Przeskocz do treści

Radio Maryja

Michał Wójcik, minister w kancelarii premiera ds. obywatelskich i tożsamości europejskiej, w sobotnich „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam mówił o tzw. mechanizmie praworządności. „To jest otwarcie furtki do tego, żeby brukselscy biurokraci mieszali nam w polskim porządku prawnym. Teoretycznie mowa jest o defraudacji środków unijnych, ale praktycznie chodzi m.in. o funkcjonowanie takich systemów jak wymiar sprawiedliwości. Czy to otwiera furtkę na możliwość wdrożenia chociażby ideologii LGBT? Tak” – zwracał uwagę polityk.

Przy uchwalaniu unijnego budżetu Komisji Europejskiej udało się przeforsować mechanizm łączący wypłatę środków z tzw. praworządnością. Premier Mateusz Morawiecki przekonywał, że wystarczającą ochroną przed odbieraniem Polsce unijnych pieniędzy są konkluzje Rady Europejskiej. Z kolei pod koniec grudnia Vera Jourova, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. wartości i przejrzystości, oznajmiła, że chce „zająć się” Węgrami i Polską w kontekście nowego mechanizmu praworządności.

– Jak może urzędnik brukselski coś podobnego powiedzieć? To jest skandaliczna wypowiedź. Nie ma żadnej bezstronności. (…) Nam się zarzuca, że w Polsce jest upolityczniony system nominacji sędziowskich. To jest całkowita nieprawda. Upolityczniony jest chociażby w Czechach, gdzie prezesi sądów okręgowych przedstawiają kandydatów, a tych do nominacji przedstawia minister sprawiedliwości – polityk. W Polsce czegoś takiego nie ma. Ale pani Jourova potrafi bezczelnie mówić, że trzeba to sprawdzić, bo to nie jest zgodne z unijnymi standardami, natomiast zapomina, z jakiego kraju pochodzi – zwracał uwagę Michał Wójcik.

– My godziliśmy się na to, żeby być w Unii Europejskiej, ale żeby grać na określonych zasadach. Jakie są zasady? Są zapisane w traktatach. Jeżeli mowa jest o mechanizmie łączenia praworządności z otrzymywaniem środków unijnych, to proszę mi wskazać konkretny przepis, który mówi o tym, że godziliśmy się na to, żeby taki mechanizm był wprowadzony. Który przepis określa uprawnienia Komisji Europejskiej do tego, żeby inicjowała proces sprawdzenia, czy jesteśmy krajem praworządnym, a w związku z tym odebrania nam możliwości korzystania z należnych środków unijnych? Nie ma takiego przepisu – zaznaczył.

Gość „Rozmów niedokończonych” podał przykład Holandii, która również zarzuca Polsce niepraworządność, jednocześnie mając problemy z jej przestrzeganiem.

– Jak to jest, że do podobno niepraworządnego kraju z innych krajów uciekają małżeństwa z dziećmi? Przykład małżeństwa rosyjsko-australijskiego, które z ośmioletnim dzieckiem uciekło z Holandii, która jest uważana za kraj praworządny – w raportach Komisji Europejskiej jest uważany za kraj, gdzie są wysokie standardy. Ludzie uciekają do kraju niepraworządnego, czyli uciekają do Polski. To jest bardzo ciekawa historia, bo ona pociągnęła za sobą daleko idące działania. Władze holenderskie wystąpiły z Europejskim nakazem aresztowania (ENA) tych ludzi. (…) Polska zdecydowała, żeby nie realizować ENA. Dlaczego? Sędzia uznał w uzasadnieniu, że grozi tym ludziom niebezpieczeństwo na terytorium Holandii – opowiedział polityk.

Michał Wójcik podkreślił, że Polska jest krajem praworządnym, czego – jego zdaniem – nie powinno się w ogóle kwestionować.

– Jesteśmy krajem praworządnym – co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Natomiast próbowano i próbuje się ciągle zrobić z Polski kraj niepraworządny, przytaczając różnego rodzaju argumentację. (…) To że opozycja, ustami takich osób, jak chociażby przewodniczący (Borys – przyp. red.) Budka, mówi o neo-KRS, o sędziach dublerach, to jest tak naprawdę podcinanie gałęzi, na której się siedzi. To jest tak naprawdę próba przedstawienia naszym obywatelom, jakoby żyli w kraju, gdzie łamane są przepisy prawa – akcentował minister w kancelarii premiera ds. obywatelskich i tożsamości europejskiej.

Parlament Europejski pod koniec zeszłego roku przyjął rezolucję, w której potępił orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego RP o niezgodności tzw. przesłanki eugenicznej z ustawą zasadniczą. Polityk wskazał w tym temacie na relację pomiędzy prawem krajowym a prawem wspólnotowym.

– W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjmuje się, że prawo wspólnotowe jest prawem nadrzędnym nad każdym prawem krajowym, nad porządkiem prawnym danego kraju, włączając także konstytucję. Ale przecież my mamy swoją konstytucję, która jest kręgosłupem naszych praw, obowiązków, wolności i swobód. W tejże konstytucji, niezależnie od tego, jak byśmy ją oceniali, jest chociażby przepis, który mówi o tym, że ona ma moc najwyższą. Najważniejsze prawo to konstytucja polska przyjęta przez polski parlament. Uważamy i stoimy przy stanowisku, że polska konstytucja jest ponad prawem wspólnotowym – oznajmił minister.

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, zapowiedział, że wystąpi do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z polską konstytucją rozporządzenia dotyczącego stosowania tzw. mechanizmu praworządności.

Zdaniem Michała Wójcika, tzw. mechanizm praworządności daje unijnym instytucjom prawo do tego, żeby wpływać na porządek prawny danego kraju członkowskiego.

– To jest bardzo niebezpieczne. To jest otwarcie furtki do tego, żeby brukselscy biurokraci mieszali nam w polskim porządku prawnym. Teoretycznie mowa jest o defraudacji środków unijnych, ale praktycznie chodzi m.in. o funkcjonowanie takich systemów jak wymiar sprawiedliwości – czy jest niezależny, czy sędziowie są niezawiśli, jak działa polska prokuratura, jak działa polska policja. Każdy, kto zna to rozporządzenie, doskonale wie o tym, że daje ono możliwość grzebania w naszym porządku prawnym – zauważył gość TV Trwam.

– Czy to otwiera furtkę na możliwość wdrożenia chociażby ideologii LGBT? Tak. Mowa jest o prawach człowieka, które są rozumiane inaczej w niektórych krajach europejskich, a zupełnie inaczej w Polsce. (…) Ktoś może przyjąć, że to jest prawo człowieka, by móc zawierać jednopłciowe związki małżeńskie; żeby te związki mogły adoptować dzieci. Tak jest w wielu krajach Unii Europejskiej – kontynuował.

Tekst i zdjęcie za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-m-wojcik-o-tzw-mechanizmie-praworzadnosci-to-otwarcie-furtki-do-tego-zeby-brukselscy-biurokraci-mieszali-nam-w-polskim-porzadku-prawnym

Mirosław Boruta Krakowski

Z głębokim smutkiem i żalem przyjąłem wieść o śmierci śp. Aleksandry Szemioth, ur. 13 V 1936 roku, córki Mieczysława Szemiotha i Marii Potockiej, założycielki i prezes Krakowskiego Oddziału Związku Sybiraków.

Od 1940 roku (wraz z Mamą i siostrami - Zofią, Marią i Ludwiką) doświadczyła losu tysięcy Polaków wygnanych przez Rosjan do Kazachstanu i na Syberię. Przez wiele lat dokumentowała i upowszechniała wiedzę na te tematy zarówno piórem, jak i swoją obecnością podczas uroczystości i spotkań. Możemy dzisiaj przypomnieć jedno z nich, gdy 20 lutego 2014 roku była gościem Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie:
https://www.krakowniezalezny.pl/zeslania-polakow-na-syberie-spotkanie-w-krakowskim-klubie-gazety-polskiej-w-nowej-hucie

Wieczne odpoczywanie, racz Jej dać Panie...

W wyniku przeniesienia Szpitala Uniwersyteckiego i przejęcia kompleksu nieruchomości na Wesołej przez miasto, los pokarmelickiego kościoła stał się niepewny. Z kościołem jest w sposób trwały związana duża grupa wiernych Tradycji Łacińskiej licząca ok. 1000 osób.

Mimo to, w najnowszym projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dokonano szokującej i bezpodstawnej zmiany, eliminując zapis o przeznaczeniu budynku kościoła na cele kultu religijnego! Dodatkowo, za desakralizacją świątyni opowiadają się lewicowi aktywiści z tzw. „Kolektywu Wesoła”. Nie możemy dopuścić do bezprecedensowej sytuacji, jaką byłoby przekształcenie czynnego kościoła w salę konferencyjną lub lokal gastronomiczny (!) i pozbawienie dużej grupy wiernych miejsca modlitwy!

Zobaczcie Państwo jak możecie pomóc: http://npnmp.org

Pytania lub propozycje można kierować na adres: kosciol.wesola@gmail.com

Jak podaje Wikipedia: Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny (dzisiaj bardziej znany pod wezwaniem Świętego Łazarza od nazwy szpitala) to zabytkowy kościół rzymskokatolicki, szpitalny, przy ulicy Kopernika 19 w Krakowie. W 1634 r. biskup sufragan krakowski Tomasz Oborski poświęcił kamień węgielny pod budowę nowego kościoła dla zakonu karmelitów bosych. Budowa jednak trwała latami, przerwana przez wojnę ze Szwecją, została ostatecznie ukończona w 1683 r., wtedy też uroczystej konsekracji nowej świątyni dokonał biskup sufragan krakowski Mikołaj Oborski. Kościół zniszczony został w czasie konfederacji barskiej w 1772 r., odbudowali go w latach 1780-1782 karmelici, którzy opuścili zabudowania klasztorne wraz z kościołem przekazując je siostrom szarytkom w 1787 r. W tym czasie przybyło kościołowi nowe wezwanie Świętego Łazarza od patrona szpitala prowadzonego przez siostry szarytki w dawnym klasztorze, obecnie od 1863 kościołem opiekują się księża misjonarze, a w dawnym klasztorze mieści się jeden z oddziałów szpitala uniwersyteckiego.

Kościół jest budowlą barokową, nawiązuje do rzymskiej fasady kościoła karmelitańskiego Santa Maria della Scala. Fasadę wieńczy trójkątny szczyt z rzeźbą N. M. Panny pośrodku oraz z figurami św. Teresy z Ávili i św. Jana od Krzyża w narożnikach. Od strony prezbiterium przylegają dwie wieże których budowę ukończono w 1680 r., zakończone hełmami projektu Karola Zaremby z 1885 r. Świątynia jednonawowa z kaplicami bocznymi otwierającymi się do nawy głównej wysokimi arkadami. Ołtarz główny, dwuplanowy, perspektywiczny poświęcony jest Niepokalanie Poczętej Maryi. Ołtarze barokowe, portale i balustrady wykonano w latach 1685-1688 z czarnego marmuru dębnickiego – jest to najbogatszy w Krakowie zespół dzieł wykonanych z tego materiału, a jednolite wyposażenie wnętrza również należy do rzadkości.

