Przeskocz do treści

Koronawirus Covid-19 / Jak sobie z nim poradzić?

https://www.krakowniezalezny.pl/tag/koronawirus-covid-19

Pogoda w Krakowie / Jak się ubrać i czy będzie padać? 😉

https://meteo.imgw.pl/?model=gfs&loc=krak%C3%B3w_krak%C3%B3w

Rozkład jazdy MPK w Krakowie, bo przydaje się codziennie... 😉

http://rozklady.mpk.krakow.pl / http://krakow.jakdojade.pl

Wolność w sieci... O paradoksie... ale walczyć trzeba 😉

https://www.krakowniezalezny.pl/tag/wolnosc-w-sieci

8 maja 1254 roku to prawdopodobna data prawykonania hymnu Gaude Mater Polonia jako części nieszpornej rymowanego oficjum Historia gloriosissimi Stanislai Wincentego z Kielczy, napisanego na kanonizację Św. Stanisława ze Szczepanowa. W tłumaczeniu na język polski tytuł brzmi Raduj się, Matko Polsko. Utwór, którego najstarszy zapis zachował się w Antyfonarzu kieleckim z 1372 roku. Po raz pierwszy pieśń została wykonana w Krakowie podczas uroczystości kanonizacyjnych w 1254 roku, 8 maja. Śpiewało ją rycerstwo polskie po odniesionym zwycięstwie. Później pieśń towarzyszyła uroczystościom narodowym. Pierwsza zwrotka, w czterogłosowym opracowaniu Teofila Klonowskiego, jest obecnie śpiewana w czasie inauguracji roku akademickiego, zamiennie z pieśnią Gaudeamus igitur.

8 maja 1908 roku w Sankt Petersburgu powstała polska Korporacja Akademicka Sarmatia (fot. Petersburg, rok 1910 – Korporacja Akademicka Sarmatia). Jest jednym z najstarszych stowarzyszeń studentów i absolwentów uczelni warszawskich. Sarmatia jest szóstą, według zasad starszeństwa, polską korporacją akademicką. Celem Korporacji jest praca dla dobra Polski i Narodu Polskiego.

8 maja 1953 roku biskupi polscy skierowali do rządu PRL list, który przeszedł do historii pod nazwą Non possumus. Było to kategoryczne „nie” dla podporządkowania się Kościoła władzom świeckim (w odpowiedzi „władze” uwięziły kardynała Stefana Wyszyńskiego). Non possumus (łac. nie możemy) to sentencja stosowana w nawiązaniu do słów apostołów Piotra i Jana, którymi mieli odpowiedzieć na zarzuty sanhedrynu zabraniającego im działalności w imię Chrystusa: „non enim possumus quae vidimus et audivimus non loqui” („albowiem nie możemy nie mówić tego cośmy widzieli i słyszeli”). Słowa non possumus przywoływane są w kontekście deklaracji wiary chrześcijańskiej.

(opr. na podstawie Wikipedii)

My, Prezydenci – Rzeczypospolitej Polskiej, Republiki Estońskiej, Ukrainy, Republiki Łotewskiej i Republiki Litewskiej – spotykamy się dziś w Warszawie, aby wspólnie uczcić 230. Rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Przyjęcie w 1791 roku tego doniosłego aktu, regulującego ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów, miało historyczne znaczenie, była to bowiem pierwsza na naszym kontynencie i druga w świecie przyjęta nowoczesna ustawa zasadnicza.

Pomni dziejowych doświadczeń, dumni z osiągnięć naszej współczesnej współpracy w regionie, świadomi wyzwań – z nadzieją patrzymy w przyszłość. Wyrażamy przekonanie, że pomyślność naszego wspólnego dziedzictwa i wspólnego domu, zakorzenionych w cywilizacji europejskiej, wymaga, aby właśnie tak jak dom, Europa była budowana na fundamencie podstawowych wartości i zasad. Są nimi bez wątpienia: wolność, suwerenność, integralność terytorialna, demokracja, rządy prawa, równość i solidarność. Jednocząca się Europa powinna być otwarta na wszystkie kraje i narody, które te wartości podzielają.

Ze zrozumieniem i poparciem odnosimy się do wytrwałych dążeń wszystkich ludów naszego regionu, z którymi łączy nasze narody wspólnota dziejowego losu, a które dzisiaj pragną cieszyć się tak jak my dobrodziejstwami wolności i demokracji, odważnie domagając się respektowania swoich praw. Uważamy, że dla nas wszystkich solidarność narodów, szczególnie przy obecnych zagrożeniach dla naszego wspólnego bezpieczeństwa, jest jednym z kamieni węgielnych pokoju, stabilności, rozwoju, dobrobytu i odporności. Kierując się tym przekonaniem, będziemy z zaangażowaniem kontynuować dialog i współpracę reprezentowanych przez nas państw.

Teskt za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/art,1268,wspolna-deklaracja-prezydentow-polski-estonii-ukrainy-lotwy-i-litwy.html

Radio Maryja

Chcielibyśmy otrzymać wsparcie polityczne z Polski, aby wesprzeć nas, naszą młodzież. Prosimy o obronę języka polskiego i wiary naszych przodków – zaapelowała Renata Cytacka, wiceprezes Związku Polaków na Litwie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polacy na Litwie protestują przeciwko proponowanym zmianom w oświacie. Renata Cytacka wyjaśniła, że „na stronie internetowej litewskiego Ministerstwa Oświaty i Nauki pojawił się projekt pn. >>Plany zmian szkolnictwa średniego<<, w którym najbardziej bulwersujące jest to, że jest w nim praktycznie skreślone nauczanie języka polskiego”.

– Obecna propozycja ministerstwa skreśla z obowiązkowych przedmiotów język polski. W rubryce, gdzie wymienione są obowiązkowe przedmioty ogólnokształcące, pozostaje jedynie nauka języka litewskiego i literatury oraz matematyka. Język polski jest przesunięty do języków do wyboru. Jest to nie do przyjęcia, ponieważ jako społeczność polska na Litwie uważamy, że język polski to gwarancja zachowania tożsamości narodowej, kultury, naszej wiary. Jeżeli jest mowa, że z polskich szkół zostanie skreślony język polski, to jak mamy wychować nowe pokolenia? (…) Wszystko dzieje się przy cichym przyzwoleniu Polski – zaznaczyła radna miasta Wilna.

