19 sierpnia – To warto wiedzieć!

holdniemiecki155719 sierpnia 1557 roku Polska wypowiedziała wojnę zakonowi kawalerów mieczowych. Demonstracja zbrojna wywołała spodziewane wrażenie na rycerzach inflanckich, tak, że 14 września wielki mistrz Johann Wilhelm von Fürstenberg złożył homagium Zygmuntowi Augustowi i podpisał sojusz skierowany przeciwko Moskwie (il. Hołd zakonu inflanckiego przed Zygmuntem Augustem w Pozwolu 1557, wg M. Gottlieba). Z rodów niemieckiego rycerstwa kawalerów mieczowych pochodziła większa część szlachty w polskich Inflantach, m.in: Denhoffowie, Manteufflowie, Mohlowie, Platerowie, Putkamerowie, Roemerowie, Roppowie, Taubowie czy Weiss-Weyssenhofowie.

krzyznagiewoncie19 sierpnia 1901 roku poświęcono krzyż na Giewoncie. Zamontowany tam został przez parafian z Zakopanego 19 sierpnia 1901 roku na pamiątkę 1900. rocznicy urodzin Jezusa Chrystusa. Inicjatywa wyszła od ówczesnego proboszcza zakopiańskiego, Kazimierza Kaszelewskiego. Aby się przekonać, jakiej wysokości będzie potrzebny krzyż, by był widoczny z Zakopanego, zrobiono próbę: z dwóch długich żerdzi zabranych z szałasu zbito krzyż o wysokości 10,5 m – był on widoczny. Metalowy krzyż w elementach wykonała fabryka Góreckiego w Krakowie, przywieziono go koleją. Krzyż ma wysokość 17,5 m, z czego 2,5 m jest wkopane w skały, ramię poprzeczne ma długość 5,5 m. Składa się z 400 żelaznych elementów o łącznej wadze 1819 kilogramów.

wodzislawpomnikpowstancow19 sierpnia 1920 roku w nocy z 19/20 sierpnia wybuchło II powstanie śląskie. Walki w II powstaniu śląskim zostały upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, napisem na jednej z tablic w okresie po 1989 r. – „KATOWICE 19 VIII 1920″. Zaraz po wezwaniu do walki wygłoszonym przez Wojciecha Korfantego, w poparciu dla działań powstańców rozpoczął się na Górnym Śląsku strajk generalny. Dowództwo Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska, na czele którego stał Alfons Zgrzebniok, nakazało niezwłoczne rozpoczęcie działań bojowych w 5 okręgach wojskowych. Natychmiastowe zniszczenie na całym terenie sieci łączności sparaliżowało przeciwdziałanie niemieckie i przedwczesne wkroczenie wojsk okupacyjnych (fot. Pomnik Powstańców Śląskich w Wodzisławiu Śląskim).

prawdaoniemcach19 sierpnia 1942 roku Niemcy mordują likwidując swoje getto dla Żydów w Otwocku. Do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Treblince wywieziono od 7 do 10 tysięcy zamieszkujących je Żydów. Kilka tysięcy Niemcy zamordowali na miejscu (il. Plakat prawdy o Niemcach, fot. p. Mirosław Boruta).
19 sierpnia 1942 roku / Niemcy mordują: Rozpoczęła się 5-dniowa likwidacja niemieckiego getta dla Żydów w Kielcach. Ogółem w trzech transportach do niemieckiego obozu zagłady w Treblince wywieziono 21 tysięcy Żydów, około 1500 mieszkańców getta Niemcy zamordowali w trakcie jego likwidacji.
19 sierpnia 1943 roku w Mszanie Dolnej Niemcy zamordowali 881 Żydów.

piknikpanaeuropejski19 sierpnia 1989 roku podczas tzw. Pikniku Panaeuropejskiego, zorganizowanego za zgodą władz, otwarto na 3 godziny granicę węgiersko-austriacką, dzięki czemu na Zachód przedostało się kilkuset obywateli NRD. Tysiące ludzi zjechało w okolice węgierskiego miasta Sopron przy granicy z Austrią na „piknik paneuropejski”. Impreza zorganizowana za zgodą węgierskich władz przez demokratyczną opozycję i ruch paneuropejski Ottona Habsburga była okazją, aby na trzy godziny otworzyć granicę, i stała się jednym ze znamiennych epizodów towarzyszących upadkowi żelaznej kurtyny (za: www.voxeurop.eu/pl).

(opr. na podstawie Wikipedii)

2 lipca (poniedziałek) – 30 sierpnia (czwartek) – Spędź lato z Muzeum Historycznym Miasta Krakowa!

mhkzaproszenieOddziały Muzeum Historycznego Miasta Krakowa zapraszają do skorzystania z atrakcyjnego programu letnich warsztatów dla dzieci i młodzieży. Spędźmy lato z Muzeum Historycznym Miasta Krakowa!

201807020830Możemy zamienić się w średniowiecznego skrybę, czy w legionistę walczącego o niepodległość, poznać dzieje fortyfikacji krakowskich, czy zobaczyć jakiego uzbrojenia używano podczas II wojny światowej. A dla miłośników spacerów wyruszymy m.in. śladami Heleny Modrzejewskiej, poznamy sekrety Nowej Huty i będziemy wędrować po „zielonych płucach” Krakowa. W naszym muzealnym Skarbcu Thesaurus Cracoviensis można nawet zostać detektywem.

Pełen program znajdą Państwo tutaj: http://www.mhk.pl/aktualnosci/lato-w-muzeum

Zapraszamy dzieci i młodzież do naszych oddziałów. Zajęcia są bezpłatne, obowiązuje rezerwacja miejsc: info@mhk.pl

Linka do wszystkich ogłoszeńhttp://www.krakowniezalezny.pl/category/bedzie-w-krakowie

Obchody Święta Wojska Polskiego w Warszawie. Defilada

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

15 sierpnia 2018 roku, w obecności Prezydenta Rzeczpospolitej, doktora Andrzeja Dudy, zaprezentowały się polskie (i sojusznicze) siły zbrojne: ponad tysiąc żołnierzy, 200 najważniejszych wojskowych pojazdów, a na niebie ponad 100 samolotów i śmigłowców. Zapraszam Państwa do obejrzenia zdjęć: https://photos.app.goo.gl/GyhngyTVbdtfhMmUA

Obchody Święta Wojska Polskiego w Warszawie. Rekonstrukcje

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

15 sierpnia 2018 roku, w obecności Prezydenta Rzeczpospolitej, doktora Andrzeja Dudy, zaprezentowały się polskie siły zbrojne, a po nich około… 900 rekonstruktorów. Jak podaje Wikipedia „na świecie od dawna panuje moda na uczestniczenie w rekonstrukcjach. Ze względu na ostre przepisy (które grupy same sobie narzucają) dotyczące wierności odtwarzanej broni i ubiorów zgodnie z oryginałem, jest to dość drogie hobby”. W Polsce również powstało wiele takich grup a ja zapraszam Państwa do obejrzenia fotoreportażu: https://photos.app.goo.gl/YVFuUwaFKNV1iNne7

Generał Ryszard Kukliński patrzy na defiladę

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Zawsze kiedy oglądam podniosłe uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego (nie wiem dlaczego przywracając je po 1989 roku nie zachowano pięknej przedwojennej nazwy Święta Żołnierza) myślę o śp. generale Ryszardzie Kuklińskim i zastanawiam się, ilu uczestników tych patriotycznych ceremonii zdaje sobie sprawę, że może brać w nich udział także dzięki jego bohaterstwu.

