Przeskocz do treści

Polska przyjmuje do własnych domów więcej uchodźców niż wy przyjęliście w całej UE od 2015 r., ale nie chcecie zapłacić nic – powiedział europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki.

– Widzę, że lewica przyjmuje taką logikę, że należy przyjąć wszystkich. Generalnie otworzyć granice i przyjmować kogo się da, ale nie do wszystkich krajów europejskich, tylko do tych biedniejszych na wschodzie, bo swoje własne, bogatsze kraje to już dawno pozamykaliśmy – mówił Patryk Jaki w Parlamencie Europejskim.

Zwracając się do holenderskiej eurodeputowanej pytał, ilu uchodźców z Ukrainy przyjęła Holandia, ilu jest gotowa przyjąć i ile za to zapłacić.

Przypomniał w tym kontekście wypowiedź wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa z 2016 r. o tym, że każdy kraj, który nie przyjmie uchodźców, powinien zapłacić 250 tys. euro za jedną osobę.

"Erdoganowi potrafiliście zapłacić"

– Teraz jak Polska przyjmuje uchodźców, to już mówi, że nie 250 tys., teraz nie zapłacimy nic. Jak to się stało, że Erdoganowi potrafiliście zapłacić 8 mld euro za to, żeby trzymał uchodźców w jakichś podłych namiotach, a teraz jak Polska przyjmuje do własnych domów więcej uchodźców niż wy przyjęliście w całej Unii Europejskiej od 2015 r., nie chcecie zapłacić nic? – mówił Patryk Jaki.

– Pytam się: jak to jest pani komisarz? Czy ci uchodźcy, którzy są pod granicą turecką, mają jakąś inną wartość niż ci, którzy są przyjęci w polskich domach? Nawet nie liczę, że wy na to w jakiś sposób odpowiecie. Wasza hipokryzja jest wręcz legendarna – ocenił.

– Przyjedzie mi tutaj holenderski poseł i będzie opowiadał: "natychmiast przyjmować więcej uchodźców! Ale do Polski, nie do Holandii, bo my w Holandii będziemy swoje pieniążki wydawali na ekskluzywne życie, a Polacy, biedniejsi niech płacą za uchodźców". Dość tej hipokryzji! – oświadczył Patryk Jaki.

Rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała największy kryzys migracyjny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej. Z Ukrainy uciekło kilka milionów ludzi, z czego najwięcej (2,8 mln) przybyło do Polski.

Tekst i zdjęcie za: https://dorzeczy.pl/opinie/291055/jaki-przypomina-slowa-timmermansa-o-uchodzcach.html

Mija 12 lat od pogrzebu pary prezydenckiej - Lecha i Marii Kaczyńskich, którzy zginęli w katastrofie rządowego samolotu pod Smoleńskiem. 18 kwietnia 2010 roku w ostatniej drodze towarzyszyły im tysiące Polaków zgromadzonych w Krakowie i miliony przed telewizorami. Para prezydencka spoczęła na Wawelu w sarkofagu pod Wieżą Srebrnych Dzwonów (fot. p. Maria Krakowska). Morze kwiatów i zniczy, tłumy ludzi, pochylonych we wspólnej modlitwie. Łzy, ogromny smutek i żal, parę prezydencką żegnała cała Polska.

https://krakow.tvp.pl/%2059692835/12-rocznica-pogrzebu-pary-prezydenckiej

W dniu pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich ludzie gromadzili się od świtu, na całej trasie konduktu. Od lotniska w Balicach, po wzgórze wawelskie. W niektórych miejscach spontanicznie śpiewano hymn polski, słychać było oklaski, a na trumny pary prezydenckiej rzucano żółte tulipany, ulubione kwiaty Marii Kaczyńskiej. Tłum gęstniał z godziny na godzinę, pod Bazyliką Mariacką, na Wawelu, Błoniach, w Łagiewnikach.

W sumie do Krakowa przyjechało około 20 delegacji państwowych z całego świata. Większość w ostatniej chwili odwołała udział w uroczystościach pogrzebowych, z powodu zalegającej nad polską chmury wulkanicznego pyłu, która sparaliżowała ruch lotniczy nad niemal całą Europą.

Msza żałobna w obecności najbliższej rodziny, przyjaciół i bliskich odbyła się w Bazylice Mariackiej. Stamtąd trumny pary prezydenckiej, umieszczone na lawetach armatnich wyruszyły drogą królewską na Wawel, przy dźwiękach dzwonu Zygmunt (zdjęcie Marii i Lecha Kaczyńskich z Archiwum Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej) .

Lech i Maria Kaczyńscy spoczęli w sarkofagu pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Jednym z pomysłodawców pochówku pary prezydenckiej na Wawelu był Wojciech Marchewczyk.

Po uroczystości przed wejściem do krypty ustawiła się długa kolejka osób, które chciały pożegnać i oddać hołd parze prezydenckiej.

Źródło: p. Natalia Witkiewicz / Kronika

Święta Zmartwychwstania Pańskiego przyszło nam w tym roku przeżywać w kontekście brutalnej i bezlitosnej wojny, toczącej się za granicą naszej Ojczyzny. Męka Pańska i Ofiara Syna Bożego na Krzyżu, jako wyraz miłości Boga do człowieka, winne nam tym bardziej uświadamiać, że żadne cierpienie nie jest bezsensowne.

W tym przekonaniu życzymy wszystkim Polakom i przybyłym do naszego kraju uciekinierom z Ukrainy, by Zmartwychwstały Chrystus dał nam siłę pokonania zła, wytrwania w wierze, nadziei i miłości. Byśmy tego bólu, ofiary krwi i życia, również najmłodszych braci naszych, nie zaprzepaścili i oddali Panu Bogu z ufnością, że wyprowadzi z tego doświadczenia świat lepszym.

Koleżankom i Kolegom dziennikarzom życzymy, by mieli świadomość, wielkiej odpowiedzialności za słowo i obraz, jaki przekazują z miejsc doświadczonych wojną. By byli siewcami prawdy i głosicielami Bożego Miłosierdzia a nigdy kłamstwa i nienawiści.

Za Zarząd Główny Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy - Anna Dąbrowska

A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień? Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu (1 Kor 15, 54-58).

Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie życzy Wszystkim Państwu zdrowych, obfitych i głęboko przeżywanych Najważniejszych Świąt - Pańskiego Zmartwychwstania.

W imieniu Zarządu i Komisji Rewizyjnej - dr Mirosław Boruta Krakowski, prezes

Andrzej Kalinowski

Poniżej zdjęcia: Golgoty - miejsce śmierci Chrystusa (1), Grobu w Jerozolimie w Bazylice (2), Wejścia do środka, kolejek i tłumów pielgrzymów (3 i 4), Grobu Bożego w środku - płaska powierzchnia to miejsce złożenia ciała Chrystusa (5 i 6) oraz Kamienia namaszczenia, po zdjęciu z Krzyża - XIII stacja Drogi Krzyżowej (7):
https://photos.app.goo.gl/h8vNmdoh8ZeGYTw78

Unia Europejska sama sobie wyhodowała i wykarmiła imperialistyczne monstrum, które stosuje metody stalinowskie – powiedział w wywiadzie dla piątkowego "Naszego Dziennika" minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Unia Europejska sama sobie wyhodowała i wykarmiła imperialistyczne monstrum, które stosuje metody stalinowskie, zabija nieprzychylnych dziennikarzy, neguje prawdy historyczne o zbrodniach ZSRS, napada na Gruzje i Ukrainę. Te mordy i najazdy przecież musiał zatwierdzać Putin. I mimo że wszyscy wiedzą, że to międzynarodowy bandyta, państwa Unii Europejskiej prowadziły z nim biznes — ocenił Zbigniew Ziobro.

Według ministra "Unia znowu wprowadziła dziurawe sankcje i każdego dnia Putin dostaje od niej miliard euro, głównie za sprawą kontraktów niemieckich. Powtarzam - każdy dzień to jeden miliard więcej dla Putina. Ma więc za co prowadzić wojnę".

Ciche wsparcie Berlina

Zdaniem Zbigniewa Ziobry "nawet dowody świadczące o rosyjskich zbrodniach wobec dzieci na Ukrainie nie przeszkadzają Berlinowi po cichu wspierać Moskwy poprzez blokowanie dostaw ciężkiego uzbrojenia dla broniących się Ukraińców".

