18 stycznia – To warto wiedzieć!

aeroklubrzeszowski18 stycznia 1921 roku powstał Aeroklub Rzeczypospolitej Polskiej, polski związek sportowy zrzeszający organizacje uprawiające sporty lotnicze (fot. aeroklub.rzeszow.pl). Pierwsze próby powołania do życia organizacji skupiającej polskich lotników miały miejsce jeszcze w okresie zaborów. W 1911 roku Stanisław i Konstanty Lubomirscy czynili starania u władz rosyjskich, by powołać w Warszawie Aeroklub Królestwa Polskiego. Przed II wojną światową w Polsce działało kilka regionalnych i ogólnokrajowych stowarzyszeń lotniczych, takich jak na przykład: Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej (1923-1939) i Liga Lotnicza (1946-1953), zapoczątkowały organizację wielu imprez i zawodów oraz pokazów lotniczych. Pierwsze krajowe zawody samolotowe odbyły się już w 1922 roku, szybowcowe w 1923 roku, a modelarskie w 1926 roku.

katedrawpinsku18 stycznia 1943 roku oddział Jana Piwnika „Ponurego” rozbił niemieckie więzienie w Pińsku (fot. Katedra w Pińsku, dawny kościół OO. Franciszkanów). O godz. 17:00 grupa bojowa Armii Krajowej dowodzona przez „Ponurego”, wdarła się samochodem osobowym na dziedziniec więzienia, druga grupa pod dowództwem „Czarki” wdarła się do więzienia przez płot na tyłach domu mieszkalnego, a trzecia grupa „Kawy” sforsowała ogrodzenie, opanowała administrację i zabiła komendanta więzienia. Inni partyzanci AK przecięli druty telefoniczne zrywając kontakt z Pińska. W wyniku akcji uwolniono kpt. Alfreda Paczkowskiego ps. „Wania”, Mieczysława Eckhardta ps. „Bocian” i Piotra Downara ps. „Azor” i odwieziono do Warszawy.

atakzydow18 stycznia 2009 roku ogłoszono zawieszenie broni w strefie Gazy. W operacji „Płynny Ołów” zginęło 14 Izraelczyków, Żydzi zabili 1350 Palestyńczyków, w tym setki cywilów, kobiet i dzieci. 3 stycznia izraelskie wojsko rozpoczęło inwazję lądową na Strefę Gazy, wykorzystując piechotę zmechanizowaną, broń pancerną i jednostki artyleryjskie, wpierane przez śmigłowce. Izraelski minister obrony Ehud Barak zapowiedział, że będzie to wojna prowadzona do samego końca (il. Atak izraelski z wykorzystaniem broni zapalającej – biały fosfor), podczas gdy rzecznik Hamasu Ismail Radwant zadeklarował, że jego organizacja będzie walczyć do ostatniego tchu.

(opr. na podstawie Wikipedii)

18 stycznia (środa), 18:00 – 1944. Geopolityczne źródła polskiej niewoli

ipnlogomOddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie zaprasza na dyskusję „1944: geopolityczne źródła polskiej niewoli” w ramach cyklu spotkań Krakowska Loża Historii Współczesnej. W rozmowie wezmą udział pp. prof. dr hab. Marek Kornat, prof. dr hab. Mariusz Wołos oraz dr Maciej Korkuć, a rozmowę poprowadzi jak zawsze Roman Graczyk.

20170118klhwO tym, że pomimo wielkiego wysiłku wojennego Polska dostała się do strefy wpływów sowieckich, zadecydował przebieg operacji wojskowych w Europie, od bitwy pod Stalingradem poczynając. Gdyby jeszcze Alianci zachodni zdecydowali się rozpocząć inwazję na Europę od południa (z kierunku Bałkanów), dawałoby to Polsce szansę.Kiedy jednak zapadła decyzja o inwazji na północną Francję, nasze losy zostały przesądzone.

Czy, mimo to, istniał jakiś margines manewru dla polityki polskiego rządu? Czy polityka polska w 1944 r. miałaby silniejsze karty w ręku, gdyby w Dwudziestoleciu prowadziła bardziej zgodną politykę wobec sąsiadów? Czy Polska w 1944 r. powinna mniej szafować siłami po to, żeby w lepszej kondycji przetrwać nadchodzące czasy komunizmu?

O tym chcemy rozmawiać w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie (ul. Rajska 1).

Linka do wszystkich ogłoszeńhttp://www.krakowniezalezny.pl/category/bedzie-w-krakowie

18 stycznia (środa), 18:00 – Armia Krajowa jedzie na Sybir

mhklogoMuzeum Historyczne Miasta Krakowa / Oddział Ulica Pomorska zaprasza na spotkanie „Armia Krajowa jedzie na Sybir”. Naszym gościem będzie p. Stanisław Maria Jankowski, znany krakowski publicysta i autor wielu książek historycznych poświęconych okresowi II wojny światowej. „Armia Krajowa jedzie na Sybir!” krzyczano z wagonów pociągu, który 24 marca 1945 wywoził z Krakowa do łagrów w Związku Sowieckim żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, bohatersko walczących przez ostatnie lata z Niemcami.

SStanisław M. Jankowski (6 listopada 2013 roku, p. Stanisław M. Jankowski na spotkaniu z Krakowskim Klubem Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, fot. p. Mirosław Boruta) kończy pracę nad książką o zbrodniach sowieckich dokonywanych na terenie Polski w czasie operacji wojskowych, nazywanych „wyzwalaniem” . Niosły one za sobą gwałty, pacyfikacje, grabieże, egzekucje, więzienia i wywózki polskich patriotów. Podczas rabunków mieszkań i lokali ginęli też mieszkańcy Krakowa . Stanisław M. Jankowski jest pierwszym historykiem, który dotarł do dokumentów potwierdzających zbrodnie Armii Czerwonej pod Wawelem. Materiały te stanowić będą treść przygotowywanej przez niego książki „Dawaj czasy!!!”, która ukaże się w marcu tego roku. Spotkanie poprowadzi p. Tomasz Stachów. Wstęp wolny.

Linka do wszystkich ogłoszeńhttp://www.krakowniezalezny.pl/category/bedzie-w-krakowie

18 stycznia (środa), 18:00 – Sebastian Polonus. Mistrz z Abruzzo

soklogoSpotkanie autorskie: Krystian Brodacki i jego najnowsza książka pt. „Sebastian Polonus. Mistrz z Abruzzo” (Wyd. Klinika Języka).

