Przeskocz do treści

Kraków, 21 czerwca 2017 r.

Szanowny Pan
Jacek Kurski
Prezes Zarządu Telewizji Polskiej S.A.

Ostatnie decyzje kadrowe w Oddziale TVP w Krakowie ponownie wzbudziły nasz wielki niepokój. Od objęcia dyrekcji krakowskiego Ośrodka przez Bogdana Wasztyla usunięto kilku doświadczonych redaktorów. Z naszej wiedzy wynika,że bez podania powodów merytorycznych, a jedynie z przyczyn zadawnionych animozji. Takie praktyki nie powinny mieć miejsca.

Ostatnie dni przyniosły kolejną, szczególnie bulwersującą informację. Redaktor Magdalenie Drohomireckiej zostało odebrane kierowanie programem informacyjnym Kronika i pozbawiono ją możliwości wykonywania zawodu dziennikarskiego. Przypomnijmy,że redaktor Magdalena Drohomirecka jest cenioną dziennikarką. Rada Programowa OTV Kraków uznała ją za osobowość telewizyjną, a Kolegium Rektorów Szkół Wyższych przyznało nagrodę PHIL EPISTEMONI - PRZYJACIELOWI NAUKI.

Redaktor Drohomirecka jest lubianą i cenioną przez widzów dziennikarką. W środowiskach kombatanckich i niepodległościowych uważana jest za wzór dziennikarskiej uczciwości i rzetelności. W swoich programach o najnowszej historii i polityce historycznej umożliwiała nam, świadkom tych wydarzeń przedstawianie prawdy, która tak często w poprzednich latach była zakłamywana. Jej odsunięcia od kierowania i prowadzenia programów nie można zaakceptować.

Redaktor Magdalena Drohomirecka zawsze dbała o wysoki poziom emitowanych w TVP Kraków programów zarówno informacyjnych, jak i publicystycznych. Obecnie zadanie to powierzono osobie, której jedynym atutem są PSL-wskie koneksje. W żadnym razie to nie jest dobra zmiana!

Oczekujemy reakcji kierownictwa TVP na zaistniałą sytuację. I przywrócenia profesjonalnej dziennikarce wypracowanego rzetelnie przez lata należnego jej miejsca w krakowskiej telewizji.

Do pisma dołączone zostały nasze poprzednie stanowiska wobec tego, co w ostatnim czasie działo się w Telewizji Kraków.

Dr Mirosław Boruta - odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi, socjolog, przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki (2010-2014), twórca i redaktor krakowskiego portalu społeczno-kulturalnego "Kraków Niezależny", sekretarz Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, współtwórca i prezes Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie.

Dr Jerzy Bukowski – Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia, polski filozof, autor „Zarysu filozofii spotkania”, piłsudczyk, harcerz, publicysta, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego w Krakowie, były reprezentant prasowy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Kraju.

Krzysztof Bzdyl – Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, współzałożyciel Konfederacji Polski Niepodległej, więzień polityczny w PRL, prezes Stowarzyszenia Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989.

Prof. Andrzej Chwalba – odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi, historyk, eseista, nauczyciel akademicki, badacz dziejów Krakowa, profesor nauk humanistycznych, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, działacz opozycji solidarnościowej w PRL.

Prof. Tomasz Gąsowski – Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, historyk, publicysta, nauczyciel akademicki, profesor nauk humanistycznych, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, współzałożyciel Klubu Jagiellońskiego, Ośrodka Myśli Politycznej i Komitetu Konserwatywnego. Organizował w Krakowie Fundację Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego, której jest prezesem, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL.

Mieczysław Gil – Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, działacz związkowy, legendarny przywódca Solidarności w Małopolsce, były przewodniczący KRH NSZZ Solidarność w HiL, opozycjonista w okresie PRL, były poseł na Sejm i senator, przewodniczący Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, więzień polityczny w PRL.

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski – Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, kapelan "Solidarności", duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik opozycji antykomunistycznej w PRL, poeta, współzałożyciel i prezes Fundacji im. Brata Alberta.

Zdzisław Jurkowski – Kawaler Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, internowany, założyciel Wydawnictwa X, prezes Stowarzyszenia NZS 1980.

Adam Kalita – Kawaler Krzyża Kawalerskiego i Krzyża Wolności i Solidarności, Zasłużony Działacz Kultury, odznaczony Medalem Edukacji Narodowej, radny Miasta Krakowa, działacz opozycji antykomunistycznej w .PRL, inicjator i uczestnik głodówki w obronie historii w 2012 r., więzień polityczny w PRL.

Dr Marek Lasota – Kawaler Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski, Krzyża Wolności i Solidarności, publicysta, dyrektor Muzeum AK, były poseł, były dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL.

Prof. Andrzej Nowak – Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, historyk, publicysta, nauczyciel akademicki, sowietolog, profesor nauk humanistycznych, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor zwyczajny w Instytucie Historii PAN, były redaktor naczelny dwumiesięcznika „Arcana”, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL.

Grzegorz Surdy – Kawaler Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, współzałożyciel Ruchu Wolność i Pokój oraz Niezależnego Zrzeszenia Studentów UJ, inicjator i uczestnik głodówki w obronie historii w 2012 r., więzień polityczny w PRL.

Paweł Witkowski – Kawaler Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski, odznaczony Krzyż Wolności i Solidarności, Zasłużony Działacz Kultury, działacz Studenckiego Komitetu Solidarności, współpracownik KOR-U, były internowany, działacz podziemnej Solidarności, podziemny wydawca.

Do wiadomości:
1. Pan Andrzej Adamczyk – Poseł na Sejm RP
2. Pani Barbara Bubula – Poseł na Sejm RP
3. Pan Ryszard Terlecki – Poseł na Sejm RP
4. Rada Programowa Oddziału Terenowego TVP S.A. w Krakowie
5. Wojciech Grzeszek Przewodniczący Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność”

Za: https://www.facebook.com/adam.kalita.79/posts/1937972726228110

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał wydawnictwu „Biały Kruk” przeprosić za opublikowane w 2013 roku w „Wielkiej Księdze Patriotów Polskich” insynuacje, wedle których pułkownik (dzisiaj już generał brygady) Ryszard Kukliński podjął współpracę z CIA z pobudek finansowych i niewykluczone, że był podwójnym agentem, czyli pracował także dla Moskwy - poinformował „Dziennik Polski”.

Proces o naruszenie dóbr osobistych wytoczyła krakowskiemu wydawnictwu Ewa Jeżewska - siostra Joanny Kuklińskiej, żony zmarłego w lutym 2004 roku na Florydzie bohatera.

Zgodnie z prawomocnym orzeczeniem SA „Biały Kruk” ma wydrukować przeprosiny na łamach „Rzeczpospolitej” oraz wydać erratę do księgi, ale złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku.

Biogram sporządził doktor Tymoteusz Pawłowski, który napisał wprawdzie w końcowym fragmencie, że „nie ma podstaw, aby wątpić w zasługi Ryszarda Kuklińskiego w obalenie komunizmu na świecie” i zacytował słynne słowa, jakie wypowiedział o nim szef CIA Wiliam Casey: „nikt na świecie w ciągu 40 lat nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak”, ale wcześniej zasiał wiele wątpliwości.

wielkaksiegapatriotowpolskichNie wiem, skąd zaczerpnął informacje o tym, że Kukliński mógł nawiązać kontakt z Amerykanami podczas swojego pobytu w Wietnamie, albo iż uczynił to za pośrednictwem zachodnioniemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej. Aby wysuwać takie hipotezy trzeba mieć mocne dowody źródłowe, a tych Pawłowski nie podaje, beztrosko rzucając cień podejrzenia na opisywaną przez siebie osobę.

Oczywistymi pomówieniami są stwierdzenia, że nie znamy motywów, którymi kierował się pułkownik, podejmując z narażeniem życia własnego i rodziny samotną misję patriotyczną przeciw sowieckiemu imperium zła oraz że brał za nią wynagrodzenie, pozwalające mu żyć na bardzo wysokiej stopie.

Czyżby nie wiedział o tym, że skazujący zaocznie Kuklińskiego w 1984 roku na karę śmierci sąd wojskowy PRL nie zdołał udowodnić mu - chociaż bardzo chciał - motywacji finansowej? Mam wrażenie, że autor biogramu nie zapoznał się z opiniami wysokich przedstawicieli CIA, którzy wielokrotnie stwierdzili, że nie było mowy o żadnych pieniądzach, a jedynym postawionym przez ich najlepszego po 1945 roku współpracownika warunkiem była ewakuacja całej rodziny, gdyby przyszło poważne zagrożenie (co nastąpiło w listopadzie 1981 roku).

Warto przypomnieć, że w czerwcu 2013 roku redaktor „Wielkiej Księgi Patriotów Polskich”, wybitny historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor monumentalnych „Dziejów Polski” publikowanych właśnie przez to szacowne i wielce zasłużone dla narodowej kultury oraz krzewienia idei niepodległościowych wydawnictwo profesor Andrzej Nowak tłumaczył, że nieprawdziwe, krzywdzące, oparte na dowolnych spekulacjach informacje nie powinny się znaleźć w biogramie Ryszarda Kuklińskiego. W kolejnym wydaniu księgi już ich nie było.

krakowniezaleznymkInformacja własna

Warto być Polakiem; warto by naród polski i jego państwo - Rzeczpospolita - trwały w Europie. Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu..." (Lech Kaczyński)

bialykruklogoW sobotę, 22 października 2016 roku, Wydawnictwo Biały Kruk wraz ze Stowarzyszeniem im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie zaprosiły Mieszkańców i Gości Naszego Miasta do gmachu Opery Krakowskiej przy ul. Lubicz 48 na Drugi Dzień Patrioty. Dla Stowarzyszenia było to jednocześnie nawiązanie do idei nagród wręczanych wcześniej: prokuratorowi, p. Piotrowi Piątkowi, który doprowadził do skazania współtwórcy haniebnego stanu wojennego – Kiszczaka; redaktorowi (wówczas dziennika „Rzeczpospolita”), p. Cezaremu Gmyzowi – „dziennikarzowi dla którego prawda jest najważniejsza”.

siplkwklogoW kolejnym roku premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu (18 kwietnia 2013), podczas odsłonięcia na Rynku Głównym w Krakowie wystawy poświęconej śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, zatytułowanej „Lech Kaczyński w służbie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej” oraz redakcji tygodnika „wSieci” i portalu „wPolityce.pl”. Tę nagrodę odebrali pp. Jacek Karnowski i Piotr Zaremba.

ak1ddpTym razem, naszym wspólnym już Laureatem, został Człowiek jedyny w swoim rodzaju, ten, który nigdy nie zawahał się czy i jak służyć Polsce, zawsze jej wierny, zawsze jej oddany, zawsze jej posłuszny (fot. p. Andrzej Kalinowski). Współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników, wydawnictwa i czasopisma „Głos”... Minister spraw wewnętrznych w latach 1991-92, realizator ustawy lustracyjnej, przewodniczący komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych. W poprzedniej kadencji Sejmu i Senatu przewodniczący Zespołu Parlamentarnego do spraw Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 roku... A teraz Minister Obrony Narodowej - p. Antoni Macierewicz.

ak2ddp"Dzień i wieczór w Operze" były także wielkim świętem książek i albumów Białego Kruka (ponad 350 tytułów!), uroczystą prezentacją dwóch najnowych wydawnictw: "Głos niepodległości" i "Repolonizacji Polski", spotkań z Autorami, m.in. pp. Temidą Stankiewicz-Podhorecką, Małgorzatą Wassermann (fot. p. Andrzej Kalinowski), Adamem Bujakiem, Antonim Macierewiczem, Krzysztofem Masłoniem, Witoldem Modzelewskim, Andrzejem Nowakiem, Leszkiem Sosnowskim, Krzysztofem Szczerskim, Januszem Szewczakiem i Arturem Śliwińskim. Cztery duże spotkania panelowe poprowadzili pp. Leszek Sosnowski, Paweł Stachnik i Mirosław Boruta.

zg1ddpAtrakcyjne ceny ksiązek a także możliwość wylosowania bardzo wielu z nich były dodatkowymi atutami wielogodzinnego spotkania. Warto dodać, że najserdecznie gratulacje odebrała od organizatorów p. Jadwiga Arnold (fot. p. Zbigniew Galicki), zwyciężczyni nagrody głównej, czyli STO-su (100) książek i albumów Białego Kruka 😉

W uroczystej Gali i koncercie prowadzonym w całości przez pp. Marię Krakowską i Mirosława Borutę, a w części muzycznej przez słynnego śpiewaka Kazimierza Kowalskiego (bas), wystąpili soliści Polskiej Opery Kameralnej z Łodzi. W programie wieczoru - rozpoczętym wspólną modlitwą, przywitaniem Gości i odśpiewaniem "Roty" - wykład „Tysiącletni duch patriotyzmu” wygłosił prof. Andrzej Nowak.

mon1ddpMogliśmy także obejrzeć film o Laureacie, wysłuchać okolicznościowej laudacji przygotowanej przez ministra, prof. Janusza Kaweckiego, przeżyć mocno sam moment wręczenia nagrody Patrioty Roku 2016 przez prezesa Wydawnictwa "Biały Kruk", p. Leszka Sosnowskiego w asyście władz Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, prezesa i wiceprezes, pp. Mirosława Boruty i Marii Krakowskiej, by tym mocniej jeszcze wsłuchać się w Słowa Laureata - ministra Antoniego Macierewicza. Po zakończeniu znakomicie przygotowanej, skomponowanej i wykonanej części artystycznej rozległ się gromki śpiew, życzenia 100 lat a całość Gali dopełniły hymn państwowy Rzeczypospolitej Polskiej i "rodzinna" fotografia (fot. mon.gov.pl/multimedia).

