Przeskocz do treści

2 października 2022

Wspólne oświadczenie Prezydentów Państw Europy Środkowo–Wschodniej będących członkami NATO ws. prób nielegalnej aneksji terytoriów Ukrainy przez Rosję.

My, Prezydenci Europy Środkowo–Wschodniej, Państw, których przywódcy odwiedzali Kijów w czasie wojny, będąc naocznymi świadkami rosyjskiej agresji, nie możemy milczeć w obliczu rażącego pogwałcenia porządku międzynarodowego przez Federację Rosyjską, dlatego wydajemy poniższe oświadczenie:

Ponawiamy nasze poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy (il. za: www.prezident.sk).

Nie uznajemy i nigdy nie uznamy rosyjskich prób zaanektowania jakiejkolwiek części terytorium Ukrainy. Pozostajemy nieugięci w naszym poparciu dla podjętej podczas Szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 roku decyzji w sprawie przyszłego członkostwa Ukrainy.

Wspieramy Ukrainę w jej obronie przed rosyjską inwazją, domagamy się od Rosji natychmiastowego wycofania wojsk ze wszystkich okupowanych obszarów i zachęcamy Sojuszników do znaczącego zwiększenia pomocy wojskowej dla Ukrainy.

Wszyscy, którzy popełniają zbrodnie agresji, muszą być pociągnięci do odpowiedzialności i osądzeni.

Milo Đukanović - Prezydent Czarnogóry / Miloš Zeman - Prezydent Republiki Czeskiej / Alar Karis - Prezydent Republiki Estońskiej / Gitanas Nausėda - Prezydent Republiki Litewskiej / Egils Levits - Prezydent Republiki Łotewskiej / Stevo Pendarovski - Prezydent Republiki Macedonii Północnej / Andrzej Duda - Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej / Klaus Iohannis - Prezydent Rumunii / Zuzana Čaputová - Prezydent Republiki Słowackiej

Kraków, 1.07.2022 r.

Pan Premier RP Mateusz Morawiecki
00-583 Warszawa
Aleje Ujazdowskie 1/3

Szanowny Panie Premierze,
Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwraca się do Pana z apelem o rozpoczęcie egzekucji od Niemiec należnych Polsce reparacji wojennych. W tej sprawie wysyłamy pisma od pięciu lat, najpierw do premier Beaty Szydło i prezydenta Andrzeja Dudy, a następnie do Pana Premiera. Otrzymywaliśmy ogólnikowe odpowiedzi z MSZ lub kancelarii premiera, ale do do tej pory rząd nie podjął żadnych działań wobec Niemiec. A przecież w pismach wysyłanych do Pana nie tylko uzasadnialiśmy sam fakt żądania reparacji, ale także opisaliśmy w szczegółach realną drogę do ich uzyskania. Udzielający odpowiedzi pracownicy Pana Kancelarii nie potrafili nawet w najmniejszym stopniu odnieść się do naszych argumentów. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że Niemcy muszą wypłacić reparacje wojenne Polsce za popełnione masowe zbrodnie ludobójstwa liczone w milionach ofiar i za zniszczenie całego kraju połączone z ogromna grabieżą dóbr wywożonych w dziesiątkach (jak nie w setkach) tysięcy wagonów.

Panie Premierze,
myliłby się ktoś mówiąc, że tylko Państwo Polskie domaga się odszkodowań. Inne kraje również. Przedstawiciele Niemiec zdają sobie sprawę z tych faktów. Niemiecki historyk i publicysta dr Karl Heinz Roth uważa, że Niemcy powinny wypłacić Polsce reparacje za II wojnę światową. Swoje stanowisko precyzuje m.in. w wywiadzie udzielonym „Polska Times” . Zapytany, dlaczego jest zdania, że reparacje należą się Polsce, odpowiada: Po pierwsze dlatego, że Polacy potrzebują tych reparacji. Po drugie dlatego, że z punktu widzenia prawa międzynarodowego Polska posiada prawo do wypłacenia jej reparacji wojennych. Po trzecie, w mojej ocenie bez wypłaty reparacji za zbrodnie hitlerowskie nie dojdzie do rzeczywistego pojednania między Polakami a Niemcami”. Takie samo stanowisko w ub. r. zajął też były przewodniczący Knesetu prof. Szewach Weiss i w wywiadzie dla Rzeczpospolitej stwierdził, że Polsce należą się reparacje. Czas zakończyć już ten chocholi taniec aparatu biurokracji rządu III RP wokół tematu reparacji wojennych. Rząd, który tak robi sprawia wrażenie, że się boi. Bo jak inaczej nazwać podane nam przyczyny bezczynności rządu w tej sprawie jak np., że należy prowadzić dalej analizy prawne, ekonomiczne, psychologiczne, społeczne i polityczne II wojny światowej, i opracować metodologię badań strat wojennych. To co robił do tej pory szeroko rozumiany aparat rządowy.

Panie Premierze,
nie możemy już liczyć na podstawową sprawiedliwość, bo państwo niemieckie ponad 90 % zbrodniarzy niemieckich ochroniło przed jakąkolwiek karą. Niech więc przynajmniej wypłaci reparacje za popełnione morze zbrodni ludobójstwa, za terror, grabieże i zniszczenie całego kraju. Jest to warunek sine qua non pokoju i prawdziwy finał II wojny światowej. Państwo niemieckie nie może dłużej pozostawać bezkarne.

Z poważaniem,
Małgorzata Janiec, przewodnicząca POKiN
Edward Jankowski, sekretarz POKiN

Do niedawna nie spodziewaliśmy się, że tuż za naszą wschodnią granicą rozpętana zostanie wojna na skalę całego państwa, że będziemy świadkami bombardowania miast, pacyfikacji osiedli, bestialstwa wobec ludności cywilnej. Nie spodziewaliśmy się też, że nasza Ojczyzna stanie się schronieniem dla milionów prawdziwych uchodźców wojennych, którzy będą tu szukać ratunku przed zagrożeniem życia w swoim kraju.

Z dumą i satysfakcją możemy stwierdzić, że nasz Rząd i nasz Naród w sposób wzorowy — jak dobry sąsiad — udziela wszechstronnego wsparcia materialnego i moralnego Ukrainie oraz jej obywatelom.

Jako przedstawiciele środowiska naukowego, którzy ponad 10 lat temu zaangażowali się w proces szerzenia w społeczeństwie świadomości i postaw patriotycznych sądzimy, że można uczynić więcej. Można wreszcie dokonać głębokiego i trwałego pojednania polsko-ukraińskiego. To jest sprawa, która mogłaby przynieść zasadniczą zmianę w obszarach żywotnych dla obu narodów i całego naszego regionu.

Dotychczasowe gesty i deklaracje, jak choćby słowa prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie” były ważne, lecz okazywały się niewystarczające. Nadal ostentacyjnie honorowano tam postaci i organizacje, których celem była eliminacja Polaków i polskości. Nadal szykanowano Polaków i polskie miejsca pamięci. Należy podkreślić, że dla strony ukraińskiej równie niezrozumiały po polskiej stronie był brak świadomości naszych win — tego, że ze strony Rzeczypospolitej zabrakło odpowiedniego zrozumienia dla ukraińskich aspiracji narodowych.

Jest niemal cudem, że mimo tych obciążeń w obecnej sytuacji na potrzebę napadniętego sąsiada nie tylko nasz rząd, ale i przytłaczająca większość Polaków odpowiedziała otwarciem i gotowością do poświęceń. Z drugiej strony, ta reakcja naszego społeczeństwa spotkała się z bardzo ciepłą odpowiedzią i wdzięcznością Ukraińców. Jeden i drugi fakt pokazują dobitnie, że mimo trudnej historii jesteśmy gotowi na prawdziwe pojednanie.

Szczęśliwie, oprócz dramatycznych i przykrych zdarzeń w naszej przeszłości zaistniały także ważne przykłady współpracy i jedności wobec wspólnych zagrożeń. Można przywołać postaci, które stanowią przykłady układania wspólnej drogi, jak Piotr Konaszewicz (Sahajdaczny), czy Symon Petlura. Wiele pięknych kart polsko-ukraińskiego dialogu zapisali twórcy kultury: pochodzący z ziem ukraińskich pisarze języka polskiego w XIX i XX wieku oraz ukraińscy literaci i intelektualiści inspirowani romantyzmem i modernizmem.

