Przeskocz do treści

5 lipca 907 roku Węgrzy pokonali wojska bawarskie w bitwie pod Bratysławą, w bitwie śmierć ponieśli Luitpold Bawarski, trzech biskupów i 19 hrabiów a także większa część najlepszego bawarskiego rycerstwa. Zwycięstwo na Luitpoldem umożliwiło Węgrom zajęcie ziem „Marchii Orientalis” do 955 roku. Arpad (ur. ok. 845–850, zm. 907) to wódz węgierski, protoplasta dynastii Arpadów. Przeszedł na czele Madziarów przez Przełęcz Werecką na tereny zwane obecnie Niziną Węgierską rozpoczynając w ten sposób proces osiedlania się na terenie Panonii.

5 lipca 1920 roku, w czasie wojny polsko-rosyjskiej, miała miejsce bitwa pod Głębokiem (fot. Kościół Świętej Trójcy), w której po obu stronach poległo 1,5 tys. żołnierzy. W październiku 1920 Polacy ostatecznie odzyskali miejscowość. Na miejscowym cmentarzu katolickim zachowały się groby rodziców Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, ojca Stefana i matki Stanisławy z Popowiczów.

5 lipca 1940 roku na wzgórzu Gruszka pod Tarnawą Dolną Niemcy zamordowali 112 Polaków z Sanoka. W 1947 roku szczątki ofiar zostały ekshumowane, przeniesione na Cmentarz Centralny w Sanoku i umieszczone w zbiorowej mogile. Na postumencie z tablicą pamiątkową umieszczono rzeźbę Sokoła, wykonaną w 1939 roku przez Stanisława Jana Piątkiewicza, która pierwotnie była umieszczona na Gmachu Towarzystwa Gimnastycznego Sokół w Sanoku (il. Plakat prawdy o Niemcach, fot. p. Mirosław Boruta Krakowski).

5 lipca 2009 roku brytyjski poszukiwacz odkrył skarb ze Staffordshire, składający się ze złotych przedmiotów z VII-VIII wieku o masie 7 kg. Skarb znalazł za pomocą wykrywacza metalu 55-letni bezrobotny mieszkaniec hrabstwa i amator poszukiwania skarbów – Terry Herbert. Skarb zawiera około 1500 części uzbrojenia, łęki, przedmioty religijne i ozdoby, w tym minimum 84 głowice i 71 rękojeści mieczy, z których wiele jest wykonanych ze złota. Znaleziono też złoty pasek z łacińską inskrypcją biblijną z Księgi Liczb (Lb 10,35): „Powstań Panie, a niech będą rozproszeni nieprzyjaciele twoi, a niech uciekają, którzy cię nienawidzą, przed obliczem twojem”. Przedmioty zostały wstępnie datowane na VII-VIII wiek, powstały zapewne w królestwie Mercji. Wartość przedmiotów szacowana jest na milion funtów.

(opr. na podstawie Wikipedii)

W imieniu Organizatorów zapraszamy na spotkanie w miejscu, gdzie przez lata prowadziliśmy walkę o lepszą Polską... walkę zwycięską.

Od kwietnia 2010 roku Krzyż Katyński (Krzyż Narodowej Pamięci) i plac Ojca Adama Studzińskiego przy kościółku Świętego Idziego to symbole i miejsca Miesięcznic Smoleńskich - spotkań, modlitw, przemówień, a nawet wykładów o Polsce. Wszyscy to miejsce znamy i pamiętamy...

Niech raz jeszcze stanie się przystankiem na naszej drodze do zwycięstwa - tym razem w przededniu drugiej, pięcioletniej prezydentury p. dra Andrzeja Dudy.

Radio Maryja

Prezydent Andrzej Duda z wynikiem 43,5 proc. wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich. W drugiej turze zmierzy się z kandydatem PO Rafałem Trzaskowski, na którego głos oddało 30,46 proc. wyborców. To oficjalne wyniki podane przez Państwową Komisję Wyborczą.

Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki I tury wyborów prezydenckich. – Andrzej Sebastian Duda – 8 450 513 głosów, to jest 43,5 procent. Rafał Kazimierz Trzaskowski – 5 917 340 głosów, to jest 30,46 procent liczby głosów ważnych – poinformował przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak.

Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski zmierzą się w II turze wyborów. Trzeci wynik uzyskał Szymon Hołownia – 13,87 proc. Czwarty Krzysztof Bosak z Konfederacji otrzymał 6,78 proc. głosów. Kandydat PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz zakończył wybory z wynikiem 2,36 proc. Szósty Robert Biedroń z Lewicy uzyskał 2,22 proc. poparcia. Z wynikiem poniżej pół procent wybory zakończyło pięciu kandydatów. Stanisław Żółtek otrzymał 0,23 proc., Marek Jakubiak – 0,17 proc. Paweł Tanajno i Waldemar Witkowski uzyskali po 0,14 procent. Ostatni w stawce Mirosław Piotrowski otrzymał 0,11 procent.