Linka do filmu z wystąpieniem p. ministra Antoniego Macierewicza podczas Gali w Operze:
https://www.youtube.com/watch?v=QHrzrOIteww&t=3s

Zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia trzech fotoreportaży. Autorami zdjęć są pp. Sława Bednarczyk, Józef Bobela i Andrzej Kalinowski:
https://goo.gl/photos/Sz9XUiLCAZUP77CN7
https://goo.gl/photos/4iK4UorxqvqryTKu7
https://goo.gl/photos/RhNYMjNdSxboaPNcA
oraz do przeczytania relacji i obejrzenia fotografii na stronie Wydawnictwa „Biały Kruk”:
http://www.bialykruk.pl/wydarzenie/ii-dzien-patrioty-i-wreczenie-nagrody-im-kazimierza-odnowiciela/580e0ec04d3f7b301c3927c4

krakowniezaleznymkInformacja własna

Pełnię modlitwy osiąga człowiek nie wtedy, kiedy najbardziej wyraża siebie, ale wtedy, gdy w niej najpełniej staje się obecny sam Bóg (Święty Jan Paweł II).

20160612mb1W czerwcu 2016 roku rodzice i przyjaciele prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej doktora Andrzeja Dudy (fot. p. Mirosław Boruta), wraz z innymi wiernymi, wzięli udział we Mszy Świętej w kościele Przemienienia Pańskiego (OO. Pijarów), barokowej świątyni z początku XVIII wieku, gdzie na kamiennej balustradzie stoi marmurowe popiersie wybitnego reformatora szkół polskich oraz współautora Konstytucji 3 Maja - ks. Stanisława Konarskiego, a w wewnętrznym murze świątyni, pochowane jest również jego serce.

Mszę świętą zamówił Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie a koncelebrze przewodniczył ks. dr Mieczysław Rolka SP – rektor kościoła, przy czynnym udziale wiernych: pp. profesorów Jana Tadeusza Dudy i Andrzeja Nowaka oraz p. Jana Budziaszka i Leszka Długosza, a także oprawie wokalno-muzycznej pp. Jana Kowalczyka i Ziemowita Pawlisza.

historiaipolitykaHistoria im dłużej trwa, tym bardziej staje się potężna bronią w rękach… nie, nie historyków. W rękach polityków. Staje się narzędziem walki często grabieżczej, często obronnej. Jest elementem tzw. wojny hybrydowej. Tak więc ten kraj, który nie prowadzi własnej, gruntownie przemyślanej polityki historycznej, ten dużo łatwiej popada w uzależnienia od innych. Polska polityka historyczna była ostatnimi laty sterowana przez zewnętrzne ośrodki ze wschodu albo z zachodu, co doprowadziło w końcu do niebywałego umocnienia się nad Wisłą tzw. polityki wstydu; wstydu z bycia Polakiem, wstydu z naszych jakoby podłych dziejów, wstydu z braku poważniejszych dokonań na każdym w zasadzie polu życia społecznego, kulturalnego, naukowego. Z tymi poglądami walczy prof. Andrzej Nowak w swej najnowszej książce "Historia i polityka". Niezbędna lektura dla każdego, kto choć trochę myśli patriotycznie i prezentuje postawę obywatelską. Wydana z najwyższą dbałością o poziom edytorski; książka jest po prostu piękna, elegancka. Tak jak piękna jest polska historia, co Autor udowadnia na 400 stronach tekstu ubarwionego ponad setką frapujących ilustracji.

Za: http://www.bialykruk.pl/ksiazka/historia-i-polityka/20286

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

10 kwietnia 2016 roku, w szóstą rocznicę Narodowej Tragedii Smoleńskiej przemówienie do uczestników Marszu Pamięci wygłosił p. prof, dr hab. Andrzej Nowak, historyk, publicysta, nauczyciel akademicki, sowietolog, profesor nauk humanistycznych, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor zwyczajny w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk.

https://www.youtube.com/watch?v=UGaVRD0LSbs


krakowniezaleznymkInformacja własna

"Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie,
Zapomnij o mnie" (Adam Mickiewicz)

6raw1Nie zabraknie nam pamięci, by "nie tracić rozeznania gdzie i kim jesteśmy i po co żyjemy"... Już po raz szósty z Rynku Głównego w Krakowie - wyruszył w godzinach porannych Marsz Pamięci, coroczna obywatelska inicjatywa organizowana przez p. Małgorzatę Wójtowicz pod patronatem p. Zuzanny Kurtyki. Po przywitaniu uczestników, przy pomniku Adama Mickiewicza przemówił p. Stanisław Markowski, fotografik, reżyser, twórca muzyki do hymnu Solidarności. Marsz wyruszył przy akompaniamencie "Pieśni Konfederatów Barskich" i ulicą Grodzką podążył w kierunku Krzyża Narodowej Pamięci – Krzyża Katyński u stóp Wawelu.

6raw2Datę i godzinę Tragedii uczestniczy Marszu uczcili minutą ciszy, modlitwą poprowadzoną przez księdza Adama Parszywkę SDB i wspomnieniem wszystkich Ofiar. Ich listę odczytał dr Mirosław Boruta ze Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie. Złożono także wieńce i wiązanki kwiatów,  zapalono białe i czerwone znicze (fot. w tekście, powyżej i obok - przy Krzyżu Narodowej Pamięci i poniżej - w Krypcie Srebrnych Dzwonów, p. Andrzej Waligóra).

6raw3Następnie przemawiali pp. Zuzanna Kurtyka, prof. Andrzej Nowak, dr Maciej Korkuć i Krzysztof Bzdyl. Końcowym akcentem spotkania było odśpiewanie "Pieśni Małego Rycerza" ("W stepie szerokim...") a uczestnicy Marszu przeszli do Katedry Wawelskiej, gdzie w Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, przy sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej, po chwili modlitwy stanęła Warta Honorowa.

Autorem pierwszego fotoreportażu (73 zdjęcia) jest p. Elżbieta Serafin, a drugiego (54 fotografie, poprzedzonego sześcioma zdjęciami p. Mirosława Boruty), p. Kazimierz Bartel. Relację filmową przygotował p. Stefan Budziaszek:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Kwietnia2016es
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Kwietnia2016kb1

https://www.youtube.com/watch?v=EospujsSa6U

krakowniezaleznymkInformacja własna

„Człowiek prawdziwie ufny w Bogu wie, że Bóg, którego miłosierne spojrzenie jest zawsze ku nam zwrócone, nigdy nie pozostawia naszej modlitwy nie zauważonej, ale że tylko On jeden wie, co nam może wyjść na dobre i że dlatego Jego odpowiedź jest zawsze odpowiedzią wszechwiedzącej miłości” (Dietrich von Hildebrand).

20160313adTym razem rodzice i przyjaciele prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej doktora Andrzeja Dudy, wzięli udział – wraz z innymi wiernymi – we Mszy Świętej w kościele Świętego Kazimierza Królewicza, OO. Franciszkanów d. Reformatów (zwanych franciszkanami brązowymi) przy ul. Reformackiej 4.

Mszę świętą zamówił Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie a koncelebrowano ją w obecności pocztu sztandarowego „Solidarności” Regionu Małopolskiego, przy czynnym udziale wiernych: pp. profesorów Jana Tadeusza Dudy (na zdjęciu powyżej, fot. p. Mirosław Boruta), Marii Dzielskiej i Andrzeja Nowaka oraz p. Leszka Długosza i dzięki oprawie wokalno-muzycznej pp. Jana Kowalczyka i Ziemowita Pawlisza.

Polityka to najszlachetniejsza forma aktywności człowieka, pozwalająca mu rozwijać się i realizować własne ideały...

krakowniezaleznymkInformacja własna

4 marca Księgarnia Gazety Polskiej w Krakowie zaprosiła Krakowin i Gości naszego Miasta na wieczór autorski p. prof. Andrzeja Nowaka, połączony z promocją Jego najnowszej książki: Dzieje Polski, tom 2. Spotkanie w Sali Łuczniczej PTG „Sokół” przy ul. J. Piłsudskiego 27 prowadził p. Jakub Maciejewski.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia kilku pamiątkowych zdjęć autorstwa p. Mirosław Boruty i lektury notki o książce ze strony Wydawnictwa "Biały Kruk":
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/4Marca2016mb

dziejepolskiiiDrugi tom bestsellerowych "Dziejów Polski" pióra znakomitego historyka prof. Andrzeja Nowaka. Kontynuacja opowieści o burzliwych losach naszego kraju w okresie rozbicia dzielnicowego. Tom obejmuje okres od śmierci księcia Mieszka Starego w 1202 r. i objęcia władzy w Krakowie przez Władysława Laskonogiego, aż do wkroczenia Kazimierza Wielkiego na Ruś w 1340 r. Autor w fascynujący sposób przybliża wysiłki zmierzające do odnowienia Królestwa Polskiego podjęte w XIII w. przez Henryka IV Probusa, Przemysła II i Władysława Łokietka. Śledzi ich wytrwałe starania, opisuje przemiany polityczne, cywilizacyjne i kulturalne na ziemiach polskich, ścieranie się wpływów niemieckich, czeskich, mongolskich i litewskich, wzrost i upadek sąsiadów Polski. Podobnie jak w poprzednim tomie pokazuje kolejne etapy formowania się nad Wisłą, Wartą i Bugiem wspólnoty politycznej, kulturalnej i językowej, która w przyszłości przekształci się w naród polski. Ta książka powinna znaleźć się w każdym polskim domu!

krakowniezaleznymkInformacja własna

3 marca 2016 roku w Auli Świętego Jana Pawła II w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia miała miejsce krakowska premiera najnowszej książki wydawnictwa "Biały Kruk" - "Banksterzy. Kulisy globalnej zmowy".

banksterzyAutor dzieła (fot. bialykruk.pl), znany ekonomista, p. Janusz Szewczak obnażył w nim świat systemów bankowych i płynące stamtąd zagrożenia.

W spotkaniu wzięli udział m.in. pp. Maciej Pawlicki, publicysta, polityk, działacz społeczny, prezes Stowarzyszenia "Stop Bankowemu Bezprawiu", Leszek Sosnowski, prezes Wydawnictwa Biały Kruk, Adam Bujak, fotograf i autor 130 książek, Janusz Szewczak, ekonomista i przewodniczący Sejmowej Podkomisji ds. Instytucji Finansowych, Andrzej Nowak, profesor historii i Wojciech Grzeszek, przewodniczący Zarządu regionu Małopolska NSZZ "Solidarność". Spotkanie uświetnił p. Jan Pietrzak z zespołem.