Wiceprezes Związku Polaków na Litwie wskazała, że „Forum Rodziców Szkół Polskich, stowarzyszenie nauczycieli Polska Macierz Szkolna, wszystkie organizacje oraz poszczególne szkoły ostro wystąpiły przeciw pomysłom ministerstwa oświaty”.

– Nadal jednak nie słyszymy o wsparciu z naszej ojczyzny. (…) Jak można tak zachowywać się ze swoim strategicznym partnerem oraz nami, obywatelami Republiki Litewskiej? Jesteśmy obywatelami tej ziemi, na której jesteśmy od zawsze. W planie przedstawionym przez Ministerstwo Oświaty i Nauki ważny jest także jeszcze jeden punkt, który godzi w młode pokolenie. Religia, która jest obecnie przedmiotem obowiązkowym, jest spychana do przedmiotu fakultatywnego. Młodzież będzie go miała przedstawiony jako przedmiot do wyboru – powiedziała.

Renata Cytacka zwróciła uwagę na to, że „obecnie podważane są podstawowe wartości, promowana jest ideologia gender, trwają ataki na Kościół. W naszych szkołach religia wciąż nie jest pomijana, dlatego propozycja ministerstwa tym bardziej nas oburza”.

– Chcielibyśmy otrzymać wsparcie polityczne z naszej macierzy, aby wesprzeć nas, naszą młodzież. Prosimy o obronę języka polskiego i wiary naszych przodków – zaapelowała wiceprezes Związku Polaków na Litwie.

Cała rozmowa z Renatą Cytacką dostępna jest tutaj: https://www.radiomaryja.pl/multimedia/polacy-mieszkajacy-na-litwie-protestuja-przeciwko-zmianom-w-oswiacie-w-tym-kraju

Tekst i zdjęcie za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-r-cytacka-prosimy-polskich-politykow-o-wsparcie-nas-w-obronie-jezyka-polskiego-i-wiary-naszych-przodkow-na-litwie

Mirosław Boruta Krakowski

Elementem wyróżniającym politykę Prezydenta Lecha Kaczyńskiego było podniesienie rangi problematyki obejmującej zagadnienia dotyczące Polaków żyjących poza krajem, do grupy spraw najważniejszych...

Projekt Polska rozpoczęty w 966 roku nie skończył się po 1050 latach. Trwa, jak dotychczas trwał przez trzydzieści dwa poprzedzające nas pokolenia. Ba, będzie trwał z tej prostej przyczyny, że chcą tego Polacy i przewodzące im polskie elity. Spójność grupy narodowej, wspólnoty polskiej skupionej w Kraju i zagranicą zależna jest od jej siły trwania i zwyciężania zarówno na płaszczyźnie prowadzonej polityki historycznej, jak i przedstawianego tam modelu postępowania, chęci przeprowadzenia zmiany mentalnej, zmiany postaw. Tutaj rola odpowiedniej instytucji jest najważniejsza, szczególnie jeśli propaguje wzorce pozytywne, umacnia wzór, kanon kultury polskiej.

Przykładem takiego instytucjonalnego sukcesu w porządkowaniu polskich spraw jest Instytut Pamięci Narodowej. Gdy w czerwcu 2015 roku Instytut obchodził swe 15-lecie, jego ówczesny prezes, dr Łukasz Kamiński stwierdził: "Misja, którą nam parlament powierzył, jest misją bardzo zaszczytną. Jest związana z ochroną, ale także z odbudową naszej wspólnej pamięci, pamięci narodowej, która jest jednym z najważniejszych źródeł polskiej tożsamości" a odnosząc się do misji podkreślał, że "najważniejsze zawsze pozostanie odkrywanie prawdy o przeszłości, odbudowa poczucia sprawiedliwości, przywracanie godności ofiarom systemów totalitarnych". A czym jest dzisiaj - wielkim archiwum XX-wiecznej historii Polski, placówką badawczą i centrum edukacyjnym... Czyli, że można.

Po tym budującym przykładzie wróćmy do meritum, rozpocznijmy proces konsolidacji środowisk propaństwowych, propolskich: politycznych, kościelnych, związkowych, medialnych, stowarzyszeń wszelkiego rodzaju, organizacji weteranów wojen i przesiedleń wokół powstania Ministerstwa Polaków Zagranicą.

Otuliną kulturową dla tego dzieła powinien być przede wszystkim język, język polski. Język a kultura czy też język a widzenie, odbiór i interpretacja świata to kompleks zagadnień rozważanych już od wielu dziesięcioleci. Język natomiast jako najważniejsza część, część centralna lub też rdzeń, fundament wielu kultur ludzkich, to także zagadnienie dobrze znane. Wystarczy przypomnieć, że Organizacja Narodów Zjednoczonych (a tak naprawdę państw przecież a nie narodów) liczy sobie jedynie 193 członków a języków jest w świecie od 6 do 7 tysięcy… Wśród nich, dla około 44–48 milionów ludzi (mieszkańców Polski i Polaków zamieszkałych za granicą Rzeczypospolitej) pierwszy, najważniejszy i najbardziej znany jest język polski. Język w którym ludzie Ci, w przeważającej mierze Polacy, zostali wychowani, w którym widać ich świat domowy, świat zewnętrzny, ten bliski, ale także świat zewnętrzny, ten daleki i najdalszy.

Język to jednak nie tylko jak się mówi (określa) ale czy w ogóle się mówi: o atrakcyjnej tolerancyjnej, wielokulturowej I Rzeczpospolitej; o Polakach, którzy żyją na tamtych terenach (Polskich Kresach) do dzisiaj i tak bardzo chcą być Polakami, o dwóch polskich miastach, centrach polskości – Lwowie i Wilnie; o odrodzonej po wielkiej wojnie światowej II Rzeczpospolitej Polskiej z Jej programem państwa przemysłowego, Polaków dumnych i światłych, wykształconych patriotów; o fundamentalnej roli Kościoła Rzymskokatolickiego w dziejach Polski, o tym filarze Jej trwania, o naukach i przesłaniu Świętego Jana Pawła II; o tym gdzie są dzisiaj polskie elity zdolne podjąć wyzwanie pedagogiki dumy i na niej wychować polską młodzież, a przy okazji obnażyć ideologię pedagogiki wstydu? O tym gdzie jest Państwo Polskie?

Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu. Próbą dla tego umiłowania staje się każde zagrożenie dobra, jakim jest ojczyzna. Nasze dzieje uczą, że Polacy byli zawsze zdolni do wielkich ofiar dla zachowania tego dobra albo też dla jego odzyskania. Świadczą o tym tak liczne mogiły żołnierzy, którzy walczyli za Polskę na różnych frontach świata. Są one rozsiane na ziemi ojczystej oraz poza jej granicami. Wydaje mi się jednak, że jest to doświadczenie każdego kraju i każdego narodu w Europie i na świecie” (Pamięć i tożsamość. Rozmowy na przełomie tysiącleci, Kraków 2005, s. 71-72). To Święty Jan Paweł II.

Polskość z kolei, u Samuela Bogumiła Lindego jeszcze jako polszczyzna, to „zbiór tego wszystkiego, co się polskim zwać może: język, obyczaj, strój, sposób jaki budowania, jedzenie polskie”.

A ludzki komponent, zapytam jako socjolog… Kto tę polskość, tę polszczyznę poniesie – oczywiście Polacy! Według ostatniego spisu ludności z 2002 roku mieszka w Polsce (bądź jest jej obywatelami, mieszkając za granicą) 38.230.000 osób, z czego blisko 37 milionów deklaruje się jako Polacy. Nieco więcej trudności nastręcza ustalenie ilości Polaków żyjących poza granicami państwa polskiego. Tutaj szacunki będą się wahać, od kilkunastu milionów do 22 milionów osób. A więc razem blisko 60 milionów osób. To nasz potencjał narodowy na dzisiaj, to ludzie, którzy mogą przynależeć do narodu polskiego, którzy mogą swoją polskość manifestować, dawać jej dowody, ale… czy będą?

Dlaczego jednak chcę pisać o 22 milionach Polaków i osób polskiego pochodzenia żyjących za granicą? Bo to jest nasz narodowy skarb, narodowy „świat, który nie może zaginąć”. A wśród składników, elementów tego skarbu są jeszcze najpiękniejsze perełki to „emigracja polityczna, ten odłam polskiego wychodźstwa, który interesuje się wewnętrznymi relacjami społeczno-politycznymi w kraju oraz relacjami Polski z zagranicą i czynnie – poprzez publikacje oraz akcje polityczne skierowane do wewnątrz i na zewnątrz Polski – pracuje dla dobra wspólnego żyjących tam Polaków. Tym samym emigracja polityczna umacnia także siebie jako potencjalnych mieszkańców Polski w przyszłości” (to moja definicja, pochodząca z recenzji tomu „Polska emigracja polityczna 1939-1990. Stan badań”, IPN, Warszawa 2016). Podkreślam więc tutaj nie tyle powody emigracji, ile jej stopień zaangażowania w sprawy Polski i dla sprawy polskiej.

Odwołam się teraz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i jej artykułu 6, gdzie w punkcie 2 czytamy: „Rzeczpospolita Polska udziela pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym” i po raz kolejny zaznaczę, że postulatem zasadniczym moich uwag jest podniesienie rangi problemu Polaków za granicą (il. za Wikipedią) na szczeblu instytucjonalnym. Najwyższy bowiem priorytet problematyka wychodźstwa zyskuje w państwach, które utworzyły w tym celu specjalne ministerstwa, przykładami są tu Armenia, Gruzja, Izrael, Indie i Serbia.

Nie warto rozbijać tej polityki, tych działań wobec Polaków i osób polskiego pochodzenia za granicą na wiele podmiotów - opracowania mówią, że jest ich przynajmniej kilkadziesiąt. Przecież rozmywanie odpowiedzialności kończy się zwykle małą efektywnością działań. A więc wprost przeciwnie, należy scalić, skoordynować te wysiłki, zrobić wreszcie coś porządnie, choćby właśnie utworzyć Ministerstwo Polaków Zagranicą – to się tym 22 milionom ludzi od Polski, ich Ojczyzny należy. Wiem, że instytucje nie są panaceum na wszystko, ale opowiadam się stanowczo za utworzeniem Ministerstwa Polaków Zagranicą.

Co powinniśmy zrobić? Na co położyć największy nacisk?

• na pomoc w zachowaniu polskich kodów kulturowych wśród żyjących, przyznających się do polskości, poprzez deklarację narodowościową w spisach ludności innych krajów,

• na pomoc w postaci polskich szkół, podręczników, filmów, pomoc księżom szerzącym polskość poprzez kościoły, parafie i punkty katechetyczne, tutaj w grę wchodzi także pomoc prawna w uzyskaniu statusu mniejszości narodowej w krajach, gdzie Polacy takowego nie mają. Najbardziej jaskrawym przykładem dyskryminacji tego typu jest, oczywiście, państwo niemieckie,

• na pomoc w zachowaniu polskich pamiątek narodowych, budynków, miejsc pamięci, pomników, cmentarzy. Niekiedy także pomoc w ich odzyskiwaniu,

• wreszcie, dla tych którzy chcą zamieszkać w Polsce wszechstronna pomoc w repatriacji i aklimatyzacji w Kraju. Dotychczasowe doświadczenia w tym względzie są niestety bardzo przygnębiające. Na kanwie dziejących się właśnie wydarzeń trzeba dopowiedzieć, że przyjmowanie kulturowo odmiennych imigrantów kosztem Polaków chcących się repatriować do Ojczyzny należy stanowczo wykluczyć. Zachowanie właściwej kolejności rzeczy powinno być wspólnych zadaniem nas wszystkich.

A co przykładowo oznacza termin „nas wszystkich”? Choćby to, że jakakolwiek opowieść o Polakach żyjących na Kresach to jednoznaczne opowiedzenie się po ich stronie. W „ogólnoeuropejskim sporze o imigrantów-uchodźców” konieczna jest choćby i propozycja, by polski kościół ogłosił, że każda parafia przyjmie jedną polską rodzinę z Kazachstanu albo z Ukrainy. Taki apel to byłoby coś. Podobnie jest z tzw. trzecimi konsulami „polonijnymi” w polskich placówkach dyplomatycznych, „Wspólnotą Polską”, czy Telewizją Polonia. To dla mnie jest właśnie „nas wszystkich”.
I jeszcze jedno zastrzeżenie - weterani walk o wolność Polski, tak w Kraju (w granicach sprzed 1939 roku), jak i na obczyźnie, weterani walk o wolność Waszą i Naszą powinni mieć tutaj absolutne pierwszeństwo.

