Przeskocz do treści

21 września 1907 roku Friedrich Lorentz i Izydor Gulgowski (Ernst Seefried-Gulgowski) założyli w Kartuzach Kaszubskie Towarzystwo Ludoznawcze. Niemieccy nacjonaliści zarzucali Friedrichowi Lorentzowi, że poprzez Towarzystwo popiera interesy Polaków, choć sam jest Niemcem (fot. Grób Izydora Gulgowskiego wraz z małżonką Teodorą, znajdujący się na terenie skansenu we Wdzydzach).

21 września 1920 roku / Wojna polsko-rosyjska: rozpoczęły się rokowania pokojowe w Rydze. Wynegocjowana granica II Rzeczypospolitej Polskiej oparta o Dźwinę, Dzisnę, Polesie i linię Zbrucza odpowiadała w przybliżeniu granicom Polski sprzed II rozbioru. Generalnie w kwestii rozstrzygnięć terytorialnych Polska rezygnowała z ziem dawnej Rzeczypospolitej położonych na wschód od granicy ustalonej w Rydze, a Rosja i Ukraina z roszczeń do ziem na zachód od wytyczonej linii granicznej. Polska, poprzez uznanie marionetkowej USRS i równoległe wycofanie uznania dla URL (swego jedynego sojusznika w wojnie polsko-rosyjskiej), rezygnowała faktycznie z realizacji programu federacyjnego.

21 września 1924 roku Stefan Żeromski zakończył pracę nad powieścią Przedwiośnie / Stefan Żeromski, fragment artykułu W odpowiedzi Arcybaszewowi i innym: „Zawsze, wciąż, dawniej i teraz mówię to samo, iż tutaj w Polsce musimy wypracować, stworzyć, wydźwignąć, wdrożyć w życie idee, które by przewyższały moskiewskie, które by dały naprawdę i w sposób mądry ziemię i dom bezrolnym i bezdomnym, które by wydźwignęły naszą świętą, wywalczoną ojczyznę na wyżynę świata, gdzie jest jej miejsce” (fot. Pierwsza ekranizacja, 1928 za: fototeka.fn.org.pl).

21 września 1938 roku Rząd Rzeczypospolitej Polskiej wystosował wobec Czechosłowacji ultimatum zawierające żądanie zwrotu haniebnie zagarniętej w 1920 roku części Zaolzia zamieszkałej przez Polaków. Po uzgodnieniu spraw związanych ze zmianami granicznymi na teren Zaolzia wstąpiły, witane przez polską społeczność, 35-tysięczne oddziały Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Bortnowskiego. Podczas zajmowania Zaolzia doszło do konfliktów z Niemcami (Bogumin), którzy także chcieli uzyskać niektóre tereny na Zaolziu, lecz Polacy wyprzedzili żołnierzy niemieckich (il. Odsetek Polaków w gminach Księstwa Cieszyńskiego w 1910 roku).

21 września 1971 roku rozpoczął się proces członków antykomunistycznej organizacji „Ruch”. Podczas śledztwa składania zeznań odmówili: Andrzej Czuma, Hubert Czuma, Łukasz Czuma i Jan Kapuściński.

Pozostali aresztowani w różnym stopniu ujawniali „Służbie Bezpieczeństwa” okoliczności funkcjonowania Ruchu (fot. sim.bossbyte.com). Stefan Niesiołowski wyjaśnił wszystkie fakty i okoliczności związane z organizacją „Ruch” a Wiesław Jan Kurowski otwarcie nawiązał współpracę z SB. Więcej informacji o uczestnikach „Ruchu” znajdą Państwo na: http://www.czuma.pl/public/ruch.html.

(opr. na podstawie Wikipedii)

Konsulat Generalny Węgier w Krakowie (Magyarország Főkonzulátusa, Krakkó) zaprasza na węgierski wieczór historyczny w Muzeum Armii Krajowej w Krakowie. Podczas wieczoru odbędzie się otwarcie wystawy pt. Honwedzi i Huzarzy na Polskiej Ziemi. Polowe i Inne Historie 1914-1915, połączonej z prelekcjami historycznymi.

„Honwedzi i Huzarzy na Polskiej Ziemi. Polowe i Inne Historie 1914 -1915” to tytuł pozycji wydanej przez Węgierski Instytut Kultury, prezentowanej także w formie wystawy komiksowej, przygotowanej na podstawie zapisków i relacji Ferenca Molnára i Lajosa Szádeczkyego Kardossa – dwóch węgierskich korespondentów wojennych z 1914-1915 roku.

Dla Ferenca Molnára, którego Polacy znają doskonale jako autora Chłopców z Placu Broni, oraz Lajosa Szádeczkyego Kardossa, autora kilku ważnych prac o polskiej historii, Galicja była pierwszym miejscem, gdzie w oderwaniu od nastroju wojennej euforii, panującego w owym czasie również na Węgrzech, mogli zetknąć się z fizycznym wymiarem walki i zobaczyć na własne oczy, co znaczy, gdy historia przetacza się przez czyjąś ojczyznę. Obaj kronikarze nie koncentrują się na wydarzeniach wojennych (w rzeczywistości nawet nie powąchali prochu), a raczej odwiedzają miejsca, w których rozegrały się już bitwy, i opowiadają przede wszystkim o codziennym życiu w czasie wojny, dając tym samym pełniejszy i wiarygodniejszy obraz tego czasu. Wybieramy się także na krótką wycieczkę na północny wschód od galicyjskiego frontu, by zwiedzić dwa ważne polskie miasta.

"Te krótkie opowieści o mądrości, odwadze, ofiarności i samodzielnym wojowaniu nie mogą zaginąć w tym światowym rozgardiaszu. To, jak węgierski huzar prowadzi swoją małą, prywatną wojnę przeciwko wielkiej, zmechanizowanej wojnie, to, jak jest przywiązany do pierwotnego, ludowego wyobrażenia o wojnie – każda anegdota, która o tym mówi, stanowi taki sam poetycki skarb jak ludowe podania. Największym błędem ludzi jest to, że przyzwyczaili się do stanu wojny. To nieprawda. Kiedyś sobie uprzytomnią, że ta codzienność, ten pozorny spokój, z którym przeżywają i obserwują wojnę, to nic innego jak oszołomienie pierwszą chwilą, ową pierwszą, przerażającą chwilą, której jeszcze nie mamy za sobą".

Wystawa składa się z 24 kolorowych plansz w jednolitej graficznie szacie i prezentuje specjalnie w tym celu przygotowane dzieła 10 znanych węgierskich rysowników komiksu zrzeszonych w Węgierskim Stowarzyszeniu Komiksowym. Wybrane fragmenty wymienionych książek posłużyły rysownikom do stworzenia krótkiego komiksu wraz z odpowiednim tekstem o polskich miastach na linii frontu. Komiksowa forma ekspozycji jest znakomitą, atrakcyjną lekcją historii, zarówno dla młodego i starszego pokolenia.

Legendarny zespół „Rustavi” już od 50 lat prezentuje publiczności na całym świecie gruzińskie pieśni i tańce narodowe. Na koncie ma ponad 8 000 widowisk w 80 krajach, a w listopadzie po raz pierwszy z tak dużą trasą koncertową dotrze także do Polski! Z najlepszym programem artystycznym, gwarantującym potężne emocje i doznania artystyczne na najwyższym poziomie, odwiedzi aż 14 miast w tym Kraków.

Zespół charakteryzuje się bogatym repertuarem i wykonaniem artystycznym na światowym poziomie. Tańcom towarzyszą pieśni ludowe w wykonaniu chóru na żywo oraz instrumenty z różnych regionów, tworzące harmonijny spektakl, prezentujący obraz niepowtarzalnej kultury Gruzji.

Energia gorących mężczyzn z gór Kaukazu, ich symboliczne pojedynki na szablach, akrobacje oraz łagodność pięknych, płynących po scenie kobiet, to tylko niektóre elementy programu. W każdym tańcu, w każdej pieśni rozbrzmiewa historia całego narodu, regionu i poszczególnych miast. Rustavi nie tylko zaskoczy publiczność fantastyczną energią oraz choreografią, ale zostanie w sercach widzów już na zawsze!

Bilety dostępne na:
https://www.eventim.pl/artist/rustavi
https://www.ebilet.pl/klasyka/balet-taniec/rustavi
https://biletyna.pl/koncert/Panstwowy-Akademicki-Ansambl-Gruzji-Rustavi

Radio Maryja

Wiele osób miało nadzieję, że na Campusie Polska Przyszłości zorganizowanym przez Rafała Trzaskowskiego usłyszymy jakieś konkrety programowe. Zamiast tego padły ideologiczne postulaty i krytyka rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski stanęli do wspólnej debaty z młodymi. Nie padły jednak żadne konkrety programowe.

– To było spotkanie złych polityków o złych intencjach. Nie usłyszeliśmy niczego merytorycznego. Było trochę inwektyw, trochę wyśmiewania się z nazwisk polityków, trochę złośliwych komentarzy, chęć osłabienia polskości na wszystkie możliwe sposoby – wskazał dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog.

Podczas debaty padło trochę obietnic, m.in. poparcie dla postulatów osób niepełnosprawnych. Prezydent Warszawy zarzucił politykom PiS pogardę i brak empatii wobec tej grupy ludzi. – Żeby pokazywać tak nieprawdopodobną pogardę i nie wykazać się choć na chwilę empatią. Po co być politykiem, jeżeli ktoś nie ma w sobie ani odrobinę empatii? To won z życia publicznego – mówił prezydent Warszawy.

To hipokryzja w wykonaniu Rafała Trzaskowskiego, który sam empatią nie błyszczy – zaznaczył poseł PiS Jan Mosiński. W 2017 r. w centrum Warszawy przed jedną z najdroższych cukierni Rafała Trzaskowskiego zatrzymała starsza kobieta, prosząc go o pomoc. Zbierała na lekarstwa. Polityk nie odmówił, ale wręczył kobiecie 20 groszy. Sam w cukierni kupił ciastka za 44 złote.

– Pytam się Rafała Trzaskowskiego, jak to wyglądało, kiedy starsza kobieta prosiła o pomoc i Pan jej dał 20 groszy? To jest skrajna nieodpowiedzialność, hipokryzja i brak jakichkolwiek odruchów empatii. Kiedy zrobi Pan swoje „won z polityki”? – pytał poseł Jan Mosiński.

Podczas debaty Donald Tusk odniósł się do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Zdaniem lidera Platformy Obywatelskiej nie można stawiać dylematu człowieczeństwo czy bezpieczeństwo. – Wywołanie kryzysu na granicy to spotkanie złych intencji złych polityków. Z jednej strony mamy Łukaszenkę, a z drugiej Kaczyńskiego. Jeden i drugi ma swój interes w tym, aby takie kryzysy wywoływać – przekonywał Donald Tusk. Przewodniczący PO podkreślał, że to rząd powinien zająć się migrantami.

– Są to dość chybione słowa, ponieważ od prawie dwóch kadencji w Polsce widzimy, jak Zjednoczona Prawica radzi sobie z tego typu problemami. Polacy są zadowoleni z prowadzenia takiej polityki – zwrócił uwagę dr Jakub Koper, socjolog.

Podczas debaty padły także deklaracje ideologiczne. – Jeśli będę stał na czele większości parlamentarnej po następnych wyborach, to jedną z pierwszych decyzji będzie decyzja o zgodzie na związki partnerskie – oświadczył Donald Tusk.