Zapraszamy do obejrzenia kilkunastu zdjęć nadesłanych przez p. Mirosława Borutę:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Marca2016mb

miroslawboruta15Mirosław Boruta

"Modlitwa jest wzniesieniem duszy do Boga lub prośbą skierowaną do Niego o stosowne dobra" (Święty Jan Damasceński)

Po raz kolejny rodzice i przyjaciele prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej doktora Andrzeja Dudy, wzięli udział – wraz z innymi wiernymi – w comiesięcznej Mszy Świętej w intencji łask Bożych dla i opieki nad głową naszego państwa. O siłę w służbie narodowi i mądrość we wszystkich decyzjach.

20160221mbTym razem Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie zaprosił nas do Bazyliki Mniejszej pod wezwaniem Świętego Michała Archanioła i Świętego Stanisława, Biskupa i Męczennika, przy ul. Skałecznej 15.

Przy koncelebrze czterech księży, W obecności pocztu sztandarowego „Solidarności” Regionu Małopolskiego, przy czynnym udziale wiernych: pp. profesorów Jana Tadeusza Dudy, Marii Dzielskiej i Andrzeja Nowaka oraz p. Leszka Długosza i dzięki oprawie wokalno-muzycznej pp. Jana Kowalczyka i Ziemowita Pawlisza rozstaliśmy się w przekonaniu, że warto być Polakiem, warto by polskość trwała 😉

I jeszcze linka do dziesięciu „komórkowych”, pamiątkowych zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/21Lutego2016mb

"Szanowny Panie,
pierwotnie MSZ dokonał wyboru autora publikacji przygotowywanej na Światowe Dni Młodzieży w osobie prof. Andrzeja Nowaka – m.in. w oparciu o jego dorobek naukowy.
Ze względów logistycznych i organizacyjnych zapadła decyzja, by publikację, w nieco zmienionej formule i objętości, przygotować we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej. W związku z tym strony uprzednio zawartej umowy – czyli MSZ i prof. A. Nowak – zdecydowały o odstąpieniu od jej realizacji.
Z poważaniem, Biuro Rzecznika Prasowego Ministerstwo Spraw Zagranicznych".

andrzejnowakWarto zadać dodatkowe pytania:

- Kto w Polsce potrafi lepiej napisać 1050 lat historii Polski niż profesor Andrzej Nowak?
- Czy przekaz profesora Andrzeja Nowaka, polski, piękny i spójny, nie jest najbardziej wartościowym?
- Dlaczego znów, tym razem w nowej Polsce gorsza waluta wypiera lepszą?
- Ile zarobią dwaj historycy IPN i czy tylko oni?
- Ile stracimy na niedojrzałej decyzji zważywszy, że opracowanie to mogło ze sobą zabrać do domów w całym świecie setki tysięcy młodych katolików?
- Czy ta decyzja musi być ostateczna, bo... na opamiętanie zawsze jest czas!

adamsosnowskiAdam Sosnowski

Zdjęcia w tekście p. Mirosław Boruta.

Prof. Andrzej Nowak, powołany przez prezydenta RP do kreowania polskiej polityki historycznej, zdradza siedem filarów, na których ta się będzie opierała.

„Podam dowód, jak skuteczna może być polityka historyczna prowadzona także w złej intencji, w celu zafałszowania przeszłości. Mało kto bowiem kojarzy dzisiaj Belgię i Brukselę, stolicę Unii Europejskiej, jako centrum największego przed Holocaustem ludobójstwa w dziejach ludzkości. Tak, to Belgia jest ośrodkiem jednego z największych ludobójstw w historii. Jest odpowiedzialna za śmierć 10 milionów Murzynów w Kongo belgijskim w pierwszej dekadzie XX w.”.

20151217_171137zwTe słowa prof. Andrzeja Nowaka mogło usłyszeć wczoraj ponad 600 osób w wypełnionym po brzegi pięknym krakowskim Teatrze im. Juliusza Słowackiego, gdzie odbyła się uroczysta inauguracja nowej polityki historycznej prezydenta Andrzeja Dudy. Parę minut wcześniej na tle wspaniałej kurtyny Henryka Siemiradzkiego zabrzmiały donośnie zwrotki „Roty”. Głębokie wzruszenia ogarnęło całą śpiewającą salę. „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród, nie damy pogrześć mowy, polski my naród, polski lud, królewski szczep Piastowy” – to najlepsze motto zarówno do tego spotkania w Teatrze, jak i dla całej nowej polityki historycznej.

20151217_182516zpSpotkaniu towarzyszyła premiera trzech bardzo ważnych książek historycznych: „966. Chrzest Polski” prof. Krzysztofa Ożoga, „Dzieje Polski, tom 2” prof. Andrzeja Nowaka oraz „Maryja. Królowa Polski” Adama Bujaka i ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, wydanych staraniem wydawnictwa Biały Kruk. W Teatrze im. Słowackiego byli obecni wszyscy autorzy, przybyli także dwaj prezydenccy ministrowie Krzysztof Szczerski i Wojciech Kolarski, a także ks. prof. Jan Machniak (bardzo bliski współpracownik kard. Stanisława Dziwisza) oraz prezes Białego Kruka Leszek Sosnowski. Spotkanie prowadziło dwoje wybitnych aktorów Halina Łabonarska i Jerzy Zelnik. Oboje zachwycili publiczność wspaniałymi recytacjami polskiej poezji patriotyczno-maryjnej, a dodatkowy aplauz wzbudził Jerzy Zelnik prezentując się jako Józef Piłsudski i recytując z wileńskim akcentem ulubionego poetę Marszałka, czyli Juliusza Słowackiego.

20151217_195712zgCi wybitni polscy intelektualiści i artyści zgromadzeni na deskach znakomitego teatru przedstawili, w jakim kierunku będzie zmierzała nowa polska polityka pamięci – po ośmiu latach wstydu i małostkowości (przemawia ks. prof. Jan Machniak).

„Między państwami tzw. starej Unii, a nowymi krajami członkowskimi bardzo często panuje relacja nauczyciel-uczeń. W Brukseli brakuje prawdziwego dialogu z Europą Wschodnią; utrwaliła się sytuacja jednostronnej komunikacji, pouczeń uczniów ze Wschodu przez nauczycieli zachodnich, co powoduje błędną perspektywę historyczną”, zauważył prof. Andrzej Nowak.

A wracając do belgijskiego ludobójstwa z początku XX w. dodał: „Ci Murzyni zostali zamordowani lub zamęczeni nieludzką pracą w kolonii króla Leopolda II., którego pomnik stoi w Brukseli. Nikt o tym nie pamięta. Natomiast politycy belgijscy często są pełni pouczeń wobec polityków Węgier, Bułgarii, Rumunii, Polski czy Słowacji. Mówi się tym krajom, że ukazały swoją ohydną twarz, nie przyjmując odpowiedzialności za zbrodnie kolonializmu europejskiego. Mówiąc delikatnie, to jest dramatyczne nieporozumienie, bo wymienione przeze mnie kraje nie tylko nie były odpowiedzialne za zbrodnie kolonializmu w Afryce czy w Azji, lecz wręcz przeciwnie, były ofiarami kolonializmu osmańskiego, niemieckiego i rosyjskiego. Nie chodzi o czynienie rachunku krzywd, ale o podjęcie uczciwej rozmowy o wspólnej przeszłości”.

20151217_193234wkZ prof. Andrzejem Nowakiem zgodził się minister prezydencki Wojciech Kolarski, który w Kancelarii Prezydenta odpowiada za politykę historyczną oraz dialog społeczny. „Polityka historyczna jest jednym z fundamentów prezydentury Andrzeja Dudy”, zapewnił. „Pamięć i tożsamość to ważne elementy polskiej polityki. Nie pytamy już dzisiaj na szczęście czy Polska potrzebuje polityki historycznej, lecz pytamy jakiej potrzebuje. A przecież jeszcze nie tak dawno temu jakże mało ludzi 3 maja wywieszało flagi narodowe, młodzież nie chodziła w koszulkach z emblematami patriotycznymi, a wspominając godzinę ‘W’ Warszawa nie baczyła na wyjące syreny. Dzisiaj jesteśmy w takiej sytuacji i mamy taką możliwość, żeby nadać polityce historycznej wymiar polityki państwowej. Taki jest cel prac podjętych przez prezydenta Andrzeja Dudę oraz jego współpracowników, z prof. Andrzejem Nowakiem na czele, który kieruje sekcją Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez prezydenta”.

20151217_205100ksPodobną deklarację złożył minister Krzysztof Szczerski, który jako główny strateg myśli polityki zagranicznej prezydenta Andrzeja Dudy także ma realny wpływ na kształt polskiej polityki historycznej. „Również w relacjach międzynarodowych aspekt historii jest niezwykle ważny. Stąd polityka zagraniczna pana prezydenta zaczęła się od wizyty w Estonii właśnie dnia 23 sierpnia, czyli w Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. To pokazało, że jest bezpośrednie powiązanie świadomości historycznej ze współczesną polityką międzynarodową. Każdemu naszemu rozmówcy za granicą prezydent Andrzej Duda mówi bardzo wyraźnie, że Polacy są narodem, dla którego wymiar historyczny ma bardzo duże znaczenie także w ocenie współczesnej polityki. Wiele wydarzeń dzisiejszych interpretujemy przez mądrość i wiedzę wypływającą z refleksji historycznej. Jesteśmy historycznie bardzo doświadczonym narodem. Wspominam dziedzictwo prezydentury Lecha Kaczyńskiego, który wiele zjawisk potrafił przewidzieć dlatego, że był niezwykle świadomy historycznie”.

Zresztą przyglądając się dotychczasowym wizytom zagranicznym polskiej głowy państwa widać doskonale, że zawsze wiele czasu i uwagi prezydent Andrzej Duda poświęca odwiedzinom w miejscach symbolicznych i o ważnym znaczeniu zarówno dla naszej historii, jak i historii kraju odwiedzanego.

20151217_190417abAdam Bujak bardzo ciekawie wspominał czasy sprzed pół wieku, czyli obchody Millenium Chrztu Polski w 1966 r. Wspomnienia te doprowadziły go do gorzki refleksji. Zauważył mianowicie, że tak, jak 50 lat temu gomułkowska propaganda usiłowała wszelkimi sposobami zagłuszyć miliony Polaków świętujących na Jasnej Górze, na Wawelu i w wielu innych miejscach tysiąclecie Chrztu Polski, tak dziś usiłuje się zakrzyczeć głos patriotów usiłujących przywrócić Polakom poczucie wartości i dumę narodową. Zaapelował do nowych władz o natychmiastowe i gruntowne zmiany w mediach publicznych, bo „nie możemy już dłużej ścierpieć tych kłamstw i antynarodowej propagandy”.

20151217_203944ko„Pamięć historyczna i pamięć narodu powinna się kierować ku tym, którzy położyli fundament pod ten nasz polski dom”, zauważył prof. Krzysztof Ożóg. „Fundament pod ten dom został położony w X w. i było nim chrześcijaństwo. Piastowie ponad tysiąc lat temu okazali się roztropnymi budowniczymi, ponieważ zdecydowali się oprzeć swoje państwo i władzę na skale Chrystusa, na skale Kościoła i Ewangelii. Decyzja o przyjęciu chrztu przez Mieszka w imieniu swoim, a także rodzącego się księstwa Polan, miała zasadnicze znaczenie dla dalszych losów dynastii, dziejów narodu i państwa polskiego. Być może to oklepane; niemniej powtórzę: Rok Pański 966 pozostaje najważniejszą datą naszej historii”, zakończył znany krakowski mediewista, który z okazji 1050-lecia chrztu Polski w swym wspaniałym dziele „966. Chrzest Polski” z talentem literackim opisał historię chrztu Mieszka oraz Polski, a także genezę tego wydarzenia i jego skutki, uwzględniając najbardziej aktualne wyniki badań naukowych.

20151217_191204wchNiezwykle ciekawą perspektywę wniósł ks. prof. Waldemar Chrostowski, jeden z najbardziej cenionych biblistów świata i laureat Nagrody Ratzingera (2014) określanej mianem katolickiego Nobla. Ks. prof. Chrostowski wskazał bowiem, że już na kartach Biblii mamy do czynienia z budowaniem tożsamości narodowej w oparciu o historię. „Perspektywę historyczną mamy w całej Biblii, w Starym i Nowym Testamencie, a Pismo Święte bywa przecież określane jako świadectwo historii Zbawienia, czyli obecności Boga w dziejach Izraela, a następnie Kościoła. W tzw. księgach prorockich Pisma Świętego retrospekcja historii towarzyszy rzetelnemu oglądowi teraźniejszości po to, aby na takiej glebie kształtować przyszłość. Nie przepowiadać, nie zgadywać – ale właśnie kształtować.

