Przeskocz do treści

Radio Maryja

Kolejny atak na wolność słowa – tak eksperci komentują niewpuszczenie na teren Wielkiej Brytanii publicysty Rafała Ziemkiewicza. Polski resort spraw zagranicznych domaga się wyjaśnień od brytyjskiej dyplomacji.

Publicysta podróżował do Londynu prywatnie z rodziną – odwoził córkę na studia. Został zatrzymany po przylocie na lotnisku Heathrow podczas kontroli paszportowej. – Byłem cały czas zapewniany, że już za minutę, za 5 minut oddadzą mi paszport i mogę spokojnie wjechać. Moja żona i córki cały czas czekały w tym przejściu. Później na dwie godziny w ogóle wszyscy zniknęli, poza strażnikiem, który prosił, żebym jednak czekał. I wtedy zacząłem się trochę denerwować, bo to już trwało 3-4 godziny – relacjonował Rafał Ziemkiewicz. Następnie zebrano odciski palców, zrobiono rewizję osobistą i aresztowano. Publicyście odebrano rzeczy osobiste, dokumenty, leki na cukrzycę i telefon. Następnie poinformowano go o tym, że nie zostanie wpuszczony do kraju z powodu poglądów politycznych.

– Wykluczenie Pana ze Zjednoczonego Królestwa sprzyja interesowi publicznemu. Wynika to z pańskiego zachowania oraz głoszonych poglądów, które są sprzeczne z brytyjskimi wartościami i mogą być obraźliwe dla innych – tłumaczyły brytyjskie służby.

Jak wskazała dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dr Jolanta Hajdasz, niedopuszczalne jest, aby z powodu poglądów nie wpuszczać do kraju. To łamanie wolności słowa, regulowanej przez prawo międzynarodowe. – Powołując się na paragrafy prawa międzynarodowego, konwencje, które zostały podpisane także przez Wielką Brytanię, domagamy się wyjaśnień wszystkich okoliczności tego zdarzenia – mówiła dr Jolanta Hajdasz.

Według Rafała Ziemkiewicza, całą sprawę mogła zainicjować brytyjska deputowana Rupa Huq. W przeszłości zablokowała wydarzenia z udziałem publicysty w Wielkiej Brytanii oskarżając go m.in. o islamofobię i rasizm. – Ma wokół siebie ekipę z naszej totalnej opozycji, która się fantastycznie wyżywa w rzucaniu oszczerstw na Polskę i w rzucaniu oszczerstw na innych Polaków, i to są oszczerstwa, które ona powtarza – zwrócił uwagę Rafał Ziemkiewicz.

To pokłosie narracji przedstawianej przez opozycyjne środowiska, które aprobują i inspiruje takie sytuacje. Cała sytuacja powinna spotkać się z reakcją polskich władz – podkreślał Mariusz Sieraczkiewicz, specjalista ds. mediów. – Ja bym uznał to, co się wydarzyło w Wielkiej Brytanii, za ingerencję w wewnętrzne sprawy Polski. Wielka Brytania próbuje wyręczać polski wymiar sprawiedliwości, który w żaden sposób nie odnosi się do poglądów publicysty Rafała Ziemkiewicza – stwierdził ekspert.

Jak oznajmił wiceszef polskiej dyplomacji, Szymon Szynkowski vel Sęk, jest to sytuacja kuriozalna, wobec której nie pozostaniemy bierni. – Zaprosiłem na spotkanie Panią Ambasador Wielkiej Brytanii, bo chciałbym się dowiedzieć, jak pogodzić tę decyzję z wartością, jaką jest niewątpliwie wolność słowa. Mam nadzieję, że ta wartość jest cały czas dla Wielkiej Brytanii i Polski wspólnym mianownikiem. Jak wobec tego pogodzić tą wartość z takimi decyzjami? – mówił wiceszef MSZ.

Polska dyplomacja skierowała pytanie, jakie brytyjskie wartości zostały naruszone. – Jeżeli zostały naruszone wartości lewackie, totalitarne, które zatrącają o jakiś faszyzm i zamordyzm, to można zrozumieć zachowanie urzędników, natomiast nie można zrozumieć tak głębokiego upadku Zjednoczonego Królestwa w XXI wieku – mówił socjolog Mirosław Boruta Krakowski. Spotkanie z brytyjską ambasador ma odbyć się jeszcze w tym tygodniu.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-reaguje-ws-zatrzymania-r-ziemkiewicza

Maria Krakowska, Mirosław Boruta Krakowski

W niedzielę, 26 września 2021 roku w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie wysłuchaliśmy wspaniałego koncertu z udziałem Międzynarodowej Orkiestry Medyków Uniwersytetu im. Ignaza Philippa Semmelweisa w Budapeszcie. Koncert brawurowo poprowadził Gergely Dubóczky, niegdyś asystent dyrygenta Węgierskiej Filharmonii Narodowej Zoltána Kocsisa, a obecnie główny dyrygent Orkiestry Symfonicznej Alba Regia.

W programie usłyszeliśmy uwerturę "Król Stefan" Ludwiga van Beethovena oraz I Symfonię D-dur "Tytan" Gustawa Mahlera. Ten specjalny koncert był wspaniałym hołdem dla wszystkich pracowników służby zdrowia za ich ogromne zaangażowanie w walkę z epidemią.

Warto dodać, że Orkiestra Medyków powstała czternaście lat temu, a jej członkami są przede wszystkim studenci Uniwersytetu Medycznego im. Ignaza Philippa Semmelweisa w Budapeszcie oraz kilku innych uczelni węgierskich. Orkiestra systematycznie występuje na uroczystościach uniwersyteckich i odnosi sukcesy zagraniczne. Orkiestra Medyków gra ten Jubileuszowy Koncert jedynie czterokrotnie w czterech państwach Grupy Wyszehradzkiej.

