24 sierpnia (niedziela), 11:00 – PACZÓŁTOWICE – Otwarta Pracownia na Szlaku Rzemiosła. Bibułkarstwo i pieczenia proziaków

20140824etnomania1Weekend z Otwartymi Pracowniami na Szlaku Rzemiosła – 23/24 sierpnia

W niedzielę, 24 sierpnia, pani Katarzyna i pani Sylwia poprowadzą w swoim gospodarstwie agroturystycznym warsztaty oraz pokazy bibułkarstwa i pieczenia proziaków. W położonych zaledwie 30 km od Krakowa Paczółowicach, będzie można odpocząć od krakowskiego zgiełku i smogu, podziwiać przepiękne widoki i spróbować pysznych, ekologicznych potraw.

24 sierpnia (niedziela), godz. 11-18
BIBUŁKARSTWO i PIECZENIE PROZIAKÓW
PACZÓŁTOWICE (trasa krakowska)
prowadzenie: Katarzyna Adamczak i Sylwia Kucharska
adres: Paczółtowice 176 (30 km od Krakowa)

20140824etnomania2Do zobaczenia na Szlaku!

Organizator: Fundacja NADwyraz / fundacja@nadwyraz.pl / tel. 12 686 06 06

Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego w ramach konkursu ofert z turystyki pn. Małopolska Gościnna.

Szczegóły na: www.szlakrzemiosla.pl
Harmonogram Otwartych Pracowni: http://szlakrzemiosla.pl/s/wydarzenia/id/2389

Szczególnie polecamy ;-)

mpklogoKraków: Rozkład jazdy MPK S.A. w Krakowie – Bo przydaje się codziennie ;-)
http://rozklady.mpk.krakow.pl

krakowniezaleznymk

Kraków: Platforma Obywatelska niszczy patriotyzm… – film i 45 zdjęć
http://www.krakowniezalezny.pl/platforma-obywatelska-niszczy-patriotyzm

krakowniezaleznymkKraków: 52-ga Miesięcznica Smoleńska w Krakowie – film i 91 zdjęć
http://www.krakowniezalezny.pl/52-ga-miesiecznica-smolenska-w-krakowie

krakowniezaleznymkKraków: Stulecie Wymarszu I Kompanii Kadrowej – film i 564 zdjęcia
http://www.krakowniezalezny.pl/stulecie-wymarszu-i-kompanii-kadrowej

Artykuły dni: 23-24 sierpnia

(Od Redakcji): Przedstawiamy listę wartościowych, polskich tytułów prasowych / DziennikiGazeta Polska Codziennie, Nasz Dziennik / TygodnikiDo Rzeczy, Gazeta Polska, Nasza Polska, Niedziela, Tygodnik Solidarność, W Sieci / MiesięcznikiMoja Rodzina, Nowe Państwo, W Naszej Rodzinie, WPiS / DwumiesięcznikiArcana, Polonia Christiana.

* * * * * * * * * * * * *

Rozbić lokalne kliki / Krzysztof Losz / Wybory samorządowe za pasem, premier ogłosił, że odbędą się 16 listopada, a już za kilka dni rozpocznie się formalnie kampania wyborcza. Wybierać będziemy około 50 tysięcy radnych różnych szczebli, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Na te wybory wielu Polaków patrzy przede wszystkim jako na test dla dwóch głównych partii politycznych: Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Głosowanie (zwłaszcza do sejmików wojewódzkich) pokaże, jakim poparciem cieszą się te ugrupowania: czy utrzymana zostanie tendencja spadku popularności partii Donalda Tuska i wzrostu poparcia społecznego dla stronnictwa Jarosława Kaczyńskiego. Źle by się jednak stało, gdyby wyborcy koncentrowali się tylko na śledzeniu rywalizacji między PiS i PO. Samorządowe głosowanie ma bowiem ogromne znaczenie dla lokalnych społeczności. Wiele gmin czy powiatów jest dobrze zarządzanych, ale nie brakuje też niestety przykładów samorządów, które przekształciły się w siedlisko układów, koterii, korupcji, prywaty. I nie ma znaczenia, czy w samorządzie rządzi jakaś partia, czy ludzie bezpartyjni. Tak patologicznie funkcjonująca gmina bardziej doskwiera ludziom w codziennym życiu niż nieudolny rząd, bo to miejscowi urzędnicy mają bezpośredni wpływ na życie ludzi. I listopadowe wybory są teoretycznie okazją do tego, aby tam, gdzie to potrzebne, te lokalne kliki rozbić, aby władzę objęli nowi ludzie, uczciwsi, wolni od szkodliwych powiązań.
http://www.naszdziennik.pl/wp/93019,rozbic-lokalne-kliki.html

Sterowana neutralność / Dariusz Zalewski / Każda wizja edukacji opiera się na jakiejś konkretnej koncepcji człowieka. Innymi słowy – politycy, którzy ją tworzą, mają w głowie wzór człowieka, którego chcą wychować. Jest to założenie a priori każdego systemu edukacji, bo trudno sobie wyobrazić, żeby jakieś państwo nauczało dzieci ot tak sobie, bez celu. Jednak pomimo tej oczywistej prawdy jednym z podstawowych haseł współczesnych edukatorów jest postulat, by szkoły była… „neutralna światopoglądowo”. Wyobraźmy sobie zatem „idealne” funkcjonowanie szkoły wedle tej zasady.
http://www.naszdziennik.pl/wp/93041,sterowana-neutralnosc.html