Konkretne kroki w kierunku pojednania powinny zostać podjęte przez właściwe organa administracji państwowej obu krajów. Ufamy, że starania przyniosą pozytywne rezultaty. Jako reprezentanci środowiska naukowego i społecznych kręgów patriotycznych dysponujący określonym kapitałem intelektualnym i moralnym chcemy swoim głosem przyczynić się do tego, żeby wspomniany proces został przyspieszony i wzmocniony w oparciu o prawdę i dobrą wolę.

Uważamy, że w imię pojednania Polacy i Ukraińcy powinni poznać i uznać wszystko, co w naszej historii krzywdziło drugą stronę. Powinniśmy wyrzec się jakiegokolwiek gloryfikowania takich postaw. Powinniśmy dołożyć starań, by w edukacji i świadomości społecznej obu narodów była upowszechniana prawda służąca odróżnieniu dobra od zła w duchu chrześcijańskim. W tym celu postulujemy powołanie wspólnej polsko-ukraińskiej komisji historycznej z udziałem także osób spoza środowiska historycznego, tak aby wyjaśnienie tych spraw zyskało aprobatę w pełnym przekroju społecznym.

Jednocześnie powinniśmy po obu stronach granicy zezwolić na upamiętnienie doznanych krzywd w sposób nierażący gospodarzy, w duchu zadośćuczynienia ofiarom i ich potomkom. Powinniśmy wyrzec się jakiegokolwiek rewizjonizmu. W oparciu o prawdziwe, szczere przeproszenie i wybaczenie wszelkich krzywd powinniśmy odłożyć je do kart historii — nie jako niebyłe, lecz jako już niewzbudzające negatywnych emocji, niewpływające na nasze obecne i przyszłe relacje i działania.

Wierzymy, że tak potrzebne pojednanie jest możliwe — tym bardziej, że w rzeczywistości dokonały się już pierwsze, konkretne kroki. Teraz od nas zależy kontynuacja tego pozytywnego procesu. Trudne czasy wymagają odważnych działań. Ufamy, że dramat wojny zakończy się zwycięstwem, które wykorzystamy dla obustronnej korzyści. Wierzymy też, że proces pojednania polsko-ukraińskiego może stać się wzorem dla innych naszych sąsiadów, zwłaszcza z obszarów dawnej I Rzeczypospolitej, zwanej przecież Rzecząpospolitą wielu Narodów.

Rozpoczęły się już starania o uruchomienie procesów odbudowy zniszczonej Ukrainy, w czym Polska aktywnie uczestniczy – nie czekajmy więc na zakończenie wojny i sprawmy, by pojednanie polsko-ukraińskie także na poziomie miedzypaństwowym mogło toczyć się równocześnie.

- prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak, przewodniczący AKO Poznań / prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk, wiceprzewodniczący AKO Poznań / prof. dr hab. Bogusław Dopart, przewodniczący AKO Kraków / prof. dr hab. inż. Artur Świergiel, przewodniczący AKO Warszawa / prof. dr hab. Michał Seweryński, przewodniczący AKO Łódź / prof. dr hab. inż. Bolesław Pochopień, przewodniczący AKO Katowice / prof. dr hab. inż. Andrzej Stepnowski, przewodniczący AKO Gdańsk / prof. dr hab. Małgorzata Suświłło, przewodnicząca AKO Olsztyn / dr hab. Jacek Piszczek, przewodniczący AKO Toruń / prof. dr hab. Mariusz Orion Jędrysek, przewodniczący AKO Wrocław.

Tekst za: http://ako.poznan.pl/12009 (tamże możliwość złożenia podpisu).

W dniu napaści Rosji na Ukrainę Zarząd Główny Związku Konfederatów Polski Niepodległej (KPN) z lat 1979-89 wystąpił o przyjmowanie w Polsce uchodźców z bratniej Ukrainy. Nie rozminęliśmy się i tym razem z nastrojami Polaków. W niespełna półtora miesiąca Polacy przyjęli pod swój dach circa dwa miliony uchodźców. A Rzeczpospolita wpuściła w swoje granice dwa i pół miliona tych nieszczęśliwych ludzi. Polacy po raz kolejny w swojej historii pokazali światu ludzkie oblicze wielkiego narodu.

Wobec trwającej za wschodnią granicą bohaterskiej obrony Ukrainy przed bandyckim rosyjskim najeźdźcą wzywamy do poparcia rządu polskiego w jego polityce, w szczególności wobec bratniej Ukrainy. Rząd Zjednoczonej Prawicy (ZP) od początku swej aktualnej kadencji prowadził przewidującą i roztropną politykę. Wystarczy wskazać działania rządu od pierwszego dnia dla zabezpieczenia dopływu gazu ziemnego spoza Rosji (w przeciwieństwie np. do niemieckiego Nord Stream 2), czy powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej. Również w pierwszej kadencji rządów z udziałem PiS żądaliśmy w 2008 r. w Bukareszcie , wspólnie z USA, przyjęcia Ukrainy do NATO. Zablokowały to Niemcy i Francja. Czy Rosja odważyłaby się na napaść na Ukrainę - członka NATO? Generalnie rządy PiS zawsze stawiały na bliski sojusz z Ameryką, a nie z Niemcami!

Nawet nasi adwersarze musieli przyznać, że alarmowanie opinii w sprawie niezmiennej agresywności Rosji pod władzą Putina sprawdziło się z naddatkiem! Gorzka to satysfakcja. A najważniejsze i najtrafniejsze w tym związku okazało się stałe poparcie rządów ZP przez te wszystkie lata, okazywane Ukrainie. Nie czas wyliczać tu nieliczne błędy, wszak w rządzie są ludzie a nie anioły! Trzeba jednak wskazać na umiejętność wycofywania się przez nasz rząd z nielicznych błędnych decyzji - a nie brnięcia w błędach! Niczego więcej nie można od ludzi wymagać!

Jeżeli możemy coś rządowi podpowiedzieć, to:
a) dalsze konsekwentne działanie na rzecz wspólnych sankcji całej Unii Europejskiej wobec Rosji,
b) konieczność dalszego i jeszcze ściślejszego monitorowania moskiewskiej agentury wpływu. Z ostatnich wydarzeń warto wspomnieć o rządowym projekcie przeglądu pod tym kątem kadr MSZ,
c) natychmiastowe wykonanie Ustawy Dezubekizacyjnej poprzez usunięcie sowieckich pomników Armii Czerwonej.

Janusz Fatyga - prezes Związku i członkowie Zarządu Głównego ZKPN

Działając na podstawie art.63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. nr 78, poz.483 z późn. zm.) oraz ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 870) Akademickie Kluby Obywatelskie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, Krakowie, Warszawie, Łodzi, Katowicach, Gdańsku, Lublinie. Olsztynie i Wrocławiu apelują do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy o podpisanie nowelizacji Ustawy Prawo Oświatowe.

Uzasadnienie

Najważniejsze akty prawne dotyczące kształcenia oraz wychowania dzieci i młodzieży w Rzeczypospolitej Polskiej zabezpieczają obywatelskie prawa do edukacji i wszechstronnego rozwoju, jak również pierwszeństwo praw rodziców w wyborze edukacji swoich dzieci a także wychowania zgodnego ze swoimi przekonaniami. Czyni to Deklaracja Praw Człowieka – art.26, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej – art.48. ust.1 oraz art. 53. ust.3, ustawa Prawo Oświatowe – art. 1 ust.1, 2, 3.

Zadaniem państwa jest zatem zapewnienie uczniom szkół i placówek oświatowych kształcenia i wychowania opartego na systemie wartości określonych w ustawie Prawo Oświatowe, jak również ochrona ich dobrostanu.

System edukacji umożliwia otwarcie szkół i placówek na środowiska zewnętrzne oraz wprowadzanie dodatkowych zajęć, które są pożądane i doceniane. Jednakże otwartość instytucji edukacyjnych nie może stanowić zagrożenia w integralnym rozwoju osobowym dzieci i młodzieży.

Obowiązujące w tym zakresie przepisy prawa oświatowego są w praktyce swobodnie interpretowane przez podmioty zewnętrzne propagujące różnorodne ideologie oparte na relatywnym systemie wartości, nieakceptowanym przez rodziców. Zatem zapisy prawa umożliwiają stosowanie niepożądanego wpływu wychowawczego wobec niepełnoletnich dzieci i młodzieży oraz ograniczenie praw rodziców do wychowania. Stanowi to istotne naruszenie kluczowych praw dziecka, rodzica i obywatela.

