2 września (wtorek), 18:00 – Wydarzenia miesiąca i Rzeczpospolita Partyzancka

20140902kkw2Zapraszamy na spotkanie Krakowskiego Klubu Wtorkowego w Pubie Róg Brackiej i Reformackiej, ul. Reformacka 3.

O godz. 18 – Wydarzenia miesiąca / komentują Roman Graczyk (wPolityce), Witold Gadowski (wSieci) i Dobrosław Rodziewicz (dziennikarz niezależny).

O godz. 19 – Rzeczpospolita Partyzancka / Gośćmi Klubu będą: Henryk Pomykalski (znawca historii regionalnej), Stanisław Piwowarski (historyk Polski Podziemnej), Józef Belski (przew. Stowarzyszenia Żołnierzy AK Koło w Kazimierzy Wielkiej, wydawca albumu historycznego o Rzeczpospolitej Partyzanckiej). Spotkanie poprowadzi Stanisław Iskra.

Krakowski Klub Wtorkowy (www.krakowskiklubwtorkowy.pl)

(Od Redakcji): Widoczny powyżej symbol Rzeczpospolitej Partyzanckiej odnosi się do obszaru dorzecza Wisły i jej trzech lewych dopływów: Szreniawy, Nidzicy i Nidy. Więcej na ten temat znajdą Państwo na stronie „Tajemnice symbolu Kazimiersko-Proszowickiej Rzeczpospolitej Partyzanckiej”. Dziękujemy p. Stanisławowi Iskrze za podpowiedź ;-)
http://www.rp44.pl/index.php/dla-mediow/informacje/108-tajemnice-symbolu-kazimiersko-proszowickiej-rzeczpospolitej-partyzanckiej

Szczególnie polecamy ;-)

mpklogoKraków: Rozkład jazdy MPK S.A. w Krakowie – Bo przydaje się codziennie ;-)
http://rozklady.mpk.krakow.pl

krakowniezaleznymkKraków: Krakowska i Małopolska, 34-ta rocznica Sierpnia – film i 47 zdjęć
http://www.krakowniezalezny.pl/krakowska-i-malopolska-34-ta-rocznica-podpisania-porozumien-sierpniowych

krakowniezaleznymkLwów: Trudne rozmowy polsko-ukraińskie - film
http://www.krakowniezalezny.pl/trudne-rozmowy-polsko-ukrainskie

krakowniezaleznymkKraków: Konferencja prasowa p. ministra Antoniego Macierewicza – film
http://www.krakowniezalezny.pl/konferencja-prasowa-p-ministra-antoniego-macierewicza

Artykuły i wywiad dnia: 1 września

(Od Redakcji): Przedstawiamy listę wartościowych, polskich tytułów prasowych / DziennikiGazeta Polska Codziennie, Nasz Dziennik / TygodnikiDo Rzeczy, Gazeta Polska, Nasza Polska, Niedziela, Tygodnik Solidarność, W Sieci / MiesięcznikiMoja Rodzina, Nowe Państwo, W Naszej Rodzinie, WPiS / DwumiesięcznikiArcana, Polonia Christiana.

* * * * * * * * * * * * *

Musimy pamiętać / Po 75 latach II wojna światowa, rozpętana przez połączone sojuszem III Rzeszę i Związek Sowiecki, jest wciąż niezagojoną raną / Małgorzata Rutkowska / Europa nie wyciągnęła wniosków z okropności I wojny światowej. Zatriumfowały ateistyczne ideologie – bolszewizm i nazizm – wprzęgając w system zła całe narody. „Jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to w czasie pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się jeszcze gorsza druga wojna” – zapowiedziała Matka Boża w Fatimie w 1917 roku. Wezwanie do nawrócenia i pokuty nie zostało wysłuchane. Zlekceważono ostatnie ostrzeżenie Nieba przed nadchodzącą apokalipsą – nieznane światło widoczne w całej Europie w nocy z 25 na 26 stycznia 1938 roku. „Wiedzcie, że jest to wielki znak od Boga, że zbliża się kara na świat za liczne jego zbrodnie. Będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego” – mówiła Najświętsza Panna w orędziu fatimskim.
http://naszdziennik.pl/wp/94725,musimy-pamietac.html

Niemiecka niepamięć Września / Anna Zechenter / Historia przyspieszyła. Pojawiła się jak najbardziej realna groźba, że porządek granic w naszej części kontynentu zostanie podważony. Warto przypomnieć, że każdy, kto przestrzegał przed imperialną ekspansją Moskwy, oskarżany był do niedawna o obsesyjną rusofobię. Kto wie, czy za jakiś czas, gdy Ukraina padnie już łupem Putina, nie zostanie to odebrane jako sygnał do zburzenia obecnego porządku granic? A Niemcy oficjalnie nie powiedzą tego, co dziś za przyzwoleniem władz deklarują ugrupowania traktowane jako część marginalnego folkloru na niemieckiej scenie politycznej? Że mianowicie ziemie „Niemiec Wschodnich” powinny powrócić do macierzy. Przecież kanclerz Angela Merkel, główna, obok Putina, rozgrywająca na kontynencie, jest przeciwna skierowaniu ostrza tarczy antyrakietowej przeciwko Rosji. Oś Berlin – Moskwa zdaje się coraz mocniejsza.
http://naszdziennik.pl/wp/94729,niemiecka-niepamiec-wrzesnia.html

