Przeskocz do treści

25 października 1351 roku / II wojna o sukcesję rugijską: zwycięstwo wojsk książąt pomorskich z dynastii Gryfitów nad siłami meklemburskimi w bitwie pod Schoppenamm (il. Księstwa Szczecińskie, Wołogoskie i wchodnia Meklemburgia w roku 1400). 12 lutego 1354 roku zawarto porozumienie pokojowe w Stralsund. Meklemburczycy zrzekli się praw do Grzymia, Barda oraz Trzebudzic. Rok później doszło do połączenia księstwa rugijskiego z księstwem wołogoskim.

25 października 1935 roku / Premiera filmu Rapsodia Bałtyku w reżyserii Leonarda Buczkowskiego (fot. filmpolski.pl). Akcja filmu toczy się w Gdyni. Widz ma okazję zobaczyć wiele przedwojennych fragmentów miasta m. in. port wojenny na Oksywiu. Główne ujęcia na morzu kręcono na pokładzie niszczyciela ORP „Wicher”. W licznych scenach marynistycznych wzięły udział pływające jednostki Marynarki Wojennej oraz utworzony w 1920 r. w Pucku Morski Dywizjon Lotniczy (filmweb.pl).

25 października 1970 roku papież Paweł VI kanonizował czterdziestu męczenników Anglii i Walii. Ponieśli śmierć w Anglii i Walii w latach 1535–1679 w wyniku represji związanych z odmową porzucenia przynależności do Kościoła katolickiego na rzecz ustanowionego przez Henryka VIII Kościoła anglikańskiego. Kościół katolicki uznał za męczeństwo śmierć 125 osób, jako reprezentantów wszystkich sześciuset katolików straconych w XVI i XVII-wiecznej Anglii pod zarzutem zdrady stanu (il. William Hogarth, The Idle Prentice Executed at Tyburn).

(opr. na podstawie Wikipedii)

Szanowni Państwo, Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zaprasza na uroczystość patriotyczną połączoną z modlitwą za spokój dusz zamordowanych przez komunistycznych oprawców w latach 1945-1956. Uroczystość odbędzie się przed Krzyżem Pamięci (mur więzienia) przy ul. Montelupich 7. Zapraszamy Wszystkich.

Pamiętajmy, że Porozumienie musi dostosować przebieg całej uroczystości w dniu 5 listopada pod murem więzienia do nowych obostrzeń związanych z epidemią. Dlatego informujemy Państwa, że w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć maksymalnie 5 osób. Uczestnicy mają obowiązek zakrywania nosa i ust oraz zachowania 1,5 m odległości od innych osób. Prosimy o zachowanie odstępu.

Aby nie doprowadzić do zbyt dużej liczby uczestników proponujemy przychodzenie w ciągu całego czwartku - 5 listopada i zapalanie zniczy, składanie kwiatów pod murem, przy Krzyżach i pod Tablicami Pamięci. Nasza obecność jest konieczna, aby pokazać pamięć, wdzięczność i szacunek dla Żołnierzy Niezłomnych za ich ofiarę życia dla Niepodległości Ojczyzny.

Przewodnicząca Porozumienia, Małgorzata Janiec
Sekretarz Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski

Przed Trybunałem Konstytucyjnym w czwartek (22 X) po godz. 11 rozpoczęła się rozprawa w sprawie dopuszczalności aborcji z powodu przesłanki eugenicznej. Czekając na wyrok TK europoseł PiS Patryk Jaki zaproponował „5 dla dzieci”. Anna i Patryk Jaki, od chwili narodzin ich syna Radka, pokazują światu, że życie z dzieckiem z zespołem Downa jest pełne miłości i radości. Zbrodnią jest zabijanie takich dzieci w łonie matki.

Odbieranie im prawa do życia jest złem. Patryk Jaki przedstawił kilka ważnych faktów na temat aborcji eugenicznej i zycia dzieci z niepełnosprawnością.

5 dla dzieci:
1. 99% aborcji to dzieci z „podejrzeniem” ZD .
2. Osoby z ZD żyją, pracują (często samodzielnie) na całym świecie i są szczęśliwe — zaznaczył europoseł Solidarnej Polski.
3. Niepełnosprawność może spotkać każdego, w każdej chwili i nigdy nie jest to powód do „eliminacji”
4. Eliminujemy też dzieci zdrowe, bo rzadko jest 100% pewności. A Polaków jest coraz mniej i taki trend demograficzny może zagrażać polskiej państwowości.
5. Dzieci zarówno zdrowe jak i niepełnosprawne oprócz obowiązków dają też wiele radości i budują siłę rodziny. A przez to siłę Polski (fot. facebook.com/PatrykJaki).

Obok tych słów nie da się przejść obojętnie. Nie da się powiedzieć, że właśnie dzieci z niepełnosprawnością są gorsze i nie maja prawa do życia.

Tekst za: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/523213-patryk-jaki-przedstawia-5-dla-dzieci

Radio Maryja

Zwiększanie liczby łóżek w szpitalach, ustawowe uregulowanie noszenia maseczek i darmowe szczepionki przeciwko grypie dla seniorów – to niektóre z zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego przedstawione w Sejmie. Posłowie zajęli się projektami dotyczącymi walki z epidemią koronawirusa. W środę odnotowano rekordową liczbę zakażeń koronawirusem. Dodatni wynik stwierdzono u 10 040 osób. – Dziennie przy tym poziomie będziemy mieli obłożenie szpitalnictwa rzędu 2-3 tys. nowych pacjentów, z których mniej więcej 10-20 proc. będzie wymagało wsparcia tlenowego – mówił w Sejmie minister zdrowia Adam Niedzielski.

Polska przygotowana jest do drugiej fali zakażeń – zapewnił w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. – Wyszliśmy z punktu pierwotnego 4 tysięcy testów dziennie. Ile mamy dzisiaj możliwości testowych? To jest 80 tysięcy – oznajmił szef rządu. W Agencji Rezerw Materiałowych znajduje się kilkanaście milionów maseczek i pół miliarda rękawiczek. Obecnie wolnych jest prawie 17 tys. łóżek dla zakażonych koronawirusem, a ich liczba ma wzrosnąć o co najmniej kolejne 15 tys. Więcej jest respiratorów. – Między sierpniem a dniem dzisiejszym – 3,5-krotnie więcej. Mamy na magazynach Agencji Rezerw Materiałowych ponad 2,5 tys. respiratorów, które są gotowe do podłączenia – zapewnił Mateusz Morawiecki. Szef rządu chce, aby – w celu zapobiegnięcia kumulacji grypy i koronawirusa -szczepionki na grypę dla osób po 70. roku życia były bezpłatne. – Mamy już zakupionych i zamówionych ponad 3 mln szczepionek na grypę – oświadczył premier. Prezes Rady Ministrów mówił o konieczności ustawowego uregulowania noszenia maseczek. Na dniach poznamy zasady działania „korpusu wsparcia seniorów”, który pomoże seniorom zostającym w domach.

Działania rządu w walce z pandemią ostro krytykuje opozycja. Szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka zarzucił rządowi, że nie przygotował kraju na drugą falę pandemii. – Pan tutaj staje i mówi te wszystkie kłamstwa, którymi raczył nas pan od 6 miesięcy – powiedział szef PO. W odpowiedzi premier przypomniał wypowiedź Borysa Budki z kwietnia. – Z ekspertyz, którymi my dysponujemy wynika, że fala pandemii skończy się mniej więcej jesienią tego roku – mówił wówczas Borys Budka.

Sejm zajął się poselskimi projektami dotyczącymi walki z pandemią. Czesław Hoc, poseł wnioskodawca, przedstawił projekt Prawa i Sprawiedliwości. – Podwyższamy do 200 proc. wynagrodzenie zasadnicze wraz z pochodnymi dla osób skierowanych przez wojewodę do pracy związanej ze zwalczaniem COVID-19. Wprowadzamy „klauzulę miłosiernego Samarytanina”, czyli nie karania za niezawinione błędy medyczne w sytuacji ratowania ludzkiego życia – opowiadał .

Kilkanaście poprawek do projektu PiS przygotowało Polskie Stronnictwo Ludowe. Partia chce przyjęcia zapisu z projektu PSL o 1,5-tysięcznym dodatku do pensji. – Oprócz medyków trzeba zabezpieczyć też tych, którzy od wielu miesięcy są na pierwszej linii – zauważył Jarosław Rzepa z PSL. Koalicja Obywatelska przygotowała około 40 poprawek. – Chcecie też karać dyrektorów szpitali, mimo że to rząd zawiódł. Tu też będzie nasza poprawka – oznajmił Cezary Tomczyk, szef klubu KO. Wystąpienie posła Cezarego Tomczyka nie spodobało się Ryszardowi Terleckiemu, wicemarszałkowi Sejmu. – Muszę to powiedzieć, że dzięki panu opóźniliśmy pracę o jeden dzień, a przez 10 minut nie miał pan nic merytorycznego do powiedzenia, tylko polityczne ględzenie – podkreślał Ryszard Terlecki.

