5 grudnia – To warto wiedzieć!

flagabialorusi5 grudnia 1917 roku w Mińsku rozpoczął obrady I Zjazd Wszechbiałoruski. Na czele zjazdu stanął przewodniczący Białoruskiej Rady Wojskowej Jan Sierada, pedagog i publicysta, w czasie I wojny światowej pułkownik armii rosyjskiej. Kongres przyjął szereg uchwał, m.in. ogłosił prawo narodu białoruskiego do niepodległości i samostanowienia oraz przyjęcia demokratycznej formy rządu (il. Flaga Białorusi z lat 1991–1995, identyczna jak w latach 1918–1919).

ochotnicychyrowscy5 grudnia 1918 roku rozpoczęła się bitwa o Chyrów. Walki pomiędzy wojskami polskimi a oddziałami ukraińskimi toczyły się do 16 grudnia, kiedy to wojska polskie zdobyły Chyrów, po czym linia frontu ustabilizowała się aż do stycznia 1919 (fot. Polscy ochotnicy przed kościołem w Chyrowie podczas walk polsko-ukraińskich w 1919 roku).

janolszewski5 grudnia 1975 roku 59 intelektualistów wysłało list do „komunistycznych” „władz” przeciwko zmianom w konstytucji PRL. Jego sygnatariusze protestowali zwłaszcza przeciwko wpisaniu do niej kierowniczej roli PZPR (Polska Zjednoczona Partia Robotnicza to jak wówczas powiadano „cztery kłamstwa w czterech słowach”) i wieczystego sojuszu z ZSRS. Ideę napisania listu otwartego wysunął Jan Olszewski. Sygnatariusze wykorzystali fakt, że polskie prawo zapewniało bezpieczeństwo autorom listów do władz państwowych.

(opr. na podstawie Wikipedii)

Apel POKiN o degradację gen. Wojciecha Jaruzelskiego

Pan Minister Obrony Narodowej
Antoni Macierewicz

Wiele Szanowny Panie Ministrze!

Zbliża się 35. rocznica wprowadzenia przez sowieckiego namiestnika w Warszawie, generała Wojciecha Jaruzelskiego, stanu wojennego, w wyniku którego życie straciło wielu niezłomnych patriotów, a Polska pogrążyła się na wiele lat w zapaści gospodarczej.

Jak Panu Ministrowi wiadomo, Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie od kilkunastu lat zabiega o to, aby człowiekowi, który zhańbił mundur polskiego oficera i przelał krew rodaków w imię imperialnych interesów swojej prawdziwej ojczyzny – Związku Sowieckiego odebrać generalskie szlify. Apelowaliśmy o to jeszcze za jego życia, ponawiamy nasz postulat teraz, kiedy – na Pana wniosek – prezydent Andrzej Duda awansował pośmiertnie do stopnia generała brygady śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.

Kukliński i Jaruzelski są postaciami-symbolami w najnowszej historii Polski: pierwszy z narażeniem życia własnego oraz swojej rodziny podjął się patriotycznej misji i znacznie przyczynił do upadku imperium zła, drugi dobrowolnie zaprzedał się obcemu mocarstwu i w jego interesie zniewalał własny naród.

Jaruzelski powiedział kiedyś: „jeśli uznamy Kuklińskiego za bohatera, to znaczy że my wszyscy jesteśmy zdrajcami”. Wyjątkowo przyznaję mu rację, ale z zastrzeżeniem, że przez „my wszyscy” należy rozumieć nie całość kadry oficerskiej Ludowego Wojska Polskiego, która była w większości bardzo patriotyczna i antykomunistyczna, a jedynie jego ścisłe kierownictwo gotowe przelewać polską krew w imię interesów Kremla.

Skoro Ryszard Kukliński został wreszcie oficjalnie uznany za bohatera w oczywisty sposób oznacza to, że Wojciech Jaruzelski jest zdrajcą. A zdrajcom zrywa się szlify generalskie, nawet pośmiertnie.

Wiem, że aby dokonać takiego aktu sprawiedliwości dziejowej potrzebny jest prawomocny wyrok sądu. Zgodnie z brzmieniem paragrafu 2. artykułu 327. kodeksu karnego można bowiem orzec degradację osoby, która w chwili popełnienia czynu zabronionego była żołnierzem (chociażby przestałaby nim być w chwili orzekania) w razie skazania za przestępstwo umyślne, jeżeli rodzaj czynu, sposób i okoliczności jego popełnienia pozwalają przyjąć, że sprawca utracił właściwości wymagane do posiadania stopnia wojskowego.

Warto więc przypomnieć, że Sąd Okręgowy w Warszawie uznał w styczniu 2012 roku, iż stan wojenny w Polsce nielegalnie wprowadził 13 grudnia 1981 roku związek przestępczy o charakterze zbrojnym pod kierunkiem Wojciecha Jaruzelskiego. Wprawdzie on sam został wyłączony z tego procesu z uwagi na zły stan zdrowia, ale nigdy nie wypierał się swojej roli i wielokrotnie twierdził, że jest gotów wziąć odpowiedzialność na siebie.

Sąd podkreślił, że ten związek miał swoją strukturę, przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego trwały od marca 1981 roku, a na jego czele niewątpliwie stał gen. Jaruzelski. Potwierdził również, że – co wynika z wyroku Trybunału Konstytucyjnego – dekrety i uchwała o wprowadzeniu stanu wojennego podjęta przez Radę Państwa 12 grudnia 1981 roku były nielegalne.

Czy stwierdzony prawomocnym wyrokiem przez sąd fakt, że Wojciech Jaruzelski stał na czele zbrojnej organizacji uznanej przez sąd niepodległej Rzeczypospolitej za organizację przestępczą nie powinien być wystarczający dla wszczęcia procedury degradacyjnej wobec niego, nawet jeżeli nie poniósł za to indywidualnej odpowiedzialności? Człowiek przez całe życie świadomie i dobrowolnie działający przeciw polskiej racji stanu nie zasługuje na to, aby przed jego nazwiskiem widniało słowo „generał”.