To pokazuje, jaką drogę w przyszłości obierze lider PO – wskazał poseł Jan Mosiński. – Deklaracją odnośnie par homoseksualnych Donald Tusk w dalszym ciągu ostro skręca w lewo, puszczając oczko do elektoratu lewicowego – powiedział poseł Jan Mosiński. Donald Tusk po powrocie do polskiej polityki ma jeden cel – za wszelką cenę odsunąć PiS od władzy. Czy brak konkretów programowych, atakowanie Kościoła, ideologiczne postulaty i podsycanie społecznych nastrojów przekonają Polaków?

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/campus-polska-przyszlosci-mija-pod-znakiem-ideologicznych-postulatow-i-krytyki-rzadu

Andrzej Lorenc*

Zdjęcia z uroczystości: p. Beata Kasperczyk.

13 czerwca 2021 roku, o godzinie 15:00 spotkaliśmy się - jak co roku - w krakowskim kościele Braci Mniejszych Kapucynów w Krakowie, aby podczas uroczystej Mszy Świętej modlić się za Ojczyznę w 91. rocznicę urodzin śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego – "pierwszego polskiego żołnierza w NATO" mianowanego pośmiertnie na stopień Generała Brygady Wojska Polskiego. Koncelebrowana Msza święta z ceremoniałem Sił Zbrojnych RP była sprawowana pod przewodnictwem br. Łukasza Bujaka OFMCap przy udziale ks. ppor. Jarosława Chlebdy – kapelana WOT, ks. dr. Władysława Pietrzyka, kapelana Instytutu Tradycji Rzeczypospolitej i Samorządu Terytorialnego oraz br. Tomasza Żaka, wieloletniego Ministra Prowincjalnego Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów.

Asystę liturgiczną wystawiło Bractwo Kurkowe Rzeczypospolitej w osobach Wielkiego Kanclerza Zjednoczenia, brata generała Gniewomira Rokosz–Kuczyńskiego oraz Kawalera Orderu św. Jana Kantego brata profesora Andrzeja Mirskiego. Asystę Honorową Wojska Polskiego wystawił 5. Batalion Dowodzenia im. Generała Stanisława Hallera w galowych mundurach podhalańczyków. Były liczne poczty sztandarowe, przedstawiciele władz państwowych, instytucji, organizacji niepodległościowych oraz młodzież szkolna z XXV LO im. Stefana Żeromskiego. Pocztami Sztandarowymi tradycyjnie dowodził ppłk. Wowa Brodecki, znany krakowski kawalerzysta. Modlitwie towarzyszyły piękne pieśni w wykonaniu Chóru Mariańskiego z Parafii Najświętszej Maryi Pannny z Lourdes.

W części patriotycznej ulubioną pień Generała – "Amazing Grace" (Cudowna Łaska Boża) oraz "Dekalog Polaka" Zofii Kossak-Szczuckiej wykonał Piotr Piecha – aktor Teatru Ludowego w Krakowie. Natomiast Alicja Kondraciuk recytowała wiersz "Naprzód" Karola Huberta Roztworowskiego. Oby nigdy nie brakowało w naszej Ojczyźnie takich ludzi, którzy naprzód będą widzieć dobro Polski i dlatego dobra będą zdolni składać najwyższe ofiary. Miłość do prawdziwego Boga i jednej Ojczyzny – Polski, zawsze będzie domagać się poświęcenia i wierności. Tego nie brakowało gen. Ryszardowi Kuklińskiemu. Zawsze czuł się Polakiem – duszą i ciałem. Do końca pozostał Jej wierny.

Mamy nadzieję, że wchodzące w dorosłe życie pokolenia Polaków, dla których lata 1944-1989 są już równie odległą historią, jak szwedzki potop, czy Powstanie Listopadowe, spojrzą na Jego dokonania bez politycznego zacietrzewienia i z odpowiednim dystansem, pozwalającym na formułowanie obiektywnych sądów na podstawie odtajnionych dokumentów.

* Autor należy do Stowarzyszenia Sympatyków Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie.

Radio Maryja

Obowiązujące obostrzenia związane z pandemią przedłużone do 18 kwietnia – poinformował dziś minister zdrowia Adam Niedzielski. Szef resortu wskazał na trudną sytuację w szpitalach.

Resort zdrowia odnotował dziś (7 kwietnia 2021 roku - dop. Redakcji KN) 14 tys. 910 nowych zakażeń wywołanych koronawirusem i 638 zgonów. Sytuacja w szpitalach nadal jest trudna. W związku z tym obostrzenia, które pierwotnie miały obowiązywać do 9 kwietnia, zostają przedłużone o ponad tydzień. – Podjęliśmy decyzję, że obostrzenia, które w tej chwili obowiązują, zostają przedłużone o kolejny okres. Chcemy, żeby był to czas, który obejmuje kolejny weekend, czyli przedłużenie zasad bezpieczeństwa będzie obowiązywało do 18 kwietnia – poinformował Adam Niedzielski. Minister zapowiedział także kierunki ewentualnego luzowania obostrzeń. – Mam nadzieję – i tutaj podzielam punkt widzenia pana ministra Piontkowskiego – że jeszcze w kwietniu przedszkola i klasy I-III wrócą do nauczania: przedszkola w trybie zwykłym, a klasy I-III co najmniej trybie hybrydowym – wyjaśnił Adam Niedzielski.

Do końca miesiąca Polska otrzyma 5 mln 300 tys. dawek szczepionek. Wszystkie są zaplanowane i rozdysponowane – mówił pełnomocnik rządu ds. Narodowego Programu Szczepień Michał Dworczyk. Drugi kwartał będzie oznaczał przyspieszenie w procesie szczepienia Polaków. – Powiększamy liczbę punktów, w których odbywać się będą szczepienia. Od kilku tygodni pracujemy z samorządowcami, którzy będą tworzyć na terenie swoich gmin punkty szczepień – zaznaczył Michał Dworczyk.

W kraju powstanie więcej punktów szczepień, m.in. w aptekach czy zakładach pracy. Na szczepienie nie będzie kwalifikował wyłącznie lekarz. Każda osoba, która będzie chciała się zaszczepić, będzie musiała wypełnić formularz. W Warszawie możliwe jest szczepienie nawet 200 tys. osób tygodniowo – podkreśliła wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska. – W związku z tym, że od 19 kwietnia mamy rozpocząć szczepienia masowe, dlatego zostaliśmy poproszeni o to, abyśmy tworzyli takie punkty. Założenie z wytycznych jest jedno: miasto powyżej 50 tys. ma zorganizować takich punktów niemniej niż dwa, więc zdecydowaliśmy, że w Warszawie otworzymy ich aż 13 – dodała.

Tymczasem przebieg narodowego programu szczepień szeroko krytykuje opozycja. – Ten rząd używa szczepionek, które nie są ich własnością, które zostały wynegocjowane przez Unię Europejską. To największe i najbogatsze państwa UE podzieliły się dostępem do szczepionki z takimi krajami jak Polska – stwierdziła Agnieszka Pomaska, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Kontrolę poselską w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przeprowadziły posłanki Lewicy. Jej przebieg nie przyniósł żadnych skutków. – Panie myliły podstawowe pojęcia i podstawowe podmioty funkcjonujące w ramach administracji rządowej – wskazał Michał Dworczyk.

Opozycja jest przekonana, że krytyką zdobędzie nowy elektorat, ale to może być złudne – zaznaczył socjolog Mirosław Boruta Krakowski. – Powiedzmy sobie, że opozycja mówiąc słowami klasyka, tkwi w mylnym błędzie, dlatego że o wiele bardziej docierają do ludzi pomysły na przyszłość i to jeszcze pomysły konstruktywne – dodał.

Proces szczepień jest konieczny do uzyskania społecznej odporności. W Polsce przynajmniej jedną dawkę szczepionki otrzymało 4 mln 600 tys. osób. Ponad 2 mln z nich przyjęło drugą dawkę preparatu.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/restrykcje-przedluzone-do-18-kwietnia

Maria Krakowska, Mirosław Boruta Krakowski

Byliśmy, jesteśmy, będziemy – to już jedenaście lat. Po co? Dla Nich, dla Polek i Polaków, którzy 10 kwietnia 2010 roku oddali życie czcząc Bohaterów, Żołnierzy Niepodległej Polski skrytobójczo zamordowanych przez Rosjan, Ofiary przez lata przemilczanej i zakłamywanej rosyjskiej zbrodni w Katyniu... A jeszcze Bykownia, Charków, Kuropaty, Miednoje, Ostaszków, Smoleńsk, Starobielsk, Twer...

Dzisiaj śp. Lech Kaczyński, Prezydent Polski, Prezydent Polaków spoczywa - wraz z Małżonką - z honorami na Wawelu, bo jest symbolem niezłomnej postawy walki o wolność Waszą i Naszą, jest symbolem dochodzenia do prawdy, umiejętności docenienia męczeństwa i krwi przelanej za Polskę: Warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo - Rzeczpospolita - trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu...

On March 24th, we celebrate the National Day of Remembrance for Poles who Rescued Jews under the German occupation. On this occasion, the Ministry of Justice (all photos by gov.pl) in cooperation with the Institute of National Remembrance presents an outdoor exhibition devoted to heroic Poles who risked their lives to help Jews, often paying the highest price for it.

The period of German occupation was a time of terror on an unprecedented scale. The Germans aimed at the reduction of the Poles to the rank of sub-humans who were supposed to work and provide services for the "master race". Particularly cruel persecutions were directed against people of Jewish origin. The persecution, which began when the Germans invaded Poland, quickly escalated to the decision to systematically exterminate the Jews.

Even though helping the Jews was punishable by death, many Poles did not remain indifferent to the fate of their persecuted fellow citizens and did their best to save their friends, neighbours and sometimes random people who, in dramatic circumstances, turned to them for help. Such silent heroes are commemorated by an exhibition displayed on the fence in front of the Ministry of Justice in Aleje Ujazdowskie.

It consists mainly of pictures of concrete people, laymen and clergymen, Polish families who hid Jews, helped them to escape from ghettos, provided food, money, medicines and fake documents. Thanks to them many Jews sentenced to certain death survived. Some of the Poles depicted in the photographs shared the fate of those whose lives they were trying to save - they were murdered along with the Jews they were hiding.

The exhibition also reminds of the activities of the Council to Aid Jews "Żegota", the only underground organization in occupied Europe which aimed to help Jewish people. Polish diplomats who saved Jews abroad have not been forgotten either. It is worth mentioning that in the Swiss Valley, right next to the building of the Ministry of Justice on Chopin 1 Street, there is a monument commemorating Henryk Sławik, who saved about 5000 Jews in Hungary.

The photographs used in the exhibition come from such sources as the Ulma Family Museum of Poles saving Jews in World War II, Institute of National Remembrance, Museum in Przeworsk, Historical Museum of Kraków, Museum of the History of Polish Jews POLIN, the National Digital Archives, National Archives in Kraków, Jewish Historical Institute in Warsaw and from private collections.

"Whoever saves one life - saves the whole world" - this sentence is inscribed on the medal ‘Righteous Among the Nations’, which is awarded by the Yad Vashem Institute at the request of Jews who survived the Holocaust. More than a quarter of all people who are entitled to this honorary title are Polish. Many of the Righteous can be found in the photographs which make up the exhibition. The exhibition reminds us of those who were ready to put their own lives and the lives of their loved ones at stake to save another human being.

