20 kwietnia – To warto wiedzieć!

wilnonowyarsenal20 kwietnia 1855 roku w Wilnie założono Muzeum Starożytności zagrabione później przez rosyjskie instytucje naukowe. Było to drugie najstarsze polskie muzeum, a pierwsze muzeum na Litwie. Dokumentowało historię Rzeczypospolitej Obojga Narodów na ziemiach zabranych. Cześć zbiorów znajduje się dzisiaj w Litewskim Muzeum Narodowym w Nowym Arsenale w Wilnie (fot. gmach muzeum).

sokolkatablica20 kwietnia 1934 roku siedmiu rosyjskich lotników, którzy uratowali załogę parowca SS Czeluskin zmiażdżonego przez lody w Arktyce, otrzymało po raz pierwszy tytuły Bohatera Związku Sowieckiego. Wśród nich był Zygmunt Lewoniewski, (1902-1937), lotnik polarny pochodzenia polskiego, rodzony brat polskiego lotnika Józefa Lewoniewskiego, kapitana Wojska Polskiego i inżyniera (fot. tablica pamiątkowa).

borownicapomník20 kwietnia 1945 roku Ukraińcy zamordowali ponad 60 Polaków we wsi Borownica położonej w powiecie dobromilskim województwa lwowskiego (obecnie w województwie podkarpackim, w powiecie przemyskim, w gminie Bircza). Była to wieś z przewagą ludności polskiej nad ukraińską (766 Polaków i 42 Ukraińców w 1944 roku). Po zbrodni Polacy pozostali przy życiu zebrali się przy kościele, na plebanii udzielano pomocy rannym. Do Birczy wysłano gońców z wezwaniem pomocy, która nadeszła następnego dnia. Część zabitych pochowano obok kościoła, niektórych rodziny pochowały w indywidualnych grobach. Polacy powrócili do Borownicy w 1947 roku i odbudowali wieś a 14 czerwca 1996 roku na miejscu zbrodni postawiono pomnik (na fotografii).

(opr. na podstawie Wikipedii)

500-setna rocznica zaślubin króla polskiego Zygmunta I Starego z Boną Sforzą

andrzejkalinowskiAndrzej Kalinowski

18 kwietnia 2018 roku w kościele Świętej Barbary OO. Jezuitów odprawiona została Msza Święta w 500-setną rocznicę zaślubin króla polskiego Zygmunta I Starego z Boną Sforzą. Warto przypomnieć, że ceremonia sprzed pięciuset lat odbyła się w niedzielę: https://photos.app.goo.gl/8WIz9erkfVVRNFxs1

Hymn zmartwychwstania Polski

Modlitewnik żołnierza Rzeczpospolitej Polskiej (z książki „Boże zbaw Polskę”, wyd. III, Poznań, Józef Ostromęcki 1919), ułożył ksiądz Wojciech Piast z Częstochowy.

Boże coś Polskę przez tak długie wieki,
Otaczał blaskiem potęgi i chwały,
Ty ją wyrwałeś tarczą swej opieki,
Od nieszczęść które pochłonąć ją miały
z głębi serc naszych przyjm dzięki Panie
Za tryumfalne Polski zmartwychwstanie.

Oto już wolna wznosi swe ramiona;
Cudem swej woli zerwane kajdany,
Silna i czysta,geniuszem natchniona
Z dumą spogląda na lud nieskalany.
Z głębi serc naszych przyjm dzięki o Panie,
Za tryumfalne Polski zmartwychwstanie.

Z całą miłością nadzieją i wiarą
Czekał lud wiernie tej godziny cudu
I niósł chorągiew z białym orłem, starą,
Nie szczędząc ofiar, ni krwi ani trudu.
Z głębi serc naszych przyjm dzięki o Panie,
Za tryumfalne Polski zmartwychwstanie.

Niech żyje Polska ! woła lud radośnie,
Niech żyje w blasku jedności i chwały;
Serce narodu uderza radośnie:
Już wzbił swe skrzydła polski orzeł biały.
Z głębi serc naszych przyjm o dzięki Panie.
Za tryumfalne Polski zmartwychwstanie.

(Od Redakji): Dziękujemy p. Małgorzacie Janiec za nadesłanie tekstu.

Opozycja nie wykorzystała szansy

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Rzadko się zdarza, aby w jednym dniu dochodziło do spektakularnego starcia władzy z opozycją. Wszyscy zadają sobie wtedy pytanie, kogo można ogłosić zwycięzcą.

