Przeskocz do treści

miroslawborutaMirosław Boruta

Pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu in Memoriam

„Armia Czerwona była najpotężniejszą, największą i najbardziej nieludzką machiną wojenną, jaką znają dzieje ludzkości. Wiedziałem, jakie cele mają rosyjscy marszałkowie i generałowie. Niektórych z nich znałem osobiście. Było wśród nich wielu, dla których perspektywa najazdu na Zachód była bardzo nęcąca”.

Pułkownik Ryszard Kukliński

20140212kkgp112 lutego 2014 roku Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz Stowarzyszenie Sympatyków Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie zaprosiły Krakowian na spotkanie poświęcone pamięci Pana Pułkownika.

Spotkanie wypełniła projekcja filmu, poświęconego Naszemu Bohaterowi, wystąpienie p. Andrzeja Lorenca ze Stowarzyszenia Sympatyków płka R. Kuklińskiego, odczytanie okolicznościowej uchwały Zarządu Okręgowego Prawa i Sprawiedliwości oraz  dyskusja i pytania do naszego prelegenta.

20140212kkgp2Miłym akcentem były upominki. Każdy uczestnik wieczoru otrzymał pamiątkową fotografię z autografem pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, udało nam się również obdarować Klubowiczów i Gości Klubu pięcioma płytkami DVD z filmem „Kim naprawdę był pułkownik Ryszard Kukliński?” w reżyserii p. Dariusza Jabłońskiego. Raz jeszcze dziękujemy Stowarzyszeniu Sympatyków płka R. Kuklińskiego za współorganizację tego spotkania.

Andrzej Lorenc*

Zdjęcia w tekście p. Elżbieta Serafin.

11 lutego 2014 roku - w dziesiątą rocznicę śmierci śp. Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego – została odprawiona Msza Święta w kościele OO. Kapucynów w Krakowie przy ul. Loretańskiej 11.

20140211esByła to Msza Święta z ceremoniałem wojskowym, z udziałem pocztu sztandarowego Wojska Polskiego. Liturgii Mszy Świętej przewodniczył ksiądz prałat płk dr Stanisław Gulak, dziekan Dekanatu Wojsk Specjalnych a homilię wygłosił o. Jerzy Pająk OFMCap, kapelan żołnierzy Armii Krajowej i Środowisk Niepodległościowych. Oprawę wokalną liturgii zapewnili: pieśniami "Panis Angelicum" i "Ave Maria" p. Anna Plewniak, artystka krajowych scen operowych a słowem p. Piotr Piecha, aktor Teatru Ludowego. Recytował on "Redutę Ordona" Adama Mickiewicza.

Warto przytoczyć w tym miejscu słowa p. Piotra Piechy: "Przed planowaną wizytą pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie, w dniu 29 kwietnia 1998 roku przeprowadzono rozmowę w której m.in. zaproszono Go na koncert patriotyczny w sali Filharmonii Krakowskiej. Na pytanie o ulubione strofy poezji patriotycznej zdecydowanie odpowiedział: Reduta Ordona. Prośbę spełniono i wiersz ten usłyszał pułkownik Kukliński podczas   wieczornego spotkania w Filharmonii Krakowskiej. Wiersz recytował nieżyjący już śp. p. Roman Hnatowicz. My ponownie spełniamy prośbę Pana Pułkownika w dziesiątą rocznicę Jego śmierci".

20140211es2Po zakończeniu liturgii Mszy Świętej ok. 400 osób przeszło ulicami Krakowa składając kwiaty na mogile Konfederatów Barskich przy kościele OO. Kapucynów i przed pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego, aby zakończyć pochód patriotyczny w parku im. dra Henryka Jordana przy popiersiu Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, który znajduje się w plenerowej Galerii Wielkich Polaków.

20140211es3Posterunek honorowy przy popiersiu Pułkownika wystawiła 6 Brygada Desantowo Szturmowa im. Gen. Stanisława Sosabowskiego. Uroczystość rozpoczęła się od Hymnu Narodowego. Złożono kwiaty i zapalono znicze. Sygnalista zagrał na trąbce melodię „Cisza”. Była to tak wzruszająca chwila, że w wielu oczach pojawiły się łzy. Całą uroczystość zakończono wspólnym śpiewem „Roty” Marii Konopnickiej.

Ryszard Kukliński pułkownik Wojska Polskiego i Armii Stanów Zjednoczonych od roku 1997 jest Honorowym Obywatelem Stołeczno-Królewskiego Miasta Krakowa a od 2010 roku ma w Krakowie swoją ulicę – najnowsze rozwiązanie komunikacyjne do autostrady.