Radio Maryja

Ostatecznie pan premier Mateusz Morawiecki przekonał naszych współkoalicjantów, że konkluzje Rady Europejskiej, czyli organu złożonego z przywódców poszczególnych państw, gwarantują nam bezpieczeństwo. My tego tak nie oceniamy, ponieważ konkluzje – które dobrze, że zostały wynegocjowane i cieszymy się z tego – są tylko i wyłącznie deklaracją o charakterze politycznym. Rozporządzenie jest twardym oraz obowiązującym prawem – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, Prokurator Generalny, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Minister Zbigniew Ziobro na antenie Radia Maryja odniósł się do tzw. praworządności w mechanizmach Unii Europejskiej. Zapowiedział, ze wystąpi do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z polską konstytucją rozporządzenia Komisji Europejskiej dotyczącego stosowania właśnie takiego mechanizmu.

– Eurokraci i niemiecka prezydencja walczyli o wprowadzenie twardego prawa, które sytuowali jako rozwiązanie mające służyć ochronie praworządności. Ironia losu sprawia w rzeczywistości, iż te rozwiązania w brutalny sposób łamią praworządność i traktaty europejskie. Traktaty określają zasady, na które umówiły się państwa. Mają one każdemu z nich gwarantować poczucie bezpieczeństwa, że reguły, które zostały określone, będą przestrzegane. W ten sposób struktura międzynarodowa, jaką jest Unia Europejska, będzie gwarantowała bezpieczeństwo oraz dbała o podstawowe interesy krajów członkowskich i ich obywateli. Tymczasem zaproponowana konstrukcja tzw. warunkowości, która jest powiązana z tzw. praworządnością, łamie traktaty – mówił gość Radia Maryja.

Mechanizm tzw. praworządności będzie mógł być wykorzystywany jako środek do ingerowania we wszystkie sprawy wewnętrzne naszej ojczyzny.

– Jest to bardzo groźny mechanizm, bo będą w ten sposób uzurpować sobie prawo do ingerowania w sprawy związane z polską kulturą, edukacją, mediów, rodzinnych, działania wymiaru sprawiedliwości i wszystkich organów państwa. Definicje zawarte w tym dokumencie są bardzo szerokie. Pozwalają one w zasadzie na ich dowolne poszerzanie, że wszelkie akty władzy, działania organów państwa mogą być poddane kontroli pod kątem zgodności z wartościami unijnymi. To oni decydują, co to są za wartości i jak je rozumieją – stwierdził Prokurator Generalny.

Tak zwana praworządność stała się kością niezgody w obozie Zjednoczonej Prawicy.

– Doszło do podziału. Z jednej strony Jarosław Gowin ze swoją partią oraz Prawo i Sprawiedliwość. Z drugiej strony Solidarna Polska. Ostatecznie pan premier Mateusz Morawiecki przekonał naszych współkoalicjantów, że konkluzje Rady Europejskiej, czyli organu złożonego z przywódców poszczególnych państw, gwarantują nam bezpieczeństwo. My tego tak nie oceniamy, ponieważ konkluzje – które dobrze, że zostały wynegocjowane i cieszymy się z tego – są tylko i wyłącznie deklaracją o charakterze politycznym. Rozporządzenie jest twardym oraz obowiązującym prawem. Wiemy, jaka jest wiarygodność politycznych deklaracji Unii Europejskiej, bo premier sam się o tym przekonał, kiedy na Radzie Unii Europejskiej w lipcu dostał zapewnienie, że nie będzie bezpośredniego powiązania między mechanizmem tzw. praworządności a środkami budżetowymi – oznajmił gość „Aktualności dnia”.

Prokurator Generalny skomentował słowa wiceszefowej Komisji Europejskiej w sprawie „zajęcia się” Polską i Węgrami na początku bieżącego roku. Zbigniew Ziobro wypowiedział się również na temat następującej federalizacji Unii Europejskiej.

– UE zapowiada, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda wypowiedź w tej sprawie w ciągu maksymalnie kilkunastu miesięcy. Komisja Europejska będzie następnie chciała w bezwzględny sposób wobec Polski i Węgier z tego korzystać (…). Dzisiaj mamy do czynienia z zamysłem elit lewicowo-liberalnych Unii Europejskiej, aby docelowo stworzyć nowe państwo, w które przekształciłaby się Unia Europejska. To oznacza konieczność eliminacji państw narodowych z ich dotychczasowego kształtu. Aby tak się stało, trzeba stworzyć nowy naród europejski. Najpierw musi być wspólnota wartości, która wymaga z kolei jej wymuszenia poprzez stosowanie sankcji według standardu gender, LGBT, który jest narzucany. Musimy to wszystko widzieć w wymiarze historycznych zamiarów tych, którzy po to zmieniają UE, aby zlikwidować państwa narodowe – podsumował minister sprawiedliwości.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem ministra Zbigniewa Ziobry można odsłuchać tutaj: https://www.radiomaryja.pl/multimedia/ke-zajmie-sie-polska-i-wegrami-w-kwestiach-zwiazanych-z-tzw-praworzadnoscia-sprzecznosc-rozporzadzenia-ke-z-konstytucja-rp

Tekst i zdjęcie za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-min-z-ziobro-premier-m-morawiecki-przekonal-naszych-wspolkoalicjantow-ze-konkluzje-rady-europejskiej-ws-praworzadnosci-gwarantuja-nam-bezpieczenstwo-my-tego-tak-nie-oceniamy-rozp

Radio Maryja

Z szacunku do naszych przodków, którzy oddawali krew za to, żeby Polska była państwem suwerennym, podmiotowym i niepodległym, nie możemy zgodzić się na to, aby takimi metodami rozmywać polskie państwo, w którym Polacy nie będą mieli zaraz siły do samostanowienia. Albo chcemy być kolonią, albo dumnym państwem. Namawiam do tego, żebyśmy nie mieli żadnych kompleksów – powiedział europoseł Patryk Jaki w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Europoseł Patryk Jaki odniósł się do federalizacji Unii Europejskiej.

– Jesteśmy w tej chwili na etapie, który nie jest dobrze zdefiniowany w percepcji społecznej. On bardzo przyśpiesza. To etap, w którym metodą faktów dokonanych tworzona jest struktura przyszłego państwa europejskiego, Stanów Zjednoczonych Europy. Krokiem milowym w owej koncepcji jest rozporządzenie, które łączy wydatkowanie pieniędzy z kryteriami ideologicznymi. To jest zmiana ustrojowa, która idzie dużo dalej niż ta zawarta w traktacie z Lizbony, który był krytykowany za odbieranie kompetencji państw członkowskich, tworzenie przedstawicieli UE, którzy odpowiadają reprezentacji państwa np. specjalnego ministra do spraw zagranicznych Unii Europejskiej czy przewodniczącego Rady Europejskiej, który ma reprezentować państwo europejskie na zewnątrz – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Niebezpieczeństwem dla Polski jest powiązanie budżetu unijnego z tzw. praworządnością.

– Rozporządzenie łączące budżet z praworządnością jest dokumentem, który pozwala zablokować wypłatę środków, które należą się Polsce, jeżeli zostanie źle oceniona polityka kulturalna państwa, tożsamościowa czy polityka w zakresie prawa rodzinnego, wymiaru sprawiedliwości, czyli wszystkich elementów, które są przypisane do wyłącznej kompetencji państwa członkowskiego. Nic do tego europejskim instytucjom. W prawie wtórnym zmieniono metodą faktów dokonanych zasady traktatowe. Zauważyli to nawet prawnicy Unii Europejskiej. W tej chwili będzie tak, że Polacy będą mogli wybrać sobie rząd, natomiast urzędnicy europejscy będą mogli uznać, że mają inny punkt widzenia i zaczną wymuszać na Polsce różne rzeczy poprzez blokowanie środków – mówił polityk.

Europoseł Solidarnej Polski podkreślił, że Polacy powinni pozbyć się wszelkich kompleksów na tle innych narodowości.

– Z szacunku do naszych przodków, którzy oddawali krew za to, żeby Polska była państwem suwerennym, podmiotowym i niepodległym, nie możemy zgodzić się na to, aby rozmywać polskie państwo, w którym Polacy nie będą mieli zaraz siły do samostanowienia. Albo chcemy być kolonią, albo dumnym państwem. Namawiam do tego, żebyśmy nie mieli żadnych kompleksów. Jak Polska była silna, to potrafiła zmieniać świat i wyznaczać trendy. Dzisiaj wiele osób zadowala się rolą kserokopiarki tego, co wymyślą unijni urzędnicy. Mamy swoje zasady, których powinniśmy bronić – podsumował Patryk Jaki.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem Patryka Jakiego można odsłuchać tutaj: https://www.radiomaryja.pl/multimedia/w-jakim-kierunku-zmierza-unia-europejska

Tekst i zdjęcie za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-p-jaki-o-postepujacej-federalizacji-ue-albo-chcemy-byc-kolonia-albo-dumnym-panstwem

Radio Maryja

Narodowy Fundusz Zdrowia rozpoczął kontrolę na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Po tym jak bez kolejki zaszczepiono tam grupę celebrytów. Sprawę bada też sama uczelnia, która ustaliła liczne nieprawidłowości. Docierają do nas nowe informacje. Wśród zaczepionych ma być m.in. założyciel stacji TVN Mariusz Walter a o szczepieniach miał wiedzieć rektor WUM-u.

Grupa osób, które zaszczepiły się poza kolejnością wciąż rośnie. Jako pierwsi przyznali się do tego Leszek Miller i Krystyna Janda. Teraz swoje szczepienie potwierdził dyrektor programowy TVN - Edward Miszczak. Portal wpolityce.pl dotarł do informacji, że wśród zaszczepionych jest założyciel stacji Mariusz Walter...

Celebryci przekonywali, że ich szczepienie miały być elementem akcji promocyjnej. Według rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, profesora Zbigniewa Gacionga celebryci szczepieni byli z dodatkowej puli.

Okazało się to nieprawdą. Wykorzystano szczepionki dla medyków ratujących życie osób zakażonych. Odpowiada prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski: "Nie ma mowy w ogóle o żadnych dodatkowych, ekstra, poza przewidzianą pulę dostawach. Coś takiego w ogóle nie istnieje"... Celebryci byli szczepieni na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i według relacji studentów uczelni wchodzili w kolejkę przed czekających medyków. Witał się z nimi rektor WUM-u...

Solidarna Polska chce, by sprawą zajęła się prokuratura, o czym poinformował wiceminister sprawiedliwości - Michał Woś.

"Elity celebryckie szorują po dnie. Cwaniactwo i kolesiostwo. Na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym 10 tys. osób zapisanych, a oni wpychają kolesi w kolejkę. To nie temat tylko na kontrolę, ale na śledztwo. Zgłaszamy z Janem Kanthakiem rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, za te Jandy, za Millera do prokuratury".

Ważne jest, aby sprawę zbadać i postawić oskarżenia mówi socjolog, doktor Mirosław Boruta Krakowski: "To nie jest bulwersujące, to jest bardzo bulwersujące. Ponieważ mamy wyraźnie określone zasady, szczepimy przede wszystkim lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych"... Jutro w Sejmie zbierze się Komisja Zdrowia, która zajmie się nieprawidłowościami w przeprowadzaniu szczepień.