Krystian Brodacki – publicysta, krytyk, fotograf, pianista, wokalista, konferansjer… Jego życie zawodowe biegnie dwutorowo: z jednej strony pasja muzyczna, głównie jazzowa, z drugiej zainteresowania społeczne, polityczne i kulturalne. Najnowsza książka to opowieść o pochodzącym z Wyszogrodu polskim artyście Sebastianie Majewskim, który osiadł we włoskim regionie Abruzzo i tam zasłynął jako najlepszy malarz wielu dzieł sakralnych. Kariera „Polonusa” (tak się podpisywał) to przypadek bez precedensu! A rzecz działa się w wieku XVII…

Linka do wszystkich ogłoszeńhttp://www.krakowniezalezny.pl/category/bedzie-w-krakowie

Umarł kontrowersyjny kapłan

jerzybukowskiJerzy Bukowski

24 stycznia na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz będzie przewodniczył ceremonii pogrzebowej zmarłego wczoraj w wieku blisko 93 lat ks. Mieczysława Malińskiego – pisarza, publicysty i wieloletniego przyjaciela Jana Pawła II.

Na związanym przez długie lata z ks. Karolem Wojtyłą duchownym cieniem położyły się mocno udokumentowane podejrzenia o tajną współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa PRL jako agent o pseudonimie „Delta”, którym on sam konsekwentnie zaprzeczał.

„Nie podpisałem ani nie wyraziłem zgody, a wprost przeciwnie, wielokrotnie odmawiałem zgody na taką współpracę, a przez długi czas nawet na jakąkolwiek rozmowę, co odnotowują w swoich papierach pracownicy SB. To dopiero potem zmieniłem sposób traktowania tych ludzi” – napisał w 2007 roku w autobiografii pt. „Ale miałem ciekawe życie”.

Według ustaleń historyków w czasie pobytu w Rzymie ks. Maliński miał dostarczać informacje o polskich duchownych uczestniczących w Soborze Watykańskim, m.in. o kard. Stefanie Wyszyńskim. Funkcjonariusze bezpieki podkreślali jego negatywny stosunek do prymasa Polski i przyjaźń z abp. Wojtyłą, co próbowali rozgrywać operacyjnie.

Z wydanego w 2007 roku przez Instytut Pamięci Narodowej trzytomowego opracowania pt. „Kościół katolicki w czasach komunistycznej dyktatury. Między bohaterstwem a agenturą” wynika, że ks. Maliński został zarejestrowany jako kontakt informacyjny w 1965 roku, a sześć lat później uznano go za tajnego współpracownika.

Ks. Maliński poznał przyszłego papieża podczas okupacyjnych, modlitewnych spotkań u Jana Tyranowskiego, który wywarł wielki wpływ na młodego Wojtyłę i przyczynił się do wybrania przezeń drogi życiowej jako kapłan. Obaj uczestniczyli później w zajęciach w tajnym seminarium duchownym zorganizowanym w siedzibie biskupów krakowskich w okresie II wojny światowej przez ówczesnego metropolitę ks. arcybiskupa Stefana Sapiehę.

Towarzyszył Janowi Pawłowi II w wielu pielgrzymkach, m.in. do USA, Niemiec, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Korei Południowej, Tajlandii, Szwajcarii i Indii pisząc z nich cieszące się dużą poczytnością relacje oraz reportaże. Bardzo często i chętnie chwalił się wyjątkowo zażyłością z papieżem, co przysparzało mu wielu wrogów w kręgach kościelnych.

W dorobku ks. Malińskiego jest blisko 150 książek przybliżających wiernym przystępnym i barwnym językiem podstawy wiary katolickiej. Największą popularność zyskał przetłumaczoną na kilkanaście języków biografią Ojca Świętego pt. „Wezwano mnie z dalekiego kraju”.

Przez wiele lat był stałym autorem „Tygodnika Powszechnego”, w którym publikował cotygodniowe krótkie rozważania na temat niedzielnej Ewangelii. Regularnie pisywał też do miesięcznika „Znak” i do „Dziennika Polskiego”.

Kiedy rozeszły się informacje o ciemnych kartach z jego biografii, obiecał redakcji „TP” wyjaśnić je w obszernym artykule, ale w ostatniej chwili wycofał się, co spowodowało zawieszenie, a de facto zerwanie współpracy z wymienionymi wyżej tytułami.

W ostatnich latach umieszczał swoje homilie i rozważania na własnej stronie internetowej.

Trwa proces niezależnego dziennikarza Józefa Wieczorka

elzbietaserafinElżbieta Serafin

W najbliższy czwartek, tj. 19 stycznia 2017 roku w Sądzie Rejonowym dla Krakowa – Krowodrzy, w sali numer D-144, o godzinie 12.00 odbędzie się kolejna już rozprawa Prokuratury przeciwko niezależnemu dziennikarzowi Józefowi Wieczorkowi, która chce Go ukarać za udostępnienie na You Tube nagrania z procesu Adama Słomki. Podczas kampanii prezydenckiej w 2015 roku Słomka został oskarżony o namawianie gangsterów do zabójstwa sędziego. Rozprawa miała miejsce w Myślenicach. Adama Słomkę uniewinniono. Tamten proces, podczas którego szkalowano dobre imię kandydata na Prezydenta RP rejestrowały liczne media, również Telewizja Kraków. Podczas procesu apelacyjnego spowodowanego przez Prokuraturę, która uparcie chciała obciążyć kandydata na Prezydenta RP Adama Słomkę, prowadząca rozprawę sędzia próbowała utajnić jej przebieg. Adam Słomka, któremu zezwoliła na rejestrowanie procesu został wtedy uniewinniony. Te akcje wymierzone przeciwko Słomce, te fałszywe oskarżenia spowodowały oczywiście zmniejszenie poparcia dla Jego kandydatury.