Odpowiedniej rangi instytucja wraz z jej statutem, zebranie rozproszonej po różnych organizacjach, stowarzyszeniach i gremiach problematyki a przede wszystkim wyznaczenia podmiotu odpowiedzialnego zdaje się być najlepszym pomysłem na wyjątkowe czasy. Trzeba zaproponować dzisiaj dużo więcej niż dotychczas.

Kilka rozwiązań szczegółowych:

w każdej polskiej placówce dyplomatycznej: ambasadzie czy konsulacie powinien zostać utworzony Zespół Polaków Zagranicą (ZPZ), działający pod kierunkiem konsula do spraw Polaków Zagranicą albo przynajmniej urząd attaché Polaków Zagranicą (APZ), na podobieństwo ataszatów ekonomicznego, morskiego czy prasowego.

W jego gestii będą leżały sprawy języka i kultury polskiej zarówno wśród tamtejszych obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, jak i osób posiadających obywatelstwa wielokrotne, w tym polskie, a także osób bez obywatelstwa polskiego, którzy przyznają się do więzi z polskością, chcą ją na wszelkie sposoby kultywować, przy niej trwać i ją rozwijać.

Placówki o randze Zespołów i Ataszatów gromadzić będą dokumentację historyczną, jak i dokumentację dotyczącą wydarzeń aktualnych a przede wszystkim położą nacisk na powszechnie dostępną naukę języka polskiego jako wartości centralnej dla kultury polskiej, choćby poprzez Instytuty Mikołaja Reya.

Jeszcze raz nawiążę tutaj do konieczności rozpowszechnienia polszczyzny w świecie, nasycenia wszystkich państw i kontynentów placówkami nauczania języka polskiego, szczególnie tam, gdzie wciąż jeszcze są Polacy, często nie mówiący już po polsku wcale lub prawie wcale. Ma to również kolosalne znaczenia przy planowanych akcjach repatriacyjnych, na które od ponad osiemdziesięciu pięciu lat czekają Polacy choćby w Kazachstanie i innych państwach przymusowego, będącego pokłosiem zsyłek, polskiego osadnictwa. Choć przecież nie tylko tam.

Wracam teraz w podwoje Ministerstwa: osoby pracujące w Zespole lub Ataszacie będą przedstawicielami Ministerstwa Polaków Zagranicą (MPZ) wykształconymi w prowadzonej przez to Ministerstwo szkole dyplomatów o zgodnym z Konstytucją RP profilu. Podstawowe założenia ideowe tego kształcenia będą zgodne z przyjętymi zasadami umacniania niepodległości i suwerenności państwa polskiego poprzez rozwijanie i propagowanie kultury polskiej poza granicami Rzeczypospolitej.

Prowadzenie tej polityki musi być związane z wartością, jaką jest Polska, obecna zarówno w silnym państwie, jak i dumnym Narodzie. Podobnie Polacy za granicą muszą czuć więź z Ojczyzną i wsparcie płynące z Kraju. Przede wszystkim – wspomniani już wyżej - ci najsłabsi, szczególnie rodziny polskie marzące o przyjeździe do Polski. Jeśli uda się nam im pomóc, musimy mieć także ofertę dla tych, którzy jako Polacy chcą pozostać poza granicami Rzeczypospolitej, i obie te decyzje należy uszanować. Szczególną bowiem troską MPZ musi objąć skupiska polskie w pobliżu granic Rzeczypospolitej. Polacy na Białorusi, w Czechach, Litwie, Łotwie, Niemczech, Rosji, Słowacji i Ukrainie to priorytet dla wysiłków każdego polityka polskiego w utrzymywaniu ich więzi z Polską oraz polską kulturą i językiem. Są to bardzo często osoby, których przywiązanie do polskości i religii, patriotyzm i zaangażowanie na rzecz Ojczyzny przetrwały najcięższe próby.

I w tym widzę ogromną rolę, jaką może Ministerstwo Polaków Zagranicą odegrać.

* Autor jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie socjologii, autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych o Polakach w świecie. W latach 1984-1999 pracował w Instytucie Badań Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Chcemy, aby Zjednoczona Prawica funkcjonowała; nie chcemy rozbijać rządu, ale nie można na nas wymuszać, abyśmy wbrew sumieniu popierali szkodliwe dla Polski rozwiązania - mówi lider Solidarnej Polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego”.

Zbigniew Ziobro w wywiadzie w najnowszym numerze tygodnika „Gość Niedzielny” został zapytany m.in. o to dlaczego Solidarna Polska sprzeciwia się ratyfikacji ustawy o unijnym Funduszu Odbudowy, którego powstanie daje Polsce możliwość otrzymania środków na walkę z kryzysem ekonomicznym i społecznym wywołanym przez pandemię.

Obawy Solidarnej Polski

Ta dotacja wcale nie jest bezzwrotna. Będzie przez Polskę spłacana przez 30 lat w postaci czterokrotnie wyższej składki członkowskiej i w podatkach, które Unia Europejska będzie mogła nałożyć na polskich obywateli i nasze firmy, w wysokości, której nie znamy — odpowiedział Zbigniew Ziobro.

Do tej pory podatki mógł nakładać tylko polski parlament, i to był atrybut naszej niezależności. Teraz mamy zgodzić się na wyłom w suwerenności państwa na rzecz organów unijnych. My się temu sprzeciwiamy. Polskę, która w przeciwieństwie do innych unijnych krajów zwycięsko wychodzi z gospodarczego kryzysu wywołanego pandemią, stać na to, by stworzyć własny fundusz odbudowy — podkreślił minister.

Dopytywany, czy Polacy są w stanie zebrać od razu 23 mld euro (gdyż tyle ma wynieść bezzwrotna dotacja dla Polski), czyli ok. 105 mld zł, Zbigniew Ziobro stwierdził: Z analiz ekonomistów wynika, że ratingi, a więc oceny wiarygodności kredytowej Polski dają nam możliwość zaciągnięcia na rynku pożyczki w podobnej wysokości, ale nawet mniejszym kosztem i bez oddawania Unii części naszej suwerenności. Jest jeszcze drugi powód, dla którego nie poprzemy ratyfikacji unijnego Funduszu Odbudowy. Zgadzając się na niego, musielibyśmy się zobowiązać, że Polska zapłaci za długi innych państw, jeśli one same nie będą w stanie spłacić pożyczek.

