Przeskocz do treści

andrzejkalinowskiAndrzej Kalinowski

W ramach cyklu koncertów "Nowa Huta - dlaczego nie?" 28 grudnia odbyło się kolejne spotkanie, już po raz 37. Parafia na Szklanych Domach była współorganizatorem tego cyklu po raz drugi. Tym razem przybyli do nas nie byle jacy Goście. Swoją obecnością zaszczyciła nas Rodzina Pospieszalskich.

koledypospieszalskich1Jest to zespół muzyczny iście rodzinny. Wszyscy członkowie to jedna wielka rodzina ludzi wspólnie muzykujących. Razem czternaście osób, na czele z Janem Pospieszalskim pomysłodawcą, aranżerem i gitarzystą. Pan Jan znany jest również jako autor i prowadzący program telewizyjny pt. "Bliżej" (w każdy czwartek o godz. 22:30 program TVP Info).

Zespół wykonał kolędy w swoich opracowaniach. Było to bardzo ciekawe, ponieważ do ogólnie znanych melodii dołączali ze smakiem swoje odcinki jazzowe. Połączenie trąbki, saksofonu, basu, gitary, odrobiny fantazji twórczej i wyobraźni sprawiło, że słuchaliśmy tych utworów z wielkim zachwytem. Kilka kolęd zaczerpnięto z muzyki ludowej - obecnie już bardzo zaniedbanej. Kilka utworów wykonano a capella.

koledypospieszalskich2Widowisko bardzo się podobało. Do tego doskonała iluminacja na zewnątrz i w środku kościoła sprawiła, że było bardzo (mówiąc językiem młodzieżowym) "odlotowo". Program, jak zwykle „bardzo zręcznie” prowadziła p. Lidia Jazgar.

Dziękujemy sponsorom koncertu za wsparcie i realizację tego pomysłu. W czasie trwania koncertu przed kościołem przeprowadzono kwestę na rzecz Hospicjum Św. Łazarza. Za tę formę pomocy najbiedniejszym też serdecznie dziękujemy. Do następnego spotkania – "Nowa Huta - dlaczego nie?" 😉

Zapraszam Państwa jeszcze do obejrzenia całości fotoreportażu:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/29Grudnia2013

barbarakapkowskiBarbara Kapkowski

Wczoraj, 13 maja, odwiedziliśmy siedzibę redakcji Gazety Polskiej. Wpierw p. Anita Czerwińska, szefowa warszawskiego Klubu Gazety Polskiej, znalazła dla nas chwilę i podzieliła sie swoimi doświadczeniami, a później przyjął nas ogromnie zajęty redaktor naczelny Gazety Polskiej, p. Tomasz Sakiewicz i podpisał nam swoją książkę.

20130513bkW Telewizji Republika, gdzie także próbowaliśmy swoich sił (co widać na zdjęciu), rozmawiali z nami: redaktor naczelny, p. Bronisław Wildstein oraz p. redaktor Anita Gargas.

A wieczorem byliśmy w Klubie Ronina na cotygodniowym "Przeglądzie Wydarzeń". Tym razem komentowali je redaktorzy: Rafał Ziemkiewicz, Stanisław Janecki i Cezary Gmyz. I robili to z charakterystyczną swadą i humorem. Sala nagradzała ich wypowiedzi burzliwymi oklaskami, a wśród uczestników spotkania wypatrzyliśmy jeszcze redaktora Jana Pospieszalskiego.

Fotorelacja pod linkiem:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/13Maja2013bk

miroslawborutaMirosław Boruta

Wielotysięczny tłum przeszedł ulicami Krakowa w proteście przeciwko ograniczaniu wolności słowa. W manifestacji zorganizowanej przez Klub Gazety Polskiej z Gliwic i Solidarnych 2010 z Krakowa udział wzięły tez inne Kluby Gazety Polskiej i Koła Radia Maryja oraz inne organizacje solidarnościowe i niepodległościowe. Wśród zebranych Krakowski Klub Gazety Polskiej rozdał 5.000 egzemplarzy „Gazety Polskiej Codziennie”.