W wyborach liczyły się dwa obozy – mówił politolog dr Aleksander Kozicki. – Z jednej strony nie mamy osób zogniskowanych wokół Krzysztofa Bosaka, z drugiej – wokół środowisk ekstremy obyczajowej. Mamy podział na osi PiS-PO – wskazał dr Aleksander Kozicki. Rekordowa okazała się frekwencja wyborcza. Zagłosowało 64,51 proc. wszystkich uprawnionych. – Ta frekwencja – nie licząc wyborów prezydenckich z roku 1995 – jest najwyższa i jest również najwyższą frekwencją w ostatnich latach, jeśli chodzi o wszystkie wybory – podkreślił Sylwester Marciniak.

Jeszcze większą frekwencję odnotowano za granicą – zauważył wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. – Frekwencja, tzn. liczba wyborców, którzy zapisali się do spisu wyborców, a następnie odesłali lub zagłosowali osobiście, wyniosła ogółem 86,67 proc. – poinformował Piotr Wawrzyk.

To bardzo dobra informacja – zaznaczył socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. – Te 2/3 społeczeństwa, które bierze udział w wyborach, to jest naprawdę dobry prognostyk na przyszłość, bo to oznacza nasze zaangażowanie, to, że zaakceptowaliśmy demokrację – ocenił dr Mirosław Boruta Krakowski.

Wyniki wyborów planowano zaprezentować wczoraj wieczorem. Nie udało się, gdyż dwie komisje wyborcze w Manchesterze dopiero dziś przekazały protokoły wyborcze. Chcemy wyjaśnień od konsula – podkreśliła przewodnicząca Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak. – Cała Polska zdążyła, wszystkie inne obwody za granicą zdążyły, a te dwa… – mówiła Magdalena Pietrzak.

Pełną parą toczy się natomiast kampania wyborcza przed II turą. Kandydat PO Rafała Trzaskowski spotkał się z mieszkańcami Tczewa, Kościerzyny i Kartuz. – O to chodzi, żeby w tej chwili skoncentrować pełną energię na tym, by pójść 12 lipca do wyborów – akcentował Rafał Trzaskowski.

Prezydent Andrzej Duda odwiedził Trzcinicę i Jawornik Polski. Jestem otwarty na propozycje Polaków – zapewnił prezydent. – Można porozmawiać ze mną również o przyszłości, o kwestiach programowych – zaznaczył Andrzej Duda.

Prezydenta Andrzeja Dudę w kampanii wpiera premier Mateusz Morawiecki, który dziś odwiedził Lubelszczyznę. Do oddania głosu na prezydenta Dudę premier zachęcał mieszkańców Łęcznej, Łukowa, Bełżyc i Opola Lubelskiego. – Pan prezydent Andrzej Duda jest taką nadzieją, bo jest nadzieją i gwarantem dobrego rządzenia, rządzenia dla ludzi, dla wszystkich Polaków – zapewniał premier Mateusz Morawiecki. Na przekonanie innych wyborców obaj kandydaci mają jeszcze dziesięć dni.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/pkw-podala-oficjalne-wyniki-i-tury-wyborow-prezydenckich-a-duda-i-r-trzaskowski-kontynuuja-kampanie

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluje do wszystkich rodaków, dla których drogie są imponderabilia narodowe, o udział w drugiej turze wyborów Prezydenta RP i o oddanie głosu na kandydata zapewniającego ich realizację.

Nie musimy wskazywać nazwiska, ponieważ obaj rywalizujący o najwyższy urząd w państwie politycy dali się w ostatnich latach dobrze poznać z tej strony, która jest niezmiernie ważna dla każdego Polaka pragnącego, aby jego ojczyzna była szanowana i poważana w świecie.

Prosimy o oddanie głosu na człowieka, który stawia Polskę na pierwszym planie, a jednocześnie respektuje jej międzynarodowe zobowiązania.

Przewodnicząca POKiN - Małgorzata Janiec
Sekretarz POKiN - Edward Wilhelm Jankowski

Kazimierz Bartel

24 czerwca 2020 roku prezydent Andrzej Duda spotkał się w Białym Domu z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Prezydenci przyjęli wspólne oświadczenie, w którym podkreślono przyjaźń i partnerstwo oparte na wspólnych wartościach takich jak: demokracja, rządy prawa, swobody i wolności jednostek. Zapraszam Państwa do obejrzenia "telewizyjnego fotoreportażu" – 23 zdjęć:
https://photos.app.goo.gl/EPwdD2qgFxyQabLVA

Radio Maryja

Wybory prezydenckie już za 6 dni. Tymczasem sondaże wskazują, że frekwencja w tegorocznych wyborach może być podobna do tych sprzed pięciu lat. To ponad 55 procent. Eksperci zwracają uwagę, że o tym, kto zostanie prezydentem, rozstrzygnie mobilizacja zwolenników poszczególnych kandydatów.