Żeby być kimś, trzeba być sobą. Żeby można było być świadkiem Boga w świecie pogańskim, trzeba było wiedzieć kim się jest. I stąd na kartach Pisma Świętego mamy nie jedną, lecz kilka wspaniałych, dokonanych z różnych punktów widzenia syntez historycznych. A czym jest historia? To są fakty i wartości. Fakty istnieją niezależnie od nas, natomiast wartości nosimy w sobie. Dlatego nigdy nie było, nie ma i nie będzie jednej historii. Historia odzwierciedla nie tylko to, co się wydarzyło, ale i to, kim jesteśmy. I dokładnie tak też jest na kartach Pisma Świętego”.

20151217_200902anNajszerzej wizję polityki historycznej przedstawił prof. Andrzej Nowak, który w Teatrze Słowackiego nie tylko występował jako autor drugiego tomu „Dziejów Polski”, ale także jako koordynator tej polityki z ramienia prezydenta Andrzeja Dudy. „Myślę, że naszą, polską politykę historyczną warto oprzeć wyłącznie na pozytywnych doświadczeniach”, zaznaczył prof. Andrzej Nowak. „Polityka historyczna budowana na lęku, strachu czy upiorach przeszłości nie jest zdrowa. Lepsza wydaje mi się polityka historyczna na pozytywnych emocjach, czyli uczuciu wdzięczności wobec tych, którzy kiedyś odważyli się walczyć o całość naszego polskiego i europejskiego domu. I tak my powinniśmy na przykład pamiętać o naszych bohaterach spod Płowiec w 1331 r., o czym wspominam w drugim tomie ‘Dziejów Polski’. Jest to wdzięczna pamięć o naszych obrońcach, którzy niejednokrotnie ginęli w imię trwałości naszego domu”.

Łącznie prof. Andrzej Nowak podał siedem obszarów, pozytywnych aspektów, na których powinna się opierać polska polityka historyczna. Oprócz wymienionej już wdzięcznej pamięci wobec poprzednich pokoleń, autor „Dziejów Polski” wskazał na polską kulturę, a także polską naukę. „To ogromna gałęź dumy i zobowiązania, że nadal powinniśmy dorównywać wzorom, które udawało się tworzyć przez wieki w Polsce. Pierwsze przykłady możemy datować już na wiek XIII, kiedy żył i działał Witelon, twórca europejskiej optyki, czy Benedykt Polak i nieznany z imienia franciszkański mnich z Brzegu, którzy jako pierwsi Europejczycy relacjonowali geograficzne odkrycia z Azji. W Polsce te przykłady są już mało znane. Przypominam je w swoich ‘Dziejach Polski’, gdyż pokazują również potencjał polskiej nauki”.

20151217_203156mpKolejne filary polskiej polityki historycznej według prof. Andrzeja Nowaka to polska przedsiębiorczość, a następnie świętość. „Być może właśnie przez wspaniałych świętych Polska na świecie jest dziś najbardziej znana, przez św. Jana Pawła II, przez św. Siostrę Faustynę czy przez św. Maksymiliana Kolbe. A najbardziej poczytną polską pisarką nie jest Wisława Szymborska czy Olga Tokarczuk, ale właśnie św. Faustyna ze swoim Dzienniczkiem”.

Ostatnim punktem konstruowania nowej polityki historycznej w zamyśle prof. Nowaka jest budowanie miłości do Ojczyzny, do narodowej wspólnoty.

Prezes Leszek Sosnowski pod koniec spotkania zauważył, iż najwięcej mówi się o potrzebie wielkiego dzieła filmowego, na miarę hollywoodzką, promującego naszą historię, ale „na to zapewne trzeba będzie dłużej poczekać, natomiast dobra książka jest łatwiejsza i nieporównywalnie tańsza w realizacji. Dobrej, prawdziwie polskiej książce trzeba przywrócić należną jej rangę. Sądzę, że prezentowane tu trzy wybitne dzieła, mogą budować naszą dumę narodową – a o to przecież chodzi po ostatnich latach tzw. odkłamywania historii, czyli samobiczowania dokonywanego zgodnie z dyspozycjami przekazywanymi z ośrodka na Czerskiej także do mediów publicznych, w tym i TVP. Niezbędna tu będzie pomoc państwa, bowiem tego typu książki wymagają tłumaczeń i rozpowszechniania także kanałami dyplomatycznymi. Skoro można to było czynić np. z ‘Idą’, która zohydzała Polskę, to może uda się również np. z ‘Dziejami Polski’ prof. Nowaka, czy ‘Chrztem Polski’ prof. Ożoga”.

20151217_211239hpWygląda na to, że się uda, bowiem marszałek Sejmu Marek Kuchciński przysłał dwa specjalne listy do uczestników spotkania wyrażające wdzięczność za wydawnicze inicjatywy Białego Kruka oraz zapowiedział dalsze ich wspieranie. Swe listy przesłali także senator Grzegorz Bierecki, który podkreślił ważną rolę patriotyzmu gospodarczego i zwrócił uwagę na to, że poczucie własnej wartości i pewność siebie wynikające z tożsamości narodowej mają realny wpływ na wynik ekonomiczny, oraz wicepremier Piotr Gliński, który zapowiedział konkretne kroki swojego ministerstwa w sprawie polityki historycznej. „Ważnym elementem realizacji polityki historycznej będzie opracowanie i wdrożenie wieloletniego programu rządowego ‘Niepodległa 2018’ na 100-lecie niepodległości, który w ramach organizowanych przez cały rok wydarzeń, konferencji i uroczystości stymulować będzie refleksję nad polską historią w całości, a zwłaszcza jej ostatnich 100 lat,” obiecał premier Piotr Gliński.

Kiedy na koniec spotkania w historycznych wnętrzach teatru, który pamięta jeszcze Wyspiańskiego, Solskiego i tylu innych wybitnych twórców, zagrzmiał śpiewany przez wszystkich hymn narodowy, naprawdę czuło się, że nadeszła dobra zmiana – mimo wszelkich przeciwności i niegodziwości, z jakimi jeszcze spotyka się ona każdego dnia.

(Od Redakcji); Zapraszamy do obejrzenia kilkudziesięciu zdjęć, autorstwa, p. Mirosława Boruty:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Grudnia2015mb

dziejepolskiiiNota o książce: Drugi tom bestsellerowych "Dziejów Polski" pióra znakomitego historyka prof. Andrzeja Nowaka. Kontynuacja opowieści o burzliwych losach naszego kraju w okresie rozbicia dzielnicowego. Tom obejmuje okres od śmierci księcia Mieszka Starego w 1202 r. i objęcia władzy w Krakowie przez Władysława Laskonogiego, aż do końca panowania Władysława Łokietka w 1333 r. Autor w fascynujący sposób przybliża wysiłki zmierzające do odnowienia Królestwa Polskiego podjęte w XIII w. przez Henryka IV Probusa, Przemysła II i Władysława Łokietka. Śledzi ich wytrwałe starania, opisuje przemiany polityczne, cywilizacyjne i kulturalne na ziemiach polskich, ścieranie się wpływów niemieckich, czeskich, mongolskich i litewskich, wzrost i upadek sąsiadów Polski. Podobnie jak w poprzednim tomie pokazuje kolejne etapy formowania się nad Wisłą, Wartą i Bugiem wspólnoty politycznej, kulturalnej i językowej, która w przyszłości przekształci się w naród polski.

andrzejnowakNota autorska: Mam nadzieję przedstawić ją Czytelnikom w Poznaniu już 14 grudnia, moim kochanym warszawskim Słuchaczom w Domu Amicus przy parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu - 15 grudnia, zaś krakowskim Czytelnikom na oficjalnej premierze książki w Teatrze im. Juliusza Słowackiego - 17 grudnia.

Opinia autora o książce: Wracam więc z pięknego wieku XIV, z czasu powstawania "Bogurodzicy" i gospodarnych rządów Kazimierza Wielkiego - do "totalitaryzmu" rządów Prawa i Sprawiedliwości, a raczej do nieroztropnie brzmiących połajanek ze strony tych, którzy tak przyzwyczaili się do roli "właścicieli" Polski, że kiedy wyborcy zdecydowali się powierzyć na jedną kadencję ster rządów innym - krzyczą, że jest już "totalitaryzm". Bardzo to smutny powrót do teraźniejszości. Ale co robić - żyjemy, kiedy żyjemy. I zawsze można coś zrobić dobrego. Także dla Polski. Także dla zdrowia psychicznego - własnego i tego, które zatruwa jad nienawiści, sączony przez sektę "Gazety Wyborczej" i "Newsweeka". Ja próbuję podsuwać zwierciadło historii, w którym wszyscy z tymi troskami, obawami, ale i osiągnięciami, wyglądamy dopiero we właściwych, czyli zdrowych proporcjach.

Za:  http://bonito.pl/k-1148420-dzieje-polski-tom-2-od-rozbicia-do-nowej-polski

20151101fbW niedzielny poranek, 1 listopada 2015 roku, przy sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej – Lecha i Marii Kaczyńskich w Krypcie Srebrnych Dzwonów Archikatedry Wawelskiej spotkali się członkowie i sympatycy Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, by pomodlić się za Dusze Zmarłych i złożyć wiązanki kwiatów na Ich grobie (fot. Facebook).

20151101mbModlitwie przewodzili ksiądz prałat Zdzisław Sochacki i ojciec Józef Kachel OMF, a okolicznościową mowę wygłosił prof. dr hab. Andrzej Nowak.

W uroczystości, której przewodniczył p. prof. dr hab. Jan Tadeusz Duda, wziął udział Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, p. dr Andrzej Duda (od lat należący do krakowskiego AKO) (Na zdjęciu moment pożegnania z p. Prezydentem na wawelskim dziedzińcu, fot. p. Mirosław Boruta). Oprawa muzyczna była dziełem p. Gabrieli Opiły a w uroczystości wzięła udział także delegacja Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.


Informacja własna

W sobotę, 19 września 2015 roku w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach (w Auli Świętego Jana Pawła II), miała miejsce uroczysta prezentacja najnowszej książki prof. Krzysztofa Szczerskiego i o prof. Krzysztofie Szczerskim - "Dialogi o naprawie Rzeczypospolitej".

dialogiak1W spotkaniu, uświetnionym pieśniami patriotycznymi p. Jana Kowalczyka, modlitwą za Ojczyznę i - co oczywiste - obecnością setek Krakowian i Gości Naszego Miasta zabrali głos: p. prof. Andrzej Nowak, autor wstępu; p. prof. Ryszard Legutko, europoseł; p. poseł Antoni Macierewicz; p. prof. Krzysztof Szczerski, sekretarz Stanu oraz p. Leszek Sosnowski, prezes Wydawnictwa "Biały Kruk", a jednocześnie, poprzez wnikliwe i analityczne pytania, nie pozbawione wielu refleksji o współczesnej kondycji Polski i Polaków, współautor dzieła 😉

dialogiak2Wśród Gości byli również politycy kandydujący z krakowskiej listy Prawa i Sprawiedliwości: pp. mec. Małgorzata Wassermann (nr 1 na liście) i dr Mirosław Boruta (nr 16 na liście), kandydująca do Senatu p. dr Renata Godyń-Swędzioł, poseł Prawa i Sprawiedliwości, p. Stanisław Piotrowicz oraz wiceminister finansów w rządzie premiera Jarosława Kaczyńskiego, p. Marian Banaś a także, co bardzo ważne w kontekście dziejących się obecnie w Europie Środkowo-Wschodniej procesów, p. konsul Republiki Węgier, prof. Adrienne Körmendy.

Nie zabrakło oczywiście rodziny i przyjaciół Bohatera Wieczoru, prof. Krzysztofa Szczerskiego a kolejka po autografy i chwilę rozmowy z Nim wydawała się nie mieć końca. Kolejny wspaniały krakowski wieczór już poza nami, z niecierpliwością czekamy na następne.