Sejm zajął się też projektem Lewicy o ustawowym uregulowaniu zakrywania ust i nosa oraz projektem KO o pomocy dla samorządów. Marek Pęk, wicemarszałek Senatu, zaapelował do marszałka Tomasza Grodzkiego o szybkie zwołanie posiedzenia Senatu, na którym senatorowie zajęliby się przyjętą ustawą antypandemiczną. – Zajmiemy się nią w poniedziałek od godz. 16.00 – najwcześniej jak to jest możliwe – poinformował marszałek Senatu. Termin zaskoczył wicemarszałka Marka Pęka. „Będą poprawki, a zatem będzie potrzebny powrót ustawy do Sejmu – stracimy tydzień” – napisał Marek Pęk.

Teraz w uchwalaniu prawa, które pomoże w zwalczaniu pandemii, liczy się każdy dzień – zaznaczył socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. – Działania rządu muszą być niestandardowe, muszą wyprzedzać to, co nas czeka, nawet gdybyśmy mieli dmuchać na zimne – dodał socjolog. Premier Mateusz Morawiecki nie wyklucza też trzeciej fali pandemii.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/strategia-walki-z-koronawirusem

„Czyściec” - kinowa propozycja na Święto Zmarłych - to najnowsze dzieło Michała Kondrata, autora docenionych w Polsce i za granicą obrazów „Miłość i Miłosierdzie” oraz „Dwie korony”. W swoim kolejnym filmie reżyser zastanawia się nad tym, co czeka nas na końcu naszej ziemskiej egzystencji. Jak sam wspomina, postanowił w tej opowieści posłuchać mistyków - m.in. ojca Pio czy św. Faustyny - którzy dzięki bożej łasce mogli zobaczyć zaświaty oraz obcować z duszami zmarłych (fot. filmweb.pl). „Spisane przez nich świadectwa pozwalają nam poznać namiastkę tego, co czeka nas po drugiej stronie” - mówi Michał Kondrat.

W „Czyśćcu” reżyser przywołuje też postać granej przez Małgorzatę Kożuchowską Fulli Horak - kobiety, która spędziła 10 lat w łagrach, a po wojnie przeszła wewnętrzną przemianę z agnostyczki w mistyczkę i przekazała liczne świadectwa o duszach czyśćcowych. Zdaniem Michała Kondrata Fulla Horak jest postacią, z którą łatwo się utożsamić. „Jej początkowy sceptycyzm wobec wiary w Boga i jego ingerencji w sprawy tego świata był moim zdaniem naturalny. Mimo to często powtarzała „Boże, jeśli istniejesz, daj mi światło”. Fulla była intelektualistką, filozofką i nie kierowała się tylko emocjami, ale potrzebowała solidnych dowodów na istnienie Boga. W pewnym momencie życia zyskała pewność, która pozwoliła jej uwierzyć. Przeżyła niezwykłe mistyczne doświadczenie, które rozpoczęło dalszy rozwój jej wiary” - dodaje reżyser.

„Nasz film powstał jako rodzaj przewodnika i pomocy w zrozumieniu dość trudnych prawd wiary, zagadnień teologicznych dotyczących zbawienia i życia wiecznego. Ponieważ poruszamy się cały czas w obrębie tajemnicy, już w pierwszych scenach filmu pokazujemy, do którego momentu nauka może nam odpowiedzieć na pytania dotyczące życia i śmierci, a gdzie pojawiają się kwestie, które objaśnić mogą objawienia mistyków Kościoła katolickiego. Oczywiście szanuję i rozumiem, że jest to perspektywa, z którą nie wszyscy muszą się zgadzać. Myślę jednak, że nawet dla osoby niewierzącej może to być interesujący punkt widzenia, który warto poznać” - podkreśla Michał Kondrat.

Zapowiedź filmu "Czyściec" znajdą Państwo tutaj: https://youtu.be/Geq65uxmVS8

W czasie wizyty u znajomych, Fulla Horak (Małgorzata Kożuchowska) poznaje kobietę, której niezachwiana wiara w Boga robi na wszystkich ogromne wrażenie. Spotkanie to odciska piętno na Fulli i zmusza ją do duchowych poszukiwań i powrotu do wartości, które odrzuciła przed laty. Pewnej nocy, pogrążona w modlitwie Fulla doświadcza objawienia. Ukazuje się jej Magdalena Zofia Barat – zmarła 70 lat wcześniej założycielka zgromadzenia Najświętszego Serca. To pierwsza z dusz Świętych Opiekunów, które będą nawiedzać mistyczkę. Kolejne, w tym Jana Bosko, Teresy od Dzieciątka Jezus czy Joanny d’Arc, odkryją przed kobietą niezwykłą wiedzę na temat nieba, piekła i czyśćca. Wszystkie te doświadczenia Fulla opisze w swojej książce „Święta Pani”, gdzie podejmuje m.in. temat zaświatów..A zawarta w niej mądrość wykroczy poza czas i przestrzeń, łącząc w jedno duchowe doświadczenia Fulli oraz objawienia świętego Ojca Pio, świętego Ojca Stanisława Papczyńskiego i świętej Faustyny Kowalskiej.

Produkcja: Polska 2020 / Gatunek: dramat, historyczny, religijny / Reżyseria i scenariusz: Michał Kondrat („Miłość i Miłosierdzie”, „Dwie korony”) / Obsada: Małgorzata Kożuchowska („Banksterzy”, „Proceder”, „Listy do M. 2”), Philippe Tłokiński („Kurier”, „Volta”), Ida Nowakowska („Sala samobójców”, „Bandyta”), Kamila Kamińska („Miłość i Miłosierdzie”, „Najlepszy”, „Listy do M. 3”), Olga Bończyk („Na dobre i na złe”, „Serce gór”), Marcin Kwaśny („Dywizjon 303. Historia prawdziwa”, „Listy do M. 3”), Małgorzata Lewińska („Przedwiośnie”, „Miłość i miłosierdzie”), Maria Niklińska („Czarny”, „Ja wam pokażę”), Henryk Gołębiewski („Pod Mocnym Aniołem”, „Edi”), Dorota Piasecka („Róża”, „Skazany na bluesa”), Mateusz Dobies („Ojciec Mateusz”, „Pierwsza miłość”).

(Od Redakcji): Za materiały tu zamieszczone dziękujemy p. Kindze Polak-Gieroń z APG STUDIO w Krakowie.

Aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu lub przesłanki medycznej wskazującej na duże prawdopodobieństwo choroby dziecka jest niezgodna z konstytucją - orzekł w czwartek (22 października) Trybunał Konstytucyjny. Wniosek o zbadanie zgodności tej przesłanki z konstytucją złożyło w 2019 roku 119 posłów PiS, PSL-Kukiz‘15 oraz Konfederacji.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego:
Aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z konstytucją.

Art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (…) jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji — głosi sentencja wyroku odczytana przez prezes TK Julię Przyłębską.

Zdanie odrębne do wyroku zgłosili sędziowie Leon Kieres i Piotr Pszczółkowski.

Zawisły przed TK problem dotyka jednego z najtrudniejszych zagadnień. Problem ten dotyczy status prawnego dziecka w jego prenatalnym etapie życia. To także problem etyczno-filozoficzny. Dotyczy życia ludzkiego i jego wartości — powiedział w uzasadnieniu sędzia Justyn Piskorski.

Życie w demokratycznym państwa prawa musi pozostawać pod ochroną konstytucyjną w każdej jego fazie. Życie ludzkie, w tym te w fazie prenatalnej, nie może być różnicowane. Od momentu powstania życie ludzie staje się wartością chronioną konstytucyjnie, także w fazie prenatalnej — dodał sędzia.

Ochrona macierzyństwa nie może być rozumiana jako ochrona wyłącznie rozumiana z punktu kobiety — mówił sędzia.

TK stwierdził, że choć życie człowieka stanowi chronioną konstytucyjnie wartość, to ochrona ta nie musi być taka sama w każdej fazie życia. Ale ochrona ta musi być dostateczna z punktu widzenia chronionego dobra — podkreślił sędzia Piskorski.

Człowiek jest celem samym w sobie, a nie środkiem do realizacji celu. (…) Niedopuszczalne jest twierdzenie, że jedna jednostka jest mniej warta od innej, jako człowiek. (...) Konstytucja wprowadza najwyższy standard ochrony ludzkiego życia — mówił sędzia.

Fragment tekstu i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/polityka/523168-jest-orzeczenie-tk-w-sprawie-tzw-aborcji-eugenicznej

Zdaniem Tomasza Manna Polacy wstydzą się tego, że mają polskie obywatelstwo. To nie pierwszy raz, gdy z ust polskiego celebryty słyszymy podobne słowa. Kto według dziennikarza jest wśród tych wstydliwych? Oczywiście nie są to ludzie byle jacy, ale „rozumni i tacy, którzy kawałek świata widzieli”. Można przypuszczać, że według Manna, są to ludzie, którzy na pewno na Zjednoczoną Prawicę nie głosują. Na pełne pogardy słowa Manna odpowiedział Patryk Jaki.