Według sondaży, na wybory prezydenckie w I turze wybrałoby się 56 proc. uprawnionych do głosowania. Z kolei 34,5 proc. nie chce głosować w wyborach. Jest też spora część wciąż niezdecydowanych. W tym roku frekwencja w wyborach prezydenckich może być porównywalna do tej sprzed 5 lat. Wtedy głosowało 55,3 proc osób uprawnionych. Może też być jednak nieco większa niż 10 lat temu, kiedy to do urn przybyło poniżej 53 proc. uprawnionych.

W tegorocznych wyborach bardziej zmotywowany wydaje się być elektorat obecnie urzędującego prezydenta – podkreśla socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. – Dlatego też druga strona robi wszystko, żeby podniecić swój własny elektorat, który wiedząc, że przegra, nie bardzo się do tych wyborów wybiera – wskazuje dr Mirosław Boruta Krakowski.

Dlatego też na YouTube pojawiła się seria spotów zachęcająca w przewrotny sposób do udziału w wyborach prezydenckich przeciwników obecnego prezydenta. Pokazani są w nich rzekomi wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, jednak po wsłuchaniu się w ich wypowiedzi, wybija się retoryka, którą od lat stosuje część opozycji. Film nawiązuje do takich spotów sprzed lat, jak „Zabierz babci dowód” oraz reklama „Oni pójdą na wybory, a Ty?” z 2011 r., która była sfinansowana ze środków Platformy Obywatelskiej.

– To są filmiki, które są niezwykle stereotypowe i takie łopatologiczne przekonywanie kogoś do czegokolwiek odnosi często skutek przeciwny. Odpowiednio dobrani aktorzy, wręcz maski, wręcz karykatury, stereotypy to na nikim nie robi już dobrego wrażenia – zauważa socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski.

W wyborach prezydenckich należy wziąć udział. Ważna jest mobilizacja, bo to te wybory przesądzą, jak będzie wyglądała przyszłość Polski – podkreślają wyborcy. – Wezmę udział w wyborach, bo to jest moje prawo obywatelskie – mówi jedna z pań, która przystąpi do wyborów. – Wezmę udział w wyborach, żeby nam wszystkim Polakom było dobrze – zaznacza jeden z wyborców. – Chciałabym, żeby Polska była tą służbą ku cywilizacji miłości, jak głosił św. Jan Paweł II – podkreśla pani, deklarująca chęć uczestniczenia w głosowaniu. Pójdźmy do wyborów, uczyńmy to dla Rzeczypospolitej – apeluje także Akcja Katolicka w Polsce.

„Idziemy do tych wyborów, by opowiedzieć się za prawdą i za tym, by żyć w bezpiecznej, silnej gospodarczo, ale też Bożej Polsce. By wartości chrześcijańskie zachować, bo one są jedynie gwarancją tego, byśmy mogli rozwijać się we właściwym kierunku” – podkreśla Urszula Furtak, prezes Akcji Katolickiej w Polsce.

Wybory prezydenckie, oprócz formy tradycyjnej, czyli głosowania w lokalu, odbędą się także w formie korespondencyjnej. Zostaną przeprowadzone w dwóch gminach. Rekomendował to wcześniej minister zdrowia Łukasz Szumowski. – To są Marklowice i Baranów. Nie było innych danych, które wskazywałyby na to, żeby jakakolwiek inna gmina kwalifikowała się do wyłączenia standardowego głosowania i zalecenia stricte głosowania korespondencyjnego – informuje rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Poza tymi gminami, skorzystać z głosowania korespondencyjnego mogą osoby, które przebywają na kwarantannie bądź podlegają izolacji ze względu na koronawirusa. Na tę chwilę 170 tys. wyborców zgłosiło się, by skorzystać z głosowania w formie korespondencyjnej – mówi rzecznik Państwowej Komisji Wyborczej Tomasz Grzelewski. – Różnie to się układa w różnych miastach. Dla przykładu, w Krakowie taką chęć wyraziło ok. 4 tysięcy, we Wrocławiu również ok. 4 tys., w Łodzi to ok. 3 tys., natomiast w Warszawie najwięcej, bo ponad 13 tysięcy osób uprawnionych do głosowania – informuje rzecznik PKW Tomasz Grzelewski.

Liczba ta jednak może się zmienić. Osoby, które w dniu głosowania będą przebywały na kwarantannie, czas na złożenie wniosku o głosowanie korespondencyjne mają do wtorku.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/trwa-mobilizacja-elektoratow-do-udzialu-w-wyborach-prezydenckich

Za: https://twitter.com/AndrzejDuda

(Od Redakcji): Zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia "telewizyjnego fotoreportażu" - 24 zdjęć autorstwa p. Kazimierza Bartla, który uzupełnia ósemka fotografii nadesłanych 😉 https://photos.app.goo.gl/JTpbjGJ9FoCsNiD47

Kraków, 19.06.2020 r.