Fragmenty tekstu i zrzuty ekranowe za: https://tv-trwam.pl/local-vods/vod.59338

W sprawie ustaleń szczytu UE będziemy głosować zgodnie z własnym sumieniem i nie poprzemy ich - zapowiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” minister sprawiedliwości, szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Dodał, że nie wie, czy w głosowaniu w Sejmie będzie dyscyplina partyjna, ale Solidarna Polska stanowiska nie zmieni.

Solidarna Polska pozostała w Zjednoczonej Prawicy. „Postąpiliśmy tak w imię odpowiedzialności”

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny, szef Solidarnej Polski, pytany był, co przesądziło o tym, że Solidarna Polska została w koalicji Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśnił, że nie była to decyzja łatwa. Jednak postąpiliśmy tak w imię odpowiedzialności. Skutkiem opuszczenia koalicji przez Solidarną Polskę byłby zapewne upadek rządu i przedterminowe wybory. Taka decyzja stworzyłaby zatem realną możliwość dojścia do władzy totalnej opozycji, czyli tych, dla których polska suwerenność i niepodległość tak naprawdę niewiele znaczą. (…) Ważąc konsekwencje, uznaliśmy, że zostaniemy w koalicji mimo fundamentalnej różnicy w sprawie ustaleń szczytu UE. Będziemy głosować w Sejmie zgodnie z własnym sumieniem i nie poprzemy tych ustaleń — powiedział Zbigniew Ziobro.

„Solidarna Polska stanowiska nie zmieni”

Gazeta przypomniała, że wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki zapowiada, że będzie dyscyplina przy głosowaniu nad ustaleniami szczytu UE i zapytała, co to oznacza dla koalicji. Czy będzie dyscyplina - nie wiem. Ale wiem, że Solidarna Polska stanowiska nie zmieni — zapowiedział Zbigniew Ziobro. Odniósł się także do pytania o zarzuty formułowane także ze strony współkoalicjantów, że to wyłącznie gra polityczna ze strony Solidarnej Polski.

To nieprawda. Chodzi o stosunek do sprawy o podstawowym znaczeniu dla przyszłości państwa. Sprowadzanie jej do politycznej rozgrywki świadczy o tym, że niektórzy nie potrafią lub nie chcą zrozumieć, o co toczy się gra i jaka jest stawka. Popatrzmy na to szerzej. Jesteśmy w środku procesu, w którym biurokratom brukselskim czy Berlinowi nie chodzi w najmniejszym stopniu o praworządność. Ich planem jest powolna likwidacja państw suwerennych i budowa państwa federacyjnego. W tej rozgrywce obecnie uczestniczymy, a nie w sporze o praworządność. Rozporządzenie warunkujące wypłatę środków unijnych jest elementem tej gry (…) — powiedział szef Solidarnej Polski.

Sondażowe poparcie dla Solidarnej Polski - ponad progiem?

Skomentował także najnowsze wyniki sondażu Indicatora dla „Rzeczpospolitej”, które dają Solidarnej Polsce 5,4 proc. poparcia, co wskazuje na możliwość samodzielnego wejścia do Sejmu. Cieszę się, że Polacy doceniają naszą pracę i konsekwencję w obronie wartości, którym służymy. Na pierwszym miejscu zawsze stawiamy obronę suwerenności państwa polskiego. Zdecydowanie sprzeciwiamy się ideologii zagrażającej polskiej rodzinie, kulturze narodowej, tradycji chrześcijańskiej. Przed nami wielkie wyzwania związane z dokończeniem reformy państwa, jego instytucji oraz rynku medialnego. Od kilku tygodni są już gotowe projekty reformy sądownictwa przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Czekamy na spotkanie koalicyjne, które pozwoli podjąć decyzje o ich uruchomieniu. A wracając do sondażu, pamiętajmy, że do wyborów jeszcze daleko, a Solidarna Polska - wbrew życzeniom opozycji - nigdzie z koalicji Zjednoczonej Prawicy się nie wybiera — powiedział Zbigniew Ziobro.

Tekst za: https://wpolityce.pl/polityka/533295-zbigniew-ziobro-solidarna-polska-stanowiska-nie-zmieni

Mirosław Boruta Krakowski

Ponieważ życie człowieka od 70 tysięcy lat składa się z dwóch głównych komponentów: biologicznego i kulturowego, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy to symbioza, konkurencja czy „małżeństwo z rozsądku”? Oczywiście, łamy portalu to nie miejsce na książkę, ale podstawy są przecież te same, a małe streszczenie tematu będzie dzisiaj jak znalazł.

Praczłowiek, jako istota jedynie biologiczna uwierzył w Boga – został przez Boga stworzony, zyskał kulturę (wiarę, naukę, prawo, obyczaje) i został Człowiekiem (człowiekiem dwoistym jak pisał Emil Durkheim). Ten styk, to połączenie, występuje dzisiaj w wielu obszarach społecznych, ożywionych dyskusji. Zarówno jeśli chodzi o początki życia człowieka, jego ekonomiczną egzystencję (dobrobyt materialny), wartości i wzory życiowe - choćby wizję przyszłości świata… Demografię, europeizację, globalizację czy klimat.

Ale do rzeczy! Wirus ideologiczny nigdy nie był oderwany od wirusa biologicznego. Komuniści, faszyści czy naziści (najczęściej Rosjanie czy Niemcy) mordowali bogaczy, Polaków czy Żydów nie tylko ze względu na swoje ułomne, antyludzkie, a więc bezbożne ideologie. Zabijali, by pozbawić innych przyszłości, chcieli ich biologicznie wyniszczać, by nie mogli mieć dzieci, potomstwa.

Współczesny wirus biologiczny też ma ideologiczne zabarwienie choć dylemat jest tu nieco inny. Chcesz żyć, chcesz mieć rodzinę, chcesz mieć dzieci i wnuki - zaszczep się, uchroń zdrowie swoje i najbliższych, zwiększ swoje i ich szanse na przeżycie. Nauka już po raz kolejny nie pozostawiła złudzeń. Fides et ratio 😉 By rozum nie popadł w pychę, a wiara nie przekształciła się w irracjonalizm.

I jeszcze linka: https://www.gov.pl/web/szczepimysie

Mirosław Boruta Krakowski

Jak podaje powstały w Polsce w 1999 roku Gemius, obecnie międzynarodowa firma badawczo-technologiczna działająca na rynkach Europy, Afryki i Azji, liczba internautów w Polsce w grudniu 2019 roku wyniosła ogółem 27,7 mln, z czego na komputerach osobistych i laptopach (komputery osobiste używane w domu oraz w pracy) – 22,9 mln, a na urządzeniach mobilnych (smartfony i tablety) 23,4 mln. Natomiast lista największych portali internetowych wygląda tak:

I tutaj warto zapytać, ile z tych źródeł informacji, a jednocześie ogromnego wpływu społecznego, ma polskie fundamenty, polskość szerzy i wzmacnia. Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi, byłaby bardzo pesymistyczna. Pora coś z tym zrobić 😉

Za: https://interaktywnie.com/biznes/newsy/raporty-i-badania/-ranking-badanie-259642

Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy życzy swoim Członkom i Sympatykom - by Nowy Rok przyniósł wszystkim zdrowie i powrót do spokojnego, bezpiecznego codziennego życia.

W 2021 Roku - ROKU KARDYNAŁA STEFANA WYSZYŃSKIEGO - powróćmy do Jego wskazań, głębi mądrości w wierze i miłości Ojczyzny.

Zarząd Główny KSD

Biuro Komunikacji i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało przepisy, które skutecznie realizują konstytucyjne prawo do wolności słowa i służą ochronie przed fałszywymi informacjami w internecie. - Użytkownik mediów społecznościowych musi mieć poczucie, że jego prawa są chronione. Nie może być też cenzury wypowiedzi. Wolność słowa i wolność debaty to istota demokracji – podkreślił Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro na dzisiejszej (17 grudnia br.) konferencji prasowej poświęconej nowym rozwiązaniom.

Media społecznościowe powinny być przestrzenią wolności słowa. Jednak coraz więcej osób dostrzega niepożądaną ingerencję w zamieszczane tam treści, często usuwane, choć nie naruszają polskiego prawa. - Nierzadko ofiarami ideologicznych zapędów cenzorskich padają przedstawiciele funkcjonujących w Polsce rozmaitych środowisk, których treści są usuwane bądź też blokowane w internecie – zaznaczył minister Zbigniew Ziobro.

W serwisach internetowych pojawia się też coraz więcej fake newsów, a gdy ktoś chce się przed nimi bronić, nie może dochodzić swoich praw. Stąd konieczność wprowadzenia adekwatnych do zmienionej rzeczywistości procedur. Minister Sprawiedliwości podkreślił konieczność wyważenia w nowych przepisach zarówno swobody debaty publicznej, jak i ochrony dóbr osobistych i praw osób w tej debacie uczestniczących.

- Nadszedł czas, żeby Polska miała regulacje chroniące wolności słowa w internecie, chroniące przed nadużyciami wielkich korporacji internetowych. A z drugiej strony takie, które pozwolą, z pełną kontrolą sądową, zwalczać naruszenia prawa występujące w sieciach społecznościowych – powiedział Sekretarz Stanu Sebastian Kaleta, który nadzoruje w resorcie prace nad ustawą o wolności wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji w internecie.

Wiceminister przedstawił najważniejsze założenia projektu. Zgodnie z propozycją, serwisy społecznościowe nie będą mogły według własnego uznania usuwać wpisów ani blokować kont użytkowników, jeśli treści na nich zamieszczone nie naruszają polskiego prawa. W razie usunięcia treści lub zablokowania konta jego użytkownik będzie miał prawo złożenia skargi do serwisu.

Projekt przewiduje też złożenie do serwisu społecznościowego skargi na publikacje zawierające treści niezgodne z polskim prawem – z żądaniem ich zablokowania.

W obu przypadkach serwis w ciągu 48 godzin będzie musiał rozpatrzyć skargę. Jeśli wyda decyzję odmowną, będzie można zwrócić się do sądu, a ten rozpozna taką skargę w ciągu siedmiu dni. Postępowanie będzie miało całkowicie elektroniczny charakter, a prowadzone będzie przez wyspecjalizowany Sąd Ochrony Wolności Słowa, utworzony w jednym z sądów okręgowych.

Projekt zakłada również wprowadzenie nowego instrumentu - tzw. pozwu ślepego. Ktoś, kogo dobra osobiste zostaną naruszone w internecie przez nieznaną mu osobę, będzie mógł złożyć pozew o ochronę tych dóbr bez wskazania danych pozwanego. Do skutecznego wniesienia do sądu pozwu wystarczy wskazanie adresu URL, pod którym zostały opublikowane obraźliwe treści, daty i godziny publikacji oraz nazwy profilu lub loginu użytkownika. Proponując taki pozew, projekt uwzględnia postulaty zgłaszane m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

Wiceminister Sebastian Kaleta przedstawił też dla porównania przepisy stosowane w innych państwach - głównie w Niemczech i Francji. Tamtejsze rozwiązania kładą nacisk na szybkie usuwanie treści, które uznane zostaną za naruszające prawo danego kraju, a nie na ochronę wolności wypowiedzi. Zatem regulacje te mają charakter przede wszystkim represyjny. Np. w Niemczech portalowi społecznościowemu, który łamie prawo, grozi bardzo wysoka kara finansowa – nawet 50 milionów euro. Ponadto o tym, czy zamieszczone treści łamią prawo, decyduje ostatecznie minister sprawiedliwości.