Plan unicestwienia Polski / Dr Jarosław Szarek / Zniszczenie Polski jest na pierwszym planie. Celem naszym jest zniszczenie żywych sił nieprzyjaciela, a nie dotarcie do określonej linii. Nawet gdyby wojna wybuchła na Zachodzie, zniszczenie Polski musi być zasadniczym celem… Dam propagandzie jakiś powód dla uzasadnienia wybuchu wojny, mniejsza o to, czy wiarygodny. Nikt nie będzie pytał później zwycięzcy, czy mówił prawdę, czy nie. Przy rozpoczęciu i prowadzeniu wojny chodzi nie o prawo, lecz o zwycięstwo. Litość wykluczyć z serca. Postępować brutalnie!… Pierwsze zadanie: dotarcie do Wisły i Narwi. Nasza przewaga techniczna zniszczy odporność nerwową Polaków. Każda tworząca się na nowo żywa siła polska musi być natychmiast rozbita” – tak niemiecki kanclerz Adolf Hitler tłumaczył generalicji Wehrmachtu cele przyszłej wojny z Polską, którą miał wkrótce rozpętać.
http://naszdziennik.pl/wp/94733,plan-unicestwienia-polski.html

Bez Ewangelii nie byłoby solidarności / MJ, KAI / „Solidarność jest naszym zadaniem domowym na dziś i na jutro” – mówił wczoraj w bazylice katedralnej w Kielcach ks. bp Kazimierz Ryczan podczas Mszy św. w intencji Ojczyzny odprawionej w 34. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Ordynariusz kielecki przedstawił historyczną genezę idei solidarności w Polsce i zaapelował o odbudowanie jej etosu. – Jezus wzywa i proponuje: zatrzymajcie się na chwilę i pomyślcie, że obok Unii Europejskiej jest droga do życia wiecznego. Unia miała swój początek, będzie miała i koniec, a życie wieczne nigdy się nie kończy – mówił ks. bp Ryczan, nawiązując do wczorajszej Liturgii. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że ponad połowa Polaków nie identyfikuje się dzisiaj z rocznicą „Solidarności”. – Dzisiejsza polityczna poprawność nie powraca do tamtej radości Narodu, który jest zaprzątnięty Unią Europejską, stanowiskami i nowym od wczoraj prezydentem – Donaldem Tuskiem – mówił. Dodał, że polskie korzenie solidarności mają związek z początkiem chrześcijaństwa na ziemiach polskich, gdy „ziarno wolności i suwerenności zapuściło głębokie korzenie”. – Bez Ewangelii nie byłoby solidarności w Polsce – podkreślił ks. bp Ryczan. Wskazał na postaci św. Brata Alberta, św. Maksymiliana, św. Jana Pawła II czy bł. ks. Popiełuszki, które „pomagały zaszczepiać idee solidarności”.
http://naszdziennik.pl/wp/94691,bez-ewangelii-nie-byloby-solidarnosci.html

Ksiądz Jerzy patronem „Solidarności” / Watykan ustanowił błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę patronem NSZZ „Solidarność” / Maciej Walaszczyk, KAI, PAP / Historyczny dekret Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przygotowany z upoważnienia Papieża Franciszka odczytał wczoraj w bazylice św. Brygidy w Gdańsku ks. abp Sławoj Leszek Głódź. Nastąpiło to podczas Mszy Świętej z okazji 34. rocznicy powstania „Solidarności”. Decyzja o tym, że zamordowany w 1984 r. przez bezpiekę kapłan-męczennik będzie patronował „Solidarności”, zapadła 25 sierpnia br. Zamiar złożenia wniosku do Watykanu o ustanowienie takiego patronatu za pośrednictwem Episkopatu Polski przedstawił Krajowy Zjazd Delegatów w październiku 2010 roku we Wrocławiu.
http://naszdziennik.pl/wp/94717,ksiadz-jerzy-patronem-solidarnosci.html

W cieniu Merkel / Z posłem Krzysztofem Szczerskim (PiS), byłym wiceministrem spraw zagranicznych, ekspertem ds. europejskich, rozmawia Maciej Walaszczyk / Co zdecydowało o wyborze Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej? / – Zdecydował o tym zbieg wielu okoliczności, który okazał się dla Donalda Tuska korzystny. Przy podziale stanowisk w instytucjach Unii Europejskiej właściwie wypadało, by jedno z najważniejszych stanowisk, w tym m.in. przewodniczącego Rady Europejskiej, objął polityk pochodzący z grona nowych krajów członkowskich. Zniesienie naszego weta dla kandydatury Federici Mogherini na stanowisko szefa unijnej dyplomacji wykluczyło z gry kandydatów starej Unii i zwolniło funkcję przewodniczącego dla kandydata nowej Unii. Dokładniej, pierwszym biorącym tę funkcję musiał być chadek z tej części Europy, dlatego padło na Tuska.
http://naszdziennik.pl/wp/94711,w-cieniu-merkel.html

Co się zdarzyło 1 września?