Stanowisko Związku Konfederatów Polski Niepodległej w sprawie zbliżających się wyborów prezydenckich

Związek Konfederatów uważa za swój obowiązek dokonać oceny kandydatów na najwyższy urząd w państwie i zarekomendować osobę, której wybór gwarantowałby dla Polski bezpieczeństwo państwa, rozwój gospodarczy, uczciwość i solidarność społeczną, dbałość o pamięć historyczną i pielęgnowanie patriotyzmu oraz kierowanie się w życiu publicznym systemem wartości chrześcijańskich. Jednocześnie pragniemy przypomnieć, że w PRL-u działaliśmy na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, za co byliśmy represjonowani. Chodziło nam o to aby, gdy odrodzi się Niepodległe Państwo, Polacy mogli brać udział w wolnych wyborach i głosować na patriotów dla których najważniejsza jest Polska.

Spośród liczących się kandydatów jedynym takim jest dr Andrzej Duda, znakomicie przygotowany i sprawdzony podczas swojej pięcioletniej kadencji, kończącej się wkrótce. Andrzej Duda wypełnił zdecydowaną większość swoich obietnic wyborczych, przyczynił się do reform państwowych, szczególnie do zapoczątkowania reformy sądownictwa. Andrzej Duda jest gwarantem kontynuacji tych dobrych zmian, które służą całemu społeczeństwu. Warto przypomnieć je: wielkie programy społeczne, wzmocnienie sojuszu z USA, aktywna polityka Polski w ONZ, wzmocnienie pozycji w NATO, stworzenie inicjatywy Trójmorza. Chce budować silne i sprawiedliwe państwo, gdzie uczciwy obywatel jest chroniony przed złodziejami i mafią. Żaden z pozostałych kandydatów nie spełnia wymienionych kryteriów.

Dlatego mając na uwadze dobro Polski i Polaków, Związek Konfederatów Polski Niepodległej apeluje do wyborców, aby w nadchodzących wyborach swój głos oddali na Andrzeja Dudę.

Prezes ZKPN - Janusz Fatyga
Sekretarz ZKPN - Krzysztof Bzdyl

Janusz Kawecki

28 czerwca odbędą się bardzo ważne wybory! Przed laty zdecydowaliśmy się na przywrócenie w Polsce normalności i budowanie naszego życia społecznego na trwałych fundamentach określonych przez takie wartości jak: prawda, godność, odpowiedzialność, sprawiedliwość...

Od tamtego czasu drogą prób i błędów szukaliśmy tych, którzy podołają zadaniu przeprowadzenia nas do normalności. Proces ten trwa już dość długo. Trzeba przyznać, że sami nie jesteśmy bez winy. Za niska frekwencja przy urnie wyborczej, zbyt częste, bezkrytyczne ufanie różnym przedwyborczym obietnicom bez pokrycia oraz oddawanie swego głosu na kandydatów bez doświadczenia w pokonywaniu trudnych zadań – to ważne, chociaż nie jedyne błędy popełniane w minionym czasie. Aż nadszedł rok 2015. Otrzymaliśmy szansę na doprowadzenie Polski do normalności. Najpierw decyzją większości wybraliśmy Andrzeja Dudę na urząd Prezydenta RP, a potem wybraliśmy Sejm i Senat. Powstały sprzyjające warunki prawne do wprowadzania Kraju w oczekiwany stan normalnej uczciwości wobec obywateli.

Po wyborach wielu z nas systematycznie sprawdzało, czy i jak realizowane są zobowiązania przedwyborcze Prezydenta, rządu, większości parlamentarnej. Kierujący państwem zapewne czuli „oddech wyborcy na swoich plecach”. To mobilizowało dodatkowo do aktywności w realizowaniu zadań wobec Polski i Polaków. Nie da się zaprzeczyć, że kolejne pozytywne efekty zrealizowanych zobowiązań stawały się coraz wyraźniej widoczne i odczuwalne. I to pomimo uruchomionej machiny kłamstwa i totalnej agresji ze strony opozycji wspieranej często przez tę część instytucji zagranicznych, które nie są przychylne rozwojowi Polski. Coraz bardziej przekonywaliśmy się, że tym razem wybór większości prowadził ku oczekiwanym rezultatom. Zapewne tym uśpieni wyborcy i wybierani w niedawnych wyborach parlamentarnych wykazali mniejszą aktywność. Zapomnieli, że to wszystko, co zostało dane w wyniku wyborów w 2015 roku, nie jest dane na wieczność. Wybrani zaś zapomnieli, że nie wystarczy legitymować się rezultatami dobrych i skutecznych działań. Trzeba również wskazywać nowe wyzwania. Rezultat tego chwilowego uśpienia można było zauważyć bezpośrednio po wyborach w 2019 roku.