Kara suspensy dla ks. Lemańskiego / Marta Milczarska / Ksiądz arcybiskup Henryk Hoser, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, nałożył karę suspensy na ks. Wojciecha Lemańskiego, obejmującą zakaz wykonywania wszelkich aktów wynikających z władzy święceń i noszenia stroju duchownego. Rzecznik Kurii Warszawsko-Praskiej Mateusz Dzieduszycki wyjaśnił, że kara suspensy została nałożona bezterminowo. Ma charakter naprawczy i zwolnienie z niej zależy od dalszej postawy ukaranego.
http://www.naszdziennik.pl/wp/92989,kara-suspensy-dla-ks-lemanskiego.html

Kara za pokazy / KL, PAP / Prawie 60 tys. zł kary ma zapłacić spółka Lama Gold, która sprzedaje m.in. pościel wełnianą na pokazach organizowanych w świetlicach i domach kultury – poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK sprawdza też inne firmy organizujące podobne pokazy, podczas których naciągają ludzi na zakupy i odmawiają im prawa do zwrotu towaru.
http://www.naszdziennik.pl/wp/93005,kara-za-pokazy.html

Powstaje popiersie generał Elżbiety Zawackiej / Kraków / W pracowni artysty rzeźbiarza Wiesława Domańskiego powstaje popiersie gen. Elżbiety Zawackiej, legendarnej kurierki AK i jedynej kobiety cichociemnej. Wkrótce wzbogaci Galerię Wielkich Polaków w parku Jordana w Krakowie.
http://www.naszdziennik.pl/wp/93023.html

Debata o mediach / O zatruciu informacyjnym w mediach / Ks. bp Adam Lepa / Są tematy związane z działalnością mediosfery, których się celowo unika. Jednym z nich jest zatrucie informacyjne. Jego funkcjonowanie sprzyja kamuflowaniu prawdy i ułatwia jej instrumentalne wykorzystywanie. Przy czym wciąż aktualna jest prawidłowość, że ten posiada prawdziwą władzę, kto w pełni dysponuje informacją.
http://www.naszdziennik.pl/wp/93031,o-zatruciu-informacyjnym-w-mediach.html

Co się zdarzyło 23 sierpnia?

kopciowopomnik1919 – Wybuchło powstanie sejneńskie, zorganizowane przez Polską Organizację Wojskową przeciwko administracji litewskiej. O godzinie trzeciej w nocy z 22 na 23 sierpnia 1919 Polacy, rozpoczęli działania zbrojne. Jednocześnie kompania podchorążego Łankiewicza uderzyła na Krasnopol, rozbrajając załogę litewską i biorąc do niewoli około 40 jeńców. Polacy, wykorzystując zaskoczenie, wyparli z miasta Litwinów, którzy nie stawiali znaczącego oporu. Po litewskiej stronie linii Focha zajęto również Kopciowo, Wiejsieje i Łoździeje. Po kilkunastu godzinach znaczny obszar Suwalszczyzny znajdował się już w rękach POW (il. Pomnik Emilii Plater w centrum Kopciowa, obecnie leżącego 10 km na północ od granicy z Polską).
Polen, Treffen deutscher und sowjetischer Soldaten1939 – Rosyjski minister spraw zagranicznych Mołotow i niemiecki minister spraw zagranicznych von Ribbentrop podpisali w Moskwie rosyjsko-niemiecki pakt o nieagresji wraz z tajnym protokołem dodatkowym, dzielącym Europę Wschodnią na strefy interesów. Pakt Ribbentrop-Mołotow, IV rozbiór Polski, zgodnie z tajnym protokołem dodatkowym, stanowiącym załącznik do oficjalnego dokumentu umowy, dotyczył rozbioru terytoriów lub rozporządzenia niepodległością suwerennych państw: Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii (il. Uścisk dłoni oficerów wojsk niemieckich i rosyjskich w Lublinie, 1939).
1941 – Niemcy utworzyli getto dla Żydów w Rydze. W pierwszej fazie istnienia getta Niemcy wymordowali tam blisko 30.000 Żydów.
1944 – 23. dzień powstania warszawskiego: sukcesy powstańców w Śródmieściu: zdobyto Stację Telefonów przy ul. Piusa XI, kościół św. Krzyża, gmach Komendy Głównej Policji, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Jednocześnie odbito zakładników z rąk niemieckich.
mapagulagu1944 – 250 polskich oficerów zostało wywiezionych z Lublina (poniemieckiego obozu Majdanek) do łagrów w ZSRS. Umieszczono ich w zadrutowanych wagonach i wywieziono m.in. do rosyjskich obozów w Riazaniu, Diagilewie, Griazowcu, Czerepowcu i Skopinie (il. Mapa rosyjskich obozów niewolniczej pracy i śmierci).
1963 – Ukazał się singiel She Loves You grupy The Beatles.
1980 – Na Wybrzeżu wybuchł strajk generalny.
1989 – W proteście przeciwko sytuacji politycznej w ZSRS, około 2 mln mieszkańców krajów nadbałtyckich utworzyło żywy łańcuch o długości ponad 600 km.
1990 – Armenia ogłosiła niepodległość (od ZSRS).