A ja się nie wstydzę. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem. Jestem też wdzięcznym wszystkim, którzy Polskę budowali i tym, którzy oddali za nią życie. Czuje się wobec nich zobowiązany. Zobowiązany do przekazywania wartości, które były dla nich wszystkim — napisał europoseł Solidarnej Polski.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/522911-jaki-odpowiada-mannowi-a-ja-sie-nie-wstydze

W Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie (ul. Dunajewskiego 8) można oglądać wystawę „Spojrzeć ludziom prosto w oczy... W 90. rocznicę urodzin Jana Olszewskiego”. Wystawa będzie dostępna dla zwiedzających do końca grudnia 2020 roku. Prosimy o zachowanie reżimu sanitarnego.

Więcej informacji o tym wydarzeniu znajdą Państwo na: https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/aktualnosci/119285,Wystawa-poswiecona-Janowi-Olszewskiemu-na-krakowskim-Przystanku-Historia-IPN.html

19 października 2020 roku major Stanisław Szuro (fot. p. Józef Bobela) ps. "Zamorski" skończył 100 lat! Walczył w kampanii wrześniowej, był żołnierzem Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej, uwięziony przez Niemców trafił do KL Sachsenhausen. Aresztowany przez komunistyczne władze został skazany na śmierć. Po amnestii w 1947 roku wyrok złagodzono Mu do 15 lat więzienia. W Rawiczu i Wronkach siedział do sierpnia 1955 roku...

(Od Redakcji): Z okazji 100 lat Pana Majora przypominamy materiał z 19 lutego 2015 roku, zapis spotkania w Klubie Gazety Polskiej w Krakowie - Nowej Hucie: https://www.krakowniezalezny.pl/nowohuckie-spotkanie-z-p-kapitanem-stanislawem-szuro

Na krakowskich Plantach u wylotu ul. Reformackiej otwarta została 19 października 2020 roku wystawa plenerowa poświęcona jednemu z najgłośniejszych i najdłuższych rotacyjnych protestów głodowych w PRL. Będzie ją można oglądać do 19 listopada br. Wystawa Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie poświęcona jest protestowi, trwającemu od 19 lutego do 31 sierpnia 1985 roku na terenie parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie-Bieżanowie. Rozpoczęta cztery miesiące po zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki akcja była odpowiedzią na nasilone represje wobec działaczy „Solidarności” i szkalowanie kapłanów.

Więcej informacji oraz linkę do broszury popularnonaukowej towarzyszącej wystawie (w formacie pdf) znajdą Państwo tutaj:
https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/aktualnosci/118867,194-dni-387-osob-Najdluzszy-protest-glodowy-w-PRL-Wystawa-na-Plantach-do-19-list.html

Radio Maryja

Społeczność polsko-amerykańska w Nowym Jorku po raz szósty celebruje w tym roku Polonijny Dzień Dwujęzyczności. Koronawirus sprawił, że obchody mają głównie charakter wirtualny.

„2020 to trudny rok z powodu pandemii i wielu uczniów nie wróciło do tradycyjnych klas, tylko zasiadło w domu przed komputerami. Nie jest to jednak powód, żeby zapomnieć o święcie, które już połączyło wiele szkół i społeczności na świecie” – wyjaśniają pomysłodawcy przedsięwzięcia, fundacja i portal Dobra Szkoła Nowy Jork.

Jak powiedziała szefowa fundacji Marta Kustek, wydarzenie koncentruje się nie tylko na przedszkolach i szkołach polonijnych czy amerykańskich, mających program dwujęzyczny angielski i polski. Jest adresowane do każdego Polaka, mieszkającego poza granicami ojczyzny.

„Na przykład w Copiague, na Long Island, nasi rodacy co roku, w tym także dzisiaj, gromadzą się w restauracji +Zagłoba+. Śpiewają polskie piosenki, są quizy, szarady, zabawy językowe, karaoke i wspaniała okazja, żeby się spotkać. Nie ma sztywnych reguł. Limitem jest tylko wyobraźnia i kreatywność, a tego przecież nie brakuje osobom polskiego pochodzenia” – przekonuje Marta Kustek dodając, że święto dwujęzyczności przyciąga co roku w metropolii nowojorskiej tysiące osób.

Jak wyszczególnia, niektóre quizy, oparte są na polskich legendach, nauczyciele i uczniowie piszą wiersze, a także scenariusze do przedstawień. Dzieci dzielą się opowieściami o swoich przodkach, mówią o przeczytanych książkach. Kiedy nie ma zagrożenia pandemią, sobotnie szkoły odwiedzają postacie z polskich bajek wykreowane przez pedagogów, np. Smok Wawelski.

Portal Dobra Szkoła Nowy Jork przypomina, że Koziołek Matołek zawitał do Szkoły Kazimierza Pułaskiego w South Hackensack, w stanie New Jersey. Zauważyło to Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie, które przyłączyło się do 6. Polonijnego Dnia Dwujęzyczności.

Różnorakie konkursy obejmują np. filmiki z serii pt. „Podziel się swoim talentem” czy rywalizacje na to, kto napisze najciekawszy tekst na temat „Dwujęzyczność w małym i wielkim świecie”.

„Było to wyzwaniem literackim na prozę poetycką, a jednak udało się, bo polonijni uczniowie są odważni też w pisaniu. Wykazali się wyobraźnią” – ocenili organizatorzy współzawodnictwa.

Według Marty Kustek, obchody wzbogacają wykłady i spotkania z ciekawymi ludźmi. Tradycją stały się już m.in. inspirujące wizyty profesora studiów polskich na nowojorskim Uniwersytecie Columbia Christophera Caesa w szkole w Hackensack. Przyprowadza ze sobą zawsze studentów, którzy nie są Polakami.

„Wszystko kręci się wokół podkreślania, że znajomość języka polskiego jest wartością, wzmacniania tego przekazu przede wszystkim wśród rodziców. Chcemy, aby dzieci dostawały od nich dar języka polskiego. Chodzi nie tylko, aby pamiętały o swoich korzeniach. Daje im to praktyczne korzyści, jak możliwość znalezienia wymagającej dwujęzyczności pracy czy o wiele większą łatwość uczenia się kolejnego obcego języka” – podkreśla szefowa Dobrej Szkoły Nowy Jork.

Święto dwujęzyczności obchodzone jest tradycyjnie w trzeci weekend października.

Tekst i grafika za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/w-nowym-jorku-6-polonijny-dzien-dwujezycznosci

(Od Redakcji): Tytuł notki jest celowo inny od oryginalnego. A to dlatego, że nie ma języka polonijnego, jest język polski 😉

Środowiska akademickie skupione w klubach AKO oraz sympatycy z wielkim zadowoleniem przyjęli decyzję władz Prawa i Sprawiedliwości i premiera Mateusza Morawieckiego o zmianie ministra odpowiedzialnego za sprawy nauki i szkolnictwa wyższego. Z satysfakcją przyjmujemy także informację, że w budżecie na przyszły rok priorytetem finansowym będzie ochrona zdrowia, wojsko i właśnie nauka.

Desygnowanie na stanowisko ministra profesora Przemysława Czarnka przyjmujemy również jako zapowiedź zasadniczych zmian tego istotnego obszaru publicznego w Polsce. Dotychczasowe doświadczenia Profesora w trzech wymiarach sprawia, że jest znakomitym kandydatem na to stanowisko: jest cenionym uczonym – prawnikiem, znającym realia funkcjonowania polskich szkół wyższych, doświadczonym politykiem – parlamentarzystą, oraz znakomitym organizatorem i administratorem, czego dowiódł jako wojewoda lubelski. Szczególne nadzieje wiążemy z cechami osobowościowymi nowego Ministra, którymi wykazał się w dotychczasowej działalności publicznej.

Profesor Czarnek prezentuje konserwatywny system wartości i wyrazisty światopogląd, ale jednocześnie otwartość na dialog z osobami myślącymi inaczej. Jest zdeterminowany wprowadzać w szkołach wyższych zmiany, które drogą dialogu powinny doprowadzić do nieskrępowanej, wolnej od ideologii dyskusji o sprawach ważnych dla kształtowania życia naukowego i społecznego w Polsce. Oczekujemy, że jego działania pozwolą dynamiczniej rozwijać się polskiej nauce i pomnażać dorobek intelektualny polskich uczonych, a także będą służyły rozwojowi polskiej gospodarki, a humanistyka – rozkwitowi polskiej kultury.

Z wielką dezaprobatą obserwujemy narastające histeryczne ataki części lewicowo-liberalnego środowiska akademickiego, obawiającego się ograniczenia wpływów na kształtowanie życia uniwersyteckiego w Polsce. My natomiast oczekujemy, że minister Przemysław Czarnek spokojnymi i rozważnymi działaniami spowoduje uwolnienie uczelni od niszczycielskiego zjawiska, którym jest wypieranie kryteriów merytorycznych pracy naukowej przez czynniki ideologiczne – zwłaszcza w zakresie humanistyki – a równocześnie przywróci etos kształcenia obywatelskiego polskiej młodzieży akademickiej, przyszłej inteligencji naszej Ojczyzny. Równocześnie deklarujemy pełne wsparcie merytoryczne dla Pana Ministra w działalności dla dobra nauki i szkolnictwa wyższego.

