Przeskocz do treści

jolantaciodykJolanta Ciodyk

Fotografie p. Monika Oleksy.

13 marca 2014 roku Nowohucki Klub Gazety Polskiej zorganizował spotkanie patriotyczne mające na celu przybliżenie i przedstawienie postaci „Żołnierza Wyklętego”. walczącego o niepodległość Polski.

W pierwszej części wieczoru uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w kościele pod wezwaniem Św. Józefa na osiedlu Kalinowym w Nowej Hucie, dając wyraz nierozerwalności nauki Kościoła z miłością do Ojczyzny. Wspaniała modlitwa prowadzona przez ks. prałata Stanisława Podziornego, wprowadziła nas w wieczór pełen historycznych refleksji i wspomnień.

20140313nh1W drugiej części wieczoru gościliśmy kpt. Stanisława Szuro, niezwykłego patriotę, Żołnierza Wyklętego, ur. w 1920 roku. Opowieść Kapitana zawierała szereg faktów z życia żołnierza i ukazała ogromne trudności jakie pokonywał już od chwili, kiedy zdał maturę w okresie II wojny światowej.

Pan Stanisław był więźniem obozów niemieckich i komunistycznych, dlatego też przytoczył zebranym swoje przeżycia. Nie zabrakło słów o potrzebie budowania świadomości Polaków w czasie II wojny światowej o sytuacji w kraju, co przejawiło się w poszukiwaniu i kolportowaniu gazet polskich, a także w zachowywaniu i ukrywaniu radioaparatów, które Niemcy kazali oddawać. Polakom pozostawiano niemieckie gazety wydawane po polsku oraz kołchoźniki. Kilka radiostacji schowanych przed Niemcami wydawało komunikaty w różnych językach prawie do końca wojny, pomimo zagłuszania.
 
20140313nh2Gość opowiadał o swojej trzyzmianowej pracy fizycznej przy betonie podczas budowania fortów, a także o pobycie na Litwie. Kilka usłyszanych historii związanych było z prasą podziemną, jedna ukazała chłopaka, który niósł pakunek z ulotkami niedokładnie zawinięty. Pakunek został zauważony przez niemiecki patrol, a jeden z Niemców powiedział „Panie, jak pan takie rzeczy nosi, niech pan je lepiej owinie”. Niemcy zostawili polską policję - mówił p. kapitan – na zasadzie Straży Miejskiej. Wśród nich byli tacy, którzy wysługiwali się Niemcom, jednak znalazło się kilkunastu takich policjantów – Polaków, których Niemcy rozstrzelali.

W 1942 roku p. Stanisław Szuro wpadł w ręce gestapo, był przesłuchiwany. Wspominał jak w niemieckim obozie życie warte było pół litra wódki, a on sam znalazł się w sytuacji, kiedy otrzymał zastrzyk wzmacniający serce. Podczas ostatniej ewakuacji obozu Kapitanowi udało się uciec z kolegą i wkrótce znalazł się w partyzantce, gdzie otrzymał broń.

20140313nh3Nikt z Państwa, kto nie przeżył wojny nie zdawał sobie sprawy co to jest broń - mówił gość. W opowieści wyjaśnił, że w partyzantce było najbezpieczniej, bo miało się broń, ale i tam znajdywali się zdrajcy. Wszystkie poruszone wątki były niezwykle ciekawe, było ich bardzo dużo, dlatego zebrani z zainteresowaniem słuchali opowiadanej historii.

Po wojnie kpt. Stanisław Szuro został skazany przez „sąd” na karę śmierci za walkę z rosyjskim bolszewizmem. Znalazł się w więzieniu z wyrokiem kary śmierci. Na mocy amnestii kara została zamieniona na 15 lat więzienia. W ramach „odwilży” w 1956 roku, po 10 latach, został zwolniony z odbywania reszty kary.

20140313nh4Na zakończenie wieczoru zebrani zadawali pytania dotyczące życia naszego Gościa, a także dzisiejszej sytuacji w kraju. Skierowano także pytanie dotyczące roli księży w więzieniach, jednak otrzymaliśmy odpowiedź, że nie pozwalano na kontakty z księżmi, aby nie podnosili na duchu, zamykano ich w oddzielnych celach.

Doświadczenie, wiek i przeżycia pana kpt. Szuro wzbudziły w nas szereg refleksji i skierowały do dalszego wyciągania wniosków z dziejących się obecnie wydarzeń powiązanych z historycznymi. Dziękujemy serdecznie Panu kpt. Stanisławowi Szuro za piękną opowieść oraz wszystkim zebranym, którzy chcieli razem z nami uczestniczyć w spotkaniu z historią.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia kompletu zdjęć, autorstwa p. Moniki Oleksy:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Marca2014

jolantaciodykJolanta Ciodyk

W kościele pod wezwaniem Św. Józefa na osiedlu Kalinowym w Nowej Hucie z inicjatywy Klubu Gazety Polskiej z Nowej Huty odbyła się Msza Święta w intencji Ojczyzny oraz Ofiar katastrofy samolotu rządowego pod Smoleńskiem.

Koncelebrowana Msza Święta była naszą wspólną modlitwą wnoszoną w tak ważnych intencjach, ale także okazaniem pamięci, która kryje się w Tablicy Smoleńskiej umieszczonej w kościele. Ksiądz proboszcz Adam Podbiera przybliżył nam również postać męczennika Ignacego Antiocheńskiego oraz postać Jana Pawła II.
 
20131017jz1W pouczających słowach kazania, które wygłosił ks. proboszcz usłyszeliśmy jak zrozumieć trudne czytanie o piętnowaniu faryzeuszy, czyli klasy rządzącej bądź autorytetów. Dziś miano faryzeuszy oznacza ludzi, którzy są hipokrytami i nie są osobami przeźroczystymi. Osoba taka nie żyje tym co mówi i nie jest zdolna do ofiary. Jezus krytykował postępowanie faryzeuszy, co ich oburzało, dlatego chcieli Go skompromitować i szukali sposobu, aby pochwycić na jakimś złym słowie. Sam Jezus powiedział: ,,Kto z was może mi udowodnić grzech”. W kazaniu usłyszeliśmy także, że było wielu pisarzy, którzy chcieli znaleźć pozytywną intencję działania Judasza. Jezus troszczył się o swoją Ojczyznę-ojcowiznę. Dla Jezusa władza to służba, pięknie oddaje to cytat „swoich pożytków zapomniawszy” czyli służyć nie panować. Dziś robi się wszystko, aby odebrać dobre imię tym służącym Ojczyźnie. Kaznodzieja powiedział, że Jezus jest w każdym calu rycerski a ci co idą za nim są tacy sami. Takie słowa zostają w sercu i w pamięci, dlatego dziękujemy księdzu proboszczowi Adamowi Podbierze za wygłoszone kazanie.

