Przeskocz do treści

Radio Maryja

Platforma Obywatelska rusza ze zbiórką podpisów pod inicjatywą ustawodawczą, która ma doprowadzić do likwidacji kanału informacyjnego telewizji publicznej. Szanse na powodzenie akcji są jednak bardzo małe.

Platforma Obywatelska w ciągu dwóch tygodni zebrała 7 tys. podpisów, aby założyć komitet inicjatywy ustawodawczej. Jego celem będzie złożenie w Sejmie obywatelskiego projektu ustawy likwidującej TVP Info. – Telewizję publiczną należy zbudować od nowa. Trzeba przywrócić standardy rzetelnego dziennikarstwa – stwierdził przewodniczący PO Borys Budka.

Aby inicjatywą zajął się Sejm, podpisać się pod nią musi co najmniej 100 tys. obywateli. Rodzą się wątpliwości, czy partii uda się zebrać takie poparcie w sytuacji, gdy jej pomysłu nie akceptują pozostałe siły opozycyjne. – Lewica nie poprze takiego projektu, ponieważ Lewica w swoim programie od zawsze ma utrzymywanie nadawcy publicznego – zwrócił uwagę poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. Przeciwni są również ludowcy. – Nie popieramy takiego pomysłu, dlatego że telewizja publiczna jest potrzebna – zaznaczył poseł PSL Mieczysław Kasprzak. Pomysły Platformy zmieniają się w zależności od tego, w jakim jest miejscu – mówił poseł Konfederacji Robert Winnicki. – Kiedyś była partią konserwatywną, dziś jest lewicową. Kiedyś była partią rządzącą, korzystała z mediów publicznych. Dziś jest w totalnej opozycji i dlatego chce je likwidować. Myślę, że PO zmieniłaby się, jak tylko – nie daj Boże – wróciłaby do władzy – wskazał.

Platformie będzie trudno zrealizować plan, jednak jest on w swoim założeniu bardzo niebezpieczny – stwierdził poseł PiS Jan Mosiński. – Jest to zamach na pluralizm mediów, można powiedzieć, że dzisiaj telewizja publiczna, a jutro inne niewygodne dla PO publikatory – powiedział polityk.

Platforma nie może się pogodzić nie tylko ze zmianą na scenie politycznej, ale również ze zmianami na rynku medialnym. – Za rządów PO przekaz telewizji publicznej, TVN-u, czy Polsatu były przekazami do siebie w miarę zbliżonymi i kompatybilnymi – zauważył politolog dr Aleksander Kozicki.

PO od lat zapowiada ponadto likwidację ważnych instytucji państwowych: IPN i CBA. – Ściganie przestępców to zadanie dla policji i służb, a nie dla polityków – stwierdził w 2016 roku Grzegorz Schetyna. – Zlikwidujemy IPN – zapewniał także wówczas polityk. Zapowiedzi Grzegorza Schetyny podtrzymuje jego następca, Borys Budka. – Z pewnością w tej formule IPN nie ma racji bytu – stwierdził obecny przewodniczący PO.

Propozycje Platformy są antypaństwowe – zauważył socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. – Walka z państwem polskim w wykonaniu PO to chyba główny element programu, którego nie ma, ale jednak jest – skrytykował politolog. Nowe pomysły Platformy Obywatelskiej nie zwiększają jej poparcia w sondażach. Partia Borysa Budki traci wyborców i czuje oddech na plecach ugrupowania Szymona Hołowni.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/po-chce-likwidacji-tvp-info