Apeluję do Pana Ministra o wykorzystanie tej podstawy prawnej i o podjęcie stosownych kroków w celu degradacji generała Wojciecha Jaruzelskiego.

dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych,
były reprezentant prasowy gen. Ryszarda Kuklińskiego w Kraju

PiS. Polityka i socjologia w 140 znakach (XCVI)

miroslawborutapisMirosław Boruta

1 Poparcia rządowi Renziego udzielił przewodniczący KE Jean-Claude Juncker. 2 Premier Włoch zapowiedział dymisję po przegranej w referendum.

4 XII 1563 roku zakończyły się obrady soboru trydenckiego w czasie którego wprowadzono m.in. księgi metrykalne, dzisiaj podstawę genealogii.

3 XII 1941 roku rozpoczęło nadawanie Chińskie Radio Międzynarodowe. Poniżej linka do artykułu o Polakach w Harbinie: http://polish.cri.cn/1364/2015/09/15/41s133623.htm

Białorusini, Litwini i Ukraińcy nie uznając sowieckiego dyktatu, chętnie godzą się na rozwiązania terytorialne przez ten system uczynione…

Napijmy się z kotem i z psem

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Są ludzie tak zakochani w swoich zwierzakach, że śpią z nimi, dopuszczają je do stołu, szczerze opowiadają im o kłopotach życiowych, licząc – słusznie – na pełną dyskrecję.

Właśnie z myślą o takich miłośnikach czworonogów wyprodukowano specjalne wino, bo przecież niektóre problemy trudno omawiać nawet z kotem czy z psem na sucho. Niestety, jest to napój bezalkoholowy, co może zostać uznane przez zwierzęcego przyjaciela za próbę oszustwa lub zlekceważenia go przez właściciela.

Jedna z firma oferuje takie wino w osobnych wersjach dla psów i dla kotów za około 13 dolarów, czyli za prawie 54 złote, co nie jest chyba ceną zaporową. Tylko ten brak procentów…

Kiedy dowiedziałem się o tym winie dla naszych braci mniejszych przypomniało mi się pewne przyjęcie w Londynie, na którym pies jednego z gości raczył się pod stołem wyborną sherry (tą samą, którą pili ludzie), a jego właściciel narzekał, że jego przyjaciel raz upił się dokumentnie i musiał go nieść do domu na rękach.

Ważne spotkania

premierbeataszydloSzanowni Państwo,

Mijający tydzień obfitował w ważne spotkania i rozmowy z naszymi zagranicznymi partnerami. W poniedziałek brałam udział, wraz z moimi ministrami, w pierwszych polsko-brytyjskich konsultacjach międzyrządowych. Rozmawiając z premier Theresą May poruszyłam szereg tematów: kwestie relacji gospodarczych, obronnych, naukowych, kulturalnych oraz sprawy dotyczące Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii:
https://www.youtube.com/watch?v=opkPMYfhe3A

20161203bsPo powrocie z Londynu spotkałam się w Warszawie z premierem Malty Josephem Muscatem. Malta już w styczniu 2017 roku obejmie prezydencję w Radzie Europejskiej. Premier Muscat konsultuje się z europejskimi przywódcami, przygotowując się do ważnej roli, jaką jego kraj będzie odgrywał w przyszłym roku.

W środę odbyłam rozmowę telefoniczną z premierem Holandii. Mark Rutte przedstawił mi postępy na drodze do ratyfikacji przez Holandię umowy stowarzyszeniowej Unia Europejska-Ukraina, oraz zaprosił do złożenia wizyty w Hadze.

2 grudnia minęło 25 lat od momentu uznania przez Polskę niepodległości Ukrainy. Nasz kraj uczynił to jako pierwszy na świecie. Z okazji tej rocznicy do Polski przyjechał prezydent Ukrainy. W rozmowie z Petrem Poroszenką wyraziłam wsparcie dla procesu modernizacji Ukrainy:
https://www.flickr.com/photos/premierrp/sets/72157673348401574

Okrutny dyktator, a nie miły rewolucjonista

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Kiedy marszałek Józef Piłsudski dowiedział się o śmierci byłego premiera Francji Aristide´a Brianda (7 marca 1932 roku) skomentował ten fakt bardzo krótko: „No cóż, stary był, to i umarł”.

Te słowa przypomniały mi się w związku ze śmiercią Fidela Castro. Zgon sędziwego człowieka jest czymś jak najbardziej naturalnym, ale jeżeli umiera były ważny przywódca, który do ostatnich chwil życia wywierał przemożny – chociaż zakulisowy – wpływ na politykę swojego kraju, komentarzom nie ma końca.

Jest jednak zasadnicza różnica w ich tonie z uwagi na to, kim był zmarły. Jeśli kierował się ideami socjalizmu i stał na czele rewolucji, to nawet jeśli uczynił z rządzonego przez siebie państwa obóz koncentracyjny może liczyć na ciepłe wspomnienia ze strony większości światowych mediów. Co innego, gdy realizował wartości konserwatywne i prawicowe: wtedy zasługuje niemal wyłącznie na słowa potępienia, choćby podniósł kraj z ruin i zapewnił mu dostatnią przyszłość.

Nietrudno przewidzieć, jak komentowana będzie (już się to zaczyna) śmierć kubańskiego dyktatora mającego na sumieniu wiele ofiar, zniszczenie gospodarki, zmuszenie do emigracji milionów podwładnych, brutalne prześladowanie i represjonowanie opozycji. Nic dziwnego, że na wieść o jego śmierci z entuzjazmem zareagowali kubańscy wygnańcy w wielu krajach świata, a zwłaszcza na Florydzie, którą dzieli od Kuby tak niewiele kilometrów.

W komentarzach zachodnich mediów o nieludzkim obliczu dyktatury Fidela Castro, popieraniu go ze strategicznych względów przez Kreml, wspieraniu przezeń najbardziej godnych potępienia reżimów w Afryce będzie się mówiło i pisało oględnie, z widoczną wyrozumiałością. Bez umiaru i z przekroczeniem wszelkich granice przyzwoitości wychwalane będą natomiast jego młodzieńcza energia, liczne przygody miłosne, odwaga przeciwstawiania się Stanom Zjednoczonym, zamiłowanie do palenia cygar i gry w koszykówkę, długie przemówienia oraz partyzancki strój.

Mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy polscy i wschodnioeuropejscy komentatorzy nie ulegną presji politycznego słuszniactwa (political correctness) i przedstawią żarliwego komunistę z Hawany rzetelnie, czyli opierając się na faktach, a nie dając wyraz jakże modnemu dzisiaj upodobaniu do lewactwa, nawet jeśli niesie ono ze sobą śmierć, cierpienie i ruinę materialną.

