Przeskocz do treści

18 sierpnia 1672 roku / Wojna polsko-turecka: rozpoczęło się oblężenie Kamieńca Podolskiego. Utrata kluczowej twierdzy zmusiła Rzeczpospolitą do podpisania traktatu buczackiego zobowiązującego ją do oddania Podola i płacenia Turkom haraczu. Szybko wystawiono wielką armię, na czele której Jan Sobieski pokonał w listopadzie 1673 roku Turków pod Chocimiem. Kamieńca jednak nie udało się odzyskać ponieważ część wojsk litewskich pod wodzą hetmana Paca opuściła Podole. W celu szachowania twierdzy pod kontrolą turecką hetman Jabłonowski wybudował w 1692 roku nad Dniestrem fortecę Okopy Świętej Trójcy. Kamieniec Polska odzyskała w 1699 roku na mocy traktatów karłowickich.

18 sierpnia 1812 roku / Wojna francusko-rosyjska: zwycięstwami wojsk napoleońskich (francuskich i polskich) zakończyły się: bitwa pod Smoleńskiem i I bitwa pod Połockiem. Do Smoleńska jako pierwsze wkroczyły oddziały polskie. Po zaciekłej bitwie, w której wyraźnie przeważały jednostki francusko-polskie, Rosjanie wycofali się ze Smoleńska, po drodze paląc miasto (z 2,5 tys. domów ocalało 350). Na polu bitwy zginęło 11 tys. Rosjan i około 9 tys. Francuzów i Polaków.

18 sierpnia 1946 roku Józef Kuraś ps. Ogień wraz ze swym oddziałem zorganizował i przeprowadził akcję rozbicia i opanowania więzienia św. Michała w Krakowie, w rezultacie czego uwolniono kilkudziesięciu więźniów – żołnierzy Armii Krajowej, organizacji Wolność i Niezawisłość i Narodowych Sił Zbrojnych. 12 sierpnia 2012 r. pod Turbaczem na prywatnym terenie należącym do rodziny Kurasiów odsłonięto pomnik upamiętniający majora Józefa Kurasia „Ognia”. Umieszczony na nim napis głosi: „Pamięci Żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Armii Krajowej, Ludowej Straży Bezpieczeństwa, Zgrupowania „Błyskawica” Józefa Kurasia – „Ognia”, oddziału „Wiarusy” walczących w Gorcach o niepodległość Polski i wolność człowieka z niemieckim i komunistycznym zniewoleniem w latach 1942-1949”.

18 sierpnia 2009 roku Gruzja wystąpiła ze Wspólnoty Niepodległych Państw. Obecnie Gruzja jest nadal krajem biednym, jak na standardy europejskie, jednak rząd usiłuje wyplenić korupcję i prowadzi reformy gospodarcze przy wsparciu MFW i Banku Światowego. Rząd zdołał przywrócić kontrolę nad zbuntowaną prowincją Adżarii, jednak Abchazja i Południowa Osetia nadal znajdują się de facto pod kontrolą Rosji, stanowiąc państwa nieuznawane. 230.000 uchodźców nie może powrócić do swoich domów.

(opr. na podstawie Wikipedii)

Czy średniowiecze da się lubić? Epokę uważaną za synonim ciemnoty i zacofania? Co kryły te „mroczne wieki”? Od kilku lat Muzeum Krakowa udowadnia, że jednak Średniowiecze da się lubić! Nie tylko za jego „mroczny klimat” odpowiedni dla popularnych powieści historycznych czy fantasy, ale dla wielu tajemnic wartych odkrywania i poznawania. Przed nami kolejne weekendy, kiedy to w Barbakanie, na Murach Obronnych czy w Pałacu Krzysztofory przeniesiemy się do średniowiecznych czasów.

Celestat / W programie: projekcja filmu niemego Męczeństwo Joanny D’arc w reżyserii Carla Theodora Dreyera (1928).

Linka do wszystkich ogłoszeńhttps://www.krakowniezalezny.pl/category/bedzie-w-krakowie

krakowniezaleznymkInformacja własna

Zapraszamy wszystkich Państwa do księgarni "Zbroja". Adres: Plac Wszystkich Świętych 9. Godziny otwarcia: poniedziałek - piątek 11:00-19:00, tel. 692-308-776 (fot. p. Mirosław Boruta).

ksiegarniazbroja​Polecamy dobre książki na trudny czas...

​Nadzieja daje siłę do bycia radosnym w rozpaczliwych okolicznościach,
Gilbert Keith Chesterton

Musicie ducha hartować, aby móc jak orły przelatywać w przyszłość Ojczyzny!
Kardynał Stefan Wyszyński

FB: https://www.facebook.com/Księgarnia-Zbroja-472405479804899

Sława Bednarczyk

Szanowni Państwo! Uczestniczyłam w wielkim marszu modlitewnym i patriotycznym "Dni Polonii i Polaków. Auschwitz" w Oświęcimiu w dniach 14-15 sierpnia 2019 roku, przyjeżdżając ze Słupska, gdzie mieszkam. Uważałam, że moim obowiązkiem, obowiązkiem Polki jest danie świadectwa Prawdzie historycznej - miłości do Prawdy i Ojczyzny, które udokumentowałam obecnością.