(opr. na podstawie Wikipedii)

Jak ożywić cenną kulturę lokalną?

szymonhuptys1Szymon Huptyś*

W Polsce są takie dziedziny życia, które są wiecznie niedofinansowane. Kultura to obszar, na który instytucje publiczne powinny zwracać szczególną uwagę i wytrwale go pielęgnować, nie oczekując zwrotu inwestycji. Nie o to we wspieraniu kultury chodzi.

Organa państwa polskiego w odniesieniu do kultury i oświaty abdykuje na wszystkich frontach. Nie jest to spowodowane przekonaniem, że państwo w te dziedziny życia nie powinno się mieszać. Co prawda są takie głosy – płyną one najczęściej ze strony partii Korwin-Mikkego – jednak partia rządząca nigdy takich poglądów nie artykułowała. Przyczyną jest zatem nieudolność i brak wiary w to, że ze wsparciem ze strony instytucji publicznych Polacy są zdolni do rzeczy wspaniałych.

Zajmijmy się kulturą. Moim zdaniem w jej pielęgnowaniu i wspieraniu szczególną rolę powinny odgrywać samorządy – przede wszystkim sejmiki wojewódzkie. Z jednej strony bowiem szczebel wojewódzki jest miejscem, gdzie ważne inicjatywy lokalne nie rozpływają się wśród setek podobnych, nieraz zupełnie odmiennych, wywodzących się z różnych zakątków kraju. Z drugiej zaś – spojrzenie z perspektywy województwa jest na tyle szerokie, że pozwala na ewentualne koordynowanie inicjatyw z różnych powiatów i gmin.

Małopolska jest regionem niezwykle bogatym pod względem kulturowym. Na wsparcie województwa zasługują nie tylko duże festiwale, które i bez tego cieszą się ogromną popularnością. Na uwagę zasługują też, a może przede wszystkim, inicjatywy mniejsze, takie jak ogniska muzyczne, chóry szkolne, zespoły pieśni i tańca ludowego i podobne. Uważam, że należy stworzyć ludziom zachowującym żywą kulturę odziedziczoną po przodkach możliwość rozwoju i prezentacji swoich umiejętności nie tylko na gruncie Województwa Małopolskiego, ale i poza nim, ze szczególnym uwzględnieniem Słowacji. Nawiązywanie współpracy pomiędzy zespołami z Małopolski oraz Słowacji powinno być naturalnym kierunkiem ekspansji takich zespołów. Powinny one mieć możliwość zwrócenia się do Województwa celem uzyskania wsparcia przy nawiązywaniu tego typu kontaktów oraz finansowania podróży do partnerskich zespołów na występy.

Województwo Małopolskie powinno również nagradzać finansowo instytucje i osoby, których wkład w promocję małopolskiej kultury poza granicami województwa i poza Polską jest wyróżniający. Taki rodzaj nagrody, przyznawanej na przykład przez Komisję Kultury Województwa Małopolskiego raz na miesiąc albo raz na kwartał, stanowiłby nie tylko zastrzyk finansowy dla takich zespołów i ich organizatorów, ale też pokazywałby, że instytucjom publicznym zależy na kultywowaniu kultury w Małopolsce. Takie nagrody byłyby doskonałą zachętą do dalszej pracy: świadectwem, że trud nie idzie na marne – nie należy przecież zapominać, że członkowie wielu zespołów do swojej pasji dokładają pieniędzy, nie mówiąc już o zarabianiu.

Bon Kulturowy, realizowany w tej kadencji Sejmiku Małopolskiego jest krokiem w dobrą stronę, ale krokiem dalece niewystarczającym. Są dziedziny, na które zwyczajnie nie wolno żałować pieniędzy i kultura jest jedną z nich. Mam nadzieję, że w nadchodzącej kadencji ten stan rzeczy uda się poprawić.

* Autor to językoznawca, absolwent Leiden Universiteit (Holandia), doktorant UJ.

Niech premier odda 50 proc. swoich zarobków. List otwarty

cezarykazmierczakCezary Kaźmierczak*

Warszawa, 11 sierpnia 2014 r.

Szanowny Pan Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szanowny Panie Premierze,

nie ma miesiąca, żeby Pana ludzie nie weszli do jakiegoś sektora gospodarki i bez zmiany jakichkolwiek przepisów nagle powiedzieli, że to co do tej pory robiliśmy w zakresie prawno-podatkowym było niezgodne z prawem i każą płacić podatki 5 lat wstecz wraz z odsetkami.

Pod nóż idą sektory rozproszone, które skupiają małe i średnie polskie firmy. Korporacji, najczęściej zagranicznych, nie ruszacie. Po takiej akcji cały sektor pada, bo nikt nie jest w stanie zapłacić 5 lat wstecz wyimaginowanych podatków z odsetkami.

Chciałbym Panu uświadomić, że jak już wyrżniecie cały sektor MSP, to korporacje nie będą w stanie zarobić na wasze kolacje z winami po 800 PLN, bo jest ich zwyczajnie za mało. To sektor MSP tworzy 67% PKB, daje pracę dla ¾ Polaków. 99,8% firm w Polsce to sektor MSP. Nie ryzykujcie aż tak.

Są to działania zorganizowane. Jestem w posiadaniu protokołu z narady kadry Ministerstwa Finansów, podczas którego Minister Kapica grozi konsekwencjami tym urzędnikom, którzy nie dość entuzjastycznie wdrażają nową interpretację podatkową.