25 lat Radia Maryja. Fotoreportaż TV

kazimierzbartelKazimierz Bartel

Modlitwami i koncertem rozpoczęły się 3 grudnia w Toruniu obchody 25-lecia powstania Radia Maryja. W obchodach uczestniczył prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, p. dr Andrzej Duda, ale także ministrowie rządu p. premier Beaty Szydło, a także m.in. posłowie, senatorowie i członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Zapraszam Państwa do obejrzenia „telewizyjnego” fotoreportażu – 32 zdjęć:
https://goo.gl/photos/6jvH1H31NG4aLEAMA

25 lat Radia Maryja

miroslawboruta15Mirosław Boruta

Radio Maryja rozpoczęło nadawanie programu 9 grudnia 1991 roku, nazajutrz po jednym z najważniejszych świąt katolickich, Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, a idea radia – jak podają źródła – zrodziła się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Radio Maryja i dzieła z nim związane są jednym z najważniejszych i najbardziej wartościowych przedsięwzięć o charakterze socjologicznym, to znaczy: religijnym, kulturowym, politycznym, społecznym nie tylko w Polsce, oddziałują one także na Polaków poza granicami Ojczyzny. Radio Maryja to dzisiaj najlepszy przewodnik po wierze chrześcijańskiej, katolickiej, po problematyce życia społecznego z punktu widzenia nauki Kościoła.

radiomaryjaRadio Maryja walczy z szatanem, z lewicową wizją świata, obala mity i stereotypy, ignorancję i łatwiznę w pojmowaniu rzeczywistości społecznej i relacji międzyludzkich, szuka najważniejszego, sedna spraw, zagadnień, procesów, decyzji. Odwołując się do takich pojęć jak cywilizacja życia kontra cywilizacja śmierci, cywilizacja prawicy (z Bogiem) kontra cywilizacja lewicy (bez Boga), cywilizacja tożsamości wiary i Ojczyzny kontra cywilizacja nijakości, nudy i egzystencjalnej pustki słyszymy codziennie, że Radio Maryja jest zawsze po stronie tych pierwszych.

Wspólnota słuchaczy Radia Maryja, to cała wielka Rodzina: Biura, Koła, Kółka Różańcowe, pielgrzymki, do tego Telewizja Trwam, prasa i wydawnictwa, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej kształcąca ideową młodzież oraz skupiający polską elitę Zespół Wspierania Radia Maryja.

Radio Maryja to wielkie dzieło, któremu zawdzięczamy, że dzisiaj Polska „wraca” a znakomita większość Polaków jest coraz bardziej dumna z historii i osiągnięć swojego wczoraj i dzisiaj. Wbrew całej, rozwijanej przez 25 lat pedagogice wstydu, jesteśmy dumnym narodem w coraz silniejszym państwie i to jest rezultat działalności Radia Maryja, rezultat mądry i piękny. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica… Teraz i zawsze…

Czego nie wyartykułował prof. Musiał?

adamzyzmanAdam Zyzman

W czasie ostatniej rozprawy w dniu 21 listopada, z powództwa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej przeciwko ZDF i jej produkcji, czyli serialu „Nasze Matki, nasi ojcowie”, zeznawał prof. Bogdan Musiał, który jak się okazało, był konsultantem przy realizacji filmu dokumentalnego który był emitowany równolegle ze wspomnianym serialem, ale w późnych godzinach wieczornych, choć przy okazji zapoznał się też z materiałem filmowym przygotowanym do serialu oraz z pełnym jego scenariuszem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAProfesor opowiadał jak doszło do nawiązania współpracy z niemiecką telewizją publiczną oraz o jego uwagach do nakręconego materiału i scenariusza, który zawierał ewidentne absurdy historyczno-geograficzne, jak choćby ten, gdy mieszkańcy pacyfikowanej wsi pod Bydgoszczą posługują się językiem… ukraińskim, czy scena polskich chłopów, którzy z bronią w ręku wraz Niemcami przeszukują lasy za Żydami. – Zwracałem uwagę, że już samo pojawienie się chłopów z bronią spowodowałoby ich rozstrzelanie przez tych Niemców – mówił profesor Musiał przed krakowskim sądem.

Moją uwagę w zeznaniach pana Profesora wzbudziła jednak opowieść o propozycji współpracy, że strony ZDF, którą przedstawiciel telewizji rozpoczął od pytania, czy prof. Musiał, jako Polak nie będzie miał oporów przeciwko wyjaśnianiu relacji: Armia Krajowa, a antysemityzm. – Wytłumaczyłem mu, że istniał problem Armia Krajowa a wrogość wobec Niemców, istniał problem Armia Krajowa, a bolszewizm, szczególnie w kontekście, gdy ZSRS stał się członkiem koalicji antyniemieckiej, ale nie było żadnego problemu Armia Krajowa – polscy Żydzi – wyjaśniał przed sądem profesor Musiał, ale jak dodał – Moi rozmówcy jakby tego wyjaśnienia nie zrozumieli i nadal starali się drążyć ten temat.

OLYMPUS DIGITAL CAMERATyle profesor Musiał przed sądem i tyle fakty. Nikt jednak nie starał się zrozumieć dlaczego pracownicy niemieckiej telewizji nie przyjęli wyjaśnienia swego rozmówcy, jako opisu konkretnego stanu rzeczy, że taki problem dla dowódców Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego nie istniał! A rzecz jest całkiem prosta jeśli tylko uświadomimy sobie, że antysemityzm jest stałą częścią składową niemieckiej mentalności. Nawet 75 lat powojnie! Te pytania to dowód ich nierozumienia, że można było gdziekolwiek traktować Żydów inaczej niż w Niemczech, tzn. nie prześladować ich. W niemieckiej mentalności nie mieści się sytuacja, by Żydów w państwie traktować tak, jak II RP, za zwykłych obywateli! Nie dociera do nich, że jeśli w środowisku rządu emigracyjnego rozważano jakiekolwiek rozwiązanie problemów narodowościowych po wojnie, to pierwsze miejsce w tych rozważaniach zajmowali przede wszystkim Ukraińcy, nie Żydzi! I tę mentalność skażoną notorycznym antysemityzmem Niemcy starają się upowszechniać w całej Europie, a aktualna ich rola w Unii Europejskiej jeszcze im w tym sprzyja. To, że na siłę starają się podzielić z innymi narodami odpowiedzialnością za zbrodnie Zagłady wynika zarówno z chęci przerzucenia części tej odpowiedzialności na innych, ale także z tego, że nie mieści się im w głowach, że jakiekolwiek państwo mogło traktować w tamtych czasach Żydów inaczej niż oni. – Skoro byli Żydzi, to musiał istnieć antysemityzm! – To dla nich naturalne!

