Przeskocz do treści

Poznań, 12.09.2019 r.

Szanowny Panie Profesorze, Drogi Kolego!

Prosimy przyjąć od społeczności Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, Krakowie, Warszawie, Łodzi, Katowicach, Gdańsku, Lublinie, Toruniu i Olsztynie oraz licznych sympatyków naszych Klubów — wyrazy solidarności w związku z niesprawiedliwym i niegodziwym postępowaniem wszczętym wobec Pana Profesora przez władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Przed podobnym potraktowaniem powinny Pana chronić nie tylko dorobek zawodowy, nie tylko prawa i dobre praktyki akademickie oraz regulacje Ustawy o nauce i szkolnictwie wyższym. Powinny Pana chronić także: konstytucyjna gwarancja wolności słowa, demokratyczne standardy wolności prasy, a wreszcie – last but not least – polska tradycja inteligencka, która nakazuje liderom opinii reprezentować ważne dla państwa i narodu wspólnoty aksjologiczne i w ich imieniu zabierać głos w sprawach tak istotnych, jak zagrożenia, które analizuje Pan Profesor z perspektywy wybitnego pedagoga i uczonego.

Pańska wrażliwość obywatelska jest dla nas budującym przykładem. Chcemy zapewnić, że podejmiemy dalsze działania w obronie wolności akademickich i pluralizmu w naukach humanistycznych i społecznych w Polsce.

Z wyrazami głębokiego szacunku, w imieniu Zarządów Klubów:

prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak – przewodniczący AKO Poznań / prof. dr hab. Bogusław Dopart – przewodniczący AKO Kraków / prof. dr hab. inż. Artur Świergiel – przewodniczący AKO Warszawa / prof. dr hab. Michał Seweryński – przewodniczący AKO Łódź / prof. dr hab. inż. Bolesław Pochopień – przewodniczący AKO Katowice / prof. dr hab. inż. Andrzej Stepnowski – przewodniczący AKO Gdańsk / prof. dr hab. Waldemar Paruch – przewodniczący AKO Lublin / prof. dr hab. Małgorzata Suświłło – przewodnicząca AKO Olsztyn / prof. dr hab. Jacek Piszczek – przewodniczący AKO Toruń

Elżbieta Hiszczyńska-Sawicka

Stowarzyszenie Polaków w Christchurch (Nowa Zelandia) było organizatorem najbardziej oddalonego od Polski "Narodowego Czytania". Członkowie polskiej społeczności (wśród nich nasi wspaniali Goście – Dzieci z Pahiatua) spotkali się w pięknym otoczeniu Avebury House, aby wspólnie czytać - zaproponowane przez Parę Prezydencką - polskie nowele.

W tym roku, z okazji przypadającej 75-tej rocznicy przybycia polskich sierot syberyjskich do Nowej Zelandii, program naszego czytanie wzbogaciliśmy o lekturę Ich wspomnień. Czytaliśmy wspomnienia p. Jana Roya-Wojciechowskiego, wydane w tomie "Polski Nowozelandczyk, nadzwyczajna historia życia dziecka z Polesia" oraz wspomnienia innych ocalonych sierot wydane m.in. w książce "Dwie Ojczyzny. Polskie dzieci w Nowej Zelandii: tułacze wspomnienia".

Miło nam również poinformować, że nasza inicjatywa została także dostrzeżona przez Pierwszą Damę, p. Agatę Kornhauser-Dudę: "Ósma edycja Narodowego Czytania zbiegła się z 75. rocznicą przybycia z Syberii na Nową Zelandię tzw. polskich dzieci z Pahiatua. Podczas Narodowego Czytania w Nowej Zelandii, oprócz ośmiu nowel, były czytane również wspomnienia wydane z tej okazji – powiedziała... (za: https://www.tvp.info/44297028/pierwsza-dama-podsumowala-narodowe-czytanie).

A relację filmową z najbardziej oddalonego od Polski "Narodowego Czytania" 😉 znajdą Państwo tutaj: https://www.facebook.com/watch/?v=380123982668836

Elżbieta i Wacław Kujbidowie

Po prapremierze w maju 2016 w Amerykańskiej Częstochowie na III Forum Polonijnym, polska premiera filmu dokumentalnego Elżbiety i Wacława Kujbidów zainaugurowała w dniu 5 maja 2016 doroczny festiwal SDP „Maj na Foksal” w Domu Dziennikarza w Warszawie.

(Od Redakcji): Poniżej linka do filmiku reklamowego na stronie filmweb:
https://www.filmweb.pl/video/Zwiastun/nr+1-50877

Produkcja powstała całkowicie z prywatnych środków twórców i jest zwieńczeniem dwu i pół letniej pracy autorów. Trzy człony na którym autorzy zbudowali swój film to: naoczni świadkowie do których – przynajmniej w jednym przypadku – dotarli jako pierwsi, spisane i wydane świadectwa o tamtych latach i wydarzeniach z punktu widzenia osób pochodzenia żydowskiego, żyjących w samym Jedwabnem lub najbliższych okolicach – i wreszcie – pomijane często w kontekście tej zbrodni – historyczne fakty. Fakty mające fundamentalne znaczenie przy dochodzeniu do prawdy o tej zbrodni. Widz ma unikalną okazję obejrzenia tych wszystkich detali z perspektywy kamery rejestrującej zarówno miejsce tej, jak i innych zbrodni na Ziemi Łomżyńskiej ponieważ główna narracja filmu nakręcona została latem 2015 roku właśnie na miejscu tych wydarzeń.

Dodajmy do tego, że autorzy odwiedzają te tragiczne miejsca w towarzystwie właśnie głównego, naocznego świadka do którego dotarli na początku pracy nad tym tematem, jesienią roku 2013.

Polska poniosła największe ze wszystkich narodów i państw straty biologiczne (na każdy tysiąc mieszkańców zamordowano lub zginęło 220 osób), materialne (ponad 16,9 mld dolarów) i kulturowe (2/5 dóbr kulturalnych Polski zostało całkowicie zniszczonych, pozostałe 2/5 zrabowanych przez obu okupantów). Dla porównania: ZSRR - 116, Holandia - 22, Francja - 15, Wielka Brytania - 8, Belgia - 7, USA - 3 osoby na każdy tysiąc. W latach 1939-1945 w wyniku okupacji Polski zostało zamordowanych lub zginęło około 6.030.000 obywateli Rzeczypospolitej, w tej liczbie około 3.130 Polaków oraz około 2.900.000 obywateli pochodzenia żydowskiego. Na samej tylko Ziemi łomżyńskiej – w latach 1941-1945 dokonano 998 aktów zbrodni w 486 miejscach, zlokalizowanych zostało najmniej 53 miejsc masowych egzekucji ludności polskiej przez Niemców i zginęło ogółem 36 790 mieszańców w tym: 11.683 Polaków, 25.955 Żydów i 152 Cyganów.