20120304wowm„Chcemy demokracji, a nie dekoracji”, „Nie oddamy wam Telewizji Trwam”, „Wolne media w wolnej Polsce”, „Niech żyje Viktor Orban!” – krzyczeli idący i zgromadzeni na płycie Rynku Głównego w Krakowie (fot. Andrzej Kalinowski), wśród których nie zabrakło nawet górali z Podhala i górników z Kopalni „Piast”. Głos zabrali m.in: dr Zuzanna Kurtyka, prof. Andrzej Nowak, red. Tomasz Sakiewicz, red. Witold Gadowski i red. Jan Pospieszalski. (niezależna.pl, inf. wł.)

Film z przebiegu marszu i wiecu przygotował p. Stefan Budziaszek:


http://www.youtube.com/watch?v=L6E2QISJBDo

Zdjęcia nadesłane do Redakcji Krakowa Niezależnego przez pp. Józefa Bobelę (fot. 1-19) i Pawła Kuklę (fot. 20-29) obejrzeć można tutaj: https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/4Marca2012
a autorskie fotorelacje pp. Andrzeja Kalinowskiego, Andrzeja Rychławskiego i Darii Stańdo tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/4Marca2012ak
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/4Marca2012ar
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/4Marca2012ds

I jeszcze materiały (zdjęcia i filmy) ze strony Radia Wnet: cz. I: http://www.radiownet.pl/publikacje/krakowska-manifestacja-w-obronie-wolnosci-mediow-cz1 - cz. II: http://www.radiownet.pl/publikacje/krakowska-manifestacja-w-obronie-wolnosci-mediow-cz2 - dr Zuzanna Kurtyka: http://www.radiownet.pl/publikacje/zuzanna-kurtyka-przemowienie-w-czasie-krakowskiej-manifestacja-w-obronie-wolnosci-mediow-4-iii-2012-r - prof. dr hab. Andrzej Nowak: http://www.radiownet.pl/publikacje/profesor-andrzej-nowak-przemowienie-w-czasie-krakowskiej-manifestacja-w-obronie-wolnosci-mediow-4-iii-2012-r - red. Tomasz Sakiewicz: http://www.radiownet.pl/publikacje/tomasz-sakiewicz-przemowienie-w-czasie-krakowskiej-manifestacja-w-obronie-wolnosci-mediow-4-iii-2012-r

Komu w takim dniu – w dniu 4 marca – podziękować? Panu Bogu za wspaniałą pogodę – si Deus nobiscum, quis contra nos? Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam? Pannie Maryi, czczonej w pobliskiej Bazylice Mariackiej, a także Jej podopiecznym – Kołom Przyjaciół Radia Maryja, wszystkim twórcom Telewizji Trwam, ojcu Tadeuszowi Rydzykowi, dziękujemy za ten owocny dla Boga i dla Polski trud. Świętemu Kazimierzowi – świętemu kościoła katolickiego, patronowi Rzeczypospolitej Obojga Narodów, Polski i Litwy. Trzeba w tym miejscu wspomnieć Kaziuki, odbywający się od czterystu lat jarmark odpustowy w Wilnie, a więc wspomnieć też Polaków z Litwy, którzy bronią polskości, polskiego języka i szkół. Tutaj, w Krakowie, oba Kluby Gazety Polskiej wspólnie z Ligą Obrony Suwerenności pamiętają o tym szczególnie i dziękują im za ten owocny dla Polski i polskości trud.

Ze względu na ogromne zainteresowanie tematyką protestu zapraszamy wszystkie osoby i środowiska, które nie mogły wziąć udziału w manifestacji 4 marca o przybycie na mszę świętą 10 marca, o 16:30 w Archikatedrze Wawelskiej. Po niej także odbędzie się okolicznościowa manifestacja i wystąpienia w obronie wolności mediów.