Józef WieczorekJózef Wieczorek (fot. www.ekspedyt.org) jako dziennikarz, którego obowiązkiem jest upublicznianie spraw, które w odczuciu społecznym budzą wątpliwości działał w dobrej wierze, dla dobra publicznego udostępniając nagranie z tamtego dziwnego posiedzenia sądu. Sędziowie robią co chcą. Zachowują się skandalicznie. Jak mogliśmy usłyszeć już nawet podczas tej rozprawy Józef Wieczorek podał przykład abstrakcyjnego, nielogicznego zachowania sędzi. W czasie trwania tzw. „procesu jasełkowego”, podczas pierwszej rozprawy sędzia zezwalała na rejestrację. Podczas drugiej rozprawy nie zezwoliła, nie podając nawet przyczyny tej decyzji, ale gdy weszła Telewizja Kraków – wszyscy dostali zgodę. Wielokrotnie uczestniczyliśmy w różnych rozprawach i widzimy zachowanie tych ludzi, widzimy co się dzieje z psychiką sędziów. Często są nerwowi, aroganccy, wyrzucają ludzi z sali, zachowują się tak jakby władza, którą dostali tylko po to, by uczciwie rozsądzać sprawy uderzała im do głowy. Widać jak ta ich praca, to grzebanie w kodeksach, paragrafach, jakichś ułożonych przez kogoś zdaniach, które często nie pasują do rzeczywistości spowodowała, że zatracili kontakt z rzeczywistością. Upokarzają ludzi, uważają się za kogoś lepszego. Nawet się z tym nie kryją. Na pokazywanej w różnych mediach wielkiej imprezie sędziów z udziałem słynnego celebryty – sędziego Rzeplińskiego jedna z pań stwierdziła, że są wyjątkową kastą ludzi, co potwierdza to, o czym tu piszę. W polskich sądach wciąż tkwią komunistyczni prokuratorzy, sędziowie, którzy nadal skazują polskich patriotów. Zygmunt Miernik przez takie osoby przesiedział prawie pół roku w więzieniu! Już najwyższy czas, by zastąpić ich zdrowymi i uczciwymi polskimi urzędnikami.

W czwartek 19 stycznia będzie przesłuchiwany kolejny świadek obrony Józefa Wieczorka – Adam Słomka. Poprzednia rozprawa z jego udziałem nie odbyła się, ponieważ w tym samym czasie brał udział w procesie w Sądzie Okręgowym w Warszawie, gdzie chorzy na władzę komunistyczni sędziowie chcą Go skazać za czytanie Kodeksu Karnego. Takich absurdalnych rozpraw jest w Polsce wiele. Potężne pieniądze, którymi powinien być zasilany budżet Kraju wydawane są na takie absurdalne procesy jak ten, który wytoczono dziennikarzowi Józefowi Wieczorkowi.

Prosimy Państwa o udział w tej rozprawie, także o rozpowszechnianie informacji o tym procesie. Pokażmy, że nie godzimy się z takim traktowaniem dziennikarza, którego obowiązkiem jest pokazywanie tego bezprawia jakie wciąż dzieje się w naszych sądach.

Styczniowa Msza Święta dziękczynna za opiekę Bożą nad Panem Prezydentem doktorem Andrzejem Dudą

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

15 stycznia 2017 roku w Bazylice Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, przy ul. Karmelickiej 19 odprawiona została kolejna Msza Święta dziękczynna za opiekę Bożą nad Panem Prezydentem Andrzejem Dudą, wraz z prośbą o mądrość i siłę dla Niego w sprawowaniu Urzędu…

Zapraszam Państwa do obejrzenia fotoreportażu z tego wydarzenia:
https://plus.google.com/u/0/photos/111832975820267415038/albums/6375960621215352705?authkey=CNSQ2OLliaDHRA&cfem=1

Polskie wątki w czasie wizyty oficjalnej Prezydenta RP z Małżonką w Izraelu i Palestynie

prezydentpllogoOd 16 do 19 stycznia 2017 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda z Małżonką złoży wizytę oficjalną w Izraelu i Palestynie. W trakcie wizyty przewidziano m.in. (godziny podane według czasu lokalnego a czas w Izraelu = czas w Polsce + 1 godzina):

Wtorek, 17 stycznia: Jerozolima / 11.35 Wizyta Pary Prezydenckiej w Instytucie Yad Vashem / Przejście do drzewa Ireny Sendler.
Środa, 18 stycznia: Betlejem / 15.10 Wizyta Pary Prezydenckiej w sierocińcu Dom Pokoju oraz ceremonia odznaczenia siostry Szczepany (Elżbiety Hrehorowicz) / Wystąpienie Prezydenta RP / Wystąpienie s. Szczepany.
Jerozolima / 18.00 Zwiedzanie wystawy „Żydzi w Wojsku Polskim”.
Czwartek, 19 stycznia: Ramla / 13.15 Złożenie wieńca przez Prezydenta RP na brytyjskim cmentarzu wojennym w Ramli, gdzie znajdują się 272 polskie groby żołnierskie z lat 1940-47.

Marek Lasota dyrektorem Muzeum Armii Krajowej

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Muzeum Armii Krajowej w Krakowie ma wreszcie dyrektora, który został wyłoniony w konkursie i cieszy się poparciem kręgów patriotycznych, w szczególności Małopolskiego Okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, czyli organizacji mającej największe moralne prawo do wypowiadania się w sprawie losów tej placówki.

mareklasotaZostał nim na siedmioletnią kadencję pełnomocnik prezesa Instytutu Pamięci Narodowej do spraw kontaktów ze środowiskami opiniotwórczymi, wcześniej dyrektor Krakowskiego Oddziału IPN, kandydat na prezydenta Krakowa z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości w ostatnich wyborach samorządowych, były radny wojewódzki z rekomendacji Platformy Obywatelskiej, obecny wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa z klubu PiS, członek katolickiego bractwa Fraternitas Jesu – doktor Marek Lasota.

Po wygraniu ogłoszonego przez prezydenta Krakowa konkursu na to stanowisko na jego nominację zgodził się także Zarząd Województwa Małopolskiego (Muzeum jest placówką prowadzoną wspólnie przez miasto i samorząd województwa). W związku z objęciem tego stanowiska zrezygnuje on z mandatu radnego.

- Priorytetem będzie wypromowanie Muzeum AK jako unikatowej w skali świata placówki, która posiada bezcenne zbiory, jeśli chodzi o historię Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego. Trzeba też dbać o powiększanie zbiorów i o to, by były one zaczynem dla prac badawczych – powiedział dr Lasota Polskiej Agencji Prasowej po odebraniu nominacji.

muzeumarmiikrajowejJak pisałem 21 listopada 2016 roku, obecny konkurs był już trzeci. Wyników dwóch poprzednich (wygranych kolejno przez byłego wicedyrektora Muzeum Tadeusza Żabę i przez Ryszarda Żądłę z Tarnowa) nie uznał mający decydujący głos w kwestiach personalnych prezydent miasta, co wzbudziło protesty kombatantów.

Pierwszego szefa tej placówki Adama Rąpalskiego, który przeszedł na emeryturę w lipcu 2013 roku, zastąpił historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego dr hab. Janusz Mierzwa. W połowie 2015 roku złożył on jednak rezygnację, a pełniącą obowiązki dyrektora została Joanna Mrowiec z Urzędu Miasta Krakowa. W listopadzie ub. r. zarząd województwa nie zgodził się na jej powołanie na dyrektora bez konkursu.