Polska / Dzień Weterana – polskie święto obchodzone 1 września od 1997 roku, ustanowione przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. W tym dniu Polacy oddają hołd obrońcom Ojczyzny i wspominają wszystkich tych, którzy walcząc o Polskę zginęli na polach bitew. Dzień ten nie jest dniem wolnym od pracy.
1364 – Papież Urban V wydał bullę powołującą do życia Akademię Krakowską.
czartorysk1431 – W Czartorysku pod Łuckiem został zawarty rozejm pomiędzy wielkim księciem litewskim Świdrygiełłą a królem Władysławem II Jagiełłą. W latach 1442-1601 było to gniazdo rodzinne rodziny Czartoryskich (Il. Nieistniejący już Zamek Czartoryskich, za: wolhynia.com). Podczas II wojny światowej Niemcy wymordowali Żydów z Czartoryska (około 300 osób) a w następnym roku Ukraińcy wymordowali mieszkających w miasteczku Polaków.
1435 – W bitwie pod Wiłkomierzem nad rzeką Świętą wojska polsko-litewskie pokonały armię Świdrygiełły i posiłkujących go krzyżaków inflanckich.
1910 – Papież Pius X wprowadził obowiązek składania tzw. Przysięgi antymodernistycznej przez wszystkich księży i biskupów przed uzyskaniem święceń oraz przez nauczycieli religii i profesorów w seminariach duchownych.
1920 – Wojska litewskie napadły na Suwałki, Sejny i Augustów; początek polsko-litewskiej wojny granicznej.
niemcyhanbaswiata1939 – Wojska niemieckie i słowackie napadły o świcie bez wypowiedzenia wojny na Polskę, rozpoczynając II wojnę światową. Prezydent Ignacy Mościcki wprowadził stan wojenny na terytorium całego kraju  (fot. klubinteligencjipolskiej.pl).
1943 – W nocy z 31 sierpnia/1 września Zgrupowanie nr 2 ppor. Waldemara Szwieca „Robota” ze Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej „Ponurego” opanowało na kilka godzin Końskie bez strat własnych, likwidując agentów niemieckich w mieście i zdobywając zaopatrzenie i amunicję.
1944 – W Rio de Janeiro odsłonięto pomnik Fryderyka Chopina.
montecassino1945 – Otwarto Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino (fot. Widok z klasztoru benedyktynów). Każdego roku, 18 maja, w rocznicę bitwy organizowane są tu uroczystości upamiętniające to zwycięstwo oręża polskiego. W okresie PRL-u uroczystości organizowane były głównie przez Stowarzyszenie Kombatantów Polskich we współpracy z Rządem Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie.
1965 – Utworzono Tybetański Region Autonomiczny. Obejmuje 1,2 z 2,5 mln km2 terytorium historycznego Tybetu.
1967 – Odsłonięto Pomnik Powstańców Śląskich w Katowicach.
1972 – W Reykjavíku zakończył się szachowy „mecz stulecia” o mistrzostwo świata, w którym Amerykanin Bobby Fischer pokonał Borysa Spasskiego z ZSRR.
kpnlogo1979 – Utworzono Konfederację Polski Niepodległej, polską partię polityczną, nawiązująca do tradycji piłsudczykowskich, pierwszą o charakterze antykomunistycznym w tzw. bloku wschodnim.
1983 – Rosjanie zestrzelili południowokoreański samolot pasażerski zabijając wszystkie 269 osób na pokładzie (w tym amerykańskiego kongresmana).
1985 – Odnaleziono wrak Titanica.
2011 – Powstało Narodowe Centrum Badań Jądrowych w Otwocku-Świerku.

(opr. na podstawie Wikipedii)

Krakowska i Małopolska, 34-ta rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych

krakowniezaleznymkInformacja własna

W niedzielę, 31 sierpnia 2014 roku Region Małopolski Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” zaprosił członków i sympatyków „Solidarności”, Krakowian i Gości naszego Miasta na obchody 34-tej rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych.

20140831nszzRozpoczęły się one koncelebrowaną Mszą Świętą w Bazylice Mariackiej. Następnie uczestnicy przeszli pod Krzyż Katyński na pl. Ojca Adama Studzińskiego, gdzie zostały złożone kwiaty i zapalone znicze. Przemówienie do zgromadzonych wygłosił przewodniczący Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność”, p. Wojciech Grzeszek. W drodze towarzyszyły nam małopolskie poczty sztandarowe „Solidarności” kół i zakładów pracy oraz Sanktuaryjna Orkiestra Dęta z Tuchowa dyrygowana przez p. Piotra Kucharzyka (fot. p. Mirosław Boruta).

