Przeskocz do treści

20 lipca 1567 roku / Wojna litewsko-rosyjska: zwycięstwo wojsk litewskich pod wodzą wojewody bracławskiego księcia Romana Sanguszki w bitwie pod Czaśnikami (il. Napoleon Orda, Panorama Czaśnik z 1876 roku, za: chashniki.net). Czaśniki w dawnej Rzeczypospolitej leżały w województwie połockim. Jest to miejsce dwóch znakomitych zwycięstw armii Wielkiego Księstwa Litewskiego nad Rosjanami. Pierwsze z nich, czyli pierwsza bitwa pod Czaśnikami, miało miejsce 26 stycznia 1564 roku.

20 lipca 1797 roku / We włoskim Reggio Emilia miało miejsce pierwsze publiczne wykonanie Mazurka Dąbrowskiego. W tym 170-tysięcznym mieście, zwanym „Miastem trzech kolorów” (Citta del tricolore), od kolorów włoskiej flagi, która po raz pierwszy została wyeksponowana w Reggio Emilia w 1797 roku jest także Muzeum Hymnu Polskiego. Tekst Pieśni Legionów Polskich we Włoszech ogłoszono po raz pierwszy w Mantui w lutym 1799 w gazetce „Dekada Legionowa”.

20 lipca 1968 roku / Oddano do użytku największy polski sztuczny zbiornik wodny na Sanie w Solinie (o powierzchni 21,1 km2). Maksymalna głębokość zbiornika to 60 m przy zaporze. Poniżej zapory znajduje się elektrownia wodna o mocy 200 MW. Otoczenie Jeziora Solińskiego jest licznie odwiedzane przez turystów i wczasowiczów. Na jego brzegach powstało kilka ośrodków rekreacyjnych, a na zachodnim brzegu jeziora znajduje się znana miejscowość uzdrowiskowa Polańczyk. Zbiornik Soliński jest popularny wśród żeglarzy i kajakarzy ze względu na walory krajobrazowe i mniej „skomercjalizowany” charakter niż np. Kraina Wielkich Jezior Mazurskich. W sezonie letnim po jeziorze kursują stateczki wycieczkowe.

(opr. na podstawie Wikipedii)

Czy średniowiecze da się lubić? Epokę uważaną za synonim ciemnoty i zacofania? Co kryły te „mroczne wieki”? Od kilku lat Muzeum Krakowa udowadnia, że jednak Średniowiecze da się lubić! Nie tylko za jego „mroczny klimat” odpowiedni dla popularnych powieści historycznych czy fantasy, ale dla wielu tajemnic wartych odkrywania i poznawania. Przed nami kolejne weekendy, kiedy to w Barbakanie, na Murach Obronnych czy w Pałacu Krzysztofory przeniesiemy się do średniowiecznych czasów.

Barbakan / W programie: średniowieczny teatr kukiełkowy, warsztaty wyrabiania lalek i motanek, koncert zespołu Łada, sokolnik, kurs kaligrafii, pokazy walk i rzemiosła (kowalstwo, odlewnictwo, zielarstwo), kuchnia średniowieczna.

Linka do wszystkich ogłoszeńhttps://www.krakowniezalezny.pl/category/bedzie-w-krakowie

Radio Maryja

Nasi rodacy na całym świecie mogą już ubiegać się o Kartę Polaka. Umożliwia to znowelizowana ustawa. Dokument ułatwia osiedlanie się w Polsce oraz ubieganie się o polskie obywatelstwo. Osoby starające się o dokument muszą wykazać swój związek z polskością, m.in. bierną znajomość języka polskiego oraz polską narodowość rodziców lub dziadków. Posiadacze Karty Polaka mogą też liczyć na pomoc w okresie adaptacji w Polsce. Jest to między innymi: świadczenie pieniężne na pokrycie kosztów zagospodarowania i bieżącego utrzymania na okres do 9 miesięcy, intensywnej nauki języka polskiego czy kursów zawodowych.

Jak informuje Aneta Tkaczyk, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, cudzoziemiec ma dwie drogi ubiegania się o pozwolenia na pobyt stały w naszym kraju.

– Posiadacz Karty Polaka może złożyć do wojewody lubelskiego wniosek o udzielenie zezwolenie na pobyt stały na terytorium RP w terminie ważności tej Karty Polaka. Jest to jeden z podstawowych dokumentów, które dołącza do takiego postępowania administracyjnego. Dokumenty o pozwolenie na taki pobyt może również złożyć cudzoziemiec, który Karty Polaka nie posiada, ale posiada polskie pochodzenie. Dołącza wtedy dokumenty archiwalne, źródłowe potwierdzające jego przynależność do narodu polskiego – mówi Aneta Tkaczyk.

Dotychczas Karta Polaka była przyznawana osobom polskiego pochodzenia żyjącym w 15 krajach za wschodnią granicą, które nie uznają podwójnego obywatelstwa. Nowelę ustawy o Karcie Polaka podpisał prezydent Andrzej Duda na początku czerwca.

Tekst za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/polacy-na-calym-swiecie-moga-juz-ubiegac-sie-o-karte-polaka

Radio Maryja

W 2008 roku Vincent Lambert uległ poważnemu wypadkowi. Mężczyzna doznał nieodwracalnego uszkodzenia mózgu, został sparaliżowany. Lambert samodzielnie oddychał, nie był podłączony do respiratora ani żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajdował się też w fazie terminalnej, nie był w śpiączce, reagował na bodźce, przełykał, ruszał oczami, płakał, odczuwał ból. Lekarze twierdzili jednak, że nie ma szans na odzyskanie przytomności.

Wyrok śmierci wydał na niego francuski sąd. Vincent Lambert miał być zagłodzony na śmierć. Od 2 lipca nie otrzymywał pożywienia i wody. Miliony osób na całym świecie – w tym Ojciec Święty Franciszek – towarzyszyły mu modlitwą.

„Módlmy się za chorych, którzy zostali opuszczeni i pozostawieni, aby umarli. Społeczeństwo jest ludzkie, jeżeli chroni życie, każde życie od początku aż do naturalnego końca, bez wybierania, kto jest bardziej czy mniej godny, aby żyć. Lekarze mają służyć życiu, a nie je przerywać” – napisał Ojciec Święty na Twitterze.

Lambert zmarł w czwartek rano, o godz. 8.42 w szpitalu w Reims. Został zagłodzony na śmierć. „Niech Bóg Ojciec przyjmie w swe objęcia Vicenta Lamberta. Nie budujmy cywilizacji, w której eliminowane są osoby, których życie nie wydaje się nam dość godne, by dalej mogły żyć. Każde życie ma wartość, zawsze” – podkreślił Ojciec Święty Franciszek po otrzymaniu wieści o śmierci Vincenta Lamberta.

Do zabicia w majestacie prawa mężczyzny odniósł się prefekt Kongregacji Kultu Bożego ks. kard. Robert Sarah.

„W ten smutny dzień modlę się o wieczne spoczywanie duszy Vincenta Lamberta, który umarł jako męczennik, ofiara strasznego szaleństwa ludzi naszych czasów. Modlę się za jego rodzinę, a zwłaszcza za rodziców, tak odważnych, tak godnych. Nie bój się. Bóg patrzy. RS +” – akcentował. W intencji Vincenta Lamberta w wielu miejscach na świecie, a także we Francji organizowane były czuwania modlitewne.