Dr Marek Lasota ma spore doświadczenie w pracy organizacyjnej, szerokie kontakty z małopolskimi środowiskami kombatanckimi i niepodległościowymi, dobre relacje z politykami PiS i PO, dobre zakorzenienie w najnowszej historii Polski (jest autorem wielu prac z tej dziedziny, m.in. „Donosu na Wojtyłę”, w której opisał wieloletnią inwigilację przyszłego papieża przez Służbę Bezpieczeństwa PRL), duże umiejętności medialne.

„Muzeum AK mieści się w zabytkowym budynku koszarowym centrum logistyki i dowodzenia Twierdzy Kraków, wzniesionym ok. 1911 r. Po sfinansowanej ze środków unijnych rewitalizacji bryła budynku pozostała bez zmian, ale całkowicie przebudowano jego wnętrze, które ma blisko 6,5 tys. m kw. powierzchni. W zbiorach Muzeum AK znajduje się ok. 7 tys. muzealiów i ponad 12 tys. archiwaliów zgromadzonych m.in. dzięki kombatantom AK i ich rodzinom” – czytamy w depeszy PAP.

Apel o przyspieszenie prac nad ustawą o działaczach opozycji antykomunistycznej

Kraków, 12.01.2017 r.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński

Dotyczy: senackiego projekt ustawy o zmianie ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych.

pokinlogonowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie jest bardzo zainteresowane dalszym losem senackiego projektu ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, który wpłynął do Sejmu 28 września 2016 r. jako druk nr 936. W skład POKiN wchodzą bowiem organizacje, w których szeregach są zarówno działacze antykomunistyczni jak i osoby represjonowane.

Nie zwlekanie z uchwaleniem tej ustawy poprawiłoby choć trochę ich trudną sytuację materialną. Oni wszyscy mają prawo żyć godnie.

Projekt ustawy po konsultacjach został skierowany 4 listopada 2016 r. do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Od tej pory nie dzieje się nic. A przecież wiemy, że w przypadku ważnych ustaw, Sejm potrafił je uchwalić w kilka tygodni. Ta ustawa jest spóźniona o co najmniej kilkanaście lat.

Porozumienie pragnie również zwrócić uwagę na konieczną zmianę w tekście projektu senackiego. Art. 7(4) pkt 3 o brzmieniu: „Członków wojewódzkiej rady kombatanckiej, w liczbie od 5 do 9, powołuje wojewoda…” wymaga zmiany na: „Członków wojewódzkiej rady kombatanckiej, w liczbie od 5 do 9, powołuje wojewoda na wniosek organizacji zrzeszających działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osoby represjonowane z powodów politycznych…”.

Wybór członków wojewódzkiej rady, jakiego dokonał np. Marszałek Małopolski Jacek Krupa na podstawie starej ustawy jest szeroko kwestionowany, bo znaleźli się wśród nich czynni politycy PO: Bogusław Sonik i Kazimierz Barczyk, a pozostali to osoby niemające nic wspólnego z organizacjami skupiającymi osoby represjonowane.

Chcemy być reprezentowani przez ludzi których znamy i do których mamy pełne zaufanie, a nie przez wygodnych dla władzy, w opisanym przypadku dla PO. Uważamy, że czas „słupów” już się skończył.

Apelujemy o uwzględnienie naszych uwag i przyjęcie tej ustawy w możliwie najkrótszym terminie.

Małgorzata Janiec, przewodnicząca Porozumienia
Edward Jankowski, sekretarz Porozumienia

Protest i po proteście. Tylko dlaczego okupanci sejmowi nas nie przeprosili?

annadabrowskaAnna Dąbrowska*

W końcu stało się. Platforma Obywatelska ogłosiła, że zawiesza protest w Sejmie. Trzeba było całego wczorajszego dnia bezsensownych rozmów, by dziś drastycznie zmieniła zdanie. Dopóki musimy się domyślać, tak to wygląda.

Żeby jednak nie było zbyt optymistycznie, totalniacy zapowiedzieli złożenie wniosku o odwołanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Pan przewodniczący Schetyna może odetchnąć z ulgą, ale spać spokojnie już nie może, bo nikt nie zdejmie mu z pleców młodszych koleżanek i kolegów, którzy o swoją w partii pozycję walczą, jak wilki.

Czy stać Polskę na kilkutygodniową awanturę w Sejmie, którą w dodatku nagłaśnia się maksymalnie, by nad wykreowanymi sztucznie problemami, mogli się z troską pochylić lewaccy politycy UE? Czy można polityków, którzy lekceważą większość parlamentarną, prowokują uliczne awantury, podgrzewają antyrządowe nastroje, uważać za ludzi zatroskanych o ojczyznę i naród? Wczorajszy popis PiSofobii kilku wiecowych krzykaczy jest dowodem na to, że nic się nie skończyło. Wydaje się dziś bardzo prawdopodobne, że posłowie PO mieli pełną świadomość bezcelowości swojego protestu. Byli tam raczej po to, by wypełnić zadanie, które zostało im zlecone. Dziś zostali odwołani, więc chwilowo protest zawiesili.

20170112adksdCo jeszcze musi się zdarzyć, by ludzie, którzy ośmieszają polski parlament  (fot. YouTube) odeszli w polityczny niebyt, trudno powiedzieć. Skoro mogą bezkarnie utrudniać prace Sejmu RP, uprawiać plądrowanie rzeczy pozostawionych przez posłów nieobecnych na Sali obrad, ignorować apele większości sejmowej w tym również pozostałej opozycji, lekceważyć wielogodzinne spotkania i dyskusje, by dnia następnego radykalnie zmienić zdanie, mogą jeszcze dużo złego w Polsce zrobić. Trudno dziś przewidywać, ale jedno jest pewne – interesy bardzo potężnej grupy zostać musiały naruszone, skoro walka jest tak brutalna. Ilość chamstwa, kłamstw i obłudy, których byliśmy świadkami w te ostatnie tygodnie, jest porażająca. Najgorsze, że większości z „bohaterów” tych skandalicznych zdarzeń, wciąż się wydaje, że nic się nie stało. Żadnemu z nich nie przyszło do głowy powiedzieć choćby przepraszam, wszystkim, których nieustannie oszukiwali, że działają w sprawach dla kraju zasadniczych. Oby Polacy nie zapomnieli i zrozumieli, czym grozi zaufać oszustom.

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Za: http://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/4482-protest-i-po-protescie-tylko-dlaczego-okupanci-sejmowi-nas-nie-przeprosili

Podpisanie ustawy o ulgowych przejazdach dla dzieci i młodzieży polonijnej

prezydentdrandrzejduda12 stycznia 2017 r. (czwartek) o godz. 13.00 w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda podpisze „Ustawę o zmianie ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego oraz niektórych innych ustaw”.