Związkowcom towarzyszyli krakowscy radni Prawa i Sprawiedliwości, przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, „Solidarności 80″, Komitetu Opieki nad Miejscami Zbrodni Komunizmu, Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, Narodowej Wolnej Polski i Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia „komórkowego” fotoreportażu, którego autorem jest p. Mirosław Boruta oraz relacji filmowej, przygotowanej przez p. Stefana Budziaszka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/31Sierpnia2014mb


• https://www.youtube.com/watch?v=x36UT7ZCgQM

W Parku Jordana stanął pomnik Pani Generał Elżbiety Zawackiej

krakowniezaleznymkInformacja własna

Fotografie w tekście p. Mirosław Boruta.

Dzisiaj, w niedzielę 31 sierpnia 2014 roku, w przededniu 75-tej rocznicy rozpętania przez Niemców II wojny światowej w krakowskim Parku im. dr. Henryka Jordana stanął pomnik generał Elżbiety Zawackiej, legendarnego kuriera Armii Krajowej j jedynej kobiety należącej do elitarnej grupy żołnierzy „cichociemnych”.

20140831general1Pomysłodawcą i organizatorem przedsięwzięcia jest p. Kazimierz Cholewa, prezes Towarzystwa Parku. W koncelebrowanej Mszy Świętej i uroczystości wzięli licznie udział Krakowianie w tym kombatanci i harcerze, a także żołnierze i grupa mieszkańców Torunia (wiceprezydent miasta, młodzież z gimnazjum noszącego imię Pani Generał i dziewczęca grupa rekonstrukcyjna). Generał Elżbieta Zawacka urodziła się, mieszkała i zmarła w Toruniu.

Ilustracją do kolejnych zdjęć są trzy intencje modlitewne odczytane podczas Mszy Świętej przez p. Zuzannę Kurtykę.

20140831general2Módlmy się za Żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierzy Cichociemnych. Za duszę jedynej wśród nich kobiety, generał Elżbiety Zawackiej pseudonim Zelma i Zo.
Niech Bóg przyjmie tą dzielną kobietę do siebie.
Niech Jej odwaga i postawa walki o suwerenną Polska zarówno w czasie wojny jak i powojennej okupacji sowieckiej będzie wzorem dla młodych polskich kobiet, a pamięć o Niej trwa przez pokolenia.

20140831general3Módlmy się za Ofiary ludobójstwa w Katyniu, za Ofiary ciągle nie niewyjaśnionej Tragedii Narodowej w Smoleńsku.
Niech ich walka o Polskę, praca dla dobra Polski i tragicznie zakończona historia życia staną się dla Polaków drogowskazem na drodze rzetelnego wykonywania obowiązków i patriotyzmu.
A niech Bóg ulituje się nad nimi przez wielkie cierpienie z jakim ponieśli swą śmierć.

20140831general4„Miejcie odwagę!… Nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.”
Módlmy się za tutaj zgromadzonych, za polski naród rozproszony po całym świecie byśmy potrafili realizować w swym życiu te słowa Adama Asnyka.
Byśmy byli godni naszych ojców i dziadów, którzy za wolną Polskę oddali swe życie.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia kompletu „komórkowych” zdjęć, autorstwa p. Mirosława Boruty oraz fotoreportażu p. Józefa Więcka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/31Sierpnia2014
https://plus.google.com/photos/115233674866940385313/albums/6054014292768150545

„Polskie Orły” w Morawicy

miroslawborutaMirosław Boruta

Walczyłem o dobrą sprawę. W biegu wytrwałem do końca. Dochowałem wiary” (słowa Św. Pawła wypisane na Pomniku Lotników w Newark-upon-Trent w Nottinghamshire)

morawicalotnikom1W sobotę – 30 sierpnia 2014 roku, tuż przed 75 rocznicą wybuchu II wojny światowej, w podkrakowskiej Morawicy odsłonięto i poświęcono polskim lotnikom pomnik „Polskie Orły”.

Warto dodać, że pomnik postawiono na cmentarzu tuż obok grobu w którym spoczywa kapitan Mieczysław Medwecki, który 1 września 1939 około godziny 7:00 wystartował z lotniska w pobliskich Balicach by walczyć z nadlatującymi po haniebnym zbombardowaniu Krakowa niemieckimi pilotami.

morawicalotnikom2Uroczystości rozpoczęły koncert pieśni patriotycznej w wykonaniu chóru szkolno-parafialnego oraz Msza Święta w intencji: „Za Ojczyznę i poległych” – z udziałem młodzieży szkolnej i ich rodziców oraz zaproszonych, licznych gości. Potem odbyło się przejście na cmentarz i odsłonięcie pomnika, a także apel poległych, złożenie kwiatów, zapalenie zniczy i okolicznościowe przemowy. Odczytano także list od premiera Jarosława Kaczyńskiego.

morawicalotnikom3W uroczystościach wzięli udział m.in. p. Ewa Maria Tarkowska, krewna kapitana Mieczysława Medweckiego; kombatanci środowiska lotników wojskowych i „Solidarności”, kanclerz kurii polowej Wojska Polskiego ks. dr Jan Dohnalik; przewodniczący Zarządu Okręgu Prawa i Sprawiedliwości, p. poseł Andrzej Adamczyk; przewodniczący Zarządu Regionu Małopolska NSZZ „Solidarność”, p. Wojciech Grzeszek, władze samorządowe i obydwa krakowskie Kluby Gazety Polskiej – im. Janusza Kurtyki i Nowohucki.