Ci sami ludzie pouczają nas o wartościach i zarzucają nam łamanie demokracji. To przejaw polityki Berlina, która zakłada dominację Niemiec w Unii Europejskiej opartą na współpracy strategicznej z Rosją — powiedział minister sprawiedliwości na łamach gazety.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/polityka/594499-ziobro-ue-wyhodowala-imperialistyczne-monstrum

Radio Maryja

Donald Tusk proponuje 20 proc. podwyżki dla sfery budżetówki, zamrożenie rat kredytów hipotecznych oraz dwuletnie obligacje. Równocześnie oskarża rząd o dążenie do wywołania wojny domowej i krytykuje wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego za działania ws. katastrofy smoleńskiej. Podczas Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej Donald Tusk przedstawił propozycje dla Polaków, które mają ich uchronić przez rosnącą inflacją. – Kluczowe pytanie jest, czy będziemy w stanie zmusić tę władzę, aby podjęła decyzję przede wszystkim o 20-proc. natychmiastowej podwyżce płac dla całej sfery budżetowej – powiedział Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Druga propozycja dotyczy kredytów hipotecznych, których raty rosną w związku z podwyżką stóp procentowych. Platforma Obywatelska chce, aby kredytobiorcy płacili raty na poziomie z grudnia ubiegłego roku. Do pomysłu, zapowiedzianego już kilka dni temu, odniósł się wicepremier Jarosław Kaczyński. – Ich program jest taki: doprowadzić do wielkiej inflacji, doprowadzić do upadku gospodarczego. To jest antypaństwowy program i on jest wyrażany właśnie w ten sposób: zróbcie to! Zróbcie tamto! – zwrócił uwagę w Radiu Plus wicepremier Jarosław Kaczyński.

Platforma ma też ofertę dla osób, których oszczędności topnieją z powodu inflacji – emisję dwuletnich obligacji. Każdy będzie mógł zainwestować maksymalnie 50 tysięcy złotych. – Których oprocentowanie będzie odpowiadało inflacji w okresie od momentu zakupu obligacji do momentu przedstawienia ich do wkupu – tłumaczył Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej. Trzeba być ostrożnym wobec zapewnień Donalda Tuska, mówi rzecznik rządu, Piotr Müller. – Donald Tusk może wiele obiecać, ale realizuje zupełnie co innego. Realizuje takie rzeczy jak podwyższenie wieku emerytalnego, realizuje takie rzeczy jak podwyższenie podatków – ocenił rzecznik rządu, Piotr Müller.

O niewiarygodności Platformy Obywatelskiej świadczą zapowiedzi z ostatnich miesięcy. Podczas styczniowego konwentu programowego Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk zaproponował m.in. dodatkowe wsparcie dla seniorów. – Będziemy składali w trybie natychmiastowym projekt ustawy, który zapewni drugą waloryzację emerytury w tym roku, jeśli inflacja, tak jak sądzimy, przekroczy 10 procent – mówił 29 stycznia 2022 roku Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej. Inflacja przekroczyła 10 procent w minionym tygodniu, a projektu ustawy (zapowiadanej przez szefa Platformy Obywatelskiej) nie ma. – W ostatnim czasie Platforma Obywatelska dużo obiecuje, natomiast widząc ich rządy, możemy powiedzieć, że nigdy niczego z obietnic nie wykonali – wskazał dr Piotr Gawryszczak, politolog. Podczas marcowego kongresu Platformy Obywatelskiej senator Marcin Bosacki apelował o odbudowę polskiej dyplomacji i atakował ministra spraw zagranicznych prof. Zbigniewa Raua. – Sytuacja międzynarodowa jest dramatyczna. Tymczasem zdecydowana większość Polaków nie wie, jak się nazywa minister spraw zagranicznych – mówił 19 marca 2022 roku Marcin Bosacki, senator Koalicji Obywatelskiej.

Kilka dni później marszałek Senatu Tomasz Grodzki, wykraczając poza swoje kompetencje, przepraszał Ukraińców za polski rząd, którzy rzekomo wspiera reżimu Władimira Putina. – Nikt, kto myśli poważnie o Polsce, nigdy w życiu tych słów by nie powiedział i takiej polityki zagranicznej by nie prowadził – podkreślił dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog. Dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog, dodaje, że główną propozycją Platformy Obywatelskiej wciąż jest rozgrzewanie politycznego sporu. Donald Tusk oskarżył Prawo i Sprawiedliwość o dążenie do wojny domowej. Przekonywał, że wicepremier Jarosław Kaczyński powinien się wstydzić tego, co robi ws. katastrofy smoleńskiej. – Każdy, kto funduje konflikt, wojnę domową, kto chce skłócić nas, Polskę z Zachodem, z resztą Europy, tak naprawdę realizuje plan Władimira Putina – mówił Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej. Tymczasem to rząd Donalda Tuska dążył do zbliżenia z Rosją. Ściśle współpracował też z Niemcami. – To są ludzie, których centrala znajduje się w Berlinie lub w Brukseli, ale nigdy w Warszawie – akcentował dr Mirosław Boruta Krakowski. Teraz Platforma Obywatelska próbuje przekonywać wyborców, że jest zupełnie inaczej.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/obietnice-d-tuska

9 kwietnia 2022 roku, podczas Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Delegatów Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy w Częstochowie, dokonano zmian we władzach Stowarzyszenia. Powodem zmian była rezygnacja dotychczasowego Prezesa. Przez najbliższe dwa miesiąca - do czasu czerwcowego Walnego Zebrania Delegatów KSD - skład Zarządu przedstawia się następująco:

p.o. Prezesa i Sekretarz / red. Anna Dąbrowska, Częstochowa.
Wiceprezes / dr Mirosław Boruta Krakowski, Kraków.
Wiceprezes / ks. dr Kazimierz Szymczycha SVD, sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.
Skarbnik / red. Bogusław Olszonowicz, Gdańsk.

Radio Maryja

Rocznica katastrofy smoleńskiej przeżywana w obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę pokazuje, że to właściwy moment, by społeczność międzynarodowa dogłębnie przyjrzała się wydarzeniom sprzed 12 lat – mówią eksperci w rozmowie redakcją TV Trwam. Kwestia katastrofy smoleńskiej wciąż pozostaje nierozstrzygnięta.

– Kiedy badamy katastrofę, kiedy o niej czytamy i się nią zajmujemy, mamy przekonanie, że był to jednak zbrodniczy – najprawdopodobniej sterowany z Kremla – zamach wymierzony w polskiego prezydenta i w polską elitę. Natomiast potrzebowalibyśmy ostatecznych dowodów – z całą pewnością istotny jest tutaj wrak oraz zeznania, jeśli kiedykolwiek uda nam się te dowody zdobyć – mówi dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog. Minął czas, kiedy można było skorzystać z pomocy technicznej innych państw w sprawie katastrofy w Smoleńsku – mówi socjolog.

Teraz w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę niewątpliwie należałoby zająć się katastrofą na arenie międzynarodowej – dodaje prof. Piotr Niwiński z Uniwersytetu Gdańskiego. – Późniejszy okres, kiedy katastrofa została zatuszowana, a w duży sposób też wyśmiana, spowodował, że nie można było tego na powrót w sposób poważny ruszyć na arenie międzynarodowej. Dzisiaj przychodzi czas, kiedy można jeszcze raz zadać pytanie Niemcom, Francuzom czy Amerykanom, którzy mają wywiad satelitarny oraz powinni posiadać zdjęcia i świadomość tego, co się zdarzyło w Smoleńsku 10 kwietnia. Można te pytania zadać i można oczekiwać pozytywnej odpowiedzi – zaznacza prof. Piotr Niwiński.

Dr Mirosław Boruta Krakowski wskazuje, że katastrofę smoleńską należy wyjaśnić do końca. – Ostatecznego wyjaśnienia nie ma, ale na nie czekamy. W kontekście agresji rosyjskiej na Ukrainę i pokazania prawdziwego oblicza Rosji imperialnej, zbrodniczej, która nie cofa się przed morderstwem i kłamstwem, jest chyba najlepszym momentem, kiedy można by tragedię smoleńską wyjaśnić – mówi socjolog.

Z pewnością w mobilizacji świata do podjęcia międzynarodowego śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej pomoże nam Ukraina. Kraj, który dziś sam doświadcza bestialstwa Władimira Putina. – Rosja odpowie za wszystkie zbrodnie, których dopuściła się w historii przeciwko naszym narodom. Tragedia smoleńska musi być też częścią tego – zaznacza minister spraw zagranicznych Ukrainy, Dmytro Kułeba.