20131017jz2W drugiej części wieczoru przewodniczący Nowohuckiego Klubu Gazety Polskiej Tomasz Orłowski zaprosił wszystkich na spotkanie z dr. nauk med. Janem Zuchowskim, który przedstawił wykład multimedialny zatytułowany „Katastrofa w Gibraltarze”. Podczas wieczoru dowiedzieliśmy się wielu wiadomości o katastrofie, w której zginął generał Władysław Sikorski. Przed wojną generał Sikorski odznaczony był dwoma gwiazdkami natomiast podczas wojny został nominowany na generała broni i otrzymał trzecią gwiazdkę. Katastrofa w Gibraltarze poprzedzona była próbami wysadzenia samolotu z Generałem w powietrzu. W 1942 roku na pokładzie lecącej do Stanów Zjednoczonych maszyny odkryto bombę, która miała wybuchnąć podczas lądowania. Ładunek udało się wyrzucić z lecącego samolotu, dlatego nic się nikomu nie stało. Kolejna próba zamachu miała miejsce w październiku 1942 roku w lecącym dwusilnikowym samolocie typu Douglas z Generałem Sikorskim na pokładzie. Podczas lotu obydwa silniki stanęły, jednak pilot zdołał wylądować na brzuchu na betonowym pasie. W samolocie Liberator, który został przebudowany, by pokonywać nim duże odległości, kabina Generała została wyposażona w lekkie elementy z bambusa, aby zmniejszyć wagę samolotu. Wykładowca powiedział, że 4-silnikowy i 4-skrzydłowy samolot mógł dalej kontynuować lot nawet w przypadku gdy dwa silniki uległyby awarii. Generał Sikorski miał swojego tłumacza Ludwika Łubieńskiego, który podczas kolacji przetłumaczył słowa angielskiego dyplomaty: „Ja Panu nie radzę dzisiaj odlatywać”, pomimo to nastąpił odlot.

Wykładowca przypomniał także córkę Generała – Zofię Leśniewską, której ciała nie odnaleziono pomimo tego, że cały czas była z Ojcem. Znaleziono natomiast w Kairze jej dwukrotnie zaszyfrowaną bransoletkę z kości słoniowej. Odnalazła ją sprzątaczka hotelowa pod dywanem odpiętą z obydwu zamków szyfrowych. Przytoczony został także fakt, że świadkowie tragicznego lotu mówili o półgodzinnym, głośniejszym niż zazwyczaj przygotowaniu silników do lotu, co zwykle trwało 5 min, po tym miał nastąpić wylot o 23:10. Podczas kołowania samolotu wypadły dwa worki z pokładu, na które nikt nie zwrócił uwagi. Tuż po starcie samolot spadł do wody. Czeski pilot, który się uratował, twierdził, że miał zablokowane stery co spowodowało wypadek. W relacjach ustalono, że Generał po wejściu do kajuty rozebrał się do kąpielówek i położył spać, dlatego tak został znaleziony po wypadku i nie wiadomo czemu złożony do trumny przykryty jedynie kocem. Wykładowca przypomniał, że dopiero w obecnych czasach uszyto mundur i położono na zwłoki Generała do trumny. Przed pasem startowym na niewielkiej głębokości pod wodą jest rozciągnięta siatka w celu obrony przed ewentualnym atakiem łodzi podwodnych. Tam też samolot spadł do wody – na niewielką głębokość – a prawie wszyscy zginęli. Generał Sikorski miał swoją teczkę na pokładzie z ważnymi umowami, została ona wyłowiona, jednak w sposób niewytłumaczalny zaginęła.
 
20131017jz3Dr Jan Zuchowski opowiadał, że rozmawiał także z generałową Andersową o tej sprawie dowiadując się, że jest ona przekonana o celowym działaniu i zamordowaniu Generała Sikorskiego. Przytoczone zostały także niektóre informacje o wyglądzie ciała po wypadku mówiące o uszkodzeniach lewej strony, złamaniach, natomiast z prawej strony nastąpiło uderzenia w głowę. Należy zwrócić uwagę, że przed pochówkiem nie zrobiono sekcji zwłok. Sekcja zwłok została wykonana, kilka lat temu, natomiast dokumenty jakie w sprawie tragedii posiada Wielka Brytania zostały utajnione na następne 50 lat.

Wykładowca poruszył także temat tragedii smoleńskiej, rozpatrując także możliwość takiego zniszczenia samolotu, bądź takiego uszkodzenia zwłok, że mógł je spowodować jedynie wybuch.
 
Wykład multimedialny przeplatany był wieloma różnymi zdjęciami zarówno z Gibraltaru jak i zdjęciami wielu innych katastrof lotniczych. Wykładowca przekazywał swoją opinię wykorzystując swoje informacje i logiczne spojrzenie na zaistniałe fakty. Słuchacze z zainteresowaniem wysłuchali wykładu.

Klub Gazety Polskiej w Nowej Hucie dziękuje Wszystkim za przybycie na Mszę Świętą i obecność podczas wykładu.

Zapraszamy do obejrzenia kompletu zdjęć, autorstwa pp. Moniki Oleksy i Tomasza Orłowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Pazdziernika2013moto

miroslawborutaMirosław Boruta

W niedzielę - 14 kwietnia 2013 roku - proboszcz parafii pod wezwaniem Świętego Józefa Oblubieńca Najświętszej Marii Panny na os. Kalinowym 5 w Krakowie-Nowej Hucie, ksiądz kanonik Adam Podbiera oraz Prezes Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010, p. doktor Zuzanna Kurtyka zaprosili Krakowian i Gości Naszego Miasta na uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej:

„Krzyż smoleński okryty całunem milczenia”.

Na program uroczystości złożyły się: uroczysta, koncelebrowana Msza Święta, odsłonięcie tablicy pamiątkowej oraz koncert - kompozycja muzyki poważnej "Modlitwa i Pamięć" Wincentego z Krakowa. W koncercie udział wzięli: p. Zuzanna Kurtyka - słowo mówione; chór Vox Populi (przygotowanie p. Rafał Marchewczyk); chór Salt Singers (przygotowanie p. Maciej Kozłowski), soliści: p. Agnieszka Drabent -  sopran, p. Joanna Święczek – alt, p. Maciej Sieczka – tenor, p. Marcin Korbut – bas; Krakowska Młoda Filharmonia - Orkiestra Symfoniczna ZPSM im. M. Karłowicza w Krakowie, p. Tomasz Chmiel - dyrygent.

krzyzsmolenskiocmKrzyż Smoleński okryty całunem milczenia to minimalistyczna kompozycja rzeźbiarska, poświęcona pamięci 96 Polaków tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej. Nawiązuje do wymownego zestawienia dwóch form - krzyża symbolizującego cierpienie i tragiczną śmierć ofiar tragedii oraz okrywający ją całun milczenia.

Tablica zaprojektowana przez prof. Piotra Suchodolskiego jest darem mieszkańców Krakowa, pragnących oddać hołd 96 Rodakom na czele z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim i Jego Małżonką. Poza parą Prezydencką  oraz ostatnim Prezydentem na uchodźstwie Ryszardem Kaczorowskim na tablicy uwieczniono dr hab. Janusza Kurtykę, Prezesa IPN, dla którego Kościół p.w. św. Józefa, był świątynią parafialną.