Chociaż skład nowego Sejmu oraz niezakończona jeszcze kadencja Prezydenta umożliwiały dalsze skuteczne działanie rządu w podążaniu drogą naprawy Rzeczypospolitej, to jednak Senat stał się organem hamującym kolejne etapy przywracania normalności państwa. Dodatkowo w tym samym czasie pojawiła się epidemia koronawirusa, przez co zadanie rządzących stawało się jeszcze trudniejsze. Pomimo tych strukturalnych przeszkód wewnętrznych (totalna opozycja) i zewnętrznych („zagranica” i wirus) każdy, obiektywnie analizując sytuację, musi stwierdzić, że Polska skutecznie pokonuje kolejne przeszkody i rozwija się ku pożytkowi obywateli. Obserwacja pracy Senatu (przede wszystkim Marszałka i większości, chociaż nieznacznej, ale zjednoczonej w totalnym sprzeciwie) podczas kilku ostatnich miesięcy powinna nam uzmysłowić do jakże niebezpiecznej sytuacji może dojść, gdybyśmy przespali również wybory prezydenckie.

Konstytucyjne możliwości prezydenta w utrudnianiu, a nawet uniemożliwianiu działań rządu i Sejmu w kierunku kolejnych etapów przywracania normalności (szczególnie podczas i po epidemii koronawirusa) zostałyby zwielokrotnione. Jednym z takich ważnych narzędzi prezydenckich, które może być stosowane w blokowaniu dobrych inicjatyw rządu i Sejmu, jest weto wobec kolejnych ustaw uchwalanych przez Sejm. Już zapowiedzi kilku kandydatów w obecnych wyborach świadczą dobitnie, iż mogą oni nawet swym działaniem wywołać chaos państwa. Odpowiedzią bowiem na weto prezydenta wobec uchwalonej ustawy jest jego odrzucenie przez Sejm kwalifikowaną większością. A tej rządzący w Sejmie nie mają. O tym, że są to realne przewidywania, świadczą zachowane zapewne w naszej pamięci deklaracje kandydatów na prezydenta reprezentujących partie i grupy totalnie sprzeciwiających się naprawie Polski. Twierdzili, że „prawa weta będą używać regularnie przez cały czas kadencji obecnego Sejmu” i „będą wypalać żelazem”, co dotychczas zrealizowano i co przynosi pozytywne rezultaty.

Musimy to wszystko widzieć i wiedzieć, że nasz głos oddany w wyborach jest bardzo potrzebny i że powinniśmy go oddać na kandydata sprawdzonego, który w czasie mijających pięciu lat pierwszej kadencji udowodnił czynami skuteczność swego działania, a urząd, który sprawuje, traktuje jako służbę Polsce i Polakom. Jego postawa moralna i wartości, które wyznaje, oraz takie cechy jak: uczciwość, wierność ideałom, patriotyzm, skuteczne stanie na straży Konstytucji, zostały udowodnione. Taki Prezydent jest potrzebny Polsce na kolejne lata.

Wybierając Andrzeja Dudę, możemy być także pewni, że zrealizuje również zobowiązania ujęte w podpisanej niedawno Karcie Rodziny oraz będzie jeszcze pełniej i skuteczniej dbał o rodziny w Polsce, o Polaków, o ich warunki życia i bezpieczeństwo.

Kiedy podejmowałem decyzje o podzieleniu się z Rodakami moimi przemyśleniami na temat „jak głosować”, przypomniałem czas pielgrzymki św. Jana Pawła Wielkiego do naszej Ojczyzny. Nasz wielki Rodak, przekazując nauczanie społeczne Kościoła, nie wahał się również oceniać naszą skuteczność w przywracaniu normalności w Ojczyźnie. W 1991 roku w Masłowie usłyszeliśmy: „To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie wy wszyscy, którzy lekkomyślnie do tych spraw podchodzicie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć. Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Trzeba intensywnie odbudowywać. Nie można dalej lekkomyślnie niszczyć!”. Jakże te słowa są aktualne i potrzebne właśnie dzisiaj. Przyjmijcie je i zważcie,

prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji / Kraków, dnia 19 czerwca 2020 roku

Kalinowski Andrzej

Zamek ten to osiągnięcie architektoniczne pierwszej połowy XVII wieku w Polsce i Europie - dzieło rodziny Ossolińskich. Leży na Wyżynie Opatowskiej i do dzisiaj robi wrażenie, po prostu budzi podziw.