W imieniu Zarządów Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego: prof. dr hab. inż. Andrzej Stepnowski – Przewodniczący AKO Gdańsk / prof. dr hab. inż. Bolesław Pochopień – Przewodniczący AKO Katowice / prof. dr hab. Bogusław Dopart – Przewodniczący AKO Kraków / prof. dr hab. Waldemar Paruch – Przewodniczący AKO Lublin / prof. dr hab. Michał Seweryński – Przewodniczący AKO Łódź / prof. dr hab. Małgorzata Suświłło – Przewodnicząca AKO Olsztyn / prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak – Przewodniczący AKO Poznań / dr hab. Jacek Piszczek – Przewodniczący AKO Toruń / prof. dr hab. inż. Artur Świergiel – Przewodniczący AKO Warszawa / prof. dr hab. Mariusz Orion Jędrysek – Przewodniczący AKO Wrocław.

Tekst za: http://ako.poznan.pl/10420 (Od Redakcji: na tej stronie mogą Państwo złożyć też swój podpis jako wyraz poparcia dla Oświadczenia AKO).

Gdańsk 16.10.2020 r.

Wyrażamy ogromne oburzenie i zaniepokojenie w związku z brutalnym pobiciem operatora TVP Oddział Gdańsk – kol. Rafała. Zdarzenie miało miejsce podczas wykonywania obowiązków służbowych – dziennikarskich, kiedy CBA dokonało zatrzymania gdańskiego biznesmena Ryszarda K.

W momencie zajścia, dziennikarze powoli zaczęli odjeżdżać spod domu biznesmena. Około godz. 20 operatora kamery TVP Gdańsk zaatakował syn Ryszarda K., Aleksander. Uderzył go w twarz, rzucił na ziemię i kopał. Operator trafił do szpitala i ma poważne obrażenia głowy.

Oświadczamy, że Dziennikarze Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Sekcji Pomorskiej jednoczą się z całym środowiskiem pracowników mediów protestując przeciwko wszelkim przejawom przemocy wobec dziennikarzy, a w tym wypadku, domagają się zadośćuczynienia poszkodowanemu Koledze Rafałowi, a przede wszystkim ukarania sprawcy pobicia.

Bogusław Olszonowicz, Przewodniczący Sekcji Pomorskiej Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy

Radio Maryja

Nasza cywilizacja składa się z religii chrześcijańskiej, prawa rzymskiego i dziedzictwa filozofii greckiej. Te trzy komponenty razem, pod przewodnictwem Chrystusa, powodowały, że Europa przez wiele lat była motorem napędowym dla całego świata. Winę za obecną wojnę kulturową ponosi lewica, która stara się wmówić społeczeństwu, że nie ma ideologii gender i że jest ona jedynie wymysłem prawicy orz Kościoła – powiedział Patryk Jaki, poseł do Parlamentu Europejskiego, podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Od wielu lat w Europie Zachodniej szerzy się ideologia gender. Od pewnego czasu jej zwolennicy, różnymi sposobami, starają się wdrożyć ją również w Polsce. Osoby sprzeciwiające się jej wprowadzeniu są szykanowane i obrażane. Zdaniem Patryka Jakiego (fot. Wikipedia) „winę za obecną wojnę kulturową ponosi Lewica, która stara się wmówić społeczeństwu, że nie ma ideologii gender, jest ona jedynie wymysłem prawicy i Kościoła”. Polityk odniósł się również do stanowiska Unii Europejskiej, która ingeruje i narzuca swoje stanowiska w wojnie kulturowej.

– Mamy w tej chwili ogromny nacisk instytucji europejskich. Chcą nam zabrać wszystkie elementy suwerenności, łącząc budżet z tzw. kryterium praworządności – ocenił Patryk Jaki. Zdaniem gościa „Aktualności dnia” rozwiązanie to jest niezgodne z prawem i łamie dotychczasowe zapisy przystąpienia Polski do UE. – Jest to bitwa o polską suwerenność (…). Jest to, łamiąca traktaty, próba zawiązania Polsce rąk, nóg oraz narzucenia swojej woli. W tej sytuacji musimy się zdecydować, czy chcemy być województwem Unii Europejskiej, czy niepodległym suwerennym państwem (…). Jeżeli zgodzimy się na powiązanie funduszy z praworządnością, to jest to zmiana ustrojowa Unii Europejskiej – powiedział Patryk Jaki.

Przeciwnicy ideologii gender, która jest poważnym zagrożeniem dla życia i rodziny, podejmują różne akcje uświadamiające społeczeństwo. Jedną z nich jest rozpoczynająca się dziś konferencja „Wojna kulturowa w Europie. Czy Polska ma szansę?” [czytaj więcej]. Inicjatorem wydarzenia jest europoseł Patryk Jaki. Jak zapowiada, w konferencji wezmą udział konserwatywni intelektualiści związani z tematem wojny kulturowej i cywilizacyjnej (fot. www.radiomaryja.pl).

– Konferencję wygłosi m.in. pan prof. Wojciech Roszkowski, autor genialnej i najważniejszej w dziedzinie humanistyki książki pt. „Roztrzaskane lustro”. W książce dokładnie zostało przedstawione to, jak powstawała cywilizacja zachodnia oraz w jaki sposób była rozmontowywana – poinformował Patryk Jaki. W dalszej części sympozjum swoje wykłady wygłoszą m.in.: prof. Marek Chodakiewicz, ks. prof. Paweł Bortkiewicz i ks. prof. Dariusz Oko.

– Będzie to okazja do tego, by sprawdzić, czy rzeczywiście jest tak, jak niektórzy mówią, że „nie ma ideologii gender, to prawica i Kościół ją sobie wymyśla” – ocenił inicjator konferencji. W wydarzeniu udział wezmą również zwolennicy tej ideologii. – Zaprosiliśmy dwie strony po to, by móc zobaczyć i porównać ich stanowiska – wyjaśnił poseł do europarlamentu.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-p-jaki-wine-za-obecna-wojne-kulturowa-ponosi-lewica-ktora-wmawia-spoleczenstwu-ze-nie-ma-ideologii-gender-i-jest-to-jedynie-wymysl-prawicy-i-kosciola

Radio Maryja

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreśla, że w Unii Europejskiej pojawia się coraz więcej aktów prawnych odwołujących się do ideologii. Ten proces staje się groźny kiedy elity brukselskie pod pretekstem obrony mechanizmów demokracji chcą wymuszać wprowadzanie zmian w obszarze kultury, wartości – mówił Prokurator Generalny. Przed południem na stadionie PGE Narodowym rozpoczęła się dwudniowa konferencja „Zderzenie kulturowe w UE. Czy Polska ma szansę?” organizowana przez grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Minister sprawiedliwości i szef Solidarnej Polski inaugurując konferencję mówił, że dyskusja dziś nie jest teoretyczna, ale „zakorzeniona w rzeczywistości”. „Ona ma być rzeczywistą fotografią tego, co dziś się dzieje, gdzie jesteśmy, w jakim momencie tych kulturowych zmian związanych z walką wartości, o tożsamość” – powiedział Zbigniew Ziobro (fot. facebook.com/ZiobroPL). Według niego, w wielu krajach Europy Zachodniej „zwyciężyło myślenie mające de facto swoje oparcie w ideologiach postmarksistowskich jak niektóry je trafianie definiują, ideologii gender, ideologii związanej z ruchem LGBT+, które to idee i wartości przeniknęły do świata polityki, a ze świata polityki do świata prawodawstwa i codziennego życia społeczeństw”.

Jak mówił w tych krajach pojawia się chęć „dzielenia się tymi wartościami nie tylko przez formy miękkiej perswazji, ale coraz częściej chęć używania narzędzi już związanych z realną władzą”. Wskazał tu na zmiany w systemie prawnym począwszy od konwencji prawa międzynarodowego, Konwencję stambulską, czy rozwiązania prawne w ramach UE. „Dla mnie jako dla polityka pewnym wyzwaniem, i z całą pewnością związanym z codziennością władzy, jest podejmowanie konkretnych decyzji, które łączą się z wytwarzaniem przestrzeni sporów w polityce (fot. www.radiomaryja.pl). Takie decyzje, dla przykładu, w 2016 r. musiałem podjąć w sporze z Komisją Europejską, decyzje o zawetowaniu rozwiązań prawnych, które miały tylnymi drzwiami wprowadzić do Polski możliwość adopcji przez związki homoseksualne, małżeństwa homoseksualne, w konsekwencji de facto wprowadzałyby tym samym do polskiego systemu prawnego właśnie tego rodzaju fundamentalne zmiany w zakresie postrzegania rodziny i łączyłoby się to z daleko idącymi konsekwencjami” – wskazał Prokurator Generalny. Jak dodał tego rodzaju napięcia w relacjach na forum unijnym zdarzają się niejednokrotnie i bywa tak, że Polska wspólnie z Węgrami, czasem przy wsparciu innych krajów, toczy kuluarowe spory o zapisy poszczególnych dokumentów, gdzie „na siłę współpracujący z nami partnerzy w ramach unijnego organizmu, w którym funkcjonujemy, usiłują narzucić nam lewicowe wartości, które są na kursie kolizyjnym z tym wszystkim z czego wyrasta polska kultura, polska tożsamość i co broni polska konstytucja”.