Ideę tablicy upamiętniającej Ofiary katastrofy smoleńskiej zainicjował działacz „Solidarności”, przewodniczący Nowohuckiego Klubu Gazety Polskiej śp. Wiesław Sidzina. Fundusze na tablicę zebrane zostały na terenie  parafii p.w. św. Józefa Oblubieńca NMP oraz kwesty zorganizowanej na krakowskich cmentarzach w dniach 1 i 2 listopada 2012 roku, w której wzięli udział: profesorowie, parlamentarzyści, radni, artyści, dziennikarze oraz wolontariusze.

Podczas kwesty wsparcia udzieliły: Nowohucki i Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, Stowarzyszenie NZS 1980.

Zapraszamy do obejrzenia fotografii nadesłanych przez pp. Andrzeja Kalinowskiego i Monikę Oleksy (linki poniżej), filmu autorstwa p. Stefana Budziaszka oraz lektury relacji z uroczystości, autorstwa pp. Jolanty Ciodyk i Tomasza Orłowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/14Kwietnia2013
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/14Kwietnia2013mo


http://www.youtube.com/watch?v=zIGZXkD-6j4

jolantaciodyktomaszorlowskiJolanta Ciodyk, Tomasz Orłowski

14 kwietnia 2013 roku - kościół Świętego Józefa na os. Kalinowym 5. Uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej „Krzyż smoleński okryty całunem milczenia"... Fotografie w tekście: p. Monika Oleksy.

krzyzsmolenskinh1Przed rozpoczęciem uroczystości mjr Włodzimierz „Wowa” Brodecki, ubrany w ułański mundur, wprowadził poczty sztandarowe wielu organizacji patriotycznych. Ksiądz proboszcz Adam Podbiera w pierwszych słowach Mszy Świętej podziękował licznie przybyłym: księżom, rodzinom smoleńskim, parlamentarzystom i radnym, kombatantom z pocztami sztandarowymi, młodzieży szkolnej wraz z nauczycielami, osobom – które przyczyniły się do zebrania funduszy na tablicę oraz licznie przybyłym wiernym.

Kazanie wygłosił ks. prof. Jan Szczepaniak z Uniwersytetu Jana Pawła II. Kaznodzieja już w pierwszych słowach zwrócił naszą uwagę na głębokość pojęć, a szczególnie na miłość bezwarunkową, zdolną do samo poświęcenia. Przybliżył także kolejne rodzaje miłości: miłość przyjacielską (filia), miłość erotyczną (eros), miłość romantyczną (agape). Pojęcie miłości zostało ukazane w rozmowie Piotra z Panem Jezusem, kiedy pytał Piotra czy Go kocha. Zadając trzykrotnie pytanie pogłębiające znaczenie pojęcia „miłość”, Jezus oczekiwał odpowiedzi od Piotra. Całe życie apostolskie Piotra świadczy o odpowiednim zrozumieniu tych pytań a tym samym o udzieleniu na nie odpowiedzi.

krzyzsmolenskinh2Mamy naśladować życie Jezusa, to dla nas Jego męka, a następnie Jego śmierć i jego zmartwychwstanie. Należy patrzeć na życie zmarłych, ponieważ jest ważne jak żyli - powiedział Kaznodzieja, bo byli piękni, dla rodziny, rodziców, dla Pana Boga. Pan Jezus wzywa nas do pięknego życia a wartości, które pojawiają się w błogosławieństwach są niezwykle ważne. Zawsze możemy się zmienić, dopóki żyjemy. Pan Jezus pyta „Czy kochasz mnie?” A nasze życie związane z ofiarą dotyczy odpowiedzi jaka jest to miłość.

Usłyszeliśmy także wspomnienie o pułkowniku Łukaszu Cieplińskim, zabitym przez komunistycznych oprawców strzałem w tył głowy 1 marca 1951 roku. Jego gryps do narodzonego niewiele wcześniej przed aresztowaniem syna mówił: „Wymodlony, wymarzony, kochany mój synu, piszę po raz pierwszy i ostatni …”. Pułkownik wiedział, że zostanie zabity za prawdę i sprawiedliwość jako Polak. Jako katolik, wiedział też, że idea Chrystusowa zwycięży.

Praca dla rodziny jest związana z miłością i następuje ścisły związek pomiędzy istotą Chrystusa, miłością człowieka i miłością do Ojczyzny. Trwale budowana rodzina nie może być budowana bez miłości i wiary. Myślimy o tych, którzy mieli piękne życie i tych, którzy przed śmiercią pisali do rodziny zarówno w Powstaniu Styczniowym jak podczas I i II wojny światowej.

krzyzsmolenskinh3Trzeba popatrzeć na siebie - pozostało pytanie - co dalej? Podczas homilii nie sposób było nie zauważyć jak głęboka modlitwa otaczała cały kościół. Księża wokół ołtarza dodawali jej mocy. Na zakończenie Mszy Świętej Ksiądz Proboszcz skierował do nas przesłanie, byśmy wzrastali w miłości do Ojczyzny, rodziny, przyjaciół. Przywrócił wspomnienia sprzed trzech lat, przy okazji minionej 10-ego kwietnia, trzeciej rocznicy Tragedii Smoleńskiej. Zaprosił także do obejrzenia wystawy „Lech Kaczyński w służbie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej”, która przez najbliższy tydzień będzie wystawiona w dolnym kościele tutejszej parafii. Słowami księdza Adama Podbiery zostaliśmy także zachęceni do wysłuchania koncertu po uroczystości, aby w tym czasie móc przemyśleć wiele słów usłyszanych podczas liturgii.

krzyzsmolenskinh4Po Mszy Świętej udaliśmy się przed Tablicę Smoleńską, przy której wartę honorową rozpoczęli „Ogniowi”. Przed odsłonięciem tablicy wysłuchaliśmy listu Jarosława Kaczyńskiego skierowanego do Księdza Proboszcza, p. Zuzanny Kurtyki i wiernych. List został odczytany przez posła ziemi krakowskiej na Sejm RP p. Andrzeja Adamczyka. Tablicę odsłonili Krzysztof - syn śp. prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, Janusza Kurtyki oraz Stanisław – syn prof. Piotra Suchodolskiego, projektanta tablicy. Następnie odczytano nazwiska wszystkich zmarłych w tragicznym locie. Przy każdym nazwisku zapalano świeczkę. Wielu zebranych ze skupieniem na twarzy i w zamyśleniu słuchało rozlegających się nazwisk i imion, wymienionych wraz z pełnioną funkcją.