* Autor należy do Stowarzyszenia Sympatyków płka Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia trzech fotorelacji. Autorami zdjęć są kolejno pp. Elżbieta Serafin, Kazimierz Bartel i Tomasz Kowalczyk:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Lutego2014es
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Lutego2014kb
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Lutego2014tk

Andrzej Lorenc

Za stroną wydawcy (exlibris-pl.com) przedstawiam Państwu niezwykłą pozycję albumową, autorstwa śp. profesora Józefa Szaniawskiego - "POLSKA. Samotna misja. Pułkownik Kukliński":

polskasamotnamisja"Bogato ilustrowany album, przedstawia historię życia i działalności „pierwszego polskiego oficera w NATO” pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. W swej samotnej i niebezpiecznej misji wywiadowczej odwoływał się on do polskich tradycji walki o wolność. Podejmując świadomie współpracę z wywiadem Stanów Zjednoczonych, kierował się motywacją ideową i patriotyczną. Album przedstawia i demaskuje imperialną i zbrodniczą politykę Związku Radzieckiego – Polska i Europa Środkowa miała być dala komunistów miejscem atomowej konfrontacji z Zachodem – kosztem zniszczeń i ofiar jej mieszkańców. Dzięki materiałom przekazanym przez Kuklińskiego te plany stały się znane a dzięki polityce Reagana nie mogły być wprowadzone w życie. Album zawiera wiele zdjęć, map i materiałów oraz wspomnień i wypowiedzi na temat pułkownika Kuklińskiego".

Zapraszam Państwa także do obejrzenia kilku zdjęć z wyprawy członków krakowskiego Stowarzyszenia Sympatyków Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego do Stolicy - do Izby Pamięci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/20Grudnia2013

Andrzej Lorenc

pulkownikryszardkuklinskiDziś mija 32. rocznica wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, który był rozgrywką wewnątrz-komunistyczną. Rzekoma groźba agresji ze strony Rosjan, choć obalona przez historyków, nadal traktowana jest jako koronny argument uzasadniający wprowadzenie stanu wojennego. Sprawcy tamtych wydarzeń do dziś nie zostali skazani. Przy tej okazji pragnę przypomnieć postać pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.

Zbigniew Brzeziński w przemówieniu na forum Kongresu Polonii Amerykańskiej przekonywał, że debata na temat Kuklińskiego pokazuje wciąż występujące wśród Polaków niezrozumienie tego, czym był ich kraj za rządów komunistów. „Czy było to prawdziwe państwo polskie, czy zdominowane państwo satelickie?” – pytał retorycznie. Ameryka nie mogła zrozumieć, że polska opinia publiczna ocenia stan wojenny jako czyn patriotyczny, a gen. Jaruzelskiego nazywa bohaterem.

Bronisław Kwiatkowski – generał, dowódca operacyjny Wojska Polskiego: Pułkownik Kukliński był wybitnym oficerem i genialnym sztabowcem. Mówią o tym wszyscy ci, którzy go znali. Wyprzedził swoją epokę, rzeczywiście był pierwszym oficerem Wojska Polskiego w NATO, w czasach kiedy nikt o tym nawet nie myślał. Ci, którzy zarzucają mu złamanie przysięgi wojskowej - zapominają dodać jaka była jej treść.

Tadeusz Płużański: W mojej ocenie płk. Kukliński nie jest w żaden sposób kontrowersyjny. Oceniam go jednoznacznie pozytywnie. Jego wkład dla sprawy polskiej jest olbrzymi. W mojej ocenie wciąż ten wkład nie jest doceniany. W pewnych środowiskach jest wciąż uważany za zdrajcę. Jednak te same środowiska uważają gen. Jaruzelskiego za bohatera. Dla środowisk postkomunistycznych, dla liberalnych elit płk Kukliński zawsze będzie wzbudzał kontrowersje. Oni mają innych bohaterów, takich jak Jaruzelski. Kukliński to z kolei człowiek, którego można by nazwać ostatnim żołnierzem wyklętym. Sądzę, że to nie jest nadużycie. On walkę o wolną Polskę, którą prowadzili wyklęci, kontynuował w zmienionych warunkach i innej sytuacji. Jednak jego misja wcale nie była prostsza. Szczęśliwie on tę walkę, inaczej niż wyklęci, wygrał. Udało mu się przez lata przekazać bardzo dużo cennych materiałów Amerykanom. Oni go bardzo cenili i honorowali, w przeciwieństwie do zdrajców sprawy narodowej w Polsce. W USA miejsce Kuklińskiego jest w panteonie bohaterów. W Polsce sytuacja jest inna, tu jest w sposób celowy przemilczany.

Ryszard Kaczorowski – prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie: Pułkownik Ryszard Kukliński w obronie honoru Wojska Polskiego poświecił życie swoje i swojej rodziny.Hasło na sztandarach „Bóg-Honor-Ojczyzna”, jest najwyższym wskazaniem służby dla Polski. Dlatego postać i czyn pułkownika Kuklińskiego stanowi Dla nas oraz przyszłych pokoleń refleksję i przykład jak stawiać interes Ojczyzny ponad wszystkie inne.