Z tego powodu Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu zdecydowanie popiera nowelizację ustawy Prawo Oświatowe, uznając ją jako konieczne rozwiązanie w skutecznym zabezpieczeniu dobra dzieci, ich rozwoju ku pełnej dojrzałości w sferze fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej, duchowej i społecznej oraz praw rodziców do ich wychowania, zgodnego ze swoimi przekonaniami.

Apelujemy, aby Pan Prezydent podpisał projektowaną nowelizację ustawy.

W imieniu Zarządów Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego: prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak – Przewodniczący AKO Poznań / prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk - Wiceprzewodniczący AKO Poznań / prof. dr hab. Bogusław Dopart – Przewodniczący AKO Kraków / prof. dr hab. inż. Artur Świergiel – Przewodniczący AKO Warszawa / prof. dr hab. Michał Seweryński – Przewodniczący AKO Łódź / prof. dr hab. inż. Bolesław Pochopień – Przewodniczący AKO Katowice / prof. dr hab. inż. Andrzej Stepnowski – Przewodniczący AKO Gdańsk / prof. dr hab. Waldemar Paruch – Przewodniczący AKO Lublin / prof. dr hab. Małgorzata Suświłło – Przewodnicząca AKO Olsztyn / dr hab. Jacek Piszczek – Przewodniczący AKO Toruń / prof. dr hab. Mariusz Orion Jędrysek – Przewodniczący AKO Wrocław

Marszałek Województwa Małopolskiego
Witold Kozłowski
ul. Racławicka 56, 30-017 Kraków

Szanowny Panie Marszałku,

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluje o odwołanie pana Krzysztofa Głuchowskiego ze stanowiska dyrektora Teatru im. Juliusza Słowackiego. Jego ponad pięcioletnie zarządzanie teatrem przyniosło skrajnie lewacką ideologię, totalny chaos programowy oraz cyniczny brak wartości. A przecież od początku istnienia tego teatru misją przewodnią sceny była tematyka narodowa. A i sam Głuchowski tak zapowiadał. Obiecywał świetność tej instytucji, a także nie burzenie czegokolwiek. Teatr miał kultywować tradycję. Stało się dokładnie odwrotnie.

Ostatnio Dyrektor Naczelny i Artystyczny, bo taki ma tytuł Krzysztof Głuchowski wyprodukował spektakl "Dziady" Adama Mickiewicza. Minister Edukacji Przemysław Czarnek określił trafnie tą produkcję mianem "dziadostwa". "Dziady" w reżyserii Mai Kleczewskiej są wypełnione nie troską i miłością należną Ojczyźnie, lecz nienawiścią do jej rodowodu historycznego, do tożsamości narodu opartej o ponad tysiącletni fundament tradycji chrześcijańskiej. Dyrektor Głuchowski patronuje próbie zniszczenia na scenie, za pieniądze podatnika, bezcennych wartości polskiego romantyzmu.

Staje się jasne, że funkcja, a właściwie dwie funkcje, które objął Krzysztof Głuchowski go przerosły, tak na poziomie programowym, organizacyjnym jak i wizerunkowym. Teatr im. Słowackiego ciągle dryfuje, już od co najmniej kilku lat, w bardzo złą stronę, marnując tym samym społeczne środki. Teatr nie proponuje żadnego pozytywnego programu artystycznego dla widzów, który mógłby być wychowawczy i wzbogacający duchowo, nic sensownego nie ma do zaoferowania małopolskiej młodzieży szkolnej, która była i być powinna istotną częścią widowni tego historycznego Teatru. Karkołomne pomysły obecnych realizacji scenicznych dyrektora Głuchowskiego wpisują ten teatr do najgorszej grupy skompromitowanych w Polsce teatrów, które bezmyślnie atakowały i atakują pozytywne, humanistyczne wartości, poniżają naszych bohaterów narodowych, polską literaturę oraz wybitnych poetów, chcą niszczyć filary naszej kultury oraz dobrej tradycji, proponując w zamian skrajnie ideologiczny program, wręcz marksistowski, nazywany antykulturą i antyteatrem. Trzeba się temu przeciwstawić i pilnie zaproponować nowy program odbudowy artystycznej Teatru.

Dlatego Porozumienie apeluje jeszcze raz o możliwie szybkie odwołanie Krzysztofa Głuchowskiego ze stanowiska Dyrektora Naczelnego i Artystycznego, aby zminimalizować straty ponoszone przez kulturę.

Przewodnicząca POKiN - Małgorzata Janiec
Sekretarz POKiN - Edward Jankowski

Pan Premier RP Mateusz Morawiecki

Szanowny Panie Premierze,
Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych kilkakrotnie na przestrzeni ostatnich kilku lat zwracało się do Pana z apelem o podjęcie kroków prawnych wobec państwa niemieckiego, aby otrzymać należne Polsce reparacje wojenne.

Niemcy zamordowali blisko 6 milionów polskich obywateli, a cały kraj legł w gruzach. Do tej pory tych gigantycznych strat nie udało się zlikwidować np. w samej Warszawie dopiero teraz w 77 lat po zburzeniu Warszawy przez Niemców dojdzie do odbudowania w centrum Warszawy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej. Państwo niemieckie nie uważało za stosowne zrekompensować strat i zwrócić Polsce dóbr wywiezionych w dziesiątkach tysięcy wagonów. Nie chcemy tu wchodzić w szczegóły tej materii, które zapewne Pan zna dokładnie z raportu Parlamentarnego Zespołu pod kierownictwem posła Arkadiusza Mularczyka ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce. Poseł Mularczyk stwierdził w dniu 19.12.2019 r., „raport ws. strat wojennych Polski „jest w zasadzie gotowy. – Natomiast jesteśmy na etapie dosyć żmudnego tłumaczenia tego raportu na języki obce”. To Niemcy współdziałając z Rosją Sowiecką doprowadziły do zniszczenia państwa polskiego, a następnie do 45 letniej okupacji Polski przez Sowietów. Spotykamy się z twierdzeniem, że Polska w 1953 r. zrzekła się roszczeń wobec Niemiec. Jest to nie do przyjęcia. Wtedy Polska była pod okupacją sowiecką i pozbawiona możliwości podejmowania suwerennych decyzji. Nawet odszkodowania dla Polski były przekazywane Sowietom i to Sowieci mieli decydować o ewentualnym przekazywaniu ich Polsce. Jest rzeczą oczywistą, że tak traktuje się tylko okupowane państwa.

Nadszedł czas, aby wystąpić do Niemiec z żądaniem rekompensaty. Czas rozpocząć egzekucję należnych Polsce reparacji. Wystąpienie samotne prawie na pewno skończyłoby się niepowodzeniem, bo Niemcy nie chcą płacić za swoje zbrodnie, jak zresztą cały czas publicznie oświadczają. Dlatego proponujemy zwrócenie się do państw, które również zostały zniszczone przez Niemcy i nie otrzymały w odpowiedniej wysokości rekompensat. Wspólne wystąpienie z żądaniami reparacyjnymi przyniosłoby spodziewane skutki. Ale przede wszystkim należy zwrócić się o pomoc do Izraela. Na początku sierpnia tego roku były ambasador Izraela i były przewodniczący Knesetu prof. Szewach Weiss w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” stwierdził, że Polsce należą się reparacje od Niemiec. Tą wypowiedź prof. Weissa należy potraktować poważnie i zaprosić go na spotkanie zarówno z Ministrem Spraw Zagranicznych, jak i z posłem Mularczykiem. Zepsute stosunki z Izraelem wymagają naprawy i można przyrzec Izraelowi partycypowanie w otrzymanych reparacjach. Byłoby też łatwiej uzyskać poparcie dla naszych żądań ze strony rządu USA i zatrudnienie dużej amerykańskiej kancelarii prawnej.

Panie Premierze,
Państwo niemieckie cały czas atakuje Polskę, chcąc ją podporządkować sobie. A środkiem do tego celu mają być dotacje unijne. Wystąpienie z żądaniami odszkodowań dla Polski za wszelkiego rodzaju zbrodnie niemieckie powstrzyma agresję niemiecką. Czekamy więc na wykonanie tej decyzji politycznej, Niemcy muszą zapłacić. To jest być może ostatni moment. Bo jeżeli nie teraz to kiedy ? Jeżeli nie ten rząd to który ? Prawdziwy epilog II wojny światowej nastąpi dopiero po wypłaceniu przez Niemcy reparacji wojennych.

