Prezydent Warszawy rozwiązała Marsz, Prezydent Polski zawiązał go na powrót

Mirosław Boruta

Piękny Marsz, wspaniała atmosfera, przemówienia, pieśni, radość i morze biało-czerwonych flag. Błyskawiczny ruch prezydenta Andrzeja Dudy, który w porozumieniu z premierem Mateuszem Morawieckim stworzył nam warunki do wspólnego świętowania zostanie zapamiętany na długo.

Czy było nas 250 czy też 300 tysięcy, to mniej ważne. Po prostu tylu jest w Polsce ludzi najbardziej zaangażowanych, chcących pokazać i sobie i Europie i światu jak bardzo n na Polsce im zależy. Jak bardzo potrafią pokonać lenistwo, czy zaniedbanie w dziele wspierania Ojczyzny.

To było przede wszystkim święto, święto w najważniejszym mieście Polski, w jej stolicy, Warszawie.

Doliczmy do tego tysiące, dziesiątki, setki, a może i miliony zawierających w inny slogan. Na wiecach, akademiach, pochodach w swoich miejscowościach i miastach.

Po raz kolejny Polacy pokazali swoją siłę, pokazali miłość do ojczystych barw i Polski. “Warto być Polakiem; warto, by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie…” (Lech Kaczyński).

Zapraszam Państwa do obejrzenia kilkudziesięciu pamiątkowych zdjęć, a wśród nich… zdjęcia z Panem Prezydentem: https://photos.app.goo.gl/3ezXEoaQbGCVDD7Y7

Biało-Czerwony Marsz. Dla Ciebie Polsko

“Dziękuję, że przybyliście tutaj dla Polski, że przywieźliście biało-czerwone flagi, że jesteśmy tu i stoimy właśnie pod nimi, pod tymi barwami, za które krew przelewali nasi ojcowie, dziadkowie i pradziadkowie – pokolenia Polaków – po to, żebyśmy mogli swobodnie je nieść, byśmy mogli się pod nimi gromadzić. Jest pod nimi miejsce dla każdego – to jest nasza flaga, nasza państwowa, narodowa, biało-czerwona. Nigdy nie biała i już nigdy nie czerwona – powiedział Prezydent (fot. p. Grzegorz Jakubowski, KPRP). Życzę wam udanego świętowania. Niech żyje Polska. Niech żyje wolna, niepodległa, suwerenna Rzeczpospolita. Cześć i chwała bohaterom!”

Tekst i zdjęcie za: http://www.prezydent.pl/aktualnosci/rocznica-niepodleglosci/aktualnosci/art,68,bialo-czerwony-marsz-dla-ciebie-polsko.html

Święto Narodowe z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej

Ustawa z dnia 7 listopada 2018 r. o ustanowieniu Święta Narodowego z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej (wybrane artykuły):

Art. 1. Dzień 12 listopada 2018 r. jest Świętem Narodowym z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej.
Art. 2. Dzień 12 listopada 2018 r. jest dniem wolnym od pracy.
Art. 4. Ustawa wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: A. Duda

 (Fotografia powyżej, p. Andrzej Hrehorowicz, KPRP).

Lech Wałęsa znów nie skorzystał z okazji by milczeć! Pisze jubileuszowy donos na Polskę!

Anna Dąbrowska*

Były prezydent Lech Wałęsa nie skorzysta z zaproszenia prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy do wspólnych obchodów stulecia Niepodległości Polski. Skorzystał natomiast z okazji do kolejnego, obrzydliwego donosu na Polskę.

Napisał laureat Pokojowej Nagrody Nobla list na okoliczność święta wspomnianego i opublikował go w „Gazecie Wyborczej” oraz pokrewnych jej ideologicznie, europejskich gazetach: „Le Monde”, „La Reubblica” i „La Vanguardia”.

List o tytule: „Na 100. Rocznicę Odzyskania Niepodległości” jest klasycznym Wałęsowskim bełkotem. W duchu internacjonalizmu, bardzo poprawny politycznie, bez najmniejszych wątpliwości stanie się dla unijnych polityków pokroju Fransa Timmermansa, kolejny pretekstem do pokrzykiwania na Polskę. Pozbawiona choćby cienia patriotyzmu epistoła, bo niby skąd miałby go Wałęsa wziąć, w kolekturze Totolotka nie dawali, kolejny raz obnaża rozbuchane ego autora: „Ludzie formatu Karola Wojtyły, Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka, Zbigniewa Brzezińskiego, Jana Nowaka Jeziorańskiego, Władysława Bartoszewskiego, i ja także, byliśmy przekonani, że wstąpienie do najsilniejszego paktu wojskowego i najnowocześniejszej wspólnoty międzynarodowej ostatecznie rozstrzyga o przynależności Polski do cywilizacji Zachodu”.

Nie mógł nie wykorzystać nasz trybun ludowy okazji, by kolejny już raz podrzucić swym zachodnim klakierom, kilka zgrabnych argumentów, do uderzania w polski rząd. Nie ma dla niego znaczenia, że są nieprawdziwe, że kształtują fałszywy obraz tego, co w Polsce się dzieje. Wszak prawda, co podkreślają np. działacze WZZW, znający Wałęsę od końca lat 70-tych, nie miała dla niego nigdy większego znaczenia. Liczył się tylko zysk: materialny, polityczny, czy wizerunkowy. Pisze więc Wałęsa (fot. YouTube) do europejskiego czytelnika m.in.: „Dewastacja, zwana „dobrą zmianą”, niszczy państwo, jego instytucje i procedury. Kłamstwo czyni narzędziem sprawowania władzy, wzmaga wzajemną nieufność i sortuje obywateli na kategorie”.

Lech Wałęsa nie jeden już raz kompromitował siebie i Polskę. Tym razem jednak, jego czyn jest wyjątkowo obrzydliwy, ponieważ dopuścił się go w czasie i na okoliczność wielkiego święta Polski i Polaków. List Wałęsy „Na 100. Rocznicę Odzyskania Niepodległości” jest wystarczającym powodem, by raz na zawsze wyrzucić tę postać na śmietnik historii. To będzie najpiękniejszy prezent dla Niepodległej!

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Tekst i ilustracja za: https://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/6013-lech-walesa-znow-nie-skorzystal-z-okazji-by-milczec-pisze-jubileuszowy-donos-na-polske

Na 100-lecie odzyskania Niepodległości

Autor, słowa, muzyka: Ryszard Głodek / Wykonanie: Ryszard Głodek z Progresją 70:
https://www.youtube.com/watch?v=FwHcP2CEy8A

Żołnierzu nieznany / Polski umęczonej
Leżysz w wolnej ziemi / Krwią twą uświęconej

Ty życie swoje młode / W nadziei oddałeś
Lecz ojczyzny wolnej / Nigdy nie ujrzałeś

ref. Żołnierzu niezłomny / Ofiara twa dla potomnych
Tobie dziś wolności pieśń / Chwała i cześć!
Ojczyzno wskrzeszona / Narodu krwią odkupiona
Nie zginiesz po wieczny czas / Bo żyjesz w nas!