Wątpliwości co do tego, że sprawa katastrofy smoleńskiej trafi do Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, nie ma przewodniczący podkomisji smoleńskiej, Antoni Macierewicz. – Podobnie jak Ukraina, Niderlandy i Australia – które skierowały sprawę MH17 – tak i rząd polski może po oblikowaniu raportu to zrobić. Tak powinno się stać – wskazuje Antoni Macierewicz. Międzynarodowe sądy i trybunały, instytucje i organizacje powinny podjąć wszelkie wysiłki, by wykryć, ukazać, zbadać i ukarać rosyjskie zbrodnie przeciwko ludzkości.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/eksperci-to-dobry-moment-by-spolecznosc-miedzynarodowa-przyjrzala-sie-katastrofie-smolenskiej

„Całe szczęście są narody w Europie, którym los Ukraińców nie jest obojętny” – mówił Patryk Jaki podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim.

Europoseł Solidarnej Polski zwrócił się do Niemców. Poruszył problem działań wymierzonych w Polskę. Zdaniem Patryka Jakiego, taki przebieg zdarzeń musi podobać się decydentom z Kremla. Rosja tak samo jak do Ukrainy, ma roszczenia do Polski. I myślę, że na Kremlu muszą mieć niezły ubaw, jak widzą jak Niemcy rękami Unii Europejskiej atakują Polskę, która najbardziej pomaga Ukrainie. Wy chcecie nakładać na Polskę sankcje, bo my nie chcemy robić wszystkiego tak jak wy. Ale tak naprawdę co my mielibyśmy od was naśladować? Obojętność na los Ukrainy? – stwierdził.

Patryk Jaki zwracał uwagę na zachowanie Niemiec, które nie odcięły się od rosyjskich dostaw ropy i gazu. Sami policzyliście, że odcięcie kasy Rosji kosztowałoby każdego Niemca najwyżej 80 euro miesięcznie. I wy mówicie: nie! Mamy naśladować to skąpstwo i znieczulicę? Obiecaliście Ukrainie broń i bezpieczeństwo. Niczego nie dotrzymaliście. Mamy kopiować to łajdactwo? – pytał Patryk Jaki.

Czy może ten proputinowski rajd w Berlinie – jakoś nigdzie indziej się nie zdarzył – to ma być dla nas wzorem? Od lat nabijaliście kabzę Rosji i macie teraz efekty w Buczy. Gwałty na dziewczynkach, ludobójstwo. Ale wiem, przepraszam, zrobiliście coś – minutę ciszy. To jest jednak łatwiejsze niż odcięcie Nord Streamu. Wy już przegraliście, bo moralnie jesteście po stronie zła – dodał.

Zbrodnie Niemiec

Europoseł zapewnił, że nie jest nam obojętny los Ukraińców, a Polacy pamiętają niemieckie zbrodnie z czasów II wojny światowej. Całe szczęście są narody w Europie, którym los Ukraińców nie jest obojętny, takie jak Polska, która bardzo dobrze więc, co dzisiaj przeżywają Ukraińcy. W Polsce żyją jeszcze ludzie, którzy bardzo dobrze pamiętają, jak Niemcy palili dzieci w piecach, pamiętają rzeź Woli, ludobójstwo w Warszawie i całym kraju. Do dzisiaj Niemcy nam za to nic nie zapłaciły, a chcą być arbitrami moralności i chcą pouczać wszystkich, co to znaczy praworządność. Może i macie dzisiaj więcej pieniędzy i cwaniactwa. Nie macie jednak tego, co jest konieczne, by przewodzić Europie. Nie jesteście w stanie poświęcić nic, by bronić dobra. I gdybyście tyle czasu poświęcili, co na sankcje nakładane na Polskę, by nałożyć sankcje na Rosję, Ukraina byłaby uratowana – powiedział Patryk Jaki.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/polityka/593356-jaki-do-niemcow-nabijaliscie-kabze-rosji-i-macie-efekty

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś skrytykował projekt prezydencki w sprawie zmian w Sądzie Najwyższym.

Na początku lutego tego roku prezydent Andrzej Duda zapowiedział złożenie do laski marszałkowskiej propozycji modyfikacji ustawy o SN. Pomysł głowy państwa zawiera zmiany w zakresie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej i powołuje w jej miejsce Izbę Odpowiedzialności Zawodowej. Rozwiązanie ma dać polskiemu rządowi narzędzie do zakończenia sporu z Komisją Europejską i tym samym odblokować należne Polsce środki z Krajowego Planu Odbudowy.

"Bardzo niebezpieczny element"

Zdaniem wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia, "projekt prezydenta Andrzeja Dudy nie spełnia standardów Konstytucji i ostatnich orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego oraz zawiera bardzo niebezpieczny element, który byłby zagrożeniem dla ustrojów sądów powszechnych". W jego odczuciu ustawa wprowadzałaby "specjalny test niezawisłości sędziowskiej", co mogłoby doprowadzić do "wysadzenia wymiaru sprawiedliwości w powietrze". Przypomnijmy, że w październiku 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę karę w wysokości 1 mln euro dziennie za niewykonanie orzeczenia nakazującego zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN.

Polityczny kompromis

Podczas poniedziałkowej audycji rozgłośni radiowych "Siódma 9" Michał Woś zapytany został również o możliwość politycznego kompromisu Warszawy z Brukselą. Jakiś czas temu doniesienia medialne wskazywały, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosi zatwierdzenie polskiego Krajowego Planu Odbudowy w trakcie swojej wizyty w naszym kraju, planowanej na 9 kwietnia. – KPO, o który tak walczymy, to gigantyczny kredyt, który Polska już zaciągnęła, mimo że nie ma do niego dostępu. To wykorzystywanie pieniędzy unijnych do szantażu państw. Wszyscy chcielibyśmy otrzeźwienia eurokratów, ale nie można zapominać, co dzieje się na Zachodzie – oznajmił wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości.

Tekst i zdjęcie za: https://dorzeczy.pl/opinie/284527/wos-o-projekcie-prezydenta-ws-sn-zawiera-niebezpieczny-element.html

W dniu napaści Rosji na Ukrainę Zarząd Główny Związku Konfederatów Polski Niepodległej (KPN) z lat 1979-89 wystąpił o przyjmowanie w Polsce uchodźców z bratniej Ukrainy. Nie rozminęliśmy się i tym razem z nastrojami Polaków. W niespełna półtora miesiąca Polacy przyjęli pod swój dach circa dwa miliony uchodźców. A Rzeczpospolita wpuściła w swoje granice dwa i pół miliona tych nieszczęśliwych ludzi. Polacy po raz kolejny w swojej historii pokazali światu ludzkie oblicze wielkiego narodu.

Wobec trwającej za wschodnią granicą bohaterskiej obrony Ukrainy przed bandyckim rosyjskim najeźdźcą wzywamy do poparcia rządu polskiego w jego polityce, w szczególności wobec bratniej Ukrainy. Rząd Zjednoczonej Prawicy (ZP) od początku swej aktualnej kadencji prowadził przewidującą i roztropną politykę. Wystarczy wskazać działania rządu od pierwszego dnia dla zabezpieczenia dopływu gazu ziemnego spoza Rosji (w przeciwieństwie np. do niemieckiego Nord Stream 2), czy powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej. Również w pierwszej kadencji rządów z udziałem PiS żądaliśmy w 2008 r. w Bukareszcie , wspólnie z USA, przyjęcia Ukrainy do NATO. Zablokowały to Niemcy i Francja. Czy Rosja odważyłaby się na napaść na Ukrainę - członka NATO? Generalnie rządy PiS zawsze stawiały na bliski sojusz z Ameryką, a nie z Niemcami!

Nawet nasi adwersarze musieli przyznać, że alarmowanie opinii w sprawie niezmiennej agresywności Rosji pod władzą Putina sprawdziło się z naddatkiem! Gorzka to satysfakcja. A najważniejsze i najtrafniejsze w tym związku okazało się stałe poparcie rządów ZP przez te wszystkie lata, okazywane Ukrainie. Nie czas wyliczać tu nieliczne błędy, wszak w rządzie są ludzie a nie anioły! Trzeba jednak wskazać na umiejętność wycofywania się przez nasz rząd z nielicznych błędnych decyzji - a nie brnięcia w błędach! Niczego więcej nie można od ludzi wymagać!

Jeżeli możemy coś rządowi podpowiedzieć, to:
a) dalsze konsekwentne działanie na rzecz wspólnych sankcji całej Unii Europejskiej wobec Rosji,
b) konieczność dalszego i jeszcze ściślejszego monitorowania moskiewskiej agentury wpływu. Z ostatnich wydarzeń warto wspomnieć o rządowym projekcie przeglądu pod tym kątem kadr MSZ,
c) natychmiastowe wykonanie Ustawy Dezubekizacyjnej poprzez usunięcie sowieckich pomników Armii Czerwonej.