Z naszego punktu widzenia jesteście gorsi od mafii. Mafia żąda płatności od dziś. Wy od dziś i 5 lat wstecz. Teraz na warsztacie znalazł się sektor firm badawczych. Wierzę, że nie jest Pan, aż tak małostkowy i nie jest to zemsta za wyniki badań preferencji wyborczych.

Jeśli się to jakoś szybko nie zmieni, to przypuszczam, że z tych, którzy nie zostali wykończeni – większość wyjedzie, albo zrezygnuje, a działalność gospodarcza pozostanie tylko dla szaleńców. Zawarłby Pan z kimś kontrakt z zapisem, że dowolne zobowiązanie może być w każdej chwili zmienione i należy zapłacić 5 lat wstecz? A taka jest wasza aktualna oferta.

Ja też mam dla Pana ofertę – Pan odda na rzecz np. Caritasu 50% swoich zarobków 5 lat wstecz!

To oferta fair. My mamy w dużej części zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami, niezaleganiu ze składkami na ZUS, a nawet znam takich, którzy mają indywidualne decyzje podatkowe Ministerstwa Finansów, że ich interpretacja przepisów jest właściwa. Czyli byliśmy w porządku, a mimo to żądacie od nas płacenia 5 lat wstecz.

A czy Pan jest w porządku? Jeśli stać Pana na odrobinę refleksji, proszę zajrzeć do swoich programów wyborczych 2007/2011, obejrzeć swoje wystąpienia i swoje obietnice w stosunku do nas. A potem proszę spróbować spojrzeć w lustro.

Piszę ten list wyłącznie po to, żeby ograniczyć Panu możliwość mówienia, jak już wyrżniecie wszystkie polskie firmy, że Pan nie wiedział i to byli źli urzędnicy. Pan nimi kieruje.
Dziękuję za uwagę.

Z poważaniem, Cezary Kaźmierczak, prezes

* Autor to prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, partner w agencji MMT Management. W latach 80. podziemny wydawca i konspirator, odznaczony przez Prezydenta Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Autor licznych artykułów dotyczących Polski publikowanych w prasie podziemnej oraz na Zachodzie. Laureat Nagrody SDP im. Po Prostu za redagowanie pisma Metrum.

Za: http://wgospodarce.pl/opinie/15269-niech-premier-odda-50-proc-swoich-zarobkow-list-otwarty

„Insurekcja smoleńska” – książka przeciwko kłamstwu

aleksanderrybczynskiAleksander Rybczyński

Pod tytułem „Insurekcja smoleńska” ukazał się wybór felietonów i kilka innych tekstów, napisanych po 10 kwietnia 2010. Przyczyny napisania książki oraz jej układ wymagają pewnego wyjaśnienia. Felietony zaczęły powstawać w kilka miesięcy po katastrofie smoleńskiej, od września 2010 roku. Po pierwszym szoku, który wstrząsnął całą Polską i światem, powszechnie obowiązujące, choć trudne do wytłumaczenia stało się przekonanie, że tragedia była rezultatem zwykłej katastrofy lotniczej. Dopiero po pewnym czasie część Polaków zaczęła zastanawiać się nad nad niepokojącymi i skandalicznymi faktami, dostępnymi dla tych, którzy chcieli wiedzieć i byli zainteresowani poznaniem prawdy. Autor felietonów znalazł się w tej nielicznej początkowo grupie. Narastał sprzeciw i oburzenie na sposób prowadzenia śledztwa i obojętność znacznej części społeczeństwa, w tym zdecydowanej większości opiniotwórczych elit.

Zdecydowałem, że nie można milczeć i wychodząc z przekonania, że każdy głos jest ważny napisałem pierwszy felieton. Nie myślałem jeszcze wtedy o patriotycznych powinnościach. Inspiracją były pewnie nie wygasłe młodzieńcze ideały i wyobrażenia o roli poety: zawsze był mi bliski Rafał Wojaczek, przekonany, że „poetę należy używać” i wszyscy zbuntowani, walczący poeci. Ten instynktowny zew młodości dojrzał później, już w „smudze cienia”, pod wpływem Zbigniewa Herberta i jego „Przesłania Pana Cogito” i z czasem potrzeba dawania świadectwa stała się oczywista.

insurekcjasmolenskaZ daleka, z emigracyjnej pustelni najlepszym sposobem zabrania głosu wydała się popularna droga blogera, niezależna od kaprysów niedostępnych redakcji i konieczności oczekiwania na publikację w druku. Blog pozwalał trzymać rękę na pulsie i reagować natychmiast na poruszające wydarzenia. Wybrałem pseudonim „Nessun Dorma” zakładając, że wszyscy powinni czuwać po tak tragicznym dla Polski wydarzeniu, jakim była katastrofa 10 kwietnia 2010.