PS. Pisząc o różnicach między III Rzeszą, a II Rzeczpospolitą nie kwestionuję istnienia antysemityzmu w naszym kraju, ale zwracam uwagę, że nie miał on charakteru instytucjonalnego w postaci polityki wewnętrznej państwa, a wszelkie jego przejawy traktowane były zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa karnego, nawet wtedy, gdy Franek z Ickiem dali sobie zbyt mocno po pysku w obronie „swojej dziewczyny”, a co współcześnie próbuje się przedstawiać w kategoriach narodowościowych.

Oświadczenie Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie reformy szkolnictwa

Poznań, 28 listopada 2016 roku

Oświadczenie Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Toruniu i Warszawie
w sprawie reformy szkolnictwa

akopolskaJednym z niekwestionowanych faktów ostatnich lat jest dramatyczne obniżenie poziomu edukacji w Polsce. Widać to zwłaszcza z perspektywy uczelni wyższych, gdzie mamy do czynienia z maturzystami, niejednokrotnie prezentującymi poziom niegdyś cechujący absolwentów szkół podstawowych. Podkreślmy, że są to roczniki już w pełni ukształtowane przez zreformowany w 1999 r. system oświaty, który wprowadził gimnazja. To system, który w aspekcie nauczania charakteryzują – między innymi – nasilona fragmentaryczność, wczesne sprofilowanie, wszechobecność testów, zaś w aspekcie wychowania – ustawiczna rotacja środowisk wychowawczych oraz bezradność nauczyciela, pozbawionego skutecznych środków oddziaływania.

Jest oczywiste, że dalsze trwanie tego stanu rzeczy jest groźne dla przyszłości naszej Ojczyzny. Porównanie efektywności obecnego systemu oświaty z systemem obowiązującym przed rokiem 1999 wyraźnie sugeruje potrzebę powrotu do poprzedniej struktury systemu. W pierwszej kolejności winna nastąpić likwidacja gimnazjów i przywrócenie tradycyjnych liceów dla młodzieży o zainteresowaniach teoretycznych oraz zróżnicowanych szkół dla młodych ludzi o zainteresowaniach bardziej praktycznych. Fundamentalnie ważnym elementem tej zmiany jest opracowanie dla szkół nowych programów nauczania i wychowania dzieci i młodzieży.

Rozwiązania wymagają problemy centralizacji oświaty, hiperlegalizmu, praw rodziców do wpływu na nauczanie i wychowanie dzieci oraz zniesienie takich blokad edukacyjnych, jak nacechowane mitręgą biurokratyczną systemy oceniania, niedoskonałe ścieżki awansu zawodowego nauczycieli, czy nieefektywne finansowanie szkół… Przykłady można mnożyć.

Z wielką troską i rozwagą trzeba też prowadzić do podniesienia merytorycznych i etycznych kwalifikacji nauczycieli i zadbać o wysoki status nauczyciela w społeczeństwie – także poprzez systematyczne, wyraźne podnoszenie uposażeń.

Z tego względu działania podjęte przez obecny rząd, zasługują na uznanie i wsparcie, nie zaś na totalną krytykę, uprawianą bez uwzględnienia wyników badań funkcjonowania systemu edukacyjnego w Polsce. Wymagają krytycznej oceny ze strony środowisk nauczycielskich, ale totalna negacja jest odrzuceniem dyskusji w warstwie merytorycznej i symptomem stronniczości politycznej.

Środowiska naukowe skupione wokół Akademickich Klubów Obywatelskich w pełni popierają założenia i sposób realizacji reformy szkolnictwa w Polsce, i równocześnie deklarują pełną gotowość wspierania konstruktywnych działań w tej sferze.

Prof. dr hab. med. Piotr Czauderna, przewodniczący AKO Gdańsk / Prof. dr hab. inż. Bolesław Pochopień, przewodniczący AKO Katowice / Prof. dr hab. Ryszard Kantor, przewodniczący AKO Kraków / Prof. dr hab. Waldemar Paruch, przewodniczący AKO Lublin / Prof. dr hab. Michał Seweryński, przewodniczący AKO Łódź / Prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak, przewodniczący AKO Poznań / Prof. dr hab. Janusz Piszczek, przewodniczący AKO Toruń / Prof. dr hab. inż. Artur Świergiel, przewodniczący AKO Warszawa

Uczciwie o Fidelu Castro i o jego ofiarach

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Europoseł Zjednoczonej Prawicy Marek Jurek zaapelował do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza oraz wszystkich obecnych na sali o ogłoszenie minuty ciszy za ofiary reżimu Fidela Castro.

Była to jego odpowiedź na słowa przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera, który po śmierci kubańskiego dyktatora napisał w przesłanych do Hawany kondolencjach: „Fidel Castro był jedną z historycznych postaci minionego wieku i ucieleśnieniem rewolucji kubańskiej. Po śmierci Fidela Castro świat stracił człowieka, który dla wielu był bohaterem. Castro zmienił bieg jego kraju, a jego wpływy sięgały dużo dalej. Fidel Castro pozostaje jedną z rewolucyjnych postaci XX wieku. Jego dokonania będą oceniane przez historię. Przekazuję moje kondolencje kubańskiemu prezydentowi Raulowi Castro i jego rodzinie oraz mieszkańcom Kuby”.