Dla nas, dla kombatantów i weteranów będzie to w końcu, po 76 latach od zakończenia II wojny światowej prawdziwe zadośćuczynienie za dokonane bestialskie zbrodnie ludobójstwa na całym narodzie, za terror, grabieże i zniszczenie całego kraju. Jest to warunek sine qua non. Apelujemy do Pana Premiera o sformułowanie i postawienie oficjalnych żądań reparacyjnych. Rząd Polski ma w tej sprawie silne poparcie społeczne i nas weteranów kolejnych konspiracji.

Przewodnicząca Porozumienia - Małgorzata Janiec
Sekretarz Porozumienia - Edward Jankowski

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych oraz Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 zgodnie stwierdzają, że w godzinie próby konstytucyjne władze Polski godnie spełniają swój obowiązek wiernie służąc Ojczyźnie, a przez to Wolnemu Światu.

Oczekujemy, że gdy wstrzymają nam dotacje na KPO to ze swojej strony wstrzymamy płacenie składek i zawiesimy gwarancje kredytowe, a w kredytach, gdyby naprawdę były nam nieodzowne, dzięki uczciwym i mądrym rządom możemy przecież przebierać, a złota tyle nigdy nie mieliśmy.

TSUE jako jedyny, jednoinstancyjny sąd na świecie zgłasza tym samym bezpodstawne pretensje do nieomylności. Skoro, najwięksi nawet przestępcy mają prawo do odwołania od wyroku, to ma je również Polska, ale odwołać się nie może bo nie ma do kogo – zatem taki wyrok, jak każdy nieprawomocny wyrok, nie podlega wykonaniu i bylibyśmy nieuczciwi wobec Polski gdybyśmy orzeczone „kary” płacili. Podobni tym, którzy w XVIII wieku stali na straży chaosu w Polsce, będąc gwarantami tzw. „praw kardynalnych” chcą dzisiaj likwidacji postępowania dyscyplinarnego, aby sędziowie jako nadzwyczajna kasta byli ponad prawem i za nic nie odpowiadali.

Sądownictwo dyscyplinarne należy zatem wzmocnić przez dokooptowanie przedstawicieli osób pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości (stowarzyszeń tego rodzaju jest co niemiara), którzy tytuł do tych uprawnień wywodzą ze swego cierpienia.

Przewodnicząca POKiN - Małgorzata Janiec; Prezes ZKPN - Janusz Fatyga
Sekretarz POKiN - Edward Jankowski; Sekretarz ZKPN - Krzysztof Bzdyl

Z ubolewaniem stwierdzam, że Leszek Moczulski występując razem z Leszkiem Millerem i Martą Lempart wybrał sobie najbardziej ohydną trybunę jaka kiedykolwiek zaistniała w Polsce.
Dopatrując się naszej winy, w obecnych z każdego kierunku atakach na Polskę, sprzeniewierzył się swojej heroicznej przeszłości.

Prezes ZKPN 1979–1989 - Janusz Fatyga

Kraków, 5 sierpnia 2021 roku

Pan Poseł na Sejm RP

W zasadzie w przypadku Pana Posła Marka Rząsy, przynależącego do Koalicji Obywatelskiej, w odniesieniu do wszystkich podmiotów występujących w tytułowym stwierdzeniu, należałoby postawić wielkie znaki zapytania po tym, co odpisał na mail Przewodniczącego KU NSZZ „Solidarność” Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Zacznijmy od przypomnienia Panu Posłowi Markowi Rząsie – podkreślam reprezentującemu podmiot polityczny, który w nazwie ma sformułowanie: obywatelska, że jego obowiązkiem jest reagowanie na problemy kierowane do niego przez obywateli z całej Polski. Nie jest posłem li-tylko z Rzeszowszczyzny, ale całej Polski. Jeśli więc otrzymuje maila z jakąś informacją , to przynajmniej powinien ją rozważyć, jeśli nie ma zamiaru zareagować.

Maile skierowane do Posłów na Sejm RP IX kadencji o tym co się dzieje na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie urealniały obraz tej sytuacji. One wynikały przede wszystkim z troski o rzetelny obraz tej sytuacji i były konsekwencją oczerniania uczelni także przez nieświadomych istoty sprawy polskich parlamentarzystów. Przewodniczący KU NSZZ „Solidarność” rzeczowo przedstawił powody wprowadzenia restrukturyzacji na uczelni. Wskazał na fatalny stan finansowy Uniwersytetu Pedagogicznego, spowodowany nieumiejętnym jego kierowaniem przez poprzedniego Rektora UP Kraków. Przewodniczący KU NSZZ ”Solidarność” przedstawił również krytyczne stanowisko do wprowadzonej tzw. ustawą Gowina Rady Uczelni, która tak w zasadzie jest podmiotem zbędnym, a często szkodzącym uczelniom i podnoszącym koszty ich funkcjonowania. Jan Fróg, Przewodniczący KU NSZZ „Solidarność”, wskazał również na funkcję KRASP-u, podmiotu także generującego koszty funkcjonowania szkolnictwa wyższego i nie mającego w zasadzie żadnej formalnej władzy, jednak wywierającego bezzasadne naciski na środowisko akademickie. Naciski głównie o charakterze ideologicznym.

Niestety, Pan Poseł Marek Rząsa, zamiast zająć się przedstawionymi przez Przewodniczącego KU NSZZ „Solidarność” problemami, zdobyć większą i rzetelniejszą wiedzę na temat funkcjonowania Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie i szkolnictwa wyższego w Polsce w niezwykle impertynencki sposób odpisał „Solidarności” Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, że życzy sobie, aby wykreślono jego adres poselski z listy adresatów, do których kierowane są takie informacje, bo szkoda mu czasu na zapoznawanie się z takimi sprawami. Tak jakby poseł (tym razem specjalnie z małej litery) Rząsa był w ogóle właścicielem tego adresu. Ten adres został mu nadany przez Kancelarię Sejmu po to, by właśnie obywatele i instytucje kierowali do niego swoje sprawy. I nic nie ma tu do rzeczy „chcenie” jaśnie wielmożnego posła Rząsy.

No i wreszcie sprawa kultury Pana Posła Marka Rząsy, a raczej jej braku. To, że nie potrafi sprawdzić czy poprawnie napisał nazwisko Przewodniczącego KU… źle świadczy o jego staranności. Ale to już wcześniej zostało dowiedzione. Ale Marek Rząsa posługuje się takim sformułowaniem jak:

nabyta w domu kultura osobista i mandat posła na Sejm RP nie pozwalają mi na użycie dosadnych słów, które mogłyby w czytelny sposób określić mój stosunek do Państwa pism. Bez poważania…”

to ewidentny dowód prostactwa i lekceważenia nie tylko osób związanych z Uniwersytetem Pedagogicznym w Krakowie, ale wszystkich obywateli RP. To dowód niezrozumienia roli i funkcji parlamentarzysty. Panie Pośle Rząsa czas się opamiętać, bo hańbi Pan urząd Posła na Sejm RP.

I na koniec taka osobista refleksja. Gdy byłem posłem na Sejm RP VIII kadencji, to na każde pismo i prośbę obywateli reagowałem. Nie zawsze przynosiło to skutek, gdyż nie będąc w ugrupowaniu rządzącym siła mojego oddziaływania była mniejsza. Jednak na tyle znacząca, że kilkadziesiąt spraw – ogólnopolskich i lokalnych udało mi się zrealizować. Na tyle dobrze, że do dzisiaj – osoby nieświadome tego, że nie jestem już posłem, dzwonią i piszą do mnie z podziękowaniami oraz prośbą o pomoc. Do Pana Posła Rząsy pewnie nikt już nie napisze, a być może mail Przewodniczącego KU NSZZ „Solidarność” UP Kraków były jedynymi, które do niego ktoś skierował i zbudziły go z błogiego snu biernego, miernego ale wiernego posła.

Znam posłów leniwych. Takich pospolitych bmw – biernych, miernych, ale wiernych. I to z różnych ugrupowań. Ale żaden z nich nie ośmielił się z takim tupetem, z taką impertynencją, zareagować na problem, który do niego jest kierowany, jak zrobił to Pan Poseł Marek Rząsa, rzekomo z obywatelskiej platformy. Panie Pośle Marku Rząsa – wstyd, może Pan się jeszcze poprawić. Oczywiście na przeprosiny nie oczekujemy, bo nie można tego od Pana oczekiwać, ale niech chociaż zwróci uwagę na rzeczowe argumenty i nimi się zainteresuje.