Radio Maryja

Kandydat Demokratów na prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Biden atakuje Polskę, pisząc na Twitterze o rzekomo istniejących w naszym kraju „strefach wolnych od LGBT”. Na wpis Joe Bidena zareagowała już ambasada RP w Waszyngtonie oraz polskie MSZ. Ofensywa ideologiczna wobec Polski trwa. Kolejni zachodni politycy wpisują się w kampanię powielania kłamstw na temat rzekomo istniejących w naszym kraju „stref wolnych od LBGT”. Ostre słowa w kierunku Polski wymierzył kandydat Demokratów na prezydenta Joe Biden. – Powiem jasno: prawa LGBTQ+ to prawa człowieka – a strefy wolne od LGBT nie mogą mieć miejsca ani w Unii Europejskiej, ani na świecie – napisał na Twitterze Joe Biden. Wcześniej o rzekomej dyskryminacji wobec mniejszości seksualnych w Polsce mówiła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. – Chcę postawić sprawę jasno, strefy wolne od LGBT to strefy pozbawione człowieczeństwa i nie ma dla nich miejsca w Unii Europejskiej – stwierdziła Ursula von der Leyen. Zapowiedziała, że już wkrótce Komisja przedstawi strategię wzmocnienia praw osób LGBT. Ostatnio Parlament Europejski przyjął uchwałę o rzekomym łamaniu praw osób LGBT w Polsce.

– Rozpowszechniane kłamliwe informacje o sytuacji LGBT w Polsce podporządkowane są jednemu celowi – osłabieniu prestiżu państwa polskiego na arenie międzynarodowej, w szczególności zaś na forum Unii Europejskiej – powiedział prof. Zdzisław Winnicki, historyk.

Tak zwane „strefy wolne od LGBT” to fake news spreparowany przez polskiego, lewicowego aktywistę Barta Staszewskiego, który wraz z kandydatką Lewicy na Rzecznika Praw Obywatelskich Zuzanną Rudzińską – Bluszcz znalazł się na liście stypendystów Fundacji imienia Baracka Obamy. – Coś takiego przypominam sobie z czasów okupacji. To się wtedy nazywało albo szmalcownictwo, albo zapisanie się na volkslistę – podkreślił dr Mirosław Boruta Krakowski.

Aktywista LGBT przy wjeździe do polskich miast i miejscowości, w których lokalne władze przyjęły uchwały sprzeciwiające się ideologii LGBT, umieszcza tabliczki z napisem „strefa wolna od LGBT”. Ostatnio właśnie w ten sposób mężczyzna sprofanował pomnik świętego Jana Pawła II. – Jeżdżę po Polsce ze znakiem, odwiedzając miejscowości, które ogłosiły się wolnymi od „ideologii” LGBT. Na każdym kroku widzę posągi JP2, patrona polskiej homofobii, a przy tym przyjaciela wielu wysoko postawionych kościelnych pedofilii. Wstyd!!! – napisał na Twitterze Bart Staszewski.

– Gminy zagrożone skutkami prowokacji i fake newsami pana Staszewskiego powinny starać się o odpowiedzialność tego pana przed polskim prawem, przed polskim sądem – zaznaczył prof. Zdzisław Winnicki. Pozew do sądu złożyła już gmina Zakrzówek na Lubelszczyźnie.

– Budowane na takim kłamstwie opinii ludzi, fala hejtu w internecie, komentarzy, jakoby nasza miejscowość, nasi mieszkańcy byli osobami, które dyskryminują innych ludzi ze względu na ich orientację, bądź inne cechy jest to absolutna nieprawda – akcentował Józef Potocki, wójt gminy Zakrzówek.

Obecnie toczy się ideologiczna walka o przyszłość świata, o przyszłość społeczeństw. – Wielcy lobbyści i środowiska globalistyczne chcą ograniczenia wpływów państw narodowych i tożsamości religijnej na rzecz powszechnego świata, który będzie światem unitarnym – powiedział dr Aleksander Kozicki, politolog.

Chodzi o to, by uniemożliwić Polsce funkcjonowanie jako lidera Europy środkowo-wschodniej oraz ograniczyć możliwość korzystania z Funduszy Europejskich. Wszystko pod płaszczykiem praworządności – wskazał europoseł PiS Witold Waszczykowski. – Nie można nas oskarżać, że cokolwiek złamaliśmy, ponieważ żadnej definicji tej praworządności nie ma. Próbuje się tworzyć tę definicję – dodał.