A oto co powiedział polski europarlamentarzysta, wywołując entuzjazm u części słuchaczy, a zaskoczenie u innych: „Niedawno, w ostatnich dniach, przedstawione żałobne deklaracje pana przewodniczącego Junckera wywołały wiele protestów na tej sali i oczywiście ja się z nimi solidaryzuję. Ale biorąc pod uwagę, że mamy przysłowie: de mortuis nil nisi bene, uważam, że przede wszystkim dzisiaj, w czasie tych dni, gdy pewien dyktator jest tak powszechnie wychwalany, powinniśmy uczcić minutą ciszy tysiące ofiar kubańskiego komunizmu. Prosiłbym pana przewodniczącego o ogłoszenie tej minuty ciszy, żebyśmy mogli w ten sposób przypomnieć tych ludzi, którzy albo cierpieli represje, albo mieli przetrącone życie, z powodu tyranii w której musieli żyć”.

Warto przypomnieć, że hymny pochwalne wygłosiło po śmierci kubańskiego dyktatora wielu światowych przywódców i szefów lewicowych partii. Dobrze więc, że Jurek przywrócił właściwe proporcje w ocenie tyrana. W podobnym duchu wypowiedział się też tydzień temu prezydent elekt USA Donald Trump: „Dziś ze świata odchodzi brutalny dyktator, który uciskał własny naród przez blisko sześć dekad. Dziedzictwo Castro to plutony egzekucyjne, kradzież, niewyobrażalne cierpienie, bieda i zaprzeczenie podstawowym prawom człowieka”.

Potem dodał jeszcze, że ma nadzieję, iż „Kubańczycy wreszcie będą żyli w wolności, na którą tak bardzo zasługują”.

Brawo Marek Jurek, brawo Donald Trump!

PiS. Polityka i socjologia w 140 znakach (XCV)

miroslawborutapisMirosław Boruta

Prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło oraz pp. Paweł Kukiz, Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński są liderami rankingu zaufania CBOS.

Song Hongbing, autor „Wojny o pieniądz”: „Nie ma w historii przykładu, żeby państwo zbudowało swoją potęgę dzięki inwestycjom zagranicznym”.

Prof. Rafał Chwedoruk: „Każdy polityk, który chciałby teraz rozsadzać rząd trafiałby w próżnię i nie znalazłby aprobaty dla takich działań”.

P. Gliński: Przykro mi, że w TVP, po zmianie na którą harowałem tyle lat, jest taki dom wariatów. Państwo oszaleliście, to nieprofesjonalne.

Na grobie Mariana Hemara

0120160815hemarZa Wikipedią: Marian Hemar, urodzony jako Jan Marian Hescheles, pseud. Jan Mariański, Marian Wallenrod, Harryman i inne (ur. 6 kwietnia 1901 we Lwowie, zm. 11 lutego 1972 w Dorking) – polski poeta, satyryk, komediopisarz, dramaturg, tłumacz poezji, autor tekstów piosenek.

Marian Hemar był autorem tekstów ponad dwóch tysięcy piosenek, m.in. takich szlagierów jak Kiedy znów zakwitną białe bzy, Czy pani Marta jest grzechu warta, Ten wąsik, Nikt, tylko ty, Może kiedyś innym razem, Upić się warto, Jest jedna, jedyna.

0320160815hemarW jego poezji wyraźnie zarysowały się dwa nurty – żartu i satyry oraz refleksji i tęsknoty. Do końca życia był urzeczony polskością i Lwowem. W 1935 roku przyjął chrzest katolicki.

Po wojnie pozostał w Londynie. Prowadził tam teatrzyk polski w klubie emigrantów polskich. Współpracował m.in. z muzą „Wesołej Lwowskiej Fali” – Władą Majewską. Prowadził także jednoosobowy „Teatr Hemara” – cotygodniowy kabaret radiowy na antenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Wygłaszał w nim wierszowane komentarze satyryczne do bieżących wydarzeń.

0520160815hemarPisał o sobie: Moja gorąca miłość nie może się pogodzić z inną Polską, tylko najlepszą, najszlachetniejszą, najuczciwszą w świecie. Uczyli mnie tej miłości Słowacki, Żeromski i Piłsudski. Był bezkompromisowy i do końca wierny prawdzie i sprawiedliwości. Nie zgadzał się na komunistyczne zniewolenie Polski. Jego utwory były objęte cenzurą PRL.

A tak pisał choćby o dygnitarzach PRL czczących rocznicę Powstania Warszawskiego:

0620160815hemarA dzisiaj ta ciżba moskiewskich zaprzańców,
a dzisiaj te same psubraty
z butami się pchają na groby powstańców
i wieńce im niosą i kwiaty.

Dziś oni te groby chcą wziąć w swą arendę
i ukraść im honor tej chwili.
I zwołać umarłych pod swoją komendę,
gdy żywych już sami dobili.

0720160815hemarAch, precz stąd, radzieccy kamraci!
Ach, precz stąd, zdradzieccy psubraci!
Czekaliście wtedy, i dziś poczekajcie,
Nie bójcie się, Bóg wam zapłaci!

Zmarł w Dorking pod Londynem. Pochowany wraz ze swoją amerykańską żoną na cmentarzu w Coldharbour w pobliżu Leith Hill, w którym mieszkał.

(Od Redakcji): Dziękujemy za zdjęcia, nadesłane przez p. Stanisława Zamojskiego.

Emerytalne rozliczenie PRL

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Jeżeli ktoś przez wiele lat świadomie, dobrowolnie i aktywnie działał w bandzie prześladującej oraz represjonującej współobywateli, to nie powinien się dziwić, kiedy – nawet po wielu latach – dosięga go wreszcie sprawiedliwość i odbiera mu się pewną część zagrabionych przezeń dawniej łupów. Zamiast narzekać na swój los niech się cieszy, że nie trafia do więzienia.

Taką bandą były cywilne i wojskowe służby specjalne w Polsce Ludowej. Skoro zostały już jednoznacznie ocenione w sferze moralnej i politycznej, najwyższy czas dokonać rozliczenia również w dziedzinie materialnej. A w tej jedyną możliwością jest obniżenie emerytur i rent ich byłym funkcjonariuszom.

Należało załatwić to zaraz po 1989 roku, ale władzę przejęli wtedy politycy, którzy w ramach umowy zawartej z komunistami przy Okrągłym Stole zapewnili ludziom poprzedniej władzy bezpieczeństwo socjalne oraz gładkie wejście w nową rzeczywistość, a generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka uznali za ludzi honoru.