Po wojnie – w wyniku jałtańskiej zdrady “alianckich” mocarstw Polska musiała również odstąpić Związkowi Radzieckiemu 48% swojego terytorium, tracąc na wschodzie około 178.000 km². Na owych terenach w czasie wojny i zaraz po niej, bezpowrotnie zniszczono, zrabowano bądź zrównano z ziemią niezliczoną ilość zabytków polskiej architektury, historii narodowej i kultury. Na utraconych Kresach Rzeczypospolitej nacjonaliści ukraińscy bestialsko wymordowali dodatkowo w czasie wojny ponad 200.000 niewinnej, cywilnej ludności polskiej, zrównując z ziemią tysiące rdzennie polskich od wieków miast, miasteczek i wsi.

W Polsce w czasie II Wojny Światowej jako jedynym z państw w całej okupowanej Europie i Azji, zorganizowano Polskie Państwo Podziemnie oraz Polską Armię Podziemną.

Obie te instytucje – znowu jako jedyne w całej okupowanej Europie i Azji – na samym początku okupacji powołały oficjalne struktury administracyjne, finansowe i organizacyjne mające na celu pomoc i ochronę ludności pochodzenia żydowskiego w okupowanej przez Niemców Polsce. Pomoc ta, karana na Polakach, w tysiącach przypadków przez Niemców uwięzieniem, bestialskimi torturami i utratą życia, była zorganizowana perfekcyjnie i z wszystkimi możliwymi na ten czas niewoli i terroru środkami. Począwszy od Referatu Żydowskiego powołanego specjalnie w tym celu w Wydziale Informacji Polskiej poprzez Biuro Informacji i Propagandy Komendy Głównej konspiracyjnej Armii Krajowej, poprzez Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom a skończywszy na Żegocie, czyli oficjalnie powołanej Radzie Pomocy Żydom przy Delegacie Rządu RP na Kraj. Dodajmy, że wszystko to powstawało z inicjatywy, pod pieczą i było organizowane, administrowane i wykonywane z narażeniem życia przez konspiracyjne struktury Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej.

Przypisywanie ludności polskiej, w czasie okupacji niemieckiej Polski, jakiegokolwiek wpływu sprawczego czy samej tylko możliwości dokonania zbrodni w tym miasteczku w roku 1941, w czasie trwania na całym terytorium okupowanej przez Niemców Polski totalnej niemieckiej kontroli i totalnego, bezwzględnego niemieckiego terroru, jest takim samym absurdem jak rozgłaszanie kłamstw o “polskich obozach koncentracyjnych” na terenie okupowanej przez tychże Niemców Polski. Wszystkie osoby, czy to w Polsce, w Kanadzie, w USA czy gdziekolwiek na świecie, które do dzisiaj uczestniczą w manipulacji i fałszowaniu historii na temat Jedwabnego czy też innych, podobnych konfabulacji, biorą na siebie, również wobec tych nieżyjących już, niewinnych ofiar tej jednej z wielu, nierozliczonych niemieckich zbrodni, osobistą odpowiedzialność za współudział w ukrywaniu prawdziwych sprawców tej masakry oraz osobistą odpowiedzialność za współudział w uniemożliwieniu sprawiedliwego jej osądzenia oraz ukarania i potępienia jej sprawców.

Z przechowywanych akt śledztwa w Białostockim IPN doskonale wiadomo, że sprawcą i wykonawcą zbrodni w Jedwabnem, tak jak i w sąsiednich okolicach był oddział Einsatzkomando SS Zichenau-Schröttersburg (powołany w ramach SS Ensatzgruppe B), który to oddział otrzymał rozkaz przeprowadzenia “czystki” w Łomżyńskiem. Dowódcą tego oddziału był urodzony 12 sierpnia 1911 roku w Strassburgu, w Alzacji Hauptsturmführer SS Hermann Schaper, (członek SS nr 3484) a późniejszy komisarz policji kryminalnej III Rzeszy, który wsławił się okrucieństwem w dowodzeniu i braniu udziału w egzekucjach ludności zarówno żydowskiej jak i polskiej w Wiznej, Wąsoszu, Radziłowie, Jedwabnym, Łomży, Tykocinie , Rutkach, Piątnicy, Zambrowie, na terenach Związku Radzieckiego i w wielu innych miejscach. Ukrywający się pod zmienionym nazwiskiem po wojnie w Niemczech został wreszcie w “procesie gestapo” w roku 1976 postawiony przed sądem w mieście Giessen w Hesji którego werdykt stwierdził ostatecznie, że Schaper oraz czterech innych członków komando SS Zichenau-Schröttersburg winni są “współudziału w mordzie na Polakach i Żydach” na terenie wiosek i miasteczek powiatu łomżyńskiego. Wyrok sześciu lat więzienia został niestety odrzucony z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego, po apelacji adwokata Schapera przez następną instancję Trybunału Federalnego w Karlsruhe.

Również i późniejsza próba śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej, łącznie z przesłuchaniem SS-mana w 2002 roku w Niemczech przez prokuratora Komisji Rejonowej IPN w Białymstoku Radosława Ignatiewa, utknęła w martwym punkcie z powodu zaprzeczania winy i złego stanu zdrowia oskarżonego.

SS Hermann Schaper zmarł, mając lat dziewięćdziesiąt kilka lat, nie ukarany za swoje zbrodnie i dożywając spokojnie swojego życia w Niemczech, jak tysiące jemu podobnych zbrodniarzy niemieckich.

Według niektórych źródeł, pełna dokumentacja zbrodni Hermanna Schapera oraz jego Einsatzkomando SS Zichenau-Schröttersburg która została przechwycona w czasie wojny przez Rosjan i znajduje się zarówno w posiadaniu IPN jak i historyków izraelskich, którzy swego czasu badali wnikliwie zbrodnie tego oddziału. Mieszkający po wojnie w Izraelu świadkowie krwawych czystek Niemców w Łomżyńskiem, przynajmniej w dwóch znanych przypadkach rozpraw tam prowadzonych, zidentyfikowali Schapera jako sprawcę zbrodni w Radziejowie i Tykocinie.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia naszego filmu:
https://tvniezaleznapolonia.org/jedwabne-swiadkowie-swiadectwa-fakty

21 maja 2019 roku odbyła się w naszej szkole konferencja naukowo-warsztatowa dotycząca problematyki współczesnego społeczeństwa polskiego. Gościliśmy wykładowców i studentów Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Wykłady odbyły się dwuetapowo i łącznie trwały ok. trzech godzin. Tematy pierwszej części konferencji to "Komunikacja niewerbalna każdego dnia" (dr Mateusz Szast), "Kogo uważam za najważniejszego Polaka w minionym stuleciu" (dr Grzegorz Dutka) i "Rynek pracy w dobie postindustrialnej" (dr Paweł Walawender) oraz prezentacja działalności Interdyscyplinarnego Koła Naukowego "Apertum" z Instytutu Filozofii i Socjologii UP.

W drugiej części wykładów wystąpili dr Mirosław Boruta z tematem "Razem a jednak osobno. Polacy wobec siebie, Polacy wobec świata" (na zdjęciu obok), dr Anna Karnat "Tradycja - nowoczesność - ponowoczesność: dylematy współczesnego społeczeństwa polskiego" i po raz drugi członkowie Koła "Apertum" z prezentacją "Przemoc symboliczna we współczesnym społeczeństwie". Cieszymy się już z informacji, że w listopadzie 2019 roku to nasi uczniowie będą mogli uczestniczyli w spotkaniach z naukowcami i studentami tej krakowskiej uczelni.