Fragment tekstu i zrzut ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/vincent-lambert-nie-zyje

Mirosław Boruta

Vincent Lambert jest kolejnym męczennikiem na drodze człowieka do pełnej cywilizacji, do cywilizacji życia.

My chrześcijanie wiemy doskonale, że nasza cywilizacja jest inkluzywna. Jest w niej miejsce dla każdego, dla zagubionej owcy, dla syna marnotrawnego, czy Łazarza, choć nie żył już od czterech dni.

Podobnie widzi to Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, która w artykule trzecim gwarantuje każdemu prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej osoby. I tutaj także nie znajdziemy warunków, obostrzeń, zastrzeżenia tak, ale…

Ideologie lewicowe zasadzają się zawsze na przeciwieństwie, jaką jest ekskluzywność. Możesz żyć, jeżeli nie jesteś wrogiem ludu, kapitalistą, burżujem, Polakiem lub Żydem w hitlerowskich Niemczech, Polakiem na Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej Polskiej po 1939 roku, Polakiem na Wołyniu, jeżeli nie jesteś Tutsi, lub jazydem…

Fragment tekstu i zrzut ekranowy za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/vincent-lambert-nie-zyje

Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej umieszczam linkę do zdjęć z 76. rocznicy dnia – kulminacji ukraińskich zbrodni wobec Polaków na Kresach Wschodnich. Jak to w swoim wystąpieniu ujął o. Jerzy Pająk: "dotychczas nie znaleziono słowa, które by mogło określić okrucieństwo podczas dokonywania tych zbrodni na Polakach, za to że byli Polakami": https://photos.app.goo.gl/zaJ9j88Np2PJ1iGVA

Sława Bednarczyk

Pozwalam sobie przesłać Państwu zdjęcia ze Słupska, z obchodów tragicznej rocznicy mordów na Wołyniu. We Mszy Świętej w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego było blisko 100 osób oraz 10 pocztów sztandarowych. W marszu na Cmentarz pod Pomnik Wołyński wzięło udział ok. 60 osób. Autorem zdjęć jest p. Marek Szuba:
https://photos.app.goo.gl/SYaV2JsostWNLXEC7

Maria Krakowska, Mirosław Boruta

W poniedzialek, 8 lipca 2019 roku, w podkrakowskiej Wieliczce miała miejsce polska premiera filmu "Poland. The Royal Tour". Jest to dokument zrealizowany przez amerykańskiego dziennikarza Petera Greenberga wraz z Polską Fundacją Narodową dla amerykańskiej stacji telewizyjnej PBS. Film oglądali już widzowie w Stanach Zjednoczonych podczas seansów w Los Angeles, Chicago i Nowym Jorku. "The Royal Tour" to seria filmów dokumentalnych przedstawiających historię, kulturę i przyrodę wybranych państw a zgodnie z przyjętą konwencją każdy kraj prezentuje urzędujący szef państwa lub rządu.

W rolę przewodnika po Polsce wcielił się premier Mateusz Morawiecki (fot. twitter.com/PremierRP) a ekipa filmowa odwiedziła Czorsztyn, Gdańsk, Gdynię, Hel, Kotlinę Kłodzką, Kraków, Malbork, Markową, Niedzicę, niemiecki obóz koncentracyjny w Oświęcimiu, Rzeszów, Słowiński Park Narodowy, Święty Krzyż, Toruń, Warszawę, Wieliczkę, Wrocław i Zakopane.

"Polska jest najpiękniejsza, my w to wierzymy. Piękna historia, inspirująca współczesność i wspaniałe perspektywy na przyszłość to jest to, co chcemy pokazywać światu" - powiedział premier Mateusz Morawiecki a reżyser Peter Greenberg cieszył się z dobrego odbioru filmu. Zapowiedział, że powstanie druga odsłona dokumentu pt. "The Hidden Poland" ("Ukryta Polska"). Zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia 27 zdjęć z premiery, poprzedzonej uroczystą kolacją:
https://photos.app.goo.gl/C77RznhXTejnz7p2A

Ryszard Bocian

Przesyłam Państwu zdjęcia z obchodów 75. Rocznicy Operacji Ostra Brama 1944 na Wileńszczyźnie, z udziałem pocztu sztandarowego Konfederacji Polski Niepodległej (Obszar II Kraków), w składzie: dowódca Anna Rokosz (Fischer) i chorąży Ryszard Bocian. Na zdjęciach obok naszego pocztu często widoczny poczet sztandarowy Marszu Szlakiem "Kadrówki", z jego chorążym Zygmuntem Pęksykiem (w przedwojennym mundurze polowym kawalerii Wojska Polskiego, w furażerce). W latach 80. ubiegłego wieku kol. Pęksyk był szefem Okręgu Świętokrzyskiego KPN w konspiracji.

Obchody zostały świetnie i z rozmachem zorganizowane przez Urząd ds. Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej (z udziałem od początku do końca jego szefa, Ministra Jana Józefa Kasprzyka, fot. www.polskieradio24.pl). Uczciliśmy poległych za polskie Wilno i Wileńszczyznę żołnierzy Armii Krajowej na Mszy Świętej w kościele Świętej Teresy (przy Ostrej Bramie w Wilnie) oraz na kwaterach wojennych cmentarzy: na Wileńskiej Rossie, w Skorbucianach, w Kolonii Wileńskiej i w Kalwarii Wileńskiej. Modliliśmy się również przy pomniku w Boguszach upamiętniającym podstępne aresztowanie Sztabu Wileńskiego Armii Krajowej. W uroczystościach wzięła też udział delegacja Związku Polaków Białorusi z Lidy (przybyła z nimi Legendarna prezes, p. Andżelika Borys) a jedynym chyba przedstawicielem strony litewskiej był poseł Emanuelis Zingeris (którego miałem zaszczyt poznać osobiście w Wilnie w 1990 roku, jako radnego Wilna, reprezentującego mniejszość żydowską).

Na mnie największe wrażenie zrobił jednak skromny grobek przed kościołem na Kolonii Wileńskiej 9-letniego ministranta, jak napisano "zmarłego" w dniu 9 lipca 1944 (czyli w ostatnim dniu operacji Ostra Brama)... Zapraszam teraz do obejrzenia zdjęć przesłanych przez p. Annę Rokosz:
https://photos.app.goo.gl/YWmYgQQ7XLxKc64QA

Mirosław Boruta

Trzydniowa (5-7 lipca 2019 roku) konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach to wielkie święto polskości, wydarzenie które wspaniale podtrzymuje wiarę w Polskie Państwo i Polski Naród. To panele główne i specjalistyczne, gdzie politycy, naukowcy, dziennikarze, a także uczestnicy mogli się wypowiedzieć, a przy tym wysłuchać wielu merytorycznych uwag. Zapraszam Państwa do obejrzenia zdjęć autorstwa: p. Marii Krakowskiej (fot. 1-7, 29-30), własnego (fot. 8-10, 31-32) oraz p. Adama Zyzmana (fot. 11-28): https://photos.app.goo.gl/ZQ5gvtsccAThr4DL7

Kraków, 4 lipca 2019 roku

Członkowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej / Okręg Małopolska wyrażają uznanie i wdzięczność obywatelom Krakowa za udział w konsultacjach społecznych w sprawie upamiętnienia Armii Krajowej, w których olbrzymia większość opowiedziała się za „Wstęgą Pamięci” zlokalizowaną pod Wawelem. Jest to kolejny wyraz woli mieszkańców Krakowa podtrzymujący wcześniejsze uchwały Rady Miasta Krakowa w tej materii.