Janusz Fatyga - prezes Związku i członkowie Zarządu Głównego ZKPN

Dobrze, że Zjednoczona Prawica doprowadziła do dokończenia inwestycji niezwykle ważnych z uwagi na dywersyfikację dostaw tych nośników energii – powiedziała eurodeputowana Solidarnej Polski Beata Kempa.

Wiceprezes Solidarnej Polski w programie "Kwadrans polityczny" komentowała zaprezentowany w środę przez premiera Mateusza Morawieckiego plan odejścia od rosyjskich surowców energetycznych. Polityk przypomniała, że jej partia postulowała zawieszenie rządowego dokumentu dotyczącego polityki energetycznej Polski do 2040 roku ze względu na wojnę na Ukrainie.

– Wiążą się z tym bardzo trudne dla nas wszystkich decyzje, ale musimy się zdecydować. Czy chcemy wytrzymać ten czas, czy będziemy chcieli wojny. Niestety sytuacja jest bardzo poważna, Putin jest nieobliczalny i nie cofnie się przed niczym. A wieloletnia błędna polityka całej UE, szczególnie Niemiec i Francji doprowadziła do tego, że przez petrodolary Putin mógł się zbroić i teraz mamy destabilizację w całym regionie i groźny kryzys jakiego nie było od II wojny światowej – powiedziała Beata Kempa.

– Plan premiera Morawieckiego jest bardzo ambitny. Dobrze, że Zjednoczona Prawica doprowadziła do dokończenia inwestycji niezwykle ważnych z uwagi na dywersyfikację dostaw tych nośników energii. Wiele zależy od tego jak będą zachowywać się nasi zachodni partnerzy. Stanowisko Niemiec jest, delikatnie mówiąc, zachowawcze – dodała eurodeputowana.

"Polska potrzebuje węgla"

Gość TVP ocenił również, że w obecnej sytuacji Polska powinna postawić na krajowy węgiel. – Dziś widzimy, że gdybyśmy na początku transformacji inwestowali w polskie kopalnie, w nowoczesne technologie i wydobycie, tak jak to robili Czesi, w odnawialne źródła energii i atom, bylibyśmy w zupełnie innym miejscu – skwitowała Beata Kempa.

Tekst i zdjęcie za: https://dorzeczy.pl/opinie/283015/kempa-putin-jest-nieobliczalny-polityka-ue-pozwolila-mu-sie-zbroic.html

Solidarna Polska złożyła projekt ustawy, której celem ma być zwiększenie jawności finansowania organizacji pozarządowych w Polsce.

W środę w Sejmie odbyła się konferencja Solidarnej Polski, na której politycy poinformowali o złożeniu projektu ustawy o transparentności finansowania organizacji pozarządowych. – Jawność życia publicznego wymaga, aby dane na temat źródeł finansowania organizacji pozarządowych były dostępne. Społeczeństwo ma prawo wiedzieć kto stoi za konkretnym NGO-sem. Wprowadzamy nowe przepisy z uwagi na bezpieczeństwo państwa. To ważny element deputinizacji życia publicznego w Polsce – powiedział Michał Woś. Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba zwrócił uwagę, że finansowane przez Putina organizacje pozarządowe są wykorzystywane przez Rosję do zwiększania swoich wpływów w Europie. Z informacji opublikowanych przez niemieckie media wynika, że Moskwa przekazała 82 mln euro europejskim stowarzyszenim ochrony klimatu, których celem miało być zapobieganie produkcji gazu ziemnego na Starym Kontynencie.

– Ruble, które płyną do różnych organizacji mają na celu dezinformację w celu realizacji konkretnych projektów. Przykładem jest Nord Stream 2 – ocenił Ozdoba dodając, że z uwagi na obecną sytuację międzynarodową liczy na szybkie przyjęcie projektu. – Organizacje ekologiczne często wpływają na realizację strategicznych inwestycji państwowych. Bez przejrzystości finansowania nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć czy naprawdę chodzi im o ochronę środowiska czy o realizację obcych interesów – argumentował wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka.

Założenia projektu ustawy

Projekt przedstawiony przez Solidarną Polskę przewiduje utworzenie publicznego rejestru organizacji pozarządowych finansowanych z zagranicy. Jak wskazują politycy, celem ustawy ma być zapewnienie przejrzystości finansowania organizacji pozarządowych. Projektowane przepisy określają zasady prowadzenia rejestru wpłat i umów, ujawniania informacji o źródłach finansowania projektów, przychodach, kosztach i rodzajach prowadzonej działalności przez organizacje pozarządowe, w tym przez organizacje pożytku publicznego. Nowe wymogi nie będą dotyczyć organizacji, które w niewielkim stopniu korzystają ze środków zagranicznych. Przepisy projektowanej ustawy będą stosowane do NGO-sów, których przychód z działalności statutowej w ciągu roku przekroczył 250 000 zł. Na tych organizacjach będzie spoczywał obowiązek publikowania na swojej stronie internetowej informacji o podmiotach udzielających wsparcia, którego wartość przekroczy 10 000 zł od jednego podmiotu. Regulacjom ustawy nie będą podlegać środki pochodzące z budżetu Unii Europejskiej lub z organizacji międzynarodowej, której członkiem jest Polska.

Tekst i zdjęcie za: https://dorzeczy.pl/kraj/282817/solidarna-polska-zglasza-nowy-projekt-ustawy-chodzi-o-finansowanie-ngo-sow.html

Radio Maryja

Senatorowie "Prawa i Sprawiedliwości" złożą wniosek o odwołanie Marszałka Senatu. To pokłosie przesłania Tomasza Grodzkiego do ukraińskiego parlamentu, w którym stwierdził, że Polska finansuje reżim Władimira Putina (...) Tomasz Grodzki, w języku ukraińskim, przepraszał za działania polskiego rządu, przekonując, że Polacy finansują zbrodniczy reżim Putina...

Marszałek Senatu mija się z prawdą. Rząd już dawno zakazał importu węgla z Rosji przez państwowe spółki, przypomina wicepremier Jacek Sasin: "ten rosyjski węgiel jest, co prawda, importowany przez spółki prywatne lub samorządy, ale i to się wkrótce zmieni". Równocześnie "Orlen" ogranicza zakupy rosyjskiej ropy...

Wypowiedzi Tomasza Grodzkiego wypełniają znamiona zdrady stanu, mówi marszałek Senatu Marek Pęk: "ostatnio szczególnie zależy Putinowi na tym, by skłócić naród ukraiński i naród polski, wbić jakiegoś klina między władze ukraińskie i władze polskie, no i to - de facto - realizuje w swoim wystąpieniu marszałek Grodzki".

"Wystawił pan Marszałek sam sobie opinię, natomiast to źle świadczy o naszej klasie politycznej, o politykach, którzy piastują, niestety, bardzo wysokie stanowiska", wskazuje politolog Marcin Drewa.

W Senacie od ponad roku blokowane jest głosowanie w sprawie odebrania immunitetu Tomaszowi Grodzkiemu. Prokuratura chce mu postawić zarzuty korupcyjne, przypomina minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro: "są zebrane poważne materiały wskazujące na to, że dopuszczał się praktyk korupcyjnych, łapówkowych i do tej pory Senat chroni, większość senacka, platformerska, chroni swojego przedstawiciela...

Głosowanie dotyczące odwołania Marszałka będzie testem przyzwoitości dla senatorów, mówi socjolog, doktor Mirosław Boruta Krakowski: "jeżeli w opozycji jest choć kilkoro uczciwych ludzi, którzy widzą co robią Polki i Polacy na rzecz Ukraińców, no to, kto wie, jaki będzie wynik tego głosowania". Tak zwana opozycyjna większość ma w stuosobowym Senacie 52 głosy.

Fragmenty tekstu i zrzuty ekranowe za: https://www.facebook.com/RadioMaryja/videos/502417098151703

Projekt prezydenta Andrzeja Dudy dot. SN jest wielkim ustępstwem wobec żądań Brukseli – mówił minister Zbigniew Ziobro.

We wtorek w programie Siódma Dziewiąta Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro odniósł się do poniedziałkowej konferencji Solidarnej Polski i ocenił projekty reformy polskiego sądownictwa. Jak zauważył, projekt prezydencki jest "wielkim ustępstwem w stosunku do żądań Brukseli i Berlina, jeżeli chodzi o Polskę".