Uroczystość i dzieło społeczności parafii pod wezwaniem Świętego Bartłomieja w Morawicy, działającej pod przewodnictwem proboszcza, księdza Władysława Palmowskiego i wysiłek fundatorów pomnika uwiecznił na zdjęciach p. Józef Bobela, dziękujemy ;-)
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/30Sierpnia2014

Bezcenny dar Solidarności

Edward Kuliga*

Fenomen polskiej Solidarności

Pierwsza pielgrzymka Ojca Świętego Jana Pawła II do Ojczyny w czerwcu 1979 roku pozwoliła nam się odnaleźć i uwierzyć, że nie jesteśmy sami. To był prawdziwy początek współczesnej polskiej wolności i solidarności, choć okrojonej. Miał on miejsce w Święto Zesłania Ducha Świętego 2 czerwca 1979 roku, wskutek wysłuchanego wołania Jana Pawła II w Warszawie: ”Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi”. Drugi etap narodzin wolności to podpisanie porozumień gdańskich i powstanie „Solidarności” 31 sierpnia 1980 roku. Te dwie daty, a nie 4 czerwca 1989 roku, stoją u źródeł i są oparte na prawdzie.

Fenomen „Solidarności”, wyrósł z polskości i chrześcijaństwa, Nie byłoby „Solidarności” bez świadectwa umiłowania wolności i Ojczyny pisanego krwią i niezłomnością Polaków. Solidarność polska lat osiemdziesiątych XX wieku była wielkim pokojowym powstaniem narodowym do niepodległości, wolności, prawdy i sprawiedliwości; wspólnym dziełem tysięcy zwykłych ludzi różnych środowisk i zawodów zatroskanych o los swojej Ojczyzny. „Solidarność” była ruchem społecznym o niezwykle silnym ładunku moralnym i patriotycznym, zakorzenionym we wspólnym dziedzictwie historycznym, ożywionym przez polskiego papieża Jana Pawła II. To On – dziś święty – obudził ducha i nadzieję Polaków na osiągnięcie wolności . Dzięki Janowi Pawłowi II, „Solidarność” jako ruch społeczny przyniosła nową jakościowo zmianę w polityce o znaczeniu historycznym –zakwestionowała podstawy aksjologiczne komunistycznego systemu kłamstwa i poprzez solidarny i powszechny sprzeciw moralny doprowadziła ten system do utraty legitymacji władzy; czego nigdy dotąd nie było. Po sierpniu 1980 roku zaczęły się tworzyć oddolnie zaczątki nowego, polskiego społecznego systemu władzy, co wywołało przerażenie reżimu komunistycznego i wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku, ażeby te zaczątki zdławić. Pomimo zdziesiątkowania represjami i przymusową emigracją w latach 80-tych, „Solidarność” dzięki pomocy Kościoła Katolickiego i jego niezłomnym duszpasterzom i kapelanom ocalała i doprowadziła do przełomu politycznego w 1989 roku i zapoczątkowała rozpad komunistycznego totalitaryzmu.

Dziś, po 34 latach od tamtych wydarzeń, gdy objawiło się tak wiele słabości ludzkich, widać wyraźnie, że to co się stało w Polsce i w Europie przez „Solidarność” daleko przekroczyło możliwości czysto ludzkie. Był to nowy „Cud nad Wisłą”, powstały jako owoc działania Ducha Świętego, ubłagany przez Ojca Świętego Jana Pawła II. W trudnym czasie komunizmu i stanu wojennego, tak jak zawsze w ciężkich sytuacjach, tylko motywacja patriotyczna i moralna, mogła porwać ludzi do tak ofiarnego, wspólnego działania . Nie oznacza to, że wszyscy byli aniołami lub nie było innych orientacji ideowych, lecz nurt patriotyczny i katolicki był na początku wiodący. Jak na ironię losu ten patriotyczny i na wskroś chrześcijański ruch społeczny został w rezultacie stanu wojennego i układu „okrągłego stołu” po 1989 roku, zdominowany i zmanipulowany przez lewicowo-liberalnych kosmopolitów wspieranych przez dawną agenturę i środowiska biznesowo-finansowe, traktujące „Solidarność” instrumentalnie jako drogę do władzy i realizacji własnych celów politycznych i finansowych, kosztem dobra wspólnego. Dzieło wyrosłe z ofiary i trudu patriotycznego Narodu złożono w ręce lewicowych doradców i neoliberalnych ideologów całkowicie obcych polskości i etyce chrześcijańskiej. Ludzie ci razem z władzą zawłaszczyli symbolikę i sławę „Solidarności” na uwiarygodnienie swojego politycznego rodowodu i na użytek własnego PR-u, podczas gdy ich faktyczna polityka była i jest zaprzeczeniem zasad „Solidarności”.