Lech Kaczyński – prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: Gdy rozpoczynał swoją misje dla ratowania Polski, sowieckie imperium było w ofensywie . Gdy wydawało się, że to imperium zawładnie Europą i światem, pułkownik rozpoczął swoją samotną walkę i odniósł zwycięstwo.

Georg W. Bush – Prezydent Stanów Zjednoczonych: Przekazuję wyrazy głębokiego szacunku dla pamięci Pułkownika Kuklińskiego. To wielki zaszczyt dla mnie oddać cześć i honor wielkiemu bohaterowi Polski i Ameryki – Pułkownikowi Kuklińskiemu, który pomógł USA, a zarazem tak bardzo przyczynił się do wolności Polski.

Ryszard Jerzy Kukliński – pułkownik Wojska Polskiego: Misja, której się podjąłem, a która w powszechnym odczuciu rozumiana jest jako działalność szpiegowska czy wywiadowcza, była w swej istocie desperacką próbą nawiązania operacyjnej (ponad głowami władców PRL) współpracy wojskowej z USA w celu zapobieżenia wojnie oraz wsparcia wysiłków amerykańskich zmierzających do rozwodnienia i zburzenia metodami pokojowymi porządku jałtańskiego oraz przywrócenia Polsce niepodległości i demokracji.Wszystko co robiłem – robiłem z myślą o Polsce. Nawet jeśli mój czyn był niewielki, to stałem po właściwej stronie. A nawet jeśli było to niewiele, gdy rozważyć rzecz w szerszej perspektywie, to było to wszystko co miałem. W istocie było to cale moje życie. Przystąpienie Polski do NATO oznacza prawdziwy koniec zimnej wojny. Miałem honor uczestniczyć w tej wojnie po stronie USA, po stronie NATO, po stronie Polski – przeciwko sowieckiemu Imperium Zła.

joannakuklinskaMsza Święta za spokój duszy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego oraz Jego Małżonki - Joanny, została odprawiona 13 czerwca br. o godz. 16:30 w kościele OO. Kapucynów w Krakowie, przy ul. Loretańskiej 11.

Mszę Świętą zamówiło Stowarzyszenie Sympatyków Płka Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie.

Nie umiera ten, kto trwa w pamięci i sercach żywych

joannakuklinskaZ głębokim żalem zawiadamiamy, że 2 czerwca br. nad ranem - po długiej walce z chorobą odeszła do wieczności Joanna Kuklińska, wdowa po Pułkowniku Wojska Polskiego i Armii Amerykańskiej Ryszardzie Kuklińskim.

Miała  81 lat. Żyła w cieniu męża przeżywając tragedie i dramaty rodziny (śmierć synów Waldemara i Bogdana). Płk. Ryszard Kukliński mówił o Niej Haneczka lub Hanka.

Prosimy  wszystkich o modlitwę, za spokój Jej duszy.

jkkrzyzPrzyjmij, Panie, nasze modlitwy za duszę Twojej służebnicy Joanny – „Hanki” jeżeli pozostała w niej jeszcze zmaza popełnionych na ziemi grzechów, niech ją łaskawie zgładzi Twoje miłosierdzie. Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie a światłość wiekuista niechaj Jej świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

Stowarzyszenie Sympatyków Płka Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie

Andrzej Lorenc

20130215rk1Minęło 9 lat od śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego – polskiego patrioty, ostatniego „Żołnierza Wyklętego” przez PRL i pierwszego polskiego oficera w NATO. Przekazał Stanom Zjednoczonym tajne dokumenty, które pozwoliły zapobiec atakowi Układu Warszawskiego na Zachód, co doprowadziłoby do III wojny światowej.

Dzisiaj możemy powiedzieć, że jest bohaterem nie tylko Polski, jest też bohaterem Europy, która była głównym celem ataku Armii Czerwonej (Armii Rosyjskiej).

To, co miało się stać z Polską, najdobitniej nazwał, przemawiając na pogrzebie płk. Ryszarda Kuklińskiego, Lech Kaczyński, przyszły prezydent Polski: „Gdy rozpoczynał swoją misję dla ratowania Polski, sowieckie imperium było w ofensywie. Gdy wydawało się, że to imperium zawładnie Europą i światem, Pułkownik rozpoczął swoją samotną walkę i odniósł zwycięstwo. Gdyby sowieckie imperium ruszyło na Europę – Polska przestałaby istnieć. I to jest miarą zasług pułkownika Kuklińskiego – jesteśmy. Wciąż mamy niezałatwione rachunki krzywd, ale jesteśmy…”

15 lutego 2013 roku W Muzeum Armii Krajowej w Krakowie w obecności ok. 130 osób dr Jarosław Szarek wygłosił wykład pt. „Bohater  zimnej wojny”. W swoim wystąpieniu omówił postać Wielkiego Patrioty i jego działalność wojskową na tle epoki. Wprowadzeniem do wykładu był wiersz Jana Lechonia „Rejtan” w  mistrzowskim wykonaniu Stanisława Markowskiego. 