Kolejnym momentem przełomowym okazał się wywiad, przeprowadzony we wrześniu 2011 z profesorem Wiesławem Biniendą. Nie mogłem publikować anonimowo rozmowy z naukowcem, który zdobył się na odwagę publicznej krytyki obowiązującej wersji wydarzeń przed lotniskiem w Smoleńsku. Wywiad podpisany został prawdziwym nazwiskiem – Aleksander Rybczyński – i po jego opublikowaniu uznałem, że należy zdecydowanie opowiedzieć się po stronie prawdy, obok tych, którzy z otwartą przyłbicą stawiali czoło kłamstwu i wcielali w życie wezwanie Jana Pawła II „nie lękajcie się”. Brzmi to może nieco patetycznie, ale wbrew postawie ironicznej, uznanej we współczesnej Polsce za najbardziej stosowną, byłem pewien, że tragedia taka, jak smoleńska wymaga powagi, a nawet patosu, kontrastującego z rozbawionym klimatem, zachłyśniętej „europejską wolnością” współczesnej ojczyzny.

smolensk2010pPo wywiadzie z profesorem Biniendą publikowałem częściej pod własnym nazwiskiem, nadal podtrzymując publicystyczne życie blogera Nessun Dorma. Książka podzielona jest na dwie części, a Czytelnik łatwo będzie się mógł przekonać, że napisane zostały jednym głosem. Wiedząc, jak ulotne są felietony, poruszające bieżące tematy, starałem się zazwyczaj skupiać na istocie, a nie na tracących aktualność szczegółach. Czy to się udało, ocenią zainteresowani, którzy zechcą zajrzeć do tego zapisu. Zachowany został układ typowy dla internetowego bloga: najstarsze wpisy znajdują się na końcu, najnowsze książkę otwierają. Zamieszczono także przełomowy dla autora wywiad z profesorem Wiesławem Biniendą, choć różni się on od stylistyki felietonu oraz opowiadanie, próbujące z historycznej perspektywy spojrzeć na Polskę po Smoleńsku. Autor ma nadzieję, że ten element fikcji nie naruszy harmonii publicystycznej narracji „Insurekcji smoleńskiej”.

Publikacja książki jest możliwa dzięki życzliwości i pomocy grona Przyjaciół, którzy zdecydowali się sfinansować koszt druku. Piękne podziękowania za ten bezinteresowny gest i pragnienie poparcia projektu, którego intencją jest przyczynienie się do wyjaśnienia prawdy o wielkiej narodowej tragedii, kierowane są na ręce pani mecenas Marii Szonert-Binienda, pana profesora Wiesława Biniendy, pana Jerzego Wierzbickiego, pani Ireny Harasimowicz i pana Krzysztofa Zarzeckiego.

P.S. Powyższy tekst w znacznej części pokrywa się z wstępem, opublikowanym w książce.

Jak odzyskać nasze pieniądze? Dotacje z Unii Europejskiej na lata 2014–2020

Bo świat należy do aktywnych… Fragmenty poradnika Agencji Informatyzacji i Rozwoju, dziękujemy AIiR za przesłanie tekstu ;-)

aiirlogoAgencja Informatyzacji i Rozwoju zajmuje się pozyskiwaniem dotacji dla firm z funduszy europejskich. Wykorzystując nasze doświadczenie przedstawiamy poradnik, który w nieskomplikowany sposób wyjaśnia jak skorzystać z dotacji unijnych.

Pozyskiwanie środków niezbędnych do stworzenia lub rozwoju firmy to temat niezwykle ważny. Według opinii ekspertów, obecnie trwający proces przyznawania środków na lata 2014 – 2020 stanowi ogromną szansę na „skok” cywilizacyjny dla naszego kraju. Jednak pozyskiwanie unijnych pieniędzy wiąże się z pewnymi obostrzeniami i koniecznością przestrzegania zasad w ogłaszanych konkursach.

Programy dotacyjne:
- 27 513,9 MLN EURO / Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko 2014-2020
- 8 614,1 MLN EURO / Program Operacyjny Inteligentny Rozwój
- 4 419,3 MLN EURO / Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój
- 2 255,6 MLN EURO / Program Polska Cyfrowa
- 2 117,2 MLN EURO / Polska Wschodnia (województwa: lubelskie, podlaskie, podkarpackie, świętokrzyskie i warmińsko-mazurskie).
- 700,1 MLN EURO / Program Pomoc Techniczna

Z budżetu polityki spójności na lata 2014-2020 dla Polska przeznaczono 82,5 mld euro. Środki te będzie można zainwestować m.in. w: badania naukowe i ich komercjalizację, kluczowe połączenia drogowe (autostrady, drogi ekspresowe), rozwój przedsiębiorczości, transport przyjazny środowisku (kolej, transport publiczny), cyfryzację kraju (szerokopasmowy dostęp do Internetu, e-usługi administracji), włączenie społeczne i aktywizację zawodową.

Małopolski Program Regionalny / Lata 2007-2013 1 355 863 222 EUR

1. Warunki dla rozwoju społeczeństwa opartego na wiedzy – 162 841 230 EUR
2. Gospodarka regionalnej szansy – 163 708 698 EUR
3. Turystyka i przemysł kulturowy – 101 004 036 EUR
4. Infrastruktura dla rozwoju gospodarczego – 418 336 457 EUR
5. Krakowski Obszar Metropolitalny – 175 397 053 EUR
6. Spójność wewnątrzregionalna – 175 183 804 EUR
7. Infrastruktura ochrony środowiska – 98 003 516 EUR
8. Współpraca międzyregionalna – 10 000 399 EUR
9. Pomoc Techniczna – 51 388 029 EUR

malopolskaMałopolska / Lata 2014-2020 2 878 215 972 EUR (il. szlakimalopolski.mik.krakow.pl)

1. Gospodarka wiedzy
2. Cyfrowa Małopolska
3. Gospodarcza Małopolska
4. Regionalna polityka energetyczna
5. Ochrona środowiska
6. Dziedzictwo regionalne
7. Infrastruktura transportowa
8. Rynek pracy
9. Region spójny społecznie
10. Wiedza i kompetencje
11. Rewitalizacja przestrzeni regionalnej
12. Infrastruktura ochrony zdrowia
13. Pomoc techniczna

Lata 2014 – 2020 to ostatni tak duży zastrzyk pieniędzy. Należy zrobić wszystko, by te środki wykorzystać w jak najlepszy sposób!