Księża Salezjanie i p. Witold Gadowski jako organizatorzy pierwszego, historycznego marszu w obronie prawdy, m.in. o bohaterskiej śmierci (rocznicy) Świętego Ojca Maksymiliana Kolbego oraz śmierci i męczeństwa bohatera - Witolda Pileckiego sprawdzili się na medal jako organizatorzy. Znakomite koncerty, wspaniały modlitewny charakter, udostępnienie na dużym poziomie wyżywienia, wody, napojów, zapewnienie noclegów na materacach w wielkich salach salezjańskich. Udostępniam Państwu trochę zdjęć, które robiłam w czasie postojów i przerwy w modlitwie różańcowej:
https://photos.app.goo.gl/myBrTzRG2oKPoAnNA

Informacja własna

75 lat temu, 11 sierpnia 1944 roku, w mieszkaniu przy ul. Świętego Marka 8 w Krakowie Niemcy aresztowali generała Stanisława Rostworowskiego, gospodarzy mieszkania Jadwigę i Zygmunta Karłowskich oraz przebywających tam krewnego i ich służącą.

Generał Rostworowski – uczestnik walk niepodległościowych z lat 1914–1921, oficer służby stałej II RP – pełnił wówczas funkcję inspektora Komendy Głównej Armii Krajowej na Okręg Kraków, a Jadwiga i Zygmunt Karłowscy, właściciele apteki na ul. Floriańskiej 15 byli m.in. organizatorami służby sanitarnej Armii Krajowej w Krakowie. Generał i małżeństwo Karłowskich zostali zamordowani przez Niemców i do dzisiaj nie mają swoich - nawet symbolicznych - grobów.

12 sierpnia 2019 roku Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie zorganizował przy ul. Świętego Marka 8 okolicznościową uroczystość. Pod pamiątkową tablicą złożono kwiaty, przemawiali przedstawiciele Instytutu, środowiska AK-owskiego oraz Muzeum Farmacji, a także rodzin Karłowskich i Rostworowskich.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia zdjęć, autorstwa p. Mirosława Boruty:
https://photos.app.goo.gl/xqDL8LZug6vrH3ck8
oraz relacji którą przygotowała Kronika Krakowska (4:07-6:59):
https://krakow.tvp.pl/43909713/12082019-1830

Andrzej Kalinowski

Wspominałem poprzednio, że w 1967 roku Enver Hodża ogłosił Albanię pierwszym w pełni ateistycznym krajem na świecie. Tu pokażę kilka zdjęć ze Szkodry - z katedry. Otóż tę katedrę przerobił Hodża na... halę widowiskowo-sportową. Przecież to można sobie wyobrazić. Wcale nie musiał ponosić nakładów. Obecnie katedra powróciła do roli jaką powinna spełniać. Podobnie czyniono z cerkwiami i meczetami. Hale targowe, garaże, parkingi, etc. W Albanii wyznania żyją obok siebie całkiem przyjaźnie. Doświadczeni rządami poprzedników obecnie szanują wolność. W Tiranie jest obecnie pięć parafii katolickich.

Mieszkałem w okolicy miejscowości Divjaka. Tam znajduje się największa laguna w Albanii. Plaża o długości około 15 km i biały piasek. Woda tak ciepła... Raj dla setek pelikanów i innych ptaków, krabów, żab i żółwi błotnych. Często widać w płytkiej, lekko mętnej wodzie, jak wściekły krab siecze swoimi kleszczami "pyszną" meduzę... Morze wyjątkowo spokojne. Praktycznie nie ma w nim fal morskich (takich jakie my znamy). A szum morza słychać tylko w głowie i podświadomości przybysza... Kto poszukuje ciszy to tam ją znajdzie.

Oczywiście wszędzie wszechobecne są bunkry. A w Tiranie znajdzie się nawet kawałek muru berlińskiego i symboliczne stemple kopalniane (z kopalni niklu i chromu) symbolizujące niewolniczą pracę setek więźniów politycznych skazywanych w Albanii za czasów Hodży. Niedaleko od Tirany znajduje się miasteczko Kruje. Jest to pierwsza historyczna stolica Albanii. Ta miejscowość rozłożyła się na wysokim wzgórzu. Trudności z wyjazdem do góry i z powrotem nastręczają trochę emocji i adrenaliny. Ale pełne uroków miasto zupełnie odbiega swoim klimatem od biednej Albanii. To mekka dla artystów, malarzy i turystów. Oczywiście są też handlarze i tony pamiątek dostępnych po cenach... europejskich. Można by tak długo o Albanii. Jest to niewątpliwie nowy, jeszcze nie odkryty kawałek współczesnej Europy. Zdjęcia pełne kontrastów niech mówią same za siebie: https://photos.app.goo.gl/LmAHRjfsuRthpaXWA

Andrzej Kalinowski

Przez kilka dni miałem okazję przebywać również w Tiranie - wiadoma rzecz - stolica. Największe i najbogatsze miasto kraju. Choć biedy tam moc, to Albańczycy zakasują rękawy i zaczynają "od nowa". Odbudowują swoją tożsamość, szukają swoich korzeni. Jedną z wielkich postaci współczesnej Albanii jest mała, filigranowa, lekko pochylona postać matki Teresy z Kalkuty (właśc. Agnes Gonxha Bojaxhiu). Urodziła się w 1920 roku w Skopje, dzisiejsza Macedonia Północna. Jej rodzice byli Albańczykami i pochodzili ze Szkodry a ojciec był znaną postacią w kraju i udzielał się politycznie. Dzisiaj Matka Teresa jest wielką dumą Albanii. Chociaż w wieku 18 lat na zawsze opuściła swoją ojczyznę, nigdy nie przestała być jej przedstawicielem. Odkryła w sobie powołanie. Najpierw nauka języka angielskiego w Irlandii, potem misja życia - pomoc biednym, ubogim, chorym i nieuleczalnie chorym w najbiedniejszych zakątkach świata. Wybrała Indie. Kalkuta była jej bazowym miejscem posługiwania. Założyła tu zgromadzenie Misjonarek Miłości. Zmarła w 1997 roku.