Ustawa uprawnia do korzystania z ulg w publicznym transporcie zbiorowym oraz z ulg za wstęp do muzeów i parków narodowych dzieci i młodzież realizujące program nauki języka polskiego, historii i geografii Polski lub innych przedmiotów nauczanych w języku polskim w okresie pobierania nauki w szkołach prowadzonych przez organizacje społeczne za granicą, w szkołach działających w systemach oświaty innych państw oraz w szkołach europejskich. Ulgę w publicznym transporcie zbiorowym uzyskają również nauczyciele tych szkół.

Planowane wystąpienie Prezydenta RP.

Za: Serwis Prezydent.pl (prowadzony przez Kancelarię Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej).

KOD przeciw polskiej racji stanu

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Mikroskopijna liczba członków Komitetu Obrony Demokracji bezskutecznie usiłujących zakłócić wczorajszą uroczystość powitania oddziałów armii USA w Żaganiu znakomicie dowodzi nie tylko szybkiego obumierania struktur tego ruchu, ale również jego jawnie antypolskiego charakteru.

Tylko ludzie o sowieckiej mentalności mogą bowiem protestować przeciw poważnemu wzmocnieniu siły obronnej niepodległej Rzeczypospolitej przez żołnierzy jej największego sojusznika z NATO. Występowanie przeciw polskiej racji stanu jednoznacznie świadczy o udziale KOD-u w obozie zdrady narodowej i żadne wzniosłe hasła, ani pompatyczna frazeologia nie są w stanie przykryć tej oczywistej prawdy.

Od chwili powstania Komitetu wiadome było, że jednym z jego głównych celów jest walka z demokratycznie wybraną władzą i właśnie dlatego przybrał on taką, a nie inną nazwę, korzystając z sowieckich przykładów, gdyż to właśnie komuniści byli mistrzami w fałszowaniu i odwracaniu znaczenia słów. Jeżeli głośno i przy każdej okazji mówili o niepodległości, sprawiedliwości, pokoju oraz demokracji, które są ich celem, należało to odczytywać dokładnie na odwrót, o czym niejeden raz przekonała nas historia najnowsza.

Teraz KOD bezceremonialnie ujawnił także antypolski charakter, co nie może dziwić, skoro w jego szeregach znajduje się mnóstwo „sierot po PRL”. Ich symbolem stał się w ostatnich tygodniach piewca dobrodziejstw stanu wojennego pułkownik Adam Mazguła. Ci ludzie na każdym kroku podkreślają, jak bardzo kochają Polskę, żeby ukryć bezbrzeżną pogardę dla niej i oszukując w ten sposób część naiwnych rodaków przyciągnąć do siebie mnóstwo potencjalnych „pożytecznych idiotów”, którym wydaje się, że popierają patriotyczną organizację.

Jedno trzeba przyznać Komitetowi Obrony Demokracji: umie konsekwentnie nawiązywać do sowieckich wzorów.

Projekt uchwały w sprawie in vitro budzi wątpliwości prawne

ordoiurislogowany przez krakowską radną projekt uchwały w sprawie dofinansowania zabiegów in vitro budzi wątpliwości prawne.

Projekt uchwały w sprawie ustanowienia programu refundacji zapłodnienia in vitro ze środków miasta Krakowa złożony przez radną Małgorzatę Jantos budzi poważne zastrzeżenia natury formalnej i konstytucyjnej, uważają eksperci Instytutu Ordo Iuris W środę Rada Miasta Krakowa będzie głosowała nad projektem radnej Jantos.

Projekt, którym zajmie się Rada Miasta, jest dokumentem kierunkowym, nakładającym na prezydenta miasta obowiązek opracowania założeń programu oraz jego kosztów. Nie ustanawia on programu finansowania in vitro, jak można byłoby sądzić na podstawie tytułu projektu. Eksperci Instytutu Ordo Iuris wskazują, że projekt uchwały przygotowany przez radną Janos pozbawiony jest podstaw prawnych – wskazany przez nią art. 18 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym nie stanowi wystarczającej podstawy do uchwalenia programu przewidującego refundację sztucznego zapłodnienia ze środków publicznych. Przepis, na który powołuje się wnioskodawca wskazuje jedynie, że do wyłącznej właściwości rady gminy należy ustalanie wynagrodzenia wójta, stanowienie o kierunkach jego działania oraz przyjmowanie sprawozdań z jego działalności. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych wskazany art. 18 ustawy gminnej dopiero w powiązaniu z odpowiednim przepisem szczegółowym stanowi podstawę prawną działań rady gminy.

ordoiuris170111Postanowienia projektu uchwały o in vitro ustalające szczegółowe kierunki działania prezydenta Krakowa nadają uchwale charakter polecenia. W opinii Ordo Iuris wydawanie poleceń stanowi niedopuszczalną ingerencję organu stanowiącego w kompetencje organu wykonawczego, który sam określa sposób wykonywania uchwał.

Eksperci Ordo Iuris podkreślają także, że niezależnie od powyższych uwag, nawet hipotetyczne przyjęcie takiej uchwały nie będzie stanowić źródła praw podmiotowych dla obywateli. Uchwała nie miałaby bowiem statusu aktu prawa miejscowego, lecz byłaby co najwyżej aktem kierownictwa wewnętrznego tzn. zawarte w niej przepisy mogłyby stanowić w pewnym zakresie podstawę do działania jedynie dla prezydenta, natomiast nie mogłyby być źródłem praw czy obowiązków dla obywateli.

Tekst i ilustracje za: http://www.ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/forsowany-przez-krakowska-radna-projekt-uchwaly-w-sprawie-dofinansowania

81. Miesięcznica Smoleńska w Krakowie

krakowniezaleznymkInformacja własna

O godz. 16:30 w Archikatedrze Wawelskiej odprawiona została Msza Święta w intencji śp. Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Wszystkich Ofiar Tragedii Smoleńskiej, poprzedzona – o godz. 16:00 – spotkaniem modlitewnym przy sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej.

Modlitwę wiernych poprowadził ksiądz dr hab. ksiądz dr hab. Henryk Majkrzak SCJ a przy sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej, a później także przy Krzyżu Narodowej Pamięci – Krzyżu Katyńskim u stóp Wawelu, kwiaty złożyli: w imieniu Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie – pp. prof. dr hab. Jan Tadeusz Duda i dr Janusz Opiła, w imieniu Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki w Krakowie – pp. Wiesław Kozub i Marian Stach, w imieniu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” Regionu Małopolska – pp. Bożena Musiał, Józef Krzysztoforski i Jacek Smagowicz oraz w imieniu Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie (fot. powyżej p. Mirosław Boruta) – pp. Maria Krakowska i dr Mirosław Boruta.