Z poważaniem,
dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus, wiceprzewodniczący Komisji Uczelnianej NSZZ „Solidarność” UP Kraków

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej
Zarząd Okręgu Małopolska

Kraków, 17.07. 2021 r.

Pan Premier RP Mateusz Morawiecki
00-583 Warszawa, Aleje Ujazdowskie 1/3

Szanowny Panie Premierze,

My delegaci kół i członkowie władz Okręgu Małopolska zebrani na Zjeździe Sprawozdawczo-Wyborczym zwracamy się do Pana z apelem o podjęcie kroków prawnych wobec państwa niemieckiego, aby otrzymać należne Polsce reparacje wojenne.

Niemcy zamordowali blisko 6 milionów polskich obywateli, a cały kraj legł w gruzach. Do tej pory tych gigantycznych strat nie udało się zlikwidować np. w samej Warszawie dopiero teraz w 77 lat po zburzeniu Warszawy przez Niemców dojdzie do odbudowania w centrum Warszawy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej. Państwo niemieckie nie uważało za stosowne zrekompensować strat i zwrócić Polsce dóbr wywiezionych w dziesiątkach tysięcy wagonów. Nie chcemy tu wchodzić w szczegóły tej materii, które zapewne Pan zna dokładnie z raportu Parlamentarnego Zespołu pod kierownictwem posła Arkadiusz Mularczyka ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce. Poseł Mularczyk stwierdził w dniu 19.12.2019 r., że raport ws. strat wojennych Polski "jest w zasadzie gotowy. – Natomiast jesteśmy na etapie dosyć żmudnego tłumaczenia tego raportu na języki obce". Nadszedł czas, aby wystąpić do Niemiec z żądaniem rekompensaty. Czas rozpocząć egzekucje należnych Polsce reparacji.

Niemcy mają obowiązek nie tylko moralny i polityczny ale także prawny do wypłaty odszkodowań Polsce. Nie tylko nie wywiązali się z tego obowiązku, ale nawet ochraniali przed sądami innych krajów zbrodniarzy niemieckich winnych zbrodni ludobójstwa i pospolitych przestępstw jak rabunki, mordy, gwałty i kradzieże. Taki pierwszy lepszy przykład to Heinrich Friedrich Reinefarth, znany jako Heinz Reinefarth – niemiecki wojskowy, od 1932 członek NSDAP, SS-Gruppenführer i Generalleutnant der Waffen-SS. Zbrodniarz niemiecki, odpowiedzialny za liczne zbrodnie wojenne, popełnione na cywilach podczas tłumienia powstania warszawskiego. Odpowiedzialny za mord na 50 tys. mieszkańców Woli w tym kobiet, dzieci i starców. Po wojnie był cenionym burmistrzem w Westerland na wyspie Sylt i posłem do Landtagu.

To, że Niemcy uchwalili prawo zwalniające ich od odpowiedzialności finansowej nie może powstrzymywać Pana Premiera od działania. Od odpowiedzialności za masowe zbrodnie ludobójstwa i zniszczenie całego kraju, a przez to spowodowanie również 50 letniej okupacji Polski przez Sowietów nie chroni żaden immunitet. Żadne państwo, również niemieckie nie ma immunitetu od takich zbrodni. Niemcy przekonali się o tym w Norymberdze. Większość swoich zbrodniarzy, być może nawet ponad 90%, państwo niemieckie powstałe po klęsce 1945 r. uchroniło przed karą i za to też powinno odpowiedzieć, przynajmniej finansowo. Dawanie sobie przez Niemcy prawa do bezkarności i wyłączenia od roszczeń kompromituje Niemcy.

To Niemcy współdziałając z Rosją Sowiecką doprowadziły do zniszczenia państwa polskiego, a następnie do 45 letniej okupacji Polski przez Sowietów. Spotykamy się z twierdzeniem, że Polska w 1953 r. zrzekła się roszczeń wobec Niemiec. Jest to nie do przyjęcia. Wtedy Polska była pod okupacją sowiecką i pozbawiona możliwości podejmowania suwerennych decyzji. Nawet odszkodowania dla Polski były przekazywane Sowietom i to Sowieci mieli decydować o ewentualnym przekazywaniu ich Polsce. Jest rzeczą oczywista, że tak traktuje się tylko okupowane państwa.

Panie Premierze, Polska musi się przestać bać silnych Niemiec, bo inaczej skończymy jako państwo marionetkowe, jako klient Niemiec. Należałoby rozpocząć rozmowy na najwyższym szczeblu o wysokości reparacji do zapłacenia przez Niemcy i konkretnych terminach spłat. Każde państwo ponosi odpowiedzialność za skutki swoich działań. Państwo niemieckie nie może być wyjątkiem. Raport w sprawie wysokości odszkodowania od Niemiec dla Polski za zniszczenia podczas II wojny światowej jest gotowy i należy go opublikować. Czekamy więc na wykonanie tej decyzji politycznej, Niemcy muszą zapłacić. To jest być może ostatni moment. Bo jeżeli nie teraz to kiedy ? Jeżeli nie ten rząd to który ? Prawdziwy epilog II wojny światowej nastąpi dopiero po wypłaceniu przez Niemcy reparacji wojennych.

Apelujemy do Pana Premiera o sformułowanie i postawienie oficjalnych żądań reparacyjnych. Rząd Polski ma w tej sprawie silne poparcie społeczne i nas członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, kombatantów i weteranów kolejnych konspiracji. Oczekujemy też na uczciwą i merytoryczną odpowiedź.

Przewodniczący Okręgowego Zjazdu - mjr Jacek Plater

Mirosław Boruta Krakowski

Hołownia oczekuje samorozwiązania Sejmu!
Cierpliwości...
Czas oczekiwania - dwa i pół roku...

Komentarze opozycyjne pokazują poziom zdziczenia i nienawiści... Ale gdy zapytamy skąd się to zjawisko wzięło, jaka jest jego geneza? Cisza... Strach przyznać, że od 32 lat pedagogika wstydu, obce nam kulturowo i cywilizacyjnie media, zakulisowe działania obcych służb (poprzez krajowych emisariuszy zła) robią swoje. Niszczenie najważniejszych wartości człowieczeństwa i polskości trwa w najlepsze a podatnych nie brakuje...

Problemem Polski jest brak opozycji, opozycji polskiej. Takiej, która merytoryczną krytyką rządzących mogłaby przyczynić się do wzrostu nas wszystkich... Są tylko zwykli "wyzywacze" i nic, kompletnie nic nie wnoszący krytycy rządu... Żadnych konstruktywnych propozycji... Są też bezkrytyczni apologeci głupot i pomysłów nigdzie nie zrealizowanych (z sukcesem). A jeżeli biorą pieniądze, to z pewnością od wrogów Polski...

Wpis Prezydenta spotkał się z szokującą reakcją Jana Hartmana, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. "Cześć i chwała mordercom, gwałcicielom i rabusiom!" – stwierdził.
Cóż tu szokującego? Ten pierwszy pochwalił swoich - Polaków i patriotów, a ten drugi też z pewnością napisał o... swoich.

Budka: "Nie mam problemu z tym, by Hołownia był premierem, a nawet prymasem". Lider opozycji drwi z potencjalnego koalicjanta i kpi z Kościoła. Z jednej strony ten poziom (pod-poziom) to kłopot dla Polski, bo w Polsce nawet opozycja powinna być na poziomie... Z drugiej radość dla rządzących 😉

Wałęsa opublikował listę "szatanów": to - alfabetycznie - panowie Sławomir Cenckiewicz, Andrzej Duda, Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Stanisław Michalkiewicz, Rafał Ziemkiewicz, Zbigniew Ziobro i ojciec Tadeusz Rydzyk... Można się z NIMI nie zgadzać, ale ONI mają coś do powiedzenia 😉

Na pytanie dziennikarza, Radosław Sikorski - odpowiedział m.in.: "To jest władza kanalii, półgłówków i oportunistów"... Należy zakładać, że operujący wyzwiskami czyni to z serca i rozumu, czyli, że sam jest kanalią, półgłówkiem i oportunistą. Inaczej nie przywrócimy elementarnych, eleganckich zasad...