Także rozwiązania przedstawione w ostatnich dniach przez Komisję Europejską w Digital Service Act skupiają się na usuwaniu niedozwolonych treści. Dlatego Polska chce przyjąć własne przepisy, skutecznie broniące konstytucyjnego prawa do wolności wypowiedzi, by w razie sporu z portalem społecznościowym i jego użytkownikiem to sądy decydowały o ewentualnym złamaniu prawa.

Tekst i zdjęcia za: https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/przelomowa-ustawa-o-ochronie-wolnosci-slowa-w-internecie

Jadwiga Klimkowicz

W poszukiwaniem znanych i mniej znanych pisarzy i poetów, znalazłam się w Cieszynie. Moi kochani Czytelnicy! Przemierzając różne ciekawe miejsca, już dawno, dawno temu (jak w dobrej bajce) natrafiłam na Kościół Św. Marii Magdaleny w Cieszynie. Świątynia wybudowana została w XIII wieku (ok. 1263 roku) jako budowla romańska z fundacji żony księcia opolsko-raciborskiego Władysława Opolskiego – Eufemii. Początkowo była świątynią klasztorną zakonu dominikanów i nosiła wezwanie Najświętszej Maryi Panny. W dobie gotyku kościółek stał się transeptem rozbudowanej świątyni. Długie prezbiterium musiało pomieścić dominikanów, a nieco krótsza nawa – wiernych. Ciekawostką jest to, że Kościół kryje szczątki wszystkich Piastów cieszyńskich, a także niektórych przedstawicieli lokalnej szlachty. Z dawnych nagrobków ocalała jednak tylko XV-wieczna gotycka rzeźba Przemysława I Noszaka. Znajduje się ona w neorenesansowej wnęce arkadowej zaprojektowanej przez Albina Prokopa w 1860 roku. O samym kościele można pisać jeszcze wiele, jednak dziś nie o nim samym, a raczej - jak na ten czas przystało - o znajdującej się w nim co roku cieszyńskiej szopce.

Można by rzec: szopka jak szopka, jednak o jej wyjątkowość zadbał p. Marek Śmierciak, jak to mówią w Cieszynie rodowici cieszyniacy: że nie jest On „stela”, ale mieszkając w nim od lat stał się prawdziwym Cieszyniokiem (fot. gwiazdkacieszynska.pl).

Marek Śmierciak - znany wielu osobom elektryk, a przede wszystkim złota rączka Katolickiego Liceum w Cieszynie, wybudował szopkę zupełnie sam, tylko parę figurek zostało zamówionych, ale tak naprawdę sam, samiuteńki, nawet szył ubranka i robił formy baranków. W szopce mamy nowonarodzonego Jezuska, Matkę Bożą, Św. Józefa i oczywiście Trzech Króli, są nie tylko góry, ale i palmy w ilości ośmiu sztuk, a pnie tych palm pokryte są naturalną korą palmy kokosowej, jedno z nich nawet owocuje i posiada 3 owoce kokosa. Pan Marek poprzez świąteczną Szopkę Bożonarodzeniową zrobił dla nas coś więcej - przybliżył kilka najbardziej znanych historycznych miejsc Cieszyna.

Mamy tutaj więc: Studnię trzech braci
Kiedy wybierzecie się Państwo na spacer to na jej obramieniu przeczytacietaki napis „Roku 810. Wiaropodobnie założenie miasta Cieszyna przez trzech synów Leszka III, króla polskiego, Trzej Bracia, książęta Bolko, Leszko i Cieszko zeszli się po długiej wędrówce przy tem żródle i ciesząc się zbudowali na pamiątkę miasto, które miano Cieszyn otrzymało”.

Zamek Cieszyński
Na przełomie IX i X wieku na Górze Zamkowej założony został słowiański gród z drewniano-ziemnym obwałowaniem, wzmiankowany po raz pierwszy w 1155 r. W monarchii wczesnopiastowskiej gród z palatium stał się siedzibą kasztelanii, a za sprawą przylegającej do niego Rotundy Św. Mikołaja ośrodkiem religijnym.

Po powstaniu nowego księstwa cieszyńskiego, prawdopodobnie rozpoczęła się na Górze Zamkowej intensywna rozbudowa pod nadzorem pierwszego jego księcia, Mieszka. Jego syn i wnuk, Kazimierz I oraz Przemysław I Noszak kontynuowali prace budując gotycką rezydencję. W 1412 na zamku książę Bolesław I Cieszyński gościł Władysława Jagiełłę a w 1454 orszak narzeczonej Kazimierza Jagiellończyka, Elżbiety Rakuszanki, liczący dwa tysiące polskich i czeskich rycerzy. Po licznych pożarach w XV i XVI wieku zamek był szybko odnawiany i odbudowywany zgodnie z panującymi wówczas prądami architektonicznymi. Kres świetności zamku wyznaczyły wydarzenia wojny trzydziestoletniej.

W 1646 zamek został zdobyty przez okupujące miasto wojska szwedzkie, a jego ówczesna rezydentka, księżna Elżbieta Lukrecja uciekła do Królestwa Polskiego, do Kęt. W 1647 zamek został odbity przez wojska cesarskie, jednak zamek nie nadawał się do zamieszkania, a książęcą rezydencją do śmierci ostatniej cieszyńskiej Piastówny w 1653 r. stały się przyrynkowe kamienice. Następnym właścicielem zamku zostali Habsburgowie, którzy umieścili tu zarząd dóbr Komory Cieszyńskiej. W 1659 rozpoczęto rozbiórkę zrujnowanych zabudowań zamkowych stawiając na ich miejscu nowe obiekty gospodarcze i browar. Ostatecznie - poza Wieżą Piastowską - zlikwidowano pozostałości zamku.

Florian
W XVI w. na płycie rynka znajdowała się miedziana fontanna, w której gromadzono wodę na potrzeby mieszkańców. Fontanna z figurą Św. Floriana, tzw. Florian, albo Florek - zbiornik (tzw. czyszczarnia ) będący częścią miejskiego systemu zaopatrzenia w wodę powstał w 1679 r. Wodę doprowadzano drewnianymi rurami ze stoku Małego Jaworowego. Figurę wykonał w 1777 roku skoczowski rzeźbiarz Wacław Donay. Obramowanie jest prawdopodobnie nieco starsze. Zbiornik ten (później fontanna) służył również do gaszenia pożarów. Niestety Św. Florian nie uchronił miasta przed katastrofalnym pożarem, jaki miał miejsce w 1789 roku. Gruntowna renowacja przebiegła w 1880 r., kiedy odnawiano drewniany rurociąg doprowadzający wodę. Podczas okupacji hitlerowskiej fontannę rozebrano i poddano konserwacji, przy czym jeden z fragmentów podstawy Św. Floriana wymieniono za nowy z uzupełnionym kartuszem, gdzie widnieje rok 1942. Obecnie Florian jest jednym z charakterystycznych punktów miasta.

Cysterna
Lud śląski nazywa ją czyszczarnią. Miasto zaopatruje się w wodę za pomocą trzech cystern, czyli studzien wpływowych oraz dwudziestu kilku publicznych studniami z pompami oraz wielu prywatnych. Pierwotnie fontanna - studnia była drewniana i należała do ratusza. W 1679 r. obmurowano ją, a rzeźbiarz Grzegorz Lubliński ozdobił ją figurą Neptuna i głowami ludzkimi. Te ozdoby zniknęły bardzo prędko, zniszczało także obmurowanie.

Rotunda
To jedyna romańska rotunda na terenie Polski zachowana wraz ze sklepieniem nawy. Datowana na XI lub XII wiek, należy do grupy rotund jednoapsydowych, wznoszonych w Europie (a szczególnie w Europie środkowej) w okresie od VIII do XIII wieku. Kościół jest orientowany, o wewnętrznej średnicy nawy 640 cm, z półkolistą absydą o średnicy 140 cm. Kaplica pierwotnie wyposażona była we wspartą na kolumnach i półkolumnach emporę zachodnią, zrekonstruowaną na początku lat 50. XX w. Na emporę prowadzą schody ukryte we wzmocnionym w tym miejscu północnym murze nawy o grubości 150 cm. Świątynia została wzniesiona z kamienia wapiennego. Mury w wątku opus emplectum o grubości około 100 cm tworzą dwie warstwy dokładnie opracowanych spłaszczonych, podłużnych ciosów, wewnątrz wypełnione gruzem spojonym zaprawą. Budowlę nakryto kopułą z rzędów pierścieniowo ułożonych płaskich kamieni połączonych wapienną zaprawą. Absydę przesklepiono sferyczną konchą.

Tu przy okazji ciekawostka czy wiecie Państwo, że każdy z nas trzymał w ręku polski 20 zł banknot a prawie nikt z nas nie wiedział że na nim widnieje cieszyńska rotunda?!

To tylko kilka miejsc o których wspomniałam, lecz jeśli lubicie Państwo zwiedzać, lubicie historię, to nie możecie pominąć Cieszyna. Żartobliwie też powiada się, że Cieszyn to największe miasto w Polsce: nie zmieściło się w Polsce i dlatego zostało podzielone na polskie i czeskie. p. Marek zamieścił w szopce otaczające Cieszyn góry, tak jak w rzeczywistości. Góry Śląska Cieszyńskiego to widok, który zachwyca i ściska za serce! Jak góry to i górskie potoki, i o nich p. Marek nie zapomniał.

Są też tancerze Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Cieszyńskiej im. Janiny Marcinkowej, zespołu który istnieje od 1950 roku, a przedstawieni w szopce tancerze, śpiewają i tańcują jak na folklorystów przystało. Folklor cieszyński jest bardzo bogaty, a ilość tańców naprawdę spora. Kiedy zapytałam p. Marka, by powiedział coś więcej o tej niezwykłej szopce to usłyszałam:

Szopka wykonana jest z wielu materiałów, ale przewarzającym jest tapeta winylowa na flizelinie, która daje się marszczyć i nie przepuszcza wody, dlatego z tego wykonane są góry, murki kamienie i skały, drugim głównym materiałem jest zaprawa klejowa, poza tym tworzywo, drewno, farby, klej na gorąco, drut i wiele drobnych rzeczy. Pierwszą szopkę pomagałem robić wujkowi mając wtedy 15 lat, trwało to 4 lata. Potem była bardzo długa przerwa, a od 18 lat pomagam w kościele i całkowicie sam zajmuję się szopką, która jest dla mnie pasją, bo lubię robić takie rzeczy. Kleiłem również modele więc wiąże się to jedno z drugim.