W tej sytuacji uważamy, że dalsza dyskusja w postaci panelu obywatelskiego jest całkiem zbędna. Liczymy, że uroczyste odsłonięcie „Wstęgi Pamięci” nastąpi 27 września br., w 80. rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego i jego Sił Zbrojnych.

Za Zarząd, Jacek Broel-Plater, wiceprezes Okręgu Małopolska ŚZŻAK

Mirosław Boruta

Niszczenie Polski odbywa się na kilku frontach. Najbardziej boli atak na Jana Pawła II, największego z Polaków, świętego człowieka i kapłana. Nie wolno milczeć w takich chwilach. Następcy Urbana pojawili się w Krakowie, by ranić. Hańba i wstyd dla ludzi bez systemu wartości...

Jeżeli religia jest najważniejsza w życiu człowieka, bo to dzięki niej staliśmy się ludźmi, szanujmy ją jako najważniejszą wartość. I w drukarni i w IKEI. Są to przypadki podobne, ale nie "identyczne". Mądra religia promuje życie i trwanie ludzkości, brońmy jej wszędzie...

Interia: Prezydent Andrzej Duda jest liderem rankingu zaufania - ufa mu 65% badanych przez CBOS. Drugi premier Mateusz Morawiecki - 54 %. Trzecią pozycję zajmuje Paweł Kukiz - 49%. Potem Beata Szydło - 47%, Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro - po 46%. A październik tuż, tuż...

4 czerwca nie ma dla mnie jakiegokolwiek pozytywnego znaczenia. A już odwołanie rządu premiera Jana Olszewskiego z pewnością nie. I jeszcze jedno, w Nowym Jorku głosowanie w 1989 roku było 3 czerwca. No, ale mało kto o tym pamięta. W ogóle mało kto pamięta o Polakach z zagranicy.

Posłowie do PE utworzyli siedem grup politycznych przed pierwszym spotykaniem nowego Parlamentu 2 lipca 2019 roku.

Po ogłoszeniu wyników wyborów europejskich, nowo wybrani posłowie do Parlamentu Europejskiego organizują się w grupy polityczne, skupiające posłów z różnych państw na podstawie ich przynależności politycznej.

Według regulaminu Parlamentu Europejskiego, grupa polityczna musi składać się z co najmniej 25 posłów wybranych w co najmniej jednej czwartej państw członkowskich (czyli w co najmniej siedmiu). Poseł lub posłanka mogą należeć do tylko jednej grupy politycznej, ale mogą też zdecydować, że nie będą należeć do żadnej; tacy posłowie są określani jako „niezrzeszeni” lub NI (od francuskiego „non-inscrits”). Obecnie, 57 posłów w Parlamencie pozostaje poza grupami politycznymi.

Posłowie mogą tworzyć grupy polityczne w każdym momencie trwania kadencji Parlamentu. W tej chwili w Parlamencie istnieje siedem grup politycznych spełniających wymagane kryteria.

Grupy polityczne cieszą się pewnymi przywilejami - odgrywają ważną rolę w ustalaniu porządku obrad Parlamentu, otrzymują więcej czasu na przemówienia podczas debat, mają więcej przestrzeni biurowej, więcej personelu i więcej funduszy na organizowanie spotkań i rozpowszechnianie informacji. Decydują również o składzie komisji parlamentarnych i delegacji.

Oto spis grup politycznych w obecnej kadencji Parlamentu (stan na 2 lipca 2019 r.), od największej do najmniejszej:

EPP: Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) 182 posłów,
S&D: Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim 154 posłów,
Grupa Renew Europe 108 posłów,
Greens/EFA: Zieloni/Wolny Sojusz Europejski 74 posłów,
ID: Tożsamość i Demokracja 73 posłów,
ECR: Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy 62 posłów,
GUE/NGL: Zjednoczona Lewica Europejska/Nordycka Zielona Lewica 41 posłów.

Za: http://www.europarl.europa.eu/news/pl/headlines/eu-affairs/20190612STO54311/parlament-zaczyna-nowa-kadencje-z-siedmioma-grupami-politycznymi oraz https://twitter.com/BeataKempa_KPRM i  https://twitter.com/PatrykJaki

Mirosław Boruta

Zdjęcia w tekście za stroną: do.wp.mil.pl - st. chor. sztab. Waldemar Młynarczyk i sierż. Patryk Cieliński.

26 czerwca 2019 roku w Warszawie miała miejsce podniosła uroczystość. W dniu 15 rocznicy utworzenia Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych otrzymało imię generała Bronisława Kwiatkowskiego, który zginął 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. 15 kwietnia 2010 roku awansowany pośmiertnie na generała (dawniej generała armii). W swojej karierze wojskowej byl oficerem wojsk pancernych i powietrznodesantowych, dowodził Polskim Kontyngentem Wojskowym w Syrii, 6 Brygadą Desantowo-Szturmową oraz Wielonarodową Dywizją Centrum-Południe w Iraku. W latach 2005–2007 zajmował stanowisko zastępcy dowódcy 2 Korpusu Zmechanizowanego, a następnie był dowódcą operacyjnym Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

W uroczystościach wzięli udział m.in. szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak, szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Rajmund Andrzejczak, dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. dyw. Tomasz Piotrowski, biskup polowy Wojska Polskiego gen. brygady Józef Guzdek, przedstawiciele Sejmu i Senatu, a także rodzina generała Kwiatkowskiego - żona Krystyna, córka Kamila i wnuczka.

Dzięki uprzejmości p. Generałowej publikujemy na naszych stronach okolicznościową mowę, wygłoszoną przez córkę generała Bronisława Kwiatkowskiego - Kamilę:

"Dzień dobry, w imieniu naszej rodziny chciałam serdecznie powitać tak wyjątkowych gości przybyłych z różnych stron Polski.

Nie ukrywam, iż również nas niezmiernie ucieszyło zaproszenie na dzisiejszą uroczystość.

- Od dziewięciu lat wspominamy tatę, generała Bronisława Kwiatkowskiego. Był naprawdę kochającym mężem i wspaniałym, niezastąpionym tatą. Przez ostatnie 9 lat wspomnienia osobiste przeplatają się z opowieściami żołnierzy, którzy służyli z tatą w przeróżnych miejscach. Te wspomnienia, historie, anegdoty są dla nas wyjątkowe, bo poznajemy go z całkiem innej strony. Jakim był tata - żołnierz na służbie.

Tata wybrał zawód żołnierza będąc bardzo młodym człowiekiem, a ten zawód stał się jego pasją i miłością.

Armia była jego drugą żoną i trzecią córką. Poświęcił jej całe swoje życie. Zginął 20 dni przed emeryturą. Do ostatniego dnia był maksymalnie zaangażowany w swoje obowiązki, nie zwolnił ani na chwilę. Obciążony obowiązkami, nigdy się nie żalił, nie narzekał, wręcz przeciwnie - przekazywał wszystkim dobrą energię, w trudnych chwilach mówił: "damy radę", "uda nam się".