Minister zwrócił też uwagę, iż zdaniem ekonomistów Grecja, która „jest zadłużona w 200 procentach, na pewno nie spłaci tej pożyczki”. Decydując się na udział w unijnym funduszu, zgadzamy się więc na spłacanie pożyczek państw, które są niewypłacalne — podkreślił lider Solidarnej Polski.

Zbigniew Ziobro poruszył też temat zaostrzenia kryteriów tzw. pakietu klimatyczno-energetycznego. Premier zobowiązał się w imieniu Polski, że do 2030 roku de facto zlikwidujemy niemal wszystkie nasze elektrownie węglowe. Z rządowych dokumentów wynika, że będzie to kosztować ok. 2 bilionów złotych, a więc dużo więcej, niż wynoszą środki, które mamy otrzymać z Unii. Konsekwencją będą nie tylko utrata pracy przez tysiące ludzi, ale i drastyczne podwyżki cen energii elektrycznej — zauważył minister.

Zapytany, czy przed upublicznieniem rozbieżności między Solidarną Polską i PiS nie można było osiągnąć kompromisu wewnątrz koalicji, odpowiada: Ależ to było uzgodnione! W koalicyjnym programie, o którym mówiłem i który obowiązuje wszystkich w Zjednoczonej Prawicy. Program wyraźnie głosi, że błędem Donalda Tuska i rządu PO było przyjęcie zobowiązania, że ograniczymy emisję CO2 o 20 procent, a premier Morawiecki zgodził się na redukcję o 55 procent. W czasie obrad Rady Ministrów wielokrotnie apelowałem o dyskusję na ten temat, można to sprawdzić w protokołach, ale skończyło się na zapewnieniach, że do takiej dyskusji dojdzie. Tymczasem konsekwencje mogą być zgubne dla całej polskiej gospodarki.

Wnioski są oczywiste. To nie Solidarna Polska zmieniła ustalenia koalicyjne. Nie tylko nie ograniczyliśmy zobowiązań klimatycznych poprzedniego rządu, ale premier zgodził się na ich zaostrzenie. Mamy prawo jako Solidarna Polska być tym zaskoczeni — powiedział Ziobro.

„Nie można na nas wymuszać…”

Lider Solidarnej Polski podkreślił, że jeżeli PiS - na tle tych różnic w koalicji - podejmie decyzję o jej zakończeniu, to powinno wziąć za to odpowiedzialność. My chcemy, aby Zjednoczona Prawica dalej funkcjonowała. Nie chcemy rozbijać rządu, ale nie można na nas wymuszać, abyśmy wbrew sumieniu popierali szkodliwe dla Polski rozwiązania.

Zbigniew Ziobro został też zapytany, czy - gdyby Jarosław Kaczyński odszedł z czynnej polityki - będzie dążył do zajęcia jego miejsca jako lidera prawicy. Nigdy nie myślę w kategoriach personalnych ani przez pryzmat własnej kariery. Nie wiem, czy w przyszłości będę pełnił jakieś funkcje w państwie i czy w ogóle pozostanę w polityce, ale zależy mi na tym, aby Polska była silnym, suwerennym i prężnie rozwijającym się krajem — odpowiedział polityk.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/polityka/548937-ziobro-chcemy-aby-zjednoczona-prawica-dalej-funkcjonowala

Stworzyliście system podwójnych standardów i hipokryzji – mówił Patryk Jaki podczas wtorkowego posiedzenia Parlamentu Europejskiego.

Była niemiecka minister sprawiedliwości, europoseł Katarina Barley ponownie zarzuciła Polsce łamanie praworządności. W odpowiedzi, deputowany do PE z ramienia Solidarnej Polski - Patryk Jaki, przypomniał sprawę niemieckiego sędziego, który ma kłopoty, ponieważ wydał wyrok niezgodny z linią niemieckiego rządu.

– Mamy program dla wymiaru sprawiedliwości na najbliższe lata. W skrócie ten program mówi: więcej tego, co było, tylko z większą ilością pieniędzy. A co było? Ślepota na jedno oko, łamanie praworządności, którą rzekomo instytucje europejskie mają bronić – rozpoczął swoje wystąpienie Patryk Jaki.

– Dlaczego ślepota? Wystarczy, że kilku sędziów z Polski wyśle do Państwa cokolwiek, jakikolwiek protest i wtedy stawiacie wszystkie instytucje europejskie na nogi. Jest specjalna debata plenarna, a tymczasem 2,5 tysiąca sędziów z Hiszpanii wysłało do Was protest mówiący o tym, że jest ogromne zagrożenie, że w Hiszpanii jest łamana praworządność, trójpodział władzy, niezależność sędziowska, i co? Udajecie, że tego nie słyszycie, nie widzicie. Generalnie nie ma problemu – kontynuował polski polityk (fot. w polityce.pl).

W dalszej części wypowiedzi Patryk Jaki przypomniał bulwersującą sprawę z Niemczech. – Sędzia wydał wyrok dotyczący obowiązku noszenia maseczki dla dzieci, inny niż chciał niemiecki rząd. I co się stało? Upolityczniona niemiecka prokuratura przeszukała mu mieszkanie, zajęła telefon. […] Przecież nie można wydawać wyroków innych, niż sobie życzy niemiecka władza – mówił eurodeputowany.

– Pani przewodnicząca Barley mówiła, że w Polsce jest łamana praworządność, a jako dowód podała orzeczenie sądu, które się jej nie podoba. Bo orzeczenia mogą być tylko takie, które podobają się politykom w Parlamencie Europejskim – powiedział Patryk Jaki, dodając, że w PE stworzono system podwójnych standardów i hipokryzji. – W jednych państwach można wszystko, a w innych nie wolno nic. To jest myślenie kolonialne – spuentował europoseł.

Fragment tekstu za: https://dorzeczy.pl/swiat/181127/jaki-odpowiada-katarinie-barley-to-jest-myslenie-kolonialne.html

„Jedyna rzecz, gdzie są pewne rozbieżności, to Fundusz Odbudowy” - tak sytuację w Zjednoczonej Prawicy ocenił minister Michał Wójcik. Polityk Solidarnej Polski był gościem „Rozmowy Piaseckiego” (TVN24).