Tekst i zdjęcie na podstawie: https://www.facebook.com/VII-LO-w-Tarnowie-108232275920741

Mirosław Boruta

Kościół niekiedy odpowiada na pytania, których nikt mu nie stawia...

We wtorek, 19 lutego 2019 roku Oddział Krakowski Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy gościł księdza doktora Pawła Gałuszkę, który wśród swoich rozlicznych obowiązków i funkcji ma chociażby takie jak: dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej, asystenta kościelnego Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Archidiecezji Krakowskiej i Duszpasterza Kobiet Archidiecezji Krakowskiej.

Spotkanie poświęcone było "Wkładowi kardynała Karola Wojtyły w posoborowe nauczanie Kościoła o małżeństwie i rodzinie", który to wkład do dzisiaj porywa swoją głębią i aktualnością. Działania ówczesnego metropolity krakowskiego i dokumenty, które jego zaangażowaniu zawdzięczamy stanowiły także i dla nas - uczestników podstawę do zadania prelegentowi mnóstwa pytań, na które z dużą swobodą i swadą odpowiadał.

Wszystkich zainteresowanych tym tematem warto odesłać do polskiego wydania książki księdza doktora Pawła Gałuszki "Karol Wojtyła i Humanae vitae. Wkład arcybiskupa krakowskiego i grupy polskich teologów w encyklikę Pawła VI", które w tłumaczeniu z włoskiego wydało Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w 2018 roku w Warszawie, jako pierwszą pozycję z serii "Na Ścieżkach Prawdy".

Mateusz Reczek

Wśród zapisków encyklopedycznych czy słownikowych osoba Franciszka Bujaka, profesora historii i prekursora polskiej socjologii i socjografii, występuje zazwyczaj w kontekście jego zasług dla nauki, czy zasług nauczycielskich, w wykształceniu wielu równie znakomitych historyków i naukowców innych specjalności. Ba, istnieje nawet takie określenie jak „szkoła Franciszka Bujaka”.

W podręcznikach socjologii przeczytać możemy takie sformułowanie: "Bujak, zbierając materiały do swoich monografii, przywiązywał wielką wagę do bezpośredniego kontaktu z badaną zbiorowością. Wiele czasu spędzał w badanych miejscowościach, w których prowadził obserwacje i rozmawiał z mieszkańcami, a także przeprowadzał wywiady zarówno z pojedynczymi osobami, jak i wywiady grupowe. Sięgał również do materiałów archiwalnych i wykorzystywał dane statystyczne" (Barbara Szacka, Wprowadzenie do socjologii").

Ja jednak mogę stwierdzić, że Bujak (fot. Wikipedia) przywiązywał wielką wagę nie tylko do kontaktu z badaną społecznością, ale w ogóle do kontaktu z ludźmi. Mam przyjemność poznawać osobę profesora dzięki wspomnieniom jego rodziny, a także z jego listów do krewnych. Rodzina profesora Bujaka mieszka bowiem w mojej rodzinnej miejscowości, w Lichwinie pod Tarnowem, a niektórzy z jego krewnych to, po prostu, moi sąsiedzi. Może zastanawiać nas, skąd tutaj krewni profesora, w którego biogramie czytamy, że urodził się w 1875 roku w Maszkienicach koło Brzeska, a zmarł w 1953 roku w Krakowie? Stało się tak za sprawą ojca Franciszka Bujaka – Jakuba, który w 1901 roku, wraz z żoną i dziećmi, przeprowadził się do Lichwina, kupując tutaj podupadły majątek ziemski. To właśnie tutaj mieszkało później większość rodzeństwa profesora, to tutaj on sam spędzał wakacje i również tutaj ukrywał się wraz z rodziną w czasie okupacji hitlerowskiej.

Rozmawiałem wiele o profesorze z jego rodziną, czy tą dalszą, czy tą bliższą, z jego wnuczką, czy innymi, którzy mieli przyjemność go poznać. On sam dał mi się również poznać z niepublikowanych listów do rodziny, które zostały mi udostępnione. Czego z tych wszystkich źródeł się dowiedziałem? (Profesor Franciszek Bujak (po lewej z brodą), wśród rodziny w Lichwinie. Lata 30. XX w., fot. niepublikowana ze zbiorów p. Marii Wójcik).

Bardzo dużo dobrego. Każdy kto mi o nim opowiadał, zawsze kończył zwrotem, że był to wspaniały człowiek. Ja także, po głębszym niż książkowe, poznaniu jego życiorysu, mogę powiedzieć dokładnie to samo. Rodzina zapamiętała go jako dociekliwego człowieka, interesującego się wszystkim, całym życiem. Skromnego, nieco zamyślonego i niebywale życzliwego i pomocnego. Jego bracia i większość rodziny miała zaledwie skończone kilka klas, wiejskich szkół ludowych. Dlatego też nigdy nikt nie mówił, że rozmawiało się ze „stryjem” o jakichś naukowych kwestiach, również on sam prawie nigdy nie poruszał takich tematów. Rozmawiano natomiast o wszystkim, o gospodarce, o pogodzie, o życiu na wsi, o sąsiadach, ale przede wszystkim o rodzinie.

Bo to właśnie spośród wszystkich społeczności, najbardziej była mu bliska rodzina. Wielu bratanków i siostrzenic zawdzięczało profesorowi wiele, to dzięki niemu mogli się kształcić (opłacał naukę), mogli dostać lepszą pracę (bo wielokrotnie opłacał kursy doszkalające), mogli zobaczyć kraj (zabierał krewniaków do Lwowa czy Warszawy) oraz, co najważniejsze, mogli się leczyć (było kilka przypadków gdzie profesor sam opłacał leczenie krewnych) i godnie żyć (wspomagał krewnych finansowo). Wszystkie te zasługi dla rodziny były na tyle ważne, że rodzina nigdy nie zapamiętała go jako wybitnego naukowca, tylko jako dobrego stryja i wuja. Rodzina była bowiem dla Franciszka Bujaka (Grobowiec na Cmentarzu Rakowickim, fot. Wikipedia) szczególnie ważna, z pewnością zdawał sobie sprawę, że rodzina może być odbiciem szerszej społeczności lokalnej.

Mirosław Boruta

Spencer Wells, a disciple of Luigi Luca Cavalli-Sforza, carries on his mentor's works on the reconstruction of the pre-historical global human migration. He argues that all currently living people are descendants of a small African tribe of hunters-gatherers, who lived in Africa about sixty thousand years ago.

Homo sapiens left the African plains only 50-80 thousand years ago and began their slow expansion to all continents, to diversity, generation after generation, into Eskimos, Aborigines, Europeans, Indians and Africans. The aim of his research is creating a map of human migration throughout millenniums. Can all aspects of this line of research be unequivocally determined? lt seems that it is too early to claim so. But it may be argued that the crucial cultural dimension, which reaches the core message carried by modern anthropology and sociology, is ridding entirely of the centric attitude and the - promoted to the rank of an eval uative judgment - estimation of the importance of the ethnic-cultural element. Whatever may be of interest here is included in the value created by the community, regardless of its origin, language, or colour of skin.