On: https://polanddaily.com/2128-outdoor-exhibition-poles-who-rescued-jews-during-world-war-ii

Szanowni Państwo,

w setną rocznicę plebiscytu na Górnym Śląsku od soboty - 20 marca 2021 roku na pl. Jana Matejki zobaczyć można wystawę „Powstania śląskie 1919-1921”.

Po I wojnie światowej na mocy traktatu wersalskiego zwycięskie mocarstwa zdecydowały, że przynależność państwowa Górnego Śląska rozstrzygnie się w formie plebiscytu. Na górnośląskim obszarze plebiscytowym rozpoczęła się kampania propagandowa prowadzona przez Polskę i Niemcy. Dramatyczny przebieg konfliktu o Górny Śląsk doprowadził Polaków do trzykrotnego zrywu zbrojnego.

Wystawa „Powstania śląskie 1919-1921” została przygotowana przez Oddziałowe Biuro Edukacji Narodowej IPN w Katowicach, w ramach projektu wystaw elementarnych Instytutu Pamięci Narodowej. Składa się z 15 paneli, prezentujących w układzie chronologicznym najważniejsze wydarzenia z lat 1918-1922. Koniec I wojny światowej, pierwsze i drugie powstanie śląskie, plebiscyt górnośląski oraz poprzedzająca go kampania propagandowa, trzecie powstanie śląskie, a w końcu podział regionu i przejęcie części Górnego Śląska przez polską administrację – to kluczowe punkty tej opowieści.

Wykorzystano fotografie i dokumenty ze zbiorów: Archiwum Archidiecezjalnego w Katowicach, Muzeum Czynu Powstańczego w Górze św. Anny, Muzeum 2. Korpusu w Józefowie, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Francuskiej Biblioteki Narodowej, Biblioteki Śląskiej, Biblioteki Narodowej, Narodowego Archiwum Cyfrowego, Grzegorza Grześkowiaka.

Ekspozycja pozostanie w Krakowie do końca kwietnia. Przygotowano ją we współpracy IPN katowickiego i krakowskiego, pod patronatem małopolskiego i śląskiego urzędów wojewódzkich.

Radio Maryja

Opozycja domaga się wstrzymania fuzji Orlenu i Lotosu. Z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich próbuje zablokować zakup niemieckiego wydawnictwa Polska Press przez paliwowego giganta. Prezes Orlenu Daniel Obajtek zapowiada, że pomimo ataków nie zrobi kroku wstecz.

Od kilku tygodni posłowie opozycji prowadzą bojkot stacji benzynowych należących do polskiego koncernu PKN Orlen. „Pamiętajcie, nie tankujemy na Orlenie!' – napisał na Twitterze przewodniczący Nowoczesnej i poseł PO Adam Szłapka. Jak mówił poseł PiS Paweł Lisiecki, jest to działanie na szkodę państwa. – Jest to tak głupia akcja, która pokazuje, że politycy, którzy biorą w niej udział, kompletnie nie myślą w kategoriach propaństwowych – zaznaczył Paweł Lisiecki.

Opozycja protestuje przeciw połączeniu Orlenu i LOTOS-u. Na fuzję zgodziła się Komisja Europejska pod pewnymi warunkami. 80 proc. stacji Lotosu musi zostać sprzedane. – Ta wyprzedaż majątku narodowego jest przede wszystkim nieprzejrzysta i nietransparentna – stwierdziła poseł KO Agnieszka Pomaska. Z posłami opozycji chcieli rozmawiać przedstawiciele LOTOS-u. – Chciałbym tylko zaprosić Państwa do nas, do siedziby – powiedział rzecznik prasowy Grupy LOTOS Adam Kasprzyk. Zaproszenie nie zostało jednak przyjęte. Platforma Obywatelska przestrzega przed prywatyzacją LOTOS-u i przejęciem go przez kapitał rosyjski. Jednak Daniel Obajtek zapewnia, że połączenie LOTOS-u z Orlenem nie ma nic wspólnego z prywatyzacją.

– Łącząc dwie firmy, budujemy stabilny koncern multienergetyczny, który będzie mógł rozwijać polską gospodarkę, który będzie mógł konkurować z koncernami zagranicznymi – podkreślił prezes PKN Orlen. W 2010 roku politycy PO sami chcieli prywatyzacji Lotosu. Premier Donald Tusk zapewniał, że nie ma powodów, by blokować ewentualną sprzedaż Rosjanom. „Nie ma żadnej ideologicznej przesłanki, by mówić kategorycznie >>nie<< inwestorom z jakiegokolwiek kraju, także z Rosji. Nasi sąsiedzi są również od tego, abyśmy robili z nimi wspólne interesy” – twierdził ówczesny premier.

Orlen przejął niedawno firmę Ruch, zajmującą się kolportażem prasy. Koncern chce rozwijać sprzedaż detaliczną. Paliwowy gigant kupił też wydawnictwo Polska Press.
– Zwróćmy uwagę, że atak na prezesa Daniela Obajtka nastąpił wówczas, gdy już zostały kupione media, które znajdowały się do tej pory w niemieckich rękach – zwrócił uwagę socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. Polska Press wydaje 20 dzienników lokalnych oraz kilkadziesiąt różnych tytułów prasowych. Prowadzi też pół tysiąca portali internetowych, z których korzysta 17 milionów użytkowników. Przejęcie spółki wydawniczej przez Orlen próbuje zablokować Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

„Kontrolowanie mediów przez państwo może naruszać prawo obywateli do wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji” – napisał na Twitterze Adam Bodnar. Rzecznik złożył wniosek do sądu o uchylenie zgody prezesa UOKiK ws. zakupu Polska Press przez PKN Orlen. – Przypomnę, prezes UOKiK-u wydaje zgodę na dokonanie koncentracji w sytuacji, gdy nie istnieją obawy co do tego, że koncentracja doprowadzi do istotnego ograniczenia konkurencji na rynku i tak było w tym przypadku – tłumaczył prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Trwa skoordynowany atak na prezesa Orlenu – uważa prof. Zdzisław Winnicki z Uniwersytetu Wrocławskiego. – To ciąg dalszy przemysłu pogardy, który stosuje opozycja – szczególnie Platforma Obywatelska – już od 2005 roku. To także zazdrość z powodu osiągnięć, jakie ma za sobą prezes Daniel Obajtek – zaznaczył wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego. Prezes Orlenu Daniel Obajtek nie zamierza ulec naciskom. – Przez tydzień „Gazeta Wyborcza” obrzucała mnie błotem i atakowała w sposób haniebny. Dziś Platforma Obywatelska pokazała, o co jej naprawdę chodzi. Ten atak to zakrojona na szeroką skalę akcja. Tylko w czyim interesie? Na pewno nie w interesie Polski – ocenił szef Orlenu. Prezes Daniel Obajtek wytoczy prywatny pozew przeciwko „Gazecie Wyborczej”, która w swoich tekstach sugeruje, że złamał on prawo.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/ataki-na-prezesa-orlenu-2

Mirosław Boruta Krakowski

Pani senator z Prawa i Sprawiedliwośći deklaruje narodowość, której nie ma... Wprowadziła tę kategorię Platforma Obywatelska do spisu powszechnego z 2011 roku. To jasne, że obecny formularz spisowy takiej pozycji / rubryki zawierać nie może, jest bowiem bezprawna. Jesteśmy Polakami, pani Senator jest Ślązaczką a ja Krakowianinem, Małopolaninem i tyle i już...

Jadwiga Klimkowicz

Książę Przemysław I Noszak, Adam Leda, Michał Peschak oraz Dominik Szczodry.

Ktoś może zadać mi pytanie, cóż ma do mojej pracy, Cieszyński Browar oraz ci wszyscy Panowie? Śpieszę więc z odpowiedzią że ma i to sporo! W poprzednim artykule pisząc o Cieszyńskiej Szopce przybliżyłam już kilka ważnych historycznie miejsc w Cieszynie. Warto jednak pamiętać iż miasto to jest nierozerwalnie związane z Browarem Zamkowym, w którym rozpoczęłam zdjęcia do następnych odcinków filmowej opowieści Szlakiem Pióra. Miałam też przyjemność w Saloniku Cieszyńska Wenecja poprowadzić kilka spotkań przybliżając twórczość mniej lub bardziej znanych poetów.

Na pierwszym spotkaniu gościliśmy wspaniałego artystę, aktora z którym mam przyjemność współpracować od wielu lat - p. Piotra Piechę, który przybliżył nam postać Jana Kubisza, bo warto wiedzieć że Jan Kubisz to ważna postać opisująca nam piękno Ziemi Cieszyńskiej. Tego znakomitego nauczyciela jeszcze dokładnie poznamy w najbliższym czasie. Wracając jednak do Browaru, w tym miejscu chciałabym podziękować prezesowi Browaru Michałowi Peschakowi, który w jednym z wywiadów powiedział: "Chcemy zbudować przyszłość na fundamencie naszej bogatej historii, łączyć nowe ze starym i dzielić się magią tego miejsca i powstających w nim piw! Osobiście chciałbym uratować to miejsce dla przyszłych pokoleń, uratować ten element naszej kulturowej spuścizny przed mrokami niebytu. A nie jest to łatwe – ani ten browar duży, ani bardzo mały".

Tak więc p. Michał Peschak w moich oczach, to fantastyczny człowiek któremu w duszy gra dobro i dbałość o historię. Zaintrygował mnie też swoją kulturą osobistą i pomocną dłonią przy realizacji „Salonikowego spotkania”, gdzie większość prac wykonywały kobiety, a jak to my kobietki nie zawsze na wszystkim co męskie się znamy! Dlatego dzięki Bogu mamy was mężczyzn, którzy tak jak p. Michał bezinteresownie pomógł przy montażu potrzebnego do spotkania sprzętu. To p. Michał jako pierwszy zaufał potrzebie takich spotkań i otrzymaliśmy od Browaru poczęstunek dla gości w postaci wiadomej, czyli złotego napoju – piwa z Browaru Zamkowego Cieszyn.

Piwo to nie zwykłe gdyż nazwę nosi Cieszyńskiego Księcia Noszaka i ma książęcy smak! Warto przy okazji wiedzieć że Cieszyński Książę został pochowany w kościele św. Marii Magdaleny i warto również odwiedzić to miejsce nie zapominając o godnym zachowaniu w tej świątyni, oglądając zachowany wizerunek z płyty nagrobnej księcia. Piwo smakowało i kobietom i mężczyznom! A trzeba pamiętać, że Cieszyniok i Cieszynioczka na piwie się zna i nie da się oszukać mieszkańców tego miasta i okolic! Znają się na kulturze degustacji tego napoju, czego można życzyć wielu innym regionom. A w/w książę Przemysław I Noszak to ważna postać tego regionu, To właśnie on przeszedł do historii jako wybitny dyplomata na dworach całej Europy, Gdzie zdobył zaufanie i szacunek koronowanych głów. Każdy mieszkaniec i ten młodszy i ten starszy powinien dokładnie poznać biografię tego najwybitniejszego przedstawiciela cieszyńskich Piastów. Zatem należy wiedzieć i zapamiętać iż Cieszyński Browar to miejsce znakomitej historii i kultury! W zabytkowych wnętrzach odbywają się również ciekawe spotkania, imprezy okolicznościowe oraz koncerty, można też zwiedzać i posłuchać ciekawych opowieści.