Trudno wyobrazić sobie życie bez mediów. Internet stwarza nam niewyobrażalne wcześniej możliwości zdobywania informacji w błyskawicznym czasie. W ciągu kilku sekund możemy uzyskać dostęp do najnowszych wiadomości ze świata, czy też za pomocą portali społecznościowych utrzymywać ciągłą łączność ze znajomymi. Wszystkie te doświadczenia spotęgowane zostały dodatkowo przez pandemię koronawirusa, w wyniku której właściwie z dnia na dzień zmuszeni byliśmy przenieść się do świata wirtualnego. Pociąga to za sobą liczne zagrożenia, z których nierzadko nie zdajemy sobie sprawy. Treści rozpowszechniane w sieci bardzo często nie są wiarygodne, uległy modyfikacji lub też są po prostu fake newsem. Rozpoznanie w mediach prawdy od kłamstwa jest umiejętnością trudną, a przy tym znajdującą się zupełnie poza spectrum zainteresowania i nauczania w szkołach. Łatwowierna i mało doświadczona młodzież staje się więc obiektem manipulacji. Bezkrytycznie i bezmyślnie rozpowszechnia fałszywe informacje, nie poświęcając nawet czasu na zweryfikowanie ich wiarygodności.

Problem ten dostrzeżony został przez grupę licealistek z Łodzi i Krakowa, które poprzez kampanię społeczną – „zdezINFORMOWANI” pragną uświadamiać swoich rówieśników o różnorodnych technikach manipulacyjnych oraz sposobach umożliwiających rozpoznanie prawdy od spreparowanej informacji. Umiejętność wcale nie banalna, a tak kluczowa w dzisiejszym świecie, gdzie wszelakiego rodzaju teorie spiskowe są modne i powszechnie dostępne.

Projekt funkcjonuje głównie na mediach społecznościowych. „ZdezINFORMOWANYCH” można więc odszukać na Facebook’u czy Instagram’ie, gdzie publikowane są różnego rodzaju infografiki, w sposób przystępny objaśniające zagadnienia z zakresu technik manipulacyjnych. Na uwagę zasługują również publikowane na Spotify podcasty oraz dodatkowe materiały znajdujące się na stronie https://zdezinformowani.com gdzie do tej pory ukazały się artykuły dotyczące kwestionowania autorytetów, efektu potwierdzenia oraz wywiad z ekspertem - Patrykiem Zakrzewskim, będącym koordynatorem „Akademii Fact-Checkingu”, dzięki której już od ponad 4 lat organizowane są warsztaty z zakresu świadomego korzystania z mediów.

Mirosław Boruta Krakowski

Prof. Antoni Dudek o Zjednoczonej Prawicy: Prędzej czy później się rozpadnie...
No cóż, to samo można powiedzieć o prof. Antonim Dudku...

Wracam do żelaznych praw lewicowości. "Lewicowa wolność prasy / mediów" oznacza, że żadne inne - nielewicowe media nie powinny istnieć. To głoszą ludzie lewicy wszem i wobec. W takiej sytuacji lewicowośc i wolność są w konflikcie a my, wolni ludzie nie będziemy mieli wyboru. Czy tego chcemy?

Zebrano 7 tysięcy podpisów dla założenia komitetu inicjatywy ustawodawczej by zlikwidować TVP Info - mówi szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka.
Czy nie pora, by założyć Komitet Inicjatywy Ustawodawczej by zlikwidować Platformę Obywatelską? Likwiduj likwidujących zanim zlikwidują Ciebie! 😉

Mirosław Boruta Krakowski

Prezydent Donald Trump ogłosił swoje plany przyszłość: Wkrótce wystąpimy z wizją jasnej, promiennej i niczym nieograniczonej przyszłości Ameryki. Nasz historyczny, patriotyczny i piękny ruch, aby ponownie uczynić Amerykę wielką, dopiero się rozpoczął...
That's the spirit!

Media piszą, że 7 republikanów zagłosowało przeciw Donaldowi Trumpowi, w tym Murkowska o polskich korzeniach. Dodam, że ma ona też pochodzenie irlandzkie i francuskie a pozostała szóstka anglosaskie, szkockie, niemieckie, portugalskie. I co z tego? Ważne, że Donald Trump tworzy nową jakość w USA 😉

Mirosław Boruta Krakowski

Myśl lewicowa ma jeden, fundamentalny mankament. Aby zapanowały "wolność, równość i braterstwo" trzeba kogoś wyeliminować, czytaj: zabić. Niepotrzebne dziecko, niepotrzebnego chrześcijanina, niepotrzebnego Polaka, niepotrzebnego Żyda... Tak ma i już! Przykładów w historii aż nadto...

Przeczytałem wypowiedzi Kropiwnickiego i Środy, że komórki to nie człowiek, a człowiek - to jak się urodzi. A jeszcze Senyszyn dopowiada, że się urodzi, ale żyć nie musi... Tego typy poglądy należy bezwzględnie zwalczać. Lewica, która ideowo eliminuje ludzi, jest właśnie dla ludzi najgroźniejsza.

A jeszcze do tego Kuźniar i Kochanowski - swoją drogą awans uczelniany w środowisku "humanistów" ma niewiele wspólnego ze światem humanistycznych wartości 😉 Obaj kwalifikują się wybitnie do miana wrogów ludzkości (szczególnie ludzi nie takich jak oni)... I tu mamy problem, co z nimi robić?

Informacja własna

10 lutego był w Polsce dzień bez fałszu, kłamstwa, przeinaczeń, zakłamania, dzień bez atakowania Polski i Polaków za to Kim są i Kim chcą być 😉 Dzień Zwycięstwa - dzień bez następujących "mediów":

Agencja Wydawnicza AGARD Ryszard Pajura / Agora S.A. / AMS S.A. / Bonnier Business / Burda Media Polska / CANAL+ / Dziennik Trybuna / Dziennik Wschodni / Edipresse Polska / Eleven Sports Network sp. z o.o. / Gazeta Radomszczańska / Green Content sp. z o.o. / Gremi Media S.A. / Grupa Eurozet / Grupa Interia.pl sp. z. o.o. / Grupa Radiowa Agory sp. z o.o. / Grupa RMF / Grupa Wirtualna Polska / Grupa ZPR / Helios S.A. / Infor Biznes / Kino Polska TV S.A. / Lemon Records sp. z o.o. / Marshal Academy / Music TV sp. z o.o. / Muzo.fm sp. z o.o. / naTemat.pl / Polityka / Polska Press Grupa / Ringier Axel Springer Polska / STAVKA sp. z o.o. / Superstacja sp. z o.o. / Telewizja Polsat sp. z o.o. / Telewizja Puls sp. z o.o. / TIME S.A. / TV Spektrum sp. z o.o. / TVN S.A. / Tygodnik Powiatu Wołowskiego Kurier Gmin / Tygodnik Powszechny / Wydawnictwo Bauer / Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan / Wydawnictwo Magraf / Wydawnictwo Nowiny / Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze - Tygodnik Podhalański.

Szkoda, że tylko jeden...

Mirosław Boruta Krakowski

Ubawił mnie p. Piotr Duda, przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" - mój przewodniczący - składki płacę! 😉 Czym? Wspomniał o zmianie pokoleniowej... Nie liczę Mu lat, ale...
Tak, tak - ageizm to takie nowoczesne "przestępstwo" - rodzaj społecznego linczu. Pozdrawiam 58- a może już 59-latka 😉

Mirosław Boruta Krakowski

Prowadzony przez Redutę Dobrego Imienia proces przeciwko Engelking i Grabowskiemu napotyka na fundamentalną rozbieżność płaszczyzn analizy. Dopóki nie zrozumiemy, że prawda i interes etniczny nie są z tego samego wymiaru. Dobre jest to, co jest dobre dla grupy etnicznej, prawda nie ma znaczenia...

Radio Maryja

Toruń, 5 lutego 2021 roku

Radio Maryja istnieje ponad 29. lat i przez cały czas musi zmagać się z różnego rodzaju atakami, które się pojawiają na różnych polach, z różnych stron. Te ataki przede wszystkim kierowane są bezpośrednio w osobę o. Tadeusza Rydzyka CSsR – Dyrektora Radia Maryja, który jest założycielem także innych instytucji, które mają za zadanie wspierać misję ewangelizacyjną Kościoła Katolickiego, formować pokolenia Polaków w duchu ewangelii i miłości Ojczyzny. W ostatnich tygodniach różnego rodzaju media usiłują przedstawić o. Tadeusza Rydzyka CSsR jako człowieka działającego ponad prawem, bardzo bogatego, otrzymującego od państwa Polskiego wielomilionowe dotacje, realizującego jakieś prywatne cele. Jest niemożliwe, aby w oświadczeniu odpowiedzieć na każdą manipulację i kłamstwo prezentowane w ostatnim czasie na forum różnych mediów.