Na wpis Joe Bidena zareagowała już ambasada RP w Waszyngtonie. – Stwierdzenie b. wiceprezydenta USA Joe Bidena, zamieszczone na Twitterze, opiera się na niedokładnych informacjach medialnych, ponieważ w Polsce nie istnieją żadne „strefy wolne od LGBT”- napisała na Twitterze ambasada RP.

Polska, dbając o własną tożsamość, powinna w sposób jednoznaczny sprzeciwić się fali tęczowego marksizmu.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/joe-biden-atakuje-polske-piszac-o-rzekomych-strefach-wolnych-od-lgbt-w-naszym-kraju-jest-reakcja-polskiej-dyplomacji

Radio Maryja

Prezydent Andrzej Duda z wynikiem 43,5 proc. wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich. W drugiej turze zmierzy się z kandydatem PO Rafałem Trzaskowski, na którego głos oddało 30,46 proc. wyborców. To oficjalne wyniki podane przez Państwową Komisję Wyborczą.

Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki I tury wyborów prezydenckich. – Andrzej Sebastian Duda – 8 450 513 głosów, to jest 43,5 procent. Rafał Kazimierz Trzaskowski – 5 917 340 głosów, to jest 30,46 procent liczby głosów ważnych – poinformował przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak.

Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski zmierzą się w II turze wyborów. Trzeci wynik uzyskał Szymon Hołownia – 13,87 proc. Czwarty Krzysztof Bosak z Konfederacji otrzymał 6,78 proc. głosów. Kandydat PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz zakończył wybory z wynikiem 2,36 proc. Szósty Robert Biedroń z Lewicy uzyskał 2,22 proc. poparcia. Z wynikiem poniżej pół procent wybory zakończyło pięciu kandydatów. Stanisław Żółtek otrzymał 0,23 proc., Marek Jakubiak – 0,17 proc. Paweł Tanajno i Waldemar Witkowski uzyskali po 0,14 procent. Ostatni w stawce Mirosław Piotrowski otrzymał 0,11 procent.

W wyborach liczyły się dwa obozy – mówił politolog dr Aleksander Kozicki. – Z jednej strony nie mamy osób zogniskowanych wokół Krzysztofa Bosaka, z drugiej – wokół środowisk ekstremy obyczajowej. Mamy podział na osi PiS-PO – wskazał dr Aleksander Kozicki. Rekordowa okazała się frekwencja wyborcza. Zagłosowało 64,51 proc. wszystkich uprawnionych. – Ta frekwencja – nie licząc wyborów prezydenckich z roku 1995 – jest najwyższa i jest również najwyższą frekwencją w ostatnich latach, jeśli chodzi o wszystkie wybory – podkreślił Sylwester Marciniak.

Jeszcze większą frekwencję odnotowano za granicą – zauważył wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. – Frekwencja, tzn. liczba wyborców, którzy zapisali się do spisu wyborców, a następnie odesłali lub zagłosowali osobiście, wyniosła ogółem 86,67 proc. – poinformował Piotr Wawrzyk.

To bardzo dobra informacja – zaznaczył socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. – Te 2/3 społeczeństwa, które bierze udział w wyborach, to jest naprawdę dobry prognostyk na przyszłość, bo to oznacza nasze zaangażowanie, to, że zaakceptowaliśmy demokrację – ocenił dr Mirosław Boruta Krakowski.

Wyniki wyborów planowano zaprezentować wczoraj wieczorem. Nie udało się, gdyż dwie komisje wyborcze w Manchesterze dopiero dziś przekazały protokoły wyborcze. Chcemy wyjaśnień od konsula – podkreśliła przewodnicząca Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak. – Cała Polska zdążyła, wszystkie inne obwody za granicą zdążyły, a te dwa… – mówiła Magdalena Pietrzak.

Pełną parą toczy się natomiast kampania wyborcza przed II turą. Kandydat PO Rafała Trzaskowski spotkał się z mieszkańcami Tczewa, Kościerzyny i Kartuz. – O to chodzi, żeby w tej chwili skoncentrować pełną energię na tym, by pójść 12 lipca do wyborów – akcentował Rafał Trzaskowski.

