Przeskocz do treści

miroslawborutaMirosław Boruta

Mieszkańcy naszej dzielnicy – Dzielnicy III, Prądnik Czerwony obejmującej swoimi granicami (umownie) północną część Śródmieścia od Batowic po Wieczystą i od Alei 29 Listopada po Muzeum Lotnictwa udali się do urn wyborczych w liczbie 17.118 osób. Oddaliśmy nasze głosy na 10 Komitetów Wyborczych a ich wyniki są następujące:

dzielnica3Platforma Obywatelska uzyskała 6718 głosów, Prawo i Sprawiedliwość 4121 głosów, Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego 1399 głosów, Koalicja Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy 1215 głosów, Polska Razem Jarosława Gowina 1067 głosów, Europa Plus i Twój Ruch 788 głosów, Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry 776 głosów, Polskie Stronnictwo Ludowe 258 głosów, Ruch Narodowy 136 głosów oraz Demokracja Bezpośrednia 108 głosów.

W 30 obwodach do głosowania oddano także 532 glosy nieważne (3,1%).

Są to wyniki nieoficjalne, obliczone z pomocą członków komisji i mężów zaufania rekomendowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Oficjalne PKW poda wieczorem 😉

andrzejduda42aNajbardziej popularnym politykiem Prawa i Sprawiedliwości w naszej dzielnicy został p. Andrzej Duda, doktor prawa - otrzymał 2006 głosów; na drugim miejscu p.  Ryszard Legutko, profesor filozofii - 1341 głosów; a potem już: Ryszard Terlecki, profesor  nauk humanistycznych - 277 głosów; Barbara Bubula, absolwentka filologii polskiej na UJ - 233 głosy;  Beata Gosiewska, senator RP - 122 głosy; Anna Paluch, poseł na Sejm RP z Podhala i ziemi nowosądeckiej - 43 głosy; Barbara Bartuś, poseł na Sejm RP ziemi gorlickiej i nowosądeckiej - 34 głosy; Bogdan Pęk, senator RP - 33 głosy: Leszek Murzyn, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej Marka Jurka w Małopolsce - 17 głosów oraz Edward Czesak, poseł na Sejm RP ziemi tarnowskiej - 15 głosów.

krakowniezaleznymkInformacja własna

Na zakończenie kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość zaprosiło media i Krakowian na krótką konferencję prasową w Rynku Głównym w Krakowie, po której kandydaci wraz z sympatykami oraz ubraną w specjalne koszulki młodzieżą Prawa i Sprawiedliwości, rozdawali ulotki, chorągiewki oraz baloniki, a także zachęcali mieszkańców Krakowa do udziału w niedzielnych wyborach.

20140523zkW konferencji oraz spacerze po Rynku Głównym – udział wzięli: Beata Szydło – wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości; Andrzej Adamczyk – szef sztabu Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nr 10 oraz kandydaci, pp. Ryszard Legutko, Ryszard Terlecki, Barbara Bartuś, Bogdan Pęk, Barbara Bubula i Edward Czesak. Materiały wyborcze rozdawali także przedstawiciele sztabów wyborczych pp. Andrzeja Dudy, Beaty Gosiewskiej, Leszka Murzyna i Anny Paluch (fot. p. Alicja Rostocka).

Zapraszamy serdecznie do obejrzenia zdjęć z wydarzenia. Ich autorką jest p. Alicja Rostocka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/23Maja2014

miroslawborutaMirosław Boruta

25 marca Szef Sztabu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, a jednocześnie kandydat na europarlamentarzystę (z numerem 2 na liście w Okręgu Wyborczym nr 10, obejmującym Małopolskę i Świętokrzyskie) - p. poseł dr Andrzej Duda zaprosił swoich sympatyków i współpracowników na spotkanie inaugurujące kampanię wyborczą.

