact that our country had reappeared on the map of Europe.

But it was not the end of our great celebration, it was only the beginning. After all, we know that Poland took a long time to take its shape, not everything was so easy to attain: it was not so easy to obtain stable borders, a lot of blood still had to be shed after that day of November 11, so that Poland could consolidate and firmly rest within its borders.

The first thing was the Wielkopolska Uprising: a fine, wonderful, victorious, well planned uprising, which won back the region of Wielkopolska for us and shaped this part of the western border. Thereafter followed the first Silesian Uprising that we commemorated this year - the first of the succession of three uprisings that allowed to shape the border in the west, but more down to the south. The uprising which regained for us that important part of the later Second Polish Republic - the industrial hub with a great tradition of work, but also the part which contained such extraordinary and important natural resources, thanks to which the Second Polish Republic could be reconstructed faster, thanks to which it was possible to think about the construction of the Central Industrial District.

But we must also remember about the subsequent fight in defence of the Republic of Poland against the Soviet attack. It was a great victory near Warsaw, the one we call the Miracle on the Vistula River - above all, it was a miracle of the genius of Polish commanders, but we firmly believe that the protection of the Blessed Mother of God over our Home Country was also important. And the heroism of the Polish soldiers from all strata of the Polish society at that time. They all stood together to defend Poland - to make it present on the map, a sovereign, independent country, and not a communist country. They were ready to give their lives for it, and so they did. We will celebrate this great anniversary next year: 2020.

And then, we will continue commemorating our heroes in the years 2021 and 2022, until we gained the whole of Poland for us - when Polish troops could finally enter Upper Silesia, so that it could become part of the Republic of Poland thanks to the heroism of the Poles living in that Silesian land, who did not imagine that they could not live in Poland after so many years resisting Germanization. This is a great time for our country and our nation. We also look at it from the perspective of the last thirty years.

I am delighted to see that we mature as a state and as a society. That we understand our history, together with all its meanders, including the very difficult ones, better and better. An expression of the vicissitudes of the past, including the very difficult ones - of the Second Republic of Poland, which we are not very willing to talk about today, sometimes bending our heads with shame, were those huge political conflicts in the wake of which the heroes of independent Poland went to prison, were locked up, interned, and compelled to leave the country for forced emigration. That is what happened.

They whom we today call the Fathers of Independence did not know how to come to agreement among themselves, they had different visions of the future of the Polish state and, having regained independence, it was difficult for them to reach any consensus, even on these most important issues. Somehow they could not restore the memory of that time when they knew to how shield Poland with their own breast against communist invasion, oblivious of conflicts and different visions.

Today, mindful of those developments, we lined them up along one avenue, which we can boldly call the avenue of the Fathers of Independence - although it spans various locations in Warsaw: the Square of Three Crosses - Plac Trzech Krzyży, the Ujazdowskie Avenue, the Square at the Crossroads - Plac na Rozdrożu, and finally the Belweder Palace. This is precisely the avenue of the Fathers of Independence. For President of the Republic of Poland travelling from the Presidential Palace , it now begins at the Square of the Three Crosses - Plac Trzech Krzyży, at the Monument to Wincenty Witos - the Prime Minister who abandoned his plough to stand up for Poland, calling on Polish boys from countryside cottages to defend the Republic of Poland in 1920. They were the ones who stopped the Soviet invasion.

Further on, there is Ignacy Jan Paderewski, peacefully seated in the Ujazdowski Park, looking on the Republic of Poland, that he was championing with such determination. He spoke about it with the then President of the United States, Woodrow Wilson, who, thanks to the diplomatic efforts of the former, included such independent Poland in Europe among his proposed points.

Further down the road there is the Square at the Crossroads: Plac Na Rozdrożu, with Ignacy Daszyński, Roman Dmowski, and finally Wojciech Korfanty, whose monument has recently arrived to mark his presence at this important place of the capital and to do it so symbolically - next to the pedestal, in a pose suggesting discussion on important Polish issues, a calm discussion among politicians, an important, serious discussion.