Leżysz w grobie chwały / Wśród zgliszczy wojennych
Bóg Honor Ojczyzna / Małzoleum wieńczy

Dziś ojczyzna wolna / Dumna i wspaniała
Honor ci oddaje / Tobie cześć i chwała

ref. Żołnierzu nieznany / Coś w polskiej ziemi chowany
Tobie dziś wolności pieśń / Chwała i cześć!
Ojczyzno wskrzeszona / Narodu krwią odkupiona
Nie zginiesz po wieczny czas / Bo żyjesz w nas!

Setna Rocznica Odzyskania Niepodległości. Krakowskie obchody

Stefan Budziaszek

11 listopada 2018 roku, Mszą Świętą odprawioną w Katedrze Wawelskiej przez metropolitę krakowskiego – arcybiskupa Marka Jędraszewskiego rozpoczęły się krakowskie obchody uczczenia setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Następnie uczestnicy przeszli ulicą Grodzką przez Rynek Główny i ulicą Floriańską na Plac Matejki, gdzie odbyła się uroczystość patriotyczna:
https://www.youtube.com/watch?v=8I-NL9JbchM

(Od Redakcji): Relację fotograficzną z uroczystości nadesłał p. Zbigniew Galicki, dziękujemy:
https://photos.app.goo.gl/wLtZUS92VS6Ndvm68

Komisja, wybory, czyli o nas z dziś, refleksje gorzkie. Tusk kolejny raz wymierzył policzek Polakom

Anna Dąbrowska*

Nie ma miejsca na wartości w świecie, gdzie polityką rządzą możni tego świata, wspierani przez kreatorów wizerunku i media. Ci ostatni znają doskonale techniki manipulacyjne począwszy od gestów, przez sowa a skończywszy na myśli. Jeśli społeczeństwa, dla maksymalnego ułatwienia sobie życia, zrezygnują z używania mózgów na rzecz korzystania z gotowych produktów, podsuniętych im przez wyżej wskazanych speców od politycznego marketingu, nie ma szans na przetrwanie państw narodowych.

Ostatnie wybory, a jeszcze lepiej przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją sejmową ds. afery Amber Gold, której ofiarami stały się tysiące Polaków, pokazało, jak w szkle powiększającym, czym jest dzisiejsza polityka.

Donald Tusk mógł przerazić. Przez ułamek sekundy był tym samym człowiekiem, który stał z Putinem w smoleńskim błocie w miejscu katastrofy polskiego samolotu, nad zwłokami polskich prezydentów. Zimny, wyrachowany gracz, bez litości i skrupułów, znaczy dobry polityk. Czytam dziś tytuły w prasie polskojęzycznej: „Kto wygrał? Tusk czy Wassermann?” Jakie to symboliczne. Te dwa nazwiska. Córka ojca, który tam zginął i człowiek, który nie zrobił NIC, by wyjaśnić największą w dziejach Polski katastrofę. Pozwolił na opluwanie polskich generałów, bezczeszczenie zwłok i haniebne insynuacje swoich partyjnych kolegów. Jego wczorajsze zachowanie, to kolejny, po tamtym, policzek wymierzony Polakom. Tym razem wszystkim, którzy stracili swój – nierzadko – cały majątek, przez zaniedbania służb jemu podlegającym. Każdym słowem drwił Tusk nie z komisji, ale właśnie z nich.

Ta sprawa nie interesuje mediów „zaprzyjaźnionych”. Dziś ważne dla nich było, kto był bardziej skuteczny w złośliwościach i bardziej bezwzględny. Kto opanował emocje, kto się nim poddał. I nie wytłumaczą redaktorzy, że są ludzie, co nie muszą nad niczym panować, bo nic nie czują. Oni wiedzą, że dla czytelnika ich tekstów nie liczy się, kto mówi prawdę, kto kłamie. On wie, że Tusk (fot. YouTube) „ma gadanę” i jest „twardziel”, fajter, zwycięzca. Takiego polityka kupi. Dlatego mu go dają. Wszystko pod zamówienie.

Gdyby tak myśleli Polacy przed 100 laty, gdyby takie mieli ideały, dziś bylibyśmy wymarłym plemieniem Polan, o którym nawet w szkołach by nie uczyli. Gdyby, na przykład, Piłsudski był wykreowaną przez media marionetką na usługach obcych mocarstw, nie byłoby ani Polski, ani Polaków.

I co dalej? Polska to kraj demokratyczny. Dali więc Polacy w wyborach szansę wielu włodarzom pokroju polityka Tuska. Mają oni teraz następną kadencję, by wychować jeszcze spore grono swych następców, wyedukować swoje dzieci, które będą z pewnością godnie kontynuować dynastię „panów na włościach”, nie tych , to innych.

Smutne to wszystko i po ludzku, nie do rozwiązania. Dobrze, że wciąż sporo w narodzie ludzi wierzących. Dziś, bez szturmu modlitewnego o przemianę serc i głów Polaków, nie damy rady.

Nadzieja dla Polski znów na Jasnej Górze, która od dni kilku w barwach Biało-Czerwonych. Tam czeka Matka i Królowa! Tam ratunek.

* Autorka jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Tekst i ilustracja za: https://warszawskagazeta.pl/felietony/anna-dabrowski/item/6008-komisja-wybory-czyli-o-nas-z-dzis-refleksje-gorzkie-tusk-kolejny-raz-wymierzyl-policzek-polakom

Zakończenie V kadencji Sejmiku Województwa Małopolskiego

Za nami 55. i zarazem ostatnia w tej kadencji sesja Sejmiku Województwa Małopolskiego. Podczas uroczystego wydarzenia marszałek województwa i przewodniczący SWM przedstawili sprawozdania z czteroletniej działalności zarządu, sejmiku oraz poszczególnych komisji. Jedno jest pewne: za nami dobry i konstruktywny czas, który pozwolił Małopolsce rozwinąć skrzydła i wysoko uplasować pozycję województwa na tle innych regionów w kraju i za granicą.

Podczas swojego wystąpienia marszałek Jacek Krupa podziękował wszystkim radnym, samorządowcom, przedstawicielom organizacji pozarządowych, instytucji wojewódzkich, a także pracownikom i współpracownikom za cztery lata owocnej współpracy. To właśnie między innymi ona przyczyniła się do rozwoju Małopolski oraz sprawiła, że marka województwa jest dziś nie tylko silna, ale także konkurencyjna i coraz bardziej rozpoznawalna.

Serdecznie dziękuję za ten cenny, pełen owocnej współpracy czas. Dziękuję wszystkim radnym, naszemu koalicjantowi, kolegom z klubu, a także opozycji. Dziękuję, że mimo różnic i drobnych sporów, zawsze merytorycznie podchodziliśmy do wszystkich tematów dotyczących województwa. Pewne jest, że ta ścisła współpraca i nasze działania służyły wszystkim Małopolanom i przyczyniły się do rozwoju całego naszego regionu – mówił marszałek Jacek Krupa.