20130215rk2Wszyscy uczestnicy spotkania zapoznali się również z repliką szabli i czapki pułkownika, które zostały wystawione na stole prezydialnym.

W spotkaniu zorganizowanym przez Stowarzyszenie Sympatyków pułkownika Ryszarda Kuklińskiego i  Muzeum Armii Krajowej im. Gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” wzięli udział kombatanci oraz przedstawiciele środowisk patriotycznych i niepodległościowych.

Warto dodać, że prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, Ronald Reagan nadał pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu obywatelstwo amerykańskie, a także stopień pułkownika Armii Stanów Zjednoczonych, co było wydarzeniem bez precedensu od czasów Kazimierza Pułaskiego i Tadeusza Kościuszki.

stolicasmolenska14Kraków pamięta o Honorowym Obywatelu (fot. grób Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie, zdjęcie: Mirosław Boruta).

11 lutego 2013 roku odbyły się w Krakowie uroczystości IX rocznicy śmierci śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Msza Święta w intencji Wielkiego Patrioty została odprawiona w kościele OO. Kapucynów, przy ul. Loretańskiej 11, a celebrował ją o. Jerzy Pająk, duszpasterz środowisk kombatanckich.

Andrzej Lorenc

Pułkownik Ryszard Kukliński w obronie honoru Wojska Polskiego poświęcił życie swoje i swojej rodziny. Hasło na sztandarach: Bóg-Honor-Ojczyzna, jest najwyższym wskazaniem służby dla Polski. Dlatego postać i czyn pułkownika Kuklińskiego stanowi dla nas oraz przyszłych pokoleń refleksję i przykład, jak stawiać interes Ojczyzny – ponad wszystkie inne.

Ryszard Kaczorowski,
Prezydent Rzeczypospolitej na Uchodźstwie

O Pułkowniku Kuklińskim krążą różne opinie. Jedne z nich mówią, że był zdrajcą, inne, że był bohaterem. Te pierwsze są propagowane przez byłych działaczy służb bezpieczeństwa i ludzi wystawianych na piedestał przez reżim komunistyczny. Głównym celem Pułkownika było nawiązanie współpracy Wojska Polskiego z Armią Stanów Zjednoczonych. Dlatego w 1972 podjął decyzję o współpracy z amerykanami. Deklaracja Intencji Pułkownika Kuklińskiego, którą złożył na ręce Amerykanów, jest do dzisiaj w tajnych sejfach w Waszyngtonie. Ten akt – niemal polityczny – został uznany za początek największej misji wywiadowczej podczas zimnej wojny.

pulkownikryszardkuklinskiKiedy Kukliński decydował się na współpracę z USA, związek sowiecki był u szczytu swojej potęgi politycznej i militarnej. Droga do opanowania Europy Zachodniej przez Sowietów,  była łatwiejsza niż kiedykolwiek wcześniej, bowiem w Europie narastały nastroje antyamerykańskie i zarazem prosowieckie. Oznaczało to także katastrofalne skutki dla Polski. Istniała supertajna doktryna obronna Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, ale nie była ona w rzeczywistości ani obronna, ani polska. Tak samo zresztą jak Układ Warszawski, który był faktycznie Układem Moskiewskim. Układ składał się przecież z rosyjskich generałów i marszałków, a siedziba była w Moskwie!

Przyjrzyjmy się co głosiła doktryna obronna PRL: Doktryna operacyjna polskich sił zbrojnych jest podporządkowana ogólnej doktrynie strategicznej sił socjalizmu. Nie negując znaczenia obrony, oddajemy priorytet działon zastępczym. Operacyjne zadania Polski w ramach Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego przewidują, że po wybuchu konfliktu zbrojnego Wojska Polskiego mają rozwinąć operację zaczepną na północno – nadmorskim kierunku operacyjnym, na odległość 500 do 800 kilometrów, w pasie 200 do 250 kilometrów, w tempie 60 do 80 kilometrów na na dobę…

Z tego fragmentu i jeszcze kilku innych jasno wynika, że reżim sowiecki planował opanować Europę Zachodnią za pomocą III Wojny Światowej. Dalej czytamy: Za przypuszczalne obiekty uderzeń jądrowych należy, wydaje mi się, uznać: Śląski Okręg Przemysłowy, Warszawę, rejon Trójmiasta, Łódź oraz Poznań, Szczecin, Wrocław, Kraków. Kiedy Ronald Reagan zobaczył się z Michaiłem Gorbaczowem, podczas spotkania wynikł pewien incydent, który zmusił Gorbaczowa do ustępstw. Sekretarz obrony USA, szef Pentagonu Caspar Weinberger, podał Reganowi jakieś dokumenty. Reagan przekazał je Gorbaczowowi, a ten z kolei dał je szefowi Sztabu Generalnego, Siergiejowi Achromiejowowi. Gdy Achromiejow zobaczył dokumenty, momentalnie zbladł. Były to szczegółowe plany lokalizacyjne najważniejszych punktów dowodzenia strategicznego na wypadek wojny atomowej – III wojny światowej. USA miało je namierzone od kilku lat.

