Przeskocz do treści

miroslawborutaks1Mirosław Boruta*

Opracowania i statystki ofiar ataków terrorystycznych na World Trade Center w Nowym Jorku oraz Pentagon i Kapitol (udaremniony), podają, że w zamachach zginęły 2973 osoby (kolejne 26 uznano za zaginione). Wśród nich było sześcioro Polaków: Maria Jakubiak, Dorota Kopiczko, Jan Maciejewski, Łukasz Tomasz Milewski, Anna Pietkiewicz i Norbert Szurkowski (syn Ryszarda Szurkowskiego).

Pamiętajmy jednak, że społeczeństwo Stanów Zjednoczonych Ameryki współtworzyły od końca XIX wieku miliony Polaków, emigrantów z ziem polskich. Ich potomkowie, liczeni współcześnie na 10 milionów osób także zginęli 11 września 2001 roku.

Oczywiście lista wyszukanych polskich i polskobrzmiących nazwisk to kryterium umowne, warto jednak o tej kolejnej, polskiej także ofierze krwi przy okazji rocznicy tych tragicznych wydarzeń wspomnieć. Byli to: Jean Ann Andrucki, Michael George Arczynski, Michael Asciak, Gregg Arthur Atlas, Walter Baran, Kenneth William Basnicki, Nicholas Andrew Bogdan, Martin Boryczewski, John Edwards Bulaga, Jr., John Chipura, Steven Chucknick, Tara E. Debek, Luke A. Dudek, Jennifer Louise Fialko, Carol Ann Flyzik, Steven Elliot Furman, Ronald F. Golinski, Sebastian Gorki, Jon Richard Grabowski, Joseph Grzelak, Matthew James Grzymalski, Marian R. Hrycak, Stephen Huczko, Jr., Virginia May Jablonski, Jake Denis Jagoda, Charles Karczewski, Scott Kopytko, Patricia Kuras, William E. Krukowski, Gary Edward Lasko, Paul Laszczynski, David W. Laychak, John Peter Lozowsky, Edward Joseph Mardovich, Susan J. Miszkowicz, Cheryl Ann Monyak, William David Moskal, John Ogonowski, Linda Mary Oliva, Christopher Orgielewicz, Margaret Orloske, James R. Ostrowski, Joseph Piskadlo, John Rodak, Paul G. Ruback, Francis John Sadocha, Gregory Sikorsky, Joseph Michael Sisolak, John P. Skala, Paul A. Skrzypek, Robert F. Sliwak, Stanley S. Smagala, Jr., Sushil S. Solanki, Colleen Supinski, Kevin Thomas Szocik, Allan Tarasiewicz, Michael Warchola, Alan L. Wisniewski, Frank Thomas Wisniewski, John D. Yamnicky, Myrna Yaskulka oraz Ivelin Ziminski.

* Autor jest doktorem socjologii, napisał m.in. „Nazwisko, tożsamość i więzi rodzinne”, trzecią (po Janie St. Bystroniu i Zofii Kaletowej) w dziejach polskiej humanistyki książkę o kulturowych aspektach polskich nazwisk.

krakowniezaleznymkInformacja własna

We wtorek, 12 września 2017 roku w Krakowskim Klubie Wtorkowym miało miejsce spotkanie z p. Michałem Sawośko (politologiem i inicjatorem Ruchu na Rzecz Prawości). Gość Klubu to także autor książki "11 września 2001. Niepokojące pytania". Spotkanie poprowadził p. Stanisław Iskra, ktory nadesłał także relację filmową, zapraszamy:
https://www.youtube.com/watch?v=oankRxNrbxs

wiezewtcmarzec2001Przypomnijmy, że 11 września 2001 roku blisko 3 tys. osób zginęło w serii największych w historii ataków terrorystycznych na World Trade Center w Nowym Jorku oraz Pentagon i Kapitol (udaremniony) w Waszyngtonie, dokonanych przez członków Al-Ka'idy przy użyciu uprowadzonych samolotów pasażerskich. Była to seria czterech ataków terrorystycznych, przeprowadzonych rano we wtorek 11 września 2001 roku na terytorium Stanów Zjednoczonych za pomocą uprowadzonych samolotów pasażerskich. Sprawcami byli przedstawiciele organizacji Al-Ka’ida, którzy po opanowaniu samolotów skierowali je na obiekty dwóch wież World Trade Center oraz budynku Pentagonu. W czwartym przypadku usiłowanie ataku nie powiodło się z uwagi na obronne zachowanie pasażerów na jego pokładzie, wskutek czego samolot rozbił się. Łącznie w zamachu zginęły 2973 osoby w tym sześcioro Polaków: Maria Jakubiak, Dorota Kopiczko, Jan Maciejewski, Łukasz Milewski, Anna Pietkiewicz, Norbert Szurkowski (syn Ryszarda Szurkowskiego). W pierwszą rocznicę zamachu odsłonięto w Parku Skaryszewskim w Warszawie płytę poświęconą ich pamięci (opr. na podstawie Wikipedii).

