Przeskocz do treści

20 lutego 1532 roku podpisano rozejm polsko-mołdawski kończący zwycięską wojnę o Pokucie. Ta historyczna kraina, leżąca nad górnym Prutem, na terenie dzisiejszej Ukrainy, południowa część Rusi Czerwonej bierze swą nazwę od stolicy regionu – Kut nad Czeremoszem.

W 1349 roku przyłączone do Królestwa Polskiego przez Kazimierza Wielkiego jako część Księstwa halicko-włodzimierskiego. Karpaty Wschodnie (w tym i Pokucie) rozsławił w Europie Oskar Kolberg – polski etnograf, folklorysta i kompozytor, który w 1880 roku był współorganizatorem wielkiej wystawy etnograficznej w Kołomyi (il. Plakat wystawy).

20 lutego 1919 roku Józef Piłsudski został zatwierdzony przez Sejm jako głowa państwa z tytułem Naczelnika Państwa. Naczelnik Państwa miał najwyższą władzę cywilną i wojskową w państwie. Był Naczelnym Dowódcą Wojsk Polskich, jego urząd miał duże znaczenie w zakresie stosunków międzynarodowych. Powoływał odpowiedzialnych przed sobą Prezydenta ministrów (premiera) oraz ministrów. Projekty ustawodawcze przedstawiane przez rząd wymagały podpisów właściwego ministra, Prezydenta ministrów oraz Naczelnika. Miały utrzymać swą moc obowiązującą pod warunkiem przedstawienia ich do zatwierdzenia na pierwszym posiedzeniu Sejmu Ustawodawczego. Piłsudski złożył swą władzę 14 grudnia 1922 roku na ręce wybranego przez Zgromadzenie Narodowe, na mocy konstytucji marcowej, prezydenta RP Gabriela Narutowicza.

20 lutego 1922 roku Sejm Wileński przyjął uchwałę o przyłączeniu Litwy Środkowej do Polski (il. Herb Litwy Środkowej – Wileńszczyzny). Litwa Środkowa (Wileńszczyzna) to część planów federacyjnych Marszałka Józefa Piłsudskiego. Wraz z Litwą Wschodnią (tereny obecnej Białorusi) i Litwą Zachodnią (Kowieńszczyzna) miała tworzyć pozostające w unii z Polską państwo litewskie, składające się z trzech kantonów narodowościowych. Większość mieszkańców na tym terenie stanowili Polacy (według oficjalnych polskich danych: 70,6%). Litwini stanowili 12,84%, Białorusini 6,02%, Żydzi 4,04% i inni 6,5% ludności. W samym Wilnie według spisu z 1916 roku, przeprowadzonego przez niemieckie władze okupacyjne, skład narodowościowy miasta był następujący: Polacy – 50,2%, Żydzi – 43,5%, Litwini – 2,6%.

20 lutego 2014 roku, wskutek podpalenia przez milicjantów przy pomocy koktajli Mołotowa zajętego przez opozycję budynku konserwatorium muzycznego w Kijowie zerwany został krótkotrwały rozejm i doszło do najbardziej gwałtownych starć rewolucji pomiędzy demonstrantami a siłami milicji i Berkutu, w których zginęło 75 osób, a 567 odniosło obrażenia. „Euromajdan” to fala największych manifestacji i protestów przelewających się na Ukrainie od momentu uzyskania przez ten kraj niepodległości w 1991 roku. Rozpoczęły się one 21 listopada 2013 demonstracją przeciwko odłożeniu przez prezydenta Wiktora Janukowycza podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Opozycja zażądała usunięcia prezydenta. Wraz z rozwojem sytuacji postawy manifestantów radykalizowały się, zyskiwały na popularności postulaty usunięcia prezydenta oraz generalnej odmiany sytuacji w państwie. Sam ruch przekształcił się w ogólnonarodową rewolucję.

(opr. na podstawie Wikipedii)

Mirosław Boruta

Mec. Joanna Modzelewska: "Najgorsze w życiu to dać się szantażować i zastraszyć".
Ale w życiu zdarzają się różne sytuacje. Nie dlatego, że stracę ja, ale stracą moi najbliżsi, straci moja grupa przynależności, straci moja wspólnota narodowa. Daleko mi do kategorycznych sądów 😉

Pojawił się pomysł, aby Dzień Flagi (to takie święto "zatkajdziura", bo 1 maja nikt nie ruszy...) zastąpić Dniem Narodowych Symboli (flagi, godła, hymnu)...
Dopowiem, że to także Dzień Polaków za Granicą (Dzień tzw. "Polonii"). No to teraz już nikt nie będzie o nich pamiętał...

Jak bardzo brakuje w Polsce... polskiego medium opiniotwórczego. Gazety, dziennika, tygodnika, czy innego periodyku - wyważonego, pełnego mądrych, opiniotwórczych tekstów, mającego wiele wspólnego z polskością – piękną, dobrą i mądrą. Tak właśnie brniemy, przez własne lenistwo...

Onet (Ringier Axel Springer) komentuje konflikt izraelsko-polski za Frankfurter Allgemeine Zeitung i pisze, że sojusz obu nie ma trwałych podstaw, bo opiera się na nacjonalizmie ślepym wobec historii.
Nacjonalizm niemiecki jest mądrzejszy, podbija narody gospodarczo i medialnie.

Informacja własna

Śp. Helena Zacharska odeszła do Pana po krótkiej, ciężkiej chorobie 17 lutego 2019 roku.

Osoba niezwykłej dobroci, pomagająca wszystkim potrzebującym, konsekwentna patriotka, ciągle walcząca o dobro Ojczyzny, jej niepodległość i wolność. Protestująca zawsze przeciwko złu które niszczyło i niszczy Polskę. Wspaniała znawczyni historii Polski, z idei narodowiec (il. p. Helena Zacharska - 11 listopada 2016 roku, Marsz Niepodległości, fot. p. Alina Rostocka).

Pogrzeb śp. Heleny Zacharskiej odbędzie się w jej rodzinnym Słupsku, a w Krakowie, we środę, 20 lutego o godz. 18.00 w Kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Pośredniczki Wszystkich Łask - Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, przy ul. Zdunów 24 odprawiona zostanie Msza Święta w Jej intencji.

Będzie nam jej bardzo brakowało, Sława Bednarczyk i Alicja Rostocka.

Roman Piwowarczyk*

Któż z nas nie słyszał o Arce Noego, o tragicznym, opisanym w księdze Rodzaju Potopie (Rdz, 6-8), o pełnych powagi zdaniach Jezusa na temat Noego: "Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego" (Mt., 24, 37-39).

