24 maja – To warto wiedzieć!

ratuszwkownie24 maja 1892 roku w Kownie uruchomiono pierwszą linię tramwaju konnego. W 1919 roku w Kownie 45% ludności stanowili Polacy. Żydzi 30% a Litwini 18%. W wyniku wyborów do samorządu, które odbyły się właśnie w tym roku, do 71. osobowej Rady Miejskiej zostało wybranych 30 Polaków, 22 Żydów, 12 Litwinów, 6 Niemców i 1 Rosjanin (il. Ratusz w Kownie, popularnie nazywany „białym łabędziem”, fot. Archiwum KN).

prawdaoniemcach24 maja 1944 roku w Szymbarku Niemcy zamordowali 10 Polaków, działaczy z Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”.

Uroczystości pogrzebowe pomordowanych zakładników odbyły dopiero w maju 1946, po przeniesieniu ciał ofiar z miejsca rozstrzelania na cmentarz w Szymbarku (il. Plakat prawdy o Niemcach, fot. p. Mirosław Boruta).

koronasredzka24 maja 1988 roku podczas rozbiórki kamienicy w Środzie Śląskiej została odkryta druga część tzw. skarbu średzkiego. Najcenniejszym eksponatem kolekcji jest złota korona kobieca prawdopodobnie należąca do żony cesarza Karola IV Luksemburskiego, Blanki de Valois – wykonana w warsztacie sycylijskich mistrzów złotniczych w XIV w., gotycka, segmentowa, zwieńczona orzełkami i wysadzana drogocennymi kamieniami.

prezydentdrandrzejduda24 maja 2015 roku Andrzej Duda został wybrany Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Andrzej Duda to doktor nauk prawnych, od 2006 do 2007 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, w latach 2008–2010 podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, były członek Trybunału Stanu, poseł na Sejm VII kadencji, poseł do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji.

(opr. na podstawie Wikipedii)

25 maja (piątek), 17:00 – Konstytucjonalizm. Historyczne zmagania z władzą arbitralną od starożytnego Izraela do współczesności

akokrakowAkademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie zaprasza na otwarte spotkanie, podczas ktorego będzie miał miejsce wykład p. prof. dr hab. Andrzeja Bryka pt. „Konstytucjonalizm. Historyczne zmagania z władzą arbitralną od starożytnego Izraela do współczesności”. Spotkanie poprowadzi p. prof. dr hab. Bogusław Dopart.

Zapraszamy do Sali Łuczniczej Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 27, I piętro.

Linka do wszystkich ogłoszeńhttp://www.krakowniezalezny.pl/category/bedzie-w-krakowie

25 maja (piątek), 17:30 – Prawo do pracy, prawo do godziwego wynagrodzenia…

fidesetratioZarząd Międzynarodowego Towarzystwa Naukowego Fides et Ratio zaprasza na otwarte zebranie naukowe, wykład pod tytułem: Prawo do pracy, prawo do godziwego wynagrodzenia, prawo do partycypacji – w świetle katolickiej nauki społecznej, ze szczególnym uwzględnieniem nauczania Jana Pawła II.

Wykład wygłosi p. prof. dr hab. Jerzy Wratny, profesor nauk prawnych, Kierownik Zakładu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych Uniwersytetu Warszawskiego, były Kierownik Katedry Prawa Pracy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i były kierownik Prawa Cywilnego i Prawa Pracy na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Rzeszowskiego. Członek Komitetu Nauk o Pracy i Polityce Społecznej Polskiej Akademii Nauk. W latach 2002-2006 wchodził w skład Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. Autor kilkuset prac naukowych z dziedziny prawa pracy i nauk pokrewnych, w tym z dziedziny katolickiej nauki społecznej. Specjalizuje się w dziedzinie zbiorowego prawa pracy oraz europejskiego prawa pracy. Autor Komentarzy do Kodeksu pracy i artykułów poświęconych katolickiej nauce społecznej w miesięczniku „Chrześcijanin w świecie”. Poeta, autor kilku tomów wierszy.

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II, ul. Franciszkańska 1, sala nr 40. Spotkanie poprowadzi p. prof. dr hab. Ewa Leś, wiceprezes MTN Fides et Ratio.

Linka do wszystkich ogłoszeńhttp://www.krakowniezalezny.pl/category/bedzie-w-krakowie

Prezydenci zaproszeni pod pomnik generała Ryszarda Kuklińskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prezydent Krakowa profesor Jacek Majchrowski zaprosił na zaplanowaną na 4 czerwca o godzinie 21.00 na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego uroczystość odsłonięcia (w formie włączenia iluminacji) pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego prezydenta Andrzeja Dudę i jego poprzedników: Lecha Wałęsę, Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego.

- Ryszard Kukliński należy do grona honorowych obywateli Krakowa, ale to postać ważna dla historii całej Polski i prezydent uznał, że na tej uroczystości powinny być władze państwowe, takie było także oczekiwanie środowisk kombatanckich. Na razie władze miasta nie mają potwierdzenia, czy politycy przybędą na uroczystość – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Majchrowskiego Monika Chylaszek.

Bardzo się cieszę z tej decyzji włodarza podwawelskiego grodu, ponieważ powinna to być wielka, patriotyczna uroczystość ponad wszelkimi politycznymi podziałami, jako że „pierwszemu polskiemu oficerowi w NATO” obce było wszelkie partyjniactwo. Podjęta przezeń z narażeniem życia własnego i rodziny misja ratowania świata przed imperialistycznymi zapędami Związku Sowieckiego miała na celu także odzyskanie niepodległości przez Polskę i dlatego przy poświęconym mu monumencie powinni stanąć wszyscy, którym drogie są narodowe imponderabilia.