Ten nazywany często ostatnim Żołnierzem Niezłomnym i „pierwszym polskim oficerem w NATO” dzielny człowiek samotnie rzucił wyzwanie sowieckiemu imperium zła w momencie, w którym było ono u szczytu potęgi zagrażając całemu wolnemu światu z powodu sporej militarnej przewagi Układu Warszawskiego nad NATO. Nie zważając na grożące mu śmiertelne konsekwencje w przypadku ujawnienia przez kontrwywiad, kto jest „kretem” nie tylko w Sztabie Generalnym WP, ale przede wszystkim w kierowniczych strukturach UW, których tajemnice przekazywał od 1972 do 1981 roku Amerykanom, konsekwentnie przesyłał do USA dziesiątki tysięcy stron najbardziej tajnych dokumentów.

pulkownikkuklinski2Gdyby zimna wojna przekształciła się w gorącą, nie oklaskiwalibyśmy dzisiaj defilady Wojska Polskiego w Warszawie i w innych miastach, bo nasz kraj stałby się atomową pustynią. Kukliński doskonale zdawał sobie z tego sprawę znając sposób myślenia sowieckich marszałków i generałów, a także posiadając ogrom wiedzy o ofensywnych planach armii Układu Warszawskiego w kierunku Atlantyku. Miały one zostać powstrzymane nuklearną zaporą położoną przez NATO na linii Wisły. Po takim uderzeniu niewiele by z nas zostało już u progu III wojny światowej.

Patrząc 15 Sierpnia na pozdrawiających z trybun defilujące przed nimi pododdziały wojskowe najwyższych przedstawicieli władz III RP myślę więc o człowieku, który nie wahał się zaryzykować życiem, aby nie doszło do zagłady Polski i sporej części Europy. A przypominając słowa jednego z szefów CIA: „nikt na świecie w ciągu ostatnich czterdziestu lat nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak” marzę, aby w roku 100-lecia odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości śp. generał Ryszard Kukliński został wreszcie zaliczony w poczet kawalerów jej najwyższego odznaczenia – Orderu Orła Białego.

Wizyta oficjalna Prezydenta RP z Małżonką w Australii i Nowej Zelandii

prezydentpllogoW dniach 18-23 sierpnia 2018 roku (sobota-czwartek) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda z Małżonką złoży wizytę oficjalną w Australii i Nowej Zelandii.

W programie wizyty odnajdujemy m.in. wątki związane z żyjącymi tam Polakmi, są to:
Australia: – udział w recepcji wydanej przez Gubernator Wiktorii z okazji 100. rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę / Wystąpienie Prezydenta RP / Melbourne, Government House
- spotkanie Prezydenta RP i Małżonki z Polakami z Melbourne / Ceremonia wręczenia odznaczeń państwowych / Wystąpienie Prezydenta RP / Melbourne, Keysborough
- udział Prezydenta RP w uroczystości w Mauzoleum Pamięci w Melbourne poświęconej wspólnym walkom polskich i australijskich żołnierzy pod Tobrukiem / Wystąpienie Prezydenta RP / Złożenie wieńca / Melbourne, Mauzoleum Pamięci
- spotkanie Pary Prezydenckiej z Polakami z Sydney / Ceremonia wręczenia odznaczeń państwowych / Wystąpienie Prezydenta RP / Sydney, Marayong
Nowa Zelandia: – spotkanie Pary Prezydenckiej z Polakami z Auckland / Ceremonia wręczenia odznaczeń państwowych / Wystąpienie Prezydenta RP / Auckland, Dom Polski
- uroczyste otwarcie Skweru Polskich Dzieci w Wellington / Wellington
- ceremonia złożenia kwiatów przez Prezydenta RP przy tablicy upamiętniającej Polskie Dzieci z Pahiatua / Wellington
- spotkanie Prezydenta RP i Małżonki ze środowiskiem polskim w Wellington / Ceremonia wręczenia odznaczeń państwowych / Wystąpienie Prezydenta RP / Wellington
- spotkanie Prezydenta RP i Małżonki z przedstawicielami Dzieci Polskich z Pahiatua / Wellington

List, który od tygodnia nie doczekał się publikacji…

wojciechpasternakWojciech Pasternak

Kraków, 4 sierpnia 2018

Szanowny Pan Marek Kęskrawiec
Redaktor Naczelny, Dziennik Polski

Dot.: Artykuł z 3 sierpnia 2018 r. pt. Prowokacyjna akcja radnego w zawieszeniu.

Zwracam się ze stanowczą prośbą opublikowania tego listu jako formy sprostowania za podanie nieprawdziwych informacji i przeprosin za niestosowny komentarz. We wspomnianym artykule napisano niezgodnie z prawdą, że spotkali się zwolennicy i przeciwnicy pomnika. Przede wszystkim była to manifestacja poparcie dla budowy pomnika Wstęga Pamięci połączona z początkiem zbierania podpisów wspierających petycję do prof. Jana Ostrowskiego dyrektora Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu w/s zainstalowania na Baszcie Sandomierskiej naszej narodowej flagi w możliwie szybkim terminie tj. najlepiej przed rocznicą napaści Niemiec na Polskę. Jako organizator nie przewidywałem żadnej dyskusji z oszalałymi z nienawiści do Polski przeciwnikami budowy pomnika Armii Krajowej. Byliśmy przygotowani na prowokację ze strony tych osób. W manifestacji wziął udział Prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej Krzysztof Bzdyl i przeciwstawił się kłamstwom i obelżywym słowom wypowiedzianym w Internecie przez jednego z radnych pod adresem patriotów pragnących uczcić pamięć największej Armii Podziemnej w Europie. Przeciwników naszej manifestacji nie było widać, nie licząc wymienionego wcześniej radnego, którego próba zakłócenia naszej uroczystości szybko się zakończyła. Nikt z nas jednak nie uważał za stosowne wdawać się w dialog z kimś, kto lży polskich patriotów w poczuciu bezkarności. Źródła tego manifestowanego arogancko poczucia bezkarności za wygadywanie bredni są bardzo podejrzane. Gdy prowokator, którego nazwiska celowo nie powtarzam, bo promowane ono było pięciokrotnie ( o 5 razy za dużo) w artykule na temat manifestacji nieproszony usiłował zabrać głos poprosiłem policjantów o interwencję i został on odsunięty poza teren zgromadzenia. Pominięcie tego faktu w relacji z tego wydarzenia jest kardynalnym błędem dziennikarskim. Ponadto nawet gdyby doszło do rzekomego spotkania to użycie liczby mnogiej wobec pojedynczego prowokatora jest błędem nie tylko dziennikarskim, ale również rachunkowym. Oburzający jest fakt, że w relacji z tego wydarzenia jako ilustrację wybrano zdjęcie przedstawiające wtargnięcie intruza a nie np. obraz ilustrujący baner wspierający budowę i flagę nad Wawelem o rozmiarach 1.5 m na 4 m lub grupowe zdjęcie demonstrantów. Dodatkowym błędem jest to, że nawet jeśli było to jedyne zdjęcie możliwe technicznie do wykorzystania (w co trudno uwierzyć) to należało Czytelników poinformować rzetelnie co spotkało prowokatora chwilę po wykonaniu tego zdjęcia. Najbardziej oburzającym nietaktem jest to, że nie wspomniano o przemawiającym na uroczystości obchodzącym w tym dniu 91 urodziny weteranie AK majorze dr. Januszu Kamockim. W kontekście ilości miejsca, które w Państwa piśmie poświęca się bezrozumnemu prowokatorowi pominięcie nazwisk osób, które to zgromadzenie zorganizowały oraz tych, które zgodnie z wolą niżej podpisanego wypowiadały się publicznie jest trudne do zaakceptowania. Trudno też spokojnie przejść do porządku dziennego nad pominięciem w tej relacji podziękowań skierowanych do prezydenta profesora Jacka Majchrowskiego wyrażonych prze mnie na samym początku manifestacji.