andrzejduda2Spotkanie, zorganizowane w gościnnych progach "Klubu pod Jaszczurami" (Rynek Główny 8), przez Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie (do Stowarzyszenia należy także i p. Poseł) prowadził prezes SPLK, p. Wojciech Kolarski. W spotkaniu uczestniczyli także członkowie i sympatycy Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz Prawa i Sprawiedliwości.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia zdjęć autorstwa p. Jana Lorka oraz relacji filmowej, przygotowanej przez p. Stefana Budziaszka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/25Marca2014

https://www.youtube.com/watch?v=t-RewenjgeY

Kraków, 25 listopada 2013 roku

zprplogoSzanowni Państwo,

Od trzech lat toczy się cichy, sejmowy bój o wprowadzenie w życie obywatelskiego projektu „Ustawy o powrocie do Rzeczypospolitej Polskiej osób pochodzenia polskiego deportowanych i zesłanych przez władze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich”. Już dwukrotnie w Sejmie RP wszystkie partie poparły ten projekt, jednak nadal w ramach podkomisji prace nad ustawą nie wyszły poza przeczytanie kilku pierwszych artykułów. Obecnie ten obywatelski  projekt ma być całkowicie odrzucony. W jego miejsce wejść ma „Ustawa o stwierdzaniu polskiego pochodzenia i repatriacji”. To projekt całkowicie odmienny tematycznie i zakresowo. Niestety odrzuca on wszystkie rozwiązania wspomagania powrotu zesłańców oraz ich potomków z Kazachstanu proponowane przez projekt obywatelski. Ogranicza się tylko do rozwiązań i działań zawartych w dotychczasowej ustawie repatriacyjnej.

Projekt „Ustawy o powrocie do Rzeczypospolitej Polskiej osób pochodzenia polskiego deportowanych i zesłanych przez władze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich” powstał jako efekt prac Wspólnoty Polskiej, Związku Repatriantów RP oraz środowisk związanych z problematyką, tworzących zespół powołany przez ówcześnie kierującego Wspólnotą Polską Macieja Płażyńskiego. Akcja zbierania podpisów wspierana przez lokalne oddziały Wspólnoty Polskiej, krajowe struktury NSZZ „Solidarność”, osoby prywatne oraz redakcje licznych czasopism i gazet, doprowadziła do zebrania ponad 250 tysięcy podpisów pod projektem, co dało możliwość złożenia ustawy do Sejmu, jako projektu obywatelskiego. Niestety, mimo poparcia wszystkich partii, ten projekt nie wyszedł poza prace w podkomisji.  W  dodatku, decyzją rządu i MSW, ma on być całkowicie odrzucony i zastąpiony „Ustawą o stwierdzaniu polskiego pochodzenia i repatriacji”.

Przypomnijmy, że nasi rodacy zostali przesiedleni na azjatyckie stepy Kazachstanu z najdalszych terenów Kresów Wschodnich (Żytomierszczyzna, Kamieniec Podolski, Berdyczów) w 1936 roku, w ramach oczyszczania granicy Związku Sowieckiego. Było to preludium, do tzw. „operacji polskiej” przeprowadzonej w ZSRS w latach 1937-38 w ramach, której to zamordowano 111 tys. Polaków i osób posiadających związki z polskością, ponad 60 tyś. osób zesłano do łagrów, przy czym równocześnie do łagrów trafiły żony polskich „wrogów narodu”, a tysiące dzieci - ofiar represji wobec Polaków – wysłano do domów dziecka na przymusową rusyfikację.

Obecnie w Kazachstanie żyje wedle różnych szacunków od 36 tysięcy osób deklarujących swą polska narodowość (spis powszechny 2009) do nawet ok. 100 tys. osób posiadających polskie korzenie.

Najwięcej polskich repatriantów w Rosji i Niemczech

W ciągu ostatnich kilkunastu lat tysiące Polaków zostało przyjętych w ramach akcji repatriacyjnej przez Federację Rosyjską oraz w ramach łączenia rodzin przez Republikę Federalną Niemiec (Polacy bardzo często mieszkali we wsiach z zesłanymi tam Niemcami). Należy przy tym pamiętać, że do Polski w ramach programu rządowego „Rodak” zezwala się rocznie na przyjazd zaledwie kilku rodzinom.

Obywatelski projekt ustawy z 2010 r. miał zmienić tę zadziwiająca sytuację, że najwięcej polskich repatriantów trafia do Rosji i Niemiec, a nie do swojej ojczyzny. Na wzór niemieckiego pojęcia zadośćuczynienia, zamierzaliśmy wspomagać powroty osób, które do tej pory nie miały nigdy szansy powrotu z zesłania czy przesiedlenia. Należy tu nadmienić, że konsulaty polskie wydały (głównie w Kazachstanie) tysiące oficjalnych dokumentów, w których Państwo Polskie przyrzekło zesłańcom politycznym i ich potomkom powrót do ojczyzny, potwierdzając ich polską narodowość. Dla zdecydowanej większości obietnice te nigdy nie zostały zrealizowane. Otwarte pozostały tylko drzwi do Rosji i Niemiec.