Dlatego z całą stanowczością chcemy oświadczyć, że działania o. Tadeusza Rydzyka CSsR i instytucji z Nim związanych są zgodne z obowiązującym w Polsce prawem. O. Dyrektor jako zakonnik nie posiada żadnego osobistego majątku. Radio Maryja utrzymuje się tylko i wyłącznie z ofiar słuchaczy. Dotacje, które otrzymały WSKSiM, Fundacja Lux Veritatis, czy Geotermia były poprzedzone konkursami, w których jako podmioty zarejestrowane w Polsce miały prawo uczestniczyć (startować) i dzięki którym Państwo Polskie realizuje swoje strategiczne cele.

Muzeum „Pamięć i Tożsamość” imienia św. Jana Pawła II zostało powołane do istnienia przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pana wicepremiera prof. Piotra Glińskiego i jest państwową instytucją kultury.

Nieprawdą jest, że o. Tadeusz Rydzyk CSsR zbierał pieniądze na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Przy Radiu Maryja działał Społeczny Komitet Ratowania Stoczni Gdańskiej i Przemysłu Okrętowego, który został powołany przez wybitnych specjalistów, polskich inżynierów, ludzi związanych z gospodarską morską. To oni pełnili funkcje przewodniczących Komitetu i apelowali do słuchaczy Radia Maryja o wsparcie zagrożonej likwidacją Stoczni, która ostatecznie została sprzedana „Trójmiejskiej Korporacji Stoczniowej”. Zatem cel, na który były zbierane środki, stał się niemożliwy do osiągnięcia, dlatego znaczna ich część została zwrócona darczyńcom, natomiast były również osoby, które wyraziły wolę, by ich darowizny przeznaczyć na działalność i rozwój Radia Maryja.

Niniejszym pragniemy podkreślić, że wszystkie tego typu materiały medialne są przygotowywane bardzo nierzetelnie, manipulują faktami, cytowane wypowiedzi są wyrwane z kontekstu i mają za zadanie podważyć zaufanie do O. Tadeusza Rydzyka oraz dzieł, których jest współzałożycielem, a co za tym idzie doprowadzić do ich upadku. Odbieramy to jako przejaw walki ideologicznej o polską i katolicką tożsamość, o to jaka jest i będzie Polska w przyszłości.

o. Jan Król CSsR

Mirosław Boruta Krakowski

Wiwat Prezydent, wiwat Sejm, wiwat wszystkie stany... Jesteśmy w awangardzie powrotu do wartości, ochrony każdego życia... Tego poczętego i tego skazanego - przez Wielką Brytanię - na śmierć. Wybraliśmy zasady uniwersalne - Boże i ludzkie. Pora, by inni wzięli z nas przykład. Niech żyje Polska!

Śmierć człowieka zabijanego głodem i pragnieniem, zabijanego w majestacia brytyjskiego prawa. Czy nie po to mamy prawa stojące wyżej, czyż nie o nich pisał Św. Tomasz... Żegnamy naszego Rodaka, wyjechał za daleko, byśmy mogli Mu skutecznie pomóc. Wieczne odpoczywanie racz Mu dać, Panie...

Mirosław Boruta Krakowski

Dyskusja w przestrzeni publicznej musi być na poziomie. Jeżeli ktoś używa przekleństw i wyzwisk, niechże zastosuje je t y l k o do siebie, a nie do rodaków lub współobywateli...

Gdy patrzę na obrazki i podpisy niektórych "nowozarejestrowanych" to taka radość mnie ogarnia, że oprócz nich jest jeszcze w Polsce elita... To od NIEJ i JEJ wysiłków zależy nasza przyszłość - na szczęście 😉

W wyniku przeniesienia Szpitala Uniwersyteckiego i przejęcia kompleksu nieruchomości na Wesołej przez miasto, los pokarmelickiego kościoła stał się niepewny. Z kościołem jest w sposób trwały związana duża grupa wiernych Tradycji Łacińskiej licząca ok. 1000 osób.

Mimo to, w najnowszym projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dokonano szokującej i bezpodstawnej zmiany, eliminując zapis o przeznaczeniu budynku kościoła na cele kultu religijnego! Dodatkowo, za desakralizacją świątyni opowiadają się lewicowi aktywiści z tzw. „Kolektywu Wesoła”. Nie możemy dopuścić do bezprecedensowej sytuacji, jaką byłoby przekształcenie czynnego kościoła w salę konferencyjną lub lokal gastronomiczny (!) i pozbawienie dużej grupy wiernych miejsca modlitwy!

Zobaczcie Państwo jak możecie pomóc: http://npnmp.org

Pytania lub propozycje można kierować na adres: kosciol.wesola@gmail.com

Jak podaje Wikipedia: Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny (dzisiaj bardziej znany pod wezwaniem Świętego Łazarza od nazwy szpitala) to zabytkowy kościół rzymskokatolicki, szpitalny, przy ulicy Kopernika 19 w Krakowie. W 1634 r. biskup sufragan krakowski Tomasz Oborski poświęcił kamień węgielny pod budowę nowego kościoła dla zakonu karmelitów bosych. Budowa jednak trwała latami, przerwana przez wojnę ze Szwecją, została ostatecznie ukończona w 1683 r., wtedy też uroczystej konsekracji nowej świątyni dokonał biskup sufragan krakowski Mikołaj Oborski. Kościół zniszczony został w czasie konfederacji barskiej w 1772 r., odbudowali go w latach 1780-1782 karmelici, którzy opuścili zabudowania klasztorne wraz z kościołem przekazując je siostrom szarytkom w 1787 r. W tym czasie przybyło kościołowi nowe wezwanie Świętego Łazarza od patrona szpitala prowadzonego przez siostry szarytki w dawnym klasztorze, obecnie od 1863 kościołem opiekują się księża misjonarze, a w dawnym klasztorze mieści się jeden z oddziałów szpitala uniwersyteckiego.

Kościół jest budowlą barokową, nawiązuje do rzymskiej fasady kościoła karmelitańskiego Santa Maria della Scala. Fasadę wieńczy trójkątny szczyt z rzeźbą N. M. Panny pośrodku oraz z figurami św. Teresy z Ávili i św. Jana od Krzyża w narożnikach. Od strony prezbiterium przylegają dwie wieże których budowę ukończono w 1680 r., zakończone hełmami projektu Karola Zaremby z 1885 r. Świątynia jednonawowa z kaplicami bocznymi otwierającymi się do nawy głównej wysokimi arkadami. Ołtarz główny, dwuplanowy, perspektywiczny poświęcony jest Niepokalanie Poczętej Maryi. Ołtarze barokowe, portale i balustrady wykonano w latach 1685-1688 z czarnego marmuru dębnickiego – jest to najbogatszy w Krakowie zespół dzieł wykonanych z tego materiału, a jednolite wyposażenie wnętrza również należy do rzadkości.

List otwarty do:
Marszałka Sejmu RP Pani Elżbiety Witek
Premiera RP Pana Mateusza Morawieckiego
Wicepremiera RP Pana Jarosława Kaczyńskiego
Ministra Sprawiedliwości Pana Zbigniewa Ziobry
oraz posłów i senatorów RP

Niniejszym składamy wniosek o przyznanie świadczenia prenatalnego dla dzieci nienarodzonych jako nowego elementu strategii demograficznej i rozwoju kultury życia.

Nieodłącznym elementem wielkiej strategii demograficznej zapowiedzianej w expose premiera Morawieckiego w 2019 roku, powinno być wsparcie dla dzieci nienarodzonych i ich matek w postaci systematycznego, pieniężnego świadczenia prenatalnego, obok innych, bezpłatnych świadczeń medycznych(diagnostyka, terapia, leki) i niezbędnej opieki społecznej. Świadczenie to przysługiwałoby dziecku i jego matce w okresie od poczęcia do 3 miesięcy po urodzeniu. Kwota zasiłku dla dzieci chorych i niepełnosprawnych powinna być odpowiednio zwiększona. Aby świadczenie to spełniło swoją rolę społeczną musi zostać połączone z promocją rodziny, życia i płodności, jako stałymi elementami polityki pronatalistycznej i prorodzinnej państwa.