(Editor's note): this English summary of the article in: Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis. Studia Sociologica - 2010, item 3, pp. 4-13 we fill with 15 photos from the exhibition (December 2018) at the headquarters of the Association of Slovaks in Poland (Cracow): https://photos.app.goo.gl/dbYeJV3SS8g7q9Bm8

Marina Bylnova

Rok 2018 jest nadzwyczaj obfity w święta i wydarzenia. Odczuwam to szczególnie ucząc języka polskiego na Białorusi, w Mińsku. No i tak się złożyło, że w tym roku spotykam się z ponad 450 osobami tygodniowo, osobami w przeróżnym wieku i o bardzo zróżnicowanym stopniu znajomości języka. Tej krótkiej, a intensywnej jesieni starczyło dopiero na to, aby opanować w końcu rozkład zajęć, zapamiętać twarze i imiona, dobrać tempo i styl pracy. Brakuje czasu, aby zrobić wszystko, czego by się chciało. Mimo tego – bardzo się staram. Bo widzę, jak ważne jest to dla tych osób, których spotykam na mojej drodze.

Tematykę zajęć z języka polskiego w dwóch szkółkach parafialnych dla grup dziecięcych i dla dorosłych, w Seminarium Duchownym oraz Instytucie Przemysłowo-Pedagogicznym dobieram samodzielnie, choć obowiązują mnie ściśle określone programowo warunki. Dlatego skrupulatne i dość przyszłościowe planowanie zajęć na cały rok, treści lekcji, zadań i ćwiczeń jest zajęciem pochłaniającym dużo czasu. Lecz bardzo ważnym. Uczniowie szkoły muszą to znać, to wiedzieć, a to umieć...

Klasa 2a uczy się języka polskiego już drugi rok. Zaczęli, nie umiejąc czytać po rosyjsku, a teraz sprawnie radzą sobie w budowaniu odpowiedzi w dwóch językach. Dodatkowo 214 uczniów szkoły początkowej zaczęło naukę języka od 1 września 2018 roku. Ten dzień był dniem, w którym stanęłam przed dość trudnym wezwaniem… i staram się mu sprostać.

Wiem, że warto będzie zobaczyć, czy tak na prawdę wykonaliśmy już część programu zajęć fakultatywnych w I półroczu. Dlatego 18 grudnia 2018 roku zaprosiłam wszystkich podopiecznych ze Szkoły Średniej nr 59 w Mińsku, by wspólnie świętować nadchodzące Boże Narodzenie, nauczyć dzieci narodowych tradycji, kolęd, przepisów kulinarnych... A także rozdać prezenty. Zdecydowałam, po rozmowie z dyrekcją szkoły, że najlepszą formą będzie test - prezentacja podczas świątecznej zabawy. A do oceny wyników zaprosiliśmy przedstawicieli Wydziału Konsularnego oraz Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Mińsku. Dzieciaki natomiast niech narysują Święta we własnym stylu. No i - do dzieła!

Całość spotkania „Mała ścieżka Świętego Mikołaja” ułożyła się w 30 slajdów. W oparciu o nie udało się maluchom zaśpiewać 7 polskich piosenek, odgadnąć 12 dań wigilijnych, przypomnieć sobie o członkach rodziny, kolorach, cyferkach, datach... Święty Mikołaj myślał, że Święto Niepodległości Polski jest 6 grudnia... Lecz wybitni znawcy przypomnieli mu, że to wielkie święto było 11 listopada, kiedy to wysłaliśmy ponad 100 kartek, pocztówek, obrazów na różne konkursy i teraz obficie zbieramy wyróżnienia, dyplomy i nagrody. Myślałam o tym, czy dzieci poradzą sobie, czy wszystko zapamiętają z zajęć... Okazało się - że tak! Najwięcej trosk mieli moi podopieczni, gdy pytałam, czy Święty Mikołaj wie gdzie są na mapie świata Polska i Białoruś? I co ciekawego może tam Święty zobaczyć? A co niezwykłego możemy mu pokazać u nas, w Mińsku? Z tymi pytaniami dzieci wróciły do domów, gdzie będą mogły raz jeszcze przemyśleć jakieś ciekawe odpowiedzi.

Uczyliśmy się pilnie nowych słówek magicznego zaklęcia... a tu... Święty Mikołaj po cichutku wszedł na scenę. Lecz wzrok maluchów skierowany był nie tylko na Świętego. Również i goście z pierwszego rzędu zapragnęli powiedzieć zaciekawionym widzom o tym, jak świętują w Polsce, jaka ona jest... Pan konsul Marek Pędzich, kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Mińsku, przy akompaniamencie szczerych dziecięcych braw, złożył po polsku piękne życzenia dla nas, wszystkich zgromadzonych w oczekiwaniu na pierwszą gwiazdę... a pani Elżbieta Iniewska, II sekretarz Ambasady RP dołożyła do tych życzeń serdeczności i zachętę, by nigdy nie tracić zapału w sercach. Ciepłe słowa z okazji nadchodzących świąt skierowała też do zgromadzonych pani Walentyna Władimirowna Mołczanowa, zastępca dyrektora naszej szkoły. Podkreśliła ona również wysoki poziom wiedzy dzieci oraz ich zaangażowanie.

Już po chwili próbowaliśmy nauczyć się nowego tańca - „Bawimy się w pingwina” – a Święty Mikołaj wraz z elfami bardzo nam pomagali! Na zakończeniu imprezy, roześmiani i szczęśliwi, chcieliśmy zrobić sobie wspólne zdjęcie, ale żaden aparat fotograficzny nie był w stanie ująć naszego licznego grona zebranych na scenie. No i w dodatku każdy się śpieszył, z tym, że na razie nie by kolędować (bo na to było odrobinę za wcześnie, lecz... po PREZENTY. Piękne książki o Polsce oraz nadzwyczajnie smaczne polskie cukierki rozdawano przy akompaniamencie kolęd i świątecznych życzeń!

Serdecznie dziękuję za pomoc pp. Annie Szałkiewicz, Sergiuszowi Kowalewskiemu i niezawodnemu generałowi (oj - to nie ta bajka!) Świętemu Mikołajowi - Andrzejowi Ejsmontowi.

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia wszystkim Państwu życzę wielu niezwykłych i ciepłych chwil, niezapomnianego smaku świątecznych przysmaków i realizacji wciąż nowych, życiowych planów. Tajemnica Bożego Narodzenia niech Wszystkich wzbogaci łaską, napełni pokojem i radością, a blaskiem swym niech oświeca wszystkie dni nadchodzącego roku. Niech te życzenia, staropolskim zwyczajem, symbolicznie łamanego wśród nas opłatka przyniosą do każdego domu cudowne ciepło prawdziwie rodzinnych świąt, opromienionych blaskiem Betlejemskiej Gwiazdy.

Zapraszam Państwa jeszcze do obejrzenia kompletu zdjęć:
https://photos.app.goo.gl/dgGhsxWpk34fp4BcA 

Mirosław Boruta

W dniach 27-28 września 2018 roku w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie odbyło się seminarium naukowe pt. "Surrogate motherhood – fundamental and legal problems". Jego przedmiotem były fundamentalne i prawne problemy tzw. macierzyństwa zastępczego (surrogate motherhood), w tym aktualna kwestia ochrony podstawowych zasad polskiego porządku prawnego w obrocie międzynarodowym. Seminarium objęło zagadnienia aksjologiczne, konstytucyjne, międzynarodowe, prywatnoprawne i prawnokarne.