Jolanta Łaszczyk

Jan Pospieszalski, polski dziennikarz telewizyjny – znowu niepokorny. Jeszcze niedawno wyrzucany z TVP i wybroniony przez setki tysięcy listów od widzów pojechał na wywiad do polityka najwścieklej aktualnie atakowanego przez urząd brukselski. Pojechał, aby przybliżyć Polakom to, o czym nie dowiedzieli się z programów informacyjnych ustawionych na nadawanie „na falach Brukseli”. Czym naraził się premier Orban urzędnikom UE, dążącym do stworzenia jednego mega rządu dla państw europejskich?

victororbanPremier Węgier Victor Orban (fot. Wikipedia) broni zmian w prawie przeprowadzonych przez jego rząd. Wspiera go zdecydowana większość narodu. Komisja Europejska i Parlament Europejski rozpoczęły procedurę prawną wobec Węgier o złamanie unijnego prawa, uzasadniając decyzję obroną  niezależności banku centralnego i ochroną danych osobowych. Zdaniem Orbana, został on zaatakowany bo naruszył wielkie interesy gospodarcze i politykę z nimi związaną.

Jak to jest z panem, pyta dziennikarz, bo odnoszę wrażenie jakby „wielki nauczyciel” karcił niesfornego ucznia, tak pana traktuje Bruksela. A może jest tak, że uczeń przerósł nauczyciela?

Premier Orban odpowiada: chciałbym być bezstronny ale sądzę, że starym demokracjom wydaje się, iż mają prawo karcić i pouczać kraje, które były pod sowiecką dyktaturą i że to oni wiedzą więcej i lepiej co to jest demokracja – wiedzą lepiej niż Węgrzy, Polacy i inne narody Europy Środkowo Wschodniej. A my wiemy co to jest demokracja. Dla nas jest ona ważna jak powietrze bo jej długo nie mieliśmy, ale stare demokracje nie chcą wiedzieć jak to jest dla nas ważne. Oczywiście są wyjątki w tych krajach, są politycy którzy tę kwestie rozumieją, ale często odczuwamy brak zrozumienia i arogancję z tamtej strony.

W odpowiedzi na atak Komisji Europejskiej zaproponowałem rozmowy o konkretach, w czym naruszyliśmy prawo unijne w stosunku do banku centralnego, rady polityki pieniężnej i ochrony danych osobowych w sądownictwie. Kwestie prawne trzeba i należy rozwiązać, od tego się nie uchylam, ale nie zgadzam się z opinią, że w naszym kraju nie ma demokracji. Tu chodzi o coś zupełnie innego, że Komisja Europejska nie zgadza się aby urzędnicy instytucji unijnych przysięgali na węgierską konstytucję, w tym możemy się dogadać.

Przecież chodzi o węgierski bank centralny i radę polityki pieniężnej – zauważa dziennikarz i konstytucja też jest węgierska, to o co chodzi?

Tak, dokładnie chodzi o węgierskie instytucje, funkcjonujące przez 20 lat od obalenia sowieckiego reżimu i nikt tego dotychczas nie kwestionował, że przysięga na konstytucję węgierską. Większość Węgrów wie, że chodzi tu o coś zupełnie innego o to, że chcieliśmy za szybko i za głęboko zmienić nasz kraj, przyjmując w ciągu ostatniej kadencji 365 ustaw, w tym nową konstytucję [nie zmienianą po rządach sowieckich, przyp. Red. WSWO] i 10 ustaw około konstytucyjnych. W tym czasie przewodniczyliśmy prezydencji unijnej i to tempo wywołało histerię, bo zmiany w naszym kraju naruszyły wielkie interesy gospodarcze i ideologiczne międzynarodowej lewicy.

Wasza konstytucja odnosi się do praw narodu, rodziny, odwołuje się do starego porządku europejskiego i jego wartości. Mówi, że związek małżeński to kobieta i mężczyzna, że życie ludzkie chronione jest od poczęcia, w preambule konstytucji znalazły się słowa: „Boże błogosław Węgry” i nazwa państwa to Węgry, a nie republika Węgier – przytacza Pospieszalski.