Gospodarzami wydarzenia ze strony węgierskiej byli: Konsul Generalny Węgier w Krakowie, p. Tibor Gerencsér (na zdjęciu) oraz JM Rektor Uniwersytetu im. Ignaza Philippa Semmelweisa, p. Béla Merkely.

Teksty przemówień przybliżyła nam - polskiej publiczności - p. Aranka Małkiewicz, dziękujemy 😉

Zapraszamy Państwa do obejrzenia zdjęć z koncertu. Zdjęć, których autorem jest p. Andrzej Kalinowski: https://photos.app.goo.gl/UB4joubP9FQV4F4m8

Film „Fatima” – najbardziej przekonująca adaptacja objawień w kinach od 1 października. Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, poruszająca opowieść o objawieniach fatimskich, które dały siłę milionom chrześcijan. W czasach Wielkiej Wojny ludzie poszukiwali nadziei. Doświadczyli cudu. Specjalnie skomponowany do filmu utwór śpiewa Andrea Bocelli.

Zapraszamy do obejrzenia filmiku na:

Jest rok 1917. Świat pogrążony jest w mrokach wielkiej wojny światowej. Do małej portugalskiej wioski Fatimy, podobnie jak do tysięcy miejscowości w całej Europie płyną dramatyczne wieści o tysiącach zabitych. Do domów wracają okaleczeni i pozbawieni nadziei weterani. W takich chwilach łatwo o zwątpienie i załamanie.

Właśnie w takich okolicznościach troje dzieci z Fatimy doświadcza niezwykłego spotkania. Ich oczom ukazuje się Matka Boża, by przekazać im przepowiednie dla świata. Relacje dzieci z tego wydarzenia spotykają się z wielkim sceptycyzmem zarówno osób świeckich jaki i przedstawicieli Kościoła. Nikt nie traktuje poważnie dziecięcych opowieści. A jednak wieść o cudownych wydarzeniach w Fatimie roznosi się coraz dalej. Tysiące pielgrzymów przybywają do wioski, a cud fatimski zaczyna odmieniać ich losy, wywierając przemożny wpływ także na instytucję Kościoła i na cały świat.

Produkcja: Portugalia/USA 2021 / Gatunek: dramat / Reżyseria: Marco Pontecorvo (autor zdjęć do „Gry o Tron” i „Rzymu”) / Obsada: Harvey Keitel, Goran Visnjic, Joaquim de Almeida, Sonia Braga / Dystrybucja: Monolit Films i Rafael Film / Premiera kinowa: 1 października!

Niedawno zakończony został pierwszy etap budowy Kwatery Wojennej Żołnierzy Podziemia Niepodległościowego 1939-1963​, która znajduje się na terenie cmentarza przy ul. Bp. Prandoty. Kwaterę sfinansował Instytut Pamięci Narodowej, który w trakcie jej budowy współpracował z wojewodą małopolskim oraz Zarządem Cmentarzy Komunalnych i Miastem Kraków.

Kwatera będzie miejscem spoczynku szczątków żołnierzy podziemia niepodległościowego, którzy polegli w walce z okupantem niemieckim i sowieckim​ bądź zostali zamordowani w akcjach represyjnych lub w wyniku innych zbrodni w czasie wojny. Spoczną tam także osoby, które straciły życie w walce lub w wyniku represji za działalność niepodległościową w czasach komunizmu i zniewolenia Polski w latach 1944-1989. Głównym elementem rzeźbiarskim kwatery jest granitowa ściana z wizerunkiem ukoronowanego orła wojskowego. Nierówno wysunięte bloki ściany symbolizują wysiłek walczących o niepodległość i wolność Polski. Całość zwieńczona jest napisem: „WIERNYM SYNOM OJCZYZNY”.

Pod orłem umieszczone zostały jako motto słowa ks. Gurgacza, skierowane w 1949 r. do komunistycznego sądu: „Każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę”.

Z chwilą złożenia trumien do komór grobowych miejsce to uzyska oficjalny status grobu wojennego, pozostającego pod opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Projekt architektoniczny i koncepcję kwatery przygotował Dominik Dousa w konsultacji z pracownikami Instytutu Pamięci Narodowej. Wizerunek graficzny orła został wypracowany w kooperacji grafika Wojciecha Mazura z pracownikami Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Andrzej Kalinowski

Z niedowierzaniem przyjąłem wiadomość o śmierci Jacka Bednarczyka. Byliśmy kolegami po fachu. Znałem go prawie 30 lat. Zawsze grzeczny, miły, skromny, pomocny Człowiek i Kolega.

Nieraz stawaliśmy ramię w ramię obok siebie robiąc zdjęcia z różnych imprez, spotkań, premier, wydarzeń historycznych czy politycznych. Taka jest (była) praca fotoreportera Jacka Bednarczyka.

Nader często spotykałem go w Operze Krakowskiej, gdzie dokumentowaliśmy premierowe odsłony spektakli dla prasy i archiwum. Właściwie był wszędzie, gdzie coś ciekawego działo się w naszym mieście. Jego charakterystyczny czarny plecaczek, wypchany wszelkiej maści akcesoriami niezbędnymi do pracy i relacji reporterskich - po tym był rozpoznawany wśród nas.

Ostatnim wydarzeniem które zapamiętałem i chcę poświęcić Jackowi, to było udokumentowanie „Kapsuły czasu” w Parafii Świętego Bartłomieja w Nowej Hucie. Zdjęcie, które prezentuję powstało w dość niespodziewany sposób. Otóż na krótko przed rozpoczęciem spotkania, oczekiwano jeszcze na innych gości i... Powstała chwila wolnego czasu dla... reportera.

