Przeskocz do treści

Stefan Budziaszek

8 czerwca 2019 roku na krakowskim Zwierzyńcu odbył sie już ósmy, tradycyjny "Bal Na Stawach", w którym udział wzięli m.in.: warszawski zespół "Menele", "Zwierzynieckie Kindry" oraz młoda, utalentowana krakowska piosenkarka Zofia Sydor i perkusista "Skaldów" Jan Budziaszek. Nad całością czuwał organizator koncertu Jarosław Sokół. Zapraszam Państwa do obejrzenia filmu: https://www.youtube.com/watch?v=ZyCNSzUk3Lw

Jerzy Bukowski

Jeden z najwybitniejszych żyjących polskich filozofów, uczeń wielkiego Romana Ingardena, profesor doktor habilitowany Władysław Stróżewski, został odznaczony papieskim Orderem Rycerskim Świętego Sylwestra za wybitne osiągnięcia w dziedzinie nauki i sztuki, a przez Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej uhonorowany doktoratem honoris causa.

Uroczystość wręczenia Orderu odbędzie się 24 maja w Akademii Ignatianum w Krakowie (laudację wygłosi jeden z jego uczniów prof. Paweł Taranczewski), a doktoratu hc 10 maja w auli UP.

Urodzony w 1933 roku w Krotoszynie mój naukowy mistrz, pod którego kierunkiem pisałem pracę magisterską i doktorską, rozpoczął pracę w Katedrze Historii Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego po obronie pracy doktorskiej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w 1957 roku. Był na UJ kolejno dyrektorem Instytutu Filozofii, dziekanem Wydziału Filozoficzno-Historycznego oraz Wydziału Filozoficznego.

Zajmuje się ontologią, aksjologią, antropologią filozoficzną i - wzorem Ingardena - estetyką, w której najbliższa jest mu tematyka muzyczna. Do jego głównych dzieł naukowych należą „Dialektyka twórczości” „Pytania o arché”, „Istnienie i sens”, „Logos, wartość, miłość”, „O wielkości. Szkice z filozofii człowieka”, „Ontologia”, „Wokół piękna. szkice z estetyki”.

Pełnił szereg prestiżowych funkcji w towarzystwach naukowych i wydawnictwach, jest członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk, członkiem Polskiej Akademii Umiejętności, redaktorem naczelnym „Kwartalnika Filozoficznego”, członkiem zespołu redakcyjnego miesięcznika „Znak” i „Tygodnika Powszechnego”, prezesem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Filozoficznego, przewodniczącym jury prestiżowej Nagrody im. Jana Długosza przyznawanej corocznie przy okazji krakowskich Targów Książki za najwybitniejsze dzieło humanistyki, należy do PEN Clubu i do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (fot. diecezja.pl).

Jako profesor Ignatianum, gdzie nadal - mimo osiągnięcia już dawno wieku emerytalnego - wykłada, cieszy się ogromnym szacunkiem studentów i pracowników naukowych, którzy doceniają oraz podziwiają jego rozległa wiedzę (nie tylko filozoficzną) kunszt retoryczny, życzliwość, umiejętność wsłuchiwania się w głosy słuchaczy.

Order Rycerski Świętego. Sylwestra został ustanowiony przez Grzegorza XVI w 1841 roku dla uczczenia papieża Sylwestra I. Przyznanie go jest równoznaczne z przystąpieniem do Rycerskiego Zakonu Św. Sylwestra, które łączy się z automatycznym przyznaniem osobistego szlachectwa i tytułu rycerza. Ma postać złotego emaliowanego krzyża maltańskiego, na którego awersie widnieje wizerunek Św. Sylwestra, a na rewersie napis: „1841 Gregorius XVI restituit”.

Drodzy Rodacy!

Szanowni Państwo!

Zbliżają się Święta Wielkanocne. To czas radości i nadziei, czas spędzany w gronie rodziny i najbliższych, czas, w którym chcemy być razem, by dzielić się dobrem i miłością.

Z tej okazji chcemy życzyć Państwu wielu pogodnych i ciepłych chwil. Niech te dni upłyną Państwu w serdecznej atmosferze. Bądźmy w tym wyjątkowym, świątecznym czasie razem, okazując sobie życzliwość.

Pamiętajmy o tych, którzy Święta spędzają samotnie, i o tych, którzy potrzebują naszej pomocy. Włączajmy się w wielkanocne akcje charytatywne.

Niech w tych dniach na każdym kroku towarzyszą nam serdeczność i uśmiech.

Szczególne pozdrowienia kierujemy do Polaków, którzy mieszkają z dala od Ojczyzny, i żołnierzy oraz funkcjonariuszy pełniących służbę na misjach.