Niepodległa Rzeczpospolita jest zobowiązana uroczyście oddać należny hołd swemu bohaterowi, który – jak powiedział profesor Zbigniew Brzeziński – dobrze jej się zasłużył (te słowa widnieją na pomniku). Były szef CIA William Casey najlepiej podsumował efekty jego działalności: „Nikt w ciągu ostatnich 40 lat nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak”.

pomnikgrk3mbChciałbym, żeby 4 czerwca stanęli przy pomniku (fot. p. Mirosław Boruta) wszyscy, dla których gen. Kukliński jest jedną z najważniejszych postaci w najnowszej historii Polski i świata, na czele z prezydentem Andrzejem Dudą, który nadał mu pośmiertnie stopień generała brygady oraz z byłym ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem – autorem wniosku o ten awans. Nie może też zabraknąć byłego ambasadora RP w USA Jerzego Koźmińskiego, którego roli w procesie przywracania godności Kuklińskiemu nie sposób przecenić.

Doceniłbym również udział w tej uroczystości przedstawicieli obecnej opozycji, nie tylko parlamentarnej, bo mam we wdzięcznej pamięci postawę prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Leszka Millera, którzy w wbrew własnym przekonaniom oraz swojemu postkomunistycznemu elektoratowi, ale w zgodzie z polską racją stanu uznali w 1996 roku za konieczne zrehabilitowanie skazanego na karę śmierci przez ich ideowych poprzedników bohatera, ponieważ bez tego postanowienia nasz kraj nie zostałby członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Mam nadzieję, że obok generalicji, oficerów oraz Kompanii Honorowej Wojska Polskiego staną poczty sztandarowe wielu organizacji kombatanckich, bo był on przecież ostatnim Żołnierzem Niezłomnym.

„Autorami projektu pomnika są Czesław Dźwigaj i Krzysztof Lenartowicz. Ma on formę stalowego łuku sięgającego w najwyższym punkcie 9,2 m od poziomu placu, który wznosi się nad pochylonymi betonowymi płytami symbolizującymi obalenie muru berlińskiego. Na płytach umieszczono m.in. życiorys Ryszarda Kuklińskiego, informacje o dacie wyboru Karola Wojtyły na papieża oraz o powstaniu Solidarności. Budowa pomnika kosztowała blisko 1,5 mln zł, z czego ok. 1,2 mln zł to środki pochodzące z budżetu miasta”- czytamy w depeszy PAP.

O proteście rodziców i osób niepełnosprawnych

Kraków, 24 maja 2018 roku

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński
Premier Rządu Mateusz Morawiecki

pokinnoweDotyczy: protestu rodziców i niepełnosprawnych

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie w trosce o dobro Państwa Polskiego oraz o los protestujących osób niepełnosprawnych i ich opiekunów wzywa do zakończenia protestu w budynku Sejmu, który nigdy nie powinien być miejscem okupowanym przez kogokolwiek.

Długotrwała okupacja na pewno nie przysparza sympatii protestującym, którzy okazują zdecydowaną wrogość wobec obecnego rządu. Protest w sprawie poprawy warunków bytowych dla niepełnosprawnych staje się coraz bardziej polityczny mimo zaprzeczeń jego liderów.

Państwo nie może okazywać słabości i bezsilności wobec kilkunastu osób chcących zablokować Sejm. Pokazywanie jakiejkolwiek grupie społecznej, że może być bezkarna, mimo łamania prawa, nie wróży niczego dobrego Polsce.

Jako weterani walk o Niepodległą Polskę wzywamy protestujących do natychmiastowego opuszczenia Sejmu. Równocześnie apelujemy do władz o udzielenie im pomocy w zmianie miejsca protestu. Nikt nie zakazuje nikomu prowadzenia rozmów z rządem, a także protestowania w takiej lub w innej formie ale może się to odbywać w innym publicznym miejscu.

Panie Marszałku, jeszcze raz, apelujemy o przywrócenie normalności w Sejmie.

Przewodniczący Porozumienia, Krzysztof Bzdyl
Sekretarz Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski

Marek Grechuta ma swój park

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Świeżo odnowiony park Krakowski przy Alejach Trzech Wieszczów w Krakowie otrzymał imię Marka Grechuty – jednego z najpopularniejszych artystów podwawelskiego grodu.

Z takim pomysłem wystąpił prezydent miasta profesor Jacek Majchrowski, którego jednogłośnie poparli radni. Marek Grechuta był bowiem artystą na wskroś krakowskim, chociaż znała go cała Polska. Mieszkał niedaleko parku, przy ulicy Szlak.

Uroczyste otwarcie parku Krakowskiego im. Marka Grechuty zaplanowano na 2 czerwca.

Prezydent Andrzej Duda w Parku Millenium w Chicago

Rafał Chyliński

Szanowni Państwo, przesyłam kilka „gorących” zdjęć ze spotkania z p. Prezydentem Andrzejem Dudą w Parku Millenium w centrum Chicago (wręczanie dyplomów polskim szkołom w USA, uhonorowanie żyjących tutaj Polaków wysokimi odznaczeniami państwowymi) i serdecznie pozdrawiam: https://photos.app.goo.gl/nTe5LbGsOzGOahYh1

Godka krakowska nie ginie

jerzybukowskiJerzy Bukowski

„Idze, idze, bajoku”, „ty klarnecie bosy”, „kurz na Podgórz, odwal na Podwal” – już tylko najstarsi krakowianie pamiętają te i podobne zwroty z podwawelskiej gwary. Na szczęście nie zapomina o niej „Dziennik Polski”, którego redakcja jest współtwórcą i patronem kolejnych festiwali „Godki Krakowskiej” – mowy naszych dziadków i pradziadków.

W tym roku odbędzie się on 17 czerwca w amfiteatrze obok Zespołu Szkolno-Przedszkolnego przy ulicy Sportowej 2 w Modlnicy. Organizatorem jest Stowarzyszenia Bene Tibi, a za patrona wybrano Gospodarza z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, czyli Włodzimierza Tetmajera, który był autorem „Słownika bronowskiego” i „Ubiorów ludu polskiego”, napisanej gwarą powieści pt. „Racławice”, malarzem obrazów prezentujących sceny z życia wsi krakowskiej, twórcą polichromii w drewnianym kościele w Modlnicy.

wesele1901plakat„W propagowaniu godki krakowskiej ważne jest zainteresowanie językiem gwary ludzi młodych, pokazanie im lokalnej tradycji, zachęcanie do poznania i kultywowania mowy przodków. A do tego festiwal to nie tylko dawny folklor, ale także ożywienie dawnej mowy i wprowadzenie jej we współczesne realia” – czytamy w gazecie

W ramach festiwali odbędą się konkursy: teatralny – „Godka krakoska w dziełach scenicznych”, „Najbardziej wygodanej pary”, gwary krakowskiej, piosenki śpiewanej gwarą dla dzieci z pierwszych czterech klas szkół podstawowych, kulinarny na tradycyjny sernik krakowski, krawiecki na tradycyjny styl ludowy i na inspirowany nim ubiór.