Badana tematyka była okazją do szeregu refleksji zarówno ściśle jurydycznych (m.in. kwestia ochrony podstawowych zasad ustrojowych w obrocie z zagranicą z udziałem polskich obywateli lub mieszkańców; zasada "pacta sunt servanda" a funkcjonowanie konwencji międzynarodowych zakazujących handlu dziećmi; kwestia kontraktowego zbycia i nabycia stanu cywilnego matki lub ojca; problem odpłatności oraz rozliczeń (nie)ważnej umowy; kwestia penalizacji oraz problemy międzynarodowego prawa karnego; kwestia (nie)uznania zagranicznej rejestracji stanu cywilnego; problem uwzględniania przez sądy i trybunały wyłącznie kazuistycznie ocenianego dobra dziecka versus – na przyszłość – dobra dzieci postrzeganych "in genere"), jak również socjologicznych oraz filozoficznych (m.in. leczenie niepłodności i problem bezpłodności; kwestia „prawa do pozyskania dziecka od państwa” tworzącego ku temu odpowiednie instrumentarium prawne; problem tożsamości dziecka; konsekwencje procedur surrogate motherhood na rzecz osób tej samej płci bądź pojedynczych osób; kwestia zamawiania określonych cech embrionów i ich selekcji; problem eksploatacji kobiet w biednych państwach) (za: http://evion.send.com.pl/iws/surrogate-motherhood-fundamental-and-legal-problems).

Zapraszam Państwa do obejrzenia kilkunastu zdjęć z tego wydarzenia:
https://photos.app.goo.gl/qy34vGb1u2jchLLB7

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Data 30 lipca nie będzie odtąd dla nas miłym wspomnieniem. W tym dniu odeszła śp. profesor Maria Dzielska. Była niestrudzoną orędowniczką dobrej nowiny o prawdzie, wierze i przyjaźni. Sygnatariuszką listów i oświadczeń w obronie słusznych idei i dobrych spraw, członkinią Komitetów poparcia śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2010 roku oraz obecnego Prezydenta Andrzeja Dudy w 2015 roku, uczestniczką wszystkich konferencji Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Krakowie i wielu patriotycznych uroczystości.

akozpremieremNie tylko wybitna polska uczona i profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie tylko historyk i filolog klasyczny oraz tłumacz tekstów źródłowych, nie tylko historyk późno-antycznego Rzymu i wczesnego Bizancjum, ale i... serdeczna, pełna ciepła gospodyni niezapomnianych spotkań przyjaciół z kręgu Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Krakowie (na zdjęciu pośrodku śp. Pani Profesor w gronie uczestników spotkań naszego AKO z premierem Jarosławem Kaczyńskim).

20160717mb1We wtorek, 31 lipca 2018 roku, w kościele OO. Franciszkanów przy ul. Reformackiej 4, odprawiona została Msza Święta w intencji Zmarłej (fot. wnętrza kościoła z 17 lipca 2016 roku, autorstwa p. Mirosława Boruty. Wśród wiernych, pierwsza po lewej stronie p. prof. Maria Dzielska).

Wzięli w niej udział m.in. członkowie krakowskiego Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego (prof. Grażyna Korpal, prof. Maria Lizisowa, dr Mirosław Boruta - sekretarz Klubu), Konsul Generalny Węgier w Krakowie, p. prof. Adrienne Kormendy, członkowie zarządu Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie (dr Mirosław Boruta - prezes, Maria Krakowska - wiceprezes) oraz uczestnicy krakowskich uroczystości patriotycznych pp. Jan Budziaszek, Janusz Fatyga, Zbigniew Galicki, Wiesław Kozub i Józef Krzysztoforski.

(Od Redakcji): Pogrzeb śp. profesor Marii Dzielskiej odbędzie się w poniedziałek - 6 sierpnia, na Cmentarzu Salwatorskim, po Mszy Świętej u SS. Norbertanek o godz. 13:00.

miroslawborutaks1Mirosław Boruta*

29 czerwca 2018 roku przyjechali do Krakowa przedstawiciele oświatowych środowisk polskich działających za granicą, by wziąć udział w III Zjeździe Kongresu Oświaty Polonijnej, podsumować pracę z lat ubiegłych, ocenić stan nauczania polskiej młodzieży na obczyźnie i wybrać nowe władze organizacji.

kopprogramJak podaje strona internetowa organizacji: Kongres Oświaty Polonijnej to samorządna organizacja przedstawicieli wszystkich oświatowych środowisk polonijnych i polskich poza granicami kraju. Pomysł i założenie KOP zainicjowała grupa działaczy oświatowych dnia 26 marca 2011 roku w składzie: p. Dorota Andraka – Prezes Centrali Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce; p. Teresa Arszagi vel Harszagi – Dyrektor Polskiego Centrum Kształcenia im. Jana Pawła II w Brukseli; p. Agnieszka Grochola – Dyrektor Polskiej Szkoły w Galway w Irlandii; p. Tomasz N. Karawajczyk – Przedstawiciel Forum Polskich Szkół w Holandii (...)

(...) p. Małgorzata Lasocka – Dyrektor Szkoły Przedmiotów Ojczystych im. Marii Skłodowskiej-Curie w Londynie; p. Józef Malinowski – Prezes Polskiej Macierzy Szkolnej w Niemczech; p. Tadeusz Adam Pilat – Prezydent Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych; p. Aleksandra Podhorodecka – Prezes Polskiej Macierzy Szkolnej w Wielkiej Brytanii; p. Hanna Sand – Dyrektor Polskiej Szkoły Sobotniej im. Jana Pawła II w Oslo i p. dr Jolanta Tatara – Dyrektor Polskiej Szkoły im. Jana Pawła II w Lemont I Romeoville. Grupa inicjatorów przygotowała Pierwszy Zjazd Kongres Oświaty Polonijnej w Pułtusku.

Celem Kongresu jest dbałość o zapewnienie oświacie polonijnej i polskiej poza granicami kraju należnych jej praw, statusu i środków; - integracja i wzmocnienie ruchu oświatowego Polonii i Polaków poza granicami kraju; - troska o zachowanie przez młode pokolenia Polaków poza granicami kraju języka polskiego oraz narodowego dziedzictwa kulturowego i historycznego; - rozwijanie poczucia wspólnego dobra i więzi narodowej Polaków poza jego granicami z Macierzą; - dbałość o dobre imię Polski i narodu polskiego przy poszanowaniu innych kultur i narodów (obie fotografie powyżej p. Barbara Dudzik).

Nowo wybrane władze Kongresu Oświaty Polonijnej (kadencja 2018-2021) to: p. dr Jolanta Tatara – prezydent; p. Anna Dunajewski – wiceprezydent; p. Agnieszka Zając – wiceprezydent; p. Hanna Sand – wiceprezydent; p. Iwona Malinowski – sekretarz; p. Ewa Miżejewska – skarbnik oraz Komisja Rewizyjna w składzie: p. Barbara Wojda, p. Renata Kaczmarek i p. Józef Kwiatkowski.