Na przyszłość apeluję o nie wymienianie nazwisk osobników pokroju czwartkowego prowokatora. Takie nazwisko wbija się w pamięć a na pewno na to nie zasługuje. Głupota powtarzana po wielokroć zapada w umysły ludzi nie skłonnych do samodzielnego myślenia i jest trucizną wlewaną w przestrzeń publiczną. Rodak właścicieli Dziennika Polskiego członek Narodowo- Socjalistycznej Robotniczej Partii Niemiec towarzysz Joseph Goebbels mawiał „Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”. Zaręczam, że dla osób wspierających polską flagę nad Wawelem kłamstwa na temat Polski nigdy prawdą się nie staną.

Z wyrazami szacunku, Wojciech Pasternak

Prezydencka szarfa na Oleandrach

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Chcę jeszcze raz powrócić do opisanego tutaj wcześniej wejścia komornika do Domu im. Józefa Piłsudskiego na Oleandrach.

Razem z nim byli m.in. przedstawiciele Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, którzy mieli dokładnie przyjrzeć się zbiorom funkcjonującego tam Muzeum Czynu Niepodległościowego. To co zastali określili jako jedną wielką tragedię. Ledwo wytrwali trzy godziny w ogromnym smrodzie stęchlizny oraz pleśni. Zabytkowy budynek o wielkim znaczeniu historycznym nadaje się praktycznie do rozebrania i postawienia na nowo, a zbiory muszą jak najszybciej zostać stamtąd zabrane, zinwentaryzowane oraz fachowo zakonserwowane.

Oglądając eksponaty pracownicy MHK ze zdumieniem zauważyli wśród nich szarfę z wieńca prezydenta Andrzeja Dudy. Ponieważ jest ona w bardzo dobrym stanie można przypuszczać, że została zabrana z sarkofagu Józefa Piłsudskiego po uroczystości z 5 sierpnia lub wcześniejszej. Komendant Naczelny Związku Legionistów Polskich przywłaszczył ją prawdopodobnie po to, żeby opowiadać swoim nielicznym już zwolennikom oraz garstce zwiedzających, iż nieprawdą jest jakoby obecny Prezydent RP był przeciw niemu, skoro przekazał mu szarfę. Można powiedzieć, że ta historia przedstawia wieloletnią działalność Krystiana Waksmundzkiego w pigułce.

Prośba o interwencję…

Prośba o interwencję w związku z nadbudową i rozbudową budynku na os. Teatralnym 19 w Nowej Hucie w Krakowie (obszerne fragmenty listu).

Szanowna Redakcjo! Zwracamy się do Państwa w poszukiwaniu wsparcia w walce o zachowanie tzw. starej Nowej Huty w dotychczasowym kształcie. Pragniemy zachowania obecnej przestrzeni, poczucia prywatności, zieleni i śpiewu ptaków za oknem. Nowa Huta słynie nie tylko z układu urbanistycznego, możemy poszczycić się również – bezcenną w śródmieściu Krakowa – ilością zieleni (jeszcze!).

W roku 2004 stara część Nowej Huty została wpisana przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do Rejestru Zabytków Krakowa jako ”reprezentatywny przykład urbanistyki socrealizmu w Polsce”, co oznacza, że przedmiotem ochrony są m.in. „bryły i gabaryty budowli” (od kilku lat trwają również starania o utworzenie w jej obrębie parku kulturowego, podnoszącego zakres ochrony, oraz wpisanie na listę światowego dziedzictwa UNESCO). Pozwolenie na nadbudowę/rozbudowę tytułowego budynku (który w 1993 przeszedł z rąk Skarbu Państwa w wieczyste użytkowanie prywatnej firmy) wydano dopiero 3 lata później – w roku 2007. W 2009 roku deweloper usiłował rozpocząć przebudowę budynku, pierwotnie będącego stołówką Kombinatu Budownictwa Mieszkaniowego, a później lokalem usługowo-handlowym. Próba rozpoczęcia budowy została zablokowana dzięki protestom mieszkańców i interwencji mediów. Przez kolejne 8 lat budynek ciągle działał jako lokalne centrum handlowo-usługowe. Równocześnie niszczał z powodu zaniedbań właściciela, co było niezgodne z zasadami użytkowania wieczystego.

osteatralne19aW ciągu ostatnich kilku miesięcy przeniesiono nieważne, bo niemające ciągłości pozwolenie na budowę na nowego inwestora. Została nim firma „Frax-Bud”, określana mianem „agresywnego dewelopera”, m.in. w związku ze zrównaniem z ziemią zabytkowego fortu N-10 na Prądniku Białym w Krakowie, będącego częścią Twierdzy Kraków. „Apartamentowiec”, który planuje się postawić na miejscu budynku posiada 5 kondygnacji (otaczające go budynki są 4-kondygnacyjne, kłóci się to więc z zasadą dobrego sąsiedztwa). Ma się w nim mieścić 69 mieszkań. Ponadto ma powstać garaż podziemny, ale tylko na 30 samochodów. Jest to niewystarczająca liczba stanowisk, niezgodna z wytycznymi miasta (1,1 miejsca na mieszkanie), zwłaszcza, że obecna ilość miejsc parkingowych nie pokrywa zapotrzebowania mieszkańców sąsiadujących bloków. Budowa na os. Teatralnym 19 rozpoczęła się 22 maja tego roku. Ponadtonażowe ciężarówki i betoniarki rozjeżdżały świeżo wyremontowaną ulicę Bolesława Czuchajowskiego i drogę wewnętrzną, chodniki oraz przydomowe ogródki mieszkańców (…)

osteatralne19bStaramy się na wszystkie sposoby zatrzymać budowę, która naszym zdaniem nie jest prowadzona w sposób prawidłowy i zgodny z prawem (m.in. wspólnota wynajęła prawnika do prowadzenia sprawy), która uderza w ład architektoniczny starej Nowej Huty, wpisanej do Rejestru Zabytków Krakowa. W załączniku przesyłam chronologiczną listę najważniejszych wydarzeń, związanych z budynkiem, a także projekt mającego powstać apartamentowca oraz fotografię przedstawiającą obecny stopień dewastacji budynku. Posiadamy również zdjęcia i filmy dokumentujące budowę oraz nieprawidłowości, które miały na niej miejsce. Nasz aktualizowany na bieżąco protest znajduje się na profilu Facebook pt. „Protest dotyczący powstrzymania nadbudowy budynku os. Teatralne 19 Kraków”.