– Ustępstwa w stosunku do polityki unijnej, czy to w przypadku energetyki, czy też w przypadku naszej suwerenności, jeżeli chodzi o obszar trzeciej władzy, będą oznaczały wzrost apetytu i kolejnych żądań w stosunku do Polski – podkreślał minister sprawiedliwości. – Projekt prezydenta Andrzeja Dudy jest sprzeczny z konstytucją i niektórymi orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego. Prowadzi do nieuchronnego zakorkowania sądów i całkowitego paraliżu sądownictwa – wskazał Zbigniew Ziobro.

Solidarna Polska chce zmian w polityce energetycznej

W lutym 2021 politycy Solidarnej Polski jako jedyni głosowali przeciwko dokumentowi "Polityka Energetyczna Polski do 2040 r.". – Ten dokument zakłada, że do 2040 r. zapotrzebowanie Polski na gaz wzrośnie dwukrotnie, przede wszystkim ze względu na odchodzenie od węgla. Uważaliśmy, że to błąd i byliśmy przeciwni. Dzisiaj okazało się, że niestety mieliśmy rację – podkreślał Zbigniew Ziobro. Polityk zwracał uwagę, że kraje UE nie słuchały "głosów płynących z Polski, która była przeciwko bezkrytycznej realizacji pakietu energetyczno-klimatycznego UE, który oznaczał obciążenie polskiej gospodarki i obywateli wysokimi cenami energii". Minister dodał, że w obecnej sytuacji Polska nie może realizować "szalonej polityki niemiecko-unijnej". Zdaniem ministra taka polityka finansuje prowadzenie wojny przez Putina. – Zwracaliśmy uwagę, że polityka forsowana przez Niemcy i UE – odejście od węgla na rzecz gazu z Rosji – wzmacnia Putina, który dostaje możliwość szantażu politycznego wobec Unii Europejskiej – zwracał uwagę szef resortu sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro zaznaczył, że Putin trzyma Niemcy i niektóre kraje Unii Europejskiej "na krótkiej smyczy". – Każdego dnia Unia płaci setki milionów euro do kasy Putina – wskazywał.

Tekst i zdjęcie za: https://dorzeczy.pl/opinie/282211/ziobro-projekt-prezydenta-jest-sprzeczny-z-konstytucja.html

Mirosław Boruta Krakowski

Z głębokim żalem można przyjąć wiadomość o śmierci śp. Marii Dury - a nie Marii Dura - o czym warto pamiętać, gdy jest się dziennikarzem "Dziennika Polskiego", a także Dyrekcją i Pracownikami Szpitala Specjalistycznego im. J. Dietla w Krakowie...

Nie można kpić z odmiany imion i nazwisk odmieniając tylko imię. Tak stało się dzisiaj (22 marca 2022 roku) w nekrologu zamieszczonym w "Dzienniku Polskim". Na samej górzej czytamy Ryszarda Malik, by w tekście dojrzeć... składamy wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci Męża - Ryszarda Malik. Kogo? Ryszarda Malika, to jasne... choć nie dla wszystkich ;-(

W języku polskim nie można złożyć kondolencji p. Andrzejowi Ziąbek, ale można p. Andrzejowi Ziąbkowi o czym powinni pamiętać Redaktorzy "Dziennika Polskiego" i Państwo z R.D.M. Śródmieście Spółka z o.o. w Krakowie...

Wyrazy głębokiego współczucia i żalu można okazać p. dr. Henrykowi Helonowi a nie Henrykowi Helon o czym z pewnością powinni wiedzieć PT. Pracownicy Poradni Specjalistycznej REVITA i Redaktorzy "Dziennika Polskiego"...

Kolejny błąd w Dzienniku Polskim...
Komu współczujemy? Nie Agnieszce Gawlewicz-Mroczka a Agnieszce Gawlewicz-Mroczce.
Kondolencje podpisał prof. dr hab. (...) z Zespołem...

Po kilkunastu dniach "Dziennik Polski" znów daje popis indolencji w odmianie nazwisk:
1) Naszemu Koledze Łukaszowi Kuza...
Komu? Łukaszowi Kuzie!
2) Pani Doktor Agnieszce Biel-Wiendlocha...
Komu? Agnieszce Biel-Wiendlosze!
A przecież to Dziennik Polski 😉

Czy składając kondolencje p. profesor Elżbiecie Reroń (odmiana prawidłowa) z powodu śmierci p. profesora Alfreda Reroń (odmiana nieprawidłowa - powinno być Alfreda Reronia) nie wie o regułach polszczyzny redaktor odpowiedzialny "Dziennika Polskiego" czy też profesor Hubert Huras?
Dziennik Polski - 21 grudnia 2021 roku.

Dziennik Polski (?), bo język polski to już nie...
Jest Aleksandrze Mączka
powinno być Aleksandrze Mączce
co polecam Redakcji oraz Dyrekcji i Pracownikom Centrum Medycznego VADIMED.

Politycy Solidarnej Polski opowiadają się za zmianą polityki energetycznej i wykorzystaniem krajowych zasobów, np. węgla.

W poniedziałek w Ministerstwie Sprawiedliwości odbyła się konferencja prasowa Solidarnej Polski. Zdaniem polityków tej partii, w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę, konieczna jest zmiana polityki energetycznej w Polsce. – To, co się wydarzyło na Ukrainie jest nową rzeczywistością, która wymusza zmianę strategii energetycznej na najbliższe lata – zwracał uwagę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

"Potrzeba zmian w polityce energetycznej"

Na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów ma zostać złożony wniosek w tej sprawie. Lider Solidarnej Polski podkreślił, że polską strategię energetyczną należy oprzeć na "najnowocześniejszych technologiach energetyki węglowej". – Chcemy, aby dotychczasowy dokument został zmieniony, poprzez wypracowanie nowego dokumentu, którego głównym filarem powinno być konserwatywne podejście, czyli oparcie polskiej energetyki na polskich zasobach – mówił Zbigniew Ziobro.

Zbigniew Ziobro wskazywał, że energetyka europejska jest obecnie w bardzo dużym stopniu uzależniona od rosyjskiego gazu. – Nie chcemy gazu natychmiast wyłączać, chcielibyśmy tylko, żeby limit wykorzystania gazu nie był podnoszony, tylko utrzymany na dotychczasowym poziomie, albo z czasem zmniejszany – mówił polityk. Dodał, że oprócz węgla Polska powinna iść także w kierunku energii jądrowej i odnawialnych źródeł energii.

"Frans Timmermans to twarz głupoty"

Z kolei minister w Kancelarii Premiera - Michał Wójcik podkreślił, że obecnie "głosem Solidarnej Polski" mówi wielu polityków. Zapewnił, że partia ani o centymetr nie zmieniła swojego stanowiska w sprawie polityki energetycznej i klimatycznej. Wskazał, że w obliczu wojny na Ukrainie "poszukuje się wyjścia z sytuacji". – Timmermans jeszcze kilkanaście miesięcy temu mówił, że nie ma żadnej przyszłości dla węgla, że od węgla trzeba odejść. Teraz Timmermans zmienia całkowicie swoje stanowisko. To jest kuriozalna historia – mówił Michał Wójcik. Ocenił, że "Frans Tiimmermans to twarz głupoty".

Z kolei Janusz Kowalski podkreślił, że Polska nie może "wyłączać żadnych mocy węglowych". – To kwestia bezpieczeństwa energetycznego i racji stanu. Polska musi utrzymać moce węglowe. Jesteśmy zwolennikami inwestowania w nowe technologie, ale to są technologie przyszłościowe – zwracał uwagę polityk.

Tekst i zdjęcie za: https://dorzeczy.pl/ekonomia/281896/wojcik-frans-timmermans-to-twarz-glupoty.html

W ostatnich tygodniach Polacy swoją wspaniałą postawą zadali kłam ohydnej propagandzie, która była sączona w zachodniej prasie – powiedział Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny wystąpił w czwartek w programie "Gość Wiadomości" Telewizji Polskiej. Odniósł się między innymi do postawy Polaków, którzy w swoich domach dali schronienie ukraińskim uchodźcom, uciekającym przed wojną z Rosją w swojej ojczyźnie.