Aktu poświęcenia dokonał proboszcz parafii ks. Adam Podbiera. Symboliczne złożenie kwiatów przez różne instytucje oraz organizacje patriotyczne ukazało wielki szacunek dla wszystkich 96 ofiar, a także podkreśliło potrzebę istnienia miejsc pamięci. Dla wielu Polaków te miejsca stają się oazą patriotyzmu i miłości do drugiego człowieka.

krzyzsmolenskinh5Piękne słowa podziękowania skierowała do nas p. Zuzanna Kurtyka, w szczególności do śp. Wiesława Sidziny, przewodniczącego Klubu Gazety Polskiej z Nowej Huty, działacza Solidarności, a kiedyś harcerza, za pomysł powstania Tablicy i trwanie w zbieraniu ofiarowanych funduszy na jej cel. Wielkie podziękowanie otrzymał proboszcz parafii, ks. Adam Podbiera za umożliwienie zawieszenia tablicy w Kościele i wspieranie tego dzieła od czasu powstania pomysłu. Nie byłoby takiej Tablicy bez wykonania jej projektu przez profesora Piotra Suchodolskiego, dlatego Pani Prezes podziękowała za wykonanie tego dzieła sztuki. Słowa podziękowania skierowane zostały także do Nowohuckiego Klubu Gazety Polskiej. Od początku powstania pomysłu członkowie Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie przez wiele miesięcy, pracowali nad urealnieniem pomysłu powstania tablicy. Podziękowania zostały również skierowane do p. Jolanty Janus za pomysł kwesty na krakowskich cmentarzach.

Nie zabrakło podziękowań dla wszystkich kwestujących i wszystkich zwykłych ludzi oraz wszystkich obecnych. Pani Zuzanna Kurtyka podziękowała także kombatantom, „Solidarności”, która jest zawsze obok, pocztom sztandarowym, młodzieży. Nie sposób podziękować wymieniając wszystkich, dlatego podziękowania należą się także tym, których nie wymieniono głośno, ale i oni przyczynili się do powstania Tablicy.

krzyzsmolenskinh6W drugiej części uroczystości odbył się koncert muzyki poważnej „Modlitwa i pamięć”. Koncert przyciągnął wielu słuchaczy, brzmienie muzyki poważnej kolejny raz przyjęły mury Kościoła. Piękne wykonania uświetniły uroczystość podnosząc jej wzniosły charakter. Niespodziewane zdarzenie z płonącymi świecami, tuż pod tablicą, jak również ogień obejmujący odsłoniętą tablicę, na moment tylko zakłóciło koncert. Płomienie szybko ugaszono i powrócono do słuchania w zadumie. Niektórzy z uczestników płonącą tablicę odczytali jako symbol katastrofy smoleńskiej. Wszystkim wykonawcom należały się gromkie brawa, które otrzymali na zakończenie. Słuchacze na stojąco dziękowali muzykom.

Krakowski Klub Gazety Polskiej z Nowej Huty, jako organizator uroczystości dziękuje Wszystkim tym, którzy przyczynili się do jej niekwestionowanego sukcesu.

jolantaciodykJolanta Ciodyk

Skupienie w modlitwie

5 lutego 2013 roku w kościele pod wezwaniem Świętego Józefa Oblubieńca NMP odbyła się Msza Święta podczas której modliliśmy się – w pierwszą rocznicę śmierci – za duszę śp. Wiesława Sidziny, założyciela i przewodniczącego Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie.

Intencja została ofiarowana  z inicjatywy członków Nowohuckiego Klubu Gazety Polskiej, mających w pamięci postać Wiesława Sidziny, Jego działalność zarówno z okresu „Solidarności” lat 80-tych, jak i niezłomność w krzewieniu haseł niepodległościowych w ciągu kolejnych lat.

Skupienie w modlitwie podczas Mszy Świętej  pozwoliło na  przybliżenie  Zmarłego w pamięci. Msza Święta to przecież najlepsza możliwość polecenia Jego duszy Panu Bogu.

wieslawsidzinaPo Mszy Świętej byliśmy uczestnikami  wspaniałego programu artystycznego wykonanego przez zespół „Solidarni”. Wystawiony program odbył się w formie słowno-muzycznej i  zatytułowany był „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Występ zespołu zawierał piękne wiersze patriotyczne, a odśpiewane pieśni patriotyczne  były słuchane z wielką uwagą co pozwoliło także włączać się w śpiew. Nie zabrakło Hymnu Solidarności  „Solidarni nasz jest ten dzień połączmy się, bo jeden jest nasz cel…” , który przybliżył nam patriotyzm, wielką miłość do Ojczyzny, którą także Wiesław Sidzina miał w swoim sercu.

Zespół Solidarni już wiele razy uświetniał różne wydarzenia patriotyczne i tym razem stanął na wysokości zadania, by razem z nami uczcić pamięć Wiesława Sidziny. Bardzo dziękujemy zespołowi za piękny, pouczający występ. Dziękujemy wszystkim za  przybycie  i wspólną modlitwę.

Zdjęcia z tego wydarzenia nadesłali pp. Andrzej Kalinowski i Tomasz Orłowski:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Lutego2013
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Lutego2013to

jolantaciodykJolanta Ciodyk

15 stycznia 2013 roku Krakowski Klub Gazety Polskiej w Nowej Hucie zaprosił do siebie p. Marcina Wolskiego, felietonistę i satyryka, autora wielu książek, artykułów i wierszy. Spotkanie zatytułowane było „Wszystkie twarze Nadredaktora. Od „Sześćdziesiątki do mocarstwa”".

Wprowadzeniem do spotkania był felieton „Rok wielkiej kompromitacji”, wydrukowany w  „Gazecie Polskiej” 3 stycznia br. (przeczytany przez p. Beatę Kuzon) oraz kolędy, odśpiewane – przy akompaniamencie gitary – w wykonaniu Grzegorza Kowalskiego oraz Wawrzyńca Krupy. W oczekiwaniu na Gościa zebrani słuchacze chętnie włączyli się do wspólnego kolędowania.

Spotkanie prowadził przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie Tomasz Orłowski. Marcina Wolskiego przedstawił jeden z współorganizatorów Adam Kalita z Krakowskiego Klubu Wtorkowego, zachęcił jednocześnie do nabywania książek jego autorstwa. Spotkanie miało niezwykle ciekawy i humorystyczny charakter, a przeplatane było niezwykle uroczymi fraszkami, tekstami satyrycznymi oraz wierszami, które wypowiadane przez autora zyskiwały dodatkową wymowę i  znaczenie.

marcinwolskiMistrz satyry i humoru, owacyjnie przyjęty przez przybyłych, przypomniał swoją twórczość – „swoje twarze”, gdzie między innymi znalazły się programy „Sześćdziesiąt minut na godzinę”, „Polski Kabaret” (z okresu stanu wojenno- powojennego), „Polskie Zoo” – gdzie „pluszaki” mówiły ludzkim głosem czy „Szopki noworoczne”.

Polska miał być czarną dziurą, krajem który chciano zniszczyć pociskami atomowymi, przypominał pan Marcin. Wiele zdań podczas tego spotkania Gość poświęcił naszej Ojczyźnie. We wspomnieniach nie zabrakło słów Ojca Świętego, Jana Pawła II z Placu Zwycięstwa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi”. Po tych słowach staliśmy się inni, a później nastał stan wojenny, w czasie którego upodlono nas i złamano, nadmienił Gość. 