W każdej z powyższych rywalizacji wykorzystywany będzie dorobek twórczy Tetmajera. Nie zabraknie też „Śpiewnika krakowskiego”, a finałem festiwalu będzie maraton krakowiaka.

„Będzie gwarnie, wesoło, po krakowsku! Nad przebiegiem każdej konkurencji czuwać będzie jury złożone ze znanych Krakowian: aktorów, pracowników naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Sztuk Pięknych, Muzeum Etnograficznego, Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, filmowców, dziennikarzy, przedstawicieli organizatorów i fundatorów nagród” – napisał „Dziennik Polski”.

Wizyta Pary Prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych Ameryki

prezydentpllogoW dniach 16-20 maja 2018 roku (środa-niedziela) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda z Małżonką złoży wizytę w Stanach Zjednoczonych Ameryki. W związku z objęciem przez Polskę przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych w maju br., Prezydent RP poprowadzi w siedzibie ONZ w Nowym Jorku debatę otwartą wysokiego szczebla nt. roli prawa międzynarodowego w utrzymaniu międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. Głównym celem wizyty Pary Prezydenckiej w Chicago będą spotkania z Polakami.

katynmemorialjerseycityW programie prasowym wizyty odnajdujemy m.in.: środa, 16 maja 2018 – Nowy Jork, Wizyta Prezydenta RP z Małżonką w Archiwum Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce; – Jersey City, Złożenie kwiatów przez Prezydenta RP z Małżonką pod Pomnikiem Katyńskim (fot. Wikipedia); piątek, 18 maja 2018 – Chicago, Wizyta Pary Prezydenckiej w Muzeum Polskim w Ameryce; – Niles, Ceremonia złożenia kwiatów przez Parę Prezydencką przed Pomnikiem Katyńskim oraz Tablicą Smoleńską; – Kankakee, Wizyta Prezydenta RP w bazie Gwardii Narodowej Stanu Illinois oraz spotkanie Prezydenta RP z amerykańskimi żołnierzami polskiego; sobota, 19 maja 2018 – Chicago, Spotkanie Pary Prezydenckiej z przedstawicielami Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych Ameryki, wystąpienie Prezydenta RP.

Spotkanie Harcerstwa Niepokornego

jerzybukowskiJerzy Bukowski*

W najbliższy weekend odbędzie się w Krakowie ogólnopolskie spotkanie członków Ruchu Harcerskiego Rzeczypospolitej – niejawnej struktury wewnątrz Związku Harcerstwa Polskiego działającej w latach 80. ubiegłego wieku zgodnie z przedwojennymi ideałami służby Bogu, Polsce i bliźnim.

RHR kontynuował działalność powstałych jesienią 1980 roku, a rozwiązanych w stanie wojennym przez Główną Kwaterę ZHP Kręgów Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego starających się przywrócić polskiemu skautingowi zasady, jakiem hołdował on przed 1939 rokiem, w czasie II wojny światowej oraz po niej.

rhrtezeuszWładze podporządkowane komunistycznemu reżimowi ZHP robiły wiele, aby, aby – we współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL – zlikwidować struktury RHR, które ujawniały się zwłaszcza podczas kolejnych wizyt Jana Pawła II w Polsce pełniąc wówczas Białą Służbę. Najbardziej spektakularnym przejawem aktywności RHR był udział wystawionej przez jego kierownictwo reprezentacji w Światowym Zlocie ZHP Poza Granicami Kraju w Rising Sun (USA) w sierpniu 1988 roku (fot. tezeusz.pl).

Przyznających się do działania w Ruchu instruktorów represjonowano, a kierowane prze nich drużyny i szczepy rozwiązywano.

W grudniu 1988 roku RHR przystąpił do Komitetu Obywatelskiego „Solidarności” przy Lechu Wałęsie, biorąc czynny udział w podstoliku Okrągłego Stołu zajmującego się sprawami wychowania i młodzieży.

Ogólnopolska Zbiórka tzw. Harcerstwa Niepokornego pod hasłem „W służbie Niepodległej” odbędzie w dniach 26 i 27 maja. Jej organizatorem jest Fundacja Harcerstwa Drugiego Stulecia.

Podczas spotkania zaplanowano m.in. wymianę doświadczeń między współczesnym pokoleniem harcerzy i harcerek a generacją lat 80., zbiórkę w Muzeum Armii Krajowej będącą okazją do prezentacji historycznych filmów, pokazania dobrych praktyk w opowiadaniu o dziejach harcerstwa, a przede wszystkim do rozmowy przyjaciół.

W niedzielę o godzinie 10.00 w królewskiej katedrze na Wawelu dawny Krajowy Duszpasterz Harcerek i Harcerzy ksiądz biskup Kazimierz Górny odprawi Mszę Świętą. W południe w parku im. doktora Henryka Jordana zostanie złożona wiązanka kwiatów przy popiersiu twórcy harcerstwa Andrzeja Małkowskiego.

Do udziału w tej uroczystej zbiórce zaproszeni są wszyscy, dla których harcerska droga do niepodległej Polski stanowiła ważny rozdział życia.

* Autor jest harcmistrzem, rzecznikiem Ruchu Harcerskiego Rzeczypospolitej

Przeciw bezprawiu sądowemu

Kraków, 10 maja 2018 roku

Prezydent RP
dr Andrzej Duda
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa

pokinnowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych apeluje do Pana o podjęcie takiego działania, które ochroni weterana walk o Niepodległą Polskę i więźnia politycznego z lat PRL od skutków bezprawia sądowego. Doszło do niego w sprawie o sygn. akt : II K 1561/16/S, w której uczestniczył w charakterze przedstawiciela społecznego prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej Krzysztof Bzdyl, zarazem nasz specjalny obserwator.