Jak podkreślił marszałek, mieszkańcom województwa żyje się tu naprawdę dobrze. Ponad 80 proc. Małopolan jest zadowolonych z miejsca, w którym mieszka i nie zmieniłoby go na inne.

Duży wpływ na satysfakcję mieszkańców mają ogromne inwestycje transportowe i infrastrukturalne. Małopolska realizuje bowiem największy w historii plan budowy obwodnic. Wśród zaplanowanych do realizacji 15 takich inwestycji, część udało się już oddać do użytku, np. obwodnicę Skały, Oświęcimia, Gdowa czy Miechowa. W sumie na różne inwestycje drogowe, które zdecydowanie poprawiły komfort podróży i pozytywnie wpłynęły na życie mieszkańców, Małopolska przeznaczyła w latach 2014-2018 ponad 1,6 mld zł.

Jak przypomniał marszałek, obecnie Szybka Kolej Aglomeracyjna obejmuje trzy linie, poprowadzone od Krakowa w każdą stronę regionu. Przewoźnik województwa – Koleje Małopolskie – mogą się dziś poszczycić 40 najnowocześniejszymi pociągami. Co więcej, nieustannie poszerzają swoją ofertę. Dotychczas z tej formy transportu skorzystało już 15 mln osób. Uzupełnieniem transportu kolejowego są powstające parkingi Park&Ride i Bike&Ride, których docelowo ma być 178, a także 42 zintegrowane węzły przesiadkowe. Małopolska stawia też na transport ekologiczny, jako jedną z form poprawy jakości powietrza i walkę ze smogiem. Dzięki środkom unijnym modernizowany jest tabor autobusowy. Dziś po Małopolsce jeździ już 370 nowoczesnych autobusów – także elektrycznych i na gaz.

Małopolska jest również postrzegana jako region, w którym warto nie tylko mieszkać, ale również inwestować i prowadzić biznes. Na to ostatnie duży wpływ ma wsparcie przekazywane z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020. Na rozwój przedsiębiorczości zarezerwowano w nim ok. 3,5 mld zł, z czego finansowe wsparcie otrzymało dotychczas ok. 3 tys. małych i średnich przedsiębiorstw w całym regionie. Warto przy tym dodać, że Małopolska jako pierwszy i jedyny region w Polsce może się poszczycić tytułem Europejskiego Regionu Przedsiębiorczości.

Cała mijająca kadencja to także liczne działania i wysyłki podejmowane przez samorząd województwa nastawione przede wszystkim na: poprawę jakości powietrza (uchwały antysmogowe, oczyszczacze dla przedszkoli), zdrowie mieszkańców (Małopolski Tele-Anioł, modernizacja szpitali, budowa wysoko wyspecjalizowanych oddziałów medycznych), edukację (budowa Małopolskiego Centrum Nauki, Małopolska Chmura Edukacyjna, projekt Modernizacja kształcenia zawodowego), kulturę (budowa Małopolskiego Centrum Muzyki) czy sprawy rodzinne (projekt Małopolska Niania, inwestycje i rozbudowa żłobków i przedszkoli).

Podczas posiedzenia za czteroletnią współpracę na rzecz Małopolan i województwa, oprócz przewodniczących komisji, podziękowała także przewodnicząca sejmiku – Urszula Nowogórska (fot. z radnym Sejmiku Małopolskiego, p. Mirosławem Borutą, za: www.dziennikpolski24.pl).

Dla mnie te cztery lata to ogromne wyzwanie, duma, a przede wszystkim zaszczyt, że mogłam z Wami pracować i zasiadać w prezydium. Kierowanie sejmikiem było dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Wspólne tematy, dyskusje i wspaniałe inicjatywy realizowane na rzecz mieszkańców i Małopolski – z tego radni wywiązali się bardzo dobrze. Serdecznie dziękuję wszystkim, z którymi dane mi było współpracować – mówiła przewodnicząca SWM Urszula Nowogórska.

Tekst i zdjęcia 1, 2, 4, 5 za: https://www.malopolska.pl/aktualnosci/samorzad/zakonczenie-v-kadencja-sejmiku-wojewodztwa-malopolskiego-1

Czterdziesta rocznica śmierci majora pilota Stefana Janusa

Jolanta Janus

12 listopada 2018 roku minie czternasta rocznica śmierci gen. bryg. pil. Stanisława Skalskiego, a 11 listopada 2018 roku czterdziesta rocznica śmierci majora pilota Stefana Janusa, ppłk RAF (obydwaj na zdjęciu poniżej).

Przyjaciele, koledzy, dowódcy tego samego 1. Skrzydła Myśliwskiego w Northolt. Obydwaj poznali smak wielkich sukcesów lotniczych, za które otrzymali honorowy tytuł Asa Myśliwskiego oraz m.in. słynny medal medal Monarchii Brytyjskiej – Royal Distnigushed Service Order (tylko 8 polskich pilotów go otrzymało) za wybitne zasługi wojenne. Obydwaj poznali smak niewoli i wielkiej goryczy. Stefan spędził dwa lata w stalagu niemieckim, a Stanisław Skalski spędził 8 lat w katowniach ubeckich z wyrokiem kary śmierci.

W piątek, 9 listopada 2018 roku o 8:00 rano został zapalony specjalny znicz od Władz Miasta Krakowa na grobie mjr. pil. Stefana Janusa, jednego z najwybitniejszych dowódców Polskich Sił Powietrznych – 1. Polskiego Skrzydła Myśliwskiego w Northolt, wcześniej Eskadry A 308 Dywizjonu “Krakowskiego”, 315 “Dęblińskiego” Dywizjonu Myśliwskiego, a u początku służby Polsce lotnika II Pułku lotniczego w Krakowie.

O 9:30, dowódca 8. Bazy Lotnictwa Transportowego płk Paweł Bigos wraz z honorową asystą wojskową, Konsul Generalny Węgier, prof. Adrienne Kormandy, Dyrektor Generalny Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Szymon Strzelichowski, przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa oraz uczniowie IV Liceum Ogólnokształcącego im. T. Koścuszki, złożyli wieńce i kwiaty oddając hołd oficerowi Wojska Polskiego w 40. rocznicę jego śmierci. W ubiegłym roku uchwałą Rady Miasta Krakowa z dnia 31 sierpnia jedna z ulic miasta została nazwana Jego imieniem.