Wtedy to koledzy fotoreporterzy poprosili mnie o zrobienie im (nam) takiego jednego wspólnego zdjęcia, gdyż nigdy nie ma czasu na takie chwile, razem przy pracy. Chwyciłem więc za aparat i zrobiłem zdjęcie Kolegom fotoreporterom. Po chwili usłyszałem ich reakcje, ale my chcemy... abyś nam zrobił zdjęcia naszymi aparatami! My też chcemy mieć coś dla siebie. Tak więc każdy z nich wręczył mi po kolei swój aparat. Ja tylko dokonałem „pstryku”. Po czym nastąpiła konfrontacja - które zdjęcie jest najlepsze. Jacek wtedy oznajmił, „ale to twoje było najlepsze. Przyślij nam proszę też twoją kopię”. Tak więc powstało OSTATNIE TAKIE ZDJĘCIE.

Jacku Drogi! Spoczywaj w pokoju. Pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci.

Maria Krakowska, Mirosław Boruta Krakowski

W piątek, 25 czerwca 2021 roku dotarła do nas niespodziewana wiadomość o śmierci Przyjaciela - przewodniczącego NSZZ "Solidarność" Regionu Małopolska, postaci-legendy ruchu związkowego, społecznika, patrioty i Wielkiego Polaka. Będzie Go nam bardzo, bardzo brakowało...

Msza Święta żałobna odprawiona została 1 lipca 2021 roku w Bazylice Mariackiej o godzinie 10:00, a odprowadzenie zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku odbyło się o godzinie 12:00 (Cmentarz Rakowicki, Aleja Zasłużonych w części przy ul. Prandoty).

Ostatnio Wojciech Grzeszek (fot. malopolska.pl) przemawiał do nas 8. lipca ubiegłego roku w szczególnym miejscu, miejscu spotkań Krakowian - przy Krzyżu Narodowej Pamięci (Krzyżu Katyńskim), na kilka dni przed drugimi, zwycięskimi wyborami prezydenckimi dr. Andrzeja Dudy...

Żegnając Go z ogromnym żalem, posłuchajmy raz jeszcze Jego słów (10:22-14:02):

Wieczne odpoczywanie racz Mu dać, Panie...

I jeszcze linka do fotoreportażu z uroczystości pogrzebowych - zdjęcia autorstwa p. Zbigniewa Galickiego: https://photos.app.goo.gl/8deFQ1oiPfKVMZKeA

Czcigodny
Ojciec Tadeusz Rydzyk CSsR

Wielce Szanowny Ojcze Dyrektorze!

Z okazji jubileuszu 50. rocznicy wieczystych ślubów zakonnych i święceń kapłańskich pragnę złożyć Ojcu serdeczne gratulacje i najlepsze życzenia. Życzę wielu łask Bożych na obranej przez Ojca, obfitującej w tyle wspaniałych dzieł, drodze służby Kościołowi, Rodakom i Rzeczypospolitej.

Trudno wyobrazić sobie polską rzeczywistość duchową i społeczną bez ogromnego wkładu wniesionego w ostatnich dziesięcioleciach przez Ojca Dyrektora. Już niedługo będziemy obchodzić jubileusz 30-lecia działalności Radia Maryja. Rozgłośnia, założona i kierowana przez Ojca Dyrektora, szybko stała się najważniejszą, o największym zasięgu, katolicką stacją radiową w naszym kraju. Szczególna rola tej rozgłośni polega na tym, że pozwoliła ona w pełni wybrzmieć głosowi milionów Polaków wiernych tradycyjnym wartościom, a jednocześnie połączyła w kręgu modlitwy i otoczyła troską osoby samotne, często marginalizowane, dając im poczucie podmiotowości i zakorzenienia w polskiej wspólnocie.

Równie doniosłe znaczenie mają zainicjowane przez Ojca (fot. Wikipedia) kolejne przedsięwzięcia medialne: gazeta „Nasz Dziennik” oraz Telewizja Trwam, która prężnie rozwinęła się pod Ojca kierownictwem. Wartościowy wpływ na polskie życie wywiera także Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, której zawdzięczamy pomnażanie profesjonalnych kwalifikacji i formowanie patriotycznych postaw wśród młodych pokoleń Polaków. Wreszcie, ten nowoczesny program ewangelizacji poszerzony został o produkcję filmową, zainaugurowaną obrazem kinowym Zerwany kłos o bł. Karolinie Kózkównie. Pragnę również pogratulować pięknego dzieła, jakim jest toruńskie sanktuarium pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i świętego Jana Pawła II. To świątynia, która zajmuje szczególne miejsce na duchowej mapie Polski, a także w przestrzeni polskiej pamięci – ważną część jej symboliki stanowią tablice ku czci licznych Polaków, którzy z narażeniem życia ratowali Żydów w czasie II wojny światowej. Uważam to za bardzo istotne dla obrony prawdy o naszej historii i dobrego imienia Polski i Polaków w oczach świata.

Wydaje się wprost nie do uwierzenia, że tyle dokonań może być efektem wizjonerskiej aktywności jednego człowieka. Jestem pod wrażeniem zasług Ojca Dyrektora dla Kościoła i Polski. Bo chociaż wszystkie te dzieła stworzone zostały staraniem wielu osób i środowisk, to nie powstałyby one, gdyby nie inspirujące idee, wytężona praca organizacyjna i osobisty charyzmat Ojca Dyrektora, łączący ludzkie wysiłki.

Serdecznie dziękując za wszystkie dary Ojca posługi, raz jeszcze gratuluję pięknego jubileuszu. Życzę nieustającej opieki Matki Bożej, dużo zdrowia, wielu sił i wszelkiej pomyślności. Jestem przekonany, że dzięki niewyczerpanej energii Ojca Dyrektora wielkie toruńskie dzieło będzie się nadal rozwijać. Proszę przyjąć moje serdeczne pozdrowienia.