Dzieci nienarodzone, będące najmniejszymi i całkowicie bezbronnymi obywatelami naszego kraju, a zwłaszcza chore i niepełnosprawne, wykluczone są obecnie z bezpośredniej pomocy społeczeństwa i państwa w którym żyją w łonach matek, a matki zostają niejednokrotnie same, ponosząc koszty materialne i ubytki w dochodach w okresie ciąży i połogu, które powinny być choćby częściowo rekompensowane. Dochodzi do tego często negatywne nastawienie otoczenia, a nawet ukryta lub jawna dyskryminacja kobiet oczekujących dziecka. Zmiany tego stanu rzeczy domaga się poczucie sprawiedliwości, ludzkiej solidarności i przezorności ; przecież każde społeczeństwo wymiera bez dzieci. Zasiłki pieniężne przysługują obecnie matce i dziecku po urodzeniu, a najważniejszy dla całego późniejszego życia dziecka okres prenatalny, wyłączony jest ze świadczeń, tak jakby dziecko przed porodem nie istniało.

Świadczenie prenatalne oprócz wymiernej pomocy dla dziecka i matki będzie miało duże znaczenie motywacyjne dla kobiet podejmujących decyzje o poczęciu i urodzeniu dziecka, a także niezastąpioną funkcję wychowawczą. Kobieta matka musi mieć w tym czasie należne wsparcie i poczucie bezpieczeństwa, że nie jest sama bez żadnej pomocy. Świadczenie prenatalne będzie także pierwszym krokiem do upodmiotowienia społecznego każdego dziecka nienarodzonego i faktycznego uznania jego godności ludzkiej, już od chwili poczęcia. Pomoże to zmniejszyć relatywizm i segregację dzieci: na chciane i miłowane oraz niechciane i jako takie nie uznawane za człowieka i likwidowane.

Realne uznanie prawne i faktyczne człowieczeństwa dziecka nienarodzonego pozwoli przełamać obecny impas aborcyjny i znieść odium społeczne wobec matek i dzieci nienarodzonych, a zwłaszcza chorych, wylansowane przez napierającą zewsząd kulturę śmieci. Kultura ta wytworzyła u ludzi złudne przekonanie, że są panami życia i śmierci do tego stopnia,że już nawet młodzież domaga się prawa do zabijania nienarodzonych, używając języka kapo z Auschwitzu. Dlatego sama pomoc materialna nie wystarczy, potrzebna jest również pilna reorientacja systemu edukacji, wychowania i narracji publicznej, ku prawdzie o życiu człowieku i jego przyrodzonej godności. Aby człowiek mógł się bezpiecznie narodzić i żyć, potrzebne jest także uwrażliwienie społeczne na problem życia prenatalnego jako pierwszego i najważniejszego etapu poprzedzającego dalsze życie poza łonem matki. Bariera świadomościowa i kulturowa oraz antyludzkie ideologie są dziś tego największą przeszkodą. Zmiana polityki państwa w tym zakresie stworzy sprzyjający klimat dla kultury życia, a zwłaszcza do zniesienia analfabetyzmu antropologicznego i pogardy wobec dzieci nienarodzonych. Ułatwi przebudowę wypaczonej przez kulturę śmierci mentalności społecznej, która pod flagą wolności wyboru neguje życie ludzkie w okresie prenatalnym i odmawia człowieczeństwa i godności osoby ludzkiej dzieciom żyjącym w łonach matek. Nie da się prowadzić żadnej strategii demograficznej, oprócz depopulacji, bez realnego rozwiązania problemu ochrony życia dzieci w okresie prenatalnym. Podczas gdy inni zwiedzeni błędnym mniemaniem, domagają się śmierci dla dzieci niechcianych, my chrześcijanie pragniemy je wszystkie przytulić do serca i bronić, bo to nasi bracia i siostry najmniejsi, oczekujący od nas opieki i wsparcia, a nie śmierci. Obrona i rozwój kultury życia leżą u podstaw etycznych i moralnych naszej cywilizacji i są kluczem do jej rozwoju lub upadku .

Kraków, 8 grudnia 2020 w Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

Podpisy: Edward Kuliga, Jacek Smagowicz, Wojciech Zięba

Pan Premier RP Mateusz Morawiecki

Szanowny Panie Premierze,

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwróciło się do Pana pismem z 24 września 2020 roku przypominającym o konieczności wywiązania się z danego przyrzeczenia o konieczności rozpoczęcia egzekucji należnych Polsce reparacji od Republiki Federalnej Niemiec. Na tą pierwszą część pisma nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. A przecież blisko 6 milionów polskich obywateli zginęło lub zostało pomordowanych, a cały kraj legł w gruzach. Do tej pory tych gigantycznych strat nie udało się zlikwidować. Państwo niemieckie nie uważało za stosowne zrekompensować tych strat, a rozliczyło się ze Związkiem Sowieckim, bezprawnie uważając to za rozliczenie z Polską. Nie chcemy tu wchodzić w szczegóły tej materii, które zapewne Pan zna dokładnie z raportu Parlamentarnego Zespołu pod kierownictwem posła Arkadiusza Mularczyka ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce.

Niemcy mają obowiązek nie tylko moralny i polityczny ale także prawny do wypłaty odszkodowań Polsce. Nie tylko nie wywiązali się z tego obowiązku, ale nawet ochraniali przed sądami innych krajów zbrodniarzy niemieckich winnych zbrodni ludobójstwa i pospolitych przestępstw jak rabunki, mordy, gwałty i kradzieże. Taki pierwszy lepszy przykład to Heinrich Friedrich Reinefarth, znany jako Heinz Reinefarth – niemiecki wojskowy, od 1932 członek NSDAP, SS-Gruppenführer i Generalleutnant der Waffen-SS. Zbrodniarz niemiecki, odpowiedzialny za liczne zbrodnie wojenne, popełnione na cywilach podczas tłumienia Powstania Warszawskiego. Odpowiedzialny za mord na 50 tys. mieszkańców Woli w tym kobiet, dzieci i starców. Po wojnie był cenionym burmistrzem w Westerland na wyspie Sylt i posłem do Landtagu. Państwo niemieckie odmówiło jego ukarania. I tak było w dziesiątkach tysięcy spraw. Teraz w 75 lat po wojnie, kiedy prawie wszyscy mordercy niemieccy nie żyją państwo niemieckie umywa ręce.

My kombatanci i weterani walk o Niepodległą Polskę uważamy, że prawdziwy epilog II wojny światowej nastąpi dopiero po wyrównaniu strat przez stronę niemiecka. Niemcy stały się na tyle butne i aroganckie, że za swoje winy i zbrodnie oskarżają dziś nas Polaków. Niech ta sprawa reparacji, która musi być doprowadzona do końca przywróci im pamięć o ich obozach koncentracyjnych, i o ich ludobójstwie na jeńcach wojennych, bezbronnej ludności cywilnej, na kobietach i dzieciach. Dziś są na tyle bezczelni, że chcą nas uczyć demokracji, a w przerwach o ile to możliwe to zagłodzić. Czyżby zapomnieli, że mają zapłacić odszkodowania za swoje czyny.

Panie Premierze, Polska musi się przestać bać silnych Niemiec, bo inaczej skończymy jako państwo marionetkowe, jako klient Niemiec. Jeżeli tak nie jest, to nie rozumiemy dlaczego do tej pory nie zostały rozpoczęte rozmowy na najwyższym szczeblu o wysokość reparacji do zapłacenia przez Niemcy i konkretnych terminach spłat. Każde państwo ponosi odpowiedzialność za skutki swoich działań. Państwo niemieckie nie może być wyjątkiem. Z prawnego i moralnego punktu widzenia oznacza to obowiązek zrekompensowania strat Polsce. Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk oświadczył 1 września 2020 roku, że Raport w sprawie wysokości odszkodowania od Niemiec dla Polski za zniszczenia podczas II wojny światowej jest gotowy i tłumaczony na języki niemiecki i angielski. A termin jego publikacji zależy od decyzji politycznej. Czekamy więc na tą decyzję polityczną, bo chyba mamy w Polsce dostatecznie dużo tłumaczy i uważamy, że ten Raport leży w czyimś biurku.

Wyjaśniliśmy tą sprawę dostatecznie dokładnie i można te reparacje otrzymać za zgodą rządu Niemiec, a także bez zgody, a wystarczy zaangażować w sprawę duże kancelarie prawne np. amerykańskie. Dla możliwości rządu polskiego nie powinno to stanowić przeszkody nie do pokonania.

Z poważaniem,
Przewodnicząca Porozumienia, Małgorzata Janiec
Sekretarz Porozumienia, Edward Jankowski