Wielu z nas o tym słyszało, ale niestety wielu jest przekonanych, że jest to tak odległa, że prawie niedosięgła dla nas rzeczywistość. Czy oby na pewno? Czy możemy dzisiaj ustalić datę Potopu? jego przebieg, jego wielkość, jego zasięg? Czy są jakieś ślady istniejące po dziś dzień na naszej planecie po Potopie? Podobne pytanie nasuwają się w odniesieniu do samej Arki Noego. Czy opis biblijny Arki jest realistyczny? Czy bł. Katarzyna Emmerich ma rację opisując w swej księdze detale budowy tego gigantycznego drewnianego statku o wymiarach podobnych do Titanica. Czy rzeczywiście ten statek był niezatapialny, czy spełnił wyznaczoną mu przez Boga misję? i czy chociaż częściowo przetrwał on do naszych dni?

Na te i na wiele podobnych pytań szuka dzisiaj odpowiedzi dość liczna grupa osób z różnych miejsc świata, zwłaszcza z rejonu góry Ararat, z sąsiadującej z nią Armenii czy wschodniej części Turcji. Także u nas w Polsce te pytania i odpowiedzi na nie mają wielki sens i wartość, jako że nasza religia i kultura chrześcijańska są zakorzenione w wielkiej kulturze Starego i Nowego Testamentu. Aby wiec jeszcze bardziej zachęcić nas do rozważań na te tematy, ożywić naszą wyobraźnię, postanowiliśmy jako wspólnota parafialna parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Konstantynowie Łódzkim zaprosić do Polski wybitne osoby które poświęciły wiele lat, wiele energii i środków aby zgłębić zagadnienia związane z Noem i jego Arką. Spośród wielu wybitnych osób którzy w ciągu ostatnich 15 lat uczynili czy napisali wiele, chcemy Wam zaproponować spotkanie z pięcioma osobami z Turcji, Hong Kongu oraz USA. Oto one:

1. Achmet Ertugrul, mieszkaniec Dogubayazit (małe miasteczko we wschodniej Turcji, u podnóża Ararat). To on ma największe osiągnięcia w kwestii poszukiwań Arki na górze Ararat. On też organizuje w rodzinnym mieście muzeum Arki.

2. Yiu Fai (Panda) LEE i Yee Han (Clara) WEI z Hong Kong to członkowie ewangelizacyjnej grupy NAMI (Noah's Ark Ministries International) którzy postanowili poprzez wiarę, wiedzę biblijną i wiedzę racjonalną szukać odpowiedzi na pytania dotyczące Noego i Arki. To właśnie członkowie tej grupy wraz z Achmedem Ertugrulem dokonali bardzo ciekawych odkryć na górze Ararat. Panda Lee z wykształcenia wojskowy, jest głównym organizatorem wypraw na Ararat, jest także zaangażowany w formację religijną nastolatków w Hong Kongu. Clara specjalizuje się w poznawaniu kultury rejonów pobliskich góry Ararat w kontekście Arki.

3. Philip Williams i Reuben Dedmondt z USA to także wielcy pasjonaci wiedzy o historii starożytnej a zwłaszcza o Noem. Philip Wiliams, inżynier z dziedziny infrastruktury i telekomunikacji a także ekspert z dziedziny archeologii prehistorycznej, autor książki: Archeologiczne podstawy Potopu z czasów Noego.
Reuben Dedmondt specjalizuje się w analizie Arki w kontekście historycznym a także w oparciu o antyczne metody rzemiosła w drewnie.

Spotkanie z zaproszonymi Gośćmi jest zaplanowane na 12-15 marca br. W ramach spotkania: projekcje multimedialne, krótkie wykłady, dyskusja.
Poniżej szczegółowy plan spotkań:
12 marca (wtorek), 11:30, Warszawa UKSW ul. Dewajtis 5.
13 marca (środa), 17:00, Kraków-Łagiewniki, aula Jana Pawła II (przy Sanktuarium).
14 marca (czwartek), 18:00, Łódź-Retkinia, parafia Najświętszej Eucharystii ul. ks. J. Popiełuszki 9.
15 marca (piątek), 17:30, parafia Nawiedzenia NMP Konstantynów Ł., ul. Kościelna 9.

Zaproszenie jest darmowe i skierowane do wszystkich chętnych i zainteresowanych wspomnianą tematyką. Będzie oczywiście możliwość zadawania pytań a także rozmów indywidualnych. Spotkanie odbędzie się w języku angielskim z tłumaczeniem na język polski. Wszelkie dodatkowe pytania i sugestie dotyczące spotkania prosimy kierować na adres mailowy: roman_pk@op.pl.

* Autor artykułu, ksiądz doktor Roman Piwowarczyk jest wiceprezesem Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Relacje polsko-izraelskie przechodzą kolejną ciężką próbę. I podobnie jak w przeszłości – chodzi właśnie o przeszłość. To wyjątkowo niefortunne.

Między Polską i Izraelem istnieje dziś głęboka przyjaźń i strategiczne partnerstwo. Więzi te umacniają się na wielu płaszczyznach. Ostatnio, pomimo presji ze strony niektórych krajów, Polska zgodziła się zorganizować międzynarodową konferencję nt. Bliskiego Wschodu, a w szczególności Iranu, która to konferencja była dla Izraela niezwykle ważna.

Z kolei w tym tygodniu przywódcy Grupy Wyszehradzkiej (Czech, Polski, Słowacji i Węgier), której Polska jest największym krajem członkowskim, mieli odbyć w Jerozolimie kluczową rundę spotkań z premierem Netanjahu. Spotkania te zostały niestety odwołane z powodu najnowszego sporu wokół historii.

Nie ma organizacji pozarządowej, która poświęcałaby relacjom między Polską a narodem żydowskim więcej czasu i uwagi niż Amerykański Komitet Żydowski (AJC).

Przez ponad cztery dekady pracowaliśmy nad napisaniem nowego rozdziału w tych jakże złożonych stosunkach. Odnotowaliśmy znaczące sukcesy. Oczywiście, wiele wciąż pozostaje do zrobienia.

Głównym, choć nie jedynym, punktem spornym były zawsze różnice w ocenie skali antysemityzmu w Polsce, zwłaszcza przed i podczas II wojny światowej, a także rywalizujące ze sobą często narracje historyczne. Nic dziwnego, że właśnie te czynniki legły u podstaw obecnego napięcia – tak jak w zeszłym roku, kiedy przyjmowano szkodliwą, znowelizowaną później, ustawę o IPN.