Po II wojnie światowej podupadł, bo nie mieścił się w planach odnowy PRL-u. Byłem tam w roku 1980. To, co zobaczyłem było straszne. Obecnie po wielu latach przepychanek i uzgodnień zamek jest odnawiany. Powstały zadaszenia, rynny i okapy. Całość jest zabezpieczona przed dalszą dewastacją. Od 1991 roku jest udostępniony dla turystów (i jeszcze 22 zdjęcia):
https://photos.app.goo.gl/LJzxqT4HeoHP2YKq5

Andrzej Kalinowski

Sulejów – to urokliwe miasto, siedziba jednego z najstarszych opactw cysterskich na ziemiach polskich. Pierwotnie samodzielne, dziś istniejące jako filia opactwa w Wąchocku. Powstało w 1176 roku za zgodą księcia na Wiślicy Kazimierza II, zwanego Sprawiedliwym. Ufundował on klasztor i kościół sprowadzając braci z (wspominanego w historiach polskich cystersów) Marimondu.

Od tego momentu zaczyna się bogata w wydarzenia historia kolejnego klasztoru na ziemiach polskich, nad Pilicą. Opactwo cieszyło się dużymi względami panujących. W 1262 roku książę krakowski Bolesław Wstydliwy rozszerzył cystersom sulejowskim przywileje i uposażenia, co czynili także jego następcy. Książę Władysław Łokietek zwołał tu w 1318 roku wiec powszechny, na którym to uchwalono „suplikę sulejowską”, o jego koronacji na króla Polski. Klasztor sulejowski, podobnie jak inne klasztory był wielokrotnie niszczony przez hordy tatarskie, mongolskie i „szwedzki potop”.

Zabudowania plądrowano, grabiono, palono. Do dziś zostało niewiele cennych pamiątek po tamtych czasach (pozostał jedynie bogaty w zabytki przeszłości kapitularz, godny odwiedzenia). Jednak klasztor i zakon zawsze się odradzał - mocniejszy, bardziej ufortyfikowany. Ostatecznej kasaty klasztoru dokonały władze carskie w 1819 roku, doprowadzając ostatecznie do ruiny tę romańską perłę sakralną z pierwszej poł. XIII wieku w tej części Polski.

Ponownie cystersi powrócili do Sulejowa w 1986 roku. Z mozołem odnawiają to, co pozostało, dbając o narodowe dziedzictwo ukryte w tych murach. Jest to miejsce niezwykle bogate w historię i ludzi, którzy ją tworzą. Przyciąga turystów i pielgrzymów wspaniałym klimatem milczenia, ascezy, pięknem zachowanych obiektów i przyrodą. Obecnie cystersi pełnią posługę duszpasterską, służą mieszkańcom i przybywającym turystom ofiarną pracą i cysterską gościnnością.

Zapraszam Państwa do obejrzenia 25 zdjęć:
https://photos.app.goo.gl/NkUHxWLjXzMChTcv5

14 czerwca 2020 roku - na dwa tygodnie przed wyborami prezydenckimi - w Łapczycy, nieopodal Bochni, w Kościele Królewskim pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny odprawiona została Msza Święta dziękczynna za opiekę Bożą nad Panem Prezydentem doktorem Andrzejem Dudą. Wśród zebranych wiernych byli m.in. Rodzice Pana Prezydenta - pp. Janina Milewska-Duda i Jan Tadeusz Duda oraz konsul Węgier – p. Adrienne Kormendy, a także przedstawiciele Akademickiego Klubu Obywatelskiego - Kraków, Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie i poczet sztandarowy NSZZ "Solidarność" Region Małopolska.

Poniżej tekst za stroną lapczyca.diecezja.tarnow.pl ilustrowany zdjęciami autorstwa pp. Marii Krakowskiej i Mirosława Boruty Krakowskiego:

Kościół położony jest na kulminacji wzniesienia ok. 500 m n.p.m. Jest on gotycki murowany z ciosów kamiennych, z nowszymi, ceglanymi przybudówkami (kruchta i kaplica). Pierwotnie był on dwunawowy, z filarem ośrodku i sklepieniami krzyżowo-żebrowymi. Dziś jest jednonawowy, o sklepieniach pozornych. Na uwagę w świąyni zasługują portale.

W dawnej fasadzie znajduje się gotycki portal wejściowy, kamienny, ostrołukowy, bogato profilowany, z szerszym wałkiem środkowym wspartym na podstawach. Po bokach widoczne są nie dokończone filary, na których ustawiono barokowe XVIII-wieczne rzeźby aniołów. W przejściu z nawy do kaplicy zwraca uwagę szeroki, ostrołukowy portal kamienny o profilowanych glifach, pochodzący z przebudowy dokonanej w XIX w. W wejściu do klatki schodowej z kręconymi, gotyckimi schodami znajduje się kamienny portal zamknięty u góry ścięty trójliściem, a w przejściu z prezbiterium do zakrystii - gotycki, kamienny portal prostokątny przekształcony w XIX w. W wejściu bocznym do kaplicy od strony wschodniej widzimy prosty, kamienny, ostrołukowy portal pochodzący z XIX w. W ten portal wstawione są jednoskrzydłow, deskowe, spągowe drzwi z okuciami, przeniesione z dawnych gotyckich drzwi zakrystii.