Zdjęcia powyżej oraz fotoreportaż z prezentacji zawdzięczamy p. Andrzejowi Kalinowskiemu:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Wrzesnia2015ak
a poniżej jeszcze linka do pięciu zdjęć – „komórkowych fotouzupełnień” p. Mirosława Boruty:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Wrzesnia2015mb
otrzymanego na początku października fotoreportażu p. Elżbiety Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Wrzesnia2015es

a także relacji filmowej, którą publikujemy dzięki uprzejmości Wydawnictwa:
https://www.youtube.com/watch?v=DRr8sS-bu_s

wpolityceplKrzysztof Kłopotowski

W tych dniach wyszła wreszcie moja książka pod tytułem jak wyżej. Chcę zachęcić Polaków, aby uczyli się od Żydów. Istnieje żydowski kod kulturowy, który ułatwia wielkie sukcesy w życiu. Ukazuję to na 400 stronach. Każdy może sobie przyswoić te sposoby.

Spójrzmy na USA. W tym wieloetnicznym państwie prawa i wolnej konkurencji każda nacja może swobodnie ujawniać swe talenty. Żydzi stanowią dwa procent mieszkańców USA. Ale 20 procent profesorów najważniejszych uniwersytetów ma żydowskie pochodzenie i 40 procent wspólników w najważniejszych kancelariach prawniczych Nowego Jorku i Waszyngtonu. Mają 10 procent senatorów, prawie 5 procent posłów do Izby Reprezentantów ale aż jedną trzecią sędziów Sądu Najwyższego i 139 najbogatszych 400 Amerykanów na liście magazynu Forbes.

Jedna czwarta 50 najbogatszych ludzi świata jest pochodzenia żydowskiego, choć ten naród, kultura, czy religia obejmuje dwa promile ludzkości. To się nazywa nadreprezentacja! Od czasu ustanowienia nagrody Nobla otrzymało ją 194 laureatów żydowskiego pochodzenia co najmniej po jednym rodzicu. Daje to 23 procent ogółu noblistów w latach 1901 – 2014.

Uczyć, ale od kogo? Kto jest Żydem? Tematem książki nie są Żydzi, ale ich utrwalone w tradycji sposoby bycia i myślenia zapewniające nadzwyczajny sukces w świecie. Powinno unikać się w Polsce - i szerzej w diasporze - ostrej definicji Żyda, bo sprzyjałoby marginalizacji, wbrew jego poczuciu tożsamości. Czemu Polak miałby dowiadywać się, że nie jest Polakiem, gdyż jest z pochodzenia Żydem? Między jednym a drugim nie musi być sprzeczności.

Ale jest przeszkoda w braniu z nich przykładu. Żydzi są bardziej inteligentni wskutek selekcji w trakcie prześladowań. Większe szanse przeżycia mieli ci sprytniejsi. I działał przesiew pozytywny. Od dwóch tysięcy lat najwyżej cenili studia religijne, jako życiowe powołanie. Zamożni Żydzi chętnie wydawali córki za młodych uczonych bystrzejszych od reszty. Geny ich inteligencji miały więc większe szanse przejścia w następne pokolenie z powodu dostatku i bezpieczeństwa w jakim wyrastały dzieci rabinów. Chrześcijanie stworzyli odwrotny mechanizm. Najbardziej inteligentni również szli do stanu kapłańskiego. Celibat kleru usuwał ich geny z ogólnej puli. Od tysiąca lat, odkąd księżom zakazano ożenku, a życie zakonne stało się popularne - odsiewaliśmy najlepszy materiał genetyczny.

Żydzi są niezrównani w odkrywaniu nowych terenów ekspansji umysłu i biznesu. Teraz tworzą nową przestrzeń dla rodzaju ludzkiego. To cyberprzestrzeń, gdzie posiadają jeszcze większą nadreprezentację. W sześciu głównych nagrodach za badania informatyczne, żydowskie pochodzenie ma od 32 do 56 proc. laureatów. Żydami są twórcy dwóch największych portali świata: Facebooka – Mark Zuckerberg - oraz Google – Siegiej Brin i Larry Page. Założyciel Microsoftu Bill Gates nie jest, ale jego były następca Steven Ballmer, owszem, po matce. Larry Ellison, założyciel korporacji Oracle jest najbogatszym Żydem globu (56 miliardów dolarów). Teoretycznie podstawy informatyki stworzyli John von Neumann oraz Norbert Wiener, z polskich i niemieckich Żydów. Koniec cywilizacji, jaką znamy wieszczy Ray Kurzweil, to prorok Osobliwości, gdy ludzie stracą kontrolę nad rozwojem sztucznej inteligencji za 30 lat a niektórzy przejdą na nośniki biotechniczne. Pracując w Google przykłada do tego rękę z entuzjazmem pioniera.

Informatyka powtarza historię kina, radia i telewizji. Żydzi przejęli marginalne urządzenie wynalezione przez gojów i stworzyli na tej podstawie wielki przemysł. Kino nabrało rozmachu dopiero, kiedy się za to wzięli. Radio powstało w Ameryce, gdyż operator telegrafu David Sarnoff wymyślił „pudło muzyczne” a potem pudło z ruchomymi obrazkami i powstała pierwsza sieć radiowo-telewizyjna NBC. Internet został otwarty dla biznesu, gdy pewien prawnik żydowski dał ogłoszenie o swych usługach. Wywołał oburzenie, bo naruszył czystość przestrzeni pasjonatów techniki. Ale odkrył nowy kontynent. Internet, kino, radio, telewizja tworzą wyobraźnię mas. Internet idzie dalej, określa nam świadomość. Rolę osobistej pamięci przejmuje Google. Facebook zastępuje przyjaciół, z którymi dotąd tworzyliśmy rozumienie świata. Obie korporacje kontrolują treści w obiegu umysłowym. Zuckerbeg, Page, Brin to tylko czubek góry lodowej według zasady: im bardziej abstrakcyjna dziedzina, tym większy udział i sukces Żydów.

Są pionierami globalizacji. Od dwóch tysięcy lat mieszkają rozproszeni po świecie. Dlatego wiele rzeczy wydaje im się względne, bo wiedzą, że w innych miejscach świata wyglądają lub są oceniane inaczej, o czym przekonują się w dalekich podróżach i z handlowych listów od rodaków ze świata. Wiedzą, że dla każdego towaru można znaleźć kupca za utrafioną cenę, a towar nie ma stałej wartości. Są doskonale poinformowani o świecie od trzech tysięcy lat. Żaden naród w Europie nie może z nimi równać się. Byli wszędzie, widzieli wszystko, doświadczyli wszystkiego, od najwyższych triumfów po najgłębsze upadki. Mają to zapisane w kodzie genetycznym przez mieszane małżeństwa i w kodzie kulturowym. Jest to doświadczeniu świata wydestylowane w sposoby zachowania, które przekazuje wychowanie przez rodzinę i środowisko społeczne. Każdy naród prowincjonalny, zamknięty, mało twórczy powinien patrzeć na nich z podziwem i ciekawością. I uczyć się, uczyć, i jeszcze raz uczyć!

Nie lubimy pamiętać lub nie wiemy, jak wiele im zawdzięczamy. To krótka lista: równość wobec prawa boskiego i ludzkiego, świętość życia, godność osoby ludzkiej, sumienie indywidualne, odpowiedzialność społeczną, miłość jako podstawę sprawiedliwości i nade wszystko jak obejmować rozumiem nieznane, a skutkiem był monoteizm - zachwyca się Paul Johnson, autor „Historii Żydów”. Zawdzięczamy im też ideę postępu, którą realizują próbując sił swego umysłu na wszystkim, co żywe i martwe. Tworzą instrumenty pieniężne i racjonalizują gospodarkę. Ciągle kwestionują podstawy wiedzy i kultury, nawet Ziemię jako miejsce zamieszkania człowieka. Korzenie żydowskie, angielskie i holenderskie ma pionier technologii i charyzmatyczny prezes Tesla Motors, Elon Musk. Chce przenieść rodzaj ludzki na Marsa, a jeśli to się nie uda, to chociaż samemu tam umrzeć.

geniuszzydownapolskirozumRola Żydów jest tragiczna w dziejach. Wnoszą kolosalny wkład w rozwój rodzaju ludzkiego płacąc za to wysoką cenę. Jak? Uporem w uczeniu się kosztem wielu wyrzeczeń. Wytrwałością w pracy. Niezgodą na rzeczywistość okupioną niechęcią otoczenia. Mają wielki wpływ na świat zamierzony i opaczny nie tylko wtedy, gdy wykonują z sukcesem swe rozmaite przedsięwzięcia, ale też wtedy, gdy wywołują gwałtowny sprzeciw i opór materii. Bez nich nie byłoby rewolucji bolszewickiej. Kierowali przewrotem i ocalili przed klęską. Uznał to sam Lenin, z żydowskim dziadkiem w swojej rodzinie. Bez bolszewizmu nie byłoby aż tak brutalnego nazizmu. W pewnej mierze stanowił reakcję na komunizm poznany przez Niemców podczas rewolucji bawarskiej w 1919 roku, kierowanej przez Żydów. A czy bez komunizmu powstałby faszyzm we Włoszech? Może skończyłoby się tu na zwykłym socjalizmie dla naprawy nadużyć kapitału.

Gdyby nie byli w opozycji do świata, to nie wnieśliby tylu wielkich innowacji zmuszając rodzaj ludzki do szybszego rozwoju. Jak wiadomo „ są tacy jak wszyscy, tylko bardziej”. Dlatego są drożdżami cywilizacji. Najciekawsze jest to „bardziej”. Skąd ta niesamowita dynamika umysłu? Czy możemy wzbudzić ją także w sobie?

To wszystko byłoby łatwiejsze, gdyby nie żydokomuna przekształcona w postępowy obóz liberalny. Za tymi ludźmi ciągnie się pamięć zdrady i zbrodni przodków. Chcesz na nich życzliwie spojrzeć, a staje ci w oczach, do czego byli zdolni jako formacja etniczno-ideowa. Pewni intelektualiści żydowscy wypierają się pokrewieństwa z komunistami. To nie są Żydzi! – wołają. Sami odeszli od judaizmu! – krzyczą. No cóż, porzucili judaizm, ale jako komuniści zachowali dynamikę umysłu nauczoną w domu a kształconą przez stulecia w dysputach w jesziwach, szkołach religijnych. Chodzi właśnie o tę dynamikę, a ta ma wyraźnie żydowskie pochodzenie. W wypadku żydokomuny dynamika przyniosła katastrofy narodom, w których rządziła przez ideologię marksistowską. Ale w otoczeniu liberalnym i kapitalistycznym przyspiesza rozwój cywilizacji.

Żydzi a sprawa polska? Mieszkaliśmy razem w jednym kraju od 800 lat, ale obok siebie. My zamknięci w pysze szlachty, pogardzie mieszczan, ciemnocie chłopów. I oto W 2014 roku 19 milionów Polaków nie przeczytało ani jednej książki. 10 milionów nie miało w domu żadnej publikacji. Dwie trzecie narodu polskiego nie ma godnych wzmianki potrzeb umysłowych, choćby na poziomie literatury kobiecej. Każdy umie czytać, nic ich nie usprawiedliwia.

Polacy mają najmniej innowacyjną gospodarkę w Unii Europejskiej. Są montażystami podzespołów z importu i konsumentami głównie obcych rozrywek. Tutaj nie rodzą się idee. Dwie najlepsze uczelnie w Polsce zajmują miejsca w rankingu szanghajskim w czwartej setce uczelni świata. W tej klasie Niemcy mają tylko jedną uczelnię, natomiast dwadzieścia w wyższych kategoriach.

Ciemnota jest korzeniem zła w Polsce. Ciągnie w dół ludzi, którzy stoją wyżej, ale chcą kochać się z rodakami. Dopuszcza upadek obyczajów publicznych. Psuje politykę krajową i zagraniczną. Tumanione stada obywateli dają się zwodzić sprytnym manipulatorom. Przykro pomyśleć, co byłoby z nami, gdyby nie Polacy żydowskiego pochodzenia, których rodziny przetrwały tutaj wojnę. Dlatego przedstawiam w rozdziale „Zadziwić Europę …” do rozważenia pomysł sprowadzenia setek tysięcy Żydów i kto koło tego chodzi. Powtarzam – tylko do rozważenia. Bo jeżeli tego nie zechcemy, to trzeba znaleźć inną radę na marną pozycję Polski i Polaków.