Prokuratura oskarżyła dwu weteranów walk o Niepodległą Polskę o przestępstwo z art. 212 par. 1 kk, czyli o zniesławienie prokuratora Waldemara Krigera, obrońcę bolszewickiego pomnika. Jednym z oskarżonych był więzień polityczny z lat PRL Stanisław Tatara. Proces odbywał się w Sądzie Rejonowym dla Krakowa – Śródmieścia i prowadzony był przez sędzię Małgorzatę Rokosz w skandaliczny sposób. Był to piętnasty już proces, z serii procesów, które toczą się od 2015 r. za doprowadzenie do usunięcia w listopadzie 2014 r. śmiecia sowieckiego, zwanego przez komunę pomnikiem chwały Armii Czerwonej, z Alei Wolności w Nowym Sączu. Wszystkie poprzednie procesy zostały wygrane przez patriotów.

W odpryskowym procesie prokurator Waldemar Kriger oskarżył patriotów, że w innym procesie w sądzie okręgowym w Nowym Sączu, sygn. akt II Kz 275/15 w dniu 16.02.2016 wyrażali wątpliwości co do jego wiedzy prawniczej i stanu umysłowego, kiedy oskarżał ich o znieważenie symbolu zbolszewienia miasta Nowy Sącz. Jako majestat królewski uważał bowiem, że podlega większej ochronie niż Prezydent RP. Premier Mateusz Morawiecki mówił o sądach, że gniją i ta sprawa jest doskonałym przykładem tego. Ten proces pokazywał, że można proces prowadzić brutalniej niż w stanie wojennym, kłamiąc, łamiąc prawo, prowadząc własną działalność ustawodawczą, tzn. wymyślając nieistniejące artykuły kodeksu karnego, uniemożliwiając podjęcie obrony oskarżonym i uniemożliwiając przedstawicielowi społecznemu wykonywanie obowiązków.

Sędzia Rokosz utajniła sprawę łamiąc art. 45 pkt 2 Konstytucji RP, bo jak stwierdziła Konstytucja ją nie interesuje, bo ona ma inne przepisy. Na salę sądową i korytarz wprowadziła szereg policjantów. Wykazała się również arogancją, brakiem kultury sądzenia i widoczną pogardą do sądzonych, i do przedstawiciela społecznego.

Po tak ogromnym naruszeniu prawa wydała w dniu 12.10.2017 wyrok, który w opinii przedstawiciela społecznego i obu skazanych jest zwykłym bezprawiem sądowym, a przez to wyrokiem nieważnym. Publiczność zebrana na sali sądowej oceniła to tak samo i przyjęła odczytany wyrok skandowaniem haseł skierowanych wobec sędzi Rokosz – cyt. „Na Białoruś” i „Sąd pod sąd”. I to był osąd Ławy Przysięgłych o jakości pracy sędziego i samego wyroku. Na co sędzia Rokosz potrafiła sprowadzić 20 policjantów, którzy wynosili na korytarz patriotów.

Ale to nie był koniec bezprawia sądowego, bo sędzia Rokosz kiedy skazani weterani walk o Niepodległą Polskę zwrócili się na druku sądowym o wydanie odpisu wyroku wraz z uzasadnieniem, odmówiła tego, bo jak napisała nie było wystarczająco szczegółowo opisane czego chcą. Wg niej należało zawrzeć w piśmie informacje, czy chcą całego wyroku, czy część wyroku i którą część wyroku chcą otrzymać. Zaznaczyć należy, że weterani wypełnili dokładnie druki sądowe, które otrzymali w informacji sądowej. Ale wg sędzi Rokosz, te druki były wadliwe i za to odpowiadają skazani weterani. Jest to wymóg nie spotykany. Jeżeli nawet prawo na takie bezprawie pozwala, to czy należy robić idiotów ze skazanych. Bo tak się poczuli. W każdym razie były więzień polityczny Stanisław Tatara po otrzymaniu odmowy wydania odpisu wyroku napisał i złożył Apelację. Ta Apelacja została odrzucona, a pretekstem stało się nie wymienienie jaką część odpisu wyroku chce otrzymać.

Na to karygodne bezprawie w trakcie prowadzenia sprawy i po zakończeniu, przedstawiciel społeczny złożył 30 skarg do kolejnych instancji sądowych i wielokrotnie do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Odpowiedzi ze strony wszystkich instancji sądowych były zwykłym biurokratycznym bełkotem. które można streścić w krótkim zdaniu „sędzia sam sobie stanowi prawo i nie odpowiada za bezprawie przed nikim. W ramach tej niezależności, więźnia politycznego z lat PRL Stanisława Tatarę lat 73 pozbawiono prawa do Apelacji zawartego w Konstytucji III RP w art. 176.1, który stanowi: „Postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne”. Kasta Nadzwyczajna takimi drobiazgami się nie przejmuje. Tym sposobem bezprawie sądowe stało się prawomocne. Konstytucyjne prawo Stanisława Tatary do co najmniej dwuinstancyjnego postępowania zostało odebrane, a haniebny wyrok się uprawomocnił. Nadzwyczajna kasta znalazła kolejny paragraf na polskiego bohatera.

Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia, II Wydział Karny wezwał pana Stanisława Tatarę do uiszczenia opłat sądowych, których weteran walk o Niepodległą Polskę nie zapłaci, bo tym samym wyraziłby zgodę na absurd i nikczemność sądową. Jeżeli Pan Prezydent nie podejmie skutecznej interwencji, to więzień polityczny z lat PRL znajdzie się powtórnie w więzieniu, 36 lat później, za to samo, tylko, że będzie to w Niepodległej Polsce.

Dlatego Porozumienie apeluje do Pana Prezydenta o podjęcie takich działań, które zlikwidują skutki podłego, ale prawomocnego już wyroku. Pan Prezydent zadbał o zdrajców i agentów Moskwy, którzy tworzyli WRON, poprzez zawetowanie ustawy degradacyjnej. Mamy nadzieję, że Pan Prezydent równie gorliwie będzie bronił weteranów walk o Niepodległą Polskę.