"Polacy zadali kłam"

Mija miesiąc od inwazji wojsk Federacji Rosyjskiej na ukraińskie terytorium państwowe. Polskie władze jak dotąd zrealizowały 2,5 tys. transportów samochodowych z pomocą humanitarną dla Ukrainy. Ciężarówki i busy przewoziły przede wszystkim żywność, leki, środki higieny oraz ubrania. Wsparcie trafiło do wielu miejscowości, np. do Lwowa, Charkowa czy Sum. Na przybyszów ze wschodu czekają w naszym kraju specjalne punkty recepcyjne przy przejściach granicznych w województwach podlaskim i lubelskim. – W ostatnich tygodniach Polacy swoją wspaniałą postawą zadali kłam ohydnej propagandzie, która była sączona w zachodniej prasie i robiła z Polaków ksenofobów. Tymczasem Polska przyjęła w kilka tygodni ponad 2 mln uchodźców – oznajmił Zbigniew Ziobro. – Podobnie fałszowany jest nasz wizerunek jako kraju rzekomo niepraworządnego. Chociaż w rzeczywistości spełniamy wszystkie standardy praworządności – stwierdził polityk.

Ataki na Polskę?

Zdaniem prezesa Solidarnej Polski, Unia Europejska jest "podpuszczana przez takich ludzi jak Donald Tusk", w związku z czym, unijny przywódcy "atakują Polskę za rzekome łamanie praworządności". – Za naszą wschodnią granicą toczy się okrutna wojna wywołana przez Rosję, ale Unia Europejska stosuje najsurowsze sankcje nie wobec Putina, ale wobec Polski, która otworzyła serce i tak mocno pomaga Ukrainie – oznajmił minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Tekst i zdjęcie za: https://dorzeczy.pl/opinie/280192/zbigniew-ziobro-polacy-zadali-klam-ohydnej-propagandzie.html

„Rosjanie mają problemy i wiedzą to. Jesteśmy w decydującym momencie tej kampanii” – mówi gen. Ben Hodges w rozmowie z Interia.pl. Ben Hodges to były dowódca wojsk lądowych USA w Europie. Amerykanin ocenia sytuację na frontach wojny Rosji z Ukrainą.

Rosjanie oczywiście starają się zniszczyć ukraińskie miasta, żeby zabić jak najwięcej Ukraińców. To jest działanie obliczone na eksterminację. Ale chcą też, żeby miliony osób stały się uchodźcami, żeby w ten sposób wywrzeć presję na Zełenskiego i zachodnie rządy, żeby zgodzili się na jakiegoś rodzaju negocjacje, w zamian za to że Rosja przestanie zabijać – mówi wojskowy.

Rosjanie mają problemy i wiedzą to. Jesteśmy w decydującym momencie tej kampanii. Moskwa nie ma wystarczająco dużo ludzi i amunicji, by to ciągnęło się w nieskończoność. I myślę, że następne siedem dni może okazać się decydujące, może zmienić się dynamika tej wojny, jeśli my - Zachód - damy jak najszybciej Ukrainie wszystko czego ona potrzebuje – dodaje.

Zdaniem Hodgesa, Biały Dom popełnił błąd nie przyjmując oferty od Polski ws. MiG-ów. Żałuję, że Amerykanie nie przyjęli oferty Polski w sprawie MiG-ów, bo to byłoby bardzo, bardzo poważne wsparcie – przekonuje Hodges. Nie zgadzam się z Białym Domem, że to byłby ruch zbyt eskalujący. Dajemy drony, stingery, javeliny, wspieramy system S-300 i gdzie jest niby tak granica, która to jakoś odróżnia od MiG-ów? Nie rozumiem tego – dodaje.

Rosjanie nie zdobędą Kijowa

Jego zdaniem, Rosjanie nie będą w stanie zdobyć stolicy Ukrainy. Oni będą dalej wystrzeliwać rakiety i pociski w domy mieszkalne, to będzie trwało. (…) Rosjanie po prostu nie mają wystarczająco dużo wojska. W 1943 roku, gdy Kijów był dużo mniejszy, Armia Czerwona potrzebowała 700 tysięcy żołnierzy by okrążyć Kijów i odbić miasto z rąk niemieckiego Wehrmachtu a i tak trwało to miesiąc. Nie, nie wierzę, że Rosji się teraz uda zdobyć Kijów – mówi gen. Ben Hodges.

Amerykański wojskowy opowiada też o sytuacji na linii Chiny-Rosja. Ciekawy jestem szczegółów. Ale Chiny nie będą chciały być przywiązane do trupa. A Rosja będzie takim trupem świata - oprócz gazu oni nic nie mają, rosyjska gospodarka zostanie zniszczona, wszystko to wina Putina. I myślę, ze ludzie wokół niego zdają sobie z tego sprawę – przekonuje.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/swiat/590711-gen-hodges-nie-ma-watpliwosci-rosja-bedzie-trupem-swiata

Zbigniew Ziobro, w trakcie debaty na temat zmian dotyczących Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, nawiązał do istoty sporu na linii Warszawa-Bruksela. Przypomniał znane już argumenty strony polskiej, która podnosiła na europejskim forum, że Unia stosuje podwójne standardy. Zasada, że „Niemcom wolno więcej” ma tu decydujące znaczenie.

To jest spór o suwerenność, a nie o praworządność, w każdym razie na pewno nie o praworządność w Polsce. Traktaty unijne mówią, że państwa członkowskie są sobie równe w zakresie praw i obowiązków. I zasada równego traktowania obejmuje tak poszczególne państwa, jak i każdego z obywateli z osobna. Jeżeli Hiszpanom wolno poprzez parlament wybierać swoją radę sądownictwa, to znaczy że to również wolno Polakom – przekonywał Prokurator Generalny.

Jeżeli coś wolno Niemcowi, to wolno Polakowi. Jeżeli Hiszpanom wolno przez parlament wybierać swoją radę sądownictwa, to znaczy, że to również wolno Polakom. Są tacy w Polsce podejmujący ten temat w PE, w KE, w TSUE, którzy chcieliby nam odebrać równoprawne traktowani. Taka Europa im odpowiada – przekonywał i podkreślił, że „jeśli u nas jest zbrodnią, to u nich jest zbrodnią do kwadratu”.

Niemiecka procedura wyboru sędziów

Zbigniew Ziobro mówił też o niemieckiej procedurze powoływania sędziów. Ta jest skrajnie upolityczniona, ale to nie wywołuje ostrych reakcji Komisji Europejskiej i TSUE. Jak to może się dziać, że Niemcy mogą wyłaniać swoich sędziów na drodze mechanizmów parlamentarnych, a w Polsce wprowadzenie pośrednio mechanizmu parlamentarnego nie poprzez wyłanianie wprost sędziów, ale poprzez radę sądownictwa jest zbrodnią? – pytał Zbigniew Ziobro.

Szef MS pokazał przy tym posłom planszę, na której przedstawił członków niemieckiej komisji wyboru sędziów z podpisem „100 proc. politycy”. Podobne plakaty trzymali również inni politycy Solidarnej Polski podczas przemówienia swojego lidera.

SPD, SPD, Zieloni, CDU, FPD to są ci dojrzali Niemcy, którzy wprost wyłaniają sędziów niemieckiego sądu federalnego. Oni są tego godni. Im wolno, a Polakom nie wolno – grzmiał Zbigniew Ziobro, wskazując na zdjęcia polityków niemieckich.

Polski obywatel, który idzie do wyborów, musi mieć prawo do wyłaniania każdej władzy. Polska konstytucja w swoim zasadniczym punkcie mówi, że władza zwierzchnia należy do narodu. (…) A wy godząc się na narrację unijną chcecie polskich obywateli pozbawić tych kompetencji demokratycznych” – mówił Zbigniew Ziobro do posłów opozycji.

Tekst i zdjęcia za: https://wpolityce.pl/polityka/591397-ziobro-ws-zmian-w-sn-to-nie-jest-spor-o-praworzadnosc

Moglibyście odłączyć Putinowi kasę za gaz w trzy minuty i postawić na atom i węgiel – mówił europoseł Patryk Jaki podczas debaty w PE.

Patryk Jaki zaapelował do przywódców państw zachodnich o nałożenie bardziej dotkliwych sankcji na Rosję. Ocenił, że Unia Europejska mogłaby bardzo szybko uniezależnić się energetycznie od Moskwy. – Jednak nie chcecie tego zrobić z prostego powodu. Po pierwsze, musielibyście przyznać się do błędu ideologicznego – mówił europoseł, odnosząc się do polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Zdaniem Jakiego to właśnie założenia Zielonego Ładu spowodowały uzależnienie Zachodu od surowców z Rosji.