Major pilot Stefan Janus (1910-1978) należał do pokolenia Synów Niepodległości, tych, których ukształtowała i wykształciła niepodległa II Rzeczpospolita. Jego dziadek i ojciec odzyskiwali wolność i niepodległość Polski w krwawym starciu mocarstw w okresie Wielkiej Wojny, rozbrajali zaborców. Ojciec Stefana Janusa – Ignacy pod dowództwem por. Antoniego Stawarza (1889-1955) brał udział w opanowaniu stacji kolejowej w Płaszowie oraz koszarów w Podgórzu. Należał do tej generacji, która kształciła się w czasie budowy nowoczesnego państwa w bardzo trudnych warunkach politycznych i ekonomicznych początków dwudziestolecia międzywojennego. Absolwent pierwszego z wykładowym językiem polskim humanistycznego Gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki w Krakowie odebrał bardzo staranne wykształcenie w wyższych szkołach oficerskich we Włodzimierzu Wołyńskim, w Toruniu i Dęblinie i tym samym zamiłowanie do techniki i nowoczesności. Miarą owej nowoczesności, wykładnikiem ambicji państwa i narodu było wtedy lotnictwo. Jemu poświęcił się Stefan Janus, podobnie jak Jego trzej bracia. Był jednym z tych, którzy opanowali w sposób mistrzowski poznawane dopiero co arkana powietrznej żeglugi i walki. Osiągnął to pod opieką znakomitej polskiej kadry instruktorskiej, sam stając się jeszcze przed wybuchem II wojny światowej dowódcą eskadry szkolnej w dęblińskiej Szkole Orląt. Lotnicy ukształtowani w II Rzeczpospolitej, byli europejską elitą. Kompetentni, wykształceni, jakby wyprzedzająco do posługiwania się nowoczesnym sprzętem, którego zabrakło w 1939 roku i który dane im było wykorzystać dopiero pod angielskim niebem. Dynamiczni i odpowiedzialni; stali się kadrą dowódczą Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie.

Stefan Janus to nowoczesny bohater, nie szczędzący krwi, realizujący swe powołanie w najtrudniejszych warunkach technicznej, bezlitosnej wojny powietrznej, i czyniący to odpowiedzialnie i skutecznie, dowodząc dużym zgrupowaniem myśliwskim. Służył też w siłach powietrznych Wielkiej Brytanii wtedy, gdy przyszła era napędu odrzutowego; po drugiej wojnie światowej, gdy żelazna kurtyna podzieliła Europę a Polska nie mogła odzyskać swego największego skarbu, Synów Niepodległości, którzy obronili Jej honor, lecz do Domu wrócić już nie mogli.

Stefan Janus powrócił jednak. Wylądował po wszystkich swych powietrznych bojach w ojczystej ziemi i w naszych sercach. Misję wykonał. 11 listopada 1978 roku, w swoim domu na przedmieściach Maidstone w hrabstwie Kent, umiera na zawał serca. Jego przyjaciele lotnicy w pożegnalnej mowie pogrzebowej napisali: “W Stefanie straciliśmy i żegnamy przede wszystkim zasłużonego Polaka, który życie całe dla Polski poświęcił i o jej niepodległość z poświęceniem walczył. Może specjalne znaczenie ma fakt, że zmarł w rocznicę Święta Niepodległości. Będzie z nami na zawsze”.

Za zasługi wojenne został uhonorowany licznymi najwyższymi polskimi i brytyjskimi odznaczeniami wśród nich Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari oraz najwyższym odznaczeniem Monarchii Brytyjskiej – Royal Distnigushed Service Order, otrzymał go – jako drugi polski pilot – za wielki sukces pod Dieppe, sukces 1. Polskiego Skrzydła którym dowodził.

Cześć Jego pamięci!

Nazizm to nie faszyzm

Jerzy Bukowski

Jednym z najczęściej popełnianych błędów w debacie publicznej jest mylenie faszyzmu z nazizmem i określanie ich obu jako ideologii prawicowych. Jeżeli robią to ludzie słabo zorientowani w kwestiach politologii i historii, można machnąć ręką. Gorzej, gdy nie widzą zasadniczych różnic między tymi pojęciami politycy i poważni publicyści.

Zawsze na równi bawi mnie jak denerwuje określanie typowo nazistowskich koncepcji mianem faszystowskich (co ciekawe, w drugą stronę to raczej nie działa) i pozbawione racjonalnych podstaw utożsamianie poglądów Adolfa Hitlera z głoszonymi przez Benito Mussoliniego.

Mam w związku z tym prośbę do osób przygotowujących programy nauczania w szkołach średnich. Niech w ramach lekcji historii najnowszej pojawi się przynajmniej na jednej lekcji temat zasadniczych różnic pomiędzy głównymi ideologiami XX wieku: faszyzmem, komunizmem i nazizmem (il. powyżej konrados.cupsell.pl). Każdy maturzysta powinien je dobrze znać, co pozwoli uniknąć w przyszłości żenujących wypowiedzi uczestników życia publicznego.

Odszedł od nas ksiądz infułat Janusz Bielański

ksinfulatjanuszbielanski3 listopada 2018 roku zmarł ksiądz infułat Janusz Bielański, wieloletni proboszcz Katedry na Wawelu, kanonik Kapituły Katedralnej. Miał 79 lat. W krakowskim seminarium duchownym był rocznikowym kolegą ks. kardynała Stanisława Dziwisza oraz ks. biskupa Jana Zająca. W 1983 roku ks. infułat Janusz Bielański (fot. Archidiecezja Krakowska) został proboszczem Królewskiej Katedry na Wawelu – na to stanowisko mianował go ks. kardynał Franciszek Macharski.

(Od Redakcji); Zdjęcia z uroczystości pogrzebowych (8 listopada 2018 roku) i Mszy Świętej pod przewodnictwem metropolity krakowskiego, ks. arcybiskupa Marka Jędraszewskiego nadesłał p. Adam Zyzman, dziękujemy: https://photos.app.goo.gl/vJghKn5w3BHA1MveA

Sztandar pszechodni i Ignacy Jan Padarewski

Jerzy Bukowski

Wiele lat temu widziałem w gabinecie prezesa pewnej spółdzielni rolniczej sztandar, który otrzymała ona na cztery lata jako zwycięzca w rywalizacji o miano najlepszej jednostki. Moją uwagę przyciągnął jednak nie piękny haft, ale napis: „Sztandar pszechodni”.

Ten błąd ortograficzny przyszedł mi natychmiast na myśl, kiedy dowiedziałem się, że na kamiennej tablicy poświęconej ojcom polskiej niepodległości, która zawisła na dzwonnicy kościoła w podkrakowskich Mogilanach umieszczono – obok Romana Dmowskiego, Józefa Piłsudskiego i Wincentego Witosa – Ignacego Jana Padarewskiego.

Jako jej inicjatorzy i fundatorzy wymienieni zostali dużymi literami wójt gminy, proboszcz parafii oraz Instytut Pamięci Narodowej. Zdaniem naczelnika Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa w Krakowie Macieja Korkucia projekt tablicy, który wpłynął do IPN nie zawierał błędów, a odsłonięcie jej w takiej postaci jest nie do zaakceptowania. Błąd w nazwisku Paderewskiego musi zostać poprawiony, a nazwiska wójta i proboszcza zmniejszone. Jeżeli tak się nie stanie, Instytut nie zapłaci za tablicę (il. Pomnik Ignacego Jana Paderewskiego w parku Ujazdowskim w Warszawie, za Wikipedią).