W naszym podejściu zawsze kierowaliśmy się założeniem, że nawet, jeśli nigdy nie zgodzimy się w pełni co do naszej przeszłości – co, nawiasem mówiąc, nie charakteryzuje naszych relacji wyłącznie z Polską – mamy obowiązek wysłuchać siebie nawzajem jako przyjaciele. Są jednak pewne kwestie, które powinniśmy uznać:

Polska ma kluczowe znaczenie dla naszego zrozumienia żydowskiej historii. Przez stulecia była epicentrum żydowskiego życia.

Tysiąca lat żydowskiej obecności na polskiej ziemi nie można sprowadzić do pojedynczego nagłówka prasowego czy krótkiej wypowiedzi dla telewizji.

Podobnie jak Żydzi, Polacy nie raz byli atakowani przez swoich silniejszych sąsiadów i mają głęboko zakorzenione poczucie zagrożenia. Warto przypomnieć, że, tak jak Izrael zniknął z mapy świata na długie stulecia, podobnie Polska przez 123 lata była nieobecna na mapie.

Polska była pierwszym celem ataku armii niemieckiej, który stał się początkiem II wojny światowej. Przez prawie sześć lat doświadczała brutalnej okupacji nazistowskiej (a przez pewien czas także sowieckiej).

Choć Auschwitz, co zrozumiałe, kojarzony jest z Holokaustem, był to także obóz dla Polaków niebędących Żydami, w tym wielu duchownych katolickich.

Polscy żołnierze przez całą wojnę walczyli w wojskach alianckich; byli wśród nich odważni piloci, którzy służyli w brytyjskich siłach powietrznych.

Polski ruch oporu był najbardziej rozwiniętą organizacją podziemną w Europie. W przeciwieństwie do Francji czy Norwegii, nie było polskiego rządu kolaborującego z nazistami.

Co więcej, wśród osób uznanych przez Yad Vashem za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata są tysiące Polaków, którzy ryzykowali swoim życiem, aby ratować żydowskie życie. Irena Sendler i Jan Karski to nazwiska, które Żydzi powinni otaczać szczególnym szacunkiem.

Przejdźmy do czasów nam współczesnych. Niezależnie od wyjątkowej roli, jaką Polska odegrała w obaleniu komunizmu, antysemityzm jest zjawiskiem, które z pewnością w jakiejś mierze wciąż w Polsce występuje. Nie ma co do tego wątpliwości. Nie można temu zaprzeczyć ani tego wymazać.

Ale, i to jest istotna uwaga, jest w Polsce mała, acz rozwijająca się społeczność żydowska, wspaniałe muzeum żydowskie w Warszawie, niesamowity coroczny Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie. Oraz – znów do tego wracam - głębokie więzi między Warszawą a Jerozolimą.

Jako przyjaciele musimy umieć radzić sobie z naszymi różnicami, które, co nieuniknione, dają o sobie znać. Od czego zacząć? Od starannego dobierania słów - wiedząc, kiedy mówić, jak mówić i gdzie mówić. A to oznacza to, że nie wolno dopuszczać do sytuacji, w której pojedyncze incydenty eskalują w sposób niekontrolowany. I nie można pozwolić, aby wszystko, co udało się dotąd osiągnąć, zależało od tych, którzy mogliby chcieć to zniszczyć.

AJC ze swej strony nie ustaje w wysiłkach, aby pomóc w poszukiwaniu drogi do lepszej przyszłości, zarówno dla Polaków, jak i dla Żydów.

Za: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/american-jewish-committee-polska-ma-kluczowe-znaczenie-dla-naszego-zrozumienia/cqjn7fr

Polish-Israeli relations are undergoing another severe test. As in the past, it is about the past. This is most unfortunate.

Poland and Israel share a deep friendship and strategic partnership. Ties have grown across the board. Most recently, despite pressure from certain other countries, Poland agreed to host an intergovernmental conference on the Middle East, especially Iran, to which Israel attached the greatest importance.

And this week, leaders of the Visegrad Group (Czech Republic, Hungary, Poland, Slovakia) of which Poland is the largest country, were slated to hold a key round of meetings in Jerusalem with Prime Minister Netanyahu, but which, sadly, has now been canceled because of the latest dispute over history.

There is no nongovernmental organization anywhere that has devoted more time and attention to relations between Poland and the Jewish people than American Jewish Committee (AJC).

For more than four decades, we have worked to write a new chapter in the very complex links among us. There have been notable successes. Obviously, more work remains.

The main, though not the only, sticking point has always been varying assessments of the magnitude of anti-Semitism in Poland, especially before and during World War II, and often competing historical narratives. Indeed, not surprisingly, this is the trigger for the current tension, as it was last year with the regrettable Polish IPN law, since amended.

Our approach has always been to recognize that we may never fully agree on the past, which, by the way, is not unique to our links with Poland, even as we must all listen to each other as friends and examine the past with clear-eyed courage.

But there are certain things we should be able to jointly acknowledge:

Poland is central to our understanding of Jewish history. For centuries, it was the epicenter of Jewish life.

1000 years of Jewish presence on Polish soil cannot be reduced to a single headline or sound bite.

Like Jews, Poles have been targeted by their larger neighbors more than once and there remains a deep-seated sense of vulnerability. Indeed, just as Israel disappeared from the world map for centuries, so did Poland for 123 years.

Poland was the first target of the German army, leading to the start of the Second World War. It experienced a brutal Nazi (and, for a time, Soviet) occupation for nearly six years.

While Auschwitz is understandably associated with the Holocaust, it also held non-Jewish Poles, including many Catholic clergy.

Its soldiers continued to fight in the Allied forces, including its brave pilots in the British air force.

Its resistance in Poland was the most developed in Europe. Unlike France or Norway, for example, there was not a Polish collaborationist regime with the Nazis.

And, notably, there are thousands of Poles recognized by Yad Vashem as Righteous Among the Nations for risking their lives to save Jewish lives. Names such as Irena Sendler and Jan Karski ought to be hallowed for Jews.

To fast forward, past the laudably essential Polish role in bringing down Soviet-dominated communism, yes, there are certainly pockets of anti-Semitism in Poland. No doubt about it. They can’t be denied or willed away.

But, and it’s a big but, there is also a small but growing Jewish community, a remarkable Jewish museum in Warsaw, an electrifying annual Jewish cultural festival in Krakow, and, again, deep links between Warsaw and Jerusalem.

As friends, we need to be able to manage our inevitable differences. That begins with choosing our words carefully — knowing when to speak, how to speak, and where to speak. It means not allowing individual incidents to escalate out of control. And it means not ceding all the progress achieved to date to those who might wish to destroy it.

For our part, in other words, AJC seeks to help chart a brighter path forward for Poles and Jews alike.