Patryk Jaki: Nie chcecie wstrzymać kasy Putinowi

– Drugi powód jest taki, że po prostu fajnie się sprzedaje innym gaz, rosyjski gaz pełen ukraińskiej krwi. I jeszcze bezczelnie twierdzicie, że robicie to dla planety – wskazywał Patryk Jaki. Polityk podkreślił, że przywódcy unijni "przylepili sobie ukraińskie wstążki", podczas gdy cały czas "robią z Rosją ogromne interesy". Wymienił największe projekty. – Arktyczny LNG2 – udziałowcy z Francji, Vostok Oil – udziałowcy z Holandii, Amurski Zakład Przetwórstwa Gazu – udziałowcy z Włoch, Zakład Przetwórstwa Gazu w Ust-Luga – Gazprom i Niemcy. No i co? Jak tam dbacie o praworządność razem z Putinem i Rosją? – pytał unijnych przywódców Patryk Jaki. Europoseł ocenił, że unijni politycy cenią bardziej "własną wygodę niż życie ukraińskich dzieci".

Apel ukraińskiego prezydenta

W czwartek Wołodymyr Zełenski zaapelował do państw członkowskich NATO "o nieograniczoną pomoc". – Prosimy, aby (NATO – red.) oświadczyło, że w pełni pomoże Ukrainie w wygraniu tej wojny, oczyszczeniu naszego terytorium z najeźdźców i przywróceniu pokoju na Ukrainie – dodał. – Zobaczymy, kto jest przyjacielem, kto jest partnerem, a kto nas sprzedał i zdradził. Razem nie powinniśmy pozwolić Rosji łamać kogokolwiek w NATO, UE czy G7, łamać ich i przeciągać na stronę wojny – podkreślał Zełenski w emocjonalnym przemówieniu.

Tekst i zdjęcie za: https://dorzeczy.pl/opinie/279931/bardziej-cenicie-sobie-wygode-jaki-o-sankcjach-na-rosje.html

„Okazuje się, że dzisiaj to patriotyzm, a nie kosmopolityzm, to jest coś, co ratuje dziś całą Europę, nie tylko Ukrainę, przed Rosją i przed wybuchem trzeciej wojny światowej. To nie jest tak, że to jest staromodne i należy tworzyć jakieś twory ogólnoświatowe itd. Patriotyzm okazał się czymś, co zatrzymało rosyjską maszynę” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Patryk Jaki, europoseł Solidarnej Polski.

wPolityce.pl: ”Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził niedopuszczalność wniosku polskiego sądu o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym mającego wyjaśnić, czy prawo Unii przyznaje mu uprawnienie, którego nie posiada na gruncie prawa polskiego, do ustalenia nieistnienia stosunku służbowego sędziego z powodu wadliwości aktu powołania tego sędziego” - czytamy w dzisiejszym orzeczeniu TSUE. Zaskoczył pana ten wyrok? Jak pan go ocenia?

Patryk Jaki: W części ten wyrok jest pozytywny, ponieważ potwierdza to, co jest zapisane w traktatach, a to w przypadku TSUE i tak dużo. Natomiast w tym wyroku mimo wszystko pojawiają się pewne niepokojące furtki. Polska powinna przemyśleć, w jaki sposób systemowo rozwiązać problem TSUE, są tutaj pewne możliwości.

To znaczy? Co pana zdaniem należałoby zrobić?

Trzeba pomyśleć o zmianie traktatów UE po to, żeby zakończyć to narzucanie przez TSUE woli innym, bo przecież w tej chwili jest tak, iż TSUE wydaje swoje wyroki wbrew traktatom, i nawet tego specjalnie nie ukrywa. Jako źródło prawa wskazuje własne orzeczenia, a nie traktaty. W związku z tym chociaż teoretycznie dzisiaj powinniśmy się cieszyć, to nie schodzi nam z widoku to, że ta instytucja jest cała do zmiany. To tak naprawdę nie jest żaden sąd, tylko polityczne narzędzie. Obecnie Polska przyjmuje wielu uchodźców, większość świata nas podziwia, i być może trochę to wpłynęło na sędziów TSUE.

W prasie zagranicznej pojawił się szereg tekstów chwalących Polskę za działania ws. uchodźców. Czy uważa pan, że wizerunek Polski na świecie uległ poprawie w związku z postawą naszego kraju wobec agresji Rosji na Ukrainę?

Na spojrzenie części osób na świecie na Polskę na pewno to wpłynęło, ponieważ widać, że Polska bierze na siebie ogromny ciężar przyjmowania milionów uchodźców, a przecież nie musiałaby tego robić. Poza tym diagnozy, które stawialiśmy, okazały się prawdziwe – we wszystkich obszarach. Okazuje się, że dzisiaj to patriotyzm, a nie kosmopolityzm, to jest coś, co ratuje dziś całą Europę, nie tylko Ukrainę, przed Rosją i przed wybuchem trzeciej wojny światowej. To nie jest tak, że to jest staromodne i należy tworzyć jakieś twory ogólnoświatowe itd. Patriotyzm okazał się czymś, co zatrzymało rosyjską maszynę. Druga kwestia, to zielona transformacja, która była oparta głównie na rosyjskim gazie. To kolejny projekt, który nie wytrzymał zderzenia z rzeczywistością. Zbankrutowało też przywództwo Niemiec w UE, przed czym Polska ostrzegała. Znów buta i arogancja Niemiec, które nikogo nie słuchały, doprowadziła nas na skraj kolejnej wojny światowej. Następna rzecz – wprowadzanie Putina na salony. Mówiliśmy, że to się skończy bardzo źle i mieliśmy rację. We wszystkich kluczowych sprawach to, co europejskie, okazało się gorsze od tego, co polskie. Widać, że nawet w gazetach niemieckich potrafią to przyznać. To powoduje, że mamy silną kartę przetargową w toczących się negocjacjach międzynarodowych. Trzeba też przypomnieć o kwestii praworządności – była ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher powiedziała, że to cała sprawa to była po prostu rosyjska akcja dezinformacyjna. Być może do niektórych ludzi zaczyna to docierać. Gdyby słuchano Polski, gdyby nie pompowano pieniędzy w Putina, to sytuacja wyglądałaby całkiem inaczej. To nie jest sprawa bez znaczenia – nie ma wojny bez pieniędzy.

W przypadku Niemiec rzeczywiście trudne byłoby natychmiastowe zaprzestanie importu rosyjskiego gazu, bo ten kraj bardzo się od niego uzależnił. Ale już na przykład duże francuskie marki, jak Auchan, Leroy Merlin czy Decathlon, a także producent samochodów Renault, nie zamierzają wycofywać się z Rosji, chociaż skala ich działalności powoduje, że mogłyby to zrobić. Jak pan ocenia takie działanie?

To jest skutek francuskiej myśli politycznej. Cała francuska klasa polityczna uważa, że Rosję trzeba przyciągać do Europy, że powinno się z nią współpracować. Jest taki stanowisko, że jak z Rosją będzie spokój, to nie trzeba inwestować w armię, a poza tym, że można brać od nich tanie surowce. Francja jest daleko od Rosji i z jej perspektywy można pozwolić Rosji na wpływy w Europie Środkowo-Wschodniej. Niestety to jest myśl przewodnia w całej francuskiej klasie politycznej. UE, która miała być miejscem, gdzie większość najważniejszych decyzji miało się podejmować konsensualnie, zaczęła się zmieniać w kierunku narzędzia dominacji silniejszych nad słabszymi. Jeśli chcemy wyciągnąć z tego wnioski, to musimy wrócić do traktatu z Nicei. To jest klucz do rozwiązania wszystkich problemów systemowych – aby wszyscy członkowie UE mieli głos, a nie by Niemcy i Francuzi mogli realizować swoje interesy rękami UE. Polska powinna być adwokatem reform ustrojowych w UE, bo wszystkie diagnozy jakie stawialiśmy, okazały się trafne.

Rozmawiał Adam Stankiewicz.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/polityka/591069-nasz-wywiad-jaki-patriotyzm-ratuje-dzis-cala-europe

Radio Maryja

Nie milkną echa po wtorkowej wizycie premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie. Największą dyskusję wywołały słowa wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego o pokojowej misji paktu północnoatlantyckiego (NATO) na Ukrainie.

Podczas wtorkowej wizyty w Kijowie premierzy Polski, Czech i Słowenii apelowali, aby Zachód mocniej reagował na to, co dzieje się na Ukrainie. – Jeżeli Europa myśli, że jak straci Ukrainę, to będzie to ta sama Europa, to (Drodzy Europejczycy) ci, którzy tak myślą, są w głębokim błędzie. Taka Europa będzie symbolem porażki, upokorzenia i bezradności – mówił premier Mateusz Morawiecki. Za solidarność z narodem Ukraińskim dziękował prezydent Wołodymyr Zełenski. – Cieszę się, że mogłem się spotkać, porozmawiać osobiście, w naszej stolicy. To jest ważne wsparcie. Kiedy nasz Kijów jest celem najeźdźców, szczególnie ważne i szczególnie odważne jest być tu, obok nas, obok przyjaciół – powiedział prezydent Ukrainy.