Relację fotograficzną przygotował p. Zbigniew Galicki:
https://plus.google.com/u/0/photos/111832975820267415038/albums/6374118417758326913?authkey=CIqljsq81c-lWQ&cfem=1

(Od Redakcji): I jeszcze Apel Klubów Gazety Polskiej:

klubygazetypolskiejlogoOstatnie dni pokazały, że w naszej Ojczyźnie bardzo wiele zależy od gotowości Polaków do świadczenia prawdy. Zaangażowanie i postawa obywatelska, która towarzyszyły nam przez lata walki o prawdę o Smoleńskiej tragedii , były niezwykle ważne dla obrony polskiej demokracji i dokonanego przez nas ponad rok temu wyboru. Ci, którzy nie mogli pogodzić się z wynikiem wyborów, chcieli doprowadzić do destabilizacji państwa i ośmieszenia go na arenie międzynarodowej. Nie udało się to między innymi dzięki tysiącom członków klubów Gazety Polskiej, którzy w jedną dobę przyjechali z całego kraju by bronić na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odzyskanej wolności. To właśnie w tym miejscu, które symbolicznie uznaliśmy za najważniejsze dla upamiętnienia smoleńskiej tragedii, zjednoczyliśmy się w grudniu stając po stronie prawdy i przeciw koteriom trzeciej RP. Od tego właśnie momentu załamał się kawiorowy pucz, który miał obalić rząd. Miejsce naszej pamięci i wieloletnich modlitewnych spotkań okazało się źródłem. Z tego miejsca i naszego doświadczenia ostatnich lat płynie inspiracja do obrony niepodległej Polski. Tu jest kamień węgielny tej budowy o która oparli się polscy patrioci. Czerpmy z tego naszą siłę i upór. To najlepszy hołd złożony tym, którzy oddali życie w Smoleńsku.

Dobra szkoła

premierbeataszydloSzanowni Państwo,

Rozpoczynamy nowy etap wdrażania reformy edukacji, jednej z najbardziej potrzebnych i oczekiwanych reform.

Te zmiany to olbrzymia szansa dla polskich uczniów, rodziców i nauczycieli. Zreformowana szkoła zapewni dzieciom i młodzieży bezpieczeństwo oraz kompleksowe kształcenie i wychowanie. Stanie się miejscem, w którym uczniowie będą mogli rozwijać swoje talenty i zainteresowania. Zmiany w systemie edukacji to także gwarancja dla rodziców, że będą współdecydować o tym, jak szkoła realizuje cele pedagogiczne oraz wychowawcze.

Reforma edukacji to również szansa nauczycieli na godne zarobki oraz doskonalenie zawodowe:
https://www.youtube.com/watch?v=MU-Zv1mxGRc

Od przyszłego roku szkolnego obecne 6-letnie szkoły podstawowe staną się 8-letnimi szkołami podstawowymi, 3-letnie licea ogólnokształcące staną się 4-letnimi liceami, a 4-letnie technika szkołami 5-letnimi. W systemie edukacji pojawią się dwustopniowe szkoły branżowe.

Więcej informacji znaleźć można na stronie internetowej poświęconej reformie: http://reformaedukacji.men.gov.pl

20170111bsWprowadzenie kompleksowych zmian w systemie oświaty jest realizacją jednego ze sztandarowych projektów mojego rządu. Nie mam wątpliwości, że ta reforma jest doskonale przygotowana, dopracowana. Zmiana w edukacji jest ewolucyjna i jest rozłożona na wiele lat.

Wiem, że wszelkie reformy wymagają współpracy wielu środowisk: nie tylko polityków i samorządowców, ale także nauczycieli, rodziców i uczniów. Wierzę, że razem możemy stworzyć dobrą szkołę.

Smog od Tatr po Bałtyk

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Nowy rok zaczął się w Polsce nie tylko od politycznych sporów, ale także od największego w ostatnich latach ataku smogu i to nie tylko tradycyjnie na Małopolskę i Śląsk, ale także na wiele innych miast, m.in. na Warszawę, Łódź i Kielce. Rekord zanotowano wczoraj w Rybniku, gdzie norma zanieczyszczenia powietrza została przekroczona o… 3 tysiące procent.

Władze samorządowe bronią się na różne sposoby: wprowadzając darmową komunikację, odwołując zajęcia w szkołach, zamykając przedszkola, apelując o niepalenie w kominkach i o rezygnację z używania prywatnych samochodów. Alarm solidarnie podniosły wszystkie media, w których występy naukowców, specjalistów od ochrony środowiska i lekarzy przeplatają się z żądaniami podjęcia stosownych decyzji przez rząd, ponieważ poradzenie sobie z tym problemem przekracza możliwości gmin.

Niektóre samorządy – nie czekając na ogólnopaństwowe regulacje – postanowiły poszerzyć dawno już wprowadzone przez siebie „pakiety antysmogowe”. Mające największe doświadczenie w tej materii władze Krakowa chcą, aby komunikacja miejska podczas smogu była darmowa nie tylko dla legitymujących się prawem jazdy i dowodem rejestracyjnym kierowców, ale dla wszystkich ludzi, którzy z niej korzystają. Decyzja ma być każdorazowo podejmowana na podstawie prognozy zanieczyszczeń, a nie – jak dotychczas – dopiero po przekroczeniu średniej stężeń późnym wieczorem. Nie jest też wykluczone skorzystanie z przykładu innych miast europejskich, w których w czasie smogu po ich centrach mogą jeździć co drugi dzień na przemian samochody z parzystymi, bądź nieparzystymi rejestracjami.

Na razie prezydent Krakowa, profesor Jacek Majchrowski wystosował poniższy apel do mieszkańców podwawelskiego grodu i gmin ościennych o stosowanie podstawowych zasad postępowania mogących ograniczyć wielkość emitowanych z gospodarstw domowych zanieczyszczeń pyłowych:

W związku z pojawiającymi się ponadnormatywnymi stężeniami pyłu w krakowskim powietrzu, zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o korzystanie z komunikacji miejskiej i pozostawienie samochodów prywatnych na parkingach.

Jednocześnie proszę tych wszystkich, którzy ogrzewają swoje mieszkania piecami węglowymi o to, by zwrócili uwagę na jakość spalanego w nich węgla i nie spalali w nich odpadów domowych.

Jeżeli jesteście Państwo właścicielami kominków opalanych drewnem, nie będących jedynym źródłem ogrzewania mieszkania, uprzejmie proszę o rozważanie możliwości czasowego zaprzestania ich użytkowania.

Straż Miejska została zobowiązana przeze mnie do podjęcia wzmożonych kontroli palenisk domowych. Proszę, by w przypadku uzasadnionego podejrzenia dotyczącego spalania śmieci lub odpadów, niezwłocznie skontaktować się z dyżurnym Straży Miejskiej pod nr 986.