Podpuszczony podszeptem naszej wspaniałej przewodnik, p. Justyny pojechałem śladem do miejsca jej narodzin, do Skopje. W Skopje nie ma już jej domu rodzinnego. Został przed laty, na skutek zawirowań historii, zburzony. Jest natomiast dom w którym przebywała. Urządzono w nim Izbę Pamięci Matki Teresy. Dom - kaplica, dom - muzeum, bo takie pełni dziś ten obiekt funkcje znajduje się w centrum miasta. I coraz więcej turystów i pielgrzymów nawiedza to miejsce.

Ostatnio pojawiła się informacja, że władze Macedonii Północnej odszukały w starych planach i zapiskach miejsce gdzie się urodziła. Odnaleziono fundamenty domu rodzinnego Agnes Gonxhy Bojaxhiu. Fragmenty domu (fundamenty) znajdują się w niedalekiej odległości od tego obecnego domu pamięci. Planowana jest odbudowa i zagospodarowanie tego fragmentu fundamentów. W planach jest zbudowanie czegoś w rodzaju pomnika, mauzoleum domu rodzinnego, pamięci Matki Teresy. Fundamenty mają służyć jako podwaliny pod "Nowe Czasy". Macedonia Północna też chce mieć coś z tego dla siebie. W końcu Matka Teresa była i jest czymś wyjątkowym w dzisiejszym świecie. Wszyscy chcą mieć jakiś udział w jej świętości. Przedstawiam zdjęcia z domu pamięci oraz kilka współczesnych pomników, jej poświęconych, w Albanii. Warto nadmienić, że lotnisko w Tiranie nosi jej imię, a przed wejściem jest też poświęcony Matce Teresie pomnik: https://photos.app.goo.gl/TsdBn3wp3CxqMZuP6

Andrzej Kalinowski

Przez kilka dni w lipcu miałem okazję być w Albanii, kraju, który kiedyś uchodził za zaścianek współczesnej Europy. Albania była krajem zapomnianym w Europie, pozostawionym sam sobie. Wiele się mówiło i słyszano o Albanii, a były to przeważnie rzeczy negatywne. Dzisiaj, po przekroczeniu granicy, uderza czystość porządek i bogate domostwa (pisze o wjeździe od strony Szkodry). W głębi kraju bieda jest większa a i kontrasty ogromne. Tuż obok bogatych rezydencji znajdują się rumowiska i stare lepianki. Oprócz wspaniałych samochodów z włoskim designem, po ulicach łażą woły, osły i barany. Wszyscy wszak są użytkownikami drogi. Burzliwe były ostatnie lata u Albańczyków.

Muszę wspomnieć też o ostatnim dyktatorze Albanii jakim był Enver Hodża (zmarł w 1985 roku w wieku 72 lat). Pozostawił po sobie kilkaset tys. schronów i innych zabezpieczeń przeciw imperialistom i ewentualnemu atakowi nuklearnemu. Całe swoje dorosłe powojenne życie związał, a to z Rosją Sowiecką, a to z Chinami Ludowymi. W końcu niezawodnym przyjacielem Hodży została Korea Północna. To z Korei Północnej Hodża przywiózł pomysł i projekty budowy schronów przeciwatomowych. Obawiał się wszystkiego i wszystkich. Miał też obsesje na punkcie swojego bezpieczeństwa. Albania była pierwszym i jedynym krajem na świecie w pełni ateistycznym. Jak to się skończyło wiemy to teraz. Możemy się na własne oczy przekonać do czego prowadzi taka polityka i "zamordyzm".

Pod linką przedstawiam Państwu zdjęcia ze schronu przeciw atomowego z Tirany wybudowanego dla Hodży, to jego projektów i jego decyzja. Bunkier ma głębokość czterech pięter w głąb ziemi. Wyposażony był we wszystkie współczesne metody i sposoby przetrwania pod ziemią, łączność, ogrzewanie, wentylację, wymianę i oczyszczalnię powietrza etc. Proszę zwrócić uwagę na poziom i sposoby łączności dla Wodza Narodu ówczesnej Albanii z... Europą (dalekopisy RFT, centrale telefoniczne sznurowe, ręczne, maszyny do pisania Erica - w większości produkcji NRD - Niemieckiej Republiki Demokratycznej). Na jednym ze zdjęć jest ściana górniczego przodka w kopalni. To ściana pamięci poległych przy budowie tych bunkrów:
https://photos.app.goo.gl/bfQQKms8cCh7T3RE6

Około 3 tys. osób, według służb porządkowych, uczestniczyło w spotkaniu przed oknem papieskim w Krakowie, by modlić się i wyrazić swoje poparcie dla abp. Marka Jędraszewskiego.

Wśród wiernych byli m.in. przedstawiciele klubów "Gazety Polskiej", "Naszego Dziennika", Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie. Mieli flagi Polski i papieskie, modlili się, śpiewali pieśni religijne, "100 lat, 100 lat", "Jesteśmy z tobą", "A my wom zycymy", a także hymn Polski. Skandowali "Dziękujemy, dziękujemy". Na ścianie kurii zawisł baner ze słowami Jana Pawła II: "Od Tatr po Bałtyk brońcie krzyża".