Bardzo prosimy o interwencję w tej sprawie i z góry dziękujemy za zainteresowanie,
Dominika Gratkowska, w imieniu mieszkańców bloków na os. Teatralnym 18, 20, 22

Komornik na Oleandrach

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Drugie wejście komornika do Domu im. Józefa Piłsudskiego przy alei 3 Maja 7 w Krakowie zakończyło się dzisiaj przed południem połowicznym sukcesem: zajął on jedno pomieszczenie na pierwszym piętrze.

Pomny poprzednich doświadczeń, kiedy został bezceremonialnie przegoniony, zjawił się w asyście policji i ślusarza, który nie musiał jednak siłowo otwierać drzwi, ponieważ uczynił to osobiście Komendant Naczelny Związku Legionistów Polskich (nie będącego – na mocy wyroków sądowych – kontynuatorem przedwojennej organizacji o tej nazwie) Krystian Waksmundzki.

O problemach gminy miasta Krakowa z odzyskaniem jej własności, jaką stanowi Dom im. Józefa Piłsudskiego wielokrotnie już tutaj pisałem, przypomnę więc tylko, że w marcu br. Sąd Okręgowy oddalił wniosek ZLP o zasiedzenie budynku. Związek złożył apelację od tego wyroku, zostanie ona rozpoznana najprawdopodobniej we wrześniu.

Waksmundzki odrzucił możliwość zawarcia z miastem porozumienia w sprawie przeprowadzenia generalnego remontu zabytkowego budynku, w związku z czym rozpoczęło ono 25 lipca odnawianie i konserwację elewacji. Zajęcie przez komornika części pomieszczeń umożliwi być może wymianę okien.

Znajdujące się na Oleandrach Muzeum Czynu Niepodległościowego zostało w pierwszej połowie roku gruntownie skontrolowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Oto fragment raportu pokontrolnego: „Obiekty w Muzeum były przechowywane w warunkach niezapewniających im właściwego stanu zachowania i bezpieczeństwa. Ogólna sytuacja w Muzeum uniemożliwia właściwą prewencję konserwatorską, a stan techniczny pomieszczeń, w tym ekspozycyjnych, należy uznać za niewystarczający”.

oleandryMinisterstwo proponuje, żeby eksponaty – po ich zinwentaryzowaniu i konserwacji – stały się podstawą utworzenia w Domu im. Józefa Piłsudskiego oddziału Muzeum Narodowego w Krakowie, władze podwawelskiego grodu mają identyczny plan związany z miejskim Muzeum Historycznym. Prezydent profesor Jacek Majchrowski od dawna uważa, że na Oleandrach  (fot. Wikipedia) powinny też znaleźć swoją siedzibę posiadające bogate zbiory Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego (miasto jest jego współfundatorem) oraz organizacje kombatanckie i patriotyczne.

O jak najszybsze załatwienie tej gorszącej sytuacji związanej z najważniejszym zabytkiem upamiętniającym odzyskanie przez Polskę niepodległości 100 lat temu zaapelowali członkowie Stałej Konferencji Dyrektorów Muzeów Krakowskich. Napisali oni w ubiegłym roku do prezydenta miasta: „Ze smutkiem trzeba stwierdzić, iż wejście do sal ekspozycyjnych zależy wyłącznie od dobrej woli osoby decydującej o prawie wejścia do muzeum. Wieloletni opiekun tego muzeum nigdy nie był członkiem Stałej Konferencji Dyrektorów Muzeów Krakowskich. Z uwagi na prawomocne skazanie go za przywłaszczenie buławy i szabli marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, a następnie nieoddanie obu przedmiotów, mimo warunku, pod jakim został zwolniony przedterminowo z zakładu karnego, nie wchodziło nigdy w rachubę dopuszczenie go do tego grona, które w swoich działaniach kieruje się Kodeksem Etyki Muzealników i nie współpracuje z osobami prawomocnie skazanymi. Nieuczciwe postępowanie pana Waksmundzkiego wobec powierzonych mu cennych obiektów podważa zaufanie, do jakiego środowisko muzealników przywiązuje wielką wagę (…) Dalsze utrzymywanie aktualnego stanu rzeczy prowadzi do stopniowego niszczenia budynku będącego cennym zabytkiem”.

Podobne stanowisko przyjął Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, który – podobnie jak władze miasta – ma zabezpieczone spore fundusze na remont budynku wzniesionego w latach 30. XX wieku dokładnie w miejscu, z którego 6 sierpnia 1914 roku wyruszyła na zwieńczony datą 11 listopada 1918 roku szlak niepodległości Pierwsza Kompania Kadrowa Strzelców.

Czy zajęcie przez komornika jednego pomieszczenia w Domu im. Józefa Piłsudskiego na Oleandrach będzie czymś na kształt wsadzenia nogi w drzwi przez jego prawowitego właściciela?

Sierpniowe spotkanie przy Krzyżu Katyńskim

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej zamieszczam linkę do zdjęć ze spotkania modlitewnego (100. Miesięcznicy Smoleńskiej) przy Krzyżu Katyńskim, zorganizowanego przez Krakowską Chorągiew Rycerzy Świętego Jana Pawła II. Modlitwę poprowadził Jacek Smagowicz, a na zakończenie Stanisław Markowski odczytał wiersze upamiętniające Powstanie Warszawskie:
https://photos.app.goo.gl/DUotcCjroTWxdQtw9

Apel do GK ZHP w sprawie uroczystości na Westerplatte

jerzybukowskiJerzy Bukowski*

W związku z mającą jawnie polityczny charakter próbą ograniczenia przez prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza udziału Wojska Polskiego podczas uroczystości 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte apeluję do wciąganego w tę rozgrywkę kierownictwa Związku Harcerstwa Polskiego o zdecydowane odcięcie się od niej.

Udział harcerek i harcerzy w uroczystościach o charakterze patriotycznym jest jedną z najpiękniejszych form pełnienia przez nich patriotycznej służby. Wdzięczność należy się władzom państwowym oraz samorządowym, które zapraszają reprezentacje organizacji harcerskich na te podniosłe ceremonie wyznaczając im podczas nich ważne i prestiżowe role.

Trzeba jednak pamiętać, że w trakcie niektórych uroczystości obowiązuje ceremoniał wojskowy, a wtedy nie ma możliwości, aby harcerz odczytywał Apel Pamięci, ponieważ byłoby to niezgodne z regulaminem. Ponad wszelką wątpliwość taki właśnie charakter ma rocznica napaści Niemiec na Polskę tradycyjnie obchodzona o historycznej godzinie 4.45 na Westerplatte. Jeżeli ktoś chce obniżyć jej rangę, nie wolno mu w tym pomagać, nawet jeżeli używa pięknych i wzniosłych słów.

Jeden z najbardziej znanych instruktorów w historii ZHP harcmistrz Aleksander Kamiński zadał kiedyś retoryczne pytanie: „czy harcerstwo ma służyć polskiej racji stanu, czy też partykularnym interesom partii politycznych?”

pomnikwesterplatteW sytuacji, jaka ma obecnie miejsce w Gdańsku, Główna Kwatera ZHP powinna udzielić na nie jednoznacznej odpowiedzi, czyli uzależnić aktywny udział swoich podwładnych w uroczystości na Westerplatte (fot. Wikipedia) od tego, czy będzie ona miała państwowy charakter, co w tym konkretnym przypadku oznacza wiodącą rolę Wojska Polskiego. Nie będzie niczym wstydliwym, ani uwłaczającym, jeżeli harcerki i harcerze staną za Kompanią Honorową WP służąc pomocą – jak czynią to od lat – weteranom walk o niepodległość.