Z wyrazami głębokiego szacunku i sympatii,

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda

Tekst za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/inne/art,1635,list-do-ojca-tadeusza-rydzyka-z-okazji-50-lecia-slubow-zakonnych-i-kaplanstwa.html

"Prorok" to historia Prymasa Tysiąclecia, przywódcy duchowego i wizjonera, który pertraktuje z władzami komunistycznymi, by wynegocjować więcej praw dla Kościoła i uciemiężonego narodu. Pozorne porozumienie zmienia się w cichą wojnę, walkę o wolność religijną i godność człowieka. Rząd wszelkimi metodami próbuje zniszczyć Prymasa wraz z jego wiernymi, dążąc do całkowitej ateizacji kraju. W tym celu rozpoczyna akcję o kryptonimie "Prorok", zrzeszającą kilkudziesięciu agentów, którzy będą śledzić każdy krok Prymasa. Niezachwiana wiara i konsekwentna postawa duchownego-społecznika-stratega, a także propagowanie przez niego miłości, wolności i godności jednostki stają się prologiem do upadku komunizmu.

Akcja filmu toczy się w okresie czternastu lat: 1956-1970. Właściwą akcję poprzedza dynamiczny prolog, przedstawiający represje i okrucieństwa, jakich dopuszczały się władze stalinowskiej Polski wobec przedstawicieli Kościoła katolickiego, w tym Prymasa Wyszyńskiego. Pozwala to zrozumieć grozę sytuacji sprzed „odwilży" i tym lepiej pojąć determinację Prymasa w dążeniu do przetrwania Kościoła, zażegnania konfliktu z komunistami i powstrzymania, za wszelką cenę, rozlewu krwi. Film ukaże szerszej publiczności nieznane wątki z życia Kardynała na tle ważnych dla Polski i Polaków wydarzeń historycznych, takich jak obchody milenijne czy wydarzenia z Trójmiasta z grudnia 1970 roku. Pokaże nieugiętego przywódcę, który nie boi się rozmawiać z dążącymi do zniszczenia Kościoła komunistami, a jednocześnie człowieka wiary, który widzi dalej niż jego przeciwnicy.

I jeszcze linka do filmiku o produkcji dzieła: https://youtu.be/D9jFaHt4Ets

(Od Redakcji): Za materiały tu zamieszczone dziękujemy p. Kindze Polak-Gieroń z APG STUDIO w Krakowie.

Małgorzata Janiec

Od 20 lat na krakowskim Placu Inwalidów wmurowany jest kamień węgielny pomnika „Tym, co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956". Sam monument przez te wszystkie lata nie powstał, wyparły go też z planów inne wizje dla tego miejsca. Środowiska patriotyczne mówią o torpedowaniu budowy tego pomnika. Nie zamierzają odpuścić. Związek Konfederatów Polski Niepodległej wystąpił teraz do wojewody z wnioskiem o wybudowanie monumentu, a wcześniej - nacjonalizację terenu, na którym miałby stanąć.

Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 przypomina w swoim wniosku wysłanym do wojewody małopolskiego, że od lat organizacje patriotyczne, w tym kombatanckie, dopominają się o budowę tego pomnika Żołnierzy Niezłomnych. Jego projekt został zaakceptowany przez władze Krakowa z końcem 1999 r., a kamień węgielny wmurowany uroczyście 20 września 2001 roku. "Ten pomnik ma upamiętniać tych, którzy walczyli z rządem komunistycznych zdrajców zainstalowanym w Polsce przez Sowietów. I w tej walce przelewali krew, ginęli, a schwytani byli torturowani i mordowani w katowniach UB lub na podstawie wyroków sądów krzywoprzysiężnych. Oni wszyscy w Niepodległej Polsce muszą być uhonorowani" - przekonują działacze w piśmie do wojewody, którego kopia trafiła też do prezydenta Krakowa.

Pomnik dawno już został zaprojektowany i uzyskał wymagane zgody (już wygasły), autorem projektu jest artysta rzeźbiarz Edward Krzak. Są makiety monumentu. Na 6,5-metrowej wysokości cokole z granitu miał być umieszczony żeliwny odlew - orzeł z rozpostartymi skrzydłami, wznoszący się do lotu - symbol dobra i zwycięstwa - trzymający w szponach węża, czyli symbol zła. Na cokole przewidziano m.in. znak Polski Walczącej.

"Przyrzeczenie przez władze miasta Krakowa wybudowania pomnika nigdy nie zostało zrealizowane, bo wkrótce prezydentem został wieloletni członek komunistycznej partii rządzący do dziś przy wsparciu części radnych nastawionych wrogo do symboli patriotycznych, albo słabo zorientowanych w historii Polski. Nasze kilkunastoletnie Apele do sumień prezydenta miasta Krakowa i radnych zostały odrzucone" - pisze we wniosku Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89. I kwituje, że w tej sytuacji niezbędne jest zastąpienie samorządu Krakowa przez Państwo Polskie.

Autorzy wniosku o nacjonalizację terenu placu, na którym miałby stanąć pomnik, wskazują, że "w ostatnich latach mamy przynajmniej dwa precedensy, kiedy w obliczu antypolskich posunięć władz samorządowych władze państwowe musiały się posuwać do takich reakcji". Jeden przypadek dotyczy postawienia Pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej na placu Piłsudskiego w 2018 roku. Z kolei w 2019 r. władze państwowe przy pomocy specustawy przejęły część gruntów na Westerplatte, aby wybudować tam Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku. Przyjęta przez Sejm ustawa zakładała wywłaszczenie miasta Gdańska z terenu Westerplatte za odszkodowaniem. Jak podkreślają działacze ZKPN, zrobiono to, "bo samorząd Gdańska przez kilkadziesiąt lat całkowicie zaniedbał miejsce, gdzie ginęli żołnierze broniąc Polski przed niemieckim najeźdźcą".

Biuro prasowe wojewody na razie odpowiada, że wniosek w sprawie wybudowania pomnika na placu Inwalidów po uprzedniej nacjonalizacji niezbędnego terenu wpłynął do urzędu i służby wojewody go analizują.