Fragment tekstu, zrzut ekranowy i linka do relacji filmowej (3 minuty i 50 sekund) za:
https://krakow.tvp.pl/43883947/wierni-modlili-sie-przed-oknem-papieskim-za-abp-jedraszewskiego

(Od Redakcji): Relacje fotograficzne przesłali pp. Maria Krakowska i Mirosław Boruta: https://photos.app.goo.gl/7MCfviiwqB8xD2qE6
p. Józef Bobela: https://photos.app.goo.gl/qVhCDDWBrgJHmSud8
p. Zbigniew Galicki: https://photos.app.goo.gl/a9bJa64qNnQaaMay6
p. Andrzej Kalinowski: https://photos.app.goo.gl/4KYJG6paYqG721Wc6
a filmową p. Stefan Budziaszek:
https://www.youtube.com/watch?v=uoKctiQ6tzc

Oświadczenie ws. LGBT+

Pomimo wakacji, które powinny być czasem odpoczynku i refleksji nad pięknem natury stworzonej przez Boga, w kraju rozgorzały polemiki odnośnie do „ideologii LGBT” (gejów, lesbijek, osób biseksualnych i transseksualnych). Ma to zapewne związek z ofensywą środowisk LGBT+ i ze znaczącym wzrostem liczby tzw. marszów równości organizowanych w naszym kraju, a także z zaplanowanym przez niektóre samorządy wprowadzeniem po wakacjach do programów szkolnych nowego, zgodnego z założeniami tej ideologii, podejścia do edukacji seksualnej.

Osoby przynależące do środowisk tzw. mniejszości seksualnych są naszymi braćmi i siostrami, za których Chrystus oddał swoje życie i które również chce doprowadzić do zbawienia. Szacunek dla konkretnych osób nie może jednak prowadzić do akceptacji ideologii, która stawia sobie za cel przeprowadzenie rewolucji w zakresie społecznych obyczajów i międzyosobowych relacji. „Ta rewolucja w obyczajach i moralności – podkreśla papież Franciszek – często wymachuje «flagą wolności», ale w rzeczywistości przyniosła dewastację duchową i materialną niezliczonym ludzkim istotom, szczególnie najbardziej narażonym” (Watykan, 17.11.2014).

Stąd mój apel do władz samorządowych o niepodejmowanie decyzji, które – pod pozorem przeciwdziałania dyskryminacji – skrywałyby ideologię zaprzeczającą naturalnej różnicy płci i komplementarności mężczyzn i kobiet. Apeluję także do parlamentarzystów, aby oparli się dalekosiężnym planom środowisk LGBT+ polegającym na zmianie polskiego prawa na rzecz wprowadzenia tzw. „małżeństw homoseksualnych” oraz możliwości adopcji przez nie dzieci.

Fala krytyki, która dotknęła metropolitę krakowskiego, arcybiskupa i profesora, a także reakcje pracodawców wobec osób wyrażających swoją dezaprobatę wobec ideologii LGBT+, świadczą o zakorzenionym w pewnych środowiskach totalitaryzmie światopoglądowym, polegającym na usuwaniu poza sferę obszaru wolności ludzi myślących inaczej. Do wszystkich ludzi dobrej woli apeluję więc o stosowanie zasady niedyskryminacji w publicznej dyskusji nie tylko wobec zwolenników wspomnianej ideologii, ale o dopuszczenie na równych prawach do debaty także jej przeciwników.

Abp Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 8 sierpnia 2019 r.

tekst i zdjęcie za: https://episkopat.pl/przewodniczacy-episkopatu-o-lgbt-szacunek-do-osob-nie-moze-prowadzic-do-akceptacji-ideologii

Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy wyraża swój zdecydowany sprzeciw wobec pełnych nienawiści ataków na JE abp Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego. Uważamy je za kolejny przejaw antyklerykalizmu i chrystianofobii.

Jednocześnie pragniemy wyrazić Księdzu Arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu nasz głęboki szacunek i wdzięczność za zdecydowaną postawę i jednoznaczne wypowiedzi w związku z wszelkimi przejawami deprawacji i profanacji, które mają miejsce w naszej ojczyźnie, również te, które dotyczą ideologii LGBT.

Za Zarząd Główny KSD, Prezes ZG KSD Marek Gizmajer

Kraków, 6 sierpnia 2019 roku

Światowy Związek Żołnierz Armii Krajowej Okręg Małopolska w całej rozciągłości zgadza się z krytyczną oceną ideologii LGBT dokonaną przez arcybiskupa Marka Jędraszewskiego w dniu 1 sierpnia 2019 roku w kazaniu w Bazylice Mariackiej. Jest to nowe neomarksistowskie, tęczowe zagrożenie dla Rodziny, Polski i Kościoła. Ideologia LGBT jest podobnie zakłamana jak komunizm, a na miejscu Boga stawia ateizm, żądze, zboczenia i dewiacje. Jest to zdecydowana mniejszość społeczeństwa, ale za to bardzo krzykliwa i agresywna. Robią wszystko, aby zastraszyć większość, pozbawić ją prawa do wygłaszania normalnych poglądów i narzucić jej swoje zboczenia jako normę.

To tęczowe zagrożenie dla naszych wartości – Bóg, Honor, Ojczyzna, którymi kierujemy się w życiu, z każdym dniem narasta. Dlatego my członkowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, kombatanci i środowiska niepodległościowe jesteśmy wdzięczni za powiedzenie prawdy o zagrożeniach dla Ojczyzny.

Stoimy murem za arcybiskupem Markiem Jędraszewskim.

Podpisali: Ryszard Brodowski – prezes ŚZŻAK Okręg Małopolska, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Kombatanckiej / Wiceprezes i członkowie Zarządu Okręgu Małopolska ŚZŻAK / Środowiska kombatanckie i niepodległościowe

Kraków, 5 sierpnia 2019 roku

Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Metropolita Krakowski Profesor nauk teologicznych Marek Jędraszewski

Czcigodny nasz Arcypasterzu!

Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie w roku 2017 powitał z radością i chlubą Ekscelencję jako Arcybiskupa Krakowskiego, dzieląc uczucia nie tylko wiernych naszej archidiecezji, lecz wszystkich ludzi dobrej woli. Dziś pragniemy wyrazić Mu swoją wdzięczność za kazanie w Bazylice Mariackiej i okazać solidarność w związku z agresywną kampanią polemiczną, wymierzoną w osobę Księdza Arcybiskupa, w Jego posługę wierną ortodoksji i profetycznej misji Kościoła.

Jako pracownicy nauki z krytycyzmem postrzegamy domniemaną naukowość studiów genderowych – m. in. ze względu na przymieszkę koncepcji magicznych (magiczny woluntaryzm, magiczna reinterpretacja lingwistycznej teorii aktów mowy) oraz brak ich konsyliencji z niektórymi naukami o człowieku (w tym z biologią i antropologią fizyczną sensu stricto). Stwierdzamy, że w sferze publicznej funkcjonuje niewątpliwie ideologiczna platforma „ruchu LGBTQ”; to ideologia ze względu na rodowód (nowożytny synkretyzm kulturowy, koncepcje Marksa i Engelsa, neomarksizm), jak też ze względu na realizowany cel (głęboka, nieorganiczna przemiana prawno-ustrojowa). To ideologia emancypacji zorientowanej na konfliktowanie społeczeństwa; ideologia, która ma też swych potężnych, zdeklarowanych beneficjentów ekonomicznych.

Jako przedstawiciele zawodu otwartego na świat z niepokojem odnotowujemy negatywne skutki społeczne, pseudomedyczne, wręcz eugeniczne „ruchu LGBTQ”, o których na Zachodzie alarmuje nawet prasa liberalna. Wiek XX dostarcza analogii historycznych, które zdają się wskazywać, że w Polsce, nieco inaczej niż w mieszczańskich społeczeństwach Europy zachodniej, powtarza się metodologia gwałtownej przemiany społecznej i ustrojowej, przemiany realizowanej przez mniejszościową awangardę rewolucyjną środkami często niezgodnymi z literą lub duchem prawa, z powszechnie akceptowaną obyczajowością, z kanonami tożsamości i więzi społecznej.

Swą wyrazistą wypowiedzią, opartą na prawomocnej analogii, Ksiądz Arcybiskup unaocznił doniosłość i dramatyzm decyzji światopoglądowej i obywatelskiej, przed którą stajemy w Polsce wszyscy razem i każdy z osobna. Dla chrześcijan wśród nas, Polaków, to jak gdyby czas ponownego bierzmowania. Słowa Księdza Arcybiskupa otworzyły wielu ludziom oczy na znaki czasu i umocniły wielu z nas, którzy zawierzyli nauczaniu świętego Kościoła powszechnego.

Zarząd Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie:

prof. dr hab. Bogusław Dopart – Przewodniczący
prof. dr hab. inż. Jan T. Duda – Wiceprzewodniczący
prof. zw. dr hab. Ryszard Kantor – Honorowy Wiceprzewodniczący
dr inż. Janusz Opiła – Sekretarz
dr Mirosław Boruta - Sekretarz
mgr inż. Andrzej Ossowski – Sekretarz

Ekscelencjo! Księże Arcybiskupie!

W imieniu społeczności skupionej w Akademickim Klubie Obywatelskim im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu i sympatyków naszego AKO składam Księdzu Arcybiskupowi gorące podziękowanie za homilię z 1 sierpnia i płynące z niej jednoznaczne, głęboko prawdziwe i całkowicie zgodne z oczekiwaniami ogromnej większości Polaków przesłanie – wyrażone jasno, klarownie, z miłością do błądzących, ale potępiające istotę tego zjawiska i działania prowadzące do destrukcji polskiej rodziny, a w konsekwencji do osłabienia siły moralnej i witalnej naszego narodu.

Nagonka na osobę Księdza Arcybiskupa, która została wywołana przez środowiska kulturowe i polityczne promujące i wspierające LGBT świadczy o tym, jak ważny jest głos Ks. Arcybiskupa, jak groźne dla nich jest jawne pokazanie konsekwencji ich zbrodniczej ideologii. A z drugiej strony, jak ważne jest uświadomienie milionom Polaków zagrożeń płynących z tej światopoglądowej agresji, której ostrze skierowane jest w polskie rodziny, a w szkołach – w polskie dzieci i młodzież.

Moralne wsparcie płynące z odważnych słów Ks. Arcybiskupa jest bezcenne.

Wspieramy Księdza Arcybiskupa naszymi modlitwami, ale też działaniami podejmowanymi w naszych środowiskach i w innych z naszej inspiracji. Z całego serca popieramy, gorąco dziękujemy, zapewniamy o wspólnej walce z tą różową „zarazą”.

W imieniu ponad 300 członków poznańskiego AKO i sympatyków
prof. Stanisław Mikołajczak – Przewodniczący AKO Poznań

Radio Maryja

W wyborach parlamentarnych Kukiz’15 wystartuje z list Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dziś przedstawiciele ugrupowań podpisali porozumienie. Wspólny start ma być początkiem nowego, wspólnego klubu. To abstrakcyjny sojusz – mówią eksperci. Rozmowy na temat wspólnego startu w jesiennych wyborach parlamentarnych Paweł Kukiz prowadził m.in. z Prawem i Sprawiedliwością, Konfederacją i Bezpartyjnymi Samorządowcami. Ostatecznie kandydaci Kukiz’15 pojawią się na listach PSL-u. – Podpisaliśmy w ramach Koalicji Polskiej pomiędzy PSL i Kukiz’15 porozumienie programowe – mówił lider Kukiz’15 Paweł Kukiz.