Wszystkim naszym Rodakom w kraju i za granicą życzymy radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda

Za: https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1382,zyczenia-z-okaji-swiat-wielkiej-nocy.html

Chciałem życzyć Państwu Wesołych Świat, niech Zmartwychwstały Chrystus przyniesie do Państwa domów radości z małych rzeczy a jednocześnie pozwoli Państwu dodać siły, wiary…

No i to co najważniejsze, niech te Święta wzmocnią Państwa rodzinę, która jest fundamentem cywilizacji chrześcijańskiej.

Błogosławionych Świąt.

Za: https://twitter.com/piotrzpolski

Mirosław Boruta

To było dziewięć lat temu, a wciąż wydaje się, że to było... wczoraj. Pierwsze chwile, niedowierzanie, szukanie nadziei, "może to nieprawda", "może ktoś przeżył"... Żal tak wielki, trwający wiele dni, wiele miesięcy, wiele lat. Uroczystości w Warszawie, uroczystości w Krakowie w Bazylice Mariackiej i na Wawelskim Wzgórzu. Miesięcznice Smoleńskie, marsze, pochody, spotkania. I wciąż mozolne zbliżanie się do prawdy, może już niebawem. 18 kwietnia 2019 roku znów "pożegnaliśmy" śp. Parę Prezydencką. I wciąż, niezmiennie, pamiętamy Ich wielkość...

O rocznicy poinformowała także Kronika Krakowska (04:00-06:20):
https://krakow.tvp.pl/42265312/18042019-1830

Radio Maryja

Rząd przyspiesza z programem Emerytura plus. Projekt ustawy przeszedł pierwsze czytanie. Opozycja zgłasza poprawki i zarzuca rządowi, że program ma przekonać seniorów do głosowania na PiS. W odpowiedzi premier Mateusz Morawiecki wytknął swoim politycznym przeciwnikom brak wiarygodności i argumentuje, że Emerytura plus to element szerokiej strategii. Prace nad programem Emerytura plus nabierają tempa.

– To dla nas program fundamentalny, program społeczny, jeden z programów powszechnych, jeden z programów, który ma zmieniać, poprawiać życie naszych obywateli – mówił premier Mateusz Morawiecki. Projekt ustawy o „trzynastce” dla emerytów trafił do Sejmu. Rząd za cel stawia sobie budowanie bardziej sprawiedliwego państwa, co podkreślał premier Mateusz Morawiecki. – Czymże jest państwo bez sprawiedliwości? Chyba tylko bandą zbójców – wskazał premier. Premier tłumaczył, że tzw. trzynastka to jeden z trzech impulsów finansowych, jakie w tym roku rząd adresuje do emerytów.

– Ubiegłoroczna waloryzacja była najwyższa od pięciu lat – powiedziała minister Elżbieta Rafalska. To – jak mówiła szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej – pierwszy element szerokiego programu. – Nie ma takich osób, które mają wymagany czas pracy, a otrzymałyby waloryzację niższą niż 70 zł, a pamiętamy, że bywało tak, że wynosiła ona 5-6 zł – dodała szefowa resortu rodziny.

Drugim elementem jest 13. emerytura i trzecim zapowiedziana przez rząd obniżka PIT-u o jeden punkt procentowy. Projekt ustawy, jaki trafił do Sejmu, budzi wątpliwości opozycji. – Przejęliście nieumiejętnie projekt trzynastej emerytury, ten zgłosił w Łodzi jesienią 2017 roku Grzegorz Schetyna – mówiła poseł PO Magdalena Kochan.

Premier podkreślał, że opozycja wciąż zmienia zdanie i wypomniał swoim politycznym przeciwnikom wydłużenie wieku emerytalnego. – Tym rzeczywiście różnimy się od Koalicji Europejskiej, od Platformy Obywatelskiej, że my nie tylko składamy obietnice, ale je wykonujemy, je realizujemy – powiedział premier. – Tutaj wreszcie mamy rząd, który wie, czym jest prawdziwa i mądra polityka zrównoważonego rozwoju kraju – stwierdził socjolog Mirosław Boruta.

Trzynastą emeryturę poprze Kukiz’15. Poseł Agnieszka Ścigaj przypomniała jednak, że emeryci i renciści, których duża cześć żyła poniżej minimum socjalnego, wciąż czekają na więcej. – Tym ludziom należy się stały wzrost dochodów, dlatego że oni sobie już na to zapracowali – zaakcentowała poseł Kukiz’15 Agnieszka Ścigaj.