Jeżeli macie Państwo znajomych, którzy dojeżdżają do pracy spoza granic naszego miasta, proszę o przekazanie mojego apelu o pozostawienie samochodu w miarę możliwości jak najbliżej węzłów komunikacyjnych i korzystanie ze środków komunikacji zbiorowej.

Takie działania pomogą w częściowym ograniczeniu stężeń zanieczyszczeń, które zalegają nad Krakowem.

Szczególnie wrażliwym na zanieczyszczenie powietrza dzieciom i młodzieży poniżej 25. roku życia oraz osobom starszym, w podeszłym wieku, z zaburzeniami funkcjonowania układu oddechowego, cierpiącym na astmę, choroby alergiczne skóry i oczu, z zaburzeniami funkcjonowania układu krwionośnego, zawodowo narażonym na działanie pyłów i innych zanieczyszczeń, a także palącym papierosy zaleca się:

- unikać długotrwałego przebywania na otwartej przestrzeni;
- ograniczyć duży wysiłek fizyczny na otwartej przestrzeni np. uprawianie sportu, czynności zawodowe zwiększające narażenie na działanie zanieczyszczeń;
- zaopatrzyć się we właściwe medykamenty i stosować się do zaleceń lekarzy.

Sytuacja jest tak poważna, że premier Beata Szydło zwróciła się wczoraj do Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów (na jego czele stoi wicepremier Mateusz Morawiecki), by na najbliższym posiedzeniu wypracował rekomendacje dla rządu dotyczące polepszenia czystości powietrza w Polsce.

Zakłamać, zniszczyć, obrzucić błotem

annadabrowskaAnna Dąbrowska*

Czy naprawdę już jest tak, że można, bez wywołania najmniejszego nawet zdziwienia Polaków, kłamać, kraść, gardzić narodem i ojczyzną? Czy pozwoliliśmy na taki stopień zakłamania rzeczywistości, że nie zauważamy odwracania pojęć?

Od wielu dziesięcioleci jesteśmy oszukiwani, ale skala oszustw popełnionych w „imię obrony demokracji” przerasta wszystko, co wcześniej miało miejsce. Wypróbowani przy okazji najbardziej obrzydliwego kłamstwa lat ostatnich, publicznie wypowiedzianego z sejmowej trybuny ustami ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz pokazało, że można nas już „kiwać” na wszystkie strony. Minister „poszła” w premierowanie a sondaże pokazały, że Polacy mają już dość… tematyki smoleńskiej.

Podobnie w sprawie, w której niedawno zapadł wyrok: podsłuchów w znanych restauracjach. Wypowiadane przy ośmiorniczkach teksty o państwie „istniejącym teoretycznie”, albo złodziejach, czy idiotach pracujących za 6 tysięcy, nie wywróciły polskiej sceny politycznej. Wypowiadający te i inne, haniebne słowa dziś są w Brukseli, USA, Sejmie RP lub kontynuują karierę w sąsiedzkim kraju.

We wszystkich tych sprawach decydującą rolę odegrały media. Zadbały, żeby naród zapewnić: „nic się nie stało Polacy!”.

d4Dzisiejsze przykłady degeneracji klasy politycznej (fot. YouTube), która rzucając hasła obrony demokracji, uruchomiła najgorsze emocje swoich sympatyków, pozwalała na szarpaniny i obrzucanie wulgarnymi wyzwiskami przeciwników politycznych, docierają do milionów Polaków. I nic. Nawet, budzące powszechną dezaprobatę szperanie w cudzych rzeczach, wytłumaczone zwykłą ciekawością, okazuje się być tolerowanym. Wszak najważniejsza walka o demokrację.

Prawda, uczciwość, lojalność, służba narodowi. To pojęcia, które dziś już, wydaje się, z niczym się nie kojarzą. Jeśli nawet, to na pewno nie z polityką. Przecież podczas kampanii wyborczej jedynie słusznej partii, przepracowano i to: „Z dala od polityki! Budujmy – tu należało wybrać w zależności od potrzeb – szkoły, mosty, drogi, domy„.

Społeczeństwo oswojone już z tym, że polityka jest brudna a politycy to „oni”, znaczy „złodzieje i nieroby”. Tak kształtowano ich opinię, wyuczono jedynych, prawidłowych odruchów. Zaprzyjaźnione media nie ustawały w wysiłkach, by wmówić Polakom, że politykę muszą zostawić fachowcom, którzy bez entuzjazmu, ale z poczucia obowiązku, podejmą za nich ten brudny „trud”. To, plus nieustanne przewartościowywanie, czyli wmawianie, że „czarne jest białe” znieczuliło sumienia na tyle, że już: nie dziwi już nic.

Czy faktycznie, my Polacy zatraciliśmy instynkt samozachowawczy? Czy dla świętego spokoju zgodzimy się na każdą niegodziwość? A godność, honor, duma narodowa? Przecież niemal w każdej rodzinie był ktoś, kto za te wartości, za wolną Polskę walczył, nawet ginął.

Z tej perspektywy staje się też bardzo czytelny powód ataku, jaki – zwłaszcza w ostatnich tygodniach – przypuścili „obrońcy demokracji” wszelkiej maści, na polskich Biskupów. Wśród nich znaleźli się również publicyści i jeden pułkownik stanu wojennego. Oni wiedzą, że nie dadzą rady, jeśli nie osłabią choćby, autorytetu Kościoła. Wszak tylko on jeden, woła dziś o ludzi sumienia. Wiedzą, że trzeba obrzucić błotem kapłanów, bo tylko oni mówią Polakom o moralności i prowadzą do Pana Boga.

Dopiero po złożeniu tej układanki, widać o co naprawdę chodzi w „sejmowej zadymie”. Nie o KODową demokrację, wolność prasy itp. O Polskę chodzi, o jej odrodzenie, nie tylko ekonomiczne, ale także moralne. Wszak wiadomo od wieków, że tylko taka Polska, ma szansę na wielkość. Komu zależy, by do tego nie dopuścić? Mądremu dość…

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Za: http://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/4454-zaklamac-zniszczyc-obrzucic-blotem

Ostatnia droga śp. Stanisława Kurka – „Partyzanta”

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, przesyłam zdjęcia z ceremonii pogrzebowej gorliwego katolika i żarliwego patrioty śp. Stanisława Kurka – „Partyzanta”. Członka Konfederacji Polski Niepodległej i do ostatnich dni członka Zarządu Głównego i chorążego Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989. Stałego i aktywnego uczestnika Miesięcznic Smoleńskich w Krakowie.

