Przeskocz do treści

miroslawborutaMirosław Boruta

21 lutego w gościnnych pomieszczeniach kawiarni „Cudowne Lata” (ul. Garncarska 5) mieliśmy okazję, my Polacy jak i Ukraińcy przeżyć niezwykłe chwile podczas spotkania z filmem „Silniejsze niż broń”, pierwszym pełnometrażowym filmem grupy ukraińskich dokumentalistów „Babilon ‘13” i jednym z twórców dzieła. Organizatorem spotkania był Klub Ukraiński w Krakowie.

20150221kuwkJak pisze p. Karolina Pszczoła, autorka polskich napisów do filmu: „Co może być silniejsze od broni palnej, koktajli Mołotowa i rzucanej kostki brukowej? Dokumentaliści z grupy Babilon ‘13 wiedzą, że ich kamery. Kamery, które rejestrują i pokazują światu prawdziwe oblicze ukraińskiej rewolucji i trwającej na wschodzie wojny. Film zbudowany z krótkich epizodów, miniaturowych scen i ludzkich opowieści, stanowi kronikę walki o godność i wolność. „Silniejsze niż broń” to swoisty dziennik Majdanu – wydarzeń, jakie miały miejsce w centrum Kijowa od listopada 2013 do końca lutego 2014 roku, uzupełniony o kadry z okresu zbrojnego konfliktu w Donbasie: obronę lotniska w Doniecku oraz historię żołnierza z batalionu Azow. To dokumentalny zapis strzałów, ognia oraz łzawiącego dymu; ludzkich łez, potu i krwi przelanej w ciągu ostatniego roku na Ukrainie. Może silniejsze niż broni są nie tylko kamery. Może tą nadzwyczajną siłą są (nie)zwykli ludzie, którzy tuż obok nas walczą o swoje jutro”.

20150221snbA co pozostanie po projekcji? Emocjonalne wspomnienie o narodzie ukraińskim, który dojrzał by wybrać, narodzie ukraińskim, który potrafił pokazać, że niepodległość od Rosji warta jest, by oddać za nią życie (fot. p. Mirosław Boruta).

Gdy patrzy się na te sceny radości, mobilizacji, walki czy żałoby - widzi się wysiłek Ukraińców – widzi też Polskę z lat 1980-1981 – choć w swej ofierze poniesionej i wciąż ponoszonej Ukraińcy są już Wielkim Narodem. Oby Ich walka skończyła się sukcesem, oby...

wpolityceplZespół wPolityce.pl / PAP / lz

W Warszawie i Krakowie w niedzielę odbyły się demonstracje w proteście przeciwko rosyjskiej agresji i okupacji części terytorium Ukrainy. W manifestacjach uczestniczyli mieszkający w Polsce Ukraińcy, ale też Polacy.

W Warszawie demonstracja odbyła się przed siedzibą ambasady Federacji Rosyjskiej. Uczestniczyło w niej około 50 osób, większość z nich to mieszkający w Polsce Ukraińcy, ale byli też Rosjanie i Polacy. Wśród manifestujących wielu miało żółto-niebieskie flagi Ukrainy oraz transparenty z hasłami „Pokój dla Ukrainy”, „Powstrzymać Putina”. Demonstrujący skandowali m.in. „Kijów Warszawa, wspólna sprawa” oraz „Putin - Terrorist”.

Na wschodzie Ukrainy trwa wyniszczająca wojna. Mimo licznych międzynarodowych spotkań na szczycie, deklaracji i protokołów, walki nie cichną, a liczba ofiar wciąż rośnie. Konflikt ten, jak wszyscy wiemy, jest inspirowany i wspierany militarnie przez Rosję. Apelujemy do władz Rosji o zaprzestanie niszczących aktów, wycofanie swojego wojska i broni z terytorium Ukrainy oraz natychmiastowe uwolnienie więźniów politycznych. Apelujemy do władz państw europejskich, Stanów Zjednoczonych i organizacji międzynarodowych o podjęcie działań na rzecz zakończenia konfliktu, na rzecz pokoju – mówiła Natalia Panczenko z fundacji Otwarty Dialog oraz grupy Euromajdan Warszawa, która demonstrację zorganizowała.