Sądzę, że są dwa najważniejsze powody ataku na nas: jeden moralny, chodzi o wartości bez chrześcijaństwa, drugi to kwestie gospodarcze wielkich europejskich korporacji, które naruszyliśmy. Postępujmy w imię dobra naszego narodu, bo jeśli chodzi o wartości chrześcijańskie to nasz kraj bez nich by nie przetrwał i Polacy wiedzą to najlepiej. Mamy takie poglądy jakie ma wielu Polaków, Niemców czy Francuzów i nie jesteśmy w tym odosobnieni. Nasza konstytucja mówi, że wartością jest szacunek do narodu i własnego kraju, że wartością jest rodzina, więc parom homoseksualnym nie pozwolimy na takie same prawa jak rodzinie, na adopcję dzieci na przykład. I to są europejskie poglądy wyznawane w wielu europejskich krajach i nie można twierdzić, że jest to jakaś odosobniona wersja węgierska. Tylko, że my te wartości zapisaliśmy w konstytucji, poprzedzając jej wprowadzenie szeroką debatą publiczną – wysłaniem 8 mln listów do obywateli i 80% opowiedziało się za jej wprowadzeniem.

Drugi powód ataku na naszą konstytucję to wściekłość wielkich międzynarodowych korporacji gospodarczych, banków zachodnich i to jest głównym powodem, że ta konstytucja się nie podoba. Zastałem kraj w bardzo trudnej sytuacji z 10 milionami Węgrów zadłużonych w obcych walutach i poprzedni rząd nic z tym nie zrobił. Ludzie mieli do spłacenia kilkakrotność tego co wzięli kiedy frank był tani, a zamrożenie forinta uratowało milion rodzin przed bankructwem. Takie działania są obowiązkiem premiera rządu, nie mogę odnieść tych działań do Polski, bo nie wiem co w Polsce jest możliwe a co nie. Wiem natomiast, że ja mam na Węgrzech poparcie 2/3 społeczeństwa i to daje możliwość działania dla ich dobra. Z tego względu nasza konstytucja nie jest egoistyczna tylko społeczna i opowiada się za równowagą miedzy dobrem publicznym a społecznym.

W ostatnich 20 latach na świecie upowszechniła się niebezpieczna myśl, że ludzie będą szczęśliwi kiedy o wszystkich obszarach życia będzie decydował wolny rynek. Zupełnie się z tym nie zgadzam, co potwierdza skala obecnego kryzysu. Kryzys ekonomiczny, głównie banków to suma kryzysów moralnych Zachodu, ich upadek. Jestem przekonany, że społeczeństwa mogą funkcjonować inaczej – solidarnie, odpowiedzialnie z poczuciem przynależności do wspólnego interesu, wspólnoty i tak jest skonstruowana konstytucja węgierska.

Kiedy naród w 2/3 % udzielił mi poparcia rozpocząłem bitwę z bankami w formie negocjacji i kompromis doprowadził, że banki pokryły straty w 2/3 % a rząd węgierski w 1/3 %, choć realne straty państwa węgierskiego wynoszą dużo więcej. Mimo, że doszło do kompromisu przedstawicielstwa tych banków wciąż krzyczą, że na Węgrzech dzieje się źle i trudno im się dziwić. Mnie jednak chodzi przede wszystkim o interes mojego narodu, choć kosztem tego jest ta cała nagonka, w konsekwencji utrata zaufania narodowych banków – szczególnie austriackich.

Kiedy zaczynałem rządzić na Węgrzech pracowało 3 mln 800 tys. ludzi a podatki płaciło i utrzymywało nasz kraj 2 mln 600 tys. więc musieliśmy podjąć wielkie reformy strukturalne a do tego trzeba czasu i zrozumienia.