PSL odczytuje działania rządu jako walkę o głosy. – Bo dlaczego emeryci mają płacić za to, że w przyszłym roku nie ma wyborów. Czy w przyszłym roku koszty życia będą niższe – pytała poseł PSL Urszula Pasławska. Socjolog Mirosław Boruta stwierdził, że to praktyka znana z poprzednich rządów i dodaje, że PO-PSL koncentrowało się na tych grupach, które gwarantowały jej przedłużenie władzy. – Na grupach związanych z dużymi koncernami medialnymi, na grupach majętnych – powiedział socjolog Mirosław Boruta.

Systemowych działań w sprawie emerytur domagał się poseł Robert Winnicki z Ruchu Narodowego. – Dzisiaj tą kwestią, która powinna was zajmować, to kwestia całościowej reformy systemu emerytalnego, to kwestia niewydolności tego systemu – mówił poseł Robert Winnicki.

Premier argumentował, że rząd chce dzielić się pieniędzmi z grupą, która jest najbardziej potrzebująca. Zdania na opozycji są jednak podzielone. Marek Belka, „jedynka” na listach Koalicji Europejskiej, nazwał 13. emeryturę ochłapem. Stąd takie słowa premiera Mateusza Morawieckiego. – Czy odżegnujecie się od tych słów waszego czołowego przedstawiciela? Pytam Platformę Obywatelską i Koalicję Europejską – podsumował premier Mateusz Morawiecki.

Jednorazowe świadczenie, tzw. trzynastka, ma trafić do blisko 10 mln osób. Dla budżetu to koszt około 11 mld zł. Według badania CBOS, program Emerytura plus popiera 84 proc. społeczeństwa.

Tekst i zrzuty ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/projekt-emerytura-plus-zostal-pozytywnie-przyjety-przez-wiekszosc-sejmu

10 kwietnia 2019 roku w Warszawie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda weźmie udział w obchodach 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej:
11:40 - Złożenie wieńców na grobach śp. Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, śp. ks. Józefa Jońca, śp. ks. Zdzisława Króla, śp. ks. Andrzeja Kwaśnika (Świątynia Opatrzności Bożej, ul. Ks. Prymasa A. Hlonda 1).
13:00 - Złożenie wieńców przed pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej oraz na grobach ofiar katastrofy (Cmentarz Wojskowy, ul. Powązkowska 43/45).
16:00 - Złożenie zniczy przed pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku i pomnikiem śp. Lecha Kaczyńskiego (pl. Marszałka Józefa Piłsudskiego).
16:25 - Złożenie znicza przed tablicą poświęconą śp. Prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu (południowe skrzydło Pałacu Prezydenckiego, ul. Krakowskie Przedmieście 48/50).
19:00 - Udział Pary Prezydenckiej we Mszy Świętej w Bazylice Archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela (ul. Świętojańska 8).
20:45 - Udział Prezydenta RP w uroczystościach przed Pałacem Prezydenckim. Planowane jest wystąpienie Prezydenta RP.

Adam Zyzman

Przez kilkadziesiąt minionych lat współczesnej Polski najwyższym przejawem „braku tolerancji” dla środowisk homoseksualnych było agresywne i wulgarne warknięcie, a i to zazwyczaj w sytuacjach prowokacji ze strony samych zainteresowanych. Akty fizycznej przemocy lub ostracyzmu ze strony sąsiadów zdarzały się bardzo rzadko, a wspólne zamieszkiwanie dwóch czy więcej osób tej samej płci w jednym mieszkaniu nie budziły żadnych niezdrowych podejrzeń. Z pewnością zaś nikt nie domagał się publicznie penalizacji takich związków, a Jerzy Waldorff cieszył się powszechnym szacunkiem, gdyż to co miał do powiedzenia Polakom nigdy nie dotyczyło jego spraw intymnych.

W wyniku kolejnych akcji środowisk homoseksualnych, jak parady miłości, akcje „coming out”, domaganie się coraz większych praw dla siebie wbrew obowiązującej zasadzie równości obywateli, fałszywa propaganda na temat zakresu zjawiska „homofobii” w Polsce, aż po ostatnie wystąpienia Roberta Biedronia i jego partnera życiowego Śmiszka oraz Rafała Trzaskowskiego i jego zastępcy Rabieja, doprowadziły do tego, że w przestrzeni medialnej pojawiły się oficjalnie wezwania do penalizacji i kar więzienia nie tylko dla propagatorów publicznej deprawacji i z drugiej strony dla „homofobów”, ale także dla samych osób dotkniętych homoseksualizmem! A tego, odkąd pamiętam, nie było!