On: https://www.ajc.org/news/ajc-ceo-statement-on-new-crisis-in-polish-jewish-relations

Mirosław Boruta

19 lutego 1943 Kierownictwo Walki Cywilnej ukarało infamią i naganą polskich aktorów występujących w niemieckim filmie. Byli to Bogusław Samborski, Józef Kondrat, Michał Pluciński i Hanna Chodakowska oraz Jerzy Pichelski, Franciszek Dominiak, Józef Woskowski i Stanisław Grolicki.

Z powodu różnic w pojęciu PRAWDY dialog pomiędzy dwiema grupami jest, niekiedy, niemożliwy.
Jeśli tak jest i tym razem, należy uważnie rozpoznać sytuację i działać zgodnie z dobrze pojętym polskim interesem narodowym.
To ważne, by Polacy bronili przede wszystkim samych siebie...

Media oddziałujące na Polaków, szczególnie te, które reprezentują niemieckie (a więc i rosyjskie interesy), za wszelką cenę starają się uruchomić różne, podatne na wpływy z zewnątrz, grupy społeczne... By przekonać je do "szlachetnych" protestów wobec przekopu Mierzei Wiślanej...

Sprawiedliwi wśród Narodów Świata / Odznaczono 26.513 osób (2017):
Polska: 6706, Holandia: 5595, Francja: 3995, Ukraina: 2573, Belgia: 1731, Litwa: 891, Węgry: 844, Włochy: 682, Białoruś: 641, Niemcy: 601, Słowacja: 572, Grecja: 335... I o co ten spór? Bo na pewno nie prawdę...

Jerzy Bukowski

W wieku 88 lat zmarł w Aleksandrii pod Waszyngtonem emerytowany funkcjonariusz CIA David Forden- „Daniel” - najpierw oficer prowadzący, a potem wielki przyjaciel pułkownika (od 2016 roku generała brygady) Ryszarda Kuklińskiego.

Jak poinformowała jego rodzina, odszedł we śnie, otoczony najbliższymi i słuchając ulubionej muzyki. Przy jego łóżku było zdjęcie polskiego przyjaciela.

Właśnie Forden wypowiedział słynne słowa o Kuklińskim: „To nie myśmy go zwerbowali, to on nas zwerbował, bo uznał, że USA jest jedynym krajem, który może pomóc Polsce odzyskać wolność”. Powtórzył je w liście odczytanym przez analityka CIA Arisa Pappasa podczas uroczystości odsłonięcia pomnika „pierwszego polskiego oficera w NATO” na krakowskim placu Jana Nowaka Jeziorańskiego 4 czerwca ubiegłego roku, na którą nie mógł przybyć osobiście ze względu na stan zdrowia.

Nazwał go w nim „wybitnym, a jednocześnie niezwykle skromnym człowiekiem, który kochał swój kraj miłością głęboką i bezinteresowną”, któremu „nie chodziło o chwałę, nie interesował się swoją sytuacją osobistą, chodziło mu jedynie o nowe horyzonty dla Polski”. Forden (fot. radiomaryja.pl) nie pozostawił wątpliwości, że dzięki doskonałemu zrozumieniu sposobu działania Układu Warszawskiego oraz planów wywołania przez Kreml III wojny światowej, Zachód był w stanie uniknąć eskalacji napięcia ze Związkiem Sowieckim.

„Bez wnikliwej perspektywy Kuklińskiego historia mogła przybrać inny bieg i nie bylibyśmy teraz w wolnej, dynamicznie rozwijającej się Polsce” - zakończył swój list Forden, który jako pierwszy przedstawiciel Agencji spotkał się z nim w czerwcu 1973 roku w Hamburgu.

W latach 90. ubiegłego wieku „Daniel” był jedną z osób, które najbardziej domagały się unieważnienia wyroku śmierci, na jaki zaocznie skazał Kuklińskiego w 1984 roku sąd wojskowy. Wielokrotnie podkreślał, że bez pełnej rehabilitacji jednego z największych bohaterów epoki zimnej wojny Polska nie powinna zostać przyjmowana do NATO. Ten argument nieoficjalnie przedstawił prezydent USA Bill Clinton prezydentowi RP Aleksandrowi Kwaśniewskiemu i został on wkrótce spełniony.

David Forden nigdy nie nazywał Kuklińskiego - również w cytowanym liście - szpiegiem, czy agentem, lecz zawsze sprzymierzeńcem (aliantem) Stanów Zjednoczonych, co znalazło wyraz w filmie Władysława Pasikowskiego pt. „Jack Strong”.

Mirosław Boruta

Po lekturze kolejnych wpisów na polskojęzycznych portalach sieciowych myślę, że niewiele z nich ma cokolwiek wspólnego z polskością - piękną, dobrą i mądrą.
Brutalizacja języka i brak zasad to elementarne błędy amatorów. To co boli, to wyraźny brak polskich elit opiniotwórczych.

Jak donoszą portale internetowe to prezydent Andrzej Duda jest politykiem, któremu ufamy najbardziej. Drugie miejsce w sondażu zajmuje premier Mateusz Morawiecki, a trzecie lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz. To ważny sygnał na progu wyborczego roku...

Słabość polskiej narracji dotyczącej zagłady Żydów ma swoje fundamenty wewnętrzne i zewnętrzne. Skupmy się na tych pierwszych, nie w Polsce (tu jest nieźle), ale za granicą.
Gdzie polskie służy dyplomatyczne, gdzie środowiska polskie za granicą? Czy mają mocne wsparcie z Kraju?

Znaczenie solidarności wobec środowisk polskich za granicą jest bezcenne. Warto mieć na uwadze, że państwo polskie zbudowane na wspólnocie kultury, a nie tylko obywatelstwa, musi mieć urzędników fachowców. Szkoda, że wciąż nie ma:
https://turystyka.wp.pl/pieklo-w-wenezueli-doswiadczaja-go-tez-polacy-6348992990148737a
https://www.krakowniezalezny.pl/nie-zapominajmy-o-polakach-w-wenezueli

Odpowiedź Zarządu Głównego Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich na oświadczenie "Rady Etyki Mediów".

W związku z oświadczeniem "Rady Etyki Mediów" z 11 lutego 2019 r. na temat cyt. zbadania na wniosek Związku Miast Polskich, czy "działania podejmowane wobec Pawła Adamowicza przez spółkę Telewizja Polska SA oraz inne jednostki publicznej radiofonii i telewizji, jak również zatrudnionych w nim dziennikarzy, od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zamachu na jego życie, mieściły się w granicach uczciwości, rzetelności oraz staranności, wymaganych i określonych w zasadach etyki zawodowej dziennikarza" Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich informuje, iż Rada ta nie reprezentuje środowiska dziennikarskiego w Polsce, a głoszone przez nią "stanowisko" jest prezentacją subiektywnych ocen wąskiej grupy osób związanych z Stowarzyszeniem Dziennikarzy RP, utworzonym w 1982 r. w miejsce zlikwidowanego dekretem o stanie wojennym SDP oraz współpracujących z SDRP organizacji.