Mówią, że idea narodu wybranego to przykład żydowskiej hucpy. Sami wyciągnęli się za włosy do tej roli i nawet o tym powiedzieli w Piśmie - Nie byliśmy lepsi od innych, ale Bóg nas wybrał niezbadanym wyrokiem. I my spróbujmy wybrać siebie ale indywidualnie, bo ten trud wielki nie każdy Polak zniesie.

Wzorem stosunków polsko-żydowskich niech będzie list naszych biskupów do niemieckich z frazą „przebaczamy i sami prosimy o przebaczenie”. Obie strony mają winy. Niech wybaczą nam Polaków, którzy przyłożyli rękę do Zagłady w czasie okupacji niemieckiej, chociaż Polskie Państwo Podziemne starało się chronić Żydów przed szmalcownikami a wielu Polaków pomagało im z narażeniem życia. Niech nam przebaczą antysemityzm II RP i podobne incydenty w III RP. Ale nie prośmy o przebaczenie Marca ’68. Była to rozgrywka narzuconych narodowi frakcji komunistycznych. Żydokomuna odebrała zapłatę od swych polskich uczniów. My natomiast wybaczmy im udział żydokomuny w niszczeniu elit etnicznie polskich po II wojnie światowej, kolaborację z Sowietami w czasie tej wojny, dywersję ich komunistów wobec II Rzeczpospolitej oraz atak na polską tradycję w III Rzeczpospolitej. Wybaczmy to pamiętając o ogromnym wkładzie Żydów w polskie życie umysłowe.

Próbujmy przystosować się do siebie. Odpowiedzią na polonizację Żydów niechaj będzie judaizacja Polaków i przyjęcie cech judaizmu, które zasługują na podziw i dają sukces w świecie. Polacy niech przejmą szacunek dla wiedzy, staranne wychowanie dzieci, solidarność grupową, przedsiębiorczość, stanowczość, twórczy umysł i ambitną samodzielność. Polacy żydowskiego pochodzenia wywodzą się czasem z rodzin nienawidzących i gardzących polskością. Jednak w następnych pokoleniach wielu stało się patriotami bez zarzutu, cennym nabytkiem kultury i polityki polskiej, mimo przeszłości przodków i niekiedy własnej.

Świat staje się globalny, znikają granice. Niekontrolowane siły obce hulają po kraju. Któż ocali się z tej zawieruchy, jaką widać na horyzoncie? Który z nas zdobędzie dobrobyt i wyrobi suwerenność umysłu? Kto? Ten, który zapatrzy się na mistrzów myślenia poza schematami. Polaku, jeśli chcesz przetrwać i się jeszcze wzbogacić, ucz się pilnie od Żydów.

Tak mniej więcej piszę we wstępie do swej książki bez złudzeń ale nie mogę tu wspominać o wszystkim. Myślę, że niezależnie od stosunku do Żydów każdy znajdzie w niej coś dla siebie, bo staram się o wielostronne ujęcie tematu. Prof. Andrzej Nowak dał mi rekomendację: „Książka – myślozbrodnia. Autor stawia najtrudniejsze pytania o stosunki polsko-żydowskie, o ich przyszłość. Chce tę przyszłość uwolnić od kompleksów. Czy się na to odważymy?”

Czy się odważymy? Zobaczymy.

* Publicysta i krytyk filmowy, autor zbioru tekstów "Obalanie idoli", cyklu reportażowego "Mondo Manhattan" i programu "Kinematograf" dla TVP1, "KinoRozmównicy" dla TVPuls, korespondent nowojorski b. Radia Wolna Europa, działacz przykościelnego obiegu kulturalnego w latach osiemdziesiątych, szef działu kultury w "Tygodniku Solidarność" w 1981. Publikuje w Rzeczpospolitej i na blogu w Salon24. Obecnie recenzuje premiery filmowe w TV Republika w soboty o 11.30 - 12.00, powtórki w tygodniu.

Tekst i ilustracja za: http://wpolityce.pl/kultura/264451-geniusz-zydow-ma-polski-rozum

waclawkujbidafotoWacław Kujbida*

W rozmowie z TV Niezależna Polonia przeprowadzonej w krakowskiej siedzibie wydawnictwa Biały Kruk, prof. Andrzej Nowak porusza najważniejsze społeczne, kulturowe i historyczne wyzwania stojące w chwili obecnej przed Polakami. Narodowa tożsamość i rola w niej pięknego polskiego języka, historyczne korzenie tejże tożsamości, poczucie przynależności historycznej, kulturowej i geograficznej, budzenie się wreszcie nowego pokolenia ze swoistego letargu zakłamania, dekadencji i zaprzaństwa poprzednich, rządzących jeszcze do chwili obecnej pseudo-elit. To wszystko - a także sprawa oddania w obce narodowym interesom gremia polskiej prasy kształtującej przecież na co dzień opinię publiczną oraz bezprecedensowe zakłamanie mediów publicznych - są przedmiotem spotkania przed kamerą z tym jakże zasłużonym dla Polski historykiem i naukowcem. Miejmy nadzieję, że niedługo wreszcie tacy ludzie jak prof. Andrzej Nowak stanowić będą prawdziwe elity państwa i narodu polskiego.

• http://www.tvniezaleznapolonia.org/prof-andrzej-nowak-dla-tv-niezalezna-polonia-2

* Autor jest właścicielem stacji TV Niezależna Polonia w Ottawie, stolicy Kanady.

krakowniezaleznymkInformacja własna

Niech żyje Polska,
niepodległa, biało-czerwona,
Niech żyje Polska,
solidarna, nieustraszona.

W piątek, 19 czerwca 2015 roku, w Auli Świętego Jana Pawła II Sanktuarium Bożego Miłosierdzia odbyła się uroczysta prezentacja najnowszej książki Wydawnictwa "Biały Kruk" – "Śmiech i złość. Felietony z lat 2008–2015", p. Jana Pietrzaka. Przy mikrofonie - prócz Bohatera Wieczoru - mogliśmy usłyszeć i zobaczyć także prof. prof. Andrzeja Nowaka i Krzysztofa Szczerskiego w towarzystwie prezesa Wydawnictwa, p. Leszka Sosnowskiego.

janpietrzaknascenie"Gdyby ktoś nazwał tę książkę Felietonowa historia Polski 2008-2015, wcale nie mijałby się z prawdą. Ileż tu autentycznych postaci, wydarzeń, faktów – a wszystko opatrzone niebywale celnym, satyrycznym komentarzem. Felietony powstawały pod wpływem chwili (publikowane były najczęściej w „Tygodniku Solidarność”, ale i w „Dzienniku Polskim”, a ostatnio we „wSieci”). Mimo to inteligentne spostrzeżenia Autora nadal pozostają aktualne, a i dowcip, którym skrzą się poszczególne teksty, nie stracił na swej świeżości. Nie o sam dowcip, choćby najbłyskotliwszy, jednak tu chodzi, lecz o tak ukochaną przez Jana Pietrzaka Ojczyznę – o jej stan obecny i szanse na przyszłość. Pietrzak to niezwykle spostrzegawczy satyryk, który celnie potrafi wyśmiać, a nawet wyszydzić każde zło dotykające nasz kraj, każdego łotra sięgającego po władzę i publiczny grosz (fot. p. Andrzej Kalinowski).

janpietrzakzzakulis2Śmiech i złość to książka dla przedstawicieli różnych pokoleń. Starsi ze wzruszeniem wspomną Jana Pietrzaka, który w mniej lub bardziej ponurym okresie PRL budził swymi estradowymi występami i popularnymi przebojami serca Polaków i zarażał śmiechem. Średnie pokolenie powinno bacznie prześledzić znakomicie zanalizowane w tej książce mechanizmy mataczenia, politycznego zakłamania, mydlenia oczu, hipokryzji wśród tzw. elit władzy. Najmłodsi mogą natomiast skorzystać z olbrzymiego doświadczenia i wiedzy Jana Pietrzaka jako bardzo ważnego świadka najnowszej historii. Wiedzy, którą przyswaja się błyskawicznie dzięki emocjonalnemu zaangażowaniu w czytany tekst. Wszyscy bowiem, niezależnie od wieku, mogą zachwycić się tyleż lapidarnym, co kunsztownym stylem felietonów Jana Pietrzaka. Książka, uzupełniona niemal setką świetnie korespondujących ze słowem dowcipnych rysunków Andrzeja Krauzego oraz dokumentalnych fotografii, jest ponadto wybitnym dziełem edytorskim. Całość znakomicie uzupełnia wstępem profesor Andrzej Nowak – jeden z najwybitniejszych polskich historyków i autor bestsellerów" (fot. p. Mirosław Boruta).

Zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia zdjęć, autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Czerwca2015ak
a Wydawnictwu "Biały Kruk" dziękujemy za możliwość zamieszczenia oficjalnej relacji filmowej:


• https://www.youtube.com/watch?v=TNwGvzwvHVM

krakowniezaleznymkInformacja własna

Fot. w tekście p. Mirosław Boruta.

Jak napisał w zaproszeniu p. Stanisław Markowski: "rozpoczyna się może najważniejszy w ciągu ostatnich lat czas dla Polski. Dzięki wygranej Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich możemy z nową wiarą i energią rozpocząć walkę o Polskę, o której przez wiele lat marzyliśmy i toczyliśmy boje. Mafijny, postkomunistyczno-oligarchiczny system władzy jak nowotwór niszczył tkankę państwa i narodu.

codalejzpolska1Teraz ta zdegenerowana władza rozpada się, choć z pewnością będzie jeszcze długo kąsała. Najważniejsze zadanie, które stoi przed nami, to błyskawiczna samoorganizacja społeczna. Musimy zagospodarowywać wszelkie obszary życia i polityki, by nie popełnić błędu naiwności, że zaczniemy naprawę, a reszta zrobi się sama. Jednoczmy wszystkie siły patriotyczne wokół najważniejszego celu, jakim jest odbudowa wolnej, sprawiedliwej i silnej Polski".

codalejzpolska2Niech przyczynkiem do tego będzie wśród narastającej fali społecznego przebudzenia konferencja „Co dalej z Polską?”, 30 maja 2015 roku do sali historycznego „Sokoła” przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 27".

Wśród mówców byli: gospodarz miejsca, p. prezes Konrad Firlej, minister Antoni Macierewicz, prof. prof. Janusz Kawecki i Andrzej Nowak, dr Elżbieta Morawiec, reżyser Jerzy Zalewski, prezes "Białego Kruka" p. Leszek Sosnowski oraz wydawca Marcin Dybowski, całość prowadził p. Stanisław Markowski. Pierwsza część tytułu notki to słowa profesora Andrzeja Nowaka, warto je zapamiętać 😉

miroslawborutaMirosław Boruta

O godz. 17:30 w Archikatedrze Wawelskiej odprawiona została uroczysta, koncelebrowana Msza Święta, po przewodnictwem kardynała Stanisława Dziwisza, w intencji Polskich Ofiar rosyjskiej zbrodni w Katyniu, śp. Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Wszystkich Ofiar Tragedii Smoleńskiej, poprzedzona spotkaniem modlitewnym przy sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej. Mszę Świętą zamówił Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie.

20150410zg1Po Mszy Świętej odbyło się przejście pod Krzyż Narodowej Pamięci – Krzyż Katyński (fot. p. Zbigniew Galicki), zapalenie 96 białych i czerwonych zniczy, modlitwa za Ofiary Tragedii Smoleńskiej i słowo przy Krzyżu. Do setek zgromadzonych na Pl. Ojca Adama Studzińskiego osób przemówili: ksiądz Krzysztof Cebula, pp. prof. Andrzej Nowak i Paweł Kurtyka oraz ksiądz dr hab. Henryk Majkrzak. Apel Klubów Gazety Polskiej odczytał ich prezes, p. Ryszard Kapuściński, a „Dekalog Polaka” Zofii Kossak-Szczuckiej powtórzył z nami p. Stanisław Markowski.