Oprócz banków opodatkowałem wielkie zagraniczne korporacje jednorazowym 3 letnim podatkiem kryzysowym, ale dotyczy to również dużych firm węgierskich. Większość to jednak wielki kapitał zewnętrzny: wielko powierzchniowy handel – hipermarkety, duże sieci telefonii komórkowej, sieci energetyczne. Oni nie będą już musieli płacić tego podatku od stycznia 2013 r. To są koszty zwalczenia kryzysu i grożącej zapaści państwa i musiałem je podjąć. Te korporacje, które u nas działają, a nie chciały wziąć udziału w reformowaniu państwa poskarżyły się do Brukseli i rozpoczęły przeciw nam atak medialny.

W Strasburgu polski deputowany Jacek Kurski nazwał tę medialną nagonkę na rząd węgierski brutalnym atakiem kapitału finansowego i premier Orban określił to wystąpienie dokładnym opisem rzeczywistości.

Mnie chodzi o to, aby kraj mógł się rozwijać i nie przejmuję się oszczerstwami o wprowadzaniu obozów pracy dla tych co nie chcą pracować. My im dajemy pracę a nie zasiłki bez końca, dlatego ruszyły prace publiczne i systemy zapewniające pracę dla 1 mln pracowników słabiej wykształconych. To system zwalczania bezrobocia, a nie obozy pracy. Studentom oferujemy 2% kredyty, aby mogli spokojnie studiować, a rodzinom wielodzietnym znaczące ulgi podatkowe. W tym roku ruszył program „Praca Sart”, umożliwiający powrót do pracy osobom, które ją utraciły.

To znaczy, że przyjął pan ostrzeżenia Margaret Thatcher kiedy podczas spotkania w Londynie mówiła o ostrożności wobec międzynarodowego funduszu walutowego – przypomina dziennikarz.

Reformy które wprowadziliśmy skutkują w dużej mierze tym, że radzimy sobie sami, ale to nie znaczy, że nie rozmawiamy z MFW, bo potrzebne jest nam bezpieczeństwo finansowe, aby w razie potrzeby mieć porozumienia i móc pożyczać.

Mimo ataku medialnego na nasze reformy wielu polityków wspiera Węgry, wspierają też zwykli obywatele, w Polsce w widoczny sposób opozycja i zwykli Polacy, za co serdecznie dziękuję. Polski premier także oficjalnie użył słów o histerii medialnej przeciwko Węgrom i zaoferował ewentualną pomoc polityczną.

Na pytanie Pospieszalskiego czy węgierski rząd zwróci się do Donalda Tuska o pomoc w razie potrzeby, Viktor Orban odpowiedział, że jeśli będzie konieczność takiej pomocy oczywiście zwrócimy się do Polaków jak do przyjaciół i zakończył – życzymy Bożego Błogosławieństwa dla każdego obywatela Polski.

radoslawjanicaRadosław Janica

Polska jako kraj zatroskany światem

W ramach zwieńczenia Tygodnia Edukacji Globalnej w Krakowie organizowanego przez Salezjański Wolontariat Misyjny, w sobotę 26 listopada odbyła się dyskusja o realizowaniu misji informowania o sprawach świata w polskich mediach.

20111126teg1Sobotni finał Tygodnia Edukacji Globalnej rozpoczął  się na placu przed Galerią Krakowską , gdzie miał miejsce tzw. Smart Mob. W wolnym tłumaczeniu „Bystry Tłum”, jest to forma zachowań zbiorowych, przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii komunikacyjnych (internet i telefonia komórkowa), do koordynacji działań tłumu i innych form działania zbiorowego. Osoby które wzięły w nim udział podchodziły do osoby w żółtej koszulce z napisem „nie śpij” i  na hasło „nie prześpij!” otrzymywały ulotkę ze zdjęciem akcji i kilka podkładek pod kubek ‘budzących do rozwoju’. O godz.14:00 na dźwięk rogu, osoby zastygły w bezruchu w miejscu i pozycji, w której właśnie sie znalazły na 1.5 min, zasłaniając sobie twarz otrzymaną ulotką. Po powtórnym usłyszeniu rogu zaczęły się poruszać i rozdawać otrzymane wcześniej podkładki napotkanym przechodniom.                                       