O Browarze można pisać i pisać... poprosiłam jednak o kilka ważnych słów p. Dominika Szczodrego , Dyrektora ds. Produkcji:

Pani Jadwigo, Browar Zamkowy Cieszyn to prawdziwie magiczne miejsce, przepełnione historią i bogatymi tradycjami piwowarskimi regionu. W 1838 roku arcyksiążę Karol Ludwik Habsburg postanowił gruntownie przebudować swoją cieszyńską rezydencję. W tym celu sprowadził wiedeńskiego architekta Józefa Kornhäusla, który zlecił rozbiórkę ruin zamku piastowskiego z wyjątkiem wieży i romańskiej rotundy. W niedługim czasie na Górze Zamkowej powstał nowy, klasycystyczny pałac wraz z oranżerią i parkiem w stylu angielskim. Niejako przy okazji tej wielkiej przebudowy zachęcony sukcesami, jakie w owym czasie zaczęło na rynku odnosić piwo typu pilzneńskiego, książę cieszyński Karol Ludwik postanowił zbudować własny browar w Cieszynie. Miasto posiadało długie tradycje piwowarskie, bowiem już od XV wieku istniał tu browar mieszczański. Nie był on jednak własnością księcia, a ponadto produkowano w nim wyłącznie piwo tradycyjne w niewielkich ilościach. Dlatego tuż pod zamkiem, rozpoczęto budowę nowoczesnego na ówczesne czasy browaru, który miał zająć się produkcją piwa typu pilzneńskiego na skalę przemysłową.

Budowę ukończono w 1846 roku i niemal natychmiast po otwarciu zakład rozpoczął swoją działalność. Piwo z Cieszyna szybko stało się popularne nie tylko w Księstwie Cieszyńskim, ale w całej monarchii habsburskiej. Syn i następca Karola Ludwika, arcyksiążę Albrecht Fryderyk Habsburg, zachwycony sukcesami zakładu rozwinął produkcję i w 1856 roku zdecydował się na założenie kolejnego browaru w Żywcu. Pierwsi piwowarzy żywieckiego browaru pochodzili z Cieszyna. Tak więc możemy powiedzieć, że nasz Browar jest „starszym bratem” o wiele większego dziś, Browaru Żywiec.

Po roku 1918 na mocy traktatu wersalskiego, browar został znacjonalizowany i zasilił majątek skarbu Państwa w odradzającej się II RP. Wielokrotnie zmieniały się władze i zarządcy browaru, ale nawet podczas II wojny światowej nie zaprzestano w tym miejscu produkcji piwa. Obecnie jest to chyba najstarszy nieprzerwanie produkujący piwo browar w Polsce. Wiele trudnych chwil przeżywał Browar w swojej historii, ale zawsze wychodził z nich obronną ręką. To pozwala nam wierzyć, że jest w tym miejscu jakaś magiczna moc, siła, która sprawia, że nawet najtrudniejsze sytuacje, są jedynie kolejnym etapem w rozwoju Browaru. Dzisiaj jesteśmy w centrum zmian, chyba najpoważniejszych od co najmniej 30 lat, które pomimo trudności jakie zawsze mają miejsce w takiej sytuacji, pozwalają nam głęboko wierzyć, że najlepsze czasy dopiero przed nami.

Dla mnie osobiście to całe moje zawodowe życie - choć z profesjonalnym piwowarstwem, jestem związany znacznie dłużej niż z samym Browarem. Mamy wielu fantastycznych i bardzo zaangażowanych pracowników, wielu z nich pracuje w tym miejscu ponad 30, a nawet i 40 lat. Pomimo zmian, jakie zaszły na przestrzeni dziesięcioleci w przemyśle, my nadal tworzymy nasze piwa tradycyjnymi metodami. Jesteśmy swoistą świątynią piwowarstwa, gdzie można jeszcze zobaczyć „krążkujące” piwo - termin znany jedynie dobrze zorientowanym J. Chociaż o piwie wiemy sporo, to jednocześnie jesteśmy pełni pokory i świadomi, że nasza wiedza jest jedynie ziarnkiem piasku na rajskiej plaży piwnego świata. To sprawia, że stale uczymy się czegoś nowego i pozwala nam kroczyć naprzód. Tak więc wiele ciekawych przygód jeszcze przed nami.”

Czytając p. Dominika, sami Państwo widzicie, że to niezwykłe miejsce i nie bez powodu tak głośno o nim było w ostatnim czasie, gdyż jak wiemy Browar miał zostać zamknięty. Dziś wiemy że Browar znów jest w prywatnych rękach, a p. Adam Leda który jest obecnym właścicielem opowiedział mi o swoich uczuciach wobec tego niezwykłego miejsca. Ucieszyła mnie wiadomość że skupuje pamiątki i ciekawostki związane z Browarem, opowiedział mi też pewną ciekawą historię, którą Państwu pewnie w najbliższym czasie przybliżę. I choć jak sam p. Adam powiedział że nie jest „stela”, to jednak jest! Bo dwadzieścia jeden lat w naszych stronach to jednak szmat czasu! No i każdy, kto pokocha to miejsce i zamieszka choćby w jego pobliżu musi pamiętać, że staje się nieodzowną cząstką tego środowiska, a to obliguje do przestrzegania zwyczajów, które są zakorzenione w każdym, a przynajmniej powinny być w każdym Cieszynioku, czyli dbałość o kulturę! przyrodę! piękną architekturę i szacunek do bliźniego. Muszę przyznać że po długiej rozmowie odniosłam wrażenie że takim właśnie Cieszyniokiem jest! A dlaczego o tym wspominam? Ponieważ w Saloniku spotkałam wielu ciekawych reprezentantów tej ziemi, jedni się na niej urodzili inni przyjechali i ją pokochali nie wyobrażając sobie już bez niej życia. Dlatego martwią się o jej przyszłość.

Mam nadzieję że nowy właściciel będzie wspierał, dbał i rozwijał kulturę Śląska Cieszyńskiego, bo jak sami Państwo widzicie jest co. P. Adam opowiedział mi o swoich wizjach, które są naprawdę interesujące, dlatego jeśli nie zmieni swojego spojrzenia, to Cieszyn zyskał nowego mecenasa i niech Anioły prowadzą za rękę p. Adama by mógł tworzyć, kontynuować działalność Browaru i w prawy sposób nim zarządzać pamiętając o wielu doświadczonych i duchowo związanych z nim pracowników, aby udało mu się nie zaprzepaścić opowiedzianej Państwu historii. Kończąc, dziękuję raz jeszcze za wsparcie p. Michałowi Peschakowi dla mojego projektu realizowanego w ramach programu Kultura w Sieci realizowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, którego jestem stypendystką. A dla wszystkich wspomnianych w mojej opowieści Panów i wielu innych miłośników Cieszyna dedykuję fragment wiersza Jana Kubisza - "Ziemia Nasza":

Popatrz jeszcze:
Widzisz szare mury starej
Wieży Piastów? — a choć z wieży
W błękit nieba krzyż nie bieży,
Lecz chorągiew tam szeleszcze,
Przecież to jest wieża święta:
Stare czasy ci pamięta
I pamięta stare dzieje,
Wie, przez jakie to koleje
Przechodziła ziemia nasza.
A jako tej ziemi czasza
Przechowuje moc napoju
W swem łonie, nim na kształt pienia
Rodzinnego krzepi siły,
Byśmy nie upadli w boju
O byt nasz, lecz poświęcenia
Żyli życiem — bez wytchnienia
Aż do skonu — do mogiły!

Tak osobiście jeszcze Państwu powiem, że Cieszyn jest naprawdę piękny, należy go zwiedzać, odwiedzać, wpaść choćby na chwilkę! Boję się tylko by nie zaczął być zbyt nowoczesny, aby tandeta, która ogarnęła świat nie dopadała Cieszyna, by kwiat pozostał kwiatem, a kapusta zachwycała swym urokiem w przydomowych ogródkach. By cieszyńscy artyści tworzyli sztukę, która jest zgodna z duchem tego miasta, by nie biegli na siłę z czasem postępu, by muzyka rozbrzmiewała pięknymi dźwiękami, by piękne uliczki nie były zamalowywane niepotrzebnymi tzw. „współczesnymi freskami”. By jak w dawnych czasach - lśnił tym co pozostaje na wieki! Bo jego cały urok to zapach starych kamienic, kawiarni, cieszyńskich kanapek, kołaczyków, czy wspomnianego już wcześniej piwa! A Cieszyńska Wenecja o której jeszcze będzie coś więcej, to niepowtarzalnie urokliwe miejsce, które jak cały Cieszyn potrzebuje wsparcia by przyciągać Was wszystkich właśnie choćby na chwilkę, a przyjeżdżając i zapraszając innych gości, kupując wspomniane wiktuały, wszyscy pomożemy przetrwać pięknej historii tego regionu Polski. A poniższy wiersz, pierwszego, jedynego i ostatniego prezydenta miasta Cieszyna wprowadzi was i zachęci w progi tego niezwykłego miasta!

Jan Smotrycki - "Uroki Cieszyna"

Gdy ci zmierzchnie powszednich dni szara nizina,
przyjaciół ciągłe skargi na kryzys, zastoje –
spakuj, bracie, manatki i jedź do Cieszyna,
gdzie Olza, gwarząc, toczy wartkie wody swoje…

Gdzie uliczki, jak starych kumoszek gromada
biegną na rynek, by się przekonać naocznie,
czy zegar na ratuszu tak jak dawniej biada,
gdy jękliwie godzinę ogłaszać rozpocznie.

By ujrzeć zbrojną postać Świętego Floriana,
jak w benzynową pompę zapatrzony stoi ...
któraż z niewiast, choć starszych, nie lubi młodziana,
zwłaszcza, gdy jest w szyszaku i rycerskiej zbroi?

Wstąp do pustynnej sali pod godłem jelenia
i zasiądź przy okrągłym marmurowym stole,
gdzie paru starszych panów miewa posiedzenia,
światowe sprawy w swoim decydując kole.

Znów tam byłem i wierzcie, drodzy Czytelnicy
mam w piersiach ukojenia zapas na dni parę,
jakbym pił „wodę żywą” z zaklętej krynicy,
co zmienia w baśń dni pasmo powszedniości szare.

1. Bo uchronisz siebie przed niebezpieczeństwem
Z bardzo dużym prawdopodobieństwem – sięgającym nawet 95% – szczepienie uchroni Cię przed zakażeniem COVID-19.

2. Bo uratujesz komuś życie
Szczepiąc się, myślisz również o innych – członkach rodziny, przyjaciołach i znajomych. Ale także nieznajomych – spotkanych przypadkiem na ulicy, czy w sklepie. Dzięki Tobie zwiększy się również ich bezpieczeństwo. Nawet jeśli czujesz się młody i silny, poprzez zaszczepienie przerwiesz łańcuch zakażeń.

3. Bo możesz!
Szczepionki na koronawirusa są dobrowolne, bezpłatne i skuteczne.

4. Bo pomożesz zwalczyć pandemię na świecie
Od wybuchu epidemii na COVID-19 zmarło już ponad 1,5 mln ludzi na całym świecie. Każdy zaszczepiony to potencjalnie od kilku do kilkunastu osób uchronionych przed zarażeniem. Już 50% zaszczepionej populacji istotnie wpłynie na zmniejszenie ryzyka szerzenia się w niej koronawirusa.

5. Bo zyskasz spokój
Szczepiąc się, zyskasz wewnętrzny spokój, wynikający z bezpieczeństwa własnego i najbliższych.

6. Bo szczepionki są bezpieczne
Szczepionki są badane przez polskie i unijne instytucje. Ich dopuszczenie do użytku jest zależne od decyzji Europejskiej Agencji Lekowej.