Nie wiadomo, ile z programowych obietnic zaprezentowanych podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości (z udziałem koalicjantów ze Zjednoczonej Prawicy) uda się jej politykom zrealizować, ale trzeba przyznać, że są one równie imponujące rozmachem jak konkretne: 300 złotych na wyprawkę dla każdego dziecka do 18. roku życia, obniżka składki CIT z 15 do 9 procent i składki ZUS dla małych firm, opodatkowanie wielkopowierzchniowych galerii handlowych, znaczne wsparcie dla seniorów, 5 miliardów złotych na budowę dróg lokalnych, darmowe leki dla kobiet w ciąży, bezpłatne urlopy wychowawcze i inne udogodnienia dla rodzin, zabezpieczenia emerytalne dla matek co najmniej czworga dzieci, wybudowanie stu tysięcy mieszkań.

W kontekście tych zapowiedzi odbywająca się równolegle mazowiecka konwencja Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej była żenującym pokazem niemocy dwóch partii, które potrafią wyłącznie narzekać, a ich jedynym programem oraz spajającym je elementem jest bierna krytyka obozu rządzącego przejawiająca się w uporczywie i do znudzenia powtarzanym haśle: za wszelką cenę odsunąć PiS od władzy.

Z jednej strony ambitny program ogłoszony z werwą i na dużym luzie przez premiera Mateusza Morawieckiego, z drugiej żałosne popiskiwania Grzegorza Schetyny oraz Katarzyny Lubnauer. A dzieje się to w czasie, w którym – jak zgodnie podkreślają wszyscy obserwatorzy polskiej sceny politycznej – PiS i jego sojusznicy przeżywają trudne momenty, co przejawia się w obniżeniu ich sondażowych notowań.

W tak korzystnej dla PO i Nowoczesnej sytuacji liderów obu partii nie stać na nic więcej poza rytualnym kwękaniem oraz bezsensownym zaklinaniem rzeczywistości opartymi na totalnej krytyce, a nie na przedstawieniu pozytywnego programu, nawet jeżeli miałby on być tylko spisem pobożnych życzeń. Opozycji wolno przecież snuć najbardziej fantastyczne plany, bo nie jest rozliczana za ich realizację, podczas gdy władza musi uważać na to, co obiecuje, ponieważ społeczeństwo szybko powie jej: „sprawdzam”.

Określająca się na wyrost mianem zjednoczonej opozycja nie potrafiła wykorzystać chwilowej zadyszki rządu i jego politycznego zaplecza przegrywając z kretesem sobotnie starcie na konwencje.

8. rocznica Tragedii Smoleńskiej – 96. Miesięcznica Smoleńska w Krakowie

krakowniezaleznymkInformacja własna

10 kwietnia 2018 roku o godz. 17:30 w Archikatedrze Wawelskiej odprawiona została Msza Święta w intencji śp. Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Wszystkich Ofiar Tragedii Smoleńskiej, poprzedzona – o godz. 17:00 – spotkaniem modlitewnym przy sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej.

Po Mszy Świętej odbyło się przejście pod Krzyż Narodowej Pamięci – Krzyż Katyński, zapalenie 96 białych i czerwonych zniczy oraz złożenie wiązanek kwiatów i modlitwa za Ofiary Tragedii Smoleńskiej. Organizatorem uroczystości – we współpracy ze Związkiem Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 – był Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

Relację filmową przygotował p. Stefan Budziaszek a fotoreportaż p. Zbigniew Galicki:
https://www.youtube.com/watch?v=Cm65rLj_xWs
https://photos.app.goo.gl/Ea2BsazovzvvaFV63

Godło trzeba szanować

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Nie zamierzam polemizować z nieprawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku, który uniewinnił lidera deathmetalowej grupy Behemoth Adama Darskiego-„Nergala” oraz dwie inne osoby oskarżone wraz z nim o publiczne znieważenie polskiego godła, ale nasuwa mi się jedno pytanie.

Skoro na grafice przedstawiającej na czerwonym tle białego orła, z którego głowy wyrastają diabelskie rogi, a w jego postać są wpisane dwa węże oraz czaszki i odwrócony krzyż sędziowie nie dopatrzyli się zniewagi godła, to jak wytłumaczyli sobie, że artysta świadomie oraz perfidnie wykorzystał właśnie ten wizerunek jednoznacznie kojarzący się przecież każdemu rodakowi z jednym z symboli Polski?