Dobrze więc, że rząd Beaty Szydło postanowił nadrobić karygodne zaległości i wymierzyć sprawiedliwość katom. Nie zwróci się w ten sposób życia, zdrowia, lat spędzonych w więzieniu, czy przerwanej kariery naukowej ich ofiarom, ważna jest jednak satysfakcja, że wskazano i chociaż częściowo rozliczono zdrajców polskiej racji stanu.

Każdy, kto w jakikolwiek sposób przykładał rękę do utrwalania komunistycznego reżimu w epoce PRL, winien być napiętnowany i ukarany. Jeżeli godził się bowiem służyć w formacjach, które za cel stawiały sobie zniewalanie rodaków, to znaczy że był człowiekiem do cna zaprzedanym ekipie zniewalającej Polskę w imię imperialnych interesów Kremla.

Obniżenie emerytur i rent jest najniższym możliwym wymiarem kary dla tych, którzy przez pół wieku prześladowali ludzi wiernych narodowym imponderabiliom.

Wizyta Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z Małżonką w Królestwie Szwecji

prezydentpllogoOd 29 listopada (wtorek) do 1 grudnia (czwartek) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda z Małżonką złoży wizytę w Królestwie Szwecji. Warto podkreślić, że w ramowym programie wizyty, w Sztokholmie, w Ambasadzie RP, przewidziano spotkanie Pary Prezydenckiej z Polakami mieszkającymi w Królestwie Szwecji oraz wystąpienie Prezydenta RP.

O prawo łaski wobec więźnia politycznego Zygmunta Miernika

Kraków, 28.11.2016 r.

Prezydent RP
dr Andrzej Duda
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa

Dotyczy: zastosowania prawa łaski wobec więźnia politycznego Zygmunta Miernika

Szanowny Panie Prezydencie,

Związek Konfederatów zwraca się kolejny raz (czwarty) z prośbą o zastosowanie prawa łaski zgodnie z art. 139 Konstytucji w stosunku do Zygmunta Miernika weterana walk o Niepodległą Polskę. Artykuł ten brzmi następująco: „Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu.” Nie mówi on nic o konieczności stosowania procedury zgodnie z art. 565 lub 567 kpk, co ograniczałoby prerogatywy prezydenckie. Prezydent może zastosować prawo łaski z pominięciem wskazanej procedury bezpośrednio na podstawie art. 139 Konstytucji RP. Tak właśnie zostało zastosowane prawo łaski w stosunku do niesprawiedliwie skazanego Mariusza Kamińskiego byłego szefa CBA. Jak wtedy stwierdził Andrzej Dera sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP: „W odczuciu pana prezydenta cała sprawa miała wymiar polityczny”.

Sprawa Zygmunta Miernika ma również wymiar i charakter polityczny. Po kilkudziesięciu latach pisania bezskutecznych apeli i listów o ukaranie zbrodniarzy komunistycznych, po werbalnych protestach na salach sądowych nastąpiła inna forma protestu, która w przypadku, gdy była stosowana do posłów na sejm RP lub do prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego była uważana za całkowicie nieszkodliwą. Żadna z osób tak protestujących nie została ukarana. Czyżby władza sądownicza była równiejsza od władzy ustawodawczej lub wykonawczej. One wszystkie są równe. Mamy więc do czynienia ze zwykłym bezprawiem i zemstą sądową. I na fakt tego bezprawia pan Prezydent nie powinien być obojętny. W Pana rękach leży naprawa wyrządzonego zła.

W odpowiedzi na nasze pisma, stwierdzanie przez Z-cę Dyrektora Biura Obywatelstw i Prawa Łaski Małgorzatę Naumann, że istniejące przepisy nie pozwalają na ułaskawienie Zygmunta Miernika, bo Miernik nie wystąpił o to jest zwykłym mijaniem się z prawdą. Zygmunt Miernik nie wystąpi o to, bo nie popełnił żadnego przestępstwa, a wprost przeciwnie dokonał czynu koniecznego, godnego pochwały i odznaczenia wysokim orderem państwowym. Sądziliśmy, że po otrzymaniu kilkudziesięciu takich listów w tym od posłów, pani Naumann to zrozumie. Dzieje się jednak inaczej.

Uważaliśmy, że nasze pierwsze pismo wystarczająco naświetlało rażącą niesprawiedliwość sądową. Mamy nadzieję, że te dodatkowe argumenty spowodują, że obstrukcja ze strony Pana urzędników zakończy się i Pan Prezydent wypowie się bezpośrednio w sprawie więźnia politycznego Zygmunta Miernika. Milczenie w tej sprawie jest rzeczą zadziwiającą.

Zarówno Pana brak decyzji, jak i sama decyzja, będą jaśniej mówiły o Panu niż dziesiątki przemówień na uroczystościach patriotycznych. Związek Konfederatów ma nadzieję, że los weteranów walk o Niepodległą Polskę nie będzie Panu obojętny.

Związek Konfederatów apeluje do pani Małgorzaty Naumann o przekazanie tego listu do decyzji pana Prezydenta Andrzeja Dudy. Wysyłanie przez Panią prawie jednobrzmiących, odmownych odpowiedzi organizacjom kombatanckim, osób represjonowanych i ponad stu osobom odznaczonym Krzyżami Wolności i Solidarności jest co najmniej niestosowne. Sprawa Zygmunta Miernika jest na tyle ważna, że wymaga przedstawienia do decyzji prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

Czekamy na dobrą zmianę.

Z poważaniem, Krzysztof Bzdyl, Prezes ZKPN 1979-89

Nowe władze Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie i części Małopolski

krakowniezaleznymkInformacja własna

Okręg 13 Prawa i Sprawiedliwości obejmuje miasto Kraków oraz powiaty krakowski, miechowski i olkuski.

nowyzarzad13Jego nowe władze składają się z prezesa i Zarządu Okręgu. Prezesem, 26 listopada 2016 roku, wybrany został p. poseł Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa a 20 wybranych w tym dniu członków Zarządu Okręgu to: (w kolejności alfabetycznej) pp. Jolanta Biedroń-Bulka, Mirosław Boruta, Jakub Cieśla, Piotr Ćwik, Michał Drewnicki, Krzysztof Durek, Adam Grelecki, Łukasz Kmita, Bogdan Kondratowicz, Wiesław Markowicz, Romana Maziej-Niewczas, Andrzej Mazur, Wojciech Pałka, Dariusz Pietruszka, Józef Pilch, Edward Porębski, Maciej Szubra, Krzysztof Świerczek, Włodzimierz Tochowicz i Wiesław Marek Woch (fot. facebook.com/Marek.Pek.Senat).

prawoisprawiedliwoscmSkład Zarządu Okręgu uzupełniają pp. posłowie Barbara Bubula, Elżbieta Duda, Jacek Osuch i Ryszard Terlecki oraz p. senator Marek Pęk, a także wybrani na lipcowym Zjeździe Prawa i Sprawiedliwości członkowie Komitetu Politycznego, pp. Renata Godyń-Swędzioł, Barbara Nowak i Włodzimierz Pietrus.