Druhny i druhowie, nie pozwólcie się wciągnąć w polityczne rozgrywki, ponieważ jednym z Waszych najważniejszych zadań jest służba Ojczyźnie. Jeżeli ktoś oszalały z nienawiści do tego czy innego obozu władzy chce cynicznie posłużyć się Wami, musicie umieć mu odmówić..

Po bardzo smutnych doświadczeniach z epoki PRL, kiedy Związek Harcerstwa Polskiego był całkowicie podporządkowany rządzącej partii komunistycznej, nie może on teraz dawać najmniejszego pretekstu do podejrzeń o sprzyjanie jakiejkolwiek sile politycznej. Harcerstwo ma być funkcją polskiej racji stanu!

* Autor jest harcmistrzem, Harcerzem Rzeczypospolitej.

Uroczystość poświęcona pamięci Polaków zamordowanych w Związku Sowieckim w latach 1937-1938

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej umieszczam linkę do zdjęć z dzisiejszej uroczystości na Placu Ojca Generała Adama Studzińskiego w Krakowie, upamiętniającej ludobójstwo dokonane na Polakach przez sowieckie NKWD, w ramach „operacji polskiej” za to, że byli Polakami:
https://photos.app.goo.gl/WtkpPBM61oSKCKHP6

Pożegnanie Profesor Marii Dzielskiej

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Profesor Maria Dzielska – historyk, filolog klasyczny, tłumaczka tekstów źródłowych została „w uznaniu znamienitych zasług w popularyzowaniu dziedzictwa kulturowego i wiedzy historycznej, za wybitne osiągnięcia w pracy naukowo-badawczej oraz za działalność publiczną” odznaczona przez prezydenta Andrzeja Dudę Orderem Orła Białego. Odznaczenie w poniedziałek, w dniu jej pogrzebu w Krakowie 6 sierpnia 2018 roku, odebrał syn Zmarłej – Witold.

davW uroczystościach pogrzebowych w krakowskim kościele SS. Norbertanek (fot. p. Maria Krakowska) wzięli udział m.in. prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Obecni byli także członkowie najbliższej rodziny, wicepremierzy, ministrowie, senatorowie i posłowie, duchowieństwo z księdzem arcybiskupem Markiem Jędraszewskim na czele, przyjaciele, znajomi, Krakowianie…

List uwerzytelniajaceOkolicznościowe przemówienia i mowy pożegnalne wygłosili m.in. pp.: – w kościele: syn Witold Dzielski, prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Andrzej Duda, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, prof. Bogusław Dopart w imieniu Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Krakowie – a przy grobie Zmarłej (fot. Kancelaria Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej): premier Mateusz Morawiecki, przedstawiciele duchowieństwa zakonnego i diecezjalnego, prof. Maciej Salamon, Leszek Długosz, Mirosław Boruta w imieniu Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie i Zygmunt Miernik.

20150810mb1Jak wspomniał to premier Jarosław Kaczyński: „Chciałem przede wszystkim pani profesor podziękować. O jej niezwykłych zasługach odnoszących się do jej pracy, do nauki, o jej zasługach w życiu społecznym tutaj już wiele mówiono. Ja mam zaszczyt reprezentować tutaj środowisko, które dzisiaj jest przy władzy w Polsce. A które było przez panią profesor wspierane. Wspierane na różne sposoby. Wspierane także wtedy, kiedy znajdowało się w wyjątkowo trudnej sytuacji, w opozycji, kiedy było atakowane; atakowane jest zresztą i dzisiaj (…) To wsparcie, ta postawa wymagała poza innymi przymiotami także po prostu odwagi (fot. z uroczystości smoleńskiej 10 VIII 2015 roku, p. Mirosław Boruta). – Takiej odwagi cywilnej najwyższej próby. I wiem, że pani profesor tę odwagę naprawdę miała. I nigdy ani przez chwilę się nie zachwiała. I nigdy też nie czyniła z tego wsparcia jakiejś sprawy nadzwyczajnej. Potrafiła to robić po prostu normalnie”.

(Od Redakcji): I jeszcze wybór zdjęć, nadesłanych przez p. Zbigniewa Galickiego:
https://photos.app.goo.gl/5DtVmQYdHLgzagq79

Druh prezydent Andrzej Duda na Sowińcu

jerzybukowskiJerzy Bukowski*

Ilustracje w tekście za: www.prezydent.pl, autorstwa p. Krzysztofa Sitkowskiego.

Wiele osób prosi mnie o zdanie krótkiej relacji z nieoficjalnej części wizyty Prezydenta RP na Sowińcu w niedzielę 5 sierpnia 2018 roku. Postaram się sprostać ich oczekiwaniom, zwłaszcza że były to dla mnie bardzo miłe chwile, które nieoczekiwanie zmieniły się z przewidzianych kilkunastu minut w ponad godzinę.

Po zakończeniu ceremonii składania ziem w kopcu Józefa Piłsudskiego – polskiej Mogile Mogił zaproponowałem głowie państwa wyjście na szczyt nietypowego pomnika naszej niepodległości. Prezydent zgodził się bardzo chętnie, chociaż ten punkt programu nie był do końca pewny i zależał wyłącznie od jego decyzji.

20180805ad1Poszliśmy więc w niewielkiej grupie wznoszącą się coraz bardziej stromo granitową ścieżką. Z uwagi na to, że jest ona bardzo wąska, niewielki pochód otwierał prezydent Andrzej Duda w towarzystwie piszącego te słowa. Nadarzyła się znakomita okazja do omówienia w cztery oczy kilku ważnych spraw natury patriotycznej, które od dawna leżą mi na sercu, a byłoby dobrze załatwić je w roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Ponieważ jako harcerze lubimy konkrety, poprosiłem idącego za nami szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, ministra Jana Józefa Kasprzyka o natychmiastowe doprecyzowanie pewnych szczegółów, które Prezydent RP od razu skonsultował z sekretarzem stanu w swojej Kancelarii – ministrem Andrzejem Derą.

Nie jestem upoważniony do ogłaszania, o czym dokładnie rozmawialiśmy, ale znający moje działania jako rzecznika Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie PT Czytelnicy z pewnością domyślą się, o co zabiegałem. Mieliśmy sporo czasu tak w drodze na szczyt jak z powrotem, wiele udało się więc wyjaśnić lub też ustalić co jeszcze należy zrobić w tej materii w najbliższym czasie.

Na górze czekał już wieniec do złożenia przez głowę państwa na wieńczącym kopiec granitowym głazie. Po kilkunastu sekundach zamyślenia nad narodowymi imponderabiliami podeszliśmy do barierek otaczających platformę szczytową i krakowianie, czyli prezydent Duda, podsekretarz stanu w jego Kancelarii – minister Wojciech Kolarski oraz ja zaczęliśmy szukać w nocnym, ale w wielu miejscach oświetlonym Krakowie miejsc, w których mieszkamy oraz charakterystycznych punktów zarówno historycznych, jak niedawno powstałych (np. bardzo pięknie iluminowane centrum handlowe Bonarka City Center). Prezydencki fotograf uwiecznił te sympatyczne chwile.