Gdyby „Nergalowi” nie chodziło o wywołanie takiego efektu, użyłby do promowania trasy swojego zespołu innej grafiki, a jeżeli umieszczono by nawet na niej białego orła, to w formie w najmniejszy sposób nie przywodzącej na myśl naszego godła państwowego.

godlopolskiPowołani w toku prokuratorskiego śledztwa biegli z zakresu heraldyki, historii oraz ikonografii nie mieli wątpliwości, że doszło do celowego zniekształcenia, czyli znieważenia godła Rzeczypospolitej poprzez nadanie mu obcych ideowo treści, a także wprowadzenie elementów i symboli powszechnie kojarzonych jako satanistyczne oraz antychrześcijańskie. Nie zwiódł ich ani brak korony, ani żaden inny fragment różniący ową grafikę od określonego ustawowo godła. Sąd pierwszej instancji był jednak innego zdania (Il. Herb Rzeczypospolitej Polskiej ustanowiony w 1956 r. przez Rząd na Uchodźstwie, za: Wikipedia).

Wolność artystyczna jest cenną wartością i dobrze, że strzegą jej przepisy prawa. Bardzo często trudno jest jednakże odróżnić sensownie motywowaną prowokację od wymyślnego naigrywania się z uczuć patriotycznych, religijnych oraz innych chronionych konstytucyjnymi i kodeksowymi zapisami. Jeżeli w ten spór angażuje się wymiar sprawiedliwości, to musi on niezwykle precyzyjnie rozważyć wszystkie jego niuanse zasięgając opinii kompetentnych specjalistów.

W mojej ocenie w tym przypadku ewidentnie mamy do czynienia z drugim z wymienionych wyżej przejawów kreatywności (tak stwierdzili biegli) i dlatego z zainteresowaniem oczekuję na wyrok, jaki zapadnie przed sądem apelacyjnym, do którego zapewne trafi ta sprawa.

Aleppo na horyzoncie agatologicznym

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Na początek muszę wyjaśnić tytuł. Pojęcie horyzontu agatologicznego rozpowszechnił w polskiej filozofii – za Emmanuelem Levinasem – śp. ksiądz profesor Józef Tischner. Chodziło mu o to, aby człowiek zawsze zmierzał w stronę dobra, które od czasów Sokratesa i Platona jest najwyższą wartością. Aby móc urzeczywistnić dobro, trzeba umieć je rozpoznać nie tylko w sobie, ale także w innych ludziach.

A ponieważ francuskim myślicielem zafascynowany był także obecny metropolita krakowski ks. arcybiskup prof. Marek Jędraszewski, nic dziwnego, że objął on honorowy patronat na rozpoczynającymi się 15 kwietnia comiesięcznymi rejsami po Wiśle pod agatologicznym hasłem: „Kraków dla Aleppo – Kurs na Dobro!”.

Dochód z godzinnych rejsów, które będą się odbywały w każdą pierwszą niedzielę miesiąca do września włącznie i są owocem współpracy Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” i Krakowskiej Grupy „Amnis” zostanie przekazany na akcję „Mleko dla Aleppo”. Statek odbije od Przystani Wawel na bulwarze Czerwieńskim o godz. 11.00.

allepoPodczas rejsów będzie można dowiedzieć się, jak wygląda aktualna sytuacja w Syrii (fot. Aleppo, za Wikipedią), zostaną też przypomniane najważniejsze wypowiedzi Świętego Jana Pawła II o potrzebie bezinteresownego pomagania bliźnim.

Bilety są do nabycia w krakowskim biurze Stowarzyszenia, czyli w Polach Dialogu przy ulicy Stradomskiej 6 oraz na Przystani Wawel, a także za pomocą strony internetowej: www.e-statek.pl („Rejs Papieski”). Większe grupy młodzieżowe, parafialne, wspólnoty proszone są o wcześniejszy kontakt.

Dzięki zebranym pieniądzom możliwe będzie dostarczenie mleka syryjskim dzieciom, które nie ukończyły 10. roku życia (program obejmuje około 2850 maluchów).

Przesłanie XXXVIII Pielgrzymki Obrońców Życia

Jasna Góra, 7 kwietnia 2018

My, uczestnicy XXXVIII Pielgrzymki Obrońców Życia na Jasną Górę, chcemy przeżywać ją w duchu szczególnego dziękczynienia i nadziei. Dziękczynienia za zatrzymanie w naszej Ojczyźnie postępów kultury śmierci i wprowadzanie polityki społecznej służącej życiu i rodzinie (m.in. Program 500+, ustawa „Za życiem”). Nadziei na wzmocnienie polskiego prawa chroniącego życie od poczęcia poprzez objęcie tą ochroną także dzieci prenatalnie chorych. Służyć temu będzie obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję”, o którego pilne uchwalenie apelujemy.