Witold Rosowski*

Wystawa Katyń 1940 – Smoleńsk 2010 powstała wysiłkiem pp. Elżbiety i Wacława Kujbidów z Ottawy w Kanadzie. Państwo Kujbidowie prowadzą internetową telewizję dla Polaków – http://www.tvniezaleznapolonia.org

wystawaksnj1Wystawa pokazuje proces polityczny i kontekst historyczny, które doprowadziły do paktu Ribbentrop-Mołotow, i w następstwie tego, do ataku Niemiec na Polskę z zachodu i ataku Rosji na Polskę ze wschodu. Doszło do ludobójstwa w Katyniu, wymordowania milionów ludzi na całym świecie w trakcie wojny i w efekcie, do nowego podziału świata, w którym Polsce przypadło niewolnicze miejsce pod jarzmem sowieckim. Zbrodniczym ukoronowaniem tego procesu było doprowadzenie do katastrofy lub strącenia samolotu TU-154 ze śp. Prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim i 95 osobami, najwyższymi funkcjonariuszami i dowódcami Państwa Polskiego.

wystawaksnj2Wystawa ta nie tylko pokazuje prawdę historyczną, fakty, które doprowadziły do II wojny światowej, ale również naocznie dokumentuje to, co stało się w Smoleńsku. Dla postronnego obserwatora jest jasne, że nie był to zwykły wypadek, zawiniony przez „niekompetentnych polskich pijanych pilotów”, jak twierdzi oficjalny rosyjski raport MAK-u, któremu przyklasnął rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, że samolot nie rozbił się o ziemię ani tym bardziej o brzozę, tylko rozpadł na części w powietrzu. Jest więc ona ważnym głosem w manipulowanym obszarze „mainstreamowych” mediów. Pokazując tę wystawę podejmujemy dyskusję z oficjalnym, zakłamanym przekazem, starając się przedstawić inną, według nas bliższą prawdy wersje zdarzeń.

wystawaksnj3I właśnie walka o prawdziwa informacje w mediach, o jakość przekazu, aby nie był on zwykłą propagandą, o powrót do etosu dziennikarskiego jaki znamy ze szkoły, przyświecała tej wystawie. Z wielką przyjemnością podjąłem się więc zadania upowszechniania i pokazywania wystawy na wschodnim wybrzeżu USA. Rozpoczęliśmy otwarciem z udziałem pp. Ewy Stankiewicz i Anity Gargas w Centrum Polsko-Słowiańskim na Brooklynie, następnie wystawa trafiła do Filadelfii, potem do New Britain w Connecticut, aby wrócić do stanu Nowy Jork do Port Washington. Być może pojedziemy też do Hartford oraz do New Jersey.

wystawaksnj4Jest jeszcze jednak inna, równie ważna przesłanka. Od 1772 roku, czyli pierwszego rozbioru Polski, wielu naszych przodków zginęło w walce o niepodległość Polski, wielu poświęciło życie dla ratowania i krzewienia kultury polskiej. Całe generacje targane wojnami, powstaniami, rewolucjami starały się o zachowanie polskiego języka, literatury, sztuki. I my teraz, żyjąc w czasach pokoju, bez walki oddajemy to, co w nas jest najcenniejsze. Wrażliwość artystyczna, kreatywność, otwartość na sztukę, były zawsze przymiotem młodych polskich powstańców, od Powstania Listopadowego aż do Powstania Warszawskiego. Wystarczy przypomnieć tylko kilku najznamienitszych: rotmistrz Witold Pilecki – studia na Akademii Sztuk Pięknych, malarstwo; major Ignacy Matuszewski, szef wywiadu w czasie wojny 1920 roku, później wywiózł polski skarb narodowy z okupowanej Polski do Francji i Anglii – studia filozoficzne w Krakowie i architektura w Mediolanie; dalej, Krzysztof Kamil Baczyński; chłopcy z Batalionu Zośka; Danuta Siedzikówna itp. Wszyscy oni kultywowali polską kulturę, sztukę, polski język, polską myśl twórczą. My znamy ich jako bohaterów z bronią w ręku, ale nie wolno nam zapomnieć, że ci młodzi ludzie marzyli o malowaniu obrazów, komponowaniu muzyki, pisaniu wierszy. Ale nie było im dane tego doczekać, bo zginęli za Polskę.