Ustawa o pochodzeniu

W obecnej chwili w ramach prac podkomisji sejmowej strona rządowa odrzuciła ostatecznie, pomimo dwukrotnej aprobaty przez wszystkie partie na posiedzeniach sejmu, rozwiązania zawarte w obywatelskiej propozycji ustawy o powrocie Polaków z Kazachstanu, wprowadzając na to miejsce całkowicie odmienny tematycznie i zakresowo projekt „Ustawy o stwierdzaniu polskiego pochodzenia i repatriacji” opracowany przez MSWiA. Rządowy projekt stanowić ma realizację 52 artykułu Konstytucji RP, gdzie w podpunkcie 5 przyrzeka się prawo do osiedlenia na stałe w Polsce dla osób pochodzenia polskiego. W swych podstawach propozycja rządowa odwołuje się do rozwiązań zawartych w projekcie „Ustawy o stwierdzaniu pochodzenia polskiego” opracowanych już w 2007 roku. W tamtym okresie zaopiniowanej pozytywnie przez Radę Legislacyjną ustawie o stwierdzaniu pochodzenia nie nadano jednak dalszego biegu legislacyjnego w sejmie.

W ramach projektu strona rządowa odrzuca wszystkie rozwiązania wspomagania powrotów zesłańców oraz ich potomków z Kazachstanu proponowane prze komitet obywatelski, ograniczając się tylko do rozwiązań i działań zawartych w dotychczasowej ustawie repatriacyjnej.

Strona rządowa stanowi, jako główny element własnej ustawy o pochodzeniu, rozwiązania prawne związane z nową definicją pochodzenia polskiego mającą obowiązywać również w innych aktach prawnych np. w Karcie Polaka, co prowadzić ma do wyparcia istniejącego tam obecnie pojęcia przynależności do Narodu Polskiego. Podstawę dla otrzymania dokumentu o pochodzeniu polskim wydawanego przez konsula RP we wszystkich państwach świata, stanowić ma posiadanie w przeszłości obywatelstwa polskiego przez zainteresowanego lub jego wstępnych (niezależnie od ich wcześniejszej narodowości ) do 3-4 pokolenia (np. dwu pradziadków wnioskodawcy lub jeden dziadek), którzy opuścili granice RP. O dokument mówiący o pochodzeniu polskim ubiegać mogą się oczywiście również osoby narodowości polskiej, posiadające przodków narodowości polskiej.

Warto zwrócić uwagę na nowy element polityki przyznawania pochodzenia polskiego, otóż starający się o dokument nie muszą wykazać się znajomością języka polskiego, ani wiedzą o historii i kulturze Polski, czy kultywowaniem polskich zwyczajów, co wymagane było i jest nadal w formie egzaminów od potomków polskich zesłańców żyjących w Kazachstanie czy od starających się o Kartę Polaka na terenie byłego ZSRS. Przyznanie polskiego pochodzenia leżeć ma w wyłącznej dyspozycji konsula. Nie przewiduje się żadnych ciał kontrolnych czy odwoławczych, jakie funkcjonują w podobnych aktach prawnych (np. Rady ds. Uchodźców w ramach „Ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej”).