Pod koniec lat siedemdziesiątych, to właśnie Kukliński dostarczył te dane Amerykanom. W jaki sposób wykradł supertajne plany Sowietów? W prosty sposób – zdobył ich zaufanie. Kiedy na mapie z planami ataków zaczęło dziać się coś nieoczekiwanego, jeden mały oficer, w samych skarpetkach wszedł na mapę i przestawił chorągiewki, po czym z butami w ręku wrócił na miejsce. Marszałek Ustinow poklepał go po ramieniu i powiedział: „Wot, mołodiec”.  Wtedy właśnie Kukliński był poza wszelkimi podejrzeniami. A już wtedy współpracował z USA od dwóch lat! Przez dziesięć lat współpracy z Amerykanami, Kukliński dostarczał wszelkie informacje. Znalazły się wśród nich m.in. strategiczne rozwinięcie sił zbrojnych Układu Warszawskiego do wojny, radziecki plan mobilizacyjny drugiego rzutu, który stacjonował za wschodnia granicą z Rosją. A także, radzieckie plany mobilizacyjne drugiego rzutu, które stacjonowały w Niemczech. Pułkownik dostarczał dane Amerykanom nie tylko o tym, co Sowieci planują, ale również o tym, czego nie planują. Działał w warunkach maksymalnego zagrożenia. Wyjechał z Polski, kiedy już faktycznie jemu i jego rodzinie zagrażało śmiertelne niebezpieczeństwo.

Dzisiaj mapy i plany wojny atomowej znajdują się w Izbie Pamięci Pułkownika Kuklińskiego na Starym Mieście w Warszawie. W 2010 roku władze miasta, na czele z Prezydent Warszawy chciały zamknąć to miejsce. Warto odwiedzić to miejsce upamiętniające największą akcję wywiadowczą XX wieku i zobaczyć, jak Pułkownik Kukliński patrzył na ręce władz reżimu komunistycznego.

* Wszelkie informacje zaczerpnięte zostały z książki autorstwa Józefa Szaniawskiego „Konrad Wallenrod XX wieku”.

Szanowni Państwo!
7 maja br. jest XV rocznica nadania płk. Ryszardowi Kuklińskiemu honorowego obywatelstwa Krakowa. Pamiętajmy o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim nie tylko przy tej i innych rocznicowych okazjach, ale w codziennym życiu. bo dobrze zasłużył się Rzeczypospolitej.
Serdecznie pozdrawiam,
Andrzej Lorenc – przewodniczący Stowarzyszenia Patriotycznego Sympatyków płka R. Kuklińskiego w Krakowie

(Wszystkie zdjęcia za stroną: polishclub.org)

pulkownikkuklinski1UCHWAŁA NR LXXXI/767/97
Rady Miasta Krakowa z dnia 7 maja 1997 r.
w sprawie nadania Panu Pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu tytułu Honorowego Obywatelstwa Miasta Krakowa.
Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 14 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie
terytorialnym /tekst jednolity: Dz. U. z 1996 r. Nr 13 poz. 74, zm.: Dz. U. Nr 58 poz. 261, Nr 106 poz. 496 i Nr 132 poz. 622, z 1997 r. Nr 9 poz. 43/ oraz § 3 ust. 4 Statutu Miasta Krakowa /Gaz. Urz. MK z 1996 r. Nr 8 poz. 42/ – Rada Miasta Krakowa uchwala, co następuje:
§ 1.
Rada Miasta Krakowa nadaje Panu Pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu
tytuł Honorowego Obywatela Miasta Krakowa.
§ 2.
Wykonanie uchwały powierza się Zarządowi Miasta Krakowa.
§ 3.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Przewodniczący Rady
Stanisław HANDZLIK

RYSZARD JERZY KUKLIŃSKI

Panie Przewodniczący ! Panie Prezydencie !
Panie i Panowie Radni Miasta Krakowa! Szanowni Państwo!

Jestem bardzo… bardzo wzruszony i… onieśmielony… Nigdy nie miałem wątpliwości, że DO WOLNEJ POLSKI – do ziemi mych przodków, mego dzieciństwa, dojrzałego życia i czynu, który przecież tej Polsce był poświęcony – WRÓCĘ.

Nie sądziłem jednak, że moja droga do kraju, tak wyboista i długa, prowadzić będzie w końcu aż przez gród królewski, który nobilituje swym dziedzictwem ludzi naprawdę wybitnych.