* Autor jest socjologiem, radnym Sejmiku Województwa Małopolskiego, pracuje m.in. w Komisji ds. Współpracy z Polakami i Polonią za Granicą.

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

22 czerwca 2018 roku w Sali Łuczniczej Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Krakowie, odbyło się otwarte spotkanie Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wykład zatytułowany "Wojna Cywilizacji" wygłosił prof. dr hab. Ryszard Kantor:
https://www.youtube.com/watch?v=uk4mee6xEa4

waclawkujbidaWacław Kujbida

Dr Ewa Kurek.

Wykład wybitnej znawczyni historii Żydów Polskich, dr Ewy Kurek na temat historii i współczesności stosunków polsko-żydowskich i obecnej sytuacji i problemów dotyczących tego tematu. Również informacja o decyzji cofnięcia w ostatniej chwili przyznania dr Ewie Kurek nagrody im. Jana Karskiego. Jak przekazano PAP – Rodzina i Towarzystwo Jana Karskiego zostały głęboko poruszone zamiarem wręczenia pani Ewie Kurek nagrody, w nazwie której posłużono się nazwiskiem profesora Jana Karskiego – napisali członkowie Towarzystwa Jana Karskiego w oświadczeniu przekazanym PAP. Jak zaznaczyli autorzy oświadczenia – "prowadzona w ostatnich latach i budząca głęboki sprzeciw działalność pani Kurek zdecydowanie nie służy dialogowi polsko-żydowskiemu, przede wszystkim zaś jest odległa od poglądów i wartości wyznawanych przez Jana Karskiego i w konsekwencji budzi nasz oczywisty sprzeciw".

Na koniec relacji – również i w tym temacie – ballada niezawodnego barda – Pawła Piekarczyka:
http://www.tvniezaleznapolonia.org/forum-polonijne-relacja-druga-dr-ewa-kurek-obchody-viii-rocznicy-katastrofy-smolenskiej-oraz-78-rocznicy-ludobojstwa-katynskiego

Katastrofę bada Podkomisja do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego wchodząca w skład Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego w celu ustalenia okoliczności i przyczyn oraz wydania zaleceń profilaktycznych. Raport Techniczny zawiera ustalenia odnoszące się do najważniejszych faktów dotyczących katastrofy.

smolenskzwiastunZgodnie z art. 134 ust. 1 zd.2  ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (tekst jednolity Dz.U. z 2017 r. poz.959):  „Komisje nie orzekają co do winy i odpowiedzialności”, w związku z powyższym wszelkie formy wykorzystania niniejszego raportu technicznego do celów innych niż zapobieganie wypadkom i poważnym incydentom lotniczym należy uznać  za nieuprawnione i  mogą prowadzić do błędnych wniosków i interpretacji. Pełny tekst Raportu Technicznego znajdą Państwo tutaj: http://niezalezna.pl/data/internet_RAPORT.pdf

This crash is being investigated by the Committee for the Re-Investigation of Air Crashes (hereby referred to as the “Committee”) and is a part of the Committee for the Investigation of National Aviation Accidents. The Committee has been tasked with the responsibility of determining the circumstances and causes of this air crash, and with the issuance of appropriate preventive recommendations.

smolenskzwiastunThis Technical Report includes findings concerning the most important technical aspects of this crash. According to Art. 134, Sec. 1, Item 2 of the Act of July 3, 2002, Aviation Law (Unified Journal of Laws of 2017, Item 89): "The Committee does not adjudicate blame and liability", therefore any form of use of this Technical Report for purposes other than prevention of accidents and serious aviation incidents, should be considered as unauthorized, as it may lead to wrong conclusions and interpretations. Find out the full text: http://niezalezna.pl/data/TECHNICAL_REPORT.pdf

marsbycurosityMarsjański łazik "Curiosity Rover" wysłany przez NASA dał nam możliwość zapoznania się z fragmentem panoramy Czerwonej Planety. Widok z wnętrza krateru Gale łączy w sobie osiem zdjęć zrobionych aparatem masztowym z teleobiektywem. Sceneria została zbalansowana na biało, więc kolory materiałów skalnych przypominają ich wygląd w warunkach dziennego oświetlenia na Ziemi. Zdjęcia składowe wykonane zostały 25 października 2017 roku, a na Ziemię dotarły pod koniec stycznia 2018 roku. Warto dodać, że średnica krateru Gale to 154 km, a horyzont fotografii znajduje się w odległości około 40 km od położenia łazika (za: https://mars.nasa.gov).

terminyferii2018Na podstawie § 3 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 18 kwietnia 2002 r. w sprawie organizacji roku szkolnego (Dz. U. Nr 46, poz. 432, z późn. zm.), Minister Edukacji Narodowej ogłosił terminy rozpoczęcia i zakończenia ferii zimowych w poszczególnych województwach w roku szkolnym 2017/2018 (fot. news.edubaza.pl).

15-28 stycznia 2018 roku / dolnośląskie, mazowieckie, opolskie, zachodniopomorskie
22 stycznia – 4 lutego 2018 roku / podlaskie, warmińsko-mazurskie
29 stycznia – 11 lutego 2018 roku / lubelskie, łódzkie, podkarpackie, pomorskie, śląskie
12-25 lutego 2018 roku / kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, świętokrzyskie, wielkopolskie

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Zapraszam Państwa do obejrzenia prezentacji dr. hab. Tadeusza Sozańskiego, którą 25 X 2017 roku poznali klubowicze i sympatycy Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

tadeuszsozanskiDr hab. Tadeusz Sozański (na zdjęciu obok), jest socjologiem pracującym w Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie i członkiem Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, sympatykiem Klubu od 2010 roku, szczególnie, gdy przewodniczył mu inny socjolog – dr Mirosław Boruta 😉 Prezentacja omawia najnowsze sondaże CBOS na temat preferencji partyjnych i zawiera informacje, które mogą zainteresować wszystkich (niezależnie od własnych preferencji politycznych): http://www.cyf-kr.edu.pl/~ussozans/ts_klub_gp_251017.pdf

edwardkuligaEdward Kuliga

Komunikaty z badań CBOS z października i listopada 2017 roku dają niezwykle wysokie poparcie dla PiS jako partii rządzącej w granicach 45 %. Zważywszy na 2 letni już okres rządzenia i bezpardonowe ataki totalnej opozycji wspieranej z zagranicy, zjawisko to należy uznać za ewenement polityczny i socjologiczny, wskazujący na istotne zmiany w świadomości społecznej i reorientację postaw politycznych. Zmiany te są z jednej strony skutkiem realnej, prospołecznej polityki państwa, a z drugiej mają charakter żywiołowy, jako rezultat dynamiki życia społecznego. Stosunkowo duży stopień poparcia społecznego wskazuje na zgodność polityki Rządu z oczekiwaniami i potrzebami społecznymi.