Wartości „Solidarności” są naszym zobowiązaniem

premierbeataszydloSzanowni Państwo,

W czwartek wzięłam udział w inauguracyjnym posiedzeniu XXVIII Sesji Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność”. Spojrzeć Polakom prosto w oczy i powiedzieć, że dotrzymaliśmy słowa, wywiązaliśmy się ze zobowiązań – to wielka duma. Przez ostatnie 12 miesięcy służyliśmy zwykłym obywatelom, a nie zapatrzonym w siebie elitom.

Program Rodzina 500+, rozpoczęcie realizacji programu Mieszkanie+, realizacja programu darmowych leków dla Seniorów, podniesienie minimalnej stawki godzinowej do 12 złotych, podniesienie najniższego wynagrodzenia w przyszłym roku do 2 tys. zł i najniższej emerytury do 1 tys. złotych – to najważniejsze osiągnięcia minionego roku.

Nadal będziemy kontynuować dobre zmiany dla Polski. Wartości „Solidarności”, które ponad 36 lat temu zostały podniesione na sztandary – walki o godność i podmiotowość człowieka oraz każdej polskiej rodziny – są wciąż naszym zobowiązaniem. I nie zawrócimy z tej drogi reform, na którą weszliśmy w ubiegłym roku. Tego słowa dotrzymamy.

Niegdyś śp. prezydent Lech Kaczyński zadeklarował, że zrobi wszystko, by Polska była państwem silnym, chroniącym słabszych i równo traktującym swoich obywateli. Jego słowa o uczciwości, demokracji, zwycięstwie nad cynizmem i draństwem, to słowa, które poprzez nasze konsekwentne działanie będziemy urzeczywistniali. Ci, którzy byli oprawcami i gnębili ludzi „Solidarności” nie mogą mieć krzywdząco wysokich emerytur i uposażeń. Dlatego zaprezentowałam z ministrem Mariuszem Błaszczakiem założenia tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Ten projekt przyjął w czwartek polski rząd. Te zmiany wprowadzane są w imię przywracania godności, normalności i sprawiedliwości społecznej.

Normalność polega przede wszystkim na sprawiedliwości, a polskie państwo musi doceniać tych, którzy ponosili za nie wielką ofiarę swojego życia. Ci, którzy byli prześladowcami, powinni być potraktowani tak jak na to zasłużyli.

Ćwierć wieku po upadku systemu komunistycznego w Polsce byli funkcjonariusze, którzy służyli zbrodniczemu systemowi nadal dostawali od państwa sowite emerytury i wynagrodzenia.

Tymczasem, to dzięki poświęceniu osób, które były ofiarami poprzedniego systemu, dziś mamy możliwość cieszenia się wolną Polską. Oni poświęcali swoje życie i kariery po to, byśmy dzisiaj mogli żyć w wolnym i demokratycznym państwie. To im chcemy dać możliwość godnego i normalnego życia: https://www.youtube.com/watch?v=kSoSE70bqEg

Wokół Komitetu Obrony Robotników. Spotkanie z ministrem Antonim Macierewiczem

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

24 listopada 2016 roku w Auli Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, przy ul. Bernardyńskiej 3 odbyło się spotkanie z Ministrem Obrony Narodowej, p. Antonim Macierewiczem. Tytuł spotkania: „Wokół Komitetu Obrony Robotników” nawiązywał do 40. rocznicy powstania jednego z najważniejszych – obok Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela – ugrupowań opozycyjnych w okresie PRL-u.

Przesyłam Państwu linkę do zdjęć i pozdrowienia:
https://plus.google.com/u/0/photos/111832975820267415038/albums/6356653496631026897?authkey=CKnKkPvwu5HhLQ&cfem=1

PiS. Polityka i socjologia w 140 znakach (XCIV)

miroslawborutapisMirosław Boruta

Prawo i Sprawiedliwość: po wyborach centralnych i okręgowych zostały jeszcze tylko te w strukturach i możemy zacząć nowy etap… dla Polski.

„Dobra Zmiana” idąca przez Polskę sięga teraz Prawa i Sprawiedliwości. To przecież hasło uniwersalne, a przed nami nowe wyzwania i zadania.

Sławomir Sierakowski: „W mojej organizacji 90% dotacji pochodzi z zagranicy. To nam zapewnia niezależność w Polsce”… A zależność od KOGO?

Minister Witold Waszczykowski: „Polacy w Irlandii zasługują, aby ich dzieci kształciły się również w języku polskim, o to będę zabiegał”…

Spotkanie z grupą nauczycieli polonijnych z Wielkiej Brytanii i Litwy

prezydentpl22 listopada br. Szef Gabinetu Prezydenta Adam Kwiatkowski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z 50-osobową grupą nauczycieli polonijnych z Wielkiej Brytanii oraz polskich z Litwy, przebywających w Polsce na zaproszenie Stowarzyszenia Odra-Niemen z Wrocławia.

20161122akWizyta gości z zagranicy była okazją do rozmowy o aktualnych potrzebach Rodaków dotyczących oświaty i nauczania języka polskiego. Minister podkreślił, że wspieranie pracy nauczyciela w szkołach polonijnych i polskich w świecie jest obowiązkiem Państwa Polskiego.

Sekretarz Stanu w KPRP Adam Kwiatkowski podziękował nauczycielom za pełną poświęcenia pracę pedagogiczną, dzięki której młode pokolenie urodzone za granicą jest wychowywane w duchu polskości.