wystawaksnj5Dlatego też to właśnie na nas spada obowiązek krzewienia polskiej kultury. My nie musimy ginąć z bronią w ręku, ale musimy dbać o polską myśl, o polską sztukę, o polską kulturę i język. To właśnie my powinniśmy tworzyć wystawy, kręcić filmy, przygotowywać przedstawienia teatralne. To my, swoją działalnością twórczą powinniśmy wypełnić polskie muzea, właśnie takie jak to w Port Washington, polskie Domy Narodowe, polskie Centra Słowiańskie, galerie weteranów, instytuty historyczne. Te miejsca powinny kipieć od działalności kulturalnej. To my powinniśmy organizować i występować w akademiach, czy to poświęconych Konstytucji 3 Maja, czy Powstaniu Warszawskiemu czy Dniu Niepodległości. Przecież Nowy Jork to centrum kulturalne świata. Marzy mi się, aby stał się on też centrum polskiej kultury, kultury patriotyzmu, dbałości o tradycję, język i polską sztukę. Potrzeba nam animatorów kultury, potrzeba nam tutejszych, polskich twórców.

* Autor należy do Stowarzyszenia Solidarni2010 - Nowy Jork

Zapraszamy także do obejrzenia relacji filmowej:

http://www.youtube.com/watch?v=yWtKmcGxzOE

miroslawborutaMirosław Boruta

Polacy emigrowali, emigrują i będą emigrować. Podobnie jak część z nich która z Polski nigdy nie wyjechała a żyje za granicą, bo… zmieniły się granice. Jedni i drudzy stanowią niezwykle ważną część polskiego żywiołu narodowego. Dam dwa przykłady z ostatnich dni i tygodni , polscy uczeni na obczyźnie oraz polscy (polonijni?) kibice w Kanadzie.

20130208spCi pierwsi, prof. Wiesław Binienda, dr Kazimierz Nowaczyk i dr Grzegorz Szuladziński pokazali jak bardzo zakłamana jest quasinaukowa propaganda „ekspertów” komisji Jerzego Millera. Jak nisko dla pieniędzy, z tchórzostwa i strachu o stołki można upaść stając się niewolnikiem i „ideologiem”. Nikt nie podejmuje z trójką uczonych z Australii i Stanów Zjednoczonych dyskusji na polu nauki. „Milczycie w obiad, mój panie Konracie…?” Czy można się dziwić, że polskie uczelnie zajmują iluś tam setne miejsca w rankingach skoro nie ma na nich uczonych? Nie tylko wykształconych ale i wyposażonych w system wartości? Dobro, Piękno, Prawdę, Wolność…

I jeszcze glossa do problemu emigracji. W latach 80-tych, podczas rządów lewicy, wygnano wielu ludzi z Polski ekonomiczną biedą i prześladowaniami, dzisiaj komuniści i lewactwo odbierają za to zasłużoną „nagrodę”. Bo zastraszyć można niewolnika (czytaj polskiego naukowca), któremu można zabrać możliwości zarobkowania nawet tak nędznej pensji jaką płacą przeciętnie uczelnie, ale co można zrobić obywatelowi Australii lub USA… Zabronić mu uprawiać nauki, bo jest „niewygodna”?

Dzisiaj, w kraju Platformy Obywatelskiej to proste i podobne: nie dać mu pieniędzy na badania, zabrać stanowisko, nie dopuścić do awansu naukowego, odrzucić artykuł do publikacji bo „nie o tym”. Lewacka, ideologiczna cenzura i lewackie, ideologiczne prześladowania jak dawniej tak i dzisiaj.

nasiwtorontoA Ci drudzy – kibice w Toronto (fot. volleyball-movies.net). Kilka dni temu zobaczyliśmy jak, będąc polskim siatkarzem i  grając w dalekiej Kanadzie, można się czuć niesionym przez doping polskich kibiców, czy to wygrywając z Brazylią i… Kanadą, czy to (taki jest sport) przegrywając z Finlandią. W hali Ricoh Coliseum oddalonej od Polski o tysiące kilometrów czuło się żar i dumę z sukcesu, jakim było pokonanie Brazylijczyków. Polacy wzmacniali Polaków (gromkie „dziękujemy, dziękujemy…”), budowali wspólnotę na dzisiaj i na jutro. Chwała i jednym i drugim.