Rodzi się wiec pytanie: co stało się z Polakami, że tak bardzo się zradykalizowali? Co doprowadziło do tego, że homoseksualizm traktowany przez lata, jako nieszkodliwa odmienność występująca zazwyczaj w środowiskach artystycznych, zaczęła być postrzegana, jako zagrożenie społeczne? – Otóż stoję na stanowisku, że zjawisku temu winne są same środowiska homoseksualne, które swymi zachowaniami przekroczyły granicę niepisanej umowy społecznej wzajemnego zgodnego współistnienia. To one wypowiedziały wojnę obyczajową większości społeczeństwa, szargając nie tylko wszystko, co dotychczas było dla Polaków święte, ale wykorzystując poparcie Zachodu rozpoczęły realizację inżynierii społecznej, która ma tej niewielkiej, ale hałaśliwej garstce dać przywilej panowania nad pozostałą większością wraz z prawem ingerencji w wychowanie młodego pokolenia!

Jak to się skończy? Nie jestem optymistą i uważam, że żądania penalizacji homoseksualizmu to dopiero wstęp, do zdecydowanej reakcji większości społeczeństwa w obronie swoich praw, jako większości, jak również praw konstytucyjnych dotyczących wychowania dzieci w rodzinie. Dlatego nie zdziwię się, jeśli środowiska te spotkają się z autentyczną agresją o skali trudnej do przewidzenia. Oczywiście odbije się to negatywnie na obrazie Polski i Polaków w świecie, ale jeśli do tego, nie daj Boże, który potępiasz akty sodomickie, dojdzie, pamiętajmy, że winnymi za to zło są, już dziś” panowie Biedroń, Trzaskowski i Rabiej oraz ich apologeci!

Kraków jako jedyne polskie miasto znalazł się w zestawieniu 30 najmodniejszych miast świata stworzonym przez The Global Language Monitor.

A w krajowym modowym rankingu ustąpił pierwszego miejsca Warszawie, a mimo to nadal nadal zwycięża w kategorii kształcenia specjalistów w tej branży. Walka była zacięta, ale Kraków - wicelider depcze Stolicy po piętach!

Stolica Małopolski ma się czym pochwalić, jeśli chodzi o jego modową stronę.

– Nie da się nie zauważyć Krakowa. To miasto ma swoje mody, często niezależne od tego, co na wybiegach – komentuje wyniki zestawienia Harel, blogerka i dziennikarka modowa.

Tekst i zdjęcie za: https://galeriamarek.pl/blog/modowy-ranking-miast/krakow

Jadwiga Klimkowicz

Zdjęcia w tekście p. Marcin Stawinoga.

"Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby dzisiejsze święto w Imbramowicach wypadło tak pięknie i godnie. Cieszymy się wspólnie z wielkiej wartości jaką jest wolność i pamiętajmy o współczesnej odpowiedzialności za naszą ojczyznę i jej powodzenie" - podsumował wspólne świętowanie wójt Gminy Trzyciąż, p. Roman Żelazny. Organizatorem uroczystości była Biblioteka i Ośrodek Animacji Kultury Gminy Trzyciąż przy udziale Starostwa Powiatowego w Olkuszu.

Szanowni Państwo, w ostatnim czasie rzadko informowałam o naszych poczynaniach czyli wydarzeniach przygotowanych przez Teatr Słowa i Tańca JK. Przyznam się szczerze, iż trochę nie nadążam, gdyż dzieje się sporo. Jednak dzisiejszym materiałem chciałabym zachęcić do śledzenia naszej strony na facebooku, ale i do dalszego obserwowania strony Krakowa Niezależnego.

Pragnę też bardzo serdecznie podziękować właścicielowi "Piekarni Mojego Taty" za wsparcie w postaci prawdziwego chleba, którym podczas naszych spotkań możemy Państwa częstować, oraz p. Monice Kocbuch z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa za książki, które wiem, że już Państwo i czytacie i polecacie innym, a na tym nam właśnie zależy. Dziękuję także p. Bożenie Kościej za materiał, na którym mogłam się oprzeć przy realizacji spektaklu z Grupą Teatralną im. Ksieni Zofii Grothówny, działającej przy klasztorze Sióstr Norbertanek w Imbramowicach, spektaklu, który odbył się 15 sierpnia 2018 roku (poniżej link do spektaklu), a który chciałam dziś w wielkim skrócie Państwu polecić. Imbramowice i klasztor Sióstr Norbertanek to tylko 30 min od centrum Krakowa a spędzić można tam cudowny i niezapomniany, pełen ducha czas!
https://www.youtube.com/watch?v=7nh_s44Evx0

Klasztor. Cudowne ocalenie

"Tu bodaj w paru słowach chcę wspomnieć o Furgale, który odwiózł w nocy rannych powstańców do Krakowa, o pięknej roli klasztoru, który narażając się na doraźne niebezpieczeństwo i srogie później represje, z prawdziwym bohaterstwem ocalił życie wielu powstańcom. Ranni leżeli pokotem w kościele. Los jeńców był straszny. Dzicz kozacka wiązała ich do koni puszczanych w cwał, tak że na miejsce przywłóczono kupę okrwawionego mięsa ludzkiego" (ze wspomnień rodzinnych - Novaków, doc. dr Zygmunt Novak, rękopis na prawach autorskich 14 VIII 1963 roku, "Ojcowska ziemia i jej ludzie w 1863 roku").