Brak ładu moralnego w Polsce jest klęską całego społeczeństwa

Polska „Solidarność” rozpoczęła nową epokę w dziejach Polski i Europy, ale sama nie dokończyła swojej misji .Wielkim paradoksem historycznym jest fakt, że wielomilionowy ruch społeczny, zdławiony – co prawda – przez reżim komunistyczny lecz nie unicestwiony, który zainicjował największy przełom polityczny w Polsce i w Europie po drugiej wojnie światowej, sam nie zdołał wypełnić swych podstawowych celów społecznych i politycznych dla których powstał, a na koniec sam stał się przedmiotem destrukcji ze strony swoich byłych protagonistów. Wielkie zwycięstwo polityczne i społeczne „Solidarności” nie zostało dopełnione i ugruntowane moralnie i prawnie; dlatego jego owoce są cierpkie.

Pomimo niewątpliwych przemian politycznych i cywilizacyjnych, największą klęską moralną „Solidarności” jak i całego społeczeństwa polskiego po 1989 roku jest jednak to, że nie udało się wprowadzić w Polsce rzeczy najbardziej fundamentalnej dla każdego człowieka i dla każdego społeczeństwa – ładu moralnego, do czego nawoływał w swoim kazaniu w Skoczowie 22 maja 1995 roku papież Jan Paweł II. Ład moralny oparty na prawdzie, sprawiedliwości, solidarności i poszanowaniu wartości moralnych i dobra wspólnego został zablokowany, jako zbyt niebezpieczny dla interesów nowego establishmentu. Zabrakło i dalej brakuje ludzi sumienia, zarówno wśród rządzących jak i rządzonych, choć tak gromko oklaskiwali papieża.

Wszystkie inne porażki są pochodną tej pierwszej. „Odzyskanej wolności nie rozwinie się ani nie obroni , jeśli na każdym odcinku życia społecznego, gospodarczego i politycznego nie staną ludzie prawego sumienia zdolni oprzeć się nie tylko różnym zmiennym wpływom i naciskom zewnętrznym, lecz także temu wszystkiemu, co osłabia albo wręcz niszczy wolność człowieka od wewnątrz” (Jan Paweł II, Rzym, 14 II 1998). Nie udało się tego zrobić bez rozliczenia z komunizmem, który był kwintesencją nieprawości. Dlatego system ten stał się schedą nowego układu władzy i narzucił jej swoje prawidła. Korupcja, kłamstwo, oszczerstwo i inne relikty systemu totalitarnego osiadły głęboko w świadomości ludzkiej utrwalane poprzez media i edukację.

Bezdroża polskiej wolności

Oceniając miniony okres 34 lat dziejów „Solidarności”, w pierwszej kolejności należy docenić ogrom wszelkiego dobra jakie przyniosła Polsce i Europie „Solidarność”: „„Solidarność” otworzyła bramy wolności w krajach zniewolonych systemem totalitarnym, zburzyła mur berliński i przyczyniła się do zjednoczenia Europy rozdzielonej od czasów II wojny światowej. Nie wolno nam tego nigdy zatrzeć w naszej pamięci. To wydarzenie należy do naszego dziedzictwa narodowego” (Jan Paweł II, Sopot, 5 VI 1999).

Pomimo historycznych zasług, „Solidarność” jako ruch społeczny Polaków nie zdołała spełnić wszystkich pokładanych w niej nadziei, bo idea solidarności została podeptana i wyrzucona z polityki przez jej przedstawicieli. Wartości ustąpiły przed wilczym pędem do władzy i pieniędzy. Bo zabrakło zwykłej solidarności ludzkiej, uczciwości, wiary we własne siły i wierności, a co najważniejsze – silnego intelektualnie i moralnie przywództwa. Nie wykorzystaliśmy swoich szans i możliwości ze względu na skutki stanu wojennego, który spetryfikował postkomunistyczny układ władzy i utrzymał negatywną selekcję kadrową, a którego nie udało się zmienić drogą „samoograniczającej się rewolucji” bez przymusu państwa, które niestety zostało w ich rękach.

Na „Solidarność” spadła niesłusznie cała odpowiedzialność za wszystkie negatywne skutki społeczne przemian gospodarczych i ustrojowych jakie nastąpiły w Polsce po 1989 roku, podczas gdy faktycznym reżyserem a zarazem beneficjentem skrajnie liberalnej antyspołecznej polityki i rabunkowej prywatyzacji były środowiska lewicowo-liberalne i postkomunistyczne oraz zagraniczny kapitał finansowy. Brak doświadczenia politycznego i gospodarczego oraz grzech naiwności działaczy i polityków „Solidarności” spowodowały, że wielu dało się zwieść; tolerowało i firmowało antyspołeczne w swoich skutkach reformy i politykę neoliberalną jako rzekomo jedyną drogę do upragnionego celu – integracji z Unią Europejską. Idea solidarności została odrzucona i „Solidarność” jako siła polityczna rozpadła się na drodze do Unii Europejskiej w zamian za urojony dobrobyt. Skutki antyspołecznej polityki doprowadziły do oderwania się przywództwa od własnej bazy społecznej i utratę zaufania społecznego oraz rozbicie wewnętrzne „Solidarności”. Złamano przymierze społeczne i naruszono zasady stanowiące fundamenty zaufania społecznego.