Pomnika „Tym co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956", o jaki zabiegały środowiska patriotyczne, nie ma w planach miasta. W 2007 r. radni zdecydowali, że zamiast niego stanie na pl. Inwalidów pomnik Orła Białego. Miał upamiętniać nie tylko walczących z komunizmem po II wojnie, lecz wszystkich walczących o wolność Polski w latach 1939-1989. Powstała też koncepcja zagospodarowania placu, z pomnikiem Orła Białego, jak też parkingiem podziemnym. Zaktualizowany projekt został przedstawiony kilka lat temu. Ta wersja zakładała pojawienie się strzelistego pomnika, jak wrota stodoły lub samotny biały żagiel, ale też obniżenie placu i wprowadzenie w związku z tym ok. 30-metrowej długości muru oporowego - który ma przyjąć funkcję Muru Pamięci. Wywołało to protesty, podobnie jak przewidziane usunięcie kilku drzew z tamtejszego zieleńca. Po całej batalii w tej sprawie dziś obowiązuje wersja przebudowy z dębem zamiast pomnika, ale także nadal z Murem Pamięci. Pozwolenie na budowę jest ważne jeszcze w tym roku.

- Jeszcze nie wygasło, ale w tym momencie nie mamy takiego zadania w budżecie i na razie się nim nie zajmujemy - mówi nam Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Środowiska patriotyczne podkreślają, że Plac Inwalidów to miejsce, nieopodal którego była siedziba Gestapo i przy którym funkcjonowało więzienie UB. - Nie ma woli, żeby ustawić pomnik w tym miejscu, uświęconym krwią żołnierzy AK, żołnierzy walczących o niepodległość z oboma okupantami, a także z trzecim - z komunizmem - kwituje gorzko całą sprawę Małgorzata Janiec, członek Społecznego Komitetu Budowy Pomnika "Tym, co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956". Pytana o wniosek, który w sprawie pomnika teraz trafił do wojewody, podkreśla, że w tym roku we wrześniu minie 20 lat od momentu wmurowania kamienia węgielnego. - Jestem przekonana, że należy tę sprawę ruszyć, bo to jest historia naszej ojczyzny. Nie pamiętam, aby o inne pomniki postawione w niezbyt odległej przeszłości pytano o zdanie mieszkańców! - mówi.

Również zapytany o apel do wojewody dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, przypomina, że od dawna popiera ono tę koncepcję. - Nie chcę używać słowa "nacjonalizacja", bo bardzo źle się kojarzy, nacjonalizację - wiadomo - komuniści przeprowadzali po '45 roku. Chodzi o przejęcie przez Skarb Państwa od miasta kawałka czy całego placu Inwalidów, może na zasadzie wymiany działek - zaznacza Bukowski. Zmieniające się przez lata pomysły dla placu określa jako próbę storpedowania budowy tego pomnika. - Jestem już przeciwko budowaniu pomników w Krakowie, bo mamy już w zasadzie wszystkich uczczonych, którzy na to zasługują. Tylko jeszcze dwa pomniki zostały: Armii Krajowej i Tym, co stawiali opór komunizmowi. I gwarantuję, że środowiska patriotyczne Krakowa już nie będą wnioskowały o żaden inny pomnik - zapewnia dr Bukowski.

Krakowski magistrat poproszony o komentarz do wniosku o wybudowanie monumentu i nacjonalizację terenu pod niego. Kierownik biura prasowego urzędu Dariusz Nowak odpowiada: - Zwracamy uwagę na fakt, że jest jakaś ironia losu w tym, że ci, którzy chcą upamiętnić stawiających opór komunizmowi, sami chcą na siłę realizować to przedsięwzięcie stosując metody z tamtych czasów. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że pomników, które mają być naszą wspólną pamięcią historyczną, nie można stawiać na siłę, ponieważ mają jednoczyć, a nie dzielić. - Zważywszy na to, że jednak zdecydowana większość (?) krakowian była przeciwna budowie pomnika, nie sądzimy, by wojewoda podjął decyzję o nacjonalizacji – dodaje Dariusz Nowak. Plac Inwalidów według koncepcji miasta ma stać się w efekcie przebudowy przedłużeniem parku Krakowskiego. Na zdjęciu powyżej nowa wizualizacja Placu Inwalidów - kamień węgielny pod drzewem. Ironia losu czy też chichot historii w wydaniu miejskich urzędników.

Mirosław Boruta Krakowski

Maria Kaczyńska uznawana była za niedościgły wzór - Pierwszą Damę w najlepszym znaczeniu tych słów. Wykształcenie, elokwencja, szyk, klasa i takt, a przede wszystkim - niezwykła serdeczność wobec wszystkich, których napotykała na swej drodze...

Była dla swojego Męża prawdziwą towarzyszką życia, kochającą, troskliwą i opiekuńczą.

Była także znakomitą rozmówczynią, znającą kilka języków obcych oraz wnikliwym analitykiem Jego poczynań - Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

I choć minęło już 11 lat odkąd nie ma Ich wśród nas, pozostała wielka pustka, niewysłowiona tęsknota i ogromny żal...

Fragmenty tekstu za: https://www.se.pl/wiadomosci/newsy/taka-naprawde-byla-maria-kaczynska-dziennikarka-ujawnila-nieznany-fakt-nie-da-sie-opanowac-lez-aa-jKGS-VYbK-qSp4.html

Andrzej W. Waligóra

Ryszardzie! Odszedłeś według wielu bez pożegnania, czyli niekoniecznie spodziewałeś się, że po drodze paskudnej, którą się wszyscy poruszamy w tym smutnym 2021 roku, wpadniesz w jakąś "dziurę", która okaże się być "tą ostatnią". Za komuny równie parszywej, mieliśmy setki spotkań i rozważań podczas wspólnie przeżywanych zderzeń i zdarzeń ze sztuką, gdy narzekaliśmy w latach 70. na ograniczenia, cenzurę i konieczności kombinowania, zamiast możliwości chociażby utrzymywania się z muzyki czy sztuki, bo akurat te były pod bacznym okiem służb bardzo specjalnych.