Z kronik klasztornych sióstr Norbertanek w Imbramowicach

"Powstanie Styczniowe 1863 roku nie ominęło tutejszego klasztoru. Potyczki odbywające się w najbliższej okolicy, narażały klasztor na niejedno niebezpieczeństwo. Dnia 16 sierpnia 1863 roku oddział Kozaków otoczył klasztor i począł się do niego dobywać. Przerażone zakonnice na klęczkach padły przed obrazem Matki Najświętszej w chórze błagając o ratunek. Ufność ich nie była zawiedziona.

W tej samej chwili nadjechał z głównej kwatery pułkownik Szachowskoj, kazał Kozakom odstąpić od klasztoru. Z wdzięczności za to cudowne ocalenie co roku w dzień 15 sierpnia obraz Matki Najświętszej z chóru zostaje przez całe zgromadzenie procesjonalnie przy śpiewie "Gwiazdo morza" zaniesiony do kościoła, gdzie 16-go odbywa się przed nim uroczysta wotywa"".

W imbramowickim klasztorze klauzurowe norbertanki przebywają nieprzerwanie od ponad 780 lat - jest to jeden z najstarszych klasztorów norbertańskich na ziemiach polskich. Klasztor ufundowany został ok. 1226 przez biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża. Obecna późnobarokowa budowla kościelno–klasztorna to w większości dzieło architekta Kacpra Bażanki. Klasztor od XIII w. ulegał napadom tatarskim, pożarom, był obiektem ataku podczas wielu wojen, czy powstań narodowych, niemniej jednak regularnie prowadził szkoły, szpital i udzielał ludności różnych form pomocy, uruchamiając akcje dobroczynne i społeczne. Do historii przeszły np. Instytut Naukowy Wyższy Żeński czy Szkoła Rolnicza. Za udział w walce z okupantem niemieckim klasztor został odznaczony Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi. Zarządzały nim dotąd 53 siostry przełożone. Obecnie w klasztorze mieszka 12 sióstr (serwis internetowy ekai.pl).

Informacja własna

Śp. Helena Zacharska odeszła do Pana po krótkiej, ciężkiej chorobie 17 lutego 2019 roku.

Osoba niezwykłej dobroci, pomagająca wszystkim potrzebującym, konsekwentna patriotka, ciągle walcząca o dobro Ojczyzny, jej niepodległość i wolność. Protestująca zawsze przeciwko złu które niszczyło i niszczy Polskę. Wspaniała znawczyni historii Polski, z idei narodowiec (il. p. Helena Zacharska - 11 listopada 2016 roku, Marsz Niepodległości, fot. p. Alina Rostocka).

Pogrzeb śp. Heleny Zacharskiej odbył się w jej rodzinnym Słupsku, a w Krakowie, w Kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Pośredniczki Wszystkich Łask - Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, przy ul. Zdunów 24 odprawiona została Msza Święta w Jej intencji.

Będzie nam jej bardzo brakowało, Sława Bednarczyk i Alicja Rostocka.

Mirosław Boruta

8 lutego 2019 roku odbyło się pierwsze posiedzenie Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia (II Wydział Karny), podczas którego procedowano sprawę p. Grzegorza Sycza przeciwko prokuraturze, która odmówiła ścigania sprawcy. Sprawca to Zbigniew Bajkowski, który podczas demonstracji przy Wawelu, wołał, że partia Prawo i Sprawiedliwość jest faszystowska, a jej zwolenników nazwał... faszystami. Prokurator stwierdził natomiast, że takie epitety nie stanowią czynu zabronionego.

Poszedłem na to posiedzenie sądu nie tylko z dziennikarskiej powinności, ale i jako socjolog języka, który musi umieć rozgraniczyć ważną zasadę wolności wypowiedzi (wolności słowa) oraz obelg, wyzwisk, pisząc po prostu - chamstwa w przestrzeni publicznej, chamstwa, które - jak widać - ma pozostać bezkarne.

Jakiekolwiek próby naprawy Rzeczypospolitej bez ukrócenia zalewu mowy nienawiści, obelg, wyzwisk i... beznamiętnego przyglądania się tym procederom na nic się nie zdadzą.