Od siebie dodam, że niedopatrzeniem władz Myślenic jest pominięcie innych ojców niepodległości, a zwłaszcza generała Józefa Hallera, który urodził się w nieodległych Jurczycach.

O konieczności przeprowadzenia reformy sądownictwa

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie występowało wielokrotnie do najwyższych władz państwowych ze skargami na rażące bezprawie sądowe i łamanie prawa przez sędziów w ramach tzw. niezależności i niezawisłości sędziów. Obecna reforma niewiele zmieniła. Można by rzec, że sędziowie czują się bardziej bezkarni, bo przestano nawet nagrywać rozprawy. A protokół z rozprawy ma się tak do rzeczywistego przebiegu rozprawy jak gazeta sowiecka „Prawda” do prawdy. Weterani walk o Niepodległą Polskę stają dalej przed sądami oskarżani za działalność patriotyczną i tam spotyka ich dalej arogancja, bezczelność i bezprawie. To samo spotyka również szereg innych podsądnych. O tych sprawach pisaliśmy wielokrotnie do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który odsyłał nas do sądów, czyli do sprawców bezprawia będących jak sami o sobie mówią „zupełnie nadzwyczajną kastą”. Tak więc społeczeństwo nie wchodzące w skład nadzwyczajnej kasty zostało pozbawione wszelkich praw. „Zupełnie nadzwyczajna kasta” z rodowodem ubecko-komunistycznym zajęta jest ściąganiem pomocy dla siebie z Berlina i Brukseli.

Dlatego Porozumienie apeluje do Pana Premiera o oparcie reformy na szerokim dopuszczeniu społeczeństwa do udziału w postępowaniu sądowym. Obywatele powinni brać udział w każdej sprawie sądowej jako ławnicy i jako przedstawiciele społeczni. Nie powinno to zależeć od widzimisię sędziego. Z naszej praktyki wiemy, że sędziowie nie dopuszczali przedstawicieli społecznych do udziału w sprawie uzasadniając to brakiem zapisów z kodeksu karnego w statucie organizacji. A jeżeli już dopuszczali, to nie zezwalali na wypowiedzi uzasadniając to brakiem czasu sędziego, jego bólem głowy, ogólnym zmęczeniem i ekonomiką procesu. Wypowiedzi przedstawiciela nie protokołowali, bo jak stwierdzali ich się nie protokołuje. Taki protokół pokazuje milczącego cały czas przedstawiciela, a Z-ca Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu na skargi odpowiadał, że taka jest praktyka. Po cóż jest potrzebny przedstawiciel społeczny, którego może w każdej chwili bez powodu spacyfikować każdy sędzia. I tak się dzieje.

Nowa ustawa powinna to zmienić i dać donośny głos społeczeństwu. Przedstawiciel społeczny powinien być silny z mocy ustawy i powinien mieć podobne uprawnienia do obrońcy. Powinien być niezależną stroną w procesie. Wystąpienia, czy też wypowiedzi przedstawiciela społecznego powinny być protokołowane w całości. Należy również uniemożliwić sędziom, na podstawie ich widzimisię, wbrew Konstytucji RP, prowadzenie niejawnych rozpraw z wyłączeniem publiczności. Jest to nagminnie robione. Sędziowie wyłączając jawność chcą ukryć bezprawie sądowe, którego zamierzają się dopuścić. Należy również dodać, że art. 359 pkt 2 kpk, stanowiący o niejawności rozpraw, stoi w sprzeczności z art. 45 pkt 2 Konstytucji w tych przypadkach, kiedy oskarżenie dotyczy życia publicznego i wykonywania zawodu przez funkcjonariusza publicznego. Niestety korporacja sędziowska stara się pod byle pretekstem wyłączać jawność rozpraw i z tym należy skończyć. Sędzia niekontrolowany przez społeczeństwo może prędzej, czy później stać się karykaturą sędziego i z obrońcy obywateli stać się ich prześladowcą. Z tym musimy skończyć raz na zawsze.

Apelujemy o dokonanie co najmniej wymienionych przez nas zmian w ustawach i to jak najszybciej. Te zmiany nie dopuszczą do kontynuowania bezprawia sądowego, a przynajmniej je bardzo ograniczą. Równocześnie należy dążyć do wprowadzenia ław przysięgłych w Polsce, tak jak to jest w USA i krajach anglosaskich. Polacy mieszkający w USA i w Wlk. Brytanii zasiadali i zasiadają w ławach przysięgłych i dobrze wykonują swoje obowiązki.

Bez wprowadzenia proponowanych przez nas zmian sędziowie dalej będą walczyć z polskim państwem w imię swoich korporacyjnych interesów i będą znajdować sojuszników wśród oszukanych ich argumentacją. O wiele trudniej będzie im przekonywać, że udział społeczeństwa jest złem.

Przewodniczący Porozumienia, Krzysztof Bzdyl
Sekretarz Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski

Krakowskie obchody upamiętniające Ofiary komunizmu

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej umieszczam linkę do zdjęć z dzisiejszej (5 listopada 2018 roku) uroczystości upamiętniających Ofiary komunizmu, przed Krzyżem Pamięci (mur więzienia) przy ul. Montelupich 7. Uroczystości zorganizowało Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie:
https://photos.app.goo.gl/f8Nx3trFYcHNFx9a6

(Od Redakcji): I jeszcze linka do relacji filmowej, nadesłanej przez p. Stefana Budziaszka:
https://www.youtube.com/watch?v=39hOAMA3ReQ

Prezydent Lech Kaczyński. Pamięć i kontynuacja

mariamkrakowskamiroslawborutaks1Maria Krakowska, Mirosław Boruta

W kulturze katolickiej i polskiej 1 i 2 listopada to czas wspominania zmarłych. “Wszystkich Świętych”, to nasza wiara w powszechne powołanie do świętości a Dzień Zaduszny to Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych.

Jedną z wielkich postaci ostatnich lat jest śp. Prezydent Lech Kaczyński, przedwcześnie zmarły, wielki polski polityk, który sam w sobie był elitą elit polskiego państwa… Przecież odbudowanie polskiej dumy i siły w latach 2005-2010 zawdzięczamy właśnie Jemu.

20181101adwsznW czwartkowy poranek, 1 listopada 2018 roku, w krypcie Świętego Leonarda, mieliśmy zaszczyt – jako przedstawiciele Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie (fot. tvn24.pl) wziąć udział we Mszy Świętej z udziałem obecnego Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, dra Andrzeja Dudy, jego Rodziców (warto dodać, że prof. dr hab. Jan Tadeusz Duda jest wiceprzewodniczącym Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie) oraz p. Piotra Zielińskiego, męża p. Marty Kaczyńskiej.