Szanowni Państwo, ciekawostką jest jeszcze kolęda wykonana przez brata p. Marka, o. Juliana Śmierciaka doktora muzykologii, a kolęda nagrana jest 27 lat temu. Jest to kolęda zespołu "Pod Budą", a refren i melodię ułożył o. Julian. Kolędę tę śpiewa też zespół "Gang Marcela", ale bez refrenu. Zatem, czy ktoś wierzy czy też nie, gdyby nie katolickie, chrześcijańskie, religijne obrzędy czyli krótko mówiąc Wiara, nie mielibyśmy wielkich historii i pięknych przeżyć.

Mam nadzieję że udało mi się przybliżyć ten piękny kawałek polskiej ziemi zwany dalej przez niektórych Księstwem Cieszyńskim bo i tak rzeczywiście jest, jednak to już inny temat, a ja zapraszam do obejrzenia Cieszyńskiej Szopki i nie zapominajcie Państwo, że naprawdę warto zwiedzić Cieszyn. Ja zaś w najbliższym czasie opowiem jeszcze to i owo. Bo Cieszyn kipi zabytkami i można i należy je zobaczyć, nie tylko przemieszczając się głównymi ulicami. Teraz jednak zapraszam do odwiedzenia Cieszyńskiej Szopki i wysłuchania tej uroczej kolędy. A jeśli ktoś myśli; co ma do tego poszukiwanie poetów, to odpowiadam - ma bardzo dużo, ale troszkę to jeszcze potrwa ponieważ... pandemia utrudnia pracę.

Kolęda

1. Znów Cię spotkam na pasterce w środku nocy, Znów tak będzie, jak mówili nam prorocy. Pośród Mędrców i aniołów, wśród pasterze, owiec, wołów, Człowiek zrodził się, Pan świata i wszechmocy.
Refr. Śpiewajmy dzisiaj kolędy, przeprośmy Boga za błędy, Niech będą wszyscy radośni, bo Chrystus u nas zagościł.
2. Znów Cię spotkam na pasterce w tę noc jedną Noc, przy której wszystkie inne noce bledną. Dziś, kto żyw do Ciebie śpieszy, by Twym przyjściem się nacieszyć Przyjściem Króla, co stajenkę ma tak biedną.
Refr. Śpiewajmy dzisiaj kolędy, przeprośmy Boga za błędy, Niech będą wszyscy radośni, bo Chrystus u nas zagościł.
3. Znów Cię spotkam na pasterce pośród ludzi, Co się zbiegną, gdy ich dzwon kościelny zbudzi. By Twe uczcić urodziny, Twoim Chlebem, Twoim Winem, By kolędy znów radośnie Tobie nucić.
Refr. Śpiewajmy dzisiaj kolędy, przeprośmy Boga za błędy, Niech będą wszyscy radośni, bo Chrystus u nas zagościł.
4. Znów Cię spotkam na pasterce w tę noc białą Przy tym sianku, co okrywa Twoje ciało. Skromne Twoje przyodzienie, biedne Twoje Boskie mienie, Lecz wystarczy, by Cię okryć wieczną chwałą.
Refr. Śpiewajmy dzisiaj kolędy, przeprośmy Boga za błędy, Niech będą wszyscy radośni, bo Chrystus u nas zagościł.
5. Znów Cię spotkam na pasterce w tę noc cichą. Znów zobaczę tą stajenkę Twoją lichą. Klęknę gdzieś z boku ołtarza, u stóp Króla i Nędzarza I zaśpiewam Ci kolędę jedna cichą.
Refr. Śpiewajmy dzisiaj kolędy, przeprośmy Boga za błędy, Niech będą wszyscy radośni, bo Chrystus u nas zagościł.

I jeszcze linka do filmu o Cieszyńskiej Szopce. Podkładem muzycznym filmu jest właśnie cytowany wyżej utwór: https://www.youtube.com/watch?v=ufJne88raq0

Wykorzystano: "Dzieje Cieszyna. Z ilustracyami" Franciszka Popiołka (Cieszyn 1916), Wikipedię oraz rozmowę z Wykonawcą Cieszyńskiej Szopki.

Jak wynika z sondażu Indicatora przeprowadzonego na zlecenie „Rz”, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, a Zjednoczona Prawica poszła do nich oddzielnie, to do Sejmu dostałyby się ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry. W parlamencie zabrakłoby miejsca dla Porozumienia Jarosława Gowina.

Chęć zagłosowania na Prawo i Sprawiedliwość wyraziło 25,7 proc. ankietowanych, na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska z wynikiem 20,3 proc. Na ostatnim miejscu podium uplasowała się Polska 2050 Szymona Hołowni (13,2 proc.).

Na następnych miejscach znalazły się kolejno: Lewica (8,6 proc.), Konfederacja (6,5 proc.), Solidarna Polska (5,4 proc.), PSL (5,4 proc.).

Tekst za: https://wpolityce.pl/polityka/533030-partia-ziobry-z-szansa-na-samodzielne-wejscie-do-sejmu

Dear Compatriots, Ladies and Gentlemen,

We are bidding adieu to the old year. But today's New Year's Eve is different from the previous ones. We are spending our time at home, in our family circle. But then, the outgoing year was all along different from previous years. It proved to be extremely difficult for us all.

It was a year full of sacrifice, tragedies, and suffering. My heart goes out to the bereaved families overcome with pain after the loss of those dear to them. May the New Year bring to you comfort and consolation.

As we were joyfully celebrating the advent of the New Year 2020, nobody would have thought to what extent it was going to change our life. The Coronavirus pandemic swept across the whole world and in recent months, it has also hit our country, Poland, with might and main. We are confronted with the challenges of an unprecedented scale.

We were doing our utmost to rise to the challenge, never before known to us. We, the Poles, have demonstrated incredible determination and sacrifice. We have shown our best traits: solidarity, kindness, readiness to cooperate, understanding. Today I wish to cordially thank all of you, Dear Fellow Countrymen, for that.

My special thanks go out to those at the forefront of the battle with the pandemic: to doctors, nurses, paramedics, diagnosticians, and all medical services. I wish to thank servicemen and women of the Polish Army and other uniform services and volunteers who support medical interventions and care services.

My thanks are also due to the teachers, who for many months have been performing their extremely important mission in a completely new environment. I wish to thank the entrepreneurs who, despite the epidemic, testify to their competence and skills, making sure that jobs are preserved, as well as caring for their co-workers and their families.

Preserving millions of jobs for Polish women and men is one of the greatest successes of the outgoing year. Thanks to quick and decisive actions - by allocating over 100 billion zlotys to aid Polish companies - it was possible to fend off the risk of recurrence of mass unemployment despite the crisis. These actions must be continued in the coming year, especially targeting the industries which have been most severely affected by the pandemic.

The year 2020 was exceptional also due to the presidential elections. Although it was not easy to conduct them safely, we have managed to do so. More than 20 million citizens went to the polls, realizing that every vote matters. Today, I want to thank all my Compatriots once again for doing so, regardless of whom you voted for. A record-breaking turnout gives one a strong democratic mandate. It also proves the stability and maturity of our Polish democracy. Thank you very much for this testimony.

Ladies and Gentlemen!

We see how the whole world is struggling with another wave of the epidemic. Tight restrictions and limitations have been recently put in place all across Europe. We also need to be bracing ourselves for even more self-sacrifice in the coming months, as the difficult battle with the epidemic continues.

We have just launched a national quarantine. We are making this effort because we know that only decisive actions will stop the spread of the epidemic. We are a sensible, responsible people and I am convinced that driven by our solicitude for the health and safety of each of us, we will show understanding for the restrictions which are deemed necessary.

The New Year 2021 will be a time of a gradual recovery of normal life. The National Vaccination Programme gives us hope. We trust that the vaccine will allow us to come to grips with the pandemic and will help us return to normality.

For many months now, I have been involved in activities aimed at providing the Poles with quick access to vaccination against COVID-19. These activities, undertaken in cooperation with our partners from the European Union, have been successful. Today we are ready to carry out a vaccination programme on a mass scale. In recent weeks I have been speaking with many experts, doctors, and scientists on this subject. They are in agreement that the vaccine is effective and safe. They urge us to tap this great opportunity. I add my voice to these appeals. Of course, I will also take part in the National Vaccination Programme.

In the coming year, we must strengthen the Polish economy. How quickly we return on the path of dynamic growth depends on us. May the time resumption of the normal functioning of all private and public institutions come soon.

We welcome the New Year 2021 with hope. We trust that it will be a better one. We enter it enriched by difficult experiences. We had to change our habits and behaviour. More than ever, everyday life in the times of pandemic has made us realize how much we need each other. Therefore, it is also a time of great kindness, openness, readiness to help and support others. May this benefit remain with us and in us even after the pandemic.

Dear Compatriots!

Let us enter the New Year 2021 braced up with a sense of self-confidence and with the hope that all the challenges in store for us in the next twelve months, equally in our private and professional lives, shall be overcome. I do believe this is going to be a good year for Poland and for the Polish people!

On: https://www.president.pl/en/news/art,1228,new-years-message-by-the-president-of-the-republic-of-poland.html

Zbigniew Ziobro jest znakomitym ministrem sprawiedliwości – ocenił minister Michał Wójcik.

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki był wczoraj gościem radiowej Trójki. Odnosząc się w audycji do prowadzonej przez Zjednoczoną Prawicę reformy systemu sprawiedliwości, stwierdził że idzie ona "jak po grudzie". – Nie poprzestaniemy na tym, co się już udało albo nie udało – zapowiedział.

Do słów wicemarszałka Sejmu odniósł się w programie "Tłit" Wirtualnej Polski jeden z najważniejszych polityków partii kierowanej przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.

– Wiadomo, że jest pewien stan zastany, sędziów nie da się odwołać od tak, to jest niemożliwe, bo konstytucja uniemożliwia to. I potem mamy w systemie osoby, które kuriozalne czasem podejmują orzeczenia – tłumaczył minister Michał Wójcik.

Jak podkreślił, "najgorszym problemem jest opozycja, która nie rozumie, że dobrze funkcjonujący wymiar sprawiedliwości, to dobrze funkcjonujące państwo".

Michał Wójcik skierował też słowa uznania pod adresem swojego szefa. Ocenił bowiem, że Zbigniew Ziobro, "jest znakomitym ministrem sprawiedliwości, najlepszym od czasów śp. Lecha Kaczyńskiego".

Tekst za: https://dorzeczy.pl/kraj/167017/ziobro-najlepszym-ministrem-sprawiedliwosci-od-czasow-lecha-kaczynskiego.html

Radio Maryja

Zmarł prof. ks. Roman Dzwonkowski SAC – socjolog, wieloletni profesor nauk społecznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – poinformowało Zgromadzenie Księży Pallotynów. Zakonnik miał 90 lat. Był członkiem Polskiej Akademii Nauk oraz Rady Krajowej Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.

W środę Zgromadzenie Księży Pallotynów poinformowało na swoim Twitterze o śmierci prof. ks. Romana Dzwonkowskiego SAC, wieloletniego profesora KUL.

Duchowny urodził się 30 listopada 1930 r. w Dzwonku, w pow. ostrołęckim. Święcenia kapłańskie przyjął w 1957 r. W 1961 r. ukończył studia na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej KUL. W 1966 uzyskał stopień doktora.

W 1970 r. po raz pierwszy przebywał w ZSRR na Wileńszczyźnie, gdzie zajmował się badaniem kultury polskiej, szczególnie religijnej, na dawnych Kresach Wschodnich I i II RP. Zajmował się także problemami Polaków w ZSRR.