Nigdy nie pozwolił zwątpić swoim żołnierzom w sens wykonywanych czynności. Zarażał optymizmem. Jego poczucie humoru potrafiło rozładować niejedną ciężką sytuację. Zwykł mówić że dobry Dowódca to nie taki, który mówi: "do boju marsz", ale taki który mówi "do boju za mną". Nieustannie zastanawiał się jak dawać dobry przykład dla swoich podwładnych, jak być dla nich dobrym dowódcą.

Ponad wszystko był ludzki, zawsze stawiając człowieka przed wszelkimi rangami, czy stanowiskami.

Przez te dziewięć lat uczestniczyłam z mamą i siostrą w wielu uroczystościach upamiętniających tatę, ale powiem szczerze, że ta dzisiejsza uroczystość, w miejscu gdzie spędził ostatnie lata swojej służby, Dowództwie które reprezentował podczas wyjazdu do Smoleńska, to że jesteśmy wśród żołnierzy z którymi służył w Dowództwie i często poza granicami kraju, z żołnierzami którzy doceniają jego ponad 40 letnią służbę wojskową, to dla nas, dla rodziny, chwila bardzo wyjątkowa, wzruszająca i ważna.

W imieniu mojej mamy, siostry i swoim z całego serca dziękuję wszystkim tym, którzy wyszli z inicjatywą nadania Dowództwu Operacyjnemu imienia gen. B. Kwiatkowskiego, oraz wszystkim osobom które doprowadziły do realizacji tego wydarzenia. Szczególne podziękowania kieruję na ręce obecnego dowódcy operacyjnego generała dywizji Tomasza Piotrowskiego.

Te osoby dostrzegły w generale Bronisławie Kwiatkowskim wzór do upamiętnienia i naśladowania. Wzór, jaki my widziałyśmy w naszym tacie i mężu już za jego życia.

Dzisiaj z okazji Święta Dowództwa Operacyjnego, chciałabym wszystkim Paniom i Panom żołnierzom i pozostałym pracownikom Dowództwa życzyć, żeby zawód, który sobie Państwo wybraliście, do ostatniego dnia był Państwa pasją, żeby przynosił satysfakcję, szczęście.

Życzę również abyście nigdy nie zwątpili w to co robicie, zawsze mieli żagle pełne sił, ochoty i optymizmu.

Życzę również, aby Wasza ciężka praca, służba była dostrzegana i doceniana nie tylko od święta, ale każdego dnia.

Życzę w końcu, aby generał Bronisław Kwiatkowski jakiego dziś Państwo wybrali na patrona Dowództwa pozostał dla Państwa inspiracją zarówno pod względem etyki zawodowej, jak i poszanowania dla drugiego człowieka.

I mając tą możliwość chciałabym nie tylko jako córka generała, ale jako zwykła obywatelka Rzeczpospolitej podziękować każdemu z Państwa za służbę dla naszej Ojczyzny".

A my - Krakowianie pamiętamy też, że 24 kwietnia 2010 roku generał Bronisław Kwiatkowski został pochowany na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie (fot. Wikipedia).

Andrzej Kalinowski

Zapraszam Państwa na wycieczkę do Pragi, stolicy i największego miasta Czech (1,3 mln osób) i obejrzenia 61 zdjęć. Praga to ośrodek administracyjny, przemysłowy, handlowo-usługowy, akademicki, turystyczny i kulturalny o znaczeniu międzynarodowym. Od 1992 roku zabytkowe centrum znajduje się na liście UNESCO, a ze względu na bogactwo atrakcji (choćby wspaniałe stare pojazdy!), Praga należy do najchętniej odwiedzanych miast Europy: https://photos.app.goo.gl/CN9ddZ3JMfqTxFYz9

Radio Maryja

Blisko 5 mln złotych może przeznaczyć Warszawski Ratusz na projekt dobrowolnych warsztatów dotyczących tzw. edukacji seksualnej dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Projekt ten w części założeń pokrywa się z założeniami deklaracji lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów.

„Edukacja Seksualna – dobrowolne warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych” – taki projekt znalazł się wśród zgłoszeń do budżetu obywatelskiego Warszawy.

Projekt przewiduje m.in. przeprowadzenie warsztatów, działań teatralnych, artystycznych i animacyjnych, które posłużą jako narzędzie edukacji seksualnej różnych grup wiekowych.

– Uważam, że może to być próba wprowadzenia karty LGBT innymi sposobami niż bezpośrednim działaniem Ratusza – podkreśla radny Warszawy Jacek Ozdoba z PiS.

Co przemawia za prowadzeniem karty LGBT tylnymi drzwiami? Chociażby zapis w projekcie budżetu dotyczący tzw. latarnika.

– Wprowadzenie w każdej dzielnicy dyżurów (minimum 200h/rok) latającego „latarnika” – terapeuty/psychologa, do którego młodzież będzie mogła się zgłosić ze swoimi problemami dotyczącymi sfery intymnej – napisano w projekcie.

„Latarnik” pojawia się również w tzw. karcie lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów, którą prezydent Warszawy podpisał pod koniec lutego. Po oprotestowaniu przez rodziców i środowisk eksperckich zapisów dotyczących seksedukacji w szkołach, karta ta w obecnej formie może nie być realizowana. Dlatego też dąży się do wprowadzenia dobrowolnej edukacji seksualnej.

Projekt budzi jednak wiele pytań – zaznacza dr Tymoteusz Zych z Instytutu Ordo Iuris.

– Po pierwsze pytanie, czy władze Warszawy zachowają wszystkie wymogi formalne, które wiążą się z wprowadzeniem zajęć zewnętrznych. Nie zostały ujawnione do tej pory, w jakiej formie prawnej te zajęcia dobrowolne czy dodatkowe będą się odbywały – wskazuje dr Tymoteusz Zych.

Warszawski Ratusz na projekt dobrowolnych warsztatów dotyczących edukacji seksualnej może przeznaczyć blisko 5 mln zł z kieszeni podatnika.

– Pytanie, na ile te środki z Ratusza będą realnie wspierać te środowiska i je budować, a na ile „rozwiązywać” problemy, którymi mają się zajmować. To jest to pytanie, bo zasadniczo transparentność przekazywania środków Ratusza i wszystkich konkursów, które są dostępne dla organizacji pozarządowych, powinna być transparentna – zaznacza dr Wojciech Wciseł z KUL.

Jednak to warszawiacy zdecydują, czy będą chcieli realizacji tego projektu. Jeżeli zagłosują za tym projektem, środowisko LGBT otrzyma potężne finansowe wsparcie i możliwość rozpowszechniania wśród dzieci, ale i wśród dorosłych, swojej ideologii. Obaw przed tego typu pomysłami nie kryje wielu rodziców.

– To może ostatecznie się przełożyć na to, że nasze dzieci się nie będą wiedziały, zagubią się w tym wszystkim, co jest dobre, co jest naturalne, a co nie – mówi Piotr Krajewski, tata czwórki dzieci.

W Warszawie jest dużo więcej ważnych spraw, które należałoby załatwić, a nie promowanie skrajnie lewicowych ideologii – podkreśla poseł PiS Bartosz Kownacki.