Optymistycznie zabrzmiały słowa o powstaniu styczniowym, gdyż był to czas, kiedy nie wszyscy walczyli, nie wszyscy byli aktywni, jednak mniejszość „ciągnęła” resztę i dziś możemy to wykorzystać, może być tak samo. Nawet dzisiaj trzydzieści procent „moherów” jest w stanie coś zmienić.

W życiorysie Marcina Wolskiego znalazł również miejsce „Kabaret pod Egidą” podobnie jak fraszki, które drukowane były np. w „Szpilkach”. W wielu innych zdaniach naszego Gościa usłyszeliśmy coś , co powodowało ogólny śmiech i optymistyczne nastawienie. Satyra pozwoliła na mistrzowskie ujęcie najważniejszych spraw kraju, obecnych problemów, niewyjaśnionych spraw. Wszystko to zadziałało wśród nas, tutaj w Nowej Hucie, toteż jesteśmy wdzięczni Marcinowi Wolskiemu, że przybył do naszej dzielnicy na spotkanie. Wartości, które nam zostawił zaowocują i dziękujemy za nie.

Współorganizatorzy (Krakowski Klub Wtorkowy, Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz gospodarz: Krakowski Klub Gazety Polskiej w Nowej Hucie) dziękują przede wszystkim uczestnikom spotkania – każdy wyniósł wartości, które zapamiętał i przekaże dalej.

Poniżej linka do albumu zdjęć autorstwa pp. Moniki Oleksy i Tomasza Orłowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/15Stycznia2013

miroslawborutaMirosław Boruta

25 października 2012 roku Wydawnictwo M, Krakowski Klub Gazety Polskiej w Nowej Hucie i Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki zorganizowały spotkanie z p. Joanną Lichocką, autorką książki „Przebudzenie”. Spotkanie poprowadził dyrektor Wydawnictwa M, p. Piotr Słabek.

przebudzenie„Przebudzenie” to zbiór wywiadów (na ich kanwie powstał film pod tym samym tytułem) z osobami zaangażowanymi w ruch obywatelski dla przyszłej, niepodległej Polski. Anita Czerwińska, Daniel Górnciki, Marek Głowacki, Anna Ornatowska-Magierowska, Andrzej Olszewski czy Wojciech Wencel – to, jak pisze wydawca: „żywe zaprzeczenie biernych postaw obywatelskich, załamania czy zniechęcenia w obliczu wielu trudności, które spotykają tysiące Polaków z winy nieudolnych rządów.

Dyrektor zarządzający w dużej firmie, nauczycielka czy uznany poeta dalecy są od obrazu przygnębionych, niezaradnych ludzi, zagubionych w skomplikowanej rzeczywistości”.

Warto dodać, że spotkaniu z Autorką oraz promocji książki towarzyszył kiermasz wydawnictw. Dziękujemy.

jolantaciodykJolanta Ciodyk

Nasze spotkanie rozpoczął modlitwą proboszcz parafii pod wezwaniem św. Józefa na os. Kalinowym w Nowej Hucie ksiądz Adam Podbiera, który wspierał nasze serca oddając również hołd Ofiarom Tragedii Smoleńskiej i wszystkim zmarłym w przededniu święta Wszystkich Świętych. Na wstępie usłyszeliśmy interesujące wprowadzenie dr. Mirosława Boruty otwierające wieczór i z niemałą sympatią odnieśliśmy się do podziękowań pani Joanny Lichockiej za przybycie na spotkanie mimo padającego deszczu. Wszystko po to, aby oddać sprawiedliwość ludziom z Krakowskiego Przedmieścia, którzy w mediach zostali nazwani frustratami, chorymi z nienawiści, a w rzeczywistości byli Obrońcami Krzyża.
 
Podczas pierwszego tygodnia żałoby na Krakowskim Przedmieściu, w kwietniu 20101 roku, zarówno Jan Pospieszalski jak i Joanna Lichocka przeprowadzali rozmowy z zebranymi. W pamięci pani Joanny pozostał  ścisk i tłok jaki panował w tym miejscu, trudno było przejść w jakieś miejsce, aby przeprowadzić wywiad,  jednak to przedzieranie się pozostało pięknym obrazem. Ludzie byli wstrząśnięci, ale zainteresowani tym, co teraz będzie z  Polską, mieli już dosyć tego co jest przedstawiane w mediach. Postawy ludzi na Krakowskim Przedmieściu odwoływały się do wartości „Solidarności”. To  tutaj autorka spotkała się po latach ze swoimi kolegami z lat studiów.  Razem postanowili, że trzeba się takiemu wizerunkowi Polski przeciwstawić, kiedyś myśleli, że Polska będzie inna, w duchu etosu Solidarności. Te wydarzenia  pokazały, że drogi, które się kiedyś rozeszły po studiach z powrotem łączą się, bo nagle spotkali się i przypomnieli sobie o Solidarności. Potem były rocznice każdego 10-tego i rocznica Tragedii Smoleńskiej i… ściana milczenia lub mijanie się z prawdą w mediach. Na uroczystościach pojawiło się kilkadziesiąt tysięcy, a media podawały duże mniejsze wartości. Pani Joanna była poirytowana, ponieważ była to więcej niż manipulacja. Media rozbrzmiewały o frustratach, ofiarach Jarosława Kaczyńskiego, którzy przychodzą na miesięcznice i rocznice. Było to ideologiczne sianie nienawiści w nieprawdziwych opiniach i posuwanie się do epitetów typu „zwierzęca nienawiść oszalałych paranoików” (słowa profesora socjologii (sic!) Ireneusza Krzemińskiego).

10 kwietnia 2010 roku to jak grom z jasnego nieba – powiedziała Joanna Lichocka – nastąpił czas przebudzenia. Na Krakowskim Przedmieściu, gdzie często bywała pani Joanna działo się dużo ważnych rzeczy w historii. Nie udało się obronić krzyża, jednak zjawiły się osoby, które przyjechały z wielu miejscowości znacznie oddalonych od Warszawy. Tak było z pewną nauczycielką, z którą przeprowadzono rozmowę. W książce (i filmie) „Przebudzenie” zgodził się wziąć udział  Wojciech Wencel, który do książki dodał cykl wierszy o Polsce. Książka to cały materiał jaki został zebrany przez panią Joannę Lichocką. Ma na celu spowodowanie, że zło, nieprawda zostaną zmienione. Przebudzenie odnosi się do mitu „Solidarności” z lat 1980 i 1989, Polska nie  wygląda przecież tak, jak Polacy chcieliby, żeby wyglądała. Zapłaciliśmy za zmiany ogromną cenę, a nie tak miało wszystko to wyglądać – oceniła pani Joanna. Polacy zobaczyli, że jest ich bardzo wielu, zatroskanych o losy Kraju. Wielu osobom  przyszła do głowy myśl, że nie jest tak źle, że trzeba coś zmienić nawet jeśli nie zajmie to kilka miesięcy, lecz więcej. W Warszawie na marszu pod koniec września tego roku  było ponad 100 tys. ludzi. Nikomu do tej pory nie udało się  zabrać takiej ilości. Na razie to mało, żeby zmienić Polskę, ale trzeba się organizować na nowo, spotykać na uroczystościach i z inicjatywy obywatelskiej budować państwo obywatelskie. Czas na własne media i na miłość do Ojczyzny przekuwaną w czyny. Na Krakowskim Przedmieściu ludzie byli pogodni i szczęśliwi, bo mówili to samo. Wzruszające było to, jak ktoś  dzwonił do pani Lichockiej  mówiąc, że ma zdjęcia czy nagrania z własnej kamery, które chce udostępnić.