Każda zmiana postaw społecznych bierze swój początek w sferze ducha gdzie walka o wybór dobra lub zła trwa nieustannie. Spośród wielu czynników sprawczych nie wolno pominąć przemian duchowych związanych z wielką modlitwą i wydarzeniami patriotycznymi w ostatnich latach, jak: 1050 lecie Chrztu Polski, wydobycie z dołów śmierci i uroczyste pogrzeby żołnierzy niezłomnych, Wielka pokuta 15 października 2016 roku na Jasnej Górze, Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana 19 listopada 2016 r., akt poświęcenia Polski Niepokalanemu sercu Maryi oraz krucjata różańcowa za Ojczyznę, 100-lecie objawień w Fatimie, Różaniec do granic, miesięcznice smoleńskie i wiele innych. Wszystko to ożywiło znacznie świat wartości i stworzyło nowy klimat polityczny.

Skończył się 25 letni etap gospodarczy i polityczny dominacji polityki neoliberalnej w Polsce wskutek załamania się jej paradygmatu, oderwanego od prawdy i realnych potrzeb społecznych oraz zużycia moralnego jej protagonistów i przekroczenia przez nich progu akceptacji społecznej. Dotychczasowe próby PO obalenia Rządu PiS poprzez rewoltę i dyskredytację w oczach świata i własnych obywateli wywołały skutki odwrotne do zamierzonych: wytworzyły dysonans poznawczy wśród części dotychczasowych zwolenników PO i reakcje obronne u ludzi dotąd niezaangażowanych politycznie. Zamiast planowanej izolacji i rozbicia, nastąpiła konsolidacja społeczna wokół działań Rządu.

Wysokie poparcie dla PiS to dobra ocena Rządu Beaty Szydło lecz należy je odczytywać raczej jako duże i silne oczekiwanie społeczne na szybkie i radykalne zmiany i likwidację pozostałości postkomunizmu, a zwłaszcza ulokowanych wysoko i nisko układów mafijnych. To także wyraz nadziei na niepodległe, sprawne i sprawiedliwe Państwo Polskie. Dowodem na te oczekiwania jest utrzymujący się w dłuższym czasie i wzrastający trend poparcia dla formacji rządzącej w miarę jak broni podmiotowości państwa i prowadzi zdecydowane działania prospołeczne i naprawcze oraz towarzyszący mu wysoki (około 70%) stopień deklaracji udziału w wyborach we wszystkich kategoriach społecznych.

Rozkład preferencji wyborczych wśród zwolenników PiS i PO według kategorii społeczno-zawodowych (robotnicy, kadra kierownicza, emeryci, itd.) nie odbiega istotnie od struktury ogółu głosujących. Wyjątkiem jest tu przewaga kadr kierowniczych oraz uczniów i studentów po stronie PO, a rolników po stronie PiS. Czynnikami najsilniej różnicującymi oba elektoraty jest uczestnictwo w praktykach religijnych, czyli stosunek do religii katolickiej(duże uczestnictwo po stronie głosujących na PiS), i deklarowane poglądy polityczne. Platforma sytuuje się po stronie centrum i lewicy, PiS zdecydowanie po stronie prawicy. Przy czym podział lewica – prawica, odnosi się tu do kwestii obyczajowych i światopoglądowych, a nie do poglądów na kwestie ekonomiczne. Widać z tego wyraźnie ,że występujące w Polsce podziały polityczne nie mają uwarunkowań wynikających z przynależności do klas społecznych i nie są zdeterminowane stosunkiem do własności ani pozycją społeczną głosujących, choć po stronie PO jest więcej osób o wyższej pozycji społecznej. Osoby z wyższym wyksztalceniem i zamieszkujące w dużych miastach częściej preferują PO, zaś mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości oraz mniej wykształceni – PiS. Wyższe wykształcenie nie tyle oznacza tu kierunek preferencji politycznych, co wskazuje na większą podatność zwolenników PO na ideologię lewicową i postmodernistyczną panującą na wyższych uczelniach. Podobnie miejsce zamieszkania, mniejsze miasto i wieś, samo z sobie nie determinuje postaw politycznych lecz wskazuje na inny styl życia i mniejszy zasięg odziaływania mediów liberalnych, które są głównymi narzędziami indoktrynacji ideologicznej.

Najważniejszymi czynnikami różnicującymi politycznie Polaków jest stosunek do uznawanego systemu wartości, a zwłaszcza do religii katolickiej i prawa Bożego oraz bieżące interesy społeczne i ekonomiczne.

Zakres przedmiotowy badań i tradycyjny podział głosujących na kategorie społeczno-zawodowe nie pozwala wnioskować o przyczynach i kierunkach przepływu elektoratów pomiędzy głównymi partiami. Stosunkowo wysoki stopień deklaracji udziału w wyborach wynoszący 70% w porównaniu do realnego uczestnictwa nie przekraczającego 60%, pozwala sądzić o aktywizacji politycznej osób dotąd nie czynnych politycznie. Różnice polityczne w odniesieniu do podziału na kategorie społeczno-zawodowe ulegają obecnie zatarciu. Aby wyjaśnić źródła i kierunki przepływu elektoratów i czy istniejące notowania partii politycznych są zjawiskiem względnie trwałym, trzeba zastosować dodatkowy podział uwzględniający cechy osobowościowe i motywacje polityczne głosujących. Ze względu na przekonania i motywacje można wyróżnić stosunkowo stabilny elektorat ideowy zmotywowany określonym systemem wartości. Ten jest świadomy swoich celów i interesów i jest gotowy stawać w obronie dobra wspólnego. Mowa tu o elektoracie patriotycznym nie ulegającym łatwo manipulacji i działającym z wyższych pobudek. Po przeciwnej stronie patriotów znajdują się liberałowie, kosmopolici i lewicowcy ale już o motywacji bardziej indywidualistycznej. Druga kategoria to szeroko rozumiany elektorat socjalny, oczekujący dobrobytu, bezpieczeństwa i przysłowiowego świętego spokoju. Należałoby go ocenić jako chwiejny i podatny na manipulacje i na „kiełbasę wyborczą”. Jest to najliczniejsza grupa wyborców poddana ustawicznej „obróbce” socjotechnicznej i „przeciąganiu liny”. Kolejna grupa to głosujący według mody lansowanej przez media i celebrytów. Chcą być nowocześni i postępowi i nie odstawać od wylansowanych stereotypów. I ostatnia grupa to różnego rodzaju interesariusze bardziej lub mniej uzależnieni od danego układu władzy lub chcący pozyskać jej względy. Jest to stosunkowo liczna grupa pracobiorców i różnych interesantów, działaczy, urzędników i biznesmenów, powiązanych z rządzącym establishmentem. Ludzie interesu dominujący w tej grupie, wykluczając układy mafijne, są nastawieni pragmatycznie i szybko zmieniają opcje polityczne w zależności od potrzeb i interesów. W praktyce podziały te zachodzą na siebie, podobnie jak motywacje ludzkie, lecz zachowują cechy dominujące. Postawy polityczne są zawsze prawdziwą lub zmanipulowaną reakcją wyborców na postrzeganie polityków i spraw państwa.