W Krakowie blisko stu przedstawicieli środowiska ukraińskiego w Polsce przeszło ulicami spod pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym pod konsulat Federacji Rosyjskiej. „My nie chcemy wojny!” - skandowali podczas marszu. „Europa z Ukrainą”, „Wolna Ukraina bez Putina”, „Kijów Warszawa wspólna sprawa”, „Putin precz”, „Solidarni z Ukrainą” - wznosili okrzyki podczas manifestacji.

Protestujemy przeciwko okupacji wojskowej przez Rosję części Ukrainy Wschodniej, także przeciwko sponsorowaniu prorosyjskich terrorystów na Wschodzie, przeciwko dostarczaniu broni ciężkiej razem z rosyjskimi wojskowymi na Wschód. Chcemy, żeby ta wojna się skończyła, żeby Putin nie próbował zdobyć naszego państwa i uwolnił je od swoich terrorystów, od swojej broni i od swoich wojskowych — mówiła współorganizatorka manifestacji Olga Luber.

20150201puOrganizatorzy manifestacji przypominali, że „na wschodzie Ukrainy trwa wojna. Kramatorsk, Słowiańsk, Mariupol, Wołnowacha przestały być nazwami ukraińskich miast i wsi, a stały się nazwami zbiorowych mogił, miejscami, gdzie przelano krew niewinnych ludzi. Mimo licznych międzynarodowych spotkań na szczycie, deklaracji i protokołów, walki nie cichną, a liczba ofiar wciąż rośnie” (fot. PAP/Jacek Bednarski).

Apelujemy do władz Rosji o zaprzestanie niszczących aktów, wycofanie swojego wojska i broni z terytorium Ukrainy. Apelujemy do władz państw europejskich, Stanów Zjednoczonych i organizacji międzynarodowych o podjęcie działań na rzecz zakończenia konfliktu, na rzecz pokoju. Apelujemy do społeczności międzynarodowej. Nie bądźcie obojętni wobec tej tragedii! Nie pozwólcie, by ta wojna pochłonęła jeszcze więcej ludzkich istnień! — wzywali.

W manifestacji uczestniczyli również Polacy.

My Polacy zawsze byliśmy w awangardzie narodów i ludów walczących o wolność — mówił pod konsulatem socjolog z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie Mirosław Boruta, nawołując do solidarności między wszystkimi krajami, które leżą między Niemcami a Rosją.

wzwrzrTo bardzo ważne, by być solidarnym, by między tymi dwiema potęgami budować coś, co pomoże nam wszystkim nie tylko przetrwać, ale i ułożyć zasobne i spokojne życie bez krwi, bez ofiar, bez wojen — mówił Mirosław Boruta.

Miejsce Ukrainy jest przede wszystkim w rodzinie narodów europejskich. Tylko musimy pamiętać, że jest ktoś, komu bardzo zależy, żeby do tego nie doszło. To są Rosjanie. I trzeba powiedzieć tym ludziom: dość. Nigdy więcej imperium rosyjskiego — apelował.

W ostatnich tygodniach walki ze wspieranymi przez Rosję separatystami na wschodniej Ukrainie zaostrzyły się. Tylko w ciągu ostatniej doby zginęło tam 13 ukraińskich wojskowych. W sobotę Rosjanie przysłali na opanowane przez separatystów ziemie w obwodzie donieckim i ługańskim swój kolejny tzw. konwój humanitarny. Do Doniecka przyjechało w nim 85 ciężarówek, zaś do Ługańska – 90. Przedstawiciel Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Wołodymyr Polowyj powiedział PAP, że Rosja już po raz kolejny wysyła na Ukrainę swój konwój, nie uzgadniając przy tym tego ani z władzami w Kijowie, ani z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem. Przedstawiciel RBNiO podkreślił, że zazwyczaj po przybyciu takich konwojów na ukraińskie terytoria separatyści zwiększają intensywność ataków na siły rządowe. Zasugerował tym samym, że Rosja nie przekazuje na Ukrainę pomocy, lecz broń i amunicję.