My jesteśmy konsekwentni. Po szczycie Rady Europejskiej jako zarząd Solidarnej Polski przedstawiliśmy swoją uchwałę i konsekwentnie realizujemy to, co w tej uchwale jest zapisane. Jesteśmy dzięki temu wiarygodni. W ciągu 6 lat zdarzały się sytuacje takie, w których prowadziliśmy dyskusje na różne tematy. To jest koalicja, nie jesteśmy jednym ugrupowaniem — podkreślił.

Nie będzie rozpadu Zjednoczonej Prawicy

Jednocześnie minister podkreślił, że koalicja rządząca będzie trwać. Mówiłem o tym, że chcemy być w Zjednoczonej Prawicy, że to dobry projekt, że chcemy realizować dobre rzeczy dla Polaków. I tak będzie! Państwo mieli wątpliwości, czy w takiej formule będzie funkcjonowała Zjednoczona Prawica. Oczywiście, że będzie! — zapewnił polityk. Gdyby była taka możliwość, to byśmy pewnie kamery TVN wpuścili, żeby państwo na bieżąco śledzili te rozmowy — dodał.

Wybory w Rzeszowie

W rozmowie pojawił się również temat wyborów w Rzeszowie. Michał Wójcik odniósł się też do kandydatury Marcina Warchoła. Nie wycofamy [jego kandydatury]. To jest kandydat niezależny. Jest popierany przez pana prezydenta Ferenca, ikonę samorządności w Rzeszowie. My go wspieramy, popieramy, bo trudno, żebym powiedział, że nie — podkreślał gość TVN24. Jest niezależnym kandydatem. Nie jest członkiem Solidarnej Polski. Będziemy na pewno go popierali. Trudno, żebym go nie popierał. Znam go wiele lat i mogę powiedzieć, że to jest człowiek niezwykle rzetelny i godny następca pana prezydenta Ferenca — dodał.

Sytuacja w Sejmie

Minister Michał Wójcik odniósł się również do sytuacji w Sejmie w kontekście sprawy Funduszu Odbudowy i porozumienia między Lewicą a PiS. Nie przyjmuję, że to jest jakiś polityczny projekt. Lewica jest konsekwentna w tym, co zapowiadała, a niekonsekwentny jest Borys Budka, którego nie co innego, tylko Fundusz Odbudowy wysadzi prawdopodobnie za kilka miesięcy ze stanowiska przewodniczącego PO. Jestem przekonany, bo tam wrze. Oni jeszcze są na pudle, ale za chwilę w sondażach spadną — stwierdził.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/polityka/548946-co-z-koalicja-wojcik-chcemy-byc-w-zjednoczonej-prawicy

Alabama dołącza do stanów chroniących równą rywalizację w sporcie szkolnym. Transpłciowi chłopcy nie będą mogli należeć do drużyn dziewczęcych.

Głośno było w ostatnim czasie o przypadku Dakoty Północnej, gdzie republikański gubernator zawetował projekt ustawy mający na celu zapobieganie udziałowi „transpłciowych” mężczyzn w żeńskich drużynach sportowych.

Inną decyzję podjęła – również republikańska – gubernator Alabamy, Key Ivey, która podpisała przegłosowaną przez stanową legislaturę ustawę nr 391. Nowe prawo zakazuje rywalizacji w sportach szkolnych pomiędzy przedstawicielami „płci biologicznych”. Alabama dołączyła tym samym do innych stanów, w których prawodawstwo reguluje tę kwestię (Mississippi, Tennessee, Arkansas i Idaho). Praktycznym skutkiem ustawy będzie ukrócenie przypadków, w których „transpłciowi” chłopcy zapisywaliby się do dziewczęcych drużyn sportowych.

„Ze względu na fizyczne różnice między biologicznymi mężczyznami i biologicznymi kobietami, posiadanie oddzielnych drużyn sportowych w oparciu o biologiczną płeć sportowców zmniejsza ryzyko kontuzji biologicznych zawodniczek i sprzyja równości płci” – stanowi ustawa. Dopuszcza ona taką rywalizację jedynie w wyjątkowych okolicznościach wprost zakładających udział drużyn obu płci.

Większość Amerykanów przeciwna gender w sporcie

Jak wykazały przeprowadzone niedawno sondaże, większość Amerykanów, w tym trzy czwarte republikańskich polityków, popiera regulacje sportu oparte o standardy biologiczne, a nie podyktowane ideologią gender. Badania wykazały, że mężczyźni posiadają fizyczną przewagę nawet po dwóch latach stosowania tzw. „terapii hormonalnej”, będącej częścią ich genderowej transformacji.

Alabama – uchodząca za jeden z konserwatywnych południowych stanów USA – jest również skłonna przyjąć prawo całkowicie zakazujące stosowania wszelkich procedur transpłciowych wobec nieletnich (Birmingham – największe miasto stanu Alabama, fot. Wikipedia). Stosowny akt został opublikowany przez tamtejszy senat, a w jego myśl udzielanie hormonów blokujących dojrzewanie płciowe bądź świadczenie usług medycznych w kierunku „zmiany płci” byłoby karane pozbawieniem wolności do 10 lat. Podobna ustawa została niedawno podpisana w Arkansas.

- Aktywne promowanie transpłciowości zaowocowało masowymi niekontrolowanymi i niezatwierdzonymi eksperymentami na dzieciach i młodzieży. To jest znęcanie się nad dziećmi – komentuje dr Michelle Cretella z American College of Pediatricians, odnosząc się do problemu stosowania niezatwierdzonych medycznie preparatów blokujących rozwój płciowy przez osoby „zdezorientowane płciowo”.

Tekst za: https://dorzeczy.pl/swiat/181136/alabama-zakaz-rywalizacji-plci-biologicznych-w-sporcie.html

Krzysztof Wyszkowski nie musi przepraszać Lecha Wałesy za "Bolka" – zdecydował Sąd Najwyższy. Sprawę skomentował Zbigniew Ziobro.

Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN uchyliła w środę wyrok z 2011 roku, w którym nakazano byłemu opozycjoniście z czasów PRL Krzysztofowi Wyszkowskiemu przeproszenie byłego prezydenta Lecha Wałęsy.