Od 1972 r. przebywał we Francji, prowadził badania nad emigracją polską w tym kraju, których wynikiem była książka „Polska opieka religijna we Francji 1909–1939”. Od 1973 roku publikował m.in. w „Kulturze” paryskiej na temat Kościoła i Polaków w ZSRR, ponieważ było to niemożliwe w kraju.

Na KUL pracował od 1977 r., specjalizując się w historii Kościoła katolickiego w ZSRR i socjologii grup etnicznych. W 1992 r. otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego, a w 2001 r. zwyczajnego. Wykładał także w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie oraz w seminarium duchownym diecezji kamieniecko-podolskiej w Gródku Podolskim na Ukrainie (fot. tvp.info).

W latach 1974–1992 należał do Komisji Episkopatu ds. Duszpasterstwa Emigracji, ds. Seminariów Duchownych, „Justitia et Pax” oraz Misji i Migracji.

Od roku 1989 był członkiem Komitetu Badań Polonii PAN, a także Polskiej Akademii Umiejętności. Od 1992 r. należał również do Rady Krajowej Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, którego celem jest niesienie pomocy Polonii i Polakom poza krajem. Został też członkiem Komitetu Obrony Dobrego Imienia Polski i Polaków.

Wśród wydanych przez niego pozycji są m.in. „Polacy na dawnych Kresach Wschodnich. Z problematyki narodowościowej i religijnej”, „Kościół katolicki w ZSRS 1917–1939. Zarys historii”, czy „Leksykon duchowieństwa polskiego represjonowanego w ZSRS 1939–1988”.

W 2000 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim, a w 2010 Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/kosciol/zmarl-prof-ks-roman-dzwonkowski-sac-wieloletni-prof-kul-i-czlonek-pan

Mirosław Boruta Krakowski

Nauka jest złożonym systemem w którym ogromną rolę odgrywa relacja mistrz – uczeń. Ksiądz profesor doktor habilitowany Roman Dzwonkowski SAC z pewnością był takim mistrzem. Gdy spotkałem go pierwszy raz, w połowie lat osiemdziesiątych, przyjechał do Krakowa, do Instytutu Badań Polonijnych na spotkanie poświęcone rozliczeniu badań naukowych w ramach programu międzyresortowego MR/III/10 – poświęconego problemom Polaków i ich potomków poza granicami Ojczyzny. Z pewnością połączyła nas wieloletnia fascynacja trwającej polskości na wschód od polskich granic, szczególnie na Białorusi i Litwie.

Stąd też to właśnie ks. Roman został recenzentem pełnego wydania mojej książki „Wolni z wolnymi, równi z równymi. Polska i Polacy o niepodległości wschodnich sąsiadów Rzeczypospolitej” (Kraków 2002, Wydawnictwo Arcana). Później wielokrotnie i na różne sposoby wspomagał mnie przy pracach poświęconych polskiemu szkolnictwu na Litwie i Łotwie, a nawet przy książce o polskich nazwiskach widząc w nich – podobnie jak ja – symbol przetrwania i bodziec do przekazywania historii rodzin o polskich korzeniach. Był uosobieniem naukowej rzetelności i ludzkiej życzliwości, wspaniałym rozmówcą i kopalnią żartów, najczęściej tych wspólnie ulubionych, o politycznym podtekście 😉

Żegnaj Nauczycielu, żegnaj księże Romanie. Wieczne odpoczywanie racz Ci dać, Panie…

(Od Redakcji): Prezydent Andrzej Duda nadał pośmiertnie Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski księdzu Romanowi Dzwonkowskiemu – socjologowi, emerytowanemu profesorowi KUL, specjaliście w zakresie badań nad Polonią na Kresach Wschodnich – za wybitne zasługi w pracy naukowo-badawczej i dydaktycznej, za krzewienie polskiej kultury i oświaty wśród środowisk polonijnych oraz za działalność charytatywną i społeczną.

„To jest po prostu kolejna fatalna wiadomość dla Polski, ale z drugiej strony – konsekwentnie realizowana polityka tworzenia państwa europejskiego, w którym Polacy mają zarezerwowaną rolę obywateli drugiej kategorii” - mówi portalowi wPolityce.pl eurodeputowany Patryk Jaki, odnosząc się do zapowiedzi komisarz Very Jourovej uruchomienia mechanizmu praworządności wobec Polski i Węgier jeszcze przed wydaniem w jego sprawie wyroku przez TSUE.

Jeżeli ta zapowiedź zostanie spełniona, to będzie niestety przykre potwierdzenie wszystkich naszych diagnoz, które stawialiśmy, mówiąc o tym, jakie konsekwencje może mieć zgoda na to rozporządzenie pomimo deklaracji niebędących prawem w konkluzjach — mówi Patryk Jaki, komentując deklarację Very Jourovej, iż chce „zbadać” Węgry i Polskę za pomocą mechanizmu praworządności już na początku przyszłego roku czyli zanim wyrok w sprawie jego zgodności z traktatami wyda TSUE.

Mam nadzieję, że ta deklaracja nie będzie realizowana, bo gdyby była, to by oznaczało też to, że liderzy polityczni Europy nie mają żadnego problemu w tym, żeby kilka tygodni po zadeklarowaniu czegoś publicznie złamać te obietnice — zauważa.

„Nie sądziłem, że tak szybko im pójdzie złamanie obietnicy”

Nigdy nie miałem złudzeń co do tego, że będą to robić w stosunku do rozporządzenia i twardego prawa, ale nie sądziłem, że tak szybko im pójdzie złamanie obietnicy związanej z tym, żeby przystąpić do działania przed wyrokiem TSUE. Liczyłem na to, że przynajmniej poczekają do tego wyroku TSUE — dodaje eurodeputowany.

To jest po prostu kolejna fatalna wiadomość dla Polski, ale z drugiej strony – konsekwentnie realizowana polityka tworzenia państwa europejskiego, w którym Polacy mają zarezerwowaną rolę obywateli drugiej kategorii — konstatuje.

„Dobrze by było, żeby pani komisarz Jourova też czasem poczytała wyroki TSUE”

Odnosząc się do zapowiedzi komisarz Jourovej, że „w przypadku Polski od 2015 roku jednym z tematów jest reforma wymiaru sprawiedliwości.(…) Jeśli Polska nie rozwiąże naszych obaw co do organu dyscyplinarnego, nie zawaham się skierować sprawy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości na początku przyszłego roku”, Patryk Jaki zauważa: „Wyrok TSUE dotyczący tej słynnej polskiej sprawy sprzed wielu miesięcy w części jednej z sentencji mówi, że organizacja sądownictwa należy do kwestii państwa członkowskiego. Dobrze by było, żeby pani komisarz Jourova też czasem poczytała wyroki TSUE i czasem poczytała traktaty i żeby zobaczyła, że mówiąc o praworządności sama tę praworządność łamie”.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/polityka/532776-jaki-komentuje-zapowiedz-jourovej-sama-lamie-praworzadnosc

Mirosław Boruta Krakowski

Jest taka opowieść o płatnikach netto UE z której można (choć to nie przymus) wyciągnąć wniosek, że Niemcy, Francuzi czy Holendrzy to hojni darczyńcy pomagający krajom ujarzmionym po II wojnie światowej przez Rosję.

Ale - my - tutaj - musimy twardo bronić naszych ekonomicznych interesów. Bo być wykorzystywanym ordynarnie (przez Moskwę) a być wykorzystywanym subtelnie (przez Berlin) nie zmienia fundamentów... Otrzymywane fudusze są mniejsze od funduszy wyprowadzanych. Tak dalej być nie może. Poniższa grafika (za lata 2010-2015/2016) wyjaśnia to bezlitośnie:

Za: https://twitter.com/JSaryuszWolski/status/1313546274780700676/photo/1

Mirosław Boruta Krakowski

Ta pierwsza arcyważna decyzja jaką jest przejęcie "Polska Press" - do czego nawiązuje poniższe ogłoszenie (fot. www.wirtualnemedia.pl) - to ważny ruch antykolonizacyjny 😉

Szkoda, że p. Danel Obajtek / Orlen nie przejmie także dziennika o nazwie "Rzeczpospolita".

Wykupienie "Rzeczpospolitej" to byłaby wisienka na torcie. Nareszcie polskie, prawdziwe, rządowe słowo. Zupełnie inna jakość... Coś jak "Tygodnik Solidarność" od marca do grudnia 1981 roku.

Warszawa, 23 grudnia 2020 roku

Wynalezienie szczepionek może być uznane – z perspektywy medycyny prewencyjnej – za szczególny owoc daru udzielonego człowiekowi przez Boga, któremu nie jest obojętny los człowieka i zagrożenia związane z chorobami, w tym także z chorobami zakaźnymi. Jako Ojciec całego stworzenia On „śmierci nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących” (Mdr 1,13). Ponadto Księga Mądrości nazywa Go Miłośnikiem życia (por. Mdr 11,26). Właśnie dzięki tej ojcowskiej dobroci Boga – objawiającej się również w dostępnych szczepionkach – udało się wyeliminować wiele chorób zakaźnych, które wcześniej miały charakter letalny (tzn. prowadziły do śmierci), lub stawały się przyczyną niepełnosprawności i cierpienia człowieka (jak np. dur brzuszny, cholera, dżuma, różyczka, odra, ospa prawdziwa czy ostre nagminne porażenie dziecięce – łac. poliomyelitis).

Historia szczepionek sięga końca XIX wieku. W 1885 r. pierwszą szczepionkę opracował Ludwik Pasteur. Uratowała ona życie małego chłopca pogryzionego przez psa chorego na wściekliznę. Od tamtego czasu – zwłaszcza od XX wieku – zostały opracowane skuteczne szczepionki przeciw chorobom zakaźnym i są prowadzone dobroczynne szczepienia.

W efekcie szczepień wiele ze wspomnianych chorób zaczęło zanikać, a niektóre z nich nie są już notowane (jak ospa prawdziwa). Jednakże – odkąd zaczęto rozpowszechniać negatywne opinie na temat szczepionek i w efekcie coraz więcej osób zaczęło rezygnować ze szczepień – choroby zakaźne zaczęły na nowo powracać, niosąc stopniowe pogorszenie stanu zdrowia osób i całych społeczeństw, czasem prowadząc nawet do śmierci. Najczęściej niestety poszkodowane tymi zaniechaniami bywają dzieci, które nie biorą udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących szczepienia.

Nowa fala dyskusji na temat szczepionek rozwinęła się wraz z zapowiedzią wprowadzenia szczepionek przeciwko chorobie koronawirusowej COVID-19, której przyczyną jest wirus SARS-CoV-2. Z jednej strony nie brak przekonania, co do konieczności ich stosowania celem przezwyciężenia pandemii, dokuczliwych jej konsekwencji dla jakości życia indywidualnego i społecznego, z drugiej strony szerzą się sprzeciwy. Niektóre z nich są motywowane zastrzeżeniami etycznymi, inne zdają się wiązane z teoriami „spiskowymi” lub mitami.