Prezydent Andrzej Duda odwiedził Trzcinicę i Jawornik Polski. Jestem otwarty na propozycje Polaków – zapewnił prezydent. – Można porozmawiać ze mną również o przyszłości, o kwestiach programowych – zaznaczył Andrzej Duda.

Prezydenta Andrzeja Dudę w kampanii wpiera premier Mateusz Morawiecki, który dziś odwiedził Lubelszczyznę. Do oddania głosu na prezydenta Dudę premier zachęcał mieszkańców Łęcznej, Łukowa, Bełżyc i Opola Lubelskiego. – Pan prezydent Andrzej Duda jest taką nadzieją, bo jest nadzieją i gwarantem dobrego rządzenia, rządzenia dla ludzi, dla wszystkich Polaków – zapewniał premier Mateusz Morawiecki. Na przekonanie innych wyborców obaj kandydaci mają jeszcze dziesięć dni.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/pkw-podala-oficjalne-wyniki-i-tury-wyborow-prezydenckich-a-duda-i-r-trzaskowski-kontynuuja-kampanie

Radio Maryja

Rasistowski atak na ambasadora Polski w Tel Awiwie. Marek Magierowski został zaatakowany słownie i fizycznie, napastnika udało się zatrzymać. Do ataku na polskiego ambasadora w Izraelu Marka Magierowskiego doszło we wtorek przed budynkiem polskiej placówki dyplomatycznej w Tel Awiwie. Zgodnie z relacją izraelskiej policji, 65-letni napastnik podszedł do polskiego dyplomaty i go opluł. Z kolei dziennik „Jerusalem Post” poinformował, że mężczyzna rzucił się na ambasadora, wykrzykując słowa niezrozumiałe dla dyplomaty, poza słowami: „Polak, Polak”.

– „Rasistowski atak na polskiego ambasadora w Izraelu jest sytuacją niedopuszczalną. Nie ma naszej zgody na jakiekolwiek akty ksenofobii, zarówno wobec dyplomatów, jak i pozostałych obywateli” – napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki. W związku z atakiem na polskiego MSZ została wezwana ambasador Izraela w Polsce Anna Azari. Podczas rozmowy wskazano na potrzebę przeprowadzenia szybkiego dochodzenia w sprawie i surowego ukarania sprawców, a także na wzmocnienie ochrony polskiej placówki dyplomatycznej w Izraelu. Ambasador Azari zamieściła na oficjalnym profilu ambasady Izraela w Warszawie oświadczenie, w którym czytamy: „Stanowczo sprzeciwiam się i potępiam tego typu akty przemocy; wierzę, że ten odosobniony incydent nie przesłoni tego; co pozytywne w relacjach izraelsko-polskich” – napisała ambasador Izraela w Polsce.

Incydent potępiła także ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. – „Panie Ambasadorze Magierowski, chciałabym wyrazić moje pełne wsparcie. Zdecydowanie potępiam atak na polskiego ambasadora w Izraelu. Akty nienawiści i przemocy są niedopuszczalne. Oczekujemy, że sprawca zostanie pociągnięty do odpowiedzialności” – wskazała. Sprawa ataku na polskiego dyplomatę ma jednak drugie dno. – Bez wątpienia powodem tego ataku była antypolska atmosfera wytworzona w państwie Izrael – akcentował socjolog dr Mirosław Boruta.

Polska oskarżana jest o współudział w Holocauście. Co więcej, próbuje się na nas wymusić wypłatę żydowskich roszczeń. – Sam akt ataku na ambasadora Magierowskiego zostanie bardzo szybko załagodzony właściwą retoryką i gestami ubolewania. Natomiast problem pozostaje. To jest problem ataku na Polskę i próby uzyskania korzyści materialnych, które w żaden sposób nie mogą być zaspokojone. Nie mogą, bo – jak podkreślał politolog dr Aleksander Kozicki – nie ma ku temu najmniejszych podstaw prawnych.

Tekst i zrzuty ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/rasistowski-atak-na-polskiego-ambasadora-w-izraelu