Tag Archives: Grzegorz Schetyna

Takich ceremonii się nie bojkotuje

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna i szef klubu parlamentarnego tej partii Sławomir Neuman ogłosili, że ich ugrupowanie nie weźmie 10 kwietnia udziału w uroczystości odsłonięcia pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej na placu Piłsudskiego.

Pierwszy powiedział, że monument został zbudowany wbrew prawu, bez zgody Rady Warszawy i stanowi element politycznej wojny, drugi podkreślił, że nie łączy on Polaków, ponieważ ma uczcić wyłącznie PiS-owską część delegacji, a powstaje wbrew samorządowi, który nie wyraził na niego zgody, a także wbrew mieszkańcom stolicy.

Czytam te wypowiedzi z zażenowaniem i zastanawiam się, jak bardzo trzeba być politycznie zacietrzewionym oraz moralnie nikczemnym człowiekiem, żeby odmówić uczestnictwa w podniosłej uroczystości oddania hołdu ludziom z różnych partii, których połączyła śmierć w służbie Ojczyźnie, nawet jeżeli ma się krytyczny osąd o jej organizatorach.

Podejmując taką decyzję PO świadomie oraz z pełną premedytacją stawia się poza gronem ludzi miłujących Polskę nade wszystko i umiejących powstrzymać emocje w czasie, w którym należy wspólnie przywoływać pamięć jednej z największych tragedii w naszych dziejach.

Poważny błąd Schetyny

jerzybukowskiJerzy Bukowski

22 października w tekście pt. „Powrót samca alfa” omawiałem – na swoim blogu –  mocne przemówienie Grzegorza Schetyny na konwencji Platformy Obywatelskiej, w którym chciał on jednoznacznie udowodnić, że nadal jest niekwestionowanym liderem nie tylko swojej partii, ale całej opozycji, co ostatnio coraz częściej poddaje się w wątpliwość.

Chcąc wybić z głowy wewnątrzpartyjnym konkurentom myśli o zmianie przewodniczącego, a pozostałym ugrupowaniom (zwłaszcza Nowoczesnej) marzenia o zdystansowaniu PO wzniósł się na oratorskie wyżyny i najwyraźniej uwierzył, że jest tak jak mówi.

Wymierny dowód jego przekonania o odzyskaniu pozycji przywódcy opozycji stanowi nieoczekiwana decyzja o wystawieniu Rafała Trzaskowskiego jako kandydata w przyszłorocznych wyborach prezydenta Warszawy. Jeżeli wydawało mu się, że to postanowienie umocni go w roli, którą sobie wymarzył, popełnił poważny błąd. W ciągu kilku godzin prominentni przedstawiciele innych partii opozycyjnych wyrazili zdumienie, że Schetyna wyszedł przed szereg i nie uzgadniając z nikim z nich tej kandydatury publicznie ją ogłosił.

Dobitnie wyraziła to niezadowolenie Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej mówiąc: – Jest kwestią pewnej dojrzałości i doświadczenia, żeby wiedzieć, że takie ogłaszanie kandydata nie pomoże w rozmowach koalicyjnych, w rozmowach, które mogłyby pozwolić na wyłonienie wspólnego kandydata, który miałby realną możliwość uratowania Warszawy przed PiS.

Najbardziej zadowoleni z tej nazbyt pośpiesznej decyzji są oczywiście politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy natychmiast przypomnieli, że Trzaskowski był szefem kampanii wyborczej Hanny Gronkiewicz-Waltz w 2010 roku, a więc ewentualne objęcie przezeń władzy w stolicy byłoby przedłużeniem jej rządów.

Ironiczne uwagi słychać także ze strony reprezentantów ruchu obywatelskiego Kukiz’15 i lewicy. Ich zdaniem był to ewidentny falstart, który może poskutkować rozbiciem antypisowskiego obozu jeszcze zanim on powstał.

Grzegorz Schetyna zbyt szybko uwierzył w siebie, a to często fatalnie się kończy. Polityk musi niekiedy podejmować ryzykowne decyzje, ale jeżeli robi to bez przemyślenia i bez uzgodnień z potencjalnymi partnerami podważa swój autorytet narażając się na śmieszność. A ta dyskwalifikuje każdego samca alfa.

Mąż stanu i podskakiewicz

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prezes Prawa i Sprawiedliwości oraz przewodniczący Platformy Obywatelskiej wygłosili dzisiaj ważne przemówienia.

Lider obozu rządzącego Jarosław Kaczyński zaprezentował się jako doświadczony, świadomy swojej politycznej siły mąż stanu mówiący konkretnie, ze swadą, kreślący szeroką panoramę programową, zwięźle podsumowujący dotychczasowe sukcesy i wyznaczający węzłowe problemy do rozwiązania w przyszłości, przestrzegający także przed popadaniem w samozadowolenie.

Pretendujący do miana przywódcy opozycji Grzegorz Schetyna w dobrze skonstruowanym, ale histerycznym w tonie wystąpieniu ograniczył się do rytualnej krytyki rządu, straszenia jego członków surowym rozliczeniem za działania przeciw Polsce i Polakom, buńczucznego ogłaszania przyszłych zwycięstw wyborczych na wszystkich frontach.

jaroslawkaczynskiPod względem retorycznym oba przemówienia były bez zarzutu, ale tylko z jednego mogliśmy dowiedzieć się czegoś o poważnych politycznych planach, drugie poświęcone zostało wyłącznie atakowaniu przeciwników. Kaczyński zarysował pozytywny program i wskazał na możliwe metody jego realizacji, Schetyna ograniczył się do negowania wszystkiego, co robi aktualna władza. Prezes PiS (fot. Wikipedia) zwracał się do całego narodu, przewodniczący PO głównie do elektoratu swojej partii.

Ciekawe, czy moje refleksje podzielą PT Czytelnicy powyższego artykułu.