Ja tak wysoko nigdy nie mierzyłem i nie mierzę. Uważam się za zwykłego żołnierza Rzeczypospolitej, który nie dokonał niczego, co wykraczałoby poza święty obowiązek służenia swojej Ojczyźnie w potrzebie. To, co być może wyróżnia mnie z ogromnej liczby ludzi zaangażowanych w przemiany historyczne Polski i Europy, to specyfika misji, jakiej się podjąłem i konsekwencje, jakie to powoduje.

pulkownikkuklinski2Ciągle więc jest mi trudno uwierzyć że:

- wszystko, co w tej chwili przeżywam, dzieje się naprawdę tu w Krakowie, a nie w moich snach o Polsce;
- że Rzeczpospolita jest już dziś państwem suwerennym, a Polacy mogą bez zahamowań nie tylko mówić o swych zmaganiach z imperium zła,” ale jednego z uczestników tych zmagań (jakimś zrządzeniem losu właśnie mnie) tak wysoko uhonorować.

Panie Przewodniczący! Panie Prezydencie! Panie i Panowie Radni!

Waszą decyzję o nadaniu mi Honorowego Obywatelstwa Królewskiego Miasta Krakowa przyjąłem jako najwyższe wyróżnienie, jakie za życia mogłem otrzymać, ale także, a może przede wszystkim, jako bardzo jednoznaczne, stanowcze i skuteczne opowiedzenie się społeczności Krakowa za przywróceniem – odebranej mi czci i mojego dobrego imienia.

Wasze zaproszenie do Krakowa okazało się zaproszeniem do Ojczyzny. Z całego serca, jak mogę najgoręcej, za to wszystko dziękuję. W tym momencie chciałbym skorzystać z obecności reporterów radia i telewizji polskiej, aby skierować wyrazy mojej ogromnej wdzięczności także pod adresem tych wszystkich osób, instytucji, organizacji społecznych i politycznych, a także mediów, które odrzuciły peerelowską hierarchię wartości, na przestrzeni ostatnich dziewięciu lat występowały na rzecz mojej rehabilitacji.

Ich lista jest tak długa, że odczytam ją przy innej okazji. Nie mogę natomiast nie podziękować z tego miejsca największemu żyjącemu polskiemu poecie – Zbigniewowi Herbertowi, którego list otwarty do byłego Prezydenta RP przyjąłem jako akt moralnego oczyszczenia mojego imienia.

Z satysfakcją przyjmuję coraz większe zrozumienie przez społeczeństwo polskie rzeczywistych celów, intencji i motywacji, które mną kierowały. Mam nadzieję, że zrozumienie to stanie się kiedyś powszechne, kiedy opinia publiczna będzie miała możliwość zapoznania się z faktami i dokumentami przygotowywanej w tamtych latach przez „imperium zła” wojny „wyzwoleńczej” w Europie.

Imperium to nie było ani słabe, ani małe, ani „pokojowe” jak usiłują to dziś przedstawiać niektórzy emerytowani generałowie LWP [Ludowego Wojska Polskiego].

Jego peerelowskim fundamentem wstrząsnął zjednoczony naród pod biało-czerwonymi sztandarami „Solidarności.” Ale jego militarnym wyzwaniom w Europie i świecie mógł sprostać jedynie – świadomy zagrożeń i odpowiednio reagujący – sojusz obronny wolnego świata – NATO.

Nie potrafię powiedzieć Państwu, na ile tajna, skierowana przeciwko imperium misja, w której jako Polak i żołnierz miałem honor i zaszczyt uczestniczyć, była skuteczna czy choćby pomocna. Wierzę jednak głęboko, że leżała ona w najżywotniejszym interesie zniewolonej i podporządkowanej imperialnym celom ZSRR Ojczyzny i szła drogą wiodącą Polskę do Wolności, a nigdy przeciw.

pulkownikkuklinski3Misja ta nie miałaby żadnych szans powodzenia bez zaangażowania przywódczego mocarstwa świata zachodniego – Stanów Zjednoczonych, ale nie była ona wymysłem amerykańskim. Myśl o niej krystalizowała się i dojrzewała na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych tu w Polsce, między Wisłą i Bobrem, w środowisku oficerów pionu operacyjnego LWP, a więc tych, którzy zajmowali się przygotowaniem PRL i jej sił zbrojnych do wojny „socjalistycznego imperium” z Zachodem.

Początkowo wszystko sprowadzało się do zgłaszania w trybie służbowym postulatów, aby w doktrynie i praktyce militarnej Układu Warszawskiego odstąpić od samobójczych koncepcji ofensywnych i zająć się obroną sensu stricto. Dopiero później, kiedy te realistyczne postulaty nie tylko żadnych skutków nie powodowały, ale nawet nie znalazły zrozumienia, w środowisku tym zaczęto się zastanawiać, czy w istniejących realiach możliwe było jakieś wyjście, aby „Polak nie był mądry po szkodzie,” to znaczy, czy możliwe było sformułowanie i realizacja jakiejś własnej koncepcji obronnej, która mogłaby uchronić naród przed grożącym mu holokaustem. Nie było to jeszcze żadne sprzysiężenie, a tylko ostrożne wzajemne sondaże i rozpoznanie ludzi podobnie myślących.