Przywileje ustawy o pochodzeniu

Wystawiony przez konsula dokumento pochodzeniu polskim daje pełne prawo przyjazdu do Polski w wybranym przez zainteresowanego momencie, do osiedlenia się na jej terenie oraz otrzymania w ciągu dwu lat obywatelstwa. Należy tu nadmienić, że w Kazachstanie wydano tysiące dokumentów potwierdzających polską narodowość zesłanych oraz gwarantowano powrót do Ojczyzny, jednak od 13 lat Państwo polskie nie wywiązało się z takich obietnic. Dokument o pochodzeniu polskim równocześnie stanowi podstawę do otrzymania szeregu przywilejów. Bezpośrednio po przybyciu na teren RP posiadacz dokumentu ma prawo do nieodpłatnego pobierania nauki w ramach państwowych placówek szkolnictwa wyższego, ma również prawo do bezpłatnej służby zdrowia. Rozpoczynając naukę otrzymywać będzie stypendium socjalne. Osoby, które nie podjęły nauki ani pracy, będą miały prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Urzędnicy MSWiA w swoim projekcie przewidują również prawo do pierwszeństwa takich osób w staraniach o dostęp do państwowych i gminnych środków pomocowych w Polsce przeznaczonych na cele wspierania Polaków poza granicami. Szczególnie ciekawym przywilejem dla młodych osób, które otrzymały dokument o polskim pochodzeniu, ale nie opuściły, jest prawo do stypendiów fundowanych przez rząd polski i wypłacanych w kraju zamieszkania, w tym na studia na Zachodzie oraz na innych kontynentach. System stypendialny poza granicami na Zachodzie, darmowe nauczanie na poziomie wyższym w kraju wydawałby się całkowicie zrozumiałym w ramach akcji powrotowej skierowanej do osób młodych, którzy opuścili nasze granice po 2004 r. Równie oczywistym, w obliczu pogarszającej się sytuacji demograficznej, wydawałaby się tego typu  pomoc skierowana dla Polaków ze Wschodu pragnących osiedlić się w Polsce.

Ale tak nie jest. Pomimo tego, że po akcesji do UE opuściło Polskę około 2 mln. młodych obywateli polskich, to nie oni będą jednak beneficjentami tego systemu stypendialnego, ale potomkowie osób, które obywatelstwa RP zrzekły się lub w inny sposób je utraciły.

Podobnie dziwnym jawi się prawo do uzyskania opieki zdrowotnej, czy pierwszeństwo w dostępie do środków pomocowych w osiedleniu się, stosowane nie wobec potomków przymusowo zesłanych do Kazachstanu, przeznaczone dla osób (oraz ich zstępnych), którzy dobrowolnie i świadomie opuścili Polskę, często udając się do - w ich odczuciu - ojczystych krajów. W 4 pokoleniu osoba nie będąca Polakiem i nie posiadająca obywatelstwa oraz narodowości polskiej będzie otrzymywała stypendium z konsulatu na studia w Nowym Jorku, a w wypadku choroby może przyjechać do Polski i otrzyma świadczenia zdrowotne. Praw takich nie będą mieli jednak obywatele polscy żyjący na emigracji w tym samym mieście, ani ich dzieci. Również po powrocie „solidarnościowa” emigracja nie otrzyma świadczeń zdrowotnych, bowiem nie opłacała składek.

Polskie pochodzenie i repatriacja nie dla wszystkich

Co wydaje się być istotne, to fakt, że strona rządowa podzieliła byłych obywateli RP i PRL reglamentując prawo do uzyskania „polskiego pochodzenia” i do osiedlenia się w granicach Polski oraz do wynikających stąd przywilejów. W projekcie pozbawieni są tego prawa byli obywatele RP (i ich zstępni), którzy opuścili granice Polski w ramach tzw. umów repatriacyjnych z ZSRS w okresie od 1944 do 1957, czyli głównie osoby narodowości ukraińskiej, białoruskiej, łemkowskiej, często opuszczające Polskę pod przymusem. Wydaje się również, że wykluczeni są z prawa do pochodzenia również Polacy, którzy w ramach tych umów „opuścili” nowe granice Polski pozostając na Kresach, na swej ojcowiźnie.

Zdaniem strony rządowej opuszczenie Polski w ramach innych akcji repatriacyjnych po 1944, czy wyjazd z Polski w okresie międzywojennym oraz zrzeczenie się czy utrata obywatelstwa polskiego w innych częściach globu nie stanowi podstawy dla odmowy o ubiegania się dokument potwierdzający pochodzenie polskie i prawo do powrotu przez osoby, które opuściły Polskę oraz ich zstępnych.