7. Bo zostaniesz zbadany
Przed szczepieniem zostaniesz przebadany przez lekarza. Dzięki temu sprawdzisz swój aktualny stan zdrowia.

8. Bo dzięki Tobie szybciej wrócimy do normalności!
Szczepiąc się, przyczyniasz się do szybszego znoszenia ograniczeń i powrotu nas wszystkich do normalnego życia.

9. Powrót do normalności oznacza:
odejście od maseczek,
swobodne spotkania z rodziną i przyjaciółmi,
powrót dzieci do szkół i rozwój ich kompetencji społecznych,
dalszy rozwój gospodarki,
ochronę miejsc pracy oraz szansę na nowe zatrudnienia,
swobodny dostęp do basenów, siłowni, kin i teatrów,
wakacje bez ograniczeń,
poprawę jakości życia nas wszystkich.

10. Szczepionki są najbardziej skuteczną metodą chroniącą przed zarażeniem różnymi chorobami. Ludzkość z powodzeniem korzysta z tej zdobyczy cywilizacji od kilkuset lat.

https://www.gov.pl/web/szczepimysie/dlaczego-warto-sie-zaszczepic-przeciwko-covid-19

Mirosław Boruta Krakowski

Z głębokim smutkiem i żalem przyjąłem wieść o śmierci śp. Aleksandry Szemioth, ur. 13 V 1936 roku, córki Mieczysława Szemiotha i Marii Potockiej, założycielki i prezes Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków.

Od 1940 roku (wraz z Mamą i siostrami - Zofią, Marią i Ludwiką) doświadczyła losu tysięcy Polaków wygnanych przez Rosjan do Kazachstanu i na Syberię. Przez wiele lat dokumentowała i upowszechniała wiedzę na te tematy zarówno piórem, jak i swoją obecnością podczas uroczystości i spotkań. Możemy dzisiaj przypomnieć jedno z nich, gdy 20 lutego 2014 roku była gościem Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie:
https://www.krakowniezalezny.pl/zeslania-polakow-na-syberie-spotkanie-w-krakowskim-klubie-gazety-polskiej-w-nowej-hucie

Wieczne odpoczywanie, racz Jej dać Panie...

W sprawie ustaleń szczytu UE będziemy głosować zgodnie z własnym sumieniem i nie poprzemy ich - zapowiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” minister sprawiedliwości, szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Dodał, że nie wie, czy w głosowaniu w Sejmie będzie dyscyplina partyjna, ale Solidarna Polska stanowiska nie zmieni.

Solidarna Polska pozostała w Zjednoczonej Prawicy. „Postąpiliśmy tak w imię odpowiedzialności”

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny, szef Solidarnej Polski, pytany był, co przesądziło o tym, że Solidarna Polska została w koalicji Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśnił, że nie była to decyzja łatwa. Jednak postąpiliśmy tak w imię odpowiedzialności. Skutkiem opuszczenia koalicji przez Solidarną Polskę byłby zapewne upadek rządu i przedterminowe wybory. Taka decyzja stworzyłaby zatem realną możliwość dojścia do władzy totalnej opozycji, czyli tych, dla których polska suwerenność i niepodległość tak naprawdę niewiele znaczą. (…) Ważąc konsekwencje, uznaliśmy, że zostaniemy w koalicji mimo fundamentalnej różnicy w sprawie ustaleń szczytu UE. Będziemy głosować w Sejmie zgodnie z własnym sumieniem i nie poprzemy tych ustaleń — powiedział Zbigniew Ziobro.

„Solidarna Polska stanowiska nie zmieni”

Gazeta przypomniała, że wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki zapowiada, że będzie dyscyplina przy głosowaniu nad ustaleniami szczytu UE i zapytała, co to oznacza dla koalicji. Czy będzie dyscyplina - nie wiem. Ale wiem, że Solidarna Polska stanowiska nie zmieni — zapowiedział Zbigniew Ziobro. Odniósł się także do pytania o zarzuty formułowane także ze strony współkoalicjantów, że to wyłącznie gra polityczna ze strony Solidarnej Polski.

To nieprawda. Chodzi o stosunek do sprawy o podstawowym znaczeniu dla przyszłości państwa. Sprowadzanie jej do politycznej rozgrywki świadczy o tym, że niektórzy nie potrafią lub nie chcą zrozumieć, o co toczy się gra i jaka jest stawka. Popatrzmy na to szerzej. Jesteśmy w środku procesu, w którym biurokratom brukselskim czy Berlinowi nie chodzi w najmniejszym stopniu o praworządność. Ich planem jest powolna likwidacja państw suwerennych i budowa państwa federacyjnego. W tej rozgrywce obecnie uczestniczymy, a nie w sporze o praworządność. Rozporządzenie warunkujące wypłatę środków unijnych jest elementem tej gry (…) — powiedział szef Solidarnej Polski.

Sondażowe poparcie dla Solidarnej Polski - ponad progiem?

Skomentował także najnowsze wyniki sondażu Indicatora dla „Rzeczpospolitej”, które dają Solidarnej Polsce 5,4 proc. poparcia, co wskazuje na możliwość samodzielnego wejścia do Sejmu. Cieszę się, że Polacy doceniają naszą pracę i konsekwencję w obronie wartości, którym służymy. Na pierwszym miejscu zawsze stawiamy obronę suwerenności państwa polskiego. Zdecydowanie sprzeciwiamy się ideologii zagrażającej polskiej rodzinie, kulturze narodowej, tradycji chrześcijańskiej. Przed nami wielkie wyzwania związane z dokończeniem reformy państwa, jego instytucji oraz rynku medialnego. Od kilku tygodni są już gotowe projekty reformy sądownictwa przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Czekamy na spotkanie koalicyjne, które pozwoli podjąć decyzje o ich uruchomieniu. A wracając do sondażu, pamiętajmy, że do wyborów jeszcze daleko, a Solidarna Polska - wbrew życzeniom opozycji - nigdzie z koalicji Zjednoczonej Prawicy się nie wybiera — powiedział Zbigniew Ziobro.

Tekst za: https://wpolityce.pl/polityka/533295-zbigniew-ziobro-solidarna-polska-stanowiska-nie-zmieni

Dear Compatriots, Ladies and Gentlemen,

We are bidding adieu to the old year. But today's New Year's Eve is different from the previous ones. We are spending our time at home, in our family circle. But then, the outgoing year was all along different from previous years. It proved to be extremely difficult for us all.

It was a year full of sacrifice, tragedies, and suffering. My heart goes out to the bereaved families overcome with pain after the loss of those dear to them. May the New Year bring to you comfort and consolation.

As we were joyfully celebrating the advent of the New Year 2020, nobody would have thought to what extent it was going to change our life. The Coronavirus pandemic swept across the whole world and in recent months, it has also hit our country, Poland, with might and main. We are confronted with the challenges of an unprecedented scale.

We were doing our utmost to rise to the challenge, never before known to us. We, the Poles, have demonstrated incredible determination and sacrifice. We have shown our best traits: solidarity, kindness, readiness to cooperate, understanding. Today I wish to cordially thank all of you, Dear Fellow Countrymen, for that.

My special thanks go out to those at the forefront of the battle with the pandemic: to doctors, nurses, paramedics, diagnosticians, and all medical services. I wish to thank servicemen and women of the Polish Army and other uniform services and volunteers who support medical interventions and care services.

My thanks are also due to the teachers, who for many months have been performing their extremely important mission in a completely new environment. I wish to thank the entrepreneurs who, despite the epidemic, testify to their competence and skills, making sure that jobs are preserved, as well as caring for their co-workers and their families.

Preserving millions of jobs for Polish women and men is one of the greatest successes of the outgoing year. Thanks to quick and decisive actions - by allocating over 100 billion zlotys to aid Polish companies - it was possible to fend off the risk of recurrence of mass unemployment despite the crisis. These actions must be continued in the coming year, especially targeting the industries which have been most severely affected by the pandemic.

The year 2020 was exceptional also due to the presidential elections. Although it was not easy to conduct them safely, we have managed to do so. More than 20 million citizens went to the polls, realizing that every vote matters. Today, I want to thank all my Compatriots once again for doing so, regardless of whom you voted for. A record-breaking turnout gives one a strong democratic mandate. It also proves the stability and maturity of our Polish democracy. Thank you very much for this testimony.

Ladies and Gentlemen!

We see how the whole world is struggling with another wave of the epidemic. Tight restrictions and limitations have been recently put in place all across Europe. We also need to be bracing ourselves for even more self-sacrifice in the coming months, as the difficult battle with the epidemic continues.

We have just launched a national quarantine. We are making this effort because we know that only decisive actions will stop the spread of the epidemic. We are a sensible, responsible people and I am convinced that driven by our solicitude for the health and safety of each of us, we will show understanding for the restrictions which are deemed necessary.

The New Year 2021 will be a time of a gradual recovery of normal life. The National Vaccination Programme gives us hope. We trust that the vaccine will allow us to come to grips with the pandemic and will help us return to normality.

For many months now, I have been involved in activities aimed at providing the Poles with quick access to vaccination against COVID-19. These activities, undertaken in cooperation with our partners from the European Union, have been successful. Today we are ready to carry out a vaccination programme on a mass scale. In recent weeks I have been speaking with many experts, doctors, and scientists on this subject. They are in agreement that the vaccine is effective and safe. They urge us to tap this great opportunity. I add my voice to these appeals. Of course, I will also take part in the National Vaccination Programme.

In the coming year, we must strengthen the Polish economy. How quickly we return on the path of dynamic growth depends on us. May the time resumption of the normal functioning of all private and public institutions come soon.

We welcome the New Year 2021 with hope. We trust that it will be a better one. We enter it enriched by difficult experiences. We had to change our habits and behaviour. More than ever, everyday life in the times of pandemic has made us realize how much we need each other. Therefore, it is also a time of great kindness, openness, readiness to help and support others. May this benefit remain with us and in us even after the pandemic.

Dear Compatriots!

Let us enter the New Year 2021 braced up with a sense of self-confidence and with the hope that all the challenges in store for us in the next twelve months, equally in our private and professional lives, shall be overcome. I do believe this is going to be a good year for Poland and for the Polish people!

On: https://www.president.pl/en/news/art,1228,new-years-message-by-the-president-of-the-republic-of-poland.html

Warszawa, 23 grudnia 2020 roku

Wynalezienie szczepionek może być uznane – z perspektywy medycyny prewencyjnej – za szczególny owoc daru udzielonego człowiekowi przez Boga, któremu nie jest obojętny los człowieka i zagrożenia związane z chorobami, w tym także z chorobami zakaźnymi. Jako Ojciec całego stworzenia On „śmierci nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących” (Mdr 1,13). Ponadto Księga Mądrości nazywa Go Miłośnikiem życia (por. Mdr 11,26). Właśnie dzięki tej ojcowskiej dobroci Boga – objawiającej się również w dostępnych szczepionkach – udało się wyeliminować wiele chorób zakaźnych, które wcześniej miały charakter letalny (tzn. prowadziły do śmierci), lub stawały się przyczyną niepełnosprawności i cierpienia człowieka (jak np. dur brzuszny, cholera, dżuma, różyczka, odra, ospa prawdziwa czy ostre nagminne porażenie dziecięce – łac. poliomyelitis).

Historia szczepionek sięga końca XIX wieku. W 1885 r. pierwszą szczepionkę opracował Ludwik Pasteur. Uratowała ona życie małego chłopca pogryzionego przez psa chorego na wściekliznę. Od tamtego czasu – zwłaszcza od XX wieku – zostały opracowane skuteczne szczepionki przeciw chorobom zakaźnym i są prowadzone dobroczynne szczepienia.