Agresja i ofensywa skrajnie feministycznych środowisk nie może usprawiedliwiać zaniechania działań na rzecz prawa do życia dla każdego człowieka, od momentu jego poczęcia. Nie może też być pretekstem do zaniedbań w dziedzinie wychowania do odpowiedzialnego rodzicielstwa i prowadzenia kampanii edukacyjnych.

psozcnoweDlatego zwracamy się do polityków o odwagę i zdecydowanie w stanowieniu prawa służącemu życiu. Do dziennikarzy i osób odpowiedzialnych za środki masowego przekazu o publikację materiałów afirmujących życie, pokazujących prawdę o tragicznych następstwach aborcji i rzetelne ukazywanie problematyki pro-life. Do lekarzy i pracowników służby zdrowia zwracamy się z apelem o nie uleganie presji, kierowanie się sumieniem i poszanowanie życia każdego człowieka. Do wszystkich ludzi dobrej woli apelujemy o nie uleganie zniechęceniu i konsekwentne upominanie się o prawo do życia dla każdego, bez wyjątków!

Wielkim wyzwaniem stojącym przed obrońcami życia w Polsce jest kompleks spraw związanych z rozwijającą się dynamicznie technologią in vitro. Chodzi tu o uświadomienie dramatycznych skutków, jakie procedura ta przynosi zarówno dzieciom w ten sposób poczętym jak ich rodzicom. Chodzi też o zmiany w podejściu do rodzicielstwa – dziecko coraz częściej traktowane jest nie jako dar i osoba, ale jako towar i sposób na zaspokojenie własnych potrzeb. Dlatego, w związku z coraz powszechniejszą praktyką finansowania zabiegów in vitro z budżetu samorządów, apelujemy do rządzących o prawne zablokowanie możliwości wydatkowania pieniędzy podatników na ten cel.

Niech nadchodzące Święto Zwiastowania i Wcielenia i przypadający w tym terminie Dzień Świętości Życia będzie czasem szczególnej troski o dar życia i okazją do głoszenia prawdy o człowieczeństwie wszystkich istot ludzkich od momentu ich poczęcia i zdecydowanego upominania się o respektowanie przyrodzonego prawa do życia, które obecnie jest naruszane szczególnie w stosunku do dzieci prenatalnie chorych i dzieci poczętych metodą in vitro.

W imieniu Pielgrzymów: dr Paweł Wosicki – Polska Federacji Ruchów Obrony Życia / dr inż. Antoni Zięba – Krucjata Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci / Halina i Czesław Chytrowie – Duchowa Adopcja

Takich ceremonii się nie bojkotuje

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna i szef klubu parlamentarnego tej partii Sławomir Neuman ogłosili, że ich ugrupowanie nie weźmie 10 kwietnia udziału w uroczystości odsłonięcia pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej na placu Piłsudskiego.

Pierwszy powiedział, że monument został zbudowany wbrew prawu, bez zgody Rady Warszawy i stanowi element politycznej wojny, drugi podkreślił, że nie łączy on Polaków, ponieważ ma uczcić wyłącznie PiS-owską część delegacji, a powstaje wbrew samorządowi, który nie wyraził na niego zgody, a także wbrew mieszkańcom stolicy.

Czytam te wypowiedzi z zażenowaniem i zastanawiam się, jak bardzo trzeba być politycznie zacietrzewionym oraz moralnie nikczemnym człowiekiem, żeby odmówić uczestnictwa w podniosłej uroczystości oddania hołdu ludziom z różnych partii, których połączyła śmierć w służbie Ojczyźnie, nawet jeżeli ma się krytyczny osąd o jej organizatorach.

Podejmując taką decyzję PO świadomie oraz z pełną premedytacją stawia się poza gronem ludzi miłujących Polskę nade wszystko i umiejących powstrzymać emocje w czasie, w którym należy wspólnie przywoływać pamięć jednej z największych tragedii w naszych dziejach.

Nikt się nie oburza!

adamzyzmanAdam Zyzman

Tym razem nie trzeba było iść do odległego lasu, szukać wśród gęstych krzaków, ale wystarczyło przespacerować się wieczorem na Plac Nowy na krakowskim Kazimierzu, by na straganach, na których przed południem można było znaleźć owoce i warzywa, spotkać ludzi handlujących zakazanymi formalnie w naszym kraju symbolami ideologii totalitarnej. Wiosenny ciepły, pogodny i rozleniwiający wieczór sprawił, że w całej okolicy nie uświadczysz ani jednego patrolu policji (posterunek policji w prostej linii jest zaledwie 200 m stąd!), ani straży miejskiej, nikt też z ludzi odwiedzających centralne (kultowe) miejsce Kazimierza nie ma ochoty wdawać się w dyskusję ze sprzedającymi, że właśnie łamią prawo, Konstytucję i szerzą zakazaną oraz wyklętą ideologię. Jakaś para tylko zastanawia się „kto takie badziewie kupuje?”, ale jej to wcale nie oburza! Brak też krajowych i zagranicznych dziennikarzy mainstreamowych mediów, mogących udowodnić całemu światu, że duch tej totalitarnej ideologii jest szczególnie bliski współczesnym Polakom!