Podporządkowanie polskich spraw obcym interesom w zamian za władzę, zgoda na oddanie polskiej własności i likwidację polskiej gospodarki i związaną z tym utratę milionów miejsc pracy i wieczny dług publiczny, odstąpienie od reprywatyzacji i elementarnych zasad sprawiedliwości społecznej, rzucenie na pastwę losu polskiej młodzieży, zapewnienie przywilejów i bezkarności zbrodniarzom i agentom komunistycznym, ustawiczne skłócanie własnego Narodu i sianie uprzedzeń, zatruwanie pamięci historycznej i zaśmiecanie kultury narodowej, depopulacja, demoralizacja i walka ideologiczna z polskością i chrześcijaństwem, to tylko niektóre ciężkie grzechy społeczne z udziałem polityków, którzy doszli do władzy dzięki „Solidarności”.

Przyczyn wielkiego zawodu społecznego i utraty wiarygodności było wiele, a największe – to krzywda człowieka prostego i niszczenie dobra wspólnego.

„Solidarność” zbudowali zwykli, szlachetni ludzie. Ich świadectwo jest wieczne, niezależnie od liczby drani, którzy doń weszli aby donosić, kraść, rozbijać i niszczyć.

„Solidarność” jako typowo polski ruch społeczny wytrzymała wiele ciężkich ciosów. Sprzeniewierzenia się własnym ideałom w swoich szeregach, a szczególnie w jej kierowniczych gremiach, już nie zniosła. I tak „Solidarność” jako ruch społeczny została rozbita rękami „Solidarności”. Najcenniejsza rzecz dla budowy fundamentów niepodległego państwa – zaufanie i integracja społeczna, zostały zniweczone na długie lata. Schizma ta przekreśliła szanse na odrodzenie społeczne i moralne Polski w tym pokoleniu. Bezcenny dar Jana Pawła II jakim była „Solidarność” został zlekceważony i w dużej mierze zmarnotrawiony.

Czas pokazał, że jako społeczeństwo i Naród nie byliśmy zdolni do niczego więcej, ale wszystko co dobre po 1980 roku pochodzi od „Solidarności”, a czego nie dostaje, wynika z jej braku. Lata komunizmu i resentymenty zrobiły swoje. Spauperyzowane i zawiedzione społeczeństwo, manipulowane ustawicznie przez agenturę i neoliberalne media, pozbawione mocnego przywództwa, nie chciało dalej walczyć. Nałożyły się na to jeszcze wielkie zmiany społeczne związane z procesem społecznym, globalizacją i inwazją kontrkultury. Lansowany zewsząd egocentryzm i materializm praktyczny wyparły z przestrzeni społecznej wszelkie imponderabilia. Niezłomni zostali sami, a zwykłym zjadaczom chleba wnet skrzydła opadły i przeszli do obrony postkomunistycznego status quo, jako rzekomo lepiej zabezpieczającego ich interesy. Drastycznie niski poziom świadomości politycznej, odejście od wartości i solidarności spowodowały, że społeczeństwo stało się zakładnikiem mediów neoliberalnych i kuglarzy politycznych. Grunt pod praktyki totalitarne został przygotowany.

Doświadczenie okresu „Solidarności” wskazuje dobitnie, że to system kulturowy i aksjologiczny oraz stopień integracji i świadomości społecznej decydują o sile duchowej społeczeństwa, a ta z kolei o jego odporności na zatrucie ideowe i zdolność do przetrwania i przeciwstawienia się wszelkim totalitaryzmom. Siła duchowa Narodu i jego solidarność oparta na wartościach patriotycznych i chrześcijańskich okazały się czynnikiem rozstrzygającym w walce z komunistycznym zniewoleniem i są nadal niezawodnym orężem w obronie przed nową niewolą pod warunkiem wierności.

* Autor był działaczem krakowskiej „Solidarności” w latach 1980-1989.

Trudne rozmowy polsko-ukraińskie

(Od Redakcji): W 2012 roku minęło 50 lat odkąd kościół Świętej Marii Magdaleny we Lwowie został odebry wiernym… Dziękujemy p. Marii Pyż-Pakosz, redaktor serwisów: Polmedia (http://polmedia.pl) i Radio Lwów (http://radiolwow.org) za udostępnienie poniższego materiału, rozmowy z 22 sierpnia 2014 roku:


• https://www.youtube.com/watch?v=XOrlcVwN5Jc

Potrzebujemy nowej inteligencji

janmaciejewskiJan Maciejewski

Jako Polacy nie potrafimy wzbić się ponad przeciętność, określić samodzielnie celów naszego istnienia, stać się wewnątrzsterowni, ponieważ nie posiadamy własnej inteligencji. Nie brakuje w Polsce ludzi potrafiących myśleć, ale inteligencji jako takiej nie mamy.