Wobec powyższego Zespół nie zajmuje stanowiska – zwłaszcza wobec opinii i publikacji wyrokujących o przyszłościowych skutkach szczepionek – nie mając żadnej pewności co do ich słuszności. Niektóre z nich uznaje zdecydowanie za nieodpowiedzialne i pozbawione podstaw naukowych.

Celem niniejszego dokumentu nie jest szczegółowa analiza wszystkich aspektów, zwłaszcza medycznych, dotyczących szczepionek. Dla oczywistych powodów nie uznaje się za konieczne szerokie udowadnianie ich charakteru dobroczynnego i potrzeby ich stosowania, gdyż zdrowie, któremu służą, jest jednym z najważniejszych dóbr każdego człowieka. Niniejszy dokument ma natomiast na celu zwrócenie uwagi na ich wymiar moralny oraz na rozpowszechniane opinie niosące ze sobą aspołeczne skutki, zwłaszcza wtedy, gdy owocują one ryzykiem pozbawienia fundamentalnych dóbr małych dzieci – w pełni zależnych od opieki osób dorosłych.

Zastrzeżenia wysuwane pod adresem szczepionek można podzielić dziś na dwie zasadnicze grupy. Pierwsza z nich ma na uwadze opinie na temat ich szkodliwości, druga odnosi się do stosowanych biotechnologii w ich produkcji.
Opinie o szkodliwości szczepionek.

W dyskusjach o szczepionkach o szkodliwości najczęściej wskazuje się na obecność dwóch tzw. adiuwantów dodawanych do szczepionek, a mianowicie tiomersalu (etylowa postać rtęci) i związków glinu. Pierwszy z nich chroni(ł) niektóre szczepionki przed zanieczyszczeniami i utratą wartości. Drugi, czyli związki glinu, są (były) stosowane celem zwiększenia reakcji immunogennej organizmu, a więc skuteczności szczepionki.

W kwestii szkodliwości szczepionek trzeba oddać głos tym specjalistom, których naukowa uczciwość budzi zaufanie. Specjaliści ci zapewniają, że zastosowanie tych adiuwantów dziś zanika, gdyż w dobie postępu technologicznego nie ma konieczności sięgania po nie. Co więcej, jeżeli składniki te były lub są jeszcze niekiedy stosowane, występują tylko w ilościach śladowych, nieszkodliwych dla biorcy.

Warto też pamiętać, że tiomersal nie kumuluje się w organizmie, ale jest wydalany w ciągu kilku dni (dotyczy to również niemowląt). Skutkiem ubocznym tego związku mogą być reakcje alergiczne, którym można jednak zaradzić.

Z kolei związki glinu, jeśli są jeszcze stosowane, dają pozytywny efekt. Pozwalają na zmniejszenie dawki szczepionki oraz ilości wszczepianych antygenów, co oznacza osłabienie jej ewentualnych negatywnych skutków. Jeśli się zaś one pojawiają, są łagodniejsze. Co więcej, z badań farmakokinetycznych wynika, że okres półtrwania eliminacji glinu z organizmu człowieka wynosi około 24 godziny, a dawkę 1 mg/kg mc./24 h uznaje się za bezwzględnie bezpieczną (norma dobowej ekspozycji). Dawka glinu zawarta w pojedynczej dawce szczepionki (nie więcej niż 1,25 mg/dawkę) jest więc znacznie mniejsza niż dopuszczalna norma.

Specjaliści podkreślają też, że pojawiające się rzadko poważniejsze objawy uboczne tych szczepionek, są nie tyle efektem samego szczepienia, co przeważnie choroby, szczególnie wrodzonej, przebiegającej bezobjawowo u dziecka. Stąd zawsze przed podaniem szczepionki dziecko wymaga zbadania przez kompetentnego lekarza.

Zespół nie podziela opinii niektórych ośrodków i zespołów naukowych, wskazujących na możliwy wpływ nowych szczepionek skierowanych przeciwko wirusowi Covid-19, opartych na mRNA (szczepionka firmy Pfizer/BioNTech oraz jedna z dwóch szczepionek firmy Moderna), na integralność materiału genetycznego człowieka. Informacje te nie mają żadnego uzasadnienia w świetle współczesnej wiedzy z zakresu genetyki człowieka.
Etyczny wymiar produkcji szczepionek

Wśród wielu osób moralne opory budzą również niektóre biotechnologiczne elementy produkcji szczepionek. Źródłem słusznego sprzeciwu jest wykorzystywanie w ich produkcji linii komórkowych wytworzonych z abortowanych płodów. Wieloletnie lekceważenie oraz przemilczanie sprzeciwu liczącej się części społeczeństwa, czy też różnych ośrodków moralnie wrażliwych wobec aborcji oraz wobec takiej technologii, ale również zaniechanie instytucjonalnych nacisków na firmy farmaceutyczne korzystające z tej technologii, doprowadziło dziś do utraty zaufania do takich szczepionek.

Brak tego zaufania został niesłusznie rozciągnięty na wszystkie szczepionki i wszystkie elementy samej biotechnologii ich produkcji. Problem ten pogłębia fakt, że nie jest rzeczą pewną i powszechnie wiadomą, z jakiej technologii korzystają poszczególne firmy farmaceutyczne. W efekcie trudno dziś przekonać liczącą się grupę społeczną, że z tej technologii budzącej słuszne zastrzeżenia, nie korzysta się w produkcji wszystkich szczepionek. Coraz trudniej zatem jest zachęcić ludzi do korzystania z nich.

Spora część społeczeństwa nie chce też uwierzyć specjalistom, którzy znając szczegóły produkcji szczepionek podkreślają, że tylko niektóre szczepionki korzystają z tej technologii; pozostałe wykorzystują inne procedury lub tylko pośrednio dotykają linii komórkowych płodowych. Specjaliści potwierdzają więc, że tylko produkcja szczepionki przeciwko różyczce korzysta z komórek płodów abortowanych, z kolei szczepionka przeciw COVID-19 firm Pfizer/BioNTech korzystała z nich tylko na etapie początkowego testowania jej wpływu na ludzkie komórki; nie wykorzystuje ich natomiast w sensie ścisłym do produkcji szczepionki. W końcu podkreśla się też, że w samych szczepionkach nie ma płodowych komórek, lecz tylko pozbawione zjadliwości wirusy namnożone na tych komórkach.

Mając na uwadze przedstawione obawy i słuszne zastrzeżenia moralne wobec omawianych szczepionek, Zespół Ekspertów ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski pragnie podkreślić, że uwagi te nie mają charakteru bezwzględnego. Wypowiadając takie zdanie nie rozmiękcza się w punkcie wyjścia zasad moralnych i zdecydowanego stanowiska Magisterium Kościoła w kwestii aborcji, wykorzystania w celach naukowych „materiału biologicznego” pochodzenia ludzkiego, a także potrzeby roztropności w podejściu do szczepionek. One zawsze zachowują swoją aktualność.

W kwestii wykorzystania w produkcji szczepionek linii komórkowych z płodów abortowanych Stolica Apostolska wypowiedziała się już czterokrotnie. Na tych wypowiedziach opiera się też stanowisko Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych KEP. Przypominamy, że stanowisko Kościoła w omawianej kwestii i opinia Zespołu opiera się na tradycyjnym nauczaniu teologii moralnej i opracowaniach klasyków reprezentujących tę naukę, w tym na nauczaniu papieża Jana Pawła II (por. Encyklika Veritatis splendor, Rzym 1993). Szczegółowe wyjaśnienie tych tradycyjnych zasad podaje odpowiedź Papieskiej Akademii Życia z 9.06.2005 na pytanie Pani Debry L. Vinnedge, Dyrektor Children of God for Life, (Floryda, USA), dotyczące możliwości korzystania z omawianych szczepionek. Dalej stanowisko to jest ponawiane w kolejnych dokumentach Kościoła: Kongregacja Nauki Wiary – Instrukcja Dignitas personae (Rzym 2008), Pontificia Accademia per la Vita – Nota circa l’uso dei vaccini (Rzym 2017), Kongregacja Nauki Wiary – Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19 (Rzym 2020).

Wszystkie powyższe dokumenty niezmiennie powtarzają – co może być już uznane za godną odniesienia tradycję w tym nauczaniu – że każdy człowiek, w tym katolik, może korzystać ze szczepionek, nawet opracowanych z wykorzystaniem linii komórkowych abortowanych płodów, jeżeli nie są dostępne inne szczepionki niebudzące takich zastrzeżeń.

Możliwość skorzystania z takich szczepionek wynika – jak już wcześniej zauważono – z tradycyjnego katolickiego nauczania teologicznomoralnego. Dla ułatwienia zrozumienia tego nauczania przez osoby nie posiadające przygotowania filozoficznego i teologicznego Zespół pragnie przypomnieć podstawowe zakresy odpowiedzialności moralnej, na które wskazuje cytowany dokument Stolicy Apostolskiej z 2005 roku.

W produkcji i użyciu szczepionek opracowanych na bazie komórek abortowanego dziecka należy wyróżnić trzy stopnie odpowiedzialności:

17.1. – Ciężki występek przeciwko życiu ludzkiemu i grzech śmiertelny popełnia ten, kto przeprowadza w „sposób zamierzony jako cel lub środek” aborcję lub stanowi ona konieczne ogniwo w takim zabiegu (por. np. Katechizm Kościoła katolickiego, Poznań 2000 nr 2270-2271; także Kongregacja Nauki Wiary. Deklaracja o przerywaniu ciąży De abortu procurato. Rzym 1974; Jan Paweł II. Encyklika Evangelium vitae. Rzym 1995). Oznacza to, że zwłaszcza katolik, który ma być świadkiem świętości życia, nie może uczestniczyć w takim zabiegu, ani go w jakikolwiek sposób popierać.

17.2. – Moralną odpowiedzialność ponosi ten, kto wykorzystuje komórki lub tkanki abortowanego ludzkiego płodu (i dopuszcza się manipulacji na takich częściach – por. KKK nr 2300) w określonych procesach, gdzie aborcja stanowi nieodłączny element w osiągnięciu określonego celu (tutaj dla wyprodukowania szczepionki). W takiej postawie osoba(y) przez uczestnictwo w produkcji szczepionki daje(ą) wyraz swojej akceptacji dla aborcji, a więc dla zła moralnego.

17.3. – Nie ponosi się natomiast takiej odpowiedzialności, jeżeli korzystanie ze szczepionki nie może być utożsamiane z akceptacją dla aborcji i dla nieetycznego obchodzenia się z ludzkim „materiałem biologicznym”. Wymóg ten zostaje wzmocniony przez fakt, że dana osoba w żaden sposób nie uczestniczy w procesie produkcyjnym takich szczepionek i daje zdecydowany wyraz dezaprobaty dla aborcji. O etycznej odpowiedzialności z tytułu moralnego wspierania produkcji tych szczepionek można by mówić, gdyby potrzebę skorzystania z nich dana osoba mogłaby zaspokoić przy pomocy innej szczepionki, która jest wolna od wyżej przedstawionych zastrzeżeń moralnych, jednak tego nie czyni. Kongregacja Nauki Wiary podkreśla konsekwentnie, że „powinno się zawsze uwzględniać wymóg moralny, aby nie było w [korzystaniu z takiej szczepionki] żadnego współudziału w dobrowolnym przerywaniu ciąży i nie spowodowało się zgorszenia” (Instrukcja Dignitas personae, nr 35; Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19, nr 3). Jednocześnie w tym samym dokumencie Kongregacja dodaje: „zagrożenie życia dziecka może upoważnić rodziców do zastosowania szczepionki wyprodukowanej przy użyciu linii komórkowych niegodziwego pochodzenia” (Instrukcja Dignitas personae, nr 35).