A dlaczego? Czy tylko dlatego, że te symbole to sowieckie odznaczenia, czerwone gwiazdy z sowieckich wojskowych czapek, a dla prawdziwych koneserów szpiczaste czapki wojłokowe z naszywanymi ręcznie czerwonymi gwiazdami, zupełnie takie same, jakie można zobaczyć na archiwalnych zdjęciach u żołnierzy konarmii Budionnego idących z odsieczą cofającym się spod Warszawy, po 15 sierpnia 1920 roku, oddziałom Armii Czerwonej?

Miłośnicy Krakowa w sprawie Oleandrów

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Uczestnicy dorocznego Walnego Zebrania Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa jednogłośnie przyjęli uchwałę w formie apelu do prezydenta miasta, profesora Jacka Majchrowskiego, o doprowadzenie do końca w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości sprawy przejęcia przez gminę będącego – na mocy wielu wyroków sądowych – jej własnością Domu im. Józefa Piłsudskiego na Oleandrach.

Życzenia najszczersze i najserdeczniejsze…

raffaellinodelgarboNa świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat (Ewangelia Świętego Jana 16, 33).

Raffaellino del Garbo (1466–1524), Zmartwychwstanie (Galleria dell’Accademia, Florencja).

Czas święty pozwala się nam odradzać a Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa to najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości, On zwyciężył…

Wspaniałych, błogosławionych Świąt Wielkanocnych ;-) życzy Państwu – Mirosław Boruta, dr, radny Sejmiku Województwa Małopolskiego i prezes Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie

Nieznana karta z życiorysu papieża Polaka

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Wydawać by się mogło, że biografia Karola Wojtyły nie kryje już żadnych tajemnic i wiemy o nim wszystko w najmniejszych szczegółach. Okazuje się jednak, że wciąż odkrywane są jeszcze nieznane lub zapomniane karty z jego życia i to kapłańskiego, które powinno być przecież dobrze oraz wszechstronnie udokumentowane.

Ostatnio dowiedzieliśmy się, że młody ksiądz Wojtyła był w latach 1951-53 wikariuszem w prowadzonej przez ojców Augustianów parafii pw. Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej na krakowskim Kazimierzu. Został nim w kilka tygodni po odejściu z takiej samej funkcji w parafii pw. Św. Floriana na placu Matejki.

Tę radosną wiadomość odczytano w ogłoszeniach parafialnych w minioną niedzielę: „Z satysfakcją chcemy podzielić się wiadomością otrzymaną z Archiwum Kurii Metropolitalnej. Przekazany dokument to nominacja ks. dra Karola Wojtyły na wikariusza kooperatora przy kościele parafialnym św. Katarzyny w Krakowie, z parafką bpa Eugeniusza Baziaka. Stanowi to cenną pamiątkę historii kościoła i parafii z lat 1951-1953. Mamy więc powód do radości, że posługę wikariusza w naszym kościele pełnił dzisiejszy św. Jan Paweł II Papież, który nierozerwalnie związany jest z dzisiejszą uroczystością i kultem Miłosierdzia Bożego.”

Dlaczego tak ważna karta w życiorysie papieża Polaka pozostawała do tej pory nieznana?

swietyjanpawelii- Dokument z 10 października 1951 roku pochodzi z teczki personalnej ks. Wojtyły, przechowywanej w Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Miałem ją w ręku w trakcie kwerendy komisji historycznej w czasie procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II, gdzie byłem sędzią. Wówczas nie były ujawnione, gdyż szczegóły procesu są objęte tajemnicą. Teraz zaś, już kilka lat po kanonizacji, obostrzeń w publikacji takich dokumentów już nie ma. Sięgnąłem po nie teraz, przygotowując publikację o pobycie ks. Wojtyły w parafii św. Floriana w Krakowie – powiedział portalowi internetowemu krakowskiego wydania „Gościa Niedzielnego” obecny wikary w tej parafii i zarazem referent ds. kanonizacyjnych w Archidiecezji Krakowskiej ks. Andrzej Scąber.