Zbigniew Ziobro stwierdził, że ten proces przyspiesza. „Jako polityk zauważam coraz więcej dokumentów, aktów prawnych, które wprost odwołują się do tego rodzaju ideologicznych rozwiązań nie mających czasem żadnego związku z zapisami prawnymi, których dotyczą (…). Ten proces staje się szczególnie groźny wtedy kiedy okazuje się, że Komisja Europejska, elity brukselskie, część przedstawicieli tych dużych państw UE pod pretekstem obrony mechanizmów demokracji, praworządności tak naprawdę chce wprowadzić bardzo mocne mechanizmy władcze, które będą prowadziły do wymuszania na państwach członkowskich, w tym na Polsce wprowadzania tego rodzaju fundamentalnych zmian w obszarze kultury, wartości, w obszarze naszej tożsamości” – powiedział minister. Szef Ministerstwa Sprawiedliwości stwierdził też, że mechanizm mający wiązać kwestię praworządności z budżetem UE jest bardzo „szeroko ujęty”.

„Nie dotyczy, wbrew temu co czasami słyszymy, wyłącznie sfery sądownictwa, czy działania prokuratury, ale dotyczy sfery rodziny, kultury, edukacji; dotyczy wszystkich tych obszarów, które mają fundamentalne dla określenia naszej tożsamości i które są związane z nasz do tej pory suwerenną decyzją, jeżeli chodzi o kształtowanie tych obszarów naszego życia społecznego” – podkreślił. Zbigniew Ziobro (fot. facebook.com/ZiobroPL) ocenił, że stoimy przed bardzo ważnymi decyzjami, ale, aby je podejmować w sposób roztropny, przemyślany i rozsądny, trzeba dokładnie widzieć procesy, w ramach których te decyzje polityczne będą podejmowane. Organizatorzy konferencji wskazują, że w krajach UE w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat doszło do całej serii przemian o podłożu kulturowym, które mają rzeczywisty wpływ na codzienne życie całych społeczeństw.

„Zmiany te mają różne oblicza i w wielu państwach przybierały odmienne formy i skale” – akcentują. Organizatorzy podkreślili, że konferencja „Zderzenie kulturowe w UE” to inicjatywa, dzięki której będzie okazja do podsumowania dotychczasowych zmiany w Polsce na tle innych europejskich państw, a także nakreślenia możliwych scenariuszy zderzenia kultur w najbliższych dekadach.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/minister-z-ziobro-zauwazam-w-ue-coraz-wiecej-aktow-prawnych-ktore-odwoluja-sie-do-ideologii

Radio Maryja

23 października br. Rada Unii Europejskiej przyjmie wytyczne dot. bioróżnorodności. W dokumentach są propozycje, aby 30 proc. terenów leśnych w krajach członkowskich było całkowicie wykluczonych z aktywności człowieka. Dla polskich lasów to bardzo duże zagrożenie. W europejskich konkluzjach są także zapisy o powiązaniu bioróżnorodności z praworządnością i z równością płci – powiedział wiceminister środowiska Edward Siarka, pełnomocnik rządu do spraw leśnictwa i łowiectwa, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polityk poinformował, ze 23 października Rada Unii Europejskiej pochyli się nad wytycznymi dotyczącymi bioróżnorodności. – Musimy mieć świadomość, że 23 października bieżącego roku Rada Unii Europejskiej przyjmie wytyczne dot. bioróżnorodnoąci. Niestety w konkluzjach dotyczących rozporządzenia o bioróżnorodności są zapisy bardzo niebezpieczne dla lasów. Dość przypomnieć, że w tych dokumentach są propozycje, aby 30 proc. terenów leśnych w krajach członkowskich było całkowicie wykluczonych z aktywności człowieka. Dla polskich lasów to bardzo duże zagrożenie – powiedział wiceminister środowiska (fot. gov.pl/web/srodowisko).

W europejskich konkluzjach są także zapisy mówiące o powiązaniu bioróżnorodności z praworządnością i z równością płci – zwrócił uwagę pełnomocnik rządu do spraw leśnictwa i łowiectwa. – Co ma wspólnego kwestia bioróżnorodności z równością płci? Po raz kolejny próbujemy się bocznymi drzwiami wprowadzać elementy do rozwiązań prawnych na poziomie Unii Europejskiej, które uderzałyby nie tylko w nasze lasy, ale atakowałyby także naszą tożsamość narodową – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Realnie zagrożony jest tzw. drzewostan 100-letni. – W wielu krajach europejskich takich lasów jest niewiele. W Polsce są lasy, w których mamy drzewostany 100-letnie. Próbuje się na podstawie tego, że mamy nawet pojedyncze 100-letnie drzewa, wyłączać całe obszary z gospodarki leśnej. To bardzo niebezpieczne dla całego zarządzania lasami w polskim modelu, które traktujemy jako nasze dziedzictwo (fot. lasy.gov.pl). W Polsce co ósme drzewo ma 100 lat, więc te drzewostany są chronione. Nasz model pozwala na to, żeby je ratować, a nie jak to było w przypadku Puszczy Białowieskiej, gdzie przez nieprzemyślane działania – przed którymi przestrzegał prof. Jan Szyszko – doprowadzono do dewastacji Puszczy – powiedział Edward Siarka.

Polski rząd planuje przekazać polskie lasy pod zarząd ministerstwa rolnictwa. Do tej pory tą kwestią zajmował się resort środowiska. Planowane zmiany niepokoją polskich leśników (na zdjęciu wraz z Prezydentem Andrzejem Dudą i leśnikami - Podsarnie, 23 listopada 2018 roku, fot. p. Maria Krakowska). – Jesteśmy w takim momencie, kiedy zapadają decyzje polityczne, bo trzeba jasno podkreślić, że to są kwestie polityczne, które przewidują, że cała sfera związana z leśnictwem i łowiectwem będzie strukturalnie podporządkowana pod ministra rolnictwa. Czeka nas zmiana ustawy kompetencyjnej w Sejmie. Na dzisiaj jako wiceminister odpowiedzialny za lasy i tę sferę jestem podporządkowany ministrowi środowiska, ale docelowo cały ten dział ma podlegać resortowi rolnictwa. Moją rolą jest to, aby wszystkie zadania związane z leśnictwem, nawet jeżeli przejdą pod ministra rolnictwa, żebyśmy nic nie stracili z dziedzictwa, które jest dorobkiem wielu pokoleń – podsumował gość Radia Maryja.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-e-siarka-rada-ue-przyjmie-wytyczne-dot-rozwiazan-bioetycznych-30-proc-lasow-w-krajach-czlonkowskich-ma-byc-wykluczonych-z-aktywnosci-czlowieka-dla-polski-to-wielkie-zagrozenie

Patryk Jaki

Już jutro (15 października) zaczyna się 2-dniowa konferencja "Zderzenie kulturowe. Czy Polska ma szansę?" Usłyszymy najważniejszych polskich konserwatywnych intelektualistów, polityków, publicystów. Do tego debaty z przedstawicielami liberalnej i lewicowej strony. Niestety ze względu na Covid-19 zdarzenie odbędzie się bez publiczności. Transmisje na żywo będzie można śledzić tutaj: youtu.be/BOyPBs6VytQ a więcej informacji jest tutaj: www.zderzeniekulturowe.pl

Za: https://www.facebook.com/PatrykJaki/posts/3076581579112565

Jadwiga Klimkowicz

Szanowni Państwo, w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego "Kultura w Sieci", którego jestem stypendystką, pragnę serdecznie zaprosić na filmową podróż z poezją.

Dziś pierwszy odcinek, który przybliży nam nietuzinkową postać Stanisława Ledóchowskiego.

Pragnę zaznaczyć, iż jestem bardzo wdzięczna Ministerstwu za umożliwienie mi realizacji filmu, ale też szczególnie podziękować p. Stanisławowi Ledóchowskiemu za niepowtarzalne spotkanie, które dodało mi jeszcze więcej sił by realizować i przedstawiać świat bez którego tak naprawdę żyć nie można i nie powinno się o nim zapomnieć! Jestem głęboko przekonana że warto poświęcić trochę czasu i zapoznać się z historią oraz poezją tego wybitnego i niezwykle skromnego twórcy.

Piotr Piecha, który poprowadził spotkanie jest dla mnie bardzo ważną w tym wszystkim osobą, motywuje mnie - bym działała dalej i nie poddawała się przeciwnościom losu.

Mam też wokół siebie wspaniałych młodych ludzi, którym bardzo dziękuję za cudowną współpracę.

To pp. Michał Kołdras i Bonifacy Klimkowicz - dziękuję że jesteście ze mną. Pragnę też podziękować właścicielowi Piekarni Mojego Taty, za jak zwykle pyszny chleb, który w ramach programu Kultura w Sieci był z nami w różnych częściach Polski i przyjmowany jest zawsze i wszędzie z wielkim wzruszeniem i szacunkiem! Dziękuję Panu za wsparcie - dziękuję, że nigdy na planie my i nasi goście nie jesteśmy głodni!

Dziękuję też za książki ufundowane przez Muzeum Krakowa, które możemy wręczać i przybliżać piękną historię Polski oraz za wszelkie inne wyrazy wsparcia, poparcia i sympatii dla moich projektów.