20150410zg2Wcześniej, kwiaty złożyły delegacje: krakowskich radnych miejskich z Klubu Prawa i Sprawiedliwości, Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie i Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki (fot. p. Zbigniew Galicki). Organizatorem uroczystości – we współpracy ze Związkiem Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 – był Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia fotoreportażu, autorstwa p. Zbigniewa Galickiego:
https://picasaweb.google.com/lh/sredir?uname=ZbigniewGalicki&target=ALBUM&id=6136442101289723297&authkey=Gv1sRgCJvavdajw6__hgE&feat=email

krakowniezaleznymkInformacja własna

Uroczystości w Piątą Rocznicę Tragedii Smoleńskiej rozpoczął w Krakowie tradycyjny Marsz Pamięci, organizowany corocznie przez p. Małgorzatę Wójtowicz pod honorowym patronatem i z udziałem p. Zuzanny Kurtyki.

20150410kb1O godz. 8:00 wyruszyliśmy z Rynku Głównego, by Drogą Królewską dojść pod Krzyż Narodowej Pamięci (Krzyż Katyński). Przy Krzyżu odczytano Listę Poległych, odmówiono modlitwę, przemawiali pp. Zuzanna Kurtyka, prof. Andrzej Nowak, dr Maciej Korkuć oraz Krzysztof Bzdyl. Zebranym towarzyszyła licznie młodzież z pobliskiego I Gimnazjum im. Księdza Stanisława Konarskiego (fot. p. Kazimierz Bartel).

Po zakończeniu uroczystości zebrani udali się także do Krypty śp. Pary Prezydenckiej oraz do kościoła pod wezwaniem Świętego Kazimierza (OO. Franciszkanów Reformatów), przy ul. Reformackiej 4, gdzie odprawiono Mszę Świętą za spokój duszy śp. Janusza Kurtyki.

Uroczystości te uwiecznili na zdjęciach pp. Alicja Rostocka i Kazimierz Bartel:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Kwietnia2015ar1
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Kwietnia2015kb1

krakowniezaleznymkInformacja własna

W sobotę, 14 marca 2015 roku, w Auli Jana Pawła II Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie–Łagiewnikach zaprezentowano oficjalnie w Krakowie kolejną, znakomitą inicjatywę wydawniczą "Białego Kruka" - zbiór szkiców zatytułowany "Wygaszanie Polski 1989-2015". Książka składa się z dwudziestu jeden esejów wybitnych polskich naukowców, publicystów, polityków i menadżerów, specjalistów z wielu dziedzin", z których na spotkaniu głos zabrali: p. Adam Bujak, p. prof. Andrzej Nowak, p. prof. Janusz Kawecki, p. Janusz Szewczak, ks. prof. Dariusz Oko i p. poseł Antoni Macierewicz.

wygaszaniepolski1Jak nadmieniono na stronie Wydawnictwa "od 1989 roku, od Okrągłego Stołu, gdzie doszło do zawarcia kontraktu między komunistycznym establishmentem a częścią przedstawicieli „Solidarności”, którzy zdradzili idee Sierpnia’80 i ogłosili się samozwańczo elitą narodu, rozpoczęły się powolny demontaż i wyprzedaż polskiego państwa za plecami społeczeństwa. Wraz z niszczeniem państwa dokonuje się od lat zamierzone i w szczegółach zaplanowane niszczenie polskości – zarówno wielowiekowej polskiej tradycji i dorobku kulturalnego opartego na chrześcijańskich wartościach, jak i współczesnej polskiej gospodarki, zwłaszcza przemysłu. Ów tragiczny proceder nazywamy w tej książce „wygaszaniem Polski”, bo, jak wykazała walka rządu z górnikami, teraz niczego się nie likwiduje, np. kopalń, lecz – wygasza, kolejne oszukańcze słowo w lewackiej nowomowie.

bialykruklogoWygaszanie Polski lawinowo nabrało na sile po śmierci św. Jana Pawła II i jeszcze przyspieszyło po katastrofie smoleńskiej. Dwudziestu jeden wybitnych autorów – naukowców, publicystów, posłów, specjalistów z wielu dziedzin dokonuje niezwykle trafnej, przenikliwej analizy obecnej sytuacji w naszym kraju. Ci wybitni patrioci analizując postępującą gwałtownie degrengoladę państwa, potrafią zarazem dać odpowiedź na pytanie: co robić, by zatrzymać dokonujący się na naszych oczach kolejny rozbiór Polski".

wygaszaniepolski2Do spisu treści, na który składają się następujące artykuły: Adam Bujak – wygaszanie Krzyża, fotografie jako celny komentarz do tekstów / Prof. Bogdan Chazan – wygaszanie służby zdrowia / Prof. Piotr Gliński – wygaszanie społeczeństwa obywatelskiego / Marek Gróbarczyk – wygaszanie gospodarki morskiej / Andrzej Jaworski – wygaszanie stoczni / Prof. Janusz Kawecki – wygaszanie szkolnictwa wyższego / Jerzy Kłosiński – kronika wygaszania Polski od 1989 / Dr Grzegorz Kwaśniak – wygaszanie sił zbrojnych / Antoni Macierewicz – wygaszanie obronności / Krzysztof Masłoń – wygaszanie literatury i czytelnictwa / Dr Piotr Naimski – wygaszanie energetyki polskiej / Prof. Andrzej Nowak – wygaszanie pamięci narodowej / Ks. prof. Dariusz Oko – wygaszanie rodziny / Wojciech Reszczyński – wygaszanie polskich mediów / Prof. Marek Sitarz – wygaszanie kolejnictwa / Leszek Sosnowski – wygaszanie zarządzania na przykładzie górnictwa / Temida Stankiewicz-Podhorecka – wygaszanie polskiej kultury i teatru / Prof. Krzysztof Szczerski – wygaszanie polskiej dyplomacji / Janusz Szewczak – wygaszanie polskiej bankowości / Prof. Jan Szyszko – wygaszanie lasów państwowych / Prof. Artur Śliwiński – wygaszanie polskiej własności - warto dodać jeszcze kilka zdań komentarza:

miroslawborutaMirosław Boruta

Po pierwsze: a co w Polsce wygaszane nie jest? Czy jest dziedzina, obszar życia społecznego z którego Polacy mogą i są dumni. A jeśli nawet znajdziemy taki obszar, lub nawet dwa, to co z resztą? Nie chodzi o to, by się zwijać, o to może chodzić wrogom Polski i polskości - chodzi o to, by we wszystkich tych dziedzinach - wymienionych w spisie treści publikacji - zatrzymać te spadki i ruch po równi pochyłej, by odwrócić trendy i ruszyć do przodu.

20150314bk1Pierwszym warunkiem koniecznym jest zmiana ekipy rządzącej (jej wygaszenie), bowiem to działania Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego prowadzą wprost do degrengolady wszystkich bez mała dziedzin życia społecznego w Polsce.

Ta obszerna publikacja krakowskiego wydawnictwa ma przecież kształt aktu oskarżenia, materiału dowodowego, wymierzonego albo w głupców (bo „jeżeli nie potrafisz to nie bądź królem”) albo sprzedajnych "namiestników", elity pasożytnicze, choć wobec użycia słowa elity byłbym tutaj niezwykle sceptyczny.

20150314bk2Na liście zabrakło mi, choć oczywiście pewne elementy w książce już znalazłem, ale jednak... Zabrakło mi wygaszania języka polskiego, jego powszechnej wulgaryzacji, wprowadzania języka prostackiego, wykoślawionego (nagminne nieodmienianie nazwisk, słowa: ministra, polityczka, premiera), wygaszania opieki nad Polakami za granicą (to wciąż 20 milionów ludzi, czujących się Polakami, lub mających i chcących podtrzymywać świadomość swojego polskiego pochodzenia), a poza tym... wygaszania... honoru i wygaszania… nadziei. No, z tym, że tej ostatniej wygasić przecież nie można 😉

Zasięg ideologicznego lewactwa, które promuje antywartości jest ogromy. A czy my będziemy potrafili z tym walczyć? Liderzy, przywódcy już są a czy są już żołnierze, szczególnie młodzi żołnierze? Będziemy to wiedzieli już niebawem – 10 maja i jesienią. Warto być Polakiem, warto by Polska trwała i zwyciężała.

(Od Redakcji): zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia 25 zdjęć, autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego oraz oficjalnego filmiku promującego album:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/14Marca2015


• https://www.youtube.com/watch?v=UcfuOYPxLN8

leszeksmagowiczLeszek Smagowicz

Kilka dni przed słynną, niezaprzeczalnie bardzo dobrą konwencją Andrzeja Dudy, profesor Andrzej Nowak napisał prawie równie słynny list:
http://portal.arcana.pl/Prof-andrzej-nowak-glos-wyborczy-w-roku-2015,4297.html

Doszło do kompletnej konsternacji po prawej stronie Wisły. Na skutek owej konfuzji, na lewym jej brzegu, zawyły ze szczęścia prawie wszystkie farbowane lisy, próbując wykorzystać owe wydarzenia. Kiedy po pierwszym liczeniu (w terminologii bokserskiej liczenie następuje po mocnym trafieniu przeciwnika) odezwały się pierwsze „ocucone” prawe głowy, z niepokojem uznały, iż uczony po prostu się najzupełniej był-obraził. Po, wspomnianym już przeze mnie na początku, pierwszym sukcesie kampanijnym pretendenta do fotela prezydenta, prawobrzeżna Wisła utwierdziła się w swojej wcześniejszej „analizie”. W kierunku profesora poleciały, ze strony jak do tej pory jego najczęstszych akolitów, przeróżne przedmioty. Pełne śmiechu ogryzki, pomidory, plastikowe stołki, oraz prawicowe pomyje, epitety, i inne moralizatorskie gryzmoły z gatunku - trawestując klasyka (byłego mistrza wagi ciężkiej – choć z innego obozu) – „Profesorze Andrzeju i Nowaku... nie idźcie tą drogą”. Oczywiście, znakomitej większości tych którzy prawdziwie zmartwili się słowami uczonego z Krakowa, nie odmawiam posiadania swych sercowych racji i nie mam zamiaru negować ich szczerej troski o przyszłość Rzeczpospolitej, nierozerwalnie związanej z osobą Jarosława Kaczyńskiego. Martwi mnie jedynie, że ani przed konwencją Prawa i Sprawiedliwości, ani po niej, nie zadali oni sobie kilka dodatkowych pytań jeszcze raz – chociażby tych kilku, które nasuwają się same. Dlaczego profesor napisał ten list akurat teraz? Dlaczego nie napisał go wcześniej, lub później? W końcu dlaczego nie na samej konwencji? Czy nie mógł się wstrzymać do czasu konwencji, by zobaczyć co będzie po niej? Czy rzeczywiście zawsze stanowczy profesor aby na pewno uniósł się urażoną męską ambicją...? Myślę, że jeszcze minimum jedno pytanie, każdy z państwa mógłby sam dodać...

Kiedy jestem w Krakowie, na bieżąco mogę uzupełniać stan swojej wiedzy, na tematy poruszane przez profesora Nowaka. Tak więc, zdaję sobie sprawę o niezmienionych a zarazem nieukrywanych wieloletnich sympatiach politycznych, jak i stanowczym podejściu, krakowskiego historyka „warszawskiej szkoły historycznej”, do „Katynia naszych czasów”. Dla osób dalej niezbyt rozumiejących poruszane przeze mnie zagadnienie informuję, że od czasu ogłoszenia kandydatury Prawa i Sprawiedliwości, które nastąpiło ponad trzy miesiące temu podczas obchodów Święta Niepodległości właśnie w Krakowie, profesor Andrzej Nowak w każdym swoim wystąpieniu niezmiernie wspierał swojego imiennika. I czyni to nadal. Ba, w jego najnowszej książce (wydanej w grudniu ubiegłego roku), „ULEGŁOŚĆ CZY NIEPODLEGŁOŚĆ” podkreślił to wyraźnie w ostatnim rozdziale... Ile więc trzeba posiadać w sobie naiwności, lub małości wiedząc o zaistniałych faktach, a jednak dalej komentować słowa we wspominany przeze mnie sposób. Słowa, które miały dać wiele do myślenia, stały się jedynie pożywką dla prawicowych ozorów. Niestety, jedynie ignorancja, wynikająca a to z braku dostępu do źródeł, a to z samoograniczenia się w myśleniu i powtarzaniu co powiedzą „mądrzejsi” ode mnie, a to z płytkości nas samych wynikających z mierzenia innych (choćby i uczonych w piśmie) własną łyżeczką – jest wytłumaczeniem lemingowego tonięcia w prawym nurcie... Skandaliczne są słowa mówiące o rzekomej agenturalności profesora. Basta!...