„Sprawa formalnej posługi wikariuszowskiej przyszłego papieża u św. Katarzyny po zwolnieniu we wrześniu 1951 r. z obowiązków wikarego w kościele św. Floriana i udzielenia mu trzyletniego urlopu naukowego nie została odnotowana w fundamentalnym <Kalendarium życia Karola Wojtyły> opracowanym przez ks. Adama Bonieckiego. Wspomina się tam jednak o tym, że odprawiał we wspomnianej świątyni codzienne Msze św” – czytamy w portalu.

XLVII sesja Sejmiku Województwa Małopolskiego

malopolskalogoMałopolskie Dni Osób Niepełnosprawnych oraz Program przeciwdziałania narkomanii – małopolscy radni podczas marcowej sesji Sejmiku Województwa Małopolskiego zajmowali się m.in. tematami zdrowotnymi. Przyjęto też nowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Małopolskiego.

Małopolska z nową wizją rozwoju regionu

20180326sm1Na marcowej sesji sejmiku radni województwa zajęli się m.in. nowym planem zagospodarowania przestrzennego województwa małopolskiego. To dokument, który obok strategii rozwoju regionu, określa najważniejsze kierunki rozwoju Małopolski. Plan zawiera też inwentaryzację najważniejszych potencjałów regionu, nie ma natomiast charakteru prawa miejscowego i nie wywołuje bezpośrednio skutków finansowych dla mieszkańców.

Od uchwalenia poprzedniego planu minęło już 15 lat, więc tamte zapisy zdążyły się już zdezaktualizować. Nowy dokument przedstawia wizję rozwoju województwa, która ma się opierać o cztery ośrodki regionalne. Zawiera też rekomendacje do podjęcia dalszych działań w najważniejszych dziedzinach, takich jak np. transport, środowisko czy turystyka. Dlatego znajdziemy w nim zapisy dotyczące tego, aby ograniczyć różnice wewnątrzregionalne, uzupełnić i poprawić kluczowe fragmenty infrastruktury drogowej, jak np. droga S7 czy trasa łącząca Nowy Sącz z Brzeskiem i autostradą A4 czy nadal rozwijać transport kolejowy – mówił, prezentując założenia nowego planu zagospodarowania przestrzennego jego twórca i były marszałek województwa małopolskiego Janusz Sepioł. Podkreślał przy tym, że plan to raczej drogowskaz i inspiracja niż zbiór konkretnych nakazów i zakazów.

Zapisy aktualizacji Planu Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Małopolskiego zyskały aprobatę radnych, którzy przyjęli je w głosowaniu.

Małopolska wspiera niepełnosprawnych

20180326sm2Małopolskie Dni Osób Niepełnosprawnych to inicjatywa, której głównym zadaniem jest oswajanie społeczeństwa z różnymi formami niepełnosprawności oraz uświadamianie, że takie osoby powinny mieć szansę na normalne funkcjonowanie i równe traktowanie. Kolejny już raz wydarzenie zyskało wsparcie finansowe Województwa Małopolskiego. Z budżetu województwa przekazano na ten cel ponad 156 tys. zł.

Dzięki temu w całej Małopolsce odbędą się ciekawe imprezy integrujące osoby z niepełnosprawnościami oraz promujące ich aktywność i pasje.

Wspólnie przeciw narkomanii

20180326sm3Jednym z programów profilaktycznych realizowanych w Małopolsce jest program przeciwdziałania narkomanii. To odpowiedź samorządu na występujący – także wśród nieletnich – problem z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków. Tylko w 2017 roku na realizację tego programu przekazano ponad 1,4 mln zł.

- Dzięki temu udało się zrealizować wiele inicjatyw, zwłaszcza profilaktycznych i edukacyjnych wśród dzieci, młodzieży i dorosłych. Niestety to trudna walka. Mimo wielu wysiłków wciąż powstają chociażby nowe punkty sprzedaży dopalaczy. W moim przekonaniu kary za tego typu działalność są niewystarczające – zaznaczył wicemarszałek Wojciech Kozak.

Niestety, jak wynika z danych Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie nasila się przestępczość „narkotykowa” na terenie Małopolski. W 2017 roku policjanci stwierdzili 11 904 tego typu przestępstw, czyli o ponad 2 tys. więcej niż w 2016 roku.

Za: https://www.malopolska.pl/aktualnosci/samorzad/xlvii-sesja-sejmiku-wojewodztwa-malopolskiego-1

Inżynier Włodzimierz Śliwczyński zdaje już raport Komendantowi Piłsudskiemu

jerzybukowskiJerzy Bukowski*

Stare i mądre powiedzenie głosi, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale kiedy umiera ktoś nierozerwalnie przez kilkadziesiąt lat związany z jakąś ważną sprawą, można w nie powątpiewać.