Wniosek / Przystępując do pisania wniosku należy mieć świadomość kilku ważnych rzeczy. Musimy poświęcić bardzo dużo czasu na przyswojenie niezbędnych informacji potrzebnych do napisania wniosku. Część z nich jest dostępna przy ogłaszaniu procedur konkursowych (i tu już musimy wykazać się wiedzą, czy dany konkurs jest rzeczywiście tym, w którym powinniśmy aplikować. Spora część niezbędnych informacji jest w formie odnośników, przytoczonych ustaw , do których trzeba dotrzeć i je przyswoić.

Dlatego czasem warto korzystać z firm specjalizujących się w przygotowywaniu dokumentacji aplikacyjnej. Pisząc wniosek samodzielnie musimy się wykazać nie tylko znajomością przepisów szczegółowych, lecz również w części wniosku, czy biznesplanu zagadnieniami ekonomicznymi, a także dość daleko zaawansowaną wiedzą dotyczącą rozliczeń finansowych. Oczywiście to brzmi dość groźnie i w istocie bez pomocy specjalistycznej firmy lub biegłego księgowego będzie ciężko sobie z tym poradzić.

Zlecenia pisania wniosku / Firmy lub osoby zainteresowane staraniem się o dotację za pośrednictwem Agencji Informatyzacji i Rozwoju proszone są o wypełnienie ANKIETY na stronie internetowej: http://www.aiir.pl

Dokonamy bezpłatnych analiz i prześlemy Państwu informacje o możliwościach aplikowania o bezzwrotne dotacje z Unii Europejskiej. Zakres naszych usług to: sporządzenie wniosku o udzielenie dotacji z UE, monitorowanie funduszy rządowych i unijnych, doradztwo przy doborze programu finansującego, studium wykonalności, biznes plany, analiza finansowo-ekonomiczna, przygotowanie niezbędnych dokumentów, opieka merytoryczna podczas realizowanego projektu oraz jego końcowe rozliczenie.

Kompletny tekst poradnika znajdą Państwo tutaj: http://www.aiir.pl/images/aiir.pdf

Bezcenny dar Solidarności

Edward Kuliga*

Fenomen polskiej Solidarności

Pierwsza pielgrzymka Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyny w czerwcu 1979 roku pozwoliła nam się odnaleźć i uwierzyć, że nie jesteśmy sami. To był prawdziwy początek współczesnej polskiej wolności i solidarności, choć okrojonej. Miał on miejsce w Święto Zesłania Ducha Świętego 2 czerwca 1979 roku, wskutek wysłuchanego wołania Jana Pawła II w Warszawie: ”Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi”. Drugi etap narodzin wolności to podpisanie porozumień gdańskich i powstanie „Solidarności” 31 sierpnia 1980 roku. Te dwie daty, a nie 4 czerwca 1989 roku, stoją u źródeł i są oparte na prawdzie.

Fenomen „Solidarności”, wyrósł z polskości i chrześcijaństwa, Nie byłoby „Solidarności” bez świadectwa umiłowania wolności i Ojczyny pisanego krwią i niezłomnością Polaków. Solidarność polska lat osiemdziesiątych XX wieku była wielkim pokojowym powstaniem narodowym do niepodległości, wolności, prawdy i sprawiedliwości; wspólnym dziełem tysięcy zwykłych ludzi różnych środowisk i zawodów zatroskanych o los swojej Ojczyzny. „Solidarność” była ruchem społecznym o niezwykle silnym ładunku moralnym i patriotycznym, zakorzenionym we wspólnym dziedzictwie historycznym, ożywionym przez polskiego papieża Jana Pawła II. To On – dziś święty – obudził ducha i nadzieję Polaków na osiągnięcie wolności . Dzięki Janowi Pawłowi II, „Solidarność” jako ruch społeczny przyniosła nową jakościowo zmianę w polityce o znaczeniu historycznym –zakwestionowała podstawy aksjologiczne komunistycznego systemu kłamstwa i poprzez solidarny i powszechny sprzeciw moralny doprowadziła ten system do utraty legitymacji władzy; czego nigdy dotąd nie było. Po sierpniu 1980 roku zaczęły się tworzyć oddolnie zaczątki nowego, polskiego społecznego systemu władzy, co wywołało przerażenie reżimu komunistycznego i wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku, ażeby te zaczątki zdławić. Pomimo zdziesiątkowania represjami i przymusową emigracją w latach 80-tych, „Solidarność” dzięki pomocy Kościoła Katolickiego i jego niezłomnym duszpasterzom i kapelanom ocalała i doprowadziła do przełomu politycznego w 1989 roku i zapoczątkowała rozpad komunistycznego totalitaryzmu.