Pozwolę zacytować siebie samego, z jednej z moich nocnych dyskusji z kolegą z Londynu, który jak większość z mądralińskich – zawsze wszystko wiedzących, takim oto bon motem na temat listu profesora Andrzeja Nowaka się był-popisał:”...ot wygłupilł się, zamiast biegać z ulotkami po mieście....chyba jednak nie kupię jego książki o historii RP... ” A to fragmenty mojej odpowiedzi. „Świetnie, że PR-owo Duda radzi sobie dobrze z nowoczesną kampanią. Świetnie, że Duda ma takie walory a nie inne, i nie są one naciągane. To prawdziwy strzał w 10-tkę i gdyby wszystko rozgrywało się w miarę w normalnych warunkach, to nie bałbym się o wynik końcowy wyścigu. Racz jednak zauważyć, że póki co, to całość tego biegu rozgrywa się tylko i wyłącznie: w „naszych powiatach”, w „naszej telewizji”, w „naszych gazetach i tygodnikach” (choć nie jednym głosem) i na szczęście w całym wolnym od „onetów” internecie. To wciąż daleko za mało! Świadomość między innymi takiej sytuacji podpowiada (taka jest moja intuicja) by prof. Andrzej Nowak napisał takie słowa przed konwencją, poparte troską (wizją dalszej degrengolady Polski, kolejnego upadlania przegranego n-ty raz PiS-u – co równa się niszczeniu pamięci też i o Smoleńsku oraz pozostałych geszeftów z kliku ostatnich lat) o przyszłość RP. Przyszłość nie tylko tę tu za rok, dwa, trzy. To człowiek z innej bajki. Nie takiej pisanej na kilka tysięcy funtów do przodu. Tylko na kilkaset lat do tyłu i kilkadziesiąt do przodu”.

Zaraz po popełnieniu przez profesora Nowaka w formie pisemnej grzechu ciężkiego, zastanowiłem się czym się kierował? Dziś, jak i wówczas (nie minęły w końcu nawet dwa tygodnie) wychodzę z tego samego założenia. Jeżeli do tej pory użyłem kilku sformułowań pochodzących z okolic ringu bokserskiego, to w tym wypadku się nie da. Nie ma bowiem takiego boksera na świecie, ani nie było wcześniej, który przewidziałby kilkanaście ruchów przeciwnika. To charakteryzuje tylko wybitnych szachistów. Co więc przewidział „Kasparow” z Krakowa? Przede wszystkim profesor Nowak wykazał się refleksem. Po ogłoszeniu w dniu 4 lutego przez Sikorskiego terminu wyborów na 10 maja – celowo wybranym w ten, a nie inny dzień – zdążył z takim o to przekazem.

Po pierwsze po takim liście, Jarosław Kaczyński, przy całym szacunku dla niego, gdyby nawet chciał wyjść tego dnia na mównicę podczas konwencji (a oczywiście nie ma na to najmniejszych przesłanek, że wcześniej było takie wystąpienie zaplanowane), musiałby się ustosunkować do zaistniałej sytuacji. Cały mainstreamowy nurt mendiów tylko czekał na tę chwilę. Zastanówcie się, co najbardziej bolało wszystkich resortowych nadredaktorów. Właśnie jego nieobecność. Materiały były przygotowane, a tu nic... Jak się później gimnastykowały małpy z krzywym szkiełkiem w ręku i z wycelowanym wcześniej mikrofonem... Bezcenne...

Po drugie, jeżeli Andrzej Nowak zaproponował przesunięcie premiera Kaczyńskiego w okresie przedwyborczym o krok do tyłu, automatycznie przesunął w tym samym kierunku Sprawę 10.04.10. Jarosław Kaczyński – a co za tym idzie Andrzej Duda – który nierozerwalnie „skazany” jest, na tą tragiczną smoleńską „łatkę”, uniknie bezpośredniej nagonki „grania trumnami”. I tak nie zmieni to faktu, że od 5 rocznicy, a więc równo przez miesiąc będzie to wałkowane non stop. Tak samo myśli profesor, redagując już dzień po konwencji, a więc Andrzeja Dudy "drugą mniej znaną część listu":
http://portal.arcana.pl/List-do-pani-agnieszki-romaszewskiej-po-konwencji-wyborczej-andrzeja-dudy,4298.html

będącą również odpowiedzią na stawiane mu zarzuty. "...Przeszkodą główną jest ciężki jak kamień młyński u szyi negatywny „imaż”, który został do Jarosława Kaczyńskiego przyklejony w oczach milionów naszych, czy nam się to podoba czy nie, współobywateli, naszych współwyborców. Ten żelazny, negatywny elektorat prezesa Kaczyńskiego, który nasi przeciwnicy mogą zwołać, poruszyć na jedno gwizdnięcie kontaktowym gwizdkiem – to jest także nasz problem. Zgadzam się: to nie jest sprawiedliwe, że trzeba zastanawiać się nad skutkami fałszywych oskarżeń, nie mającej nic wspólnego z rzeczywistością, wieloletniej nagonki propagandowej, ale ona jest niestety częścią rzeczywistości, jest realnym w niej zagrożeniem..."

Twierdzę, że gdyby „kandydatem pod żyrandol 2015” nie był obrońca wsi, a berliński ratlerek, wówczas można byłoby bez żadnych przeszkód grać „smoleńskim marszem”. Bez „specjalnej” wiedzy widać jak chłopina umoczony jest w pierwszą i trzecią rundę smoleńskiej tragedii, jeżeli przyjmiemy za wspólny mianownik, że drugą rundą jest te kilkanaście sekund poranka z 10 kwietnia. Choć w przypadku „berlińczyka” co nie ruszyć, to można by działa odpalać... Stąd go wśród nas właśnie nie ma...

Po trzecie, czy wyobrażacie sobie – czytelnicy tego artykułu – że profesor zredagował w całości ten list kilkanaście dni, tygodni, czy miesięcy wcześniej i tylko czekał z odpaleniem lontu? Owszem wiele z tych myśli, które zostały przelane na papier czy na ekran monitora, kołatało się od lat w sercu i duszy krakowskiego „szarlatana” , ale dopiero uważna lektura listu zwłaszcza jego początku: ”Wysoki i bardzo przeze mnie szanowany przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości zaprosił mnie we wtorek na sobotnią konwencję, która ma zainaugurować oficjalnie kampanię prezydencką dr. Andrzeja Dudy. W czwartek zadzwonił do mnie jeszcze wyższy (może nie wzrostem, ale znaczeniem) i równie przeze mnie szanowany przedstawiciel PiS i ponowił zaproszenie, prosząc o powiedzenie na konwencji kilku zdań...” daje pewność, że jest on podyktowany impulsem wychodzącym nie ze szklanej kuli, a z aksonów umysłu, biegle obserwującego kampanię, błyskawicznie umiejącego porównać ją do wszystkich poprzednich i próbującego ratować sytuację przed kolejnym, ostatecznym upadkiem... Tak więc po trzecie, czy wyobrażacie sobie, co będzie jeżeli Andrzej Duda w maju, oraz (profesor Nowak wyraźnie podkreśla to "oraz" jako „nierozerwalne” ) PiS na jesieni przegrają kolejne wybory, a w trakcie obu kampanii nie nastąpiłyby jakiekolwiek zmiany? Historyk wytłuszcza że porażka w wyborach, tłumaczona narzekaniem na medialną słabość prawicy, a także nieuczciwość w liczeniu głosów, zakończy supremację tego ugrupowania na prawej stronie. Byłaby to przede wszystkim, kolejna przegrana Jarosława Kaczyńskiego.

Po czwarte, czy profesor Nowak w pełni świadom zarówno swoich słów, jak i przyszłych reakcji na nie same, miałby wsadzić kij w mrowisko na samej konwencji? Proszę sobie odpowiedzieć samemu, jaki efekt przyniosłoby poruszenie przez Andrzeja Nowaka tylko kilku z wątków tego listu podczas samej konwencji?!!! Co wówczas dałoby jego „naukowe moralizowanie”? Proszę również odpowiedzieć na pytanie: a co gdyby list powstał później, po konwencji, np. teraz, dziś, jutro, pojutrze? Prawdopodobnie, jeżeli ukazałby się w innym momencie niż został opublikowany, nie dałby nic pozytywnego. Jedynie „stajnia dożywotnich hien roku” miałaby pożywkę. Przede wszystkim nie dotarłby do adresatów głównych tego listu. A my nimi, tak do końca, nie jesteśmy. Są nimi, przede wszystkim, wszyscy najważniejsi politycy Prawa i Sprawiedliwości. A ci notable, usatysfakcjonowani udaną konwencją jeszcze bardziej spoczęliby na laurach. Profesor pisze wyraźnie: ”...Konwencje w amerykańskim stylu, objazd wszystkich powiatów przez kandydata – to nie wystarczy, to tylko narzędzia...”, To kolejny dowód na to, że za pewne bardzo dużą część listu profesor Nowak pisał w ostatniej chwili. Skąd u diabła miał niby wiedzieć, jak nie z pierwszej ręki, że konwencja będzie w „amerykańskim stylu”?

Nie wiem czy nazwać inaczej takie słowa profesora z Krakowa, jak nie „przedwyborczą mądrością etapu”. W liście tym, w ostatnich dwóch akapitach Andrzej Nowak dał tylko kilkanaście przykładów co można, a co należy zrobić. Tak więc, niech właśnie te PARTYJNE głowy ruszą przyzwyczajone do poselskich diet dupska i walczą. Niech walczą o zaufanie Polaków, a więc o Polskę, na każdy z wymienionych przez profesora sposobów. I na dziesiątki jeszcze innych dróg. Konwencja udowodniła, że potrafią. Niech walą głową w mur jak będzie trzeba. „Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody, należy spróbować i tej” – mawiał Marszałek Piłsudski. Niech więc walą według swoich talentów i według swoich możliwości. Niech walą tak, jak rozdzieli im obowiązki niepodważalny lider PiS, „...Jarosław Kaczyński, wyrastający swoimi kwalifikacjami, przede wszystkim swoją polityczną mądrością o głowę ponad ogromną większość dzisiejszych polityków w Polsce...” uważany za takiego, nie tylko według profesora Nowaka.

Panie Jarosławie wygrywając wszystko, zmieni Pan premiera kiedy Pan tylko będzie chciał, lub kiedy polska racja stanu będzie tego od Pana wymagać... Tylko najpierw trzeba wygrać to wszystko... Dla Polski warto...

krakowniezaleznymkInformacja własna

10 lutego 2015 roku odbyło się w Krakowie pierwsze w tym roku "Spotkanie z historią", zorganizowane przez Wiślackich Patriotów, którego gościem był p. dr hab. Krzysztof Szwagrzyk.

krzysztofszwagrzykProfesor Krzysztof Szwagrzyk to historyk z Instytutu Pamięci Narodowej, kierujący pracami archeologicznymi na tzw. Łączce – kwaterze Ł Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie – a więc miejscu, gdzie w anonimowych grobach grzebano ofiary komunistycznego terroru. Z uporem i poświęceniem przywracane są pomordowanym niezłomnym ich podstawowe prawa – godnego pochówku i oddawania im czci przez ludzi, którzy zachowali ich w pamięci. To właśnie mozolna praca profesora Krzysztofa Szwagrzyka i podległego mu zespołu sprawia, że nasi „Wyklęci” przestają być zwykła legendą – stają się na powrót rzeczywistymi bohaterami, bohaterami z krwi i kości.

wislaccypatriociBonusem do wykładu był premierowy pokaz filmu „Rączy” w reżyserii p. Dariusza Walusiaka – obraz przedstawiający bliżej sylwetkę jednego z wcześniejszych gości środowiska kibiców Wisły Kraków, p. pułkownika Tadeusza Bieńkowicza. Projekcję uświetnił swoja obecnością sam główny bohater filmu! Obok niego honorowymi gośćmi wykładu byli pp. Kazimierz Cholewa, prof. dr hab. Andrzej Nowak i Dariusz Walusiak oraz kolejny z dotychczasowych prelegentów (a niedawno także współuczestnik VII kibicowskiej pielgrzymki na Jasną Górę!), p. por. Wacław Szacoń.

Za: http://skwk.pl/wislaccy-patrioci/6166-historyk-niezlomny-znasz-go.html