Taka myśl towarzyszy mi od chwili, w której dowiedziałem się, że po ciężkiej chorobie odszedł od nas 3 kwietnia Włodzimierz Śliwczyński. Pisząc „nas” nie ograniczam się wyłącznie do Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego przy Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, którego wiceprzewodniczącym (od ubiegłego roku honorowym) był człowiek duszą i ciałem oddany wielkiej idei najpierw przywrócenia, a potem utrzymania przedwojennego wyglądu polskiej Mogiły Mogił, ale wszystkich kontynuatorów myśli państwowej Pierwszego Marszałka Polski.

Mimo podeszłego wieku spędzał na krakowskim Sowińcu każdą wolną chwilę. Od początku lat 80. kiedy było to jeszcze działanie na poły konspiracyjne stawał z łopatą, kilofem i taczkami do społecznej pracy wierząc, że kiedyś kopiec ku czci Jego ukochanego Komendanta będzie wyglądał tak, jak go zaplanowali i zbudowali przedwojenni patrioci. Będąc inżynierem oraz architektem mógł nie tylko wozić i uklepywać ziemię, ale także fachowo kierować renowacją znienawidzonego przez komunistów symbolu polskiej niepodległości.

Urodzony 20 września 1932 roku w Kluczborku, ukończył 25 lat później studia na Wydziale Architektury Politechnice Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki i na stałe osiadł w podwawelskim grodzie. Jak znalazł drogę na kopiec Piłsudskiego? Tak sam to kiedyś opisał: „W roku 1978 przyjechał do Krakowa mój ojciec Antoni Śliwczyński. Miał 85 lat. Staliśmy na Błoniach o on wskazując ręką na Sowiniec pyta: Synu, co tam jest? Gdy usłyszał, że to kopiec Piłsudskiego rozkazał: idziemy! Poszliśmy razem pieszo i po około 3 godzinach byliśmy na kopcu. Ojciec walczył jako żołnierz marszałka Piłsudskiego o Wilno i pod Warszawą. Został odznaczony za udział w wojnie 1918-1921. Brał również udział w sypaniu tego kopca. Zapewne ta radość ojca, że po czterdziestu latach znalazł się znowu na kopcu, a później smutek, że jest on tak bardzo zmieniony sprawił, że z chwilą powstania w 1980 roku Obywatelskiego Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego stałem się jego członkiem. Wokół pułkownika Józefa Herzoga skupiła się garstka licząca około 20 osób-szaleńców, która cały wolny czas spędzała przy wycinaniu drzew porastających kopiec i przy taczkach poświęcając własne środki finansowe i sprzęt, by ratować niszczejący kopiec.”

wlodzimierzsliwczynskiI tak zaczęła się nieprzerwana, jakże owocna służba inżyniera Śliwczyńskiego na Sowińcu. Nie tylko wyznaczał zadania przychodzącym w soboty i niedziele zapaleńcom, ale także przeprowadzał prace remontowe w pawilonie będącym zapleczem dla tych robót i urządził w nim małą izbę pamięci poświęconą budowie oraz odbudowie Mogiły Mogił, w której zboczach złożono kilka tysięcy ziem z pól bitewnych oraz miejsc kaźni Polaków przelewających krew za ojczyznę na całym świecie.

Uczestniczył też we wszystkich krakowskich uroczystościach niepodległościowych zarówno wtedy, gdy ponosiło się za to nieprzyjemne konsekwencje, jak i po 1989 roku (fot. www.krakow.pl). Nigdy nie przeszedł na patriotyczną emeryturę, dopóki starczało mu sił zjawiał się na Sowińcu, by w rzeczowych rozmowach z dyrektorem opiekującej się w imieniu władz miasta Krakowa kopcem Fundacji Miejski Park i Ogród Zoologiczny dyrektorem doktorem Józefem Skotnickim na bieżąco ustalać, jakie prace naprawcze bądź pielęgnacyjne trzeba w najbliższym czasie wykonać. Był też uroczym gospodarzem towarzyskich spotkań piłsudczyków odbywających się w pawilonie.

Za całokształt swej działalności społęcznej został odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi, Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej, Odznaką “Honoris Gratia”, Złotą Odznaką “Za pracę Społeczną dla Miasta Krakowa”, Złotą Odznaką “Za zasługi dla Ziemi Krakowskiej”.

Włodku, obiecujemy Ci, że odnowiony przy Twoim wielkim udziale kopiec Józefa Piłsudskiego będzie nadal otaczany czcią i opieką prawych Polaków. A Ty śmiało zdaj raport ze swojej służby przy nim temu, dla którego go w latach 1934-37 usypano.

