Przeskocz do treści

miroslawborutapisMirosław Boruta

Jarosław Kaczyński: "Do końca kadencji żadnych premii i podwyżek dla parlamentarzystów". Można już uwierzyć, że niemożliwe może być możliwe.

Nieoficjalne źródła podają, że zapadła decyzja o obcięciu dotacji dla TV Biełsat na 2017 rok o 2/3. Czyja to decyzja? A polska racja stanu?

Niezawisłe kierownictwo sądu w kajdankach za łapówki? Przecież chodziło im tylko o to by przelać publiczne pieniądze do prywatnych kieszeni.

Przypadek p. kuratora, zeznającego przed sejmową komisją ds. AmberGold jest najlepszym dowodem na "dziadostwo" kadr III RP, czas na zmiany!

agnieszkapiwar1Agnieszka Piwar*

Niezwykle obiecującym efektem wywiadu** jakiego udzielił Katolickiemu Stowarzyszeniu Dziennikarzy Tomasz A. Żak, autor książki "Dom za żelazną kurtyną. Listy do Pani S.", był kontakt jaki nawiązało z nami przedstawicielstwo dyplomatyczne Republiki Białorusi w Polsce. Książka tego znanego polskiego twórcy teatru alternatywnego w zaskakujący sposób pięknie opowiada o polskich Kresach leżących dzisiaj w granicach państwa białoruskiego. Poproszono nas o pomoc w zorganizowaniu spotkania z Panem Żakiem, do czego doszło 28 kwietnia, a ja miałam przyjemność temu towarzyszyć.

bialorusspotkanieW rozmowie, która miała miejsce w ambasadzie białoruskiej w Warszawie stronę zapraszającą reprezentowali: Drugi Sekretarz, Aleksander Babienia i Dyrektor Centrum Kulturalnego Białorusi, Eduard Shvaiko. Gospodarzy interesowały m.in. motywacje autora, które towarzyszyły powstaniu książki. Podkreślali też jej piękną stronę edytorską. Konkluzją tego fragmentu rozmowy było stwierdzenie Żaka, że to pisanie, to tak naprawdę dopiero początek jego uczenia się Białorusi, także w kontekście jej historii związanej z Rzeczpospolitą (fot. od lewej: A. Babienia, T. Żak, E. Shvaiko).

Rozmowa o książce niepostrzeżenie przeszła na rozmowę o teatrze. Okazało się, że istnieje ogromna zbieżność poglądów na tę dziedzinę sztuki i przestrzeń jakie obie strony widzą jako możliwą do zagospodarowania we wzajemnej współpracy. Pojawiły się ciekawe pomysły. Dyplomaci z Białorusi opowiadali m.in. o cyklicznym festiwalu teatralnym w Grodnie oraz o swoich planach prezentacji twórczości słynnego XIX-wiecznego grafika Napoleona Ordy. Na sugestie stworzenia związanych z tym tematem działań teatralnych, dyrektor Teatru Nie Teraz zareagował pozytywnie, ale jednocześnie zaproponował coś jeszcze innego. Miałoby to być widowisko pasyjne, które zrealizowaliby artyści z Polski i Białorusi i które łączyłoby wspólną chrześcijańską duchowość obu sąsiadujących ze sobą narodów. Jak powiedział Tomasz Żak „projekt ten w swej warstwie treściowej zaczynałby się w tym miejscu, w którym klasyczne misterium Wielkanocne zwykło się kończyć. Mielibyśmy więc historię ludzi, którzy zabili Boga; opowieść o tych wszystkich, którzy grzesząc zabijają Go codziennie. Ale nade wszystko miałaby to być teatralna opowieść o wyrzutach sumienia, o winie, karze i odkupieniu, które jest przecież istotą śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa”.

Wygląda na to, że prawdziwa kultura daje nam szansę nie tylko na otwartą rozmowę pozbawioną schematów i uprzedzeń, ale również otwiera drzwi do obiecującej współpracy białoruskich i polskich twórców.

* Autorka jest przewodniczącą Oddziału Warszawskiego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.
** http://ksd.media.pl/aktualnosci/1997-jesli-nie-wrocimy-na-kresy-bedzie-ubywac-polski