PSL przystało na jego postulaty. Porozumienie obejmuje trzy pakiety: obywatelski, gospodarczy i antykorupcyjny. – Nadamy wszystkim obywatelom RP możliwość indywidualnego startu do Sejmu dzięki zmianie ordynacji wyborczej na mieszaną tak, by przynajmniej połowa Sejmu była wybierana w jednomandatowych okręgach wyborczych – zaznaczył Paweł Kukiz. Ponadto przyjęte postulaty to możliwość odwołania posła w trakcie kadencji, emerytura bez podatku oraz wybór Rzecznika Praw Obywatelskich, Prokuratora Generalnego i Krajowej Rady Sądownictwa w wyborach powszechnych. Oba ugrupowania są sobie bliskie – przekonywał prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. – Łączy nas wspólnota programowa, wspólnota wartości, wspólnota ideałów i chęci walki o nie. To nie jest łatwa droga – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Jak zauważył europoseł PiS Ryszard Czarnecki Paweł Kukiz zaprzeczył własnym ideałom. – Mówił: walczę z systemem walczę z establishmentem, te stare skorumpowane partie precz, a PSL był w pięciu rządach, dwukrotnie z PO, dwukrotnie z SLD, jeszcze był w rządzie Mazowieckiego – przypomniał Ryszard Czarnecki.

Możliwość takiego porozumienia budzi kontrowersje w samym klubie. Z Kukiz’15 odeszło już kilku posłów. W poniedziałek wiceszef klubu Kukiz’15 Jerzy Kozłowski zapowiedział, że opuści klub jeśli dojdzie do sojuszu z PSL, i słowa dotrzymał. – Uprzejmie informuję, że dziś złożyłem rezygnację z funkcji prezesa 36 Oddziału Stowarzyszenia Kukiz’15 oraz z członkostwa w tym Stowarzyszeniu. Dziękuję wszystkim za współpracę – napisał w mediach społecznościowych Jerzy Kozłowski.

PSL chce, aby po wyborach powstał wspólny klub. Takiej możliwości nie wyklucza Kukiz’15 – przekonywał Paweł Bejda z Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Czym większy klub, tym większe parytety są związane w Sejmie, czyli tym większa możliwość pracy w komisjach, tym większy jest czas na zabieranie głosu z trybuny sejmowej. Dlaczego nie miałby być w przyszłości w Sejmie klub Polskie Stronnictwo Ludowe – Kukiz15? – mówił Paweł Bejda. Posłowie Kukiz’15 podkreślają, że jest jeszcze za wcześnie na jakieś deklaracje.

Politolog Marcin Drewa nie widzi szans na długie funkcjonowanie porozumienia. – Im bardzo ciężko będzie po pierwsze – i to już obserwujemy – zrobić wspólne listy do Sejmu, a później (jeżeli wejdą) to będzie praktycznie początek końca wspólnej formacji, rozpoczną się kłótnie – ocenił Marcin Drewa.

Jak zauważył socjolog dr Mirosław Boruta, z drugiej strony to porozumienie może przynieść pewne korzyści. – Dla obu tych ugrupowań jest to duża szansa. Dla PSL-u, bo bardziej bezpieczny jest wtedy do osiągnięcia 5-cio procentowy próg, a dla Kukiz’15 jest to walka o parlamentarne przetrwanie – tłumaczył dr Mirosław Boruta.

Nowe porozumienie przedstawi swoich kandydatów 17 sierpnia. W ciągu kilku dni pełne listy wyborcze zaprezentuje Zjednoczona Prawica. W połowie sierpnia poznamy kandydatów Koalicji Obywatelskiej.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/kukiz15-podjelo-decyzje-o-starcie-w-wyborach-do-sejmu-z-list-psl

Mirosław Boruta

Sojusz Polskiego Stronnictwa Ludowego i Stowarzyszenia Kukiz’15 to bardzo skomplikowany mariaż. Z jednej strony partii z ogromnymi tradycjami, chlubnymi, ale i niechlubnymi - szczególnie w najnowszym okresie - a z drugiej strony z nowym ruchem społecznym, stowarzyszeniem nie godzącym się z przyjętą powszechnie wizją państwa, państwa partii politycznych.

PSL jest tutaj mocniejszą formacją, choć wciąż niepewną swoich pięciu procent, Kukiz ’15 szczególnie po ostatnich odejściach posłów, a więc i elektoratu, jest już z pewnością pod kreską, choć i on - przy pomocy PSL-u może wprowadzić swoich przedstawicieli do nowo wybranego parlamentu. Myślę, że dla obu partnerów jest to oferta korzystna. Generalizując, z jednej strony mamy elektorat wiejski, z drugiej wielkomiejski, a one mogą się uzupełniać i dać obu ugrupowaniom miejsca sejmowe.

Ale co dalej? Czy "Koalicja Polska" jest formacją która będzie pomagała dobrej zmianie? W jakiejś mierze jest na to szansa. Z pewnością nie są to ugrupowania lewicujące - mam bowiem nadzieję, że przygoda koalicyjna PSL-u w wyborach do Parlamentu Europejskiego skutecznie wyleczyła ludowców z antykościelnych sojuszy. Obie strony stoją przy fundamentalnych wartościach: polskości, wierze, rodzinie, czy patriotyzmie (il. za: www.radiomaryja.pl/informacje/polska).