Należy tu nadmienić, że w latach 1918-38 wyjechało z Polski ponad 2 mln obywateli RP różnych narodowości. Natomiast w okresie po 1944 r. oprócz przesiedleń z ZSRS, miały miejsce także inne akcje, które nazwać można repatriacyjnymi. Po powojennych przymusowych, wynikających z umów alianckich przesiedleń ludności niemieckiej w latach 1945-49, strona niemiecka nadal prowadziła akcję repatriacyjną, wspierając w kolejnych dekadach XX w. przyjazdy  etnicznych Niemców - obywateli PRL głównie do RFN oraz w mniejszym stopniu do NRD. W 1975 roku rząd polski i RFN ustalili wspólny protokół wyjazdów. W sumie w latach 1950 do 1986 do RFN przyjechało ok. 1,35 mln repatriantów. Większość przyjechała z Polski (dwie trzecie) oraz z Rumunii. W okresie powojennym szeroką akcję repatriacyjną (osiedleńczą) z terenów PRL przeprowadziło również młode państwo izraelskie. Latem 1946 roku liczbę uratowanych Żydów (głównie repatriantów z terenów ZSRR) mieszkających w Polsce szacowano na ok. 250 tys. W kilku falach repatriacji oraz w ramach nielegalnej emigracji wyjechało w okresie VII 1945 do VI 1946 ponad 47 tys., (głównie nielegalnie), od VII do XII 1946 ok. 70 tys. oraz w latach 1956 – 59 ok. 48 tys. W okresie odwilży październikowej” przybyło do PRL ok. 18 tys. repatriantów żydowskich w ramach drugiej fali powrotów z ZSRS 1957 – 59, którzy otrzymali obywatelstwo polskie, z czego wyjechało prawie 15 tys. Z historycznego obowiązku wspomnieć można również o repatriacji grecko-macedońskiej diaspory. (Polska przyjęła po wojnie domowej ok. 14 tys. Greków i Macedończyków), których większość po przemianach politycznych w Grecji w dwu falach 1964-65 oraz po 1975 opuściła Polskę.

Niełatwo jest, zatem oszacować liczbę osób starających się o dokument potwierdzający ich polskie pochodzenia, trudne jest również ocena potencjalnych kosztów, bowiem do osób posiadających niegdyś obywatelstwo polskie należy również doliczyć etnicznych Polaków np. z Brazylii (od 800 tys. do 3 mln), których przodkowie obywatelstwa polskiego nigdy nie posiadali, podobnie jak Polacy w Kazachstanie. Liczbę osób narodowości polskiej na świecie szacuje się w przedziale od 14 do 21 milionów. Ogromne i jak można przypuszczać trudne do oszacowania koszty realizacji ustawy o pochodzeniu polskim nie zrażają strony rządowej, której przedstawiciele równocześnie twierdzą, że na repatriację z Kazachstanu państwo polskie nie posiada jednak wystarczających środków. Należy tu nadmienić, że każdego roku urzędnicy MSWiA nie są wstanie wykorzystać ok. ¼ przyznanych środków na repatriację.

Prawo do osiedlenia się i otrzymanie w okresie dwu lat po powrocie pełni praw obywatelskich oraz wyborczych, wydaje się, że może rodzić również problemy związane z roszczeniami dotyczącymi zwrotu mienia i ziemi, które to dobra osoby posiadające „pochodzenie polskie” utraciły bądź pozostawiły opuszczające RP w ramach repatriacji do krajów ojczystych.

Co smutne, po tragedii smoleńskiej, w której zginął także prezes Wspólnoty Polskiej Maciej Płażyński, chcąc złożyć w sejmie ustawę i zebrać podpisy, twórcy tej ustawy udzielili zaufania i mianowali pełnomocnikiem Jego syna,  Jakuba Płażyńskiego. Obecnie jednak, bez zgody członków komitetu obywatelskiego, z nieznanych nam powodów,  popiera on odrzucenie projektu ustawy własnego ojca i wspiera nowy rządowy projekt „Ustawy o stwierdzaniu polskiego pochodzenia i repatriacji”. Tylko dzięki takiej postawie możliwe jest włączenie rządowego projektu pod obrady komisji obywatelskiego na miejsce usuniętego obywatelskiego projektu „Ustawy o powrocie”.

Jako członkowie komitetu obywatelskiego i współtwórcy projektu „Ustawy o powrocie” zwracamy się do osób, które złożyły swój podpis w 2010 r., jak również do wszystkich Polaków w kraju i poza granicami, o działania wspierające dalszą walkę o prawo do powrotu dla naszych Rodaków z Kazachstanu.