Przewodniczący Porozumienia, Krzysztof Bzdyl
Sekretarz Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski

Szturm na papieski tort

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Miłość wadowiczan do urodzonego w ich mieście papieża jest tak wielka, że ogromny tort z jego wizerunkiem musiał być pilnowany przez ochroniarzy, aby nie zjedzono go zbyt wcześnie – poinformował „Dziennik Polski”.

20 maja, w 98. rocznicę urodzin Karola Wojtyły najpierw odprawiono Mszę Świętą za jego duszę w bazylice i złożono kwiaty pod pomnikiem Ojca Świętego „z dalekiego kraju”, a potem wiceburmistrz Wadowic Ewa Całus zaprosiła wszystkich uczestników uroczystości (wśród nich kilkuset uczniów ze szkół noszących imię Jana Pawła II) do konsumpcji ważącego 120 kilogramów tortu zrobionego z 200 jaj i z masy truskawkowej przełożonej białym biszkoptem.

papieskitort„Stoisko, na którym wiceburmistrz kroiła i rozdawała kawałki tortu było oblegane. Każdy chciał kawałek z wizerunkiem papieża (fot. oswiecim.naszemiasto.pl). Potrzebni byli ochroniarze, bo namiot mógł się przewrócić pod naporem tłumu a ludziom groziło poturbowanie w ścisku. Operator kamery TVP, która transmitowała to wydarzenie, z trudem mógł ustać na nogach. Wszystko jednak skończyło się dobrze, choć już po kwadransie po torcie nie było śladu” – czytamy w gazecie.

„Dziennik Polski” nie napisał, czy serwowane były również słynne wadowickie kremówki. Obchody 98. rocznicy urodziny Karola Wojtyły zakończył koncert Piotra Rubika na pl. Jana Pawła II.

Jarosław Kaczyński nie odchodzi

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Czy w Prawie i Sprawiedliwości trwa walka o schedę po Jarosławie Kaczyńskim?

Takie pytanie chętnie zadają nieżyczliwi tej partii politycy i dziennikarze, którzy w przedłużającej się chorobie prezesa PiS upatrują szansę na rozpad obozu Zjednoczonej Prawicy, którą utrzymuje w ryzach jedynie on.

Jest to przejaw typowego myślenia życzeniowego, ponieważ Jarosław Kaczyński ani nie wybiera się na polityczną emeryturę, ani nie zamierza wskazywać potencjalnego następcy. Jestem przekonany, że takie spekulacje poprawiają mu tylko humor i mobilizują do dalszych działań dla dobra Polski, które mogą okazać się zabójcze dla osób wieszczących kres jego panowania.

W hołdzie żołnierzom Armii Krajowej zgrupowania Żelbet

krakowniezaleznymkInformacja własna

W Łęgu przy ul. Centralnej, na skwerze obok domów nr 3 i 4 w 1979 roku odsłonięto pomnik upamiętniający żołnierzy Armii Krajowej zgrupowania „Żelbet” oraz osoby cywilne poległe w czasie akcji 8 maja 1944 roku.

20180508winNa rozległej prostokątnej podstawie ustawiony jest słup złożony z 4 granitowych ciosów. Na czole jednego z nich przytwierdzona jest mosiężna tablica z symbolem Polski Walczącej i napisem.

8 maja 2018 roku, w imieniu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” Obszaru Południowego w Krakowie, p. Małgorzata Janiec zaprosiła Krakowian na uroczystość z okazji 74. rocznicy śmierci poległych w walce z oddziałami żandarmerii niemieckiej żołnierzy Armii Krajowej. Relację filmową przygotował p. Stefan Kasza: https://www.youtube.com/watch?v=qJ-kB84IVxE

Skandaliczny mural z Baumanem

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Z inicjatywy Muzeum Żydów Polskich Polin powstał w Warszawie mural poświęcony zmarłemu 9 stycznia 2017 roku w Leeds profesorowi Zygmuntowi Baumanowi.

Zastanawiam się, jak dobrze znająca przecież historię najnowszą dyrekcja tej placówki mogli uhonorować człowieka, który przed 1944 rokiem służył we wchodzącej w skład NKWD moskiewskiej milicji, w latach 1945-1953 był oficerem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (wykonującego w Polsce takie same zadania jak wojska wewnętrzne NKWD), a od 1947 do 1950 roku tajnym współpracownikiem na wskroś sowieckiej Informacji Wojskowej tropiącej i ścigającej żołnierzy podziemia niepodległościowego.

Jak wynika z jego akt personalnych, przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej liczby „bandytów”. Za te i inne działania otrzymał Krzyż Walecznych. Z komunistycznych organów bezpieczeństwa został usunięty dopiero 15 marca 1953 roku, czyli po śmierci Stalina, ale bynajmniej nie zmienił politycznych poglądów. O ich stałości najlepiej świadczy to, że jeszcze kilka lat temu porównywał polskich Żołnierzy Niezłomnych do obecnych terrorystów, a w komunizmie widział piękną ideę kształtowania społeczeństwa na oświeceniowa modłę.

Odsłonięty na podporach wiaduktu przy Dworcu Gdańskim mural znalazł się w sąsiedztwie innych, przedstawiających osoby, które opuściły Polskę w wyniku antysemickiej nagonki w 1968 roku, m.in. Mariana Eile, Alinę Margolis-Edelman, Annę Frajlich-Zając, Jerzego Limpana, Idę Kamińską.

Nikt nie neguje tego, że piewca tzw. płynnej ponowoczesności właśnie wtedy wyjechał na Zachód, gdzie zrobił wielką karierę naukową jako czołowy przedstawiciel postmodernizmu w socjologii. Przytoczone wyżej fragmenty życiorysu prof. Baumana z lat 40. i 50. ubiegłego wieku nie kwalifikują go jednak do bycia honorowanym w centrum stolicy kraju, który o swoją niepodległość walczył właśnie z takimi jak on zdrajcami.