Ród Ledóchowskich zapisał się w historii nie tylko naszej ojczyzny, lecz także Europy. Rodzina Ledóchowskich pochodzi z Kresów Wschodnich, z Wołynia. Jak wiele tamtejszych rodów początkowo wyznawali prawosławie, dopiero za Kazimierza Jagiellończyka stali się katolikami, dając Kościołowi duchownych, zakonników, wiernych i gorliwych świeckich wyznawców, a także błogosławioną i świętą. Założycielem rodu był rycerz Nestor Halka, który otrzymał od Kazimierza Jagiellończyka wieś Ledóchów koło Krzemieńca. Pochodząca z Wołynia gałąź rodziny nosi więc podwójne nazwisko: Halka–Ledóchowscy. Nestor, walcząc za wiarę, otrzymał herb – trzy krzyże w złotym kole na błękitnym tle, odtąd herb rodu. Później do herbu dodano sentencję: Avorum respice mores (Bacz na obyczaje przodków).

Stanisław Ledóchowski urodził się 15 sierpnia 1932 roku w Warszawie, jako syn Edwarda - działacza społecznego, jednego z prezesów Akcji Katolickiej, dowódcy szwadronu w 1. Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego w Warszawie, urodził się w dniu, którego religijne i narodowe treści odcisnęły trwałe piętro na jego życiu. Zaangażowany w podziemne harcerstwo, po upadku Powstania Warszawskiego w którym zginął ojciec, znalazł się wraz z matką w obozie w Pruszkowie. Ukończył liceum im. Stefana Batorego w Warszawie, gniazda Szarych Szeregów, gdzie w 1951 roku otrzymał maturę. Uznany za wroga ludu i jednostkę aspołeczną nie miał szans na wyższe studia. Chcąc otrzymać status robotnika, rozpoczął pracę jako kamieniarz–przekuwacz w Przedsiębiorstwie KAM (Konserwacja Architektury Monumentalnej) w Warszawie. W 1952 roku zdał egzamin na historię sztuki na Uniwersytet Jagielloński z wynikiem bardzo dobrym, ale "z braku miejsc" nie otrzymał indeksu.

Następnie został wcielony do wojskowych batalionów pracy. Pracował w trzech kopalniach: „Prezydent”, „Michał” i „Matylda”. W wojsku angażuje się w pracownię rzeźbiarską, uczestnicząc w wystawach Śląskiego Okręgu Wojskowego. Po wyjściu z wojska podejmuje studia na wydziale rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, udaje mu się to dzięki poparciu prof. Michała Byliny, znanego batalisty, oficera 1. Pułku Szwoleżerów, kolegi ojca. Po studiach pracuje jako krytyk sztuki i publicysta, w „Kierunkach”, „Przeglądzie Kulturalnym” i w „Kulturze” i innych tygodnikach kulturalnych. Współpracował także z redakcją literacką Polskiego Radia. Zainteresowania scenografią i dekoracją wnętrz skutkują współpracą z Andrzejem Żuławskim, dla którego przygotowuje scenografię do wszystkich jego filmów realizowanych w Polsce, m.in. do „Trzeciej części nocy”, filmu uważanego za jego szczytowe osiągnięcie. Współpracuje również z Andrzejem Trzos–Rastawieckim, przygotowując dekoracje do jego filmu „Gdziekolwiek jesteś, panie prezydencie”, o Stefanie Starzyńskim.

Zostaje współzałożycielem Federacji Klubów Kolekcjonerskich oraz wieloletnim redaktorem jedynego wówczas pisma o tym profilu, „Kolekcjonera Polskiego”. Po dziesięciu latach, w związku z likwidacją „Kolekcjonera”, Stanisław Ledóchowski wycofał się z pracy dziennikarskiej i zajął pracą społeczną w kilku stowarzyszeniach: w Towarzystwie Przyjaciół Książki, Stowarzyszeniu Miłośników Dawnej Broni i Barwy, w Polskim Towarzystwie Heraldycznym, jako członek zarządów tych organizacji. Jest też członkiem Koła Pierwszego Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego. Stanisław Ledóchowski pracował naukowo, zajmując się heraldyką i dawnymi militariami polskimi. Jest też autorem tekstów do albumów fotograficznych, m.in. Polska – dwory i dworki oraz Dwory, dworki i pałace z fotogramami wybitnego artysty Michała Wiśniewskiego. Żegnając nietuzinkową postać bohatera naszego filmu, człowieka tak skromnego jak obdarzonego licznymi talentami, o wysokiej kulturze osobistej, olbrzymiej wrażliwości, zarazem człowieka głębokiej wiary, mamy świadomość przeżycia unikalnej rozmowy ze swoistym wzorcem do naśladowania i przykładem pokory wobec życia, które przeszedł z podniesionym czołem.

PS. W artykule wykorzystałam m.in. informacje zawarte w Podkowiańskim Magazynie Kulturalnym (nr 41-42), Album z Podkową - Małgorzata Wittes, Zielone wzgórze. Przede wszystkim jednak opierałam się na przekazie p. Stanisława Ledóchowskiego, a teraz zapraszam Państwa na film:
https://www.youtube.com/watch?v=EdLcx9t0wpA

Radio Maryja

Prezydent Andrzej Duda dokonał zmian w składzie swojej kancelarii. Jej nową szefową zostanie Grażyna Ignaczak-Bandych. O zmianach w Kancelarii Prezydenta RP mowa była w sierpniu, tuż po zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy na drugą kadencję. Dziś zmiany są już rzeczywistością. – Pan prezydent odwołał szefową kancelarii prezydenta panią Halinę Szymańską i powołał jednoczesnej na szefa KPRP panią Grażynę Ignaczak-Bandych – poinformował rzecznik prezydenta, Błażej Spychalski. – Jest to zadanie bardzo wymagające i odpowiedzialne. Będę starała się wykonywać je jak najlepiej, a przede wszystkim wykonać wszystkie projekty, które pan prezydent osobiście mi powierzył – powiedziała Grażyna Ignaczak-Bandych, szefowa Kancelarii Prezydenta RP.

Grażyna Ignaczak-Bandych do tej pory pełniła w prezydenckiej kancelarii funkcję dyrektora generalnego. Zastąpi ją na tym stanowisku Barbara Brodowska-Mączka, która do tej pory pracowała jako dyrektor generalna w resorcie finansów. Minister Błażej Spychalski dodał, że prezydent powołał też na stanowiska sekretarzy stanu w Kancelarii Prezydenta RP Małgorzatę Paprocką, która dotąd była dyrektorem Biura Prawa i Ustroju w kancelarii prezydenta, a także Piotra Ćwika, byłego wojewodę małopolskiego. Prezydent powołał także nowych doradców etatowych.

– Pan poseł Łukasz Rzepecki został doradcą pana prezydenta, a także doradcą pana prezydenta została pani Anna Surówka-Pasek, która do tej pory pełniła funkcję podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP – informował Błażej Spychalski. Warto zaznaczyć, że Piotr Ćwik, były wojewoda małopolski, jest związany z środowiskiem b. premier Beaty Szydło. Z kolei Łukasz Rzepecki był posłem Prawa i Sprawiedliwości oraz Kukiz’15. Jego kompetencje mają obejmować obszary społeczeństwa obywatelskiego, młodych i sędziów pokoju. To osoby związane z dwoma różnymi środowiskami, a ich wybór świadczy o otwartości prezydenta Andrzeja Dudy na te środowiska.

– Na pewno świadczy to o pewnej otwartości Kancelarii Prezydenta RP na różne nurty i w pewnym sensie na pokazaniu takiej samodzielności prezydenta, którą będzie się charakteryzować druga kadencja – wskazał Mateusz Schmidt z Kaszubsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej w Wejcherowie. Prezydent Andrzej Duda jeszcze w kampanii prezydenckiej podkreślał, że chce być prezydentem wszystkich Polaków. We wtorek, podczas zaprzysiężenia rządu, przypomniał tę obietnicę. – Chcę zapewnić wszystkich – Zjednoczoną Prawicę i wszystkich rodaków – że każdy projekt i każdy głos, który będzie w moim kierunku kierowany, każdy projekt ustawy, który będzie w sejmie procedowany, będzie przeze mnie obserwowany wnikliwie od strony merytorycznej i na takiej zasadzie będę tez podejmował decyzje – oświadczył prezydent Andrzej Duda.

W najbliższym czasie z pewnością prezydent zdecyduje, co dalej z procedowaną obecnie w Senacie nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Projekt PiS uderza niemal w całe rolnictwo. Dlatego też najprawdopodobniej prezydent Andrzej Duda zawetuje nowelę ustawy o ochronie zwierząt – powiedział politolog Michał Siekierka. – Nie możemy zapominać, że prezydent Andrzej Duda wygrał wybory w dużej mierze dzięki przychylności i głosom polskiej wsi, także rolników. W związku z powyższym, byłoby rzeczą dość dziwną, gdyby teraz nie zawetował tej ustawy, zważywszy że takie sygnały dochodzą do nas z Pałacu Prezydenckiego – zaznaczył Michał Siekierka, politolog.