Powyższy etap analiz daje się więc streścić następująco: jeżeli nie ma innych szczepionek, wolno stosować te, które są dostępne (por. Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19, nr 2), czyniąc jednocześnie naciski na firmy farmaceutyczne i struktury opieki zdrowotnej, aby postarały się o szczepionki nie budzące zastrzeżeń moralnych.

Zakres powinności poddania się szczepieniom

W różnych wypowiedziach Kościół przypomina o indywidualnej odpowiedzialności każdej osoby. To ona w swym sumieniu musi roztropnie podejmować odpowiedzialne decyzje o charakterze moralnym. Nie chodzi więc tutaj o osobiste „widzi mi się”, czy „a ja uważam, że …”, ale o odpowiedzialność uwzględniającą całościowo obowiązek troski o zdrowie i życie, mając na uwadze związane z nimi fundamentalne wartości moralne. W omawianym problemie chodzi o skutek dobroczynny szczepionki dla zdrowia i życia tak konkretnej osoby, jak i ludzkiej społeczności. Toteż należy uznać za pożądaną taką postawę, w której człowiek stara się rozpoznać razem z kompetentnym lekarzem niekorzystne skutki uboczne danej szczepionki. Przykładem takiej sytuacji mogą być doniesienia o efektach masowych szczepień produktem Pfizera/BioNTecha, gdy stwierdzono, że nie powinny go przyjmować osoby z chorobami o podłożu alergicznym. Analogiczne problemy mogą dotyczyć każdej innej szczepionki.

Jednocześnie należy zauważyć, że szczepienie nie jest jedyną drogą uzyskania odporności na infekcję wirusem SARS-CoV-2. Uzyskuje się ją również drogą naturalną na drodze produkcji przeciwciał przez organizm osoby wyleczonej. Stąd też Zespół zachęca ozdrowieńców do oddawania osocza zawierającego przeciwciała. Może ono wspomagać leczenie chorych.

Powyższa zasada obowiązku troski o zdrowie i życie dotyczy też stosunku rodziców do szczepienia ich dzieci. Kościół popiera ich prawo do autonomicznych decyzji opiekuńczych. Jednocześnie jednak przypomina, że w decyzjach w sprawie szczepienia dzieci znajduje wyraz odpowiedzialność za ich prawidłowy rozwój i ochronę przed ubytkami sprawności psychofizycznej. Nie powinni się więc oni kierować tylko osobistym uznaniem, ale nade wszystko zdrowiem dzieci. Istotną pomoc w tym rozpoznaniu stanowią kompetentni lekarze, a nie opinia publiczna.
Uzasadnione wątpliwości pojawiające się w trakcie konsultacji z kompetentnym lekarzem czy też oparte na rzetelnej wiedzy specjalistów – do czasu ich rozstrzygnięcia – usprawiedliwiają odmowę poddania szczepieniu siebie czy dzieci.

W przytoczonych wyżej dokumentach Kościół podkreśla, że decyzja o szczepieniu jest kwestią wyboru danej osoby dokonanym przez nią w sumieniu. Nikt więc nie powinien być zmuszany do korzystania z tych środków prewencji. Jednakże właściwie podjęta decyzja nie zależy wyłącznie od stopnia moralnej wrażliwości danej osoby czy od subiektywnej oceny stanu swojego zdrowia. Zwracając uwagę na społeczną naturę każdego człowieka Kościół przypomina też obowiązek troski o dobro bliźniego i dobro wspólne, czyli całego społeczeństwa: „Ci, którzy ze względu na sumienie, odrzucają szczepionki wyprodukowane z linii komórkowych pochodzących od abortowanych płodów, powinni innymi sposobami profilaktycznymi i właściwymi zachowaniami powziąć kroki dla uniknięcia stania się nośnikami transmisji czynnika infekcyjnego. W sposób szczególny powinni oni unikać wszelkiego zagrożenia dla zdrowia tych, którzy nie mogą zostać zaszczepieni z powodów medycznych lub innej natury, a którzy są osobami najbardziej wrażliwymi” (Nota na temat moralnej oceny stosowania niektórych szczepionek przeciw Covid-19, nr 5).

W ramach podsumowania Zespół raz jeszcze przypomina, że życie i zdrowie są cennymi darami udzielonymi człowiekowi i powierzonymi jego roztropnej odpowiedzialności. Jest to odpowiedzialność, która przekracza ramy wyłącznej troski o siebie samego. Międzyludzka solidarność – motywowana ewangeliczną miłością bliźniego – przypomina w kontekście zagrożenia pandemią i dostępnych szczepień obowiązek troski także o drugiego człowieka – o wspólnotę ludzką. Taka postawa winna znamionować i być wnoszona przez kulturę chrześcijańską, w kręgu której żyjemy.

Niniejszy dokument powstał z inicjatywy Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski i został zatwierdzony przez Sekretariat tejże Konferencji.

W imieniu Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP
+ Józef Wróbel SCJ, przewodniczący Zespołu

Tekst i ilustracja za: https://episkopat.pl/zespol-ekspertow-ds-bioetycznych-kep-ws-szczepionek-przeciwko-covid-19

Radio Maryja

W miejscowości Orzełówka w rejonie wileńskim na Litwie powstaje Muzeum Szkolnictwa na Wileńszczyźnie, którego zadaniem będzie m.in. ocalenie pamięci o rozwoju polskiej oświaty na tych terenach. Otwarcie placówki planowane jest na przyszły rok.

„Powołanie muzeum to bardzo dobry pomysł” – mówi w rozmowie z PAP wiceprezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”, Krystyna Dzierżyńska.

Dzieje szkół polskich na Wileńszczyźnie „należy ocalić od zapomnienia” – dodaje.

„Taka placówka powinna była powstać już przed 10, 20, 30 laty, gdy do uratowania było jeszcze znacznie więcej” – mówi PAP wileńska dziennikarka, Janina Lisiewicz.

Janina Lisiewicz przypomina, że w ciągu prawie 80 lat, w czasach sowieckich i po odzyskaniu przez kraj niepodległości, szkoły na Litwie, w tym z polskim językiem nauczania, przeszły wiele reorganizacji czy optymalizacji. Szkoła polska stoczyła też niejedną walkę, by nie dopuścić do swojej rusyfikacji, a później lituanizacji. Dziennikarka wskazuje, że „wiele rzeczy, interesujących eksponatów nie sposób już odzyskać, wiele dokumentów oddano do archiwum albo wyrzucono”.

Powszechną szkołę polską na Litwie, w odróżnieniu od innych szkół polskich działających poza granicami kraju, charakteryzuje zachowany jeszcze z okresu międzywojennego tradycyjny model – nauczanie wszystkich przedmiotów w języku ojczystym i wychowanie w polskości (fot. p. Marian Paluszkiewicz).

Po wojnie, gdy Wileńszczyzna znalazła się po stronie litewskiej, zostały tam otwarte 154 polskie szkoły. Jednak po upływie dwóch lat, tuż przed Bożym Narodzeniem, zostały one zamknięte. Jako powód władze wskazały brak nauczycieli i podręczników.

„Szkoły ponownie otwarto dzięki rodzicom, którzy pojechali do Moskwy i prosili o przywrócenie nauczania w języku ojczystym” – wyjaśnia Krystyna Dzierżyńska i zastanawia się, „ile w tamtych czasach trzeba było mieć odwagi i determinacji, żeby jechać z takim apelem do Moskwy”.

Janina Lisiewicz podkreśla, że „w latach 50. na Litwie działało nawet ponad 300 polskich szkół”. Były w Turmontach, w Jeziorosach na północy kraju, w rejonie szyrwinckim, święciańskim. Dzisiaj na Litwie jest 70 szkół z polskim językiem nauczania. Zachowały się tylko na Wileńszczyźnie – w rejonach wileńskim, solecznickim, trockim i w Wilnie.

Zmniejsza się liczba naszych szkół, „dlatego powinniśmy zachować pamięć o nich, a przede wszystkim o tych, dzięki którym ta szkoła, język polski, polskość przetrwały na tych ziemiach” – podkreśla Krystyna Dzierżyńska.

Jej zdaniem budynek dawnej polskiej szkoły podstawowej w Orzełówce „to dobre miejsce na takie muzeum”.

Placówka ta została otwarta w 1908 roku. Początkowo był to drewniany budynek. Po wojnie dobudowano część murowaną.

„Jest to typowy budynek dawnej szkoły na Wileńszczyźnie, składający się z dwóch części – ze starej drewnianej i ceglanej dobudówki” – mówi PAP dyrektor Muzeum Szkolnictwa na Wileńszczyźnie, Marian Dźwinel (fot. p. Marian Paluszkiewicz).

W 2010 roku, w wyniku optymalizacji sieci szkół na Litwie, szkoła w Orzełówce została zamknięta. W 2015 roku zrodził się pomysł założenia muzeum. Rozpoczął się remont.

„Dzisiaj mamy już odnowioną aulę szkolną z małym podniesieniem, które wcześniej było sceną. To będzie nasza sala konferencyjna. Mamy bibliotekę i ponad 3 tys. książek. To są głównie stare podręczniki z lat 50., 60., 70. Mamy też cztery pomieszczenia, dawne klasy, przeznaczone na ekspozycje. W klasach zachowaliśmy stare tablice i kaflowe piece” – wymienia Marian Dźwinel.

Wśród eksponatów są m.in. dawne wyposażenia pracowni biologii czy chemii, liczydła szkolne, maszyna do pisania oraz drewniane ławki z odchylaną klapą. Ławki dla muzeum przekazał Stanisław Witkowski z pobliskiej wsi Brataniszki. W latach 60.-70. w jego domu mieściła się szkoła początkowa. Po jej zamknięciu ławki przeniesiono na strych, skąd trafiły do muzeum.

Marian Dźwinel podkreśla, że ważnym zadaniem placówki będzie praca badawcza, naukowa, gromadzenie informacji o byłych szkołach, wspomnień nauczycieli i o nauczycielach.

„Mamy już prawie tysiąc skanów fotografii archiwalnych” – mówi dyrektor.

Pierwsza ekspozycja miała być zaprezentowana jesienią tego roku, ale plan zniweczyła epidemia koronawirusa. Zakłada się, że muzeum zostanie otwarte w przyszłym roku, ale nadal będą trwały prace remontowo-porządkowe.

„Czeka nas jeszcze zewnętrzny remont budynku, wymiana dachu. Trzeba też ogrodzić i uporządkować dawny teren szkolny o powierzchni półtora hektara” – mówi Marian Dźwinel.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/na-litwie-powstaje-muzeum-szkolnictwa-polskiego

Fotografie za: https://kurierwilenski.lt/2020/04/27/w-orzelowce-powstaje-muzeum-szkolnictwa-na-wilenszczyznie