3 stycznia 2017 roku, Cmentarz Batowicki w Krakowie:
https://plus.google.com/u/0/photos/111832975820267415038/albums/6371437598750753921?authkey=CPTOuIrGw973UQ&cfem=1

Normalna zima

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Jak jest zima, to musi być zimno. Takie jest odwieczne prawo natury.

Ten cytat z filmu Stanisława Barei pt. „Miś” przychodzi mi na myśl od kilku dni, kiedy czytam gazety, słucham radia lub oglądam telewizję. Dziennikarze rysują apokaliptyczną wizję zasypanego śniegiem i skutego mrozem kraju. Z drżeniem w głosie przestrzegają, że temperatura może wkrótce spaść nawet poniżej -10 stopni Celsjusza, spadnie też kilkanaście centymetrów śniegu i mocno powieje.

Mamy styczeń, czyli tradycyjnie najzimniejszy miesiąc w naszej strefie klimatycznej. Czymś zupełnie naturalnym jest więc to, że przez parę dni trzyma ostry mróz, a Polska bieleje, co ma zresztą swoje uroki i pozwala wreszcie wyciągnąć z szaf kożuchy, grube swetry oraz ciepłe buty.

Obecnego ataku zimy nie da się porównać do sytuacji, jakie przeżywaliśmy w naszym kraju wielokrotnie w minionych latach, by wspomnieć choćby przełom roku 1978 i 1979. Ot, trochę pomrozi, nieco posypie i przez kilkanaście dni będzie jak w pięknej piosence: „na całej połaci śnieg”.

Nie ma żadnych powodów do obaw, nie grozi nam zimowa apokalipsa, Polska nie zostanie sparaliżowana, chociaż na pewno trzeba liczyć się z problemami drogowymi, mogą też odmawiać posłuszeństwa niektóre urządzenia elektroniczne. Nie zważając na całkiem naturalne o tej porze roku zjawiska warto więc zanucić przedwojenny przebój Andrzeja Własta, rozsławiony przez Ewę Demarczyk w latach, kiedy mieliśmy prawdziwe zimy:
Puchowy śniegu tren
W krąg roztoczył lśnień czary,
Dźwięczą sanek janczary,
Miasto spowił już sen.

W co i dla kogo gra płk Mazguła?

annadabrowskaAnna Dąbrowska*

Kto najwięcej skorzysta na fakturach Kijowskiego? Wolno obstawiać. Na pewno ma na to ochotę towarzystwo skupione wokół płk. Adama Mazguły, który przecież świeżo zapowiedział, że ma zamiar stworzyć stowarzyszenie walczące o „honor i Konstytucję”.

Na wieść o tym, że pan Kijowski wypłacił sobie z funduszy KOD-u niebagatelną kwotę 90 tys. zł. pan pułkownik powiedział: – Nie wolno teraz się poddać! Niezależnie od tego, ile jest prawdy w informacjach, które nas porażają. Są wybory, czas refleksji stowarzyszeniowych. To będzie miejsce i czas na wyjaśnienia i rozliczenia.

d3Pan płk. Mazguła (fot. YouTube), podobnie, jak w przypadku stanu wojennego, wprowadzonego w Polsce przez reżim gen. Jaruzelskiego – udaje, że nie wie, jak jest, mimo tego, że pan Kijowski sam przyznał, iż popełnił „niezręczność” zarabiając na „obronie demokracji”. Piewca komuny pisze dalej na swoim profilu FB-owym: – Stało się! KOD został zaatakowany przez większość mediów w sposób bezwzględny i bez prawa do obrony. Mateusz Kijowski podobno wykorzystał naszą pracę społeczna, aby otrzymać wynagrodzenie. Wiem, widzę i słyszę oburzenie i okrzyki zdumionych.

Ciekawe, czy pan pułkownik sam wpadł na pomysł roli obrońcy Kijowskiego, czy tylko realizuje dawno już napisany scenariusz? Czyjego jest on autorstwa? Według słynnej, rzymskiej zasady prawnej: Is fecit, cui prodest, co znaczy: ten uczynił, czyja korzyść. Trzeba nam więc czekać i obserwować, czy ktoś sprytnie zastąpi lidera KOD, czy cały ruch pochłonie jakaś inna organizacja?

Najzabawniejszy w całym tym wpisie, jest apel płk. Mazguły: – Bądźmy zwycięzcami! Bądźmy z Mateuszem we wspólnej walce o idee, dla których jesteśmy razem – jak mawiał mój sąsiad z warmińskiej wsi: „pęc” można ze śmiechu! Idea dla której są razem – znaczy te 90 tysiaków to do podziału jest? (za: wiadomości.onet.pl).

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Za: http://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/4464-w-co-i-dla-kogo-gra-plk-mazgula

PiS. Polityka i socjologia w 140 znakach (CII)

miroslawborutapisMirosław Boruta

Szczęśliwego Nowego Roku, Happy New Year, Próspero Año Nuevo, Felice Anno Nuovo, Bonne année, Laimingų Naujųjų Metų, Boldog uj evet… 2017.

Premier Beata Szydło: Co nasi krytycy robili z pieniędzmi z budżetu państwa przez 8 lat? Czyich interesów bronicie? http://wpolityce.pl/polityka/321322-premier-szydlo-oglasza-decyzje-rzadu-ulatwimy-sciaganie-alimentow-i-utrudnimy-uchylanie-sie-przed-tym-obowiazkiem-co-na-to-kijowski

Kurier Wileński to nasz bezcenny skarb narodowy, jedyny polski dziennik poza granicami kraju. Warto o tym pamiętać: http://wpolityce.pl/polityka/320968-wydawca-kuriera-wilenskiego-litwini-zrozumieli-ze-polska-nie-jest-dla-nich-wrogiem-ale-przyjacielem-nasz-wywiad

26 XII 1820 roku Adam Mickiewicz: Pryskają nieczułe lody / I przesądy, światło ćmiące… / Witaj jutrzenko swobody / Zbawienia za tobą słońce!

Dobra zmiana ’2017

Antoni Gazda

1 stycznia 2017 roku

To będzie Dobry Rok,
a w każdym razie lepszy,
jeśli nie spieprzę tego,
co żem w poprzednim spieprzył :-)

snr2017Lecz, żeby się zrobiło
w całej Ojczyźnie lepiej,
z pomocą owej fraszki
zacznij ulepszać siebie.

Przyjmuj więc Boskie plany
jako zamysły własne,
i Jego horyzonty,
gdy własne są przyciasne.

Tego Ci z serca życzę,
i przez wyrachowanie,
bo dla jednego Antka,
zbyt wielkie to zadanie.

(il. pixabay.com/pl)