Przeskocz do treści

Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie zaprasza na wystawę pt. „Rwanda” – fotografie Andrzeja Kalinowskiego.

Rwanda – jedno z najmniejszych państw współczesnej Afryki. Leży 150 km za linią równika i graniczy z takimi olbrzymami jak Tanzania, Uganda czy Kongo. Nie ma dostępu do morza, zwana jest „afrykańską Szwajcarią”. Choć w rzeczywistości jest to jeden z najbiedniejszych krajów na świecie przez lata targany konfliktami plemiennymi - znajdziemy w nim widoki zapierające dech w piersiach niczym Alpy i Matterhorn. W przeciągu ostatnich 25 lat udało się Rwandzie zaprowadzić pokój na bazie kompromisu. Podstawą gospodarki Rwandy jest rolnictwo, w którym pracuje ok. 90% ludności zawodowo czynnej. Uprawia się m.in.: banany, bataty, maniok, ziemniaki, kawę, herbatę, bawełnę, które wysyłane są na eksport. Rwanda to tez kraj, który chętnie odwiedzany jest przez turystów.

Andrzej Kalinowski (fot. Kraków Niezależny) miał przyjemność brać udział w wyprawie do tego arcyciekawego zakątka świata. Słowami autora: „Widziałem różne biedy na świecie, pojęcie „trzeci świat” wśród tamtych ludzi nabiera zupełnie innego rozmiaru. Bogaty to ten kto ma na przykład klapki, czy motykę. (…) Możemy się od nich uczyć szacunku do drugiego człowieka, solidarności, spontaniczności i otwartości na potrzeby innych.”

Wyprawa ta, poza okazją do poznania ludzi, kultury, zwyczajów, zaowocowała też zdjęciami pokazującymi piękno afrykańskiej przyrody oraz życie codzienne tamtejszych ludzi. Na wystawie możemy podziwiać zwierzęta oglądane w Parku Narodowym Akagera, lasy tropikalne, jezioro metanowe Kivu oraz Sanktuarium Matki Bożej Słowa w Kibeho, gdzie w 1981 roku miały miejsce pierwsze objawienia w Afryce.

Termin ekspozycji: 4.01.2022 – 15.02.2022 / Miejsce ekspozycji: parter (lewe skrzydło) / Tekst i zdjęcie z wystawy za: https://www.rajska.info/rwanda

Andrzej Kalinowski

Rwanda, jedno z najmniejszych państw we współczesnej Afryce. Leży 150 km na południe za linią równika. Kraj w sercu Afryki graniczy z takimi olbrzymami jak Tanzania, Uganda czy Kongo. Bez dostępu do morza. Zwana jest „Szwajcarią Afrykańską”. Ale ta nazwa często myli. Owszem widoki zapierające dech w piersiach niczym wspaniałe Alpy i przyjazny Matterhorn. Ale to tylko ułuda dla oka. W rzeczywistości to jeden z najbiedniejszych krajów na świecie. Od lat targany wojnami plemiennymi i konfliktami podsycanymi przez różne grupy interesów. W ostatnim 25-leciu udało się w Rwandzie zaprowadzić pokój i spokój. Ale czy to przetrwa? Mam nadzieję, że tak. Rwanda potrzebuje naszej pomocy. Materialnej, edukacyjnej, potrzebuje rewolucji przemysłowej. Ludzie nie chcą dalej żyć w skrajnej nędzy i ubóstwie. Kiedy pytamy z czym się kojarzy Rwanda, to większość z nas odpowie, że z ludobójstwem lub wojną.

Miałem ostatnio przyjemność uczestniczyć w pielgrzymce do tego arcyciekawego zakątka świata. Ponieważ jestem ciekawy stąd nie mogłem sobie tego odmówić. Widziałem różne biedy na świecie. Pojęcie „trzeci świat”- tam na miejscu nabiera zupełnie innego wymiaru. Podstawowe braki.

Pojęcie bogaty? To ten kto ma np. klapki czy motykę do plewienia. Fundacja Złota Róża z którą wybrałem się do Rwandy zabrała ze sobą około14000 różańców, kilkanaście ornatów, alby, świece liturgiczne i zabawki dla domów dziecka. Wszystko to dostarczyliśmy polskim zakonnikom: Pallotynom i Marianom, tam pracującym. Taki wyjazd z pielgrzymką do Rwandy, do Kibeho (miejsce pierwszego Objawienia Maryjnego w Afryce 28 listopada 1981 roku) jest znakomitą okazją do poznania kultury, zwyczajów, ludzi, ich trudu i znoju w codziennym zmaganiu się z rzeczywistością. Przy okazji podziwiamy zupełnie inną przyrodę, lasy tropikalne, jezioro metanowe Kivu, zwierzęta oglądane w Parku Narodowym Akagera:
https://www.krakowniezalezny.pl/park-narodowy-akagera-w-rwandzie

Bieda. Wszechobecna bieda! Pobyt w sanktuarium w Kibeho - do chwili obecnej nie ma tam drogi dojazdowej, tylko wertepy i… przygoda - daje poznać nam - Europejczykom swoiste afrykańskie przeżywanie wiary. Wiara tych ludzi, ich otwartość na drugiego człowieka, niczym nie zakłamana spontaniczność w modlitwie, skupienie, otwartość, radość i ufność rozbraja nawet zatwardziałego grzesznika. Możemy się od nich uczyć szacunku do drugiego człowieka, solidarności, spontaniczności i otwartości na potrzeby innych. Europa pędzi, ale dokąd? Afrykanie mówią „wy macie zegarki, a my mamy… czas”. Jakże mądre stwierdzenie. Czy nie nader aktualne?

Można by tu jeszcze dużo na temat Rwandy. Pozostają tam jeszcze inne biedne kraje: Sudan, Somalia, Etiopia, Burundi. A i innym też się nie przelewa. Ale zastanawiające jest jedno. Oni tam w gorącej Afryce są… szczęśliwi, zadowoleni. Wcale dużo od życia nie oczekują a podstawowym środkiem do życia jest… woda. Do artykułu dołączam jeszcze serię moich zdjęć wykonanych ostatnio w Rwandzie: https://photos.app.goo.gl/7XjRaHTEa2HSdCSc7

Andrzej Kalinowski

Jak podaje Wikipedia: "Park Narodowy Akagera w Rwandzie, położony wzdłuż rzeki Kagery, został założony przez Belgów w 1934, jako drugi na obszarze Afryki Równikowej, po Parku Narodowym Alberta w Kongu Belgijskim (1925).

Celem założenia parku było głównie zachowanie właściwego pogłowia zwierzyny łownej dla belgijskiej rodziny panującej, a także jej szczególnych gości. Z czasem, z przyczyn finansowych, park udostępniano odpłatnie zamożnym myśliwym. Od lat 50. XX wieku dominować zaczęła funkcja ochrony przyrody. Zajmuje obszar 1100 km² a w jego krajobrazie występują liczne jeziora i wodospady, a także mokradła. Wysokości bezwzględne wahają się między 1350 a 1600 m n.p.m. a średnie temperatury lipca i stycznia nie różnią się znacznie - oscylują między 18, a 21 °C".

Zapraszam Państwa do obejrzenia blisko czterdziestu zdjęć z tego fascynującego miejsca: https://photos.app.goo.gl/fYzjp8Pzm6qfqMR97