Prezydent Andrzej Duda docenił także pracę byłego już ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego za jego ciężka pracę na rzecz rolnictwa. Minister sprzeciwił się projektowi ustawy za co stracił stanowisko. – Z panem ministrem Ardanowskim pracowaliśmy nad sprawami polskiego rolnictwa, nad tym, by to rolnictwo mogło się dobrze rozwijać, by kwitło, by ludzie na polskiej wsi czuli, że są traktowani godnie i że Polska dziękuje im za ich wielki wysiłek dostarczania nam wszystkim bezpieczeństwa żywnościowego, które jesteśmy w stanie także eksportować na zewnątrz – mówił prezydent RP. Brak przychylności prezydenta Andrzeja Dudy wobec tzw. Piątki dla zwierząt może poniekąd osłabić relacje pomiędzy prezydentem a Prawem i Sprawiedliwością. Takiego scenariusza nie przewiduje socjolog, dr Mirosław Boruta Krakowski. – Nawet jeśli będzie tutaj próba dyskusji, polemiki, być może one doprowadzą do lepszych rezultatów niż te pierwsze projekty. Nie martwiłbym się tym, że ze sobą rozmawiamy. Martwię się tym, że najczęściej rozmawiamy w sposób mało elegancki – wskazał dr Mirosław Boruta Krakowski.

Tymczasem projektem zajmuje się izba wyższa parlamentu. Poprawek do projektu ustawy może być nawet tysiąc. Senat tzw. Piątką dla zwierząt zajmie się 13 października.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/zmiany-w-kancelarii-prezydenta-rp

W Parlamencie Europejskim stanie wystawa poświęcona św. Maksymilianowi Kolbe? Z taką inicjatywą wyszedł europoseł Patryk Jaki.

Infromację w tej sprawie europoseł przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Złożyłem dziś wniosek o zgodę na wystawę w Parlamencie Europejskim o życiu Świętego męczennika, polskiego franciszkanina Maksymiliana Kolbe. Zagłodzonego na śmierć przez Niemców. Twórcę wspaniałego klasztoru w Niepokalanowie" – napisał na Twitterze Patryk Jaki.

W rozmowie z Polskim Radiem były wiceminister sprawiedliwości wyjaśnił, że chciałby przybliżyć europosłom tego polskiego świętego, a tym samym historię naszego kraju. – Został zagłodzony przez Niemców na śmierć dlatego, że na ochotnika zgłosił się, żeby przyjąć karę, która była przeznaczona dla innej osoby – przypomniał.

– Jeżeli dziś w Parlamencie Europejskim wypomina się nam, że tutaj jest jakiś totalitarny reżim, to może warto przypomnieć, jak wyglądał totalitarny reżim i kto był sprawcą, a kto był ofiarą – podkreślił Jaki.

Tekst za: https://dorzeczy.pl/kraj/156351/warto-przypomniec-kto-byl-sprawca-a-kto-ofiara-jaki-zlozyl-wniosek-o-zgode-na-wystawe-w-pe.html

Dzisiaj Polska wam przeszkadza, bo dużo lepiej sobie radzi od was – mówił Patryk Jaki podczas debaty w Parlamencie Europejskim.

W Parlamencie Europejskim trwa debata, która dot. pomysłu powiązania unijnego budżetu z praworządnością. Głos zabrała Katarina Barley z Niemiec, której słowa o „zagłodzeniu” Polski i Węgier wywołały reakcję polskich władz. Osiemdziesiąt procent Europejczyków uważa, że praworządność jest bardzo ważna i powinna być egzekwowana w UE. (…) Teraz mamy sprawozdanie Komisji. Nasze sprawozdanie idzie dalej. Mówimy o automatycznej reakcji na naruszenia. Dobrze, że są te sprawozdania, możemy je porównywać. Musimy patrzeć na całość. Pytanie, czy państwa członkowskie będą chciały być kontrolowane. Czy uważają, że krytyka jest pozytywna, coś daje. Myślę, że możemy czynić ustępstwa w wielu obszarach, budżetowych i innych, ale nie możemy czynić ustępstw, co do podstawowych wartości, mamy je zapisane w traktatach i w tych sprawach nie chcemy ustępstw – powiedziała Barley.

W obronnie Polski wystąpiła Beata Kempa z Solidarnej Polski (fot. beatakempa.pl). Nie ma i nie będzie zgody na pozatraktatowe działanie. Nie ma podstawy prawnej tego raportu. Creme de la creme to powoływanie się na Radę Europy, której zasiada Rosja. Rady, która do tej pory nie potępiła Moskwy za atak na Aleksieja Nawalnego. Nie miejmy złudzeń. To sprytna strategia, a za zasłona walki o praworządność kryje się kolejny etap federalizacji Unii Europejskiej i spełnienie federalistycznych snów eurolewicy o zarządzaniu państwami członkowskimi z ostatniego piętra budynku Komisji Europejskiej. Urzędnicy z Brukseli chcą mieć wpływ na każdą reformę w państwach unijnych. Chcą pod płaszczykiem troski o demokrację wprowadzać aborcję, ideologię gender oraz specjalne prawa dla mniejszości seksualnych. Nie ma na to zgody chrześcijańskiej części Europy. Debatujemy nad raportem, który jest kolejną odsłoną ataku na suwerenne państwa członkowski. Według niego niewybrani i anonimowi urzędnicy będą oceniać niezależne kraje europejskie. Przeżyłam komunę, ale nie dałam się tak zmanipulować jak Pan dzisiaj, mówiący nieprawdę o tym, co się dzieje w Polsce – zwróciła się do posła sprawozdawcy.

Następnie przemawiała Sylwia Spurek, która została wybrana z list Wiosny Roberta Biedronia. W Polsce odbył się pogrzeb dziecka – dwunastoletniej dziewczynki, która popełniła samobójstwo zaszczuta na tle orientacji seksualnej. Od miesięcy polscy politycy atakują osoby LGBT+, naruszając ich godność, nawołują do nienawiści. Kandydatem na nowego ministra edukacji jest osoba propagująca homofobię. To wszystko dzieje się w Unii, w 2020 roku. Na poprzedniej sesji Parlamentu przewodnicząca KE pięknie mówiła o równości, godności, szacunku, ale to tylko słowa. Do polskiego rządu nadal szerokim strumieniem płyną unijne środki, a od 12 lat KE nie potrafi doprowadzić do przyjęcia równościowej dyrektywy horyzontalnej. Potrzebujemy oczywiście mechanizmu dot. praworządności i to takiego, który obejmie pełen zakres wartości z art. 2, ale jeżeli Komisja nie będzie korzystała ze swoich kompetencji, to nadal będą to słowa, słowa, słowa – mówiła.

Patryk Jaki (fot. Wikipedia) odpowiedział na ataki na nasz kraj, które pojawiają się w Parlamencie Europejskim: "Atakujecie Polskę w bezczelny sposób. Wypominacie nam jakieś totalitaryzmy. Chce wam powiedzieć, dlaczego macie przewagę ekonomiczną, która wam pozwala na taką arogancję wobec Polski. Kiedy Polska była atakowana przez Niemców i sowietów, to wasze państwa stały i patrzyły jak Polska honorowo broniła wartości. A potem, za to, że Polska broniła wartości, oddaliście ją sowietom i patrzyliście jak przez dekady nie mogła się rozwijać. Dlatego macie dzisiaj tę przewagę ekonomiczną. Oddajcie nam te lata, które Polska straciła, to wtedy nikt sobie nie pozwoli na taką arogancję. Wypominacie nam dzisiaj strefy wolne od LGBT, a wiecie, że Polska była jedynym państwem, gdzie homoseksualizm nie był penalizowany. Od Polaków moglibyście się jeszcze wiele nauczyć. Szczególnie jeśli chodzi o wartości i tolerancję. Dzisiaj Polska wam przeszkadza, bo dużo lepiej sobie radzi od was. Szczególnie spójrzcie na Hiszpanię, gdzie prawie co drugi człowiek nie ma pracy. Was to uwiera, dlatego Polskę atakujecie" – powiedział Patry Jaki.

Tekst za: https://wpolityce.pl/swiat/520660-kempa-i-jaki-w-pe-od-polakow-moglibyscie-sie-uczyc

Radio Maryja

Co trzeci nastolatek ogląda wulgarne lub niebezpieczne materiały w internecie. Eksperci alarmują, że tzw. patotreści negatywnie wpływają na rozwój psychiczny dzieci. Najnowsze dane budzą niepokój.

– Jedynie 12 proc. młodzieży – można wywnioskować z jednego z ostatnich raportów – nie widziała nigdy patotreści – zauważa psycholog dr Grzegorz Kata. Patotreści to materiały, które zawierają przemoc, używki lub niebezpieczne zachowania. – Jest to każda taka treść, która albo wywołuje przykre, negatywne emocje człowieka oglądającego te treści, albo zachęca do tego, co jest przedstawiane i co jest tematem – wyjaśnia dr Grzegorz Kata.

Niestety, takie treści budzą coraz większe zainteresowanie wśród dzieci i młodzieży. 37 proc. badanych nastolatków przyznaje, że ogląda takie materiały. Głównym powodem jest ciekawość – wskazuje pedagog szkolny Marta Kowal. Niestety zdarza się, że dzieci są nie tylko odbiorcami takich treści, ale także ich autorami. – Zawsze staramy się w rozmowie z takim uczniem wskazać, dlaczego to zachowanie jest niewłaściwe. Dzieci czasami nie rozumieją, że to, co ich śmieszy, rani po prostu innych – podkreśla Marta Kowal.