Neogotycki ołtarz został wykonany przez Franciszka Samka w 1902r.; utrzymany jest w formie gotyckiego tryptyku z rzeźbą Najświętszej Marii Panny pośrodku oraz figurami świętych Stanisława i Wojciecha po bokach (niestety figury świętych zostały skradzione). W polach skrzydeł znajdują się malowidła przedstawiające sceny biblijne. W lewym ołtarzu bocznym, barokowym, z przełomu XVII i XVIII w., umieszczono obraz Chrystusa Bolesnego namalowany w 1855 roku przez Karola Mireckiego. W prawym ołtarzu bocznym, również barokowym, z przełomu XVII i XVIII w., widnieje XVII-wieczny obraz ukazujący św. Annę. W zwieńczeniach ołtarza znajdują się XVIII-wieczne ludowe obrazy przedstawiające Chrystusa Ukrzyżowanego i św. Antoniego.

W kaplicy widzimy neogotycki ołtarz z obrazem Matki Boskiej i rzeźbami św. Antoniego i Serca Jezusowego, wykonany po 1902 roku. Otwór tęczy jest ostrołukowy, kamienny; nad nim zawieszono XVI-wieczny, gotycki w formie krucyfiks. Po bokach otworu zachowały się dwa smukłe, profilowane wsporniki dawnych żeber sklepienia; umieszczono na nich barokowe, XVIII-wieczne rzeźby Matki Boskiej i św. Jana Ewangelisty. Obecnie dzięki pomocy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego prowadzone są prace konserwatorskie i restauratorskie kościoła pw. NMP.

Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej zamieściłem linkę do zdjęć z Cmentarza Rakowickiego, upamiętniające 70. rocznicę śmierci podpułkownika Leopolda Bochnaka, żarliwego patrioty, zakatowanego przez UB przy pl. Inwalidów w Krakowie:
https://photos.app.goo.gl/Se8dLsQDhCMPQNx49

Aranka Małkiewicz

Siedmiogród, inaczej Transylwania, kojarzy się wielu osobom z okrutnym wampirem Drakulą. Nie wszyscy wiedzą, że Siedmiogród to kraina historyczna należąca kiedyś do Królestwa Węgier, położona obecnie na terenie Rumunii. Plemiona węgierskie przybyły tu na przełomie IX i X w., a po dzień dzisiejszy dużą część tego obszaru zamieszkują Seklerzy. Mają oni swoją flagę i swój hymn, który śpiewa się często po hymnie węgierskim podczas narodowych uroczystości. Seklerzy to wyodrębniona etnicznie węgierskojęzyczna grupa, mająca węgierską świadomość narodową, uważana przez wielu badaczy za odłam Węgrów, zamieszkująca tereny nazywane Ziemią Seklerską lub Seklerszczyzną.

Duża część Seklerów jest wyznania rzymskokatolickiego. To właśnie na Ziemi Seklerskiej (il. Podział administracyjny Rumunii - Seklerszczyznę zaznaczono na żółto, za: Wikipedią) znajduje się najważniejsze dla wszystkich węgierskich katolików sanktuarium maryjne, Bazylika Najświętszej Maryi Panny w Csisomlyó. W 2019 roku papież Franciszek odprawił tam mszę świętą. Odwiedził ten region jako pierwszy papież w dziejach. Sanktuarium znajduje się pod opieką franciszkanów, którzy w Siedmiogrodzie mają w sumie 11 klasztorów. Jeden z nich od XVIII wieku znajduje się w miejscowości Deva. W roku 1948 władze rumuńskie wygnały stamtąd zakonników, znacjonalizowały budynek i urządziły w nim biura oraz magazyny. W 1970 roku, na skutek powodzi, budynek uległ całkowitemu zniszczeniu.

Na początku lat 90-tych jeden z franciszkanów, o. Csaba Böjte, nielegalnie zajął opustoszały gmach, rozbijając zardzewiałe kłódki i wprowadzając tam kilkoro bezdomnych dzieci. Nie spodobało się to władzom, które kilkakrotnie interweniowały, nakazując im opuszczenie klasztoru. Ojciec Csaba nie poddał się i osiągnął swój cel, otwierając w klasztorze pierwszy dom dla bezdomnych sierot. Nieruchomość oficjalnie została zwrócona franciszkanom dopiero w 1999 roku.

Csaba Böjte urodził się w Kolozsvár (obecnie siedmiogrodzki Kluż). Jego ojciec był poetą, który z powodu jednego ze swoich wierszy, uznanego za antypaństwowy, został skazany na siedem lat więzienia, w czasie dyktatury Ceauscescu. Co prawda zwolniono go po niecałych pięciu latach, ale dwa miesiące później zmarł na skutek obrażeń odniesionych podczas więziennych tortur. To był przełomowy moment w życiu Csaby Böjte. Zrozumiał, że problem nie tkwi w człowieku lecz w nieświadomości. Podjął decyzję, że zostanie kapłanem. Święcenia przyjął w roku 1989. Dzięki działalności, której się podjął, zyskał szacunek i sławę na całym świecie nie jako pisarz, humanista, a przede wszystkim założyciel i dyrektor Fundacji św. Franciszka w Deva.