W efekcie szczepień wiele ze wspomnianych chorób zaczęło zanikać, a niektóre z nich nie są już notowane (jak ospa prawdziwa). Jednakże – odkąd zaczęto rozpowszechniać negatywne opinie na temat szczepionek i w efekcie coraz więcej osób zaczęło rezygnować ze szczepień – choroby zakaźne zaczęły na nowo powracać, niosąc stopniowe pogorszenie stanu zdrowia osób i całych społeczeństw, czasem prowadząc nawet do śmierci. Najczęściej niestety poszkodowane tymi zaniechaniami bywają dzieci, które nie biorą udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących szczepienia.

Nowa fala dyskusji na temat szczepionek rozwinęła się wraz z zapowiedzią wprowadzenia szczepionek przeciwko chorobie koronawirusowej COVID-19, której przyczyną jest wirus SARS-CoV-2. Z jednej strony nie brak przekonania, co do konieczności ich stosowania celem przezwyciężenia pandemii, dokuczliwych jej konsekwencji dla jakości życia indywidualnego i społecznego, z drugiej strony szerzą się sprzeciwy. Niektóre z nich są motywowane zastrzeżeniami etycznymi, inne zdają się wiązane z teoriami „spiskowymi” lub mitami.

Wobec powyższego Zespół nie zajmuje stanowiska – zwłaszcza wobec opinii i publikacji wyrokujących o przyszłościowych skutkach szczepionek – nie mając żadnej pewności co do ich słuszności. Niektóre z nich uznaje zdecydowanie za nieodpowiedzialne i pozbawione podstaw naukowych.

Celem niniejszego dokumentu nie jest szczegółowa analiza wszystkich aspektów, zwłaszcza medycznych, dotyczących szczepionek. Dla oczywistych powodów nie uznaje się za konieczne szerokie udowadnianie ich charakteru dobroczynnego i potrzeby ich stosowania, gdyż zdrowie, któremu służą, jest jednym z najważniejszych dóbr każdego człowieka. Niniejszy dokument ma natomiast na celu zwrócenie uwagi na ich wymiar moralny oraz na rozpowszechniane opinie niosące ze sobą aspołeczne skutki, zwłaszcza wtedy, gdy owocują one ryzykiem pozbawienia fundamentalnych dóbr małych dzieci – w pełni zależnych od opieki osób dorosłych.

Zastrzeżenia wysuwane pod adresem szczepionek można podzielić dziś na dwie zasadnicze grupy. Pierwsza z nich ma na uwadze opinie na temat ich szkodliwości, druga odnosi się do stosowanych biotechnologii w ich produkcji.
Opinie o szkodliwości szczepionek.

W dyskusjach o szczepionkach o szkodliwości najczęściej wskazuje się na obecność dwóch tzw. adiuwantów dodawanych do szczepionek, a mianowicie tiomersalu (etylowa postać rtęci) i związków glinu. Pierwszy z nich chroni(ł) niektóre szczepionki przed zanieczyszczeniami i utratą wartości. Drugi, czyli związki glinu, są (były) stosowane celem zwiększenia reakcji immunogennej organizmu, a więc skuteczności szczepionki.

W kwestii szkodliwości szczepionek trzeba oddać głos tym specjalistom, których naukowa uczciwość budzi zaufanie. Specjaliści ci zapewniają, że zastosowanie tych adiuwantów dziś zanika, gdyż w dobie postępu technologicznego nie ma konieczności sięgania po nie. Co więcej, jeżeli składniki te były lub są jeszcze niekiedy stosowane, występują tylko w ilościach śladowych, nieszkodliwych dla biorcy.

Warto też pamiętać, że tiomersal nie kumuluje się w organizmie, ale jest wydalany w ciągu kilku dni (dotyczy to również niemowląt). Skutkiem ubocznym tego związku mogą być reakcje alergiczne, którym można jednak zaradzić.

Z kolei związki glinu, jeśli są jeszcze stosowane, dają pozytywny efekt. Pozwalają na zmniejszenie dawki szczepionki oraz ilości wszczepianych antygenów, co oznacza osłabienie jej ewentualnych negatywnych skutków. Jeśli się zaś one pojawiają, są łagodniejsze. Co więcej, z badań farmakokinetycznych wynika, że okres półtrwania eliminacji glinu z organizmu człowieka wynosi około 24 godziny, a dawkę 1 mg/kg mc./24 h uznaje się za bezwzględnie bezpieczną (norma dobowej ekspozycji). Dawka glinu zawarta w pojedynczej dawce szczepionki (nie więcej niż 1,25 mg/dawkę) jest więc znacznie mniejsza niż dopuszczalna norma.

Specjaliści podkreślają też, że pojawiające się rzadko poważniejsze objawy uboczne tych szczepionek, są nie tyle efektem samego szczepienia, co przeważnie choroby, szczególnie wrodzonej, przebiegającej bezobjawowo u dziecka. Stąd zawsze przed podaniem szczepionki dziecko wymaga zbadania przez kompetentnego lekarza.

Zespół nie podziela opinii niektórych ośrodków i zespołów naukowych, wskazujących na możliwy wpływ nowych szczepionek skierowanych przeciwko wirusowi Covid-19, opartych na mRNA (szczepionka firmy Pfizer/BioNTech oraz jedna z dwóch szczepionek firmy Moderna), na integralność materiału genetycznego człowieka. Informacje te nie mają żadnego uzasadnienia w świetle współczesnej wiedzy z zakresu genetyki człowieka.
Etyczny wymiar produkcji szczepionek

Wśród wielu osób moralne opory budzą również niektóre biotechnologiczne elementy produkcji szczepionek. Źródłem słusznego sprzeciwu jest wykorzystywanie w ich produkcji linii komórkowych wytworzonych z abortowanych płodów. Wieloletnie lekceważenie oraz przemilczanie sprzeciwu liczącej się części społeczeństwa, czy też różnych ośrodków moralnie wrażliwych wobec aborcji oraz wobec takiej technologii, ale również zaniechanie instytucjonalnych nacisków na firmy farmaceutyczne korzystające z tej technologii, doprowadziło dziś do utraty zaufania do takich szczepionek.

Brak tego zaufania został niesłusznie rozciągnięty na wszystkie szczepionki i wszystkie elementy samej biotechnologii ich produkcji. Problem ten pogłębia fakt, że nie jest rzeczą pewną i powszechnie wiadomą, z jakiej technologii korzystają poszczególne firmy farmaceutyczne. W efekcie trudno dziś przekonać liczącą się grupę społeczną, że z tej technologii budzącej słuszne zastrzeżenia, nie korzysta się w produkcji wszystkich szczepionek. Coraz trudniej zatem jest zachęcić ludzi do korzystania z nich.

Spora część społeczeństwa nie chce też uwierzyć specjalistom, którzy znając szczegóły produkcji szczepionek podkreślają, że tylko niektóre szczepionki korzystają z tej technologii; pozostałe wykorzystują inne procedury lub tylko pośrednio dotykają linii komórkowych płodowych. Specjaliści potwierdzają więc, że tylko produkcja szczepionki przeciwko różyczce korzysta z komórek płodów abortowanych, z kolei szczepionka przeciw COVID-19 firm Pfizer/BioNTech korzystała z nich tylko na etapie początkowego testowania jej wpływu na ludzkie komórki; nie wykorzystuje ich natomiast w sensie ścisłym do produkcji szczepionki. W końcu podkreśla się też, że w samych szczepionkach nie ma płodowych komórek, lecz tylko pozbawione zjadliwości wirusy namnożone na tych komórkach.

Mając na uwadze przedstawione obawy i słuszne zastrzeżenia moralne wobec omawianych szczepionek, Zespół Ekspertów ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski pragnie podkreślić, że uwagi te nie mają charakteru bezwzględnego. Wypowiadając takie zdanie nie rozmiękcza się w punkcie wyjścia zasad moralnych i zdecydowanego stanowiska Magisterium Kościoła w kwestii aborcji, wykorzystania w celach naukowych „materiału biologicznego” pochodzenia ludzkiego, a także potrzeby roztropności w podejściu do szczepionek. One zawsze zachowują swoją aktualność.

W kwestii wykorzystania w produkcji szczepionek linii komórkowych z płodów abortowanych Stolica Apostolska wypowiedziała się już czterokrotnie. Na tych wypowiedziach opiera się też stanowisko Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych KEP. Przypominamy, że stanowisko Kościoła w omawianej kwestii i opinia Zespołu opiera się na tradycyjnym nauczaniu teologii moralnej i opracowaniach klasyków reprezentujących tę naukę, w tym na nauczaniu papieża Jana Pawła II (por. Encyklika Veritatis splendor, Rzym 1993). Szczegółowe wyjaśnienie tych tradycyjnych zasad podaje odpowiedź Papieskiej Akademii Życia z 9.06.2005 na pytanie Pani Debry L. Vinnedge, Dyrektor Children of God for Life, (Floryda, USA), dotyczące możliwości korzystania z omawianych szczepionek. Dalej stanowisko to jest ponawiane w kolejnych dokumentach Kościoła: Kongregacja Nauki Wiary – Instrukcja Dignitas personae (Rzym 2008), Pontificia Accademia per la Vita – Nota circa l’uso dei vaccini (Rzym 2017), Kongregacja Nauki Wiary – Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19 (Rzym 2020).

Wszystkie powyższe dokumenty niezmiennie powtarzają – co może być już uznane za godną odniesienia tradycję w tym nauczaniu – że każdy człowiek, w tym katolik, może korzystać ze szczepionek, nawet opracowanych z wykorzystaniem linii komórkowych abortowanych płodów, jeżeli nie są dostępne inne szczepionki niebudzące takich zastrzeżeń.

Możliwość skorzystania z takich szczepionek wynika – jak już wcześniej zauważono – z tradycyjnego katolickiego nauczania teologicznomoralnego. Dla ułatwienia zrozumienia tego nauczania przez osoby nie posiadające przygotowania filozoficznego i teologicznego Zespół pragnie przypomnieć podstawowe zakresy odpowiedzialności moralnej, na które wskazuje cytowany dokument Stolicy Apostolskiej z 2005 roku.

W produkcji i użyciu szczepionek opracowanych na bazie komórek abortowanego dziecka należy wyróżnić trzy stopnie odpowiedzialności:

17.1. – Ciężki występek przeciwko życiu ludzkiemu i grzech śmiertelny popełnia ten, kto przeprowadza w „sposób zamierzony jako cel lub środek” aborcję lub stanowi ona konieczne ogniwo w takim zabiegu (por. np. Katechizm Kościoła katolickiego, Poznań 2000 nr 2270-2271; także Kongregacja Nauki Wiary. Deklaracja o przerywaniu ciąży De abortu procurato. Rzym 1974; Jan Paweł II. Encyklika Evangelium vitae. Rzym 1995). Oznacza to, że zwłaszcza katolik, który ma być świadkiem świętości życia, nie może uczestniczyć w takim zabiegu, ani go w jakikolwiek sposób popierać.

17.2. – Moralną odpowiedzialność ponosi ten, kto wykorzystuje komórki lub tkanki abortowanego ludzkiego płodu (i dopuszcza się manipulacji na takich częściach – por. KKK nr 2300) w określonych procesach, gdzie aborcja stanowi nieodłączny element w osiągnięciu określonego celu (tutaj dla wyprodukowania szczepionki). W takiej postawie osoba(y) przez uczestnictwo w produkcji szczepionki daje(ą) wyraz swojej akceptacji dla aborcji, a więc dla zła moralnego.