Następnie o godz. 16-18.00 nastąpiło wyłonienie zwycięzców konkursu na najlepszy materiał filmowy i radiowy (projekt MDGs – Media dla Milenijnych Celów Rozwoju), wręczenie nagród oraz prezentacja nagrodzonych materiałów.                                                   

20111126teg2O godz. 18 w klubie Lizard King Klub przy ul. Św. Tomasza 11a odbyła się dyskusja, w której wzięli udział: Jan Pospieszalski, Dorota Koczwańska-Kalita, Tomasz Müller i Hubert Chudzio. Rozmowa prowadzona była wokół hipotezy, że Polska jest krajem zatroskanym światem i została skierowana w kierunku edukacji globalnej w polskich mediach. Dziennikarze na swoim przykładzie i doświadczeniu opowiadali jak do tej pory realizowali cele globalne poprzez polskie i zagraniczne media i o sposobie w jaki chcieli przedstawić ten temat. Padło wiele ciekawych stwierdzeń, refleksji i wniosków. Podkreślono jak ważną dziś rolę ogrywa dziennikarstwo obywatelskie, dzięki któremu poprzez Internet możemy zobaczyć, to co się dzieje sie na drugim końcu kuli ziemskiej w filmie nagranym telefonem komórkowym. Zobaczyć fakty z miejsc, gdzie nie ma mediów, korespondentów europejskich stacji, albo gdy z różnych względów przekaz takich treści jest uboższy o rzetelność, czy szczegóły. Dziś faktografia mediów może być poddawana ocenie i analizie dzięki pracy dziennikarzy obywatelskich, którzy zdają nierzadko dobre relacje z różnych wydarzeń i zwiększają odbiorcom, widzom świadomość. 

Jan Pospieszalski w swoim wystąpieniu mówił, że cieszy się ze współczesnego zaangażowania ludzi w sprawy polskie w ramach społeczeństwa obywatelskiego. Stwierdził, że dzięki działaniom internautów mogliśmy obiektywnie zobaczyć, jak wyglądała sytuacja z 11 listopada w Warszawie, a przez co zobaczyć luki w rzetelności przekazu tego wydarzenia w ogólnopolskich mediach. Paneliści podkreślili, że ilość faktycznych informacji jaka dociera do Polski ze świata jest skromna. Stwierdzono, że mimo jednego z najwyższych w Europie poziomu skolaryzacji, świadomość Polaków o tym co dzieje się w krajach Trzeciego Świata nie jest jednak bardzo dobra i rzetelna. W dalszym ciągu w hierarchii informacji pierwsze miejsce zajmuje polityka i działania władz, która upolityczniając media publiczne skazuje je na z góry przyjęty szablon który muszą zrealizować, pomijać tym samym ważniejsze sprawy. Jest to też wynik naszej edukacji i zainteresowań, a także zapatrzenia na sprawy lokalne. Jednocześnie, co może cieszyć, ilość organizacji pozarządowych zajmujących się sprawami Edukacji Globalnej w Polsce wzrasta, choć bez pomocy mediów o ich działalności nie będą mogli dowiedzieć się inni, chcący włączyć się to dobre i chwalebne dzieło.       

20111126teg3Po dyskusji była możliwość rozmowy i zadania pytań przez słuchaczy z zaproszonymi dziennikarzami, z czego skorzystali uczestnicy z Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej i spotkali się z Janem Pospieszalskim i odbyli z nim rozmowę na temat sytuacji w Polsce. Na zakończenie spotkania o godz. 20.00 odbył się koncert grupy De Press, którego wokalista Andrzej Dziubek wraz z zespołem zaprezentował najważniejsze swoje szlagiery.

I jeszcze zdjęcia na: https://picasaweb.google.com/110108434499986302904/TydzienEdukacjiGlobalnej_2011?authkey=Gv1sRgCN6asNTni_-ACA