And finally, the Belweder Palace, and in front of it Marshal Józef Piłsudski. Today they are all together along one avenue. It is so important for us. It so crucial that we and all future generations to come take this page from their book: that Poland develops at its best and Poland is the strongest only when we realize that these most important matters for Poland must be dealt with in unity, together and without looking at the divisions and different detailed visions.

May they, all of them taken together, and each of them individually, convey the following message for Poland. Since for all of them and in all of them, there was also such a strong and clear desire, best expressed, very succinctly, in these words uttered by Roman Dmowski: "I am a Pole and I have my Polish responsibilities”. Yes, we are Poles and we have Polish responsibilities. From right to left.

May this be the most important message for decades and centuries to come in our history: that we are Poles, because we have grown from these over a thousand and fifty-year-old roots, from this great tradition. We are Poles, because we have grown out of this land, regardless of our detailed nationality. We are Poles when Poland lives in us. And when the Polishness of this tradition lives in us. Sometimes of different religions, but all grown on this one joint trunk, growing out of this one historical root: tradition, culture shaped by various trends, but so precious and so fiercely defended by successive generations never allowing anyone to take it away from them.

Without going into the details, suffice it to say how strongly it was defended, and what they were prepared to sacrifice for it, for decades and centuries. Even at the price of their lives. All those people commemorated today at the roll call of the Fallen: the heroes of the independent, free, sovereign Republic of Poland.

Yes, today Poland is developing. Yes, I believe that today the country grows wiser and more enlightened, and that it is precisely us, its fellow countrymen and its citizens, who are getting wiser and more enlightened.

Why am I saying this? Because you all bear witness to this: that you respect her, as she is today. More and more white and red, more and more aware of her place, her strength and her role. The role about which our Holy Father John Paul II was speaking to us for so many years, also when we were on our way to the European Union. It is an important role for us, a European nation that has been rooted here for over a thousand years. A role that cannot be underestimated, and which must be understood, and which is understood better and better. The role of a state in which democracy developed at a time when others had not even thought, had not even dreamt of it, not realizing, even vaguely, what it was. Here, on this earth, it developed - in its prime, in its early meaning. Of course, not like democracy today. But still modern for that time. Democracy stemming also from the Constitution of 3 May 1791, the day that we celebrate every year.

Ladies and Gentlemen!

Today we understand this democracy better and better, contemporary democracy, and we make it tangible with more efficacy. I would like to thank all those who took part in elections this year: first those to the European Parliament, and then to our Polish Parliament. The turnouts of almost 62%, and almost 46% earlier in the European elections, are a clear testimony to the fact that we understand better and better the significance of our decision and our responsibility for Polish matters. And I will go as far as to say: this is what the Fathers of Independence certainly expect of us. So that we understand our responsibility for Poland in such a way that we go to the polls and elect. That we go to the polls and we speak our mind. That we go to the polls because we are ready to take this responsibility into our own hands.

May it please continue this way. I thank you for this, but I also demand that things should stay this way, that there should be more and more of us at the polls, and that the number of our compatriots who elect authorities in Poland, who elect authorities in the European Union, should increase from one elections to others. So that we can speak with our heads up: yes, we have made a conscious choice; yes, our authorities, be they delegated to the European Union or working here in the Republic of Poland, they do have a strong legitimacy. They are elected by the nation; they are elected by a vast majority.

Poland needs it. And Poland evolves this way. I am overjoyed to see so many of our successes over the last thirty years. The economic situation we are in today is a success, despite all the problems that have arisen, despite all the failures, despite the many tears that have been shed over the last thirty years, especially at the beginning, when incomprehensible and often inconceivable processes have been unfolding, and when, unfortunately, many mistakes have also been made. We know that today we are capable of recovering from this and of building Poland that is stronger and stronger, that we are today a member of the North Atlantic Alliance, which safeguards our security, and that we have been members of the European Union for fifteen years. That we are celebrating all these anniversaries this year, including the 80th anniversary of the outbreak of World War II, which was attended by so many Heads of State or Government, with dozens of delegations from all over the world. That we are a country and a nation that matters, not only here in Poland, but also abroad, the point that is emphasised in many places.

That when we our candidacy is subject to international vote, as it was the case when we were elected to the United Nations Security Council, 190 countries vote in favour of Poland. This speaks volumes about who we are and what kind of state we are today.