– Proszę, żeby pan Trzaskowski zajął się budową metra, żeby zajął się parkingów podziemnych, żeby komunikacja miejska działała lepiej aniżeli działa dzisiaj. To są działania dla Ratusza i na tym powinien się samorząd pochylać, a nie prowadzić taką wojnę ideologiczną – wskazuje poseł Bartosz Kownacki.

Dlatego też tego typu projektom, natarczywej ideologizacji, należy się sprzeciwiać – mówi socjolog dr Mirosław Boruta.

– Cały ten system jest jakby systemem kroków mocno do przodu przemyślanych. Na to naszej zgody być nie może. Trzeba by zabrzmiało wyraźne, polityczne, obywatelskie, rodzicielskie „non possumus” – akcentuje dr Mirosław Boruta.

Tymczasem coraz więcej samorządów przyjmuje uchwały sprzeciwiające się LGBT. Tak jest m.in. w Małopolsce, na Lubelszczyźnie, w woj. świętokrzyskim i podkarpackim.

Tekst i zrzuty ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/warszawski-ratusz-moze-przeznaczyc-ok-5-mln-zlotych-na-deprawacje

Mirosław Boruta

W niedzielę, 23 czerwca 2019 roku w kościele pod wezwaniem Świętego Bernardyna ze Sieny, znajdującym się w Krakowie na Stradomiu, przy ul. Bernardyńskiej 2, u podnóża Wzgórza Wawelskiego, odprawiona została Msza Święta w intencji Pana Prezydenta dr. Andrzeja Dudy.

W nabożeństwie wzięli m.in. udział Rodzice Prezydenta, pp. Janina Milewska-Duda i Jan Tadeusz Duda (fot. p. Maria Krakowska) oraz konsul Węgier – p. prof. Adrienne Kormendy.

Obecni byli także przedstawiciele Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, Zakonu Rycerzy Świętego Jana Pawła II, przedstawiciele Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie i licznie zgromadzeni wierni.

dav

Warto dodać, że Patron dwóch naszych organizacji: Akademickiego Klubu Obywatelskiego oraz Stowarzyszenia - śp. Lech Kaczyński od 1978 roku działał w Wolnych Związkach Zawodowych, prowadził wykłady z prawa pracy i historii PRL, był delegatem na I Zjazd Krajowy Delegatów związku w 1981 roku, w czasie stanu wojennego był internowany w Strzebielinku, a w maju 1990 roku został wybrany na pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Stąd też zawsze cieszy nas obecność pocztu sztandarowego Małopolskiej "Solidarności" (fot. p. Maria Krakowska).

W ostatnią sobotę (22 czerwca 2019 roku) w Częstochowie wybrano nowe władze Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy w Polsce. Są to:

Prezes / red. Marek Gizmajer, Warszawa/Izabelin.
Wiceprezes / dr Mirosław Boruta, Kraków.
Wiceprezes / ks. dr Kazimierz Szymczycha SVD, sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.
Sekretarz / red. Anna Dąbrowska, Częstochowa.
Skarbnik / red. Bogusław Olszonowicz, Gdańsk.

Wybrano także trzyosobowe składy Komisji Rewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego.

Warszawa, dnia 17 czerwca 2019 roku

1. Gdy w lipcu 2016 r. zamordowano w Normandii księdza Jacques’a Hamela podczas sprawowania Mszy św. wydawało się nam, że w Polsce takie rzeczy nie mogą się zdarzyć, przede wszystkim dlatego, że wciąż żywa jest w naszym narodzie pamięć o ks. Jerzym Popiełuszce, Stefanie Niedzielaku, Stanisławie Suchowolcu, Sylwestrze Zychu i tylu innych duchownych – ofiarach komunistycznego reżimu. Gdy w Bretanii próbowano usunąć krzyż z pomnika św. Jana Pawła II, wydawało się nam, że takie akty wandalizmu są nie do pomyślenia w kraju tak silnie jak nasz związanym z chrześcijaństwem. Gdy pokazano mi zdjęcie z Brukseli, na którym widniał wizerunek Serca Jezusowego i Serca Maryi zawieszone na drzwiach toalety, pomyślałem sobie: „Na szczęście to barbarzyństwo jeszcze do nas nie dotarło”.

Niestety, w ostatnich tygodniach, zwłaszcza w trakcie trwania kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, miało miejsce wiele zdarzeń poddających w wątpliwość moją wcześniejszą konstatację. Myślę po pierwsze o profanacji jasnogórskiego wizerunku Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski. Matka Boża z naszej narodowej relikwii nosi już na swej twarzy trwałe ślady historycznej profanacji dokonanej przez husytów podczas napadu na klasztor w 1430 r. Obraz został wówczas wiernie odtworzony z inicjatywy Władysława Jagiełły i od tamtego czasu nie zadawano jej w naszym narodzie głębszych ran, nawet symbolicznych.

Myślę także o profanacjach i aktach bluźnierstwa do jakich dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Oficjalnie powodem organizacji takich marszów jest troska o większą tolerancję w społeczeństwie, tymczasem stają się one miejscem obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych.

Ataki na Kościół nie są jednak zaskakujące. O ile sytuacja dawniejsza – mówił św. Jan Paweł II w 1991 roku – zyskiwała Kościołowi ogólne uznanie nawet ze strony osób i środowisk „laickich”, to w obecnej sytuacji na takie uznanie w wielu przypadkach nie można liczyć. Trzeba raczej liczyć się z krytyką, a może nawet gorzej. Trzeba zdobywać się na rozeznanie; akceptować to, co w każdej krytyce może być słuszne. A co do reszty jest rzeczą jasną, iż Chrystus zawsze będzie „znakiem sprzeciwu” (Łk 2,34). Ten „sprzeciw” jest dla Kościoła także jakimś potwierdzeniem bycia sobą, bycia w prawdzie (por. Warszawa, 09.06.1991).

Myślę także o konkretnych aktach fizycznej napaści na kościoły i samych kapłanów. Szczególnie dotknęło to osobę ks. Ireneusza Bakalarczyka. To prawda, że każdy ksiądz winien być świadkiem Chrystusa aż po męczeństwo. „Dzisiaj – pisze Benedykt XVI, papież – emeryt – Bóg także ma swoich świadków (martyres) na świecie. Musimy tylko być czujni, by ich zobaczyć i usłyszeć. […] W procesie przeciwko diabłu Jezus Chrystus jest pierwszym i rzeczywistym świadkiem Boga, pierwszym męczennikiem, za którym poszła niezliczona rzesza innych” (Benedykt XVI, Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego). Męczeństwo Chrystusa było potrzebne, aby dokonało się nasze zbawienie, a jednak Jezus mówi „biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany” (Mk 14,21). Świadomi tego, modlimy się w szczególny sposób za nieprzyjaciół Kościoła.

2. Sytuacja wymaga postawienia pytania, jak w odpowiedzialny sposób relacjonować kwestię nadużyć seksualnych wśród duchownych i w innych grupach społecznych, aby nie kreować fałszywego, jednostronnego wizerunku Kościoła i nie prowokować kolejnych aktów słownej i fizycznej przemocy oraz aktów profanacji. Nie chodzi o samo informowanie o tych nadużyciach, gdyż to, że przez wiele lat panowało w tej sferze milczenie, jest powodem naszego zawstydzenia i bólu. Ujawnienie zaś tego problemu traktujemy jako okazję do oczyszczenia Kościoła. Jednak trudno zlekceważyć fakt, że w ostatnim czasie – w kontekście niektórych przekazów medialnych – zwiększyła się agresja wobec księży i wzrosła liczba profanacji.

