Przeskocz do treści

harburg1pwW 71 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia 2015 roku Polonia hamburska zgromadziła się przed Pomnikiem-Mogiłą 17-tu żołnierzy Armii Krajowej na cmentarzu w Harburgu - dzielnicy Hamburga. Przed odśpiewaniem hymnu "Boże coś Polskę", który zaintonował ksiądz Michał z Włocławka (w zastępstwie urlopowym) z polskiej parafii w Harburgu, o godz 17:00 - w godz. "W" usłyszeliśmy syreny warszawskie z telefonu komórkowego.

harburg2pwŁącząc się z Ojczyzną możemy przytoczyć słowa, które przesłał członek rodziny spoczywającego tu Jędrzeja Karczewskiego, dziękując jednocześnie za pamięć i kultywowanie tradycji rocznicowych: "Ojczyzna - to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie". Za wolność Ojczyzny walczyli Powstańcy Warszawy, których spotkał okrutny los uwięzionych w niemieckich obozach jenieckich i koncentracyjnych. W obozie KZ-Neuengamme pod Hamburgiem i jego podobozach znalazło się około 5 tysiecy deportowanej ludności cywilnej Warszawy. Szeregowi jeńcy wojenni zabrani zostali do pracy w kampaniach roboczych do odgruzowywania Hamburga. Leżących we wspólnej mogile 17-stu AKowców zginęło tragicznie na krótko przed zakończeniem wojny, 22 marca 1944 roku, w czasie nalotów alianckich.

harburg3pwZebraliśmy się przed ich grobem, by w tym historycznym dniu być razem. Parafię z Hamburga reprezentował ks. Julian Głowacki. Złożono wieńce od Polskiego Konsulatu Generalnego w Hamburgu i Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, kwiaty, zapalono także znicze. Uroczystości towarzyszyły reprezentacyjne sztandary, modlitwa i refleksje historyczne wicekonsula Marka Sorgowickiego. Oddano cześć Rodakom spoczywającym na obczyźnie by pamięć o nich nigdy nie zginęła. "Cześć Ich pamięci".

Wierni Ojczyźnie, Polacy z Hamburga

(Od Redakcji): Dziękujemy p. Halinie Morhofer-Wojcik, skarbnikowi oddziału Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Hamburgu za nadesłaną relację.

5 czerwca 2015

spkwniemczechPrzesyłamy opinie i stanowisko w sprawie sprowadzenia do Polski grupy chrześcijan z Syrii.

Przede wszystkim wyrażamy zdziwienie, że w sytuacji w jakiej się znajduje Polska, w momencie tworzenia Rządu Rzeczypospolitej stawiane są na drodze budowania nowej rzeczywistości tematy w tej chwili nieistotne.

Problemy religijne, walki religijne na świecie trwają od zarania dziejów. Ogniska zapalne przenoszone są przez kontynenty... i ten osłabiony obecnie kraj mający swoje wewnętrzne problemy, nie może leczyć ran zadawanych przez mocarstwa światowe, które te konflikty finansują, a kraje kolonizują. Polska jest w kryzysie ekonomicznym – bankowym, socjalnym i edukacyjnym. Młodzi ludzie wyjeżdżają z kraju w poszukiwaniu lepszych warunków do wychowania rodziny, inni popełniają samobójstwa bo nie mają pomocy od państwa. I to jest nie zrozumiałe, kto teraz właśnie z takim krokiem do Polski wyszedł?

Tym bardziej, że Fundacja „Estera” jest promowana i finansowana przez fundacje amerykańskie mogące pomagać na miejscu. Osoby w tej grupie są wyznania protestanckiego i są też baptystami. W Polsce np. religię protestancką przyjęły osoby pochodzenia żydowskiego. Cała mądrość w tej tragicznej dla tych ludzi sytuacji polega, by pomóc im w ich „własnym kraju ” gdzie żyją całe liczne rodziny. Pomóc im w przesiedleniach tam w Syrii do bezpiecznych miejsc. Rozdzielanie rodzin to nie jest dobry pomysł.

Polska najpierw musi się zająć swoimi własnymi problemami. Jeszcze wiele dyskusji o dziejach historycznych nie jest do końca zamkniętych. Polska musi się skupić na bezpieczeństwie wewnętrznym, własnych interesach, obronności i stabilności, aby później móc gwarantować bezpieczeństwo obcym. Jak wiemy w trudnych chwilach my sami nie mogliśmy liczyć na rzetelną pomoc sprzymierzonych. Dotyczy to też Unii Europejskiej, gdyż jesteśmy w stanie być samowystarczalni bez dodatkowych obciążeń – nawet tych moralnych... Musimy mieć zaufane społeczeństwo i wszystkie siły i energię przeznaczyć wyłącznie na interesy własne, dopóki nie będzie stabilizacji. Unia Europejska musi zrozumieć, że Polska w przeciwieństwie do innych krajów po wojnie nie mogła przez 50 lat swobodnie funkcjonować i należy jej się głębszy oddech. Naszą troską jest polska młodzież i jej przyszłość..., by czuli troskę o ich życie, a nie ciągle o losy innych narodów...

(Od Redakcji): Dziękujemy p. Halinie Morhofer-Wojcik, skarbnikowi oddziału Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Hamburgu (Niemcy) za nadesłany list.