* Autor jest przewodniczącym Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego.

25. rocznica śmierci księdza Kazimierza Jancarza

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej linka do zdjęć z pielgrzymki do grobów naszych Kapelanów „Solidarności” oraz towarzyszących temu wydarzeniu uroczystości religijnych, w kolejności: – Poznachowice Górne / złożenie kwiatów i modlitwa przy grobie ks. Stanisława Koniecznego, – Juszczyn / złożenie kwiatów i modlitwa przy grobie ks. Adolfa Chojnackiego, – Droga Krzyżowa w Sanktarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Makowie Podhalańskim oraz przy grobie ks. Kazimierza Jancarza:
https://photos.app.goo.gl/4OihCR3eFqokURxo2

Miał honor być kadetem

jerzybukowskiJerzy Bukowski

3 kwietnia zmarł jeden z ostatnich wychowanków lwowskiego Korpusu Kadetów nr 1 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego porucznik Zenon Malik.

Zdążyłem odwiedzić Go z życzeniami Wielkanocnymi w Wielki Czwartek. Właśnie wrócił po serii badań ze szpitala wojskowego w bardzo złym stanie; lekarze powiedzieli rodzinie, że można się już za Niego tylko modlić. Nie wiem, czy mnie poznał, ale zdawałem sobie sprawę, że to już moje pożegnalne spotkanie z honorowym wiceprzewodniczącym Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego przy Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa. A współpracowaliśmy owocnie i zgodnie przy odnowie polskiej Mogiły Mogił oraz przy organizowaniu wielu krakowskich uroczystości patriotycznych począwszy od wczesnych lat 80. minionego wieku.

Urodzony w 1920 roku Malik brał udział w kampanii wrześniowej, potem wstąpił do Związku Walki Zbrojnej, a po ukończeniu podchorążówki uczestniczył w wielu akcjach sabotażowych i dywersyjnych, prowadził szkolenia na kursach podoficerskich, pełnił funkcję podoficera wywiadu Armii Krajowej w Krakowie.

„Powołany do pracy przymusowej w Baudienst (1941) pracował przy budowie ul. Starowiślnej i pl. Wolnica. Wraz z osobami znającymi język niemiecki został przeniesiony do Szpitala Wojskowego przy ul. Kopernika, gdzie do jego obowiązków należało m.in. noszenie rannych z transportów lotniczych i kolejowych, sprzątanie sal operacyjnych, oporządzanie zmarłych do pochówków, a także sortowanie mundurów i bielizny. W 1943 r. został przeniesiony do Instytutu Bakteriologicznego przy ul. Czystej w Krakowie, jako laborant i karmiciel wszy. Wykorzystywał swoją pracę w szpitalu i Instytucie zdobywając informacji dla wywiadu AK. W sierpniu 1944 r. uciekł z Instytutu i ukrywał się przed Gestapo w powiecie brzeskim. W 1945 r. wrócił do Krakowa i ujawnił się. Został zdegradowany do stopnia szeregowego i był szykanowany. Rozpoczął pracę zawodową jako urzędnik i księgowy; zajmował się również działalnością społeczną” – przypomniała jego okupacyjną przeszłość Małgorzata Koszarek na stronie Muzeum Armii Krajowej w Krakowie.

zenonmalikBędąc aktywnym członkiem Związku Kadetów II RP założył kadecką izbę pamięci przy ulicy Urzędniczej, w której zgromadził kilka tysięcy eksponatów przekazanych później w większości do Muzeum Armii Krajowej. Był członkiem m.in. Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Fundacji Muzeum Historii Armii Krajowej, Związku Piłsudczyków, Towarzystwa im. Józefa Piłsudskiego.

Nigdy nie lubił być na pierwszym planie, zawsze chętnie włączał się natomiast we wszelkie działania mające na celu utrwalić chlubną przeszłość Polski, do końca życia pozostając wierny zawołaniu: „Pamiętaj, żeś miał honor być kadetem” (fot. www.cracovia-leopolis.pl).

Za swoją wierną służbę narodowym imponderabiliom został odznaczony m.in. Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem Armii Krajowej, nadawanym w Londynie Medalem Wojska, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem i Patentem Weterana Walk o Niepodległość Ojczyzny, Odznaką Akcji „Burza”, Medalem Pro Memoria i przyznawaną przez Prezydenta Miasta Krakowa odznaką Honoris Gratia.

Msza Święta za śp. por. Zenona Malika zostanie odprawiona w kaplicy cmentarza Rakowickiego we środę, 11 kwietnia, o godzinie 11.00, po czym nastąpi odprowadzenie zwłok na miejsce wiecznego spoczynku.