Uważam, że organy państwa nie tylko nie mogą uchylać się przed ściganiem sprawców, ale powinny to czynić z urzędu. Wyobrażam sobie Polskę, w której nikt nikogo nie lży, wyzywa, obrzuca obelgami, i wiem, że o taką Polskę warto walczyć. Tak jak dzisiaj pokazali to nieliczni zebrani, świadkowie wydarzeń, kombatanci, osoby odznaczone państwowymi medalami, z całą pewnością nie faszyści. Raczej ludzie, którym zależy na Polsce, patrioci, dlaczego jednak jest ich już tylko garstka?

I jeszcze jedno, następne posiedzenie Sądu - 29 marca, 9:00, sala B-138 (ul. Przy Rondzie 7).

Jerzy Bukowski

Jako przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego przy Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa bardzo się cieszę, że w ramach Budżetu Obywatelskiego radni jednogłośnie zaakceptowali projekt modernizacji istniejącego w pobliżu polskiej Mogiły Mogił placu zabaw dla dzieci.

Do końca października nastąpi demontaż starych i niesprawnych urządzeń oraz instalacja nowoczesnych, w pełni bezpiecznych (huśtawki, zjeżdżalnia, karuzela, urządzenia linarne), które będą dostosowane do różnych przedziałów wiekowych dzieci, pojawią się także nowe ławki. Plac zabaw powinien współgrać z charakterem otoczenia leśnego, a całe miejsce stać się bardziej przyjazne rodzinom i zachęcać je do spędzania czasu na łonie przyrody, a zarazem w pobliżu miejsca pamięci narodowej.

Chcę bardzo mocno podkreślić, że plac zabaw pomiędzy placem parkingowym a kopcem Piłsudskiego w niczym nie uwłacza powadze Mogiły Mogił, w której złożono do tej pory ponad 4,5 tysiąca przesiąkniętych krwią Polaków ziem z pól bitewnych oraz miejsc martyrologii naszego narodu. Słyszałem już wcześniej takie zarzuty i zdecydowanie je odpieram, ponieważ jeżeli chcemy właściwie wychowywać dzieci i młodzież, to musimy umiejętnie łączyć beztroską zabawę z należną cieniom przodków powagą. Będąc przez wiele lat instruktorem harcerskim doskonale wiem, jak skuteczna bywa taka właśnie metoda budzenia patriotycznego ducha w młodych sercach.

Jestem przekonany, że większość bawiących się kilkadziesiąt metrów od kopca Józefa Piłsudskiego dzieci zapyta rodziców, co to za dziwna góra i zechce wyjść na jej szczyt słuchając pod drodze opowieści o bohaterach, którzy oddali życie w walce o naszą niepodległość, a dzisiaj ich pamięć jest utrwalona również w polskiej Mogile Mogił na wzgórzu Sowiniec w Lesie Wolskim.

Andrzej Kalinowski

28 stycznia 2019 roku w największej sali ICE Kraków odbyło się już drugie kolędowanie z krakowskimi chórami. Prowadziła je p. Lidia Jazgar, a swoją obecnością koncert zaszczycił ksiądz biskup Jan Szkodoń. Atmosfera prawdziwie pasterska, serdeczna, miła... Duch Bożego Narodzenia znów zagościł w naszych sercach. Zapraszam Państwa do obejrzenia fotoreportażu z tego wspaniałego wydarzenia: https://photos.app.goo.gl/dkfqtuHhZ6nTePUu7

Jolanta Sosnowska – autorka dwóch tomów bestsellerowej biografii polskiego papieża pt. „Hetman Chrystusa” była gościem redaktor Ewy Stankiewicz w programie „Otwartym tekstem” w TV Republika. Tematem spotkania była piękna postać świętego Jana Pawła II.

Autorka dzieła jest zafascynowana postacią św. Jana Pawła II od 27 lat i jak przyznaje, ta fascynacja nadal nie osłabła.

– Jest wręcz przeciwnie, im częściej sięgam do jego mów i dokumentów, odkrywam wręcz profetyczne teksty. Choć mija czternasty rok od śmierci Jana Pawła II, stwierdzamy, jak bardzo go brak, jak bardzo ten świat stał się niedobry. Nikt tak jak on nie objaśniał tak zrozumiale i logicznie współczesnego świata – tłumaczy Jolanta Sosnowska. – W jego wypowiedziach poświęconych niemal wszystkim aspektom życia odnaleźć można tę troskę. Mam wrażenie, jakby Ojciec Święty przeczuwał, że świat idzie w złym kierunku. W 1989 roku, kiedy mury komunizmu zostały zburzone, wydawało się, że świat wypływa znowu na szerokie wody, że zaczynamy zbliżać się ku tradycyjnym wartościom, że powstanie Europa ducha chrześcijańskiego , tymczasem po śmierci Ojca Świętego zaczął się dość szybki demontaż tego wszystkiego, co on zbudował – dodaje.