Dziś, po 34 latach od tamtych wydarzeń, gdy objawiło się tak wiele słabości ludzkich, widać wyraźnie, że to co się stało w Polsce i w Europie przez „Solidarność” daleko przekroczyło możliwości czysto ludzkie. Był to nowy „Cud nad Wisłą”, powstały jako owoc działania Ducha Świętego, ubłagany przez Ojca Świętego Jana Pawła II. W trudnym czasie komunizmu i stanu wojennego, tak jak zawsze w ciężkich sytuacjach, tylko motywacja patriotyczna i moralna, mogła porwać ludzi do tak ofiarnego, wspólnego działania . Nie oznacza to, że wszyscy byli aniołami lub nie było innych orientacji ideowych, lecz nurt patriotyczny i katolicki był na początku wiodący. Jak na ironię losu ten patriotyczny i na wskroś chrześcijański ruch społeczny został w rezultacie stanu wojennego i układu „okrągłego stołu” po 1989 roku, zdominowany i zmanipulowany przez lewicowo-liberalnych kosmopolitów wspieranych przez dawną agenturę i środowiska biznesowo-finansowe, traktujące „Solidarność” instrumentalnie jako drogę do władzy i realizacji własnych celów politycznych i finansowych, kosztem dobra wspólnego. Dzieło wyrosłe z ofiary i trudu patriotycznego Narodu złożono w ręce lewicowych doradców i neoliberalnych ideologów całkowicie obcych polskości i etyce chrześcijańskiej. Ludzie ci razem z władzą zawłaszczyli symbolikę i sławę „Solidarności” na uwiarygodnienie swojego politycznego rodowodu i na użytek własnego PR-u, podczas gdy ich faktyczna polityka była i jest zaprzeczeniem zasad „Solidarności”.

Brak ładu moralnego w Polsce jest klęską całego społeczeństwa

Polska „Solidarność” rozpoczęła nową epokę w dziejach Polski i Europy, ale sama nie dokończyła swojej misji .Wielkim paradoksem historycznym jest fakt, że wielomilionowy ruch społeczny, zdławiony – co prawda – przez reżim komunistyczny lecz nie unicestwiony, który zainicjował największy przełom polityczny w Polsce i w Europie po drugiej wojnie światowej, sam nie zdołał wypełnić swych podstawowych celów społecznych i politycznych dla których powstał, a na koniec sam stał się przedmiotem destrukcji ze strony swoich byłych protagonistów. Wielkie zwycięstwo polityczne i społeczne „Solidarności” nie zostało dopełnione i ugruntowane moralnie i prawnie; dlatego jego owoce są cierpkie.

Pomimo niewątpliwych przemian politycznych i cywilizacyjnych, największą klęską moralną „Solidarności” jak i całego społeczeństwa polskiego po 1989 roku jest jednak to, że nie udało się wprowadzić w Polsce rzeczy najbardziej fundamentalnej dla każdego człowieka i dla każdego społeczeństwa – ładu moralnego, do czego nawoływał w swoim kazaniu w Skoczowie 22 maja 1995 roku papież Jan Paweł II. Ład moralny oparty na prawdzie, sprawiedliwości, solidarności i poszanowaniu wartości moralnych i dobra wspólnego został zablokowany, jako zbyt niebezpieczny dla interesów nowego establishmentu. Zabrakło i dalej brakuje ludzi sumienia, zarówno wśród rządzących jak i rządzonych, choć tak gromko oklaskiwali papieża.

Wszystkie inne porażki są pochodną tej pierwszej. „Odzyskanej wolności nie rozwinie się ani nie obroni , jeśli na każdym odcinku życia społecznego, gospodarczego i politycznego nie staną ludzie prawego sumienia zdolni oprzeć się nie tylko różnym zmiennym wpływom i naciskom zewnętrznym, lecz także temu wszystkiemu, co osłabia albo wręcz niszczy wolność człowieka od wewnątrz” (Jan Paweł II, Rzym, 14 II 1998). Nie udało się tego zrobić bez rozliczenia z komunizmem, który był kwintesencją nieprawości. Dlatego system ten stał się schedą nowego układu władzy i narzucił jej swoje prawidła. Korupcja, kłamstwo, oszczerstwo i inne relikty systemu totalitarnego osiadły głęboko w świadomości ludzkiej utrwalane poprzez media i edukację.

Bezdroża polskiej wolności

Oceniając miniony okres 34 lat dziejów „Solidarności”, w pierwszej kolejności należy docenić ogrom wszelkiego dobra jakie przyniosła Polsce i Europie „Solidarność”: „„Solidarność” otworzyła bramy wolności w krajach zniewolonych systemem totalitarnym, zburzyła mur berliński i przyczyniła się do zjednoczenia Europy rozdzielonej od czasów II wojny światowej. Nie wolno nam tego nigdy zatrzeć w naszej pamięci. To wydarzenie należy do naszego dziedzictwa narodowego” (Jan Paweł II, Sopot, 5 VI 1999).

Pomimo historycznych zasług, „Solidarność” jako ruch społeczny Polaków nie zdołała spełnić wszystkich pokładanych w niej nadziei, bo idea solidarności została podeptana i wyrzucona z polityki przez jej przedstawicieli. Wartości ustąpiły przed wilczym pędem do władzy i pieniędzy. Bo zabrakło zwykłej solidarności ludzkiej, uczciwości, wiary we własne siły i wierności, a co najważniejsze – silnego intelektualnie i moralnie przywództwa. Nie wykorzystaliśmy swoich szans i możliwości ze względu na skutki stanu wojennego, który spetryfikował postkomunistyczny układ władzy i utrzymał negatywną selekcję kadrową, a którego nie udało się zmienić drogą „samoograniczającej się rewolucji” bez przymusu państwa, które niestety zostało w ich rękach.