Treści te za pośrednictwem internetu mają potężny zasięg i oddziaływanie – mówi socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. – Jeżeli będziemy w przestrzeni publicznej pokazywać rzeczy wulgarne, złe, takie, które o naturze ludzkiej mówią tylko z tych złych punktów widzenia, no to takie wychowamy społeczeństwo – tłumaczy dr Mirosław Boruta Krakowski. Dlatego warto przeciwstawić się promocji takich materiałów. – Powinniśmy się temu sprzeciwiać, powinniśmy o tym głośno mówić i protestować przeciwko ludziom, którzy w przestrzeni publicznej mającej wpływ na innych, na słuchaczy, używają tego typu języka – zaznacza dr Mirosław Boruta Krakowski.

Problem poruszany jest w szkołach. – W szkole prowadzimy pogadanki na godzinach wychowawczych, ale również warsztaty na temat hejtu w internecie i patotreści – wskazuje Marta Kowal. Wiele zależy także od samych rodziców.

– Zalecenie pozostaje cały czas takie samo: dbać o relacje rodzinne, dbać o tę przestrzeń domową – wyjaśnia dr Grzegorz Kata. Rozmowa to najlepszy sposób, by uchronić dzieci przed zagrożeniami w sieci.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/niebezpieczne-patotresci

Poseł Solidarnej Polski Edward Siarka został powołany na urząd Sekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska i Pełnomocnika Rządu ds. Leśnictwa i Łowiectwa. W sobotę 3 października 2020 r. Minister Środowiska Michał Woś w obecności Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych Andrzeja Koniecznego i Łowczego Krajowego Pawła Lisiaka wręczył Edwardowi Siarce akt powołania podpisany przez Prezesa Rady Ministrów Pana Mateusza Morawieckiego.

Nowy wiceminister będzie odpowiedzialny za leśnictwo i łowiectwo, także w połączonym resorcie środowiska i klimatu, a docelowo w Ministerstwie Rolnictwa i Leśnictwa. Będzie kontynuował politykę ministra Michała Wosia szczególnej ochrony naszego dziedzictwa narodowego jakim są polskie lasy (fot. www.facebook.com/EdwardSiarka).

W czasie powołania Minister Woś podsumował swoją pracę na urzędzie Ministra Środowiska. W tym czasie przygotowane zostały do realizacji m.in. projekty kilku nowych ustaw znacznie zaostrzających ochronę środowiska, w tym nową ustawę o parkach narodowych, o gatunkach obcych czy rozwiązania wspierające walkę o czyste i zdrowe lasy. Nowe przepisy zaostrzające kary za zaśmiecanie lasu - wprowadzenie zasady, że sprawca musi sprzątać las, nie tylko po sobie, ale też po innych, czy zakup dronów i tysięcy fotopułapek do monitorowania terenów leśnych – były bardzo dobrze przyjęte przez wszystkie środowiska ekologiczne. Powołanie Młodzieżowej Rady Ekologicznej, Zielone Forum Młodych, czy wakacyjny tour EKOdrużyny MŚ, a także powołanie rad naukowych w 17 parkach narodowych to działania zwiększające świadomość ekologiczną w społeczeństwie.

Zostały podjęte działania związane z przeciwdziałaniem suszy i walką z zagrożeniem pożarowym (m.in. surowe kary za wypalanie traw), co ma szczególne znaczenie dla chronienia gatunków zagrożonych. W zakresie geologii zainicjowany został program odwiertów geotermalnych na kwotę 300 mln zł, przyspieszone zostały postepowania koncesyjne, a także zwiększono procedury bezpieczeństwa przeciwdziałające osuwiskom. Szczególne znaczenie miało usprawnienie działania PGL Lasy Państwowe w czasie epidemii COVID19 poprzez działania legislacyjne i organizacyjne.

Edward Siarka to Poseł na Sejm RP od 5 kadencji, wcześniej samorządowiec, od ponad 20 lat działa w Małopolsce, podejmując aktywne działania na polu leśnictwa i łowiectwa (na zdjęciu wraz z Prezydentem Andrzejem Dudą i leśnikami - Podsarnie, 23 listopada 2018 roku, fot. p. Maria Krakowska). Członek władz wojewódzkich Ochotniczej Straży Pożarnej. Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS jako przedstawiciel Solidarnej Polski. Jego powołanie na stanowisko wiceministra środowiska Pełnomocnika Rządu ds. Leśnictwa i Łowiectwa gwarantuje racjonalną ochronę polskiej przyrody i gospodarowanie jej zasobami zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju.

Tekst i pierwsze zdjęcie za: https://www.gov.pl/web/srodowisko/wiceminister-srodowiska-edward-siarka-powolany-przejal-obowiazki-od-michala-wosia-w-zakresie-lesnictwa-i-lowiectwa

Radio Maryja

Zarząd Solidarnej Polski zatwierdził kandydatury do nowej rady ministrów. Dotychczasowy wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik będzie ministrem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełniący funkcję ministra środowiska Michał Woś będzie wiceministrem sprawiedliwości. Pracę resortu sprawiedliwości będzie nadzorował wicepremier Jarosław Kaczyński.

Wynikiem kilkutygodniowych negocjacji jest m.in. likwidacja sześciu ministerstw. Część ich kompetencji przejmą inne resorty. Powstaną też dwa nowe urzędy centralne: Rządowe Centrum Sportu podległe ministrowi kultury i Główny Urząd Morski podległy ministrowi infrastruktury. W rządzie pojawią się nowe twarze, m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. – Chcę podkreślić obecność w rządzie pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego jako wicepremiera – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Jarosław Kaczyński był już premierem rządu PiS w latach 2006-2007. Według kierownictwa PiS, ponowna obecność Jarosława Kaczyńskiego w rządzie ostudzi emocje polityczne, stabilizując sytuację w koalicji. Prezes Prawa i Sprawiedliwości w obecnym rządzie kierować będzie Komitetem Spraw Wewnętrznych, Sprawiedliwości i Obrony Narodowej.

To element walki koalicyjnej – wskazał Michał Szczerba z Platformy Obywatelskiej. – Pewnie będzie ingerował wtedy, kiedy Zbigniew Ziobro będzie wykorzystywał swoją władzę w organach ścigania do koncentrowania ich uwagi na politykach Prawa i Sprawiedliwości – mówił Michał Szczerba.

Cel komitetu jest całkowicie inny – zaznaczył wiceprezes PiS Antoni Macierewicz. – To jest kwestia koordynacji działań tych instytucji, które w sferze bezpieczeństwa publicznego – zarówno wewnętrznego, jak i zagranicznego – mają najbardziej istotne działanie i których koordynacja i synchronizacja jest dla skuteczności niesłychanie potrzebna – wskazał Antoni Macierewicz.

Szczegóły działalności komitetu nie są znane. Co ważne, nowy wicepremier będzie mógł uczestniczyć w posiedzeniach rządu – podkreślił dr Mirosław Boruta Krakowski. – Będąc obecnym w trakcie takich posiedzeń, będzie miał te relacje z pierwszej ręki. To bardzo ważne dla przejrzystości, dla transparentności tej struktury, jaką jest rząd RP – zauważył socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski.

Były przewodniczący PO Grzegorz Schetyna nie ma wątpliwości, że Jarosław Kaczyński tak naprawdę będzie kierował całym rządem. – Taki „nadprezes”, „nadpremier”, który jest wicepremierem, nie ma tak naprawdę żadnej odpowiedzialności, ale będzie patrzył na ręce i tak naprawdę będzie faktycznym premierem tego rządu. To uważam za coś absurdalnego i politycznie nierealnego – powiedział Grzegorz Schetyna.

Tej opinii zaprzeczył wicepremier Jacek Sasin, który zaznaczył, że Mateusz Morawiecki będzie szefem Jarosława Kaczyńskiego, ale tylko w rządzie. – Ten rząd ma swoje zaplecze polityczne, a na czele tego zaplecza politycznego stoi Jarosław Kaczyński. W tym sensie politycznie, pod względem pozycji politycznej, jest ważniejszy – przekonywał wicepremier Jacek Sasin.

Jak powiedział prof. Mieczysław Ryba, mimo hierarchii w rządzie, ministrowie będą liczyć się z opinią wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. Wątpliwe, aby premier Mateusz Morawiecki objął w przyszłości fotel lidera Prawa i Sprawiedliwości. – Wydaje się, że Mateusz Morawiecki swoją siłę wewnątrz partii zawdzięcza poparciu Jarosława Kaczyńskiego, mniej tym zwykłym działaczom PiS-u – wskazał politolog prof. Mieczysław Ryba.

Premier przedstawił zmiany na stanowiskach ministerialnych. Solidarna Polski mianowała swoich przedstawicieli na nieobsadzone jeszcze stanowiska. Na stanowisko ministra w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wskazano obecnego wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika, wiceministrem sprawiedliwości zostać ma ustępujący szef resortu klimatu Michał Woś, zaś pełnomocnikiem rządu ds. leśnictwa i łowiectwa poseł Edward Siarka.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/zarzad-solidarnej-polski-zatwierdzil-kandydatury-do-nowej-rady-ministrow