Przykład Czechosłowacji – gdzie memorandum grupy oficerów Akademii Wojskowej im. Klementa Gottwalda postulujące odcięcie się od polityki militarnej ZSRR oraz ustanowienie równej obrony wszystkich granic było głównym powodem inwazji – dowodził, że jakakolwiek reforma machiny wojennej imperium nie jest możliwa. Ponieważ nie można było dogadać się z „sojusznikiem” w ostrożnej wymianie myśli, w nie wypowiadanych do końca zdaniach zaczęto zastanawiać się, czy nie warto by zacząć rozmawiać z narzuconym Polsce „przeciwnikiem.”

Za takim rozumowaniem przemawiały polskie racje wojskowe, polityczne i historyczne. Duża część kadry oficerskiej LWP, zwłaszcza ta, która słuchała Radia Wolna Europa, miała świadomość, że Związek Radziecki, który napadł na Polskę i w zmowie z Hitlerem podzielił się polskim łupem, na którym ciążyły zbrodnie masowej deportacji polskiej ludności, Katyń i zdrada Powstania Warszawskiego, nie był sojusznikiem, lecz ciemiężycielem, który Polskę zniewolił, narzucił jej wasalne rządy i komunistyczny system.

Wśród kadry LWP nie byłem wyjątkiem, który prawdziwego sprzymierzeńca Polski w walce o odzyskanie niepodległości postrzegał w Stanach Zjednoczonych. Żałosny rezultat Jałty sprawił, że uwolnienie Polski i innych narodów Europy stało się celem strategicznym tego mocarstwa.

Użycie LWP do sprzecznego z interesem Polski zdławienia Praskiej Wiosny, a następnie do masakrowania własnej ludności na Wybrzeżu przesądziło o przejściu od enigmatycznych słów i chęci do czynu.

Misja, której się podjąłem, a która w powszechnym odczuciu rozumiana jest jako działalność szpiegowska czy wywiadowcza, była w swej istocie desperacką próbą nawiązania operacyjnej (ponad głowami władców PRL) współpracy wojskowej z USA w celu zapobieżenia wojnie oraz wsparcia wysiłków amerykańskich zmierzających do rozwodnienia i zburzenia metodami pokojowymi porzadku jałtańskiego oraz przywrócenia Polsce niepodległości i demokracji.

Przygotowania, które skupiały się wokół opracowania koncepcji tej współpracy trwały ponad rok. Latem 1972 roku w czasie rutynowej, operacyjnej podróży polowej poświęconej studiowaniu Zachodniego Teatru Działań Wojennych, koncepcję tę przedstawiłem Amerykanom.

Amerykanie „gałązkę oliwną” od LWP przyjęli z nie ukrywanym zadowoleniem, ale na żadne układy i współpracę z jakąkolwiek konspiracją czy sprzysiężeniem nie chcieli się zgodzić. Byli zdania, że w warunkach pokoju operacyjna (tajna) współpraca ze zorganizowaną wojskową opozycją nie ma szansy przetrwania nawet roku, a może tylko kilku miesięcy i że wszystko może skończyć się tragicznie dla nas i dla sprawy.

pulkownikkuklinski4W ten sposób na placu boju zostałem sam – w odczuciu pewnej części społeczeństwa w dalszym ciągu człowiek bez honoru, który działał na szkodę Polski. Wierzę, że historia to kiedyś skoryguje.

PRL – jak to stwierdziłem w swoim oświadczeniu po umorzeniu prowadzonego przeciwko mnie dochodzenia we wrześniu ubiegłego roku – była państwem zniewolonym, ale zachowanie jego odrębności łączyło się nierozerwalnie z istnieniem Polskich Sił Zbrojnych i było tej odrębności niezbędnym atrybutem. Z ta myślą, wierząc w możliwość wywalczenia przez Polskę niepodległości, w czym armia mogłaby być czynnikiem decydującym, przez ponad 34 lata nosiłem mundur żołnierza wojska polskiego i jestem z tego bardzo dumny.

Przyjętej na siebie misji nie tylko nigdy nie przeciwstawiałem ofiarnej służbie moich byłych towarzyszy broni, ale także nie stawiałem jej wyżej. Zbiorowe przeciwstawianie się sowieckiej hegemonii w wojsku było niemożliwe i niecelowe.

Byli wśród nas ludzie, którzy w służalczości wobec ZSRR widzieli dla siebie drogę do kariery i awansów. W ogromnej większości było to jednakże wojsko głęboko patriotyczne, a kadra przejęta troską o bezpieczeństwo i los naszego państwa.

Dziś z wielką nadzieją patrzę na moją Ojczyznę. Z dumą czytam w prasie amerykańskiej korespondencje z Warszawy.