Jest to poważne nadużyciem moralne, historyczne i polityczne popełnione przez dyrekcję Polin. Nie dziwię się więc posłowi Prawa i Sprawiedliwości Stanisławowi Pięcie, że zwrócił się do wicepremiera oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotra Glińskiego o interwencję.

- To wyjątkowy skandal i jeżeli pan premier Gliński posiada jakieś instrumenty nadzorcze nad placówką Polin, to powinny być one zastosowane w całej surowości. Tego rodzaju ekspozycja jest pluciem na groby polskich bohaterów. To brak szacunku i znieważenie bohaterów, którzy cierpieli w ubeckich więzieniach i byli mordowani katyńskim strzałem, a których z taką pieczołowitością staramy się odnaleźć. Ludzie, którzy przygotowali ten mural, na nich właśnie plują – powiedział poseł Pięta portalowi Niezależna.

W pełni popieram tę opinię i niecierpliwie oczekuję na dalszy rozwój wypadków w tej bulwersującej sprawie.

Pożegnanie Wielkiego Obrońcy Życia Człowieka, śp. Antoniego Zięby

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

3 maja zmarł a 8 maja 2018 roku spoczął na Cmentarzu w Borku Fałęckim w Krakowie, dr inż. Antoni Zięba, założyciel i wieloletni prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka. Miałem zaszczyt często spotykać dr. inż. Antoniego Ziębę, gościć w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej, wspomagać jego inicjatywy także w ramach Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie.

spantoniziebaDr inż. Antoni Zięba  (fot. pro-life.pl) był założycielem i redaktorem pism „Źródło”, „Droga” i „Wychowawca” a przed wszystkim był dla nas wzorem.

Pożegnaliśmy Wielkiego Obrońcę Życia Człowieka, którego największą pasją było szerzenie wiedzy, zarówno tej podstawowej o tajemnicy życia, jak i tej „jak żyć”.

Dołączam kilka zdjęć z pogrzebu i modlitwę. Będzie nam śp. Antoniego Zięby bardzo brakowało:
https://photos.app.goo.gl/M2sCaejx4IDJhSVB3

Renowacja trumny marszałka Józefa Piłsudskiego

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Zwana niekiedy sarkofagiem zewnętrzna metalowa trumna, w której spoczywa w drugiej (z kryształowymi przeszkleniami) w wawelskiej krypcie pod wieżą Srebrnych Dzwonów Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski, będzie poddana renowacji w pracowni konserwatorskiej Agnieszki i Tomasza Trzosów w Tychach.

- Kryształowa trumna z zabalsamowanym ciałem marszałka nie została naruszona i po przełożeniu do tymczasowego sarkofagu pozostaje w krypcie katedry. Początkowo planowaliśmy, że konserwatorzy będą prowadzić prace na miejscu w krypcie, ale – ze względu na ruch turystyczny, liczne uroczystości odbywające się w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz zakres prac, w tym środki chemiczne, które muszą być zastosowane nie jest to możliwe – powiedział Polskiej Agencji Prasowej proboszcz katedry wawelskiej ksiądz prałat Zdzisław Sochacki.

davNa czas remontu krypty trumna ze szczątkami Piłsudskiego została w marcu przeniesiona do jej przedsionka, gdzie ustawiono ją naprzeciw sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich (fot. p. Mirosław Boruta).

Marszałek spoczywa w podziemiach królewskiej katedry od dnia uroczystego pogrzebu równo 83 lata temu, czyli 18 maja 1935 roku, początkowo w krypcie Świętego Leonarda, a od czerwca 1937 roku – na polecenie ówczesnego metropolity krakowskiego ks. Arcybiskupa księcia Adama Stefana Sapiehy – pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.

Przy okazji obecnej renowacji powrócił pomysł, aby nakryć trumnę sarkofagiem według niezrealizowanego przedwojennego projektu Jana Szczepkowskiego. Sprzeciwiła mu się jednak rodzina Piłsudskiego oraz większość środowisk patriotycznych kultywujących myśl państwową Komendanta.

Prezydent Lech Kaczyński – Aby zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo…

aplechkaczynskiPrezydent Lech Kaczyński 3 maja 2009 roku (fragmenty przemówienia): „Polsce potrzebna jest dzisiaj ciężka praca, bardzo ciężka, praca nad uzdrowieniem państwa, które musi dawać ochronę słabszym i nie bać się silnych. Bo wobec Rzeczypospolitej, wobec Polski wszyscy obywatele są równi niezależnie od tego, czy mają miliardy, czy jak większość z nas Polaków nie mają nic. Wszyscy są takimi samymi obywatelami. Wszyscy muszą korzystać z ochrony państwa, a przede wszystkim muszą korzystać ci słabsi. Także i ci, którym się powiodło muszą państwu służyć. To bardzo dobrze, że wielu Polakom się powiodło w ciągu ostatnich 20 lat. To ich sukces. To nasz wspólny dorobek, bo ich powodzenie składa się na powodzenie całego narodu, ale czyjeś powodzenie w sensie materialnym, czy prestiżowym nie może się przekładać na niezasłużone przywileje.

Jako prezydent Rzeczypospolitej dziś w dniu, który możemy nazwać dniem naprawy Polski, dniem naprawy Rzeczypospolitej, chciałbym stwierdzić: będę robił wszystko, żeby nasz kraj szedł drogą demokracji, aby polskie państwo było silne, aby potrafiło chronić słabszych, aby traktowało swoich obywateli równo, aby zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo. Dziękuję bardzo”.

Najpierw Grób Nieznanego Żołnierza

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej doktor Jarosław Szarek uważa, że byłoby dobrze, gdyby każdy ambasador rozpoczynający swoja dyplomatyczną misję w Polsce odwiedził Muzeum Katyńskie w Warszawie.