Konferencja Mediów Polskich reprezentująca w latach 90-tych najważniejsze i największe podmioty funkcjonujące na rynku mediów w Polsce, która w 1995 r. powołała do życia Radę Etyki Mediów, została zlikwidowana w 2013 r. Zdaniem większości z podmiotów powołujących Radę, wyczerpała ona wówczas swoją formułę działania. Postulat rozwiązania Rady zgłosił 29 sierpnia 2013 r. ówczesny prezes TVP Juliusz Braun. Współtworzące Radę Etyki Mediów, Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy wystąpiło z Konferencji wcześniej, już 7 kwietnia 2011 r. w proteście przeciwko stałemu ignorowaniu głosu tego Stowarzyszenia w Radzie, a w proteście przeciwko upolitycznieniu działań Rady Etyki Mediów występowali z niej kolejni jej członkowie, m.in. red. Anna Pietraszek, red. Teresa Bochwic, red. Tomasz Bieszczad i red. Maciej Iłowiecki. Red. Maciej Iłowiecki uzasadniał swoją decyzję o opuszczeniu Rady w październiku 2011 r. tym, że Rada Etyki Mediów "nie chciała potępiać donosicielstwa, agresji, stronniczości dziennikarzy" oraz tym, iż "usprawiedliwiała wszelkie ich zachowania".

Obecna "Rada Etyki Mediów" powołana jest w 2015 r. przez stowarzyszenie Konferencja Mediów Polskich utworzone z organizacji, które pozostały w Konferencji Mediów Polskich (w kształcie z 1995 r.) po opuszczeniu jej przez największe tworzące ją podmioty, m.in. Polskie Radio, TVP , KSD i SDP. Aktualna "Rada Etyki Mediów” w niczym nie przypomina Rady, która była tworzona przez całe środowisko dziennikarskie. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, największa i najstarsza organizacja dziennikarska w Polsce nie uczestniczy w pracach tej Rady, ani z nią nie współpracuje.

W imieniu Zarządu Głównego SDP - Krzysztof Skowroński, prezes SDP, Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP

Nota od Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy: Radę Etyki Mediów powołano w 1995 roku, gdy na dynamicznie i bezładnie tworzącym się rynku mediów pojawiła się pilna potrzeba stworzenia Karty Etyki Mediów. Niestety, Karta pozostała tworem papierowym. Informacje o dziejach Rady Etyki Mediów kończą się na 2015 roku, publikacją nielicznego już składu VII kadencji, a głos Rady Etyki Mediów pozostaje od lat niesłyszany. Aż nagle...

Mirosław Boruta

Teoria o tym, że papież Franciszek szkodzi papieżowi, Świętemu Janowi Pawłowi II jest karkołomna. Nie ma żadnej dekatolizacji, jest wprost przeciwnie. To pp. Paweł Lisicki i Tomasz Terlikowski mocno błądzą. Wciąż trwa bowiem walka o dusze, w zmieniającym się świecie społecznym.

Minister Krzysztof Szczerski: W Polsce sił antyunijnych nie ma. To jest polska specyfika na tle UE, że dzisiaj na scenie nie funkcjonuje żadna poważna siła antyeuropejska. W Polsce toczy się otwarta dyskusja o jakości UE. Nie ma głosów na temat Unii, które się z góry wyklucza...

Wirtualna Polska: Łukaszenka: Niech Polska nie pręży muskułów / Ciało w Wiśle. To zaginiony Paweł T. / Policja szuka 17-latki. / Akcja w Beskidzie. Nie ma kontaktu z 19-latkiem / Do Polski nie wpuszczono 40 osób / 11-latek utonął na basenie. Wyrok.
W takiej Polsce aż chce się ży...

Rafał Zakrzewski z "Gazety Wyborczej" ze słów profesora Andrzeja Zybertowicza wysnuł wniosek, że śp. Prezydent Lech Kaczyński był agentem, i on, Rafał Zakrzewski, protestuje.
Grunt to logika p. Rafale, bo im więcej strażaków, tym większe straty. Wniosek, nie wysyłać strażaków...

- Niechaj Pan wspiera z nieba Polskę, by była niepodległa i wielka. Cześć Pana pamięci! – to jeden z wpisów złożonych w księdze kondolencyjnej poświęconej śp. Janowi Olszewskiemu, wyłożonej w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie.

O północy z czwartku na piątek rozpoczęła się żałoba narodowa po śmierci Premiera Jana Olszewskiego. W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów trwają uroczystości pogrzebowe.

W związku ze śmiercią Jana Olszewskiego także w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie została w piątek i w sobotę wyłożona księga kondolencyjna.

Za: https://www.malopolska.uw.gov.pl/index.aspx

Mirosław Boruta

Premier Jan Olszewski (1930-2019), to - tekst i zdjęcie za Wikipedią - "polityk, adwokat i publicysta. W okresie II wojny światowej i okupacji żołnierz Szarych Szeregów oraz uczestnik powstania warszawskiego. Działacz opozycji demokratycznej i obrońca w procesach politycznych w okresie PRL...

W latach 1991–1992 prezes Rady Ministrów, w latach 1991–1993 i 1997–2005 poseł na Sejm I, III i IV kadencji, twórca i przewodniczący Ruchu dla Rzeczypospolitej oraz Ruchu Odbudowy Polski, w latach 1989–1991 i 2005–2006 członek Trybunału Stanu, w latach 2006–2010 doradca prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Kawaler Orderu Orła Białego".

Już w latach siedemdziesiątych współtworzył On program Polskiego Porozumienia Niepodległościowego.

To właśnie w programie PPN sformułowano następujące twierdzenie:

„Nie jesteśmy sąsiadami Rosji. Naszymi wschodnimi sąsiadami są Ukraina, Białoruś, Litwa. Z krajami tymi wiąże nas wielowiekowe współistnienie bardziej lub mniej zgodne, nieraz zakłócane nadmierną ekspansywnością Polaków, ale dobrowolne - w ramach jednego państwa: polskiej Wspólnoty Narodów (il. Śp. Prezydent Lech Kaczyński z Janem Olszewskim, swoim doradcą do spraw politycznych).