17.3. – Nie ponosi się natomiast takiej odpowiedzialności, jeżeli korzystanie ze szczepionki nie może być utożsamiane z akceptacją dla aborcji i dla nieetycznego obchodzenia się z ludzkim „materiałem biologicznym”. Wymóg ten zostaje wzmocniony przez fakt, że dana osoba w żaden sposób nie uczestniczy w procesie produkcyjnym takich szczepionek i daje zdecydowany wyraz dezaprobaty dla aborcji. O etycznej odpowiedzialności z tytułu moralnego wspierania produkcji tych szczepionek można by mówić, gdyby potrzebę skorzystania z nich dana osoba mogłaby zaspokoić przy pomocy innej szczepionki, która jest wolna od wyżej przedstawionych zastrzeżeń moralnych, jednak tego nie czyni. Kongregacja Nauki Wiary podkreśla konsekwentnie, że „powinno się zawsze uwzględniać wymóg moralny, aby nie było w [korzystaniu z takiej szczepionki] żadnego współudziału w dobrowolnym przerywaniu ciąży i nie spowodowało się zgorszenia” (Instrukcja Dignitas personae, nr 35; Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19, nr 3). Jednocześnie w tym samym dokumencie Kongregacja dodaje: „zagrożenie życia dziecka może upoważnić rodziców do zastosowania szczepionki wyprodukowanej przy użyciu linii komórkowych niegodziwego pochodzenia” (Instrukcja Dignitas personae, nr 35).

Powyższy etap analiz daje się więc streścić następująco: jeżeli nie ma innych szczepionek, wolno stosować te, które są dostępne (por. Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19, nr 2), czyniąc jednocześnie naciski na firmy farmaceutyczne i struktury opieki zdrowotnej, aby postarały się o szczepionki nie budzące zastrzeżeń moralnych.

Zakres powinności poddania się szczepieniom

W różnych wypowiedziach Kościół przypomina o indywidualnej odpowiedzialności każdej osoby. To ona w swym sumieniu musi roztropnie podejmować odpowiedzialne decyzje o charakterze moralnym. Nie chodzi więc tutaj o osobiste „widzi mi się”, czy „a ja uważam, że …”, ale o odpowiedzialność uwzględniającą całościowo obowiązek troski o zdrowie i życie, mając na uwadze związane z nimi fundamentalne wartości moralne. W omawianym problemie chodzi o skutek dobroczynny szczepionki dla zdrowia i życia tak konkretnej osoby, jak i ludzkiej społeczności. Toteż należy uznać za pożądaną taką postawę, w której człowiek stara się rozpoznać razem z kompetentnym lekarzem niekorzystne skutki uboczne danej szczepionki. Przykładem takiej sytuacji mogą być doniesienia o efektach masowych szczepień produktem Pfizera/BioNTecha, gdy stwierdzono, że nie powinny go przyjmować osoby z chorobami o podłożu alergicznym. Analogiczne problemy mogą dotyczyć każdej innej szczepionki.

Jednocześnie należy zauważyć, że szczepienie nie jest jedyną drogą uzyskania odporności na infekcję wirusem SARS-CoV-2. Uzyskuje się ją również drogą naturalną na drodze produkcji przeciwciał przez organizm osoby wyleczonej. Stąd też Zespół zachęca ozdrowieńców do oddawania osocza zawierającego przeciwciała. Może ono wspomagać leczenie chorych.

Powyższa zasada obowiązku troski o zdrowie i życie dotyczy też stosunku rodziców do szczepienia ich dzieci. Kościół popiera ich prawo do autonomicznych decyzji opiekuńczych. Jednocześnie jednak przypomina, że w decyzjach w sprawie szczepienia dzieci znajduje wyraz odpowiedzialność za ich prawidłowy rozwój i ochronę przed ubytkami sprawności psychofizycznej. Nie powinni się więc oni kierować tylko osobistym uznaniem, ale nade wszystko zdrowiem dzieci. Istotną pomoc w tym rozpoznaniu stanowią kompetentni lekarze, a nie opinia publiczna.
Uzasadnione wątpliwości pojawiające się w trakcie konsultacji z kompetentnym lekarzem czy też oparte na rzetelnej wiedzy specjalistów – do czasu ich rozstrzygnięcia – usprawiedliwiają odmowę poddania szczepieniu siebie czy dzieci.

W przytoczonych wyżej dokumentach Kościół podkreśla, że decyzja o szczepieniu jest kwestią wyboru danej osoby dokonanym przez nią w sumieniu. Nikt więc nie powinien być zmuszany do korzystania z tych środków prewencji. Jednakże właściwie podjęta decyzja nie zależy wyłącznie od stopnia moralnej wrażliwości danej osoby czy od subiektywnej oceny stanu swojego zdrowia. Zwracając uwagę na społeczną naturę każdego człowieka Kościół przypomina też obowiązek troski o dobro bliźniego i dobro wspólne, czyli całego społeczeństwa: „Ci, którzy ze względu na sumienie, odrzucają szczepionki wyprodukowane z linii komórkowych pochodzących od abortowanych płodów, powinni innymi sposobami profilaktycznymi i właściwymi zachowaniami powziąć kroki dla uniknięcia stania się nośnikami transmisji czynnika infekcyjnego. W sposób szczególny powinni oni unikać wszelkiego zagrożenia dla zdrowia tych, którzy nie mogą zostać zaszczepieni z powodów medycznych lub innej natury, a którzy są osobami najbardziej wrażliwymi” (Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19, nr 5).

W ramach podsumowania Zespół raz jeszcze przypomina, że życie i zdrowie są cennymi darami udzielonymi człowiekowi i powierzonymi jego roztropnej odpowiedzialności. Jest to odpowiedzialność, która przekracza ramy wyłącznej troski o siebie samego. Międzyludzka solidarność – motywowana ewangeliczną miłością bliźniego – przypomina w kontekście zagrożenia pandemią i dostępnych szczepień obowiązek troski także o drugiego człowieka – o wspólnotę ludzką. Taka postawa winna znamionować i być wnoszona przez kulturę chrześcijańską, w kręgu której żyjemy.

Niniejszy dokument powstał z inicjatywy Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski i został zatwierdzony przez Sekretariat tejże Konferencji.

W imieniu Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP
+ Józef Wróbel SCJ, przewodniczący Zespołu

Tekst i ilustracja za: https://episkopat.pl/zespol-ekspertow-ds-bioetycznych-kep-ws-szczepionek-przeciwko-covid-19

Koniec bezprawia i wychwalania komunistycznych zbrodniarzy. Portal wPolityce.pl ustalił, że Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro złożył wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej celów i działalności Komunistycznej Partii Polski.

Zgodnie z art. 13 Konstytucji RP zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu. Zakazane jest także istnienie partii politycznych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

Działania w tym zakresie zostały podjęte na wniosek osób fizycznych. W pismach kierowanych do prokuratury wskazywały one, że Komunistyczna Partia Polski między innymi odwołuje się w swoim programie i praktykach do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu, co jest niezgodne z Konstytucją RP – poinformowała nas Prokuratura Krajowa.

Chcą wprowadzić system totalitarny

Analiza przeprowadzona w Prokuraturze Krajowej wykazała, że członkowie Komunistycznej Partii Polski kwestionują demokratyczny porządek Polski. Cele KPP są tożsame z celami innych partii komunistycznych sprawujących totalitarną władzę w państwach komunistycznych XX wieku. Jej członkowie wprost nawołują do przeprowadzenia rewolucji na wzór Rewolucji Październikowej w Rosji, po której władzę przejęli bolszewicy. Celem ma być nie tylko przejęcie władzy, ale także „nacjonalizacja i kolektywizacja dokonane pod przymusem”.

W oficjalnym programie partii twierdzi się między innymi, że „proletariat nie może jedynie przejąć burżuazyjnego aparatu państwowego, np. w drodze wyborów parlamentarnych. W ramach tego aparatu nie ma miejsca na autentyczną, powszechną demokrację. (…) Do wyeliminowania podziału klasowego niezbędne jest obalenie kapitalistycznej własności i zastąpienie jej własnością społeczną. (…) Partia robotnicza musi jednak wnosić do ruchu robotniczego świadomość potrzeby i konieczności dokonania rewolucyjnych przeobrażeń” – informuje PK.

Nawołują do przemocy

O powszechnym stosowaniu przemocy przez komunistyczne reżimy totalitarne w publikatorach partii pisano między innymi: „Mówi się, że komuniści zabijali. Ale czy złem jest, gdy udręczony człowiek, aby bronić siebie i najbliższych, zabija pastwiącego się nad nim bogacza? Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”.

W programie KPP wyrażany jest zachwyt nad systemem politycznym Związku Radzieckiego. Członkowie partii wykazują na wyższość ustroju panującego w ZSRR w okresie „czerwonego terroru”, wielkiego głodu i terroru stalinowskiego, nad wolnorynkowym ustrojem demokratycznym. Wychwalają oni także stopień demokratyzacji życia publicznego w ZSRR, krzewienie kultury przez bolszewików i utrwalanie powszechnego dobrobytu. Wszystko, co sowieckie, jest w działalności programowej KPP gloryfikowane i usprawiedliwiane, w tym również radzieccy dowódcy, którzy wsławili się między innymi zwalczaniem polskiego podziemia niepodległościowego, atakiem ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku, czy działaniami Armii Czerwonej w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku – przypomina Prokuratura Krajowa.

Gloryfikacja zbrodniarzy

Gloryfikowanie są również tacy zbrodniarze komunistyczni jak Józef Stalin czy Feliks Dzierżyński. O tym ostatnim KPP pisze w oficjalnym czasopiśmie tak: „Proletariat całego świata chyli głowę przed niezmordowanym rewolucjonistą, którego życie określił Józef Stalin mianem »Wiecznego Płomienia«. Feliks Dzierżyński - kontynuator najpiękniejszych tradycji braterstwa proletariatu polskiego i rosyjskiego - rozumiał, że walcząc o zwycięstwo Rewolucji Październikowej, broniąc jej zdobyczy, a następnie budując socjalizm w Kraju Rad, walczy zarazem o przyszłość i szczęście narodu polskiego”.

KPP nie potępia nawet tak traumatycznych dla Narodu Polskiego zdarzeń, jak Zbrodnia Katyńska. W oficjalnym czasopiśmie KPP „Brzask” członkowie partii piszą: „Przecież nie wszyscy Polacy wzięci wtedy do niewoli zostali rozstrzelani! Szeregowcy, czyli wówczas w ogromnej większości robotnicy rolni i przemysłowi oraz drobnomieszczanie, zostali zwolnieni, natomiast oficerowie - czyli zazwyczaj arystokracja, obszarnicy i burżuazja, ale także po prostu średniego szczebla funkcjonariusze i agenci aparatu przemocy, aparatu obrony, bezpieczeństwa i represji państwa burżuazyjnego, kierowniczo-operacyjne wykonawstwo i ideologiczno-polityczne zabezpieczenie okupacji-kolonizacji Ukrainy i Białorusi, najbardziej zajadła, ideologiczno-polityczna czołówka antykomunistyczna w bezpośrednim sąsiedztwie swojego systemowo śmiertelnego wroga – ci, ale i tak nie wszyscy, zostali z tych właśnie powodów rozstrzelani” – czytaj w komunikacie PK.