Tekst i ilustracja za:
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/232096-w-warszawie-i-krakowie-protestowali-przeciwko-rosyjskiej-agresji

krakowniezaleznymkInformacja własna

Dzisiaj w Krakowie odbyła się kolejna manifestacja poparcia dla wolnościowych dążeń Ukrainy a jednocześnie manifestacja sprzeciwu wobec agresji putinowskiego reżimu na ukraiński Krym.

solidarnizukraina1Uczestnicy przeszli spod pomnika Adama Mickiewicza w Rynku Głównym (fot. p. Mirosław Boruta) pod konsulat rosyjski przy ul. Biskupiej. Spośród haseł wymienić trzeba (alfabetycznie): "Kijów–Warszawa wspólna sprawa", "Krym to Ukraina", "Krym bez Putina", "Niech żyje Polska, niech żyje Ukraina", "norymberga dla Putina", "Polska z Wami", "Polska z Ukrainą", "Putin het, Putin precz", "Ręce precz od Ukrainy", "Rosja bez Putina", "Ruscy do domu, Krym do Ukrainy", "Sława Ukrainie, herojam sława", "Wolna Polska, wolna Ukraina", "Wolna Rosja bez Putina" oraz wspomnieć, że głównym mówcą manifestacji był krakowianin prof. Włodzimierz Mokry, polski filolog ukraińskiego pochodzenia, profesor nauk humanistycznych i wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, twórca Fundacji Świętego Włodzimierza (o profesorze za Wikipedią).

solidarnizukraina2Cieszy liczny udział Krakowian, w tym szczególnie młodzieży ukraińskiej i polskiej, a także krakowskich środowisk patriotycznych: Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność” i Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 (fot. p. Mirosław Boruta), które to wszystkie trzy wsparły organizację marszu i organizatorów manifestacji: pp. Szymona Graniczkę i Andrija Kudriaszowa. A to im właśnie słowa naszej wdzięczności należą się przede wszystkim 😉

Zapraszamy do obejrzenia całości fotoreportażu, autorstwa p. Mirosława Boruty:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/23Marca2014
filmu, zrealizowanego przez p. Stefana Budziaszka:


https://www.youtube.com/watch?v=ckYCp62xYtQ

oraz do zapoznania się z tekstem okolicznościowego apelu: 

solidarnizukrainaChcemy wyrazić naszą solidarność z Narodem Ukraińskim i wesprzeć Jego dążenia do demokratycznych przemian. Jednocześnie stanowczo potępiamy brutalną ingerencję Rosji do której doszło na terytorium Ukrainy. Integralność terytorialna nie może być naruszana ani kwestionowana, a działalność władz Rosji, zwłaszcza na Krymie, jest naruszeniem suwerenności i niezależności państwa, oznacza też pogwałcenie międzynarodowego porządku i podważa polityczną wiarygodność Kremla. Jednocześnie wielu Rosjan wykazało się w ostatnich dniach odwagą, protestując przeciwko propagandzie i działaniom swojego państwa na Krymie. Tym kochającym wolność ludziom należą się wyrazy uznania.

solidarnizukraina2Wyrażamy również swój podziw dla dojrzałej postawy społeczeństwa ukraińskiego, które dało wyraz swojego obywatelskiego zaangażowania podczas wydarzeń na kijowskim Majdanie. Bohaterskie czyny, których byliśmy świadkami na zawsze pozostaną w naszej pamięci.

Apelujemy do rządu Rzeczypospolitej Polskiej o podjęcie dalszych wysiłków na rzecz politycznego i ekonomicznego wsparcia demokratycznych przemian na Ukrainie.

Apelujemy również do parlamentów państw członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego oraz Unii Europejskiej o podjęcie inicjatyw, które doprowadzą do poparcia demokratycznych aspiracji narodu ukraińskiego oraz do wyrażenia solidarności z Ukrainą w działaniach zmierzających do utrzymania jej suwerenności i integralności terytorialnej (il. p. Żanna Osikowicz).