Na „Solidarność” spadła niesłusznie cała odpowiedzialność za wszystkie negatywne skutki społeczne przemian gospodarczych i ustrojowych jakie nastąpiły w Polsce po 1989 roku, podczas gdy faktycznym reżyserem a zarazem beneficjentem skrajnie liberalnej antyspołecznej polityki i rabunkowej prywatyzacji były środowiska lewicowo-liberalne i postkomunistyczne oraz zagraniczny kapitał finansowy. Brak doświadczenia politycznego i gospodarczego oraz grzech naiwności działaczy i polityków „Solidarności” spowodowały, że wielu dało się zwieść; tolerowało i firmowało antyspołeczne w swoich skutkach reformy i politykę neoliberalną jako rzekomo jedyną drogę do upragnionego celu – integracji z Unią Europejską. Idea solidarności została odrzucona i „Solidarność” jako siła polityczna rozpadła się na drodze do Unii Europejskiej w zamian za urojony dobrobyt. Skutki antyspołecznej polityki doprowadziły do oderwania się przywództwa od własnej bazy społecznej i utratę zaufania społecznego oraz rozbicie wewnętrzne „Solidarności”. Złamano przymierze społeczne i naruszono zasady stanowiące fundamenty zaufania społecznego.

Podporządkowanie polskich spraw obcym interesom w zamian za władzę, zgoda na oddanie polskiej własności i likwidację polskiej gospodarki i związaną z tym utratę milionów miejsc pracy i wieczny dług publiczny, odstąpienie od reprywatyzacji i elementarnych zasad sprawiedliwości społecznej, rzucenie na pastwę losu polskiej młodzieży, zapewnienie przywilejów i bezkarności zbrodniarzom i agentom komunistycznym, ustawiczne skłócanie własnego Narodu i sianie uprzedzeń, zatruwanie pamięci historycznej i zaśmiecanie kultury narodowej, depopulacja, demoralizacja i walka ideologiczna z polskością i chrześcijaństwem, to tylko niektóre ciężkie grzechy społeczne z udziałem polityków, którzy doszli do władzy dzięki „Solidarności”.

Przyczyn wielkiego zawodu społecznego i utraty wiarygodności było wiele, a największe – to krzywda człowieka prostego i niszczenie dobra wspólnego.

„Solidarność” zbudowali zwykli, szlachetni ludzie. Ich świadectwo jest wieczne, niezależnie od liczby drani, którzy doń weszli aby donosić, kraść, rozbijać i niszczyć.

„Solidarność” jako typowo polski ruch społeczny wytrzymała wiele ciężkich ciosów. Sprzeniewierzenia się własnym ideałom w swoich szeregach, a szczególnie w jej kierowniczych gremiach, już nie zniosła. I tak „Solidarność” jako ruch społeczny została rozbita rękami „Solidarności”. Najcenniejsza rzecz dla budowy fundamentów niepodległego państwa – zaufanie i integracja społeczna, zostały zniweczone na długie lata. Schizma ta przekreśliła szanse na odrodzenie społeczne i moralne Polski w tym pokoleniu. Bezcenny dar Jana Pawła II jakim była „Solidarność” został zlekceważony i w dużej mierze zmarnotrawiony.

Czas pokazał, że jako społeczeństwo i Naród nie byliśmy zdolni do niczego więcej, ale wszystko co dobre po 1980 roku pochodzi od „Solidarności”, a czego nie dostaje, wynika z jej braku. Lata komunizmu i resentymenty zrobiły swoje. Spauperyzowane i zawiedzione społeczeństwo, manipulowane ustawicznie przez agenturę i neoliberalne media, pozbawione mocnego przywództwa, nie chciało dalej walczyć. Nałożyły się na to jeszcze wielkie zmiany społeczne związane z procesem społecznym, globalizacją i inwazją kontrkultury. Lansowany zewsząd egocentryzm i materializm praktyczny wyparły z przestrzeni społecznej wszelkie imponderabilia. Niezłomni zostali sami, a zwykłym zjadaczom chleba wnet skrzydła opadły i przeszli do obrony postkomunistycznego status quo, jako rzekomo lepiej zabezpieczającego ich interesy. Drastycznie niski poziom świadomości politycznej, odejście od wartości i solidarności spowodowały, że społeczeństwo stało się zakładnikiem mediów neoliberalnych i kuglarzy politycznych. Grunt pod praktyki totalitarne został przygotowany.

Doświadczenie okresu „Solidarności” wskazuje dobitnie, że to system kulturowy i aksjologiczny oraz stopień integracji i świadomości społecznej decydują o sile duchowej społeczeństwa, a ta z kolei o jego odporności na zatrucie ideowe i zdolność do przetrwania i przeciwstawienia się wszelkim totalitaryzmom. Siła duchowa Narodu i jego solidarność oparta na wartościach patriotycznych i chrześcijańskich okazały się czynnikiem rozstrzygającym w walce z komunistycznym zniewoleniem i są nadal niezawodnym orężem w obronie przed nową niewolą pod warunkiem wierności.

* Autor był działaczem krakowskiej „Solidarności” w latach 1980-1989.