Długa batalia w sądach

Sprawa ciągnęła się od kilkunastu lat. W 2005 roku Wałęsa pozwał Wyszkowskiego za jego wypowiedzi w mediach o współpracy TW "Bolka" ze Służbą Bezpieczeństwa. Ostatecznie Sąd Okręgowy w Gdańsku ocenił, że Wyszkowski nie złamał prawa i nie musi przepraszać byłego prezydenta. To nie był jednak koniec. W 2011 roku werdykt uchylił gdański Sąd Apelacyjny, który nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie Wałęsy. Były opozycjonista nie chciał się podporządkować tym decyzjom, więc Wałęsa sam opublikował zasądzone przeprosiny.

Interwencja Zbigniewa Ziobry

W ubiegłym roku prokurator generalny Zbigniew Ziobro wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w zaskarżonym zakresie i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa. Wczoraj SN, podzielając w zasadniczym zakresie argumentację PG, uchylił zaskarżony wyrok i oddalił apelację w zakresie, w jakim sąd apelacyjny uwzględnił powództwo. Rozstrzygnięcie SN na korzyść Wyszkowskiego Zbigniew Ziobro skomentował na Twitterze. "Czekaliśmy przez lata, ale prawda w końcu zatriumfowała. SN uwzględnił moją skargę nadzwyczajną i uchylił jawnie niesprawiedliwy wyrok – K. Wyszkowski nie musi przepraszać L. Wałęsy za nazwanie go tajnym współpracownikiem SB" – napisał prokurator generalny na Twitterze.

Kim jest Krzysztof Wyszkowski?

Krzysztof Wyszkowski to były opozycjonista w PRL, uczestnik strajków w Stoczni Gdańskiej, w stanie wojennym zatrzymany i internowany. W latach 90. doradzał premierom: Janowi Krzysztofowi Bieleckiemu i Janowi Olszewskiemu. Popadł w konflikt z Lechem Wałęsą, któremu zarzucił współpracę z SB. Od 2016 roku Wyszkowski jest członkiem Kolegium IPN.

Tekst za: https://dorzeczy.pl/kraj/180370/ziobro-o-wyroku-sn-prawda-w-koncu-zatriumfowala.html

UE niby krytykuje Rosję, a jednocześnie buduje Putinowi potężną broń – mówił o Nord Stream 2 Patryk Jaki.

Podczas dyskusji o przyszłości partnerstwa wschodniego w Parlamencie Europejskim, europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki w mocnych słowach mówił o prezydencie Rosji i projekcie Nord Stream 2, z którego wciąż nie zrezygnowano pomimo skandalicznych działań Władimira Putina i narastającego obecnie napięcia na wschodzie Ukrainy, związanego z gromadzeniem się przy granicy wojsk rosyjskich.

Putin jest odpowiedzialny za: wojnę na Ukrainie, atak na Gruzję, aneksję Krymu, próby zabójstwa zabójstwa Skripala i Nawalnego. A Nord Stream 2 nadal jest budowany. UE buduje Putinowi potężne narzędzie do szantażu Ukrainy i innych" – ocenił Patryk Jaki (fot. wpolityce.pl).

"Wykorzystuję każdą okazje, aby walczyć o blokadę Nord Stream 2" – podkreślił. "UE niby krytykuje Rosję za agresję na inne państwa, próby morderstwa opozycyjnych polityków, gwałt na międzynarodowych umowach, a jednocześnie buduje Putinowi potężną broń. Stop tej hipokryzji! Stop dla tego skandalicznego projektu!" – dodawał europoseł Solidarnej Polski.

Fragment tekstu za: https://dorzeczy.pl/kraj/180275/jaki-o-nord-stream-2-unia-europejska-buduje-bron-putinowi.html

Andrzej W. Waligóra

Ryszardzie! Odszedłeś według wielu bez pożegnania, czyli niekoniecznie spodziewałeś się, że po drodze paskudnej, którą się wszyscy poruszamy w tym smutnym 2021 roku, wpadniesz w jakąś "dziurę", która okaże się być "tą ostatnią". Za komuny równie parszywej, mieliśmy setki spotkań i rozważań podczas wspólnie przeżywanych zderzeń i zdarzeń ze sztuką, gdy narzekaliśmy w latach 70. na ograniczenia, cenzurę i konieczności kombinowania, zamiast możliwości chociażby utrzymywania się z muzyki czy sztuki, bo akurat te były pod bacznym okiem służb bardzo specjalnych.

Twoje wyczucie i stoicki spokój podczas uzgadniania z opiekunami Wydziału Paszportów, tras koncertowych i przekonywania ich o pokonywaniu w ten sposób przepaści pomiędzy zgniłym zachodem a wolnościową wschodnią polityką kulturalną było nie lada, cyrkową wręcz, sztuką. Dość tych ważnych wspominań...

Pamiętam ostatnią informację z FB - Summer Jazz Festival, że we środę przed Wigilią 2020 roku odbyła się w Piwnicy druga sesja nagrań z serii Jazz z Krakowa. Rejestrowały zespoły: Jazz Band Ball Orchestra, Old Metropolitan Band, Krzysztof Ścierański Quartet, Maciej Kłeczek/Jacek Chruściński Trio i Soul Finger. Zapewniam wszystkich, że Rysiek (fot. facebook.com/KlubPodJaszczurami) raczej nic nie przekazywał..., że się z Krakowem i Rodziną zamierza żegnać. A jednak - zasmucił mnie ten fakt bardzo, bardzo mocno!

„Brałem odpowiedzialność przed wyborcami, będę konsekwentnie ją brał zawsze za wiarygodność, za konsekwencje, za dotrzymywanie słowa” - powiedział w programie „Polityczne Graffiti” (Polsat News) minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Solidarna Polska, nasi parlamentarzyści podpisali się pod programem przyjętym przez Zjednoczoną Prawicę, który zakładał obronę suwerenności — dodał.

Zawirowania wokół Funduszu Odbudowy

Minister odniósł się do różnicy zdań ws. Funduszu Odbudowy. Nie wezmę odpowiedzialności za zmianę naszych zobowiązań wobec wyborców — tłumaczył Zbigniew Ziobro. Naprawdę traktuję serio wiarygodność w polityce. Umówiłem się z wyborcami, że będę bronił tego, co jest dla nich wartością, dla tych ludzi którzy na mnie głosowali, na Solidarną Polskę — podkreślił.