Twoje wyczucie i stoicki spokój podczas uzgadniania z opiekunami Wydziału Paszportów, tras koncertowych i przekonywania ich o pokonywaniu w ten sposób przepaści pomiędzy zgniłym zachodem a wolnościową wschodnią polityką kulturalną było nie lada, cyrkową wręcz, sztuką. Dość tych ważnych wspominań...

Pamiętam ostatnią informację z FB - Summer Jazz Festival, że we środę przed Wigilią 2020 roku odbyła się w Piwnicy druga sesja nagrań z serii Jazz z Krakowa. Rejestrowały zespoły: Jazz Band Ball Orchestra, Old Metropolitan Band, Krzysztof Ścierański Quartet, Maciej Kłeczek/Jacek Chruściński Trio i Soul Finger. Zapewniam wszystkich, że Rysiek (fot. facebook.com/KlubPodJaszczurami) raczej nic nie przekazywał..., że się z Krakowem i Rodziną zamierza żegnać. A jednak - zasmucił mnie ten fakt bardzo, bardzo mocno!

„Życzę Wam, Drodzy Diecezjanie, byście przytuleni do Zmartwychwstałego mężnie trwali przy dobru i odważnie przeciwstawiali się złu! Chrystus żyje – ten sam dziś, co i przez wszystkie wieki! A my ufamy Jemu, że i nas obdarzy niekończącym się życiem!” – napisał w życzeniach wielkanocnych do diecezjan biskup włocławski Wiesław Mering. Życzenia wielkanocne Biskupa Włocławskiego zostaną odczytane w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego w kościołach diecezji.

Bp Mering nakreślił kontekst, w jakim przeżywane są tegoroczne święta: „Opustoszały nasze świątynie, spotykamy się z atakami na nasze świętości, życie społeczne zostało wypełnione wulgarnością. Boga usiłują wyprowadzić z życia osobistego, rodzinnego i narodowego. Kłamstwa i bluźnierstwa, chora ideologia, wyznawana przez agresywną mniejszość, rości sobie pretensje do zawładnięcia kulturą i poglądami większości! Przygnębia nas ta sytuacja. Pytamy trwożnie: dokąd idziesz świecie, Europo, Polsko?! Dotknięci mocami zła uwierzyliśmy, że nic nie możemy zrobić, że dobro i prawda przegrały!”

Odpowiedzią na te lęki i wątpliwości jest zmartwychwstały Chrystus: „O Nim też myślano, że został zwyciężony, pokonany przez Złego! Jakież to były złudzenia! (…) To właśnie jest fundament naszego optymizmu i nadziei. Zmartwychwstanie wnosi nadzieję do każdego wypełnionego wiarą serca. Śpiewamy w popularnej pieśni, że Chrystus jest zwycięzcą śmierci, piekła i szatana!”

„Drodzy Siostry i Bracia! Wpatrujcie się w Zmartwychwstałego, przyjmijcie Go z najgłębszą wiarą do serc i domów. Nie wierzcie rozmaitym prorokom usiłującym rozmyć naszą chrześcijańską tożsamość. Z Jezusem przezwyciężymy wszystkie lęki, każde zło! (…) Radosnych, mimo wszystko, i błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego” – życzył wiernym biskup włocławski Wiesław Mering.

Tekst i ilustracja za: https://www.diecezja.wloclawek.pl/pl,news2,wielkanocne_zyczenia_biskupa_wloclawskiego_wieslawa_meringa,1741.html#tresc_strony

raffaellinodelgarboNa świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat (Ewangelia Świętego Jana 16, 33).

Czas święty pozwala się nam odradzać a Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa to najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości, On zwyciężył...

Wspaniałych Świąt Wielkanocnych... życzy Państwu cały Zespół Krakowa Niezależnego 😉

Raffaellino del Garbo (1466–1524), Zmartwychwstanie (Galleria dell'Accademia, Florencja).

A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień? Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu (1 Kor 15, 54-58).

Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie życzy Wszystkim Państwu zdrowych, obfitych i głęboko przeżywanych Najważniejszych Świąt - Pańskiego Zmartwychwstania.

W imieniu Zarządu i Komisji Rewizyjnej - dr Mirosław Boruta Krakowski, prezes

Radio Maryja

W Rzeszowie dwóch młodych mężczyzn włamało się do kościoła, aby urządzić libację alkoholową. Sprofanowali świątynie i zniszczyli jej wyposażenie. Jeden z napastników pobił księdza proboszcza, który zjawił się na miejscu. Młodzi mężczyźni włamali się do zabytkowego kościoła na osiedlu Budziwój w Rzeszowie. W świątyni urządzili libację alkoholową. Poprzewracali drewniane ławki, połamali krzesła. Zniszczyli dwa ołtarze i powybijali szyby w oknach. Ubrudzili także swoją krwią posadzkę i ołtarz. Zaalarmowany o włamaniu na miejscu pojawił się ks. Mieczysław Lignowski, proboszcz parafii Matki Bożej Śnieżnej w Rzeszowie.

„Wnętrze kościoła zdemolowane. Wszędzie butelki po alkoholu, na ołtarzu stała butelka wódki. Dwaj młodzieńcy, którzy pokaleczyli się, wchodząc przez okna, uciekli do zakrystii. (…) Jeden z nich wrócił i zaatakował mnie, okładał mnie pięściami po głowie. Udało mi się wezwać policję” – poinformował ks. Mieczysław Lignowski.