Prof. Piotr Niwiński z Uniwersytetu Gdańskiego wskazał, że skoro premierzy sąsiednich państw odwiedzają Ukrainę, to jest to ważny sygnał, iż zaatakowany kraj nie jest zapomniany. – Ktoś o nich myśli. Mimo tragedii wojny Ukraina funkcjonuje w miarę normalnie – ocenił. O wizycie w Kijowie piszą światowe media. „New York Times” podkreślił symbolikę wyjazdu liderów Polski i Czech, których państwa były strefą wpływów Związku Sowieckiego, a teraz obawiają się powrotu do rzeczywistości sprzed 30 lat. Niemiecki „Die Welt” zaznaczył, że kraje Europy Wschodniej ostatecznie miały rację w swoim sceptycznym podejściu do Rosji.

W Polsce dyskusję wywołała wypowiedź wicepremiera ds. bezpieczeństwa, Jarosława Kaczyńskiego. – Sądzę, że potrzebna jest misja pokojowa NATO lub ewentualnie bardziej rozbudowana struktura międzynarodowa, ale misja, która będzie w stanie także się obronić i która będzie działała na terenie Ukrainy – zaznaczył. Liberalno-lewicowa opozycja uważa, że słowa wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego nie były wcześniej skonsultowane z liderami NATO i Unii Europejskiej. – Premier Kaczyński powinien być bardziej precyzyjny w swoich wypowiedziach, żeby nie budować pola do nadużyć czy interpretacji – oznajmiła Anita Kucharska-Dziedzic, poseł Lewicy. Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej wskazał, że Polska powinna podejmować tego typu działania w ramach Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). – Minister Zbigniew Rau ma wszystkie narzędzia, po pierwsze, żeby zwołać szczyt OBWE w Warszawie, a po drugie, taką misję, która będzie dotyczyła działań deeskalacyjnych, ale również usprawniała działanie kanałów humanitarnych – mówił poseł.

Padają też propozycje, aby misję pokojową na Ukrainie zorganizować w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ). To jednak nie takie proste – zauważył wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki. – W ONZ te decyzje zapadają większością, ale Rosja ma prawo veta i z pewnością taki pomysł by zablokowała. Trzeba szukać innych rozwiązań – podkreślił. Dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog, zaznaczył, że apel polskich władz o powołanie misji pokojowej jest niezwykle ważny. – Ochranianie korytarzy humanitarnych czy ewakuacji cywilów – wszystko jedno przez jaką misję, ale danie ludziom szansy ucieczki z zagrożonego przez Rosjan kraju jest mechanizmem, który należy rozważyć już teraz – mówił.

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, przedstawił pomysł wysłania na Ukrainę misji pokojowej podczas spotkania ministrów obrony NATO. – Taka misja pokojowa jest np. w Kosowie. Oczywiście, to nie jest proste. Ta sprawa będzie omawiana, została położona na stole – akcentował minister. Sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg, podkreślił, że Sojusz nie chce być stroną konfliktu. – Wspieramy każdy proces pokojowy, wzywamy Putina do wycofania rosyjskich wojsk z Ukrainy, ale nie planujemy wysłania natowskich żołnierzy do Ukrainy – oznajmił.

probatę wobec wysłania pokojowej misji NATO na Ukrainę wyraził za to prezydent Litwy, Gitanas Nauseda. – Dziś musimy być otwarci na wszystkie propozycje. Propozycja Polski w sprawie utworzenia zbrojnej misji pokojowej NATO na Ukrainie może być rozważona w celu zabezpieczenia korytarzy humanitarnych w tym kraju – powiedział prezydent. Pokojowa misja sojuszu północnoatlantyckiego na Ukrainie może być jednym z tematów szczytu NATO w Brukseli w przyszłym tygodniu. Według nieoficjalnych informacji weźmie w nim udział prezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/otwarta-dyskusja-wokol-pokojowej-misji-nato-na-ukrainie

Wzywamy Parlament Europejski, by jak najszybciej przyjął rezolucję domagającą się nałożenia sankcji na kraje, które wbrew zasadom praworządności, wbrew zasadom Unii Europejskiej, finansują zbrodnie i wojnę Putina - powiedział w czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Zbigniew Ziobro: Finansowanie Putina jest wbrew zasadom praworządności

Na czwartkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości podkreślił, że „jest rzeczą budzącą zgrozę, jeśli w Parlamencie Europejskim nie zapada dziś rezolucja wzywająca do nałożenia sankcji z uwagi na warunkowość, na naruszenie zasad UE, zasad praworządności przez te kraje, które dalej chcą usilnie handlować i wzmacniać tym samym Putina, zbrodniarza, wielokrotnego mordercę”. Wzywamy Parlament Europejski, by jak najszybciej przyjął rezolucję domagającą się nałożenia sankcji na kraje, które wbrew zasadom praworządności, wbrew zasadom UE finansują zbrodnie i wojnę Putina — oświadczył Zbigniew Ziobro. Zaznaczył, że „nie da się tego pogodzić z wartościami unijnymi”. Nie da się tego pogodzić z praworządnością unijną, bo co ma praworządności do zbrodni? Te zbrodnie powinny być ścigane z udziałem krajów UE i ich organów ścigania, a nie wspierane i wzmacniane przez codzienne przelewy gigantycznych kwot milionów euro na konta rosyjskich banków — powiedział minister sprawiedliwości.

Sebastian Kaleta: Polska, zamiast być wspierana, będzie karana?

W ocenie wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety przyjęta przez Parlament Europejski rezolucja wzywająca do szybkiego uruchomienia mechanizmu warunkowości w budżecie UE dotyczy nakładania sankcji na Polskę. Co więcej okazuje się, że Parlament Europejski nie widzi źródła jedynie w tak zwanej praworządności, ale w tym dokumencie wprost wskazuje, że sankcje powinny być nakładane na lokowane fundusze, jeśli uzna się, że są prawa migrantów naruszone — powiedział. Według niego, za chwilę może okazać się, że Polska, która otworzyła drzwi swoich domów dla uchodźców z Ukrainy zamiast być wspierana przez UE, będzie przez nią karana. Wiceminister zwrócił uwagę, że „w tym procesie żądania sankcji wobec Polski haniebny udział mają polscy politycy”. Szereg z nich popiera te sankcje, popiera te działania. Wiodącą organizacją polityczną, która dąży do karania Polski pod fałszywym pretekstem jest partia Donalda Tuska, bo to on szefuje Europejskiej Partii Ludowej, która w największej grupie doprowadziła do przyjęcia tej nikczemnej rezolucji — mówił Sebastian Kaleta.

Rezolucja Parlamentu Europejskiego

Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do szybkiego uruchomienia mechanizmu warunkowości w budżecie UE. Mechanizm ten zakłada zamrażanie funduszy unijnych dla krajów, które zdaniem Komisji Europejskiej łamią praworządność. W środę wieczorem odbyło się ostateczne głosowanie nad rezolucją w sprawie tzw. mechanizmu warunkowości w budżecie UE i skutkach orzeczenia TSUE. Wyniki głosowania zostały opublikowane w czwartek rano. Autorzy projektu – grupy EPL, S&D, Odnowić Europę, Zieloni i Lewica - wzywają w rezolucji KE do szybkiego uruchomienia tego mechanizmu. Europosłowie informują w rezolucji, że nadszedł najwyższy czas, aby Komisja wypełniła swoje obowiązki strażnika traktatów i natychmiast zareagowała na „trwające poważne naruszenia zasad praworządności w niektórych państwach członkowskich, które stanowią poważne zagrożenie dla finansów Unii, (…) sprawiedliwej, legalnej i bezstronnej dystrybucji funduszy UE”. Ponadto chcą, aby mechanizm dotyczył zarówno budżetu UE, jak i Funduszu Odbudowy. Rezolucja została przyjęta 478 głosami za, przy 155 przeciw i 29 wstrzymujących się. Europosłowie PiS deklarowali wcześniej, że będą przeciwko, Lewicy - że ją poprą, a PO - że wstrzymają się od głosu.

Tekst i zdjęcie za: https://wpolityce.pl/polityka/589323-sankcje-dla-krajow-wspierajacych-putinaziobro-apeluje-do-pe