To bardzo ciekawa propozycja, ale sądzę, że przed udaniem się do tej placówki, a zaraz po złożeniu listów uwierzytelniających Prezydentowi RP nowy ambasador powinien złożyć hołd wszystkim poległym i pomordowanym w walce o niepodległość Polakom składając wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza w asyście przedstawicieli naszych władz, wśród których powinni znaleźć się minister spraw zagranicznych oraz prezes IPN.

palacsaskiWydaje mi się, że taki zwyczaj był kultywowany przed 1939 rokiem. Także wyczuleni na sprawy historyczne polscy ambasadorowie często zaraz po akredytacji oddawali cześć bohaterom państwa, w którym przyszło im pełnić misję, w miejscach symbolizujących ofiarę krwi przelanej przez ich obywateli w walce za ojczyznę.

Dr Szarek ma rację, że trudno zrozumieć najnowsze dzieje Polski bez zapoznania się z Muzeum Katyńskim, podobnie jak bez wizyty w byłym niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Nie każdy ambasador przyjeżdża bowiem do Warszawy dobrze przygotowany w tej materii i należy mu dyskretnie zasugerować odwiedziny w przynajmniej tych dwóch miejscach. Ale najpierw powinien pojawić się przy Grobie Nieznanego Żołnierza.

Pułkownik Mazguła nie odpuszcza: Wściekłość, nienawiść, prowokacja

annadabrowskaAnna Dąbrowska*

Wszystko co mówi i pisze Adam Mazguła jest widomym świadectwem, jak bardzo mają wyprane z pozytywnych uczuć mózgi, oficerowie z sowieckiego nadania i po stosownych, tej samej firmy szkołach.

Nienawiść do Polski prawej, niepodległej i katolickiej, patriotów, kościoła i Pana Boga, dowodzi ogromnych okaleczeń emocjonalnych. Można współczuć Mazgule, jako człowiekowi, ale trzeba się go obawiać, jako obywatela.

20180518adksdJego wpisy, to pożywka dla agresywnego lewactwa i wszelkiej maści pełniących obowiązki Polaków. Przyzwolenie na zalewanie przestrzeni internetowej fekaliami, które produkuje jego umysł, jest zgodą na szerzenie nienawiści i budowanie frontu antypolaków. To może owocować w przyszłości całą armią Cybów. I nie będzie wcale śmieszno a jedynie straszno.

Poniżej próbka możliwości Mazguły z jego niedawnego, wyjątkowo ohydnego FBowego wpisu:

„Pierwsze komunie, wiosna, miłości to chwile,
cieszą się dzieci, rodzice, czekają pedofile”.

Dalej jest tylko gorzej.

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Tekst i ilustracja za: https://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/5633-pulkownik-mazgula-nie-odpuszcza-wscieklosc-nienawisc-prowokacja

Wałęsa idzie na rekord

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Po wizycie byłego przewodniczącego „Solidarności” i byłego Prezydenta RP u osób niepełnosprawnych oraz ich opiekunów protestujących w Sejmie stawiam pytanie: czy może on się jeszcze bardziej skompromitować?

Nawet życzliwi mu politycy oraz dziennikarze z trudem ukrywali niesmak po pełnym arogancji, pychy oraz buty (przejawiających się nawet w sposobie siedzenia) występie Wałęsy, w którym najczęściej używanym słowem był zaimek osobowy „ja”, a zapraszających go ludzi potraktował wyniośle, lekceważąco i przedmiotowo.

Ten, który miał być ostatnią już chyba nadzieją koczujących na sejmowym korytarzu zdesperowanych ludzi zawiódł ich na całej linii, przedkładając swoje nader wybujałe ego ponad ich oczekiwania, a racje polityczne (walka z obecnym obozem władzy) ponad elementarną empatię dla osób poszkodowanych przez los.

Mimo to jestem przekonany, że Lecha Wałęsę stać na jeszcze więcej w autodestrukcji resztek dawnego autorytetu.

Radosna Majowa Jutrzenka i „podżegający” Domański

adamzyzmanAdam Zyzman

Majowe święto w Krakowie zaskoczyło mnie w tym roku pozytywnie i to dwukrotnie. Pierwszy raz, 2 maja, gdy odpowiadając na apel Prezydenta Andrzeja Dudy o pozostawienie wywieszonych tego dnia flag aż do 11 listopada, postanowiłem kupić dodatkową flagę na wymianę, gdy ta co właśnie wisi u mnie na balkonie ulegnie chociażby zabrudzeniu w wyniku warunków atmosferycznych. Podjechałem do pobliskiej Castoramy, gdzie kupowałem flagi każdemu wychodzącemu z domu dziecku i okazało się, że na stoisku są drzewca do flag, są uchwyty mocujące je do ścian, ale samych flag zabrakło, właśnie w okresie przedświątecznym, jak wytłumaczyła mi obsługa. Wyszedłem ze sklepu trochę rozczarowany, ale i ku memu własnemu zdziwieniu usatysfakcjonowany, że oto polska flaga staje się w naszym kraju towarem coraz bardziej poszukiwanym.

Drugie pozytywne zaskoczenie, to południowe uroczystości w Krakowie 3 maja, po raz pierwszy od lat przebiegające bez widocznych podziałów politycznych i agresji z którejkolwiek ze stron politycznego sporu.

Ale już popołudniowa Lekcja Śpiewania pieśni patriotycznych zakłócona została przez współprowadzącego imprezę, Waldemara Domańskiego. Zaczęło się od zapowiedzi piosenki, która w tym zestawie znalazła się nie wiadomo dlaczego, bo była to piosenka z repertuaru Kabaretu Starszych Panów „Rodzina, ach rodzina” . Dowiedziałem się, że ten sympatyczny i żartobliwy utworek nabiera obecnie w Polsce szczególnej aktualności, w sytuacji, gdy „można wylądować za kratami nie wiadomo nawet za co”. – Trudno polemizować na takiej imprezie z prowadzącym, który wyposażony jest w mikrofon, a widownia nie, ale uświadomienie tysiącom ludzi zgromadzonych na Małym Rynku, że żyjemy w niebezpiecznym reżimie zostało dokonane. W tak niebezpiecznym, że pan Domański nawet się tego reżimu jakoś nie lęka, choć przydałoby się jeszcze podać przykładowe ofiary skazane ostatnio nie słusznie na pobyt za kratami.