Skupienie uwagi społeczeństwa na grzechu wykorzystywania seksualnego – poza bezpośrednią troską o dobro dzieci – ma jeszcze jeden pozytywny skutek. Uprzytomnia nam bowiem miejsce seksualności w życiu człowieka i powagę wszelkich decyzji podejmowanych w tej dziedzinie. Nie tylko wykorzystanie bezbronnego dziecka powoduje rany na całe życie. Sfera seksualności jest tak wrażliwa, że każde wykorzystanie i porzucenie, także osoby dojrzałej, głęboko ją ranią i powodują w jej życiu dalekosiężne negatywne skutki. Ponadto rozmaite grzechy przeciwko czystości są wzajemnie ze sobą powiązane. Jedne rodzą drugie. Lekarstwem na przestępstwa seksualne jest zachowanie VI przykazania Dekalogu. Komu zatem jest bliski los ofiar różnych nadużyć seksualnych, powinien – w ramach holistycznego podejścia – zaangażować się w promowanie kultury czystości.

3. Dzisiejszy sposób kwestionowania autorytetu Kościoła nie ma charakteru intelektualnego, lecz ideologiczny. W procesie wytoczonym Kościołowi próbuje się dowieść, że nie ma w nim ludzi prawych, a wiara jest jedynie hipokryzją. Dąży się do zdyskredytowania Boga i obrzydzenia całego Kościoła. „Dzisiaj – pisze Benedykt XVI, papież – emeryt – oskarżenie wymierzone w Boga jest nade wszystko przedstawianiem Jego Kościoła jako całkowicie złego i w ten sposób odwodzeniem nas od niego. [Stoi za tym oszukańcza logika], na którą zbyt łatwo dajemy się nabrać. Nie, nawet dzisiaj Kościół nie składa się tylko z Judaszów. Kościół Boży istnieje także dzisiaj i dzisiaj jest on właśnie narzędziem, dzięki któremu Bóg nas zbawia” (Benedykt XVI, Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego). Grzech i zło są w Kościele, ale jest w nim także niezliczona rzesza świadków wiernych, pokornych, składających codziennie ciche świadectwo swojej miłości do Pana Jezusa. Wystarczy się nieco rozejrzeć, odkładając na bok uprzedzenia.

Próba zohydzenia chrześcijaństwa i Kościoła – tak nierozerwalnie związanego w dziejach z Polską i polskością – ma na celu nie tylko osłabienie jego pozycji w społeczeństwie, ale także osłabienie ducha narodu. „Bez Chrystusa – mówił św. Jan Paweł II – nie można zrozumieć dziejów Polski […]. Jeślibyśmy odrzucili ten klucz do zrozumienia naszego narodu […] nie rozumielibyśmy samych siebie” (Warszawa, 02.06.1979). W konsekwencji „stalibyśmy się cudzoziemcami we własnej ojczyźnie” (Praga, 21.04.1990).

W tradycji chrześcijańskiej sprofanowanym miejscom lub przedmiotom trzeba przywrócić pierwotny charakter sakralny. Dzieje się to poprzez specjalny obrzęd pokutny. Dlatego chciałbym poinformować, że księża biskupi – obecni na 383. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski – wzywają do publicznego przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa. Prosimy, aby po Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w niedzielę 23 czerwca br., we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej Mszy Świętej odśpiewać suplikację „Święty Boże, Święty Mocny…”.

Polecajmy Bogu naszą Ojczyznę, Kościół w Polsce i wszystkich Polaków. Zabiegajmy o to, abyśmy nie dali się podzielić i pamiętajmy, że „walka nie może być silniejsza od solidarności” (św. Jan Paweł II, Gdańsk, 12.06.1987).

Arcybiskup Stanisław Gądecki,
Metropolita Poznański / Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Tekst i ilustracja za: https://episkopat.pl/przewodniczacy-episkopatu-o-probie-zohydzenia-chrzescijanstwa-i-kosciola

3 czerwca 2019 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda podpisał Ustawę z dnia 16 maja 2019 r. o zmianie ustawy o Karcie Polaka. Informacje dotyczące tej noweli podajemy za stroną prezydent.pl:

Celem nowelizacji jest rozszerzenie zakresu regulacji ustawy o Karcie Polaka na wszystkie osoby polskiego pochodzenia zamieszkałe za granicą. Nowelizacja likwiduje dotychczasowe zróżnicowanie uprawnień osób polskiego pochodzenia z uwagi na posiadane przez te osoby obywatelstwo. Karta Polaka będzie mogła być przyznana osobie: 1) nieposiadającej w dniu złożenia wniosku o wydanie Karty Polaka oraz w dniu przyznania Karty Polaka obywatelstwa polskiego lub 2) nieposiadającej zezwolenia na pobyt stały na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, lub 3) posiadającej status bezpaństwowca.

W konsekwencji zmienionego zakresu podmiotowego, w ustawie wprowadzono szereg zmian redakcyjnych, m.in. usunięto wymóg, by organizacja polska lub polonijna, wystawiająca zaświadczenia potwierdzające aktywne zaangażowanie w działalność na rzecz języka i kultury polskiej lub polskiej mniejszości narodowej, działała na terenie jednego z państw, o których była mowa w dotychczasowym art. 2 ust. 2 ustawy. Usunięto także wymóg posiadania obywatelstwa jednego z państw, o których była mowa w art. 2 ust. 2 ustawy, w przypadku ubiegania się o Kartę Polaka przez osobę, której polskie pochodzenie zostało stwierdzone zgodnie z przepisami ustawy z dnia 9 listopada 2000 r. o repatriacji (Dz. U. z 2018 r. poz. 609 i 1669). Nowelizacja zmieniła także nazwę „Rady do Spraw Polaków na Wschodzie”, rozpatrującej odwołania od decyzji wydawanych w sprawach Karty Polaka – na „Radę do Spraw Polaków poza Granicami Kraju”.

Ponadto wprowadzono obligatoryjne sprawdzenie, w terminie 30 dni, przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego wprowadzonych do rejestru wniosków o wydanie Karty Polaka lub przedłużenie jej ważności, czy wobec wnioskującego zachodzą okoliczności określone w przepisach ustawy, przemawiające za odmową przyznania lub przedłużenia ważności Karty Polaka. Nieprzedstawienie informacji w terminie uznaje się za równoważne z brakiem okoliczności przemawiających za odmową przyznania lub przedłużenia ważności Karty Polaka. Wprowadzono również 30-dniowy termin na wydanie przez właściwego konsula lub wojewodę decyzji o przyznaniu albo odmowie przyznania Karty Polaka oraz o przedłużeniu ważności Karty Polaka albo odmowie przedłużenia jej ważności (od dnia przedstawienia informacji przez właściwe organy albo upływu terminu na ich przedstawienie). Postępowania w sprawach o przyznawanie i unieważnianie Karty Polaka wszczęte i niezakończone przed dniem wejścia w życie ustawy prowadzone będą na podstawie przepisów dotychczasowych.

Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.