W treści wierszy Wojciecha Wencla , dołączonych do książki, pada stwierdzenie jak słowa przestały mieć swoją wartość, że cecha Polaków wolność – to instynkt, bo „polskość to wolność”. Polacy potrafili już być wolni w każdych okolicznościach i ta cecha – wolność – budzi się w nas samych. Zdaniem Pani Joanny nie możemy narzekać na młodych, na Krakowskim Przedmieściu nosili transparenty, czynnie wspierali obronę Krzyża. Należy pamiętać, że 2 miliony młodych ludzi w wieku 18-35 lat wyjechało z Polski do pracy za granicę „ za chlebem”. Co byłoby, gdybyśmy tylu ludzi stracili w wojnie, a teraz nikogo to nie obchodzi, nikt ich nie zatrzymuje. Trzeba coś zrobić i dać im szansę, aby chcieli pozostać w Polsce.

Pani Joanna Lichocka pracowała w tygodniku „Solidarność” w 1991 roku, to w tym czasie została skierowana do zrobienia reportażu o Gołdapii i Braniewie, gdzie bezrobocie sięgało poziomu 22%. Niestety, dzisiaj nie jest lepiej, ponieważ wykazy mówią o 19,5 % bezrobocia w tym rejonie Kraju, czyli, że co piąty, mieszkający tam Polak nie ma pracy. W ciągu 20 lat prawie nic się nie zmieniło, zmarnowano całe pokolenia, dlatego trzeba o tym rozmawiać. Autorka opisała również ogromnie wzruszające sytuacje z kwietnia 2010 roku, kiedy wieziono ciało Pani Prezydentowej Marii Kaczyńskiej. Wielki tłum ludzi rzucał na samochód duże ilości tulipanów, które lubiła.

A co możemy jeszcze dowiedzieć się o Katastrofie Smoleńskiej? Raporty MAK i  Millera brzmią niewiarygodnie w świetle najnowszych badań polskich i zagranicznych naukowców. Pocieszeniem jest fakt, że im więcej czasu upływa od Tragedii Smoleńskiej tym więcej wiemy, dlatego pani Joanna jest optymistką. Raport Millera został bezdyskusyjnie obalony przez Antoniego Macierewicza. Wobec dwóch lat dezinformacji pozostaje powołanie niezależnej Międzynarodowej  Komisji Śledczej do przeprowadzenia  śledztwa. Należy wyłonić elitę rządzącą, znaleźć urzędników, aby zbudować nowe państwo, bo Polska jest bardzo ważna dla wielu Polaków i być może ma swoją ważną rolę do spełnienia. Pani Joanna Lichocka przygotowała dla nas wspaniałe spotkanie i przekazała na nim wiele informacji, za które bardzo dziękujemy. Docenia także działanie Klubów Gazety Polskiej, które organizują spotkania, pokazy filmów, gdy inni boją się wychylać, straszeni, że stracą pracę. Ci pierwsi to ludzie, którzy chcą słuchać, to ludzie, którzy dochodzą do prawdy o Tragedii Smoleńskiej a ci drudzy muszą się zdobyć na więcej, przecież oni także decydują kiedy odrodzi się Wolna Polska.

Relacje fotograficzną z tego wydarzenia przygotowali pp. Anna Loch i Tomasz Orłowski:
https://plus.google.com/photos/109729583599681222653/albums/5804491523271802193?banner=pwa&gpsrc=pwrd1#photos/109729583599681222653/albums/5804491523271802193?banner=pwa&gpsrc=pwrd1
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/25Pazdziernika2012

jolantaciodykJolanta Ciodyk

11 października 2012 roku Krakowski Klub Gazety Polskiej z Nowej Huty gościł w Auli Kościoła pod wezwaniem Świętego Józefa na osiedlu Kalinowym przy ul. Dunikowskiego 5 w Krakowie,  profesora z Węgier, pana László Zichy’ego. Organizatorami spotkania były także Krakowski Klub Wtorkowy oraz Stowarzyszenie NZS 1980.

Wysłuchaliśmy bardzo interesującego wykładu, mającego na celu przedstawienie nam historycznych oraz bieżących wydarzeń mających miejsce na Węgrzech. Nie łatwo było wysłuchać bez emocji przekazu o narodzie węgierskim, który przeszedł prześladowania, rewolucję 1956 roku, korupcję, reorganizację,  by dzisiaj znaleźć się na dobrej drodze prowadzącej od bankructwa do stabilizacji.

20121011knkKomuniści stworzyli po wojnie listy rodzin do likwidacji, zniesiono wówczas majątek prywatny, likwidowano prawicę, powstały obozy na terenie kraju, zamordowano kilkadziesiąt tysięcy osób. Profesor przedstawił także inne rodzaje prześladowań: szantaże kupców, właścicieli fabryk a także osób prywatnych, prześladowani byli także Żydzi.

Należy przypomnieć także sprawy oleju opałowego czy korupcji. Na rozwiązanie spraw mafii niemieckiej i rosyjskiej czekano ponad 30 lat, a w tym czasie zadłużenie Węgier wzrosło, nastąpiły grabieże, a przy „prywatyzacji” na  Węgrzech zniknęły ogromne sumy pieniędzy.

W kraju nastąpiło też zaburzenie tożsamości, utrata wiary, nadziei – mówił Profesor. Pod koniec 2009 roku i na początku 2010 roku setki osób, które zaciągnęły kredyty na mieszkania, obawiało się ich utraty a bezrobocie wzrosło do 10 %. Wzrosła także ilość rencistów, a  3,5 mln  pracujących utrzymywało 10 mln obywateli.

Dopiero Viktor Orban ograniczył wydatki państwa poprawiając sytuację w kraju, a w bankach zastosowano dopłaty. Na Węgrzech nastąpiła ostatnio reorganizacja przemysłu zbrojeniowego, a także reorganizacja kształcenia zawodowego czego skutki już są widoczne.

Profesor  László Zichy przedstawił w ten sposób drogę państwa: od bankructwa do stabilizacji. Pokazał potrzebę współpracy na drodze Węgrzy –  Polacy w różnych dziedzinach i zaproponował wzmocnienie kontaktów w tych dziedzinach, ponieważ jego zdaniem kontakt ten jest zbyt słaby.