Za: https://bialykruk.pl/wydarzenia/swiety-jan-pawel-ii-objasnial-nam-wspolczesny-swiat-gdy-odszedl-rozpoczal-sie-demontaz-tego-co-dobre--mowi-jolanta-sosnowska-w-telewizji-republika

Bogusław Dopart*

To bardzo bolesna, niespodziewana wiadomość. 12 stycznia w szpitalu w Kielcach zmarła Pani Profesor Maria Teresa Lizisowa. W pięć dni później spoczęła na cmentarzu w Batowicach. Odeszła w osiemdziesiątym trzecim roku twórczego, pracowitego żywota, poświęconego swej Rodzinie, swym studentom; życia ofiarowanego bliźnim, nauce polskiej, wspólnemu dobru Polaków. Wraz z Bliskimi Pani Profesor i Jej Przyjaciółmi żegna Uczoną świat akademicki: społeczność Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, Uniwersytetu Papieskiego im. Jana Pawła II, Polskiej Akademii Nauk. Z najgłębszym żalem, wdzięcznością i respektem pochyla się nad grobem Pani Profesor wspólnota Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie.

Największą część swej biografii naukowej Profesor Lizisowa oddała Instytutowi Filologii Polskiej Uniwersytetu Pedagogicznego, gdzie pełniła m. in. obowiązki Kierownika Studium Doktoranckiego. Na tej uczelni zyskała opinię znakomitego nauczyciela akademickiego. W tym środowisku rozwinęła twórczość polonistyczną, która przyniosła Jej renomę wybitnego specjalisty w zakresie semantyki historycznej oraz języka i kultury wschodnich obszarów Pierwszej Rzeczypospolitej. O uznaniu dla kompetencji naukowych Pani Profesor i dla jej działalności na rzecz Polskiego Towarzystwa Językoznawczego czy Towarzystwa Języka Polskiego świadczy m. in. powołanie Jej do Rady Języka Polskiego (Komisja Języka Prawniczego) PAN. Prof. Maria Teresa Lizisowa doczekała się także sprawiedliwego uhonorowania swych zasług Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Komisji Edukacji Narodowej.

Uczona zaskarbiła sobie rangę wybitnego znawcy polskiej i słowiańskiej terminologii prawnej, w tym zwłaszcza polszczyzny kancelaryjnej w Wielkim Księstwie Litewskim XVI i XVII wieku. Z tego kręgu wypada wymienić szereg Jej publikacji książkowych. Monografią Podstawowe terminy prawne w statutach staropolskich na tle słowiańskim. Studium semantyczne (Kraków 1995) Autorka zarysowała od razu perspektywę syntetyczną i komparatystyczną. Obchody dwusetnej rocznicy urodzin Adama Mickiewicza wzbogaciła Profesor Lizisowa książką Prawem sądzić, czyli O języku Statutów litewskich w „Panu Tadeuszu” (Kraków 1998), jednym z bardzo nielicznych opracowań jakże ważnej materii prawniczej w naszej epopei narodowej. Autorka udzieliła tu czytelnikowi cennych informacji o kulturze prawnej Wielkiego Księstwa Litewskiego, zarazem przeprowadziła analizy lingwistyczne i zabiegi z zakresu interpretacji literackiej, których zakres znacznie wykracza poza tytułową problematykę książki. Język Kodeksu Olszewskiego (1550). Z recepcji staropolskiego języka prawno-sądowego w Wielkim Księstwie Litewskim w szesnastym wieku (Kraków 2000) to wszechstronna charakterystyka prawoznawcza, tekstologiczna i lingwistyczna (leksykologiczno-semantyczna, składniowa, morfologiczna, fonetyczna) najstarszego zabytku polszczyzny na Litwie. Prace organizacyjne Profesor Lizisowej (była umocowana przez Rektora UP do rozwijania współpracy z Uniwersytetem Państwowym w Grodnie) oraz Jej kontakty konferencyjne z badaczami zza wschodniej granicy zaowocowały tomem zbiorowym Kultura i język Wielkiego Księstwa Litewskiego (Kraków 2005), w którym skupiono prace na temat związków kulturalnych Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz dziedzictwa kulturowego narodów na Litwie i Białorusi.