Tekst i zdjęcie za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1429,ustawy.html

W 2019 roku handel dozwolony będzie w ostatnie niedziele miesiąca i - dodatkowo - w trzy niedziele przedświąteczne:

27 stycznia, 24 lutego, 31 marca,
14 i 28 kwietnia, 26 maja, 30 czerwca,
28 lipca, 25 sierpnia, 29 września,
27 października, 24 listopada oraz 15, 22 i 29 grudnia.

Jak widać Niemcy nie handlują w niedziele... u siebie nie handlują 😉 (il. fot. tvn24bis.pl, stan w roku 2016).

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluje do wszystkich środowisk patriotycznych w naszym mieście o wzięcie aktywnego udziału w rozpoczynających się 1 czerwca konsultacjach społecznych na temat formy upamiętnienia Armii Krajowej w podwawelskim grodzie.

Raz jeszcze wyrażamy głębokie niezadowolenie z powodu niedawnej uchwały Rady Miasta Krakowa, na mocy której po raz kolejny rozpoczyna się dyskusja w sprawie już przez nią dwukrotnie wcześniej przesądzonej. Jednocześnie gorąco prosimy krakowian kultywujących pamięć o bohaterstwie AK (wierzymy, że jest ich wielu), aby zechciały poprzeć koncepcję uczczenia jej pomnikiem „Wstęga Pamięci” autorstwa zespołu pod kierunkiem Alexandra Smagi, który miałby stanąć na bulwarze Czerwieńskim między Wawelem a Skałką.

Zachęcamy do głosowania za pomocą formularza zamieszczonego na poniższej stronie internetowej (mogą to zrobić tylko mieszkańcy Krakowa):
https://dialogspoleczny.krakow.pl/ogloszenie-o-konsultacjach-spolecznych-dotyczacych-formy-i-miejsca-uczczenia-pamieci-zolnierzy-armii-krajowej/?_ga=2.242529156.761530879.1559231129-741600310.1558711864

Przypominamy, że prezydent Krakowa profesor Jacek Majchrowski zaproponował ostatnio w rozmowie z przewodniczącym Społecznego Komitetu Budowy Pomnika AK prof. Stanisławem Juchnowiczem dwie nowe lokalizacje dla tego monumentu: miejsce po pomniku sowieckiego marszałka Iwana Koniewa przy alei Armii Krajowej i plac Wielkiej Armii Napoleona u podnóża Wawelu. Żołnierze AK nie wyobrażają sobie jednak, by miał on stanąć w innym miejscu niż to, które dwa razy uchwaliła już RMK, czyli na bulwarze Czerwieńskim, gotowi są natomiast do modyfikacji projektu Smagi, który również wyraża na to zgodę.

Konsultacje społeczne potrwają od 1 do 30 czerwca i dlatego prosimy o oddanie w tym czasie głosu nie tylko kombatantów, a zwłaszcza zamieszkałych w Krakowie członków Światowego Związku Żołnierzy AK, ale także wszystkich mieszkańców naszego miasta pragnących godnie uczcić Armię Krajową w prestiżowym miejscu słynącej z patriotyzmu i z dbałości o narodowe imponderabilia duchowej stolicy Polski.

Radio Maryja

Były szef Kancelarii Premiera Donalda Tuska został skazany w czwartek na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Proces w sprawie organizacji lotu do Smoleńska ciągnął się ponad trzy lata.

– Będąc funkcjonariuszem publicznym, szefem Kancelarii Premiera, nie dopełnił ciążącym na nim obowiązków – podkreślił Hubert Gąsior, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd skazał byłego szefa Kancelarii Premiera Donalda Tuska na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata.

Kary bezwzględnego więzienia domagał się mec. Stefan Hambura, pełnomocnik bliskich kilkunastu ofiar katastrofy. Bo to oni byli w tym procesie oskarżycielami. – Nawet jeżeli ginie 96 osób z prezydentem RP na czele, jest to tylko 10 miesięcy, a drugi raz 6 miesięcy – wskazywał mec. Stefan Hambura.

6 miesięcy w zawieszeniu na rok to wyrok dla urzędnika Kancelarii Premiera – Moniki B. Także ona w ocenie sądu nie dopełniła swoich obowiązków. Troje pozostałych oskarżonych uniewinniono.

– Wszyscy oskarżeni nie znali, albo postępowali wbrew, zapisom instrukcji HEAD, jak i innych obowiązujących wcześniej przepisów. Mimo to jakimś cudem trójka okazała się niewinna. Śmieszne i haniebne – podkreślał Piotr Walentynowicz, wnuk legendy „Solidarności” Anny Walentynowicz. Instrukcja HEAD to dokument, który określa zasady organizacji i bezpieczeństwa lotów najważniejszych osób w państwie.

Tomasz Arabski zlekceważył bezpieczeństwo prezydenta i polskiej elity – akcentował były minister obrony Antoni Macierewicz. – Nie tylko nie dopełnił instrukcji HEAD, mówiącej o tym, co należy zrobić, aby zabezpieczyć lot osób na wysokich stanowiskach, ale on się z tego wyśmiewał. Mówił: „Nigdy w życiu tego nie czytałem” – wskazywał.

Wszystkim, którzy znaleźli się na ławie oskarżonych, za niedopełnienie obowiązków groziły trzy lata więzienia. – Tak naprawdę nie zbliżyliśmy się nawet do połowy przewidzianej polskim prawem kary – mówił Piotr Walentynowicz.

– To jest wyrok jedynie symboliczny. On nie oddaje skali dramatu, za który jest odpowiedzialny pan Arabski – dodawał Antoni Macierewicz.

Sąd wskazał, że Tomasz Arabski powinien był odmówić realizacji lotu do Smoleńska. Uznał, że cała sytuacja podważa zaufanie obywatela do państwa.

– Bo co może sobie obywatel pomyśleć o państwie, które w sposób prawidłowy nie potrafi zorganizować lotu dla prezydenta i raptem trzech innych, najważniejszych osób w państwie – podkreślił Hubert Gąsior. Ale – mówiąc o nieudolności państwa – sędzia wskazał też na wojsko i Kancelarię Prezydenta.

– Sąd wyraźnie dążył do tego, żeby tę odpowiedzialność rozwodnić. I to jest taka dziwna, niezrozumiała dla mnie argumentacja, bo powiedział, że ponieważ byli inni, którzy wiedzieli, którzy też się przyczynili, w związku z tym my nie możemy tych za mocno ukarać – wskazywał red. Piotr Falkowski, publicysta „Naszego Dziennika” i wskazuje, że lista zaniedbań powinna objąć także m.in. resort spraw zagranicznych i byłego ministra Radosława Sikorskiego.

Do dziś w Polsce nie zostali wskazani główni winni całego dramatu – mówił socjolog dr Mirosław Boruta.

– Oprócz tego dzisiejszego wyroku powinniśmy jeszcze doczekać się wielu rozpraw i ważnych decyzji, które spowodują, że nigdy do takiego wydarzenia już w dziejach Polski nie dojdzie – podkreśla.

Dlatego czwartkowy wyrok wcale nie kończy batalii o prawdę o Smoleńsku.