Te chwile przypomniały nam o 72. rocznicy (2 listopada 1946 roku) Mszy Świętej Prymicyjnej ks. Karola Wojtyły, odprawianej właśnie tam, a potem, gdy na sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej położyliśmy nasze wieńce, pomyśleliśmy o wielkiej odpowiedzialności, jaką dźwiga na sobie każdy prezydent – odpowiedzialności za Naród i Państwo. Niechaj nie  dziwi więc nikogo coroczna obecność w tym miejscu p. Prezydenta Andrzeja Dudy i przedstawicieli obydwu krakowskich środowisk, którym patronuje śp. Prezydent Lech Kaczyński.

Pamiętając o wielkim, politycznym dorobku śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i patrząc na obecnego Prezydenta nie możemy nie przypomnieć najpiękniejszych słów z lat 2005-2010: „Warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo – Rzeczpospolita – trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu, są także Waszym i moim drogowskazem” oraz tych, którymi obecny Prezydent Polski zakończył orędzie przed Zgromadzeniem Narodowym z okazji jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski: “Wychowano nas w tradycji budowania silnej Polski, nie tylko dla nas i dla naszych bliskich, ale przede wszystkim dla przyszłych pokoleń. Głęboko wierzę w to, że sprostamy temu zadaniu”.

Tym właśnie są dla nas “pamięć i kontynuacja”.

Tatry Super Ski

Jerzy Bukowski

Jeden karnet połączy 14 stacji narciarskich na Podhalu i w okolicach – poinformował portal internetowy „Tygodnika Pohalańskiego”.

Oto stacje, które podpisały w hotelu Grand Stasinda w Bukowinie Tatrzańskiej umowę w sprawie utworzenia Tatry Super Ski: Bachledova Ski (Ździar, Słowacja), Bania Ski & Fun (Białka Tatrzańska), Czorsztyn Ski (Kluszkowce), GrapaSki (Czarna Góra), Harenda (Zakopane), Jurgów Ski (Jurgów), Kaniówka (Białka Tatrzańska), Kotelnica Białczańska (Białka Tatrzańska), Koziniec Ski (Czarna Góra), PKL Palenica, PKL Mosorny Groń, Polana Szymoszkowa (Zakopane), Stacja Narciarska Suche (Suche), Witów-Sk (Witów).

Karnet będzie można kupić we wszystkich 14 stacjach oraz online na stronie www.tatrysuperski.pl.

„Do tej pory narciarze i snowboardziści musieli zapoznać się z warunkami poszczególnych kolei i wyciągów, a także zaopatrzyć się w bilety i skipassy właściwe dla danego miejsca. Z tego powodu większość gości wybierała jeden ośrodek, stawiając wygodę ponad możliwość poznania pięknego, narciarskiego Podtatrza. Dzięki Tatry Super Ski (fot. Gerlach, 2655 m., najwyższy szczyt Tatr) znikną wszelkie niewygody, bo już od najbliższego sezonu, aby poznać 14 różnych ośrodków wystarczy jeden super-skipass w kieszeni i… na stok!” – czytamy na stronie „TP”.

– Jesteśmy dumni z porozumienia, które udało nam się osiągnąć. Jego wypracowanie było wielkim wyzwaniem, które podjęliśmy z poczucia odpowiedzialności za rozwój polskiego narciarstwa rekreacyjnego. Dzięki Tatry Super Ski wchodzimy na ścieżkę szerszej współpracy i rozwoju, promując i oddziaływując na cały nasz region – powiedział portalowi jeden z koordynatorów projektu, Prezes Zarządu spółki Góral Skipass Roman Krupa.

Wspólny karnet to pierwszy krok do stworzenia skonsolidowanej oferty narciarskiej regionu.

„Plan dalszego rozwoju projektu zakłada dołączenie kolejnych stacji, usprawnienie komunikacji pomiędzy ośrodkami oraz poszerzanie współpracy pomiędzy partnerami komercyjnymi i samorządem” – napisał portal „Tygodnika Podhalańskiego”.

To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich miłośników białego szaleństwa, zwłaszcza zmotoryzowanych, bo nie da się, niestety, urządzić – alpejskim wzorem – tzw. narciarskiej huśtawki pomiędzy poszczególnymi stacjami.

Dlaczego Prezydent Andrzej Duda nie bierze udziału w Marszu Niepodległości?

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Marsz Niepodległości jest nową, wspaniałą tradycją stołecznych obchodów święta odzyskania przez Polskę suwerenności państwowej po 123 latach zaborów (1795-1918) i 146 latach rozbiorów (1772-1918). Do Warszawy przyjeżdżają wówczas Polacy ze wszystkich zakątków kraju, by wspólnie cieszyć się z odzyskanej Ojczyzny. To ogromne wydarzenie i wspaniały moment.

DSC06994Niestety, podkreślanie polskiej tożsamości narodowej i manifestowanie polskiego patriotyzmu (fot. p. Alicja Rostocka) stało się pożywką dla wielu nieprzyjaznych Polsce i Polakom środowisk, tych zewnętrznych i – co gorsza – tych wewnętrznych. Zakłócanie Marszu, blokowanie Marszu, eksponowanie “na cały świat” pojedynczych ekscesów, a szczególnie prowokacji, stało się coroczną pożywką dla wrogów Polski.

prezydentniepodleglejNie dziwi zatem wcale ostrożność i nieuczestniczenie w Marszu, choćby p. prezydenta Andrzeja Dudy (fot. p. Andrzej Hrehorowicz, KPRP). Zbyt wiele dał już dowodów na to, jak bardzo zależy mu na Polsce i Polakach (podpisane ustawy reformujące państwo, kampania referendum konstytucyjnego, zwiększanie podmiotowości całego społeczeństwa, szczególnie kosztem pseudoelit, niezliczone inicjatywy 100-lecia Niepodległości), by dzisiaj firmować nie tyle wspaniały, narodowy, polski Marsz (a to robi z pewnością), co kontrowersyjnych jego uczestników – nielicznych prowokatorów i wrogów polskości – nagłaśnianych ponad wszelką miarę…

Odszedł wybitny mediewista i prawy człowiek

jerzybukowskiJerzy Bukowski

W wieku 88 lat zmarł wybitny historyk specjalizujący się w dziejach średniowiecza, wieloletni prezes Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa i sekretarz generalny odrodzonej Polskiej Akademii Umiejętności, były prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego profesor Jerzy Wyrozumski.

– Wraz z nim odchodzi cała epoka w polskiej mediewistyce. Jako uczony był jednym z filarów badań nad historią średniowieczną, był w tej dziedzinie człowiekiem-instytucją. Był jednocześnie postacią niezwykle wrośniętą w Kraków i oddaną bez reszty nauce i kulturze tego miasta. Był to człowiek krystalicznej uczciwości i niezwykłej skromności – powiedział Polskiej Agencji Prasowej prof. Jacek Purchla, który kilka lat temu zastąpił go na funkcji prezesa TMHiZK.