Aleksandra Ślusarek - Prezes
dr Robert Wyszyński – Członek Zarządu

miroslawborutastefanbudziaszekMirosław Boruta, Stefan Budziaszek

24 czerwca 2013 roku w gościł w Krakowie dr hab. Sławomir Cenckiewicz, wybitny polski historyk młodego pokolenia. Dla "Krakowa Niezależnego" z autorem książki "Lech Kaczyński - biografia polityczna 1949-2005" krótką rozmowę przeprowadził dr Mirosław Boruta, socjolog polityki.

Prócz prezentacji najnowszej książki naszego Gościa zapytaliliśmy, w  trakcie wywiadu, także o  wcześniejsze publikacje, zarówno te poświęcone mrocznym czasom PRL – czasom "bezpieki i partii", jak i do końca nie wyjaśnione tajemnice lat "Solidarności" i tzw. transformacji ustrojowej. Z niecierpliwością będziemy czekać teraz na II tom biografii śp. Lecha Kaczyńskiego, jedynego polskiego Prezydenta Rzeczypospolitej w pełni godnego tego miana.

http://www.youtube.com/watch?v=WlW4L1Z7cgU

miroslawborutastefanbudziaszekMirosław Boruta, Stefan Budziaszek

4 lutego 2013 roku w Biurze Zarządu Okręgowego Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie, odbyła się rozmowa o stanie polskiej gospodarki za rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Podczas rozmowy pytaliśmy o najnowsze dane GUS, spadek produkcji przemysłowej, spadek sprzedaży i konsumpcji, wzrost bezrobocia, choćby znikające w Polsce co miesiąc 64 tys. miejsc pracy, o program gospodarczy, który – w odróżnieniu od rządzących – ma polska opozycja, o zieloną wyspę na której panuje kryzys, przepchnięty w Sejmie mało realny budżet na rok bieżący, opowiastki o wprowadzeniu w Polsce waluty euro, wyprzedaży polskich przedsiębiorstw za bezcen, podnoszeniu podatków, likwidacji ulg, stawianiu radarów, Polskich Kolejach Linowych i Polskich Liniach Lotniczych „LOT” oraz o niekończącym się, rządowo-medialnym spektaklu dyskusji o wszystkim innym, byle tylko nie o gospodarce.

Cieszymy się, że Prawo i Sprawiedliwość ma program i konkretne pomysły na polską gospodarkę, bo trzeba zacząć działać a nie czekać, że kryzys sam odejdzie bo… nie odejdzie. Pora by odszedł ten nieudolny rząd. Warto przypomnieć słowa: „Jeśli nie umiesz rządzić to nie bądź królem”.

Redakcja KN serdecznie dziękuje p. Witoldowi Olechowi z Biura Zarządu, za pomoc w realizacji wywiadu.


http://www.youtube.com/watch?v=k7lTJ-aaFRQ

miroslawborutaMirosław Boruta

W sobotę 8 grudnia, Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie zorganizowało spotkanie z p. Czesławem Bieleckim – architektem, publicystą i politykiem, działaczem opozycji w PRL, posłem na Sejm Rzeczypospolitej III kadencji. Tematem przewodnim spotkania było - ”Wygrać miasto”.

20121208silk

Fotorelację ze spotkania nadesłał p. Kazimierz Bartel, dziękujemy:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/8Grudnia2012

I jeszcze dodatkowe informacje ze strony www naszego Gościa (http://bielecki.pl):

Działał w opozycji demokratycznej. Jako dwudziestolatek aresztowany po raz pierwszy po wydarzeniach marcowych. Od 1978 r. współpracował z paryską „Kulturą” a od 1980 r. członek NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywał się. Założył podziemne wydawnictwo CDN, którym z sukcesem kierował. Dwukrotnie aresztowany (maj 1983 r. i kwiecień 1985 r.) – łącznie spędził w więzieniu dwa lata.

W III RP doradca prezydenta Lecha Wałęsy i premiera Jana Olszewskiego. Założyciel Ruchu Stu w 1995 r. Poseł na Sejm RP III kadencji, wybrany z warszawskiej listy Akcji Wyborczej Solidarność. Szef Komisji Spraw Zagranicznych w latach 1997-2001. Bezpartyjny.

W listopadzie 2010 r. wystartował w wyborach na Prezydenta m. st. Warszawy, jako kandydat niezależny popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Głosowało na niego 149.200 warszawiaków, co stanowiło 23,16 proc. wszystkich oddanych głosów.