Inteligencja to fenomen polski czy też środkowo-europejski do tego stopnia, że Anglosasi posługują się fonetycznym zapisem terminu z języka polskiego („intelligentsia”); nie ma i nie było nigdy czegoś takiego jak inteligencja francuska, niemiecka czy brytyjska. W tych społeczeństwach rolę instrumentu dynamiki i podmiotowości wspólnoty pełnili pisarze, politycy i filozofowie, ale nie inteligenci.

Kim więc jest, a właściwie był, inteligent? Decydującym czynnikiem nie było bynajmniej wykształcenie. Owszem, inteligent rzeczywiście najczęściej zawdzięczał szerokie horyzonty wykonanej pracy intelektualnej, ale przynależność do tego stanu nie była uzależniona od skończenia studiów wyższych czy posiadania tytułu naukowego.

naukapolskaInteligent traktował wykształcenie w sposób służebny – kariera naukowa, literacka czy inna nie była dla niego celem samym w sobie, ale zawsze środkiem.

W czasie, w którym nie istniała suwerenność narodu czy państwa, walczył o suwerenność myśli. Inteligencja narodziła się z przekonania, że wolność narodu zaczyna się od uwolnienia wyobraźni.

To samo w sobie nie byłoby jeszcze wybitnie oryginalne. Inteligent polski pracował jednak nie tylko w sferze myśli, ale nade wszystko „w ludzie”. Zaangażowanie i gotowość do ubrudzenia sobie rąk rzeczywistością to kolejne obok warunku suwerennego myślenia wyróżniki polskiej inteligencji. Nauczyciele, lekarze, filozofowie i pisarze poza swą normalną pracą brali odpowiedzialność za życie wspólnoty. Otwierali ochronki dla bezdomnych dzieci, leczyli i udzielali porad prawnych tym, których nie było na to stać, a nade wszystko angażowali się w politykę.

To inteligenci stworzyli Polskę po 1918 roku; inteligentami byli Piłsudski, Dmowski, Popławski, Daszyński i praktycznie cała reszta elity politycznej, intelektualnej i duchowej odrodzonej Polski.

To właśnie przekonania, że posiadana wiedza i umiejętności nie są przepustką do wieży z kości słoniowej, ale nałożeniem odpowiedzialności wobec wspólnoty i Polski, najbardziej zabrakło nam w ostatnich 25 latach. Współczesny polski lekarz, prawnik czy pisarz czuje się nie tyle zwolniony z obowiązku pracy dla wspólnoty politycznej, co wręcz uważa wstrzemięźliwość w tej kwestii za powód do dumy i poczucia wyższości. Nie brudzi sobie przecież rąk; jest czysty i niezależny. Brzydzi się chamskimi mordami, które ogląda w TVN24, na równi z jełkimi gębami na ulicy czy w pociągu. On jest z innego porządku – to Polska ma sprostać jego wymaganiom, nie na odwrót.

2014akoiikOn zdobywa kolejny kontrakt, zakłada nową kancelarię czy wygrywa następny grant; reszta polactwa niech sobie tonie we własnym nieprzystosowaniu i kompleksach.

Do radykalnej zmiany Polski potrzebujemy nowego odczytania „Ludzi bezdomnych” i „Rodowodów Niepokornych”. Potrzebujemy suwerennego myślenia i odważnego działania, ale nade wszystko potrzebujemy poczucia odpowiedzialności za to, co dzieje się za oknem. Każdemu proponuję szybki przegląd grantów udzielanych przez Narodowe Centrum Nauki – tego, jaki procent, a raczej promil z tych badań może przełożyć się na losy Polski. Nasi naukowcy powinni wreszcie przestać uciekać w niezależność i zająć się badaniem tego, co ma znaczenie i wpływ na życie Polaków.

Potrzebujemy inteligentów, którzy nie będą bali się odłożyć na kilka godzin dziennie książek i piór i zaangażują się w działalność organizacji pozarządowych czy think tanków.

Którzy wezmą odpowiedzialność za życie lokalnej społeczności, parafii czy całego państwa. Inteligent to człowiek, który czuje, że jest nierozerwalną częścią swojej wspólnoty; z tego właśnie poczucia wynika jego zaangażowanie. Miejsce pogardy i poczucia wyższości zajmuje w nim autentyczna miłość do ludzi, którym służy.

Roli inteligencji nie odegrają dziennikarze czy telewizyjne autorytety – brakuje im zarówno formacji intelektualnej, jak i odwagi czynu. Dopóki nie narodzi się nowa inteligencja, dopóty Polska będzie za wszystko przepraszać i korzystać ze wszelkich okazji do tego, by siedzieć cicho. Już zdecydowanie zbyt długo polski umysł pozostaje zniewolony.

Za: http://jagiellonski24.pl/2014/04/08/maciejewski-potrzebujemy-nowej-inteligencji

(Od Redakcji): Dziękujemy za umożliwienie przedruku tekstu na nasz portal ;-) Ilustracjami są okładki dwóch pokonferencyjnych tomów Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie: „Rozważania o stanie szkolnictwa uniwersyteckiego w Polsce” i „Środowisko akademickie a świadomość obywatelska współczesnych Polaków”.