Urodzony w Trembowli prof. Wyrozumski całą drogę naukową związał z Uniwersytetem Jagiellońskim, na którym rozpoczął studia w 1950 roku. Trzynaście lat później uzyskał doktorat, pięć lat potem zdobył habilitację, w 1981 roku mianowano go profesorem nadzwyczajnym, a w 1993 zwyczajnym.

Jego główne prace naukowe to „Dzieje Krakowa do schyłku wieków średnich” i „Historia Polski do roku 1505”. Wykształcił kilka pokoleń krakowskich mediewistów.

Chlubnie zapisał się również w działalności organizacyjnej. W trudnych latach 80. był dziekanem Wydziału Filozoficzno-Historycznego i prorektorem UJ dzielnie stając w obronie prześladowanych wówczas przez reżim komunistyczny za aktywność opozycyjną pracowników oraz studentów. Do historii przeszło zdjęcie, na którym rozmawia z uzbrojonymi dowódcami Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej chcących wkroczyć w 1988 roku na teren Uniwersytetu, aby zdławić studencki strajk. Podpis pod nim to dewiza UJ: „plus ratio quam vis” (więcej znaczy rozum niż siła).

Papież Jan Paweł II odznaczył go Komandorią Orderu Świętego Sylwestra za zasługi w doprowadzeniu do kanonizacji Świętej Jadwigi Królowej.

jerzywyrozumski– Studia rozpocząłem w okresie największego parcia ideologii na uniwersytety, uczonych i studentów. Z wielkim szacunkiem wspominam moich ówczesnych profesorów, których wykładów dane było mi słuchać. Z pracy nad doktoratem odniosłem podwójną korzyść: poznałem dobrze arcana warsztatu historyka i równocześnie filozofię średniowieczną oraz logikę. Przez dwa lata nic innego nie robiłem, tylko czytałem w oryginale średniowieczne dzieła filozoficzne. Moim egzaminatorem filozofii w trakcie egzaminów doktorskich była słynna prof. Izydora Dąmbska. Pozostało mi z tego wrażenie wielkiej intelektualnej przygody. Legendarny pedel uniwersytecki Julian Lis, hallerczyk, kawaler orderu Virtuti Militari za wojnę polsko-bolszewicką, pouczał mnie zaś przed promocją: „A do rektora ręki Pan pierwszy nie wyciągaj!” – mówił wyraźnie wzruszony prof. Wyrozumski (fot. niezalezna.pl) podczas odnawiania w 2013 roku doktoratu w 50. rocznicę jego uzyskania.

Jako przewodniczący należącego do TMHiZK Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego będę mu dozgonnie wdzięczny za uratowanie go w latach 80., kiedy władze gotowe były zlikwidować Towarzystwo, aby uniemożliwić odnawianie polskiej Mogiły Mogił. Jego odwaga i stanowczość w rozmowach z komunistycznymi aparatczykami wzbudziła podziw wielu środowisk patriotycznych w całej Polsce, nie tylko piłsudczyków.

– W średniowieczu porównywano uczonych do gwiazd trwających wiecznie na niebie, których blask trwa na firmamencie, opromieniając świat wiedzą i służąc dobru ludzi. W świetle tej refleksji możemy patrzeć również na drogę życiową Jerzego Wyrozumskiego – powiedział uczeń zmarłego prof. Krzysztof Ożóg podczas uroczystości odnowienia doktoratu swojego mistrza (oba cytaty za portalem internetowym krakowskiego wydania „Gościa Niedzielnego”).

Spoczywaj w pokoju, Panie Profesorze.

37. Msza Święta dziękczynna za opiekę Bożą nad Panem Prezydentem doktorem Andrzejem Dudą

Zbigniew Galicki

W niedzielę, 28 października 2018 roku w Bazylice OO. Karmelitów na Piasku w Krakowie odprawiona została kolejna Msza Święta dziękczynna za opiekę Bożą nad Panem Prezydentem doktorem Andrzejem Dudą. Zapraszam Państwa do obejrzenia fotoreportażu z tego wydarzenia:
https://photos.app.goo.gl/beKTrJs9wN951V66A

Poseł Platformy Obywatelskiej użył nazistowskiego plakatu

miroslawborutaks1Mirosław Boruta

Skandal to mało powiedziane. Poseł Platformy Obywatelskiej – Grzegorz Furgo użył niemieckiego, nazistowskiego plakatu do bieżącej walki politycznej. Jest to głupota pomieszana z perfidią, dlatego, że wykorzystywanie jako bazy do walki propagandowej w Polsce współczesnej niemieckich, nazistowskich plakatów, jest zarówno perfidne, jak i głupie.

20181016rmZ której strony nie spojrzeć na ten wybryk, jest to kolejne przekroczenie granic dobrego smaku i przyzwoitości. Są wśród nas tacy, którzy nie oglądając się na nic niszczą wszystko. Na wszelkie sposoby należy temu zapobiegać, upominać i jeśli tylko można, nawet karać.

Linka do materiału multimedialnego:
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/informacje-dnia-16-10-2018-10-00

Ryzykowna gra szefa ludowców

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Z uznaniem odnotowuję stanowczość i konsekwencję prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego doktora Władysława Kosiniaka-Kamysza, który zarzeka się, że nie jest możliwe wejście jego partii w koalicję ze Zjednoczoną Prawicą. Zastanawiam się jednak, czy tak samo zasadnicze podejście do polityki mają wszyscy działacze PSL, zwłaszcza ci w terenie, gdzie właśnie oddają dzierżoną od wielu lat władzę – najczęściej razem z Platformą Obywatelską – w samorządach ze szczególnym uwzględnieniem najbardziej prestiżowych sejmików wojewódzkich.

PSL słynie z tego, że umie współpracować z każdym ugrupowaniem od lewa do prawa, byle tylko móc konsumować słodkie owoce rządzenia. Nie bez przyczyny nazwę tej partii rozszyfrowuje się jako „Posady Swoim Ludziom”, a zapytany niegdyś przed wyborami parlamentarnymi, kto będzie po nich rządził Polską ówczesny prezes Stronnictwa Waldemar Pawlak bez namysłu odpowiedział: „nasz przyszły koalicjant”.

Kosiniak-Kamysz staje przed najważniejszym politycznym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze. Z jednej strony zapędził się tak dalece w antyrządowej retoryce, że głupio byłoby mu nagle zmienić front, z drugiej pozostaje pod ogromną presją partyjnych dołów, których reprezentanci nie zamierzają ustępować ze stanowisk i na pewno gorąco namawiają go do wydania zgody na zawarcie koalicji z podwładnymi Jarosława Kaczyńskiego, aby wspólnie z nimi zbudować większość tam, gdzie jest to możliwe. Wyobrażam sobie, jak pięknie okraszają swoją powszechnie znaną pazerność frazesami o potrzebie dalszej pracy dla Polski choćby nawet razem z politycznym wrogiem, który z dala od Warszawy wcale nie jest taki straszny i da się z nim ponadpartyjnie porozumieć.