Narody ukraiński, białoruski, litewski i łotewski nie są dziś niepodległe; zostały przemocą włączone do Związku Radzieckiego i są poddawane znacznie ostrzejszym, niż nasz, rygorom politycznym, ideowym i religijnym. Prowadzona jest względem nich nieustająca akcja rusyfikacyjna. Wielowiekowa wspólnota nie pozwala nam na to patrzeć obojętnie, ani z milczącym tylko współczuciem. Wyrażamy gorącą solidarność i poparcie dla dążności tych narodów do uniezależnienia się od rosyjskiej przemocy. Powinniśmy je w tych dążeniach popierać w miarę naszych własnych możliwości. Nie wysuwamy wobec naszych wschodnich sąsiadów roszczeń terytorialnych, chociaż utrata Lwowa i Wilna, miast odwiecznie związanych z kulturą polską, jest dla nas i pozostanie ogromnie bolesna (il. Upamiętnienie śp. premiera Jana Olszewskiego w Krakowie - Nowej Hucie, fot. p. Kazimierz Bartel).

Domagamy się natomiast od wszystkich rządów, jakie będą sprawować władzę na dawnych terytoriach Rzeczypospolitej - terytoriach oderwanych od niej mocą zewnętrznych decyzji, nie poddanych zatwierdzeniu żadnego z bezpośrednio zainteresowanych narodów - aby zagwarantowały zamieszkującym na tych ziemiach Polakom równe prawa i możność swobodnego zachowania języka i kultury narodowej. Domagamy się też, aby Polacy z Polski mieli możność nieskrępowanego dostępu do miejsc, związanych z historią naszego narodu i naszego niegdyś wspólnego państwa”.

PPN. Polskie Porozumienie Niepodległościowe, Paryż 1978, s. 18-19, cyt. za: Mirosław Boruta, Wolni z wolnymi, równi z równymi. Polska i Polacy o niepodległości Wschodnich sąsiadów Rzeczypospolitej, Kraków 2002.

W związku ze śmiercią Jana Olszewskiego – Premiera Polski w latach 1991-1992, Kawalera Orderu Orła Białego – Prezydent Andrzej Duda zarządził żałobę narodową 15 lutego 2019 r. oraz 16 lutego 2019 r. do godz. 19.00.

W czasie trwania żałoby narodowej flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej opuszcza się do połowy masztu, w szczególności na budynkach lub przed budynkami, które stanowią siedziby urzędowe albo miejsce obrad naczelnych władz Państwa, innych organów państwowych i państwowych jednostek organizacyjnych, a także organów samorządu terytorialnego i komunalnych jednostek organizacyjnych.

Jednostki publicznej radiofonii i telewizji, nadawcy koncesjonowani oraz redakcje dzienników i czasopism uwzględniają w czasie trwania żałoby narodowej potrzebę uczczenia pamięci Pana Jana Olszewskiego – napisał Prezydent w rozporządzeniu. Dokument, po uzyskaniu kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów, ukazał się w Dzienniku Ustaw 13 lutego 2019 r.

Tekst i ilustracja za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1292,zaloba-narodowa-po-smierci-jana-olszewskiego.html

Mirosław Boruta

Pisanie o tym, że Lech Wałęsa wytacza kolejny proces, grozi kolejnym procesem, że wszystko to oszustwo, a on nigdy nie był agentem Bolkiem jest strasznie nudne. Robi mu przecież tylko niepotrzebną reklamę. Nie napisałem więc tego tweeta, Drodzy Państwo, nie ma go, nigdy nie było.

Po przeczytaniu notki o zabójstwie 6-letniego chłopca w Medynie. Religia służy wywyższeniu człowieka, jego rozwojowi, miłości w relacjach między ludźmi. Są w świecie ideologie usprawiedliwiające mordowanie ludzi. Należy się ich wystrzegać, należy je zwalczać. Bo to nie są religie.

Atmosfera niechęci, czy wręcz nienawiści, która teraz nam towarzyszy nie sprzyja rozwojowi społecznemu. Dobrze, że trzy lata postawiono na ekonomię. Ta mniej dzieli, szczególnie, gdy większość społeczeństwa odczuwa poprawę. Ale, ostatnio, to paliwo osłabło.
Demony wróciły...

PO chce ustanowić 9. ! dniowe superświęto, Dni Wolności. Od 2 do 10 czerwca 2019 mielibyśmy wspominać nie tylko pielgrzymkę, ale i rocznice: unii lubelskiej, 1. powstania śląskiego, agresji Niemiec i ZSRR, Okrągłego Stołu, wyborów czerwcowych i wejścia do NATO.
Szeroka Platforma.

Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej umieszczam linkę do dzisiejszych zdjęć z akcji protestacyjnej przeciwko uchwale radnych Miasta Krakowa o panelu obywatelskim w sprawie Pomnika Armii Krajowej – Wstęgi Pamięci. Autorem projektu jest p. Alexander Smaga z Wiednia, również obecny podczas tej manifestacji: https://photos.app.goo.gl/mfr6P7hXFqyAJHUG6

Mirosław Boruta

Na konferencji z Varadkarem Tusk oświadczył, że "zastanawiał się, jak wygląda specjalne miejsce w piekle dla tych, którzy promowali brexit bez nawet szkicu planu tego, jak go bezpiecznie przeprowadzić". Dziwne, niby Tusk taki postępowy, a boi się diabła 😉 Niemieckiego pewnie...

Onet pisze: 71 proc. ankietowanych uważa, że prezes PiS powinien odejść na polityczną emeryturę. Za (tym) przemawia jego wiek - mówi w "SE" prof. Henryk Domański, socjolog z PAN. Przypomnijmy, prezes PiS ma 70 lat.
Przypomnijmy, że prof. Henryk Domański, socjolog z PAN ma 67 lat.

"Wyłączenie stosowania niektórych przepisów RODO nie oznacza, że dziennikarze nie mają obowiązku chronić osoby, których dane przetwarzają", pisze prezes UODO.
Decydując się na publiczne wystąpienie liczę się z konsekwencjami. Mogę zostać w domu. Bezpiecznie i zgodnie z prawem...

"Kłamstwo organizowane przez władzę za publiczne pieniądze to perfidna i groźna forma przemocy, której ofiarami jesteśmy wszyscy. I wszyscy powinni solidarnie, w ramach prawa, przeciw temu kłamstwu protestować", napisał Donald Tusk.
A co, jeśli to właśnie jego słowa są kłamstwem?

Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej przesyłam linkę do zdjęć z uroczystości ku czci śp. generała Ryszarda Kuklińskiego w kościele OO. Kapucynów. Uroczystość (Msza Święta i spotkanie) odbyły się 10 lutego 2019 roku:
https://photos.app.goo.gl/QZ1wx8ef13fo99Mv5

Mirosław Boruta

8 lutego 2019 roku odbyło się pierwsze posiedzenie Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia (II Wydział Karny), podczas którego procedowano sprawę p. Grzegorza Sycza przeciwko prokuraturze, która odmówiła ścigania sprawcy. Sprawca to Zbigniew Bajkowski, który podczas demonstracji przy Wawelu, wołał, że partia Prawo i Sprawiedliwość jest faszystowska, a jej zwolenników nazwał... faszystami. Prokurator stwierdził natomiast, że takie epitety nie stanowią czynu zabronionego.

Poszedłem na to posiedzenie sądu nie tylko z dziennikarskiej powinności, ale i jako socjolog języka, który musi umieć rozgraniczyć ważną zasadę wolności wypowiedzi (wolności słowa) oraz obelg, wyzwisk, pisząc po prostu - chamstwa w przestrzeni publicznej, chamstwa, które - jak widać - ma pozostać bezkarne.

Jakiekolwiek próby naprawy Rzeczypospolitej bez ukrócenia zalewu mowy nienawiści, obelg, wyzwisk i... beznamiętnego przyglądania się tym procederom na nic się nie zdadzą.

Uważam, że organy państwa nie tylko nie mogą uchylać się przed ściganiem sprawców, ale powinny to czynić z urzędu. Wyobrażam sobie Polskę, w której nikt nikogo nie lży, wyzywa, obrzuca obelgami, i wiem, że o taką Polskę warto walczyć. Tak jak dzisiaj pokazali to nieliczni zebrani, świadkowie wydarzeń, kombatanci, osoby odznaczone państwowymi medalami, z całą pewnością nie faszyści. Raczej ludzie, którym zależy na Polsce, patrioci, dlaczego jednak jest ich już tylko garstka?

I jeszcze jedno, następne posiedzenie Sądu - 29 marca, 9:00, sala B-138 (ul. Przy Rondzie 7).

Maria Krakowska, Mirosław Boruta

Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie od siedmiu już lat dumnie niesie z sobą posłanie wielkiej prezydentury i wspaniałej wizji Polski swojego Patrona.

Odwiedzamy często ten szczególny Wawelski Sarkofag w Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, by złożyć tam wiązankę kwiatów, pomodlić się za dusze Zmarłych i o pomyślność dla Polski, naszej Ojczyzny. Tak było i tym razem, gdy na kilka godzin przed rozpoczęciem wieczornych uroczystości odwiedziliśmy to miejsce (fot. p. Mirosław Boruta).

Zapowiedzią kolejnego, pracowitego roku Stowarzyszenia było bowiem spotkanie 2 lutego 2019 roku, w dzień Objawienia Pańskiego. Tego wieczoru byli z nami wspaniali Goście: tato Pana Prezydenta Andrzeja Dudy (współzałożyciela naszego Stowarzyszenia) – prof. dr hab. Jan Tadeusz Duda; prezes Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Krakowie, niezwykle życzliwy i zawsze wspierający nas – mecenas Konrad Firlej (...)

(...) konsul Węgier w Krakowie, prof. dr hab. Adrienne Kormendy; ksiądz Jan Marek Kaczmarek CM – wspaniały kaznodzieja i duchowny wielkiego serca, kapelan naszego Stowarzyszenia; Klaudia Borowiec – architekt, realizująca projekty na skalę europejską, której przychylność dla naszej działalności zaowocowała pomysłem na projekt nowego logo; kapitan dr Janusz Maria Saryusz Kamocki (rocznik 1927) oraz maleńka Marysia Gądek (rocznik 2017), Zarząd Stowarzyszenia w pełnym składzie oraz PT. Członkowie, Sympatycy, Przyjaciele… (fot. p. Roman Głowacki).

W tym doborowym gronie każdy został dostrzeżony, powitany, obdarowany oklaskami, uśmiechem, wyrazami sympatii i życzliwości…

Wspaniałą, niezwykle ciepłą atmosferę spotkania stworzyli wszyscy zebrani, wszyscy ci, dla których dzieło i postać wielkiego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego są ciągle ważne i aktualne… (fot. p. Zbigniew Galicki).

Wspomnienia z września 2012 roku o początkach naszej działalności, wówczas z udziałem obecnego Pana Prezydenta – Andrzeja Dudy, kapłańska modlitwa z błogosławieństwem, modlitwa w języku lingala (rozpowszechnionym w Kongu oraz Angoli i Republice Środkowoafrykańskiej), opowieść o Rwandzie, w której niedawno był p. Andrzej Kalinowski oraz przede wszystkim prawdziwie polska, tradycyjna kuchnia świąteczna. Szczególny aplauz wzbudziły kolędy, które wybrzmiały najpiękniej i najdonioślej. To ostatnie kolędowanie przed grudniem na długo zostanie w naszej pamięci… (fot. p. Zbigniew Galicki).

Sobotnie spotkanie było również formą wspomnień o świętach Bożego Narodzenia w rodzinie śp. Pary Prezydenckiej – Marii i Lecha Kaczyńskich. Wiedzę na ten temat zaczerpnęliśmy z książki Ich córki, mecenas Marty Kaczyńskiej-Zielińskiej „Moi rodzice”. Widoczne na zdjęciach egzemplarze książki, ku radości zebranych, trafiły do ich rąk w drodze losowania…

Nasze spotkanie uświetniły też życzenia z opłatkami w dłoniach i świąteczne wspomnienia naszych Gości. Ze szczególnym zainteresowaniem wysłuchaliśmy opowieści profesora Jana Tadeusza Dudy o tradycjach i zwyczajach świątecznych obecnej Pary Prezydenckiej – Andrzeja i Agaty Dudów. Kulminacją naszego sobotniego spotkania okazała się wzruszająca chwila, w której Profesor wyraził zgodę, aby zostać Honorowym Prezesem Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie.

Jest to dla nas prawdziwym zaszczytem, powrotem do korzeni rozpoczętego siedem lat temu dzieła. Nie od dziś wiadomo, że imponująca wiedza oraz system wartości i przekonań Pana Profesora są dla nas cennymi wskazówkami i ważnymi drogowskazami w działalności Stowarzyszenia. Tym wzruszającym chwilom towarzyszyły burzliwe oklaski i aplauz zgromadzonych. Dziękujemy!