Druga podstawowa dziedzina twórczości naukowej Pani Profesor to teoria języka prawnego. W książce Tekst – Kontekst – Interpretacja. W poszukiwaniu semiotyczno-dyskursywnych wzorców konkretyzacji języka (Kraków 2006) Autorka przedstawia wybrane aspekty dyskursu prawnego, by przejść następnie do analizy różnego typu językowych tekstów kultury. Równocześnie Profesor Lizisowa zredagowała tom Język w urzędach i sądach (Kraków 2006). Prawdziwym ukoronowaniem tego szerokiego terytorium refleksji teoretycznej i metodologicznej Uczonej stała się monografia Komunikacyjna teoria języka prawnego (Kraków 2016). W wielopłaszczyznowych badaniach Autorka sięga do ontologicznej natury prawa, aby wywieść stamtąd prawomocne przesłanki do badań lingwistycznych. Rozważa dalej kwestie języka prawnego w porządku komunikacyjnym i w aspekcie pragmatycznym. Charakteryzuje też „wzorzec tekstowy aktu stanowienia prawa”, rozpatruje aksjologiczne podstawy języka prawnego. Z kolei zainteresowania Profesor Lizisowej pragmatyką, retoryką i genologią wypowiedzi dziennikarskiej podsumowuje książka Style funkcjonalne w dziennikarstwie prasowym (Kielce 2009).

Wczesny akces i obecność Pani Profesor w krakowskiej wspólnocie Akademickiego Klubu Obywatelskiego potwierdza najstarszy zapis kronikarski (z 18 lipca 2011 roku); wraz z Jej śmiercią tracimy Członka założyciela naszego stowarzyszenia (w środku prof. dr hab. Maria Lizisowa, 76. Miesięcznica Smoleńska w Krakowie, fot. p. Zbigniew Galicki). 27 kwietnia ub.r. wygłosiła na forum AKO bogaty w treść, niezmiernie instruktywny i głęboki odczyt pt. O prawnych założeniach naszej cywilizacji – polska kultura prawna. „Kultura prawna – podkreślała w zakończeniu Prelegentka – należy do najstarszych dóbr cywilizacyjnych. W cywilizacji łacińskiej tradycją jest, że prawo naturalne pełni funkcję walidacyjną wobec prawa pozytywnego. Im bardziej prawo stanowione przez człowieka jest upodobnione do prawa naturalnego jako łącznika z prawem Boskim i wiecznym, tym bardziej można mówić o doskonałości prawa ludzkiego. Jest to ultimatum, którego niespełnienie rodzi wszelkie spory polityczne”.

Czcigodna, Droga Pani Profesor! Cieszyliśmy się Pani szlachetnym słowem i gestem dobroci tyle razy! Nie brakowało Pani wśród nas podczas wykładów publicznych, spotkań klubowych, liturgii, okolicznościowych ceremonii. Przyjmowaliśmy z podziwem i respektem Pani skromność i powściągliwość, które były dla nas żywym upostaciowaniem etosu uczonego z najlepszej epoki polskiej inteligencji. Odejście Pani Profesor było jak śpieszne, gorliwe dążenie ku jakiejś powinności, jakiejś misji, której zrozumienie nie jest już nam dostępne. W naszej pamięci pozostaje dla Pani Profesor miejsce chlubne i trwałe.

* Autor to prof. dr hab., literaturoznawca, teoretyk i historyk literatury, kierownik Katedry Historii Literatury Oświecenia i Romantyzmu Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, przewodniczący Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie

Witold Jurasz (fot. onet.pl): Nadzieja w inteligencji / Mit dziewiąty mówi że polską politykę może naprawić większe zaangażowanie polskiej inteligencji. Problem polega na tym, że polska inteligencja jest jak Yeti. Wszyscy o niej mówią, ale od lat nikt jej nie widział. Podobno w PRL ją widywano, a nawet miała być sumieniem narodu. Tyle że po 1990 r. inteligencja uwierzyła, że narzekanie na realny socjalizm szeptem, tak aby nikt nie słyszał, oznaczało aktywny udział w opozycji demokratycznej. W rzeczywistości w opozycji działali nieliczni.

Większość, z czego skądinąd nie wolno – szczególnie 40 latkowi, który PRL nie przeżył - nikomu czynić zarzutu, wybierała milczenie. Gdy PRL upadł okazało się jednak, że szept był tak naprawdę krzykiem. Polska inteligencja nie może więc naprawić systemu skoro w punkcie wyjścia jest tak głęboko zakłamana. Nie może też naprawić systemu bo to ona w największym stopniu bierze udział w polsko–polskiej zimnej wojnie domowej.

Inna jej część jest dla odmiany tak spauperyzowana, że poza przetrwaniem niewiele więcej ją interesuje. Skądinąd jeśli poszukiwać nad Wisłą odpowiednika francuskich żółtych kamizelek to zapewne należałoby szukać ich wśród biedujących inteligentów, którzy w dużych miastach zarabiają po 3-4 tysiące czyli kwoty które na polskiej prowincji pozwalają żyć, ale które w dużych miastach oznaczają trwałą biedę. Tyle że w Polsce żadnych „żółtych kamizelek” nie ma.

Fragment analizy z: https://wiadomosci.onet.pl/opinie/11-mitow-polskiej-polityki-witold-jurasz-analiza/s9nd40p