Tekst i zdjęcie za: http://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,513,spotkanie-z-nauczycieli-polonijnych-z-wielkiej-brytanii.html

Symboliczny awans i degradacja

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Omawiany już tutaj przeze mnie postulat Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zdegradowania do stopnia szeregowego generała Wojciecha Jaruzelskiego szeroko odbił się w mediach wywołując różne pytania, szczególnie o to, czy podobnej procedurze nie powinni zostać poddani także inni komunistyczni oficerowie wysokich szczebli. Najczęściej pada w tym kontekście nazwisko Czesława Kiszczaka.

Nie mam nic przeciwko odebraniu generalskich szlifów i orderów wszystkim ludziom, którzy swoje życie oddali w służbie Kremlowi żarliwie realizując interesy obcego mocarstwa na szkodę własnego narodu. Wniosek POKiN ma jednak charakter symboliczny: tak jak uhonorowany niedawno awansem generalskim śp. pułkownik Ryszard Kukliński uchodzi bowiem w oczach coraz większej liczby Polaków za niezłomnego bohatera walki o niepodległość Rzeczypospolitej, tak w Jaruzelskim widzą oni uosobienie zdrady narodowej w najwyższym wymiarze.

Właśnie dlatego Porozumienie zabiega – przynajmniej na razie – o dokonanie przez ministra obrony narodowe i Prezydenta RP wyłącznie jednego symbolicznego aktu sprawiedliwości historycznej, jakim byłaby degradacja Jaruzelskiego.

Śmieszy mnie wysuwany przez przeciwników tego pomysłu argument, jakoby nie godziło się zrywać generalskich szlifów pośmiertnie. Pomijając to, że POKiN domagało się takiego aktu jeszcze za życia sowieckiego namiestnika w Warszawie, warto zwrócić uwagę, iż ocena PRL nie jest bynajmniej zakończonym procesem Nie ma więc nic dziwnego ani zdrożnego w tym, że środowiska patriotyczne konsekwentnie i uporczywie formułują wnioski dotyczące tak honorowania bohaterów z tamtej epoki, jak nazywania po imieniu zdrajców.

Rozliczenie z przeszłością, zwłaszcza zaś z niedawną, wciąż pozostającą w żywej pamięci współczesnych pokoleń nigdy nie jest operacją bezbolesną, ale na pewno konieczną. Ma ono także ważny aspekt wychowawczy, ponieważ trudno efektywnie kształtować postawy patriotyczne młodych ludzi, jeżeli wyraźnie nie wskaże im się komu winni są cześć oraz szacunek, a kto zasługuje na pogardę i wpisanie do narodowe księgi hańby.

Takie są motywy podjętych już wiele lat temu starań Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie o wyniesienie na należny mu piedestał mianowanego przez prezydenta Andrzeja Dudę do stopnia generała brygady Ryszarda Kuklińskiego i ostatecznego zrzucenia z niego wciąż jeszcze generała Wojciecha Jaruzelskiego. Jesteśmy w połowie tej drogi.

Czy jeszcze siostra, czy już aktywistka Gramick?

annadabrowskaAnna Dąbrowska*

Kampania Przeciw Homofobii pieje z zachwytu. Powodem owego zachłyśnięcia szczęściem jest oczywiście cykl spotkań z siostrą Jeannine Gramick. Działająca w USA zakonnica, podobno polskiego pochodzenia, będzie wykładała Polakom swoją „homo-teologię”.

Wbrew krytyce watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, łamiąc zakaz swego biskupa, owładnięta obsesją ideologii LGBT zakonnica, odbędzie swego rodzaju mini-tournée po naszym kraju, by pod bałamutnym hasłem „W zgodzie z sumieniem” owe sumienia gwałcić.

Spotkałam w swoim życiu setki osób konsekrowanych. Większość z nich, pytana o to, czym jest życie zakonne, wskazywała na zachwyt Chrystusem, trwanie przy Ewangelii, Dekalogu, wierność Kościołowi. Właśnie w takim duchu służą Bogu i ludziom.

20161123adksdSiostra Jeannine Gramick  (fot. YouTube) od lat działa wbrew tym zasadom. Mówienie, że „od 40 lat działa na rzecz przyjęcia osób LGBT we wspólnocie katolickich wiernych” jest czystą manipulacją. Nikt nie może nikogo ze wspólnoty katolickiej wykluczać. Podobnie, jak nikt nie ma prawa zabronić niewierzącemu wejść do kościoła, czy uczestniczyć we Mszy Świętej, jeśli zachowuje elementarne zasady kultury. To kwestia sumienia każdego człowieka, bo to on sam, może się wykluczyć, jeśli trwa w grzechu, odrzuca Ewangelię. Pomoc drugiemu nie polega na oswajaniu jego bliźnich z jego grzechem a na wsparciu przy schodzeniu ze ścieżki grzechu na drogę wyzwolenia, by mógł on skorzystać z Bożego Miłosierdzia. Wydaje się, że 74-letnia, pogubiona siostra Gramick zrezygnowała z Ewangelii na rzecz tęczowej ideologii.

Osoba konsekrowana ślubuje posłuszeństwo. Jeśli więc nie waha się złamać danego przyrzeczenia, pomijając konsekwencje uwarunkowane regulaminem kościelnym, przestaje też być wiarygodna. Uczciwiej byłoby, gdyby odeszła ze zgromadzenia i robiła, co robi, pod swym własnym szyldem. Skoro jest inaczej, warto pomyśleć nad tym, dlaczego tak jest. Dlaczego z grzechu usiłuje się zrobić cnotę?

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Za: http://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/4344-czy-jeszcze-siostra-czy-juz-aktywistka-gramick

25. Aukcja Wielkiego Serca

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

19 listopada 2016 roku w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie, odbyła się największa w Polsce – 25. Aukcja Wielkiego Serca – zorganizowana na rzecz Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 w Krakowie przez Stowarzyszenie „Wielkie serce”. Licytowane były 253 dzieła sztuki najwybitniejszych artystów, takich jak m.in: Zdzisław Beksiński, Salvador Dali, Edward Dwurnik, Adam Hoffmann, Jerzy Kałucki, Izabela Kita, Jerzy Nowosielski, Pablo Picasso, Józef Szajna i Jerzy Tchórzewski. Jako pierwszy licytowany był obraz darowany przez Pierwszą Damę, panią prezydentową Agatę Kornhauser-Dudę.

Zapraszam Państwa do obejrzenia relacji: https://www.youtube.com/watch?v=R5ygdlu59SA