Na szczególne uznanie i niezwykłe wyróżnienie zasługują również nasi… Fotografowie, których wielka pasja i życzliwość oraz bezinteresowność są bezcenne. To właśnie Ich reportaże fotograficzne możecie Państwo obejrzeć poniżej. Serdeczne podziękowania dla pp. Zbigniewa Galickiego, Romana Głowackiego i Andrzeja Kalinowskiego:
https://photos.app.goo.gl/HYKYuy1o2ABePVxf6
https://photos.app.goo.gl/zJYRY99EhsmzGVzVA
https://photos.app.goo.gl/znJP6mMoH3NTUyzB8

Jesteśmy również bardzo wdzięczni wszystkim przybyłym, jesteście Państwo z nami od zawsze, niezawodni i wspaniali! Dziękujemy także Miastu Kraków, które nas tak życzliwie wspiera i zawsze pamięta, że to właśnie w Krakowie spoczywa Wielki Prezydent i Jego Małżonka.

Alexander Smaga

To ciekawe, że akurat żołnierzom Armii Krajowej, którzy po opuszczeniu Krakowa przez niemieckich okupantów, jako pierwsi weszli z bronią na Wawel, aby zabezpieczyć zamek królewski i powiesić tam polską flagę, chce się w Krakowie odmówić prawa do pomnika na Bulwarze Czerwieńskim, w pobliżu wawelskiego zamku, po stronie austriackiej dobudowy z XIX wieku. Ludzie zbyt szybko zapomnieli, że to dzięki ofierze żołnierzy Armii Krajowej i ich wkładowi w odzyskanie przez Polskę wolności, dzisiaj mówimy jeszcze po polsku.

Każdy ma prawo lubić albo nie lubić dzieł sztuki, ale o dobrej czy złej sztuce nie powinny decydować komisje mieszkańców i panele obywatelskie, tylko konkursy architektoniczne i artystyczne, jak ogólnie przyjęte jest we współczesnej Europie. Przypomnę, że nasz projekt został w 2013 roku wskazany do realizacji przez środowiska AK, SARP i miasto Kraków. Po naniesieniu zmian w projekcie według zaleceń konserwatora, zespół architektów przekazał miastu swoją dokumentacje pomnika z prawami majątkowymi w darze a Pan Prezydent Miasta obiecał kombatantom, że wybuduje go za czasów ich życia zgodnie z danym słowem. Miasto nic nie zapłaciło za dokumentacje i jest beneficjentem pomocy 1.500 osób którzy wsparli akcję "Polak potrafi". To więcej niż kiedykolwiek głosowało, za czy przeciw, w jakichkolwiek konsultacjach.

Dlatego uważam, że uchwała odnośnie nowych konsultacji społecznych jest nieszczęśliwą decyzją RMK. Decyzją, która niewątpliwie wynika z politycznego sporu PO - PiS w kraju według zasady "jak jeden jest za, to drugi musi być przeciw". A tutaj mamy do czynienia z projektem architektonicznym, artystycznym i - przede wszystkim - historycznym, a nie politycznym. Dzięki odważnej wizji Komitetu Społecznego Budowy Pomnika Armii Krajowej, pod kierownictwem prof. Stanisława Juchnowicza, Honorowego Obywatela Miasta Krakowa, powstał wizjonerski projekt, który zainicjuje modernizację Bulwarów nad Wisłą w tym odcinku. Akt erekcyjny pomnika Armii Krajowej na Bulwarze Czerwieńskim podpisali przedstawiciele jeszcze poprzedniego rządu.

Wyobrażam sobie już teraz drogie, długie i męczące dyskusje, podczas których leciwi kombatanci pod koniec ich życia będą musieli ponownie uzasadniać chęć przekazania testamentu młodemu pokoleniu Polaków i tłumaczyć, że ich projekt już dawno ma wszystkie pozwolenia UMK. Czy nie pachnie to małomiasteczkową bigoterią ze strony tych którzy są przeciwko pomnikowi? Czy Miasto Kraków w tak paradoksalny, upokarzający kombatantów Armii Krajowej sposób, zamierza obchodzić 75 rocznicę Powstania Warszawskiego, 80 rocznicę wybuchu II wojny światowej i 80 rocznicę Powstania Polskiego Państwa Podziemnego?

W tym miejscu, jako przekonany Europejczyk, urodzony w Wiedniu w polskiej rodzinie, która walczyła o niepodległość Polski, muszę wyrazić smutek i dezaprobatę dla takiego traktowania kombatantów Armii Krajowej oraz sposobu cenzorowania dzieła sztuki, jaki ma miejsce w europejskim mieście Krakowie, przy udziale członków Rady Miasta.

Informuję, że zostałem teraz także laureatem międzynarodowego konkursu architektonicznego, zorganizowanego przez Komitet Rodzin Pilotów Dywizjonu 303 w Londynie i gminę francuską oraz przedstawicieli RAF-u i władz Normandii. Pomnik Polskich Sił Powietrznych stanie blisko wybrzeża Normandii, w mieście w którym stacjonowało Polskie Lotnictwo i będzie odsłonięty w tym roku, dla uczczenia D-DAY 75. Realizacja projektu już się rozpoczęła. Władze Województwa i gminy miasta Plumetot właśnie zdecydowały, że według francuskiej tradycji, najgodniejszym miejscem pomnika dla bohaterów, jest centrum miasta, miejsce obok najważniejszych budowli i zabytków. Prace nad tym projektem rozpoczęły się 3 miesiące po wygraniu konkursu. Władze lokalne przeprowadziły tylko jedne konsultacje i po wydaniu zgody na budowę zobowiązały się niezwłocznie wykonać projekt.

Mirosław Boruta

Interia - portal spółki, która należy do niemieckiego przedsiębiorstwa Grupa Bauer Media Polska: tylu Polaków nie umierało od czasów wojny, będą konsekwencje afery z polskim mięsem? Ostrzeżenie przed intensywnymi opadami śniegu, sąd nie zauważył kradzieży spółki.
Codzienna wojna.

D-ONET – 100% udziałów Ringier Axel Springer Polska – przedstawia codzienną wizję Polski (4 lutego 2019); Biedroń potrzebuje cudu, w który nie wierzy, a do tego... sąd nie zauważył oszustwa, eksplozja w czasie produkcji bimbru, rozbito grupę sutenerek, Polska stoi nad przepaścią.

A na koniec Wirtualna Poska: Wybuch przy produkcji bimbru - Gdynia. Makabryczne znalezisko - Tragiczny finał poszukiwań we Wrocławiu - Tak źle nie było od 30 lat. Macron przyjeżdża do Polski - Horngacher wypowiedział słowa, które wstrząsną Polską. Opli z Gliwic coraz mniej,
Ojej!

Kto protestuje przed siedzibą TVP Info?
Relacje z manifestacji zamieszczają profile "Zdrowa Polska" i "Polska Normalna". Zainicjowały je organizacje: Kultura Niepodległa, Racjonalna Polska, Tu Wolna jest Warszawa.
Zdrowa, normalna, racjonalna. Taka gazeta kiedyś była, "Prawda"...