Przed kilku laty stanęła przed Polską ogromna szansa. Głęboko wierzę, że Polska tę szansę w pełni wykorzysta: że umocni demokrację, dokończy budowę prężnej gospodarki rynkowej i zintegruje się z instytucjami świata zachodniego.

Wierzę, że dzięki temu pokona dystans cywilizacyjny dzielący ją od najbardziej zamożnych krajów świata. Wierze także, iż wspólna wizja przyszłości pomoże nam Polakom w przezwyciężeniu naszych sporów, których część ma wciąż swoje źródło w przeszłości.

Szanowni Państwo!

W latach okupacji byłem małym chłopcem, ale dobrze zapamiętałem i nosiłem w głębi swej duszy hasło wyhaftowane przez kobiety wileńskie na sztandarze, który podziemnymi szlakami dotrzeć miał do dywizjonu polskich lotników na ziemi brytyjskiej: MIŁOŚĆ ŻĄDA OFIARY.

Kiedy w Ludowym Wojsku Polskim zaczęto odbierać mi wiarę i przekonania, które wyniosłem z mojego skromnego domu, ze szkoły, z kościoła – do tego hasła dodałem jeszcze jedno słowo:

pulkownikkuklinski5MIŁOŚĆ ŻĄDA OFIARY I WIERNOŚCI – wierności dla jednego Boga i jednej, jedynej Ojczyzny – POLSKI.

Dzisiejsza piękna uroczystość, Honorowe Obywatelstwo Królewskiego Miasta Krakowa, które od dzieciństwa jawiło mi się jako serce i dusza Polski, utwierdza mnie w przekonaniu, że był to słuszny wybór.

Jeszcze raz za wszystko dziękuję.

Ryszard Jerzy Kukliński

Kraków, 29 kwietnia 1998 roku

miroslawborutatomaszkorneckiMirosław Boruta, Tomasz Kornecki

Mija ósma rocznica śmierci pułkownika  Ryszarda Kuklińskiego. W sobotę, 11 lutego rano zostały złożone wieńce przy Jego popiersiu, m.in. od Towarzystwa im. dra Henryka Jordana (przewodniczący, p. Kazimierz Cholewa) oraz Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej (wiceprzewodnicząca, p. Maria Machl). Następnie, w kościele OO. Kapucynów okolicznościową mszę świętą i homilię wygłosił o. Jerzy Pająk, kapelan środowisk niepodległościowych. O godz. 13:00 rozpoczęła się natomiast – w krakowskim Muzeum Armii Krajowej – specjalna sesja poświęcona bohaterskiemu pułkownikowi, której głównym punktem była prelekcja p. Anny Zechenter z Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie, zatytułowana „Samotny przeciwko Imperium” (Mirosław Boruta).

Niestety, wcześniej doszło do profanacji pomnika przez nieznanych jeszcze chuliganów i durniów. Na ten temat z Kazimierzem Cholewą, prezesem Towarzystwa im. dra H. Jordana rozmawia Tomasz Kornecki.

- Witam serdecznie.

- Dzień dobry.

- Mija kolejna rocznica śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Przyszliście Państwo, by złożyć wieńce i kwiaty pod popiersiem Pułkownika. A zastaliście Państwo sprofanowany pomnik.

profanacja- Przyszedłem o 9.00 żeby przygotować popiersie do uroczystości i zastałem wraz z kolegą sprofanowany pomnik. Pojawił się napis: „zdrajca”, zamalowany napis „pułkownik”. To oczywiście sprawa polityczna. Obecnie do prezydenta zgłasza się jako doradca Wojciech Jaruzelski. Zamiast zdegradować Jaruzelskiego i nadać stopień generała pułkownikowi Kuklińskiemu mamy sytuację odwrotną. W Parku Jordana jest wiele popiersi bohaterów takich jak popiersie pułkownika Kuklińskiego. Tu są najwięksi Polacy XX wieku. Dziś, zamiast spokojnie oddać im cześć, zastajemy taką profanację.

- Zresztą nie po raz pierwszy.

- Tak, to już drugi raz. Pierwszy raz profanacja miała miejsce z 12 na 13 grudnia, teraz z 10 na 11 lutego.

- Dlaczego dwadzieścia kilka lat po 1989 roku Ryszard Kukliński nie otrzymał stopnia generała?
 
- Dlatego, że istnieje pewien układ. Ci, którzy wprowadzili stan wojenny uważają że są bohaterami, a Kukliński to zdrajca. Jest odwrotnie. Oni powinni iść do więzień i ponieść karę. Jak było przestępstwo powinna być kara. A  obecnie to bohaterowie są niszczeni.

- A popiersia bohaterów oglądać mogą Państwo w Parku Jordana. Dziękuje za rozmowę.

- Dziękuję bardzo.

I jeszcze linka do fotoreportażu z uroczystości, autorstwa p. Tomasza Korneckiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Lutego2012tk