Ocena Prokuratora Generalnego

W ocenie Prokuratora Generalnego stawianie sobie za cel wprowadzenia ustroju komunistycznego w Rzeczypospolitej Polskiej, którego wzorem jest sowiecka Rosja stanowi odwoływanie się do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu.

Polski ustrojodawca trafnie założył, że w Polsce – państwie w przeszłości zrujnowanym przez totalitaryzm nazistowski i komunistyczny – nie ma miejsca dla partii politycznych i organizacji, odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu. Znając historię i doświadczenia Narodu Polskiego w XX wieku, ustrojodawca nie bez powodu postawił znak równości między totalitarnymi metodami działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, uniemożliwiając organizacjom, w tym partiom, odwoływanie się do nich. Z tego względu Prokurator Generalny uznał, że zarówno cele, jak i działalność Komunistycznej Partii Polski, muszą zostać uznane za niezgodne z konstytucją, a jej funkcjonowanie powinno zostać przerwane – informuje Prokuratura Krajowa.

Tekst za: https://wpolityce.pl/polityka/529620-jest-wniosek-o-delegalizacje-kpp

Radio Maryja

Większość senacka nie jest zagrożona – zapewnia marszałek Tomasz Grodzki i powołuje radę koalicyjną, która ma zapewnić dobrą współpracę Platformy Obywatelskiej, Lewicy, ludowców oraz senatorów niezrzeszonych w izbie wyższej polskiego parlamentu.

Jeszcze w poniedziałek sekretarz Polskiego Stronnictwa Ludowego, Piotr Zgorzelski, w prasowym wywiadzie krytykował senacką większość i przekonywał, że pogrzebana została szansa na stworzenie wspólnoty wartości i celów. Szybko jednak doszło do spotkania z marszałkiem Senatu, Tomaszem Grodzkim. – Jestem pełen uznania dla pracy senatorów – oświadczył marszałek Tomasz Grodzki. Różnicom zdań w Senacie ma zapobiec rada koalicyjna. – Złożona jest z przedstawicieli wszystkich członków demokratycznej większości – wyjaśnił marszałek Tomasz Grodzki.

Z zapowiedzi marszałka zadowolony jest senator Jan Filip Libicki z PSL. – PSL zaproponował powołanie takiej rady, która rozwiązywałaby pojawiające się problemy – wskazał senator Jan Filip Libicki. Rada koalicyjna to tak naprawdę nic nowego. Wracamy do starej formuły konsultacji – powiedział z kolei wicemarszałek Senatu, Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy. – Straciliśmy rytm, nie mieliśmy czasu rozmawiać, przez co często różne poprawki nie były w pełni uzgadniane między koalicjantami w Senacie. Stąd też brały się różne nieporozumienia – wyjaśniła wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka. – Nie ma żadnych problemów we współpracy, jeśli chodzi o większość senacką – zapewnił z kolei senator Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej.

Działania większości senackiej skupiają się głownie na kwestionowaniu decyzji Zjednoczonej Prawicy – zauważył wicemarszałek Senatu z Prawa i Sprawiedliwości, Marek Pęk. – Mamy konglomerat różnych sił politycznych, w których reprezentowane są różne interesy, programy i ambicje – powiedział wicemarszałek Marek Pęk.

Wzbudzenie przez PSL wątpliwości dotyczących senackiej większości mogło mieć konkretny cel. – Pozycja PSL osłabła poprzez rozejście się w Sejmie z klubem Kukiz‘15. Wobec tego w Senacie trzeba zaznaczyć swoja obecność, trzeba się teraz pokazać – wskazał dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog.

Ludowcy walczą o swoją przyszłość – dodał prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog. – Jest to na pewno próba wzmocnienia własnej pozycji. PSL gra, żeby istnieć jako podmiot – zauważył prof. Arkadiusz Jabłoński. Trzech senatorów PSL może zapewnić większość zarówno opozycji, jak i Zjednoczonej Prawicy. Na trwałą koalicję z obozem rządzącym nie ma szans. Jednak ludowcy są gotowi do porozumienia w sprawie wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich czy nowego szefa Instytutu Pamięci Narodowej – przyznał poseł Marek Sawicki. – Prowadzę rozmowy w imieniu prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza z różnymi politykami PiS w celu porozumienia się w tych dwóch sprawach – oświadczył w RMF poseł Marek Sawicki.

Czy dojdzie do takiego porozumienia – nie wiadomo. – Mogłyby być otwarte pola współpracy, nie mówię o koalicji, ale współpracy na określonych zasadach. W tym pakiecie mieści się wybór Rzecznika Praw Obywatelskich – wskazał senator Jan Maria Jackowski z PiS. Ludowcy deklarują, że są gotowi popierać rząd i premiera. Chcą jednak, żeby ten odstąpił od weta unijnego budżetu.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/marszalek-senatu-t-grodzki-powolal-rade-koalicyjna

1 grudnia 2020 roku Archiwum Nauki Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności przekazało do zasobu Instytutu Pamięci Narodowej cyfrowe kopie "Archiwum Robla" – jednego z najważniejszych zachowanych zbiorów dokumentów dotyczących Zbrodni Katyńskiej.

Cyfrowe kopie "Archiwum Robla" wykonali archiwiści z krakowskiego Oddziałowego Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w siedzibie Archiwum Nauki PAN i PAU w Krakowie. Wykonano 1600 plików wzorcowych i pliki użytkowe, które znalazły się w dyspozycji obu instytucji. Dzięki zgodzie Archiwum Nauki PAN i PAU na przekazanie kopii, Instytut Pamięci Narodowej może wykorzystywać je do realizacji zadań ustawowych. Badacze i publicyści, mogą zapoznawać się z zawartością "Archiwum Robla" w czytelniach Instytutu Pamięci Narodowej. Kopie dokumentów wraz z prawem do ich publikacji uzyskać można od Archiwum Nauki PAN i PAU.

* * *

O odkryciu masowych grobów polskich oficerów w Katyniu Niemcy poinformowały świat oficjalnie w kwietniu 1943 r. Władze III Rzeszy od początku miały na celu maksymalne wyzyskanie tej zbrodni pod względem politycznym i propagandowym. Ruszyły prace ekshumacyjne, do których dopuszczono specjalną komisję Polskiego Czerwonego Krzyża. Wydobywane zwłoki szczegółowo przeszukiwano, poszukując przedmiotów umożliwiających identyfikację ofiar. Wszystkie tego rodzaju obiekty – od portfeli, notesów czy dokumentów po elementy biżuterii – umieszczano następnie w numerowanych kopertach. Ich zawartość wstępnie – lecz dość pobieżnie, ze względu na szybkie tempo pracy – analizowano w pobliskim biurze niemieckiej policji polowej. Następnie przedmioty te przepakowywano do nowych kopert i umieszczano w skrzyniach.

W pracach tych uczestniczyli również pracownicy Państwowego Instytutu Medycyny Sądowej i Kryminalistyki w Krakowie. To właśnie tej instytucji – a konkretnie jej Oddziałowi Chemicznemu, kierowanemu przez dr. Jana Zygmunta Robla – zlecono następnie przeprowadzenie szczegółowej analizy spuścizny z Katynia pod kątem dokładnego ustalenia tożsamości pomordowanych. Prace te rozpoczęte zostały w maju 1943 r., gdy do Krakowa dotarły pierwsze skrzynie z kopertami. Przedmioty, znajdujące się w kopertach, wymagały rozdzielenia, odtłuszczenia i oczyszczenia. Następnie dokonywano ich inwentaryzacji oraz ustalano właściciela. Pierwszeństwo przyznano jednak sporządzeniu odpisów treści dzienników i notatników, prowadzonych przed śmiercią przez ofiary.

Materiały, stanowiące przedmiot badań, zostały odebrane zespołowi Robla przez Niemców w lipcu 1944 r. i wywiezione do Wrocławia, a następnie do Radebeul pod Dreznem. Ich ostateczny los nie został jednoznacznie potwierdzony, aczkolwiek z powojennych zeznań świadków wynika, że najpewniej zostały zniszczone przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Nieliczne obiekty, które wydzielono ze spuścizny w czasie jej analizy, trafiły do archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. W ten sposób dokumentacja, znana obecnie jako „Archiwum Robla”, pozostaje do dzisiaj podstawowym źródłem wiedzy na temat katyńskiej spuścizny.

Spośród kilku egzemplarzy materiałów, wytworzonych przez zespół Robla, jeden uległ zniszczeniu w siedzibie Zarządu Głównego PCK w czasie Powstania Warszawskiego. Kolejny przekazano ppłk Antoniemu Hniłce, który z ramienia Armii Krajowej prowadził śledztwo w sprawie losu polskich oficerów w sowieckiej niewoli. Hniłko został jednak aresztowany przez NKWD już w marcu 1945 r., które przejęło także ukryty przez niego egzemplarz archiwum. Sam Robel również został zatrzymany przez NKWD, podobnie jak jego współpracownicy. Udało mu się jednak przekonać przesłuchujących go śledczych, że pozostałe materiały uległy zniszczeniu w czasie wysadzania wiaduktu kolejowego przez Niemców (uszkodzony został wówczas budynek Oddziału Chemicznego). Wkrótce zwolniony, nie ujawnił istnienia dalszych dwóch kopii dokumentacji.

Jedna z nich początkowo przechowywana była przez samego dr. Robla, który pełnił po wojnie funkcję zastępcy dyrektora Instytutu Ekspertyz Sądowych. W 1952 r. na jego polecenie Stanisław Grygiel, woźny Instytutu, ukrył archiwum w sobie tylko znanym miejscu na strychu w siedzibie tej instytucji przy ul. Westerplatte (wówczas – ul. Stalina).

Drugi egzemplarz archiwum, który przetrwał do dnia dzisiejszego, został powierzony Franciszkowi Bielakowi. Franciszek Bielak, prywatnie przyjaciel dr. Robla, był historykiem literatury, związanym z Uniwersytetem Jagiellońskim, członkiem Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk oraz Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza, a także nauczycielem języka polskiego w krakowskich szkołach średnich. Po jego śmierci w 1973 r. pieczę nad kopią archiwum Robla przejęła rodzina.

W latach 80. jedyną osobą, posiadającą wiedzę o ukryciu dokumentacji związanej ze sprawą Katynia w budynku Instytutu Ekspertyz Sądowych, była Maria Kozłowska, pracownica tej instytucji i córka woźnego Grygiela. Dopuściła ona do tajemnicy dyrektora Instytutu, prof. Markiewicza. Próba odnalezienia archiwum zakończyła się jednak niepowodzeniem. Materiały zostały odkryte dopiero w marcu 1991 r. w czasie remontu strychu. W nowej rzeczywistości politycznej sprawę Katynia można było już poruszać w sposób otwarty, dlatego o znalezisku poinformowano wkrótce na konferencji prasowej – wówczas też pierwszy raz użyto wobec owej dokumentacji określenia „Archiwum Robla”. Po podaniu do publicznej wiadomości faktu odnalezienia dokumentacji, ukrytej w Instytucie Ekspertyz Sądowych, wnuk doc. dr. Franciszka Bielaka, Stanisław Sobolewski, zdecydował się ujawnić przechowywaną przez siebie kopię archiwum Robla. Obecnie egzemplarz ten przechowywany jest wraz ze spuścizną Franciszka Bielaka w Archiwum Nauki Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie.

Maciej Piróg, Archiwum Nauki PAN i PAU w Krakowie

Więcej informacji znajdą Państwo na stronie: https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/aktualnosci/125933,Kopie-Archiwum-Robla-w-zasobie-IPN.html