W trakcie zatrzymania mężczyźni byli pijani. 18-letni Mikołaj K. i 20-letni Paweł S. zostali aresztowani na trzy miesiące. Usłyszeli zarzuty zniszczenia kościoła i jego wyposażenia, które jest zabytkowe, naruszenia miru domowego oraz kierowania gróźb karalnych pod adresem księdza i pobicia go. Grozi im nawet 8 lat więzienia. – W przeciągu niespełna tygodnia mamy do czynienia z drugim już takim poważnym aktem wandalizmu wobec świątyń. Przypomnę, że jeszcze w ubiegłym tygodniu miało miejsce podpalenie kościoła Świętego Krzyża na lubelskich Bronowicach – przypomniał dr Marcin Jakubczyk.

Motywy kobiety, która podpaliła kościół w Lublinie nie są znane. Grozi jej kara do 10 lat więzienia. We wtorek doszło do napaści na księdza prałata Adama Myszkowskiego w Wielkiej Woli-Paradyżu. 69-letni kustosz sanktuariom Pana Jezusa Wielkowolskiego z poważnym urazem głowy w stanie ciężkim trafił do szpitala. W środę parafianie wraz z księdzem biskupem Markiem Stolarczykiem modlili się w intencji swojego proboszcza.

W ostatnim czasie mamy do czynienia z medialną nagonką na księży – akcentował dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog. – Media, które są przede wszystkim w lewicowych rękach, robią wszystko, żeby zniszczyć autorytet Kościoła. To jest niesamowicie przykra sprawa szczególnie w naszym społeczeństwie, w którym ksiądz był zawsze ogromnym autorytetem dla społeczności lokalnej i takim autorytetem uniwersalnym – ocenił ekspert.

Do atakowania osób wierzących i kościołów namawiają też liderzy proaborcyjnych protestów.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/kolejne-ataki-na-ksiezy

Elżbieta Morawiec*

Szanowny Panie Ministrze,

jak wiem, Teatr Polski w Warszawie jest subsydiowany przez Ministerstwo. Otóż jako wieloletni i - jak sądzę - znaczący krytyk teatralny i po prostu obywatelka - nie życzę sobie, aby także za moje podatki zachęcano w teatrze do podpalania kościołów, co mialo miejsce w pseudosztuce Demirskiego "M.G.".

W Warszawie bezcześci się kościoły, w Lublinie usiłowano podpalić kościół Św. Krzyża... Przy horrendalnej "Klątwie" ministerstwo mogło umyć ręce (Teatr Powszechny jest na garnuszku miasta), tu już nie można. I nie wolno dopuścić do tego, aby teatry stały sie rozsadnikiem dzikiego barbarzyństwa. Wątpliwego smaczku całej sprawie dodaje, że przed premierą Demirski prezentował swoją koszulę z napisem "Burn your local church"! Na to są paragrafy prawa. Czy pan Minister ma zamiar zamknąć oczy na takie rzeczy?

Z poważaniem, dr Elżbieta Morawiec

* Autorka to krytyk teatralny od 1965 roku, opublikowała wiele książek o teatrze.

Radio Maryja

Platforma Obywatelska rusza ze zbiórką podpisów pod inicjatywą ustawodawczą, która ma doprowadzić do likwidacji kanału informacyjnego telewizji publicznej. Szanse na powodzenie akcji są jednak bardzo małe.

Platforma Obywatelska w ciągu dwóch tygodni zebrała 7 tys. podpisów, aby założyć komitet inicjatywy ustawodawczej. Jego celem będzie złożenie w Sejmie obywatelskiego projektu ustawy likwidującej TVP Info. – Telewizję publiczną należy zbudować od nowa. Trzeba przywrócić standardy rzetelnego dziennikarstwa – stwierdził przewodniczący PO Borys Budka.

Aby inicjatywą zajął się Sejm, podpisać się pod nią musi co najmniej 100 tys. obywateli. Rodzą się wątpliwości, czy partii uda się zebrać takie poparcie w sytuacji, gdy jej pomysłu nie akceptują pozostałe siły opozycyjne. – Lewica nie poprze takiego projektu, ponieważ Lewica w swoim programie od zawsze ma utrzymywanie nadawcy publicznego – zwrócił uwagę poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. Przeciwni są również ludowcy. – Nie popieramy takiego pomysłu, dlatego że telewizja publiczna jest potrzebna – zaznaczył poseł PSL Mieczysław Kasprzak. Pomysły Platformy zmieniają się w zależności od tego, w jakim jest miejscu – mówił poseł Konfederacji Robert Winnicki. – Kiedyś była partią konserwatywną, dziś jest lewicową. Kiedyś była partią rządzącą, korzystała z mediów publicznych. Dziś jest w totalnej opozycji i dlatego chce je likwidować. Myślę, że PO zmieniłaby się, jak tylko – nie daj Boże – wróciłaby do władzy – wskazał.

Platformie będzie trudno zrealizować plan, jednak jest on w swoim założeniu bardzo niebezpieczny – stwierdził poseł PiS Jan Mosiński. – Jest to zamach na pluralizm mediów, można powiedzieć, że dzisiaj telewizja publiczna, a jutro inne niewygodne dla PO publikatory – powiedział polityk.

Platforma nie może się pogodzić nie tylko ze zmianą na scenie politycznej, ale również ze zmianami na rynku medialnym. – Za rządów PO przekaz telewizji publicznej, TVN-u, czy Polsatu były przekazami do siebie w miarę zbliżonymi i kompatybilnymi – zauważył politolog dr Aleksander Kozicki.

PO od lat zapowiada ponadto likwidację ważnych instytucji państwowych: IPN i CBA. – Ściganie przestępców to zadanie dla policji i służb, a nie dla polityków – stwierdził w 2016 roku Grzegorz Schetyna. – Zlikwidujemy IPN – zapewniał także wówczas polityk. Zapowiedzi Grzegorza Schetyny podtrzymuje jego następca, Borys Budka. – Z pewnością w tej formule IPN nie ma racji bytu – stwierdził obecny przewodniczący PO.