Najbliższe dni zdecydują o tym, w którą stronę pójdzie PSL i czy nadal będzie mu przewodził obecny lider. Krótkoterminowo nie da się wykluczyć buntu części lokalnych działaczy, a nawet ich rezygnacji z członkostwa w partii, aby pozostać przy władzy w niektórych województwach, powiatach i gminach, na dłuższą metę część – nie wiadomo jak liczna – członków Stronnictwa może jednak zechcieć zmienić jego strategiczny kurs, skoro pokonanie Zjednoczonej Prawicy w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych nie jest niczym pewnym, grozi więc dalsze pozostawanie w opozycji, czyli bez dostępu do politycznych konfitur.

Stojąc na czele typowej partii obrotowej nigdy nie należy wypowiadać zbyt mocnych słów, które zamykają szerokie perspektywy, bo przyszłość jest przecież nieodgadniona. Ideologiczne i każde inne zacietrzewienie były do tej pory obce Polskiemu Stronnictwu Ludowemu. Swoją stanowczość w negowaniu jakiejkolwiek współpracy z obozem obecnej władzy Władysław Kosiniak-Kamysz może więc przypłacić utratą przywództwa w nim.

Ostatnie posiedzenia komisji Sejmiku Województwa Małopolskiego

malopolskalogo15 października odbyły się ostatnie posiedzenia komisji Sejmiku Województwa Małopolskiego. Cały poprzedni tydzień radni podsumowywali cztery lata swojej pracy i przyjmowali sprawozdania z działań poszczególnych komisji.

sejmikkomisje3Jako pierwsza (9 października) swoje czteroletnie prace podsumowała Komisja Edukacji, Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, która zwróciła uwagę na sukcesy płynące z kontynuacji wielu programów, jak m.in. „Małopolska Gościnna”, czy „Jeżdżę z głową”. Radni zawnioskowali również o organizację spotkania dyrekcji wszystkich placówek oświatowych, dla których organizatorem jest samorząd województwa. Tego samego dnia skargi rozpatrywane w minionym czteroleciu podsumowała Komisja Rewizyjna.

sejmikkomisje2Podczas środowego (10 października) posiedzenia Komisja Współpracy z Polakami i Polonią za Granicą omówiła wrześniowy wyjazd na polonijne dożynki na Bukowinę Rumuńską. Radni otrzymali podziękowania za wsparcie i wizytę od Związku Polaków w Rumunii. Obrady były także okazją do ewaluacji unikatowych programów wsparcia Polonii, które małopolski samorząd podejmuje, jako jedyny w kraju. Cztery lata działań, w tym wdrożenie programów profilaktycznych oraz inwestycje w jednostkach ochrony zdrowia należących do województwa omówiła Komisja Ochrony Zdrowia. Komisja Polityki Prorodzinnej i Społecznej prócz raportu z pracy w trakcie kadencji dyskutowała również o programie przeciwdziałania przemocy oraz o przyszłorocznym programie współpracy z organizacjami pozarządowymi.

sejmikkomisje111 października swoją działalność podsumowały Komisja Rolnictwa i Modernizacji Terenów Wiejskich oraz Komisja Budżetu, Mienia i Finansów, która zaopiniowała również projekty uchwał na październikową sesję sejmiku, w tym m.in. o udzieleniu pomocy gminie Moszczenica, czy o darowiźnie na rzecz powiatu suskiego. W dniu sesji obradowały komisje; Rozwoju Regionu, Promocji i Współpracy z Zagranicą, ds. Innowacji i Nowoczesnych Technologii, Ochrony Środowiska i Bezpieczeństwa Publicznego, ds. Strategii Karpackiej oraz Kultury. Komisje podsumowały działalność, rozważano również plany dotyczące kontynuacji prac komisji powołanych na czas trwania obecnej kadencji, tj. Komisji ds. Strategii Karpackiej oraz Komisji ds. Innowacji i Nowoczesnych Technologii. Decyzja w tej sprawie będzie należeć do nowego sejmiku.

Tekst i zdjęcia za: https://www.malopolska.pl/aktualnosci/samorzad/ostatnie-posiedzenia-komisji-swm

Czy esemesy łamią ciszę wyborczą?

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Przed każdymi wyborami powraca ten sam temat. Za każdym kolejnym razem budzi on jednak coraz większe emocje. Chodzi o ciszę wyborczą i o to, co należy uznawać jako jej naruszenie, które jest z mocy prawa wykroczeniem bądź nawet przestępstwem.

W tym roku chyba po raz pierwszy uznano, że tak właśnie można zakwalifikować agitację za pośrednictwem wysyłania esemesów. Rozumiem, że identycznie należy potraktować rozmowy telefoniczne, a postępując konsekwentnie powinno się również karać każdą wzmiankę o kandydatach, jaka padnie w prywatnych rozmowach.

ciszawyborczanawesoloTakie rozumienie ciszy wyborczej jest absurdem (fot. topmejt.co.uk). O ile zwolennicy jej utrzymania mogą uważać, że łamie ją rozwieszanie i zrywanie plakatów nawołujących do głosowania na konkretnych kandydatów (chociaż te naklejone minutę przed jej rozpoczęciem są doskonale widoczne w dniu wyborów), agitowanie za pośrednictwem internetu lub innych mediów, eksponowanie w miejscach publicznych politycznych haseł, o tyle zabraniania ludziom prowadzenia prywatnej korespondencji w dowolnej formie na temat preferencji wyborczych, a co więcej śledzenia jej w celu ewentualnego ścigania sprawców potencjalnego naruszenia prawa nie da się w żaden logiczny sposób obronić.

Mam nadzieję, że nikt, kto wysłał dzisiaj esemesa lub odbył rozmowę telefoniczną o kandydatach do samorządów nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a przed następnym głosowaniem przepis o ciszy wyborczej albo zostanie zlikwidowany, albo też tak doprecyzowany, aby nikt nie był później zaskoczony, że nie mając tego świadomości złamał prawo.

Zmarł śp. Władysław Grodecki (1942-2018)

wladyslawgrodeckiZ żalem zawiadamiamy, że 13 października 2018 roku, wieczorem, po ciężkiej chorobie zmarł śp. Władysław Grodecki – polski podróżnik, dziennikarz, przewodnik turystyczny po Krakowie i województwie małopolskim, pilot wycieczek, instruktor przewodnictwa, absolwent Politechniki Warszawskiej (1968). Wychowany w duchu miłości do Boga i Ojczyzny. Głównym celem jego wędrówek było poszukiwanie śladów Polaków oraz odkrywanie ich historii. Dzięki swoim zasługom w promowaniu polskiej kultury za granicą nazywany był „Wędrownym Ambasadorem”. Odbył ponad 100 wypraw zagranicznych, w tym 3 samotne wyprawy dookoła świata.

Materiały “Krakowa Niezależnego” o śp. p. Władysławie Grodeckim znajdą Państwo tutaj:
https://www.krakowniezalezny.pl/tag/wladyslaw-grodecki