Ojciec Csaba nazywany jest „wujkiem sierot” albowiem 1993 roku powołał do życia fundację, której celem jest pomoc tysiącom bezdomnych, samotnych dzieci. O swej inspiracji do takiej działalności opowiada tak:

„W 1993 roku, przed jedną z wieczornych mszy świętych, przyszła do mnie pewna miła kobieta z małą dziewczynką i powiedziała, że znalazła to dziecko na dworcu. Pogratulowałem jej szczęścia i zaproponowałem, żeby wzięła ją do domu. Skoro ją znalazła, dziewczynka może z nią zamieszkać. Kobieta chciała zostawić mi dziecko na plebanii, ale jak mogłem przyjąć takie dziecko bez żadnych dokumentów. Poza tym pomyślałem, że biskup zdziwiłby się, gdyby nagle pojawiło się w moim życiu dziecko. Powiedziałem nieznajomej, że będę się modlić i ze Duch Święty wskaże drogę, którą ma podążać to dziecko. Czytając Ewangelię podczas mszy w osłupieniu spoglądałem na słowa wypowiedziane przez Jezusa: „I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje!” /Mt.18,5/. Poczułem w trakcie tej mszy, że o miłości i integracji z drugim człowiekiem nie trzeba mówić.

Należy działać. Postanowiłem, że jeśli po mszy znów zostanę poproszony o przyjęcie dziecka, zrobię to, mimo iż nie znamy nikogo z jego rodziny, nie wiemy kim są jego rodzice, nie ma miejsca zamieszkania, ani dokumentów. Po mszy do zakrystii ponownie weszła uśmiechnięta dziewczynka. Przytuliłem skrytego w niej Pana Jezusa i przyjąłem pod swój dach na plebanii. Kucharka Vera powiedziała, że dziecko śmierdzi. Poprosiłem, żeby go nie wąchała, tylko wykąpała! W czasie gdy dziewczynkę kąpano i czesano, ja wygrzebałem jakieś ubrania. Nie mogłem się nadziwić, że w ciągu godziny ta mała, żebrząca na dworcu dziewczynka, po kąpieli, w czystym ubraniu tak bardzo się zmieniła, tak wypiękniała. Była pierwszym dzieckiem, które przyjęliśmy prosto z ulicy”.

Obecnie fundacja posiada 82 domy dziecka na terenie całego Siedmiogrodu, które skupiają ok. 2500 dzieci zbieranych z ulic całego Siedmiogrodu, opuszczonych i pozbawionych opieki rodzicielskiej. Domy ojca Csaby dają dzieciom miłość i poczucie bezpieczeństwa, dzięki czemu mogą mieć normalne życie.

Podopieczni wychowują się w szeroko pojętym kulcie Miłosierdzia Bożego, odmawiają Koronkę i oddają cześć Obrazowi Jezusa Miłosiernego. Orędownikiem ich spraw jest św. Jan Paweł II. Od kilku lat są regularnymi uczestnikami Narodowej Pielgrzymki Węgrów do Polski. Ich przyjazdy do nas finansuje rząd węgierski. W czerwcu 2018 roku kolejna grupa dzieci wzięła udział w pielgrzymce, uczestnicząc we mszy świętej, celebrowanej przez Jego Ekscelencję Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie. Dla tych dzieci każdy przyjazd do Polski jest wielkim przeżyciem, ponieważ wszystkie dobrze znają powiedzenie o dwóch bratankach. A tacy ludzie jak ojciec Csaba przywracają nam wiarę w człowieczeństwo...

Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej umieszczam linkę do zdjęć przy pomniku na pl. Teodora Axentowicza - pomniku, upamiętniającym pierwszy transport 728. Polaków, żołnierzy kampanii wrześniowej, członków podziemnych organizacji niepodległościowych, gimnazjalistów i studentów uwięzionych przez Niemców w Tarnowie, a przewiezionych 14 czerwca 1940 roku do KL Auschwitz: https://photos.app.goo.gl/iZE8jnJktwnwCrqF8

Od 9 czerwca Muzeum Krakowa zaprasza ponownie do Rydlówki. Poznajcie Państwo unikalne miejsce związane z młodopolskim malarstwem, literaturą i teatrem. Poczujcie atmosferę Krakowa z przełomu XIX i XX wieku.

Pamiętajcie o maseczce na twarzy, zachowajcie dystans od innych zwiedzających i koniecznie zapoznajcie się z nowym regulaminem zwiedzania:
https://bit.ly/rydlowka