20180805ad2Kiedy zeszliśmy na dół, postanowiłem skorzystać z faktu, że kolumna samochodowa nie podjechała pod kopiec, ale została na oddalonym o kilkaset metrów parkingu i zaproponowałem krótką wizytę w stojącym na jego skraju pawilonie służącym niegdyś jako zaplecze społecznych prac przy odbudowie polskiej Mogiły Mogił, a obecnie pełniącym funkcję izby pamięci o sypaniu kopca w latach 1934-37 oraz przywracania mu świetności od 1980 roku.

Nie byłem pewien reakcji pierwszego obywatela Rzeczypospolitej, ale kiedy przypomniałem mu, że ostatni raz był tam pewnie ponad 30 lat temu i dobrze byłoby, żeby zobaczył, jak pawilon wypiękniał dzięki wysiłkom Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego przy Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, któremu mam zaszczyt przewodzić od 1986 roku oraz kierowanej przed dyrektora doktora Józefa Skotnickiego Fundacji Miejski Park i Ogród Zoologiczny zarządzającej Lasem Wolskim w imieniu władz miasta, zgodził się bardzo chętnie.

Trochę zaniepokojony był szef jego ochrony osobistej, ale uspokoiłem go, że będziemy zaledwie w parę osób i tylko w jednym pomieszczeniu, które zostało bardzo sprawnie skontrolowane. Kiedy weszliśmy do środka, pozwoliłem sobie na krótkie wystąpienie: – Kiedy 14 grudnia 1922 roku marszałek Józef Piłsudski zdawał urząd Naczelnika Państwa przekazując w Belwederze władzę prezydentowi Gabrielowi Narutowiczowi, powiedział: Jako jedyny oficer polski czynnej służby, który dotąd przed nikim nie stawał na baczność, staję oto na baczność przed Polską, którą Ty reprezentujesz wznosząc toast: Pierwszy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej niech żyje! Pozwól, Andrzeju, że nawiązując do tych słów ukochanego przez nas Komendanta wzniesiemy teraz toast za Ciebie, który reprezentujesz majestat niepodległej III Rzeczypospolitej! Niech żyje Polska!

20180805ad3Uczestnicy spotkania podjęli ten okrzyk, a po spełnieniu toastu oprowadziłem Prezydenta RP po naszej niewielkiej wystawie. Z radością skonstatowałem, że rozpoznaje on na zdjęciach wiele osób, które przyczyniły się do uratowania kopca przed zaplanowaną przez komunistów zagładą, a dyrektor Skotnicki i wiceprzewodniczący Komitetu Andrzej Fischer tłumaczyli mu w jaki sposób dźwigaliśmy z ruin Mogiłę Mogił.

Minister Kasprzyk zwrócił uwagę na szczególną, wielkoformatowa fotografię wykonaną 22 marca 1981 roku podczas pierwszej po II wojnie światowej uroczystości składania w kopcu kolejnych ziem z pól bitewnych i miejsc kaźni Polaków. Uwieczniono na niej inicjatora odnowy kopca, legionistę 1 pułku piechoty I Brygady, majora Wojska Polskiego II RP, przywódcę krakowskich legionistów w latach 70. i 80. Józefa Herzoga, generała (z przedwojennej nominacji) Mieczysława Borutę-Spiechowicza oraz pułkownika – awansowanego 3 maja 2006 roku przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego do rangi generała brygady – ojca Adama Studzińskiego, bohatera spod Monte Cassino, który był organizatorem i gospodarzem opłatków legionowych w krakowskim klasztorze ojców Dominikanów z udziałem (w latach 70.) ówczesnego metropolity krakowskiego, księdza kardynała Karola Wojtyły.

A później popłynęły harcerskie i piłsudczykowskie wspomnienia, bo prezydent Duda, minister Kolarski i ja poznaliśmy się w pierwszej połowie lat 80. w hufcu ZHP Kraków-Krowodrza. Pierwszy prowadził 5 Krakowską Drużynę Harcerzy „Piorun” im. Legionistów 1914 Roku w szczepie „Wichry” (wspominał ją wcześniej w pięknym przemówieniu pod kopcem), drugi należał do „Arkony”, a piszący te słowa stał na czele najbliżej współpracujących z żołnierzami Piłsudskiego, w tym z majorem (tytułowanym przez nas pułkownikiem) Herzogiem „Żurawi”.

20180805ad4O pogrzebach legionistów i o składaniu Przyrzeczenia Harcerskiego wedle przedwojennej roty u podnóża Mogiły Mogił Prezydent RP wzruszająco mówił podczas ceremonii składania ziem. Przywoływaliśmy nazwiska przyjaciół z tamtego okresu, wydarzenia, jakie zapadły nam w pamięć, skautowe metody wychowawcze, które okazały się skuteczne w budzeniu uczuć patriotycznych w młodych ludziach w harcerskich mundurach, zwłaszcza w słynącym z niepokorności wobec komunistycznych nadzorców krowoderskim hufcu. Atmosfera była dokładnie taka, jaką obiecywałem ministrowi Kolarskiemu przygotowując wieczorny program pobytu głowy państwa na Sowińcu.

Ani się spostrzegliśmy jak z zaplanowanych na to spotkanie 3-5 minut zrobiło się prawie pół godziny, a przecież następnego dnia apel na Oleandrach musiał się rozpocząć punktualnie o 7.00. Serdecznie pożegnawszy się przed pawilonem obiecaliśmy sobie nawzajem – a „na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy” – że musimy powtórzyć tę ceremonię w następnych latach i właśnie w taki sposób: rozpoczynając od podniosłego nastroju, a kończąc harcerskimi wspomnieniami. Może na przyszły raz uda się zaprosić szczepowego „Wichrów” z okresu, kiedy Andrzej Duda prowadził 5 KDH – byłego posła na Sejm RP hm. Wojciecha Hausnera i grono dawnych oraz obecnych instruktorów w bordowych chustach? Czuwaj!

* Autor jest harcmistrzem, Harcerzem Rzeczypospolitej.

Prezydent wraca do harcerskich korzeni

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Tegoroczne obchody rocznicy wymarszu z krakowskich Oleandrów na szlak niepodległości Pierwszej Kompanii Kadrowej Strzelców Józefa Piłsudskiego będą miały podwójnie uroczysty charakter.

Pierwszym powodem jest setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, której hasłem jest w Krakowie zawołanie: „Nie byłoby 11 listopada 1918 roku bez 6 sierpnia 1914 roku”.

andrzejdudasarkofagmjpDrugi to udział w nich Prezydenta RP, który pojawi się na Mszy Świętej w królewskiej katedrze na Wawelu 5 sierpnia o godzinie 17.00, a następnie złoży wieniec na świeżo odnowionym sarkofagu Józefa Piłsudskiego w również dopiero co wyremontowanej krypcie pod wieżą Srebrnych Dzwonów (fot. www.deon.pl, 12 V 2015 roku). Następnie uda się na Sowiniec, by uczestniczyć w ceremonii złożenia kolejnych ziem w kopcu imienia wskrzesiciela polskiej niepodległości. Pierwszą z nich, pochodzącą z Oleandrów, wsypie do polskiej Mogiły Mogił on sam.