For all this, I would like to thank my dear compatriots in the country and abroad. It is a great credit to you. Today's Poland would not be like this if it were not for your hard work and your effort. However, I would also like to express thanks to all those who have been working for Poland for the last thirty years, and I would like to thank all of them who have been running Polish affairs for the last thirty years.

I want to make this point clear: I have no doubts and I firmly believe that they all were running affairs in order to make Poland develop as well as possible, urged by profound patriotic reasons. And I believe that this will continue to be the case.

There is one Poland, there will be one, and we all serve her. And I firmly believe that we and future generations will serve her.

Hail and glory to the heroes! Eternal glory to the fallen! Long live an independent, sovereign, free Republic of Poland! Long live the Polish nation!

On: https://www.president.pl/en/news/art,1127,we-are-poles-and-we-have-polish-responsibilities-from-right-to-left.html

miroslawborutaks1Mirosław Boruta Krakowski

Polityka historyczna służy podnoszeniu prestiżu własnego narodu. W wersji łagodnej - bez obniżania prestiżu innych narodów i narodowości, natomiast w wersji agresywnej - przy ciągłym poniżaniu innych.

godlopolskiPolska, stosująca łagodną politykę historyczną styka się teraz z agresywnymi politykami innych narodów. Jak przetrwamy tę próbę? Z całą pewnością najlepszymi metodami postępowania są cierpliwość, systematyczność i... ciężka praca, wykonywana przede wszystkim przez Ministerstwo Edukacji, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Najważniejsi są eksperci, których przekaz, jego sedno i sens będą na wskroś polskie (Il. Herb Rzeczypospolitej Polskiej ustanowiony w 1956 r. przez Rząd na Uchodźstwie, za: Wikipedia). I tylko taka wizja historii powinna pójść mocno „w świat”, podana pięknie tak pod względem formy (albumy, ilustrowane opracowania, zbiory dokumentów), jak i poziomu tłumaczenia na języki obce, perfekcyjnego poziomu, to jasne.

Szanowni Państwo!

W najbliższą niedzielę odbędą się wybory do Sejmu i Senatu. Wybory bardzo ważne. Dotykające kluczowych dziedzin naszego życia. Decydujące o sprawach dla nas najważniejszych.

Przez wiele tygodni ugrupowania polityczne przedstawiały swoje programy i propozycje. Kandydaci na posłów i senatorów mówili o swoich osiągnięciach. Podawali powody, dla których powinniśmy wybrać właśnie ich.

Podczas moich licznych spotkań z Polakami często słyszę, że politycy powinni odnosić się do obywateli z szacunkiem, powinni dotrzymywać słowa i złożonych obietnic. Właśnie to buduje zaufanie. Zaufanie, które jest niezbędne, aby zachować harmonijny rozwój naszej Ojczyny, by budować jej pomyślną przyszłość.

Teraz to nasze głosy zadecydują o Polsce. O tym, w jakim kraju będą dorastały nasze dzieci. Razem postanowimy, jak ma być podtrzymany wzrost gospodarczy. Według jakich reguł dzielić środki publiczne. Jak utrwalić bezpieczeństwo naszych domów i naszych granic. Jak ochronić podstawowe wartości.

W maju prosiłem Państwa o możliwie liczny udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Frekwencja okazała się rekordowa. Bardzo dziękuję za tak mocną odpowiedź na mój apel.

Teraz także pragnę zachęcić, by skorzystali Państwo ze swojego najważniejszego prawa – prawa wyborczego. Postarajmy się, aby i tym razem padł rekord udziału Polaków w wyborach. Raz jeszcze udowodnijmy, jak bardzo cenimy sobie demokrację. Jak bardzo zależy nam na dobrej przyszłości naszej Ojczyzny.

Panie i Panowie! Drodzy Rodacy!

Zarówno podczas wyborów, jak i po ich zakończeniu pamiętajmy: Polska jest jedna. Nasza. Wspólna.

I jeszcze linka do YT: https://youtu.be/U6kexmta4bE

Tekst i fotografia za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/art,844,oredzie-prezydenta-rp-przed-wyborami-parlamentarnymi.html