Jeśli założymy, iż żelazne elektoraty tych środowisk nie zagłosują na Zjednoczoną Prawicę (PiS, Porozumienie, Solidarną Polskę) to może warto dać im szansę na udział w części władzy (i większości konstytucyjnej), oczywiście dla dobra Polski i Polaków.

https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1447,czwarty-rok-prezydentury-andrzeja-dudy.html

https://www.prezydent.pl/pierwsza-dama/aktywnosc/art,577,czwarty-rok-aktywnosci-pierwszej-damy-agaty-kornhauser-dudy.html

https://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,1787,cztery-lata-polityki-zagranicznej-prezdenta-andrzeja-dudy.html

English Version:
https://www.president.pl/en/news/art,1093,aide-us-relations-regional-cooperation-priorities-of-presidency.html

https://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,1790,min-mucha-prezydentura-adudy---aktywna-skupiona-na-potrzebach-zwyklych-ludzi.html

English Version:
https://www.president.pl/en/news/art,1094,p-mucha-dudas-presidency-focusses-on-citizens-everyday-problems.html

Sława Bednarczyk

Szanowni Państwo, przesyłam zdjęcia z upamiętnienia 1 sierpnia 1944 roku, 75. rocznicy Powstania Warszawskiego w Słupsku. Walki najpiękniejszego kwiatu patriotycznego chłopców walczących o Polskę... Składamy Im hołd, dzieciom, młodzieży i mieszkańcom Warszawy: https://photos.app.goo.gl/6qkMqS6JqicEQG119

Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej zamieszczam linki do zdjęć z krakowskiej manifestacji przy Bulwarze Czerwieńskim i uroczystości 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia 2019 roku w Krakowie:
https://photos.app.goo.gl/4TuLwvWu3ZJaspsa6
https://photos.app.goo.gl/F1jc4FMqwm1Z3Ceg8

Adam Zyzman

Przyglądam się ja awanturze wokół wydarzeń w Białymstoku, czytam, nasłuchuję i coraz bardziej się dziwię, że tak łatwo wszyscy dali sobie narzucić lewacką interpretację wydarzenia i poza ten schemat nikt nie potrafi wyjść nawet na krok. – A to Episkopat wyda oświadczenie, że bić wroga to nie ładnie, a to państwo pościga „sprawców”, którzy się „nienawiścią” wykazali, a to biskup Muskus na zakończenie spotkania z kościołami, które już same dały się spacyfikować wyjaśni, że katolik nie powinien występować w obronie Kościoła i Boga, bo to jest niezgodne z nauką Chrystusa…

Nikomu jednak nie przejdzie przez gardło wypowiedzenie oczywistości, że społeczeństwo miało już tak dość bezczelności i chamstwa ze strony niezarejestrowanej partii politycznej o nazwie LGBT, że zareagowało gniewem! Nikt nie powie głośno, że jest to wynik profanacji świętości katolickich, jakich z upodobaniem ugrupowanie to się dopuszcza w Polsce od kilkunastu miesięcy. A wreszcie, że wybranie Białegostoku na kolejne miejsce prowokacji i profanacji, miasta w którym środowiska narodowe mają szczególnie silne zaplecze, było kolejną prowokacją dokonaną z pełną premedytacją! Chodziło bowiem o to właśnie, by doszło do awantur i eskalacji napięcia, o czym świadczy choćby zarejestrowanie dwóch marszów, w tym samym czasie i na stykających się trasach! A jak mówi stara rzymska maksyma: chcącemu nie dzieje się krzywda!

Działacze LGBT chcieli oberwać i w praktyce nic im się nie stało, bo jedyne bójki do jakich doszło, to były starcia części zdesperowanego społeczeństwa, w swej większości normalnego i katolickiego, z chroniącą prowokatorów policją! Już sam ten fakt świadczy o tym, że sprawa została postawiona na głowie! Doszło do tego, że działaczka ugrupowania zaproszona do studia prawicowej telewizji tłumaczyła, że została zaatakowana i… miałaby obrażenia, gdyby nie włożyła wcześniej pod perukę… hełmu, ale już co to był za czarodziejski hełm nie potrafiła wytłumaczyć. Mamy więc brak ofiar, mamy zatrzymanych przez policję i dominujący w przestrzeni medialnej jazgot o… agresji i nienawiści!

Ja rozumiem, że w cywilizowanym kraju do samosądów nie powinno dochodzić, choć ręka świerzbi, ale chciałbym zapytać tych wszystkich gospodarzy miast, którzy zezwalają lub są zmuszani przez „niezależnych” sędziów do zezwolenia na te różnorodne „parady”, czemu nie reagują na publiczne ubliżanie większości mieszkańców ich miast. O ile bowiem przyjęła się praktyka, że wystarczy na prawicowej manifestacji jeden transparent nawiązujący do ideologii endeckiej lub wpięty w klapę uczestnika Mieczyk Chrobrego, by z rozwiązać manifestację (patrz na wszystko co dzieje się zawsze wokół Marszu Niepodległości w Warszawie), to nikomu nie przyszło do głowy rozwiązanie takiej parady, gdy pojawi się na niej choć jedno hasło uderzające w wiarę i Kościół Katolicki, choć jeden pajac ubrany w ornat i durszlak na głowie? Dlaczego nie można rozwiązać zgromadzenia za szerzenie zgorszenia publicznego, za pojawienie się roznegliżowanych przesadnie osób lub obsceniczne przebrania? Jeśli są osoby tak wrażliwe w naszym kraju, że przeszkadza im białoczerwona flaga lub Mieczyk Chrobrego, że zmuszają władze miast i policji do interwencji, to dlaczego te same władze i ta sama policja nie reaguje gdy naruszana jest wrażliwość religijna lub moralna tysięcy innych? Tym bardziej, że w obowiązującym prawie nie ma nawet jednoznacznego zakazu głoszenia haseł typu „White Power”, a zakaz profanacji symboli religijnych i naruszania godności wierzących są zapisane czarno na białym!