Biorąc po uwagę wyniki badań i obserwację uczestniczącą można stwierdzić, że w przypadku PiS mamy do czynienia z przyrostem, choć nierównomiernym, we wszystkich wymienionych wyżej grupach elektoratów oraz z częściową aktywizacją wyborców dotychczas nieczynnych. Jedno nie ulega wątpliwości: mit neoliberalny III RP pękną i utracił zdolność przyciągania tłumów. Jego kanon polityczny oparty na utopii raju dla wybranych i antytezie polskości, uległ załamaniu. Po 70 latach wasalizmu politycznego dojrzała świadomość społeczna i zaistniały warunki pozwalające na powrót do polskiego kanonu politycznego, opartego na polskiej racji stanu. Mimo ciągłych ataków totalnej opozycji i zagranicy poparcie społeczne dla tej polityki nie maleje.

Zachowania wyborcze nie ugruntowane strukturalnie w systemie wychowawczym i aksjologicznym oraz w rodzinach i organizacjach społecznych i nie oparte na uświadomionych postawach patriotycznych, są jak wiatr i nie mogą stanowić trwałego oparcia politycznego. Z drugiej strony nic nie zastąpi dobrego przykładu i wierności polityków i przedstawicieli władzy. Dopiero odbudowa ładu moralnego i polityki rozumianej jako roztropna troska o dobro wspólne może zapewnić pokój społeczny i warunki stabilnego rozwoju Polski.

krakowniezaleznymkInformacja własna

Warto przypomnieć prawdziwe znaczenie zdania "naziści maszerują w Warszawie". Było to 5 października 1939 roku w Alejach Ujazdowskich a nazistami byli, są i będą w historii świata tylko i wyłącznie Niemcy (fot. za: wiadomosci.dziennik.pl):

nazisciwwarszawie

davMirosław Boruta

W wielu dziedzinach życia społecznego Polska i Polacy odnajdują się na coraz wyższych miejscach i zajmują coraz wyższe pozycje. Niestety, w dziedzinie szkolnictwa wyższego wciąż "drepczemy w miejscu", co pokazała najnowsza lista szanghajska (Academic Ranking of World Universities 2017).

Wśród wyższych uczelni świata w prestiżowej pierwszej 500 najlepszych z nich - znalazły się tylko dwie: Uniwersytet Warszawski na miejscach 301-400 i Uniwersytet Jagielloński na miejscach 401-500. Wśród kolejnych trzystu są jeszcze Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie (601-700) oraz poznański Uniwersytet Adama Mickiewicza, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach i Uniwersytet Wrocławski (701-800).

harvarduniversityPierwsza dziesiątka uczelni świata to osiem uniwersytetów amerykańskich - 1. Harvard University (fot. Massachusetts Hall - najstarszy budynek na kampusie Harvarda, wzniesiony w 1720 roku - za: Wikipedią), 2. Stanford University, 4. Massachusetts Institute of Technology, 5. University of California (Berkeley), 6. Princeton University, 8. Columbia University, 9. California Institute of Technology i 10. University of Chicago oraz dwa brytyjskie - 3. University of Cambridge i 7. University of Oxford.

Natomiast w pierwszej dwudziestce poza amerykańskimi 11. Yale University, 12. University of California (Los Angeles), 13. University of Washington, 14. Cornell University, 15. University of California (San Diego), 17. University of Pennsylvania, 18. Johns Hopkins University i 20. Washington University in St. Louis są jeszcze tylko brytyjski - 16. University College London i jedyny poza tymi państwami, szwajcarski - 19. Swiss Federal Institute of Technology Zurich.

Na koniec warto zauważyć, że po wyjściu Wielkiej Brytanii ze Wspólnot Europejskich, uczelnianym liderem tego projektu politycznego zostanie - 30. na liście - duński University of Copenhagen.

Całość listy odnajdą Państwo tutaj: http://www.shanghairanking.com/ARWU2017.html

davMirosław Boruta

Po wyznaczeniu granic w Traktacie Ryskim 1921 roku setki tysięcy Polaków pozostały w republikach sowieckich i państwach bałtyckich. Szczególnie prześladowano ich w białoruskiej i ukraińskiej części ZSRS, podobnie jak w Rosji (Moskwie czy Petersburgu), a ponieważ eksperyment wytworzenia Polaka sowieckiego poniósł fiasko, postanowiono w 1936 roku zesłać ich na Syberię i do Kazachstanu, a potem 130.000 Polaków oskarżono o zdradę, 111.000 mordując natychmiast, tylko za to, że byli Polakami. To pięciokrotnie więcej niż kilka lat potem w Katyniu.

nkwdzabicpolakowW najnowszym czasopiśmie "Biuletynie IPN" (7-8/2017) mowa jest głównie o przerażającej zbrodni rosyjskiej na Polakach. Jak czytamy w Wikipedii "była to operacja dotycząca zbiorowo (w formie oficjalnej) największej liczby członków konkretnej narodowości, w tym wypadku polskiej. Akcja objęła wszystkich Polaków, bez względu na przynależność klasowo-społeczną, decydowała narodowość. Wśród zamordowanych i deportowanych byli: Polacy, mieszkańcy dawnego terytorium Rzeczypospolitej na wschód od granicy państwowej II RP, ustalonej w 1921 traktatem ryskim; wszyscy jeńcy polscy po wojnie polsko-bolszewickiej, znajdujący się jeszcze w ZSRR; wszyscy imigranci z Polski; uchodźcy polityczni z Polski (głównie członkowie KPP); członkowie i założyciele PPS oraz innych partii niekomunistycznych; działacze narodowi mniejszości polskiej w ZSRR (w praktyce każdy Polak); rodziny tych osób. Eksterminacja zdziesiątkowała także polskie duchowieństwo katolickie, które zostało przeznaczone do całkowitej likwidacji. Spośród 470 duchownych, świadczących posługę w sowieckiej Rosji po zakończeniu czystki etnicznej, pozostało zaledwie 10 kapłanów oraz dwa czynne kościoły katolickie – w Moskwie i Leningradzie". Większość aresztowano i stracono przypisując im niepotwierdzoną żadnymi dowodami przynależność do Polskiej Organizacji Wojskowej.

Do numeru dołączono płytę DVD z filmami: Liliany Komorowskiej i Diany Skay'i „Ojcu” i Grzegorza Górnego „Marchlewszczyzna”. Szkoda tylko, że na okładce zamiast zdjęć Ofiar, Ich rodzin lub miejsc pamięci (choćby ze stron 74, 79, 112 lub 120) znalazła się fotografia katów - rosyjskich morderców.

Więcej informacji o biuletynie znajdą Państwo na stronie www.pamiec.pl:
http://pamiec.pl/pa/biblioteka-cyfrowa/biuletyn-ipn/biuletyn-ipn-od-2017/17078,Biuletyn-IPN-nr-7-82017.html

wpolityceloZespół wPolityce.pl / WKT

Profesor Jacek Rońda wygrał proces z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Sąd uznał, że prof. Rońda wnosząc pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko rektorowi krakowskiej uczelni, miał rację, że zawieszenie go i odsunięcie od zajęć było bezprawne i naruszyło jego dobra osobiste.

Sąd nakazał także przeproszenie prof. Rońdy za działania naruszające jego dobra osobiste i nakazał opublikowanie tych przeprosin w kilku mediach, m.in. w „Gazecie Wyborczej” i „Dzienniku Polskim”.

Za: http://wpolityce.pl/polityka/333339-nasz-news-prof-ronda-wygral-proces-z-agh-zawieszenie-go-i-odsuniecie-od-zajec-bylo-bezprawne