Propozycje Platformy są antypaństwowe – zauważył socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. – Walka z państwem polskim w wykonaniu PO to chyba główny element programu, którego nie ma, ale jednak jest – skrytykował politolog. Nowe pomysły Platformy Obywatelskiej nie zwiększają jej poparcia w sondażach. Partia Borysa Budki traci wyborców i czuje oddech na plecach ugrupowania Szymona Hołowni.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/po-chce-likwidacji-tvp-info

„Czyściec” - kinowa propozycja na Święto Zmarłych - to najnowsze dzieło Michała Kondrata, autora docenionych w Polsce i za granicą obrazów „Miłość i Miłosierdzie” oraz „Dwie korony”. W swoim kolejnym filmie reżyser zastanawia się nad tym, co czeka nas na końcu naszej ziemskiej egzystencji. Jak sam wspomina, postanowił w tej opowieści posłuchać mistyków - m.in. ojca Pio czy św. Faustyny - którzy dzięki bożej łasce mogli zobaczyć zaświaty oraz obcować z duszami zmarłych (fot. filmweb.pl). „Spisane przez nich świadectwa pozwalają nam poznać namiastkę tego, co czeka nas po drugiej stronie” - mówi Michał Kondrat.

W „Czyśćcu” reżyser przywołuje też postać granej przez Małgorzatę Kożuchowską Fulli Horak - kobiety, która spędziła 10 lat w łagrach, a po wojnie przeszła wewnętrzną przemianę z agnostyczki w mistyczkę i przekazała liczne świadectwa o duszach czyśćcowych. Zdaniem Michała Kondrata Fulla Horak jest postacią, z którą łatwo się utożsamić. „Jej początkowy sceptycyzm wobec wiary w Boga i jego ingerencji w sprawy tego świata był moim zdaniem naturalny. Mimo to często powtarzała „Boże, jeśli istniejesz, daj mi światło”. Fulla była intelektualistką, filozofką i nie kierowała się tylko emocjami, ale potrzebowała solidnych dowodów na istnienie Boga. W pewnym momencie życia zyskała pewność, która pozwoliła jej uwierzyć. Przeżyła niezwykłe mistyczne doświadczenie, które rozpoczęło dalszy rozwój jej wiary” - dodaje reżyser.

„Nasz film powstał jako rodzaj przewodnika i pomocy w zrozumieniu dość trudnych prawd wiary, zagadnień teologicznych dotyczących zbawienia i życia wiecznego. Ponieważ poruszamy się cały czas w obrębie tajemnicy, już w pierwszych scenach filmu pokazujemy, do którego momentu nauka może nam odpowiedzieć na pytania dotyczące życia i śmierci, a gdzie pojawiają się kwestie, które objaśnić mogą objawienia mistyków Kościoła katolickiego. Oczywiście szanuję i rozumiem, że jest to perspektywa, z którą nie wszyscy muszą się zgadzać. Myślę jednak, że nawet dla osoby niewierzącej może to być interesujący punkt widzenia, który warto poznać” - podkreśla Michał Kondrat.

Zapowiedź filmu "Czyściec" znajdą Państwo tutaj: https://youtu.be/Geq65uxmVS8

W czasie wizyty u znajomych, Fulla Horak (Małgorzata Kożuchowska) poznaje kobietę, której niezachwiana wiara w Boga robi na wszystkich ogromne wrażenie. Spotkanie to odciska piętno na Fulli i zmusza ją do duchowych poszukiwań i powrotu do wartości, które odrzuciła przed laty. Pewnej nocy, pogrążona w modlitwie Fulla doświadcza objawienia. Ukazuje się jej Magdalena Zofia Barat – zmarła 70 lat wcześniej założycielka zgromadzenia Najświętszego Serca. To pierwsza z dusz Świętych Opiekunów, które będą nawiedzać mistyczkę. Kolejne, w tym Jana Bosko, Teresy od Dzieciątka Jezus czy Joanny d’Arc, odkryją przed kobietą niezwykłą wiedzę na temat nieba, piekła i czyśćca. Wszystkie te doświadczenia Fulla opisze w swojej książce „Święta Pani”, gdzie podejmuje m.in. temat zaświatów..A zawarta w niej mądrość wykroczy poza czas i przestrzeń, łącząc w jedno duchowe doświadczenia Fulli oraz objawienia świętego Ojca Pio, świętego Ojca Stanisława Papczyńskiego i świętej Faustyny Kowalskiej.

Produkcja: Polska 2020 / Gatunek: dramat, historyczny, religijny / Reżyseria i scenariusz: Michał Kondrat („Miłość i Miłosierdzie”, „Dwie korony”) / Obsada: Małgorzata Kożuchowska („Banksterzy”, „Proceder”, „Listy do M. 2”), Philippe Tłokiński („Kurier”, „Volta”), Ida Nowakowska („Sala samobójców”, „Bandyta”), Kamila Kamińska („Miłość i Miłosierdzie”, „Najlepszy”, „Listy do M. 3”), Olga Bończyk („Na dobre i na złe”, „Serce gór”), Marcin Kwaśny („Dywizjon 303. Historia prawdziwa”, „Listy do M. 3”), Małgorzata Lewińska („Przedwiośnie”, „Miłość i miłosierdzie”), Maria Niklińska („Czarny”, „Ja wam pokażę”), Henryk Gołębiewski („Pod Mocnym Aniołem”, „Edi”), Dorota Piasecka („Róża”, „Skazany na bluesa”), Mateusz Dobies („Ojciec Mateusz”, „Pierwsza miłość”).

(Od Redakcji): Za materiały tu zamieszczone dziękujemy p. Kindze Polak-Gieroń z APG STUDIO w Krakowie.