Gdybym dzisiaj, taka jest nasza ocena, zagłosował za rozwiązaniami, które sprawiają, że UE może w sensie politycznym karcić polskiego prezydenta, polski parlament, polski rząd, bo np. nie wprowadzają małżeństw homoseksualnych, gdybym zagłosował za rozwiązaniami, które pozwalają właśnie opodatkowywać Polaków przez KE, a nie przez polski parlament, gdybym zagłosował za rozwiązaniami, które oznaczają, że w przyszłości Polacy mamieni rzekomo darmowymi pieniędzmi z UE, co jest nieprawdą, bo to są pożyczki i dotacje, które będziemy musieli spłacać. W przyszłości Polacy będą musieli płacić też za długi Grecji np., bo Grecja dzisiaj jest już bankrutem, niektórzy uważają, i nie spłaci tej pożyczki, no to wtedy byłbym wiarołomny — mówił minister sprawiedliwości.

Sytuacja w Zjednoczonej Prawicy

Zbigniew Ziobro odniósł się też do tarć w Zjednoczonej Prawicy. Nie zabrakło gorzkich słów. W polityce każdy bierze odpowiedzialność za własne decyzje polityczne. Jarosław Kaczyński przedstawia argumenty, którymi się kieruje, podejmując inne decyzje niż te, które były faktycznie przyjęte w naszym wspólnym programie Zjednoczonej Prawicy — stwierdził lider Solidarnej Polski.

Na tym się nie skończyło. Przypomnę (…) wypowiedzi z parlamentu premiera, mówił kategorycznie, nie stawiając przecinku, tylko kropkę na końcu zdania, że jeżeli będzie połączenie budżetu z tzw. warunkowością praworządności, czyli będzie mechanizm, który będzie pozwalał KE blokować pieniądze, które nam się należą jak psu kość, na mocy traktatów z UE, to wtedy będzie polskie weto, a potem premier zmienił zdanie, przekonał do tego PiS, ale nas nie przekonał i w związku z tym my jesteśmy konsekwentni — podkreślał Zbigniew Ziobro.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/polityka/546363-ziobro-nie-wezme-odpowiedzialnosci-za-zmiane-zobowiazan

Maria Krakowska, Mirosław Boruta Krakowski

Byliśmy, jesteśmy, będziemy – to już jedenaście lat. Po co? Dla Nich, dla Polek i Polaków, którzy 10 kwietnia 2010 roku oddali życie czcząc Bohaterów, Żołnierzy Niepodległej Polski skrytobójczo zamordowanych przez Rosjan, Ofiary przez lata przemilczanej i zakłamywanej rosyjskiej zbrodni w Katyniu... A jeszcze Bykownia, Charków, Kuropaty, Miednoje, Ostaszków, Smoleńsk, Starobielsk, Twer...

Dzisiaj śp. Lech Kaczyński, Prezydent Polski, Prezydent Polaków spoczywa - wraz z Małżonką - z honorami na Wawelu, bo jest symbolem niezłomnej postawy walki o wolność Waszą i Naszą, jest symbolem dochodzenia do prawdy, umiejętności docenienia męczeństwa i krwi przelanej za Polskę: Warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo - Rzeczpospolita - trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu...

„Życzę Wam, Drodzy Diecezjanie, byście przytuleni do Zmartwychwstałego mężnie trwali przy dobru i odważnie przeciwstawiali się złu! Chrystus żyje – ten sam dziś, co i przez wszystkie wieki! A my ufamy Jemu, że i nas obdarzy niekończącym się życiem!” – napisał w życzeniach wielkanocnych do diecezjan biskup włocławski Wiesław Mering. Życzenia wielkanocne Biskupa Włocławskiego zostaną odczytane w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego w kościołach diecezji.

Bp Mering nakreślił kontekst, w jakim przeżywane są tegoroczne święta: „Opustoszały nasze świątynie, spotykamy się z atakami na nasze świętości, życie społeczne zostało wypełnione wulgarnością. Boga usiłują wyprowadzić z życia osobistego, rodzinnego i narodowego. Kłamstwa i bluźnierstwa, chora ideologia, wyznawana przez agresywną mniejszość, rości sobie pretensje do zawładnięcia kulturą i poglądami większości! Przygnębia nas ta sytuacja. Pytamy trwożnie: dokąd idziesz świecie, Europo, Polsko?! Dotknięci mocami zła uwierzyliśmy, że nic nie możemy zrobić, że dobro i prawda przegrały!”

Odpowiedzią na te lęki i wątpliwości jest zmartwychwstały Chrystus: „O Nim też myślano, że został zwyciężony, pokonany przez Złego! Jakież to były złudzenia! (…) To właśnie jest fundament naszego optymizmu i nadziei. Zmartwychwstanie wnosi nadzieję do każdego wypełnionego wiarą serca. Śpiewamy w popularnej pieśni, że Chrystus jest zwycięzcą śmierci, piekła i szatana!”

„Drodzy Siostry i Bracia! Wpatrujcie się w Zmartwychwstałego, przyjmijcie Go z najgłębszą wiarą do serc i domów. Nie wierzcie rozmaitym prorokom usiłującym rozmyć naszą chrześcijańską tożsamość. Z Jezusem przezwyciężymy wszystkie lęki, każde zło! (…) Radosnych, mimo wszystko, i błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego” – życzył wiernym biskup włocławski Wiesław Mering.

Tekst i ilustracja za: https://www.diecezja.wloclawek.pl/pl,news2,wielkanocne_zyczenia_biskupa_wloclawskiego_wieslawa_meringa,1741.html#tresc_strony

raffaellinodelgarboNa świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat (Ewangelia Świętego Jana 16, 33).

Czas święty pozwala się nam odradzać a Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa to najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości, On zwyciężył...

Wspaniałych Świąt Wielkanocnych... życzy Państwu cały Zespół Krakowa Niezależnego 😉

Raffaellino del Garbo (1466–1524), Zmartwychwstanie (Galleria dell'Accademia, Florencja).

A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień? Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu (1 Kor 15, 54-58).

Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie życzy Wszystkim Państwu zdrowych, obfitych i głęboko przeżywanych Najważniejszych Świąt - Pańskiego Zmartwychwstania.

W imieniu Zarządu i Komisji Rewizyjnej - dr Mirosław Boruta Krakowski, prezes