Autor książek na temat urbanistyki, architektury, polityki i organizacji: Mały konspirator (1983), Program i organizacja (1983), Wolność w obozie (1984), Pomysły polityczne (1984), Z więzienia (1986), Mały jawniak (1988), Mały demokrata (1990), Z celi do celi. Listy do żony (1990), Silne państwo – minimum (1991), Gra w miasto (1996), Prawa Polska (1996), Plan akcji (1997), Głowa (2003), Więcej niż architektura.Pochwała eklektyzmu (2005), Wizja Polski (2007), Scenarzysta (2009), Wolność – zrób to sam (2010), Polityka miejska. Infrastruktura. Własność. Przestrzeń Publiczna (2011) i Godzina Pytań czyli szansa dialog społeczny (2011).

miroslawborutaMirosław Boruta

W sobotę – 24 listopada – Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie zorganizowało spotkanie z ministrem w kancelarii śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezesem Stowarzyszenia „Ruch Społeczny im. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego”, p. Maciejem Łopińskim. Tematem przewodnim spotkania było dziedzictwo prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

20121124silk

Poniżej linki do fotoreportaży z tego wydarzenia, autorstwa pp. Andrzeja Kalinowskiego i Anny Loch:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/24Listopada2012
https://picasaweb.google.com/109729583599681222653/SpotkanieZMaciejemOpinskimKrakow20121124?authuser=0&authkey=Gv1sRgCMSe8aKapt_G-QE&feat=directlink

miroslawborutaMirosław Boruta

Tak, jak pisałem do Państwa 19 czerwca na stronach Krakowa Niezależnego: „marzę sobie, że po roku od pamiętnego spotkania w hali „Sokoła”, dzięki naszej obecności, przedstawicieli różnych środowisk narodzi się na nowo, powstanie na nowo Ruch im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie”.

Można powiedzieć, że to się nam udało. Wczoraj – 4 września 2012 roku – w Biurze Poselskim posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej dr. Andrzeja Dudy i w Jego obecności odbyło się zebranie założycielskie Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie. Stanie się ono (po dopełnieniu sądowych formalności rejestracyjnych) częścią ogólnopolskiego ruchu, którego deklarację ideową (tekst i zdjęcie za stroną: http://lechkaczynski.pl) warto w tym miejscu przypomnieć, a wszystkich z Państwa, chętnych by brać udział w pracach i przedsięwzięciach tej najnowszej, krakowskiej inicjatywy, serdecznie zapraszam do śledzenia informacji o Stowarzyszeniu.

Deklaracja Ideowa Ruchu Społecznego
imienia Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego

lechkaczynskiMy, reprezentanci komitetów, klubów i stowarzyszeń powstałych w różnych środowiskach społecznych po tragicznej śmierci w Smoleńsku Śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zebrani w Warszawie w pierwszą rocznicę tragedii, postanawiamy utworzyć Ruch Społeczny imienia Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Nasza Ojczyzna potrzebuje działań na miarę wyzwań cywilizacyjnych oraz współczesnych zagrożeń ekonomicznych i politycznych. Obieramy za patrona Śp. Lecha Kaczyńskiego, ponieważ sądzimy, że patriotyzm, wolność i godność, którymi kierował się w swoim życiu prywatnym i służbie publicznej są dziś najważniejszymi wartościami dla Polaków.

Odwołujemy się do dziedzictwa ideowego, na które składa się tożsamość narodowa oparta na pamięci historycznej oraz obowiązek budowy silnego, solidarnego i praworządnego państwa o mocnym statusie na arenie międzynarodowej. Nie ma sprzeczności miedzy wolnościami obywatelskimi a racją stanu Rzeczpospolitej, bowiem obywatel nie może być w pełni wolny w państwie znajdującym się w stanie kryzysu, w państwie niezdolnym do realizacji własnych interesów w stosunkach międzynarodowych.

Jedynie państwo wolne od patologii, sprawnie wykonujące swoje funkcje gwarantuje jego mieszkańcom bezpieczeństwo oraz stwarza dogodne warunki dla harmonijnego rozwoju i aktywności gospodarczej. Zmiany jednak nie mogą być dokonywane wbrew doświadczeniom historycznym i zasadom sprawiedliwości społecznej. Nie ma sprzeczności między nowoczesnością i tradycją.