A propos skazania. Pan Domański znany jest z tego, że inicjuje różne akcje, które potem propaguje w trakcie kolejnych Lekcji. Tak było i tym razem, gdy na scenę zaprosił zorganizowaną przez siebie grupę „Pogromców Bazgrołów”. Opowiadając o jej działalności i walce ze skutkami pseudograficiarstwa wspomniał o człowieku, który przyjechał do naszego miasta z Poznania, by zniszczyć w Krakowie ponad… 120 elewacji budynków, w tym również zabytków! Człowiek ten został zidentyfikowany, oskarżony i… sprawa się ciągnie już trzy lata, bo sędzia prowadzący sprawę postanowił przesłuchać wszystkich współwłaścicieli zniszczonych nieruchomości, także tych przebywających na stałe za granicą! Pan Domański interweniował już w sprawie praktyk sędziego u prezydenta państwa, u ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro i nic. – Sędzia nie został przez ministra ani upomniany, ani ukarany, a więc minister jest bezczynny! – I znów nie było możliwości wytłumaczenia prowadzącemu imprezę, że działania w sprawie także tego sędziego to minister podejmuje wdrażając reformę systemu sprawiedliwości w naszym kraju. Reformę, która przez politycznych przyjaciół pana Domańskiego jest krytykowana i zwalczana także z udziałem sił z zagranicy! A to, co pan Domański zrobił krytykując publicznie ministra, uznać należy nie tylko przez przeciwników reformy, ale także w zgodzie z obowiązującym prawem, za publiczne podżeganie ministra do… złamania niezawisłości sędziowskiej! I dlatego minister Ziobro ani nie nakrzyczał na krakowskiego sędziego, ani go nie usunął z zawodu, gdyż tym powinien zająć się prezes sądu, któremu sędzia podlega, a minister zrobił wszystko, by wprowadzić taki system, który sprawi, że prezesi sądów będą wiedzieli, że biorą pieniądze także za kontrolowanie pracy podległych sobie pracowników!

Ale to nie koniec niekonsekwencji pana Domańskiego, który od kilku lat próbuje przekonać uczestników wydarzenia, że patriotyzm może mieć różne oblicza, nie tylko to prowadzące z szablą lub bagnetem na pole walki o niepodległość. Dlatego też w repertuarze czwartkowej imprezy znalazła się piosenka zespołu „Lady Punk”, o której druga z prowadzących, szefowa kabaretu „Loch Camelot”, Ewa Kornecka, stwierdziła, że pewnie wykonawca tej piosenki i autor, „Jan Borysewicz zdziwi się, gdy się dowie, że napisał piosenkę patriotyczną”. Na podobnej chyba zasadzie znalazły się też dwa utwory Andrzeja Sikorowskiego. W pierwszym autor przekonuje, że postawa „jeść pić kochać”, to też patriotyzm, w drugim już tylko recytowanym, idzie dalej i poucza, że jest patriotyzm lepszy i gorszy. Oczywiście ten jego patriotyzm jest lepszy, a tych, którzy nie noszą długich włosów, śpiewają „disco polo” i myślą narodowo jest znacznie gorszy! Tak zły, że tych Polaków nazywa „rodakami od siedmiu boleści”! Ja rozumiem, że długowłosy dziadunio, użyczający swego autorytetu niemieckiej gazecie o polskim tytule, programowo może nie cierpieć tych, którym w Polsce serce bije narodowo, bo to dla niemieckiej polityki historycznej korzystne, ale żeby z tego tytułu traktować go jak wieszcza, to chyba przesada. Tym bardziej, że wieszczowie w polskiej tradycji zawsze byli narodowi!

Uznając, że brawa dla utworu Sikorowskiego są potwierdzeniem, iż wszyscy na placu zgromadzeni myślą podobnie, pan Domański dotarł do końca spektaklu, gdzie na finał zaproponował odśpiewanie hymnu narodowego. I znów pozwolił sobie na prywatną refleksję, że jest to utwór przez Polaków zapomniany, nieśpiewany, poza lekcjami w szkole i, że szkoda… I znów miał rację tylko dlatego, że to on miał w ręce mikrofon i nie można mu było wytłumaczyć, że to wszystko zależy od środowisk w jakich każdy z nas się obraca. Jeśli w tych, gdzie patriotyzmem jest „jeść pić kochać”, to z pewnością zaśpiewanie tam hymnu narodowego jest „obciachem”. Ale przecież ja sam tylko w kwietniu byłem na pięciu spotkaniach, na których śpiewano gromko „Jeszcze Polska nie zginęła”, a na trzech z nich, także „Boże coś Polskę”, ba, nawet robocze spotkanie z premierem Morawieckim w Krakowie rozpoczęto od odśpiewania hymnu. A więc nie jest tak z tym śpiewaniem hymnu źle, trzeba tylko bywać tam, gdzie padają słowa „Polska”, „naród”, „orzeł biały”… i nie traktować tych ludzi, jako „rodaków od siedmiu boleści”!

Tym czasem pan Domański już się boi, że kolejna Lekcja, 6 sierpnia, ma być nagrywana przez telewizję i nie będzie mógł tak swobodnie się zachowywać. I ma rację! Trudno będzie bowiem wytłumaczyć, że dobór repertuaru rocznicowego będzie taki, iż obok pieśni o tych, którzy dla Ojczyzny „rzucili swój los na stos” znajdą się fantasmagorie, że patriotyzmem jest postawa „jeść pić kochać”, a Polacy, dla których cenne są patriotyczne wartości będą publicznie znieważani, rząd zaś będzie krytykowany i podjudzany do działań niezgodnych z żadnym systemem prawnym.

Na koniec pytanie do władz miasta: Była to kolejna impreza kulturalna w Krakowie w ostatnim okresie, której radosny odbiór został zniszczony przez uprawianie doraźnej polityki przez prowadzącego program. Na część z nich wykupiłem bilety i nikt nie zwrócił mi pieniędzy za zepsucie nastroju. Tym razem za miejskie pieniądze z naszych podatków Krakowianie „codziennie odmawiający pacierze” zostali nazwani „rodakami od siedmiu boleści”! – Czy ktoś nas chociaż przeprosi?