6 sierpnia o godz. 7.00 prezydent Andrzej Duda pojawi się w miejscu, z którego 104 lata temu wyruszyła w kierunku Kielc grupa „chorych na Polskę” patriotów i wysłucha tam historycznego rozkazu Komendanta formującego „kadrówkę” z członków dwóch organizacji strzeleckich.

andrzejdudakdhpiorunWarto przypomnieć, że obecny pierwszy obywatel Rzeczypospolitej doskonale zna te trzy miejsca. Jako drużynowy 5. Krakowskiej Drużyny Harcerzy „Piorun” im Legionistów 1914 Roku  (fot. www.fakt.pl) w składzie szczepu „Wichry” Hufca ZHP Kraków-Krowodrza niejednokrotnie pełnił w latach 80. wartę w krypcie pod wieżą Srebrnych Dzwonów, pracował przy odnawianiu kopca Józefa Piłsudskiego, przemierzał ze swymi podopiecznymi druhami trasę z Oleandrów do Michałowic. Nie omieszkam mu tego przypomnieć prowadząc uroczystość przy sarkofagu Komendanta i na Sowińcu.

Odeszła śp. profesor Maria Dzielska

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Data 30 lipca nie będzie odtąd dla nas miłym wspomnieniem. W tym dniu odeszła śp. profesor Maria Dzielska. Była niestrudzoną orędowniczką dobrej nowiny o prawdzie, wierze i przyjaźni. Sygnatariuszką listów i oświadczeń w obronie słusznych idei i dobrych spraw, członkinią Komitetów poparcia śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2010 roku oraz obecnego Prezydenta Andrzeja Dudy w 2015 roku, uczestniczką wszystkich konferencji Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Krakowie i wielu patriotycznych uroczystości.

akozpremieremNie tylko wybitna polska uczona i profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie tylko historyk i filolog klasyczny oraz tłumacz tekstów źródłowych, nie tylko historyk późno-antycznego Rzymu i wczesnego Bizancjum, ale i… serdeczna, pełna ciepła gospodyni niezapomnianych spotkań przyjaciół z kręgu Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Krakowie (na zdjęciu pośrodku śp. Pani Profesor w gronie uczestników spotkań naszego AKO z premierem Jarosławem Kaczyńskim).

20160717mb1We wtorek, 31 lipca 2018 roku, w kościele OO. Franciszkanów przy ul. Reformackiej 4, odprawiona została Msza Święta w intencji Zmarłej (fot. wnętrza kościoła z 17 lipca 2016 roku, autorstwa p. Mirosława Boruty. Wśród wiernych, pierwsza po lewej stronie p. prof. Maria Dzielska).

Wzięli w niej udział m.in. członkowie krakowskiego Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego (prof. Grażyna Korpal, prof. Maria Lizisowa, dr Mirosław Boruta – sekretarz Klubu), Konsul Generalny Węgier w Krakowie, p. prof. Adrienne Kormendy, członkowie zarządu Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie (dr Mirosław Boruta – prezes, Maria Krakowska – wiceprezes) oraz uczestnicy krakowskich uroczystości patriotycznych pp. Jan Budziaszek, Janusz Fatyga, Zbigniew Galicki, Wiesław Kozub i Józef Krzysztoforski.

(Od Redakcji): Pogrzeb śp. profesor Marii Dzielskiej odbędzie się w poniedziałek – 6 sierpnia, na Cmentarzu Salwatorskim, po Mszy Świętej u SS. Norbertanek o godz. 13:00.

Radny miejski zrobił z siebie wroga Armii Krajowej

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Radny miejski Łukasz Wantuch zrezygnował z posadzenia obok kamienia węgielnego pomnika Armii Krajowej „Wstęga Pamięci” na bulwarze Czerwieńskim między Wawelem a Skałką czerwonego dębu, który miałby – wedle jego koncepcji – zastąpić ów monument.

Prezydent Krakowa profesor Jacek Majchrowski powiedział dziennikarzom, że odbył z nim (Wantuch należy do jego klubu radnych) „rozmowę edukacyjną” i to zapewne przesądziło. Chcąc zachować twarz, przeciwnik uczczenia AK nad Wisłą poskarżył się na swoim facebookowym profilu, że otrzymał liczne pogróżki od różnych osób, które określił mianem „brunatnych troglodytów”. Zapewnił też, że nie odstępuje od idei posadzenia „żywego pomnika”, a jedynie przekłada termin na 1 lub września.

Radny Wantuch chciał efektownie rozpocząć kampanię wyborczą, tymczasem wygłupił się i wystawił na pośmiewisko. Zapomniał o tym, że prezydent miasta obiecał kombatantom wznieść ten pomnik w roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a także o konieczności uzyskania zgody od Urzędu Miasta Krakowa na sadzenie drzewa na magistrackiej działce.

Zamiast zaskarbić sobie sympatię opinii publicznej, zyskał rozgłos awanturnika i wroga AK, któremu nie odpowiada uhonorowanie największej podziemnej armii w Europie w okresie II wojny światowej. Tak będzie bowiem powszechnie odebrany jego protest przeciw formie i miejscu oddania jej hołdu. Za kilka tygodni krakowianie zapomną o tym, że miał on inny pomysł w tej materii, pamiętać będą jedynie, że był przeciw „Wstędze Pamięci”, a więc zapewne także przeciw Armii Krajowej.
Dziwię się, że Łukasz Wantuch nie wziął pod uwagę możliwych konsekwencji swojego nieprzemyślanego działania. Źle to świadczy o jego umiejętnościach komunikowania się z potencjalnym elektoratem, nie wystawia mu dobrego świadectwa lojalności wobec związanego z prezydentem klubu, a w dodatku udowadnia, że nie przestrzega procedur, na straży których winien stać będąc radnym.

Obchody 74-tej rocznicy Powstania Warszawskiego w Krakowie

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej umieszczam linkę do zdjęć upamiętniających obchody 74-tej rocznicy Powstania Warszawskiego. Jest to relacja z uroczystości, które miały miejsce 1 sierpnia 2018 roku, na krakowskim Rynku Głównym, w Kościele Mariackim i przy Grobie Nieznanego Żołnierza na placu Jana Matejki: https://photos.app.goo.gl/pYvH91y2bzoRpGVm7

(Od Redakcji): I jeszcze dwie relacje: homilia metropolity krakowskiego, księdza arcybiskupa Marka Jędraszewskiego oraz pozostałe części uroczystości. Filmy nadesłał p. Stefan Budziaszek:
https://www.youtube.com/watch?v=Kzkqy8xTpPE
https://www.youtube.com/watch?v=I3AG2PPoL9s

Wniosek o Order Orła Białego dla dwóch Obrońców Lwowa

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Bardzo aktywne w trosce o narodową pamięć środowiska kresowe i patriotyczne z Żar zwróciły się do Prezydenta RP z wnioskiem o pośmiertne odznaczenie Orderem Orła Białego bohaterskich Obrońców Lwowa, późniejszych generałów brygady Wojska Polskiego, bohaterów kampanii wrześniowej: Romana Abrahama i Mieczysława Boruty-Spiechowicza – poinformował portal internetowy „Naszego Dziennika”.