Przyjęty przez rząd Polski sposób wyjaśniania okoliczności tragedii smoleńskiej ujawnił pilną potrzebę odbudowy instytucji naszego państwa oraz uświadomił konieczność przywrócenia polityce jej wymiaru moralnego. W Polsce jest wiele nieprawości, których bolesnym przejawem stał się stosunek części wpływowych grup politycznych i medialnych do śp. Lecha Kaczyńskiego oraz licznych środowisk społecznych, identyfikujących się z Jego poglądami politycznymi i dążących do upamiętnienia Prezydenta a także wszystkich ofiar katastrofy. Zbyt często są lekceważone: dobro wspólne, reguły państwa prawa, praworządność i uczciwość, co zagraża spójności społecznej oraz wywołuje poczucie krzywdy, a w konsekwencji niszczy podstawy demokracji. Wielu Polaków zostało wykluczonych życia publicznego lub odwróciło się nie tylko od polityki, ale również od aktywności społecznej, nie akceptując takiego stylu rządzenia.

wartobycpolakiemNadszedł czas na przeprowadzenie głębokiej rekonstrukcji w wielu dziedzinach życia społecznego, bowiem Polsce w XXI wieku jest potrzebny wielki wysiłek wszystkich Polaków – w kraju i na emigracji – na miarę poprzednich pokoleń, które w XVI stuleciu tworzyły fundamenty Rzeczpospolitej Obojga Narodów, a w XX wieku budowały Drugą Rzeczpospolitą i przywracały państwu polskiemu suwerenność po upadku komunizmu. Chcemy być organizacją o orientacji państwotwórczej, czerpiącą inspiracje z chrześcijaństwa i nawiązującą do dorobku ruchu solidarnościowego (fot. p. Mirosław Boruta).

My, reprezentanci komitetów, klubów i stowarzyszeń wyrażamy wolę wspólnej pracy i działalności publicznej na rzecz dobra Rzeczpospolitej i naprawy państwa. Będziemy pobudzać aktywność społeczną mieszkańców Polski i podejmować przedsięwzięcia w skali lokalnej i państwowej. Rozwój demokracji bezpośredniej oraz partycypacji obywatelskiej ma zasadnicze znaczenie w życiu publicznym. Jest gwarancją skutecznej kontroli społecznej nad administracją publiczną. Tworzymy Ruch, który powinien być ważnym partnerem społecznym dla organów władzy w procesach decyzyjnych. Bliskie jest nam hasło mocno zakorzenione w polskiej historii – Nic o nas bez nas. Naszym celem jest poszerzanie podmiotowości narodu jako wspólnoty politycznej w państwie, jak również odbudowa podmiotowości państwa polskiego w środowisku międzynarodowym.

Podejmując przesłanie konferencji w Jachrance Lech Kaczyński – pamięć i zobowiązanie zamierzamy utworzyć Ruch działający wedle trzech zasad organizacyjnych: koordynacji inicjatyw regionalnych, lokalnych i środowiskowych; autonomii poszczególnych komitetów; utrzymywania między komitetami więzi ideowej i organizacyjnej w skali całego państwa.

sarkofagmnPomni dorobku naszego Patrona będziemy dokumentować Jego myśl i służbę publiczną. Depozytariuszem spuścizny ideowej, myśli politycznej i działań państwowych Prezydenta, jest Jego brat – Jarosław Kaczyński. Chcemy upamiętniać także innych uczestników delegacji państwowej, którzy stracili życie w katastrofie smoleńskiej. Tragiczna, narodowa pielgrzymka do Katynia w 70 rocznicę zbrodni popełnionej przez ZSRR na polskich oficerach stała się ofiarą złożoną przez elitę polityczną III Rzeczpospolitej. Katastrofa smoleńska ukazała opinii międzynarodowej prawdę o kłamstwie katyńskim – micie założycielskim Polski komunistycznej. Wolna Polska jest winna cześć Śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu oraz członkom delegacji, bowiem dobrze zasłużyli się Ojczyźnie (fot. p. Marcin Niewalda).

Reprezentanci Ruchu Społecznego imienia Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego
Warszawa, 10 kwietnia 2011 roku