Tekst i zrzuty ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/sad-uznal-tomasza-arabskiego-za-winnego-niedopelnienia-obowiazkow-przy-organizacji-lotu-do-smolenska-w-2010-roku

Odsłonięcie pomnika odbyło się 9 czerwca 2019 roku o godz. 10:00 w 75 rocznicę lądowania wojsk alianckich D-DAY, z tradycyjnym przelotem Polskiego samolotu Spitfire dyw. 317.

W odsłonięciu pomnika uczestniczyli: ambasador RP we Francji Tomasz Młynarski, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Jan Baster, dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Adam Siwek, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, Jan Ambroziak z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych reprezentował gen. pil. Ireneusz Nowak. Wśród zgromadzonych na uroczystości znaleźli się weterani Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, przedstawiciele władz lokalnych, instytucji państwowych: prefekt prowincji Calvados, mer Plumetot oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy. Uczestniczyły w niej także polskie, francuskie oraz brytyjskie delegacje wojskowe. Asystę honorową wystawiła 41. Baza Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie, a poczet sztandarowy – 31. Baza Lotnictwa Taktycznego Poznań-Krzesiny; oficer tej jednostki odczytał także Apel Pamięci.

Pomnik upamiętni wkład Polskich Sił Powietrznych w kampanię normandzką i wyzwolenie Francji. Rzeźba symbolizuje zwycięski lot polskich pilotów w samolotach Spitfire. Autorem pomnika „Victory Fly Past Memorial” – „Zwycięski lot” jest architekt Alexander Smaga, zwycięzca międzynarodowego konkursu na projekt tego upamiętnienia. Pomnik dedykowany został polskim lotnikom z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę oraz 100-lecia Królewskich Sił Lotniczych Zjednoczonego Królestwa – RAF.

Pomnik autorstwa Alexandra Smagi przypomina o podniebnych bitwach toczonych przez polskich lotników. Rzeźba w kształcie litery V nawiązuje do angielskiego słowa „Victory”, czyli zwycięstwo, a na delikatnych strunach rozpiętych pomiędzy ramionami litery V zostały umieszczone trzy miniatury samolotów myśliwskich Spitfire, symbolizujące trzy polskie dywizjony stacjonujące na lotnisku B-10 w Plumetot. Na podstawie w kształcie znaku rozpoznawczego RAF-u umieszczono w języku polskim, angielskim i francuskim motto towarzyszące walczącym żołnierzom „Za naszą i waszą wolność”.

Patrząc na znak zwycięstwa można sobie wyobrażać jak polskie samoloty startowały i lądowały z B10 Plumetot podczas bitwy o Normandię. Ciesze się, że mogłem pomóc moją sztuką upamiętnić wkład Polskich Pilotów w zwycięstwo aliantów - autor pomnika architekt Alexander Smaga. Rzeźba autorstwa Smagi inspirowana jest pasją i bohaterstwem lotników. Symbolizuje zwycięski lot Lotników Polskich w samolotach Spitfire LF.IX. Zgodnie z tradycją II Pułku Lotniczego z Krakowa pomnik ten został poświęcony na polskiej ziemi, po czym przetransportowany do Normandii stanął blisko byłego, pierwszego pasa startowego B10 alianckich samolotów na kontynencie, w centrum miasteczka Plumetot, 2,5 km od plaży Anglików “Sword Beach”, 12 km od miasta Caen.

O artyście / Alexander Smaga, urodzony w Wiedniu, w polskiej rodzinie emigracyjnej. Ukończył studia architektury na Politechnice Wiedeńskiej u brytyjskiego architekta prof. Wiliama Alsopa z wyróżnieniem. Studiował w Paryżu w École Nationale Supérieure d'Architecture de Versailles i na Akademii Sztuk Pięknych (University of Applied Arts) w Wiedniu. Pracuje jako samodzielny architekt i designer. Jest założycielem studia architektonicznego AS Architects. Pracował nad wieloma projektami i konkursami architektonicznymi w Stanach Zjednoczonych, we Francji, w Emiratów Arabskich, w Szwajcarii w Austrii. Żyje i pracuje w Wiedniu i w Londynie. W maju ubiegłego roku wygrał międzynarodowy dwuetapowy konkurs na Pomnik Polskich Lotników w Normandii. Historia rodziny architekta jest związana z różnymi etapami walki o wolność i niepodległość Polski podczas II wojny światowej. Alexander Smaga jest również autorem projektu pomnika AK „Wstęga Pamięci” w Krakowie, projektu z inicjatywy Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Pomnik lotników oraz pomnik AK w Krakowie to bratnie projekty. W ubiegłym roku, komitet budowy Pomnika Polskich Lotników w Anglii przekazał ziemie z lotniska Northolt pod kamień węgielny pomnika AK jako symboliczny znak wspólnego ducha w walce podczas II wojny światowej.

Udział 131 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego w operacji "Overlord" / Rzeźba o kształcie litery V w szczególny sposób upamiętni udział Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii, w inwazji aliantów podczas II wojny światowej. Inicjatorem projektu upamiętnienia Polskich Lotników w Normandii jest Polish Air Force Memorial Committee w Londynie. Rzeźba inspirowana pasją i bohaterstwem lotników, symbolizuje zwycięski lot Lotników Polskich w samolotach Spitfire Mk IX. Pomnik odzwierciedla udział trzech Dywizjonów Myśliwskich, 131 Skrzydła Myśliwskiego - 131 Polish Wing w Bitwie o Normandię w czerwcu 1944 roku, do którego należał 308 Dywizjon „Krakowski”, 302 Dywizjon” Poznański” oraz 317 Dywizjon „Wileński”. 131 Polskie Skrzydło Myśliwskie osłaniało lądowanie amerykanów na plaży Utah Beach podczas inwazji w dn. 6 czerwca o godz. 6.30. Pomiędzy 6 czerwcem a 28 czerwcem 1944 Polscy Piloci z 131 PSM wykonali blisko 2,000 lotów nad niebem Normandii. W sierpniu 1944 roku 131 Skrzydło Myśliwskie stacjonowało w Plumetot blisko Sword Beach, w miasteczku w którym Brytyjczycy zbudowali lotnisko o kryptonimie B-10.

Rozmiary pomnika: • wysokość 2,5m • szerokość 2,6m • waga 750 kg •powierzchnia pomnika: 12m2 • aleja pamięci: 11m2 • materiał: stal kwasoodporna 316L, wapień normandzki Pierre de Caen • 3 Spitfire odlew ze stali umocowane na linkach stalowych Ø 5mm / Wewnątrz znaku V umocowano 3 samoloty Spitfire LF IX (odlew ze stali) na stalowych linkach . Każdy z tych samolotów symbolizuje jeden z polskich dywizjonów, które lądowały i startowały na tym odcinku podczas inwazji. Plac pomniku o kształcie okrągłej tarczy znaku RAF, z kamienia Pierre de Caen ,przypomnina o istnieniu byłego brytyjskiego lotniska o kryptonimie B-10. Na plac pomnika prowadzi mała aleja która jest zorientowana w kierunku plaży lądowania “Sword Beach”. Patroni Pomnika „Zwycięski Lot”: mer miasta Plumetot, metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski, Instytut Pamięci Narodowej, LOT. Partnerem strategicznym Polish Air Force Memorial Committee w Londynie oraz organizatorem prac wykonawczych jest Fundacja Wstęga Pamięci. Rzeźba ze stali kwasoodpornej została wykonana przez firmę Imperial s.c. z Małopolski.