Jak to się ma do konstytucyjnej równości obywateli?

Jerzy Bukowski

W wieku 95 lat zmarł w sobotę w Krakowie hrabia major Jerzy Krusenstern - prawnuk niemieckiego z pochodzenia, a estońskiego z przynależności państwowej słynnego admirała i podróżnika w służbie rosyjskiej.

Miałem zaszczyt dobrze znać bohatera obrony Grodna w 1939 roku (był wówczas harcerzem), o której opowiadał nam wiele razy na zebraniach Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, którego był aktywnym członkiem.

W czasach okupacji wstąpił do Armii Krajowej używając pseudonimu „Tom”. Walczył m.in. w okolicach Dębicy w szeregach 5. Pułku Strzelców Konnych AK (został ranny). Podczas operacji „Burza” brał udział w bitwie pod Kałużówką - największym partyzanckim starciu z Niemcami w Polsce południowo-wschodniej. Udzielał się także w powojennym antykomunistycznym podziemiu niepodległościowym.

W 1945 roku aresztowali go funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Po zwolnieniu wyjechał do Inowrocławia, gdzie pracował jako stróż nocny w kopalni soli. Potem ukończył Wyższą Szkołę Handlową (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny) w Krakowie. Bezpieka inwigilowała go do końca lat 80. ub. wieku.

Był współtwórcą krakowskiego Muzeum Armii Krajowej, czynnie zaangażował się w działalność Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej będąc przez wiele lat prezesem Oddziału Krakowskiego (fot. p. Alicja Rostocka).

Jego pasją stało się sprowadzanie każdego lata sporej grupy polskich dzieci z Litwy (szczególnie z jego rodzinnych Druskiennik) na wakacje do ojczyzny ich przodków. Współorganizował dla nich za własne pieniądze wakacyjne pobyty w miesiącach letnich, wspomagał też finansowo polskich Litwinów podejmujących studia w Krakowie.

W 2019 roku handel dozwolony będzie w ostatnie niedziele miesiąca i - dodatkowo - w trzy niedziele przedświąteczne:

27 stycznia, 24 lutego, 31 marca,
14 i 28 kwietnia, 26 maja, 30 czerwca,
28 lipca, 25 sierpnia, 29 września,
27 października, 24 listopada oraz 15, 22 i 29 grudnia.

Jak widać Niemcy nie handlują w niedziele... u siebie nie handlują 😉 (il. fot. tvn24bis.pl, stan w roku 2016).

Mirosław Boruta

Lipcowa (46.) Msza Święta w intencji Pana Prezydenta dr. Andrzeja Dudy została odprawiona w parafii Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, w kościele pod wezwaniem Błogosławionej Anieli Salawy przy Alei Kijowskiej 29 ("na Zakątku").

Była to niezwykle bogata w wydarzenia uroczystość, powiązana z liturgicznym objęciem probostwa przez księdza Zdzisława Górę CM, poprzednio wikariusza tejże parafii i chrztem świętym maleńkiej Natalki. Przy ołtarzu, gdzie proboszcz nominat w obecności księdza dziekana złożył Wyznanie Wiary i Przysięgę Wierności zgromadziło się w koncelebrze pięciu księży, a w kościele liczni wierni.

Wśród nich Rodzice Pana Prezydenta - pp. Janina Milewska-Duda i Jan Tadeusz Duda (obie fotografie autorstwa p. Marii Krakowskiej), rodzice nowoprzyjętej w poczet parafian Natalki, przedstawiciele Akademickiego Klubu Obywatelskiego - Kraków, Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie i Rycerze Świętego Jana Pawła II. Ceremonię uświetnił także poczet sztandarowy NSZZ "Solidarność" Region Małopolska.

Radio Maryja

Platforma Obywatelska nie pójdzie do wyborów ani z PSL-em, ani z SLD. Dziś przewodniczący Grzegorz Schetyna ogłosił, że w Koalicji Obywatelskiej znajdą się – obok PO – także Nowoczesna oraz Inicjatywa Polska. Na listy zaproszeni są też samorządowcy i działacze społeczni.

Grzegorz Schetyna podkreślił, że Platforma Obywatelska nie idzie do jesiennych wyborów jako koalicja partii politycznych.

– Ale jako koalicja tych wszystkich, którzy podzielają nasz światopogląd, nasz pomysł na Polskę, tych, którzy chcą bronić z nami demokracji i praworządności, pozycji Polski w UE. Chcemy iść i chcemy otworzyć nasze listy, listy KO o obywateli, o ludzi aktywnych, o społeczników, o ekspertów, o samorządowców, o organizacje pozarządowe – wskazał przewodniczący PO.

Grzegorza Schetyna zaznaczył, że część miejsc na listach pozostanie dla przedstawicieli opozycji obywatelskiej, organizacji pozarządowych oraz samorządowców.

– 20 proc. miejsc na listach zostawimy ludziom z opozycji obywatelskiej, z organizacji pozarządowych. Tych wszystkich, którzy do tej pory nie uczestniczyli wprost w polityce parlamentarnej. Zostawimy także, zaprosimy na nasze listy, samorządowców. Rozmawiamy już wiele miesięcy. Będziemy tworzyć wspólne listy do Senatu, ale także trzy miejsca – 5, 10 i ostatnie – przeznaczymy na wskazania samorządowców – poinformował lider PO.

Tekst i zrzuty ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/po-nie-wystartuje-w-wyborach-parlamentarnych-razem-z-psl-i-sld-zaprasza-do-wspolpracy-samorzadowcow-i-dzialaczy-spolecznych