Przeskocz do treści

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Politycy są - a przynajmniej powinni być - osobami zaufania publicznego charakteryzującymi się m.in. odwagą głoszenia swoich poglądów i zawsze gotowymi wytłumaczyć się wyborcom z podejmowanych decyzji, także trudnych oraz kontrowersyjnych.

Do takiej otwartości i przejrzystości we wszelkich działaniach często nawołują swoich podwładnych liderzy wszystkich ugrupowań słusznie podkreślając w wywiadach oraz w innych wypowiedziach, że w polityce nie wolno niczego ukrywać, ponieważ może to budzić uzasadnione podejrzenia o niecne intencje, korupcję, nepotyzm, itp.

Niestety, wzniosłe apele nierzadko trafiają w próżnię, czyli są po prostu lekceważone. Nie każdy polityk jest bowiem skłonny przyznać się choćby do tego, jakie i dlaczego zajął stanowisko w danej sprawie, zwłaszcza jeżeli głosowanie nad nią było tajne.

Ostatnio sporo mówi się o niezgodnym z wyraźną instrukcją prezesa Prawa i Sprawiedliwości oddaniem głosów przez część senatorów tej partii w sprawie wyrażenia zgody na zatrzymanie oraz aresztowanie ich kolegi z wyższej izby parlamentu - Stanisława Koguta, w rezultacie czego wniosek prokuratury przepadł.

Nic dziwnego, że w PiS wybuchła awantura, a kierownictwo partii z pewnością będzie wyciągać surowe konsekwencje wobec tych senatorów, którzy sprzeciwili się Jarosławowi Kaczyńskiemu i dobitnie sformułowanej przez niego zasadzie, że nikt nie może stać ponad prawem, ani cieszyć się jakimikolwiek przywilejami z tytułu sprawowania mandatu parlamentarnego lub pełnienia ważnej funkcji rządowej. Najpierw trzeba jednak prezycyjnie ustalić, kto jak zagłosował, a to będzie niemożliwe bez samookreślenia się należących do klubu Prawa i Sprawiedliwości członków Senatu

Odwołując się do tego, co napisałem na początku, apeluję do wszystkich senatorów PiS, aby natychmiast publicznie ujawnili, jak zagłosowali w sprawie Stanisława Koguta. Dobry przykład dał im w portalach społecznościowych oraz w sobotnich Tematach Dnia Telewizji Kraków szef struktur tej partii w Krakowie Marek Pęk, który ujawnił, że był za wnioskiem prokuratury. Byłoby dobrze, gdyby jego partyjni koledzy z Senatu postąpili podobnie dając dowód odwagi cywilnej, bez której trudno sobie wyobrazić bycie odpowiedzialnym politykiem.

adamzyzmanAdam Zyzman

4 kwietnia 2017 roku w ramach obchodów Roku Tadeusza Kościuszki, w Racławicach, u stóp pomnika poświęconego zwycięskiej bitwie Insurekcji Kościuszkowskiej odbyły się uroczystości upamiętniające 223. rocznicę Bitwy pod Racławicami. Obchody rozpoczęły się od okolicznościowej mszy św. w miejscowym kościele parafialnym, po której odbył się przemarsz kolumny pod pomnik Bartosza Głowackiego. Występujący w miejscu bitwy goście honorowi uroczystości, Józef Pilch, wojewoda małopolski i senator Marek Pęk, podkreślali szczególną rolę Kościuszki i rozpoczętej przez niego insurekcji w budzeniu ducha patriotycznego we wszystkich warstwach społecznych upadającej wówczas Rzeczpospolitej. – Bitwa pod Racławicami pokazała, że obrona niezależności i wolności narodowej może spoczywać także na warstwie chłopskiej – mówił wojewoda Pilch.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA- Rola Kościuszki w historii narodu polskiego i jego walk o niepodległość sprawiły, że podjęcie jednakowo brzmiącej uchwały o ogłoszeniu roku 200 rocznicy jego śmierci Rokiem Tadeusza Kościuszki, zarówno przez Sejm, jak i Senat stało się wydarzeniem wręcz historycznym – mówił senator Pęk.

Pod pomnikiem Bartosza Głowackiego złożono kwiaty i wieńce oraz odczytano Apel Pamięci, a Kompania Honorowa Garnizonu Krakowskiego WP oddała salwę honorową.

Uroczystości zakończyły się w Gimnazjum w Racławicach, gdzie miejscowa młodzież zaprezentowała przedstawienie okolicznościowe o Tadeuszu Kościuszce. W akademii uczestniczyli także goszczący w tych dniach w Racławicach uczniowie z Ukrainy.

Zapraszam Państwa do obejrzenia fotoreportażu z uroczystości:
https://goo.gl/photos/8g2Bn5cZmYDDtZzm7