Jeden z pomysłodawców, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Żarach doktor Zbigniew Kopociński ze 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w tej miejscowości podkreślił w rozmowie z portalem, że w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości należy przypomnieć o wielkiej ofierze krwi, jaką ponieśli lwowiacy w służbie Ojczyzny, zwłaszcza dzisiaj, kiedy nasi politycy kierując się źle rozumianą poprawnością polityczną „zapominają” o Lwowie, Wilnie i Kresach Wschodnich.

Jako dowód takiej postawy przytoczył niechęć, z jaką spotykają się patriotyczne inicjatywy służące uhonorowaniu kresowych bohaterów, np. patronat ulicy dla szefa sanitarnego Naczelnej Komendy Obrony Lwowa majora Lesława Węgrzynowskiego we Wrocławiu, budowa kopca Obrońców Lwowa, prelekcja dla amerykańskich żołnierzy na temat Obrony Lwowa, akcja „Oddajcie Orlętom lwy”.

- Z bolesnym zdumieniem środowiska kresowe przyjęły fakt, że w prezydenckim komitecie honorowym powołanym w związku z setną rocznicą odzyskania niepodległości znalazło się miejsce dla mniejszości narodowych, a nie ma tam żadnej organizacji kresowej. Obrona Lwowa to fundament polskiej niepodległości, dlatego też na setną rocznicę jej odzyskania należy w sposób godny uhonorować jej bohaterów – powiedział dr Kopociński w rozmowie z „ND”.

generalwgb1We wniosku skierowanym do Kancelarii Prezydenta RP kresowiacy przypomnieli wielkie zasługi obu generałów, których pełen trudów i cierpienia los symbolizował dzieje Polski w XX wieku.

To brawurowo dowodzący sektorem Góra Stracenia podczas Obrony Lwowa Roman Abraham zerwał 22 listopada 1918 roku z ratusza niebiesko-żółtą flagę ukraińską i zawiesił biało-czerwoną, co stało się symbolem zwycięstwa. Mieczysław Boruta-Spiechowicz (na zdjęciu obok) – wcześniej żołnierz II Brygady Legionów Polskich ranny pod Rarańczą w1915 roku – odegrał zaś jedną z kluczowych ról jako dowódca II Grupy Operacyjnej, któremu podlegały trzy odcinki: IV – Dworzec Główny, V – Szkoła Sienkiewicza (legendarna lwowska reduta) i VI – Podzamcze.

generalgdrWnioskodawcy zaznaczyli, że obaj ci żołnierze pisali złotymi zgłoskami swoją legendę tocząc w okresie komunistycznego zniewolenia heroiczną walkę w obronie dewastowanego przez Sowietów cmentarza Obrońców Lwowa i sprzeciwiając się zakłamywaniu polskiej historii. Przypomnieli, że w sierpniu 1975 roku z ich inicjatywy w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze odsłonięto tablicę ku czci Orląt Lwowskich, przy której zaciągnęli wartę honorową, a Prymas Polski ksiądz kardynał Stefan Wyszyński dokonał aktu jej poświęcenia. Rok później złożyli na Jasnej Górze – razem z gen. Janem Jagminem-Sadowskim – swoje Krzyże Orderu Wojennego Virtuti Militari jako wyraz protestu wobec odznaczenia przez władze PRL przywódcy Związku Sowieckiego Leonida Breżniewa Krzyżem Wielkim VM (fot. z sieci). Działo się to w obecności Księdza Prymasa i metropolity krakowskiego ks. kardynała Karola Wojtyły.

„Obaj niezwykli generałowie, w czasach, gdy słowo Lwów było zakazane, stanowili bastion polskiej pamięci narodowej. Dzięki takim ludziom, mimo całych dziesięcioleci prób wymazywania Lwowa i Kresów Wschodnich z polskiej historii, nie udało się tego uczynić i nigdy się nie uda. Stanowili znakomity wzorzec prawego i zgodnego z honorem oficera Wojska Polskiego postępowania, bez względu na okoliczności i panujący ustrój. Bronili Ojczyzny z bronią w ręku, przelewali za nią krew, ale także prowadzili walkę piórem i słowem, by oszczercom nie udało się wykoślawić naszych dziejów” – czytamy w cytowanym przez portal wniosku do Prezydenta RP.

Kresowiacy przypomnieli też, że w czasach PRL niemożliwe było uhonorowanie obu bohaterów najwyższym odznaczeniem, ale teraz niepodległa Polska może im się odwdzięczyć za wierną służbę.

„Apelujemy do Pana Prezydenta, aby zechciał pan pójść drogą wytyczoną przez Prymasa Tysiąclecia oraz naszego świętego Jana Pawła II i oddał najwyższą cześć panom generałom Abrahamowi i Borucie-Spiechowiczowi odznaczając ich pośmiertnie Orderem Orła Białego. Setna rocznica odzyskania niepodległości jest chyba najlepszą sposobnością, by pokłonić się w ten sposób tym, którzy dla Rzeczpospolitej oddali całe swe życie” – napisali do prezydenta Andrzeja Dudy, co upublicznił „Nasz Dziennik”.

(Od Redakcji): Zapraszamy Państwa także do lektury tekstu p. Mirosława Boruty, „Mieczysław Ludwik Boruta-Spiechowicz w walkach o Lwów”:
http://www.krakowniezalezny.pl/mieczyslaw-ludwik-boruta-spiechowicz-w-walkach-o-lwow

Mniej liczni, bardziej agresywni…

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Demonstracje przeciwników zmian w polskim sądownictwie są coraz mniej liczne, jednak coraz bardziej agresywne.

Sceny, które oglądaliśmy w mediach publicznych i społecznościowych, napawają obawą o zdrowie i życie zarówno demonstrantów, którzy sami mogą sobie wyrządzić krzywdę, jak i pilnujących gmachów użyteczności publicznej, policjantów.

Używanie wobec policji gazu, rzucanie w policjantów butelek czy rac nie powinno się nigdy wydarzyć, a jednak. Widać, że wulgaryzmy przestają już wystarczać.

Chcę podkreślić niezwykły – choćby w porównaniu z interwencjami policji francuskiej czy niemieckiej – poziom opanowania i profesjonalizm współczesnych polskich policjantów. Myślę, że naprawdę wiele im zawdzięczmy.

I jeszcze jedno. Jako organizator i uczestnik dziesiątków manifestacji z lat 2010-2015 w obronie Telewizji Trwam czy upamiętnienia Tragedii Smoleńskiej, noszę w sobie głębokie przekonanie, że atmosfera demonstracji zależna jest od sprawy w której się występuje.

Wczorajsi manifestanci z pewnością bronią złej sprawy i to zło widać było wyraźnie na ulicach stolicy i innych, dużych polskich miast.

Zaniedbana wspólna mogiła na Cmentarzu Rakowickim

Marian Kukuryk

20180729mkSzanowni Państwo!

Zaczęły się obchody kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego. Oto zdjęcia zaniedbanej wspólnej mogiły na Cmentarzu Rakowickim. Drewniany brzozowy krzyż jest złamany i dla wykonania zdjęcia – w celu identyfikacji grobu – odwróciłem go. To kwatera LXXVIII przy drodze naprzeciw kwatery LXV (…) Dla innych pieniądze się znajdują, dla grobów poległych Polaków pieniędzy jak widać nie ma. A może ZCK planuje przekopanie grobu? Jeśli nie, to można choćby użyć elementów ze zdemontowanych nagrobków zgromadzonych w północno-zachodniej części Cmentarza.