Lekcja ta jest dobra także dla nas, Polaków. Jest to przykład jak należy postępować na drodze do stabilizacji a jednocześnie jak trudna jest ta droga. Na tej drodze nie należy zapominać także o uczciwym przekazywaniu informacji do narodu, inaczej stwarza się możliwość manipulacji, prowokacji, tak jak działo się na Węgrzech jeszcze niedawno. Dziękujemy za tę lekcję  Panie Profesorze László Zichy!

Relację fotograficzną z tego wydarzenia, autorstwa pp. Moniki Oleksy i Tomasza Orłowskiego można obejrzeć tutaj: https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Pazdziernika2012

jolantaciodykJolanta Ciodyk

„Módlmy się za Wszystkie Ofiary komunizmu, ludobójstwa na Polakach Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej w latach II wojny światowej, którzy oddali życie walcząc w obronie naszej Umiłowanej Ojczyzny. Spraw Panie Jezu, aby w nagrodę mogli zasiąść w królestwie Pana Boga Ojca naszego. Ciebie prosimy…” (piąta intencja mszalna).  

Krakowski Klub Gazety Polskiej w Nowej Hucie, Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz Komitet Dzielnicy XVIII Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie zaprosiły 17 września Krakowian na Mszę Świętą oraz uroczystość patriotyczną upamiętniającą Ofiary agresji rosyjskiej na Polskę i Ofiary katastrofy samolotu rządowego w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Msza Święta koncelebrowana odprawiona została w kościele pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej na osiedlu Szklane Domy (OO. Cystersi) o godzinie 18:00.

Podczas Mszy Świętej wypowiedziane zostały wspaniałe słowa o. Augustyna Spasowicza (prowadzącego liturgię), które mówiły o wolności. Jest to wspaniały przykład ewangelicznej przypowieści w której ziarna padają na glebę, jednak nie wszystkie wzrastają. Należy pamiętać o historii,  na kartach której zapisały się tak okrutne i trudne wydarzenia, a wśród nich te boleśnie wspominane. Jesteśmy wdzięczni Ojcom Cystersom za wspaniała modlitwę i posługę pasterską.

Po Mszy Świętej ulicami Nowej Huty przeszedł marsz pamięci pod Pomnik Solidarności na Placu Centralnym imienia Prezydenta Ronalda Reagana. Liczni zebrani, z biało czerwonymi flagami, przeszli przy dźwiękach pieśni patriotycznych, odtwarzanych przez pana Stanisława Zamojskiego (słuchaliśmy m.in. pieśni z lat międzywojennych sławiących męstwo żołnierzy Wojska Polskiego w tym Korpusu Ochrony Pogranicza zasłużonego w walkach z rosyjskim najeźdźcą).

Uczestnicy marszu  zebrali się pod pomnikiem, aby tam wysłuchać pięknego programu artystycznego oraz wielu doniosłych przemówień. Uroczystość poprowadził przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie p. Tomasz Orłowski, który udzielał głosu zaproszonym gościom. Jako pierwszy przemawiał  p. Stanisław Markowski, następnie rys historyczny przedstawił  dr Henryk Głębocki. Wysłuchaliśmy także wzruszających słów p. Zuzanny Kurtyki, która przytoczyła wypowiedzi świadków wydarzeń z 1939 roku opisujące okrutne metody mordowania, jakie najeźdźcy stosowali wobec Polaków. Padło wiele liczb, za każdą stało życie Polaków, zarówno w czasie wojny jak i po niej, kiedy „sędziowie” skazywali tysiące Polaków na śmierć przez rozstrzelanie. Wspomniano  niewyjaśnioną Tragedię Smoleńską i za p. Kurtyką można powiedzieć, że nawet jeśli samolot uległ wypadkowi to śledztwo smoleńskie jest prowadzone z naruszeniem wszelkich możliwych zasad.

P. Sława Bednarczyk zadbała o piękną oprawę artystyczną wydarzenia wspaniale recytując wiersz Mieczysława Karłowicza, którego słuchaliśmy zauroczeni.

Głos zabrali także posłowie na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, pp. Barbara Bubula, która została ciepło przyjęta przez zebranych i Andrzej Duda wspierający nas jak zawsze swoją obecnością (nie zabrakło słów skierowanych do młodych, będących naszą nadzieją). P. Mirosław Boruta, przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, zaakcentował konieczność naszej aktywności i podmiotowości w działaniach dla Polski oraz – na zakończenie – głos zabrał radny Prawa i Sprawiedliwości Dzielnicy XVIII, p. Edward Porębski.

Po odśpiewaniu hymnu „Boże coś Polskę” oraz Hymnu Narodowego, p. Tomasz Orłowski, w imieniu wszystkich organizatorów podziękował tym, którzy przyczynili się do zorganizowania uroczystości: Lidze Obrony Suwerenności, Związkowi Konfederatów Polski Niepodległej oraz wszystkim przybyłym. W czasie tak pięknych wydarzeniach tworzy się tożsamość narodowa, pamiętajmy o tym, ponieważ to my ją tworzymy. Pamiętajmy o wydarzeniach historycznych, bo to one nadają nam naszą tożsamość i budują nasz patriotyzm (współpraca: Mirosław Boruta).

Zdjęcia autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego można obejrzeć tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2012
a fotoreportaże pp. Zbigniewa Galickiego i Moniki Oleksy tutaj:
https://picasaweb.google.com/ZbigniewGalicki/20120917_SzklaneDomyPomnikS?authkey=Gv1sRgCPCj99aMs4PynwE&feat=email
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2012mo

jolantaciodykJolanta Ciodyk

22 czerwca 2012 roku Krakowski Klub Gazety Polskiej z Nowej Huty oraz Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki gościły profesora Marka Jana Chodakiewicza, historyka, szefa Katedry Studiów Polskich im. Tadeusza Kościuszki w Waszyngtonie. Spotkanie w auli Kościoła pod wezwaniem Świętego Józefa na os. Kalinowym, przy ul. Dunikowskiego 5 w Nowej Hucie poprowadził dr Mirosław Boruta.

mjcmwapTematem przewodnim była promocja najnowszej książki „Między Wisłą a Potomakiem”. Już na początku spotkania profesor Chodakiewicz przytoczył historię, która dotyczyła opisu mieszkańców Nowej Huty dokonanej z perspektywy młodej dziewczyny mieszkającej w Stanach Zjednoczonych. Otóż w przedmiotowej pracy badawczej najważniejsze wydarzenia w Nowej Hucie zostały przedstawione z pominięciem historycznej walki o krzyż.

Profesor Marek Chodkiewicz przypomniał, że Polska przez 50 lat była politycznie nieobecna, dlatego też i sporo nieprawdziwych opinii pojawia się w Stanach Zjednoczonych o naszym Kraju. Najlepszym przykładem jest ostatnia wypowiedź Prezydenta Obamy o „polskich obozach śmierci”.  Profesor Marek Jan Chodakiewicz wielokrotnie podkreślał, że sprawy dotyczące Polski, powinny być negocjowane w interesie Polski.

W wypowiedziach nie zabrakło tematów takich jak energetyka w Polsce, która jest ważnym elementem strategicznym w polityce Kraju oraz słów o obronności w tym o tarczy antyrakietowej. Przedstawiony również został obecny system polityczny w Polsce, który w 1989 roku przeszedł zmianę formy i kształtu z komunizmu na postkomunizm, trwający do czasów obecnych.

Profesor Chodakiewicz zwrócił uwagę, że wśród Polaków musi powrócić zaufanie, że trzeba się organizować, trzeba robić wszystko by zmienić obecny stan. Padły słowa, że walka o polską wolność jest walką długodystansową.

20120622mc3Wiele innych wątków poruszyli także sami zebrani zadając pytania, toteż spotkanie było bardzo interesujące i pouczające.

Zachęcamy do zapoznania się z najnowszą książką profesora Marka Jana Chodakiewicza, w której poruszone są wszystkie wymienione tematy i wiele innych wątków. Dziękujemy wszystkim uczestnikom spotkania za przybycie (fot. profesor Marek Jan Chodakiewicz i Autorka).

I jeszcze fotorelacja p. Moniki Oleksy: https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/22Czerwca2012

jolantaciodykJolanta Ciodyk

Z wielką przykrością żegnamy filar  Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie śp.  Wiesława Sidzinę, który zmarł nagle 6 lutego 2012 roku. Podczas wieloletniej działalności w „Solidarności” był skarbnikiem Funduszu Pomocy Pracowniczej, przekazywał zebrane pieniądze rodzinom internowanym, ludziom zwolnionym z pracy, osobom potrzebującym. Sam odbył w tamtych czasach bardzo trudną drogę, kiedy był aresztowany i represjonowany, co pozostawiło ślad na całym Jego życiu. Niezaprzeczalnie w tamtym latach kontakty z ks. Władysławem Palmowskim z Arki Pana wywarły na Niego wpływ i  pozostały niezmiernie ważne do ostatnich chwil. Podczas Sejmu Kontraktowego był Dyrektorem Biura Poselskiego Mieczysława Gila, a później Chrześcijańskich Demokratów.

wieslawsidzina1Kierował wnioski do Prezydenta Lecha Kaczyńskiego o odznaczenia wielu osób działających w imię naszej Ojczyzny. Sam został odznaczony przez śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Niejednokrotnie wspominał  działania w Związku Harcerstwa Polskiego, z którym był bardzo związany i  gdzie jako Instruktor pokonywał trudy związane z opieką nad harcerzami.  Do dzisiaj utrzymywał kontakty z wieloma osobami, podobnie jak On działaczami z harcerstwa. Są tacy, którzy pamiętają, i tacy którzy tylko słyszeli, o  Jego bohaterskim wyczynie, kiedy podczas powodzi narażał swoje życie, aby ratować dzieci z zalanego wodą autobusu. Przez całe swoje życie,  niósł ludziom swoją pomoc i gotowy był  poświęcać się z narażeniem swojego bezpieczeństwa.

Nie możemy zapomnieć  jak wiele poświęcił czasu, i jak bardzo był zdeterminowany w dążeniu do prawdy o Polsce oraz w propagowaniu swoimi działaniami jej niezależności i wolności. Był niezwykle pogodnym człowiekiem,  a swoimi słowami i niezłomnością dawał przykład życia prawdziwego patrioty.

wieslawsidzina2Działalność w Nowej Hucie była dla Wiesława Sidziny priorytetem, to z tym miejscem związało się wiele zdarzeń w Jego życiu. Był założycielem i przewodniczącym Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie, a Klub  był jedną z  dróg, które dla siebie wybrał i pozostał drogą ostatnią. Trudy działań, które podejmował w imię suwerennej i niepodległej Ojczyzny zaowocowały zaistnieniem wielu spotkań  z udziałem  znanych osób, które ukazywały w prawdziwym świetle obecne problemy naszego kraju.

Wiesław przekazał nam wiele cennych przemyśleń, a przede wszystkim pomysłów. Pamiętamy wiele chwil spędzonych razem: podczas spotkań, zbierania podpisów pod petycjami do Sejmu, ustalania szczegółów powstawania tablicy ku czci ofiar katastrofy w Smoleńsku, kampanii wyborczej do Parlamentu czy występów poetycko-muzycznych zespołu Solidarni. Skupił wokół Klubu przedstawicieli różnych środowisk. Jego szczególnym darem był kontakt z ludźmi. Wiesiek pozostawił po sobie niezwykle wartościowe i dobre wspomnienia.

wieslawsidzina3Zapominał często o sobie, pomagając innym osobom.  Gorąco zachęcał do uczestnictwa w Mszach świętych za Ojczyznę organizowanych w kościele pod wezwaniem Św. Józefa na os. Kalinowym. Szczególnie pamiętamy 15 stycznia 2012 roku, dzień w którym odbył się w Morawicy, u ks. Władysława Palmowskiego, nasz ostatni wspólny opłatek. To śp. Wiesiek czuwał  nad zorganizowaniem tego wspaniałego wieczoru  i cieszył się z owoców tej pracy. Nie umarł samotnie, do ostatnich Jego dni byliśmy także my, przyjaciele z Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie

W sobotę, 11 lutego w Morawicy, towarzyszyliśmy Wiesławowi Sidzinie w ostatniej podróży ziemskiej. Przy ołtarzu stanęły  poczty sztandarowe Solidarności z Kombinatu oraz Hufca Kraków- Śródmieście. Pożegnalne mowy pogrzebowe wygłosili: ks. Władysław Palmowski  – proboszcz parafii w Morawicy, Andrzej Duda – poseł na Sejm RP, Ryszard Korski – druh harcmistrz, Mieczysław Gil – senator RP, Bogdan Pęk – senator RP, Marek Michno – wiceprzewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej, Tomasz Orłowski – przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie, Zbigniew Cichoń – b. Senator RP. Po nabożeństwie żałobnym odprowadziliśmy Zmarłego na miejsce wiecznego odpoczynku.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie!

„Ostatnie pożegnanie”

To było wczoraj ostatnie spotkanie,
odszedł gdzieś daleko Ktoś,
zostawił po sobie pustkę i zamęt,
a ty w sercu żałobę noś.

Może lepiej bo niedługo cierpiał,
czyżby lepiej  że już odszedł stąd,
pewnie to już trzeci kur piał,
że tak musiał pozostawić dom.

Myśleć pozostaje tylko nam,
że do Boga droga Go prowadzi,
On tam stanie u świątyni bram,
co nikomu w świecie nie zawadzi.

Tu jest człowiek – a tam w niebie Pan,
czeka na nas nasze nawrócenie,
On już poszedł tam do nieba sam,
niechaj przyśle tutaj pocieszenie.

Fotorelację z uroczystości pogrzebowej, autorstwa p. Moniki Oleksy, można obejrzeć tutaj: https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Lutego2012